Dodaj do ulubionych

Nie możemy od razu wystrzelać całej amunicji

18.05.09, 21:57
I tak hodujemy sobie upiorną mieszankę inflacji połączonej ze stagnacją
gospodarczą. Zapłacą podatnicy, ciułacze oraz skromni posiadacze aktywów,
emerytów nie wyłączając.
Strasznie i śmiesznie.
Obserwuj wątek
    • maartini Nie możemy od razu wystrzelać całej amunicji 18.05.09, 21:58
      Dziwne to tłumaczenie deflacji, że jak ceny spadają to ludzie przestają
      kupować. jakoś nie widzę, żeby wszyscy wstrzymywali się z zakupem telewizorów,
      czy komputerów, ponieważ za rok te modele będą tańsze. Jakoś cały XIX wiek w
      USA był deflacyjny, a przecież nie był to wiek stracony.
      • junk92508 Inflacja jest gorsza niz deflacja... 19.05.09, 00:15

        Ciekawe z jaka inflacją porownuje on japonska deflację ?
        Bo pewnie nie z tą z Zimbabwe albo Republiki Weimerskiej...

        Japonii nic złego się nie stało - stracona dekada wzrostu to mały problem
        w porównaniu z utratą zaufania do pieniądza i bankructwem milionów
        kredytobiorców...

        Wezmy taki kredyt na 300tys - czesto brany, przy 6% stopie odsetki to 1500
        miesięcznie - sporo ludzi to wytrzymuje...
        Przy stopie 18% (średnia inflacja) 4500 miesiecznie zniesie mało kto...
    • keradk Wojtyna to pewniak 18.05.09, 22:33
      jeden z pieciu najlepszych ekonomistow w Polsce, jak zwykle trzyma
      poziom!
      • untochables Re: Wojtyna to pewniak 18.05.09, 22:55
        ;) dla studentów AE w Krakowie egzamin z makroekonomi u tego Pan to
        było wyzwanie intelektualne ale chyba warto ;) dziś byle kto byle
        teoriami mi mózgu nie zlasuje

        szacun ;)
        • konop Re: Wojtyna to pewniak 19.05.09, 09:45

          > ;) dla studentów AE w Krakowie egzamin z makroekonomi u tego Pan
          to
          > było wyzwanie intelektualne ale chyba warto ;) dziś byle kto byle
          > teoriami mi mózgu nie zlasuje

          TAAA...zwłaszcza takimi "malarskimi" teoriami o literkach wg.
          których układa się model kryzysu. Jak to szło? U, V albo L. Super!
          do tego rzeczywiście trzeba być profesorem.....
          • solardragon to dobra metoda skoro ją do dzisiaj pamiętasz 19.05.09, 15:11
            ja miałem wykładowce od mikroekonomii tak zaangażowanego w wykłady,
            że pocił się na nich ja mysz, ale był świetnym wykładowcą. Dla nas to
            miał być przedmiot 'odchamiający' do 'odhaczenia' a ludzie na prawdę
            studiowali tą wiedzę.


            -----------------------------------------
            www.slodkiezycie.pl - portal społecznościowy dla
            CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
            • pablobodek Re: to dobra metoda skoro ją do dzisiaj pamiętasz 21.05.09, 21:06
              to Ty już jesteś po gimnazjum, z taką pisownia ??!!
    • r1111111 Nie możemy od razu wystrzelać całej amunicji 18.05.09, 22:46
      "Zacofanie nas ratuje..."
      Gdybyśmy byli w strefie euro, to byłoby lepiej?
    • r1111111 Nie możemy od razu wystrzelać całej amunicji 18.05.09, 22:57
      Acha, jeszcze o jednym:
      "Kto wie, czy z powodu zbyt dużej ochrony ze strony władz nie
      wykluje się nam kolejna bańka spekulacyjna? - wywiad z prof.
      Andrzejem Wojtyną, członkiem Rady Polityki Pieniężnej"

      Czy nie o tym samym ostatnio mówiła w swoich
      wypowiedziach "renegatka z PO" Pani Profesor Zyta Gilowska? - przez
      fanów GW Beatą zwana :))))))))))))))))))))))))))
      • tomalamas Re: Nie możemy od razu wystrzelać całej amunicji 19.05.09, 08:25
        Rząd USA wykreował bańkę na kredytach hipotecznych, teraz próbuje napompować same banki. Ciekaw jestem jak to się skończy?!

        Na razie interwencje państwa służą powiększaniu zysków sektora prywatnego, ot choćby dopłaty do kredytów, dopłaty do samochodów, etc... Domyślam się, że to jest jakiś sposób równoważenia popytu pomiędzy czasami prosperity i kryzysu, ale... po to są cięzkie czasy, żeby przedsiębiorstwa doskonaliły swoje struktury, jeśli zabraknie restrukturyzacji to co się wychoduje po kryzysie?

        Ciekawe o ile spadnie popyt na rope naftową na rynku amerykańskim po restrukturacji amerykańskich motogigantów? Może z tego kryzysu będzie coś pożytecznego...
    • magia_sieci Im gorzej tym lepiej! 19.05.09, 08:31
      4200 Euro miesięcznie na rękę.Jakieś pytania?
    • pawel-l Nie możemy od razu wystrzelać całej amunicji 19.05.09, 08:43
      Czyli co ?
      Pompujemy balon kredytowy czy nie ?
      Odkładamy problemy na później czy nie ?
    • thomza Wzrost PKB - święty cielec 19.05.09, 09:28
      Nawet najbystrzejsi komentatorzy obecnej kryzysowej sytuacji uważają spadek PKB
      za katastrofę. Dlaczego ? Z jednej strony pozwalamy nieco odpoczać planecie -
      mniej CO2, mniej konsumpcji jednorazowych surowców węglowodorowych, z drugiej
      strony mniej marnotrawstwa - czy musimy nowe komputery i telewizory wyrzucać na
      śmietnik po 3 latach ? Dynamiczny wzrost PKB koreluje ze skalą marnotrawstwa i w
      tym sensie ma sztuczny charakter. Po trzecie, kryzys pozwala na sensowną
      restrukturalizację gospodarki. To co martwi, to ogromna skala zadłużania się
      państw, a więc uspołeczniania strat. Gdy już okaże się, że gigantyczne długi
      państw nie zostaną nigdy spłacone (bez drukowania pieniędzy) światowy system
      finansowy ulegnie rozsypce (?).
      • r.p.mcmurphy Re: Wzrost PKB - święty cielec 19.05.09, 11:41
        > Dynamiczny wzrost PKB koreluje ze skalą marnotrawstwa i
        > w
        > tym sensie ma sztuczny charakter.

        zgoda co do pozostalych punktow, natomiast tutaj sie mylisz - szczegolnie w
        przypadku krajow rozwijajacych sie, dynamiczny wzrost PKB obrazuje przede
        wszystkim wzrost wydajnosci pracy (inaczej towarzyszy mu wysoka inflacja)
        wynikajacy na ogół z dyfuzji innowacji, rozwoju infrastruktury, poprawy edukacji
        oraz aktywizacji skrajnych grup wiekowych pracowników.
        • thomza Re: Wzrost PKB - święty cielec 19.05.09, 12:28
          Obecnie nie wydajności pracy lecz bardziej stopnia innowacyjności. PKB rośnie
          wówczas gdy uda się sprzedać więcej wyprodukowanych dóbr i usług, a to udaje się
          wówczas, gdy: rośnie konsumpcja (a więc i marnotrawstwo), atrakcyjność oferty
          produkcyjnej (proporcjonalna głównie do wzrostu innowacyjności) i poziom
          wynagrodzeń (nieprodukcyjny składnik PKB).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka