everettdasherbreed 14.06.09, 11:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
737ng Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 11:54 Twoj komentaz jest niesmaczny. Ze stanu i rozkladu szczatkow, w tym cial, mozna bardzo wiele wywnioskowac. K. Odpowiedz Link Zgłoś
bandycki_bojowkarz_polszewik Latajcie_Furc-Hansą_Bezboleśnie_d o_....:)))))) 14.06.09, 20:15 wieczności :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
soyokaze Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 12:07 Właśnie to zrobiłeś, idioto. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarus25 Samolot roz... 14.06.09, 12:09 O tym ze samolot lecial za wolno i na skutek bardzo silnych turbulecji(i braku natychmiastowej reakcji pilotow)rozpadl sie na wysokosci 10000 metrow pisalem zaraz po katastrofie. Latam na trasie Sao Paulo - Frankfurt co 6 tygodni samolotami Lufthansa i sporadycznie z Paryza do Rio de Janeiro, ale tej trasy unikam bo nigdy nie mialem zaufania do Airbusow i odmawiam lotu z Air France. Piloci Lufthansy sa bardzo dobrzy a samoloty Jumbo Jety sa extra. Zauwazylem w czasie lotu ze gdy samolot wchodzi w strefe turbulecji to Pilot momentalnie przyspiesza i stara sie natychmiast wyjsc ze strefy zagrazenia.Niestety na tych trasach turbulencje sa zjawiskiem bardzo czestym.Przelecialem z Lufthansa caly swiat i mam do nich zaufanie.Zreszta tak jak i do LOT i ciesze sie ze nasz przewoznik zakupil samoloty dalekiego zasiegu amerykanskie. Odpowiedz Link Zgłoś
jestembond Re: Samolot roz... 14.06.09, 12:31 wiarus25 napisał: > nigdy nie mialem zaufania do Airbusow i odmawiam lotu z Air France. > Piloci Lufthansy sa bardzo dobrzy a samoloty Jumbo Jety sa extra. Nie wiem skąd takie Twoje zadowolenie. Przyczyną katastrofy AIRBUSA należącego do Lufthansy na Okęciu w 1993 był między innymi błąd pilotów (oraz ograniczenia konstrukcyjne maszyny).... Odpowiedz Link Zgłoś
heartpumper [...] 14.06.09, 13:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Przelecialem z Lufthansa caly swiat i mam do 14.06.09, 13:10 > RATUNKUUU BIJA MNIE NIEEEEMCYYYYY!!! i to jest jedyne skojarzenie jakie masz związane z tą firmą? Wiesz - to, że Jasiu jest pajacem to jeszcze nie oznacza, że oni wszystkich polskich pasażerów tak traktują jak potraktowali tamtego... :-) Ja tam ich miło wspominam.... Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Zbyt słaby Airbus z wadliwymi urządzeniami 14.06.09, 13:10 wiarus25 napisał: > O tym ze samolot lecial za wolno i na skutek bardzo silnych > turbulecji(i braku natychmiastowej reakcji pilotow)rozpadl sie na > wysokosci 10000 metrow pisalem zaraz po katastrofie. Masz rację. Sądzę, że samoloty Airbus są zaprojektowane ze zbyt małym marginesem bezpieczeństwa aby były lżejsze i konkurowały z Boeing. Poza tym pisano już, że czujniki szybkość Airbus A330 były podatne na obłodzenia i w efekcie czasem dają błędne pomiary szybkości samolotu. W efekcie pilot mając błedną informację mógł podjąć błędne decyzje i spowodować katastrofę. Strach jest latać tymi samolotami. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: Zbyt słaby Airbus z wadliwymi urządzeniami 14.06.09, 13:24 Boeingi statystycznie mialy wiecej katastrof niz Airbusy. Co do konstrukcji Airbusow - magines bezpieczenstwa w Airbusie i Boeingu jest taki sam. Jesli chodzi o "czujniki szybkosci", to wszystkie sa tak samo podatne na oblodzenie bo wszystkie dzialaja na tej samej zasadzie - mierza roznice miedzy cisnieniem statycznym a cisnieniem dynamicznym. Nie zdziwilbym sie, gdyby w Boeingach uzywano czujnikow od tego samego producenta. Odpowiedz Link Zgłoś
jestembond Re: Zbyt słaby Airbus z wadliwymi urządzeniami 14.06.09, 14:46 kosmiczny_swir napisał: > Boeingi statystycznie mialy wiecej katastrof niz Airbusy. Co do konstrukcji > Airbusow - magines bezpieczenstwa w Airbusie i Boeingu jest taki sam. Jest jeszcze inna kwestia - Boeing jest na rynku dłużej i łatwiej znaleźć starego rzęcha od Boeinga, który pięć razy sprzedany dokańcza swojego liniowego żywota w jakieś egzotycznej linii w jakimś egzotycznym kraju, gdzie pojęcie "utrzymanie samolotu" nie istnieje. Takie linie nie latają na Airbusach bo po prostu jest zbyt mało wystarczająco zdezelowanych, starych i przez to tanich Airbusów. Ile z linii które są na czarnej liście UE lata na Boeingach? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zbyt słaby Airbus z wadliwymi urządzeniami 14.06.09, 15:42 kosmiczny_swir napisał: > Boeingi statystycznie mialy wiecej katastrof niz Airbusy. Zródła prosimy, albo jestes zwyklym klamca i manipulantem. Co do konstrukcji > Airbusow - magines bezpieczenstwa w Airbusie i Boeingu jest taki sam. Żródła Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek bylo podane w tym watku, idioto.. 14.06.09, 16:02 > > Boeingi statystycznie mialy wiecej katastrof niz Airbusy. > > > Zródła prosimy, albo jestes zwyklym klamca i manipulantem. bylo podane w tym watku, idioto.. www.planecrashinfo.com/worst100.htm Odpowiedz Link Zgłoś
hitlerowiec_molotow Re: bylo podane w tym watku, idioto.. 14.06.09, 20:10 senseiek napisał: > > > > Boeingi statystycznie mialy wiecej katastrof niz Airbusy. > > > > > > Zródła prosimy, albo jestes zwyklym klamca i manipulantem. > > bylo podane w tym watku, idioto.. > www.planecrashinfo.com/worst100.htm Naucz się czytać po angielsku, zanim zaczniesz podawać strony w tym języku jako źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
noducks Re: Zbyt słaby Airbus z wadliwymi urządzeniami 14.06.09, 16:02 rozbil sie airbus, nikt jeszcze nie wie dlaczego, czy byla to wina konstrukcji samolotu, wada materialowa jakiejs czesci, blad pilota czy czynnik zewnetrzny a wy juz wszyscy pieprzycie jakie to zlomy i wychwalacie boengi. jakby rozbil sie boeing wychwalalibyscie airbusa. ja tylko powiem, ze oba te smaoloty sa dobre, musza spelniac te same wysrubowane normy, a samoloty kazdej marki czasem spadaja i beda spadac bo takie jest zycie (niestety) Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: Zbyt słaby Airbus z wadliwymi urządzeniami 14.06.09, 20:10 Jak to dobrze przeczytac czasem rozsadna wypowiedz na forum. Szkoda tylko, ze jest ich tak malo. Odpowiedz Link Zgłoś
todeskult Latanie samolotami jest nieekonomiczne 14.06.09, 15:12 W ogóle latanie samolotami na duże odległości jest nieekonomiczne. Za jakieś 20-30 lat powstanie technologia która pozwoli wybudować trasy na pociągi typu maglev na dnie (lub pod dnem) oceanów. Podróż z Europy do Ameryki trwałaby ok. 2 godz. W ogóle technologia uzyskiwania energii (również do napędu silników samolotowych) z paliw kopalnych powinna zostać zarzucona. Naukowcy np. wyliczyli że gdyby na zachodnich wybrzeżach W. Brytanii ustawić turbiny wyłapujące i magazynujące energię pływów morskich to tej energii by wystarczyło na ok. 35% rocznego zapotrzebowania. A przecież są jeszcze w perspektywie elektrownie wiatrowe, wodne czy energia słoneczna - o niebo ekologiczniejsze i tańsze w końcowym rozrachunku niż energia uzyskiwana z węgla, ropy naftowej czy atomu. Samochody napędzane czymś innym, lepszym od benzyny już jesteśmy w stanie produkować na masową skalę, tylko że lobby silnikowe (niektórzy producencji samochodów i koncerny naftowe) jest w posiadaniu patentów na te ekologiczne wynalazki, aby nie zagrażały one ich zyskom. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Latanie samolotami jest nieekonomiczne 14.06.09, 15:22 Taa, niedługo też wynajdą technologię teleportacji... Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 16:36 dwa razy Mach. Jak proponujesz zaprojektowac tunel, ktory wytrzyma taka fale uderzeniowa? Czy tez wypompujesz powietrze z tunelu? Zielony idioto. Odpowiedz Link Zgłoś
stopp5 Re: w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 16:58 koham.mihnika.copyright napisał: > dwa razy Mach. Jak proponujesz zaprojektowac tunel, ktory wytrzyma taka fale > uderzeniowa? Czy tez wypompujesz powietrze z tunelu? > Zielony idioto. Dlaczego wymyślasz od idiotów ludziom którzy są bardziej od ciebie na bieżąco ze znajomością awangardowych projektów budowli ekstremalnych? Takie projekty już są - i właśnie podstawowym założeniem jest próżnia wewnątrz takiego tunelu - nie tylko ze względu na efekty związane z przekraczaniem bariery prędkości dźwięku, ale przede wszystkim ze względu na tarcie i pokonywanie oporu powietrza. Jakiś czas temu silniki liniowe to też było SF, a teraz szybkie japońskie koleje śmigają aż miło, a jak zobaczysz stary gramofon Bernard - to popatrz w jaki sposób jest napędzany.Zapewne cię to zaskoczy, że nie ma tam tradycyjnego silniczka. Napęd już jest, problemem jest położenie tunelu, jego zabezpieczenie i utrzymywanie próżni. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 17:06 stopp5 napisał: > Napęd już jest, problemem jest położenie tunelu, jego > zabezpieczenie i utrzymywanie próżni. ------------- A cóż to za problem? Pestka! Na pewno są już projekty, które ten problem rozwiązały :-)))) Ja wciąż jednak jestem za teleportacją! Widziałem nawet takie projekty na filmach ;-) www.youtube.com/watch?v=m6vYKJerstg wystarczy tylko dopracować szczegóły. Odpowiedz Link Zgłoś
stopp5 Re: w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 17:18 Mam tyle lat, że było mi dane obserwować jak projekty ze sfery SF przechodziły do rzeczywistości. Telefonia komórkowa też była takim projektem, kolorowa telewizja, zapis cyfrowy zamiast analogowego, miniaturyzacja elektroniki, fullereny, inżynieria genetyczna itd. itd. Wyliczać ci dalej? Nie piszemy o teleportacji, czyli zupełnie innym sposobie pokonywania czasprzestrzeni, którego nawet teoretycznie jeszcze nie opracowano (bo trudno za teleportację "jak na filmie" uznać zjawiska związane ze splątaniem kwantowym). Rozmawiamy o tym, że skaczesz z wyzwiskami do swego przedmówcy, bo wspomniał o projekcie, który jest już technicznie realny, a problemem jest jego opłacalność. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 17:29 stopp5 napisał: > Rozmawiamy o tym, że skaczesz z wyzwiskami do swego przedmówcy, -------------- A w którym miejscu? > wspomniał o projekcie, który jest już technicznie realny, a > problemem jest jego opłacalność -------------- Technicznie realne jest też zbudować drabinę do samego księżyca, a problemem jest tylko opłacalność. Odpowiedz Link Zgłoś
stopp5 Re: w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 17:57 Muszę cię rozczarować, pomyliłeś coś z projektem tzw. windy orbitalnej a i do tej jak na razie nie ma jeszcze odpowiednio wytrzymałych materiałów. pl.wikipedia.org/wiki/Winda_kosmiczna Tobie się pomyliły zasięgi, a mnie rozmówcy. Ty się tylko nabijasz, nie biorąc pod uwagę, że kiedyś położenie kabla transatlantyckiego było niesamowitym wyczynem technicznym, na temat którego też dowcipkowano o porywaniu się z motyką ma Słońce. W projekcie tunelu - technologie już są. Jedno co budzi obawy - w przypadku katastrofy ofiar mogło by być kilkakrotnie więcej niż wskutek katastrofy samolotu. Jak dotąd tragiczny rekord należy do katastrofy na Teneryfie. Z pewnością został by pobity. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 18:29 Poprostu staram się być realistą. Nie będę się podniecać projektami, które za naszego życia mają nikłą szansę na realizację. A wracając do początku tego wątku, to wydaje mi się, że transport lotniczy jest bardzo ekonomiczny, przeliczajac ilosć zużytego paliwa na pasażera. Odpowiedz Link Zgłoś
baba-jaga Re: w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 19:53 coz to za realizm? pewnie taki sam jaki niegdys wysmiewal odkrycie (naukowe) okraglosci ziemi. Realizm zmyslowy, pozbawiony wyobrazni? Za malo zeby uczestniczyc aktywnie w polepszaniu bytu ludzkosci. Coz, niektorzy czekaja tylko na gotwe i uzywaja. Inni przekraczaja kanony i prawdy, tworzac nowe. Ale pasozyt tez sie przyda, jako opodatkowany uzytkownik. plorg napisał: > Poprostu staram się być realistą. Nie będę się podniecać projektami, > które za naszego życia mają nikłą szansę na realizację. A wracając > do początku tego wątku, to wydaje mi się, że transport lotniczy jest > bardzo ekonomiczny, przeliczajac ilosć zużytego paliwa na pasażera. > Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: w dwie godziny z Europy do Stanow? to jest 14.06.09, 20:08 baba-jaga napisał: > Ale pasozyt tez sie przyda, jako opodatkowany uzytkownik. ------------------- Niestety taki pasożyt jak ty, na forum jest mało przydatny. Jedyne co wnosi na forum to spam. Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: Zbyt słaby Airbus z wadliwymi urządzeniami 14.06.09, 20:09 A ja ci cos poradze - od serca. Nie wypowiadaj sie na tematy o ktorych najwyrazniej nie masz najmniejszego pojecia. Czujniki predkosci czesto sprawiaja klopoty. Takze u boeinga. Byla nawet katastrofa tego samolotu spowodowana wlasnie przez wadliwie dzialajacy czujnik. Co wiecej airbus i boeing korzystaja z czujnikow predkosci produkowanych przez tych samych producentow. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Re: Zbyt słaby Airbus z wadliwymi urządzeniami 15.06.09, 00:03 > Sądzę, że samoloty Airbus są zaprojektowane ze zbyt małym marginesem bezpieczeństwa A ile już samodzielnie samolotów zaprojektowałeś? A przy ilu asystowałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
misseu Re: Samolot roz... 14.06.09, 13:10 przeciez z Paryza do Rio lata boeing 777 air france.. Odpowiedz Link Zgłoś
ffs Re: Samolot roz... 14.06.09, 13:33 no mistrzuniu! rozwiazales zagadke! po prostu nie ten samolot polecial! Odpowiedz Link Zgłoś
mooz Re: Samolot roz... 14.06.09, 13:15 Pilot PRZYSPIESZA w strefie turbulencji??? Ja bym się bał latać z takim pilotem... Może najpierw zdobądź podstawową wiedzę na temat pilotowania samolotów, a dopiero wypisuj głupoty na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Samolot roz... 14.06.09, 13:18 > Pilot PRZYSPIESZA w strefie turbulencji??? pilot to może i nie chciałby przyspieszać ale co on zrobić skoro samolot sam w takiej strefie przyspiesza niezależnie od woli pilota? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Samolot roz... 14.06.09, 18:01 Ja się zastanawiam, jakie to musiałoby być przyspieszenie, żeby odczuł je pasażer :) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Samolot roz... 14.06.09, 18:06 > Ja się zastanawiam, jakie to musiałoby być przyspieszenie, żeby > odczuł je pasażer :) nie opowiadaj... przyspieszenia samolotu w czasie gdy wpadnie on w turbolencje są takie, że kawy nawet nie zdążysz złapać gdy samolot w nie wpadnie (kiedyś ufajdałęm w ten sposób siebie i swojego sąsiada) a ludzie potrafią się naprawdę nieźle poturbować gdy nie byli przypięci pasami tak więc przyspieszenie zdecydowanie się czuje ale to nie jest to przyspieszenie o którego zaistnieje decyduje pilot... Odpowiedz Link Zgłoś
wiarus25 Re: Samolot roz... 14.06.09, 19:48 Nie, zwalnia do minimum i rzuca kotwice. Odpowiedz Link Zgłoś
mooz Re: Samolot roz... 14.06.09, 21:59 Prawie zgadłeś. Tak, pilot zwalnia, żeby turbulencje mniej szarpały samolotem. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Samolot roz... 14.06.09, 15:06 wiarus25 napisał: > nigdy nie mialem zaufania do Airbusow i odmawiam lotu z Air France. > Piloci Lufthansy sa bardzo dobrzy a samoloty Jumbo Jety sa extra. > Zauwazylem w czasie lotu ze gdy samolot wchodzi w strefe turbulecji > to Pilot momentalnie przyspiesza i stara sie natychmiast wyjsc ze > strefy zagrazenia.Niestety na tych trasach turbulencje sa zjawiskiem > bardzo czestym. Haha: ja tez lubie lufthanse i british airways ,bo uwazam,ze sa profesjonalni,ale rozsmieszyles mnie jak piszesz,ze czujesz jak samolot przyspiesza zaraz po wejsciu w turbulencje. Musisz miec precyzyjnie wyskalowany blednik skoro tak dobrze "czujesz"! Niema to jak autosugestia. Ja kiedys prowadzilem auto z odlaczonym predkosciomierzem i za nic nie moglem dokladnie okreslic predkosci wiec jechalem "na czuja" patrzac na obroty silnika i moja relacje wobec innych samochodow. A Ty posrod chmur potrafisz ocenic szybkosc z fotela pasazera??? Hahahah - powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarus25 Re: Samolot roz... 14.06.09, 19:51 ha ha wyobraz sobie ze tak, potrafie z dok. do 25 km. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Samolot roz... 14.06.09, 21:54 wiarus25 napisał: > ha ha wyobraz sobie ze tak, potrafie z dok. do 25 km. OK,wierze na slowo Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Samolot roz... 15.06.09, 07:48 wiarus25 napisał: > ha ha wyobraz sobie ze tak, potrafie z dok. do 25 km. ------------------ Ciekawa zdolność, czy określasz predkość wzgledem ziemi, czy też airspeed? Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: Samolot roz... 16.06.09, 20:49 wiarus25 napisał: > ha ha wyobraz sobie ze tak, potrafie z dok. do 25 km. hahahaa człowieku zamiast siedzieć na forum leć do LOTU zatrudnia cię jako prędkościomierz jesteś bardziej dokładny niż pokładowa aparatura Odpowiedz Link Zgłoś
as200 Re: Samolot roz... 14.06.09, 17:18 seattletimes.nwsource.com/html/boeingaerospace/2003889663_boeing180.html search.nwsource.com/search?query=dreamliner+787&offset=60&from=ST&searchtype=network Samoloty sa robione z coraz wytrzymalszych materialow, ktore jednoczesnie sa kruche, pekaja zamiast giac sie i rozciagac. Rzymskie mosty i akwedukty stoja, nowoczesne z betonu i stali rozpadaja sie. Oto ilustracja dylematow inzynierii search.nwsource.com/search?query=dreamliner+787&from=ST&searchtype=network search.nwsource.com/search?query=dreamliner+787&offset=20&from=ST&searchtype=network Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: Samolot roz...wiarus25 15.06.09, 03:22 wiarus25 napisał: > O tym ze samolot lecial za wolno i na skutek bardzo silnych > turbulecji(i braku natychmiastowej reakcji pilotow)rozpadl sie na > wysokosci 10000 metrow pisalem zaraz po katastrofie. Z dalszej czesci twojego wpisu dowiaduje sie ze jestes PASAZEREM!!! Facet osmieszasz sie! Latanie nawet czeste nie uczyni z czlowieka eksperta od awiacji. I jeszcze wypowiadanie sie czy airbus jest gorszy czy lepszy od produktow USA do dopiero ciekawostka. Ciesze sie tak wysoko cenisz LOT i masz do niego zaufanie. Szkoda ze nie wszyscy maja podobne zdanie i nasz przewoznik jest niziutko na listach. Odpowiedz Link Zgłoś
mitchharris Te wnioski są zatrważające i smutne 14.06.09, 12:10 Bo to się klei w jedną całosć - pokrywa min. z sygnałami o gwałtownym traceniu ciśnienia w kabinie. Być może od normalnym turbulencji i wstrząsów ten gruchot po prostu pękł w powietrzu i zaczął pikować w dół z pasażerami wysysanymi i rozrzucanymi na zewnątrz. Jeśli tak było to napawa wielkim niepokojem że samolot podobno ultranowoczesny i bezpieczny może się rozpaść w kawałki ot tak. Pomijam juz nawet piorun, mógł się zdarzyć a jeśli tak to chyba wybił dziurę na wylot w poszyciu kadłuba. Wygląda że nie było aktu terrorystycznego Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Moja hipoteza jest taka 14.06.09, 13:39 Moja hipoteza jest taka: Obszar burzowy byl bardzo rozlegy i pilot po prostu chcial przeleciec NAD nim. Jednak zwiekszajac wysokosc lotu zblizamy sie do tzw. coffin corner, czyli obszaru gdzie predkosc przepadania jst rowna krytycznej liczbie Macha dla danego samolotu. Jednym slowem, lecac za wolno samolot przpeada i wali sie w dol w turbulencje a lecac za szybko nie wytrzymuje cisnienia dynamicznego powietrza bo zbliza sie do predkosci dzwieku. W jednym i drugim przypadku samolot rozpada sie w powietrzu. Byl juz raz taki wypadek na Ukrainie: pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Pulkovo_612 . Scenariusz wyglada bardzo podobnie: front burzowy, silne turbulencje i bardzo doswiadczony pilot. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Promy kosmiczne tez mialy katastrofy. 14.06.09, 14:52 Kilka samolotow rocznie sie rozbija, a Wy panikujecie jak placzliwe dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot roz... 14.06.09, 12:11 rozpadl sie w powietrzu a wiec mogl to byc jakis zamach? Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot roz.. 14.06.09, 12:22 Wiadomo,z gory,ze "konstruktor jest niewinny"...Jakiego wytlumaczenia doszukaja sie,tym razem ? Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 13:09 W takich sytuacjach na oglo winnym zostaje mianowany marytwy pilot. Odpowiedz Link Zgłoś
kamill69 Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 14:42 Sami cwaniaczki zaprojektujcie samolot to na pewno się nigdy nie zepsuje Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 14:58 > Sami cwaniaczki zaprojektujcie samolot to na pewno się nigdy nie zepsuje bez sensu... Właśnie dlatego, że nie potrafimy projektować samolotów to tego nie robimy, tak? Francuzi tez nie powinni.... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:28 rijselman12.0 napisał: > Wiadomo,z gory,ze "konstruktor jest niewinny"...Jakiego > wytlumaczenia doszukaja sie,tym razem ? --------------- A dlaczego z góry mamy wiedzieć, że jest winny? Dlaczego z góry w ogóle mamy coś wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 20:05 Takimi idiotycznymi komentarzami jedynie obnazasz swa glupote. Wiele razy wyniki sledztwa wskazywaly na klopoty z samolotem, zarowno u aurbusa, jak i boeinga. Odpowiedz Link Zgłoś
magor_ek Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot roz.. 14.06.09, 12:24 Już wczoraj można było o tym przeczytać na zagranicznych portalach.... Ja mam tylko nadzieję że ci ludzie szybko stracili przytomność i nie wiedzieli co się z nimi dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 12:31 Pozostaje najwazniejsze pytanie dlaczego Airbus rozpadl sie w powietrzu ?? Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 12:46 Wadliwe drzwi, zle zamocowane okno, pekniecie w poszyciu, zderzenie z innym samolotem. Kiedys slyszalem od pewnego pilota, ze jakby ludzie widzieli jak czesto zdarza sie, ze samoloty prawie zderzaja sie w powietrzu to nikt by nimi nie latal. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright samoloty maja radary do wykrywania innych 14.06.09, 12:54 samolotow i leca odpowiednio oddzielone (wysokosc i kurs). Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: samoloty maja radary do wykrywania innych 14.06.09, 13:20 No co ty, ja myslalem, ze sobie latarkami daja sygnaly. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: samoloty maja radary do wykrywania innych 14.06.09, 13:27 www.planecrashinfo.com/w19961112.htm www.planecrashinfo.com/w19770327.htm www.planecrashinfo.com/w19780925.htm bylo ich kilka wiecej, ale nie ma dokladnych danych. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: samoloty maja radary do wykrywania innych 14.06.09, 13:43 > www.planecrashinfo.com/w19961112.htm > www.planecrashinfo.com/w19770327.htm > www.planecrashinfo.com/w19780925.htm > bylo ich kilka wiecej, ale nie ma dokladnych danych. Systemy wykrywajace kurs kolizyjny zostaly wlasnie wprowadzone po katastrofie na Teneryfie.. www.planecrashinfo.com/w19770327.htm Czyli konstruktorzy ucza sie na bledach. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: samoloty maja radary do wykrywania innych 14.06.09, 13:46 Co nie zmienia faktu, ze takie wypadki dalej sie zdarzaja i beda sie zdarzac: 1996: www.planecrashinfo.com/w19961112.htm Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright Saudi Arabian Airlines / Kazastan Airlines 14.06.09, 13:47 i wszystko jasne Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Saudi Arabian Airlines / Kazastan Airlines 14.06.09, 13:58 no, ale czekaj, przeciez: "samoloty leca odpowiednio oddzielone (wysokosc i kurs)" Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright pod warunkiem, ze pilot nie jest w dvpe pijany 14.06.09, 15:50 albo leci wedle koranu i akurat musi odwrocic sie w strone mekki i pomodlic, albo obydwa na raz. Sa linie, ktorym w UE ladowac nie wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: pod warunkiem, ze pilot nie jest w dvpe pijan 14.06.09, 17:25 Podawalem juz ten link: pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_nad_%C3%9Cberlingen Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Saudi Arabian Airlines / Kazastan Airlines 14.06.09, 14:08 pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_nad_%C3%9Cberlingen Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:27 Jakby sie zderzyl z inym samolotem to chyba bylyby szczatki i tego drugiego i rodziny pasazerow by nie siedzialy cicho?? Mysl zanim napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:28 Mysl, nie musial to byc samolot pasazerski. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:36 > Mysl, nie musial to byc samolot pasazerski. mhm... pewnie to było ufo albo jakieś inne stado kaczorów... Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:42 jak tam uwazasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:59 > jak tam uwazasz :) wiem....a uważam, że ze względów ekonomiczno-społecznych nie poznamy prawdziwych przyczyn i przebiegu tej katastrofy; zbyt dużo osób w UE żyje dzięki projektowi "Airbus" więc decydenci będą w dalszym ciągu ryzykować naszym życiem tylko po to by ten swój projekt utrzymać przy życiu.... W każdym razie; jeśli nie będzie wiarygodnych danych wyjaśniających tą katastrofę to moja noga nigdy nie stanie na pokładzie francuza. A musisz wiedzieć, że jestem konsekwentny w swoich postanowieniach; na poczatku lat dziewięćdziesiątych miałęm przez pół roku cytrynę XM i wtedy wskutek doświadczeń z tą marką postanowiłem sobie, że nigdy więcej żadnych francuzów.... I do dziś się tego trzymam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gladiator.ek Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 18:13 W każdym razie; jeśli nie będzie wiarygodnych danych wyjaśniających > tą katastrofę to moja noga nigdy nie stanie na pokładzie francuza. A > musisz wiedzieć, że jestem konsekwentny w swoich postanowieniach; na > poczatku lat dziewięćdziesiątych miałęm przez pół roku cytrynę XM i > wtedy wskutek doświadczeń z tą marką postanowiłem sobie, że nigdy > więcej żadnych francuzów.... I do dziś się tego trzymam :-) Czy-jak-będziesz-w-jakiejś-toalecie-i-jak-zobaczysz-francuski-papier- toaletowy-to-zamiast-się-nim-podetrzeć,-będziesz-smarować-palcem- "jedenastki"-na-ścianie? Pozdrawiam,gratuluję-zdecydowania-i-silnej-woli:) Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 18:21 tez mi sie kiedys spacja zepsula na klawiaturze :] Odpowiedz Link Zgłoś
gladiator.ek Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 18:31 wpadla-mi-pestka-od-papryki-pod-klawisz-spacji-i-próbowałem-ją- wyciągnąć-------efekty-j/w...:) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 18:34 pewnie masz francuską klawiaturę..... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gladiator.ek Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 18:44 klawiatura--"Made-in-china"-oczywiście.francuskiej-raczej-bym-nie- kupił,bo-miałem-kumpla-francuza-co-zachwalał-mi-wszytsko-co- francuskie,wskutek-czego-nabrałem-lekkiego-dystansu-do-wszystkiego- co-znad-sekwany.ale..nie-generalizuję-i-nie-imputuję-wszem-i- wobec,że-francuskie-jest"be".jest-to-raczej-kraj-kojarzacy-sie-z- wyższą-i-mocnozaawansowaną-technologią----tego-raczej-nie-zmienisz... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 18:22 a napisałem gdzieś, że francuski papier toaletowy nie nadaje się do doopy? Nie... nie napisałem tego więc nie bardzo rozumiem skąd ci się wzieła taka analogia tym bardziej, że ja nie wszystkie francuskie produkty uważam za produkty podłej jakości; mają przeciez nie złe sery i sałatę, wino nie najgorsze (choć są i lepsze na świecie), francuski są bardzo przyjazne i nie skomplikowane (a często nawet bardziej smaczne niż ich croissanty) ale samochodów czy samolotów to oni robić nie powinni... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gladiator.ek Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 18:39 swan_ganz napisał: > a napisałem gdzieś, że francuski papier toaletowy nie nadaje się do > doopy? Nie... nie napisałem tego więc nie bardzo rozumiem skąd ci > się wzieła taka analogia tym bardziej, że ja nie wszystkie > francuskie produkty uważam za produkty podłej jakości; mają przeciez > nie złe sery i sałatę, wino nie najgorsze (choć są i lepsze na > świecie), francuski są bardzo przyjazne i nie skomplikowane (a > często nawet bardziej smaczne niż ich croissanty) ale samochodów czy > samolotów to oni robić nie powinni... :-) oj,widzę,że-ci-już-rura-zmiękła,zauważyłeś-swój-błąd-ale-daleko-ci- do-faceta-by-sie-do-tego-przyznać.wcześniej-napisałeś"żadnych-więcej- francuzów",a-teraz-jużzachwalasz-sery-i-inne-produkty,ale-bronisz- sie-że-samolotów-i-samochodów-produkować-oni-nie-powinni......mam- teraz-pytanie---skoro-polacy-chwalą-sie-na-świecie-wyśmietą-wódką--a- z-kolei-dla-moich-znajomych-angoli-i-innej-maści-wódka"żubrówka"to- największe-świństwo-na-świecie--czy-w-takim-razie-będziesz- postulować,że-przez-kilka-osób--"Polacy,precz-od-produkcji-wódki?" Żenująca-jest-twoja-generalizacja.Wiem,że-chciałbyś-błysnąć,ale-Ci- jakoś-nie-wyszło,w-dodatku-sam-sobie-zaprzeczasz--najpierw-żadnych- francuzów,potem,żefrancuskie-sery-sądoskonałe.Brak-strategii,taktyki- czy-intelektu? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 18:54 nic mi nie zmiękło bo też nie dałem powodu... Przyznasz przecież, że nie jest moim problemem twój brak umiejętności zrozumienia tego co napisałem bo przecież nie potępiłem Francji i Francuzów w czambuł tylko zanegowałem ich zdolności opracowania wysokozaawansowanej technologicznie maszyny typu samochód czy samolot.... Zresztą komputera z Francji czy telewizora też bym, nie kupił :-) Twoja analogia dot. polskiej żubrówki jest chybiona; nie trzeba jechać do Anglii by wiedzieć, że może ona ludziom nie smakować (np; ja trawię ją tylko po postacią szarlotki) bo czymś innym jest naszy zmysł kulinarny a czymś zupełnie innym poczucie bezpieczeństwa. I jakkolwiek nie zakazywałbym francuzom produkowania tego ich airbusa to rónocześnie rezerwuję sobie prawo do wyboru marki samolotu, którym przyjdzie mi podrózować. I to będzie nowość u mnie bo do tej pory bardziej koncentrowałem się na stronie logistycznej takiej podróży (pasujące godziny i lotniska) niż na samym producencie samolotu.... Teraz to się zmieni i jak jakaś linia zaproponuje mi airbusa to na pewno nei będę ich klientem. Odpowiedz Link Zgłoś
gladiator.ek Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 19:02 wreszcie... ale-napisałeś-wczesniej-francuzi-nie-powinni-produkowac-samolotów-i- samochodów--teraz-cos-innego--to-tylko-moja-mala-obrona. oczywiście,nikt-cie-nie-zmusza-do-latania-boeingami,lataj-arbuzami- czy-tupolewami-twój-wybór,i-broń-boże-nie-odczytuj-tego-jako-zarzut. ja-z-kolei-zubrówki-do-ust-nie-wezmę,tak-samo-chopina-bo-przypomina- mi-smak-denaturatu(jak-byłem-mały-to-z-kumplem-strzeliliśmy-sobie- "pięćdziesiątkę"jagodzianki-dla-popisu-przed-innymi,smak- podobny)...:) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 19:13 jakie znowu "wreszcie"? Ciężko się z tobą rozmawia; popatrz - w kontekście swoich doświadczeń napisałem; - "miałem kiedyś XM i postanowiłem; nigdy więcej francuzów" to ty z tej wypowiedzi wnioskujesz, że mi francuskie sery nie samkują? Uważasz, że powinienem był po takim oświadczeniu dodać następnie litanię produktów z danego kraju, które akceptuję? Wolałbyś bym taki spis "rzeczy akceptowalnych" zrobił wg standardów unijnych czy też wg terminologii krajowej?... A jak krajowej to jakiego kraju; Francji Polski czy też Anglii? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
qulag bredzisz strasznie 14.06.09, 21:37 bredzisz i udowadniasz swoją ignorancję w zakresie wiedzy nt. nowoczesnej techniki... Francuzi nie potrafią budować technicznie zaawansowanych pojazdów?? to krótkie spojrzenie na ostatnie wyczyny Twoich "cienkich" Francuzów w najbardziej zaawansowanych technologicznie sportach świata: Formuła 1: -2005, 2006 rok - brytyjsko-francuskie (bo baza w Enstone) Renault zdobywa mistrzostwa świata F1 - mając przy tym budżet dużo niższy od Ferrari czy McLarena... -lata 80-90te - bolidy z silnikami Renault (Williams, Benetton) seryjnie wygrywają wyścigi i kolekcjonują mistrzostwa, FRANCUSKIE Renault staje się jednym z najlepszych w historii dostawców silników w F1 - obok włoskiego Ferrari, brytyjskiego Coswortha (Forda) i japońskiej Hondy... rajdy WRC: -Citroen (Xsara WRC, C4 WRC) i pan Loeb miażdżą i masakrują rywali w latach 2004-2008 a końca ich dominacji na razie nie widać... japońsko-brytyjskie Subaru czy niemiecko-brytyjskie Fordy nie mają szans... -przed erą Citroena w latach 2000-2003 dominuje inny FRANCUSKI zespół Peugeot i ich genialna rajdówka 206 WRC -w latach 80-tych w najbardziej zaawansowanej w historii grupie B dominują Peugeoty 205 T16 - jedne z najlepszych konstrukcji w historii rajdów Le Mans -dzisiaj właśnie Peugeoty 908HDi podwójnie wygrały w Le Mans przełamując hegemonię NIEMIECKIEGO Audi - przy czym Peugeot wrócił do Le Mans właśnie w celu pokonania Audi i udało im się to już w 3cim roku startów... -na pocz. lat 90-tych Peugeot pojawił się w Le Mans i też wygrał 2 razy z modelem 905... inaczej mówiąc jak Peugeot zaczyna projekt Le Mans to wygrywa ;) Rajdy-maratony -w latach 90-tych Citroeny seryjnie wygrywały Paryż-Dakar i tym podobne rajdy... PRZYKŁADY MOŻNABY MNOŻYĆ - ja tylko podałem kilka "z pamięci" co do aut seryjnych - owszem, zdarzają się gorsze modele ale Japończycy też nie zawsze budowali dobre auta, od niedawna im się udaje... ja nie dyskwalifikuję aut francuskich ze względu na pochodzenie - bo każdy producent ma mniej i bardziej udane modele... francuskie auta ostatnio akurat są coraz lepsze - a Renault teraz walczy o to, by stać się jedną z najbardziej niezawodnych marek - patrząc na francuskie sukcesy w sporcie motorowym jestem wręcz pewien, że dopną swego - są bardzo konsekwentni... Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 15.06.09, 00:05 > postanowiłem sobie, że nigdy więcej żadnych francuzów A reaktory atomowe france mogą produkować, czy raczej sobie powinni odpuścić? No bo jak wiadomo, nie umieją zrobić ani samochodu ani samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:52 rad.ekg napisał: > Mysl, nie musial to byc samolot pasazerski. Bajki... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:56 blue911 napisał: > rad.ekg napisał: > > > Mysl, nie musial to byc samolot pasazerski. > > Bajki... --------------- Hm... nie ma innych samolotów jak pasażerskie, przecież to oczywiste! Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 16:04 > Hm... nie ma innych samolotów jak pasażerskie, przecież to oczywiste! nie no...jasne; po niebie szwendają się całe stada bezpańskich samolotów i to przecież normalne, że czasem na takiego w powietrzu trafimy.... Takie są biedne te samoloty; latają bez celu, nikt się nimi nie interesuje, nikt ich nie kocha i nawet jak jakś spadnie to nawet pies z kulawą nogą takiego aktu agonii nie zauważy.... Chcesz nr konta fundacji zajmującej się charytatywnie opieką nad takimi samolotami? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 16:57 swan_ganz napisał: > Chcesz nr konta fundacji zajmującej się charytatywnie opieką nad > takimi samolotami? -------------- Osobiście wątpię czy sprzęt wojskowy sponsorowany jest przez charytatywne fundacje, ale jeżeli zansz numer konta to podaj. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 12:34 magor_ek napisała: > Już wczoraj można było o tym przeczytać na zagranicznych > portalach.... > Ja mam tylko nadzieję że ci ludzie szybko stracili przytomność i nie > wiedzieli co się z nimi dzieje. niestety,logicznie myśląć,jezeli arbuz rozpadł się na wysokości powyżej 9000 m to z zimna i braku tlenu stracili przytomność,lecz to proces nie błyskawiczny i kilknaście sekund byli świadomi tego co się z nimi dzieje,a tu można sobie przedstawic ogrom przerażenia jaki ich ogarnął,brrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:32 borrka1 napisał: > niestety,logicznie myśląć,jezeli arbuz rozpadł się na wysokości > powyżej 9000 m to z zimna i braku tlenu stracili przytomność,lecz > to proces nie błyskawiczny i kilknaście sekund byli świadomi tego > co się z nimi dzieje,a tu można sobie przedstawic ogrom > przerażenia jaki ich ogarnął,brrrr! ------------------ Kiedy traci się przytomność (nawet w ciągu kilkunastu sekund), to trudno mówić o uświadamianiu sobie czegokolwiek. Tracenie przytomności to przeciwność uświadamiania sobie czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
2-pswiecki SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głowy, że 14.06.09, 12:38 w katastrofach o podjęciu właściwej dezyzji decydują ułamki sekund. I jeśli są leki,które przyspieszają procesy myślowe,czy nie jest czasem "Just say no to drug reps and die"? Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 "Ekspert" Makula powinien to przeczytać! 14.06.09, 12:57 W środę GW opublikowała wywiad z polskim pilotem Machulą, który wystąpił w roli "eksperta". Jego spekulacje były traktowane jak objawione prawdy. M.in. podzielił się on z czytelnikami swoją wiarą, że Airbus jest tak zaprojektowany, że nie może się rozpaść. Ciekawe, że jest ktoś jest gwiazdą - był on mistrzem szybowcowym, to ludzie zaczynają wierzyć, że zna się on na wszystkim mimo, że jego wypowiedzi pokazywały techniczną ignorancję. Odpowiedz Link Zgłoś
noducks Re: "Ekspert" Makula powinien to przeczytać! 14.06.09, 15:04 oprocz szybownictwa pan makula ma jeszcze kilkudziesiecioletnie doswiadczenie w pilotowaniu samolotow pasazerskich co mysle, ze upowaznia go do zabrania glosu w takiej dyskusji. proponuje uzyc szarych komorek do przetrawienia tekstu wywiadu (wiem, wiem, niektorym ciezko to przychodzi). otoz prawda jest, ze samoloty airbusa sa zaprojektowane, zeby sie nie rozpasc podczas lotu. gdyby nie byly, nie moglyby latac bo nikt nie dopuscilby ich do uzytkowania. tak naprawde nie wiemy co sie stalo, samolot mogl zderzyc sie z czyms w locie np. malym bezzalogowym samolotem szpiegowskim (gdyby to byl normalny samolot np. przemytnikow narkotykow doszloby do wybuchu) lub np. mogl go trafic spadajacy maly odlamek meteorytu (ostatnio maly kawalek ranil chlopca w reke, sila uderzenia w ziemie byla taka, ze odrzucilo dziecko na 2 metry). oczywiscie mogla to byc tez jakas wada materialowa (niezaprojektowana oczywiscie), ktora np. w polaczeniu z silnymi turbulencjami czy poteznym wyladowaniem atmosferycznym mogla utworzyc dziure w kadlubie i w konsekwencji spowodowac rozpadniecie sie samolotu (byl w zeszlym roku taki przypadek w azji, tam na szczescie samolotowi z dwumetrowa dziura w kadlubie po uderzeniu pioruna udalo sie doleciec na najblizsze lotnisko). wiemy wiec ze nic nie wiemy, radzilbym sie wiec powstrzymac od glupawych komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
noducks Re: ...........ale ty bredzisz........! 14.06.09, 15:28 dodasz cos jeszcze czy tylko na tyle cie stac??? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: ...........ale ty bredzisz........! 14.06.09, 15:32 > dodasz cos jeszcze czy tylko na tyle cie stac??? chyba już na nic więcej nie możesz liczyć z jego strony...:-) Fora są pełne takich netowych napinaczy co to przychodzą, napiszą "jesteś głupi" po czym znikają... Pytanie takich o jakiekolwiek uzasadnienie ich opinii jest stratą czasu.. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright mowisz o samolocie Qantas, w ktorym wybuchla butla 14.06.09, 15:46 z gazem? Faktycznie dolecial i wyladowal. Odpowiedz Link Zgłoś
noducks Re: mowisz o samolocie Qantas, w ktorym wybuchla 14.06.09, 15:49 przyznam sie ze nie pamietam jakie to byly linie. czytalem w prasie irlandzkiej, ze dwumetrowa dziure w kadlubie na wysokosci luku bagazowego spowodowalo oderzenie pioruna Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: mowisz o samolocie Qantas, w ktorym wybuchla 14.06.09, 15:49 > Mysl, nie musial to byc samolot pasazerski. no tak ale to przeciez nie był airbus, tak? No i pasażerowie mieli farta, że pilotem nie był zatruty żarciem żab facet tylko normalnie; po schabowym był i bigosie... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 13:03 > w katastrofach o podjęciu właściwej dezyzji decydują ułamki sekund. w przypadku każdej katastrofy komunikacyjnej decydują ułamki sekund; gdyby miały decydować minuty nie byłoby żadnych katastrof tego typu... I żadne leki o działaniu których tu wspominasz nic tu nie pomogą; możesz sobie wciągnąć kilogram amfy ale w przypadku gdy na wysokości 10000 metrów rozpada ci się samolot pod tyłkiem to działanie takiego leku tylko potęguję przerażającą świadomośc włąsnej bezradności.. Brrr - jak pomyślę o rodzaju śmierci tych ludzi to robi mi się słabo i ślubuję w tym miejscu, że do żadnego airbusa nikt nigdy nawet wołami mnie nie zaciągnie; w życiu nie wsiądę do samolotu tej firmy. Statkiem będę dwa tygodnie płynął ale do francuza nie wsiądę nawet gdyby mi chcieli za to dopłacić..... czy nie jest czasem "Just say no to drug reps and die"? nie - tak nigdy nie jest i jeśli panie "Tu"psowiecki potrafisz wskazać taką sytuację to chętnie o niej poczytam... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir tym bardziej nie powinies latc Boeingami 14.06.09, 13:19 tym bardziej nie powinies latc Boeingami ktore w odniesieniu do ilosci wypordukowanych samolotow mialy wiecej wypadkow. To ze boisz sie latac Airbusami jest tylko skutkiem tego, ze jeden rozbil sie kilka tygodni temu. Jesli za rok rozbije sie Boeing to zapomnisz o Airbusie i bedziesz sie bal latac Boeingami. Acha, niedawno na lotnisku w Madrycie podczas startu rozbil sie MD-83. Przczyna tamtego wypadku byla bodjaze awaria hydrauliki klap. Mc Donell-Douglasa przejal Boeing, razem z jego problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: tym bardziej nie powinies latc Boeingami 14.06.09, 13:35 > tym bardziej nie powinies latc Boeingami nie słyszałem o Boeingu, który by się rozpadł w powietrzu w wyniku wejścia w strefę turbulencji.... Śmierć to zawsze śmierć nie zależnie od jej rodzaju jaki można zadać człowiekowi i powinniśmy być na nią przygotowani ale tak teraz, siedząc w fotelu na bezpieczej wysokości, myślę, że nie nigdy (przenigdy) chciałbym przeżyć tych kilkunastu długich sekund, które musieli przeżyć ci ludzie zanim zgineli. Gorszy rodzaj śmierci od nich to mają chyba tylko ci z nas, którzy umierają na hemoroidy siedząc we własnym fotelu z pilotem do tivi w garści..... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir No to juz slyszales 14.06.09, 13:40 en.wikipedia.org/wiki/BOAC_Flight_911 Polamalo Boeinga w powietrzu. Z reszta polamaloby kazdy inny samolot. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: No to juz slyszales 14.06.09, 14:03 a gdzie tu napisali, że się kabina rozpadł w czasie lotu? Owszem; samolot w wyniku turbulencji został uszkodzony ale kabina pasażerska straciła swoją integralność dopiero w momencie uderzenia o ziemię... Tak jak napisałęm wyżej; niby nie wielka różnica czy giniesz w wyniku uderzenia o ziemię czy też w swobodnym opadaniu z 10000 tysięcy metrów ale wbrew logice (fizyczne cierpienie wynikające z umierania jest krótsze i mniej bolesna na tej wysokości niż uderzenie w ziemię bo istnieje ryzyko, że samo uderzenie przerzyjesz tylko po to by spłonąć...) wolałbym jednak ten drugi rodzaj śmierci... Poza tym powiedz mi; czym musi kierować się człowiek, który wsiada do samolotu, może się rozpaść w powietrzu bo front burzowy spotkał na trasie swojego przelotu? Jaką trzeba mieć motywację by chcieć podjąć takie ryzyko? Odpowiedz Link Zgłoś
kylax [...] 14.06.09, 14:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: No to juz slyszales 14.06.09, 14:05 A tu kolejny: pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_rejsu_Sudan_Airways_lot_139 Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: No to juz slyszales 14.06.09, 14:14 No popatrz, nastepny boeing sie rozpadl w powietrzu: pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_China_Airlines_611 Odpowiedz Link Zgłoś
noducks Re: tym bardziej nie powinies latc Boeingami 14.06.09, 15:20 skad wiesz, ze ten airbus rozpadl sie w wyniku wejscia w turbulencje? ?? masz na to jakies dowody??? mogl sie rozpasc np. na skutek zderzenia z malym bezzalogowym samolotem, w wyniku uderzenia przez odlamek meteorytu (szansa jest jak jeden do tryliona ale ostatnio maly odlamek ranil chlopca w usa w reke),na skutek poteznego wyladowania atmosferycznego, o sile nienotowanej dotychczas (samoloty sa przygotowane na uderzenie pioruna, ale mowie tu o jakiejs anomalii pogodowej jak np. piorun kulisty, ktore sie przeciez czasem zdazaja), co w polaczeniu z ogromnymi turbulencjami doprowadzilo do tragedii. mogla byc jakas wada materialowa, w tym konkretnym egzemplarzu samolotu, ktora spowodowala katastrofe akurat w tych okolicznosciach pogodowych. a tak naprawde brazylijscy eksperci tez spekuluja, sa to tylko hipotezy. samoloty spadaja i beda spadac, na zdaza sie to bardzo zadko. wszystkie statystyki pokazuja, ze samolot to najbezpieczniejszy rodzaj lokomocji. tylko jak ginie kilkaset osob w jednym miejscu mowia o tym wszystkie telewizje. o tysiacach pojedynczych ofiar wypadkow drogowych sie tyle nie mowi. oczywiscie samochod ty prowadzisz, ale nie wszystko zalezy od ciebie. mozesz byc ofiara idioty wyprzedzajacego ciezarowke na zakrecie, moga pasc ci hamulce itd. niestety wypadki zawsze sie zdazaja i beda sie zdazac. ale na pewno nie zmusi mnie to do zamkniecia sie w domu. za 4 tygodnie znow lece airbusem, w drodze powrotnej boenigiem i nie czuje strachu Odpowiedz Link Zgłoś
michalcolo Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 14:22 Nie myslisz zabardzo a poza tym samochodami nie jezdzisz tez?tam jest znacznie wieksze ryzyko smierci czy nawet spalenia sie zywcem.To dopiero okropna smierc. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 14:34 > Nie myslisz zabardzo a poza tym samochodami nie jezdzisz tez? tam jest znacznie wieksze ryzyko smierci czy nawet spalenia sie zywcem tia... dla ciebie być może jest większym ryzkiem własnoręczne prowadzenie auta niż zajęcie pozycji pasażera w samolocie ale nie dla mnie; ja czuję się absolutnie bezpiecznie gdy prowadzę... :-) I dlatego właśnie po europie poruszam się samochodem a nie samolotem bo nie lubię tego uczucia gdy się przemieszczam ale nie ja prowadzę.. Innymi słowy; w samolocie czuję się tak samo jak w pociągu czy taksówce Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monter-christo Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 15:24 swan_ganz napisał: > tia... dla ciebie być może jest większym ryzkiem własnoręczne > prowadzenie auta niż zajęcie pozycji pasażera w samolocie ale nie > dla mnie; ja czuję się absolutnie bezpiecznie gdy prowadzę. no coz, ty nie przyjmujesz do wiadomosci faktow (ile w Polsce ginie ludzi w samolotach a ile na drogach?), rzadza toba emocje i nieopanowany pierwotny strach przed nieznanym, nad ktorym nie panuje rozum Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 15:29 rzadza toba emocje i nieopanowany pierwotny strach przed nieznanym, nad ktorym nie panuje rozum tia... a tak w ogóle to jeżdżę na oswojonym mamucie odziany w skóry smoka i handluję paciorkami oraz solą.... A tak przy okazji; dlaczego piszesz, że kieruje mną "strach przed nieznanym"? Czyżbyś nie wierzył, że ten samolot rzeczywiście uległ katastrofie? Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 16:01 swan_ganz napisał: > tia... dla ciebie być może jest większym ryzkiem własnoręczne > prowadzenie auta niż zajęcie pozycji pasażera w samolocie ale nie > dla mnie; ja czuję się absolutnie bezpiecznie gdy prowadzę... :-) A nie przyszlo ci do glowy, ze jesli spotkasz na drodze idiote, ktory w ciebie wjedzie, to chocbys mial umiejetnosci Schumachera, i tak moze z ciebie zostac mokra plama? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 16:11 > A nie przyszlo ci do glowy, ze jesli spotkasz na drodze idiote czy przyszło? Ja to mam cały czas w podkorowej i pewnie tylko dlatego do tej pory zyję :-) Krótko mówiąc; prowadząc cokolowiek co się porusza trzeba mieć oczy dookoła głowy oraz przewidywać skutki własnych działań ale nie wtedy gdy te działąnia już podjeliśmy i one trwają tylko zanim je jeszcze podejmiemy. Tylko takie zachowanie daje nam gwarancję (oczywiście nie stu procentową), że dojedziemy do swojego celu... Z tym, że w sytuacji gdy w czasie jazdy rozpada ci się samochód to na nic nasze zdolności do przewidywania czy refleks i dlatego włąśnie samochodu, który gdzieś na świecie rozpadł się wskutek normalnej eksploatacji (turbulencje w powietrzu są czymś normalnym dla samolotów) też bym nie kupił... Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.u.k.e Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 17:40 www.youtube.com/watch?v=N6nKXCll594 To tylko jeden z wielu przykładów w których twoje zdolności oceny sytuacji i planowania na nic by się nie zdały. Już nawet nie wspominając o polskich krajowych "drogach" gdzie ocierasz się o śmierć średnio co parę sekund bo niby jak nazwać dwa ważące ponad tonę kawałki metalu z zamkniętymi w środku ludźmi jadące ok 100km/h i mijające się w odległości 1m. Mi to przypomina mijanie się myśliwców na pokazach lotniczych z tą równicą że myśliwcu czół bym się bezpieczniej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 17:55 właśnie ze względu na takie sytuacje jak z wlepionego przez ciebie filmiku nie napisałem o 100% pewności...... Poza tym; przyczyną tego wypadku koło Wenecji był błąd kierowcy tego TIR-a a nie rozpadnięcie się jego pojazdu w trakcie normalnej jazdy.. Powiedz mi; kupiłbyś samochód, który będąc nowym samochodem serwisowanym w autoryzowanych punktach obsługi potrafi się samoistnie rozpaść tylko dlatego, że jego kierowca jadąc z górki przekroczył maksymalną szybkość jaką producent tegoż auta dla niego zaplanował? Ja bym takiego auta nie kupił i do samolotu z takimi tendencjami też nie wsiądę..... Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 17:59 Chcialbym zobaczyc cie w twoim samochodzie na srodku Atlantyku. Albo Pacyfiku. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 18:01 > Chcialbym zobaczyc cie w twoim samochodzie na srodku Atlantyku. Albo Pacyfiku. Radek - nie wtrącaj się bo i tak nic nie kumasz... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 18:22 okej, postoje z boku :) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 18:36 > okej, postoje z boku :) dzięki... :-) No weź... skąd pomysł, że możesz mnie zobaczyć w jakimkolwiek samochodzie na środku oceanu, co? Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.u.k.e Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 18:11 Moim postem odniosłem się tylko do twojego stwierdzenia,że w samochodzie czujesz się bezpieczniej bo twoje zmysły ogarniają sytuację. Chodziło mi tylko o pokazanie jak jeżdżąc samochodem często ocieramy się o śmierć. Nie znamy dokładnych przyczyn katastrofy A330. Wszystko wskazuje że rozpadł się w powietrzu ale jeszcze nie wiemy co było tego następstwem - błąd pilota, turbulencje czy coś innego. A może parę z tych rzeczy złożyło się na siebie - tego jeszcze nie wiemy. Zresztą twój samochód może się rozpaść na kawałki po zderzeniu z tirem którego kierowca uciął sobie krótką drzemkę. Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.u.k.e Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 18:12 Miało być : "czego było to następstwem" Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 18:17 Zresztą twój samochód może się rozpaść na kawałki po zderzeniu z tirem którego kierowca uciął sobie krótką drzemkę. rozpaść się tez może (i rozpadnie się na pewno) gdy razem z nim zlecę z jakiegoś mostu czy wiaduktu lub gdy przydzwonię w mur i w wielu jeszcze sytuacjach może zrobic ta samo.... Ale zrobi to (taką mam nadzieję) dopiero wtedy gdy ja (lub też ktoś inny) do tego doprowadzi a nie tylko dlatego, że nim jechałem zbyt szybko albo dlatego, że dostał jakiś boczny podmuch wiatru... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.u.k.e Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 18:44 Wydaje mi się że nie wiesz podstawowych rzeczy o samolotach - nie ma takiego na świecie który się nie rozpadnie po przekroczeniu swojej prędkości maksymalnej i nie ważne czy to będzie mała awionetka, pasażerski czy myśliwiec. Jeżeli argumentujesz nielatanie tym że samolot rozlatuje się w powietrzu (przypominam że nie wiemy jeszcze dlaczego tak się stało) a przyjmujesz ze spokojem niebezpieczeństwa na drodze które mogą się wydarzyć nie z twojej winy (albo z twojej :) ) jednocześnie pocieszając się faktem że ci się samochód nie rozpadnie od nadmiernej prędkości (haha) to pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci SZEROKIEJ DROGI!! Pozdrwawiam Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Drobna różnica pomiędzy samochodem i samolotem, to 14.06.09, 19:48 8 i więcej razy większa prędkość a opór powietrza (siła) rośnie z kwadratem prędkości ... Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Re: Drobna różnica pomiędzy samochodem i samolote 14.06.09, 23:55 Być może nie zauważyłeś tej "drobnej" różnicy w budowie/wyglądzie obu tych pojazdów. Ona wynika między innymi właśnie z tego, co napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 15.06.09, 00:02 > Innymi słowy; w samolocie czuję się tak samo jak w pociągu czy taksówce Co nie zmienia faktu, że jadąc swoim krążownikiem, mijasz pojazdy z naprzeciwka. Wyobraź sobie kostkę do gry, z milionem ścianek. Z każdą taką mijanką rzucasz kostką. Jedna ścianka jest czarna... Jaki masz wpływ na wynik tego losowania? Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 20:12 swan_ganz napisał: > i ślubuję w tym miejscu, że do żadnego airbusa nikt nigdy nawet > wołami mnie nie zaciągnie; w życiu nie wsiądę do samolotu tej firmy. Glupi jestes. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 21:30 > Glupi jestes. Po prostu. mam cichą nadzieję, że poczułeś się lepiej po tym jak mi dowaliłeś... Kto wie - może tak bardzo nadąłeś tym czynem swoje ego, że nawet twoja małżonka poczuje dziś w tobie prawdziwego mężczyznę.. W każdym razie; jeśli to ci pomogło to polecam się na przyszłość :-) Odpowiedz Link Zgłoś
qulag Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 21:55 czytając te Twoje histeryczne wpisy, paniczny lęk przed francuskimi samolotami i samochodami, które to niby rozpadają się same w powietrzu podczas gdy maszyny amerykańskie czy niemieckie się same nie rozpadają stwierdzam iż... przedmówca ma rację :) i pewnie nie jestem osamotniony w moich dywagacjach, żeś śmieszny i żałosny jednocześnie w swoim strachu przed Airbusami z powodu na razie nie wyjaśnionej katastrofy... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: SzanownForumowicz, przyszło Ci kiedyś do głow 14.06.09, 22:07 żeś śmieszny i żałosny jednocześnie w swoim strachu przed Airbusami z powodu na razie nie wyjaśnionej katastrofy... i do czasu wyjaśnienia i podanie tych wyjaśnień do publicznej wiadomości tak zostanie bo jakoś nie mam ochoty sprawdzać czy aby na pewno airbusy nie rozpadają się w powietrzu po wpadnięciu w turbulencje.... Z tym, że nic nie stoi na przeszkodzie byś ty to empirycznie sobie sprawdzał aż do skutku (wszystko jedno jakiego):-) powodzenia w doświadczeniach. p.s pominę litościwym milczeniem te twoje kalumie typu "histeryczne wpisy" czy "paniczny lęk" bo mam dziś dobry humor :-) W każdym razie o sobie wiemy dokładnie tyle na ile sami się sprawdziliśmy w życiowych styuacjach. Sądząc po twoim postcie to ty jakiś hero musisz być dla którego katastrofy lotnicze, wypadki, śmierć czy ludzkie cierpienie to betka.... Wiesz co? Tak się składa, że często mam okazję weryfikować zachowanie takich bohaterów jak ty przed wejściem na blok operacyjny; czyli w miejscu gdzie sracie po nogach ze strachu mimo wcześniejszych bojowych deklaracji... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 zadajmy sobie fundamentalne pytanie 14.06.09, 12:50 co innego mógł zrobić francuski samolot? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright przyleciec o czasie na miejsce, znakomita 14.06.09, 12:56 wiekszosc lotow tak sie konczy. Wprawdzie leciem Air Francem raz i wiecej nie bede (powod-stary 747) pachnacy jak Dworzec Centralny. carpaccio4 napisał: > co innego mógł zrobić francuski samolot? Odpowiedz Link Zgłoś
silk67 Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot roz... 14.06.09, 13:00 jasne, wiatr ich rozebrał, wiatr to jeden wielki zboczeniec Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkozlowski Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 13:09 Nie mam ochoty latać samolotami , które "rozpadają się w powietrzu" W okresie 2 tygodni 3 Airbusy się rozspiepszyły. Coś chyba jest na rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright tylko jeden, reszta ladowala. 14.06.09, 13:12 maciejkozlowski napisał: > Nie mam ochoty latać samolotami , które "rozpadają się w powietrzu" W okresie 2 > tygodni 3 Airbusy się rozspiepszyły. Coś chyba jest na rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarius1973 Re: Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 13:21 na rzeczy jest to, ze przed wyslaniem postu dobrze jest siegnac po slownik ortograficzny... Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 13:23 www.planecrashinfo.com/worst100.htm wyglada, ze boeing tez sie czasem rozbija. Odpowiedz Link Zgłoś
seydlitz Re: Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 13:45 rad.ekg napisał: > www.planecrashinfo.com/worst100.htm > wyglada, ze boeing tez sie czasem rozbija. Jak manipulujesz faktami to rób to rozumnie. Od kiedy lataja samoloty Airbusa? Ile wypadków B z powodu złej konstrukcji, czy rozpadnięcia sie w powietrzu. PS. Na dalekie trasy tylko B-747 - powód prozaiczny, wygodniejsze siedzenia, więcej miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 13:56 Niczym nie manipuluje. Nie oskarzaj mnie o cos, czergo nie robie. Informacje o rzekomym rozpadnieciu sie airbusa nie zostaly potwierdzone. Nawet jesli sie rozpadl to mogl to byc wynik bledu obslugi samolotu, niekoniecznie jego konstrukcji. Co do boeinga: www.planecrashinfo.com/w19850812.htm www.planecrashinfo.com/w19850812.htm www.planecrashinfo.com/w19940908.htm co nie oznacza, ze wypadki te byly spowodowane bledami konstrukcji, raczej bledami obslugi. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 14:37 A wypadki spowodowane zla konstrukcja B byly co najmniej trzy: pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_UsAir_427 Przyczyną była utrata steru wysokości, spowodowana awarią systemu PCU - odpowiadającego za sterowność samolotu. W momencie katastrofy zawór kontrolujący stery zatkał się i w samolocie przestały działać wszystkie stery. Awaria systemu PCU okazała się wadą fabryczną i po tragedii pod Pittsburghiem, władze nakazały wymienić wadliwe zawory we wszystkich Boeingach. Podobne przypadki awarii systemu PCU z udziałami Boeingów 737 wydarzyły się dwa razy. 3 marca 1991, Boeing 737-291 należący do linii United Airlines lecący z Denver do Colorado Springs rozbił się zabijając 25 osób. A 9 czerwca 1996 samolot linii Eastwind Airlines, gwałtownie przechylił się na prawo w czasie podchodzenia do lądowania Richmond, jednak maszyna w ostatniej chwili odwróciła się do pozycji właściwej i pilotom udało się bezpiecznie wylądować. Dopiero po zdarzeniu w Richmond udało się rozwiązać przyczyny katastrof w Colorado Springs i Pittsburghu. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Należy się cieszyć, że samolotów nie projektują 14.06.09, 19:46 spece z Przykrosoftu, bo próba instalacji łatki w locie była by na porządku dziennym a zobaczenie koloru nieba na wskaźnikach było by stresujące. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Należy się cieszyć, że samolotów nie projektu 14.06.09, 19:59 a splesnialy ser jest niedobry. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Należy się cieszyć, że samolotów nie projektu 14.06.09, 21:33 > a splesnialy ser jest niedobry. ...zarazprzyjdzietenzpopsutąklawiaturąizacznieciwmawiać,żejesteś jakimśfrankofobem:-) Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Należy się cieszyć, że samolotów nie projektu 14.06.09, 22:13 h___e___h___,___n___i___e___c___h______p___r___z___y___j___d___z___i___e Odpowiedz Link Zgłoś
karramba56 Re: Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 13:50 Lataj czym chcesz, a na rzeczy jest coś, faktycznie - Twoja nieznajomość podstaw ortografii! Odpowiedz Link Zgłoś
surjohn Re: Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 19:04 10 razy wiecej boeingow rozpadlo sie w powietrzu niz airbusow.10 razy wiecej boeingow rozbilo sie przy starcie lub ladowaniu niz airbusow.trzeba miec troche oleju w glowie Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: Tak czy owak za Airbusa już dziękuję ! 14.06.09, 20:13 3 airbusy? To jakas nowosc. Moze jakies szczegoly? :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan.grz Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot roz... 14.06.09, 13:21 Nawet w obliczu takiej tragedii sa wypowiedzi przerazajace, a nawet porazajace glupota i totalnym brakiem szacunku dla ofiar i ich rodzin. Z drugiej strony mam nadzieje, ze to tylko glupota, a nie dewiacje psychiczne. Nie zgadzam sie z glosem lekcewazacym wyniki sledztwa. Widzialem kilka dokumentalnych filmow o badaniach przyczyn roznych katastrof samolotow pasazerskich, nawet takich w ktorych udalo sie uniknac tragedii, ale samolot ulegl zniszczeniu. Wlasciciel linii, a przede wszystkim producent wydadza KAZDA sume pieniedzy, aby wyjasnic przyczyne, a blad techniczny czy blad pilota wyeliminowac w przyszlosci. Takie badania trwaja czasem latami, szczegolnie jak samolot wpada do morza. Buduje sie specjalne hangary i probuje sie wydobyc wszystkie elementy i wszystko szczegolowo jest badane lacznie z cala pozostawiona naziemna dokumentacja o przebytych kontrolach, naprawach itp. Niestety, czesto badania te udowadniaja, ze zawiodl czlowiek - konstruktor, mechanik, kontroler techniczny, a o dziwo rzadziej pilot, ktorzy zawsze stara sie ratowac maszyne i ludzi. To sledztwo tez potrwa dlugo, bo same czarne skrzynki nie dostarczaja wszystkich informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
waariat Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 14:13 Nie wszystko jest w życiu tak jak na Discovery pokazuja ;)) W dobie kryzysu linii lotniczych, musza gładko teraz wyjść, by nie stracić zaufania do ludzi. JEdnak nie oszukujmy się wszędzie inspekcje smaolotow sa okrajane i pewnie takie okrajanie kosztów doprowadziło do tej tragedii. Pazerność dyrektorów znowu wyjdzie im bokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 15:08 jan.grz napisał: > Niestety, czesto badania te udowadniaja, ze zawiodl czlowiek --------------- Często "badania" udowadniają to co mają udowodnić. Prawda jest mało istotna. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman wymandrzających się w związku z tragedią Kamieńską 14.06.09, 16:38 wielkich intelektualistów Zbigniewa Hołdysa, Pawła Kukiza i innych szarpidrutów wstrząśniętych ogłoszeniem przez prezydenta Kaczyńskiego żałoby narodowej i czasem jej trwania niewielu pouczało i strofowało na tych łamach cóż w Kamieniu spłonęli biedacy i element, w katastrofie Airbusa zginęli nasi drodzy przyjaciele z klasy średniej Odpowiedz Link Zgłoś
upierdek07 [...] 14.06.09, 13:23 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Może orgia zakrapiana alkoholem 14.06.09, 13:34 na bank tak bylo w przypadku twoich rodzicow jak cie plodzili i przez kolejne 9 miesiecy. dlatego taki glupi jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
upierdek07 [...] 14.06.09, 13:24 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: ja mysle, że to załoga 14.06.09, 14:10 Zamknij sie debilu !!!! Tam zginelo 228 osob .... Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman a Bildelberg obraduje nad nasze liczebnością 14.06.09, 16:32 może wymyślą ostateczne rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Bo nie od dziś wiadomo... 14.06.09, 14:53 ...że samoloty rozpadają się w powietrzu, od tak sobie. Wiatr rozbiera z ubrań spadającego człowieka w powietrzu. Wieżowce zawalają się od najmniejszych pożarów. To wszystko całkowicie normalne! Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot roz.. 14.06.09, 14:56 Najistotniejsze jest niedoszukanie sie winy konstruktora.-KROPKA Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Katastrofy lotnicze sa roznorakiego rodzjau. 14.06.09, 15:01 Czasami samolot sie rozleci, czasami uderzy o ziemie, czasami spocznie na dnie oceanu, czasami wybuchnie, a czasami stanie sie jeszcze cos innego. Co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Katastrofy lotnicze sa roznorakiego rodzjau. 14.06.09, 15:19 > Sami cwaniaczki zaprojektujcie samolot to na pewno się nigdy nie zepsuje no właśnie cały swój tutejszy wysiłek skierowałem na wskazanie, że jednak ma; śmierć z równoczesną świadomością własnej bezradności jest najgorszym rodzajem śmierci jaką może ponieść człowiek... Ja wsiadając do samolotu jestem przygotowany na to, że niekoniecznie musze z niego mieć szansę wysiąść ale kompletnie nie jestem przygotowany na wylatywanie z niego w czasie jego lotu.... Rozumiem jednakże, że ciebie taka świadomość nie przeraża ale dopuść do siebie, że nie każdy jest tak twardy jak ty.... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Jedyna hipoteza - trafienie samolotu meteorytem 14.06.09, 17:48 Utrata hermetyczoności, rozpad kadłuba. Odpowiedz Link Zgłoś
lavojtek Air India 182 14.06.09, 19:08 Dla mniej zorientowanych w 1985 kontrola lotow w Shannon stracila kontakt z Boeingiem 747 Air India z Montrealu do New Dehli. Samolot zniknal z radarow nad atlantykiem niedaleko Cork, niedlugo przed miedzyladowaniem w Londynie. Szczatki samolotu i nagie ciala wylowione z oceanu wskazywaly ze rozpadl sie on w powietrzu. Brzmi znajomo? 25 lat temu przyczyna katastrofy byla bomba w walizce w luku bagazowym. Czy jest to mozliwe teraz przy obecnym stanie zabezpieczen na lotniskach? Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Nowoczesne materiały 14.06.09, 19:24 Nowoczesne materiały konstrukcyjne moga być przyczyna katastrofy. Z wielu powodów używa się dziś coraz częściej laminaty z włókien węglowych zamiast aluminium na pewne elementy poszycia, na przykład usterzenia wysokości i kierunku. SWą wytrzymalsze, nie ulegają korozji, są lżejsze. Ale słabo przewodzą prąd elektryczny. W przypadku poszycia aluminiowego uderzenie pioruna na skutek efektu naskórkowego powoduje, że ładunki przepływają po zewnętrznej stronie kadłuba i skrzydeł nie powodując większych szkód. W przypadku laminatu opór jaki on stawia powoduje wydzielenie się ciepła czyli taki element może się rozgrzać do takiej temperatury, że traci on wytrzymałość i rozpada się . Taki przypadek zdarzył się w trakcie lotu śmigłowca dowożącego załogę na platformę wiertniczą na Morzu Północnym. Uderzenie pioruna spowodowało przegrzanie belki ogonowej wykonanej z laminatu węglowego skutkujące odpadnięciem śmigła ogonowego i upadkiem maszyny do wody. Opisana katastrofa na szczęście nie pociągnęła za sobą ofiar ale ten sam mechanizm być może zadział w przypadku Airbusa 330. Odpowiedz Link Zgłoś
hens Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot roz... 14.06.09, 19:47 Przy takiej prędkości opadania, to szybkość ciała ok 200km/h, albo i więcej.Wszystkie szmaty na gumkach zwieje z człowieka. To jest przykre, bo nie zginęli natychmiast, tylko przez 45sekund dzięki podciśnieniu wysysani wypadali po kolei z samolotu...........już widzę ten horror na pokładzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bandycki_bojowkarz_polszewik Latajcie_Furc-Hansą_Bezboleśnie_d o_....:o)))))) 14.06.09, 20:17 wieczności :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
888emce Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 20:42 Jak sobie to wyobraże to aż ciarki mnie przechodzą. Lecisz sobie samolotem, nagle coś sie zaczyna dziać, samolot się rozpada a ty spadasz prosto do oceanu i wiesz, że to już koniec. Kilkadziesiąt ostanich sekund życia, a ty masz pełną świadomość swojego losu. A przecież wszyscy ci ludzie poprostu wracali z wycieczki, do codziennych problemów, które w jednej chwili przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. Jak sie człowiek czasem tak zastanowi nad tego typu newsami, to dopiero wtedy może sobie uświadomić jakie w sumie ma szczęście, że jeszcze żyje. Pomijajać wszelkiego rodzaju choroby, to na przykład tak prozaiczne zajęcie jak jazda samochodem to przecież nic innego jak igranie z życiem. W ten weekend zgineło ponad 50 osób. Pewnie wypadki nie były tak spektakularne jak ten Airbusa, ale ciekawe ilu z tych ludzi zginęło bo np kierowca z nadprzeciwka sobie zasnął, bo pękła opona itd, czyli z przyczyn zupełnie niezależych od nas. I tak: jedziesz sobie do domu, myślisz co zjesz na kolacje i nagle bum i nagle bęc, i wszystko szlag trafia i w sumie niawiadomo czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
donna9 Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot roz... 14.06.09, 22:19 A w jakiż to sposób fotele mogą czegokolwiek dowodzić? Polska języka trudny jest dla dziennikarz Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 22:33 > A w jakiż to sposób fotele mogą czegokolwiek dowodzić? fotele stewardes są składane i rozkłądają je sobie tylko i wyłącznie w czasie startu i lądowania... Jeśli były złożone w czaswie katastrofy to oznacza to, że zdarzenia które do tego miały bardzo gwałtowny przebieg. Po prostu wypadki na pokłądzie działy się tak szybko, że stewardesy nie zdążyły zająć swoich foteli.... Kumasz teraz Donna? Odpowiedz Link Zgłoś
rad.ekg Re: Śledztwo ws. katastrofy Air France: Samolot r 14.06.09, 22:35 Mysle, ze chodzilo raczej o skladnie: "stan foteli dowodzi" zamiast "fotele dowodza" :] Odpowiedz Link Zgłoś
doopa1 Gdyby Bóg istniał 14.06.09, 23:39 to wierzących by uratował! Z pewnością tym samolotem nie lecieli sami ateiści. Czyli jednak nie istnieje albo jest z natury złośliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
welcometopoland Re: Gdyby Bóg istniał 15.06.09, 01:28 A skąd wiesz mały doopku co jest po drugiej stronie i jakie są zamysły Boga ?? Może jest lepiej niż na tej syfiastej Ziemi ? Może my tu odbywamy PIEKŁO (szczeg. biedni ludzie) a po drugiej stronie balują ? Przypomne ci - bo może zapomniałeś - że śmierć jest NIEUCHRONNA. To tylko kwestia czasu i miejsca! A ich czas był wtedy, w rejsie 447. Nie masz wpływu na czas chyba, że się sam zabijesz :) Gdyby wszyscy umierali ze starości to wg ciebie by znaczyło, że Bog jest ?? Żal mi tylko ateistów, którzy żyją z dnia na dzień a potem muszą koorewsko bać się zgonu bo .. dla nich film się urywa i finito. Jakby zasnąć i się nie obudzić - brrr... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniita Re: Gdyby Bóg istniał 18.06.09, 20:44 welcometopoland napisał: > Żal mi tylko ateistów, którzy żyją z dnia na dzień a potem muszą koorewsko bać > się zgonu bo .. dla nich film się urywa i finito. Jakby zasnąć i się nie obudzi > ć > - brrr... :) A co w tym strasznego? Dla mnie np. sama myśl o tym, że może istnieć coś takiego jak życie WIECZNE jest przerażająca. Jakie by ono nie było. Odpowiedz Link Zgłoś