Dodaj do ulubionych

Wałęsa: Zyzak, czy ty jesteś tej samej wiary co...

02.04.09, 17:37
Tak do końca to nie ma co z tego robić takiej wielkiej afery, Za Zachodzie bez
przerwy hieny ciągną się za znanymi ludźmi i wypisują niestworzone rzeczy dla
pieniędzy. Różnica jednak jest, bo to nie zwyczajny skandalizująca biografia,
ale w oczywisty sposób pisana na pisie zamówienie polityczne, z oczywistym
wsparciem ludzi z IPN (choćby promotor tej pożal się Boże pracy
magisterskiej). W tym zakresie to prawdziwy skandal.
Obserwuj wątek
    • funny5 Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz na jakiej wysokości... 02.04.09, 17:41
      Ciekawe w jakim wieku byli ludzie z ktorymi rozmawial Zyzak i ktorzy
      pamietali Walese jako dziecko.Pewnie ponad 80 lat
      • katolik_polski1 Moze ten Zyzak chrzczony scyzorykiem ? 02.04.09, 18:01
        I chrzcielnice w kosciele pomylil
        z miska goracej wody ?
        • czarek1 Re: Moze ten Zyzak chrzczony scyzorykiem ? 02.04.09, 18:51
          katolik_polski1 napisał:

          > I chrzcielnice w kosciele pomylil
          > z miska goracej wody ?

          I od razu musi wylazic ohydny antysemityzm. Wstyd!!!!!!!!!!
          • edek47 Zyzak to oferma.Liczyl na to ,ze zostanie ... 02.04.09, 19:07
            zaatakowany antysemityzmem przez Walese.
            • tekameka sprawa syna Wałęśy juz jasna -są świadkowie 03.04.09, 20:33
              "Express Bydgoski": Lokalna prasa rozpisuje się o młodości Lecha Wałęsy. Opinie o młodym byłym prezydencie są w jego rodzinnych stronach różne. Ksiądz Jan Płaciszewski, proboszcz z parafialnego kościoła w Sobowie, do którego należy Popowo, mówi: - Znam go doskonale, jak całą tę rodzinę. Kłamać przecież nie mogę, to i nie powiem, że widywałem ich w kościele.
              "Express Bydgoski" publikuje obszerny reportaż z rodzinnych stron Lecha Wałęsy. Reporterzy dotarli do świadków wydarzeń z lat 60., wyjaśniają oni wydarzenia, które opisał Paweł Zyzak w książce "Lech Wałęsa. Idea i historia", m.in. sprawę nieślubnego syna i nasikania do kościelnej chrzcielnicy.

              Pani Zenona przyznała, że doskonale pamięta czas, kiedy w okolicy mieszkali Wałęsowie. - Ten Lech, co wówczas robił w POM-ie, chodził do Wandy dzień w dzień, aż się cała ulica śmiała, że taki uparty. Dziewczyna, biedna bardzo i skromna, mieszkała pod lasem. Gdy zaszła w ciążę, prysnął. Ja jej mówiłam: jedź do Popowa, do starej Wałęsowej, niech wpłynie na syna. Pojechała, spotkała się z nią, nic to nie dało. Czy Wałęsę pamiętam? Trudno zapomnieć. W marynarce zawsze chodził i z takim wąskim krawatem. Tak samo ubrany do roboty, jak i do niej na wieczorną wizytę. Za dnia na rowie siedział, piwo pił i czekał wieczora - opisuje.

              Wandzie urodził się syn, Grzegorz - pisze "EB". Jednak, gdy Grzegorz miał 4 lata, doszło do tragedii. Zsunął się ze skarpy, wpadł do wody i utopił się.

              Relacje z pogrzebu dziecka są różne. Leszek Śmichowski, dalszy krewny Wandy, matki chłopca, mówił "EB": - Ludzie na Wałęsę strasznie pomstowali. Krzywo patrzyli. Czemuś zostawił, gnoju?! (...) Na tabliczce przymocowanej do krzyżyka było napisane: "Grzegorz Wałęsa, żył lat 4". Potem, gdy już Wanda wyjechała do Lublina z mężem, krzyż i tabliczka zginęły - opowiada.

              I dodaje, że gdy zniszczał nagrobek, to go odnowił. - Znalazłem jakiś krzyż metalowy i postawiłem. Chciałem nawet napisać: "Tu leży syn Wałęsy", ale pewnie miałbym kłopoty. Teraz się jednak nie boję, jak słyszę, że on się syna wypiera, to mogę stanąć i powiedzieć mu prosto twarz: nie kłam!

              Były prezydent odniósł się do sprawy nieślubnego dziecka. - O dziewczynie, dzieciach i kochaniu jako dżentelmen nie wiem, co napisać. Znałem dziewczynę bardzo mi się podobała, ale ona miała chłopaka przed poznaniem mnie, za którego wyszła za mąż, ma swoje starsze od moich dzieci, a i chyba wnuki. Założyła rodzinę znacznie wcześniej niż ja to zrobiłem. Widać nie była mi pisana - pisał Wałęsa na swoim blogu.

              Czy Wałęsa nasikał do kropielnicy w kościele? Na to pytanie odpowiada w "Expressie Bydgoskim" Józef Krysztoforski, który razem z Lechem Wałęsą przyjmował Pierwszą Komunię Świętą.

              - Mieliśmy wtedy po dziewięć chyba lat. (...) Uczył nas organista Dąbrowski. W kościele to było. Gdy on wyszedł, Wałęsa podszedł do kropielnicy, wyjął... kranik i nasikał do święconej wody. No, nie da się ukryć, tak było. Teraz wy to napiszecie, a mnie tu napadną. Nożowniki jedne. Ale co tam, mogę mu to w oczy powiedzieć.

              I do tej sprawy ustosunkował się były prezydent. Określił to, co napisał historyk Paweł Zyzak, mianem "następnej potwarzy". - Człowieku, czy Ty jesteś tej samej wiary co ja? Czy Ty wiesz, na jakiej wysokości jest chrzcielnica? Na pewno wyżej niż 8-latka głowa - odpowiada, dodając, że byłoby to "fizycznie nie do wykonania". Wałęsa zwraca uwagę na to, że w wiosce było 100% ludzi wierzących i to tej samej wiary. W jego opinii, gdyby ktoś nasikał do chrzcielnicy, to zostałby przez "rodzoną matkę ze skóry obdarty".

              Na swoim blogu Wałęsa napisał, że Zyzak posłużył się w swojej książce "zmyślonymi, obrzydliwymi, barbarzyńskimi pomówieniami".

              Reportaż z rodzinnych stron Lecha Wałęsy do przeczytania w "Expressie Bydgoskim".
              • mirmat1 A kropielnica jest na poziomie przyrodzenia 8-mio 04.04.09, 12:23
                ..-latka
                tekameka napisał:

                > Czy Wałęsa nasikał do kropielnicy w kościele? Na to pytanie odpowiada w
                "Expressie Bydgoskim" Józef Krysztoforski, który razem z Lechem Wałęsą
                przyjmował Pierwszą Komunię Świętą.
                >
                > - Mieliśmy wtedy po dziewięć chyba lat. (...) Uczył nas organista Dąbrowski. W
                kościele to było. Gdy on wyszedł, Wałęsa podszedł do kropielnicy, wyjął...
                kranik i nasikał do święconej wody. No, nie da się ukryć, tak było. Teraz wy to
                napiszecie, a mnie tu napadną. Nożowniki jedne. Ale co tam, mogę mu to w oczy
                powiedzieć.
                >
                > I do tej sprawy ustosunkował się były prezydent. Określił to, co napisał
                historyk Paweł Zyzak, mianem "następnej potwarzy". - Człowieku, czy Ty jesteś
                tej samej wiary co ja? Czy Ty wiesz, na jakiej wysokości jest chrzcielnica?
                M: NO WLASNIE NIECH KAZDY SAM OSADZI...ZDJECIE W TYM ARTYKULE
                piątek 3 kwietnia 2009 17:24
                Kolega Wałęsy: On sikał do kropielnicy
                www.dziennik.pl/polityka/article354380/Kolega_Walesy_On_sikal_do_kropielnicy.html
                • wermahtowy_arszloh_z_dancyga Es-Bolek_Sika_Do_Dzisiaj_Święości __:)))))))))))))) 04.04.09, 12:38
                  mirmat1 napisał:

                  > - Mieliśmy wtedy po dziewięć chyba lat. (...) Uczył nas organista Dąbrowski.
                  > W kościele to było. Gdy on wyszedł, Wałęsa podszedł do kropielnicy, wyjął...
                  > kranik i nasikał do święconej wody. No, nie da się ukryć, tak było. Teraz wy to
                  > napiszecie, a mnie tu napadną. Nożowniki jedne. Ale co tam, mogę mu to w oczy
                  > powiedzieć.


                  TO OLEWANIE WIARY I POLSKI MA BOLEK - AGENT BANDYCKIEJ

                  KOMUNISTYCZNEJ SB - GENETYCZNIE UWARUNKOWANE ! :)

                  ALE TEN POLSKI RASPUTIN, PERFIDNY ŁAGARZ, KARIEROWICZ I ANALFABETA

                  MOŻE LICZYĆ NA ZAKŁAMANE PO-LSZEWICKIE I BOLSZEWICKIE

                  ŻYDO-KOMUCH-SZWABSKIE ŁŻE-MEDIA, KTÓRE RZĄDZĄ

                  PO-LACZKOLANDEM :(((((
                  • wermahtowy_arszloh_z_dancyga Es-Bolek_Sika_Do_Dzisiaj_Na_Święt ości__:)))))))))) 04.04.09, 12:49
                    mirmat1 napisał:

                    > - Mieliśmy wtedy po dziewięć chyba lat. (...) Uczył nas organista Dąbrowski.
                    > W kościele to było. Gdy on wyszedł, Wałęsa podszedł do kropielnicy, wyjął...
                    > kranik i nasikał do święconej wody. No, nie da się ukryć, tak było. Teraz wy to
                    > napiszecie, a mnie tu napadną. Nożowniki jedne. Ale co tam, mogę mu to w oczy
                    > powiedzieć.


                    TO OLEWANIE WIARY I POLSKI MA BOLEK - AGENT BANDYCKIEJ

                    KOMUNISTYCZNEJ SB - GENETYCZNIE UWARUNKOWANE ! :)

                    ALE TEN POLSKI RASPUTIN, PERFIDNY ŁAGARZ, KARIEROWICZ I ANALFABETA

                    MOŻE LICZYĆ NA ZAKŁAMANE PO-LSZEWICKIE I BOLSZEWICKIE

                    ŻYDO-KOMUCH-SZWABSKIE ŁŻE-MEDIA, KTÓRE RZĄDZĄ

                    PO-LACZKOLANDEM :(((((

                    -------------------------------------------------------------------------------

                    Rzeczpospolita 29-11-2008

                    Żyje oficer, który zwerbował TW "Bolka"

                    Kapitan SB Edward Graczyk, który zwerbował do współpracy
                    w 1970 roku Lecha Wałęsę, żyje.

                    75-letni dziś Graczyk pochodzi z Olsztyna. Według ustaleń
                    Cenckiewicza i Gontarczyka w 1970 r. zwerbował młodego Wałęsę
                    do współpracy. W 1971 r. miał mu wręczyć 1500 zł.
                    Miało to zostać potwierdzone podpisem TW ps. Bolek.

                    Według ustaleń Graczyk miał zeznać, że - z dzisiejszej
                    perspektywy nie uznałby Wałęsy za agenta, a jedyne pieniądze,
                    jakie mu dał, były na bilet tramwajowy - (1500 zł ! - przejazd
                    tramwajem kosztował wtedy 0,5 zł, a przeciętna pensja 1400 zł).

                    -Rzeczpospolita- dotarła do Edwarda Graczyka w Gdańsku.
                    Był zdenerwowany, nie chciał rozmawiać.
                    Unikał jednoznacznych odpowiedzi. Zaprzeczył nieoficjalnym informacjom,
                    że w ostatnim czasie prywatnie próbował skontaktować się z nim Wałęsa
                    bądź jego współpracownicy.

                    Pytany, czy były prezydent ukrywa kontakty z SB, mówi: -
                    On nie ukrywa, nie ukrywa. Ja byłem z nim na konfrontacji
                    tydzień temu w IPN w Gdyni - rzuca. Chwilę później jest bardziej
                    kategoryczny: - On nie współpracował.

                    Rzecznik IPN Andrzej Arseniuk potwierdza, że 18 listopada Graczyk
                    został przesłuchany w obecności Wałęsy.
                    Potwierdził, że wypłacił Wałęsie 1500 zł.
                    ....................................................................

                    Bolek za donosy dostawał od SB na bilet tramwajowy 1500 zł !!!!!
          • 22.q_v51 Re: Moze ten Zyzak chrzczony scyzorykiem ? 02.04.09, 22:25
            czarek1 napisał:

            > katolik_polski1 napisał:
            >
            > > I chrzcielnice w kosciele pomylil
            > > z miska goracej wody ?
            >
            > I od razu musi wylazic ohydny antysemityzm. Wstyd!!!!!!!!!!

            Chrzczony scyzorykiem to jest Bolek.Wielki Polak Jan Paweł II powiedział "nie ma
            wolności bez solidarności - nie ma solidarności bez miłości " A TW Bolek ma
            naród w D..ie i tylko on z ubecją się nachapał,nawet służbę zdrowia nam tak
            wywasował że my zdychamy z braku opieki medycznej o on ćwok lata do ameryki
            rozrusznik sobie wszczepiać WSTYD WSTYD WSTYD
        • rosol4 Re: Moze ten Zyzak chrzczony scyzorykiem ? 02.04.09, 23:01
          Dozylismy chwil kiedy zycie narodu i kraju podporzadkowane jest
          obsesji jednego czlowieka nawet jesli jest nim bohater narodowy.
          To jest parodia nas i jego samego.
          Narod w masowych wystapieniach powinien wyrazic sprzeciw krytyce i
          ocenie bohaterow /tak ich mamy malo/ by nie urazic ich dumy i
          psychiki.
          Zblizaja sie wazne rocznice np 20 lecie III RP i konca PRL, a tu
          moze nasz bohater pogniewac sie na narod bo spolecznosc na czas nie
          zalozyla knebla mgr i wsluchuje sie w totalna bzdure.
          Przypomina mi to PRL i Radom z 1976 r, kiedy to owczesna wladza za
          sluszne protesty robotnikow ukarala miasto i jego mieszkancow.
          Widzimy wielka parodje, jak przez lata komuny, nekany? bohater
          stawia swoj autorytet w obronie swych bylych oprawcow, stawiajac na
          szali instytucje ktora doszukuje sie prawdy nawet tej nie wygodnej.
          Jakie to szlachetne, ale czy tylko?
      • 3cik <----------------------------=-=- - 02.04.09, 21:40
        Miał gigantyczne prącie. Wszystko jasne.
    • anders76 Wałęsa: Zyzak, czy ty jesteś tej samej wiary co.. 02.04.09, 17:45
      Panie Przezydencie Walesa !
      Niech Pan nie dotyka tego smierdzocego g..na ktore jakis niedouczony
      i niewychowany koles wyprodukowal. Po dotykaniu tego produktu nalezy
      nie tylko umyc ale takze zdezynfekowac rece. Prosze to potraktowac
      jako paranoiczny atak jakiegos zaburzenia swiadomosci. Pozdrawiam
      serdecznie.
    • 1410_tenrok nikt nie ma nic przeciw książce o faktach, 02.04.09, 17:47
      popartej rzetelnie zebranymi źródłami, wywiadami z danymi
      interlokutorów. Jeżeli ktos pisze paszkwil, a ma być to drukowana
      wersja pracy magisterskiej, to daje nam odpowiedź na to, gdzie
      aktualnie mieści sie polska nauka! Jeżeli paszkwil jest firmowy do
      tego przez profesora szacownej uczelni, to znaczy, że uczelnia ta
      posiada dziwne zasady rekkrutowania pracowników naukowych.
      I nie ma tu mowy o tym, że ktos - Tusk, Wałęsa etc - łamie zasady
      wolności słowa. Czy wolnością słowa jest prawo do obrzucania gównem
      jakiejś osoby, nie tylko Wałęsy?
      • abgan Re: nikt nie ma nic przeciw książce o faktach, 02.04.09, 18:16
        Tak. Wolność słowa to wolność mówienia czegokolwiek, niestety.

        Jeśli twierdzisz przeciwnie, to powiedz mi - kto ma oceniać czy nazwanie kogoś
        'agentem', 'głupkiem', czy 'kłamcą' to obrzucanie g*** czy 'dopuszczalna
        krytyka'? Czemu 'Pan jest zerem' jest ok, a 'ma Pan nieślubne dziecko' - nie?
        Rozstrzygać ma to Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk?

        Każdemu przysługuje prawo wytoczenia postępowania cywilnego o odszkodowanie za
        zniesławienie. Musimy się przyzwyczaić do tego, że wolność jest dla wszystkich -
        także dla tych, którzy się z nami nie zgadzają, lub z innych powodów nie mają
        racji :-) Klasyk rzekł kiedyś: "Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale będę
        walczył o to byś mógł je głosić" - i to jest prawidłowe pojmowanie wolności słowa!

        Osobiście nie czytałem nic co napisał pan Zyzak, jeśli faktycznie pisał głównie
        o sikaniu do chrzcielnicy bijatykach i nieślubnych dzieciach pana Wałęsy to
        dziwię się że obronił pracę mgr i że ktoś mu to wydał. Podejrzewam więc, że
        wspomniane fragmenty to anegdoty, a właściwa treść pracy jest o czymś innym. I
        zapewne jakieś badania historyczne zostały przeprowadzone podczas prac nad
        książką - w końcu to była magisterka z historii. Nie bronię jej jednak, bo jak
        mówiłem - nie czytałem. Prezydenta Wałęsy też nie będę bronił, bo reaguje
        emocjonalnie i przesadza - nigdy ręki na nikogo nie podniósł? Bez jaj,
        wychowywał się na wsi, uczył się w zawodówce i nigdy na 'potańcówkach' nie
        wplątał się w jakąś rozróbę? Zdumiewające, tym bardziej że pan prezydent ma
        temperament i 'charakterek'.
        • 1410_tenrok nie wiem, czy zdajesz sobie sprwe z tego, ale 02.04.09, 18:21
          wolność słowa oznacza zupełnie coś innego niż to, co ty własnie masz
          na uwadze. Na takiej zasadzie wolnosc uprawiania sportu to, prawo do
          dawania komus po mordzie (w koncu musze trenowac gdzies....).
          Wolność słowa, to prawo do wypowiadania własnych poglądów, ale nie
          prawo do obrażania.
          • abgan Re: nie wiem, czy zdajesz sobie sprwe z tego, ale 02.04.09, 18:30
            No to na potrzeby dyskusji przyjmijmy że moje poglądy są takie, że Wałęsa był w
            młodości chuliganem i 'wioskowym donżuanem', a później został kapusiem. Uważam
            tak, bo rozmawiałem z jego ziomkami oraz przeglądałem jakieś-tam kwity.

            Nie wolno mi tego twierdzić bo to obraża pana Wałęsę, tak? Czyli nie ma wolności
            słowa - mam jakieś poglądy, ukształtowane przez moje doświadczenie, ale nie mogę
            ich głosić? :-)

            Ja twierdzę, że wolność słowa polega na tym, że mogę je głosić, a ochrona czci i
            dobrego imienia polega na tym, że oszczercę i potwarcę mogę pozwać do sądu i
            uzyskać wyrok nakazujący przeprosiny i zaprzestanie głoszenia oszczerstw.

            Niestety - wolność słowa to abstrakt taki jak sprawiedliwość. W szczególności w
            III RP nie ma **wolności słowa**. Jest wolność **posiadania** poglądów, ale nie
            ma wolności **głoszenia** ich.
            • 1410_tenrok tak, dokładnie jest, ale teraz wprowadzimy pewne 02.04.09, 18:51
              utrudnienia:
              1. Jeżeli napiszesz taką książkę w wydawnictwie pirli-birli, to jest
              OK, ponieważ obpaszkwilowany wnosi sprawe do sądu. Sprawe
              wygrywa/przegrywa i wsjo!
              2. Ale tu mamay do czynienia z książką naukową, powstałą na
              uniwersytecie jako wyraz umiejetnosci studenta do prowadzenia
              własnych badan przy pomocy wyuczonych metod. Zacznijmy od tego, że
              taki np. prof Topolski, autor podręcznika "Metodologia historii"
              albo dowolny inny profesor od metodyki nauk historycznych na
              dowolnym uniwersytecie na świecie, dostałby zawału od takiego syfu,
              no bo inaczej tego paszkwilu nie można nazwac. To coś uwłacza
              godności historyka. To coś ośmiesza UJ i jego instytut historii.

              Czy sie rozumiemy?

              Nie po to odzyskalismy niepodległość 20 lat temu, żeby należało
              wraca do starych sprawdzonych marksistowskich metod pisania
              fabrkowania kłamstw. Na to żadna uczelnia, a już UJ, który
              pretenduje do miana matki polskich uniwersytetów, pozwolić sobie nie
              może. W takim przypadku zarządzenie p. min. Kudryckiej jest jedynie
              wyciągnięciem konsekwencji z burdelu, który tam panuje.
              Ja nigdy bym nie pozwolił, aby takie prace magisterskie pisali
              ludzie nawiedzeni. Praca magisterska to świadectwo umiejetności
              obiektywnegho stosunku do nauki, chyba, że uważasz, że można np.
              napisać: "Jak powiedział mi pewien astronom, co potwierdziło jeszcze
              trzech, ziemia wcale nie krąży wokół słonca, ale wszscy razem krążą
              wokół księżyca". Skor można? TO PISZ SOBIE TAK!
              • abgan Re: tak, dokładnie jest, ale teraz wprowadzimy pe 02.04.09, 18:59
                > 2. Ale tu mamay do czynienia z książką naukową, powstałą na
                > uniwersytecie jako wyraz umiejetnosci studenta do prowadzenia
                > własnych badan przy pomocy wyuczonych metod. Zacznijmy od tego, że
                > taki np. prof Topolski, autor podręcznika "Metodologia historii"
                > albo dowolny inny profesor od metodyki nauk historycznych na
                > dowolnym uniwersytecie na świecie, dostałby zawału od takiego syfu,
                > no bo inaczej tego paszkwilu nie można nazwac. To coś uwłacza
                > godności historyka. To coś ośmiesza UJ i jego instytut historii.
                AFAIK to jest to książka wydana w jakimś-tam wydawnictwie. Nie związanym z IPN i
                chyba mało z UJ. PRACA MGR była broniona na UJ, ale książka nie jest **pracą
                mgr** tylko powstała w oparciu o tę pracę. W szczególności - rozmów z
                'anonimami' w pracy mgr mogło nie być (bo są nieweryfikowalne, czyli dla
                historyka praktycznie bezwartościowe).

                >Praca magisterska to świadectwo umiejetności
                > obiektywnego stosunku do nauki, chyba, że uważasz, że można np.
                > napisać: "Jak powiedział mi pewien astronom, co potwierdziło jeszcze
                > trzech, ziemia wcale nie krąży wokół słonca, ale wszscy razem krążą
                > wokół księżyca". Skoro można? TO PISZ SOBIE TAK!
                No i o co chodzi? No to nieszczęsny Zyzak napisał. Wolność słowa, nie? Chcesz
                mnie przekonać że nie ma sensu pisanie że wszyscy razem krążą wokół księżyca?
                Nie o tym mówię. Mówię o tym czy wolno tak pisać. I upieram się, że wolno. Głupi
                jest najwyżej ten kto wierząc w popularność tego twierdzenia drukuje to. I głupi
                ten, kto płaci by przeczytać. Ale pisać wolno. Zresztą - wielu naukowcom
                zdarzyło się pisać coś nieprawdziwego, niejaki Daniken robi karierę pisząc o
                tym, że starożytne cywilizacje były regularnie odwiedzane przez kosmitów. I
                WOLNO MU TO ROBIĆ, mimo że możemy się zgodzić że to nie ma sensu i kupy się nie
                trzyma.
                • rydzyk_fizyk Przecież wolno pisać i napisał 02.04.09, 21:30
                  a teraz zaczyna się etap ponoszenia konsekwencji. Różnych.

                  Może się okazać, że poza tymi wynikającymi z prawnej ochrony dóbr osobistych, sprawdzenie poprawności procedury przyznania Zyzakowi tytułu zawodowego magistra doprowadzi do jego odebrania.

                  I przecież dalej będzie mógł pisać co chce.
                  • abgan Re: Przecież wolno pisać i napisał 03.04.09, 00:01
                    True.

                    Jeśli dopatrzą się nieprawidłowości w procedurze przyznania tytułu - należy go
                    odebrać. Jeśli odbiorą Zyzakowi tytuł bo obraził Lecha Wałęsę - należy go bronić!
                • 1410_tenrok Daniken nie jest, nie był i nie będzie naukowcem 02.04.09, 22:44
                  to szwajcarski hotelarz!
                  Cała reszta argumentacji podobnie smieszna! Chcesz mi wmówic, że
                  wszelkie dokumenty z książki zostały zdjęte i zyzak w
                  wersji "arcanowej" poszedł na całość? Facet, osmieszasz sie!
                  Czego bronisz? Bronisz prawa do obrzucania ludzi gównem?
                  Powiem ci tak. Wezmy Kurskiego, który wydobył słynnego dziadka na
                  swiatło dzienne. Prawdą jest, że dziadek był w Wehrmachcie. Prawdą
                  jest również to, że wcielono go karnie i że nie doszkolonego wysłano
                  na frontu, gdzie po trzech dniach zwiał do Amerykanów (na wszystko
                  są stosowne dokumenty, niemieckie papiery urzedowe). A co z tego
                  zrobiła plotka i oczywiscie intensywna dyskusja? Co zrobiła plotka z
                  porządnego człowieka, polskiego kolejarza, członka polskich
                  organizacji w Gdansku, który dzieki szczesciu przezył obóz,
                  nastepnie żył pod kontrolą całe lata, aż upomniano sie nawet o
                  niego, niepewnego obywatela trzeciej rzeszy? Interesował mnie ta
                  sprawa z racji podobnego losu do steek tysiecy innych nieszczesników
                  na terenach włączonych do rzeszy, wiec wiem cos na ten temat. Wiesz
                  co o nim pisano - że mordował w 39 polskich obywateli w Bydgoszczy i
                  w Gdansku, że był w SS, że poszedł na ochotnika do Wehrmachtu. Czy
                  to jest wolność słowa, czy może aby wredne, świnskie niszczenie jego
                  wnuka, ponieważ odważył sie stanąć komuś na drodze......
                  I obecnie jest podobnie, bowiem kim jest zyzak? Zyzak jest członkiem
                  pis! Więcej! Zyzak jest członkiem organizacji młodych pis i wsławił
                  sie już wydatnym poziomem radykalizmu. Właśnie te poziom radykalizmu
                  spowodowoał, że - jak nie wierze w teorie spiskowe - ktos sie
                  zgodził na to, aby koles poszedł na całość. Ja nie znam tej książki,
                  znam jedynie recenzję Gontarczyka. Oczywisice, można podejrzewac, że
                  gontarczyk chce sie wybielic, ale z jakiego powodu? Książka jest, w
                  miarę obiektywnie opisuje na podstawia dokumentów całą sytuację.
                  Więc? Gontarczyk nie ma realnego powodu, aby pisać nieprawdy. Z tego
                  powodu zdanie, "że książka zyzak jest txyowym przykładem harakiri"
                  jest dla mnie symptomatyczne do oceny tego paszkwilu.
                  Dlatego jeszcze raz - paszkwil to nie przejaw wolności słowa -
                  paszkwil to przejaw paranoicznej nienawiści paszkwilatna do obiektu
                  obpaszkwilowanego! Wałęsa jaki był, taki był. Miał dobre i złe
                  strony. Jak każdy z nas. Ale! Wałęsa jest symbolem i takich świnstw
                  nie wolno mu robić. Na pewno należy napisać rzetelną i nie owijającą
                  w bawełnę niemiłych faktów, ale też opisującą jego dzieła, książkę.

                  To tyle.
                  • abgan Re: Daniken nie jest, nie był i nie będzie naukow 03.04.09, 00:08
                    Ale zarówno Danikenowi wolno pisać bzdury, jak i Zyzakowi. Nie bronię tez
                    napisanych w książce, jedynie domniemuję że skoro UJ nadał gościowi tytuł mgr to
                    pewnie facet jednak jakieś formalne wymagania spełnił.

                    Wałęsa może bronić swojego dobrego imienia, czci i godności i szczęścia mu życzę
                    (także życzę mu ustosunkowania się do zarzutów stawianych m.in. przez
                    Gontarczyka). Można się oburzać na Zyzaka, ale wolność słowa oznacza m.in.
                    właśnie to - że ktoś zaatakuje Twój czy mój autorytet. Niejednokrotnie było mi
                    przykro gdy ktoś obrzucał gównem ludzi których cenię za dorobek naukowy bądź
                    zawodowy. Niejednokrotnie wkurzało mnie, gdy ktoś pisał przekłamując prawdę lub
                    podając tylko jej fragmenty (jak ten Kurski - "dziadek służył w Wehrmahcie" -
                    przecież to jest prawda, nie?). Ale to właśnie oznacza wolność słowa.

                    Mam wrażenie, że wiele osób myli ją z pluralizmem. Plurarlizm oznacza że każdy
                    może myśleć co chce. A wolność słowa - że może mówić co chce. To OGROMNA różnica.
              • mirmat1 dokładnie jak Gomulka w 1968 05.04.09, 00:33
                1410_tenrok napisał:
                > Nie po to odzyskalismy niepodległość 20 lat temu, żeby należało
                > wraca do starych sprawdzonych marksistowskich metod pisania
                > fabrkowania kłamstw. Na to żadna uczelnia, a już UJ, który
                > pretenduje do miana matki polskich uniwersytetów, pozwolić sobie nie może.
                M: czyzbys nauczyl sie na pamiec przemowien Gomulki. Toz to on oskarzal uczelnie
                o "fabrkowania kłamstw".
                > W takim przypadku zarządzenie p. min. Kudryckiej jest jedynie
                > wyciągnięciem konsekwencji z burdelu, który tam panuje.
                > Ja nigdy bym nie pozwolił, aby takie prace magisterskie pisali
                > ludzie nawiedzeni.
                M: wiec POPartia dala ci prawo do decydowania kto jest nawiedzony a kto nie ?
                > Praca magisterska to świadectwo umiejetności
                > obiektywnegho stosunku do nauki, chyba, że uważasz, że można np.
                > napisać: "Jak powiedział mi pewien astronom, co potwierdziło jeszcze trzech,
                ziemia wcale nie krąży wokół słonca, ale wszscy razem krążą wokół księżyca".
                Skor można? TO PISZ SOBIE TAK!
                M: no coz nawet do nauk scislych POstkomuna sie bedzie wtracac. Historia bedzie
                podlegac indoktrynacji polegajacej na tym, ze Papkina vel.Walesa razem z
                protegowanym Andropowa - Gorbaczowem obalili komune (wbrew "zdrajcom" jak
                Pulkownik Kuklinski czy Adam Hodysz a dzieki "czlowiekowi honoru" generalowi
                Jaruzelskiemu). Podobnie, ze nikt inny na swiecie komuny likwidowac nie chcial
                (nie chcial Ronald Reagan, 10 milionowa Solidarnosc, mudzahadini Ahmeda Masooda,
                Contras w Nikaragule czy anty-komunistyczni partyzanci w Angoli, Mozambiku,
                Etiopii czy Erytrei). Moze skomunizowany UJ zaprosi tego lewaka z Poludniowej
                Ameryki, ktory wystapil na hucpwie noblowskiej i oswiadczyl, ze dzialalnosc
                Walesy mozna porownac do walki jaka prowadzila agentura KGB w krajach
                latynowskich przeciw Ronaldowi Reaganowi !!!!!!

            • spark5719 Coś Ci się zupełnie pozajączkowało 02.04.09, 20:16
              Mylisz poglądy z obgadywaniem ludzi, w tym tkwi problem. Możesz mieć
              pogląd, że Ziemia jest płaska i dookoła niej krąży Słońce - możesz
              głosić swoje przekonania i to Ci wolno. Natomiast obrzucanie ludzi
              błotem nie ma nic wspólnego z wolnością słowa, nie mówiąc o kulturze
              i dobrych obyczajach.
              Mam nadzieję, że się rozumiemy?
              • abgan Re: Coś Ci się zupełnie pozajączkowało 03.04.09, 00:24
                Mylisz poglądy naukowe z poglądami. Mam pogląd na to, że jesteś facetem. Mam
                pogląd na to, że Wałęsa był kapusiem a Kwachu - pijakiem. To są moje poglądy.
                Obgadywaniem jest głoszenie plotek. A chyba nie jest plotką incydent w Charkowie
                (Kwachu sam się przyznał że wtedy wypił!)?

                Kultura i dobre obyczaje mają się do wolności słowa tak jak fizyka kwantowa.
                Elektron na ten przykład zachowuje się zupełnie niekulturalnie, a już
                interferencja to zupełny brak dobrych obyczajów :-)

                Częściowa wolność słowa ma tyle wspólnego z wolnością co demokracja
                socjalistyczna z demokracją. Nie może być tak, że jest wolność słowa, ale ktoś
                decyduje czy to wolno powiedzieć a tamto nie, czy na odwrót.
          • nirelle Re: nie wiem, czy zdajesz sobie sprwe z tego, ale 04.04.09, 09:30
            1410_tenrok napisał:

            > wolność słowa oznacza zupełnie coś innego niż to, co ty własnie
            masz
            > na uwadze. Na takiej zasadzie wolnosc uprawiania sportu to, prawo
            do
            > dawania komus po mordzie (w koncu musze trenowac gdzies....).
            > Wolność słowa, to prawo do wypowiadania własnych poglądów, ale nie
            > prawo do obrażania.
            Wałęsa powinien wystapić do sądu przeciwko Zyzakowi.Będzie to długo
            trwało, bo nie ma Ziobry, a PO nie zrobiła reformy sadownictwa.Tusk
            może wpłynąć na "niezależne" sądy i proces powieszenia Zyzaka
            zakończy się szybko, tak jak wysłał komisję do UJ.I tak PO-matołki
            będą bronić wolności słowa.
        • ben_nabrotzky Re: nikt nie ma nic przeciw książce o faktach, 02.04.09, 22:01
          Panie Abgan...szacuneczek za treściwy i zdroworozsądkowy post. Gwoli
          uzupełniania wiedzy o politycznych bonmotach - przypomina mi się
          hasło: "nie ma demokracji dla wrogów demokracji".

          Z drugiej jednak strony, nie pokładałbym wiary i nadziei, o miłości
          nie wspomnę, w polskich sądach. Powiedzenie, że "sądy są dla ludzi"
          to jedna z "urban legends". Po pierwsze, sądy nierychliwe, a rzucone
          publicznie słowo ma moc kocich szczyn...trudno zaprać, a o usunięciu
          zapachu nie ma mowy. Po drugie, istnieje w narodzie polskim długa
          tradycja olewania sądów, oględnie mówiąc. Począwszy od pana
          Statdnickiego, który skazującymi wyrokami podbił sobie delię,
          skończywszy na adwokatach, którzy do upadłego składają kolejne
          apelacje, aby tylko klienta (choćby był winny jak cholera) od kary
          uchronić. Takie ich prawo, ale gdzieś w końcu są granice jakiejś
          etyki zawodowej?
          Dygresja długa...tak, masz Pan rację całkowitą. Wolność słowa tak
          się właśnie objawia jak Pan piszesz. A druga strona tego medalu jest
          taka, że Polak z każdym gówienkiem do sądu leci. Tak już mamy.
          Zapewne po procesie Wałęsa vs Zyzak będzie apelacja, niezależnie od
          wyroku jaki zapadnie. Po apelacji wniosek o kasację. A po kasacji
          Strasbourg. I tak w kółko. Amen.

          Pozdrawiam serdecznie.
          • abgan Re: nikt nie ma nic przeciw książce o faktach, 03.04.09, 00:21
            Zgadzam się w całej rozciągłości. Lekarstwem jednak nie jest cenzura, lecz
            przetrzepanie sądów i czas. Dużo czasu, by społeczeństwo nie przejmowało się
            wylewaniem, jak to Waćpan zgrabnie ująłeś 'kocich szczyn' na tego czy tamtego
            znanego człowieka. Jakoś poza Faktem i SE mało kto się przejął chyba procesem o
            'majtki Dody', procesami aktoreczek/śpiewaczek i innych takich o bluzkę, zęby,
            bikini czy coś innego też tzw. opinia się przejmuje średnio. Trzeba trochę
            dorosnąć do tego, by takimi Zyzakami od chrzcielnicy też się zwyczajnie nie
            przejmować. Na pewnym poziomie dyskusji po prostu się nie podejmuje. Bo jak mówi
            porzekadło - nie podejmuj dyskusji z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do
            swojego poziomu, a tam już zniszczy przewagą doświadczenia.
      • bolek-donosiciel Re: Patrz ten Link 03.04.09, 00:20
        Link Do Reportażu i WSzystko jest jasne

        www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090402/PROMOCJA04/157575465
    • hurdy-gurdy Wałęsa: Zyzak, czy ty jesteś tej samej wiary co.. 02.04.09, 18:00
      .....wszystko co nieładnie napisałeś o mnie, jest nieprawdą" - tak przywódca
      Solidarności podsumowuje publikację Zyzaka na swój temat.

      Ale to co jest ładnie napisane, jest prawdą powiedział Lech zmieniając pozycję
      na cokole.

      Czekamy na zdjęcie chrzcielnicy ......
    • bydlo_prof_wb Było tak lub nie, tylko co to ma wspólnego z IPN. 02.04.09, 18:03
      Gdyby pracował w maglu lub jako babcia klozetowa to też należałoby go zamknąć
      i odebrać finansowanie? Totalniacy, sfolgować. Nakłamał to jest sąd od tego.
      Wykradając i niszcząc(?) dokumentację SB na swój temat, kręcąc wyjaśnieniami
      jak szewc kopytem Wałęsa sam daje postawy do rozlicznych dywagacji i snucia
      wątpliwości. Ponadto mamy w pamięci wydarzenia roku 1992. To mówi wiele...

      No i to prostactwo w zachowaniu i słownictwo plugawe, by nie rzec dosadniej i
      po imieniu. Wstyd panie prezydencie. Dla mnie zresztą też, bo kiedyś na pana
      głosowałem.

      Lecz Wałęsa. Zaginione dokumenty:
      www.youtube.com/watch?v=PuLkoJlTchc&feature=channel

      __________

      Warto przypomnieć i to, że wśród liczącej 25 osób uczestników
      [okrągłostołowej] strony społecznej było co najmniej sześciu byłych działaczy
      PZPR i co najmniej czterech konfidentów SB którzy do dzisiaj już zostali
      ujawnieni. Tych konfidentów mogło być po stronie społecznej co najmniej o
      dwóch więcej, ale to są niestety tylko domysły […].
      [A. Macierewicz]
      • yanfhowah Re: Było tak lub nie, tylko co to ma wspólnego z 02.04.09, 18:15
        cytat;
        ...Wykradając i niszcząc(?) dokumentację SB na swój temat
        nawet ten co mu przywiozl dokumentu stwierdzil ze to byly,,,,,,k o p
        i e,,,wiec co i jaki sens mialo cos wyrzucac z nich jak sa
        orginaly,,??? ale to oczywiscie nie pasuje do twoich pogladow,,ani
        do ludzi typu zygzak,czy zyzak shit jak mu tam
        • abgan Re: Było tak lub nie, tylko co to ma wspólnego z 02.04.09, 18:23
          Bzdury gadasz.

          Wałęsa gdy był prezydentem wypożyczył **oryginały** dokumentów niezgodnie z
          prawem (mógł je na miejscu obejrzeć, lub ew. mogły być przewiezione do Belwederu
          przez kancelarie tajne MSW i kancelarii prezydenta), następnie oddał **część** z
          nich, później wypożyczał je ponownie, w ogóle nie oddawał, a po upomnieniu go -
          oddał **zamkniętą** kopertę, która miała napisane "Nie otwierać bez upoważnienia
          Prezydenta RP". Otwarto ją już za czasów prezydentury Kwaśniewskiego i okazało
          się, że były tam też tylko strzępy materiałów pierwotnie Wałęsie wypożyczonych.

          Za prezydentury Wałęsy Kancelaria Prezydenta RP zniszczyła (lub dopuściła do
          zniszczenia) oryginały materiałów operacyjnych TW Bolek. Są na ten temat notatki
          i dokumenty wytworzone przez UOP i MSW/MSWiA. Opowiadanie czegoś innego to
          głoszenie nieprawdy.
          • 1410_tenrok kilka pytan 02.04.09, 18:53
            1. gdzie są dowody?
            2. dlaczego nie wytoczono sprawy?

            Czy to też może zyzakowanie?
            • abgan Re: kilka pytan 02.04.09, 19:11
              Po kolei: Odręczna notatka służbowa min. Milczanowskiego z 28.IX.1993 w/s
              przekazania L. Wałęsie dokumentów archiwalnych dotyczących jego osoby (w tym
              były akta "Bolka"). Protokół zapakowania i zdeponowania akt z 25.IX.1992 z
              własnoręczną adnotacją L. Wałęsy o ich wypożyczeniu w dniu 28.IX.1993. Pismo
              ministra SW Z. Siemiątkowskiego do prezydenta A. Kwaśniewskiego z 27.IX.1996 w
              sprawie braków w dokumentacji wypożyczonej L. Wałęsie. Notatka służbowa szefa
              UOP płk. G. Czempińskiego z 25.IV.1994 dotycząca przekazania L.Wałęsie
              mikrofilmów znalezionych w mieszkaniu J. Frączkowskiego. Pismo szefa UOP gen. A.
              Kapkowskiego do L. Wałęsy z 24.IX.1996 z prośbą o zwrot mikrofilmów.
              Postanowienie o wszczęciu śledztwa w/s zaginięcia dokumentów Służby
              Bezpieczeństwa dotyczących L.Wałęsy, Warszawa, 28.XI.1996, k.29 (IPN BU 1658/2).


              Dowody są, można je obejrzeć, można też poczytać ich analizę merytoryczną oraz
              analizę ich 'oryginalności'.

              Jeśli chodzi o pytanie nr 2: Kto miał wytoczyć sprawę w sytuacji gdy MINISTER
              bezprawnie wywozi dokumenty do PREZYDENTA? Poza tym - zobacz co się działo przed
              opublikowaniem książki Gontarczyka i Cenckiewicza - nikt jej jeszcze nie wydał,
              a już ich chciano na latarniach wieszać. A to było anno domini 2008. To wyobraź
              sobie co by się działo 10 lat wcześniej gdyby ktoś spróbował proces wytoczyć :-)
              • 1410_tenrok smieszne 02.04.09, 22:54
                przezcież ta sprawa nie podlega przedawnieniu tak szybko, a wiec,
                gdyby tak było, możnaby nadal wytoczyc proces.
                Co sie stało z tym sledztwem?

                Narazie to jest tak, wy mówicie, ale nie ma dowodów!
                A zasadą prawa rzymskiego jest "in dubio pro reo"..........

                I na koniec! Kto miałby wytoczyc sledztwo? Panstwo Polskie przeciw
                Lechowi Wałęsie. To chyba proste, czyż nie?

                Po nastąpne mój rycerzu niepokalanej. Ja nie wiem ile ty masz lat,
                ale ja pamietam tamte czasy, choc byłem wówczas nastolatkiem. A w
                tzw. miecdzyczasie hobbystycznie przeczytałem tysiecą prac na temat
                strachu w zołnierzy. Wałęsa w 1970 roku był prostym robotnikiem i
                jednym z przywodców strajku. Widział jak komuna bez żadnego
                zahaamowania wymordowała przy pomocy elwupu kilkaset osób. Nikt nie
                zadał sobie trudu, aby zapytac sie, jak ten facet czuł sie wówczas.
                Jaki to musiał być dla niego dramat. Uważam, że doszło wówczas do
                załamania i facet mógł uczynic błąd!
                • abgan Re: smieszne 03.04.09, 00:16
                  Oczywiście że mógł popełnić błąd. Nigdy mnie nie przesłuchiwało SB, nikt nie
                  straszył mnie że moją rodzinę napadną 'nieznani sprawcy' - nie mam cienia
                  pretensji do Wałesy (czy kogokolwiek) kto w obliczu takich gróźb i takiego
                  przesłuchania 'pękł'.

                  Nie o to chodzi. Chodzi o to, że w latach '90 wypierał się i niszczył dowody.
                  Powtarzasz że 'nie ma dowodów'. Rozumiem, że lista konkretnych dokumentów
                  została pominięta milczeniem. Dokumentów wytworzonych w III RP, w MSW, UOP i
                  Kancelarii Prezydenta RP. Dość wyluzowany jesteś, rzucając in dubio, zakładając
                  że jakieś dubio w ogóle występuje ignorując dowody(!).

                  Państwo Polskie ma wytoczyć śledztwo powiadasz - czyli rozumiem, że w osobie jej
                  reprezentantów. Np. prezydenta, tak? Lech Wałęsa miał wytoczyć sobie proces w
                  1993 roku? Czy może miał mu go wytoczyć premier, którego własny MSW tak radośnie
                  wywoził dokumenty do Belwederu? O czym Ty opowiadasz? To były czasy w których
                  UOP ledwie skończył palić akta, Wałęsa wzmacniał lewą nogę do wtóru okrzyków
                  "Balcerowicz musi odejść" i ogólnie było sporo zamieszania.

                  Wspomniane śledztwo było pilnie obserwowane przez Prokuraturę Krajową (podległą
                  MSW) i starannie nie odniosło się do wątku wyprowadzenia dokumentów tajnych i
                  tajnych spec. znaczenia z MSW, po czym zostało umorzone, bo pan Prezydent nie
                  miał wolnego czasu by dać się przesłuchać.


                  Miło że przechodzisz do argumentów ad personam, to zawsze dodaje dyskusji
                  rumieńców, nie licz jednak na wzajemność :-P
                  • 1410_tenrok odpowiem na obydwa 03.04.09, 08:57
                    w pierwszym wątku doprawdy nie zamierzasz uznać tego, że ktos
                    popełnił poważny błąd i książka zyzaka nie ma nic wspólnego z
                    wolnością słowa. Książka zyzaka nie może byś rozpatrywana w
                    kategoriach zastrzeżonych dla obiektywnego dzieła naukowego. Jest to
                    paszkwil z kategorii typowej dla broszurek z czasów obowiązywania
                    marksizmu-leninizmu. Rozumiem, że będziesz stał na straży własnego
                    zdanie, no bo dlaczegożby nie? W końcu, chodzi o to, aby mieć rację.

                    W drugim wątku z kolei nie zamierzasz uznać jednej podstawowej
                    rzeczy: skoro nie ma do tej pory żadnej sprawy sądowej to jest to
                    rzucanie oskrarżeń. Oczywiście- ja nie przeczę - mogą być powody
                    polityczne, aby nie ruszać tej sprawy, jednak patrąc na to
                    obiektywnie, kraj jest podzielony na ludzi traktujących Wałęsę jako
                    skarb narodowy oraz na ludzi, którzy utopiliby go w szklance wody.
                    Ci drudzy, z pewnością mogliby sprawę przeprowadzić. A jakoś do tej
                    pory tego nie przeprowadzili. Ciekawi mnie, dlaczego? Wszystko zdaje
                    się obracać się wokół zyzakowania, czyli rzucania
                    oszszerstw.Oszczerstwa są to tak długo, jak nie udowodni się tego
                    czarno na białym i tyle.

                    Argumenty ad personam?
                    Wiesz, skoro do opisywania nauki używasz dziwnych, raczej
                    publicystycznych zagrań (Daeniken), to trudno mi jest traktować
                    Ciebie poważnie. Skoro obcym, ale to zupełnie obcym terminem jest
                    dla Ciebie pojęcie "wolności słowa", to jak ja mogę traktować ciebie
                    poważnie? Zauważ, że wszystkie argumenty świadczące przeciw Twoje
                    tezie pominąłeś milczeniem. No więc? Ja to rozumiem. Ten kraj
                    przeszedł z orientu do okcydentu. W oriencie obowiązują generalnie
                    zupełnie inne zasady. Są one bardziej talmudyczne. W okcydencie
                    większość ludzi uznaje, że są zasady moralne, których nie należy
                    przekrać i dlatego takie sytuacji, jak ta z Wałęsą i podgryzaniem go
                    przez Jarosława Kaczynskiego (to przecież tylko o to chodzi) raczej
                    nie mają miejsca. A na pewno nie występują w tsakiej skali, aby
                    robiła się z tego afera z rządem, parlamentem.
                    Uważam, że tu skonczym tą wymianę poglądów, albowiem nic nowego nie
                    można już powiedziec.
                    • abgan Re: odpowiem na obydwa 03.04.09, 20:46
                      1410_tenrok napisał:

                      > w pierwszym wątku doprawdy nie zamierzasz uznać tego, że ktos
                      > popełnił poważny błąd i książka zyzaka nie ma nic wspólnego z
                      > wolnością słowa. Książka zyzaka nie może byś rozpatrywana w
                      > kategoriach zastrzeżonych dla obiektywnego dzieła naukowego.
                      Wolność słowa jest zastrzeżona dla obiektywnych dzieł naukowych? A kto
                      rozstrzyga co jest obiektywnym dziełem naukowym a co nie? Urząd Kontroli
                      Publikacji i Widowisk? Jak sobie wyobrażasz taką 'częściową wolność słowa'?

                      > W drugim wątku z kolei nie zamierzasz uznać jednej podstawowej
                      > rzeczy: skoro nie ma do tej pory żadnej sprawy sądowej to jest to
                      > rzucanie oskrarżeń. Oczywiście- ja nie przeczę - mogą być powody
                      > polityczne, aby nie ruszać tej sprawy, jednak patrząc na to
                      > obiektywnie, kraj jest podzielony na ludzi traktujących Wałęsę jako
                      > skarb narodowy oraz na ludzi, którzy utopiliby go w szklance wody.
                      > Ci drudzy, z pewnością mogliby sprawę przeprowadzić. A jakoś do tej
                      Nieprawda. Są też tacy, którzy uważają że Wałęsa jest człowiekiem. Zrobił
                      mnóstwo dobrych i cennych rzeczy, ale popełniał też błędy, które wielu by mu
                      wybaczyło. Zamiast jednak przyznać się do nich - uprawiał mitomanię (czego
                      twierdzenia że nigdy na nikogo ręki nie podniósł są już po prostu kwintesencją).
                      Nie jest to dyskwalifikujące, ale przykre i niesmaczne. Nie zamierzam go za to
                      topić w czymkolwiek, po prostu mi żal że człowiek z takim dorobkiem politycznym
                      nie potrafi przyznać się do błędu. Nawet jeśli był tym nieszczęsnym Bolkiem to
                      przecież nie chodził na pasku SB, tylko się z niego zerwał! Nawet Cenckiewicz i
                      Gontarczyk piszą że Bolek odmówił współpracy w '76 roku! To jest osiągnięcie,
                      dowód pewnej dojrzałości - naprawdę Bolek mógłby zrobić z tego swój atut. Ale
                      okazało się, że Bolek miał przemożny wpływ na MSW, Kancelarię Prezydenta i UOP i
                      dzięki tym wpływom zniszczył swoje akta. Kto był Bolkiem? Wystarczy poczytać te
                      dokumenty które ocalały - ich fotokopie możesz kupić chyba w każdej księgarni.
                      Ja je oglądałem i czytałem, Ty najwyraźniej nie, bo zaprzeczasz ich istnieniu.


                      > Argumenty ad personam?
                      > Wiesz, skoro do opisywania nauki używasz dziwnych, raczej
                      > publicystycznych zagrań (Daeniken), to trudno mi jest traktować
                      > Ciebie poważnie. Skoro obcym, ale to zupełnie obcym terminem jest
                      Danikena przytoczyłem jako argument za wolnością słowa - napisałem, że pisze
                      bzdury, ale że **wolno mu pisać bzdury**. Czynisz mi z tego zarzut? To
                      najwyraźniej nie czytasz tego co piszę. Jakoś to zniosę.

                      > dla Ciebie pojęcie "wolności słowa", to jak ja mogę traktować ciebie
                      > poważnie? Zauważ, że wszystkie argumenty świadczące przeciw Twojej
                      > tezie pominąłeś milczeniem. No więc? Ja to rozumiem. Ten kraj
                      Moja teza jest taka, że Zyzak może pisać co chce, jak kogoś zniesławi to ten
                      ktoś może bronić się na drodze powództwa cywilnego. Argumentem podniesionym
                      przeciw mnie była powolność sądów, do czego się odniosłem. Innym argumentem było
                      'in dubio pro reo' do czego też się odniosłem, choć uważam że to średnio na
                      temat. Pytałeś też o dokumenty opisujące machlojki Wałęsy z dokumentami w latach
                      '90ych. Wymieniłem kilka dokumentów.
                      Powtórzę - najwyraźniej nie czytasz tego co piszę, a następnie formułujesz
                      zarzuty nie troszcząc się o to co napisałem. Rozumiem to. Tak jest dużo wygodniej.

                      Przypomnę tylko (choć to chyba daremne) - dokumenty świadczące o niszczeniu
                      teczek Bolka w Kancelarii Prezydenta RP są, przytoczyłem Ci konkretnie jakie. Są
                      jawne, można je obejrzeć i przeczytać, co szczerze polecam. Znajomość argumentów
                      drugiej strony sporu ułatwia zrozumienie i dyskusję.

                      > przeszedł z orientu do okcydentu. W oriencie obowiązują generalnie
                      > zupełnie inne zasady. Są one bardziej talmudyczne. W okcydencie
                      > większość ludzi uznaje, że są zasady moralne, których nie należy
                      > przekrać i dlatego takie sytuacji, jak ta z Wałęsą i podgryzaniem go
                      > przez Jarosława Kaczynskiego (to przecież tylko o to chodzi) raczej
                      Oczywiście tylko o to chodzi. I nie są to oszczerstwa, kalumnie, plotki itd,
                      prawda? Bo mówimy o okropnym Kaczorze, a nie o Wałęsie, którego wielu uważa za
                      skarb narodowy, nieprawdaż? Jakoś z taką postawą kojarzy mi się 'hipokryzja', a
                      nie okcydent.

                      > nie mają miejsca. A na pewno nie występują w takiej skali, aby
                      > robiła się z tego afera z rządem, parlamentem.
                      Ociec, zobacz jak opluwają w krajach anglosaskich polityków, zobacz jaki tam
                      jest screening robiony zanim się polityka dopuści do pełnienia poważnego
                      stanowiska. A po co? Po to, żeby różni tacy nie szantażowali go nieślubnym
                      dzieckiem, kochanką, skłonnościami homoseksualnymi itp. A na wschodzie -
                      odwrotnie. Spróbuj coś złego w Rosji wydrukować o Putinie. Albo w Chinach o
                      bieżącym Mao, czy w Korei o bieżącym Kimie.

                      > Uważam, że tu skonczym tą wymianę poglądów, albowiem nic nowego nie
                      > można już powiedziec.

                      Można mówić 'tę' zamiast 'tą', to lepiej brzmi. Poza tym - uważam, że warto
                      stosować jednakowe standardy w odniesieniu do osób publicznych. Można źle pisać
                      o Kaczorze, małym Kaczorze i żonie małego Kaczora? Można. GW robi świetne
                      zdjęcia Kaczora - takie żeby było widać, że jest niski. Porównaj je ze zdjęciami
                      Wałęsy, który również nie jest gigantem - zupełnie inne wrażenie, prawda? Czy to
                      legalne? Oczywiście - są wolne media. Czy to pokaz obiektywizmu i dobrego smaku?
                      Nie. Co z tym zrobić? Nie kupować mediów, które w naszym mniemaniu zachowują się
                      brzydko. Tak samo z autorami książek czy politykami - nie kupować książek
                      chamów, nie głosować na palantów. Ale nie zabraniać im pleść głupot!
                      • 1410_tenrok nie dotyczałem do konca, znudziło mnie 04.04.09, 12:45
                        albo kontynuujemy, albo krecimy sie w kółko. Wótek o ulicy Mysiej
                        sugeruje, że wracasz do tyłu. Dla mnie to strata czasu

                        "Są też tacy, którzy uważają że Wałęsa jest człowiekiem." - to
                        zamierzony lapsus, co? Ten lapsusik sugeruje, że to dyskusja z
                        kluczem. Nie zamierzasz uznać pewnych faktów. Argumentujesz słowami
                        homo sovieticusa. Ale, nie tylko Ty. Cała strona antywałęsowaska tak
                        argumentuje. Tylek, że gdy dochodzi do odwrotnych sytuacji, wtedy to
                        są listy, krzyki i pohukiwania.

                        koniec dyskusji z mojej strony.
                        • abgan Re: nie dotyczałem do konca, znudziło mnie 04.04.09, 22:03
                          1410_tenrok napisał:

                          > albo kontynuujemy, albo krecimy sie w kółko. Wótek o ulicy Mysiej
                          > sugeruje, że wracasz do tyłu. Dla mnie to strata czasu

                          To nie dyskutuj. Nudzą Cię argumenty więc na nie nie odpowiadasz bo to 'strata
                          czasu'? Uważasz, że odpowiedzią na bolączki świata jest cenzura, ale wspomnienie
                          'ulicy Mysiej' jest 'wracaniem do tyłu'... Uważasz, że wolność słowa jest ok,
                          ale w pewnych granicach, które określi 'mądra grupa autorytetów i ludzi z
                          publicznym zaufaniem', czyli że jakaś grupa kolesi o poglądach podobnych do
                          Twoich będzie cenzurowała innych. A dyskusja na ten temat Cię nudzi, bo wymaga
                          myślenia.

                          > "Są też tacy, którzy uważają że Wałęsa jest człowiekiem." - to
                          > zamierzony lapsus, co? Ten lapsusik sugeruje, że to dyskusja z
                          > kluczem. Nie zamierzasz uznać pewnych faktów. Argumentujesz słowami

                          Nie, to zwykłe przeoczenie. Miało być "Wałęsa jest normalnym człowiekiem" - w
                          sensie, że nie jest pomnikiem i ideałem bez skazy, nie jest też wcieleniem zła.
                          A dalej to nie wiem o co Ci chodzi. Ja mam wrażenie, że dyskutuję z człowiekiem,
                          ale jeśli Ty lubisz dyskutować z kluczami to mam spory pęczek tych od mieszkania....

                          > homo sovieticusa. Ale, nie tylko Ty. Cała strona antywałęsowaska tak
                          > argumentuje. Tylek, że gdy dochodzi do odwrotnych sytuacji, wtedy to
                          > są listy, krzyki i pohukiwania.

                          Nie jestem jakoś mocno 'antywałęsowski'. Uważam, że popełnił błędy i żałuję że
                          to zrobił. Wychowałem się już w III R.P., jestem liberałem, czytałem Hayeka, von
                          Misesa i Friedmana, więc uznaję za nieporozumienie mówienie o mnie 'homo
                          sovieticus', tym bardziej że kłócę się z Tobą o wolność, którą Ty chcesz
                          **ograniczać**. Nie wiem o jakie listy, krzyki i pohukiwania Ci chodzi, skoro to
                          'yntelektualiści' zwykli pisać listy w obronie tego czy owego, wierząc że to ma
                          sens (bo przecież w latach '70 czy '80 miało, nie?). Piszą w obronie
                          lustrowanych, wolnych mediów zawłaszczanych przez kaczyzm i innych. Ja nie piszę
                          ani nie podpisuję tego typu dyrdymałów.

                          >
                          > koniec dyskusji z mojej strony.

                          Może i lepiej, bo już otwarcie przyznajesz że nie czytasz tego co piszę, tylko
                          odpowiadasz schematycznie, z przymusu, choć Ci się nie chce. Ja przynajmniej
                          wierzę w to co mówię (i piszę) i AFAIK ani razu Cię nie obraziłem. I naprawdę
                          jestem z tego zadowolony, wiesz?
                      • 1410_tenrok i na koniec, 04.04.09, 12:47
                        kied wygrał Obama. Jego kontrkandydat z partii republikanskiej
                        wyciągnął rękę na zgodę...... W Polsce - nie do pomyślenia, synuś!
                        • abgan Re: i na koniec, 04.04.09, 22:03
                          No oczywiście! Bo Twój ideał to mógłby najwyżej nogę podać :-) :-) :-)
        • bydlo_prof_wb Pomijając prawdziwość tego stwierdzenia... 02.04.09, 18:27
          mam takie nieodparte wrażenie, że informacje zebrane przez SB o Wałęsie nie są
          jego własnością i wszelkie wykradanie tych dokumentów z archiwów MSW w
          jakiejkolwiek by nie były postaci świadczy tylko jak najgorzej o złodzieju.
          Myślę że nawet jeszcze gorzej niż sama treść w nich zawarta i to niezależnie od
          tego jaka by nie była. Proszę to sobie przemyśleć panie intelektualisto w
          wolnych chwilach...

          Nie wierzysz w Bolka:
          www.youtube.com/watch?v=JvBZCEPdavw&feature=related

          __________

          Najlepszy dowód na zwycięstwo okrągłego stołu nad komunizmem to fakt, że
          reprezentujący komunizm W. Jaruzelski został pierwszym prezydentem Polski.
          [red. S. Michalkiewicz]
          • tw_wielgus Re: Mając na uwadze Twoje zarzuty... 02.04.09, 19:06
            I uznając ich słusznośc pragnę zwrócić Ci uwagę na pewien szczególik.

            Racz się zastanowić Szanowny Doktorze....

            Wałęsa gwizdnął swoje materiały, PIS zasunął całe archiwum czyniąc z
            IPN narzędzie walki politycznej. Zatem czyje przewinienie jest
            większe?
            Kurtyka na mocy ustawy ma duże mozliwosci by uczynić instytut
            niezależnym od bieżącej polityki. Niemniej sługus zostanie sługusem,
            lizus lizusem a Kurtyka aparatczykiem.


            bydlo_prof_wb napisał:

            > mam takie nieodparte wrażenie, że informacje zebrane przez SB o
            Wałęsie nie są
            > jego własnością i wszelkie wykradanie tych dokumentów z archiwów
            MSW w
            > jakiejkolwiek by nie były postaci świadczy tylko jak najgorzej o
            złodzieju.
            > Myślę że nawet jeszcze gorzej niż sama treść w nich zawarta i to
            niezależnie od
            > tego jaka by nie była. Proszę to sobie przemyśleć panie
            intelektualisto w
            > wolnych chwilach...
            >
            > Nie wierzysz w Bolka:
            > www.youtube.com/watch?v=JvBZCEPdavw&feature=related
            >
            > __________
            >
            > Najlepszy dowód na zwycięstwo okrągłego stołu nad komunizmem to
            fakt, że
            > reprezentujący komunizm W. Jaruzelski został pierwszym prezydentem
            Polski.
            > [red. S. Michalkiewicz]
            • anwad Re: Mając na uwadze Twoje zarzuty... 02.04.09, 19:17
              Głupotki.
              • tw_wielgus Re: Mając na uwadze Twoje zarzuty... 02.04.09, 19:24
                Tytuł postu jest, podpis jest a co z treścią?
                • anwad Re: Mając na uwadze Twoje zarzuty... 02.04.09, 19:39
                  U Ciebie był tytuł i była treść, ale zabrakło podpisu... pozwoliłam więc sobie
                  go dopełnić. By nikt Ci nie wytknął, że coś Ci brakuje...:)
                  • tw_wielgus Re: Mając na uwadze Twoje zarzuty... 02.04.09, 19:43
                    Rozumiem...
                    Dzięki za korektę.
                  • pakulec dosyć dwuznaczny ten dialog 02.04.09, 19:44
                    przepraszam że się wcinam ale nie wiedziałem anwad że masz
                    skłonności do męskich koncówek - w twoim wieku no, no, jestem pod
                    wrażeniem
                    • anwad Re: dosyć dwuznaczny ten dialog 02.04.09, 20:07
                      Bo Ci odpowiem jak Prezydent do pewnego nachalnego dziada...
                      • pakulec ok, ok już ide 02.04.09, 20:18
                        nie denerwuj się
                        bardzo cenię swoja końcówke i nie oddaje jej w niepowołane ręce
      • klara551 Re: Było tak lub nie, tylko co to ma wspólnego z 02.04.09, 18:55
        Prawie masz rację.Ale prawie od prawdy troche się różni.Prawda,to
        fakty,a nie ploty.Historyk,to ktoś kto każde zdanie popiera
        żródłami,a nie plotami,w których jedna baba drugiej babie/bez obrazy
        bab/,bo mają więcej rozsądku,niż ten o.m.c HiHistoryk,co jak w
        piosence było,że historyk pisze historię.Gdyby ,to był art. w
        tabloidzie,gdzie ktos coś usłyszał,to możeby to uszło.A tak to
        możemy opluć Mickiewicza,bo żył z kochanką,gdy żona była psychiczna
        i w takim śietle Pan Tadeusz,Dziady są nic nie warte.A Wyspiański ?
        Syfillityk też do kosza,bo pewnie jego utwory,to wynik choroby.A
        Piłsudski? Jako bojówkarz w młodości,też z do oplucia.Jak zagryzak
        nie umie odzielić życiorysu od działalności i jeszcze za to dostaje
        posadę w instytucie plotek narodowych,albo jak kto woli w instytucie
        plucia na odległość,bo z pamięcią i narodem to ma tyle wspólnego ,co
        dowcip o wróbelku,co miał jedną nóżkę bardziej.A kiedy ten
        instutut/nie zasłużył na pisownię z dużej litery/ zacznie publikować
        listy oprawców ?Kiedy nie zasłaniając się prawem do ochrony danych
        osobowych zacznie ganiać za tymi ,co za
        pieniądze/pensje.profity/łamali przeciwników? Kiedy wreszcie wyduma
        takie oskarżenia,żeby deportować z zagranicy tych co w imię PRL
        gnoili,wykorzystując jak Zgryzak świństewka moralne,czy
        obyczajowe,zeby kogoś złamać?A Zgryzak,Zyzak,czy jak mu tam,to już
        jest święty?Czy jeszcze mu żenidło nie urosło i żadnej panienki bez
        obietnicy ślubu nie przeleciał? A moze jego intresik jest tan nisko
        i jest tak mały,ze chciałby,ale nie może nasikać do chrzcielnicy?
      • tw_wielgus Re: Było tak lub nie, tylko co to ma wspólnego z 02.04.09, 18:59
        Ależ oczywiście, że masz rację przyjacielu, co to ma wspólnego z IPN
        skoro w obronę Zyzaka, Kurtyka angażuje się, jako osoba prywatna,
        nieprawdaż?
        Ale zostawmy, IPN odpowiedz na moje pytanie jak tam odwierty bom
        strasznie głodny informacji. Trafiliście na ropę?
        • klara551 Re: Było tak lub nie, tylko co to ma wspólnego z 02.04.09, 19:39
          Wrzodów jeszcze nie mamy,ale po długim klęczeniu ,może coś Zropieje
          w kolanach.Wystarczy trochę poczekać ,a i ropa się znajdzie
          • tw_wielgus Re: Było tak lub nie, tylko co to ma wspólnego z 02.04.09, 20:16
            Zaiste podziwiam, to wielka skłonność do poświęceń w imię budowy
            wielkich dzieł giganta narodu polskiego O.Rydzyka.
            wiesz gdzie wysłać przelew, czy Ci podesłać?
      • akkj Re: Było tak lub nie, tylko co to ma wspólnego z 02.04.09, 19:01
        Ty nędzny, ohydny smieciu.

        bydlo_prof_wb napisał:

        > Gdyby pracował w maglu lub jako babcia klozetowa to też
        należałoby go zamknąć
        > i odebrać finansowanie? Totalniacy, sfolgować. Nakłamał to jest
        sąd od tego.
        > Wykradając i niszcząc(?) dokumentację SB na swój temat, kręcąc
        wyjaśnieniami
        > jak szewc kopytem Wałęsa sam daje postawy do rozlicznych
        dywagacji i snucia
        > wątpliwości. Ponadto mamy w pamięci wydarzenia roku 1992. To mówi
        wiele...
        >
        > No i to prostactwo w zachowaniu i słownictwo plugawe, by nie rzec
        dosadniej i
        > po imieniu. Wstyd panie prezydencie. Dla mnie zresztą też, bo
        kiedyś na pana
        > głosowałem.
        >
        > Lecz Wałęsa. Zaginione dokumenty:
        > www.youtube.com/watch?v=PuLkoJlTchc&feature=channel
        >
        > __________
        >
        > Warto przypomnieć i to, że wśród liczącej 25 osób uczestników
        > [okrągłostołowej] strony społecznej było co najmniej sześciu
        byłych działaczy
        > PZPR i co najmniej czterech konfidentów SB którzy do dzisiaj już
        zostali
        > ujawnieni. Tych konfidentów mogło być po stronie społecznej co
        najmniej o
        > dwóch więcej, ale to są niestety tylko domysły […].
        > [A. Macierewicz]
        • bydlo_prof_wb Przynajmniej jasno, no i krótko. 02.04.09, 19:33
          Bardzo przekonujące. Bardzo. Błędów też nie zauważyłem. Oxford czy Cambridge?
          Stawiam na Oxford.
          • tw_wielgus Re: Przynajmniej jasno, no i krótko. 02.04.09, 19:35
            Przyznam Ci rację, bezbłędna charakterystyka. Cieszysz się?
    • mr_paulo Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz na jakiej wysokości... 02.04.09, 18:04
      Nawiązując do słów Pana Lecha, to Zyzak, gdy Lechu płot stoczni "przeskakiwał"
      nie był nawet w planach swoich narodzin, a gdy wolna Polska powstawała na
      stojąco pod szafę wchodził.Niech ten pan troszkę się przyłoży do nauki
      historii i nie tylko.
      • hurdy-gurdy Re: Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz na jakiej wysokoś 02.04.09, 18:42
        mr_paulo napisał:

        > Nawiązując do słów Pana Lecha, to Zyzak, gdy Lechu płot stoczni "przeskakiwał"
        nie był nawet w planach swoich narodzin, a gdy wolna Polska powstawała na
        stojąco pod szafę wchodził.Niech ten pan troszkę się przyłoży do nauki historii
        i nie tylko.

        Cholera, to mozna tylko pisać o czasach, kiedy się było dorosłym? A co ze
        średniowieczem, juz wszyscy nie żyją mr_paulo
        • klara551 Re: Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz na jakiej wysokoś 02.04.09, 19:50
          Można o każdych,tylko co ma wspólnego młodość z dorosłą
          działalnością?Czy wydział historii /chyba jeszcze Uniwersytetu/a nie
          tabliodu jagiellońskiego powinien wypuszczać prace o cielęcych
          latach naszych wielkich?Czy historia,to szukanie potknięć,czy
          analiza osiągnięć?Gdyby zazak opisał
          niedociągnięcia,zaniechania,blędy p.Wałęsy w czasie ,gdy miał wpływ
          na dzieje Polski,to by byla historia,a tak to jest coś co nadaje się
          do obrazkowych pisemek,w któryś ,ktoś kogoś
          przeleciał,wykorzystał,spłodził,lub nie/bo nie ma na to dowodu/.Pan
          plotkarz chyba siedział jak trusia ,bał się
          wagarów,bijatyk,chrzcielnicy i w swoich wypocinach /to się powinno
          narzywać marzenia fiction,lub romansidło.a nie praca magisterska/
      • janus9 Re: Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz na jakiej wysokoś 02.04.09, 20:33
        Och narodzie polski , kazdy majacy troche oleju w glowie wie ze
        Walesa byl TW.miedzy 70 a 76 , a potem odkupil swoja dzialanosc tym
        co zrobil- Solidarnoscia. Sam nieraz to wzmiankowal bardziej lub
        mniej otwarcie "sa rzeczy za ktore musze sie wstydzic " Nikt nie
        jest bez grzechu , i kiedys moze ??? dojedziemy do tego ze opieka
        Wojtyly nad krakowska rozwodka (kilka lat ) byla hmmm na podlozu
        romantycznym + .... , i moze ? "orientacja hmm.. zyciowa" Benedykta
        jest tym co nazywamy "miloscia inaczej" skonsumowana lub nie ?Zwykle
        ludzkie sprawy , sprawy zywych ludzi.
    • wool-f Zyzak, 02.04.09, 18:08
      chłystku,a może podpal jaką bibliotekę?
      • vomitorium1 Re: Zyzak, 02.04.09, 18:31
        dobre
        (w aleksandrii czy w efezie ?)
      • klara551 Re: Zyzak, 02.04.09, 19:58
        Najpierw musieliby go do niej wpuścić.A tak po prawdzie tacy jak
        zyzak są sławni tylko dlatego,że te biblioteki podpalali, a nie
        dlatego,że umieli z nich korzystać
      • patriotaa Re: Zyzak, 02.04.09, 20:40
        wool-f napisał:

        > chłystku,a może podpal jaką bibliotekę?
        Prawdziwa cnota krytyki się nie boi. A Wałęsa strasznie się boi i denerwuje.Co
        wynika ze w książce jest dużo prawdy
    • amg53 Panie Prezydencie.To nie Bubak,to Jarosław 02.04.09, 18:10
      Kaczyński stoi tak naprawdę za tą książką.Bubak był tylko
      narzedziem,klawiaturą w komputerze,która wyskrobała te grafomańskie
      niby-bibliograficzne wypociny.Kaczyński Jarosław jako znany w całej
      Pol;sce i świecie destruktor i siewca nienawiści spłodził był tego
      magisterskiego gniota.
      Dlaczego ?
      Z jednego prostego powodu. Nienawiść do bliźnich która jest
      podstawowym budulcem jego komórek egzystencjalnych,co jakiś czas
      wzbiera i musi znaleźć ujście.Przejawia się to w destrukcji
      wszystkiego co znajdzie się akurat pod ręką.To może być szef rządu
      opozyji,to może być koalicjant, to może być ogólnie uznawany
      autorytet ,ktoś taki jak Pan na przykład.W dodatku ten mały
      człowieczek prócz nienawiści pełen jest zawiści,tej
      czystej,polskiej.Jego CV opozycyjne w latach 1970-1989 to biała
      karta,był tak bezpłciowym i niegodnym uwagi przeciwnikime, że nawet
      bezpieka zostawiła go w spokoju 13 XII! To co on,mały sfrustowany
      magisterek prawa może zrobić z oceanem nienawiści która w nim jest ?
      Sieje nią na lewo i prawo,rozładowując w ten sposób kompleksy wobec
      ludzi WIELKICH...
      • patriotaa Re: Panie Prezydencie.To nie Bubak,to Jarosław 02.04.09, 20:55
        amg53 napisał:
        Kaczyński stoi tak naprawdę za tą książką.Bubak był tylko
        > narzedziem,klawiaturą w komputerze,która wyskrobała te grafomańskie
        niby-bibliograficzne wypociny.Kaczyński Jarosław jako znany w całej Pol;sce i
        świecie destruktor i siewca nienawiści spłodził był tego magisterskiego gniota.
        Dlaczego ? Z jednego prostego powodu. Nienawiść do bliźnich która jest
        podstawowy budulcem jego komórek egzystencjalnych,co jakiś czas
        wzbiera i musi znaleźć ujście.Przejawia się to w destrukcji wszystkiego co
        znajdzie się akurat pod ręką.To może być szef rządu opozyji,to może być
        koalicjant, to może być ogólnie uznawany
        > autorytet ,ktoś taki jak Pan na przykład.W dodatku ten mały
        > człowieczek prócz nienawiści pełen jest zawiści,tej
        > czystej,polskiej.Jego CV opozycyjne w latach 1970-1989 to biała
        > karta,był tak bezpłciowym i niegodnym uwagi przeciwnikime, że nawet bezpieka
        zostawiła go w spokoju 13 XII! To co on,mały sfrustowany magisterek prawa może
        zrobić z oceanem nienawiści która w nim jest ? Sieje nią na lewo i
        prawo,rozładowując w ten sposób kompleksy wobec ludzi WIELKICH...
        ----------------------------------------------------------------
        A gdzie widzisz tych wielkich? Jeśli tak ci wg. ciebie są wielcy, to nich zdejmą
        koszule i pokażą plecy, pokażą szramy na swych plecach od pał milicyjnych. Panie
        Wałęsa Panie Mazowiecki i wasi koledzy pokażcie plecy jak was traktowano gdy
        byliście aresztowani i internowani? Nie macie co pokazywać bo byliście tam na
        wypoczynku bolki i lolki. Przestańcie truć młodym mózgi waszym pokrzywdzeniem.
        Bo nawet młodzi przestają wam wierzyć.
    • yanfhowah Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz, na jakiej wysokośc... 02.04.09, 18:10
      A jak on ma to wiedziec,w IPN nie ma wody swieconej tylko "oo" to
      mu sie cos z lekka pomylilo ale nic dziwnego jak sie takie glupoty
      pisze to mozna tylko w "OO" na sedesie siedziec tam tez zygzak czy
      zyzak,,,na papierze toaletowym napisal prace mgr. a dyplom na
      drzwiach kibla jest wypisany
    • epupecki Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz, na jakiej wysokośc... 02.04.09, 18:11
      Zasmuca mnie to jak mocno zraniono Lecha. SB go nie złamało a teraz
      widzę, że podli ludzie sa silniejszy od aparatu przemocy jakim
      komuna dysponowała.

      Smutne to wszystko!
      Hańba ludiom podłym. Kiedyś mówilo się o filmie nt Wałęsy. Dziś
      trzeba by nakrócić film w podłości tak wielu Polaków. O niszczeniu
      bohatera. Mam już pomysł na tytuł, nie piszę go gdyż musiałbym
      włóczyć sie po sądach scigany przez narodowców.
      • eti.gda Re: Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz, na jakiej wysoko 02.04.09, 19:49
        epupecki napisał:

        > Zasmuca mnie to jak mocno zraniono Lecha. SB go nie złamało a
        teraz
        > widzę, że podli ludzie sa silniejszy od aparatu przemocy jakim
        > komuna dysponowała.
        >
        > Smutne to wszystko!
        > Hańba ludiom podłym. Kiedyś mówilo się o filmie nt Wałęsy. Dziś
        > trzeba by nakrócić film w podłości tak wielu Polaków. O niszczeniu
        > bohatera. Mam już pomysł na tytuł, nie piszę go gdyż musiałbym
        > włóczyć sie po sądach scigany przez narodowców.

        "Biada pokoleniu, którego bohaterowie są w pogardzie" (Talmud, Jakub
        Szimeoni Rut)
    • a.k.traper Lech Wałesa jest i symbolem i b,prezydentem 02.04.09, 18:17
      Jeżeli sie pisze w pracy magisterskiej o takim człowieku to trzeba
      podawać źródła tych wiadomości.
      Prywatnie można dostac po gębie lub mieć sprawe sądową, ale w tym
      wypadku wyraźnie przekroczono granice i przyzwoitosci i uczciwości,
      nie dziwiłbym sie gdyby to był artykuł w brukowcu.
      Wniosek: czas na prawde p. Zyzak-kto panu podsunął taką wersje pracy?
      Dla mnie, pamiętającym sposób działania SB jest pan naiwnym
      młodzieńcem, jezeli jest inaczej to jesteś pan zwyczajnie głupi.
    • tentatore Dla Kaczyńskich chrzcielnica to prawie koszykówka 02.04.09, 18:19
    • christoph4 Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz, na jakiej wysokośc... 02.04.09, 18:20
      Walesa ty wiesz co bredzisz ? ...byles agentem a wszystkim zaprzeczas
      nawet nie potrafisz sie wypowiedziec-poprawnie !Zobacz byles prezydentem i co
      zrobiles........ tylko komuchow dopusciles do wladzy .Walesa wstyd mi za
      Ciebie i twoje wypowiedzi . Mlody czlowiek opisal Ciebie , poczekaj jeszcze
      wiecej wyjdzie na swiatlo co ty robiles . pozdrawiam ale ALE CZYTAJACYCH .
    • tajemniczy_don_pedro "Dżentelmen"? No cóż... 02.04.09, 18:20
      :)
      A w ogóle to cała ta sprawa jest idiotycznym kababaretem pod tytułem
      "bluźniercze ręce precz od elit". W normalnym kraju o osobach publicznych
      pisze się różności i nikomu to aż tak nie przeszkadza. A w Europce książka,
      artykuł, karykatura to powód dla danego polityka do łażenia na rzęsach jak
      kobieta przed miesiączką, darcia szat i ciągania autora po sądach.
    • pukury Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz, na jakiej wysokośc... 02.04.09, 18:20
      facet i tak jest cienias .
      jak się bawić - to się bawić !
      powinien napisać że Wałęsa np - s..ł do dzwonu !
      albo że molestował dzieci .
      to by było coś .
      trochę mi wstyd - też jestem z krakowa .
      jako że mieszkam w centrum to pewnie zdarzyło mi się chodzić po tym samym
      chodniku .
      ciekawe czy dlatego dostał pracę w ipn że napisał takie bzdury ?
      swoją drogą to czy ktoś dał komuś w pysk mając naście lat to taki wielki
      problem ?
      wygląda na to że ja również jestem godzien pogardy - zdarzało się .
      krótko mówić - DUPEK .

    • vomitorium1 Wałęsa: Zyzak, czy ty jesteś tej samej wiary co.. 02.04.09, 18:22
      panie wałęsa
      co się pan przejmujesz
      (nawet jak pan coś dodał od siebie
      to woda jest bardziej święta)
    • trzymilionowy.post Wysyłam Ci życzenia na gg przy okazjach 02.04.09, 18:23
      świątecznych. Uwielbiam Cię za dokonania, wiarę, nadzieję, którą dałeś wielu
      swoim Rodakom. Masz mnóstwo wad i niekoniecznie trafnych decyzji
      na swoim koncie.

      Podkreślam jednak, że za całokształt działalności darzę Cię ogromnym
      szacunkiem, którego jesteś wart.
    • mikewodzowski Wałęsa się niepotrzebnie wypowiada w taki sposób. 02.04.09, 18:26
      Sam sobie robi koło pióra takimi wypowiedziami.
      Myślę że może na tym więcej stracić niż zyskać.
      Wiadomo, Lechu chłop jest prostolinijny, myślę że chciałby leszczowi spuścić
      łomot jak to kiedyś się robiło. Ktoś kogoś obrażał, wychodziło się na pole i
      piachy w ruch. A teraz młody wie że Lechu mu nie podskoczy tylko będzie się
      ewentualnie procesował i dlatego taki mocny ... Za dawnych czasów to by się bał
      parę z ust puścić; ale teraz młodzież taka mocna tylko w gębie, jakby przyszło
      do konfrontacji to do mamy by wiał :)
      eh, się porobiło
    • sylzaj Wałęsa: Zyzak, czy ty jesteś tej samej wiary co.. 02.04.09, 18:28
      Jeżeli ktoś coś napisał źle o Wałęsie ,to jest to przekroczenie wolności
      słowa,ale jeżeli ktoś coś napisał źle np.o Tusku,Kwaśniewskim czy Kaczorach ,to
      już jest wolność słowa,nie ma problemu itp.
    • champagne_fr_2 Wałęsa: Zyzak, czy ty jesteś tej samej wiary co.. 02.04.09, 18:30
      panie waleza niech pan w końcu zostawi KOŚCIÓŁ i CHRZCIELNICE W SPOKOJU...
      widać jaki z pana katolik..
      i to Matkę Boska wepnie w klapy i musli ze jest nad PAPIEŻEM i bogiem.....
      • pakulec lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 18:54
        albo zjadł bagietkę - znowu się posmiejemy
        • wawa_wawa_wawa Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 19:05
          pakulec napisał:

          > albo zjadł bagietkę - znowu się pośmiejemy

          co tam na PODKARPACIU błaźnie
          • pakulec Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 19:13
            a skąd ja mogę wiedzieć co na podkarpaciu?
            to okręg pisowski - więc ty mi powiedz
            • wawa_wawa_wawa Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 19:17
              pakulec napisał:

              > a skąd ja mogę wiedzieć co na podkarpaciu?
              > to okręg pisowski - więc ty mi powiedz

              idź się nawal lub już jesteś nawalony BŁAŹNIE KLONIE z EZBEKOW
              • pakulec chyba ci się ziółka pomyliły 02.04.09, 19:20
                sądząc z rozedrgania emocjonalnego jakie jest zawarte w twoim poście
                uważam że własnie wypiłes wkład do lewatywy,albo to czym żona czyści
                sedes.
                • tw_wielgus Re: chyba ci się ziółka pomyliły 02.04.09, 19:34
                  Podejrzewasz go o posiadanie żony?
                  Ja sądzę, że to jeden z chłopców z dworca Centralnego, kiedyś głośna
                  sprawa...
                  • pakulec Re: chyba ci się ziółka pomyliły 02.04.09, 19:40
                    hm.. to pewno coś na tym dworu złapał - nieleczona kiła atakuje mózg
                    • tw_wielgus Re: chyba ci się ziółka pomyliły 02.04.09, 19:43
                      Dobrze, że Hifa nie chwycił, być może to zwierze jest dla niego za
                      szybkie.
                      • pakulec Re: chyba ci się ziółka pomyliły 02.04.09, 19:52
                        pewno po stosunku przemywa się święconą wodą albo tą hydrotemalną w
                        której wczesniej wykapał się Rydzyk
                        • tw_wielgus Re: chyba ci się ziółka pomyliły 02.04.09, 20:06
                          :O .... znikł?! czyżbyś trafił w sedno sprawy?
                          • pakulec Re: chyba ci się ziółka pomyliły 02.04.09, 20:25
                            wrócił ;-)
                            pewno przez ten czas przeganiał kilaki z klawiatury
                            • tw_wielgus Re: chyba ci się ziółka pomyliły 02.04.09, 20:39
                              Tęskno mi za tak merytorycznym dyskutantem.
                              niebiosa wysłuchały moich próśb...
        • tw_wielgus Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 19:14
          Ja również spotkałem pewnego człowieka, który
          przekazał mi szokującą opowieść o tym skąd wzięła się niechęć
          Kaczyńskich do Wałęsy.
          Otóż wyobraź sobie że mój anonimowy rozmówca był światkiem tego jak
          spragniony, będący na potężnym kacu brat tw.”Alika” podczas mszy w
          kościele, nie mogąc wytrzymać palącej go suchości, łyknął z wody z
          chrzcielnicy podobno z tej samej, do której rzekomo nasiusiał
          Wałęsa.
          • pakulec Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 19:18
            zapawdę to straszne
            w każdym razie sikanie do chrzcielnicy to coś o co nie mozna
            posądzić Kaczyńskich - za to ja słyszałem że Jarek namiętnie sikał
            do basenów i mamie do zupy
            • tw_wielgus Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 19:29
              Mam anonimowych świadków, kórzy powołują się na koła zbliżone do
              rodziny, że obaj chłopcy do późnego wieku dziecięcego sikali w
              majtki. Ponadto Jarek (starszy z rodzeństwa)z powodu małego
              pistolecika miał problemy z korzystaniem z toalety i do tej pory
              siusia jak dziewczynka.


              pakulec napisał:

              > zapawdę to straszne
              > w każdym razie sikanie do chrzcielnicy to coś o co nie mozna
              > posądzić Kaczyńskich - za to ja słyszałem że Jarek namiętnie sikał
              > do basenów i mamie do zupy
              • pakulec Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 19:32
                z tym siusianiem Jarka to ciekawy problem
                ja dla odmiany słyszałem że podczas tej czynnosci podnosi nogę
                • tw_wielgus Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 19:41
                  Nie dotary do mnie informacje świadków w tym temacie.
                  Niemniej w swojej autobiografii pisanej piórem jednego z PISowskich
                  scoryków, Kaczyński zeznał, że rzucał kamieniami w chłopaków z
                  podwórka.
                  To haniebna i niegodna metoda walki, którą jak pamiętam na Żoliborzu
                  ewidentnie pogardzano. Świadczy to o tym, że Jarek (ten starszy) od
                  maleńkości był śmierdzącym tchórzem. Prawdziwy chłopak z Żoliborza
                  pięściami załatwiał swoje porachunki. Z wiekiem kamienie zamienił na
                  insynuacje konfabulacje i takie tam inne perfidne i niehonorowe
                  metody walki.
                  • pakulec w przypadku Kaczyńskich trudno mówić o honorze 02.04.09, 19:46
                    jaki honor może mieć bobas który obrzuci cię kupą a potem biegnie
                    schować się za mamą.
                    • tw_wielgus O tak.. nie generaizując 02.04.09, 19:52
                      A jedynie opierając się na analizie przypadków. Trzeba przyznać że
                      po doskonałej roli w filmie "O dwóch takich..." Chłopcy długo
                      zabiegli o następną możliwość zarobienia na lody. Upłyneło wiele lat
                      zanim nauczyli się kręcić je sami. Początkowo tesowali
                      technologię "Cargo Modlin" By po krótkim mariażu z "ART-B" dojść do
                      wniosku, że najlepiej będzie w tym celu sprywatyzować
                      przedsiębiorstwo "RUCH". Nie mam pojęcia dlaczego akturat to, masz
                      jakiś koncept?
                      • pakulec Re: O tak.. nie generaizując 02.04.09, 19:55
                        Ruch był wtedy największy na rynku a bracia - jak to kurduple lecząc
                        swoje kompleksy chcieli coś dużego wykończyć
                        • tw_wielgus Re: O tak.. nie generalizując 02.04.09, 20:09
                          Nie przesadzaj, jak czytałem w "RP" Kaczyński doprowadził
                          pismo "Solidarność" do rozkwitu. "RUCH" pod jego rządami zmienił się
                          w poteżny koncern medialny obecnie nazywa sie to "LUX VIERCITAS"
                          albo jakoś tak...
                          • pakulec jak to kiedyś trafnie ująłeś 02.04.09, 20:23
                            ten Pisowski Midas wszystko czego dotknie zamieni w gó..., kiosków
                            ruchu też już nie widuje
                            • tw_wielgus Re: Doprowadził do bankructwa tysiące emerytów 02.04.09, 20:43
                              i rencistów, którzy ufni zapewnieniom wzieli w ajencję kioski Ruchu.
                              O tym w swoich wspomnieniach nie pisze..
                • wawa_wawa_wawa Re: lepiej napisz jak ci Francuz ukradł rower 02.04.09, 20:06
                  pakulec napisał:

                  > z tym siusianiem Jarka to ciekawy problem
                  > ja dla odmiany słyszałem że podczas tej czynnosci podnosi nogę

                  ty i ten drugi KMIOT BŁAZEN wiadomo kim jesteście...
                  wraki z Podkarpacia zatruci bryndum...
                  ha ha ha .. tak to jest jak się jest WIEŚNIAKIEM CZEREŚNIAKIEM
                  • tw_wielgus sssssssssssssssssssssssssssssssss sssssssssssssssss 02.04.09, 20:11
                    ssssssssspadaj moher... Idż leczyć swoje kompleksy winem palikota.
                    O ile Cie jeszcze na nie stać?
                  • pakulec masz przywidzenia? 02.04.09, 20:21
                    jak widze jednak był to płyn do czyszczenia sedesów, może popij to
                    wądą od Rydzyka to jakoś rozcieńczysz ;-)
    • herrrkagan Jesli Walesa tak reaguje... 02.04.09, 18:30
      ... to znaczy, ze Zyzak napisal prawde...
      • antziel Re: Jesli Walesa tak reaguje... 02.04.09, 20:37
        A jeśli ja ci napiszę że jesteś h . jem to jak zareagujesz jest to
        prawda czy fałsz
        • wawa_wawa_wawa Re: Jesli Walesa tak reaguje... 03.04.09, 00:41
          antziel napisał:

          > A jeśli ja ci napiszę że jesteś h . jem to jak zareagujesz jest to
          > prawda czy fałsz



          zostaw tego-tych ZBOKOW
        • wawa_wawa_wawa Re: Jesli Walesa tak reaguje... 03.04.09, 00:43
          antziel napisał:

          > A jeśli ja ci napiszę że jesteś h . jem to jak zareagujesz jest to
          > prawda czy fałsz

          ZOSTAW TYCH ZBOKÓW
          SZKODA CZASU NA TO GÓ..O



          zostaw tego-tych ZBOKOW
    • sirseb jesli jeszcze nie jest, to nie zdziwie sie, jak... 02.04.09, 18:30
      ...ten mlody czlowiek za jakis czas zapisze sie do pisu. ma do tego
      zadatki, a rowniez podobnych do niego tam jest wielu.
      pzdr
    • dyktator_bolandy cosik czarniawy ten Zyzak..... 02.04.09, 18:36
      i nazwisko jakieś takie....W wypowiedzi Lecha tez czuję nutkę
      antysemityzmu...;-(
    • frank1957 Wałęsa: Zyzak, czy ty wiesz, na jakiej wysokośc... 02.04.09, 18:36
      Nowe czasy, blogi,duperele, a przecież chama zawsze się prało po pysku,i
      skutecznośći tej metody nic nie zastapi.Zyzak zyzał, no i se nazyzał.Często w
      naszym kraju poddaje sie pod dyskusje poczynania miernot, i tym samym nadaje
      się miernotom rangę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka