kokoroko09 panu prof. Kazimierzowi Krzysztofekowi 19.05.09, 22:47 za inteligentne wywody juz dziekujemy. Mi osobiscie sie podoba jak ktos zapyta Can I help you?. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Can I help ypu? 19.05.09, 22:51 Mnie też, ale tylko po angielsku. Poprawna w tej sytuacji polska forma brzmi: W czym mogę pomóc? A jeszcze właściwsza byłaby: Czym mogę służyć? Bo jak mnie ktoś pyta w czym może mi pomóc, to mam ochotę powiedzieć, że mam drzwi od garażu do pomalowania. :-) kokoroko09 napisał: > Mi osobiscie sie podoba jak ktos zapyta Can I help you?. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy stefan, sprobuj, moze ci pomaluja... 19.05.09, 22:54 moze nawet taniej i lepiej niz ktokolwiek inny... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: stefan, sprobuj, moze ci pomaluja... 19.05.09, 23:42 A wiesz, że to dobra myśl. Spróbuję! Odpowiedz Link Zgłoś
jasiawalker Re: panu prof. Kazimierzowi Krzysztofekowi 19.05.09, 23:07 a mi szkoda jest teraz tych biednych sprzedawcow w empiku z jednej strony opieprz od klienta za spufalanie sie z drugiej strony-opieprz od kierownictwa za niespoufalanie sie:) a swoja droga,juz tak z innej beczki-ciekawi mnie bardzo skad oni biora ten top 10 plyt i ksiazek? dziwne czasem pozycje tam wciaz utrzymuja czolowe miejsca,czyzby to tylko chodzilo o jak najwieksza sprzedaz wybranych plyt,a czolowe miejsce nie ma nic wspolnego z rzeczywista sprzedaza owego dziela?:) Odpowiedz Link Zgłoś
glitch Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 22:51 Najbardziej szkoda mi w tym wszystkim sprzedawców. Co do zakupów w EMPIKu, to nie chcę się zarzekać, ale już raczej nic tam nie kupię. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
thebel z perspektywy kasjera 19.05.09, 22:59 Dla mnie to jest naprawde zenujace, ze musze sie do pani profesor badz ordynatora kliniki zwracac po imieniu, w ogole mi sie ten pomysl nie podoba i mnie okropnie krepuje, jednak ogolnie to lubie pracowac w empiku, ale uwazam ze jest to przekroczenie pewnej godnosci czlowieka, sam czuje sie nieswojo zwracajac sie w ten sposb do zdziwionych klientow, wychowalem sie w inteligenckim srodowisku, gdzie zasady savoir vivre'u byly mi wkladane do glowy od najmlodszych lat, wiec rozumiem, ze klienci moga moje imienne pozegnanie traktowac jako nietakt. Swoja droga mielismy w sprzedazy ksiazke guru polskiego savoir vivre'u Pietkiewicza o dobrych manierach, w ktorej autor pietnuje spoufalanie sie z klientem. Ale coz, lubie pracowac w empiku wiec musze polubic nowe zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
pbetanski Re: z perspektywy kasjera 19.05.09, 23:12 Jak każą to trzeba robić...cóż to tylko świadczy o tej firmie i jej podejściu do pracowników...dla mnie poniżające jest zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek..a zwracanie sie per Ty bo tak to dla mnie brzmi jest przekraczaniem pewnej granicy nie tylko dobrych manierow ale rowniez obowiazujacych zasad marketingu. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy thebel, interesuje mnie jedna sprawa... 19.05.09, 23:14 w jaki sposob zostal ten "zwyczaj" wprowadzony do empiku??? czy bylo to (jak sam sadzie) na zasadzie pisemnej instrukcji do personelu??? Odpowiedz Link Zgłoś
thebel Re: thebel, interesuje mnie jedna sprawa... 19.05.09, 23:23 To znaczy byly pisemne instrukcje, spotkanie z przelozonymi, ale tez tajemniczy klient zle ocenil nasz salon bo sie tak nie zwracalem do klientow. Teraz sie juz troche przyzwyczajam ale nie lubie stac na kasie, wole byc na obsludze. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: thebel, interesuje mnie jedna sprawa... 19.05.09, 23:41 dzieki. nie mieszkam w polsce i mam sporo doswiadczenia w niajwiekszych firmach swiata, gdzie, jak wszedzie, zmiany sa wprowadzane... za kazdym razem propozycji zmiany uruchamiana jest procedura "management of change"... w skrocie polega to na tym, ze po propozycji zmiany identyfikowani sa "stakeholders", czyli ci, ktorzy przez te zmiane beda w jakis sposob dotknieci (zarowno pracownicy firmy i osoby zewnetrzne) i organizowane sa spotkania podczas ktorych dyskutowane sa wszelkie za i przeciw oraz w jaki sposob mozna zminimalizowac negatywny impact, jesli taki istnieje... nastepnie, jesli jest zgoda, organizowany jest projekt pilotowy (w twoim przypadku jeden lub kilka empikow wprowadza zmiane) i po kilku tygodniach grupa zbiera sie jeszcze raz, aby przedyskutowac doswiadczenia projektu pilotowego i wprowadzic korekty, jesli trzeba... wiem, ze powyzsze moze wygladac jak monster (duzo pracy), ale wierz mi, ze zmiany sa wprowadzane zdecydowanie bardzej bezkolizyjnie niz to byloby bez procedury... moze przy nastepnej zmianie w empiku zaproponujesz kierownictwu cos podobnego??? Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Czyli co ? Gotówka, jak nie chcę spoufalania ? 19.05.09, 23:38 A poza tym profesor, ordynator czy noblista to pikuś. Znajomość z nimi po imieniu ujmy nie przynosi. A jak przyjdę do Empiku brudny, nieświeży i zalatujący alkoholem, a miła, schludna, młoda pani będzie musiała powiedzieć do mnie "Dziękuję, panie Tomku", to sobie dopiero wstydu narobi. Odpowiedz Link Zgłoś
agusia.z Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:04 Ja również pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie. Myślę, że zwracanie się sprzedawcy do kogoś kogo widzi pierwszy raz w życiu w ten sposób nie bardzo wypada. Inaczej się ma sprawa jeśli się razem pracuje, przynależy do jakiejś grupy. W moim zakładzie, z racji tego, że jestem dużo młodsza i są to moi przełożeni zwracam się Pani Marto, Panie Piotrze i myślę, że jest to najbardziej odpowiednia forma. Natomiast miesiąc czasu spędziłam w dużym zakładzie produkcyjnym z kapitałem amerykańskim gdzie każdy zwracał się do mnie i prosił, żebym i ja zwracała się do każdego po imieniu. W niektórych przypadkach było mi wyjątkowo trudno, ale sytuacja była zupełnie inna, łączył nas jeden zakład, te same problemy i codziennie widywaliśmy się na korytarzu, czy też na stołówce. Dużo lepszy efekt marketingowy Empik uzyskałby gdyby obsługa była kompetentna a przy tym miła i uśmiechnięta, ja bynajmniej nie odmawiam im tego aby ze mną zażartowali itp., ale wolę aby moje imię nie było używane w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
diggerdigger Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:04 Pierwsi byli chyba jeszcze milicjanci: "a gdzie to sie tak spieszymy panie Zenku?', nawet przed Ameryka. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:05 A różnica jest taka, że pomóc można przy doborze farby a służyć w pomalowaniu drzwi (gdy upadło się tak nisko, że trzeba służyć). Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:51 Piszesz gdzieś wcześniej (jeśli się nie pomyliłem), że masz już swoje lata i doświadczenie. Zatem z tej perspektywy nie widzisz, że rolą sprzedawcy jest jednak obsłużyć (czyli służyć) klienta, a nie pomagać. To komuna przez lata zrobiła spustoszenie w umysłach, a na to teraz nałożyły się trendy zachodnie na siłę przeszczepiane na nasz grunt. Ja idąc do sklepu chcę być szybko i kompetentnie obsłużony. NIE CHCĘ, aby mi ktoś pomagał, ani żeby mnie zabawiał swoim wyluzowanym stylem. I tym bardziej nie chcę, żeby się ze mną spoufalał. Powtarzam: Przyjaciół wybieram sobie sam. l_zaraza_l napisała: > A różnica jest taka, że pomóc można przy doborze farby a służyć w pomalowaniu > drzwi (gdy upadło się tak nisko, że trzeba służyć). Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 00:01 stefan99999 napisał: > Piszesz gdzieś wcześniej (jeśli się nie pomyliłem), że masz już swoje lata i > doświadczenie. Zatem z tej perspektywy nie widzisz, że rolą sprzedawcy jest > jednak obsłużyć (czyli służyć) klienta, a nie pomagać. To komuna przez lata > zrobiła spustoszenie w umysłach, a na to teraz nałożyły się trendy zachodnie na > siłę przeszczepiane na nasz grunt. > > Ja idąc do sklepu chcę być szybko i kompetentnie obsłużony. > NIE CHCĘ, aby mi ktoś pomagał, ani żeby mnie zabawiał swoim wyluzowanym stylem. > I tym bardziej nie chcę, żeby się ze mną spoufalał. Powtarzam: Przyjaciół > wybieram sobie sam. > > l_zaraza_l napisała: > > > A różnica jest taka, że pomóc można przy doborze farby a służyć w pomalow > aniu > > drzwi (gdy upadło się tak nisko, że trzeba służyć). ************* Mozliwe, że to kwestia semantyki i oczekiwań. Ja chcę by sprzedawca pomógł mi znaleźć to czego potrzebuję. Ty oczekuję, że Ciebie obsłuży. Efekt będzie ten sam, Oboje ze sklepu wyjdziemy zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 00:06 Tu pełna zgoda. Chcemy być dobrze obsłużeni. Tylko, że jak jakaś siksa będzie do mnie mówić "Panie Stefanie", to samo to spowoduje, że nie będę się czuł dobrze obsłużony. Może to też świadczy o tym, że świat nie jest dla nas - ludzi w pewnym wieku. Teraz rządzą "zachodnie" trendy i luz, a dobre wychowanie i kindersztuba się nie liczy. l_zaraza_l napisała: > Ja chcę by sprzedawca pomógł mi > znaleźć to czego potrzebuję. Ty oczekujesz, że Ciebie obsłuży. > Efekt będzie ten sam, Oboje ze sklepu wyjdziemy zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy teraz stefan przesadziles... 20.05.09, 00:10 razi cie, gdy ktos powie do ciebie "panie stefanie", a mloda expedientke empiku nazywasz "siksa"... mentalnosc kalego??? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: teraz stefan przesadziles... 20.05.09, 00:14 Bo jeśli dziewczyna, młodsza od mojej córki, zwraca się do mnie per Panie Stefanie i nie widzi nic w tym złego, to jak ja mam ją traktować? rooboy napisał: > razi cie, gdy ktos powie do ciebie "panie stefanie", a mloda > expedientke empiku nazywasz "siksa"... mentalnosc kalego??? Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy zwraca sie tak, bo takie dostala polecenie 20.05.09, 00:17 stefan99999 napisał: > Bo jeśli dziewczyna, młodsza od mojej córki, zwraca się do mnie per Panie > Stefanie i nie widzi nic w tym złego, to jak ja mam ją traktować? > > rooboy napisał: > > > razi cie, gdy ktos powie do ciebie "panie stefanie", a mloda > > expedientke empiku nazywasz "siksa"... mentalnosc kalego??? ale to w dalszym ciagu nie powod, aby ja nazywac siksa... najczesciej jest to mloda i pelnoletnia osoba... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: zwraca sie tak, bo takie dostala polecenie 20.05.09, 00:21 Niemniej nie umiejąc okazać klientowi szacunku (obojętnie czy należnego, czy nie) stawia się na takiej, a nie innej pozycji. I nie ma tu żadnego znaczenia czy robi to na czyjeś polecenie, czy nie. rooboy napisał: > stefan99999 napisał: > > > Bo jeśli dziewczyna, młodsza od mojej córki, zwraca się do mnie > per Panie > > Stefanie i nie widzi nic w tym złego, to jak ja mam ją traktować? > > > > rooboy napisał: > > > > > razi cie, gdy ktos powie do ciebie "panie stefanie", a mloda > > > expedientke empiku nazywasz "siksa"... mentalnosc kalego??? > > > ale to w dalszym ciagu nie powod, aby ja nazywac siksa... > najczesciej jest to mloda i pelnoletnia osoba... Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: teraz stefan przesadziles... 20.05.09, 08:56 A co złego jest w określeniu "siksa"? Ani to wulgarne, ani niegrzeczne. Pobłażliwe i może lekceważące - tak. Może sprawdź sobie w słowniku, co o znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy zgadza sie, kiddy... a ty jestes siksa czy smyk??? 20.05.09, 10:44 kiddy napisała: > A co złego jest w określeniu "siksa"? Ani to wulgarne, ani > niegrzeczne. Pobłażliwe i może lekceważące - tak. Może sprawdź sobie > w słowniku, co o znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 00:14 stefan99999 napisał: > Tu pełna zgoda. Chcemy być dobrze obsłużeni. > > Tylko, że jak jakaś siksa będzie do mnie mówić "Panie Stefanie", to samo to > spowoduje, że nie będę się czuł dobrze obsłużony. Może to też świadczy o tym, > że świat nie jest dla nas - ludzi w pewnym wieku. Teraz rządzą "zachodnie" > trendy i luz, a dobre wychowanie i kindersztuba się nie liczy. > > l_zaraza_l napisała: > > > Ja chcę by sprzedawca pomógł mi > > znaleźć to czego potrzebuję. Ty oczekujesz, że Ciebie obsłuży. > > Efekt będzie ten sam, Oboje ze sklepu wyjdziemy zadowoleni. ******** Nie wiem od jakiego zaczyna się "pewien wiek". A co do dyscypliny i zasad - zawsze jestem przeciw. Tylko, że w omawianej w artykule kwestii, nie widzę łamania zasad. Zwrot "Panie Krzysztofie" nie jest "tykaniem" ani wołaniem "ej ty, klient!". W moim odczuciu użycie "Pan" w "Panie Krzysztofie", zaspokaja wszelkie potrzeby szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 00:19 W moich czasach, Panie Krzysztofie mówiło się do młodszych kolegów, z którymi nie wypadało być po imieniu, a chciało im się okazać, że jest się z nimi na bliskiej stopie. W moim odczuciu odległość (emocjonalna) pomiędzy "Proszę Pana", a "Panie Krzysztofie" jest znacznie większa, niż między "Panie Krzysztofie", a "Krzyśku". Imię, obojętnie czy poprzedzone "Panem" czy świadczy o bardziej osobistych relacjach. l_zaraza_l napisała: > Tylko, że w omawianej w artykule kwestii, nie widzę łamania zasad. Zwrot "Panie > Krzysztofie" nie jest "tykaniem" ani wołaniem "ej ty, klient!". W moim odczuciu > użycie "Pan" w "Panie Krzysztofie", zaspokaja wszelkie potrzeby szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
razem3 Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:05 Trochę z "innej beczki" ale także o stosunku klient - sprzedawca. Miejsce zdarzenia - różne stacje sieci BP na terenie Poznania. Opis zdarzenia a właściwie powtarzających się zdarzeń: Klient przyjechał na stację paliw dokonać zakupu prasy i innych drobiazgów. Podchodzi do kasy podając pracownikowi np. wybrane gazety itd. Pracownik mówi: nie tankował Pan paliwa ? Klient pyta: dlaczego Pan/Pani mnie sprawdza, ja tylko przyjechałem kupić gazety ? Pracownik odpowiada: mamy zalecenia kierownictwa aby sprawdzać klientów, czasami zapominają zapłacić za paliwo. I tak przeważnie za każdym razem na stacjach BP przy zakupie tylko np. gazet, papierosów i wszelkich innych drobiazgów uruchamia się system nawiązywania przyjaznej rozmowy sprzedawcy z klientem. Po gazety będę chodził do Empiku. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy o pozn "oszczednosci" rozne historie opowiadaja... 19.05.09, 23:09 mnie na stacjach bp o tankowanie nie pytaja, ale w poznaniu nie mieszkam... Odpowiedz Link Zgłoś
wiezablaznow Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:12 kolejny raz to przerabiacie.Juz naprawde nie ma o czym pisac? Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:12 O, a ja dziś robiłam zakupy w Empiku i płaciłam kartą. Wymieniłyśmy z panią sprzedawczynią grzeczne "dziękuję" ale bez imion :-) Generalnie nie mam nic przeciwko temu, ale wolałabym, żeby to raczej naturalnie wynikało z jakiejś nie wiem sympatycznej rozmowy, a nie z z nakazu szefostwa. Trochę współczuję sprzedawcom, że tak muszą niezależnie od tego czy mają do czynienia z naburmuszonym zarozumialcem czy z sympatyczną wyluzowaną osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
vontomke co za ćwok to wymyślił ? 19.05.09, 23:21 Takie cwaniackie spoufalanie się to zwykłe chamstwo, nie tych biednych ludzi za kasą tylko tego buraka który to wymyślił. Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:25 można zawsze grzecznie zapytać: a czy ja z panem (panią) wódkę piłem ? Odpowiedz Link Zgłoś
jerry.uk Empik w Warszawie przy Nowym Świecie 19.05.09, 23:26 coś tam kupiłem i chcę już wychodzić. Ochroniarz, który stał na zewnątrz, zdecydował się wrócić do środka. Idzie wolno, na rozkraczonych nogach, jakby go jajka bolały, kołysze się na boki. A wychodzący klient czeka cierpliwie, kiedy ochroniarz wejdzie. Przecież to on tu rządzi, a niech coś tylko piknie w bramce, zaraz Cię przeszuka. W Empiku, ale i w całej Polsce, rządzą właśnie tacy ochroniarze. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Empik w Warszawie przy Nowym Świecie 19.05.09, 23:35 Sorry, ale co miał biec, żebyś tych kilkunastu sekund nie stracił? Czy sugerujesz, ze celowo i złośliwie zdecydował się wrócić do sklepu akurat, gdy Ty wychodziłeś (na pewno obserwował!)? I chyba ma obowiązek sprawdzić co jest grane gdy bramka pika, bo jakby po to te bramki są? O różnej maści ochroniarzach można czasem poczytać w gazetach (ostatnio dowcipnisie z New Yorkera), ale gdy goście po prostu i bez chamstwa wykonują swoje obowiązki to chyba nie ma co przeginać. Odpowiedz Link Zgłoś
merenree25 Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:30 Szkoda że wszystko odbija sie na szeregowych pracownikach, bo wychodzi na to że jesteśmy banda debili bez ogłady, postarajcie się kierować swoje niezadowolenie wyżej, bo to nie ci którzy zwracają sie do was w imiennej formie wymyślili ten cały cyrk.:( My wykonujemy tylko polecenia służbowe:( Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:38 Eee, nie przesadzaj. Te złośliwe komentarze to raczej w stronę managerów, a nie sprzedawców. Których to zresztą sprzedawców Empik (no przynajmniej ten na Targówku) ma bardzo sympatycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy merenree, nastepnym razem sprobujcie jak ponizej 19.05.09, 23:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95520320&a=95536156 moze po dyskusjach okazaloby sie, ze nie warto tego w ogole wprowadzac, zreszta w postach chyba przewaza opinia, ze nie jest to dobry pomysl... mnie osobiscie sie bardzo podoba, ale od wielu lat mieszkam w kraju, gdzie wszyscy mowia sobie tylko po imieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
ei9 Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:35 W pracy wszyscy są po imieniu i nikogo to nie dziwi - amerykańska korporacja - zawsze mi sie to podobało, nie chciałbym pracować w firmie gdzie trzeba sobie panować. Ale w kwestii empiku, zwracanie się do kogoś per "Panie Tomaszu" wcale nie jest grzeczne! Tak się zwracają wykładowcy do studentów na zajęciach. Zwrot jest moim zdaniem deprecjonujący dla dorosłej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy nie bardzo rozumiem... 20.05.09, 00:02 z jednej strony plotu - krzysztof, a z drugiej - pan np. kowalski??? Odpowiedz Link Zgłoś
gozal Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 19.05.09, 23:44 to jeszcze spoko, ale jak idę do sklepu papierniczego przy sikorskiego w szczecinie i słyszę, jak nieznany mi osobiście sprzedawca wali mi na "ty", mimo, że wygląda mi na młodszego ode mnie, to mnie krew zalewa. jak mu delikatne zwróciłam uwagę, jeszcze raz walnął mi na ty. następnym razem mu powiem, że brudzi z nim nie piłam i żeby się nie wygłupiał. Odpowiedz Link Zgłoś
jose_rodriguez Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 00:01 już mi tak podziękowali. grzecznie zaoponowałem. jeszcze raz i ja im podziękuję. najwyrażniej nie jestem w targecie, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
sliczny70 Pomozmy pracownikom Empiku! 20.05.09, 00:05 Zrobmy wszystko by ten menedzer odpowiedzialny za ten "wybryk" Empiku sie ujawnil i zrezygnowal ze swojego glupawego pomyslu. Po co tak traktowac swoich pracownikow? To hanba! Powinnismy zainicjowac petycje przeciwko pomyslowi Empiku. Prosze was! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Pomozmy pracownikom Empiku! 20.05.09, 00:08 I wyślijmy go na podstawowy kurs savoir vivre'u. sliczny70 napisał: > Zrobmy wszystko by ten menedzer odpowiedzialny za ten "wybryk" > Empiku sie ujawnil i zrezygnowal ze swojego glupawego pomyslu. Po co > tak traktowac swoich pracownikow? To hanba! Powinnismy zainicjowac > petycje przeciwko pomyslowi Empiku. Prosze was! Odpowiedz Link Zgłoś
toksyczna_stokrorka Re: Pomozmy pracownikom Empiku! 21.06.09, 07:27 To nie menager to wymyślił tylko centrala - szef szefów. Tak tylko podpowiadam :) Uczono mnie, że to nie jest wstyd prosić o pomoc więc... pomóżcie nam drodzy klienci :) Odpowiedz Link Zgłoś
empik123 Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 00:21 Jako pracownik EMPiKu, którego ta zmiana dotyka bezpośrednio, zapraszam. Nie podoba się Państwu ta forma marketingu? Proszę ją piętnować z całą stanowczością. Odpowiedz Link Zgłoś
melena2 Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 01:55 Nie podoba mi się ten nowy zwyczaj. Niczym w smażalni ryb w jakiejś pipidówie. Może niedługo zamiast "pani Krystyno" będzie forma "Krysiu, a nie skorzystasz z promocji?" Nie dajmy się zwariować, nie przenośmy na siłę na polski grunt obcych zwyczajów. Odpowiedz Link Zgłoś
marszalek1980 taaa... na jakiego żywca? 20.05.09, 00:22 na żywca to by było jakby ktoś mówił "dzięki, Krzysiek", a nie "panie Krzysztofie". ja nie wiem, że w Polsce zawsze wszyscy muszą sobie mówić PAN nawet w sraczu?? precz z tym! jakże przyjemniejsze byłoby jakby wszyscy mówili po imieniu! Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 01:17 ale są taktowni i nie pytają czy panna andzia ma wychodne ? Odpowiedz Link Zgłoś
sliczny70 Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 01:26 Jestem szczesliwy, ze nie place karta! Nigdy nie zrobie tego w Empiku. Zreszta wkrotce zrezygnuje ze wszelkich kart platniczych! Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry polaki poruszaja sie z szybkoscia swiatla 20.05.09, 01:42 przeskoki kulturowe oglupiaja polakow, od opryskliwych chamow i nadetych bab przeskakuja do mdlaco slodkich lizakow, pomijajac normalna kurtuazje. Odpowiedz Link Zgłoś
huher86 Że niby tak jest na Zachodzie? 20.05.09, 02:41 Spędziłem pół roku w USA i jakoś nie wyobrażam sobie, żeby sprzedawca odczytywał z mojej karty moje dane i powiedział do mnie: "Thank you Peter". Owszem, kiedy się kogoś zna mówi się w 90% przypadków po imieniu niezależnie od tego, czy ten ktoś ma 10, 20, czy 70 lat, ale w sklepie czy w banku na porządku dziennym są formy "can I help you, sir" albo "thank you, sir", a dla Amerykanów "sir" jest przecież bardzo oficjalne. Co więcej najczęściej sprzedawca nie ma nawet szans odczytać nic z karty, bo w większości sklepów klient sam przeciąga kartę przez terminal. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy huher, with all due respect... 20.05.09, 02:59 jestes klasycznym przykladem osobnika, ktory/a byl/a gdzie 5 minut i uwaza, ze wszystko juz widzial i wie o tym miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
tommy_l Re: huher, with all due respect... 20.05.09, 04:30 No coz... od siedemnastu lat mieszkam w USA a to chyba ciut wiecej niz 5 minut,"and with all respect, dude" ;) nie zdarzylo mi sie przez ten czas by ktokolwiek w sklepie/banku majac moja karte, czy tez moje dane na ekranie odezwal sie do mnie po imieniu. Bardzo rzadko uzywane jest tez nazwisko. Takie pomysly juz dawno zostalu tu zarzucone, chyba ze mowimy o miejscach gdzie, za przeproszeniem, psy dupami szczekaja. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: huher, with all due respect... 20.05.09, 04:45 tommy, a w banku kiedys byles??? sorry, only joking... wiec wyobraz sobie taka sytuacje... jestes szczesliwym posiadaczem karty platniczej diners club international i rownie szczesliwym posiadaczem imienia i nazwiska: john brzeczyszczykiewicz... dzwoni do ciebie czlowiek z call centre dinersa, ktore jest zlokalizowane oczywiscie w indiach i ma sprawe do ciebie... jak ma cie tytulowac??? mr. brzeczyszczykiewicz??? pierwsze pytanie, ktore ci zada bedzie: can i call you john, sir? (won't even try to pronounce your surname)... no, chyba, zes zmienil na john brown, wowczas moze sie nie spytac... reasumujac: niekoniecznie musi byc bank lub sklep... taka sytuacje moze zaistniec w wielu miejscach... nawet gdy cie zgarna na policje za drink driving moga sie spytac, czy moga john zamiast brzeczyszczykiewicz... Odpowiedz Link Zgłoś
tommy_l Re: huher, with all due respect... 20.05.09, 05:13 Wydaje mi sie,ze w artykule nie bylo mowy o kontaktach telefonicznych a o zwracaniu sie po imienu w SKLEPIE, przy innych klientach, wiec nie mieszajmy tu dwoch roznych rzeczy i zachowan. Poniewaz jestes takim swiatowcem, to zapewne wiesz, ze ten dzwoniacy czlowiek z call center dinersa ma obowiazek sprawdzenia z kim rozmawia. Oczywiscie kiedy ja dzwonie zawsze przedstawiam sie imieniem, ale rowniez nie zauwazam nadmiernej poufalosci. Po raz kolejny przypominam, ze dyskusja dotyczy uzywania imienia klienta w SKLEPIE. Trzymajmy sie wiec tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy tommy, nie manipuluj... 20.05.09, 05:23 w poprzednim poscie pisales o danych na ekranie, a to moze byc w banku albo w urzedzie, np police albo irs (czy tam jak to u was nazywaja), wiec nie pisz teraz, ze mowa jest o sklepie... zaden sklep nie ma twoich danych na ekranie, no chyba, ze masz ich loyalty card, a wowczas beda mowic do ciebie najczesciej po imieniu... a na ulicy chcac spytac o droge, jak ludzi tytulujesz, sir??? czy tez moze masz gps w telefonie, aby nigdy nikogo o nic nie pytac??? Odpowiedz Link Zgłoś
tommy_l Re: tommy, nie manipuluj... 20.05.09, 05:44 " zaden sklep nie ma twoich danych na ekranie.." ;).Do tylu cos z technologia jest tam gdzie mieszkasz,ale "whatever", nie bede sie nad tym rozwodzil ;). Co do manipulacji,to ktokolwiek przeczyta te posty raczej dopatrzy sie jej w Twoich wypowiedziach. Zacietrzewiasz sie probujac za wszelka cene udowadnic swoje racje, dyskredytujac tych ktorzy maja inne opinie i inne spostrzezenia. Dla mnie ten temat i ta pseudo dyskusja jest juz skonczona.Dobranoc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy tommy, relax.... 20.05.09, 06:04 preferuje prywatnosc nad technologie, natomiast nie sadze, ze w twoim technologicznie zaawansowanym kraju twoje dane wyskakuja na ekranie, gdy po raz pierwszy wchodzisz do jakiegos sklepu... jesli zas sie myle, to dobrze, ze tam nie mieszkam... milych snow. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy jeszcze to, tommy, na dobranoc... 20.05.09, 06:06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95520320&wv.x=2&a=95538722 wiec jednak uzywa sie imienia w twoim kraju... nie wiedziales, prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo pomysłodawcą musi być zwykły burak 20.05.09, 04:19 który swój niedorozwój kulturowy chce narzucić swoim podwładnym pracującym w Empiku. Gdyby mnie coś takiego spotkało, to awantura gotowa. Czułbym się jak pracownik tego sklepu, do którego zwraca się jego przełożony, starszy kolega, czy ktoś inny z firmy. Nie każdy jest zadowolony z imienia które nadali mu rodzice, wstydzi sie go, a poza tym ciekawe jak zareagowałby pan pomysłodawca / pewnie jakiś dyrektor/ gdyby jakiś klient zwracał się publicznie do niego per pan po imieniu, i rugał go przy personelu i klientach za ujawnianie jego prywatności ? Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy zgredo, dlaczego nie zmienisz sobie imienia 20.05.09, 04:36 skoro wstydzisz sie tego, ktore nadali ci rodzice??? swoja droga nie bardzo rozumiem, jak imie moze byc powodem wstydu... mieszkam w kraju anglosaskim i kiedys pracowalem w firmie z czlowiekiem, ktory sie nazywa ulikas... ulikas, comprendo??? you lick ass... mial moj respekt za to, ze mimo wielu "dowcipow" pod adresem jego nazwiska nie chcial go zmienic... zreszta czesto jest lepiej miec nazwisko, ktore "rzuca sie w oczy" niz to takie "zwykle"... Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 04:25 Dziekownie po imieniu jest rownie kulturowo niepolskie jak miekki papier toaletowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 04:31 sselrats napisał: > Dziekownie po imieniu jest rownie kulturowo niepolskie jak miekki > papier toaletowy. < oraz polska kiełbasa w sztucznym jelicie Odpowiedz Link Zgłoś
mack82 Re: Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 10:32 > > Dziekownie po imieniu jest rownie kulturowo niepolskie jak miekki > > papier toaletowy. Zgadzam się całkowicie - zgr-edo to świetnie ujął. Czytająć wszystkie posty ciężko oprzeć się niestety wrażeniu, że dekady wpajania nieufności i dystansu do nieznajomych ludzi wciąż odciskają swoje piętno na umysłach moich kochanych rodaków. Sztywnych i nabzdyczonych umysłach niestety. "Panie Macieju/Krzysztofie/Michale..." naprawdę nie świadczy o nieuprzejmości, a raczej życzliwości, bądźmy poważni. BTW - nieprzymuszeni niczyją instrukcją pracownicy licznych sklepów w Stanach niejednokrotnie zwracali się do mnie po imieniu, natychmiast nawiązując rozmowę mającą na celu ustalenie skąd też mogę być i kierowali się przy tym zarówno zwykłą ciekawością jak też naturalną skłonnością do przyjaznej rozmowy i czerpaniem z niej przyjemności. Szkoda, że tak często brakuje nam tej skłonności... Odpowiedz Link Zgłoś
strdbm pomyślcie jaki jest mobing w empiku 20.05.09, 10:43 ja pracuję w tej firmie i mimo że bardzo lubię swoją pracę i znam się na branży, potrafię doradzać klientom, to zapewne niebawem ją stracę, bo przez gardło mi nie przechodzi immienne zwracanie się do klientów.... groźba dyrektora już była, następnym krokiem będzie pewnie wymówienie, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
esbecka_qrrrwa_z_tvn Dancke_Herrr_Donek_Zakupy__:o)))) ))))))))))))))))) 20.05.09, 12:22 ;))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
qb-ej Re: pomyślcie jaki jest mobing w empiku 20.05.09, 17:50 Jestem w takiej samej sytuacji. Dostałem ultimatum. Cóż, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Tu nie Ameryka 21.05.09, 00:10 Zrozum, że każde społeczeństwo przez setki czy tysiące lat wykształca pewne normy i zwyczaje kulturowe. W Polsce używanie imion świadczy o poufałości i niedopuszczalne jest stosowanie tej formy bez zgody obu stron (no chyba, że po imieniu zwraca się ktoś o wiele starszy do młodszego). W USA mogą sobie mówić per Tom czy John. W Polsce - kraju o nieporównywalnie starszej kulturze tak się nie robi. Chcesz mówić do każdego po imieniu - jedź do Texasu. Tu jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy teoretycznie masz racje, czarowniku... 21.05.09, 00:30 nie bardzo jednak zgodze sie, ze polska to kraj o nieporownywalnie starszej kulturze niz usa. polska to kraj o nieporownywalnie starszej historii, ale kultura (mowie tutaj o tej miedzyludzkiej, o czym jest artykul) to jest raczkujacym niemowlakiem wobec doroslego usa, jak rowniez wszystkich innych krajow anglosaskich, gdzie mowienie na ty (rowniez nieznajomym) jest norma... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: teoretycznie masz racje, czarowniku... 21.05.09, 14:42 Po pierwsze nie na "Ty" a na "Wy" (już to tłumaczono w tym wątku). Ponadto czy mówienie sobie per Ty/Wy świadczy o jakiejś lepszej czy głębszej kulturze? Skąd ten kompleks niższości? Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: teoretycznie masz racje, czarowniku... 21.05.09, 14:57 czarowniku, masz racje, ze mowienie na ty nie swiadczy o glebszej kulturze, ale tez ja wczesniej tego nie sugerowalem... napisalem jedynie, ze w krajach, gdzie mowia sobie na ty, ludzie sa do siebie bardziej przyjaznie, kulturalnie nastawieni... nie bede pisal dlaczego, bo ci, ktorzy tego doswiadczyli wiedza, co mowie, a reszta moze kiedys sama doswiadczy... choc dam jeden przyklad: moj syn pracuje part-time jako customer service assistant na stadionie sportowym w miescie anglosaskim, gdzie co tydzien odbywaja sie 2-3 mecze po 50 tys kibicow kazdy... nie mam z tym zadnego problemu, bo jest tam bardzo bezpiecznie, mimo ze serwowane jest przez caly czas piwo (light, ale zawsze) oraz zwolennicy obu druzyn siedza pomieszani ze soba... w polsce nie puscilbym go do takiej pracy nawet za $10,000 za mecz... chyba wiesz, dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: teoretycznie masz racje, czarowniku... 21.05.09, 22:13 Nie do końca tak. Owszem na meczach u Was bezpieczniej, ale tak ogólnie to dramat jest. Jak zerkniesz na statystyki i porównasz liczbę morderstw w Polsce i USA (na 100 tys. mieszkańców) to się za głowę złapiesz. W USA jedno morderstwo przypada na 17600 osób (2007) w Polsce w 2007 było to jedno morderstwo na 45000 osób a w 2008 jedno na 51000! Tak więc nie demonizujmy. W USA dostać w dziób jest mniej więcej 3 razy łatwiej, niż w Polsce. Po prostu Polacy są bardziej zdystansowani i mniej ekstrawertyczni niż Amerykanie. Polacy bardziej cenią hierarchię społeczną, strukturę, zachowania formalne, jakieś rytuały itp. Amerykanie to naród prostszy. Hi, hi, how do you do i już się kolegują. Lepiej to? Gorzej? Ja wolę nasze polskie obyczaje. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: teoretycznie masz racje, czarowniku... 22.05.09, 01:54 nie mieszkam w stanach i u mnie "dramatu" z morderstwami nie ma... zreszta morderstwa to skrajne przypadki, ja pisze o normalnym codziennym zyciu, o jakim jest ten artykul, mowiacy o zakupach w sklepie. pisze np. o takich sprawach: u mnie gdy ktos wychodzi ze sklepu np jak empik, ktory ma wahadlowe szklane drzwi, to obejrzy sie do tylu, czy ktos za nim idzie i przytrzyma drzwi dla tej osoby.. przyzwyczajany do tego obyczaju, w polsce nie raz oberwalbym takimi drzwiami prosto w nos, bo nikt nie patrzy za siebie... gdy nadjedzie pociag lub autobus na stacje/przystanek, wszyscy najpierw spokojnie wypuszcza wysiadajacych, a nastepnie spokojnie wejda bez zadnych poszturchiwan, zas w polsce na hurra, kto silniejszy/mlodszy/szybszy ten zdobedzie miejsce siedzace, wpychajac wysiadajacych z powrotem do srodka... itd... przed otwarciem banku stoja ludzie w przedsionku (gdzie jest publiczny bankomat), gdy drzwi sie otwieraja, kazdy respektuje kolejnosc, w jakiej ludzie w przedsionku sie zjawili, a nie, jak mi sie zdarzylo czesto w polsce, szybsi pierwsi docieraja do okienek, mimo, ze przyszli ostatni... this is what i'm talking about, not murders... Odpowiedz Link Zgłoś
fanclubmadlen Re: teoretycznie masz racje, czarowniku... 24.05.09, 01:29 mam w dupie empik . cieniasy i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
ya-nek Empik: "Dziękuję panie Krzysztofie za zakupy" 20.05.09, 04:45 Moze jestem starej daty, ale odzywka "po imieniu" gowniarza z EMPIKU kwalifikuje sie do dania w pysk. Gratuluje pomyslu kretynom z kierownictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
distroxpl wiek Ci nie służy? weź pigułkę :-) 20.05.09, 10:55 zawsze wiedziałem że ludzie starej daty są pierwsi do walenia w mordę (dzieciaków pracujących przy kasie) Odpowiedz Link Zgłoś