otis_tarda
08.06.09, 07:52
Ot, uroda mediów. W Polsce dzielnie prezentowana przez "Wyborczą". Przez
miesiąc czy dwa krzyczeć "Wilk! Wilk! Wilk!", a potem zaprosić eksperta, który
powie, że to nie wilk, a mysz polna. Jakże więc można mieć pretensje, skoro na
koniec okazało się, że mysz to mysz?
Chociaż, w sumie, czemu nie? Lud prosty i tak ma pamięć jętki-trzydniówki, za
tydzień nikt nie będzie pamiętał, jaki to strrrrrrrrrrraszny był Libertas.
Zresztą wiatr odnowy już wieje. Teraz można sobie poczytać artykuły w stylu
"Telewizja wróci w ręce PiS?" (nie, nie wróci. Ale dla GW dzień bez paniki
jest dniem straconym), opatrzone pytajnikiem. Bo, jak wiadomo, media zajmują
się wróżbami, nie opisem faktów.