Dodaj do ulubionych

Rotmistrz Pilecki niepoprawny

14.04.09, 13:58
Mamy kolejnych euroskandalistow:

Skandal w Parlamencie Europejskim w sprawie śp. rotmistrza Pileckiego 2009-04-14


Niektórzy polscy europosłowie głosowali przeciwko rezolucji w sprawie
upamiętnienia polskiego bohatera śp. rotmistrza Pileckiego. Publikuje w
związku z tym nastepujące oświadczenie, bo warto zapamietać poniższe nazwiska.
Zapamiętać, aby na osoby te w czasie zbliżającej się kampanii wyborczej nie
głosować.

Oświadczenie

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie wzywa
wszystkich polskich eurodeputowanych, którzy nie poparli 2 kwietnia podczas
głosowania w Parlamencie Europejskim zgłoszonych przez Hannę Foltyn-Kubicką
poprawek do rezolucji "Świadomość europejska a totalitaryzm" - mających na
celu wpisanie rotmistrza Witolda Pileckiego do tekstu dokumentu oraz
ustanowienie dnia 25 maja (rocznicy jego śmierci) Europejskim Dniem Bohaterów
Walki z Totalitaryzmem - do publicznego ogłoszenia rezygnacji z dalszego
udziału w życiu politycznym.

Żadna z poprawek nie uzyskała wymaganej większości, co przyjmujemy
ze smutkiem, ale prawdziwym skandalem jest dla nas imienny wydruk wyników
głosowania dwóch z nich, z którego wynika, że także spora część naszych
europosłów nie podniosła rąk za ich przyjęciem. Polscy eurodeputowani,
głosujący przeciwko uhonorowaniu jednego z największych bohaterów najnowszej
historii swojego kraju - tego nie wolno zbagatelizować, ani pozostawić bez
wyciągnięcia surowych konsekwencji.

Oto ich nazwiska: Czarnecki Marek, Onyszkiewicz, Piskorski,
Staniszewska, Wielowieyski, Buzek, Chmielewski, Gacek, Jałowiecki,
Lewandowski, Olbrycht, Protasiewicz, Saryusz-Wolski, Siekierski, Zaleski,
Zwiefka, Geringer de Oedenberg, Grabowska, Liberadzki, Masiel. Sonik i Gierek
w jednym głosowaniu wstrzymali się, w drugim byli przeciwko przyjęciu
zgłoszonej przez Foltyn-Kubicką poprawki.

Nie przyjmujemy do wiadomości żenujących tłumaczeń, że takie były
ustalenia poszczególnych frakcji europarlamentu, w których zasiadają owi
deputowani. Jeżeli zechcą oni użyć w swej obronie podobnych argumentów,
będzie to znaczyć że bycie Polakiem jest dla nich czymś nieistotnym, a więc
logiczny jest wniosek, iż nie powinni już nigdy więcej reprezentować
Rzeczypospolitej na żadnym publicznym forum w kraju, ani za granicą.

W polityce bywają jednoznaczne sytuacje, w których wszelkie podziały
powinny ustępować miejsca uczuciom patriotycznym. Trudno wyobrazić sobie zaś
lepszą okoliczność do zamanifestowania dumy ze swego kraju w europarlamencie,
jak właśnie ta opisana wyżej. Niestety, dla kilkunastu naszych deputowanych
nie stała się ona znakomitą okazją do zademonstrowania swej polskości, ale
wręcz przeciwnie: powodem haniebnej kompromitacji.

Apelujemy do wszystkich posiadających czynne prawa wyborcze Polaków,
aby dobrze zapamiętali wymienione wyżej nazwiska. Politycy podnoszący ręce
przeciw uczczeniu uznanego przez cały świat za jednego z najdzielniejszych
ludzi okresu II wojny światowej rtm. Witolda Pileckiego - dobrowolnego więźnia
obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenu (w celu zorganizowania w nim
konspiracji), żołnierza Armii Krajowej, walczącego przeciw dwóm okupantom
Polski i zamordowanego przez sowiecki reżim w Warszawie nie powinni bowiem w
przyszłości reprezentować nas ani w Parlamencie Europejskim, ani w polskim,
ani nawet w lokalnych samorządach.

W imieniu Rady POKiN

dr Jerzy Bukowski hm
Obserwuj wątek
    • indris Nieporozumienie... 14.04.09, 15:12
      ...polega na tym, że eurodeputowani NIE REPREZENTUJĄ KRAJU, w którym zostali
      wybrani, ale określone opcje polityczne. Dlatego właśnie do frakcji w PE muszą
      wchodzić posłowie z przynajmniej 5 różnych krajów.
    • tychik1 Re:Ciekawe co te frakcje miały przeciw Pileckiemu? 14.04.09, 16:38
      Może że jest (był) Polakiem i katolikiem,bo to teraz takie modne
      prawda?Ciekawe też jak ci osłowie nakłaniali swoje te za
      przeproszeniem frakcje jak to nazywają ,do głosowania "przeciw","za",
      lub im to zwisało i POwiewało jak w pierwszym głosowaniu?
      I co ich w końcu przekonało do tak haniebnego czynu?
      Warto by więc poznać więcej szczegółów na ten temet !
      No i wszyscy kandydaci do tego jewropejskiego żłobu powinni jasno
      zadeklarować czy dla nich ważnejsze są sprawy i interesy polskie czy
      też frakcyjne ?Sprawa lojalności i odpowiedzialności względem Polski
      i polskich wyborców powinna być przez tych kandydatów jasno
      zadeklarowana,a przynajmniej ja jako wyborca chcę to usłyszeć !
      Należało by tym osłom zadać też pytanie jak by zagłosowali gdyby
      chodziło o jakieś nasze interesy, inwestycje lub pieniądze?
      Myślę że jak ci ludzie w takiej honorowej sprawie tak podle
      postąpili,to we wszystkich innych nie cofneli by się przed niczym !
      Dzięki nam i naszym podatkom tam pojechali ,a jak teraz nas za to
      olewają,to niech spier...do tych swoich frakcji i tam niech
      kandyduja!Widocznie zaoferowano im lepsze warunki i szybko polskie
      zostały przebite ? : )
      Jeśli prawda to jest to skandal!!!!!!!A Tfuuu! POprawne GWno ; (
      • rakunica Lista szmat 15.04.09, 19:45
        Jakos w GW cichutko o tym dranstwie. A wybory do PE tuz tuz. Znowu beda liczyc
        na nasze glosy, zdrajcy.

        Dobrze napisal "nicpon" w swoim blogu - to sa szmaty.

        www.niepoprawni.pl/blog/187/szmatySzmaty
        Nicpon, 15 kwiecień, 2009 - 12:39
        Dziś będzie kilka słów o szmatach.
        Nie o ludziach, którzy posiadają i rozpowszechniają szmatławe poglądy. Ale o
        ludziach, którzy są szmatami.
        Doskonałym testem na to, czy ktoś jest szmatą czy nie, może być całkiem świeża
        sprawa, czyli stosunek do tzw. sprawy Pileckiego, która się rozchodzi po necie
        zataczając coraz szersze kręgi.
        W skrócie- o co chodzi?
        Ano chodzi o to, że w czasie tej okrutnej II wojny światowej, wywołanej przez
        dwa lewackie totalitaryzmy- ruski komunizm i niemiecki socjalizm, na terenach
        okupowanej Polski, niemieccy socjaliści wybudowali sieć obozów koncentracyjnych,
        w których z powodów ideologicznych mordowali Polaków, Żydów, Cyganów, Rosjan-
        słowem wszystkich tych, których socjalistyczna władza uznała za elementy
        niepożądane. W obozach tych puszczano przez komin, dokonywano bestialskich
        experymentów medycznych, głodzono, bito, zabijano- exterminowano na wszelkie
        barbarzyńskie sposoby miliony ludzi.
        Do tego piekła na Ziemi, z własnej i nieprzymuszonej woli poszedł polski oficer,
        żarliwy patriota, rotmistrz Witold Pilecki. Poszedł tam i z tego piekielnego
        miejsca wyniósł na świat tzw. „Raport Witolda”- czyli szczegółowy opis tego, co
        się tam w ogóle dzieje. Do tego udało mu się uciec z obozu tak, że w wyniku tej
        akcji nie ponieśli żadnych konsekwencji inni więźniowie. Niemieccy socjaliści
        mieli bowiem taki zwyczaj, że za każdego uciekiniera zabijali wielokrotność
        spośród tych, którzy nie uciekli.
        Rotmistrz Pilecki dostarczył ten wyjątkowy raport aliantom, dzięki czemu w ogóle
        dowiedzieli się oni o tym, jakich bestialstw dopuszczają się Niemcy.
        Do tego raport ów dotyczył obozu w Auschwitz, czyli samego jądra ciemności,
        współczesnej „Mekki” Żydów, do której pielgrzymują rok w rok opłakując swoich
        zmarłych i czcząc ich pamięć.
        Ten niezwykły człowiek, po wojnie, był brutalnie przesłuchiwany, bity, lżony i
        tortuowany, a następnie zamordowany- przez komunistyczne władze Polski. Słowem-
        przez zdrajców na usługach Kremla. Torturowany i zamordowany z powodów
        ideologicznych.
        Jeśli ze Stauffenberga próbuje się strugać bohatera walki z totalitaryzmem, to
        warto sobie zadać pytanie, kim jest Stauffenberg przy Pileckim i dlaczego karłem?
        Od kilku lat, olbrzymim nakładem czasu, wysiłku, pieniędzy i nerwów, Michał
        Tyrpa, nasz blogowy kolega, pracuje nad tym, by rotmistrz Pilecki, niewątpliwy
        bohater, znalazł swoje miejsce we wdzięcznej pamięci ludzi z całej Europy. Jako
        przykład niespotykanej odwagi, poświęcenia dla drugiego człowieka, niezłomności-
        słowem, wzór do naśladowania.
        Bo chyba nie ma nikt wątpliwości, że świat, w którym ludzie hołdują takim
        wartościom, jakie swoją postawą pokazał Pilecki- taki świat byłby niewątpliwie
        miejscem do życia znacznie lepszym niż świat ludzi słabych, tchórzliwych,
        kapusiów i kolaborantów. To oczywiste.
        Michałowi udało się doprowadzić sprawę do takiego poziomu, że Pilecki mógł być
        ujęty, jako bohater walki z totalitaryzmem w oficjalnych dokumentach Unii. To
        zrozumiałe, że jeśli chce się dotrzeć do świadomości narodów Europy, takie
        osadzenie Pileckiego byłoby pomocne. Zwłaszcza, że trwają prace nad europejskimi
        podręcznikami wspólnej historii i byłby wskazane, by historia ta pokazywała
        postawy tak uniwersalnie dobre, jak postawa rotmistrza Pileckiego.
        Bardzo możliwe, że i w innych narodach byli ludzie, którzy w obliczu tej
        potwornej wojny i niesionych przez nią totalitaryzmów, zajęli postawę równie
        niezłomną i równie godna naśladowania co postawa rotmistrza Pileckiego. Ba, być
        może są i tacy, którzy polskiego bohatera biją na głowę. Nie mam nic przeciwko,
        by Węgrzy, Ukraińcy, Francuzi czy Anglicy zgłosili swoich kandydatów by dopisać
        ich do panteonu reprezentantów wartości europejskich.
        Bowiem wartości prezentowane przez rotmistrza Pileckiego za wartości uniwersalne
        uznali np. Brytyjczycy, którzy za przyjęciem rezolucji głosowali. W odróżnieniu
        od europosłów z Polski:
        Czarnecki Marek,
        Onyszkiewicz,
        Piskorski,
        Staniszewska,
        Wielowieyski,
        Buzek,
        Chmielewski,
        Gacek,
        Jałowiecki,
        Lewandowski,
        Olbrycht,
        Protasiewicz,
        Saryusz-Wolski,
        Siekierski,
        Zaleski,
        Zwiefka,
        Geringer de Oedenberg,
        Grabowska,
        Liberadzki,
        Masiel,
        Sonik,
        Gierek,
        którzy zagłosowali przeciw tym wartościom. Przeciw niezłomności, poświęceniu,
        odwadze. Zagłosowali też przeciwko temu, by powyższe cnoty, w Europie, choć
        trochę zaczęły być kojarzone ze słowem- Polak.
        Ja tych ludzi w pewien sposób rozumiem. Powyższe wartości najwyraźniej są im nie
        tylko obce, ale i wrogie. Nie da się bowiem rządzić jak bydłem społeczeństwem,
        które te cnoty pielęgnuje.
        Jestem zaszokowany zaś tymi, którzy w necie, na forach, usprawiedliwiają wyżej
        wymienione kanalie.
        Nie mogę zwyczajnie pojąć, jak można być taką szmatą?

        --------------

        Sent: Tuesday, April 14, 2009 12:23 AM
        Subject: Fw: pantofelek

        To: Janusz.Onyszkiewicz@europarl.europa.eu ;
        lidiajoanna.geringerdeoedenberg@europarl.europa.eu ;
        marekaleksander.czarnecki@europarl.europa.eu ;
        pawelbartlomiej.piskorski@europarl.europa.eu ;
        grazyna.staniszewska-assistant@europarl.europa.eu ;
        jerzy.buzek@europarl.europa.eu ; biuro@urszulagacek.pl ; biuro@jalowiecki.pl ;
        janusz.lewandowski@europarl.europa.eu ; jan.olbrycht@europarl.europa.eu ;
        jacek.protasiewicz@europarl.europa.eu ; jacek.saryusz-wolski@europarl.europa.eu
        ; czeslaw.siekierski@europarl.europa.eu ; zbigniew.zaleski@europarl.europa.eu ;
        boguslaw.liberadzki@europarl.europa.eu ; jantadeusz.masiel@europarl.europa.eu ;
        boguslaw.sonik@europarl.europa.eu ; andrzej.wielowieyski@europarl.europa.eu ;
        adam.gierek@europarl.europa.eu ; zdzislawkazimierz.chlebowski@europarl.europa.eu
        ; tadeusz.zwiefka@europarl.europa.eu
        Sent: Monday, April 13, 2009 11:52 PM
        Subject: pantofelek


        W zwiazku z glosowaniem w sprawie rotmistrza Pileckiego dedykuje Panstwu wiersz
        Andrzeja Bursy pt. "Pantofelek". Traktujemy go naturalnie nie doslownie tylko
        metaforycznie.

        Pantofelek



        Dzieci są milsze od dorosłych

        zwierzęta są milsze od dzieci

        mówisz że rozumując w ten sposób

        muszę dojsć do twierdzenia

        że najmilszy jest pierwiastek pantofelek



        no to co



        milszy jest mi pantofelek

        od ciebie ty sku...synu
        ----------
        Zebrala Anna Kozlowska
        • tychik1 Re:A szmaty nic"nie wiedziały"jak głosowały ! : ) 16.04.09, 05:55
          Ciekawe czy wiedzą kto nimi wyciera,a jak i tego nie są świadome
          to można im przytoczyć przysłowie:
          "Szczęśliwi ci co NIC nie wiedzą !"
          W Polsce na miejscu musimy jasno postawić sprawę i zapytać się:
          " kto jest kto i z kim"
          A dopiero wtedy na zewnątrz będziemy mogli mówić jednym głosem,
          bo inaczej to będą ciągle sytuacje jak ta:
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090416&id=po51.txt
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090416&id=po52.txt
          W tym świetle trudno się dziwić dlaczego premier nie może porozumieć
          sią z prezydentem? Zwyczajnie więcej ich dzieli niż łączy !
          Stawianie intersu partyjnego (i to jeszcze obcego)ponad Polską
          zalatuje prywatą i targowicą !

          • tychik1 Re:dodatki 16.04.09, 05:58
            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090416&id=po51.txt
            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090416&id=po52.txt
      • indris No to jeszcze raz... 16.04.09, 10:17
        Zasada działania Parlamentu Europejskiego polega na tym, że eurodeputowani NIE
        REPREZENTUJĄ KRAJU, w którym zostali wybrani, ale określone opcje polityczne.
        Dlatego właśnie do każdej frakcji w PE muszą wchodzić posłowie z przynajmniej 5
        różnych krajów. Europoseł z frakcji np. chadeckiej ma bardziej reprezentować
        chadecki punkt widzenia niż polski, podobnie z posłem socjalistycznym czy
        konserwatywnym. Eurodeputowani mają się zajmować przede wszystkim sprawami
        europejskimi a nie poszczególnych krajów.
        Jest to nieco podobnie, jak z posłami z Warszawy w Sejmie polskim. Czy mają
        bardziej myśleć o sprawach warszawskich czy o ogólnopolskich ?
        • tychik1 Re: No to jeszcze raz... 16.04.09, 20:59
          Cytat Indris:
          “Jest to nieco podobnie, jak z posłami z Warszawy w Sejmie polskim.
          Czy mają bardziej myśleć o sprawach warszawskich czy ogólnopolskich"
          T:
          Wiec jak dalece można doprowadzić do rozbieżności interesów pomiędzy
          przykładowo posłami z Mazowsza a resztą Polski ? Jeśli( tylko
          teoretycznie i na przykładzie) wstrzymamy ustawami i przepisami
          inwestycje w jednym regionie kosztem innych,to rykoszetem odbije
          się to na całym kraju bo ten “przyhamowany”region trzeba będzie
          utrzymywać : )No chyba że planowo taki region czy kraj ma iść
          w odstawkę,stać się źródłem taniej siły roboczej i tylko jakimś
          rynkiem zbytu czyli nowoczesną klonią !
          Albo z drugiej strony jeśli znów przykładowo rozpoczniemy jakieś
          nadmierne iwestycje (jak budowa dróg) tylko w jednym regionie czy
          kraju (jak powiedzmy Niemcy) kosztem reszty Europy, to czkawką
          wraca się to do wybranych ponieważ bieda która ich otoczy nie będzie
          w stanie wchłonąć-czyli zwyczajnie kupić dóbr które bogaty
          wyprodukuje.O niepokojach i kryzysach jakie z tego powodu mogą
          wyniknąć nie wspomnę.No chyba jak wyżej że jest to z góry na “swoje”
          kopyto planowane: )
          Sumując to zmierzam do tego że teoretycznie wcale NIE powinno być
          różnicy interesów pomiędzy tak regionem jak i krajem ,oraz idąc
          dalej między poszczególnymi krajami i w końcu całą unią.No a jeśli
          takie rozbieżności są jak sugeruje tu” indris”to znaczy że dzieje
          się coś nie tak!
          cytat: indris napisał:
          “Eurodeputowani mają się zajmować przede wszystkim sprawami
          europejskimi a nie poszczególnych krajów.”
          T:
          A sprawy europejskie to nic innego jak tylko układanka spraw
          poszczególnych krajów czy regionów.
          Tego się nie da rozdzielić bo jeśli by było inaczej to nie potrzeba
          posłów z tych krajów a wystarczy“elita” z Brukseli : )
          Polska to MY a interes całej Polski jest dla nas wszystkich !
          Należało by się więc tu zapytać a Europa to kto i w imię czyich
          spraw - ..... ???!!!

          Jak "polscy" europosłowie głosowali w sprawie uhonorowania
          rotmistrza Witolda Pileckiego :
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090416&id=po51.txt
          I jak "tłumaczą się" z tego głosowania:
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090416&id=po52.txt

          indris napisał:

          > Zasada działania Parlamentu Europejskiego polega na tym, że
          eurodeputowani NIE
          > REPREZENTUJĄ KRAJU, w którym zostali wybrani, ale określone opcje
          polityczne.
          > Dlatego właśnie do każdej frakcji w PE muszą wchodzić posłowie z
          przynajmniej 5
          > różnych krajów. Europoseł z frakcji np. chadeckiej ma bardziej
          reprezentować
          > chadecki punkt widzenia niż polski, podobnie z posłem
          socjalistycznym czy
          > konserwatywnym. Eurodeputowani mają się zajmować przede wszystkim
          sprawami
          > europejskimi a nie poszczególnych krajów.
          > Jest to nieco podobnie, jak z posłami z Warszawy w Sejmie polskim.
          Czy mają
          > bardziej myśleć o sprawach warszawskich czy o ogólnopolskich ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka