Dodaj do ulubionych

Banki dmuchają na zimne

23.05.09, 08:07
"Takim przedsiębiorcom bank proponuje wyższą marżę za kredyt albo
dołączenie dodatkowego zabezpieczenia kredytu. W skrajnych przypadkach kredyt
od razu trafia do działu restrukturyzacji i windykacji - choć jeszcze do
faktycznych opóźnień nie doszło
."

Czy coś takiego funkcjonuje w jakimkolwiek kraju na świecie?
Jest ciężko, ale firma jakoś zipie. Bank jednak stwierdza że mu mało zysku,
swoich kosztów oczywiście nie obniży, klik, i po firmie! Dawaj więcej za
kredyt albo bankrutuj!!! :x
Obserwuj wątek
    • jszania a co jesli klient nie zgodzi sie na wyzsza marze? 23.05.09, 09:34
      przeciez bank nie moze zarzadac natychmiastowej splaty, umowa kredytowa wiaze
      obie strony. no chyba ze klient podpisal jakas kompletnie idiotyczna.

      nie rozumiem tego artykulu
      • a.ba w PL bank ma zawsze rację 23.05.09, 09:47
        Banki wykoczyły juz wiele frim - i to wcale niezłych ale
        opierających się na kredycie.
        • jimmyjazz czy w 2002 był jakiś kryzys w bankach? 23.05.09, 10:01
          upadały masowo? nie miały kasy??? nie.
          a wtedy jak podają w artykule zagrożonych było dużo więcej kredytów.
          to sie nazywa sianie paniki.
          zaraz będą prosic o wsparcie rządowe oczywiście. Tak na wszelki wypadek.
      • vlepek W umowach są zapisy, które umożliwiają zmianę % 23.05.09, 09:53
        Do umów banki często wpisują klauzule o wynikach finansowych kredytobiorcy,
        obrotach itp. Banki mają narzędzia do takich zmian. Pamiętajmy, że firmy to
        podmioty profesjonalne, więc jeśli podpisały umowę - ich problem.
      • user_zero Re: a co jesli klient nie zgodzi sie na wyzsza ma 23.05.09, 10:56
        Wiele firm ma kredyt obrotowy (coś jak debet na koncie) z umową na
        12 miesięcy. Pod koniec terminu umowy z reguły przedłuża się go o
        kolejne 12 miesięcy. W tym momncie bank ma idealną możliwość
        podniesienia marży, jeśli kredytobiorca się nie zgodzi musi, spłacić
        całe zadłużenie na co najczęściej nie jest przygotowany. Legalnie i
        w białych rękawiczkach.
      • barnaba_only Co ciekwae to własnie banki sa winne tej sytuacji 23.05.09, 20:56
        zasiadają w nich gnioty ekonomiczne nie potrafiące nic przewidzieć nawet swojej
        sraczki
    • michuwroclaw Selekcja na pracowników banku wg. najniższego IQ 23.05.09, 09:36
      Jak mały trzeba mieć mózg, żeby proponować tego typu rozwiązania problemu?Jakim
      idiotą trzeba być, żeby firmie, która ma problemy kazać płacić jeszcze większe
      pieniądze, zamiast rozłożyć kredyt na więcej rat i pozwolić spłacać mniejsze
      kwoty?Czemu w ogóle ja piszę o rzeczach oczywistych dla średnio rozgarniętego
      gimnazjalisty?A na marginesie-jakim prawem ktoś chce "windykować" kredyt, który
      jest regularnie spłacany!Co to "Raport Mniejszości", że banki już wiedzą, że
      ktoś za rok będzie miał problem?Ciekawe, że tacy dobrzy w przewidywaniach nie
      byli, jak dwa lata temu zaledwie 10 osób na całym świecie mówiło, że będzie kryzys.
    • piekny_romanek Banki dmuchają na zimne 23.05.09, 09:55
      te skur*wysyny zwani dla niepoznaki bankierami beda jatrzyc i okradac tak dlugo, az w koncu sie ludzie wkur* i porozwieszaja na latarniach paru lichwiarzy dla przykladu
      • rasage Re: Banki dmuchają na zimne 23.05.09, 13:18
        piekny_romanek napisał:

        > te skur*wysyny zwani dla niepoznaki bankierami beda jatrzyc i
        okradac tak dlugo
        > , az w koncu sie ludzie wkur* i porozwieszaja na latarniach paru
        lichwiarzy dla
        > przykladu


        nikt nie zmusza do brania kredytu! Mozesz zbierac w skarpetce i
        kupic sobie mieszkanie!!!
        • q_vw Re: Banki dmuchają na zimne 23.05.09, 16:20
          Oczywiście, że nikt nikogo do brania kredytu nie zmusza... ale
          zauważ jedno, bez kredytów załamie się gospodarka, zdechną także
          banki.
          • eryk99 Re: Banki dmuchają na zimne 23.05.09, 17:04
            Są kraje które się nie zadużały a gospodarka się nie załamała. EE ... co ja
            mówie, rozwijały się jeszcze najszbciej na świecie. Ee .. mało. Nadawały jeszcze
            innym najwięcej kredytów na świecie. I wiesz co? Mimo kryzysu dalej się
            najszybciej rozwijają. Tak, takie są właśnie Chiny.

            Więc nie strasz że się załamie - załamią się co najwyżej bogactwa na papierze.
            Domy i grunty warte Miliony! Tak jak w Argentynie - byly banki, i już nie ma.
            Dom za 250.000$ kosztuje dziś 40.000$ i to nazywam normalność!
            • q_vw Chiny ?! 23.05.09, 21:16
              Chiny ?! No wyjątkowo nie trafiłeś, zapewne zaliczasz się do tych,
              co pozostają pod urokiem Chin... i nie widzisz stanu faktycznego.
              Chiny mają cholerny problem przed sobą, po pierwsze, system fiskalny
              jest niewydolny i nieskoordynowany. Po drugie, system bankowy ma
              duży problem, który narasta (to stoi w sprzeczności z Twoją tezą)
              mianowicie aż 35% jest tzw złych kredytów. Spowodowało to, że rząd
              administracyjnie (!!!) nakazał ograniczenie udzielania kredytów,
              szczególnie na realizację inwestycji ich zdaniem, nadmiernie
              rozwiniętych. Tak przy okazji, władze chińskie obcinają olbrzymia
              ilość realizowanych inwestycji, stopują je. Ba, części bankom
              zakazano wręcz udzielania kredytów ! Rezerwa obowiązkowa chińskich
              banków ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników, aż 7,5%. Rząd
              chiński dokapitalizował 2 z 4 państwowych banków sumą około 50 mld
              dolarów z banku centralnego, na pokrycie tych złych kredytów
              właśnie. Kurs juana jest sztucznie zaniżony, a już dziś wiadomo, że
              nawet to nie pomaga, bo poprzez koszta nagle tańsze zrobiły się
              Indie i Meksyk i z Chin wycofują się firmy z zamóieniami. Rząd
              chiński rozwija więc infrastrukturę, by firmy mogły dotrzeć do
              terytoriów wewnętrznych, gdzie jest attentycznie tania siła robocza,
              co przy okazji skanalizuje niepokoje społeczne. Chiny mają
              niesamowity kłopot z olbrzymią rzeszą biednych, wręcz w skrajnym
              ubóstwie ludzi, z którymi nie wiadomo co zrobić, bo w tym kraju nie
              ma opieki społecznej, jaką my znamy (szpitale są płatne). Pogłębia
              się też przepaść pomiędzy obszarami rolniczymi a przemysłowymi
              (inwestycje w infrastrukturę mają to właśnie zmieniać, ale kto dziś
              zainwestuje, kiedy wszyscy ograniczaja produkcję ?!).

              Chiny mają też problem z surowcami, które musza importować, dlatego
              też inwestują np w Afrykę i kredytują tamtejsze państwa czy
              konkretne przedsięwzięcia (swoją drogą dalece logiczniej działają
              niż Europa czy USA, bowiem inwestują nie w dostarczanie żywności czy
              leków, a w budowę infrastruktury, co zaowocuje powstawaniem firm czy
              całych gałęzi przemysłu). To wszystko z czegoś jest finansowane,
              owszem, z olbrzymiej nadwyżki, ale ona jest ulokowana w
              amerykańskich obligacjach i dolarze, więc i chińska inflacja jest
              coraz większa... Mogę takich przykładów wskazywać więcej, burza one
              twoje przeświadczenie o Chinach...
              • eryk99 Re: Tak - Chiny 23.05.09, 23:09
                Widzę że za to Ty przyłączyłeś sie do grona zwolenników, którzy lubią patrzeć na
                Chiny jako tania siła robocza i nic więcej. Jak Amerykanin przestanie jeść, to
                Chiny muszą paść. Bo gdzie to sprzedadzą?!

                Mimo przytoczonych argumentów wciąż nie zaprzeczysz że Chiny nie mają długów za
                granicą. Za to zagranica ma ich wiele w Chinach. I Chiny mają nadal dodatni
                wzrost PKB, pomimo kryzysu. Chiny też stały się największym producentem
                samochodów. I nie jak Polska - jako podwykonawca, ale mają własne marki, na
                razie na rynek lokalny. Oczywiście najcześciej to kopie samochodów tych z
                Zachodu, ale Japonia inną drogą nie szła (Toyota?, cały przemysł elektroniczny).
                Chiny kopiują wszystko na potęgę, nie zważając na patenty. Więc, jak sam już
                zauważyłeś nie
                konkurują już z Meksykiem, Brazylią czy Polską jako tania siła robocza. Mają
                większe ambicje. Jak będzie - zobaczymy. Ale o niepokoje społeczne w Chinach to
                ja bym był spokojny - poradzy sobie dużo lepiej niż Europa.

                Aha, Japonia do dziś nie ma publicznej opieki społecznej. Szpitale są prywatne.
                Ot, mentalność Azjaty - nie wie, co to "podstawowe potrzeby społeczne"
    • areqw Re: Banki dmuchają na zimne 23.05.09, 09:58
      Jak to mówią lepiej dmuchać na zimne ;-)

      inwestujwsiebie.blogspot.com/
    • poszi Tak niestety działają banki 23.05.09, 10:01
      > Jest ciężko, ale firma jakoś zipie. Bank jednak stwierdza że mu mało zysku,
      > swoich kosztów oczywiście nie obniży, klik, i po firmie! Dawaj więcej za
      > kredyt albo bankrutuj!!! :x

      To tak niestety działa. To się opłaca bankom z dwóch powodów. Jeden jest taki,
      że część firm, którym podniesiono marże nie zbankrutuje i zapłacą wyższymi
      marżami koszty tych, co sie przez to położą. A drugi powód jest taki, że bankom
      się często opłaca zbankrutować firmę. Firma nieregularnie spłacająca
      zobowiązania oznacza dla banku konieczość utworzenia rezerw. To obniża zysk i to
      oznacza też koniecznośc posiadania większego kapitału. Tymczasem rozwiązując
      kredyt i zajmując majątek, mozna odzyskac więcej niż potrzeba utworzyć rezerw.

      Jak to jest możliwe, że banki mogą wypowiedzieć jednostronnie umowę? Na ogół nie
      mogą bez powodu, ale w umowie zawarte są na ogół drobiagowe wymagania, które w
      czasie kryzysu łatwo nie spełnić, np. dotyczące zyskowności, obrotów, wartości
      zabezpieczeń. Zapewne z połowa kredytobiorców hipotecznych ma teraz wartośc
      kredytu wyższą niż zabezpieczenie (z powodu osłabienia złotego i spadku cen
      nieruchomości), co też może być powodem rozwiązania kredytu.

      Czy to jest możliwe w innych krajach? Tak, ale nie w takim stopniu.
      Wiele kredytów zawiera tzw. covenants, czyli liste czynności, których nie można
      robić
      en.wikipedia.org/wiki/Restrictive_covenant
      i ich złamanie może być powodem wypowiedzenia kredytu (zdarza się to jednak nie
      tak często). Karty kredytowe często mają zapisy, że podnosi sie oprocentowanie,
      jeśli któś przestaje spłacac jakiś inny kredyt (tzw. universal default).

      Tym niemniej banki w Polsce mogą za wiele i jest to wina ustawodawcy i
      regulatorów. Na razie nie pokazały teraz jeszcze pazurów, ale w czasie
      spowolnienia 2001/02 wiele firm odczuło na skórze jak bezwględne potrafią byc
      banki.
    • antyk-aczor Banki dmuchają na zimne 23.05.09, 10:12
      Szanowna "Gazeto"!
      Gdzie w wydaniu dzisiejszym, można sobie poużywać na Kaczym orędziu?
    • igorbn Dobra praktyka bankowa 23.05.09, 14:01
      Windykacja "dobrych" kredytow...To po co w takim razie banki
      ustalaja dobra praktyke we wlasnej dzialalnosci. Konsumenci czesto o
      tym zapominaja i w obawie przed rzekomymi konsekwencjami godza sie
      na wszystko...
      Pamietajmy o kodeksie dobrych praktyk.
      Wiecej na: WWW.DOBRAPRAKTYKA.PL
    • tw.zenek Niedługo zażądają spłaty PRZED udzieleniem kredytu 23.05.09, 16:48
      Bo bank MUSI mieć zysk taki jaki sobie zaplanował i basta!
      Bo bank nie może powiedzieć: "trudno - jest kryzys"
      • fine-zja Re: Niedługo zażądają spłaty PRZED udzieleniem kr 23.05.09, 18:32
        boguś co ty wiesz o piwie? albo to. Jest druh Boruch? . NIe a druha BORUcha
    • jednorazowy_nick Banki dmuchają na zimne 23.05.09, 20:26
      "miedzy lutym i marcem"
      albo to nie jest po polsku ,albo mam klopoty z logika,albo naprawde
      jest jeszcze jakis miesiac miedzy lutym i marcem
    • faraonprusak Banki zaczynają się szykować się do windykacji ... 27.05.09, 09:52
      Jak to robi Polbank by ograniczyc koszty? Nie placi kredytu.
      Mnie od blisko poltora roku bank Polbank zalega z wyplatami kredytu
      hipotecznego. Zero wyjasnien, zero odpowiedzi na reklamacje. Zero pomocy ze
      strony Urzedu i polskiego panstwa bo przeciez obywatel to tylko dojna krowa.
      Rzecznik Konsumentow odmowil w koncu pomocy bo bank nie odpowiedzial na jego
      list.
      Tak tez jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka