Dodaj do ulubionych

Zostawcie w spokoju ten pomnik

08.05.09, 02:53
Platforma zjada własny "kombatancki" ogon. Skąd się wzięła
Platforma, na to pytanie trzeba spróbować odpowiedzieć.
Czy Platforma jest pomazańcem Solidarności, czy też jest
samozwańcem ?
Skąd sie wywodzi i dokąd ucieka ?
Obserwuj wątek
    • pikofarad Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 03:48
      Najmniej ma pan do powiedzenia na temat Solidarnosci.Gdyz gruoa KOR wdeptala w
      ziemie ludzi solidarnosc,szczegolne zaslugi ma nadredaktor
      Michnik ze swoim czlowiekiem honoru.Wlasnymi piersiami ochranialisce calo
      zlo ktore sie uwlaszczylo na spolkach.Mam nadzieje,ze jednak IPN wiele wyjasni
      wasze uklady z ludzmi wladzy dawnego PRL.
    • landaverde Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 04:17
      "W polskim kalendarzu politycznym jest sporo miesięcy specjalnych.
      Na przykład tak zwany „polski październik” obrósł mitem, chociaż
      najbardziej trzeźwą recenzję wystawił mu Janusz Szpotański
      pisząc: „A może sławny wspominać październik, gdy nas skołował
      chytry, stary piernik?” Oczywiście miał na myśli Władysława Gomułkę,
      który był bohaterem jeszcze dwóch miesięcy: marca i grudnia.

      W marcu, jak wiadomo, odbyły się tak zwane „wydarzenia marcowe”,
      kiedy to młodzież studencka, wśród której i ja miałem zaszczyt się
      znajdować, wystąpiła przeciwko komunistom w obronie wolności
      słowa. „Chytry stary piernik” zwekslował to wszystko na tory
      wewnątrzpartyjnej rozgrywki z towarzyszami pochodzenia żydowskiego,
      którzy skorzystali z tej okazji, by czmychnąć z cudnego raju.
      Dzisiaj traktują to w swojej polityce historycznej jako rodzaj
      takiego holokauściku i jak jeszcze trochę poczekamy, to może się
      okazać, że ten marcowy holokauścik zacznie przyćmiewać tamten
      wojenny. Mądrość etapu ma bowiem swoje prawa i jeśli trzeba, to
      jedne wydarzenia rosną, a drugie maleją, zwłaszcza gdy zabierają się
      za to „światowej sławy historycy”.

      Po „marcu” był „grudzień”, kiedy to w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i
      Elblągu doszło do krwawego stłumienia protestu przeciwko podwyżce
      cen żywności przed samym Bożym Narodzeniem. Jak zwykle w komunizmie,
      gdzie wszystko miało swoje drugie dno, miał je również i grudzień
      1970 roku. Jak wiadomo, komuna nie dysponowała mechanizmami
      pokojowej zmiany władzy. Było to wprawdzie teoretycznie możliwe, ale
      politycznie bardzo trudne, bo jak tylko ktoś został już I
      sekretarzem, to od razu okazywał się sto razy mądrzejszy i lepszy od
      innych. W tej sytuacji pomysł zastąpienia takiego geniusza
      kimkolwiek, urastał do rozmiarów świętokradztwa. Trzeba było zatem
      prowokować upadki, a do takich prowokacji potrzebne były rozruchy,
      najlepiej krwawe.

      Więc w przypadku grudnia 1970 roku mówi się, że ruscy szachiści
      postanowili wymienić w Polsce Władysława Gomułkę, który w swojej
      zuchwałości ośmielił się podpisać porozumienie graniczne z Niemcami,
      zanim podpisała je Moskwa. Jak tam było, tak tam było; warto przy
      tym odnotować rolę odegraną przez generała Wojciecha Jaruzelskiego,
      który – jako ówczesny minister obrony narodowej, a zarazem agent
      wojskowej razwiedki – przyjął na siebie techniczną, że tak powiem,
      stronę tej prowokacji. Został za to oczywiście wynagrodzony, ale nie
      od razu, tylko dopiero w roku 1981, kiedy to już nie robotnicy w
      kilku nadmorskich miastach, ale większość społeczeństwa polskiego
      zbuntowała się przeciwko partii. Wtedy i tubylczy kacykowie i przede
      wszystkim – ruscy szachiści uznali, że trzeba postawić na generała
      Jaruzeslkiego, jako najbardziej zaufanego.

      W ten sposób doszliśmy do kolejnego polskiego miesiąca politycznego,
      mianowicie sławnego sierpnia, którego głównym aktorem został Lech
      Wałęsa i do dzisiejszego dnia z tego powodu się nadyma. Co prawda
      ostatnio generał Czesław Kiszczak trochę powietrza z tego nadętego
      pęcherza wypuścił, zeznając przed niezawisłym sądem, że Solidarność
      niczego nie wywalczyła, tylko wszystko dostała od niego osobiście.
      Ciekawe, jak sobie z tym poradzą światowej sławy historycy, bo
      wprawdzie wszyscy nieugięcie stoją na nieubłaganym gruncie
      zatwierdzonych legend, ale z drugiej strony, to sam Adam Michnik, w
      dodatku jeszcze za życia „drogiego Bronisława”, nadał generałowi
      Kiszczakowi tytuł „człowieka honoru”, więc i nad zeznaniami generała
      nie można przechodzić sobie do porządku, jakby nigdy nic.

      Ale ten problem, z jakim będzie musiała zmierzyć się polityka
      historyczna, tylko sygnalizujemy, bo w tej chwili najważniejszy jest
      kolejny polski miesiąc polityczny, do którego właśnie dochodzimy, a
      mianowicie – czerwiec. Ów czerwiec występuje w dwóch odsłonach;
      pierwszej – w roku 1956, kiedy to poznańscy robotnicy, a potem i
      pozostali mieszkańcy Poznania, podnieśli bunt z użyciem broni,
      krwawo stłumiony przez wojsko dowodzone przez sowieckiego generała,
      polskiego zresztą pochodzenia, Stanisława Popławskiego. Symbolem
      tego czerwca jest 13-letni Romek Strzałkowski, zastrzelony w chwili,
      gdy podnosił biało-czerwoną flagę. Epitafium zredagował mu ówczesny
      dygnitarz państwowy Józef Cyrankiewicz, zapowiadając, że „poucinamy
      ręce tym, którzy je podniosą na władzę ludową”.

      Druga odsłona czerwca, to rok 1976, kiedy to w Radomiu i Ursusie
      pojawiły się tak zwane „warchoły”, którym nie podobał się Edward
      Gierek, chociaż wszystkim innym bardzo się podobał, a już
      specjalnie – Leonidowi Breżniewowi. Warcholstwo zostało tedy uznane
      za rodzaj choroby, którą partia leczyła przy pomocy „ścieżek
      zdrowia”. Ten czerwiec 1976 roku stał się impulsem do zawiązania
      zorganizowanej opozycji, która już w roku następnym objawiła się w
      postaci dwóch nurtów: lewicy laickiej, a więc – dawnych stalinowców
      w pierwszym, albo drugim pokoleniu, którzy z różnych powodów
      wystąpili przeciwko partii oraz – nurtu niepodległościowego,
      nawiązującego do tradycji Armii Krajowej. Kiedy przyszło do sławnej
      transformacji ustrojowej, generał Kiszczak, z dwojga złego, wolał
      porozumieć się w Magdalence z lewica laicką, która do spółki z
      razwiedką rządzi Polską aż do dnia dzisiejszego – oczywiście
      wysuwając na plan pierwszy rozmaitych figurantów – ostatnio w
      postaci Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska.

      I właśnie z jego powodu zebrało mi się na te wspomnienia o polskich
      miesiącach, bo premier Tusk wczoraj ogłosił, iż odwołuje
      uroczystości, jakie miały odbyć się w Gdańsku 4 czerwca, w rocznicę
      tak zwanych „kontraktowych” wyborów. Ponieważ na ten dzień
      demonstrację w obronie likwidowanego właśnie w Polsce przemysłu
      okrętowego zapowiedzieli stoczniowcy, premier najwyraźniej musiał
      dojść do wniosku, że może zostać bohaterem trzeciej edycji czerwca,
      co go, zdaje się, trochę wystraszyło.

      Trudno mu się dziwić, zwłaszcza w sytuacji, gdy wylansowany w
      międzyczasie na „mędrca Europy” były prezydent naszego państwa
      zaczął mu doradzać, żeby bił się ze stoczniowcami na kamienie i
      kije. Ale nie tylko rady „mędrca Europy” musiały premiera Tuska
      zreflektować. Musiał też zauważyć ton, jaki pojawił się w
      wypowiedziach na przykład wicemarszałka Niesiołowskiego. Ten
      człowiek o zszarpanych nerwach, na wieść o planowanych na 4 czerwca
      demonstracjach stoczniowców, zareagował epitetami z repertuaru
      partyjnej propagandy z czerwca 1976
      roku: „awanturnicy”, „warchoły”...

      Wszystko zatem pasuje jak ulał, więc dlaczego premier Tusk zrobił
      ten unik? Przecież nadarzała mu się znakomita okazja, żeby również
      naszej Katarzynie Wielkiej, czyli pani Anieli udowodnić, że potrafi
      tubylczymi Polakami rządzić twardą ręką. Owszem, to wszystko prawda,
      ale prawdą jest i to, ze każda taka okazja stawała się momentem
      upadku pogromcy rozruchów, na którego taką pułapkę zastawiała
      polityczna konkurencja."
      • lks17 Re: Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 07:47
        No, cóż. Jeśli można być stalinistą np. w drugim pokoleniu, to tym bardziej
        głupcem. Tyle idiotyzmów w jednym krótkim tekście można wyprodukować wyłącznie
        pod wpływem imbecylizmu i to wielopokoleniowo nieleczonego.
        • maaac Re: Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 08:09
          Mnie zaś bawi potępianie autorytetów i braku posiadania własnego
          zdania przeplatane przez cytaty (jakiś.... hmm autorytet jest słowem
          be więc kogo?) bez zera własnej refleksji.
          • landaverde Nadal się uparcie ośmieszasz maaaciołku 08.05.09, 20:53
            Tekst Michalkiewicza podałem ze wzgledu na przytoczone w nim fakty.
            Reflekje i wnioski pozostawiam ludziom samodzielnie myślącym, którzy
            sami mogą to sobie skonfrontować z tekstem Blumsztajna. Z wnioskami
            Michalkiewicza też nikomu nie każę się zgadzać.
            • maaac Kali landaverde 08.05.09, 22:25
              Kali cytować w całości bez komentarza - Kali nie opierać się
              bezmyślnie na czimś autorytecie, Kali to podawac dla ludzi
              myślących. Kali oczywiście wierzyć, że Michalkiewicz pisać same
              prawdziwe fakty. Bo Michalkiewicz to...
              Podawać coś Kalemu własne przemyślenia - klepać bezmyślnie
              zasłyszane u fałszywych ałtorytetów moralnych michnikowszczyzny
              brednie.
              Wytykać Kalemu błędy i kalizm - osmieszać się. No bo Kali meić racje
              dla tego że być Kali.
              • landaverde A co to ma maaaciołku wspólnego z kalizmem? 10.05.09, 06:33
                maaac napisał:

                > Kali cytować w całości bez komentarza

                No właśnie - jak sam słusznie zauważyłeś zacytowałem cudzy tekst w
                całości i bez komentarza - jako cudzy, a nie swój. Naprawdę
                wydaje ci się, że możesz stąd wiedzieć jaką ja mam opinię,
                albo w co ja wierzę? Otóż nie możesz, bo ci tego nie
                powiedziałem (vide - bez komentarza), możesz najwyżej przypuszczać.
                Zawsze wyciagasz wnioski opierając się na przypuszczeniach
                maaaciołku?

                > Kali nie opierać się bezmyślnie na czimś autorytecie,

                Taki wyciagnąłeś wniosek? Wiecej mówi on nt twojej mentalności, bo
                co do mnie jest on całkowice błędny: ja ten tekst zamieściłem jak
                najbardziej z rozmysłem. Nigdy też nie epatowałem nikogo autorytetem
                Michalkiewicza. Cytuję czasem różne teksty ze wzgledu na ich treść,
                a nie na autorytet autora.

                > Kali to podawac dla ludzi myślących. Kali oczywiście wierzyć, że
                > Michalkiewicz pisać same prawdziwe fakty.

                Maaaciołku, nikt ci nie każe Michalkiewiczowi wierzyć - fakty możesz
                sobie sam zweryfikować, podobnie logikę jego wniosków. Chociaż
                niekoniecznie, bo z logiką masz kłopoty. Tym niemniej, jak ci to już
                uprzednio wyjaśniałem, na tym właśnie polega samodzielne myślenie:
                na krytycznej ocenie przedstawianych tez. Masz pole do popisu -
                błyśnij samodzielnym myśleniem, wskaż które z tez tekstu wyżej są
                fałszywe i dlaczego.

                Oczywiście wiem, że tego nie zrobisz. Musiałbyś zejść do poziomu
                konkretów, ty zaś wolisz pieprzenie kotka młotkiem, jak np
                zarzucanie komuś kalizmu i tym podobne bzdety. Niczym sie w tym
                zresztą nie różnisz od cyngli Michnika, którzy również czują
                organiczną awersję do merytorycznej polemiki, wolą młotkować
                nadawców.

                > Bo Michalkiewicz to...

                ... no co? Po raz kolejny powtarzam ci maaaciołku, że prawda nie
                zleży od tego kto ją wypowiada. Ty jednak nie potrafisz przyswoić
                nawet tak banalnego truizmu. Takiemu np Michnikowi też może zdarzyć
                się napisanie paru słów prawdy, w końcu nawet zepsuty zegar dwa razy
                dziennie pokazuje własciwą godzinę. Autorytet Michalkiewicza nie ma
                żednego wpływu na prawdziwość jego tekstów. To, że np jest
                wykładowcą uniwersyteckim, był sędzią Trybunału Stanu, czy otrzymał
                nagrodę "Najlepszy Blog Blogerów" nie czyni jego tekstów bardziej
                prawdziwymi, trafnymi czy interesującymi. Może być co najwyżej na
                odwrót - jakość jego tekstów może mu ewentualnie dodać autorytetu.

                To w różowym salonie modne jest mierzyć słuszność wypowiedzi
                wielkością autorytetu nadawcy. Niedoścignionym wzorem był tu
                oczywiście towarzysz Stalin - wszystko co spływało z jego ust
                natychmiast stawało się dogmatem. W środowisku GazWybu mamy do
                czynienia z mniej lub bardziej nieudolnym naśladownictwem tego
                fenomenu. Pompuje się więc różne "autorytety" by epatować nimi
                maluczkich i mówić im co mają myśleć.

                Jak się już kilka takich autorytetów napompuje to potem te
                autorytety pompują się nawzajem. ;-) Jeśli np jekiś "pseudohistoryk"
                spowoduje sflaczenie któregoś z autorytetów przy pomocy kilku
                faktów, to inne autorytety natychmiast dopompowuja takiego flaka, np
                przy pomocy protestacyjnych "listów otwartych" i składania podpisów.
                Oczywiscie im więcej podpisów tym lepsze pompowanie, czasami to
                jednak nie wystarcza i niezbedna jest interwencja cyngli.
                Najczęsciej więc salon stosuje kombinację obu tych metod.

                > Podawać coś Kalemu własne przemyślenia...

                To są te twoje własne przemyślenia? ;-)
                Przypisujesz mi swoją mentalność, a swoje przypuszczenia przyjmujesz
                za wnioski. Żałosne. Z logicznym myśleniem nie ma to nic wspólnego.

                > Wytykać Kalemu błędy i kalizm

                Kalizm? A kiedy to maaaciołku krytykowałem cię za przytoczenie
                czyjejś wypowiedzi? I jaki to niby błąd mi wytknąłeś?


                > No bo Kali meić racje dla tego że być Kali.

                To raczej tobie wydaje się, że masz rację dlatego, żeś maaaciołek.
                • maaac Kali landaverde :P 11.05.09, 23:41
                  Buhahahahahahahahahaha.

                  Wiem wiem Ty mieć rację bo Ty mieć rację.

                  Oczywiście "merytoryczna" argumentację mi zaprezentowałeś.
                  Jasssssne. Cytujesz Michalkiewicza dla treści nie dla tego, że on
                  Michalkiewicz - tylko tak "przypadkiem" akurat to na niego trafia. I
                  to oczywiście nie jest podpieranie się "autorytetemn" tylko przykład
                  merytorycznej dyskusji.

                  A z resztą tekstu nie mam zamiaru dyskutować bo starannie rozmydlasz
                  meritum czyli posługiwanie się autorytetem czyjegoś tekstu zamiast
                  własnym myśleniem.

                  Idź próbuj mydlić komuś oczy innemu. Mnie to już nie bawi, tylko
                  śmieszą te pseudointelektualne wypociny mające udowodnić, że białe,
                  jest czarne. Nie raz Ci już udowadniałem jak bardzo się mylisz, a Ty
                  starannie, dokładnie tak samo jak tu zamieniałeś to w bełkot,
                  zwalając jednocześnie na mnie, że ja to robię.

                  Miłych snów z przekonaniem o swej wyższości na de mną. Dobranoc.
                  • landaverde Nawet nie potrafisz umotywować swoich zarzutów. 12.05.09, 19:53
                    maaac napisał:

                    > Cytujesz Michalkiewicza dla treści nie dla tego, że on
                    > Michalkiewicz - tylko tak "przypadkiem" akurat to na niego trafia.

                    Ba, a twoim zdaniem mogłem tu wkleić przepis na szarlotkę, byle by
                    było podpisane 'Michalkiewicz'... ;-)

                    > I to oczywiście nie jest podpieranie się "autorytetemn" tylko
                    > przykład merytorycznej dyskusji.

                    Twoim zdaniem skonfrontowanie różnych tez na ten sam temat nie jest
                    merytoryczną dyskusją? No ale ty najwyraźniej uważasz, że ludzie
                    porównują autorytety, a nie wypowiedzi.

                    > A z resztą tekstu nie mam zamiaru dyskutować

                    A nie mówiłem?! Czyż nie miałem racji twierdząc, że nie podejmiesz
                    się rzeczowej polemiki?

                    > bo starannie rozmydlasz meritum czyli posługiwanie się autorytetem
                    > czyjegoś tekstu zamiast własnym myśleniem.

                    Oho, to teraz tekst jest autorytetem, a nie autor? Czyżbyś jednak
                    przyznawał mi rację? A może robisz to podświadomie - może to taka
                    frojdowska pomyłka? Czy ty aby napewno posługujesz się własnym
                    myśleniem? ;-)

                    A na poważnie - twoje meritum polega na tym, że cytowanie jest "be",
                    zaś "cacy" jest tylko i wyłącznie sklecenie kilku własnych zdań. A
                    niby dlaczego? I na jakiej podstawie twierdzisz, że cytowanie
                    świadczy o braku własnego zdania? Otóż wcale o tym nie świadczy.

                    Nie wiem czy zauważyłeś maaaciołku, że cytowany tekst porusza ten
                    sam temat co tekst Blumsztajna? Akurat ukazał się dzień wcześniej w
                    ND. Gdybyś pofatygował się przeczytać i porównać oba teksty to być
                    może zauważyłbyś, że obaj autorzy twierdzą zgodnie, że Tusk chciał
                    uniknąć konfrontacji. Obaj też uważają, że postąpił słusznie, różnią
                    się natomiast w ocenie jego motywacji. Uważałem, że skonfrontowanie
                    obu tekstów sprowokuje czytelników do bardziej krytycznej oceny i
                    wyrobienia własnego zdania. Uważasz, że powinienem był zrobić to za
                    nich dołączając swój komentarz? Aż tak nisko oceniasz poziom
                    inteligencji uczestników forum GW? Ja nadal mam nadzieję, że
                    niektórzy potrafią jeszcze mysleć, to tylko tobie trzeba tłumaczyc
                    wszystko jak krowie na granicy. Może chcesz bym specjalnie dla
                    ciebie skomentował tekst Blumsztajna oraz porównał oba teksty?
                    Wystarczy poprosić.

                    Na marginesie - użyty przez ciebie zwrot: "bez zera własnej
                    refleksji" jest logicznym absurdem. "Bez zera" oznacza coś innego
                    niz zero, skąd wynika, że jakaś refleksja jednak jest. Zdanie
                    logicznie poprawne powinno brzmieć np: "bez krztyny (odrobiny,
                    źdźbła, itp.) własnej refleksji". Ale to tylko taka moja
                    refleksja. ;-)

                    > Nie raz Ci już udowadniałem jak bardzo się mylisz,

                    Pamiętam te twoje "dowody", np upierałeś się, że dwa i dwa to nie
                    będzie cztery jesli zapisać wynik w systemie dwójkowym. :-)
                    Kiedy indziej zaś twierdziłeś, że system dwupartyjny polega na tym
                    że wszystkim partiom poza dwoma zakazuje się działalności, w związku
                    z czym w USA jest systemem wielopatrtyjny. :-)

                    Mam podać więcej przykładów twojej sztuki dowodzenia?
                    Nie? I rest my case!

                    > Miłych snów z przekonaniem o swej wyższości na de mną. Dobranoc.

                    Ależ maaaciołku, "nade" pisze się łącznie! Dziękuję i dobranoc. ;-)
                    • maaac Nie muszę. Udowodniłem na samym poczatku. 13.05.09, 08:30
                      Blebleblebleble byle temat rozwodnić.

                      Niczego nie muszę dowodzić. Posługiwanie się cudzym tekstem bez
                      własnej jego krytycznej analizy jako komentarzem w dyskusji JEST
                      podpieraniem sie autorytetem autora tego tekstu w tej dyskusji. I
                      tyle na ten temat.

                      Reszta landaverdowego bleblebleble ma na celu ukryć ten fakt.
                      • landaverde Teza to nie dowód maaaciołku 14.05.09, 14:20
                        maaac napisał:
                        > Posługiwanie się cudzym tekstem bez własnej jego krytycznej analizy
                        > jako komentarzem w dyskusji JEST podpieraniem sie autorytetem
                        > autora tego tekstu w tej dyskusji.

                        Poważnie? A który autorytet ci to powiedział? ;-)

                        Może tak jest wśród ćwierćinteligentów w michniksie, w normalnym
                        świecie posługiwanie się tekstem, z analizą czy bez, jest
                        posługiwaniem się tekstem, autorytet nie ma tu nic do rzeczy. Jak
                        acytujesz bzdurę to żaden autorytet jej nie pomoże, a prawda obroni
                        się sama.
        • landaverde Re: Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 20:36
          lks17 napisał:

          > No, cóż. Jeśli można być stalinistą np. w drugim pokoleniu,

          No cóż, jeśli można uważać, że stalinizm umarł ze Stalinem, to tym
          bardziej głupcem. Tym bardziej, że ci stalinowcy i trockiści innych
          nazywają "byłymi neonazistami" i "neofaszystami" czy nawet wprost
          faszystami. Czyżbyś sugeropwał, że taki np Adaś Michnik jest
          imbecylem w drugim pokoleniu? Z tym bym, się zgodził.

          > Tyle idiotyzmów w jednym krótkim tekście...

          Uprzejmie proszę o wypunktowanie tychże rzekomych idiotyzmów. Proszę
          nie być gołosłownym. Proszę mi pokazać jak fakty można
          zinterpretować jako idiotyzmy.
    • grisza14 Pochwala za polityke strusia w kraju 08.05.09, 06:18
      a w stosunkach z Rosja "odwazne" wyjscie do przodu i zaproszenie
      enkawudzisty Putina na obchody wybuchu II Wojny Swiatowej.Wy Panie
      Blumsztajn w Gazecie Wyborczej nie macie wstydu.Kadysz za cioteczke
      Helenke Wolinska-Brus i pozdrowienia dla wujcia Stefanka z Upsali.
      • lks17 Re: Pochwala za polityke strusia w kraju 08.05.09, 07:57
        Pozdrowienia dla Griszy z Kłaju Ład.
    • slavik222 Pomnik jest stoczniowców... 08.05.09, 07:23
      Na plecach i hasłami stoczniowców banda łobuzów i szumowin
      politycznych doszła do władzy, zapominając o swoich dobrodziejach
    • 10robo10 Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 07:27
      Pod pomnikiem przy stoczni można obchodzić rocznicę grudnia (pewnie już niewiele
      osób pamięta, że to na pamiątkę 1970 roku) ewentualnie 31 sierpnia. Natomiast
      rocznica wyborów w tym miejscu jest nieporozumieniem. O wiele bardziej dla
      przypomnienia lat 1981-1989 nadaje się Kraków z dawną Nową Hutą, Wrocław z
      Pomarańczową Alternatywą czy Magdalenka gdzie Kaczyński spiskował z Kiszczakiem.
      Robienie z tego święta to głupota. Najlepiej by było aby zamiast świętować parę
      dni później obywatele poszli głosować.
    • imagistyk Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 07:39
      Obecny NSZZ Neo-Solidarność nie ma wiele wspólnego z "Solidarnością" sprzed 29 lat. Neo-Solidarność stała się zbrojnym ramieniem PiS-u i bezpieczną przystanią dla swojaków i różnego rodzaju nierobów.. Zmieniono nawet statut,aby zapewnić swojakom dożywotnie zatrudnienie. Piękny Marian zapewnił środki finansowe pozwalające żyć aparatczykom nawet w nielicznym związku zawodowym. Aż trafią do jakiegoś rezerwatu.
      Solidarność chlubiła się pokojowym charakterem. Neo-Solidarność nie posiada się z radości,że demoluje POLSKIE miasta. To jest skala upadku.
      • grisza14 I teraz twoj Maryjan w nagrode startuje z list PO 08.05.09, 07:56
        Smieszni jestescie male tchorze.
        • lks17 Re: I teraz twoj Maryjan w nagrode startuje z lis 08.05.09, 08:03
          Bohater pracy socjalistycznej Grisza z Kłaju Ład pozdrawia swoich polskich
          przyjaciół z Sierpnia'80. Tak trzymać towarzysze.
    • urtasa łajdacka 08.05.09, 08:02
      Łajdacka propaganda Pana Blumsztajna, którego spokojnie można by nazwać
      dzieckiem Gomułki, gdyż stosuje podobne metody "publicystyczne", jak to
      czyniono za czasów tego komunisty. Nie nazwę jednak Pana Blumsztajna dzieckiem
      Gomułki, chcę tylko powiedzieć, że gardzę tą jego propagandą. To, co piszesz,
      Panie Redaktorze, zasługuje tylko na wzgardę.
      • maaac Re: łajdacka 08.05.09, 08:11
        Wypunktuj te "podobne metody "publicystyczne", jak to czyniono za
        czasów tego komunisty". Może jakeiś konkretne porównanie tego tekstu
        i jakiegoś tekstu z tamtych lat?
        • urtasa punktuj 08.05.09, 08:45
          Punktuj to sobie ty - u Pana Propagandzisty Blumsztajna. Jeśli będzie łaskaw i
          jeśli dużo tych punktów nazbierasz, może ci pozwoli, abyś mu czyścił buty i
          nocnik szorował.
          • maaac Re: punktuj 08.05.09, 09:03
            No i dostałem prawdziwą przaśną, robotniczą i patriotyczną odpowiedź
            na nędzne syjonistyczno-wykształciuchowe wątpliwości.

            Ot i juz każdy widzi komu do Gomułki i jego czasów bliżej.
      • klara551 Re: łajdacka 12.05.09, 00:23
        czyki plujesz na każdego kto urodził się przed?Czasami trzeba
        pamiętać ,że w czasach gomułki,gierka bycie przeciw było aktem dużej
        odwagi.Teraz możesz urtaso pisać co ci tylko przyjdzie na myśl,o ile
        myślisz.W tamtych czasach mogłeś za takie POGARDZANIE wylądować w
        pierdlu.Solidareność to było coś,co poderwało wszystkich,a nie tylko
        paru związkowców etatowych z niezłymi pensjami,coś co dawało
        nadzieję wszystkim.Nadzieję na zmiany,nadzieję WYPRACOWANĄ,a nie
        daną tylko za to,że się jest stoczniowcem,górnikiem,czy
        pielęgniarką.Nikt w tamtych latach nie obiecywał złotych gór,nikt
        nie zapewniał ciepłych posadek związkowych.Wszyscy chcieliśmy
        zmian,ale nikt nie mówił,że to będzie jak w ruskich bajkach,że
        najgłupszy będzie miał wszystko.Że tylko dlatego,że ktoś ma etat w
        stoczni,to reszta kraju ma pełnić wobec niego rolę służebną.Gdzie
        byli panowie związkowcy 7,5,3,1 lata temu?Czyżby nie obchodziło ich
        co się dzieje z firmą? Teraz jest larum?
    • pioro111 Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 08:53
      Panie Blumstein Pani Łuczywo Panie Ojcze Nadredaktorze Michnik może jakis nowy Komitet Obrony Robotników powołacie? Czy teraz dla odmiany Komitet Gnębienia Robotników Stoczni i Kopalni? he he


      "Najbardziej szowinistyczny Żyd w jednym zgadza się z najbardziej oświeconym Żydem: żaden z nich nie potrafi spojrzeć na świat z innego punktu widzenia, jak żydowski" DOUGLAS REED
      • maaac Re: Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten 08.05.09, 09:10
        Fakt. Taki artykuł to gwałt na duszy biednego stoczniowca czy
        górnika. Jak oni moga ich tak gnebić!!!
        To może stworzyć Komitet Obrony Robotników Stoczni i Kopalń Przed
        Gnębicielami z Gazety Wyborczej?
    • propolus Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 10:00
      Temat 4 czerwca -to jeden do zera dla ''starego kawalera''
    • 2_mirabelka40 Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 10:44
      Gdańsk nie jest własnością działaczy związkowych. Czym jest 4 czerwca, jest datą
      wyborów do Sejmu i Senatu. Pierwsze w miarę wolne wybory.
      Czyli jest to święto nas wszystkich. Możemy je obchodzić lub nie.
      Nie byłoby tych wyborów gdyby nie strajk w stoczni i poparcie paru milionów
      ludzi w Polsce. Sami stoczniowcy nie daliby rady.
      I to właśnie jest moje święto, bo uczestniczyłam w tych wydarzeniach, brałam
      udział w wyborach. Jestem spokojnym człowiekiem. Nie chcę aby tego dnia rzucano
      petardy (chyba, że na wiwat) i palono opony. Nie muszę tam być osobiście ale
      chcę żeby ta uroczystość odbyła się w spokojnej poważnej atmosferze.
    • 2_mirabelka40 Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 10:47
      Przeczytałam wszystkie komentarze do tego artykułu. Ludzie spójrzcie na siebie z
      boku. Ile w Was nienawiści.
    • 1993q Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 11:32
      Tak drodzy panie i panowie! Jak pielęgniarki stoczniowcy i inni okupywali
      kancelarie Kaczyńskiego to dla Tuska PO i innych związkowcy byli bohaterami i
      byli cacy. Teraz jak ci sami ludzie strajkują i okazują swoja dezaprobatę wobec
      rosnącego bezrobocia zamykaniu zakładów i rosnących cen, to nagle okazuje się że
      to zwykli bandyci i zadymiarze ha ha ha To jest właśnie podwójna moralność
      hipokryzja i chamstwo pana Tuska PO i reszty tzw.autorytetów. POLAKOM GRATULUJĘ
      WYBORU CUDAKA i Partii Oszustów
    • ziarenko1.1 Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 11:44
      Alez stoczniowców nikt tam nie musi zapraszac .Oni sa tam u siebie .są tam
      gospodarzami .to jest święto stoczniowców ,a nie swieto rudej nocnej zmiany .Czy
      to wam się podoba czy nie to Polacy są tam gospodarzami .RUDY tchórz wybrał
      bezpieczną szafe na Wawelu . WSZYSCY U MNIE W PRACY SIĘ SMIEJĄ Z RUDEGO TCHÓRZA
      .może by ich tak przeganiać z miasta do miasta ,moze się wyniosa .Najlepiej do
      rajtuska na wyspie Palikota
      • 2107x Re: Zostawcie w spokoju ten pomnik 09.05.09, 11:03
        czekam na baner pisiątek w którym kaczorki skaczą przez płot do stoczni
    • easy.teraz Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 12:31
      Pomniki są po to żeby stać i upamiętniać, a politycy, żeby je
      obchodzić albo przy nich obchodzić. W tym przypadku obejście było
      słuszne. Stoczniowcy nie tylko pokazali swoją "waleczność" ale spore
      nizrozumienie przyczyn swoich własnych trudności.
    • jacek_3_3 Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 16:01
      Tusk zachował się jak prawdziwa matka.Panie Sewerynie ja bym tak daleko z
      porównaniami nie szedł bo każda matka kocha swoje dzieci ale nie składa
      obietnic bez pokrycia.A Premier swoją rejteradą tylko się ośmiesza.
      • 2107x Re: Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten 09.05.09, 11:05
        jasne powinien zaprosić świat pod pomnik by pokazać głupotę paru niedojebków
    • rozwado Prawda o drace pod pomnikiem stoczniowcow ... 08.05.09, 16:43
      Tzw zwiazkowcy to de facto bojowka ORMO kancelarii prezydenta. Sila wymusila
      od rzadu ustapienia prezydentowi placu przed pomnikiem. Teraz probuja
      storpedowac spotkanie na Wawelu. Maja kase. O co mogloby chodzic sniadkom i
      zietkom: do biednych nie naleza. Nie mowi sie co chca konkretnie uzyskac,
      chyba ze chodzi o to zeby sniadki i zietki zasiadaly obok przedstawicieli
      rzadu. Bo chyba wszystkich bojownikow nie daloby sie nawet tam pomiescic.
    • histeoryk Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 11.05.09, 22:36
      Moim zdaniem powinni roznieść związkowców na pałkach... Jest kryzys,
      jest źle, a będzie jeszcze gorzej, a oni dali się sprowokowac
      nieodpowiedzialnej opozycji i zwieść obłudnej teorii, że kryzys
      wymyśliło PO. A co do uroczystości to od premiera mojego rządu
      oczekuję czegoś więcej niż zwykłego kapitulanctwa, bo na to to
      wygląda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka