Dodaj do ulubionych

Lot pana Althamera

09.06.09, 16:08
Orliński, który miał 1989 roku lat 20 i jeździł sporo po Zachodzie (bo jest
z tych, którym to "było dane") pieprzy: "PRL, czyli cynk, że rzucili pepsi w
megasamie na Piaskach"...
Najwidoczniej mu się zdaje, że wszyscy, co wówczas żyli już powymierali i
co ślina na język przyniesie można przelać na papier w „GW”... Mieszkałem
wówczas na zapleczu Grójeckiej vis a vis Dzielnicowej RN (na tyłach baru
Delfin - w pierwszym z trzech mieszkań, jakie dostałem od PRL...) Otóż w
SAM-ie obok Delfina nigdy nie brakło "Pepsi" aż do upadku PRL – co wiem stąd,
że codziennie ją piłem... Jak na płaskiego propagandzistę przystało Orliński
próbuje nas też epatować przysłowiowym papierem toaletowym. A wie Pan Panie
Orliński, że nogi łóżka Pańskiego chlebodawcy (relato refera) stały
wówczas w wypełnionych wodą czterech puszkach, żeby mu pluskwy do wyra nie
wchodziły..?
Nie chce mi się w ogóle z Panem dyskutować. Czytałem gdzieś na forach, że
jest Pan głupi. Ale ten tekst powyżej świadczy o czymś gorszym: jest pan
żałosny... Jest porzekadlo, które mówi, że wyjeżdżając, podróżując (including:
przeprowadzki) nie zmieniamy siebie tylko krajobrazy... Pan – jak wszyscy
Polacy – przeprowadzając się do wolnej Polski też zmienił krajobraz, ale
pozostał w wieku lat 20 z roku 1989 r. Czyli w wieku, o którym prof. Siemaszko
powiedział Pańskiej redakcyjnej koleżance, że ma się wówczas osobowość
psychopatyczną.
Zacznij się Pan leczyć – najlepiej gdzieś na Zachodzie, na który z mamoną
z uwłaszczenia GW jest Panu ani chybi teraz jeszcze bardziej dane wyjeżdżać...
Obserwuj wątek
    • bezportek Lot pana Althamera, nurkowanie gemelara 10.06.09, 20:42
      Jakze was musi bolec, towarzyszu gemelar, ze mat' komuna zdechla!
      Jakze wam wspolczuje, widzac pomieszanie z poplataniem wsrod steku
      inwektyw, jakie wam sie wypsnely z nienawisci.
      Do rzeczy - pod koniec lat 80-ych mozna bylo wystac paszport w
      kolejce, ublagac wize i pojechac zarobic na Zachod. Trzeba tylko
      bylo odpalic dole komuchom - w mojej miescinie posrednikiem byl
      cinkciarz i jego milicyjne pieski. Cala wasza komuna zyla z
      prostytutek dworcowych i lapowek od przyjezdnych. Pepsi, nawet w
      butelkach z odpowiednim napisem, byla juz rozlewana w brudnych
      halach uspolecznionymi brudnymi lapami. Nawet ekstrakt byl wlasciwy,
      choc smakiem ta breja nie dostawala piet oryginalowi.
      Najgorsze, co bylo w peerelu, to tacy jak wy, gemelar, knujacy po
      katach, laszacy sie do sowietow, wlazacy w tylek za bon na cukier
      lub przydzial mieszkania. Nic tak mnie nie cieszy w wolnej Polsce,
      jak bezsilna wscieklosc meneli i bezroboli. Teraz bedzie glos Poety:
      Gdy wieje wiatr historii,
      ludziom, jak pięknym ptakom
      rosną skrzydła. Natomiast
      trzęsą się portki
      pętakom.
    • polonski Prawda jest jak zwykle pośrodku hrr.hrr 10.06.09, 22:27
      Panie Orliński, jakbyś wiedział co jest w puszce i piwie niemieckim
      to byś powiedział " Dziękuję wole w słoikach szklanych".
      Jakbys znał fakty o plastikowej karcie i zadłużeniu ludzi na nich
      tobyś je przeklinał jak większość ludzi na "zachodzie".

      A wiesz dlaczego turyści polscy w hameryce uwielbia amerykańskie
      kredytowe karty?
      Bo Polacy szybko się uczą jeden od drugiego hrr..hrr.

      A jak to? A no wiedzą, że jak wydadzą mniej niż 10tys. $ i umkną do
      kraju nie płacąc to nikt ich nie będzie ścigał (nie opłaca
      się ..hrrhrr.).
      A no, niestety nie wiedzą, że hameryka ma też "kumputery" i wszyskie
      polskie przekręty sa zarejestrowane na wieki wieków hrr..hrrr.

      Teraz już wiecie, dlaczego inni porządni Polacy długo jeszcze
      będą "oglądać" wizy do hameryki.
      • mim05 Re: Prawda jest jak zwykle pośrodku hrr.hrr 11.06.09, 20:26
        Prawda, że ta "prawda" leży gdzieś tam pośrodku. Ale nie dziwię się
        temu Panu z pierwszego wpisu w dyskusji, bo im dalej od PRLu, tym
        jawi się on czarniejszy, szczególnie dla ludzi, którzy w nim albo
        nie żyli, albo byli bardzo młodzi. Nie trzeba było wyjeżdżać na
        Zachód, aby spróbować Coca-coli czy Heinekena. Wystarczyło u
        cinkciarza kupić bony i w Peweksie kupić owe blichtry Zachodu dużo
        taniej niż właśnie na Zachodzie.
        A Panu "bezportek" dziwię się, że zacytował poetę, który jest
        pogardzany przez "prawdziwych Polaków". Czy Pan "bezportek"
        orientuje się o jaki "wiatr" chodziło poecie? Dla ułatwienia podam,
        że wiersz powstał w 1953 roku tu, w Polsce. Nie na Zachodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka