danka2007 08.05.09, 02:53 Platforma zjada własny "kombatancki" ogon. Skąd się wzięła Platforma, na to pytanie trzeba spróbować odpowiedzieć. Czy Platforma jest pomazańcem Solidarności, czy też jest samozwańcem ? Skąd sie wywodzi i dokąd ucieka ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pikofarad Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 03:48 Najmniej ma pan do powiedzenia na temat Solidarnosci.Gdyz gruoa KOR wdeptala w ziemie ludzi solidarnosc,szczegolne zaslugi ma nadredaktor Michnik ze swoim czlowiekiem honoru.Wlasnymi piersiami ochranialisce calo zlo ktore sie uwlaszczylo na spolkach.Mam nadzieje,ze jednak IPN wiele wyjasni wasze uklady z ludzmi wladzy dawnego PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 04:17 "W polskim kalendarzu politycznym jest sporo miesięcy specjalnych. Na przykład tak zwany „polski październik” obrósł mitem, chociaż najbardziej trzeźwą recenzję wystawił mu Janusz Szpotański pisząc: „A może sławny wspominać październik, gdy nas skołował chytry, stary piernik?” Oczywiście miał na myśli Władysława Gomułkę, który był bohaterem jeszcze dwóch miesięcy: marca i grudnia. W marcu, jak wiadomo, odbyły się tak zwane „wydarzenia marcowe”, kiedy to młodzież studencka, wśród której i ja miałem zaszczyt się znajdować, wystąpiła przeciwko komunistom w obronie wolności słowa. „Chytry stary piernik” zwekslował to wszystko na tory wewnątrzpartyjnej rozgrywki z towarzyszami pochodzenia żydowskiego, którzy skorzystali z tej okazji, by czmychnąć z cudnego raju. Dzisiaj traktują to w swojej polityce historycznej jako rodzaj takiego holokauściku i jak jeszcze trochę poczekamy, to może się okazać, że ten marcowy holokauścik zacznie przyćmiewać tamten wojenny. Mądrość etapu ma bowiem swoje prawa i jeśli trzeba, to jedne wydarzenia rosną, a drugie maleją, zwłaszcza gdy zabierają się za to „światowej sławy historycy”. Po „marcu” był „grudzień”, kiedy to w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Elblągu doszło do krwawego stłumienia protestu przeciwko podwyżce cen żywności przed samym Bożym Narodzeniem. Jak zwykle w komunizmie, gdzie wszystko miało swoje drugie dno, miał je również i grudzień 1970 roku. Jak wiadomo, komuna nie dysponowała mechanizmami pokojowej zmiany władzy. Było to wprawdzie teoretycznie możliwe, ale politycznie bardzo trudne, bo jak tylko ktoś został już I sekretarzem, to od razu okazywał się sto razy mądrzejszy i lepszy od innych. W tej sytuacji pomysł zastąpienia takiego geniusza kimkolwiek, urastał do rozmiarów świętokradztwa. Trzeba było zatem prowokować upadki, a do takich prowokacji potrzebne były rozruchy, najlepiej krwawe. Więc w przypadku grudnia 1970 roku mówi się, że ruscy szachiści postanowili wymienić w Polsce Władysława Gomułkę, który w swojej zuchwałości ośmielił się podpisać porozumienie graniczne z Niemcami, zanim podpisała je Moskwa. Jak tam było, tak tam było; warto przy tym odnotować rolę odegraną przez generała Wojciecha Jaruzelskiego, który – jako ówczesny minister obrony narodowej, a zarazem agent wojskowej razwiedki – przyjął na siebie techniczną, że tak powiem, stronę tej prowokacji. Został za to oczywiście wynagrodzony, ale nie od razu, tylko dopiero w roku 1981, kiedy to już nie robotnicy w kilku nadmorskich miastach, ale większość społeczeństwa polskiego zbuntowała się przeciwko partii. Wtedy i tubylczy kacykowie i przede wszystkim – ruscy szachiści uznali, że trzeba postawić na generała Jaruzeslkiego, jako najbardziej zaufanego. W ten sposób doszliśmy do kolejnego polskiego miesiąca politycznego, mianowicie sławnego sierpnia, którego głównym aktorem został Lech Wałęsa i do dzisiejszego dnia z tego powodu się nadyma. Co prawda ostatnio generał Czesław Kiszczak trochę powietrza z tego nadętego pęcherza wypuścił, zeznając przed niezawisłym sądem, że Solidarność niczego nie wywalczyła, tylko wszystko dostała od niego osobiście. Ciekawe, jak sobie z tym poradzą światowej sławy historycy, bo wprawdzie wszyscy nieugięcie stoją na nieubłaganym gruncie zatwierdzonych legend, ale z drugiej strony, to sam Adam Michnik, w dodatku jeszcze za życia „drogiego Bronisława”, nadał generałowi Kiszczakowi tytuł „człowieka honoru”, więc i nad zeznaniami generała nie można przechodzić sobie do porządku, jakby nigdy nic. Ale ten problem, z jakim będzie musiała zmierzyć się polityka historyczna, tylko sygnalizujemy, bo w tej chwili najważniejszy jest kolejny polski miesiąc polityczny, do którego właśnie dochodzimy, a mianowicie – czerwiec. Ów czerwiec występuje w dwóch odsłonach; pierwszej – w roku 1956, kiedy to poznańscy robotnicy, a potem i pozostali mieszkańcy Poznania, podnieśli bunt z użyciem broni, krwawo stłumiony przez wojsko dowodzone przez sowieckiego generała, polskiego zresztą pochodzenia, Stanisława Popławskiego. Symbolem tego czerwca jest 13-letni Romek Strzałkowski, zastrzelony w chwili, gdy podnosił biało-czerwoną flagę. Epitafium zredagował mu ówczesny dygnitarz państwowy Józef Cyrankiewicz, zapowiadając, że „poucinamy ręce tym, którzy je podniosą na władzę ludową”. Druga odsłona czerwca, to rok 1976, kiedy to w Radomiu i Ursusie pojawiły się tak zwane „warchoły”, którym nie podobał się Edward Gierek, chociaż wszystkim innym bardzo się podobał, a już specjalnie – Leonidowi Breżniewowi. Warcholstwo zostało tedy uznane za rodzaj choroby, którą partia leczyła przy pomocy „ścieżek zdrowia”. Ten czerwiec 1976 roku stał się impulsem do zawiązania zorganizowanej opozycji, która już w roku następnym objawiła się w postaci dwóch nurtów: lewicy laickiej, a więc – dawnych stalinowców w pierwszym, albo drugim pokoleniu, którzy z różnych powodów wystąpili przeciwko partii oraz – nurtu niepodległościowego, nawiązującego do tradycji Armii Krajowej. Kiedy przyszło do sławnej transformacji ustrojowej, generał Kiszczak, z dwojga złego, wolał porozumieć się w Magdalence z lewica laicką, która do spółki z razwiedką rządzi Polską aż do dnia dzisiejszego – oczywiście wysuwając na plan pierwszy rozmaitych figurantów – ostatnio w postaci Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska. I właśnie z jego powodu zebrało mi się na te wspomnienia o polskich miesiącach, bo premier Tusk wczoraj ogłosił, iż odwołuje uroczystości, jakie miały odbyć się w Gdańsku 4 czerwca, w rocznicę tak zwanych „kontraktowych” wyborów. Ponieważ na ten dzień demonstrację w obronie likwidowanego właśnie w Polsce przemysłu okrętowego zapowiedzieli stoczniowcy, premier najwyraźniej musiał dojść do wniosku, że może zostać bohaterem trzeciej edycji czerwca, co go, zdaje się, trochę wystraszyło. Trudno mu się dziwić, zwłaszcza w sytuacji, gdy wylansowany w międzyczasie na „mędrca Europy” były prezydent naszego państwa zaczął mu doradzać, żeby bił się ze stoczniowcami na kamienie i kije. Ale nie tylko rady „mędrca Europy” musiały premiera Tuska zreflektować. Musiał też zauważyć ton, jaki pojawił się w wypowiedziach na przykład wicemarszałka Niesiołowskiego. Ten człowiek o zszarpanych nerwach, na wieść o planowanych na 4 czerwca demonstracjach stoczniowców, zareagował epitetami z repertuaru partyjnej propagandy z czerwca 1976 roku: „awanturnicy”, „warchoły”... Wszystko zatem pasuje jak ulał, więc dlaczego premier Tusk zrobił ten unik? Przecież nadarzała mu się znakomita okazja, żeby również naszej Katarzynie Wielkiej, czyli pani Anieli udowodnić, że potrafi tubylczymi Polakami rządzić twardą ręką. Owszem, to wszystko prawda, ale prawdą jest i to, ze każda taka okazja stawała się momentem upadku pogromcy rozruchów, na którego taką pułapkę zastawiała polityczna konkurencja." Odpowiedz Link Zgłoś
lks17 Re: Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 07:47 No, cóż. Jeśli można być stalinistą np. w drugim pokoleniu, to tym bardziej głupcem. Tyle idiotyzmów w jednym krótkim tekście można wyprodukować wyłącznie pod wpływem imbecylizmu i to wielopokoleniowo nieleczonego. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 08:09 Mnie zaś bawi potępianie autorytetów i braku posiadania własnego zdania przeplatane przez cytaty (jakiś.... hmm autorytet jest słowem be więc kogo?) bez zera własnej refleksji. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Nadal się uparcie ośmieszasz maaaciołku 08.05.09, 20:53 Tekst Michalkiewicza podałem ze wzgledu na przytoczone w nim fakty. Reflekje i wnioski pozostawiam ludziom samodzielnie myślącym, którzy sami mogą to sobie skonfrontować z tekstem Blumsztajna. Z wnioskami Michalkiewicza też nikomu nie każę się zgadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Kali landaverde 08.05.09, 22:25 Kali cytować w całości bez komentarza - Kali nie opierać się bezmyślnie na czimś autorytecie, Kali to podawac dla ludzi myślących. Kali oczywiście wierzyć, że Michalkiewicz pisać same prawdziwe fakty. Bo Michalkiewicz to... Podawać coś Kalemu własne przemyślenia - klepać bezmyślnie zasłyszane u fałszywych ałtorytetów moralnych michnikowszczyzny brednie. Wytykać Kalemu błędy i kalizm - osmieszać się. No bo Kali meić racje dla tego że być Kali. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde A co to ma maaaciołku wspólnego z kalizmem? 10.05.09, 06:33 maaac napisał: > Kali cytować w całości bez komentarza No właśnie - jak sam słusznie zauważyłeś zacytowałem cudzy tekst w całości i bez komentarza - jako cudzy, a nie swój. Naprawdę wydaje ci się, że możesz stąd wiedzieć jaką ja mam opinię, albo w co ja wierzę? Otóż nie możesz, bo ci tego nie powiedziałem (vide - bez komentarza), możesz najwyżej przypuszczać. Zawsze wyciagasz wnioski opierając się na przypuszczeniach maaaciołku? > Kali nie opierać się bezmyślnie na czimś autorytecie, Taki wyciagnąłeś wniosek? Wiecej mówi on nt twojej mentalności, bo co do mnie jest on całkowice błędny: ja ten tekst zamieściłem jak najbardziej z rozmysłem. Nigdy też nie epatowałem nikogo autorytetem Michalkiewicza. Cytuję czasem różne teksty ze wzgledu na ich treść, a nie na autorytet autora. > Kali to podawac dla ludzi myślących. Kali oczywiście wierzyć, że > Michalkiewicz pisać same prawdziwe fakty. Maaaciołku, nikt ci nie każe Michalkiewiczowi wierzyć - fakty możesz sobie sam zweryfikować, podobnie logikę jego wniosków. Chociaż niekoniecznie, bo z logiką masz kłopoty. Tym niemniej, jak ci to już uprzednio wyjaśniałem, na tym właśnie polega samodzielne myślenie: na krytycznej ocenie przedstawianych tez. Masz pole do popisu - błyśnij samodzielnym myśleniem, wskaż które z tez tekstu wyżej są fałszywe i dlaczego. Oczywiście wiem, że tego nie zrobisz. Musiałbyś zejść do poziomu konkretów, ty zaś wolisz pieprzenie kotka młotkiem, jak np zarzucanie komuś kalizmu i tym podobne bzdety. Niczym sie w tym zresztą nie różnisz od cyngli Michnika, którzy również czują organiczną awersję do merytorycznej polemiki, wolą młotkować nadawców. > Bo Michalkiewicz to... ... no co? Po raz kolejny powtarzam ci maaaciołku, że prawda nie zleży od tego kto ją wypowiada. Ty jednak nie potrafisz przyswoić nawet tak banalnego truizmu. Takiemu np Michnikowi też może zdarzyć się napisanie paru słów prawdy, w końcu nawet zepsuty zegar dwa razy dziennie pokazuje własciwą godzinę. Autorytet Michalkiewicza nie ma żednego wpływu na prawdziwość jego tekstów. To, że np jest wykładowcą uniwersyteckim, był sędzią Trybunału Stanu, czy otrzymał nagrodę "Najlepszy Blog Blogerów" nie czyni jego tekstów bardziej prawdziwymi, trafnymi czy interesującymi. Może być co najwyżej na odwrót - jakość jego tekstów może mu ewentualnie dodać autorytetu. To w różowym salonie modne jest mierzyć słuszność wypowiedzi wielkością autorytetu nadawcy. Niedoścignionym wzorem był tu oczywiście towarzysz Stalin - wszystko co spływało z jego ust natychmiast stawało się dogmatem. W środowisku GazWybu mamy do czynienia z mniej lub bardziej nieudolnym naśladownictwem tego fenomenu. Pompuje się więc różne "autorytety" by epatować nimi maluczkich i mówić im co mają myśleć. Jak się już kilka takich autorytetów napompuje to potem te autorytety pompują się nawzajem. ;-) Jeśli np jekiś "pseudohistoryk" spowoduje sflaczenie któregoś z autorytetów przy pomocy kilku faktów, to inne autorytety natychmiast dopompowuja takiego flaka, np przy pomocy protestacyjnych "listów otwartych" i składania podpisów. Oczywiscie im więcej podpisów tym lepsze pompowanie, czasami to jednak nie wystarcza i niezbedna jest interwencja cyngli. Najczęsciej więc salon stosuje kombinację obu tych metod. > Podawać coś Kalemu własne przemyślenia... To są te twoje własne przemyślenia? ;-) Przypisujesz mi swoją mentalność, a swoje przypuszczenia przyjmujesz za wnioski. Żałosne. Z logicznym myśleniem nie ma to nic wspólnego. > Wytykać Kalemu błędy i kalizm Kalizm? A kiedy to maaaciołku krytykowałem cię za przytoczenie czyjejś wypowiedzi? I jaki to niby błąd mi wytknąłeś? > No bo Kali meić racje dla tego że być Kali. To raczej tobie wydaje się, że masz rację dlatego, żeś maaaciołek. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Kali landaverde :P 11.05.09, 23:41 Buhahahahahahahahahaha. Wiem wiem Ty mieć rację bo Ty mieć rację. Oczywiście "merytoryczna" argumentację mi zaprezentowałeś. Jasssssne. Cytujesz Michalkiewicza dla treści nie dla tego, że on Michalkiewicz - tylko tak "przypadkiem" akurat to na niego trafia. I to oczywiście nie jest podpieranie się "autorytetemn" tylko przykład merytorycznej dyskusji. A z resztą tekstu nie mam zamiaru dyskutować bo starannie rozmydlasz meritum czyli posługiwanie się autorytetem czyjegoś tekstu zamiast własnym myśleniem. Idź próbuj mydlić komuś oczy innemu. Mnie to już nie bawi, tylko śmieszą te pseudointelektualne wypociny mające udowodnić, że białe, jest czarne. Nie raz Ci już udowadniałem jak bardzo się mylisz, a Ty starannie, dokładnie tak samo jak tu zamieniałeś to w bełkot, zwalając jednocześnie na mnie, że ja to robię. Miłych snów z przekonaniem o swej wyższości na de mną. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Nawet nie potrafisz umotywować swoich zarzutów. 12.05.09, 19:53 maaac napisał: > Cytujesz Michalkiewicza dla treści nie dla tego, że on > Michalkiewicz - tylko tak "przypadkiem" akurat to na niego trafia. Ba, a twoim zdaniem mogłem tu wkleić przepis na szarlotkę, byle by było podpisane 'Michalkiewicz'... ;-) > I to oczywiście nie jest podpieranie się "autorytetemn" tylko > przykład merytorycznej dyskusji. Twoim zdaniem skonfrontowanie różnych tez na ten sam temat nie jest merytoryczną dyskusją? No ale ty najwyraźniej uważasz, że ludzie porównują autorytety, a nie wypowiedzi. > A z resztą tekstu nie mam zamiaru dyskutować A nie mówiłem?! Czyż nie miałem racji twierdząc, że nie podejmiesz się rzeczowej polemiki? > bo starannie rozmydlasz meritum czyli posługiwanie się autorytetem > czyjegoś tekstu zamiast własnym myśleniem. Oho, to teraz tekst jest autorytetem, a nie autor? Czyżbyś jednak przyznawał mi rację? A może robisz to podświadomie - może to taka frojdowska pomyłka? Czy ty aby napewno posługujesz się własnym myśleniem? ;-) A na poważnie - twoje meritum polega na tym, że cytowanie jest "be", zaś "cacy" jest tylko i wyłącznie sklecenie kilku własnych zdań. A niby dlaczego? I na jakiej podstawie twierdzisz, że cytowanie świadczy o braku własnego zdania? Otóż wcale o tym nie świadczy. Nie wiem czy zauważyłeś maaaciołku, że cytowany tekst porusza ten sam temat co tekst Blumsztajna? Akurat ukazał się dzień wcześniej w ND. Gdybyś pofatygował się przeczytać i porównać oba teksty to być może zauważyłbyś, że obaj autorzy twierdzą zgodnie, że Tusk chciał uniknąć konfrontacji. Obaj też uważają, że postąpił słusznie, różnią się natomiast w ocenie jego motywacji. Uważałem, że skonfrontowanie obu tekstów sprowokuje czytelników do bardziej krytycznej oceny i wyrobienia własnego zdania. Uważasz, że powinienem był zrobić to za nich dołączając swój komentarz? Aż tak nisko oceniasz poziom inteligencji uczestników forum GW? Ja nadal mam nadzieję, że niektórzy potrafią jeszcze mysleć, to tylko tobie trzeba tłumaczyc wszystko jak krowie na granicy. Może chcesz bym specjalnie dla ciebie skomentował tekst Blumsztajna oraz porównał oba teksty? Wystarczy poprosić. Na marginesie - użyty przez ciebie zwrot: "bez zera własnej refleksji" jest logicznym absurdem. "Bez zera" oznacza coś innego niz zero, skąd wynika, że jakaś refleksja jednak jest. Zdanie logicznie poprawne powinno brzmieć np: "bez krztyny (odrobiny, źdźbła, itp.) własnej refleksji". Ale to tylko taka moja refleksja. ;-) > Nie raz Ci już udowadniałem jak bardzo się mylisz, Pamiętam te twoje "dowody", np upierałeś się, że dwa i dwa to nie będzie cztery jesli zapisać wynik w systemie dwójkowym. :-) Kiedy indziej zaś twierdziłeś, że system dwupartyjny polega na tym że wszystkim partiom poza dwoma zakazuje się działalności, w związku z czym w USA jest systemem wielopatrtyjny. :-) Mam podać więcej przykładów twojej sztuki dowodzenia? Nie? I rest my case! > Miłych snów z przekonaniem o swej wyższości na de mną. Dobranoc. Ależ maaaciołku, "nade" pisze się łącznie! Dziękuję i dobranoc. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Nie muszę. Udowodniłem na samym poczatku. 13.05.09, 08:30 Blebleblebleble byle temat rozwodnić. Niczego nie muszę dowodzić. Posługiwanie się cudzym tekstem bez własnej jego krytycznej analizy jako komentarzem w dyskusji JEST podpieraniem sie autorytetem autora tego tekstu w tej dyskusji. I tyle na ten temat. Reszta landaverdowego bleblebleble ma na celu ukryć ten fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Teza to nie dowód maaaciołku 14.05.09, 14:20 maaac napisał: > Posługiwanie się cudzym tekstem bez własnej jego krytycznej analizy > jako komentarzem w dyskusji JEST podpieraniem sie autorytetem > autora tego tekstu w tej dyskusji. Poważnie? A który autorytet ci to powiedział? ;-) Może tak jest wśród ćwierćinteligentów w michniksie, w normalnym świecie posługiwanie się tekstem, z analizą czy bez, jest posługiwaniem się tekstem, autorytet nie ma tu nic do rzeczy. Jak acytujesz bzdurę to żaden autorytet jej nie pomoże, a prawda obroni się sama. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 20:36 lks17 napisał: > No, cóż. Jeśli można być stalinistą np. w drugim pokoleniu, No cóż, jeśli można uważać, że stalinizm umarł ze Stalinem, to tym bardziej głupcem. Tym bardziej, że ci stalinowcy i trockiści innych nazywają "byłymi neonazistami" i "neofaszystami" czy nawet wprost faszystami. Czyżbyś sugeropwał, że taki np Adaś Michnik jest imbecylem w drugim pokoleniu? Z tym bym, się zgodził. > Tyle idiotyzmów w jednym krótkim tekście... Uprzejmie proszę o wypunktowanie tychże rzekomych idiotyzmów. Proszę nie być gołosłownym. Proszę mi pokazać jak fakty można zinterpretować jako idiotyzmy. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Pochwala za polityke strusia w kraju 08.05.09, 06:18 a w stosunkach z Rosja "odwazne" wyjscie do przodu i zaproszenie enkawudzisty Putina na obchody wybuchu II Wojny Swiatowej.Wy Panie Blumsztajn w Gazecie Wyborczej nie macie wstydu.Kadysz za cioteczke Helenke Wolinska-Brus i pozdrowienia dla wujcia Stefanka z Upsali. Odpowiedz Link Zgłoś
lks17 Re: Pochwala za polityke strusia w kraju 08.05.09, 07:57 Pozdrowienia dla Griszy z Kłaju Ład. Odpowiedz Link Zgłoś
slavik222 Pomnik jest stoczniowców... 08.05.09, 07:23 Na plecach i hasłami stoczniowców banda łobuzów i szumowin politycznych doszła do władzy, zapominając o swoich dobrodziejach Odpowiedz Link Zgłoś
10robo10 Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 07:27 Pod pomnikiem przy stoczni można obchodzić rocznicę grudnia (pewnie już niewiele osób pamięta, że to na pamiątkę 1970 roku) ewentualnie 31 sierpnia. Natomiast rocznica wyborów w tym miejscu jest nieporozumieniem. O wiele bardziej dla przypomnienia lat 1981-1989 nadaje się Kraków z dawną Nową Hutą, Wrocław z Pomarańczową Alternatywą czy Magdalenka gdzie Kaczyński spiskował z Kiszczakiem. Robienie z tego święta to głupota. Najlepiej by było aby zamiast świętować parę dni później obywatele poszli głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
imagistyk Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 07:39 Obecny NSZZ Neo-Solidarność nie ma wiele wspólnego z "Solidarnością" sprzed 29 lat. Neo-Solidarność stała się zbrojnym ramieniem PiS-u i bezpieczną przystanią dla swojaków i różnego rodzaju nierobów.. Zmieniono nawet statut,aby zapewnić swojakom dożywotnie zatrudnienie. Piękny Marian zapewnił środki finansowe pozwalające żyć aparatczykom nawet w nielicznym związku zawodowym. Aż trafią do jakiegoś rezerwatu. Solidarność chlubiła się pokojowym charakterem. Neo-Solidarność nie posiada się z radości,że demoluje POLSKIE miasta. To jest skala upadku. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 I teraz twoj Maryjan w nagrode startuje z list PO 08.05.09, 07:56 Smieszni jestescie male tchorze. Odpowiedz Link Zgłoś
lks17 Re: I teraz twoj Maryjan w nagrode startuje z lis 08.05.09, 08:03 Bohater pracy socjalistycznej Grisza z Kłaju Ład pozdrawia swoich polskich przyjaciół z Sierpnia'80. Tak trzymać towarzysze. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa łajdacka 08.05.09, 08:02 Łajdacka propaganda Pana Blumsztajna, którego spokojnie można by nazwać dzieckiem Gomułki, gdyż stosuje podobne metody "publicystyczne", jak to czyniono za czasów tego komunisty. Nie nazwę jednak Pana Blumsztajna dzieckiem Gomułki, chcę tylko powiedzieć, że gardzę tą jego propagandą. To, co piszesz, Panie Redaktorze, zasługuje tylko na wzgardę. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: łajdacka 08.05.09, 08:11 Wypunktuj te "podobne metody "publicystyczne", jak to czyniono za czasów tego komunisty". Może jakeiś konkretne porównanie tego tekstu i jakiegoś tekstu z tamtych lat? Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa punktuj 08.05.09, 08:45 Punktuj to sobie ty - u Pana Propagandzisty Blumsztajna. Jeśli będzie łaskaw i jeśli dużo tych punktów nazbierasz, może ci pozwoli, abyś mu czyścił buty i nocnik szorował. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: punktuj 08.05.09, 09:03 No i dostałem prawdziwą przaśną, robotniczą i patriotyczną odpowiedź na nędzne syjonistyczno-wykształciuchowe wątpliwości. Ot i juz każdy widzi komu do Gomułki i jego czasów bliżej. Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: łajdacka 12.05.09, 00:23 czyki plujesz na każdego kto urodził się przed?Czasami trzeba pamiętać ,że w czasach gomułki,gierka bycie przeciw było aktem dużej odwagi.Teraz możesz urtaso pisać co ci tylko przyjdzie na myśl,o ile myślisz.W tamtych czasach mogłeś za takie POGARDZANIE wylądować w pierdlu.Solidareność to było coś,co poderwało wszystkich,a nie tylko paru związkowców etatowych z niezłymi pensjami,coś co dawało nadzieję wszystkim.Nadzieję na zmiany,nadzieję WYPRACOWANĄ,a nie daną tylko za to,że się jest stoczniowcem,górnikiem,czy pielęgniarką.Nikt w tamtych latach nie obiecywał złotych gór,nikt nie zapewniał ciepłych posadek związkowych.Wszyscy chcieliśmy zmian,ale nikt nie mówił,że to będzie jak w ruskich bajkach,że najgłupszy będzie miał wszystko.Że tylko dlatego,że ktoś ma etat w stoczni,to reszta kraju ma pełnić wobec niego rolę służebną.Gdzie byli panowie związkowcy 7,5,3,1 lata temu?Czyżby nie obchodziło ich co się dzieje z firmą? Teraz jest larum? Odpowiedz Link Zgłoś
pioro111 Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 08:53 Panie Blumstein Pani Łuczywo Panie Ojcze Nadredaktorze Michnik może jakis nowy Komitet Obrony Robotników powołacie? Czy teraz dla odmiany Komitet Gnębienia Robotników Stoczni i Kopalni? he he "Najbardziej szowinistyczny Żyd w jednym zgadza się z najbardziej oświeconym Żydem: żaden z nich nie potrafi spojrzeć na świat z innego punktu widzenia, jak żydowski" DOUGLAS REED Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten 08.05.09, 09:10 Fakt. Taki artykuł to gwałt na duszy biednego stoczniowca czy górnika. Jak oni moga ich tak gnebić!!! To może stworzyć Komitet Obrony Robotników Stoczni i Kopalń Przed Gnębicielami z Gazety Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
propolus Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 10:00 Temat 4 czerwca -to jeden do zera dla ''starego kawalera'' Odpowiedz Link Zgłoś
2_mirabelka40 Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 10:44 Gdańsk nie jest własnością działaczy związkowych. Czym jest 4 czerwca, jest datą wyborów do Sejmu i Senatu. Pierwsze w miarę wolne wybory. Czyli jest to święto nas wszystkich. Możemy je obchodzić lub nie. Nie byłoby tych wyborów gdyby nie strajk w stoczni i poparcie paru milionów ludzi w Polsce. Sami stoczniowcy nie daliby rady. I to właśnie jest moje święto, bo uczestniczyłam w tych wydarzeniach, brałam udział w wyborach. Jestem spokojnym człowiekiem. Nie chcę aby tego dnia rzucano petardy (chyba, że na wiwat) i palono opony. Nie muszę tam być osobiście ale chcę żeby ta uroczystość odbyła się w spokojnej poważnej atmosferze. Odpowiedz Link Zgłoś
2_mirabelka40 Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 10:47 Przeczytałam wszystkie komentarze do tego artykułu. Ludzie spójrzcie na siebie z boku. Ile w Was nienawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
1993q Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 11:32 Tak drodzy panie i panowie! Jak pielęgniarki stoczniowcy i inni okupywali kancelarie Kaczyńskiego to dla Tuska PO i innych związkowcy byli bohaterami i byli cacy. Teraz jak ci sami ludzie strajkują i okazują swoja dezaprobatę wobec rosnącego bezrobocia zamykaniu zakładów i rosnących cen, to nagle okazuje się że to zwykli bandyci i zadymiarze ha ha ha To jest właśnie podwójna moralność hipokryzja i chamstwo pana Tuska PO i reszty tzw.autorytetów. POLAKOM GRATULUJĘ WYBORU CUDAKA i Partii Oszustów Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko1.1 Zostawcie w spokoju ten pomnik 08.05.09, 11:44 Alez stoczniowców nikt tam nie musi zapraszac .Oni sa tam u siebie .są tam gospodarzami .to jest święto stoczniowców ,a nie swieto rudej nocnej zmiany .Czy to wam się podoba czy nie to Polacy są tam gospodarzami .RUDY tchórz wybrał bezpieczną szafe na Wawelu . WSZYSCY U MNIE W PRACY SIĘ SMIEJĄ Z RUDEGO TCHÓRZA .może by ich tak przeganiać z miasta do miasta ,moze się wyniosa .Najlepiej do rajtuska na wyspie Palikota Odpowiedz Link Zgłoś
2107x Re: Zostawcie w spokoju ten pomnik 09.05.09, 11:03 czekam na baner pisiątek w którym kaczorki skaczą przez płot do stoczni Odpowiedz Link Zgłoś
easy.teraz Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 12:31 Pomniki są po to żeby stać i upamiętniać, a politycy, żeby je obchodzić albo przy nich obchodzić. W tym przypadku obejście było słuszne. Stoczniowcy nie tylko pokazali swoją "waleczność" ale spore nizrozumienie przyczyn swoich własnych trudności. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_3_3 Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 08.05.09, 16:01 Tusk zachował się jak prawdziwa matka.Panie Sewerynie ja bym tak daleko z porównaniami nie szedł bo każda matka kocha swoje dzieci ale nie składa obietnic bez pokrycia.A Premier swoją rejteradą tylko się ośmiesza. Odpowiedz Link Zgłoś
2107x Re: Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten 09.05.09, 11:05 jasne powinien zaprosić świat pod pomnik by pokazać głupotę paru niedojebków Odpowiedz Link Zgłoś
rozwado Prawda o drace pod pomnikiem stoczniowcow ... 08.05.09, 16:43 Tzw zwiazkowcy to de facto bojowka ORMO kancelarii prezydenta. Sila wymusila od rzadu ustapienia prezydentowi placu przed pomnikiem. Teraz probuja storpedowac spotkanie na Wawelu. Maja kase. O co mogloby chodzic sniadkom i zietkom: do biednych nie naleza. Nie mowi sie co chca konkretnie uzyskac, chyba ze chodzi o to zeby sniadki i zietki zasiadaly obok przedstawicieli rzadu. Bo chyba wszystkich bojownikow nie daloby sie nawet tam pomiescic. Odpowiedz Link Zgłoś
histeoryk Popieram Tuska czyli zostawcie w spokoju ten po... 11.05.09, 22:36 Moim zdaniem powinni roznieść związkowców na pałkach... Jest kryzys, jest źle, a będzie jeszcze gorzej, a oni dali się sprowokowac nieodpowiedzialnej opozycji i zwieść obłudnej teorii, że kryzys wymyśliło PO. A co do uroczystości to od premiera mojego rządu oczekuję czegoś więcej niż zwykłego kapitulanctwa, bo na to to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś