Dodaj do ulubionych

"Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie

29.03.09, 16:14
a nie było transparentu "aborcja terapeutyczna - tak" ?
Obserwuj wątek
    • balrog008 Niegdyś bastion katolicyzmu- a teraz? 29.03.09, 16:28
      Zadziwiające, jaką wodę z mózgu potrafili zrobić Hiszpanom rządzący przez
      ostatnie 30 lat socjaliści. Tym bardziej, że niedawno Zapatero znowu wygrał wybory.
      100% poparcia! Choć nie liczę na sukces...
      • blackeagle To Aznar był socjalistą? 30.03.09, 20:58
        czy tylko mi się wydaje czy nie masz racji o mówieniu o 30-to letnich rządach
        socjalistów?
    • maaac Dozwolone nie oznacza nakazane. 29.03.09, 16:29
      Chciałbym to przypomnieć wszystkim antyaborcjonistom. Jakby ludzie
      tak byli wierzący jak to deklarują w ogóle nie potrzebne było by
      prawo - przykazania by wystarczyły.
      Prawo oznacza porażkę działalności misyjnej Kościoła. Jeżeli mimo
      ponad 90% "katolickości" danego kraju dalej są aborcję to oznacza że
      albo aborcja czasem jest "mniejszym złem", które należy wybrać wbrew
      temu co mówi mocno oderwany od życia aparat kościelny, albo powinni
      sobie darować te "90 kilka procent" wierzących.
      • fagusp Dzięki, bo niedoczytałem. 29.03.09, 17:43
        Sądząc po zaciekłości protestu pomyślałem, że hiszpańskie prawo
        nakazuje im się skrobać. Samcom, zakonnicom i kobietom po menopauzie
        w szczególności (sądząc po reprezentacji na proteście).
        • viornisko Re: Dzięki, bo niedoczytałem. 29.03.09, 19:10
          lepiej byłoby, gdyby te 16-latki przyszły, oczywiście bez wiedzy rodziców i
          powiedziały jakie to fantastyczne zabić własne dziecko.
          • drugi-ryszard55 Re: Dzięki, bo niedoczytałem. 29.03.09, 19:54
            viornisko nie podniecaj sie tak moco.Kto tu mowi o zabijaiu dzieci.
            Co sie tak zoladkujesz i tak nie zatrzymasz postepu.Nie kazdy jest
            katolikiem.Ale nie o to chodzi. Wyolbrzymiasz wszystko,z zygoty robisz
            dziecko, ale za to celowo nie piszesz 12 a 16 latki.Ta prymitywna socjo
            technika dziala tylko na debili.Masz prawo tak robic,ale uwazaj bo twoj
            Bog sie obrazi i zabroni ci glosic kazan.
            • swinia_spigelmana a jak ci zajebie to bedzie skrobanka? 29.03.09, 21:26
              to w koncu tylko uszkodze plod o pare lat starszy. Co nie?
              • maaac Re: a jak ci zajebie to bedzie skrobanka? 31.03.09, 17:46
                Nie. Jest różnica pomiędzy komórką ludzką, a człowiekiem. Inaczej
                każda polucja, każda miesiączką, a nawet skaleczenie się było by
                morderstwem.
      • viornisko Re: Dozwolone nie oznacza nakazane. 29.03.09, 19:09
        Na grzech nie pozwalać, to jedna z zasad chrześcijaństwa. Tolerując zabijanie, i
        nie tylko, człowiek jest za nie współodpowiedzialny.
        • maaac Re: Dozwolone nie oznacza nakazane. 31.03.09, 17:44
          Możesz wskazać odpowiednie wersety Biblii? Poza tym gdzie w nauce
          chrześcijańskiej jest że "potencjalna" możliwość grzeszenia jest
          grzechem? Dla mnie grzechem zawsze był konkretny czyn lub planowanie
          tego czynu, a odkąd jest sama możliwość?
          • tychik1 Re: Dozwolone nie oznacza nakazane. 01.04.09, 15:21
            viornisko napisał:
            >Na grzech nie pozwalać, to jedna z zasad chrześcijaństwa.
            >Tolerując zabijanie, i nie tylko, człowiek jest za nie
            >współodpowiedzialny.

            maaac napisał:

            > Możesz wskazać odpowiednie wersety Biblii? Poza tym gdzie w nauce
            > chrześcijańskiej jest że "potencjalna" możliwość grzeszenia jest
            > grzechem? Dla mnie grzechem zawsze był konkretny czyn lub
            >planowanie tego czynu, a odkąd jest sama możliwość?

            T:
            Jak ta druda wypowiedź ma się do pierwszej to naprawdę nie rozumiem?
            Jakkolwiek przepraszam że sią wtrącam,ale pomyślałem że może te dwa
            fragmenty z Biblii które sobie teraz przypomniałem będą Wam pomocne.

            Z Księgi Ezechiela 3:16
            Prorok strażnikiem
            3:16) A gdy upłynęło siedem dni, Pan skierował do mnie to słowo:
            17) «Synu człowieczy, ustanowiłem cię stróżem nad pokoleniami
            izraelskimi. Gdy usłyszysz słowo z ust moich, upomnisz ich w moim
            imieniu. 18) Jeśli powiem bezbożnemu: "Z pewnością umrzesz", a ty go
            nie upomnisz, aby go odwieść od jego bezbożnej drogi i ocalić mu
            życie, to bezbożny ów umrze z powodu swego grzechu, natomiast Ja
            ciebie uczynię odpowiedzialnym za jego krew. 19) Ale jeślibyś
            upomniał bezbożnego, a on by nie odwrócił się od swej bezbożności
            i od swej bezbożnej drogi, to chociaż on umrze z powodu swojego
            grzechu, ty jednak ocalisz samego siebie. 20) Gdyby zaś sprawiedliwy
            odstąpił od swej prawości i dopuścił się grzechu, i gdybym zesłał na
            niego jakieś doświadczenie, to on umrze, bo go nie upomniałeś z
            powodu jego grzechu; sprawiedliwości, którą czynił, nie będzie mu
            się pamiętać, ciebie jednak uczynię odpowiedzialnym za jego krew.
            21) Jeśli jednak upomnisz sprawiedliwego, by sprawiedliwy nie
            grzeszył, i jeśli nie popełni grzechu, to z pewnością pozostanie
            przy życiu, ponieważ przyjął upomnienie, ty zaś ocalisz samego
            siebie».

            I z Ew.Św.Mateusza 18:15
            Upomnienie braterskie

            18:15) Gdy brat twój zgrzeszy <przeciw tobie>, idź i upomnij go
            w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. 16) Jeśli
            zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na
            słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. 17) Jeśli
            i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie
            usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! 18 )Zaprawdę,
            powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w
            niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
            19) Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi
            zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec,
            który jest w niebie. 20) Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię
            moje, tam jestem pośród nich».

            T:
            Wszyscy wierzący od pewnej chwili jesteśmy już nie tylko
            uczniami,ale i w jakimś stopniu zostajemy również apostołami.
            Inne są wymagania do dziecka,i inne oczekiwania od dorołych już
            rodziców.
            Podobnie zresztą jak było z samymi uczniami Jezusa.


    • kozaczek3 Jakiś niedouk ten artykuł pisał!!!!! 29.03.09, 16:52
      "Zgodnie z prośbą organizatorów protestu, większość uczestników przyszła
      obranych na czerwono, by przypomnieć, że czerwień to kolor krwi i życia"."
      Z czego oni byli obrani?
      A jeżeli byli ubrani to przez "u" się pisze baranie!!!!!!!!!!!!!!
      • maruda.r Re: Jakiś niedouk ten artykuł pisał!!!!! 29.03.09, 17:34
        kozaczek3 napisał:

        > Z czego oni byli obrani?

        ****************************

        Z rozumu.

      • boykotka Re: Jakiś niedouk ten artykuł pisał!!!!! 31.03.09, 17:42
        kozaczek3 napisał:

        > "Zgodnie z prośbą organizatorów protestu, większość uczestników
        > przyszła obranych na czerwono, by przypomnieć, że czerwień to
        > kolor krwi i życia"." Z czego oni byli obrani?
        > A jeżeli byli ubrani to przez "u" się pisze baranie!!!!!!!!!!!!!!

        Może byli "obrani" ze skóry - to rzeczywiście daje czerwony ;)
    • guru133 Przecież nikt nie zmusza tych demonstrantów i 29.03.09, 16:57
      demonstrantek do stosowania aborcji, więc o co ten krzyk?
      • bezportek Krzyk - w obronie zabijanych dzieci 29.03.09, 17:12
        Homo sapiens tym sie rozni od czerwonego makaka, ze dba nie tylko o
        wlasny zadek i wygode, ale tez o zycie i zdrowie blizniego. Nawet
        komucha, faszysty, czy innej, rownie socjalistycznej mutacji.
        Nowomowa "prawo wyboru" i "stosowanie aborcji" to lewicowe
        politpoprawne okreslenia na zabijanie ludzi. To wszystko.
        Nota bene, kiedy czytam brednie wypisywane przez sekte
        skrobankowcow, mordowanie zygot w macicach zdeklarowanych samic
        lewicy zaczyna mi switac jako najlepsze, ostateczne rozwiazanie
        kwestii socjalistycznej. Chyba lewaczki tez zdaja sobie sprawe ze
        swego zapoznienia ewolucyjnego, stad samobojcza aberracja aborcyjna.
        • drugi-ryszard55 Re: Krzyk - w obronie zabijanych dzieci 29.03.09, 17:39
          bezportek piszesz chyba o innych krajach,prawda?
          Twoje gleboko katolickie przemyślenia nie dotycza polek katoliczek.
          Twoj gleboko religijny jezyk nie pozwolil by ci gnoic 90% polek.
        • unhappy Re: Krzyk - w obronie zabijanych dzieci 29.03.09, 18:01
          > Homo sapiens tym sie rozni od czerwonego makaka, ze dba nie tylko o
          > wlasny zadek i wygode, ale tez o zycie i zdrowie blizniego. Nawet
          > komucha, faszysty, czy innej, rownie socjalistycznej mutacji.

          Odnosząc to do treści dyskusji - wierzącym, że kilkutygodniowy płód to człowiek
          z pełnią praw nie wystarczy życie w myśl tej wiary ale zmuszenie prawem każdego,
          żeby tej wiary przestrzegał.

          > Nowomowa "prawo wyboru" i "stosowanie aborcji" to lewicowe
          > politpoprawne okreslenia na zabijanie ludzi.

          Każda ideologia ma swoją nowomowę. Ta którą wyznajesz też. I parę przykładów sam
          podałeś:

          "sekte skrobankowcow", "mordowanie zygot w macicach zdeklarowanych samic".

          Twoja nowomowa lepsza?
          • bezportek Kwestia wiary i zabobonu 30.03.09, 22:08
            Odnoszac sie do tresci dyskusji - wierzacym swiecie, ze
            kilkutygodniowy płód to nie czlowiek, osmielam sie zadac jedno
            pytanie:
            - W ktorym to mianowicie momencie, wspomniany "płód" znienacka a
            cudownie staje sie czlowiekiem?
            Nadmieniam, ze za kazdym razem ,kiedy zadaje to pytanie, odpowiedzia
            z lewa jest stek wyzwisk - nic wiecej. Byc moze, wiara w nie-
            ludzkosc zygoty prowadzi do kompleksu nie-ludzkosci wierzacych w ten
            przesad?
            • unhappy Re: Kwestia wiary i zabobonu 30.03.09, 23:07
              > - W ktorym to mianowicie momencie, wspomniany "płód" znienacka a
              > cudownie staje sie czlowiekiem?

              Cuda pozostawmy wierzącym w cuda. Problem w tym, że nie ma ścisłej granicy.
              Jeśli się tym tematem interesujesz (a na to wygląda) to wiesz jak ta granica
              jest określana i na jakich podstawach. A ponieważ dyskusja pro-choice kontra
              pro-life jest dyskusją o poglądach, to nie ma sensu jej kontynuować, chyba że
              masz (i umiesz je kulturalnie wyrazić, z czym zazwyczaj masz problemy) argumenty
              które pozwolą komuś zmienić poglądy - chętnie poczytam :)
              • gobi05 Re: Kwestia wiary i zabobonu 31.03.09, 18:49
                > Problem w tym, że nie ma ścisłej granicy.
                Raczej - nie ma w ogóle żadnej granicy.

                > A ponieważ dyskusja pro-choice kontra
                > pro-life jest dyskusją o poglądach,
                No właśnie - niektórzy uważają, że nie wolno
                zabijać ludzi, a inni uważają, że jak się ma
                odpowiednie przesłanki, to można.
                • unhappy Re: Kwestia wiary i zabobonu 31.03.09, 19:42
                  gobi05 napisał:

                  > > Problem w tym, że nie ma ścisłej granicy.
                  > Raczej - nie ma w ogóle żadnej granicy.

                  Właściwie to tak - nie da się jej określić. Wiemy kiedy płód na pewno nie jest
                  człowiekiem, wiemy kiedy jest. Nie wiemy w którym momencie zamienia się z płodu
                  w człowieka :)

                  > > A ponieważ dyskusja pro-choice kontra
                  > > pro-life jest dyskusją o poglądach,
                  > No właśnie - niektórzy uważają, że nie wolno
                  > zabijać ludzi, a inni uważają, że jak się ma
                  > odpowiednie przesłanki, to można.

                  Ale tylko wtedy kiedy uznamy płód za człowieka od momentu poczęcia.

                  To jest też właśnie interesujące - skoro (zdaniem niektórych) płód od chwili
                  połączenia komórki jajowej z plemnikiem jest człowiekiem to aborcja powinna być
                  karana dokładnie tak samo jak zabójstwo.
                  • gobi05 Re: Kwestia wiary i zabobonu 01.04.09, 13:56
                    > > > Problem w tym, że nie ma ścisłej granicy.
                    > > Raczej - nie ma w ogóle żadnej granicy.
                    > Właściwie to tak - nie da się jej określić. Wiemy kiedy płód
                    > na pewno nie jest człowiekiem, wiemy kiedy jest.
                    > Nie wiemy w którym momencie zamienia się z płodu w człowieka :)

                    W żadnym się nie zamienia. Gdy jest żywy,
                    to jest żywym człowiekiem.

                    > To jest też właśnie interesujące - skoro (zdaniem niektórych) płód od chwili
                    > połączenia komórki jajowej z plemnikiem jest człowiekiem to aborcja powinna być
                    > karana dokładnie tak samo jak zabójstwo.
                    Ale zabójstwo Hutu nie jest karane... Wystarczy powiedzieć,
                    że młodsze płody to Hutu, a starsze to Tootsie. Można
                    określić godzinę przejścia z Hutu do Tootsie co do sekundy.
                    Przyjęcie płodu do Polan zatwierdza lekarz.
                    • unhappy Re: Kwestia wiary i zabobonu 01.04.09, 13:58
                      gobi05 napisał:

                      > W żadnym się nie zamienia. Gdy jest żywy,
                      > to jest żywym człowiekiem.

                      Nie jest.
            • nessie-jp Re: Kwestia wiary i zabobonu 31.03.09, 15:30
              > - W ktorym to mianowicie momencie, wspomniany "płód" znienacka a
              > cudownie staje sie czlowiekiem?

              Odpowiedz sobie na podobnie postawione pytanie: w który to mianowicie momencie
              człowiek cudownie staje się "zwłokami"? Jaki to cud przemienia żywego człowieka
              w zbiorowisko martwych tkanek?

              Przekonasz się, że odpowiedzi w obu przypadkach są zbliżone i że w oblu
              przypadkach granica nie jest binarna.


              > Nadmieniam, ze za kazdym razem ,kiedy zadaje to pytanie, odpowiedzia
              > z lewa jest stek wyzwisk

              Nie sądzę. Sądzę natomiast, że ty po prostu nie słuchasz i nie chcesz słuchać.
              Wbiłeś sobie do głowy coś, co nie jest prawdą i każdą próbę argumentacji
              traktujesz jak złośliwy atak.

              Zastanów się jednak, czy zgodnie z twoją logiką nie należałoby wydłużyć opieki
              prawnej nad zmarłymi do momentu, aż nie umrze ostatnia komórka ich ciała.
              Zadnego grzebania żywych komórek! Zadnego trzymania w lodówce (zgroza, prawda?)
              Zadnych sekcjii
              • tychik1 Re: Kwestia wiary i zabobonu 02.04.09, 04:00
                bezportek :
                > - W ktorym to mianowicie momencie, wspomniany "płód" znienacka a
                > cudownie staje sie czlowiekiem?

                nessie-jp napisała:
                > Odpowiedz sobie na podobnie postawione pytanie: w który to
                >mianowicie momencie człowiek cudownie staje się "zwłokami"? Jaki to
                >cud przemienia żywego człowieka w zbiorowisko martwych tkanek?
                >
                > Przekonasz się, że odpowiedzi w obu przypadkach są zbliżone i że w
                >oblu przypadkach granica nie jest binarna.

                T:
                Jest jednak wielka różnica pomiędzy jednym przykładem a drugim i to
                dokładnie taka sama jak z początkiem życia i jego końcem !
                W przypadku płodu nie ma obumierających lub martwych komurek(jeśli
                tak chcesz nazywać) i nic z martwego płód w sobie nie ma,ani z
                martwego w żywe się nie przeinacza.Tam wszystko jest początkiem
                a nie już końcem,dopiero się zaczyna, powstaje do życia i w końcu
                staje się cud rodzenia!To jest arcydzieło tworzenia a nie niszczenia.
                W przypadku końca matomiast można powiedzieć że wszystko się już
                dokonało,spełniło swoją rolę i przyszedł czas tak na ducha jak i na
                ciało.I to jest właściwy moment żeby śmierć zrobiła i zabrała
                swoje,a nie poczęcie i tym samym powstawanie do życia czy jego
                trwanie.Aborcja jest przeciwko życiu, to jest zbrodnia przeciwko
                wszystkim i wszystkiemu i w końcu podniesienie ręki na twórcę !
                Tak samo jak nie mamy prawa stanąć przeciwko śmierci kiedy
                przyjdzie ,tak samo nie mamy prawa stanąć przeciwko życiu kiedy
                powstaje i trwa.W jednym i drugim przypadku tylko Bóg jest władny
                kiedy zechce żeby dać i zabrać,a nam nic do tego.
                Twoje porównanie jest wyjątkowo niefortunne.
        • boykotka Re: Krzyk - w obronie zabijanych dzieci 31.03.09, 17:49
          bezportek napisał:

          > mordowanie zygot w macicach zdeklarowanych samic

          Problem w tym, ze one nie są samicami tylko ludźmi.
    • tychik1 Re: Terroryzm w białych rękawiczkach 29.03.09, 17:04
      Terroryzm w białych rękawiczkach:
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20081011&typ=my&id=my01.txt
      Jak prawda w oczy kole (Hiszpania):
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20090112&typ=sw&id=sw16.txt
      "lewak to osobnik o dwóch lewych rękach i lubiący leniuchować, ale
      dorabia do tego ideologię"



      • tychik1 Re:Kultura śmierci 29.03.09, 17:42
        Jeszcze znalazłem dwa ciekawe artykuły:
        Kultura śmierci:
        www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20080218&typ=my&id=my11.txt
        I to polecam
        Jak lewica zaszła Amerykę od głowy –czyli “ Zwycięstwo Obamy czy
        lwicy”:
        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20081110&id=my13.txt

        • maruda.r Re:Kultura śmierci 29.03.09, 17:47

          tychik1 napisał:

          > Jak lewica zaszła Amerykę od głowy –czyli “ Zwycięstwo Obamy czy
          > lwicy”

          ****************************

          Stawiam na lwicę.

          • tychik1 Re:Kultura śmierci 29.03.09, 18:08
            T:
            Po owocach ich poznamy.
            Jak na razie to postawiłeś na upadek wszelkich zasad
            i tym samym pośrednio na kryzys.Zobaczymy co dalej ?

            maruda.r napisał:
            > tychik1 napisał:
            >
            > > Jak lewica zaszła Amerykę od głowy –czyli “ Zwycięstwo Obamy
            > czy
            > > lwicy”
            >
            > ****************************
            >
            > Stawiam na lwicę.
            >

            • maruda.r Re:Kultura śmierci 29.03.09, 20:09
              tychik1 napisał:

              > T:
              > Po owocach ich poznamy.
              > Jak na razie to postawiłeś na upadek wszelkich zasad
              > i tym samym pośrednio na kryzys.Zobaczymy co dalej ?

              ******************************

              Bo bezpośrednio za kryzys jest odpowiedzialna prawica.

              • tychik1 Re:Chcemy Boga a NIE bałwana ! 30.03.09, 17:58
                maruda.r napisał:
                > Bo bezpośrednio za kryzys jest odpowiedzialna prawica.
                T:
                To że ktoś ma pieniądze i wpływy, to wcale jeszcze nie oznacza że
                można go utożsamiać z prawicą,a jako przykład niech będą terroryści
                właśnie niejednokrotnie lewaccy ze swoim finansowym zapleczem.
                Amerykańska a w zasadzie światowa finansjera oraz ludzie biznesu
                nejednokrotnie mylnie są kojarzeni z prawicą z którą to nie mają
                zbyt wiele wspólnego,a jeśli już to na czas wyborów PO dobnie
                zresztą jak i u nas .Oczywiście to nie jest regułą i nie można
                wszystkich bogatych wsadzać do jednego worka.Ci ludzie jednak
                trzymają władzę w Ameryce (i daleko po za Nią),a na dobrą sprawę to
                uzależnione są od nich dwie największe partie.Ta elita kasy czuje
                się doskonale tak w „ojczyźnie kapitalizmu” jak i w ludowych
                Chinach ,a kiedy chodzi o zarobek to potrafią nawet rządowi
                amerykańskiemu przymknąć oczy na łamanie praw człowieka : )
                Ich jedyną zasadą jest jak najszybsze bogacenie się i to niezależnie
                jakim kosztem,a po nich choćby potop !Ci ludzie są sami sobie bogami
                i to oni ustalają reguły,zasady,przepisy,prawa,przykazania,
                a w końcu „moralności” tak dla nich jak i co gorsza dla innych!
                Nie ma nad nimi ani Boga ,ani człowieka,ani zasad,ani jakiejkolwiek
                kontroli,a ”prawa” siedzą w ich kieszeniach.
                A więc mamy dokładne obicie tego wszystkiego co wpaja człowiekowi
                lewica,tyle że tutaj odnosi się to już do gospodarki,polityki,
                businessu, pieniądza ,a docelowo władzy.Ta stara tradycyjna prawica
                i jej zasady została już dawno wytarta ze świadomości społeczeństw
                i to właśnie ostatecznie w latach 60-tych.
                Cytat z Księgi Kapłańskiej .
                19:15)"Nie będziecie wydawać niesprawiedliwych wyroków. Nie będziesz
                stronniczym na korzyść ubogiego, ani nie będziesz miał względów dla
                bogatego. Sprawiedliwie będziesz sądził bliźniego."

                Gdyby ludzkość chciała się stosować do tych biblijnych zasad
                to Świat byłby inny,a należy w tym momencie przypomnieć stare
                przysłowie że”Ryba śmierdzi od głowy “
                No ale przyszły nowe pokolenia przed którymi to prawa i nakazy dane
                nam od Boga zostały przez lewków sprytnie zakryte,przeinaczone i
                wyśmiane.(podnieśliście rękę na prawa boskie i za to będziecie
                ukarani).Została przerwana pewna ciągłość pokoleniowa w podtrzymaniu
                tego kagańca światłości ,życia oraz prawdy,a w zamian za to podano
                ludziom “słodkie” i łatwe w przyjmowaniu kłamstwa .
                Efekt tego wszystkiego mógł być tylko jeden: Że panują nam dzisiaj
                nierządnica i złodziej . No ale widocznie i tak miało być.
                Z Księgi Amosa :
                Głód słowa Bożego
                8:11) Oto nadejdą dni -
                wyrocznia Pana Boga -
                gdy ześlę głód na ziemię,
                nie głód chleba ani pragnienie wody,
                lecz głód słuchania słów Pańskich.
                12) Wtedy błąkać się będą od morza do morza,
                z północy na wschód będą krążyli,
                by znaleźć słowo Pańskie,
                lecz go nie znajdą.

    • drugi-ryszard55 "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 29.03.09, 17:24
      Kozaczek,po przeczytaniu twojego komentarza jestem zbudowany i ufnie
      patrze w przyszlosc.Celnosc twoich spostrzezen i merytorycznosc dotyczaca
      artykulu jest zadziwiajaca.Tak trzymaj a wyrosniesz na
      wielkiego KOZAKA.
    • nessie-jp "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 29.03.09, 17:47
      Przecież wystarczyło, żeby każda kobieta na tym marszu niosła transparent "o
      treści np. takiej: Ja sobie aborcji nie zrobię jak będę umierała z powodu ciąży
      pozamacicznej". I tyle. Twoja macica, twoja sprawa, zakonnico. Po co wtykać
      paluchy do cudzej?
      • boykotka Policzyłam 31.03.09, 17:57
        Na pierwszym załączonym zdjęciu na 11 wyraźnie widoicznych twarzy
        1 nalerzy do dziecka, 7 do mężczyzn a 3 do kobiet w wątpliwym
        okresie rozrodczym...

        nessie-jp napisała:

        > Twoja macica, twoja sprawa, zakonnico. Po co wtykać paluchy do
        > cudzej?
        • boykotka sory za orta 31.03.09, 17:59
          zanim mnie powiesicie :)
    • kormiii "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 29.03.09, 17:55
      Czy wecie że Steven Levitt w książce Freakonomia, udowadnia że wprowadzenie
      legalne aborcji w stanach obniżyło znacząco przestępczość?(sam nie deklaruje
      że jest zwolennikiem albo przeciwnikiem aborcji)

      wykopgier.pl/gry-online/334/camera-mind/
    • so.sen.ka "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 29.03.09, 18:09
      moje jajniki, moja macica i nikt nie będzie za mnie decydować (a już w
      szczególności księża, nie mający pojęcia o dzieciach, mężczyźni, zakonnice i
      emerytki!) czy będę rodzić czy nie! Hipokryci! Aborcja-be, in vitro-be,
      nieślubne dziecko-be! Ale pijaństwo, przemoc i gwałty na własnych dzieciach już
      w porządku, o ile dzieją się w "katolickim" domu, gdzie jest ślub, gdzie wisi
      krzyżyk i co tydzień się biega do kościółka! Odczepcie się raz na zawsze od
      życia innych i zajmijcie sobą!
      • viornisko Hipokryzja zwolenników aborcji 29.03.09, 19:07
        Symbolem unii jest pozwolenie na śmierć. Obok haseł o wolność Tybetu, monity o
        kaźnie w Czecczenii mordach w b. Jugosławii, etc., pozwala się na zabójstwo
        dzieci. To jest dopiero hipokryzja, a już mówienie, że nie będą księża decydować
        o ciąży jest zupełną kpiną nie tylko z ludzi, ale z ich inteligencji. Pół
        miliona ludzi protestowało w Madrycie. Brawo dla Hiszpanów, przynajmniej dla tej
        części tego narodu.
        • unhappy Re: Hipokryzja zwolenników aborcji 29.03.09, 19:19
          Oczywiście warto dodać, że twoja ideologia dzieckiem nazywa już zygotę.
        • unhappy Re: Hipokryzja zwolenników aborcji 29.03.09, 19:24
          viornisko napisał:

          > Symbolem unii jest pozwolenie na śmierć.

          Otóż takie wykręcanie pojęć to próba manipulacji. Przypomnij sobie w jakich
          krajach obowiązuje moratorium na wykonywanie kary śmieci. Faktycznie - symbolem
          Unii jest pozwolenie na śmierć. Oczywiście, wg twojej ideologii w której zygota
          jest człowiekiem. Ale nie każdy wyznaje tą ideologię.

          > pozwala się na zabójstwo
          > dzieci.

          Czy przez "zabójstwo dziecka" rozumiesz usunięcie kilkutygodniowego płodu?

          > To jest dopiero hipokryzja, a już mówienie, że nie będą księża decydowa
          > ć
          > o ciąży jest zupełną kpiną nie tylko z ludzi, ale z ich inteligencji.

          Piszesz o kpinie ale czy potrafisz wytłumaczyć na czym ta kpina polega? Księża
          to kościół katolicki i reprezentują konkretną ideologię. Nie każdy wyznaje tą
          ideologię.

          To co musi pogodzić ludzi różnych wyznań to prawo i stąd walka o to, żeby prawo
          reprezentowało racje którejś ze stron. Kwestia aborcji jest sprawą wybitnie
          sporną (w przeciwieństwie na przykład do kar za zabójstwo - prawdziwe a nie
          wydumane z twierdzeń jakiejś ideologii).
          • balrog008 Re: Hipokryzja zwolenników aborcji 29.03.09, 21:07
            unhappy napisał:

            > > pozwala się na zabójstwo
            > > dzieci.
            >
            > Czy przez "zabójstwo dziecka" rozumiesz usunięcie kilkutygodniowego płodu?

            A czy Twoim zdaniem "usunięcie kilkumiesięcznego płodu" to jeszcze nie śmierć
            dziecka?

            > > To jest dopiero hipokryzja, a już mówienie, że nie będą księża decydowa
            > > ć
            > > o ciąży jest zupełną kpiną nie tylko z ludzi, ale z ich inteligencji.
            >
            > Piszesz o kpinie ale czy potrafisz wytłumaczyć na czym ta kpina polega? Księża
            > to kościół katolicki i reprezentują konkretną ideologię. Nie każdy wyznaje tą
            > ideologię.

            Są pewne podstawy moralności i prawa naturalne, których żadna ideologia nie może
            zmieniać. Jeśli uważasz skrobankę na każde życzenie za coś normalnego (teraz do
            14 tygodnia, a jak za pół roku uchwalą "demokratycznie", że może jednak do 9
            miesiąca? A może 2 letnie dzieci też będzie można uśmiercać, no bo nie mają
            wszystkich "cech ludzkich", choćby wykształconej zdolności mowy i równowagi?) no
            to z całym szacunkiem, ale poważnie obawiam się o Twe człowieczeństwo.
            • nessie-jp Re: Hipokryzja zwolenników aborcji 29.03.09, 21:11
              > Są pewne podstawy moralności i prawa naturalne

              Bredzisz, kolego. Tak zwane "prawo naturalne" to doktryna katolicka, którą nie
              każdy chce i musi wyznawać. Wierzysz w prawo naturalne? Twoja wola! Ale są
              ludzie, którzy wierzą w inne rzeczy, i narzucanie im swojego światopoglądu już
              nie jest twoją wolą.

              No, chyba że przez 'prawo naturalne' uważasz życie w zgodzie z naturą? To wtedy
              faktycznie, po co aborcja, lepiej dzieci zjadać, tak jak zwierzęta, kiedy zima
              sroga.
            • unhappy Re: Hipokryzja zwolenników aborcji 29.03.09, 21:15
              balrog008 napisał:

              > A czy Twoim zdaniem "usunięcie kilkumiesięcznego płodu" to jeszcze nie śmierć
              > dziecka?

              Problemem WŁAŚNIE jest granica. Stąd twój przeskok z kilkutygodniowego płodu do
              kilkumiesięcznego.

              > > Piszesz o kpinie ale czy potrafisz wytłumaczyć na czym ta kpina polega? K
              > sięża
              > > to kościół katolicki i reprezentują konkretną ideologię. Nie każdy wyznaj
              > e tą
              > > ideologię.
              >
              > Są pewne podstawy moralności i prawa naturalne, których żadna ideologia nie moż
              > e
              > zmieniać.

              I wyznawcy ideologii, nazwijmy to chrześcijańskiej głęboko w to wierzą. Ich
              (wasze) prawo. Wierzą, że są prawa obowiązujące WSZYSTKICH bez wyjątków. To też
              ich prawo. Wiara jest prywatną sprawą każdego człowieka.

              > Jeśli uważasz skrobankę na każde życzenie za coś normalnego (teraz do
              > 14 tygodnia, a jak za pół roku uchwalą "demokratycznie", że może jednak do 9
              > miesiąca?

              Dyskutujemy o 14 tygodniu czy o 9 miesiącach? Aborcję na życzenie płodu 14
              tygodniowego akceptuję, 6 miesięcznego płodu nie. I?

              > A może 2 letnie dzieci też będzie można uśmiercać, no bo nie mają
              > wszystkich "cech ludzkich", choćby wykształconej zdolności mowy i równowagi?) n
              > o
              > to z całym szacunkiem, ale poważnie obawiam się o Twe człowieczeństwo.

              Demagogie sobie darujmy a twoja opinia o moim człowieczeństwie naprawdę wisi mi
              kalafiorem :D
        • anwad Re: Hipokryzja i głupota zwolenników aborcji 29.03.09, 20:33
          • trzymilionowy.post Re: Hipokryzja i głupota zwolenników aborcji 29.03.09, 21:17
            www.tvn24.pl/0,1592310,0,1,chca-tworzyc-krew-z-embrionow,wiadomosc.html

            A to pewnie kibolku nazywasz tak samo jak inni sekciarze
            "wyrafinowaną aborcją".
      • garnek_z_neolitu > moje jajniki, moja macica 30.03.09, 12:36
        Ale moje nasienie!

        Z samych jajnikow i macicy w ciaze nie zajdziesz wiec nie boj ziaby.
        • nessie-jp Re: > moje jajniki, moja macica 30.03.09, 15:22
          garnek_z_neolitu napisał:

          > Ale moje nasienie!

          Jak oddasz, to już nie twoje. Chcesz się przyczynić do spadku liczby aborcji?
          Kup sobie pas cnoty i trzymaj swoje nasienie przy sobie.
      • ten_kapuczino Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 09:15
        Cała rzecz w tym, że problem wykracza poza wasze ciało, o którym macie prawo decydować.

        Po zapłodnieniu mamy już do czynienia z nowym bytem, którego prawo do życia powinniśmy respektować. Opowiadając się za aborcją 14 tygodniowego "płodu", opowiadacie się za zabójstwem młodego człowieka, który ma wykształcone wszystkie organy (w 14 tyg. można już np. poznać płeć dziecka).

        Dlatego skończcie z "mojomaciczną" argumentacją, która jest dziecinna i kłóci się z podstawowymi zasadami porządku prawnego. Jako dorośli ludzie powinniście wiedzieć i akceptować fakt, że wolność ma swoje ograniczenia - jednym z ograniczeń jest prawo do życia drugiej jednostki.
        • unhappy Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 10:28
          > Cała rzecz w tym, że problem wykracza poza wasze ciało, o którym macie prawo de
          > cydować.

          To tylko twój pogląd - nic więcej.

          > Po zapłodnieniu mamy już do czynienia z nowym bytem, którego prawo do życia pow
          > inniśmy respektować.

          Tylko, że zdaniem niektórych byt ów nie jest ani niezależny, ani świadomy i
          ogólnie nie jest jeszcze człowiekiem.

          > Dlatego skończcie z "mojomaciczną" argumentacją, która jest dziecinna i kłóci s
          > ię z podstawowymi zasadami porządku prawnego.

          Nie jest ani dziecinna, ani nie kłóci się z podstawowymi zasadami porządku
          prawnego. Raz, nie wykazałeś, że jest dziecinna. Dwa, porządki prawne bywają
          różne wypadałoby więc napisać o który porządek prawny ci chodzi.

          > Jako dorośli ludzie powinniście w
          > iedzieć i akceptować fakt, że wolność ma swoje ograniczenia - jednym z ogranicz
          > eń jest prawo do życia drugiej jednostki.

          Tylko, że zygota, płód - nie są ludźmi. Zauważ, że nie podkreślam, że to tylko
          moja opinia i robię to celowo - w końcu antyaborcjoniści lubują się w
          twierdzeniu, jakoby ich zdanie miało charakter uniwersalny co oczywiście nie
          jest prawdą.
          • n0e2008 Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 12:13
            > To tylko twój pogląd - nic więcej.

            no to czekam na dowod, ze plod jest cialem kobiety. chyba, ze twierdzisz ze kobieta ma prawo decydowac takze o zyciu innych poza jej cialem.

            >Dwa, porządki prawne bywają
            > różne wypadałoby więc napisać o który porządek prawny ci chodzi.

            w wiekszosci cywilizacji od zarania swiata aborcja byla karana.

            > Tylko, że zygota, płód - nie są ludźmi.

            no dobrze kolezanko, to powiedz od ktorego miesiaca plod zaczyna byc czlowiekiem. czy moze zaczyna byc czlowiekiem dopiero po opuszczeniu ciala kobiety?
            • unhappy Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 13:03
              n0e2008 napisał:

              > > To tylko twój pogląd - nic więcej.
              >
              > no to czekam na dowod, ze plod jest cialem kobiety. chyba, ze twierdzisz ze kob
              > ieta ma prawo decydowac takze o zyciu innych poza jej cialem.

              Ależ taki dowód do niczego nie jest potrzebny, poza tym płód na pewno nie jest
              ciałem kobiety.

              > >Dwa, porządki prawne bywają
              > > różne wypadałoby więc napisać o który porządek prawny ci chodzi.
              >
              > w wiekszosci cywilizacji od zarania swiata aborcja byla karana.

              Nie sądzę. Zresztą - nawet jeśli _wszystkie_ cywilizacje KIEDYŚ karałyby aborcję
              nie ma to znaczenia współcześnie - choćby ze względu na wiedzę medyczną.

              > > Tylko, że zygota, płód - nie są ludźmi.
              >
              > no dobrze kolezanko, to powiedz od ktorego miesiaca plod zaczyna byc czlowiekie
              > m. czy moze zaczyna byc czlowiekiem dopiero po opuszczeniu ciala kobiety?

              Ponieważ nie ma granicy od której płód staje się człowiekiem dlatego granicę tą
              ustala się arbitralnie.
              • n0e2008 Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 13:33
                > Ależ taki dowód do niczego nie jest potrzebny, poza tym płód na pewno nie jest
                > ciałem kobiety.

                czyli potwierdzasz, ze haslo "moje cialo - moj wybor" jest bez sensu, bo nie ma tutaj zadnego znaczenia?

                > Nie sądzę. Zresztą - nawet jeśli _wszystkie_ cywilizacje KIEDYŚ karałyby aborcj
                > ę
                > nie ma to znaczenia współcześnie - choćby ze względu na wiedzę medyczną.

                wlasnie ze wzgledu na ta wiedze medyczna 6-miesieczne wczesniaki rodza sie w naszych (polskich) szpitalach. a chociazby w wielkiej brytanii - 13-latki moga je zabijac nie informujac nawet rodzicow. piekny ideal co?

                > Ponieważ nie ma granicy od której płód staje się człowiekiem dlatego granicę tą
                > ustala się arbitralnie.

                otoz to. czyli zeby byc pewnym, ze przypadkiem nie zabijemy czlowieka, najlepiej zalozyc ze JEST to czlowiek i nie zezwalac na aborcje na zyczenie - nieprawdaz?
                • unhappy Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 13:39
                  n0e2008 napisał:

                  > czyli potwierdzasz, ze haslo "moje cialo - moj wybor" jest bez sensu, bo nie ma
                  > tutaj zadnego znaczenia?

                  A skąd ci wyszło, że potwierdzam? Płód jest w stu procentach zależny od ciała
                  matki, więc to hasło sensu pozbawione nie jest.

                  > > Nie sądzę. Zresztą - nawet jeśli _wszystkie_ cywilizacje KIEDYŚ karałyby
                  > aborcj
                  > > ę
                  > > nie ma to znaczenia współcześnie - choćby ze względu na wiedzę medyczną.
                  >
                  > wlasnie ze wzgledu na ta wiedze medyczna 6-miesieczne wczesniaki rodza sie w na
                  > szych (polskich) szpitalach. a chociazby w wielkiej brytanii - 13-latki moga je
                  > zabijac nie informujac nawet rodzicow. piekny ideal co?

                  Chcesz powiedzieć, że w Anglii można bezproblemowo przeprowadzać aborcję na
                  6-cio miesięcznych płodach?

                  > > Ponieważ nie ma granicy od której płód staje się człowiekiem dlatego gran
                  > icę tą
                  > > ustala się arbitralnie.
                  >
                  > otoz to. czyli zeby byc pewnym, ze przypadkiem nie zabijemy czlowieka, najlepie
                  > j zalozyc ze JEST to czlowiek i nie zezwalac na aborcje na zyczenie - nieprawda
                  > z?

                  Ależ skąd. Brak tej granicy nie oznacza, że zygota jest człowiekiem ani nie
                  oznacza, że 9-cio miesięczny płód człowiekiem nie jest.
                  • unhappy Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 13:59
                    unhappy napisał:

                    > Chcesz powiedzieć, że w Anglii można bezproblemowo przeprowadzać aborcję na
                    > 6-cio miesięcznych płodach?

                    Sprawdziłem sobie - faktycznie do 24 tygodnia. Moim zdaniem ta granica powinna
                    być niższa o 2 tygodnie.
                  • n0e2008 Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 14:17
                    > A skąd ci wyszło, że potwierdzam? Płód jest w stu procentach zależny od ciała
                    > matki, więc to hasło sensu pozbawione nie jest.

                    w przypadku blizniakow syjamskich jeden tez jest zalezny od drugiego. czy to
                    znaczy, ze moze go zabic?

                    > Chcesz powiedzieć, że w Anglii można bezproblemowo przeprowadzać aborcję na
                    > 6-cio miesięcznych płodach?

                    widze, ze sobie sprawdziles. natomiast nie rozumiem skad twierdzenie "granica
                    powinna byc 2 tygodnie mniejsza". to dwa tygodnie wczesniejszej to nie byl czlowiek?


                    > Ależ skąd. Brak tej granicy nie oznacza, że zygota jest człowiekiem ani nie
                    > oznacza, że 9-cio miesięczny płód człowiekiem nie jest.

                    czyli dopuszczasz przypadki, ze plody ktore zostana zabite - beda ludzmi, i jest
                    to ok, tak?
                    • unhappy Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 14:47
                      > widze, ze sobie sprawdziles. natomiast nie rozumiem skad twierdzenie "granica
                      > powinna byc 2 tygodnie mniejsza". to dwa tygodnie wczesniejszej to nie byl czlo
                      > wiek?

                      Inaczej - może i był. Nie jestem lekarzem - trudno mi wyrokować. Dla mnie
                      aborcja na życzenie jest dopuszczalna do momentu kiedy płód nie jest w stanie
                      egzystować poza organizmem matki. I nie ma znaczenia to czy jest, czy nie jest
                      człowiekiem. Jeśli matka nie chce to powinna mieć prawo do podjęcia w tym
                      zakresie decyzji. Jakkolwiek to nie jest tak, że płód 6-cio miesięczny, czy
                      nawet 7,8 miesięczny można sobie wyjąć i włożyć do inkubatora. Stąd właśnie
                      arbitralność uznania, że do któregoś tam tygodnia można usunąć, po już nie.

                      > czyli dopuszczasz przypadki, ze plody ktore zostana zabite - beda ludzmi, i jes
                      > t
                      > to ok, tak?

                      Nie odczytałeś tego z moich wypowiedzi? Oczywiście, że dopuszczam - to jest
                      koszt owego arbitralnego ustalenia.
                      • n0e2008 Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 15:43
                        >Dla mnie
                        > aborcja na życzenie jest dopuszczalna do momentu kiedy płód nie jest w stanie
                        > egzystować poza organizmem matki

                        a jak ustalisz czy moze egzystowac poza jej organizmem? po wykonaniu aborcji to juz sie raczej nie uda...

                        >Jakkolwiek to nie jest tak, że płód 6-cio miesięczny, czy
                        > nawet 7,8 miesięczny można sobie wyjąć i włożyć do inkubatora.

                        no patrz, w Polsce to robia.

                        >Stąd właśnie
                        > arbitralność uznania, że do któregoś tam tygodnia można usunąć, po już nie.

                        czyli np mozemy arbitralnie ustalic, ze ludzie nieuleczalnie chorzy, ktorych maszyny utrzymuja przy zyciu, beda po prostu od razu zabijani. tak?
                        albo po co tylko na tym sie zatrzymywac - dlaczego nie ustalic, ze jezeli matka urodzi dziecko, ktore musza utrzymywac przy zyciu maszyny (a sam mowiles, ze to jest warunek uznania ze mozemy kogos zabic - samodzielnie sie nie utrzymaja przy zyciu) nie moze po prostu od razu go zabic?

                        >Oczywiście, że dopuszczam - to jest
                        > koszt owego arbitralnego ustalenia.

                        ... i niech zgadne: jestes przeciwko karze smierci - bo czasami gina niewinni ludzie, co? :)
                        • unhappy Re: Do wszystkich "mojomacic" 01.04.09, 18:05
                          > >Dla mnie
                          > > aborcja na życzenie jest dopuszczalna do momentu kiedy płód nie jest w st
                          > anie
                          > > egzystować poza organizmem matki
                          >
                          > a jak ustalisz czy moze egzystowac poza jej organizmem? po wykonaniu aborcji to
                          > juz sie raczej nie uda...

                          Owo ustalenie jest dokonane w prawie.

                          > >Jakkolwiek to nie jest tak, że płód 6-cio miesięczny, czy
                          > > nawet 7,8 miesięczny można sobie wyjąć i włożyć do inkubatora.
                          >
                          > no patrz, w Polsce to robia.

                          Nie, nie wyjmują na życzenie dziecka niechętnej ciąży mamy i nie wkładają do
                          inkubatora.

                          > ... i niech zgadne: jestes przeciwko karze smierci - bo czasami gina niewinni l
                          > udzie, co? :)

                          Tak, i przy okazji (skoro już sięgamy po absurdalne porównania) za ruchem
                          drogowym mimo, że co rok odbiera wiele niewinnych żyć.
                      • ten_kapuczino Unhappy mówi wprost: aborcja=zabójstwo 01.04.09, 20:10
                        Świetna dyskusja się wywiązała i warto podkreślić do jakich wniosków prowadzi argumentacja zwolenników aborcji. Cytuję za unhappy:

                        >Dla mnie
                        > aborcja na życzenie jest dopuszczalna do momentu kiedy płód nie jest w stanie
                        > egzystować poza organizmem matki. I nie ma znaczenia to czy jest, czy nie jest
                        > człowiekiem.

                        Chciałbym unhappy powiedzieć przy tej okazji, że niesłusznie przedstawiony przeze mnie pogląd wrzuca do szufladki "to tylko twój pogląd". Jak widać z powyższej dyskusji tenże pogląd jest zbudowany na bazie pewnych koniecznych wniosków, do których dojdziemy wychodząc z poglądu odwrotnego.

                        Wyrażając się ściślej - jeżeli, podobnie jak unhappy, założymy, że kobieta ma prawo decydować o losach płodu, który znajduje się w jej ciele - na drodze logiki dojdziemy do wniosków, że z dużym prawdopodobieństwem (rosnącym wraz z czasem trwania ciąży) aborcja będzie zabójstwem istoty ludzkiej. A na zabójstwo niewinnego człowieka nie może być zgody!

                        Zatem pogląd, że płód jest odrębną istotą, jest czymś więcej niż "tylko moim poglądem". Jest głosem w obronie minimum wartości humanistycznych (bądź jak kto woli - właściwych człowieczeństwu), czyli zakazowi zabijania - co, poza oczywistym wydźwiękiem moralnym, ma ważny wpływ na rzeczywistość prawną i życie społeczne.
                        • unhappy Re: Unhappy mówi wprost: aborcja=zabójstwo 01.04.09, 20:39
                          > Wyrażając się ściślej - jeżeli, podobnie jak unhappy, założymy, że kobieta ma p
                          > rawo decydować o losach płodu, który znajduje się w jej ciele - na drodze logik
                          > i dojdziemy do wniosków, że z dużym prawdopodobieństwem (rosnącym wraz z czasem
                          > trwania ciąży) aborcja będzie zabójstwem istoty ludzkiej.

                          No niezupełnie tak. Nikt rozsądny nie nazwie moruli człowiekiem prawda? Nie da
                          się ustalić w którym momencie "powstaje" człowiek, istota ludzka. Ustala się
                          więc granicę na zasadzie pewnej zgody z użyciem wiedzy medycznej. Owego momentu
                          powstania człowieka po prostu nie ma. Jest to proces ciągły. Może warto się
                          zainteresować, jakie przesłanki stoją za określaniem dopuszczalnego wieku płodu
                          (w kontekście możliwej aborcji)?

                          > Zatem pogląd, że płód jest odrębną istotą, jest czymś więcej niż "tylko moim po
                          > glądem".

                          Tak, wiele osób stoi na stanowisku, że człowiek powstaje w momencie poczęcia i
                          stara się "dowodzić" swoich racji, a to na drodze logicznej, a to religijnej, że
                          wspomnę wzruszające cytaty z Biblii. W owym poglądach jest jednak coś, co mnie
                          zawsze zastanawia (być może niesłusznie) - skoro w momencie poczęcia powstaje
                          człowiek - dlaczego nie żąda się za aborcję kar do dożywocia włącznie? Czyżby
                          jednak, nawet zdaniem zwolenników opcji pro-life zarodek, płód nie był tak do
                          końca człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu?
                          • ten_kapuczino Re: Unhappy mówi wprost: aborcja=zabójstwo 01.04.09, 23:03
                            > No niezupełnie tak. Nikt rozsądny nie nazwie moruli człowiekiem
                            prawda? Nie da
                            > się ustalić w którym momencie "powstaje" człowiek, istota ludzka.

                            i

                            >Jest to proces ciągły.

                            To znaczy, że przyznajesz mi rację - napisałem przecież "...z dużym
                            prawdopodobieństwem (rosnącym wraz z czasem trwania ciąży) aborcja
                            będzie zabójstwem istoty ludzkiej".

                            W drugiej ważnej sprawie, którą poruszasz - kwestii rozdarcia między
                            chęcią wypracowania kompromisu a decyzją, postanowieniem i
                            jednocześnie koniecznością podążania za głosem broniącym korzeni
                            naszego człowieczeństwa. Oczywiście, rzecz nie jest prosta - a życie
                            wystawia na próbę na różne sposoby i trzeba umieć z pokorą przyjąć,
                            często ironiczne i bezwzględne dla naszych przekonań, wyroki losu.

                            Jednocześnie warto mieć świadomość, że nie ma czegoś takiego jak
                            droga na skróty. Choć aborcja w skali jednostki jest dramatem za
                            który kobiety płacą nierzadko wygórowaną cenę, to już w skali
                            społeczeństwa jest lekkomyślnością, która ma dalekosiężne skutki.
                            Prowadzi do zatarcia granic człowieczeństwa i uprzedmiotowienia
                            naszej egzystencji. Czuję wewnętrzny sprzeciw, gdy ktoś każe mi
                            spojrzeć na zarodek lub płód i rozsądzać, czy to jest człowiek czy
                            też nie. To nie w porządku, że ktoś uzbrojony w "szkiełko", marny
                            wytwór ludzkich rąk, miałby mieć prawo wygłosić sąd nad bytem, który
                            z pewnością za czas niedługi zrodzi się jako istota ludzka...

                            Życie jest wielką tajemnicą i dlatego na wszelki wypadek, powinniśmy
                            zatroszczyć się o to, żeby niewinnemu nie stała się krzywda.
                            • unhappy Re: Unhappy mówi wprost: aborcja=zabójstwo 01.04.09, 23:44
                              > To znaczy, że przyznajesz mi rację - napisałem przecież "...z dużym
                              > prawdopodobieństwem (rosnącym wraz z czasem trwania ciąży) aborcja
                              > będzie zabójstwem istoty ludzkiej".

                              Oczywiście, że tak. Uważam, że tragiczne są chwile w których abortowany płód po
                              usunięciu zostaje zawinięty w szmatkę i zostawiony żeby skonał (to nie zawsze
                              się dzieje bo są różne metody aborcji i różne czasy w których dokonuje się
                              przerwania ciąży - czasem płód jest niszczony inaczej). Aborcja jest złem - to
                              wszystko prawda. Jest jednak zło gorsze (a sam pisałeś o drodze na skróty,
                              której to jest odzwierciedleniem). Tym gorszym złem jest właśnie penalizacja
                              aborcji. To nie ma nic wspólnego z ochroną płodu. Od momentu poczęcia (albo
                              powzięcia wiedzy o ciąży) ze strony rodziców musi istnieć WOLA. Ta wola jest
                              ważniejsza PO porodzie (i to przez długie lata) ale jeśli jej nie ma w czasie
                              ciąży to jedyne co można zrobić, to litościwie pomóc matce w usunięciu płodu,
                              starając się minimalizować skutki psychiczne i zabezpieczając jak najlepsze
                              warunki medyczne. I to jest bardzo w interesie społecznym. Penalizacja aborcji
                              to nic więcej niż hipokryzja - raz, że nie każemy za aborcję jak za zabójstwo
                              (dlaczego?) dwa że w ten sposób umywamy ręce. Osobiście się z tym nie zgadzam i
                              tyle.
                              • n0e2008 Re: Unhappy mówi wprost: aborcja=zabójstwo 02.04.09, 12:50
                                nie kolego.

                                pewne czyny niosa za soba konsekwencje, i trzeba byc odpowiedzialnym. panstwo
                                nie moze ulatwiac w podejmowaniu decyzji nagannych wzgledem drugiej osoby, tak
                                jak nie moze ulatwiac kradziezy czy rozboju.

                                oczywiscie zaraz powiesz "ale przeciez to, ze aborcja bedzie legalna nie znaczy,
                                ze panstwo do niej zacheca". czyzby?:

                                "W Wielkiej Brytanii dramatycznie rośnie liczba wielokrotnych aborcji wśród
                                nastolatek. W stosunku do 1991 roku ich ilość wzrosła o blisko 70 procent. "
                                www.elondyn.co.uk/newsy,wpis,1954
                                www.dailymail.co.uk/news/article-567115/Thousands-women-FOUR-abortions-figures-reveal.html
                                nie wyglada mi to na jednorazowy seks z niewlasciwym mezczyzna, a raczej
                                stosowanie aborcji jako srodka antykoncepcyjnego.

                                polityk partii zielonych w UK wypowiada sie nawet o potrzebie kontroli populacji
                                przy pomocy aborcji (!):
                                rightsoup.com/uk-green-guru-says-we-should-control-population-with-abortion/
                                >Ta wola jest
                                > ważniejsza PO porodzie (i to przez długie lata) ale jeśli jej nie ma w czasie
                                > ciąży to jedyne co można zrobić, to litościwie pomóc matce w usunięciu płodu,
                                > starając się minimalizować skutki psychiczne i zabezpieczając jak najlepsze
                                > warunki medyczne.

                                a jak tej woli nie ma po urodzeniu? dlaczego nie ulatwic matkom zabijania juz
                                urodzonych dzieci? przeciez jezeli matki nie beda ich chcialy to tez bedzie
                                interesie spolecznym, co?

                                >Penalizacja aborcji
                                > to nic więcej niż hipokryzja - raz, że nie każemy za aborcję jak za zabójstwo
                                > (dlaczego?)

                                dlatego, ze zakaz aborcji to nie dogmat i jest cos takiego w polityce jak
                                pragmatyzm. dlatego tez jest dozwolona w takich przypadkach jak w obecnym
                                ustawodawstwie.

                                > dwa że w ten sposób umywamy ręce.

                                nie, w ten sposob zabojstwo pozostaje dalej nielegalne. zalegalizowanie go
                                byloby jak zalegalizowanie kradziezy - wtedy to dopiero panstwo umyloby rece,
                                gdyby nie bronilo okradzionych!

                                >Osobiście się z tym nie zgadzam i
                                > tyle.

                                twoja sprawa, prawda natomiast jest taka, ze wierzysz w lewicowe dogmaty i
                                dopasowujesz rzeczywistosc do ideologii.
      • makwa Re: "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 01.04.09, 09:40
        "moje jajniki, moja macica...". Czemu nie dodasz: moje dziecko?
        Trzeba być konsekwentnym. Jeżeli takie to dla Ciebie oszywiste, to
        dlaczego boisz się wypowiedzieć tego, czego TAK NAPRAWDĘ dotyczy
        ten "wybór"...?
        • unhappy Re: "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 01.04.09, 10:22
          > "moje jajniki, moja macica...". Czemu nie dodasz: moje dziecko?

          Zależy co rozumieć przez "moje dziecko"? Potomka? Czy po prostu dziecko - małego
          człowieka? Jeśli dla ciebie zygota, płód to dziecko to okey. Nikt ci nie broni
          tak uważać.

          > Jeżeli takie to dla Ciebie oszywiste, to
          > dlaczego boisz się wypowiedzieć tego, czego TAK NAPRAWDĘ dotyczy
          > ten "wybór"...?

          A tutaj już sobie projektujesz swoje własne strachy na kogoś innego. Skąd wiesz,
          że się BOI? Po prostu płód nie musi być już dzieckiem.
      • wojtekz1 Re: "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 01.04.09, 14:26
        Twoje jajniki, twoja macica i twoja p..., do której nie musisz
        nikogo wpuszczać. A jak wpuścisz i zrobicie dziecko, to ono nie jest
        już twoje.
        • unhappy Re: "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 01.04.09, 14:48
          wojtekz1 napisał:

          > Twoje jajniki, twoja macica i twoja p..., do której nie musisz
          > nikogo wpuszczać. A jak wpuścisz i zrobicie dziecko, to ono nie jest
          > już twoje.

          Ale tylko twoim zdaniem. Zdaniem innych może już tak nie być :)
          • n0e2008 Re: "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 01.04.09, 15:44
            oczywiscie, tak samo jak zdaniem zlodziei to ludzie ktorych okradaja sa sami
            sobie winni.
            • unhappy Re: "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 01.04.09, 18:07
              n0e2008 napisał:

              > oczywiscie, tak samo jak zdaniem zlodziei to ludzie ktorych okradaja sa sami
              > sobie winni.

              Oczywiście, że tak. Każda grupa "wyznaniowa" chciałaby, żeby jej ideologia była
              obowiązującym prawem. O ile w przypadku złodziei nie wróżę im większego sukcesu
              na legalizację złodziejskiego procederu - o tyle kwestia aborcji wywołuje gorące
              spory i polemiki.
    • swinia_spigelmana jestem za zabiciem zwolennikow abortcji 29.03.09, 21:27
      w koncu to taka skrobanka tylko pare lat pozniej. Ale przeciez wiek
      plodu ma drugorzedne znaczenie nierpawdaz?
      • drojb Re: a może lepiej obciąć kutaski? 29.03.09, 23:03
        Nie będzie problemu z niechcianymi ciążami. Polecam ci siekierę.
      • nessie-jp Re: jestem za zabiciem zwolennikow abortcji 29.03.09, 23:48
        > jestem za zabiciem zwolennikow abortcji

        ... powiedział prawy katolik...

        Oto właśnie, moi drodzy, prawdziwa cywilizacja śmierci: ta w katolickim wydaniu.
      • walciesie12 Re: jestem za zabiciem zwolennikow abortcji 31.03.09, 17:29
        swinia_spigelmana napisał:

        > w koncu to taka skrobanka tylko pare lat pozniej. Ale przeciez
        wiek
        > plodu ma drugorzedne znaczenie nierpawdaz?
        Jestem za zabiciem ~swin spgelmana~! Takich jak ty!!!
    • tees1 ta cywilizacja musi zginac 30.03.09, 21:47
      I wielkiej szkody z tego powodu nie bedzie.

      "Nowe prawo zezwala na przerwanie ciąży 16-latkom bez zgody i wiedzy rodziców." - Przyznawanie dzieciom prawa do zabijania to zupelnie jak robienie z dzieci zolnierzy w Afryce.
    • walciesie12 "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 31.03.09, 17:20
      Aborcja tak! JESLI MATKA TEGO CHCE!! A gdy jest wynikiem gwałtu lub
      zagrozeniem życia dla matki - to powinna być OBOWIĄZKOWA!!! Pod
      grozbą kary dożywocia!
    • asgareth "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 31.03.09, 19:00
      @swinia_spigelmana: sugerujesz, że jesteś samodzielnie żyjącym płodem? Co za
      ciekawe zjawisko, ile się można nowych rzeczy w internecie dowiedzieć.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 01.04.09, 09:21
      Czy ktoś z dziennikarzy mógłby mi wyjaśnić na czym
      polega "liberalizowanie aborcji"?
      • unhappy Re: "Czerwony" antyaborcyjny marsz w Madrycie 01.04.09, 10:23
        > Czy ktoś z dziennikarzy mógłby mi wyjaśnić na czym
        > polega "liberalizowanie aborcji"?

        Myślę, że chodzi o zmniejszanie zakresu penalizacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka