borru 02.06.09, 07:12 zdrada przyjaciela Dusiu, zdradziłaś Lolka - dla pieniędzy? aby nakarmić w sobie cielca pychy? Kobieto, puchu marny... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tsuranni Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 07:16 Dziwisz, jak typowy funkcjonariusz watykańskiego reżimu przyzwyczaił się, że w kwestiach dotyczących księży, osobom świeckim nie wolno absolutnie nic. Dla watykańskiej mafii takie osoby są po prostu pyłem, ewentualnie źródłem gotówki. Natomiast ja panu Dziwiszowi przypomnę tylko, że to właśnie jemu, NIC do prywatnej korespondencji dwóch innych osób, nawet jeśli jedna z nich była księdzem. Z drugiej strony owe listy i tak już przechwycił watykański reżim i teraz pieczołowicie je cenzuruje. Nawet jeśli wyjdą jeszcze kiedyś na światło dzienne, nie łudźcie się Drodzy szeregowi katolicy, że będą to te same listy, które do Watykanu dotarły :) Działanie reżimów i totalitaryzmów, niezależnie od ich koloru jest zawsze TAKIE SAMO Odpowiedz Link Zgłoś
jaro_ss Dziwisz "wyjechał" na papieżu... 02.06.09, 07:25 Ale rozumek ma ja Kubuś Puchatek, wiem nie powinienem, ale i księża mają prawo do wielkiego jak i do małego formatu. A Połtawską akurat znam. I Karolek by Dziwiszowi z uśmiechem, ale palcem pogroził.... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Zazdrosny Dziwsz 02.06.09, 08:38 jaro_ss napisał: > Ale rozumek ma ja Kubuś Puchatek, wiem nie powinienem, ale i księża mają prawo > do wielkiego jak i do małego formatu. **************************** Wypowiedź Dziwisza wygląda na objaw zazdrości - spowodowany prawdopodobnie tym, że uważa się za swego rodzaju dysponenta spadkiem w postaci wiedzy o bardziej prywatnej stronie życia JP II. A tu okazuje się, że Wojtyła miał więcej prywatnych przyjaciół. Dziwisz powinien się wstydzić swojego infantylnego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
slon2002 [...] 02.06.09, 09:24 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 na zdradzanie papieża i sławę monopol ma kapciowy 02.06.09, 09:36 zdradził papieża, gdy nie posłuchał woli umierającego i nie spalił osobistych papierów JP2... o parciu na szkło i żądzy sławy nie będę pisał, bo to widać na kilometr... Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
hyakinthos Re: na zdradzanie papieża i sławę monopol ma kapc 02.06.09, 09:52 Swieta (nomen omen) prawda, drogi przedmowco Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
borow4 zaraz sie okaze ze Poltawska zaszla niepokalanie i 02.06.09, 09:58 ma dziecko, ktore pretenduje do tronu Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: parcie na szkło, ideologię 02.06.09, 10:51 To nie tylko parcie na szkło - to nawet parcie na ideologię, na podstawy wiary chrześcijan. Można by pomyśleć, że to miniatura, zarodek, pierwiastek całej konstrukcji chrześcijaństwa: "Nikt nie będzie nam decydował, prócz nas, w co mamy wierzyć". Odstręcza, zaściankuje, dziwiszuje taki sposób widzenia świata... Czyżby: Oni- my? Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: parcie na szkło, ideologię 02.06.09, 12:02 Skasowali mi posta, więc jeszcze raz to samo, tylko grzeczniej: Dziwisz! Ty kochający inaczej, nie stosujący się do woli zmarłego, niegrzeczny szarlatanie! Nie otwieraj proszę swego otworu gębowego! Odpowiedz Link Zgłoś
husyta1 JP2 przekręcał Pismo Święte - to jest przeszkoda 21.06.09, 22:20 Katolikom być może się to w głowach nie zmieści, ale są inne rzeczy, które dyskwalifikują JP2 z kandydowania do świętości. Główną z nich jest przekręcanie Pisma Świętego na własny i katolickiego kleru użytek - w doktrynie o mszy, która daje katolickiemu klerowi władzę nad wiernymi. W książce „Przekroczyć Próg Nadziei” (KUL, Lublin 1994) JP II tak pisze: ”Kościół jest w Chrystusie komunią sensie wielorakim. Jego charakter komunijny upodabnia Kościół do Boskiej, Trynitarnej Komunii Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Dzięki tej komunii Kościół jest narzędziem zbawienia człowieka. Nosi w sobie tajemnicę odkupieńczej Ofiary i wciąż z niej czerpie. Jezus Chrystus poprzez własną krew wciąż „WCHODZI do Przybytku Boga, dopełniwszy wiecznego odkupienia” (por. Hbr 9:12). Popatrzmy, jak JP2 cytuje werset z Hbr 9:12. Biblia Warszawska tłumaczy ten fragment następująco: 9,11 Lecz Chrystus, który się zjawił jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego stworzonego świata pochodzący, 9,12 WSZEDŁ RAZ NA ZAWSZE do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia. Biblia Tysiąclecia 9,11 Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, 9,12 ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew WSZEDŁ RAZ NA ZAWSZE do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie. Mimo że tłumacze katoliccy używają czasu przeszłego, dokonanego – wszedł raz na zawsze, JP II na własny i kleru użytek zmienił znaczenie tekstu czyniąc z niego czas teraźniejszy, niedokonany – wchodzi. Pomyłka nieomylnego papieża, czy celowe przekręcenie Słowa Bożego? Raczej to drugie. Oznacza to, że JPII w obronie przywilejów hierarchii posługiwał się przekręcaniem Słowa Bożego. Więcej w artykule Jan Paweł II o mszy Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 [...] 02.06.09, 10:02 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
incipit A Dziwisz próbuje zawłaszczyć jedynie dla siebie 02.06.09, 07:19 A Dziwisz próbuje zawłaszczyć jedynie dla siebie przyjaźń z JPII. Inni mają zamilknąć, bo wstyd. Ale monopole już się skończyły. Zwłaszcza monopol na zakładanie kapci. Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 07:19 Dusia? A cóż może być piękniejszego niż przyjaźń? Dziwisz nie może znieść, że ktoś był bliższy papieżowi od niego? Pani Półtawska pokazała listy, których była adresatką.... niczego nie ukradła po śmierci JPII. Zresztą Dziwisz zapewne posiada, korespondencję Pani Półtawskiej do papieża ...... to wie co tam jest napisane. Jeśli to miałoby być przeszkodą w beatyfikcji, to może lepiej niech nie zostaje świętym, a pozostanie zwykłym człowiekiem, którego ktoś mile wspomina - bezinteresownie, nie tak jak Dziwisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Pap 02.06.09, 11:02 A jak mial do niej pisac jak nie "Droga Dusiu"?! Autorzy artykulu chyba nie maja swiadomosci ze istnieja formy listowne "Droga X", "Kochana Y". Zupelnie poprawna forma, wcale nie swiadczaca o jakiejs super bliskosci. A robi sie afere z kochanka w tle... www.zal.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka_na_cyfrowym_kontynencie Re: Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją..... 02.06.09, 16:38 Tadjan napisał: >Zresztą Dziwisz zapewne posiada, korespondencję Pani Półtawskiej do papieża .... to wie co tam jest napisane.< Chyba jednak kard. Dziwisz nie znał tej korespondencji. Chodzi głównie o listy Karola Wojtyły do Wandy Półtawskiej i tylko adresatka je posiada. To są rękopisy, na pewno ich Autor nie kserował. Listy były pisane już od lat sześćdziesiątych – wtedy nie było kserokopiarek takich, jak dziś. -------------------- A cóż może być piękniejszego niż przyjaźń? (Tadjan) Odpowiedz Link Zgłoś
borgia_lukrecja Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 07:21 Szanowni Autorzy! Uprzejmie wnoszę o kontrolę nad używanymi epitetami. Polski papież, a papież Polak - oto jest różnica. Nie śmiem oczywiście krytykować całości artykułu, jednakże w oczy me kole ten tak drobny błąd językowy. Z poważaniem, Lukrecja Borgia Odpowiedz Link Zgłoś
z_uk Przez Dusie nie będziemy mieć bozi do modlenia 02.06.09, 07:23 'nie powinna ujawniać tych listów zwłaszcza że toczy się proces beatyfikacyjny' - prawda pod dywan - klechy są w tym dobre Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Pap 02.06.09, 07:35 Ale o co chodzi właściwie? Z chłopem mógł się przyjaźnić (z Dziwiszem), a babą to już nie może? Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Awantura... 02.06.09, 07:35 Czy ukrywając coś o przyjaźniach papieża robi się go lepszym? Czy ta "Dusia" - staruszka - powinna jeszcze 200 lat odczekać, by swą korespondencję ujawnić? Czy może komisja państwowo-kościelna powinna ją przekazać na własność KK? Jak różne hektary? Nie znam listów - jestem o tyle wierzący, iż wierzę, iż są prawdziwe i nie obraźliwe. Kiedyś próbowano ukryć, iż Wojtyła z Wałęsami spotkał się w Dolinie Chochołowskiej. Teraz Watykan próbuje zaprzeczyć, iż JP II miał przyjaciół, z którymi korespondował. Jedynie kardynała Dziwisza widział, słuchał, czytał? Nowa cenzura? Odpowiedz Link Zgłoś
kozk Jesteście niewyrozumiali . 02.06.09, 07:41 Miłości zawsza towarzyszy zazdrość . Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Prawda zaszkodzi świętości ? 02.06.09, 07:41 Relatywizm moralny czy zwykła dulszczyzna? Obie cechy nie przystoją kardynałowi. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Prawda zaszkodzi świętości ? 02.06.09, 10:47 ksks3 napisał: > Relatywizm moralny czy zwykła dulszczyzna? Obie cechy nie przystoją > kardynałowi. Taki i z niego kardynał; JP II poznał się na facecie i go za swego życia nie mianował. (Niby, że "in pectore"...) Odpowiedz Link Zgłoś
sop3 Zawsze uważałem że ks.Dziwisz jako biskup i metro- 02.06.09, 07:43 polita krakowski to nieporozumienie. Człowiek który całe swoje kapłańskie życie poswięcił służeniu JPII i intrygom watykańskim nie ma ma pojecia o duszpasterswie,zwłaszcza w Krakowie. B XVI pozbył sie go z Watykanu i na pocieszenie zrobił go Kardynałem równoczesnie zsyłając go do Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Zawsze uważałem że ks.Dziwisz jako biskup i m 02.06.09, 07:47 sop3 napisał: > polita krakowski to nieporozumienie. Człowiek który całe swoje kapłańskie > życie poswięcił służeniu JPII i intrygom watykańskim nie ma ma pojecia o > duszpasterswie,zwłaszcza w Krakowie. B XVI pozbył sie go z Watykanu i na > pocieszenie zrobił go Kardynałem równoczesnie zsyłając go do Krakowa. <<<< Myślę że Kraków to jedyne miejsce, gdzie Dziwisz może się przechować. Tam wszystko zalatuje naftaliną z szafy pani Dulskiej Odpowiedz Link Zgłoś
hardee Re: Zawsze uważałem że ks.Dziwisz jako biskup i m 02.06.09, 09:57 To źle myślisz, kolego. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 kapciowy chce być jedynym "spadkobiercą":) 02.06.09, 07:45 gdyby papież nie zrobił go sekretarzem, a poźniej biskupem itp... bylby zapewne zwykłym marnym proboszczem na zapadłej wsi... teraz jednak robi za najważniejszego klechę w Polsce:) hehe bo przynosił papieżowi rano gazety do czytania... ale ubaw:) jak to się niektorzy probują w słoneczku sławy ogrzać i czego się tak boją? że się okaże, że papież mógł przekroczyć granicę znajomosci? no to co? to nie będzie swiętym... czy to jakaś tragedia narodowa? światowa? czy już czas umierać, bo JP2 może nie być świętym? Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
ultramontanist1 [...] 02.06.09, 08:20 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 jesteś taki głupi, czy sobie jaja robisz? 02.06.09, 09:07 1. skad wniosek, że ateista musi być komuchem? UB? tak was radyjo co ma ryja uczy? kazdy ateista = UB? no to żle uczy... 2. księża i oddzielanie spraw prywatnych od firmowych - muszę to jeszcze raz przeczytać... bo nie mogę uwierzyć:) kler nie ma spraw prywatnych, od początku są uczeni, że najważniejsze jest dobro firmy... papież powiedział: "spalić moje notatki", co zrobił Dziwisz? NIE spalił... bo: a. chcial zarobić na tych papierach b. wierzył, ze tam coś znajdzie, co pomoże w beatyfikacji itp... czyli mial gdzieś wolę umierającego "przyjaciela"... wola przyjaciela byla dla niego niczym, wobec oczekiwanego zysku dla firmy wiec zlituj się nad sobą i nie ośmieszaj sie 3. skad wniosek , ze nie uwazamy papieża za wyjątkowego człowieka? nawet ateisci doceniają jego rolę, choć z wieloma sprawami się nie zgadzają (zakaz prezerwatym, tolerowanie pedofilów w sutannach) jak już napisalem... albo jestes durniem, albo się wygłupiasz Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: kapciowy chce być jedynym "spadkobiercą":) 02.06.09, 10:57 ultramontanist1 napisał: > poniewaz mam dobry sluch to poznaje dobrze ich timbre glosu; to sa te same kun > dle ze sfory pezetperowskiej, lacznie z "bijacym sercem partii" - UB. Twego, hm... słuchu, czepiać się będę, ale co do "głosów", które słyszysz PRZEZ INTERNET, to radziłabym zasięgnąć porady dobrego psychiatry... Odpowiedz Link Zgłoś
qaz123456 Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 07:46 Biskup Dziwisz przesadza. Nie ma nic niestosownego w opublikowaniu tych listów. Niestosowne to są uwagi biskupa. Poza tym robi wielkie halo z niczego, tak jakby JP2 nie mógłby mieć przyjaciela - kobiety. Znowu wychodzi z niego klerykalny, wiejski proboszcz. Last but not least - cały ten proces to ściema. JP2 jest święty i już, żadne proces tego nie zmieni, bo jeśli nie on to kto? Odpowiedz Link Zgłoś
el_bigos Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 07:50 kościół zawsze chce ukrywać coś co dla niego nie jest wygodne:/ normalne zachowanie Odpowiedz Link Zgłoś
alesieporobilo Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 07:51 Chodzi o to ze ta Pani poruszala w swoich listach i rozmowach prywatnych wiele tematow niewygodnych dla KK w Polsce min. to dzieki tej Pani udalo sie ukrocic nierzad abp. Paetza. Bardzo roztropnie skomentowal to ks.Isakowicz-Zaleski na swoim blogu. Warto sie zapoznac. Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Pap 02.06.09, 12:07 Zaiste, piękne - dziękuję. Pozwolę sobie zacytować dla tych, którzy zastanawiają się czy warto kliknąć: "Jeżeli więc niektórzy obawiają się ujawnienia korespondencji pomiędzy papieżem a krakowską lekarka, to nie dlatego, aby przyjażń ta źle rzutowała na obraz kandydata na ołtarze. Obawiają się tego, że przy okazji publikacji tej korespondencji mogą wyjść na światło dzienne inne takie skrywane problemy jak wspomniana sprawa Paetza. Sprawa ta nigdy do końca nie została wyjaśnio. Wielu molestowanych ma złamane zycie, sprawiedliwy ks. Tomasz Węcławski odszedł z kapłaństwa, a główny "bohater" afery jako arcybiskup-senior żyje sobie w luksusie, będąc nadal osłaniany "parasolem ochronnym" przez pewne wpływowe osoby" Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 07:56 Podejrzewam że ani Wojtyle, ani katolickiemu Bogu się do tej beatyfikacji nie śpieszy. Śpieszy się jedynie ludziom małym, którzy chcą coś na tym ugrać. Odpowiedz Link Zgłoś
honkers Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 08:00 To dobrze że Karol był człowiekiem. A Dziwisz wie coś więcej na ten temat dlatego się denerwuje... Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska-z-jajami co jest zlego w posiadaniu kochanki? 02.06.09, 08:06 co jest zlego w posiadaniu kochanki? nie rozumiem tego...? Odpowiedz Link Zgłoś
88i88 Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 08:07 Oj panu Wojtyle do "świętości" sporo brakuje. Te jego delikatniejsze "grzeszki" opisuje nawet Wikipedia . A kapciowy "Dziwisz".... no cóż, każdy chce mieć swoje 5 minut.Górale sa ambitni Odpowiedz Link Zgłoś
abrahadabra Dziwisz tylko tak poczciwie wygląda... 02.06.09, 08:19 Niezły gracz musi być z tego klechy. Odpowiedz Link Zgłoś
mcguirre Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 08:21 Z pewną taką nieśmiałością chciałbym zauważyć, że chyba figa księdzu Dziwiszowi do tego co kto robi z listami JPII. Może to lepiej podzielić się nimi z innymi niż kisić w szufladach jak to robi kardynał. Chyba, że ma coś do ukrycia to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Czy JPII nie prosil Dziwisza o zniszczenie 02.06.09, 08:36 swojej prywatnej korespondencji? a co zrobil Dziwisz? W takiej sytuacji ten czlowiek smie pouczac kogos? Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Czy JPII nie prosil Dziwisza o zniszczenie 02.06.09, 09:01 Jak to ksiądz, wyżej postawił mamonę od woli przyjaciela. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka_na_cyfrowym_kontynencie Re: Czy JPII nie prosil Dziwisza o zniszczenie 02.06.09, 17:22 Droga Aurito, JPII rzeczywiście zlecił sekretarzowi zniszczenie osobistych notatek i listów, których nie miał czasu uporządkować (i zniszczyć). Chodziło o papiery w ostatnio zajmowanym mieszkaniu. Na pewno nie myślał o tym, żeby pozbierać listy – jakie wysłał do różnych ludzi – i zlikwidować je. Sprawę publikacji tych listów i w ogóle wspomnień tak pięknej przyjaźni rodziny Półtawskich z Karolem Wojtyłą pani Wanda konsultowała z Papieżem (na początku tego stulecia). Przygotowała i dała Mu do przeczytania wszystkie rozdziały, oprócz ostatniego. JPII uważał, że lepiej będzie, jak ona sama to opracuje, niż zostawiać to dzieciom czy wnukom. Pozdrawiam Ciebie mrówka Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka_na_cyfrowym_kontynencie Re: Czy JPII nie prosil Dziwisza o zniszczenie 02.06.09, 17:31 Książka ma tytuł „Beskidzkie rekolekcje” (tytuł oddaje istotę rzeczy). Państwo Półtawscy wyjeżdżali na urlop pod namioty, a bp (potem kardynał) Wojtyła im towarzyszył. Ponieważ nikt się na ten temat nie zająknął, to chyba dowód, że nikt tej książki nawet nie przejrzał, nie mówiąc już o czytaniu. Może pomijanie tytułu przez dziennikarzy GW (ale i forumowiczów) miało na celu doszukiwanie się różnych podtekstów w tej przyjaźni. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Czyzbys sugerowal, ze Dziwisz byl zazdrosny o 23.06.09, 05:41 pana Półtawskiego? Ej Ty Mrowka, Ty znasz sie na rzeczy... ;) mrowka_na_cyfrowym_kontynencie napisała: > > Książka ma tytuł „Beskidzkie rekolekcje” (tytuł oddaje istotę rzeczy). > > Państwo Półtawscy wyjeżdżali na urlop pod namioty, a bp (potem kardynał) Wojtyła im towarzyszył.... Odpowiedz Link Zgłoś
executioner Re: a może Dziwisz jest zazdrosny? 02.06.09, 08:49 kewiz napisał: > a może Dziwisz jest zazdrosny? Dziwisz się? :) Co przypominają ci jego... wargi? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: a może Dziwisz jest zazdrosny? 02.06.09, 11:01 O Dusię czy o JP II? Odpowiedz Link Zgłoś
executioner Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 08:47 Pan Dziwisz chce aby rzeczywistość była taka jaka chce aby była. Natomiast nie chce obiektywnego poznania prawdy. Całej prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
savrin Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Papieża 02.06.09, 08:47 no nie mogę, to jakby nie ujawniła prawdy to szybciej byłby święty. KK jest jednak mistrzem w upychaniu pod dywan. Odpowiedz Link Zgłoś
executioner Re: Awantura o Dusię, czyli co z beatyfikacją Pap 02.06.09, 08:51 savrin napisał: > KK jestjednak mistrzem w upychaniu pod dywan. Wniosek: nie ma w nim prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
sarmata Jestem zdumiony... 02.06.09, 08:48 Dziwisz osmiela sie krytykowac prawdziwa przyjaciolke Papieza. To ze sam sie chetnie podszywa pod przyjazn z Ojcem Swietym, nie usprawiedliwia jego atakow na osobe bliska sercu Jana Pawla. Dziwisz traktuje bylego Papieza bardzo instrumentalnie. Potrzebny mu jest do tego, by mogl spokojnie robic to, co lubi: puszyc sie i chelpic w jego blasku. Zalezy mu na rychlej beatyfikacji Papieza, bo wtedy jego "skromna" osoba urosnie w oczach wierzacego ludu i stanie sie zyjacym wcieleniem Papieza na ziemi, autorytetem rozstrzygajacym wszelkie spory dotyczace zycia swietego, tak jak to wyrazil sekretarz Necek, bez Dziwisza nie mozna zrozumiec pontyfikatu Jana Pawla II. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: Jestem zdumiony... 02.06.09, 08:56 Przypuszczam, ze JPII patrzy sobie z gory i mysli: "jesli moja korespondencja z Dusia to taki probem" to niech sie wypchaja z ta beatyfikacja. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: Jestem zdumiony... 02.06.09, 11:29 Proponuję trzymać nerwy w cuglach - nie obrażać ani tej pani, ani papieża, ani nawet kardynała Dziwisza. Kościół i media tak działają, iż praktycznie nic nie wiemy, co było w tych listach. Jak tak dalej pójdzie, zacznę tęsknić za ministrem Giertychem, zapowiadającym iż jak Leninowi wydane zostaną "Dzieła wszystkie" Karola Wojtyły... Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka_na_cyfrowym_kontynencie Re: Jestem zdumiony... 02.06.09, 18:10 Sekwana2005 napisała: >praktycznie nic nie wiemy, co było w tych listach.< Ależ wiemy, Sekwano, co było w tych listach. Są sprawy codzienne typu: • choroba córki państwa Półtawskich, • za małe mieszkanie, jak na rodzinę sześcioosobową, • bardzo poważna choroba pani Wandy, • wyprawa młodego biskupa Wojtyły do Ojca Pio (do Italii) z prośbą, aby się pomodlił za ciężko chorą panią Wandę …… Są też tematy bardziej wzniosłe, np. • jak się modlić, • jak zaufać Bogu, • jak żyć po przejściu przez obóz koncentracyjny (pani Wanda była tam kilka lat). Może wystarczy przykładów. Zachęcam do lektury. Naprawdę nie ma tam nic z tego, co sugerują autorzy artykułów i forumowicze. Odpowiedz Link Zgłoś