Dodaj do ulubionych

Warszawa: parada równości i zacinający deszcz

13.06.09, 13:31
Mlodziez Wszechpolska powinna byc zdelegalizowana
Obserwuj wątek
    • jurasmysz Re: Warszawa: parada równości i zacinający deszcz 13.06.09, 13:34
      Mlodziez Wszechpolska powinna byc zdelegalizowana

      Sie RM i Kurduple modlily o take pogode.
      • mirmat1 W Toronto bylo wyjatkowo g o r a c o 14.06.09, 04:24
        jurasmysz napisał:

        > Mlodziez Wszechpolska powinna byc zdelegalizowana
        M: na ulicach Warszawy jest miejsce tylko dla homo-nazistow spod znaku SA Roehma.
        > Sie RM i Kurduple modlily o take pogode.
        M: jak bedzie pederastom slonce swiecilo to jak w Toronto zademonstruja urok
        degeneracji...
        www.chadzboyz.com/gaypride/galleries/pride2005/pride/img_0817.htm
        www.chadzboyz.com/gaypride/galleries/pride2005/boyz/img_0818.htm
        www.chadzboyz.com/gaypride/galleries/pride2005/boyz/img_0768.htm
        • nick3 nadmierny upał jest aseksualny;-) 14.06.09, 16:35

          Nasi są przystojniejsi.
          • mirmat1 Niestety, homonazisci nie pozwalaja podziwiac dzie 16.06.09, 05:40
            ...dzieczyny.
            nick3 napisał:
            > > Nasi są przystojniejsi.
            M: podobno mam przystojnego syna ale ja wiem tylko tyle, ze podrywa piekne
            laski. Nie znam sie na meskiej urodzie i jest mi z tym dobrze. Ale szlag mnie
            trafia jak homo-zamordysci pokazujac swoja naga brzydote zabraniaja mi podziwiac
            urode pieknych pan....
            Rzadzacy w Toronto Pedehrmacht wsparty zastepami lesbijek przegonil
            sprzed miejskiego ratusza pochodzaca z Kanady Miss Universe, ktora udzielajac
            sie walce z AIDS w Tajlandii rozslawiala imie tego kraju:
            www.canada.com/national/nationalpost/news/story.html?id=c24e4299-4b4e-4dc5-b38d-d72b0004f50a
            Leave crown at home, Glebova told
            ....Thai Vice Consul Prayoth Benyasut said a city official told him Glebova
            couldn't appear in the square as Miss Universe.
            "If she comes, she has to come under her name, Natalie Glebova," he said in an
            interview.
            "She cannot have the crown or the banner or whatever, and (we) cannot mention
            her as Miss Universe or even Miss Canada."
            The city has a guideline dating back to 1990 that says events at Nathan Phillips
            Square "should not exploit the bodies of men, women, boys or girls solely for
            the purpose of attracting attention, and specifically beauty pageants will be
            prohibited."

            • husyta1 Bojkotujmy PepsiCo, sponsorują parady gejów 19.06.09, 00:05

              www.boycottpepsico.com/
              • mirmat1 Mozna "grzeszyc" i byc normalnym 19.06.09, 02:56
                husyta1 napisał: www.boycottpepsico.com/
    • kamkow1 Warszawa: parada równości i zacinający deszcz 13.06.09, 13:42
      Kolesie z narodówek chcą sobie męskie dupy na paradzie pooglądać
    • ergo12 Myślę że mimo oporów w przebudowie 13.06.09, 13:45
      mentalności Polaka,Polska kiedyś dojrzeje do Europy, mam taką
      nadzieję!
      • mg2005 Re: Myślę że mimo oporów w przebudowie 13.06.09, 21:41
        ergo12 napisał:

        > mentalności Polaka,Polska kiedyś dojrzeje do Europy, mam taką
        > nadzieję!

        Pytanie czy Europa dojrzeje do Europy...


        --
        Homoroidy :)
        • nick3 Poczekasz, magnezie;-) 13.06.09, 22:13

          Takiej Europy, na definiowanie której mają monopol kruchciani
          mentorzy z PL?:)))
          • mg2005 Re: Poczekasz, magnezie;-) 14.06.09, 16:45
            nick3 napisał:
            >
            > Takiej Europy, na definiowanie której mają monopol kruchciani
            > mentorzy z PL?:)))

            Europy zgodnej z cywilizacją zachodnią


            --
            Homoroidy :)
            • nick3 Re: Poczekasz, magnezie;-) 14.06.09, 17:23

              Rozumiem, że w Toruniu trzymacie jej wzorzec przechowany ze zdrowych
              czasów Inkwizycji?:)


              Przyjacielu! Cywilizacją zachodnią jest nic innego tylko realna
              cywilizacja zachodnia.


              Natomiast na pewno nie są nią rojenia ideologiczne katolickich
              politruków wychowanych w Polsce B.
              • mg2005 Re: Poczekasz, magnezie;-) 15.06.09, 08:51
                nick3 napisał:

                >
                > Rozumiem, że w Toruniu trzymacie jej wzorzec przechowany ze
                zdrowych
                > czasów Inkwizycji?:)

                Idea rodziny na bazie związku m+k (nie m+m, nie m+ 5k ) to pomysł
                znacznie starszy niż Toruń i nie związany z Inkwizycją (ach, te
                twoje fobie... :)) - to jeden z atrybutów cywilizacji zachodniej.


                > Przyjacielu! Cywilizacją zachodnią jest nic innego tylko realna
                > cywilizacja zachodnia.
                >

                Obecnie w Europie dominuje liberalna post-cywilizacja...


                --
                Homoroidy :)
                • nick3 Re: Poczekasz, magnezie;-) 15.06.09, 11:59


                  > Obecnie w Europie dominuje liberalna post-cywilizacja...


                  W latach 30-tych też się zebrało sporo gości, którzy tak uważali (w
                  czym nota bene sekundował im kościół).


                  A mówiąc poważniej: kultura liberalno-demokratyczna w znacznie
                  większym stopniu należy do rdzenia dziedzictwa Zachodu niż wymuszony
                  monopol "związku m+k" na bycie rodziną.

                  Cywilizacja ewoluuje. Co nie jest jednoznaczne z żadną "degeneracją".
                  • mg2005 Liberalizm to anty-cywilizacja 17.06.09, 09:12
                    nick3 napisał:

                    > kultura liberalno-demokratyczna w znacznie
                    > większym stopniu należy do rdzenia dziedzictwa Zachodu niż
                    wymuszony
                    > monopol "związku m+k" na bycie rodziną.

                    Liberalizm ('róbta co chceta !') z zasady odrzuca wszelką cywilizację
                    - to brak wyższych zasad, a swawola jest najwyższą i jedyną wartością


                    --
                    Donald Cudotwórca
                    • nick3 Liberalizm to cywilizacja wolności. 17.06.09, 10:04

                      "Swawola", hehe!:) To nie przypadek, że to słownictwo
                      średniowiecznego zamordyzmu już nie potrafi w Europie nigdy
                      zabrzmieć poważnie!:)


                      Po prostu myśl, jakoby wszystko, co dobre, miało pochodzić z
                      podporządkowania, straciła wiarygodność.

                      To, co dosłownie miałaby znaczyć "swa wola", ma od dobrych dwóch
                      stuleci w europejskiej kulturze wysokiej znak pozytywny i wyraża się
                      słowem "autentyczność".


                      Chrześcijański system Porządku stracił płodność kulturową gdzieś w
                      XVII wieku i od tego czasu żywotne źródła wartości świata
                      zachodniego gdzie indziej biją.


                      I to jest rozwój.


                      Cywilizacja Zachodu wyprowadziła (w dużym stopniu z
                      chrześcijaństwa!) rzadkie na świecie poczucie, że jednostka ludzka
                      ze swoją autentycznością jest więcej warta niż wszelki "Porządek",
                      wszelkie podziały na "wysokie" i "niskie".


                      "Nie człowiek dla Wartości, lecz wartości dla człowieka."

                      To naprawdę bliższe niż myślisz duchowi pewnych treści
                      założycielskich cywilizacji zachodniej.


                      Cywilizacja europejska nie polega na "zasadach", lecz przeciwnie -
                      na uwalnianiu życia martwoty mechanicznych zasad. Także moralnych.


                      Europa to wyzwolenie nieznające granic ani kresu.


                      Swa wola.


                      • mg2005 Re: Liberalizm to cywilizacja wolności. 18.06.09, 17:43
                        nick3 napisał:

                        >
                        > To, co dosłownie miałaby znaczyć "swa wola", ma od dobrych dwóch
                        > stuleci w europejskiej kulturze wysokiej znak pozytywny

                        ?!?...

                        i wyraża się
                        > słowem "autentyczność".

                        Błąd - swawola to egocentryzm. Rozumne podporządkowanie to rozumna
                        autentyczność.


                        > "Nie człowiek dla Wartości, lecz wartości dla człowieka."

                        Taa..."człowiek miarą wszystkiego" - oświeceniowe brednie i
                        satanistyczna wizja człowieka...

                        >
                        > Cywilizacja europejska nie polega na "zasadach", lecz przeciwnie -
                        > na uwalnianiu życia martwoty mechanicznych zasad. Także moralnych.

                        Sam to wymyśliłeś ?... :)

                        >
                        > Europa to wyzwolenie nieznające granic ani kresu.

                        Taa... powiedz to produktom tego "wyzwolenia" - narkomanom,
                        pederastom chorym na aids , milionom dzieci zabitych w aborcjach
                        itd...

                        Uważasz, że liberalny wolny rynek też wszystkich "wyzwala" ?... :)


                        --
                        Tow. Kapuścińskiego Ryszarda znam od października 1951 r. z pracy w
                        organizacji ZMP-owskiej na uczelni.
                        Tow. Kapuściński jest aktywistą organizacji ZMP-owskiej o wysokim
                        poziomie politycznym, dużym wyrobieniu politycznym i organizacyjnym,
                        wzorowej postawie moralnej.
                        W okresie pracy i studiów na Wydziale Historycznym tow. Kapuściński
                        przeszedł bardzo duży wzrost polityczny i organizacyjny.
                        Pracę jego jako przewodniczącego ZW ZMP cechowała ofiarność i
                        oddanie, młodzieńczy entuzjazm i zapał, bojowa postawa. W dużej
                        mierze przyczynił się do nadania szerszego rozmachu pracy ZMP-
                        owskiej na Wydziale.(...)

                        Bronisław Geremek.
                        Warszawa 30.VI.1952


                        • nick3 Re: Liberalizm to cywilizacja wolności. 18.06.09, 19:14


                          Przeczytaj uważnie post, który teraz napiszę. Być może dzięki temu
                          uchwycisz, w jaki sposób myśli ta "apokaliptyczna" demokratyczna
                          cywilizacja zachodnia, której tak nie lubisz.


                          Nie ma czegoś takiego w życiu człowieka jak "rozumna autentyczność".


                          Rozum, instancja anonimowa, nadaje się do kierowania poznaniem
                          naukowym, a także sferą prawodawstwa, które właśnie dobrze, żeby
                          pozostało anonimowe (tj. uzasadnione uniwersalnie, dla wszystkich
                          jednakowe).


                          Jednak nowożytny Europejczyk dokonał pewnego
                          (zapewne "statanistycznego";-) odkrycia (którego starożytni
                          filozofowie nie znali i dlatego są tylko marmurowymi ilustracjami
                          swoich doktryn).


                          Odkrycie to brzmi:


                          "Moje myśli może mieć każdy, moje serce mam tylko ja." (Goethe)


                          Człowiek jest indywidualny. Jego autentyczność jest więc
                          indywidualna.


                          Nie może więc być niczego takiego jak "rozumna autentyczność". Rozum
                          jest bowiem, jako się rzekło, doskonale anonimowy (uniwersalny).


                          To bardzo "szatańskie" (tj. rewolucyjne) odkrycie. Ja rozumiem
                          przerażenie, jakie ono budzi u zwolenników Rozumnego Metafizycznego
                          Porządku.


                          Tylko, że, jeśli odkrycie Euiropejczyków jest słuszne, to właśnie
                          ten Porządek jest odrażającym, odczłowieczającym (totalitarnym) złem.


                          I rzeczywiście, życie w społeczeństwach Prawdy Jedynej (czy to
                          dzisiejszego Islamu czy przedoświeceniowej europejskiej
                          Christianitas) jawi się współczesnemu Europejczykowi jako
                          totalitarna niewola (w razie czego, służę historycznymi szczegółami
                          obyczajowymi, dowodnie pokazującymi, że nawet ty nie chciałbyś żyć w
                          żadnym kraju europejskim przed XVIII wiekiem!!!)




                          Zarzut "egocentryzmu" jest standardowym oskarżeniem ze strony
                          wszelkich odmian totalitarystów (islamskich, komunistycznych,
                          faszystowskich, klerykalnych) wobec zachodniego człowieka demokracji
                          liberalnej.

                          (Obok "dekadencji", "nihilizmu", "hedonizmu", "bezideowości":)


                          Indywidualistyczna autentyczność nie pokrywa się z egocentryzmem.

                          Okazuje się, że np. ważnym źródłem przyjemności jest szczera
                          przyjaźń (nie da się więc sprowadzić ludzkich pragnień do
                          schematu "własnych korzyści").

                          To że autentyczność jednostki jest indywidualna, nie znaczy, że jest
                          antyspołeczna (obojętna na los innych). Znaczy tylko, że jest
                          antysystemowa (tj. nie pozwala się podporządkować strukturom
                          anonimowym, także ideom, "rozumowi")


                          Nowożytny Zachód to prawo do osobowości.


                          Oto jest sekret tego, "czym się różni Zachód" (pooświeceniowy 'wolny
                          świat').



                          Chrześcijanie mogą nazywać to sedno cywilizacji
                          zachodniej "satanizmem", tylko że w ten sposób sami tylko wystawiają
                          świadectwo, że ich religia jest Religią Trupów.


                          Po prostu (razem ze swoimi instytucjami, ewangeliami, historią u
                          Ukrzyżowanym Bogu) nie mają już dla Europejczyka mocy autorytetu.


                          Zbyt widoczna jest wyższość zachodniego (relatywistycznego) sposobu
                          życia nad życiem absolutystycznym (zdarzającym się jeszcze na
                          świecie tu i ówdzie, chyba jako przestroga, a zarazem dowodne
                          potwierdzenie słuszności życiowej wyboru Europejczyków).




                          "Szatan" zwyciężył moralnie "Boga".







                          • mg2005 Re: Liberalizm to cywilizacja wolności. 20.06.09, 22:07
                            nick3 napisał:

                            > cywilizacja zachodnia, której tak nie lubisz.

                            Ależ lubię - w przeciwieństwie do Ciebie...

                            >
                            >
                            > Nie ma czegoś takiego w życiu człowieka jak "rozumna
                            autentyczność".

                            Bredzisz - mylisz autentyczność ze zwierzęcą spontanicznością...


                            >
                            > >
                            > Nie może więc być niczego takiego jak "rozumna autentyczność".
                            Rozum
                            > jest bowiem, jako się rzekło, doskonale anonimowy (uniwersalny).

                            O czym Ty bredzisz ?! Człowiek nie ma własnego rozumu ?...

                            >
                            >
                            > Zarzut "egocentryzmu" jest standardowym oskarżeniem ze strony
                            > wszelkich odmian totalitarystów

                            Bredzisz - to nie oskarżenie, to fakt. Egocentryzm jest istotą
                            swawoli.


                            >
                            > Indywidualistyczna autentyczność nie pokrywa się z egocentryzmem.
                            >
                            > Okazuje się, że np. ważnym źródłem przyjemności jest szczera
                            > przyjaźń (nie da się więc sprowadzić ludzkich pragnień do
                            > schematu "własnych korzyści").

                            Korzyścią jest owa 'przyjemność'. Gdy ona wygaśnie - skończy się
                            przyjaźń...

                            >
                            > To że autentyczność jednostki jest indywidualna, nie znaczy, że
                            jest
                            > antyspołeczna

                            swawola jest egocentryczna

                            > Nowożytny Zachód to prawo do osobowości.

                            Banał...


                            >
                            >
                            >
                            > Chrześcijanie mogą nazywać to sedno cywilizacji
                            > zachodniej "satanizmem",

                            Bredzisz...

                            tylko że w ten sposób sami tylko wystawiają
                            > świadectwo, że ich religia jest Religią Trupów.

                            Bredzisz...

                            >
                            >
                            > Po prostu (razem ze swoimi instytucjami, ewangeliami, historią u
                            > Ukrzyżowanym Bogu) nie mają już dla Europejczyka mocy autorytetu.

                            A chrześcijanin to nie Europejczyk? :) Twoj fanatyzm jest żałosny...

                            >
                            >
                            > Zbyt widoczna jest wyższość zachodniego (relatywistycznego)
                            sposobu
                            > życia nad życiem absolutystycznym

                            Jakieś przykłady ?...


                            >
                            > "Szatan" zwyciężył moralnie "Boga".

                            Udowodnij :)

                            --

                            Tako rzecze Aaron Szechter
                            • nick3 Re: Liberalizm to cywilizacja wolności. 20.06.09, 22:43


                              Od tego, że kilkanaście razu powtórzysz "bredzisz", nie przybędzie
                              ci zrozumienia.

                              A, tak jak się spodziewałem, nie potrafiłeś się skupić na tyle, by
                              zrozumieć cokolwiek innego, niż to, co ci powiedział ksiądz, że "ci
                              źli tak myślą".

                              nick3:
                              > > Nie może więc być niczego takiego jak "rozumna autentyczność".
                              > Rozum
                              > > jest bowiem, jako się rzekło, doskonale anonimowy (uniwersalny).

                              mg2005:
                              > O czym Ty bredzisz ?! Człowiek nie ma własnego rozumu ?...


                              Skoncentruj się lepiej.

                              Tak, w pewnym ważnym sensie człowiek nie ma "własnego" rozumu.

                              Rozum to całokształt możliwych poprawnych wnioskowań.

                              Są one, jak powiedziałem, doskonale anonimowe (uniwersalne - właśnie
                              dlatego zwą się "rozumem").

                              To, co czyni myśl myślą (owa "rozumność") to eliminacja rysu
                              indywidualnego.

                              Myśl to proces psychiczny aspirujący do rozumnosci, czyli do braku
                              rysu indywidualnego (do uniwersalnej obowiązywalności).


                              Dlatego tam, gdzie człowiek, osobowość indywidualna, jest
                              autentyczny (rzeczywisty, szczery), tam nie przeżywa siebie
                              jako "podporządkowującego się rozumowi".


                              Życie autentycznie osobiste (a nie życie politruka czy sekciarza)
                              jest indywidualne i dlatego jest czymś więcej niż "życiem rozumnym".


                              Czy to zwierzęce? Jak najbardziej też!


                              > Egocentryzm jest istotą
                              > swawoli.


                              Zwierzęta nie są egocentryczne. Dlaczego człowiek spontaniczny
                              (chocby nawet "zwierzęco" spontaniczny;-) miałby być egocentryczny.


                              Nie widzisz, że tkwisz w pewnym błędnym kole założeń.


                              Spróbuj pomyśleć ("I wonder if you can":) że przed człowiekiem wcale
                              nie stoi wybór: zabijać (poświęcać) siebie czy zabijać drugiego.


                              Że szczęście ludzi potrafi być wspólne (i nie wynikać z zabicia
                              czyichś spontanicznych upodobań, lecz przeciwnie z ich życia).

                              Że miłość, wbrew Nowemu Testamentowi, nie jest z istoty ofiarą.

                              Że wręcz przeciwnie, człowiek wychowany do "deptania siebie" (w
                              podporządkowaniu pozaosobistym Wartościom) jest niezdolny do
                              przeżywania szczęścia z drugim człowiekiem.


                              Przeciwnie raczej będzie żałosnym dewotem doktrynerem, jakich
                              mnóstwo można uświadczyć wśród kato-prawicy na tym forum.



                              Zrozum, mg2005, po prostu twoja "cywilizacja europejska" (tj.
                              skansen antyku, Biblii + średniowiecza) ma błędną antropologię
                              (filozofię człowieka).



                              A skoro trzymacie się jej dogmatycznie i odmawiacie wysiłku
                              refleksji, no to wasz błąd może się ujawnić już tylko na jeden
                              sposób: po owocach.



                              No i się ujawnia.




                      • mg2005 Re: Liberalizm to cywilizacja wolności. 18.06.09, 17:44
                        PS:

                        nick3 napisał:

                        > Europa to wyzwolenie nieznające granic ani kresu.


                        Czy do tego "wyzwolenia" zaliczasz też poligamię, zoofilię ,
                        kazirodztwo ?... :)
                        • nick3 O przesławnej Zoofilii:) 18.06.09, 20:08

                          W retoryce autorytarystów (tych, co wiedzą lepiej od innych, co jest
                          dla nich dobre) przykład zoofilii ma być koronnym dowodem na
                          niesłuszność europejskiego demo-liberalizmu.

                          Choć nieszkodliwa dla innych (ludzi), zoofilia ma być podobno
                          absolutnie nietolerowalna.


                          Autorytaryści, przeciwnicy społeczeństwa swobody indywidualnej mylą
                          się.


                          Rozpatrując przypadki "przestępstwa" zoofilii dochodzi się do
                          spostrzeżenia, że albo jest to casus czysto papierowy (nie da się,
                          bez iście totalitarnej kultury donosu, ścigać zoofilii dokonywanej
                          prywatnie), albo mamy do czynienia z zachowaniem podpadajacym pod
                          inne paragrafy (publicznego seksu nie wolno bowiem uprawiać w Polsce
                          z osobnikami żadnego gatunku, nawet własnego).


                          Pozostaje tylko jeden przypadek: pornografii z udziałem zwierząt.


                          Myślę, że jeśli została nakręcona bez zadawania cierpienia
                          zwierzętom, jej obecność na rynku jest mniej szkodliwa (dla psychiki
                          ewentualnych przypadkowych odbiorców), niż np. obecność filmów
                          przedstawiających w drastyczny sposób ubój zwierząt (zgoła
                          aseksualny;-).

                          Dopóki nie zakaże się rzeczy bardziej szkodliwej, uważam, że
                          niesprawiedliwie jest zakazywać rzeczy mniej szkodliwej.


                          To, że zoofilia jest przestępstwem, jest więc pozostałością prawa
                          opartego na społecznych tabu, a nie na postulacie racjonalnej
                          ochrony obywateli przed zadawaniem cierpienia.


                          Jest to zakaz papierowy, który sprawia wiele zakłopotania, gdy
                          przypadkiem zdarza się konieczność wyegzekwowania go.


                          W sumie, może cię to zdziwi, nie ma tak naprawdę (w konkretnej
                          sytuacji, a nie w retoryce) w naszym społeczeństwie poczucia, że
                          surowe kary za zoofilię są potrzebne lub sprawiedliwe.
                          • mg2005 Re: O przesławnej Zoofilii:) 20.06.09, 21:23
                            nick3 napisał:

                            >
                            > W retoryce autorytarystów (tych, co wiedzą lepiej od innych, co
                            jest
                            > dla nich dobre) przykład zoofilii ma być koronnym dowodem na
                            > niesłuszność europejskiego demo-liberalizmu.
                            >
                            > Choć nieszkodliwa dla innych (ludzi), zoofilia ma być podobno
                            > absolutnie nietolerowalna.
                            >
                            >
                            > Autorytaryści, przeciwnicy społeczeństwa swobody indywidualnej
                            mylą
                            > się.
                            >


                            Nie ściemniaj, tylko odpowiedz na pytanie :
                            czy karanie zoofilii i poligamii jest sprzeczne z "cywilizają
                            zachodnią" ?...



                            --
                            profesor W.Bydłoszewski
                            • nick3 Re: O przesławnej Zoofilii:) 23.06.09, 12:06

                              Z samą cywilizacją zachodnią może nie, ale z głównymi jej ideami
                              tworzącymi jej współczesny rozwój - tak.
                    • mirmat1 Homosie to anty-liberalowie 19.06.09, 03:10
                      mg2005 napisał:

                      > nick3 napisał:
                      >
                      > > kultura liberalno-demokratyczna w znacznie
                      > > większym stopniu należy do rdzenia dziedzictwa Zachodu niż
                      > wymuszony monopol "związku m+k" na bycie rodziną.
                      M: ale dzis Zachod w Eurokolchozie poddaje sie dziedzictwu Stalina, Hitlera i
                      Robespierra.
                      > Liberalizm ('róbta co chceta !') z zasady odrzuca wszelką cywilizację - to
                      brak wyższych zasad, a swawola jest najwyższą i jedyną wartością
                      > --
                      > Donald Cudotwórca
                      M: Problem w tym, ze homoseksualistom jak pokazuja przyklady krajow gdzie
                      potrafia zmuszac rzady do promowania pederastii wcale nie chodzi o zasade
                      ('róbta co chceta !'). W Toronto uczniowie maja wybor albo pojsc do szkoly
                      "publicznej" gdzie homoseksualizm jest promowany a uczniowie sa zachecani do
                      perwersji albo pojsc do szkoly katol;ickiej gdzie do niedawna panowala
                      normalnosc. Ale homosie nie chce wyboru. Oni chca narzucic swoj styl bycia na
                      innych !
                      Oto jeden z wielu przypadkow politycznie poprawnego zamordyzmu, chocby jak ten
                      kiedy dzieki nakazowi sadowemu studniowke
                      w katolickiej szkole zamieniono w bal homosiow, bo jeden student,
                      Marc Hall, pozwal szkole do sadu chcac bawic sie na tej studniowce z
                      gejami. To, ze "walka z ksenofobia" zepsula atmosfere bawiacej sie
                      mormalnie mlodziezy nie obchodzi "tolerancyjnych" zamordystow.
                      Gay teen wins fight over Catholic prom
                      Last Updated: Wednesday, May 22, 2002 | 5:05 PM ET
                      CBC News
                      www.cbc.ca/canada/story/2002/05/10/hall_020510.html
                      W Toronto konkurs pieknosci, gdzie mlodz plci
                      meskiej kibicuje pieknym dziewczetom zostal zakazany bo uznano go za
                      uwlaczajacy dla kobiet mimo, ze organizatorzy zaplacili miastu za
                      wynajecie placu. To samo miasto dalo kilkaset tysiecy $$$ na parade
                      nagich pedalow mimo, ze ci publicznie onanizowali sie na oczach
                      nieletnich. Za to zaproszona na charytatywny piknik Tajlandczykow
                      Miss Uniwerse, lesbijki-urzedniczki rady miasta przepedzily sprzed
                      ratusza bo miala korone na glowie
                      www.canada.com/national/nationalpost/news/story.html?id=c24e4299-4b4e-4dc5-b38d-d72b0004f50a
                      Chrzescijanski wydawca Scott
                      Brockie i jego firma Imaging Excellence zostali skazany przez tak
                      zwane Ontario Human Rights Commission na wysoka grzywne kiedy
                      odmowili homoseksualnej grupie wydania pornograficznej broszury.
                      Nijaki Ray Brillinger z "Canadian Lesbian and Gay Archives" doniosl
                      do tej zamordystycznej instytucji majace prawa policji, prokuratora i sedziego,
                      ze jego "prawa" zostaly pogwalcone. Pan Brockie oswiadczyl, ze nie ma nic
                      przeciwko drukowaniu kart wizytowych ale
                      jego religijne przekonania nie pozwalaja mu drukowania
                      homoseksualnej pornografii.
                      Scott Brockie saddled with debt
                      By Tony Gosgnach
                      The Interim
                      www.theinterim.com/2004/june/02scottbrockie.html
                      Picture: BrockieScott1
                      The legal sagas of Scott Brockie continue, more than eight years after a
                      complaint was first filed against the Christian printer from Toronto for
                      refusing to publish gay- and lesbian-oriented literature.
                      In the latest installment, the Ontario Court of Appeal has reversed a Divisional
                      Court ruling and put Brockie on the hook for more than $40,000, which includes
                      legal costs - his, those of the Gay and Lesbian Archives and those of the
                      Ontario Human Rights Commission - as well as a $5,000 fine that was levied
                      against him in 1999. That's in addition to almost $100,000 in legal fees
                      previously expended.
                      • nick3 W Polsce - to liberałowie. 19.06.09, 18:23

                        Mirmat, podejrzewam, że w przykładach, które przytaczasz, chodziło o
                        co innego niż piszesz (nawet niekiedy domyślam się, o co mogło
                        chodzić - choć pewien nie jestem).

                        Podejrzewam cię o tendencyjne relacjonowanie przypadków. Byłyby to
                        więc półprawdy.


                        Ale gdyby - załóżmy na niby - było dokładnie tak jak mówisz, to
                        wtedy po prostu byłbym w tych przypadkach przeciwko ruchowi
                        gejowskiemu.


                        Chcę cię tylko zapewnić, że w Polsce nie mamy podobnych problemów
                        z "tyranią gejowską" (choć polscy homofobi na pewno mi zaprzeczą,
                        tyle że gołosłownie).

                        Uważam, że to geje są w Polsce stroną tyranizowaną. I że ich obrona
                        jest obroną wolności.
                        • mirmat1 Nie odrazu Gejland zbudowano 19.06.09, 19:12
                          nick3 napisał:

                          >
                          > Mirmat, podejrzewam, że w przykładach, które przytaczasz, chodziło o co innego
                          niż piszesz (nawet niekiedy domyślam się, o co mogło
                          > chodzić - choć pewien nie jestem).
                          >
                          > Podejrzewam cię o tendencyjne relacjonowanie przypadków. Byłyby to
                          > więc półprawdy.
                          M: na temat POlitycznie POprawnego zamordyzmu mozna by ksiazke napisac.
                          > Ale gdyby - załóżmy na niby - było dokładnie tak jak mówisz, to
                          > wtedy po prostu byłbym w tych przypadkach przeciwko ruchowi
                          > gejowskiemu.
                          M: " załóżmy na niby" ???? Kpisz czy o droge pytasz ????
                          >
                          > Chcę cię tylko zapewnić, że w Polsce nie mamy podobnych problemów
                          > z "tyranią gejowską" (choć polscy homofobi na pewno mi zaprzeczą,
                          > tyle że gołosłownie).
                          M: "Chcę cię tylko zapewnić", ze pederasci z Toronto zapewniali pare lat temu,
                          ze ogranicza sie do tylko takich postulatow z jakimi dzis wyskakuja
                          homoseksualisci w Polsce.
                          > Uważam, że to geje są w Polsce stroną tyranizowaną. I że ich obrona jest
                          obroną wolności.
                          M; jak na razie to widzialem nawet na Tusk Vision Network24 POlicje palujaca
                          przeciwnikow zboczenia.
                          • nick3 Nie mam tak podejrzliwego podejścia. 19.06.09, 19:36
                            > M; jak na razie to widzialem nawet na Tusk Vision Network24
                            POlicje palujaca
                            > przeciwnikow zboczenia.


                            Nie chciałbyś spotkać tych "przeciwników zboczenia" w ciemnej ulicy,
                            Mirmat!:)

                            Bo tak się składa, że tymi "przeciwnikami zboczenia" występującymi
                            podczas Parady byli neofaszyści (tj. ci co "hajlują" i chodzą na
                            demonstracje w brązowych lub czarnych koszulach).

                            Za Kaczyńskich, kiedy policja nie chroniła Parady jak należy,
                            rzucali oni w demonstrujących, nie tylko jajkami, także kamieniami
                            (zdjęcia w archiwum GW), a nawet śrubami kolejowymi.


                            Niezależnie od tego, jak straszne rzeczy potajemnie knują zgotować
                            nam geje, kiedy tylko zdobędą swobody, o które obecnie walczą,
                            uważam, że ich obecne hasła są słuszne, a wspieranie ich służy
                            sprawie kultury demokratycznej w Polsce.




                            • mirmat1 Nie zapominaj, ze gwardia Hitlera to homosie z SA 20.06.09, 06:36
                              nick3 napisał:

                              > > M; jak na razie to widzialem nawet na Tusk Vision Network24
                              > POlicje palujaca przeciwnikow zboczenia.
                              >
                              >
                              > Nie chciałbyś spotkać tych "przeciwników zboczenia" w ciemnej ulicy, Mirmat!:)
                              >
                              > Bo tak się składa, że tymi "przeciwnikami zboczenia" występującymi
                              > podczas Parady byli neofaszyści (tj. ci co "hajlują" i chodzą na
                              > demonstracje w brązowych lub czarnych koszulach).
                              M: jaka roznica miedzy tymi co "hajluja" a tymi co nosza koszulki z Che Guevara
                              ? A propo, czemu niektorzy homoseksualisci ubieraja sie jak SS-mani ? Przeciez
                              SS wytluklo SA ! sado-masochizm ?
                              > Za Kaczyńskich, kiedy policja nie chroniła Parady jak należy,
                              > rzucali oni w demonstrujących, nie tylko jajkami, także kamieniami
                              > (zdjęcia w archiwum GW), a nawet śrubami kolejowymi.
                              M: masz link. Z checia zobacze ! Slyszalem, ze lecialy jajka ale sruby to byly
                              fantazja masochistycznego odlamu gejow.
                              >
                              > Niezależnie od tego, jak straszne rzeczy potajemnie knują zgotować
                              > nam geje, kiedy tylko zdobędą swobody, o które obecnie walczą,
                              > uważam, że ich obecne hasła są słuszne, a wspieranie ich służy
                              > sprawie kultury demokratycznej w Polsce.
                              M: zaczna od kneblowania ust swoim przeciwnikom co juz poleca "Rzecznik 'Praw'
                              Obywatelskich". A PO tem juz z gorki.
                              • nick3 Sowiecka technika propagandowych skojarzeń. 20.06.09, 08:49

                                No teraz, mirmat, to już lecisz po całości. To już nawet nie
                                jest "Trybuna Ludu". Wygląda mi na coś wcześniejszego.

                                Co z tego, że kiedyś jacyś naziści byli gejami? A jeśli dziś wśród
                                wszechpolaków znajdziesz gejów (wcale bym się nie zdziwił! pamiętasz
                                zdjęcia z ich imprezy gdzieś na Śląsku?) to znaczy coś o gejach w
                                ogóle?

                                Może znaczyć najwyżej tyle, że ponieważ "najciemniej pod latarnią",
                                to zawsze znajdzie się jakaś część grupy prześladowanej (o ile
                                trudno odróżnić ją na pierwszy rzut oka), która będzie próbowała
                                kamuflować się w szeregach prześladowców.

                                Pomijasz eleganckim propagandowym milczeniem fakt, że naziści
                                eksterminowali gejów ("różowy trójkąt") na równi z Żydami, Romami,
                                chorymi psychicznie i Świadkami Jehowy.

                                Więc chyba to raczej tandetna propagandowa perfidia czynić gejów w
                                ogóle - odpowiedzialnymi w jakiś sposób za nazizm.


                                > M: masz link. Z checia zobacze!


                                Jak by była szansa, że to zmieni w czymś twoją postawę, to może
                                nawet sięgnąłbym do zasobów płatnych;-) Ale wątpię.

                                Zbliżenie wszechpolaka ciskającego kamieniem (z rozmachem, na dużą
                                odległość) podczas Parady zamieściła kiedyś Wyborcza na pierwszej
                                stronie, w dużym rozmiarze.


                                Wiem, że ciskali kamieniami, bo tam byłem i te kamienie widziałem (o
                                śrubach słyszałem, więc informacja z drugiej ręki).

                                W każdym razie byli ranni. Dziewczyna trafiona kamieniem w głowę,
                                nieprzytomna, pojechała na sygnale do szpitala.


                                > M: zaczna od kneblowania ust swoim przeciwnikom


                                Przeciwnicy rasizmu też to zrobili. A to "totalitaryści".

                                > co juz poleca "Rzecznik 'Praw'
                                > Obywatelskich".


                                A taki się zapowiadał słuszny (wszak mianowany za rządów PiS-u)...

                                No no, Eurosodoma czai się wszędzie. Nikogo nie można już być
                                pewnym:)

                                • mg2005 Re: Sowiecka technika propagandowych skojarzeń. 20.06.09, 16:53
                                  nick3 napisał:

                                  > Co z tego, że kiedyś jacyś naziści byli gejami?

                                  Odwrotnie- to eje byli nazistami, bo uważali (słusznie), że Hitler
                                  zniszczy cywilizację zachodnią . chcieli tego samego co Ty...

                                  > Zbliżenie wszechpolaka ciskającego kamieniem (z rozmachem, na dużą
                                  > odległość) podczas Parady zamieściła kiedyś Wyborcza

                                  W drugiej ręce trzymał legitymację MW - czy uwierzyłeś na słowo GW ?

                                  >
                                  >
                                  > Przeciwnicy rasizmu też to zrobili. A to "totalitaryści".
                                  >

                                  Wg zboczeńców nawet poseł Gowin powinien trafić do więzienia...
                                  To pokazuje stopień fanatyzmu i zidiocenia zboczenców...



                                  --
                                  Tako rzecze Aron Szechter
                                • kontaktowiec Nie wstyd ci, ze opozycje wycina sie na forum 21.06.09, 00:56
                                  nick3 napisał:
                                  > > No teraz, mirmat, to już lecisz po całości. To już nawet nie
                                  > jest "Trybuna Ludu". Wygląda mi na coś wcześniejszego.
                                  M: watpie czy Mirmat1 pojawi sie na tym forum i to nie dlatego, ze twoje
                                  argumenty maja jakakolwiek wartosc ale dlatego, ze przypomnial on wydawca GW o
                                  starych metodach wlasnie z Trybuny Ludu polegajacych na zamykaniu komus ust.
                                  Wiec dopuki mnie nie wytna postaram sie wcielic w role mirmata1.
                                  > Co z tego, że kiedyś jacyś naziści byli gejami?
                                  M: nie odpowiedziales mi dlaczego znaczna czesc gejow na swych paradach ubiera
                                  sie w mundury SS-manow? Czy to milosc sadomasochistyczna?
                                  > A jeśli dziś wśród wszechpolaków znajdziesz gejów (wcale bym się nie zdziwił!
                                  pamiętasz zdjęcia z ich imprezy gdzieś na Śląsku?) to znaczy coś o gejach w ogóle?
                                  M: taki gej to juz napewno bylby entuzjasta S/M
                                  > Może znaczyć najwyżej tyle, że ponieważ "najciemniej pod latarnią", to zawsze
                                  znajdzie się jakaś część grupy prześladowanej (o ile trudno odróżnić ją na
                                  pierwszy rzut oka), która będzie próbowała kamuflować się w szeregach prześladowców.
                                  M: mozesz mi wytlumaczyc logike takiego kamuflarzu poza jakas perwersja?
                                  > Pomijasz eleganckim propagandowym milczeniem fakt, że naziści
                                  > eksterminowali gejów ("różowy trójkąt") na równi z Żydami, Romami,
                                  > chorymi psychicznie i Świadkami Jehowy.
                                  M: Ilosc homoseksualistow, ktorzy z powodow naturalnych umarli w obozach
                                  koncentracyjnych byla minimalna w porownaniu do zydow. W wiekszosci nadawali sie
                                  doskonale do roli kapo. Co z reszta pasuje doskonale do innych spostrzezen - "
                                  zasada funkcjonowania tej podobnej do armii organizacji (SA) bylo bicie kazdego,
                                  ktory sprzeciwial sie nazistom, wiec Hitler wierzyl, ze najlepszymi do tej
                                  roboty byli homoseksualisci" - tlumaczenie z "Historian Thomas Fuchs writes,
                                  'Roehm's homosexuality is well established, and may have specially qualified him
                                  in Hitler's mind for his appointment as head of the S.A. Storm Troopers. The
                                  principle function of this army- like organization was beating-up anyone who
                                  opposed the Nazis, and Hitler believed this was a job best
                                  undertaken by homosexuals.' "(20)
                                  newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.palestine/2006-06/msg00239.html
                                  20. Fuchs, Thomas, The Hitler Fact Book, New York: Fountain Books,
                                  1990. pp. 48-49.

                                  > Więc chyba to raczej tandetna propagandowa perfidia czynić gejów w
                                  > ogóle - odpowiedzialnymi w jakiś sposób za nazizm.
                                  M; czy mam podac wiele innych linkow. Ale mi je cenzor GW zaraz wytnie wiec po co !
                                  > > M: masz link. Z checia zobacze!
                                  > Jak by była szansa, że to zmieni w czymś twoją postawę, to może
                                  > nawet sięgnąłbym do zasobów płatnych;-) Ale wątpię.
                                  >
                                  > Zbliżenie wszechpolaka ciskającego kamieniem (z rozmachem, na dużą
                                  > odległość) podczas Parady zamieściła kiedyś Wyborcza na pierwszej
                                  > stronie, w dużym rozmiarze.
                                  M: Moze to byl Iranczyk ciskajacy kamieniem w islamska policje ?
                                  >
                                  > Wiem, że ciskali kamieniami, bo tam byłem i te kamienie widziałem (o śrubach
                                  słyszałem, więc informacja z drugiej ręki).
                                  > W każdym razie byli ranni. Dziewczyna trafiona kamieniem w głowę,
                                  > nieprzytomna, pojechała na sygnale do szpitala.
                                  M; o pobitych przez policje Wszechpolakach nikt nie wspomni ?
                                  > > M: zaczna od kneblowania ust swoim przeciwnikom
                                  > > > Przeciwnicy rasizmu też to zrobili. A to "totalitaryści".
                                  M: " Przeciwnicy rasizmu" ? A moze rasisci uwazajacy, ze murzynom naleza sie
                                  specjalne przywileje.
                                  > > co juz poleca "Rzecznik 'Praw' Obywatelskich".
                                  > > > A taki się zapowiadał słuszny (wszak mianowany za rządów PiS-u)...
                                  M: PiS zrobil pare bledow do ktorych mial odwage sie przyznac.
                                  > No no, Eurosodoma czai się wszędzie. Nikogo nie można już być
                                  > pewnym:)
                                  M: raczej standardy Hitlera, Stalina i Robespierra
                  • mg2005 Re: Poczekasz, magnezie;-) 17.06.09, 09:16
                    PS:

                    nick3 napisał:

                    > Cywilizacja ewoluuje. Co nie jest jednoznaczne z
                    żadną "degeneracją".

                    Uważasz, że poligamia jest zgodna z cywilizacją zachodnią ?...


                    --
                    Łuczywo, oświeć nas !
    • nick3 Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 13.06.09, 17:06

      Choć już podczas poprzednich Parad przechodnie często okazywali
      sympatię maszerującym, w tym roku zauważyłem oznaki wyraźnie
      większego oswojenia się warszawiaków ze zjawiskiem Parady Równości.
      Można powiedzieć, że ruch gejowski stał się dla mieszkańców miasta
      częścią normalności.

      Widziałem wielu przypadkowych przechodniów, którzy uważnie czytali
      wręczane ulotki, a także takich, którzy sami podchodzili po tęczowe
      chorągiewki i z przekonaniem machali nimi do maszerujących.

      Tego w ubiegłych latach nie było.

      Po wyglądzie niektórych z nich raczej nikt nie podejrzewałby, że to
      zrobią. Przygladałem się, jak z tęczową chorągiewką w ręku
      sekundowała pochodowi stateczna pani w brązowym kapeluszu o
      wyglądzie raczej działaczki kościelnej niż lewicowej.

      Nie speszył jej nawet przypadek mężczyzny, który stojąc w samych
      slipach w uchylonych drzwiach balkonu drażnił się filuternie z
      uczestnikami Parady, oczywiście ku wielkiej uciesze ich samych, a
      także innych mieszkańców stojacych w oknach:)


      Powoli bo powoli, ale w sumie zaczyna być normalnie.

      • stanleyopaw Re: Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 13.06.09, 17:21
        To ,że ktoś ma preferencje seksualne inne niż ja mnie nie drażni , ale
        afiszowanie się z tym jest niesmaczne . To jest sprawa tego środowiska.Ale są
        sprawy związane z dziećmi na które u mnie nie ma zezwolenia.
        • nick3 Re: Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 13.06.09, 17:37
          > ale afiszowanie się z tym jest niesmaczne.

          Właśnie wcale nie jest niesmaczne.

          Tylu ludzi mówi na okrągło na forum.gazeta.pl, że jest niesmaczne,
          że jak poszedłem na Paradę, to aż byłem zdziwiony tym, że wcale nie
          jest niesmaczne.


          Tak homofobiczny stereotyp potrafi urobić człowieka!
          • billy.the.kid Re: Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 13.06.09, 17:48
            stanlejku-poradzą se bez TWOJEGO ZEZWOLENIA.
            gej zmacha dzidziusia gejowej i po twoim łaskawym ZEZWOLENIU.
      • mg2005 Re: Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 13.06.09, 21:39
        > Powoli bo powoli, ale w sumie zaczyna być normalnie.

        A skąd ! Zapomniałeś o dyskryminacji zoofilii, poligamii i
        kazirodztwa ?!...


        --
        Homoroidy :)
      • czerwony-ruski-pedal Re: Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 13.06.09, 23:02
        nick3 napisał: > Powoli bo powoli, ale w sumie zaczyna być normalnie.

        normalnie? jak będa sami homoseksualiści, to wtedy będzie normalnie?
        • nick3 Re: Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 13.06.09, 23:16

          Nie. Normalnie będzie wtedy, kiedy ludzie bedą akceptowani tacy,
          jakimi są w swojej intymnej osobowości. I nie będą musieli się
          ukrywać, a ni udawać całe życie kogoś innego niż są. I nikt nie
          będzie ich deptał, ani "prostował" w trosce o rzekome "dobro
          wszystkich".

          Normalnie będzie wtedy, kiedy Polacy zrozumieją, że nie wchodzi się
          z butami do cudzego życia. Choćby się posiadało w swoim mniemaniu
          najbardziej "jedynoprawdziwe" poglądy i osobowość najnormalniejszą z
          normalnych.

          > jak będa sami homoseksualiści, to wtedy będzie normalnie?


          Tak bardzo wątpisz w siłę skłonności heteroseksualnej w ludzkiej
          populacji?:)

          (A jednocześnie pewnie twierdzisz, że jest "naturalna"! Tak zmienna
          jest ta natura?;-)


          Uspokoję cię, homoseksualizm nie jest zaraźliwy.

          • czerwony-ruski-pedal Re: Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 13.06.09, 23:23
            nick3 napisał: > Tak bardzo wątpisz w siłę skłonności heteroseksualnej w ludzkiej
            > populacji?:)
            wątpię aby wszyscy zostali homoseksualistami, ale jeśli wyląduję z Tobą na
            bezludnej wyspie, po roku kto wie co się może przytrafić ;-)
            • nick3 Re: Warszawiacy oswoili się z ruchem gejowskim. 14.06.09, 01:00

              Marzyciel;-)
      • swinia_spigelmana TAAAK norlaniejemy 15.06.09, 23:28
        w konc yciemnogrod jesen dostrzeze benefity z masazu okreznicy. A
        dzilacze koscielni wymra smiercie nienaturalna. Zabija ich
        zwolennicy tolerancyjnego spoleczenstwa.
    • mg2005 Kiedy Parada Transwestytów ? :) b/t 13.06.09, 21:43
      • nick3 Jeśli cię to kręci, nie ma w tym nic wstydliwego. 13.06.09, 22:17

        Skąd ta podekscytowana niecierpliwość?
        • michnischerbeobachter Re: Jeśli cię to kręci, nie ma w tym nic wstydliw 13.06.09, 22:28
          Wiele już w Polsce zrobiono aby zwalczyć przebrzydłe (a fuj!), homofobiczne
          stereotypy. Ale jak widac jest jeszcze sporo do zrobienia, uświadamiajmy np.
          zjawiska meteorologiczne. Niedopuszczalnym aktem nietolerancji jest deszcz
          dyskryminujący przedstawicieli orientacji gejowskiej, padający w akcie
          heteronormatywnego stereotypu, wybiórczo tylko na rozumne głowy członków(nomen
          omen) parady.
          • nick3 Re: Jeśli cię to kręci, nie ma w tym nic wstydliw 13.06.09, 22:47

            Nie martw się deszczem.

            Był przyjemną kąpielą w porównaniu z deszczem śliny, jaki codziennie
            spada w Polsce na osoby homoseksualne ze strony chorych
            nienawistników.
            • michnischerbeobachter Re: Jeśli cię to kręci, nie ma w tym nic wstydliw 14.06.09, 11:41
              Ja obserwuję raczej nieustanny festiwal zapluwania się śliną ze strony zionących
              tolerancją promotorów "różnorodnosci". Nachalnie, z zapiekłą agresją żądających
              wszechakceptacji dla swoich "odmienności". Po przeciwnej stronie da się odczuć
              najwyżej pewien niesmak połączony z zażenowaniem.
              • nick3 Re: Jeśli cię to kręci, nie ma w tym nic wstydliw 14.06.09, 15:06

                Łagodnie mówiąc, widzę to inaczej;-)


                Nawet jeśli gdzieś kiedyś jakiś gej podniesie się na forum i
                nabluzga na homofobów (co zresztą zdaża się rzadko), to ilość
                pogardy, ohydnych skojarzeń i kłamstw płynących w druga stronę bije
                na głowę mniemaną "agresję homoseksualistów" zarówno ilością, jak i
                perfidią.
    • wasz.tk Re: Warszawa: parada równości i zacinający deszcz 13.06.09, 22:54
      A laureat
      hiacynta
      się pojawił?
    • feurig59 Re: Warszawa: parada równości i zacinający deszcz 14.06.09, 02:56
      eee tam, chcesz żeby zeszli do podziemia? lepiej ich mieć na dłoni...
    • koham.mihnika.copyright za deszcz? 14.06.09, 11:31
      funny5 napisała:

      > Mlodziez Wszechpolska powinna byc zdelegalizowana
      • enedue3 Powinno się zakazać parad homsiów 14.06.09, 15:28
        Zła się nie propaguje, gdyż gorsi innych i psuje moralnie.
        Homoseksualiści są nietolerancyjni, uprawiają homoterror. Ostatni
        przykład ich tolerancji niech będzie wybór Miss USA. Homoseksualny
        członek jury wyzwał miss Kaliforni od suk, za stwierdzenie, że
        preferuje związk mężczyzny i kobiety.Mało tego zmobilizował całe
        załgane, wpływowe towrzystwo homoterrorystów do pozbawienia jej miss
        Kaliforni.
        Widać, że w Polsce, jest ogromny kryzys rozumu w Polsce by pozwolić
        promować penetrację odbytu męskiego penisem. Kosmiczne pomylenie
        funkcji odbytu. Oko jest do parzenia, ucho do słuchania a odbyt do
        wydalania odchodów. Czy tak trudno to zrozumieć?!
        • koham.mihnika.copyright sadzac po relacji Polsatu, to wiekszos to malolaty 14.06.09, 16:44
          szukajace zabawy i paru kochajacych inaczej aktywistow. Coz, oni tez maja
          zwiazki zawodowe wraz z dzialaczami. Stocznie mozna sprzedac, a preferencje
          seksualne ludzie maja na cale zycie. Dobra fucha.
          • enedue3 tym gorzej, że małolaty, młodzi a zepsuci moralnie 14.06.09, 19:30
            Co z takiego ma społeczeństwo polskie? Same kłopoty! Niesety jest to
            srodowisko podatne na wykroczenia, częściej zapadają na rozmaite
            choroby, jednym słowem są zbędnym bagażem dla społeczności!
            • nick3 coraz wcześniej wyrywają się z łapsk religii 14.06.09, 21:15

              O "zbędnych bagażach" pogadaj sobie ze swoimi niemieckimi kameraden.

              Oni mają tu spore doświadczenie.
              • enedue3 Re: razi cibie religia .. i dobrze! 14.06.09, 22:21
                Tam homoseksualizm nazwany jest po imieniu, grzechem sodomskim. To
                ten jeden z pieciu grzechów wołajacych o pomstę do Nieba. Trzeba być
                zerem aby obnosić się z tą chorobą i robic parady.
                Mózg wyjałowiony do cna! Odchody z odbytu zostały przepchnięte
                penisem do głowy. Na samą myśl ciarki przechodza z obrzydzenia po
                ciele.
                • michnischerbeobachter Re: razi cibie religia .. i dobrze! 14.06.09, 22:43
                  Gajowi to, wbrew natrętnemu szastaniu frazesem tolerancji, osoby najbardziej
                  nietolerancyjne. Bezczelnie, z tupetem domagają sie tolerowania swoich zachowań,
                  ba wręcz ich afirmacji i uznania za norme. Sami jednak ociekają jadem nienawiści
                  do wszystkich którzy po prostu doznają na ich widok( a raczej na widok ich
                  ostentacyjnych praktyk) naturalnej fizjologicznej reakcji: zniesmaczenia.

                  Tłok powinien pracować w cylindrze czy w rurze wydechowej?
                • nick3 Jezus zabija za anusa. 14.06.09, 23:28

                  Bóg chrześcijański, jak widzę, jest bardzo higieniczną Miłością...



                  enedue3 napisał:

                  > Tam homoseksualizm nazwany jest po imieniu, grzechem sodomskim. To
                  > ten jeden z pieciu grzechów wołajacych o pomstę do Nieba.
                  • enedue3 Nie bądź zerem! 15.06.09, 00:45
                    lecz się z homoseksualizmu za chwilę puszczą ci zwieracze i będzie
                    się działo ... albo komuś popsujesz. Zapamiętaj odbyt jest do
                    wydalania odchodów! :))
                    • nick3 Dla mnie zerami są sadyści. 15.06.09, 11:52

                      Jak dla mnie, zerami nie są ani homoseksualiści ani krytycy religii,
                      lecz zabobonni służalcy, którzy gotowi są płaszczyć się przed
                      domniemaną Wszechmocą, byleby tylko ocalić własną skórę, natomiast
                      tych, którzy znaleźli się w słabszej pozycji, bo są inni, potrafią
                      bez litości deptać, zohydzać i piętnować i jeszcze z tego powodu
                      czują się "porządnymi ludźmi".

                      A religię terroryzującą gejów Wiecznym Obozem Koncentracyjnym -
                      potrafią nazywać "religią Miłości".

                      Tacy dla mnie są zerami.
                      • swinia_spigelmana slusznie katolicy to zbrodniarze !!! 15.06.09, 23:37
                        w koncu jak mozna -niedoceniac rozkoszy analnych? przecierz
                        tolerancja poleca na jednomyslnym holubienie jednej grupy i jej
                        przekonan a onie do tego eni przystaja!

                        A katolicy musze w obecnym swiecie zreformowac deklaog i ocenzurowac
                        Biblie.
    • swinia_spigelmana taak zdelegalizowac hetero! 15.06.09, 00:53
      ci wstretni homofobiczni hetero sa obrzydliwi w dodatku po co im
      dziecie prry homoseksulane sie chetnie malymi chlopacmi zajma i
      porpwadza lekcje wychowania seksulanego. Ba nawet cwiczenie
      rpaktyczne. Przecz z hetero !!!!
    • swinia_spigelmana jeste mzoofilem to kiedy parada zoofilow ? 15.06.09, 00:59
      zreszta uwielbiam samco niektorych gatunkow a czuje ,ze mnie nie
      akceptujecie... jestescie swiniami hetero i tyle
      • enedue3 Re: masz pretensje do trzeźwo myślących, nic3 ? 15.06.09, 20:04
        Do ludzi, którzy nie przechodzą kryzysu rozumu? Nie mylą funkcji?

        Tak, boję się przekraczać Dekalogu danego przez Wszechmocnego!
        Z Lucyferem i jego upodobaniami seksualnymi nie jest mi po drodze!
        • enedue3 Re: masz pretensje do trzeźwo myślących, nic3 ? 15.06.09, 22:46
          Trzeba się leczyć! Twoją przypadłość wielu wyleczyło i stali się
          normalnymi ludźmi.
          • nick3 Ten przerażający anus!!!:))) 15.06.09, 23:02

            Do powyższego się odniosę krótko: to ideologiczna bujda.


            Natomiast zaciekawiły mnie wcześniejsze dywagacje o Lucyferze.


            Wygląda na to, że właśnie z takiej jak wyzierająca z twojego postu
            oczko wyżej religijnej zabobonnej trwogi bierze się (kulminujaca
            faszyzmem) furia Konserwy przeciwko demokracji liberalnej, która
            rozmywa w życiu społecznym grozę Świętości i jej żądań.


            Jest więc nienawiść prawacka maską przerażenia.


            Ludzie, nie trzeba się bać!:)


            Nie godzi się wolnemu człowiekowi wierzyć, że istnieje Metafizyczna
            Władza, która ma prawo naszych bliźnich, którzy się świętokradczo
            tknęli Anusa, spalić na Wiecznym Śmietniku.


            W ten sposób dowodnie widać, że brak uczuć humanistycznej
            solidarności z drugim człowiekiem rodzi tchórzy padających ofiarą
            zabobonnej trwogi (np. przed tabu "szatańskiego" anusa;-)


            A tchórze wstydząc się swojej przypadłości stają się gorliwymi
            wspólnikami wyimaginowanego Oprawcy.


            Cała tajemnica prawactwa (konserwy).


            Budząca w sumie współczucie.
            • swinia_spigelmana slusznie ukrzyzowac katol;ikow! 15.06.09, 23:26
              w imie tolerancji przede wszystkiem.

              Potem zabrac dzieci heterykom,szczegolnie chlopcow i zgodnie ze
              swiecka tradycja uczyc roskoszy plynacych z masazu okreznicy !

              brawa nick3 brawa!!!!
              • enedue3 Re: to porażające co pisze nic3 16.06.09, 00:06
                brakuje mi abyś napisał o wyzszości homoseksualnych zboczeń nad
                kontaktami mężczyzny i kobiety. Chcesz uczyć społeczeństwo jeść zupę
                z talerza tłuczkiem od kartofli :))). Ostatni Twój post wyraźnie
                wskazuje na kryzys rozumu :(.
                • nick3 Re: to porażające co pisze nic3 16.06.09, 01:09

                  "Porażające", bo po prostu szczere.


                  Nie ma tu natomiast żadnego "kryzysu rozumu", przeciwnie - jest
                  precyzyjna przenikliwość dobywająca na jaw nerw prawackiej duszy.


                  Nigdzie nie sugeruję, że "homoseksualizm jest lepszy od
                  heteroseksualizmu".


                  Mówię tylko, że religia robiąca z pewnego typu pożądania obecnego u
                  ludzi "zbrodnię obrazy świętego majestatu" sama jest aktem
                  prześladowczym.


                  Ukazuję okrucieństwo i kryminogenny charakter religijnego tabu
                  podtrzymywanego przez konserwatywnych moralistów.

                  Kryminogenny - bo w przypadku niepodporządkowania się przez
                  homoseksualistów (czego raczej nie należy się spodziewać) prowadzący
                  nieuchronnie do powstania w społeczeństwie nastrojów linczu
                  na "wstrętnych Bogu obrzydliwcach". I do wyrastających na tych
                  nastrojach ruchów faszystowskich.



                • czarnygrom333 Re: to porażające co pisze nic3 16.06.09, 01:42
                  A czy w tym pochodzie szlo duzo pedalow,moze szli tam pedali
                  Zydowscy.W Toronto protestuja chca prowadzic parade ale przegrali w
                  przedbiegach parade poprowadzi Handsame lucking gay mulzumanin.
                  • enedue3 Re: to porażające co pisze nic3 16.06.09, 02:06
                    mylisz pojęcia katolicy to nie faszyści. Faszyzm to narodowy
                    socjalizm, czego wyrazem były hilerowskie niemcy. Wierchuszka
                    hitlerowców to "zajadli" homoseksualiści, zboczeńcy, mordercy.
                    Powiadasz , że nie masz kryzysu rozumu, czytajac twoje posty odnosi
                    się zgoła inne wrażenie.
                    • amicus_europae Re: to porażające co pisze nic3 16.06.09, 22:28
                      Wg. najnowszych badań naukowych tzw. "orientacja homoseksualna to zaburzenie
                      gospodarki hormonalnej na etapie życia płodowego. Prawidłowo rozwijający się
                      płód jest skonstruowany na zasadzie symbiozy ciała i umysłu. Mówiąc wprost, np.
                      w ciele męskiego płodu rozwija się mózg o cechach męskich-tozsamości mężczyzny.
                      W przypadku niedoboru hormonu męskiego-testosteronu dochodzi do zachwiania tej
                      symbiozy. W efekcie w ciele o zewnętrznych atrybutach męskich funkcjonuje mózg o
                      charakterystyce kobiecej, postrzegający świat w kategoriach kobiety, nadający mu
                      kobiecą tożsamość. Tak uformowany byt-dysonans odpowiedzialny jest za
                      preferencje seksualne ukierunkowane na mężczyzn.
                      I nie ma co tu wściekle miotać homofobiami, nazizmem, faszyzmem i fetyszem
                      tolerancjonizmu podniesionego do rangi absolutu. Czas przyjąć fakty.
                      • nick3 Re: to porażające co pisze nic3 17.06.09, 10:15
                        >W efekcie w ciele o zewnętrznych atrybutach męskich funkcjonuje
                        >mózg o charakterystyce kobiecej, postrzegający świat w kategoriach
                        >kobiety


                        To na pewno nieprawda.

                        Wziąłeś to z naiwnych klisz (jeszcze chyba rzymskich), że
                        homoseksualista to ktoś "zniewieściały".


                        > I nie ma co tu wściekle miotać homofobiami, nazizmem, faszyzmem


                        Używanie takich słów jak "zaburzenie" czy "byt-dysonans" na
                        określenie tego, co stanowi tożsamość drugiego człowieka (a sposób w
                        jaki ktoś przeżywa miłość erotyczną stanowi jego tożsamość) jest
                        perfidną przemocą.

                        Żeby nazwać odmienność "zaburzeniem" - trzeba chcieć.

                        I tu właśnie leży zła wola homofobów.

                        Mańkut nie jest (w zadnym stopniu!) "zaburzeniem" ani "bytem-
                        dysonansem".

                        Jest po prostu inny. koniec kropka.

                        I teraz spróbuj pojąć, że gej tak samo (nawet pomimo tego, że jego
                        seks nie przynosi potomstwa).

                        > i fetyszem
                        > tolerancjonizmu podniesionego do rangi absolutu.

                        Tolerancja to nie żaden "fetysz", a psi obowiązek.





                        • amicus_europae Re: to porażające co pisze nic3 17.06.09, 20:42
                          > Tolerancja to nie żaden "fetysz", a psi obowiązek.
                          >

                          :))))

                          No i mamy tu w pełnej krasie fana tolerancji który doprowadził ją do własnej
                          karykatury, wręcz parodii. Tolerancja jako nakaz, zamordystyczny terror jedynie
                          słusznych poglądów które należy narzucić (najlepiej metodą legislacyjną)
                          wszystkim którzy nie uznają jej za dogmat.
                          Jednym słowem:
                          tolerujcie nas bo "to wasz psi obowiązek" (cóż za kultura polemiczna!) ale, (co
                          to to nie!) nie każcie nam tolerować istnienia innych niż nasze poglądów.
                          Tolerancja jest zarezerwowana dla nas, nie dla was, to nasza własność, nasz
                          bożek, nasz fetysz i oręż. Nie każcie nam przyjmowac do wiadomości wyników badań
                          które jednoznacznie wykazują przyczynę naszej"odmienności". Takie badania są z
                          definicji niesłuszne jako niezgodne z jedynie słusznym punktem widzenia. Dajcie
                          nam możliwość trwania w naiwnej wierz, że coś co jest wynikiem defektu w
                          absorbcji hormonów na etapie rozwoju płodowego to "świadoma orientacja i tozsamość"

                          • nick3 Re: to porażające co pisze nic3 17.06.09, 21:12

                            Jeśli myślisz, że tolerancja jest łaską, to zupełnie się mylisz.

                            Jest ona właśnie obowiązkiem (a dla tych, których dotyczy - ich
                            prawem).


                            "Jedyną granica wolności twojej pięści jest wolność mojego nosa."

                            Niemniej jednak ona tą granicą - jest.


                            Możemy dyskutować w oparciu o tę zasadę, czemu i komu przysługuje
                            prawo do tolerancji.


                            Ale, że tym, którym ono przysługuje, przysługuje ono na sposób
                            zobowiązujący wobec innych - o tym dyskusji być nie może.


                            Z Zasady Liberalnej (tej o pięści i nosie) wynika też inny
                            (nielubiany przez jednostki nietolerancyjne;-) wniosek:


                            Nie może być tolerancji dla wrogów tolerancji.
                          • nick3 Re: to porażające co pisze nic3 17.06.09, 21:38
                            > w naiwnej wierz, że coś co jest wynikiem defektu w
                            > absorbcji hormonów na etapie rozwoju płodowego to "świadoma
                            > orientacja i tozsam
                            > ość"


                            Gadanie tu o "defekcie" już samo w sobie jest aktem agresji. (Pomyśl
                            o tym na przykładzie sytuacji, gdyby płodowo zdeterminowane było
                            bycie mańkutem - nazywanie tego "defektem" to byłaby prześladowcza
                            ideologia).


                            O "świadomej orientacji" nikt tu nie mówi.

                            Poza tym, jak dotąd, to raczej geje twierdzili, że gejostwo jest
                            genetycznie lub płodowo zdeterminowane, a to głównie ich przeciwnicy
                            utrzymywali, że gejostwo to rezultat "zepsucia moralnego i słabej
                            woli".

                            Więc twoja teoria (nota bene też nie taka pewna) jest środowisku
                            gejowskiemu dobrze znana i wcale nie odrzucana.


                            Nota bene geje mają prawo do szacunku i niedyskryminacji zupełnie
                            niezależnie od naukowych teorii na temat pochodzenia ich orientacji!




                            >(cóż za kultura polemiczna!)

                            Jak zauważysz zmasowane plugawstwo homofobów, to będziesz mógł
                            wiarygodnie wybrzydzać na mnie;-)


                            • michnischerbeobachter geje-barany 18.06.09, 10:47
                              Wyleczyli rogatych gejów



                              Bartłomiej Rabij

                              Reformy rolne, nacjonalizacje i uwłaszczenia, huragany, dopłaty bezpośrednie i
                              ceny gwarantowane, choroba wściekłych krów ani wiele innych kataklizmów
                              spadających na hodowców roślin i zwierząt nie zdołały jeszcze zniszczyć zapału
                              rolników. Jednak kto wie, czy hodowców nie zmogą homoseksualiści i to bynajmniej
                              nie ze względu na nachalność swoich zalotów…

                              Hodowcy zwierząt, które miliony klientów każdego dnia zjadają w formie steków,
                              kiełbas i pasztetów, mają się w dzisiejszych czasach szczególnie ciężko. Bo
                              wszelkiej maści wegetarianie i weganie namawiają do mięsnej wstrzemięźliwości, a
                              obrońcy "praw zwierząt" każdego posiadacza skórzanej kurtki czy kożucha traktują
                              niczym zbrodniarzy wojennych.


                              Geje barany

                              Od niedawna do grona tych, którzy mogą jeszcze bardziej zaszkodzić rolnictwu,
                              dołączyli homoseksualiści. Bynajmniej nie chodzi o to, że rolnicy przeszkadzają
                              im w praktykach seksualnych. Nie, sprawa jest znacznie bardziej kuriozalna. Jak
                              donosi miesięcznik "Charaktery", niektóre owce, podobnie jak ludzie, odczuwają
                              pociąg seksualny do osobników tej samej płci. Wobec takich anomalii
                              zaniepokojeni hodowcy zwrócili się do naukowców z Oregon State University o
                              pomoc, ponieważ ich homoseksualne owce nie chciały się rozmnażać.

                              - Naukowcy postanowili przyjść z pomocą i znaleźć sposób na ich "wyleczenie" z
                              marnotrawnego nawyku - donosi psychologiczny miesięcznik.

                              Jak podaje "Chicago Sun Times", uczeni odnotowali "znaczące sukcesy" w
                              osiągnięciu równowagi hormonalnej baranów. Dzięki czemu rolnicy pewnie mogliby
                              odetchnąć z ulgą…

                              Jednak złapanie oddechu nie jest wcale łatwe, bo wyczyn naukowców z Oregonu
                              spotkał się …z falą krytyki ze strony środowisk homoseksualnych. Słynna Martina
                              Navratilova, znana jako tenisistka wszech czasów stwierdziła, że działania
                              uczonych to "niedopuszczalna manifestacja homofobii". Homoseksualiści chcą
                              bowiem, aby owce same wybierały sobie upodobania seksualne, czyli, jak pisze
                              prasa amerykańska - miały prawo do bycia gejem.


                              Drugie dno

                              Sprawa leczenia owiec z homoseksualizmu wywołała również spore zamieszanie w
                              Anglii. Bowiem londyński "Times" napisał, że szef zespołu leczącego barany z
                              homoseksualizmu dr Karol Roselli pracuje także nad wykorzystaniem swojej metody
                              do leczenia ludzi. Wprawdzie pan Roselli zaprzeczył, jakoby prowadził takie
                              badania, jednak bomba poszła w górę i "Political Affairs", "New York Times" i
                              kilka innych pism poświęciło problemowi sporo miejsca. A wszystko po to, aby
                              przekonać, że wprawdzie naukowcy zrozumieli mechanizmy biologiczne decydujące o
                              preferencjach seksualnych, ale to wcale nie oznacza, że preferencje nie mogą być
                              różne. Sęk jednak w tym, że biednym hodowcom owiec wcale nie chodziło o to, co
                              kto z kim robi w zaciszu alkowy i jakie ma w związku z tym preferencje. Chcieli
                              po prostu w spokoju prowadzić swój hodowlany biznes. Tymczasem homoseksualiści
                              tak bardzo chcą bronić swego prawa do tego, aby nikt im do sypialni nie
                              zaglądał, że są gotowi zajrzeć farmerowi do chlewika, byleby tylko udowodnić, że
                              sami niczego złego nie robią.

                              Co gorsza, z pomocą przyszła im znana organizacja PETA walcząca o "prawa
                              zwierząt" (taki Greenpeace od spraw fauny). Jak można przypuszczać, zaraz zaczną
                              się bojkoty producentów z Oregonu, co może poskutkować tym, że farmerzy z innych
                              stanów na wszelki wypadek przestaną zwracać uwagę na homoseksualizm swoich
                              owieczek. Tym samym koszty produkcji baraniny i skór baranich wzrosną, a zyskają
                              pewnie hodowcy świń i krów. Za to tym od baranów trzeba będzie dorzucić z
                              budżetu jakieś dopłaty bezpośrednie, kwoty albo co insze, bo przecież produkcja
                              przestanie się opłacać, ale rolnik i tak robić coś musi. Oby tylko wśród baranów
                              nie wzrosła świadomość tego, że mogą swobodnie wybierać orientację seksualną,
                              wtedy może się okazać, że sprawa rozejdzie się na inne gatunki, np. świnie. Bo
                              wraz z ciągłym rozwojem nauki dowiadujemy się wciąż więcej o coraz bardziej
                              zdumiewających praktykach seksualnych poszczególnych ssaków.

                              Wypada mieć tylko nadzieję, że wraz ze wzrostem znaczenia i wpływów organizacji
                              i stowarzyszeń homoseksualistów nie dojdzie do wprowadzenia zakazu uboju
                              zwierząt hodowlanych o tej samej orientacji seksualnej. Bo wtedy to będzie
                              trzeba nie tylko do starości je trzymać, ale i młode owieczki ze stada im
                              oddawać, a wtedy to utrzymywanie rolnictwa stanie się prawdziwym snobizmem dla
                              poszczególnych rządów, które i tak trwonią na nie miliardy.

                              Jest i inny, w sumie oczekiwany wniosek z tej historii. Otóż weterynarze, radząc
                              sobie z baranami-pederastami udowodnili, że homoseksualizm to w większości
                              przypadków rozstrój hormonalny, który łatwo da się wyleczyć. I powinni nim się
                              zajmować nie psychologowie czy psychiatrzy, którzy przegłosowali, że to wcale
                              nie choroba, tylko endokrynolodzy.

                              • nick3 eugenika? 18.06.09, 13:04

                                Już były w Europie pomysły na wykorzystanie wobec ludzi metod bio-
                                medycznych, które sprawdziły się przy ulepszaniu (z punktu widzenia
                                hodowców) populacji zwierząt hodowlanych.


                                Nazywa się to eugeniką.


                                Zaniechano.

                                • michnischerbeobachter Re: eugenika? 18.06.09, 14:14
                                  Nie. Nie eugenika a "pomoc w uzyskaniu równowagi hormonalnej". Eugenika polegała
                                  na eliminacji np. poprzez sterylizację, niedopuszczanie do płodności osobników
                                  niespełniających np kryteriów rasowych lub zdrowotnych. Jako metoda
                                  "oczyszczania" populacji z osób chorych umysłowo i kalekich nie sprawdziła sie
                                  bo była pseudonauką.
                                  • nick3 Re: eugenika? 18.06.09, 15:21

                                    Proponujesz korygowanie "nieprawidłowych ludzi" metodami
                                    chemicznymi. To jest gorsze niż eugenika, bo eugenicy proponowali
                                    tylko powstrzymanie propagacji niekorzystnych genów (steryzlizacja).

                                    Homofobi, jak ty, proponują doprowadzanie do prokrustowego wzorca
                                    ludzi, którzy już zaistnieli.

                                    Traktują ich jak "chorych", ostentacyjnie ignorując, co na ten temat
                                    mieliby do powiedzenia sami zainteresowani, pozbawiając wszelkiego
                                    znaczenia ich poczucie, że oni bynajmniej chorzy nie są. Homofobi,
                                    sami będący ludźmi niedorozwinięci w sferze emocjonalnej, nie zdają
                                    sobie sprawy z tego, że tym, co chcą u gejów modyfikować, jest ich
                                    osobowość, samo ich "ja", a nie żaden bezosobowy "defekt"
                                    (jakiś "szósty palec u nogi").


                                    Kto wam to zrobił?

                                    Homofobi, traktując cudzą psychikę zupełnie przedmiotowo, dają wyraz
                                    temu, jak sami byli kiedyś przez kogoś traktowani, co z czasem
                                    przyjęli za normalność i powtarzają.


                                    Nie, człowiek nie jest rzeczą.

                                    Jego życie uczuciowe, wbrew temu, co sądzą "demografowie", nie służy
                                    do przymnażania przyszłych pokoleń płatników ZUS.


                                    Geje (przynajmniej ci zdrowi egzystencjalnie) choćby nawet mogli
                                    przestać być gejami pod wpływem chemii, nie chcieliby tego.

                                    Nie powinni tego chcieć!

                                    Bo człowiek ma prawo (i poniekąd "obowiązek") być wierny temu, co w
                                    nim stanowi jego "ja".

                                    A w gejach ich "ja" jest gejowskie. Innego nie mają i nigdy nie
                                    mieli.




                                    PS. Ewidentna jest tępota emocjonalna "technicznego" traktowania
                                    gejów przez "normalizatorów" (którzy chcą sprowadzić problemy
                                    ludzkie na równi z trykaniem się baranów hodowlanych).

                                    Nawet gdyby środki chemiczne były w stanie wzbudzić pożądanie
                                    heteroseksualne u geja, czy przyszło ci do głowy, że
                                    najprawdopodobniej nie miałoby to najpewniej żadnej specjalnie
                                    większej treści niż ochotę do pójścia do burdelu?

                                    Sam piszesz, że homoseksualizm wynika z oddziaływania hormonów na
                                    budowę mózgu od życia płodowego.

                                    Zastrzykiem możesz zmienić płodność u baranów, ale nie zdolność do
                                    uczuć u człowieka (ta najpewniej jest związana z tą trwała
                                    odmiennością budowy mózgu).


                                    Chyba że dla ciebie jest to różnica niezauważalna i w twoim życiu
                                    nie odgrywająca specjalnej roli...


                                    O to zresztą otwarcie podejrzewam homofobów.



                                    • mg2005 Re: eugenika? 18.06.09, 19:11
                                      nick3 napisał:

                                      > Homofobi, jak ty, proponują doprowadzanie do prokrustowego wzorca
                                      > ludzi, którzy już zaistnieli.

                                      Nie histeryzuj - nikt nie postuluje przymusowego leczenia pederastów


                                      >
                                      > Traktują ich jak "chorych", ostentacyjnie ignorując, co na ten
                                      temat
                                      > mieliby do powiedzenia sami zainteresowani, pozbawiając wszelkiego
                                      > znaczenia ich poczucie, że oni bynajmniej chorzy nie są.

                                      Wg Ciebie choroba to kategoria subiektywna ?... :0
                                      Dla Ciebie zoofile i koprofadzy też są "zdrowi", bo nikomu nie
                                      szkodzą :)


                                      --
                                      Dawkins urojony :)
                                      • nick3 Re: eugenika? 18.06.09, 19:32

                                        Choroba to kategoria inter-subiektywna. Czyli właśnie nie zawsze do
                                        końca obiektywna, ale też nie arbitralna.


                                        To, którą odmienność od średniej gatunkowej zaklasyfikujemy jako
                                        chorobę, nie zawsze da się ustalić bez odwołania się do odczuć
                                        człowieka ewentualnie chorego.


                                        Migrena jest chorobą, bo boli. Tymczasem znacznie większe i bardziej
                                        uchwytne osobliwości zachowania układu naczyniowego nie uchodzą za
                                        chorobę, lecz za specyfikę indywidualną, jeśli nie pociągają za sobą
                                        dyskomfortu.


                                        Łatwo jest określić jako "chorobę" proces, który, niekontrolowany,
                                        może na dłuższą metę pociągnąć za sobą zjawiska prowadzące do
                                        śmierci.


                                        Ale jest mnóstwo osobliwości indywidualnych, które wyraźnie
                                        odbiegając od przeciętności, nie zwiększają ryzyka śmierci, ani na
                                        krótszą, ani na dłuższą metę.


                                        I tutaj miarą chorobliwości jest dyskomfort i utrudnienia życiowe,
                                        jakie dana anomalia powoduje.

                                        Tylko że w przypadku niektórych anomalii pociągających za sobą
                                        utrudnione funkcjonowanie społeczne, winna jest nie anomalia sama z
                                        siebie, lecz społecznie zakorzenione postawy wobec niej.


                                        I wtedy to je, a nie samą anomalię należy uznać za patologiczne (tj.
                                        za chorobę).


                                        "Homofobia, to się leczy."
                                        • michnischerbeobachter Re: eugenika? 18.06.09, 21:50
                                          Przezabawna jest ta tępa młócka terminem homofobia, terminem tyleż pustym co uzytecznym jako ideologiczny cep. W istocie terminem funkcjonującym na zasadzie przepastnego, rozciągliwego wora do którego wrzucamy wszystkich nie przyciętych prokrustowym łożem do politPOPowego rozmiaru.

                                          Homofobia, jak sama geneza tego głupawego neologizmu sugeruje powinna objawiać się fobią-a więc lękiem, strachem, obawa przed owym, niosącym zagrożenia - homo.
                                          Jako ze nic takiego mnie odczuwam uznaje ten zarzut jako przejaw kompletnego niezrozumienia używanych wyrazów. Rozumiem, że odruchowe użycie tego słowa-wytrychu jest wręcz obligatoryjne, ma wymiar rytualny na równi z używaniem słowa-wydmuszki- antysemityzm. W efekcie nadużywania tych słow-protez dochodzi do ich całkowitej inflacji-przestaja miec jakąkolwiek treść. Stanowią tylko
                                          ideologiczna pałkę do rozdzielania razów.

                                          To co odczuwam to raczej politowanie i niesmak ale zapewniam że do
                                          inkryminowanej fobii mi daleko. Nie ma się kogo bać.
                                          Co do choroby i przyjmowania jej objawów jako elementów identyfikujących tozsamość to przypomniał mi się pewien znamienny przypadek. Z zycia wzięte.
                                          Matka, od urodzenia niewidoma urodziła dziewczynkę z wrodzoną, ciężką wadą wzroku. Stan zdrowia dzieczynki pogarszał sie, proponowano ratowanie jej wzroki zastosowaniem odpowiedniej terapii. I co na to niewidoma matka?
                                          Otóż uzywała paralelnych "argumentów. Uznała że niewidzenie to nie choroba, to stan alternatywny do stanu widzenia, to stan uwrażliwiający pozostałe zmysły, stan dający niewidzącym zupełnie inną skalę doznań zmysłowych-nieznaną i nieosiągalną dla widzących, dającą swoistą tożsamość. Inna orientacja percepcyjna-zmysłowa. Uznała że leczenie dziewczynki to straszliwa agresja w jej
                                          intymny, osobisty świat.
                                          Kryterium dolegliwości zupełnie nie wchodziło tu w gre, dolegliwe było dla niej samo sugerowanie, że w odmienność jej dziecka ktoś chce brutalnie ingerować przez "leczenie".

                                          Ślepota(homoseksualizm), to się leczy
                                          • nick3 co to jest homofobia 18.06.09, 23:53

                                            michnischerbeobachter napisał:


                                            > To co odczuwam to raczej politowanie i niesmak ale zapewniam że do
                                            > inkryminowanej fobii mi daleko. Nie ma się kogo bać.


                                            Nie kogo, tylko czego.

                                            Homofobia jest strachem (homofobi mówią: odrazą) do wszelkich uczuć
                                            erotycznych względem własnej płci.

                                            W rzeczywistości odraza ta (wobec cudzego homoseksualizmu) bierze
                                            się z wpojonej trwogi (tabu) przed homoseksualnymi odczuciami u
                                            siebie.

                                            Wpojonej od dzieciństwa na drodze ośmieszenia i poniżenia ("co ty
                                            jesteś, dziewczynką?" do 5 roku życia, a później już od
                                            kolegów: "ciota!").

                                            A więc jest to fobia.





                                            Argument matki dziecka wcale nie jest tak zupełnie absurdalny, jak
                                            myślisz.

                                            Jest jednak kontrowersyjny.

                                            Bo dziecko wprawdzie utraci pewne bogactwo przeżywania wspólne jemu
                                            i matce, ale za to zyska wiele możliwości, bez których jego życie
                                            może być bardzo trudne, a które ponadto mogą mu dostarczyć wielu
                                            innych wspaniałych przeżyć ("terapia" homoseksualisty testosteronem
                                            czy czym tam innym, dostarczy mu najwyżej erekcji na widok hetero-
                                            pornografii, co nie musi być w jego odczuciu warte rezygnacji z
                                            dotychczasowego życia uczuciowego).


                                            Myślę, że argumentację tej matki należy potraktować poważnie.

                                            Chocby dlatego, że, o ile nie ma poważnych świadectw na rzecz czegoś
                                            przeciwnego, należy zakładać, że kocha swoje dziecko i tak poważną
                                            decyzję podejmuje za sprawą wczucia się w tę bardzo indywidualną
                                            sytuację.

                                            O której my, przekonani często bez znajomości choćby jednego
                                            realnego przypadku, że "lepiej jest być widzącym niż ślepym", nie
                                            mamy żadnego, ale to żadnego pojęcia.

                                            Wierzę, że matka ma większe. Oraz, że ma większe wyczucie dobra
                                            dziecka niż ludzie, którzy tego dziecka nie znają i nigdy nie
                                            interesowali się jego losem.
                                            • michnischerbeobachter Re: co to jest homofobia 19.06.09, 22:53
                                              > Myślę, że argumentację tej matki należy potraktować poważnie.
                                              >
                                              > Chocby dlatego, że, o ile nie ma poważnych świadectw na rzecz czegoś
                                              > przeciwnego, należy zakładać, że kocha swoje dziecko i tak poważną
                                              > decyzję podejmuje za sprawą wczucia się w tę bardzo indywidualną
                                              > sytuację.
                                              >
                                              > O której my, przekonani często bez znajomości choćby jednego
                                              > realnego przypadku, że "lepiej jest być widzącym niż ślepym", nie
                                              > mamy żadnego, ale to żadnego pojęcia.
                                              >
                                              > Wierzę, że matka ma większe. Oraz, że ma większe wyczucie dobra
                                              > dziecka niż ludzie, którzy tego dziecka nie znają i nigdy nie
                                              > interesowali się jego losem.

                                              Widzę że nie doceniłem skali schorzenia dotykającego tzw. gejów. Ten post w
                                              zasadzie zmyka sens jakiekolwiek dalszej polemiki. Równie dobrze moznaby
                                              "polemizować" z członkami dowolnej sekty na temat obiektywnej szkodliwosci ich
                                              praktyk. Tyle ze stopien zindoktrynowania agresywną ideologią dokonał tu
                                              totalnego wyprania mózgów z elementarnej logiki. Mechanizm funkcjonujący w
                                              sektach o profilu religijnym zaadoptował ruch gejowski ideologizując do
                                              pogranicza sakralizacji kwestie orientacji seksualnej. Jak widac nie istnieje
                                              coś takiego jak stan obiektywny. Na tej zasadzie, stosując podobną sofistykę czy
                                              raczej postmarksistowską dialektykę relatywizującą wszystko, można udowadniac,
                                              że ogień jest chłodny a lód gorący na podstawie indywidualnych-subiektywnych
                                              doznan kogoś z rozchwianą percepcją. Halucynacje postnarkotyczne mozemy uznać za
                                              świat alternatywny, piękniejszy i prawdziwszy od tego realnego...etc

                                              > W rzeczywistości odraza ta (wobec cudzego homoseksualizmu) bierze
                                              > się z wpojonej trwogi (tabu) przed homoseksualnymi odczuciami u
                                              > siebie.
                                              >
                                              > Wpojonej od dzieciństwa na drodze ośmieszenia i poniżenia ("co ty
                                              > jesteś, dziewczynką?" do 5 roku życia, a później już od
                                              > kolegów: "ciota!").
                                              >
                                              > A więc jest to fobia.

                                              Kompletna bzdura, naciąganie wydumanych hipotez pod przyjętą z góry tezę. Nie ma
                                              to nic wspólnego z realiami. Nikt mi nie wpajał od dzieciństwa na drodze
                                              osmieszania i poniżania że jestem cielaczkiem, mimo to na widok pana
                                              spółkującego na łące z krową odczuwam niesmak. Co to ma wspólnego z fobią.
                                              Naciągane brednie wysłuchane od Biedroniów na jakims odmóżdżającym parteitagu.

                                              Homofobia to sztuczny twór nie opisujący rzeczywistości realnej a tworzący
                                              rzeczywistosć fantomową pozwalającą lepiej czuć sie gejom z ich "odmiennoscią".
                                              Zawsze lepiej zrobić z normalnego, zdrowo reagującego-kogoś chorego i kazać mu
                                              się leczyć niż spojrzeć realnie na samego siebie.
                                              W sektach klasycznych funkcjonuje podobny mechanizm dyskredytowania wszystkich
                                              trzeźwo patrzących na ich chorą działalnosć.
                                              • nick3 Przykład z niewidomą dziewczynką. 19.06.09, 23:19


                                                > Jak widac nie istnieje
                                                > coś takiego jak stan obiektywny.


                                                Jak najbardziej.


                                                Dokładniej: nie istnieje coś takiego jak wartości obiektywne.

                                                Tak po prostu jest. Wartości są zawsze wartościami dla kogoś.
                                                Oczywiście nie jesteśmy samotnymi wyspami i żeby żyć ze sobą jako
                                                tako musimy te wartości przeżywać trochę wspólnie.

                                                Ale to zupełnie co innego niż obiektywność (na dodatek,zapewne
                                                poznawalna dla moich lepiej poinformowanych bliźnich?)

                                                Obiektywność wartości znaczyłaby, że ktoś inny może wiedzieć lepiej
                                                ode mnie, co jest dla mnie dobre...


                                                Wolałbym nie... ;-)

                                                (To właśnie byłby totalitaryzm, czy, jak wolisz mówić, "sekta")




                                                Co do konkretnego przykładu dziewczynki:


                                                W przypadku, gdy dziewczynka widziała i dopiero zaczyna ślepnąć
                                                racja jest po stronie urzędników państwowych, którzy chcą ja leczyć.
                                                (A to właśnie ten przypadek miał miejsce - z tego, co piszesz.)

                                                W przypadku, jeśli dziewczynka już jest niewidoma, ale można ją
                                                wyleczyć, decyzja powinna należeć do matki.

                                                I choć właśnie naszym ograniczonym prawackim totalitarystom
                                                zdroworozsądkowej (tj. stadnej) "obiektywności" się to nie mieści w
                                                głowie, może być taka sytuacja, że matka dobrze zrobi wybierając
                                                nieoperowanie, a gorzej by zrobiła wybierając operowanie (choćby
                                                było skuteczne).

                                                Ale to za trudne dla prawaka, bo do tego trzeba mieć rozwiniętą
                                                ludzką wyobraźnię emocjonalną. A prawak tego nie ma. On ma tylko
                                                Obiektywne Zasady i Normalność;-)


                                                2.


                                                >Nikt mi nie wpajał od dzieciństwa na drodze osmieszania i poniżania
                                                >że jestem cielaczkiem, mimo to na widok pana spółkującego na łące z
                                                >krową odczuwam niesmak.



                                                Oczywiście, że jest to rezultat pewnych komunikatów emocjonalnych,
                                                które jako dziecko odbierałeś ze strony otoczenia.

                                                Ogólnie: że zwierzęta są "zwierzęce", że wydzieliny
                                                są "niehigieniczne", etc.


                                                W wielu kulturach pierwotnych człowiek spółkujący ze zwierzęciem nie
                                                wzbudziłby niesmaku, lecz poczucie świętości.


                                                Byłby szamanem (szamani kultur pierwotnych uprawiali seks ze
                                                zwierzętami totemicznymi).







                                                • mg2005 Re: Przykład z niewidomą dziewczynką. 20.06.09, 21:04
                                                  nick3 napisał:

                                                  > I choć właśnie naszym ograniczonym prawackim totalitarystom
                                                  > zdroworozsądkowej (tj. stadnej) "obiektywności" się to nie mieści
                                                  w
                                                  > głowie, może być taka sytuacja, że matka dobrze zrobi wybierając
                                                  > nieoperowanie, a gorzej by zrobiła wybierając operowanie (choćby
                                                  > było skuteczne).


                                                  Czy każdy lewak musi być idiotą?...



                                                  --
                                                  Tow. Kapuścińskiego Ryszarda znam od października 1951 r. z pracy w
                                                  organizacji ZMP-owskiej na uczelni.
                                                  Tow. Kapuściński jest aktywistą organizacji ZMP-owskiej o wysokim
                                                  poziomie politycznym, dużym wyrobieniu politycznym i organizacyjnym,
                                                  wzorowej postawie moralnej.
                                                  W okresie pracy i studiów na Wydziale Historycznym tow. Kapuściński
                                                  przeszedł bardzo duży wzrost polityczny i organizacyjny.
                                                  Pracę jego jako przewodniczącego ZW ZMP cechowała ofiarność i
                                                  oddanie, młodzieńczy entuzjazm i zapał, bojowa postawa. W dużej
                                                  mierze przyczynił się do nadania szerszego rozmachu pracy ZMP-
                                                  owskiej na Wydziale.(...)

                                                  Bronisław Geremek.
                                                  Warszawa 30.VI.1952



                                                  • mg2005 Re: Przykład z niewidomą dziewczynką. 20.06.09, 21:09
                                                    > Czy każdy lewak musi być idiotą?...
                                                    >

                                                    Odpowiedź: tak- inaczej nie byłby lewakiem...


                                                    --

                                                    Tow. Kapuścińskiego Ryszarda znam od października 1951 r. z pracy w
                                                    organizacji ZMP-owskiej na uczelni.
                                                    Tow. Kapuściński jest aktywistą organizacji ZMP-owskiej o wysokim
                                                    poziomie politycznym, dużym wyrobieniu politycznym i organizacyjnym,
                                                    wzorowej postawie moralnej.
                                                    W okresie pracy i studiów na Wydziale Historycznym tow. Kapuściński
                                                    przeszedł bardzo duży wzrost polityczny i organizacyjny.
                                                    Pracę jego jako przewodniczącego ZW ZMP cechowała ofiarność i
                                                    oddanie, młodzieńczy entuzjazm i zapał, bojowa postawa. W dużej
                                                    mierze przyczynił się do nadania szerszego rozmachu pracy ZMP-
                                                    owskiej na Wydziale.(...)

                                                    Bronisław Geremek.
                                                    Warszawa 30.VI.1952



                                                  • nick3 "Lewak-idiota"??? 23.06.09, 12:03

                                                    Jest rzeczą oczywistą - i to naprawdę, bo chyba dla wszystkich - że
                                                    prawo do decydowania o operacji dziecka (przynajmniej poza
                                                    ewidentnym ratowaniem życia) przynależy rodzicom, a nie urzędnikom
                                                    państwowym.


                                                    Rzadko można znaleźć coś, co do czego wszyscy się zgodzą, a tutaj
                                                    coś takiego mamy.


                                                    Otóż mój sposób myślenia o wartościach daje zrozumiałe podstawy do
                                                    takiej praktyki prawnej, jaką wszyscy uznają za jedyną dopuszczalną.


                                                    Twój ich nie daje.


                                                    Skoro jest sprawą obiektywnych (i zapewne poznawalnych) wartości,
                                                    czy dziecku lepiej być niewidomym, czy zoperowanym i widzącym, to
                                                    prawo do decyzji społeczeństwo przyznałoby tym, których uważa za
                                                    autorytety od wartości, a nie "przypadkowym rodzicom".


                                                    Robi inaczej, co skłanie mnie do przypuszczenia, że bliższy mu jest
                                                    w jakiś sposób jednak punkt widzenia, który zaprezentowałem ja.


                                                    "Lewak";-)


                                                    Zawsze słyszałem, że to "lewakom" grozi niebezpieczeństwo myślenia
                                                    totalitarnego.

                                                    A tymczasem proszę, sytuacja się dokładnie odwróciła.

                                                    "Lewak" robi to, co tradycyjnie przypisywała sobie prawica: broni
                                                    prawa jednostki do własnej decyzji (w zakresie życia osobistego i
                                                    rodzinnego) przed zakusami władzy "wiedzącej lepiej".
                                            • mg2005 Re: co to jest homofobia 20.06.09, 21:16
                                              nick3 napisał:

                                              > Homofobia jest strachem (homofobi mówią: odrazą) do wszelkich
                                              uczuć
                                              > erotycznych względem własnej płci.


                                              Czy jesteś kopro-fobem, koprofilo-fobem, zoofilo-fobem, kaziro- fobem
                                              ?... :)


                                              --

                                              Łuczywo, moja miłość
                                        • mg2005 Re: eugenika? 20.06.09, 21:36
                                          nick3 napisał:

                                          >
                                          > Choroba to kategoria inter-subiektywna. Czyli właśnie nie zawsze
                                          do
                                          > końca obiektywna, ale też nie arbitralna.
                                          >
                                          >
                                          > To, którą odmienność od średniej gatunkowej zaklasyfikujemy jako
                                          > chorobę, nie zawsze da się ustalić bez odwołania się do odczuć
                                          > człowieka ewentualnie chorego.

                                          A więc, wg Ciebie, np. bezpłodność jako taka nie jest chorobą :)
                                          Geniusz czy wariat ?... :) Powinna być wykreślona z listy
                                          chorób ?...


                                          >
                                          > Tylko że w przypadku niektórych anomalii pociągających za sobą
                                          > utrudnione funkcjonowanie społeczne, winna jest nie anomalia sama
                                          z
                                          > siebie, lecz społecznie zakorzenione postawy wobec niej.
                                          >
                                          >
                                          > I wtedy to je, a nie samą anomalię należy uznać za patologiczne
                                          (tj.
                                          > za chorobę).

                                          Czy chorobą jest zoo-fobia, poligamo-fobia, kaziro-fobia, kopro-
                                          fobia ?...

                                          >
                                          >
                                          > "Homofobia, to się leczy."

                                          "Lewactwo, to się leczy" :)



                                          --

                                          I Bóg stworzył Środę... :)
                                          • nick3 Re: eugenika? 20.06.09, 23:00
                                            nick3:

                                            > > To, którą odmienność od średniej gatunkowej zaklasyfikujemy jako
                                            > > chorobę, nie zawsze da się ustalić bez odwołania się do odczuć
                                            > > człowieka ewentualnie chorego.

                                            mg2005:

                                            > A więc, wg Ciebie, np. bezpłodność jako taka nie jest chorobą :)



                                            Wiekszość ludzi odbiera niemożność posiadania naturalnego potomstwa
                                            jako stratę.

                                            Niepłodność jest więc z perspektywy statystycznej jednostki -
                                            ułomnością (nie to samo, co choroba).


                                            nick3:

                                            > > Tylko że w przypadku niektórych anomalii pociągających za sobą
                                            > > utrudnione funkcjonowanie społeczne, winna jest nie anomalia
                                            sama
                                            > z
                                            > > siebie, lecz społecznie zakorzenione postawy wobec niej.


                                            mg2005:

                                            > Czy chorobą jest zoo-fobia, poligamo-fobia, kaziro-fobia, kopro-
                                            > fobia ?...


                                            Dokładnie podtrzymuję swoje zdanie (które przytoczyłeś).


                                            Jeśli więc któreś ze zjawisk będących przedmiotem wymienionych fobii
                                            (nie słyszałem nigdy o "poligamo-fobii":) nie musiałoby prowadzić
                                            samo z siebie do utrudnionego życia w społeczeństwie, to za
                                            patologiczne należy uznać nie je, lecz odnoszącą się do niego fobię.

                                            To wynika absolutnie ściśle z przytoczonej przez ciebie mojej
                                            opinii. Którą podtrzymuję.

                                            • michnischerbeobachter Re: eugenika? 21.06.09, 00:07
                                              Panowie, dyskusja z betonem jest bezcelowa. Facet porusza się w świecie ułudy, próbuje racjonalizować irracjonalne adoptując pewne nowotwory językowe. Te nowotwory, jak "homofobia" są funkcjonalnymi wytrychami służącymi do pacyfikowania i stawiania na głowie zastanych, ogólnie przyjętych norm. Jakże komfortowo czuję się ktoś kto dostaje do swojej dyspozycji taką językową wunderwaffe. Może z pozycji nabzdyczonego mentora gromić, dźgać nieubłaganym palcem z pozycji rezydenta domniemanego Jasnogrodu.

                                              Uznam, że ktoś pozbawiony jednej nogi nie jest pełnosprawny nazwą mnie kalekofobem. Uznam ze schizofrenik nie jest normalny nazwa schizofobem, stwierdzę, że epileptyk odbiega od normy, nazwą epifobem etc. Przyznam ze z socjotechnicznego punktu widzenia zabieg całkiem sprytny a przy tym posiada duże walory terapeutyczne. Dokonuje automatycznie "uzdrowienia" tego kto którymś z nich się posłuży, jednocześnie( w zamyśle) deprecjonując przeciwnika.
                                              Bo przecież:

                                              winna jest nie anomalia
                                              > sama
                                              > > z
                                              > > > siebie, lecz społecznie zakorzenione postawy wobec niej.

                                              Trzeba też obligatoryjnie, zdemonizowac owego straszliwego(zawsze) i ciemnego (koniecznie) homofoba. Homofob, ex definitione musi być wtłoczony w pewien ściśle wytyczony schemat który łatwo atakować. Dorobić mu gombrowiczowską gębe, oetykietkować i wcisnąć w szablonik. Musi być koniecznie ultrareligijny (jestem ateistą), bogobojny, słabo wykształcony(nie spełniam tego kryterium). Musowo należy skojarzyć go w mniej lub bardziej finezyjny sposób( z reguły mniej) z nazizmem-ulubiony zabieg Obergruppengeja Biedronia. Czyż to nie komfort walczyć z faszyzmem? A jaka moralna przewaga, a jaka słuszność- słuszniejsza już być nie może. Nic to, że chwyt zaczerpnięty z arsenału propagandy stalinowskiej, iskającej faszystów i w AK, ważne że działa. Schematyzm rozumowania środowisk homoidalnych jest porównywalny chyba tylko z moherami rydzyka. Podobne, fundamentalistyczne zadęcie i zacietrzewienia, podobna odpornośc na zdrowy rozsądek. Podobne przekonanie o nieomylności i podobna mentalnosć klanowa.
                                              • nick3 Re: eugenika? 21.06.09, 00:21

                                                Ci "Panowie" to, jak rozumiem, nieszczęsny mg2005 oraz wszechpolak
                                                enedue?

                                                A toś ich dowartościował;-)

                                                Kto z nas porusza się w świecie ułudy, tego nie wiesz. Czy ty masz
                                                patent na rozpoznawanie, co jest rzeczywistością?


                                                Reszta twojego postu to tokowanie retora, który osiągnął stan
                                                samowystarczalności tak dalekiej, że nie potrzebuje dyskutanta.


                                                Korzystajac z tego pozwolę sobie opuścić forum.


                                                • mg2005 Już się nie dowiemy... :) 23.06.09, 10:50
                                                  nick3 napisał:

                                                  > pozwolę sobie opuścić forum.

                                                  I już się nie dowiemy, czy nick3 jest zoo-fobem, koprofobem i
                                                  kazirofobem... :)
                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,902,96577786,96889778,Re_co_to_jest_homofobia.html?wv.x=2

                                                  - czy jest przeciwny karaniu zoofilii i poligamii...
                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,902,96577786,96890120,Re_O_przeslawnej_Zoofilii_.html?wv.x=2

                                                  Wolał czmychnąć...

                                                  --
                                                  Tow. Kapuścińskiego Ryszarda znam od października 1951 r. z pracy w
                                                  organizacji ZMP-owskiej na uczelni.
                                                  Tow. Kapuściński jest aktywistą organizacji ZMP-owskiej o wysokim
                                                  poziomie politycznym, dużym wyrobieniu politycznym i organizacyjnym,
                                                  wzorowej postawie moralnej.
                                                  W okresie pracy i studiów na Wydziale Historycznym tow. Kapuściński
                                                  przeszedł bardzo duży wzrost polityczny i organizacyjny.
                                                  Pracę jego jako przewodniczącego ZW ZMP cechowała ofiarność i
                                                  oddanie, młodzieńczy entuzjazm i zapał, bojowa postawa. W dużej
                                                  mierze przyczynił się do nadania szerszego rozmachu pracy ZMP-
                                                  owskiej na Wydziale.(...)

                                                  Bronisław Geremek
                                                  Nr leg. 0177096.
                                                  Warszawa 30.VI.1952

                                                  • nick3 Dowiecie się, dowiecie... (a ilu "was" jest?) :) 23.06.09, 11:50

                                                    Napisałem to kilka razy, więc nie epatuj: jestem przeciwny karaniu.
                                                  • mg2005 Re: Dowiecie się, dowiecie... (a ilu "was" jest?) 24.06.09, 21:42
                                                    Ilu ? Całe Forum wstrzymało oddech ... :)

                                                    nick3 napisał:

                                                    >
                                                    > Napisałem to kilka razy, więc nie epatuj: jestem przeciwny karaniu.

                                                    Czy związki poligamiczne i kazirodcze powinny mieć te same prawa co
                                                    małżeństwa ?

                                                    A co z twoją zoofobią i koprofobią - dowiemy się wreszcie ?... :)


                                                    --
                                                    Drogi Bronisław
                        • czerwony-ruski-pedal Re: to porażające co pisze nic3 17.06.09, 22:01
                          Mańkut nie jest (w zadnym stopniu!) "zaburzeniem" ani "bytem-
                          > dysonansem".
                          >
                          > Jest po prostu inny. koniec kropka.

                          Mańkut nie jest inny, jest taki sam, używa tylko więcej lewej ręki niż prawej
    • mg2005 Smacznego ! :) 17.06.09, 08:53
      Coś dla 'postępowych smakoszy' :

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80292,6715626,Parada_Rownosci_w_Izraelu.html?i=0

      :)

      --
      I Bóg stworzył Środę... :)
      • enedue3 Po co owijać goowno w bawełnę .. 19.06.09, 22:04
        Nie trzeba wysilac się na żaden dyskurs intelektualny w tym temacie,
        gdyż to jest to tzw. owijanie łajna w bawełnę. nic3 bedzie w tym
        pławił się, pisząc o pozbawiani go uczuć miłości ,
        przyjaźni,ograniczania prawa do swobody wyboru, ect, ect. Zoofil tez
        ma uczucia i przyjemność.
        Czy mozna tego zabronic? W domu nie, publicznie tak! Ale nic3 musi
        pamiętać, że swoich wynaturzeń nie moze propagować publicznie,
        uprawiać homoterroru, zamykać usta większości, obrazać swoim
        zachowaniem innych, dyskredytować wybory innych ( homoseksualiści
        amerykańscy pozbawili dziweczynę korony miss bo opowiedziała się za
        normalnym związkiem kobiety i mężczyzny) i tak dalej. O złu ,
        chorobie nalezy pisać prosto z mostu!! Penis to nie część ciała
        przeznaczona do penetracji odbytu innego osobnika. To jest choroba,
        to jest grzech sodomski!To jest niezrozumienie funkcji pewnych
        części członków człowieka, to jest kryzys rozumu!!!
        • nick3 Co to jest "homoterror"? 19.06.09, 22:39

          Cieszy mnie radosna twórczość prawaków na polu nowomowy. Ale tak z
          czystej przekory zapytam, co może oznaczać takie słowo
          jak "homoterror"? (rozumiem, że to chodzi o tę miss)

          Czy w Polsce jest już "homoterror"? Czy czujesz się jego ofiarą,
          biedny wszechpolaku?:)


          Z drugiej strony, wyobraź sobie, że niektórzy mogą nie lubić, kiedy
          sposób w jaki uprawiają miłość nazywać publicznie "goownem".

          Nie wiem, czy to już terror czy nie terror. Ale na pewno nic miłego,
          kiedy pół społeczeństwa bez krępacji mówi o twoim życiu w ten sposób.


          > Penis to nie część ciała
          > przeznaczona do penetracji odbytu innego osobnika.


          Primo: różni geje na różne sposoby uprawiają seks i nic ci do tego.



          Secundo: części ciała nie mają żadnego ściśle wyznaczonego jedynego
          przeznaczenia.

          Kto je niby ustalił?

          Jeśli jakaś para odczuwa przyjemność z penetrowania ucha (bez
          destrukcji błony bębenkowej;-), to najwyraźniej takie jest dla nich
          przeznaczenie ucha (jedno z przeznaczeń).

          W końcu realne skłonności realnych ludzi są dziełem ich realnej
          natury.

          Analna sfera erogenna też jest dziełem natury (niektórzy, nie tylko
          geje, bardzo ją sobie chwalą).

          I wyobraź sobie, nie trzeba jej od razu kojarzyć z rozwolnieniem
          (odruch takiego skojarzenia, nagminny wśród prawaków, rzeczywiście
          ma w sobie coś z patologii psychicznej!)
    • nick3 Dopóki nie zaakceptujecie gejów, kler ma władzę. 19.06.09, 22:45

      To jest bardzo ścisła zależność, drodzy rodacy.


      Dopóki chcecie przyznawać sobie prawo do piętnowania gejów, dopóty
      religia, która stanowi tego jedyne uzasadnienie, będzie miała w
      kraju status uprzywilejowany.


      Czy to tak trudno zrozumieć? Chwila pomyślunku i jak na dłoni widać
      tę zależność.
      • enedue3 Re: Zmień funkcję rury wydechowej :)) 19.06.09, 23:20
        w swoim samochodzie. Tu nie ma relatywizmu. Po próbie zatankowania
        samochodu przez rurę wydechową efekt głupoty, kryzysu logicznego
        myślenia będzie natychmiast widoczny po pierwszym uruchomieniu. U
        człowieka długotrwałe penerowanie odbytu penisem widoczne bedzie po
        czasie w postaci stanie w kolejce do doktora. Właśnie, będziesz
        odbierał miejsce innemu choremu, kóry cięzko pracował dla ojczyzny
        wychowujac swoje liczne dzieci. Pół biedy jeśli bedą to tylko
        dolegliwości z odbytem nic3-a egoisty!


        Widzę, że walczysz z Bogiem. Nie warto!! Poczytaj LIst do Rzymian
        sw. Pawła. Już 2 tysiące lat temu napisał o Twojej ułomności.
        • nick3 Katolicki humor?... 19.06.09, 23:39

          Faszyści nie widzą różnicy pomiędzy ludzkim ciałem a samochodem
          (zaprojektowaną celowo maszyną).

          Katolicy w sumie też podchodzą do tego podobnie (bolczyk do
          właściwej dziurki).


          > będziesz
          > odbierał miejsce innemu choremu

          Wygląda na to, że prawo do leczenia powinno być uzależnione od
          przydatności jednostki dla Narodu;-)


          > widoczne bedzie po
          > czasie w postaci stanie w kolejce do doktora.

          Nie jest tak źle, jak w homofobicznych fantazjach:)



          > Widzę, że walczysz z Bogiem.


          Kabotyn.



          > Nie warto!!


          Nie warto to być zabobonnym tchórzem i lokajem wyimaginowanego
          Oprawcy.

          Tylko że niektórym trudno przestać nim być, bo to sprawa
          charakterologiczna.


          > Już 2 tysiące lat temu napisał o Twojej ułomności.


          Tak, wiem. Bóg-jest-Miłością zhajcuje gejów żywcem na śmietniku.


          (A może będą kominy? Któż to wie...)



          • mg2005 Re: Katolicki humor?... 20.06.09, 16:59
            nick3 napisał:

            > Nie warto to być zabobonnym tchórzem i lokajem wyimaginowanego
            > Oprawcy.


            Wykazałeś swoją bogofobię, religiofobię, a przede wszystkim swój
            fanatyzm i prymitywizm intelektualny...
            • nick3 Re: Katolicki humor?... 20.06.09, 17:03

              Nie.


              Po prostu jasno postawiłem przed oczy to, w co wierzą ci, którzy
              wierzą w Nowy Testament.


              • mg2005 Re: Katolicki humor?... 20.06.09, 20:56
                nick3 napisał:
                >
                >
                > Po prostu jasno postawiłem przed oczy to, w co wierzą ci, którzy
                > wierzą w Nowy Testament.

                W takim razie udowodnij, że to wynika z NT:
                "> Nie warto to być zabobonnym tchórzem i lokajem wyimaginowanego
                > Oprawcy. "


                --
                profesor W.Bydłoszewski
                • nick3 Re: Katolicki humor?... 20.06.09, 22:17

                  Zgoda, to już moje osobiste wartościowanie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka