Dodaj do ulubionych

Dziękuję ci, Włodku

22.03.09, 18:30
na Ukrainie (nie całej) do dnia dzisiejszego nie dokonano
prawdziwego osądu ani szaleństw ukraińskiego nacjonalizmu ani
ideologów tego ruchu.Bandera nie był jedyny.wprost przeciwnie-masowe
nadawanie imion zasłuzonych upowców ulicom,stawianie pomników,
świadczą o tym,że dopiero teraz zaczyna się tworzyć nowa legenda
nacjonalizmu.na uwagę zasługuje fakt,że również Ukraińcy,
obywatele RP dają publiczny wyraz swoim szowinistycznym przekonaniom.
powszechnie zaprzecza się wymordowaniu kilkudziesięciu tysięcy
Polaków,najczęściej w wyjątkowo okrutny sposób.
ta tragiczna karta w stosunkach polsko-ukraińskich jest otwarta i
podejrzewam,że jeszcze długo tak będzie.polskie próby zamknięcia
pamięci o tych wydarzeniach bez potępienia winnych w imię wyższej
racji stanu są skazane na niepowodzenie.historia dowiodła
wielokrotnie,że wszelkie próby jej zakłamania po latach wybuchają z
większą siłą.Marcin Wojciechowski do grupy zakłamywaczy historii
niestety należy.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Priorytety 23.03.09, 03:09
      venus99 napisał:

      polskie próby zamknięcia
      > pamięci o tych wydarzeniach bez potępienia winnych w imię wyższej
      > racji stanu są skazane na niepowodzenie.historia dowiodła
      > wielokrotnie,że wszelkie próby jej zakłamania po latach wybuchają z
      > większą siłą.Marcin Wojciechowski do grupy zakłamywaczy historii
      > niestety należy.

      *************************

      Marcin Wojciechowski kieruje się dziwnie pojętą racją, która nakazuje mu za
      wszelką cenę utrzymać napięcie między Warszawą, a Moskwą.

      Zupełnie bezpodstawnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę wspomnienia tych kresowiaków,
      co przeżyli wojnę. Dla nich przejście Armii Czerwonej było zjawiskiem względnie
      neutralnym i naturalnym dla zawieruchy wojennej.

      Krasnoarmiejcy walczyli przede wszystkim z Niemcami i starali się przejąć
      kontrolę nad terytorium ówczesnej RP. Mordy i rabunki były skutkiem ubocznym
      przejścia wojska.

      Priorytetem UPA/OUN była eksterminacja cywilnej ludności polskiej, a skutkiem
      ubocznym potyczki z armią radziecką czy niemiecką.

      Nad tą właśnie różnicą nie da się przejść do porządku dziennego.

      Nie pomoże nawet argumentacja akcją "Wisła". Ta akcja odbyła się po rzezi
      wołyńskiej, a nie przed. Akcja "Wisła" nie rozgrzesza OUN/UPA ze zbrodni
      ludobójstwa.

      • przemek05 Re: A to sie kresowiacy uciewszyli, 24.03.09, 00:47
        ... ze nagle znalezli sie za granica, w zwiazku z czym maja rodzinne
        strony porzucic i na Ziemie Odzyskane sie udac. Rzeczywiscie, bylo
        to "wzglednie neutralne" :-)
    • post84 Dziękuję ci, Włodku 23.03.09, 12:37
      Panie Marcinie, porównując banderowców do Ognia i Łupaszki wykazuje się Pan, i
      to najdelikatniejsze określenie jakie mi przychodzi do głowy, kompletnym
      dyletanctwem.

      Mam wrażenie, że cała akcja GW przeciw kultowy UPA na Ukrainie (jak najbardziej
      słuszna) służy tylko i wyłącznie cichemu dokopaniu IPNowi.

      Co ma Łupaszko wspólnego z UPA? Tylko Pan i redakcja GW wie.

      P.S Wśród dziennikarzy panuje niepisana zasada, "nie ważne co o tym wiem, ważne
      co o tym napiszesz". Pana artykuł jest jednym z wielu dowodów funkcjonowania tej
      zasady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka