maruda.r 23.03.09, 17:43 "Skoro jednak zewsząd słychać okrzyk "łapaj złodzieja", warto uważnie patrzeć na czapki tych, którzy krzyczą." ******************************* Zazwyczaj są moherowe. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
myslacyszaryczlowiek1 Ryba psuje się od głowy 24.03.09, 12:54 To podaj przykłady moherów. PIS w walce z przekrętami posunął się do podsłuchów we własnych szeregach, utworzył CBA. A tu wystarczyło 1.5 roku rządów PO. !!! Przykłady !!! ajax16 19.03.09, 15:37 Odpowiedz *- Wiceminister zdrowia i jednocześnie poseł Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Grzegorek został w czerwcu 2007 oskarżony o przyjęcie ponad 20 tysięcy złotych łapówek od koncernu farmaceutycznego Johnson&Johnson. Smaczku sprawie dodaje fakt, że Grzegorek już po przestawieniu mu 7 zarzutów o korupcję dokonał następnego czynu karalnego, mianowicie przekupił Andrzeja G., świadka w śledztwie przeciwko sobie i nakłonił go do wycofania obciążających zeznań. Tenże sam Krzysztof Grzegorek, obecnie poseł, został w styczniu 2009 sfotografowany przez `Fakt', gdy pijany spał na podłodze sejmowego korytarza. *Posłanka Plaformy Obywatelskiej, Lidia Staroń zarobiła kilkaset tysięcy złotych, korzystając na skonstruowanej przez siebie nowelizacji prawa spółdzielczego. Dzięki znowelizowanej ustawie posłanka uwłaszczyła w 2008 r. lokal usługowy na gruncie, który wart jest kilkaset tysięcy złotych. Zapłaciła... 749 zł. *Poseł Platformy Obywatelskiej, Norbert Wojnarowski, który zgłosił w Sejmie projekt ustawy o ZOZ-ach (ustawa umożliwia wierzycielom przejmowanie szpitali za długi) jest prywatnie udziałowcem firmy handlującej długami szpitali i wspólnie z żoną ma 48% udziałów w firmie Progres, kierowanej przez jego ojca, notabene działacza PO na Dolnym Śląsku. Nawet Chlebowski i Pitera stwierdzili, że takie postępowanie jest nieuczciwe, ale Wojnarowskiemu włos z głowy nie spadł i dalej robi swoje. *Waldy Dzikowski, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, poseł który nie zrezygnował z mandatu, gdy pojawiły się wobec niego zarzuty o korupcji. Dzikowski był oskarżony o to, że jako wójt gminy Tarnowo Podgórne wziął 80 tysięcy łapówki od przedsiąbiorcy. Prokuratura umorzyła śledztwo wobec niego ze względu na nieuchylenie Dzikowskiemu immunitetu przez Sejm RP. Tak przy okazji - gdzie wasze standarty posłowie Platformy i deklaracje, że nigdy nie będziecie ukrywać się za immunitetem poselskim? *Poseł Platformy Obywatelskiej Sejmu V Kandencji, kandydat PO prezydenta Krakowa, Tomasz Szczypiński, został zatrzymany przez ABW w sprawie nieprawidłowości przy sprzedaży gruntów w Krakowie. Prokuratura zarzuciła Szczypińskiemu, że gdy był we władzach miasta Krakowa, wziął co najmniej 120 tysięcy łapówki od dwóch biznesmenów. Grozi mu 10 lat więzienia. *Działacz Platformy Obywatelskiej w Lublinie, były dyrektor Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, Mirosław B, w zamian za wart osiem milionów złotych pałac Potockich w Olesinie koło Kurowa, oferował łapówkę 80 tysięcy złotych. Działacz Platformy został aresztowany i grozi mu osiem lat więzienia. Nie udało mi się dotrzeć do pełnego nazwiska, gdyż wszędzie w prasie i w sieci nazywany jest Mirosławem B. *Podejrzewany o wyprowadzenie partyjnych pieniędzy i zawieszony przez władze Platformy Obywatelskiej Marcin Rosół, zamiast do trafić do sądu - awansował. Rosół, były dyrektor Biura Klubu Parlamentarnego PO wspólnie z Piotrem Wawrzynowiczem, wiceskarbnikiem Platformy Obywatelskiej, miał przez lata wyprowadzać pieniądze z partyjnej kasy, a proceder ten trwał od czasu wyborów do europarlamentu w 2004 r. Po wyjściu na światło dzienne tych rewelacji władze PO zawiesiły Rosoła w obowiązkach szefa biura. Zapowiedziały też skierowanie wniosku do prokuratury o zbadanie sprawy, ale wbrew zapowiedziom nigdy tego nie zrobiły. Zrobił to za nie jeden z wyborców i pod koniec października 2007 roku wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa w trakcie kampanii wyborczej na szkodę PO i przewodniczącego Donalda Tuska. Prokuratura uznała, że `zawiadomienie ma ręce i nogi 15 grudnia 2007 zostało wszczęte postępowanie w tej sprawie'- stwierdził Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Po kilku miesiącach śledztwo umorzono, gdyż wielu informatorów wycofało swoje zeznania, a Rosół z rekomendacji właśnie Platformy Obywatelskiej dostał miejsce w zarządzie Agencji Rozwoju Mazowsza, po czym przygarnął go Drzewiecki do Ministerstwa Sportu na stanowisko szefa gabinetu politycznego. Na kogo ma haki Rosół? Dla uzupełnienia faktów z życia Marcina Rosoła dodam, że pełnił funkcję pełnomocnika finansowego sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej, a wcześniej pracował jako asystent sekretarza generalnego Platformy Grzegorza Schetyny i lidera PO Donalda Tuska. *Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie zatajenia prawdy w oświadczeniach majątkowych przez senatora Łukasza Abgarowicza z Platformy Obywatelskiej. Senator próbował ukryć ponad 700 tys. Zł *Po wpłaceniu 350 tys. zł kaucji, po ponad roku aresztu, w jesieni 2007 na wolność wyszedł Paweł Bujalski, były wiceprezydent Warszawy, były polityk Platformy Obywatelskiej i główny oskarżony w procesie w sprawie korupcji w dawnym warszawskim samorządzie - zwanej "układem warszawskim". Bujalskiemu, zarzucono m.in. wzięcie w latach 90. blisko miliona zł łapówek m.in. za zgodę na budowę hotelu Intercontinetal. *Pełnomocnik prawny Platformy Obywatelskiej, Jacek Dubois, od lat zasiada w radzie nadzorczej J&S Energy (to właśnie tej spółce wicepremier Waldemar Pawlak skasował prawie pół miliarda złotych kary). Mecenas Dubois został też `obrońcą społecznym' byłej posłanki Platformy Obywatelskiej oskarżonej o korupcję, Beaty Sawickiej; nie dość, że za jej obronę nie wziął grosza, to na dodatek pożyczył Sawickiej 300 tysięcy zł na kaucję. Kilka miesięcy później kancelaria mecenasa Dubois dostała od rządu Platformy Obywatelskiej, w trybie bezprzetargowym, kontrakt wart 600 tysięcy na obsługę prawną budowy stadionu narodowego. Dziwi mnie, że mecenasowi Dubois nie przygląda się bliżej wymiar sprawiedliwości, ale być może jeszcze o nim usłyszymy. *36-letni senator PO przewodniczył komisji gospodarki narodowej, pracującej nad specustawą o sposobach przeprowadzenia likwidacji stoczni w Gdyni i Szczecinie. Zgłaszał do niej poprawki. Ustawa weszła w życie 6 stycznia. Kilka tygodni później okazało się, że firma Work Service, której Misiak jest współwłaścicielem, bez przetargu dostała lukratywne zlecenie na realizację tego, co w ustawie zapisano - pisze "Gazeta Wyborcza". Odpowiedz Link Zgłoś
spluwa-orginal Re: Ryba psuje się od głowy 24.03.09, 21:53 TAá lista jest tak pieknie napisana jakby Kaczynski ia dyktowal. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Na Zakowskim gore juz nie tylko czapka 24.03.09, 14:03 ale caly Zakowski gore.Gdzie byles Zakowski, zeby podpowiedziec Tuskowi o G20? Chwaliles go wtedy za lizanie sapogow Putina i wydawalo ci sie "myslicielu", ze to wystarczy.Nie mysl, ze glupi narod pozwoli bez konca dac sie manipulowac jak Jadwiga Staniszkis, kiedy przy pomocy hipnozy wmowiles jej, ze figuruje na liscie Wildsteina jako TW.Zakowski nie truj. Wałszawianka w łatuszu Odpowiedz Link Zgłoś
pioro111 Czapka gore 24.03.09, 14:17 Tak Tak czapka zaczyna się palić ale na głowie "Słońca Peru" ta idiotyczna czapeczka z tamtejszej cepelii!!! Lepszy Moher wydziergany na drutach przez babcię emerytkę z której tak sie naśmiewacie lefuckowie!!! Wasz guru Schechter już długo nie pociągnie tej swojej gadzinówki!!! I przeniesie się wzorem Łuczywa do innej świetlanej przyszłości. Razem z bandyta swoim bratem Stefanem i tatusiem zdrajcą i zbrodniarzem!!! Powyżej wyliczono korupcję POpaprańców!!! jeszcze Gronkowiec-Twist trochę nagród wam rozda i będzie PO was!!! he he Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 dlaczego POstUB arakuje opozycję tak jak kiedyśUB? 24.03.09, 19:17 te same metody ta sama mentalność te same nazwiska ludzie inni, młodsi czy to dzieci tamtych UBowców? Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Jacek Żakowski jest postacią symboliczną 24.03.09, 19:54 Jacek Żakowski jest postacią symboliczną. Co więc symbolizuje? Otóż jest on tylko lepszym przedstawicielem pewnego gatunku polityków, czasem dziennikarzy, którzy, z jakiegoś niejasnego powodu, są tak nieprawdopodobnie nafaszerowani złością, nieustanną, chorą złością, że jak zaczynają mówić, a retorycznie są często bardzo dobrze przygotowani, natychmiast robią kolosalne wrażenie. Znamy ich na ogół bardzo dobrze. Wśród polityków są to Władysław Frasyniuk, Stefan Niesiołowski, być może, retorycznie troszkę słabszy, Lech Wałęsa; wśród dziennikarzy choćby Tomasz Wołek, czy Andrzej Celiński. Zawsze się zastanawiałem, czemu oni tacy są. Dlaczego, kiedy chcą powiedzieć, że ktoś kłamie, to mówią, że kłamie jak pies, brudny do tego. Kiedy chcą powiedzieć, że ktoś się myli, to mówią, że ten ktoś to chory na mózg półgłówek. Kiedy chcą powiedzieć, że kogoś nie lubią, to od razu dodają, że ten ktoś jest pokraczny, no i spocony. Dlaczego, jak grupa obywateli dokona innego wyboru, niż któryś z nich, to oni nie powiedzą, że ci ludzie są na przykład głupi. Natomiast błyskawicznie sklasyfikują ich, jako bydło. Albo śmieci. Podpowiada mi jeden z moich oczytanych znajomych, że w ten sposób pisał Lenin. Ze to jest język pierwszej, wielkiej, poważnej rewolucji. No ale dlaczego Lenin tak pisał? Czyżby to był obowiązujący styl, przenoszony na obecne czasy przez uzdolnionych uczniów tego męża? A może był to wewnętrzny, psychiczny problem samego Lenina? No i też psychiczny problem Celińskiego, Frasyniuka, Wołka, Żakowskiego i innych? Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr A z czym tam wejdziemy? 24.03.09, 20:32 Z naszym potencjałem gospodarczym? I tak go mają bo został sprywatyzowany za granicę. Z naszym potencjałem intelektualnym? Wystarczy poczytać gazety, posłuchać naszych przywódcow, deputowanych. Co byśmy zaproponowali? Bić ruskich, krzewić wiarę, rodzic dzieci no i wierzyć w nasze przesłanie narodu wybranego. Odpowiedz Link Zgłoś