Dodaj do ulubionych

Pacjenci dają zarobić

05.06.09, 23:40
Święta prawda, prywatne abonamenty miały być rozwiązaniem problemu państwowej służby zdrowia a stało się odwrotnie - sam mam abonament w lux-medzie, to, jak tam traktują pacjentów to skandal - po trzeciej póbie leczenia w tym badziewiu dałem sobie spokój - okazało się, że na badania i wizytę u specjalisty "państwowo" czekałem tydzień, w lux-medzie - termin wyznaczyli za miesiąć, innym razem internista nie zadał sobie nawet trudu zebrania wywiadu i zrobienia badań, powiedzieł tylko "siamo psiejdzie jak bedzie śłoniećko"
Obserwuj wątek
    • abcd17 Pacjenci dają zarobić 05.06.09, 23:54
      LuxMed i PZU Życie, tak to wyglądało:

      Dziecko w piątek złamało rękę. Po telefonie do Lux-medu
      dowiedzieliśmy się, że najbliższy termin zrobienia rentgena to środa.
      Nie czekając do środy (złamana ręka boli!), w sobotę udaliśmy się na
      dyżur do kliniki Luxmedu przy ul. Racławickiej. Pediatra potwierdził
      nasze podejrzenia dot. złamania i skierował syna na rentgen. Zdjęcie
      zostało wykonane od ręki niestety nie było lekarza który mógłby je
      opisać. Pediatra odmówił oceny zdjęcia, konsultantka w recepcji
      radzi byśmy udali się na ostry dyżur do szpitala. Zdjęcie miało
      uzyskać opis w poniedziałek. Najbliższa wizyta u ortopedy może mieć
      miejsce w środę ale nie ma pewności że dojdzie do skutku z uwagi na
      fakt, że Luxmed nie dysponuje ortopedami dziecięcymi i lekarze
      dostępni w klinice muszą wyrazić zgodę na udzielenie porady dla
      dziecka. W poniedziałek kolejny raz pojawiamy się w klinice przy ul.
      Racławickiej i odbieramy opis zdjęcia, potwierdzający złamanie
      przedramienia. Najbliższy dostępny termin wizyty u ortopedy – środa.
      Nie czekamy, idziemy do konkurencyjnej kliniki gdzie lekarza
      umawiamy z dnia na dzień.
      ...
      Syn zachorował na gardło. Wizyta domowa lekarza z Lux-Medu w
      niedzielę w nocy a następnie poniedziałkowa wizyta w klinice nie
      przyniosła skutku – dziecko wciąż ma ból gardła. Postanowiliśmy
      zwrócić się o pomoc laryngologa – najbliższa wizyta w Lux-medzie
      może mieć miejsce za dwa tygodnie. Z rozmowy z osobą w rejestracji
      wynika, że istnieje możliwość szybszej pomocy w klinice
      współpracującej z Lux-Medem (PRO-MEDIS), ale naszą polisę PZU taka
      pomoc nie obejmuje.
      ...
      Mam dosyć, zmieniam PZU Życie na inne ubezpieczenie, w tej samej
      cenie. Mam do dyspozycji nie tylko Lux-Med (jak w PZU Życie) ale
      kilkadziesiąt klinik w całej Polsce. W tym i LuxMed więc mogę
      korzystać ze sprawdzonych lekarzy w mniej pilnych momentach.
      • 1maruti1 Re: Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 07:51
        Po co za to placic, jesli przy podobnej sytuacji w publicznej sluzbie przyjmuja,
        opisuja i lecza od reki?
    • alcabin Re: Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 01:27
      A bo ludzie maja jakieś takie zamiłowanie do abonamentów. Zamiast płacić w
      abonamencie zbiera sie kasę a jak potrzeba przychodzi sie wyciąga kasę i mówi
      sie że chce sie badania. Wtedy wiadomo są badania jest kasa nie ma badań nie ma
      kasy.
    • second.connoisseur Re: Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 07:54
      Zgadzam się w całej rozciągłości. Traktowanie pacjentów w LUXmedzie
      to dramat. Niestety, firmie nie zależy na niczym innyma jak tylko
      KASA - poza tym, że zatrudnia takich amatorów, to jeszcze terminy
      wizyt są tak odległe, że pacjent wcześniej dwa razy zejdzie, niż
      doczeka się wizyty tzw specjalisty. Moja firma zapewniła mi
      abonament w tej firmie - trafiłem z urazem kręgosłupa. TZW ORTOPEDA -
      nie dość, że był wkurzony - bo na wizytę do jego gabinetu wszedłem
      2 godziny przed godziną, która była podana na karcie pacjenta, to
      jeszcze nie potrafił mnie zbadać, niefachowo założył kołnierz
      ortopedyczny (tyłem do przodu), rozłożył ręce ... i powiedział, że
      nie wie, co zrobić. Ponieważ był BEZSILNY, dał skierowanie do
      szpitala - tam dopiero mieli niezły ubaw na Izbie Przyjęć, jak
      zobaczyli ten kołnierz założony tyłem do przodu. SKANDAL!!! Nic,
      tylko pisać skargi do zarządu na traktowanie pacjenta ale szczerze
      wątpię, czy przyniosłoby to jakąkolwiek poprawę, bo nie MAM
      PEWNOŚCI, czy opinia pacjanta kogokolwiek tam interesuje). STANOWCZO
      ODRADZAM WIZYTY W TYM PRZYBYTKU!!!!
    • emeryt21 Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 07:58
      Wszelkie medyczne abonamenty to naciagactwo stale w sluzbie zdrowia.
      Place ponad 200 zl miesiecznie na panstwowa sluzbe zdrowia i nic z
      tego nie mam.Specjalisci proponuja mi przyjecie po kilku miesiacach
      (sic!).Kiedy place to od reki...
      Probowalem wykupic prywatne ubezpieczenie to okazalo sie,ze oni
      wypisuja tylko skierowanie do specjalisty a ten wyznacza termin tak
      odlegly,ze to ubezpieczenie traci sens.
      Jedynym sposobem jest gotowka i wtedy wszystko jest mozliwe i od
      reki.....
      Sluzbo zdrowia doprowadzicie do tego,ze na leczenie bede musial
      wybierac sie za granice.Tam ceny juz sa porownywalne......
      • buachachacha taaa, proponuje do JuKeja - tam to dopiero masz ko 06.06.09, 08:33
        i ceny w prywatnej opiece....
        Oj, marzy sie wszystko za darmo i na juz....
        • adamo64 Re: taaa, proponuje do JuKeja - tam to dopiero ma 06.06.09, 09:39
          Co rozumiesz przez slowo za darmo? Ja wraz z zona, zaplacilismy w
          ubieglym roku skladke na ubezpieczenie zdrowotne (skladka
          obowiazkowa, nikt nie pyta czy chce placic czy nie) 24 900zl
          (zgodnie z PIT). Wiec co? Chce sie leczyc za darmo? Place na
          darmozjadow, gdyby te kwote przelewano na indywidualne konto
          zdrowotne, wowczas moglbym sie leczyc w klinice w Dubaju bedac
          zakwaterowanym w Hiltonie. A tu? Tu pieniadze oddalem, a leczyc sie
          musze chodzic prywatnie, np. rezonans magnetyczny (zona chora na
          raka) za 4 miesiace z NFZ, wiec prywatnie 700zl. I kto tu mowi o
          darmowej sluzbie zdrowia, chyba jakis dzieciak ktory jeszcze w swym
          zyciu nie zarobil ani zlotowki i nie wie jak to boli jak zabieraja
          czlowiekowi czesc wynagrodzenia nie dajac w zamian nic.
          • obs2 Re: taaa, proponuje do JuKeja - tam to dopiero ma 06.06.09, 10:28
            > skladke na ubezpieczenie zdrowotne (skladka
            > obowiazkowa, nikt nie pyta czy chce placic czy nie) 24 900zl

            owszem, jak na nasze warunki składka spora, ale:

            > gdyby te kwote przelewano na indywidualne konto
            > zdrowotne, wowczas moglbym sie leczyc w klinice w Dubaju bedac
            > zakwaterowanym w Hiltonie.

            Chyba nigdy nie byłeś w Hiltonie. Kliniki w Dubaju też zresztą bym
            nie wybrał.
            Owszem, 24 tysiące to jest sporo pieniędzy, ale jeśli już mówimy o
            wymiarze komercyjnym, to przy poważnym schorzeniu starczyłoby Ci to
            na dobę, może 2 doby hospitalizacji. Niestety!
            • adamo64 Re: taaa, proponuje do JuKeja - tam to dopiero ma 06.06.09, 14:33
              Kolego, zbyt doslownie wziales moje slowa :) Ale "przy takim
              schorzeniu" na pewno leczac sie za skladke ktora oddalem w ubieglym
              roku na NFZ leczylbym sie zdecydowanie w lepszych warunkach. Sorki,
              mowie oczywiscie o mojej zonie, ktora na wlew chemii w chemioterapii
              musiala czekac na korytarzu po 6 godzin.
              • dyzurna1 Re: taaa, proponuje do JuKeja - tam to dopiero ma 06.06.09, 17:09
                chemizacja jest droga ,chyba wiesz o tym?Twoje składki to zbyt mało aby pokryły
                koszty całego leczenia tu czytaj leków ,bo o opiece to nie wspomne.
                • adamo64 Re: taaa, proponuje do JuKeja - tam to dopiero ma 06.06.09, 19:50
                  doskonale wiem ile kosztuje chemioterapia i jest to ulamek kwoty
                  ktora wplacilem. Nie wiesz, nie siej swoimi domyslami dezinformacji.
                  Qrcze sjad takie chieny jak ty sie biora. Ja chce placic prywatnie,
                  tylko niech nie okradaj mnie z mojej pensji. Zreszta sporo badan
                  musialem placic prywatnie, bo terminy byly kosmicznie odlegle.
                  • hyakinthos Re: taaa, proponuje do JuKeja - tam to dopiero ma 07.06.09, 06:55
                    Oj, nie denerwuj sie, wiadomo, ze sa uslugi medyczne, ktorych by te 24 ty nie
                    pokrylo (chocby bardziej skomplikowana operacja), i o to przedmowcy chodzilo.
                    Inna sprawa, ze to wysoka skladka. W Kanadzie (a konkretnie BC) to 54CAD na
                    miesiac niezaleznie od dochodu, wiec duzo mniej niz np to co placilem przed
                    wyjazdem z Polski przy b. niskim dochodzie asystenta na uniwerku.
                  • panda441 Re: taaa, proponuje do JuKeja - tam to dopiero ma 07.06.09, 09:10
                    Z całym szacunkiem dla Twojej żony i jej choroby.
                    Piszesz, że przez rok oboje wpłaciliście 24 000 PLN. Chemioterapia
                    to cały cykl leczenia, minimum 3 kursy, a zwykle wiecej. Na jeden
                    cykl składa się koszt leku, oceny lekarskiej /kwalifikacji do
                    podania następnej dawki, w tym badań, okresowo ocena odpowiedzi i
                    postępu choroby. Onkologia JEST bardzo droga. 24000 PLN (zakładam że
                    przez cały rok nikt oprócz żony nie korzystał z państwowej służby
                    zdrowia ???, nie kupował leków na receptę???) NIE POKRYJE ROCZNYCH
                    KOSZTÓW PRZECIĘTNEGO LECZENIA ONKOLGICZNEGO. Na to leczenie składa
                    się całe społeczeństwo. W Stanach, gdybyś nie miał najwyższej stawki
                    zapłaconej przez pracodawce, żeby otrzymać takie leczenie, musiałbyś
                    sprzedać dom.

                    adamo64 napisał:

                    > doskonale wiem ile kosztuje chemioterapia i jest to ulamek kwoty
                    > ktora wplacilem. Nie wiesz, nie siej swoimi domyslami
                    dezinformacji.
                    > Qrcze sjad takie chieny jak ty sie biora. Ja chce placic
                    prywatnie,
                    > tylko niech nie okradaj mnie z mojej pensji. Zreszta sporo badan
                    > musialem placic prywatnie, bo terminy byly kosmicznie odlegle.
    • herrdocent Szanowni Państwo 06.06.09, 08:49
      macie jednak prawo wyboru możecie przestać płacić i zrezygnować z tego
      abonamentu jak czytam większość LUX-MED. Dzięki waszym uwagom nie
      zapisze się tam bo miałem taki zamiar. Teraz zaczynam sądzić że
      ogólnie instytucja służby zdrowia jest podobna do poczty zawsze
      kolejka i nic nie da się ulepszyć. Może brak dostatecznej konkurencji
      i fakt że lekarze pracują na kilku etatach czy kontraktach.
    • fogelka Nie polecam Lux Med 06.06.09, 09:13
      W poprzedniej firmie korzystałam z usług Medicover, a w obecnej w ramach
      oszczędności jesteśmy w Lux Med. To prawda, że nie różni się to od publicznej
      służby zdrowia. Ostatnio do internisty miałam termin właśnie na następny dzień
      a w przychodni rejonowej przyjęli mnie tego samego popołudnia. Do gina czeka
      się 3-4 tygodnie. W Luxmedzie mają zbyt dużo abonamentów + ludzie którzy
      wchodzą z ulicy i chcą skorzystać z porady lekarskiej. Firma nie ma
      polityki pierwszeństwa dla osób z abonamentem.
      Efekt czeka się tyle samo
      co państwowej przychodni, z tym że dodatkowo się za to płaci.
    • wierszokletk_a Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 09:58
      Kurczę, jestem w szoku! Jestem zapisana do lekarza rodzinnego (prawdziwie
      rodzinnego, bo leczy i mnie i moje dzieci- świetny specjalista na marginesie) w
      dużej gdańskiej "państwowej" przychodni.Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby pan
      doktor nie przyjął nas "od ręki". Miłe panie w rejestracji, miłe pielęgniarki.
      Bez żadnego problemu dostaję skierowanie na badania, czy do specjalistów. Dodam,
      że zarówno badania ( w tym USG, EEG, rentgen itp) jak i prawie wszyscy
      specjaliści dostępni na miejscu. Jedynie stomatologa nie ma, więc za leczenie
      zębów płacę, no ale to w Polsce norma. Nie pojmuję, czemu ludzie płacą ten
      abonament za tak niski poziom usług?
      • g_m11 Re: Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 10:20
        Tez nie rozumiem po co te prywatne abonamenty. czytałem kilka ofert z nadzieja
        ,że tego typu ubezpieczenie uzupełni to NFZ ale okazuje sie ,że dawały znacznie
        mniej za znacznie wiecej . Wiec po co wyrzucać pieniadze ,które mozna
        przeznaczyc na płatna wizytę u wybranego lekarza. Leczę się w przychodzni
        niepublicznej ale finansowanej z NFZ i jestem zadowolony. Wydaje mi sie ,że źle
        jest skonstruowany system ubezpieczeń bo w zasadzie najbardziej dostepne sa
        najtańsze usługi, a te które sa najdroższe są niedostepne i trzeba za nie płacic
        , To tak jakby ubezpieczyć lusterko albo kierunkowskaz a jak skasuje samochód to
        figa.
      • kpt_zbik Re: Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 10:25
        Hmm... ciekawe to, wlasciwie bialy kruk wsrod gdanskich przychodni.
        Chetnie skorzystam z podpowiedzi bo sam szukam dobrego lekarza
        rodzinnego. Z gory dziekuje :)
        • wierszokletk_a Re: Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 10:52
          przychodnia Morena :)
      • eeeee1 Re: Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 12:05
        mieszkam w krakowie i tez korzystam z panstwowej sluzby zdrowia i
        rowniez nigdy mi sie nie zdarzylo zebym nie zostal przyjety przez
        interniste w dniu w ktorym chcialem;

        co innego ze specjalistami - za tych płacę ale tylko w dwoch
        przypadkach:
        1/. chce miec badanie w konkretnym dniu
        2/. znajomi mi kogos polecają

    • wlodzimierz.ilicz Na tym polega "reforma" słuzby zdrowia Buzka 06.06.09, 10:25
      Wykończyć uboższych pacjentów i przenieść ich na cmentarz.
      Wtedy poczekalnie się obluźnią, nawet jeśli większość lekarzy
      wyemigruje za granicę.
      • g_m11 Re: Na tym polega "reforma" słuzby zdrowia Buzka 06.06.09, 10:41
        Dostępność to lekarza to tylko część kosztów leczenia . Co z tego ,że lekarz
        przyjmie bezpłatnie , jeżeli nie ma za co wykupić leków.To jest temat
        abstrakcyjny dopóki nie trzeba iść do apteki.Więc powinien być system dopłat dla
        tych ,których nie stać a jednoczesnie płacenie przez tych , ktorzy moga sobie na
        to pozwolić. Na swiecie sa rózne rozwiazania , które mozna przenieśc na nasz
        grunt tylko politycy powinni przestać grac tą karta szczególnie przed
        wyborami.Ludzie nie sa w stanie ocenic propozycji po operuje sie tylko hasłami
        typu prywatna -państwowa służba zdrowia . A jaka jest ta państwowa to wie każdy
        kto musi sie leczyć.Wiec najwyższy czas skończyć z uprawianiem demagogii i
        lobbingu pracowników słyżby zdrowia , którzy wolą byle co byle znane.
        • adamo64 Re: Na tym polega "reforma" słuzby zdrowia Buzka 06.06.09, 14:36
          g_m11 napisał:

          > Dostępność to lekarza to tylko część kosztów leczenia . Co z
          tego ,że lekarz
          > przyjmie bezpłatnie

          Zyjemy w tymn samym kraju? Mozesz mi wskazac ktory lekarz w Polsce
          przyjmuje za darmo?
          Cos tam wiesz, tylko nie wiesz w ktorym kraju.
          • g_m11 Re: Na tym polega "reforma" słuzby zdrowia Buzka 06.06.09, 19:18
            Nie czepiaj się szczegółów.Chodzi o poradę bez dopłacania a więc typowy
            przypadek w ramach NFZ
          • cezar61 Re: Na tym polega "reforma" słuzby zdrowia Buzka 07.06.09, 09:21
            Ja i inni moi koledzy lekarze rodzinni przyjmujemy pacjentów bezpłatnie, o ile
            sa "ubezpieczeni' w NFZ.
    • dr_olek Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 11:00
      Szczerze mówiąc mam abonament w Luxmedzie tylko dlatego, że się odczulam co
      roku, w państwowej służbie zdrowia z alergologią jest cienko, a koszt 9-10 wizyt
      jest wyższy niż abonamentu na rok. Inaczej już dawno bym zrezygnował.
    • igorbn Pacjenci dają zarobić- a dobrapraktyka.pl 06.06.09, 11:46
      No cóż, ta branża jest bardzo młoda i nie specjalnie jeszcze radzi
      sobie z urynkowieniem usług lekarskich. Może warto byłoby określić
      zasady uczciwego postępowania w relacji lecznica-lecznica, lecznica-
      klient etc. Jest na to wiele dobrych przykładów...
      Więcej na: DOBRAPRAKTYKA.PL
      • wrd6611 Re: Pacjenci dają zarobić- a dobrapraktyka.pl 06.06.09, 14:03
        Zasady, prawa, reguly - pisac sobie mozna wiele. Problem tkwi w mentalnosci i co
        z tym dzie obojetnosci Polakow. Zamiast rozwiazywac problemy duzo sie o nich
        mowi. to niestety typowe dla tego kraju.
        Niestety w polsce jest sport jak ominac albo zlamc zakaz. Podam przyklad: jade
        droga krajowa i nagle wyprzedza mnie palant, ktory 5 sek. pozniej zjezdza na
        stacje zatankowac. Palant stworzyl niebezpieczna sytuacje zeby zatankowac.
    • karw123 Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 14:32
      Lux-med nie jest jedyną firmą, która świadczy usługi medyczne. To jest przecież
      dokładnie tak jak z rowerami, można kupić za 200PLN albo za 20000PLN i jest
      różnica, prawda?
    • wybitniemadry polak - znaczy naiwny 06.06.09, 16:09
      w abonamentach chodzi o jak najwieksza liczbe nowych jeleni, nie o opieke medyczna, to mega oszustwo nie dociera do polaka
    • astoria48 Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 19:00
      Mieszkam obecnie w Kanadzie.Czy wiecie, ze na pomoc w naglych
      wypadkach czeka sie w szpitalu kilka godzin w poczekalni?Znajomy z
      podejrzeniem udaru mozgu czekal 6 godzin na lekarza, a inny z
      uszkodzonym palcem u nogi 12 godzin.Po czym skierowano go do
      szpitala i przebywal 2 tygodnie.Na wiztye u ginekologa ok. 10 dni
      czekania.
    • dorota.michalek Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 19:21
      Tytuł tekstu jest żenujący. Co to znaczy, że pacjenci dali zarobić? Nikt nie
      robił łaski, że idzie do lekarza. To nie jest kwestia dania lub niedania
      pieniędzy lekarzowi, to jest kwestia źłego planowania.
      Myślę, że tytuł należałby przeredagować...
    • marek.lipski Kiedy dla dzieci medycyna gratis jak w Berlinie 06.06.09, 19:55
      i krajach skandynawskich?Oczywiscie z potracen od dochodow,pensji.
      Leki,uslugi medyczne itd.Tak samo dla seniorow po 65 roku zycia.
      Kto za taka medycyna w Polsce?To nie jest prowokacyjne pytanie tylko
      sondaz i prosba.Ja jestem za tym a wy?
      Kocahni to sie musi w Polsce zmienic.
      Ten system w Polsce jest
      przeciw EU i wielu krajom w EU.
    • marek.lipski Berlin,Kopenhaga,Oslo itd.Kiedy Polska?Kto za? 06.06.09, 19:57
      Kto za medycyna dla dzieci i seniorow jak w/w miastach?
      • lila.stokrotka Re: Berlin,Kopenhaga,Oslo itd.Kiedy Polska?Kto za 06.06.09, 20:36
        marek.lipski napisał:

        > Kto za medycyna dla dzieci i seniorow jak w/w miastach?

        -------------------------------
        NIKT!!!!!!!!!!!!
        • neptus Re: Berlin,Kopenhaga,Oslo itd.Kiedy Polska?Kto za 11.06.09, 12:18
          Nazywasz się nikt? To jakaś nowa nazwa dla dzieci neostrady?
          --
          Anormalność przewlekła staje się normą. [Tadeusz Kotarbiński]
          Błękitny Pałac Neptus
    • fajny.piter39 Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 20:01
      Niech żyje wolny rynek, niech trwa Unia Europejska! Przez wiele lat
      lekarze byli obwiniani za wszystkie niedostatki systemu, pracując
      przy tym 600h/miesiąc etc. etc. Po wejściu do Unii część spakowała
      walizki, resztę załatwiła dyrektywa unijna czasu pracy 48h/tydzień.
      Nareszcie nadeszły czasy, że lekarz nie jest powszechnie dostępnym
      dobrem. Nawet najlepszy rezonans nic nie jest wart bez mądrego
      lekarza.
      Na pocieszenie - za kilka lat będzie u nas jak w Kanadzie patrz
      wyżej...
    • mindflayer O owcach 06.06.09, 22:01
      Polacy nie rozumieją, że są dymani w każdą dziurę w opiece medycznej. Pozwolę
      sobie wytłumaczyć.
      Klucz do zrozumienia przychodni abonamentowych polega na tym, że firmy
      abonamentowe dążą do jak najwyższych przychodów (czytaj: duże stado owiec i
      baranów) i jak najniższych kosztów (czytaj: tani szałas i jak najmniej juhasów).
      Owce się cieszą, że nie łażą samopas (czytaj: NFZ only), ale mają tylko pozory
      ochrony przed wilkiem.

      Przychody się generuje dzięki marketingowi, który obieca wszystkim wszystko i
      łapie duże firmy sprzedając im pakiety abonamentów dla np. 2000 pracowników.
      Takie abonamenty były sprzedawane czasem nawet po ok. 30 zł miesięcznie (ok. 30%
      najtańszego indywidualnego abonamentu w mojej byłej firmie). Byle taniej, byle
      więcej, byle jak.

      Lekarze to z punktu widzenia koszt. Zresztą nie oszukujmy się- stawka godzinowa
      lekarza w takich miejscach to brutto 30-50 zł, specjaliści do 100. Na godzinę
      powinno się przyjmować 3-6 pacjentów. Za jedną wizytę lekarz zarabia 10-30 zł
      brutto. Doszło do sytuacji paradoksalnej, kiedy w takich "centrach" pracuje
      coraz więcej lekarzy w trakcie specjalizacji a nie specjalistów- bo tym się nie
      opłaca. Jak sobie wyobrażacie ginekologa pracującego za 30 zł brutto za pacjentkę?
      To widać po poziomie- kiedyś były szkolenia z robienia loda klientowi i wezwania
      na dywanik derektora medycznego, jak się klientowi uśmiech doktora nie podobał.
      Po takich doświadczeniach i za obecne stawki abonamenty zatrudniają kogo mogą,
      ale nie ma już mowy o selekcji kadry. Bierze się kogo można, szumowiny też.

      Kolejny koszt to placówki- przychodnie abonamentowe działają w warunkach
      niepewności jutra. Rynek jest płytki. Przychodnie to tylko fasada, można je
      zlikwidować z dnia na dzień, a na ich miejscu otworzyć solarium i salon masażu.
      Nie ma żadnej trwałej infrastruktury - po prostu pomieszczenia biurowe - model
      lekarza "rodzinnego".


      Z jednej strony robi się wielki wolumen ludzi z abonamentami, z drugiej strony
      nie otwiera się nowych placówek i nie zatrudnia nowych lekarzy.
      Kiedy system robi się niewydolny, to taniej wynająć call-centre i przyjmować
      skargi, zapewniać o tym że przykro i w ogóle... A potem robić swoje, byle się
      kwartał skończył.

      Dla Was marudy mam radę: W USA jeden dzień życia noworodka na intensywnej
      terapii (z lekami i opieką) kosztuje rodziców 10 tys. dolarów, część zwraca
      ubezpieczenie. Cieszcie się tym, co macie za polską składkę na NFZ.
      • cezar61 Re: O owcach 07.06.09, 09:29
        Dzienny pobyt noworodka po prostu tyle kosztuje i koniec. W Polsce też,
        wprawdzie mniej, bo koszty pracy niższe, ale też kosztuje. Tylko, że tam KTOŚ
        musi za to zapłacić, a w Polsce nie.
    • computerro Pacjenci dają zarobić 06.06.09, 22:31
      Tyle krytycznych wypowiedzi - a trzy lata temu te przychodnie były
      super. Przynajmniej Lux-med
    • ivrp na co idą nasze składki ? 06.06.09, 22:47
      Od wielu lat razem z żoną odprowadzamy kilkanaście tysięcy zł do NFZ
      na szczęście nie będąc zmuszeni do korzystania z jego usług, zęby
      leczymy prywatnie. Kiedy jednak córka odniosła kontuzję kolana, to
      okazało się, że na rezonans magnetyczny trzeba czekać 3 m-ce.
      Oczywiście gotówką w tym samym ZOZie można było to zrobić za parę
      dni. Po czym okazało się, że na niezbędną rehabilitację z naszych
      sowitych składek trzeba czekać 9 m-cy, ale w tej samej placówce
      prywatnie można od zaraz. W tym wszystkim najbardziej żałosny jest
      fakt, że prywatny ZOZ chciał się podjąć operacji kolana córki na
      podstawie dokonanego wcześniej USG (prywatnie oczywiście), która to
      okazała zupełnie niepotrzebna.
    • marber7 Pacjenci dają zarobić 07.06.09, 03:19
      Dają zarobić, bo inaczej zdechną w łapach oprawców z państwowej
      służby mamonie. Zresztą ta prywatna służba staje się dokładnie taka
      sama jak ta państwowa, bo niby dlaczego ma byc lepsza, skoro starsi
      koledzy i uczelnie przekazują te same wzorce zachowań? Niby
      katolicki kraj i chrześcijańska moralnośc, ale nie znam kraju w
      którym urzędnik czy lekarz zachowuje sie tak po bandycku jak w
      Polsce.
    • ksionc_proborzdz Pacjenci dają zarobić 07.06.09, 10:32
      Skoro tak rzadkie ubezpieczenia i abonamenty (dla mnie to rzadkość, nie znam
      ludzi którzy z tego korzystają), to 2mld złotych, to pomyślcie jak wielka jest
      szara strefa w medycynie. Znam zdecydowanie więcej osób, które chodzą na
      prywatne wizyty/zabiegi, a abonamentu nie mają.
    • unistudent Opinia lekarza ginekologa. 08.06.09, 11:09
      Z punktu widzenia lekarza uważam, że pacjenci dają się nabierać na
      te wszystkie abonamenty, ponieważ wykupując abonament uzyskuje się
      dostęp do opieki medycznej co najwyżej na poziomie NFZ (a wszystkim
      się wydaje że uzyskują dostęp do wysokopecjalistycznej bezpłatnej
      prywatnej opieki zdrowotnej). Jako młody lekarz ginekolog przyjmuję
      prywatnie (wizyta 120 zł), pajcjentów mających wykupiony abonament
      Medicover, LIM (firma płaci lekarzowi za wizytę 20 zł !!!!!) oraz w
      ramach ubezpieczenia NFZ (NFZ płaci za poradę ginekologiczną 17 do
      40 zł). Tak więc skoro fima za wizytę abonametową płaci 1/6 kosztu
      wizyty prywatnej oraz tyle samo lub mniej !!! co NFZ, prawie nikt z
      lekarzy nie chce tych pacjentek przyjmować ponieważ jest to po
      prostu nieopłacalne, a pacjentce wydaje się że ma wykupioną poradę
      prywatną. Pacjenci nie mają świadomości, że w ramach abonamentu mają
      wykupioną bardzo tanią poradę (tańszą od tej wykupionej w NFZ). Tak
      więc osoby z abonamentu nie powinny się spodziewać, że zostaną
      szybko przyjęte (ponieważ tych pacjentek abonamentowych nikt nie
      chce przyjmować), a jak już ktoś je przyjmie to nie ma finansowej
      motywacji do udzielenia dobrej porady ginekologicznej za 2o zł.!!!
      (ponieważ lepiej przyjąć 1 pacjentkę prywatną niż 6 pacjentek
      abonamentowych). Mając wykupiomy abonamet nie należy się raczej
      spodziewać, że zostanie się szybko przyjętym przez dobrego
      specjalistę, ale raczej że trzeba będzie długo czekać na wizytę u
      emeryta lub ewentualnie u lekarza w trakcie specjalizacji. Tak więc
      po co płacić podwójnie NFZ i abonametnt, skoro jak sie zachoruje i
      tak trzeba będzie zapłacić za wizytę prywatną.
    • waariat idiotyzm szpitali 11.06.09, 16:31
      Według mnie głównym winnym całej złej sytuajci finasowej służby zdrowia są
      ministrowie i ich mega kretyńskie to kwadratu ustawy.
      Prosty przykład skręcił facet nogę, idze do lekarza pierwszego kontaktu ten
      wrecza mu kartke że ma isć do chirurga, chirurg wydaje orzeczenie co jest z noga
      i skierowywuje ponownie do lekarza pierwszego kontaktu pacjenta, by dostał
      zwolnienie. cały ten proceder nie dość że zajmuje sporo czasu to aż 3 wizyty
      wchodzą w gre!! a każda wizyta kosztuje podatnika sporo kasy!! Jeśli chociażby
      chirurdzy mogli wydawać zwolnienia to juz by słuzba zdrowia zaoszzcezdiła
      parenaście złoty. Podobnych przypadków a nawet jeszzce bardziej zakręconych
      można wymieniać setki, TO JEST KURW.. TZW NIEGOSPODARNOŚĆ!!! ciekawe ile wieków
      upłynie zanim kogoś olśni że szereg ustaw i regulaminow to buuuuuble które w
      skali globalnej powdują milionowe straty!!!!! które mozna na inne cele przeznaczyc
      • michpio Re: idiotyzm szpitali 12.06.09, 12:28
        Ano racji masz tutaj wiele - podobnie bylo z moja zona kiedy miala naderwane sciegno w kolanie. To co moznaby zalatwic 1 wizyta, trzeba bylo rozlozyc na 4. Porazka.

        Co do artykulu - najwidoczniej Lux-Med to porazka, mi firma wykupila abonament w LIMie i jak do tej pory jestem zachwycony. A przez pol roku zdarzylo mi sie byc 2 razy w przychodni (badania dio pracy plus internista), a takze wzywalem lekarza 3 razy do domu (podczas tej epidemii grypy zima). Szybko, fachowo i bez gadania.

        Zas co do sensownosci abonamentu - kwestia jest wlasnie taka, ze kiedy moja zona jeszcze go nie miala, wowczas nie bylo opcji (podczas wlasnie tej epidemii grypy) by nawet za pieniadze ktos przyjechal. A dzwonilem i do LIMu i do Lux-medu - powiedzieli, ze pierwszenstwo maja ich pacjenci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka