Dodaj do ulubionych

Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnika

12.05.09, 12:33
Bank ma racje. Pieniadze zostaly wydane na okup wiec czemu bank albo osoba trzecia ma ponosic konsekwencje?
Obserwuj wątek
    • marekmarek44 Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 12.05.09, 13:05
      Bank nie ma racji,jeśli ktokolwiek kupi nawet w dobrej wierze towar pochodzący z
      kradzieży lub innego przestępstwa,to musi go stracić,nie rozumiem,dlaczego tu
      miałoby być inaczej.
      • manhu Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 12.05.09, 13:18
        Bo powinno być sprawiedliwie:
        "Olewnikowie przekazali numery banknotów CBŚ, a policja bankom."

        Czyli banknot należy się Olewnikom (jego właścicielom), jak też klientowi banku i bankowi, ale tym ostatnim od sprawców, a zatem muszą poczekać (i za jedyne 10 lat okaże się, że sprawcy nie mają ani grosza). Tu zapewne bank głupio oddał kasę klientowi, więc niech to bank czeka (powinien jedynie skonfiskować, a klient niech się cieszy, bo ma kasę z groźnego przestępstwa, żeby się uwolnić ma sypać skąd ją ma).
      • truten.zenobi Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 12.05.09, 13:19
        bo pieniądz to nie towar
      • laksmana Osoba posługująca się takim banknotem jest paserem 12.05.09, 13:20
        Podobnie, jak gdyby złapano Cię w samochodzie (oznakowanym przecież), który
        został skradziony lub wymuszony od prawowitego właściciela. I w jednym, i w
        drugim przypadku tracisz to mienie na rzecz poszkodowanego.
        • truten.zenobi Re: Osoba posługująca się takim banknotem jest pa 12.05.09, 13:24
          a potrafisz zrozumieć różnice pomiędzy oznakowaniem samochodu i
          dokumentami potwierdzającymi jego własność a nr seryjnymi na
          banknotach?
          • laksmana Re: Osoba posługująca się takim banknotem jest pa 12.05.09, 13:39
            Owszem, czasem oznakowania mogą różnić się czcionką :) Ich idea jest jednak ta
            sama - określenie właściciela po numerze seryjnym. W przypadku pieniędzy nie
            prowadzi się stałej ewidencji właścicieli, jak w przypadku aut, ale na potrzeby
            takich operacji jak zapłata okupu, zostało odnotowane, że właścicielem banknotów
            nr XXX jest rodzina Olewników. I teraz na tej samej podstawie można ustalić,
            komu się ten banknot obecnie należy.
            Masz jeszcze jakieś pytania?

            truten.zenobi napisał:

            > a potrafisz zrozumieć różnice pomiędzy oznakowaniem samochodu i
            > dokumentami potwierdzającymi jego własność a nr seryjnymi na
            > banknotach?
            • truten.zenobi Re: Osoba posługująca się takim banknotem jest pa 12.05.09, 13:44
              określenie właściciela po numerze seryjnym.


              tak... hmmmm..... a w jakiż że to magiczny sposób nr seryjny banknotu
              świadczy o własności pieniądza?
              • laksmana Re: Osoba posługująca się takim banknotem jest pa 12.05.09, 13:51
                W taki sam, jak numer pojazdu o jego właścicielu. Została sporządzona
                dokumentacja operacyjna, która zawierała numery seryjne banknotów, należących do
                Olewników, przeznaczonych na okup. Ta dokumentacja świadczy w sposób
                wystarczający o właścicielu.
                Nigdzie nie twierdzę, że można ustalić właściciela każdego banknotu - ale akurat
                w tym przypadku można, więc oddanie go bankowi to kradzież.

                truten.zenobi napisał:

                > określenie właściciela po numerze seryjnym.
                >
                >
                > tak... hmmmm..... a w jakiż że to magiczny sposób nr seryjny banknotu
                > świadczy o własności pieniądza?
                • truten.zenobi Re: Osoba posługująca się takim banknotem jest pa 12.05.09, 13:59
                  no dobrze ale ta dokumentacja nie została mi udostępniona!
                  jeśli ja kupuję telefon/samochód/gumę do żucia to mogę się domagać od
                  sprzedawcy dokumentów potwierdzających własność, opłacenia towaru i
                  podatków z tym związanych...

                  w jaki sposób właściciel banknotu może na podstawie nr seryjnego
                  udowodnić że jest to jego własność?
                  • laksmana Re: Osoba posługująca się takim banknotem jest pa 12.05.09, 14:04
                    Iść na Policję i zapytać, czy ten banknot nie jest znaczony. Tak samo można
                    zrobić z komórką, samochodem...

                    truten.zenobi napisał:

                    > w jaki sposób właściciel banknotu może na podstawie nr seryjnego
                    > udowodnić że jest to jego własność?

                    • truten.zenobi Re: Osoba posługująca się takim banknotem jest pa 12.05.09, 14:26
                      Tak samo można
                      > zrobić z komórką, samochodem...

                      a mojemu kumplowi policja zabrała samochód który w momencie gdy
                      kupował potwierdziła "że nie jest w ewidencji pojazdów kradzionych"
                      to duża różnica nie jest radzony a nie jest w ewidencji pojazdów
                      kradzionych...
                      ale to BTW

                      > Iść na Policję i zapytać, czy ten banknot nie jest znaczony
                      a teraz sobie wyobraź 30 mln obywateli i kilka mln zagraniczniaków
                      codziennie jedzie na policję by sprawdzić czy banknot który właśnie otrzymali nie jest w jakiejś ewidencji...

                      a co jeśli jest? no tak sprzedawca może się wyprzeć należy w każdym
                      sklepie, restauracji.... kiblu... postawić policjanta i dać mu
                      terminal by mógł kontrolować transakcje..
                      dalej uważasz że to dobry pomysł czy może zgodzisz się ze mną że jest
                      on trochę niedorzeczny?
                      • radon13 Jakim paserem, cóz za dziwne pomysły 12.05.09, 17:29
                        Banknot nie jest towarem . Jeśli policja lub bank nie chce aby przyjmować jakieś
                        banknoty musi je uniewaznić publicznie - ciekawe jak ? Jeśli osoba wpłacająca
                        banknot potrafi powiedzieć skad go wzięła to policja może co najwyżej sprawdzać
                        ta scieżkę .
      • rude_boy77 Z wielką przykrością stwierdzam,... 12.05.09, 19:00
        ... że ponad połowa moich rodaków, braci Polaków, jest idiotami...
    • truten.zenobi sztuczne wywoływanie skandalu? 12.05.09, 13:12
      >>Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnika<<
      bank chce bo mu się należą, i czemu nmają słuzyć takie insynuacje jak
      w tytule artykułu czy dąsy później przedstawione...

      a ponieważ to ważny dowód w sprawie a sprawa może się ciągnąć latami
      to należało by może zwrócić równoważność sumy.
      myślę że powinny być odpowiednie procedury np przejście
      zabezpieczonych pieniędzy na własność NBP(i tak musza trzymać
      rezerwy) a NBP wypłaca osbie której zabrano. i tyle!
      • laksmana Bankowi się należą ale od osoby która je wpłacała. 12.05.09, 13:24
        Ponieważ tamten banknot pochodził z przestępstwa, został zarekwirowany i
        powinien wrócić do pierwotnego właściciela, tzn. Olewników. Bank powinien
        dochodzić tych pieniędzy od osoby, która je do banku przyniosła, czy jest
        powiązana z porwaniem czy nie.
        • truten.zenobi Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 13:31
          a w jaki sposób zwykły zjadacz chleba ma wiedzieć o tym że banknot
          który otrzymuje jako pensję, wypłatę, wymienia na wyjazd, itp...
          pochodzi z przestępstwa?
          jak osoba mi go przekazująca może udowodnić że jest wolny takich
          rzeczy?

          z założenia pieniądz to środek płatniczy na którym nie mogą ciążyć jakieś zajęcia czy obciążenia!!!

          jeśli ktoś rości sobie do niego prawa to niech wyraźnie na tym
          banknocie to oznaczy w przeciwnym wypadku taki precedens naruszałby
          sens istnienia!
          • laksmana Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 13:41
            A czy kupując komórkę na bazarze, jesteś w stanie z numeru IMEI rozszyfrować,
            kto jest jej właścicielem, i czy czasem nie została skradziona? Tak już jest
            geniuszu, że jak wchodzisz w posiadanie czegokolwiek, co pochodzi z
            przestępstwa, musisz się liczyć z tego utratą. Ten, kto uzyskał banknot niech
            teraz ściga tego, od kogo on pochodzi. Podobnie, jak Ty ścigałbyś sprzedawcę
            telefonu, po tym jak Policja Ci go zabrała.

            truten.zenobi napisał:

            > a w jaki sposób zwykły zjadacz chleba ma wiedzieć o tym że banknot
            > który otrzymuje jako pensję, wypłatę, wymienia na wyjazd, itp...
            > pochodzi z przestępstwa?
            > jak osoba mi go przekazująca może udowodnić że jest wolny takich
            > rzeczy?
            >
            > z założenia pieniądz to środek płatniczy na którym nie mogą ciążyć jakieś zajęc
            > ia czy obciążenia!!!
            >
            > jeśli ktoś rości sobie do niego prawa to niech wyraźnie na tym
            > banknocie to oznaczy w przeciwnym wypadku taki precedens naruszałby
            > sens istnienia!
            • truten.zenobi Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 13:50
              nie wiem czy zwróciłaś uwage na taki tyci tyci ale istotny szczegół
              że dla nr IMEI jest prowadzona (przynajmniej cześciowo) ewidencja, że
              własciciel komurki ma do niej opakowanie i FV na której ten "tyci
              szczegół" się powtarza... czyli mogę sie zabezpieczyć przed nabyciem
              "nie od właściciela"
              że kupując komórkę na bazarze lub z innego niepewnego źródła mogę się
              liczyć z tym że może pochodzić z kradzieży

              a komórki to towar a nie pieniądz
              • laksmana Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 13:53
                Brawo, dostrzegasz mój punkt widzenia. Otóż kiedy prowadzona jest ewidencja,
                właściciel jest znany, kiedy tej ewidencji nie ma - właściciela też nie ma.
                Mówimy o konkretnej sytuacji. Po resztę wyjaśnienia odsyłam do wątku powyżej.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=95196779&a=95200831
                truten.zenobi napisał:

                > nie wiem czy zwróciłaś uwage na taki tyci tyci ale istotny szczegół
                > że dla nr IMEI jest prowadzona (przynajmniej cześciowo) ewidencja, że
                > własciciel komurki ma do niej opakowanie i FV na której ten "tyci
                > szczegół" się powtarza... czyli mogę sie zabezpieczyć przed nabyciem
                > "nie od właściciela"
                > że kupując komórkę na bazarze lub z innego niepewnego źródła mogę się
                > liczyć z tym że może pochodzić z kradzieży
                >
                > a komórki to towar a nie pieniądz
                • truten.zenobi Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 14:04
                  tyle że dla pieniędzy nie prowadzi się takiej ewidencji!!!!!!
                  oczywiście że rozumiem Twój punkt widzenia tyle że uważam go za
                  całkowicie błędny! po prostu istotą pieniądza jest przenoszenie
                  wartości bez możliwości jakichkolwiek zajęć. jeśli nabywasz pieniądz
                  w wyniku legalnej transakcji jest twój i tyle..
                  inaczej negujesz sens jego istnienia...
                  • laksmana Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 14:06
                    Idealny pieniądz to pieniądz elektroniczny. Banknoty jednak mają tę właściwość,
                    że są materialne, a to przeczy Twojej idei pieniądza. I stąd takie sporne
                    sytuacje jak ta.

                    truten.zenobi napisał:

                    > tyle że dla pieniędzy nie prowadzi się takiej ewidencji!!!!!!
                    > oczywiście że rozumiem Twój punkt widzenia tyle że uważam go za
                    > całkowicie błędny! po prostu istotą pieniądza jest przenoszenie
                    > wartości bez możliwości jakichkolwiek zajęć. jeśli nabywasz pieniądz
                    > w wyniku legalnej transakcji jest twój i tyle..
                    > inaczej negujesz sens jego istnienia...
                    • truten.zenobi Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 14:19
                      ależ nie przeczy... i pieniądz elektroniczny nie jest idealny ... to
                      znaczy jest idealny... do kontroli! ale nie ma szans by kiedykolwiek
                      wpełni wyparł pieniądz materialny...

                      zresztą pieniądz jako parytet wymiany nigdy nie był nie jest i nie
                      będzie materialny... co wcale nie oznacza że da się go w całości
                      sprowadzić do wersji elektronicznej...

                      a ta sporna sytuacja wynika raczej z niewydolności naszych organów
                      ścigania...
            • ferrment Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 13:53
              Sam sens istnienia pieniędzy zostanie podważony, jeżeli pieniądz będzie mógł być odebrany osobie, ktora go legalnie zdobyła.

              P.S. Kupując komórkę na bazarze możesz podejrzewać, że pochodzi z kradzieży. Nie to jest jednak istotne.
              • laksmana Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 13:56
                Czy sens istnienia pieniędzy polega na tym, że nie mają one właściciela? To
                chyba sugerujesz.
                Wchodząc w posiadanie czegokolwiek, możesz podejrzewać, że pochodzi z kradzieży.

                ferrment napisał:

                > Sam sens istnienia pieniędzy zostanie podważony, jeżeli pieniądz będzie mógł by
                > ć odebrany osobie, ktora go legalnie zdobyła.
                >
                > P.S. Kupując komórkę na bazarze możesz podejrzewać, że pochodzi z kradzieży. Ni
                > e to jest jednak istotne.
                • truten.zenobi Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 14:14
                  w pewnym sensie tak... a w zasadzie podbie jak włascicielem karty
                  którą masz w portfelu jest bank to właścicielem banknotu jest państwo
                  Ty masz tylko prawo do wartości którą sobą reprezentuje zarówno karta
                  kredytowa jak i pieniądz

                  zacznijmy od innejstrony co było cele działań policji odzyskanie kasy
                  czy znalezienie sprawców
                  jeśli odzyskanie kasy to czemu w sposób jednoznaczny nie oznaczono
                  banknotów?

                  może to co powiem jest cyniczne ale czy sugerujesz że dano kasę bandytom licząc na to że uda się ją odzyskać zabierając uczciwym
                  obywatelom?
                • zzzname Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 15:44
                  Dokladnie. Wlascicielem pieniedzy nie jestes ty, tylko NBP. Banknot 100 zl to
                  tylko gwarancja wlasnie NBP.
                  • valana Re: Bankowi się należą ale od osoby która je wpła 12.05.09, 16:18
                    zzzname napisał:

                    > Dokladnie. Wlascicielem pieniedzy nie jestes ty, tylko NBP. Banknot 100 zl to
                    > tylko gwarancja wlasnie NBP.

                    Ale tu idzie o banknot 500-eurasowy. Chyba nie NBP go wydał?
    • aurita Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnika 12.05.09, 13:15
      Bank nie ma racji: mial numery i nie musial przyjmowac tych pieniedzy.

      Swoja droga, to jaka smakabra ta sprawa :(
      Bardzo wspolczuje rodzinie
      • and_nowak Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 12.05.09, 15:18
        Ty nie masz racji: ten banknot nie jest w niczym gorszy od każdego innego. Żaden
        przepis nie zezwala na nieprzyjmowanie konkretnych numerów, np. z trzynastką na
        końcu.
    • filix Chodzi o banknot 500 euro, jeden z tysięcy, którym 12.05.09, 13:37
      Panie redaktorze, jak można ?! "jeden z tysięcy, którymi rodzina
      Olewników zapłaciła okup". Odrobina precyzji. Wystarczy podzielić
      300 000 przez 500 (eur) i wynik jest 600. Nijak to się ma do
      tysięcy.
      • an_konta Re: Chodzi o banknot 500 euro, jeden z tysięcy, k 13.05.09, 11:57
        J a bym na twoim miejscu poćwiczył arytmetykę, a potem pisał posty na forum. Wstyd brak podstawowego wykształcenia powinien być karalny!
        Na przyszłość uważaj w banku, bo cię okradną!

        300 000 : 500 = 6 000 , a więc jednak tysiące banknotów!
        • an_konta Re: Chodzi o banknot 500 euro, jeden z tysięcy, k 13.05.09, 12:04
          Jestem kretynem... przyznaję się bez bicia...
    • lokator Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 12.05.09, 14:04
      Banknoty oznaczane są niepowtarzalnymi numerami seryjnymi w celu
      utrudnienia fałszerstwa i ścisłego rozliczania ilości banknotów
      będących w obiegu. Nie mają znaczenia przy standardowym posługiwaniu
      się nimi. Nie ma znaczenia jakie numery mają banknoty wypłacone jako
      pensja przez pracodawcę, ani np. przy wydawaniu reszty. Policja
      notuje numery seryjne nie po to, aby mieć jasność co do własności,
      ale aby poznać drogę tych konkretnych banknotów będących w obrocie.
      Osoba, która legalnie otrzymała 500 euro posiada, jest właścicielem
      KWOTY pięćset euro, a jaki jest to banknot - nie ma to żadnego
      znaczenia. Trzeba tylko rozróżnić wartości rzeczowe od finansowych i
      nie posługiwać się fałszywą analogią.
    • pizza zaznaczenie banknotów na potrzeby śledztwa 12.05.09, 14:41
      a nie jako potwierdzenie własności. Pieniądz jest zawsze "czysty" -
      poszczególne banknoty śledzi się dla celów operacyjnych a nie żeby
      je oddać! Jak wchodzą do obiegu i nie są podrobione - stają się
      anonimowe od strony własności. Zresztą zdaje mi się że środki
      płatnicze są "własnością" banku centralnego jeśli chodzi o fizyczny
      przedmiot - dlatego nie wolno ich niszczyć np. Suma sumarum dziwne
      wydaje mi się skonfiskowanie banknotu. Wystarczyłaby rejestracja
      faktu - po co nam ten papierek? Zresztą my pieniędzy nie kupujemy -
      tylko wymieniamy rozmieniamy dostajemy jakieś banknoty wbrew naszej
      woli i możliwości kontroli. Zatem może to przykre ale rodzina
      straciła te pieniądze na korzyść bandytów i tylko od nich może
      dochodzić zwrotu (są tu pewne możliwości prawne - nieruhomości,
      ruchomości, od rodziny bandytów itp) i to nie oryginalnych bankotów
      a równowartości raczej. W przeciwnym wypadku popieram ingerencję
      banku centralnego ... tyle że to nie były złotówki...zgroza.
      • truten.zenobi Re: zaznaczenie banknotów na potrzeby śledztwa 12.05.09, 14:50
        Suma sumarum dziwne
        > wydaje mi się skonfiskowanie banknotu.
        może niekoniecznie, na nim mogą być jakieś ślady, jest on dowodem(np
        tego że ta paczka nie leży na dnie a ktoś z tej kasy korzysta(ł))...

        tyle że przecież bankowi (czy jego klientowi) nie chodzi o "ten"
        konkretny banknot... przy odrobinie dobrej woli można to przecież
        jakoś załatwić.
    • jockerkjs no chyba nie do konca nalezy sie bankowi 12.05.09, 14:51
      A jak to jest z samochodami, ja kupuje w dobrej wierze samochod,
      ktory okazuje sie ze pochodzi z kradziezy to z tego co wiem jestm
      juz bez tego samochodu, a moze sie myle?
    • and_nowak Sprawa jest (w miarę) oczywista 12.05.09, 15:13
      Skradziona rzecz powinna wrócić do właściciela. Jeżeli kupiłem samochód (w
      dobrej wierze) a był on wcześniej komuś ukradziony, to auto wraca do pierwotnego
      właściciela. Moja strata.

      Ale w przypadku pieniędzy JEST INACZEJ. To legalny środek płatniczy, nie ma
      żadnego zapisu, który by mówił o wyłączeniu legalności konkretnych numerów
      seryjnych. Pieniądz to nośnik wartości, on sam nie jest rzeczą. Właścicielowi
      (bankowi) można w zamian wydać inny banknot 500 EURO. Jak wypłacam kasę z banku
      to nie wypłacam konkretnych banknotów, tylko PIENIĄDZE.

      Oczywiście rozumiem, że Olewnikowie chcieliby odzyskać forsę...

    • funstein Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnika 12.05.09, 15:15
      kogoś w tym banku równo poje.ało.

      Ten banknot należy do rodziny Olewnika a nie do banku,
      który przyjął kradziony pieniądz na swoje konta.

    • bronimir Te 500 euro już są znowu w obiegu. 12.05.09, 15:36
      Prokuratura też musi z czegoś żyć.
    • elsby Banki to gó...jady. 12.05.09, 15:40
      Dziwne????
    • tomkruuz Nie przyjmuję pięćsetek 12.05.09, 15:45
      I kropka. Dla mnie od dziś banknot 500 euro nie istnieje, proszę tylko drobnymi :D
    • kormiii Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnika 12.05.09, 16:02
      Też bym żądał zwrotu. każdy pieniądz jest ważny a już 500 euro to kupa kasy:/

      wykopgier.pl/gry-online/310/electricman-2/
    • wit911 Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnika 12.05.09, 17:15
      Tysiace banknotow. Hmm. Nawet 1000 (tysiac) banknotow po 500 euro daje 500 000
      euro, a okup wyniosl 300 000. Czyli banknotow bylo 600. Moze warto odgrzebac
      ksiazke od matematyki z jakiejs II-III klasy podstawowki?
    • d.o.s.i.a Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 12.05.09, 17:57
      Bank ma racje. Pieniadz to nie towar, nie ma wlasciciela, tylko
      reprezentuje WARTOSC.

      Jesli kupie cos za banknot, ktory nalezal do mnie, nie moge chyba
      twierdzic, ze ciagle on do mnie nalezy bo np. znam jego numer
      seryjny itp. Jezeli banknot zgubie, sprawa ma sie podobnie. Jezeli
      go wyrzuce, podobnie. Jesli wydam na okup, niestety, tak samo.

      Osoba, ktora weszla w posiadanie banknotu w dobrej wierze, nie moze
      byc pozbawiona prawa do dysponowania nim. Ryzyko nie moze byc takze
      przerzucone na bank.

    • road_66 Ale ściema z tą opinią 12.05.09, 18:01
      "ostały puszczone w obieg. Gdyby zostały teraz oddane rodzinie, to ofiarami
      stałyby się osoby trzecie - ta osoba, która je w dobrej wierze wpłaciła, albo
      bank."

      Analogiczna sytuacja. Młodszy brat kolegi kupił używany aparat fotograficzny,
      okazja. Okazało się, że kupił od złodzieja. Efekt policja przeszukała im cały
      dom jak złodziejom, a chłopak dostał karę. Przecież ten aparat też już był w
      obiegu :>, tylko że tutaj traci człowiek a tam bank...
      • henwoj2 Re: Ale ściema z tą opinią 13.05.09, 10:20
        road_66 napisał:

        > "ostały puszczone w obieg. Gdyby zostały teraz oddane rodzinie, to ofiarami
        > stałyby się osoby trzecie - ta osoba, która je w dobrej wierze wpłaciła, albo
        > bank."
        >
        > Analogiczna sytuacja. Młodszy brat kolegi kupił używany aparat fotograficzny,
        > okazja. Okazało się, że kupił od złodzieja. Efekt policja przeszukała im cały
        > dom jak złodziejom, a chłopak dostał karę. Przecież ten aparat też już był w
        > obiegu :>, tylko że tutaj traci człowiek a tam bank...

        Nietrafiona analogia. Jest to zwykłe paserstwo nieumyślne,badź umyślne jeśli mógł coś wiedzieć o pochodzeniu aparatu,lub domyślać się np. znacznie zaniżona cena.

        PIENIĄDZ to nie TOWAR
    • andrzejwilczak Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnika 12.05.09, 19:11
      Jeśli ktoś ukradnie samochód, lub porwie, bez względu na nabycie go w dobrej wierze przez kolejne osoby, samochód należy do właściciela.
      To samo z pieniędzmi. Tym bardziej, że p. Olewnik ma udokumentowane numery banknotów, czyli jest jednoznacznie wykazać, że pochodzą z okupu.
    • askazbielan do prokuratorow ;) 12.05.09, 20:56
      Bank nalezy oskarzyc o wprowadzanie do obrotu finansowego brudnych
      pieniedzy, a pracownika tegoz banku nalezy uznac za legalizujacego
      obieg pieniadze pochodzacych z przestepstwa - czyli podpadaja pod
      przepisy polskiej ustawy o przeciwdzialaniu praniu pieniedzy. Plus
      do tego nalezy poprosic kolegow z Ministarstwa Finanow o kontrole
      polityki przeciwdzialania praniu pieniedzy w tychze bankach. I
      problem zwrotu 500 Euro zniknie sam. Zapewniam. I wszystko zgodnie z
      prawem ;)
    • henwoj2 Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnik 12.05.09, 21:26
      Gdyby głupota pozwalała fruwać mieli byśmy na forum stado Batmanów.
      To o tych,którzy mylą towar z pieniądzem.

      Do laksmana: Zjadłaś(eś) wszystkie rozumy,a żadnego sobie nie zostawiłaś(eś).

      Do truten.zenobi: Po co Ci była ta jałowa dyskusja. Widać facet kumaty jesteś,ale zapamiętaj sobie na całe życie: NIGDY NIE DYSKUTUJ Z GŁUPKIEM. Pierw sprowadzi Cię do swojego poziomu,a potem pokona doświadczeniem.

      Dobra rada dla potencjalnych nabywców czegokolwiek: RÓBCIE FOTKI WASZEJ KASY Nawet jeśli towar nie będzie kradziony i zdjęcia się nie przydadzą,zawsze można pochwalić się nimi na Fotka.pl lub Waszej Klasie (w mojej kretynów nie było)
    • emeryt21 Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Olewnika 12.05.09, 23:06
      Ostatnim legalnym wlascicielem tych pieniedzy sa Olewnikowie i im
      nalezy je zwrocic.Zarowno ten przypadkowy wlasciciel jaki bank
      weszli w posiadanie pieniedzy pochodzacych zprzestepstwa i powinni
      je stracic.
      Policja ma nadzwyczajna okazje,aby dochodzic "po sznureczku" do
      zrodla pochodzenia tych pieniedzy.
      • henwoj2 Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 13.05.09, 08:17
        ...A gdybyś to Ty otrzymał z Niemiecką emeryturę w kwocie 1672€ (500+500+500+100+50+20+2) i okazało by się że jedno 500 jest Olewników,drugie biznesmena ze śląska(okup za żonę),a trzecie to banknot ABW użyty przy wręczaniu kontrolowanej łapówki...

        też byś takie głupoty pisał?
        • oldbay Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 23.07.09, 19:49
          No właśnie, bo gość który wpłacił to 500 euro do banku działał w
          dobrej wierze. Nie miał pojęcia, że to kasa z okupu. On najwyzej
          może powiedzieć policji gdzie i za co dostał taki banknot a policja
          po sznureczku niech dochodzi. Ale nie widzę powodu, dla którego mu
          to 500 euro trzeba ukraść teraz. Przecież on nie zrobil nic złego a
          to jego pieniadze, które prawdopodobnie dostał gdzies od kogoś w
          formie zapłaty zupełnie legalnie.
          Jakby mi ktoś zajrzał do portfela i stwierdził, ze 500 euro pochodzi
          z takiej akcji i chciał mi je zabrać bez jakiejkolwiek rekompensaty
          to też bym się wkurzyła. No bo co ja mam z tym wspólnego. Pewnie i
          tak niektóre z banknotów które posiadam w przeszłości były uzyte w
          jakiejś nielegalnej transakcji tylko na mniejszą skalę, ktoś kupił
          coś kradzionego albo nielegalnego, jakies narkotyki czy coś.
          Współczuję Olewnikom z całego serca, bo to koszmar co się stało.
          Jednak pieniadze z okupu oni puścili w obieg i prędzej czy później
          one rozejdą się pomiedzy uczciwych ludzi, którzy nie będą mieli o
          tym pojęcia. Tak jak mówisz, jeden dostanie emeryturę, drugi
          wypłate, trzeci sprzeda samochód, czwarty wymieni walutę itp itd.
          Nie można tym ludziom teraz kraść. to nie jest lewa kasa tylko
          prawdziwa, tyle że w przeszlości była w rekach potwornych bandytów.
          -
          oldbay
      • truten.zenobi sam sobie przeczysz.... 13.05.09, 09:22
        jeśli przyznanie się do "tego banknotu" będzie oznaczało utratę kasy
        to wszyscy nagle stracą pamięć... i tyle będziesz miał
        z "dochodzenia po sznureczku"

        ps jedynym legalnym "włascicielem" był jest i będzie bank
        emitent... :P
        • henwoj2 Jak widać głupota nie boli 13.05.09, 10:11
          Załóżmy że Policja po sznureczku wyłapała pięciu kolejnych posiadaczy wspomnianego banknotu. Uskuteczniając toporny tok myślenia,każdy z nich był nielegalnym właścicielem. Każdy musi zwrócić nielegalną kaskę ,bądź towar za nią nabyty. I co??? I mamy cudowne rozmnożenie 5 x 500 = 2500€

          Niestety od cudów jest tylko jeden znany mi gość w historii ludzkości.

          Więcej nie mam zamiaru brnąć w ten temat. Jeśli dla kogoś jeszcze kwestia właściciela banknotu jest niejasna,niech sobie zbada IQ. Oby nie wypadło gorzej niż u czworonogów....
          • truten.zenobi Re: Jak widać głupota nie boli 13.05.09, 10:46
            Uskuteczniając toporny tok myślenia,każdy z nich był nielegalnym
            > właścicielem. Każdy musi zwrócić nielegalną kaskę ,bądź towar za
            nią nabyty. I
            > co??? I mamy cudowne rozmnożenie 5 x 500 = 2500€

            jesteś proszony o wyjaśnienia, jeśli się przyznasz musisz zwrócić
            swojemu kontrachentowi 500 ale masz prawo do podobnego roszczenia
            wzglendem kogoś kto ci zapłacił 500.
            tylko czy jesteś w stanie udowodnić że ci zapłacił, a co jeśli sie
            nie przyzna... nawet jeśli udowodnisz czy jesteś w stanie
            wyegzekwować tę kasę, pewnie prokuratura w żaden sposób ci nie pomoże
            (wszak nie doszło do przestępstwa)- jesteś zdany sam na siebie...
            potępowanie może się ciągnąc latami...
            więc ponieważ kwota jest całkiem spora w żaden sposób nie jesteś
            zainteresowany by samemu się przyznawać... i tak każda osoba z
            łańcuszka

            nie trzeba odrazu szukać wytłumaczenia opartego cud - proste są
            najlepsze...
    • lokator Re: Bank chce pieniędzy z okupu za Krzysztofa Ole 13.05.09, 11:01
      Coraz bardziej mi się wydaje, że wyborcza ma umowę z jakąś firmą
      headhunterską. Zatrudniają dziennikarskich stażystów za marne
      pieniądze, ci piszą bezmyślnie pierdoły, żeby z wierszówki mieć na
      chleb, forumowicze dyskutują o tych głupiznach, a firma
      headhunterska dostaje od admina forum namiary na wytypowanych
      kandydatów...



      ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
      Kto stworzy inną hipotezę lepiej wyjaśniającą pogrążanie się
      INTERNETOWEJ wesji wyborczej w głupiźnie, a za jakiś czas, w
      niebycie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka