Dodaj do ulubionych

Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada

17.06.09, 09:18
Gdy nie wiadomo, kogo poprzeć, należy poprzeć wolność.
Obserwuj wątek
    • whoisjohngalt Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 09:19
      w takim razie moze Pan Mesjasz wyjasnilby, dlaczego nic nie zrobil w
      sprawie iranskiego programu budowy bomby atomowej od chwili objecia
      funkcji prezydenta w styczniu az do wyborow w Iranie w czerwcu 2009?

      I moze rowniez powiedzialby, co zamierza w tej sprawie zrobic teraz?
      Czy moze zamierza czekac do pierwszej proby iranskiej bomby
      atomowej?
      • nick3 Obama rozsądniejszy od prawackich gorących głów. 17.06.09, 11:10


        To że Obama odcina się od Musawiego, jest obowiązkowym aktem
        wsparcia dla tego kandydata ze strony prezydenta USA.

        I bardzo prawidłowo Obama się zachował.


        Bez dowodów nieprzyjaźni z USA Musawi byłby w swoim kraju podatny
        wręcz na oskarżenie o zdradę stanu.


        Swoimi chłodnymi słowami Obama tak naprawdę wyciąga mu pomocną rękę.



        Takoż samo w kwestii "nic nie zrobienia" Obamy z irańskim programem
        atomowym.

        Robienie czegoś na serio w takich sprawach nie dociera do prasy,
        przyjacielu.
        • everettdasherbreed Re: Obama rozsądniejszy od prawackich gorących gł 17.06.09, 12:10
          Prezydent USA powinien nie popierać żadnego z rywali o stanowisko prezydenta Iranu. Powinien poprzeć dążący do wolności naród irański.
          • nick3 Re: Obama rozsądniejszy od prawackich gorących gł 17.06.09, 12:25

            Oby był "dążący do wolności" (w co ja też chcę wierzyć, tak jak ty i
            w co byłoby zasadnie wierzyć, gdyby wybory rzeczywiście okazały się
            sfałszowane).

            Obama oczywiście nie powinien oficjalnie stawać po niczyjej stronie.

            Ale abstrakcyjne "poparcie dla narodu dążącego do wolności" dobre
            jest właśnie na deklarację oficjalną.

            W praktyce, ten naród dąży do wolności pod przywództwem Musawiego,
            Chatamiego i innych mułłów-reformatorów.

            I jeśli w ogóle chce się coś w Iranie zdziałać, trzeba wesprzeć
            właśnie tę opcję polityczną.
        • whoisjohngalt dziekuje Ci za uznanie mnie za przyjaciela 17.06.09, 13:11
          ale czy w takim razie mozesz mi tak po przyjacielsku powiedziec, czy
          masz jakies podstawy, zeby sadzic, ze Obama zrobil od stycznia 2009
          roku w sprawie iranskiego programu atomowego COKOLWIEK? Albowiem
          samo tylko siedzenie na... hmm.. siedzeniu i kontemplowanie
          Wszechswiata z cala pewnoscia ulatwia uchodzenie za medrca (a nawet
          za Mesjasza) ... ale jesli w tym czasie w Iranie wrze praca nad
          budowa bomby atomowej, to sa pewne przeslanki zeby przypuszczac, ze
          za maska madrosci w rzeczywistosci kryje sie... pustka...

          Jesli zas chodzi o oficjalnie chlodne podejscie do Musawiego, to byc
          moze rzeczywiscie jest to chec nie szkodzenia mu, ale rownie dobrze
          moze byc to przygotowanie swojej opinii publicznej do akceptacji juz
          podjetej decyzji, ze trzeba bedzie uznac zwyciestwo Ahmadinezada...
          bo tak wygodniej i mniejsze jest ryzyko, ze sie bedzie zmuszonym,
          zeby COS ZROBIC (a nie tylko duzo mowic - w czym Obama akurat jest
          WYJATKOWO dobry).

          Pozdrowienia
    • obywatelka.pl Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 09:22
      ale może różnią się znacznie w stosunku do traktowania swoich
      obywateli i ich wiary oraz odpowiedzialnosci za czyny parareligijne
      (w tym religijny terroryzm)?
    • pentagon8 Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 09:25
      Lewacki kretynie, najwazniejsza kwestia tego casusu jest upewnienie sie iz
      dopelnione zostaly wszystkie procedury wolnych i sprawiedliwych wyborow! Nawet
      jezeli musawim jest konserwatysta, nie jest przedstawicielem betony jak
      Ahmadinedzad i nie ma polaczen aniz z wywiadem ani z radykalami,majacymi chore
      nuklearno-terrorystyczne ambicje.

      ''prezydent nie che by jego wypowiedzi zostaly odebrane jak mieszanie sie w
      sprawy obcych panstw'' - powiedz to Izraelowi, Japonii, korei pd, oraz kilki
      krajom europejskim, ktore lezna na granicy potencjalnego konfliktu z banda
      nieodpowiedzialnych dyktatorow!. Panstwo z autorytetem i sila jak USA ma prawo
      domagac sie interwencji w imie pokoju i stabilizacji miedzynarodowej, nawet za
      cene potencjaslnego konfliktu!

      Lewacki kretynie, kiedy wbijesz sobie do glowy ze w grze z dyktaturami
      takimi jak Rosja, Chiny, Iran , Korea i Argentyna jedynie polityka grubego
      kija przynosi porzadane efekty. Bush o tym dobrze wiedzial. Dyktatury
      podniosly leb za twojej lewackiej kadencji!!!!!
      • everettdasherbreed Re: Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 09:56
        Niestety, ale George Walker Bush wykazał karygodną pobłażliwość wobec Władolfa. Niewykluczone, że dał się wciągnąć w zastawioną przez Putlera pułapkę. Inspirowane przez Moskwę ataki terrorystyczne z 11 września 2001 miały przynieść dla Moskwy następujące korzyści:
        - odciągnięcie uwagi USA od Europy a zwłaszcza Morza Bałtyckiego, Morza Czarnego oraz Kaukazu
        - uwikładnie USA w wojnę z islamem.
        • pentagon8 Obama to Chamberlain naszych czasow!!!! 17.06.09, 12:57
          Otoz to:). Doskonale,ale to w zaden sposob nie usprawiedliwia
          porzucenia, rozwinietej przez G.W strategii niepoblazania dyktaturom
          z potencjalem nuklearnym. Ta polityka siega zimnej wojny, a Bushe
          jedynie ja uwypuklil i wzmocnil. Zaangarzowanie USA na bliskim
          wschodzie i tak doszloby do skutku,njie jest to
          typowa ''antyislamska krucjata''. Dowodem na szerokosc polityki byl
          ostry kurs reublikanow wobec Kima. Polityka ta zelzala wraz z koncem
          kadencji reublikanskiej ( wybory) po czym tothalnie zmienila
          kierunek wraz z przyjsciem ''pokojowca''Baracka. O tyle o ile chce
          on zadowolic kraje muzulmanskie swoja polityka nieinterwencji (
          ponownie blad - odejscie od tradycyjnej polityki sily na Bliskim
          Wschodzie) o tyle jego polityka wobec Rosji lub Korei to tothalne
          dno - proby kompromisu za wszelka cene,nieliczenie sie z
          konsekwencjami geopolitycznymi oraz kompromis bez wyraznej potrzeby
          i benefitow politycznych.

          Lewak Obama to Chamberlain XXI wieku
      • huk256 Re: Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 10:41
        pentagon8 napisała:

        > Lewacki kretynie, najwazniejsza kwestia tego casusu jest upewnienie sie iz
        > dopelnione zostaly wszystkie procedury wolnych i sprawiedliwych wyborow!

        Jak na razie wszystko wskazuje na to że Ahmadinejad nie musiał fałszować wyborów bo miał ogromne poparcie Irańskiej wsi – w której mieszka znacznie więcej osób niż w miastach.

        > Nawet
        > jezeli musawim jest konserwatysta, nie jest przedstawicielem betony jak
        > Ahmadinedzad i nie ma polaczen aniz z wywiadem ani z radykalami,majacymi chore
        > nuklearno-terrorystyczne ambicje.

        Czytaj – zobowiązał się że porzuci program atomowy i zlikwiduje wszystkie badania nad nim związane...? Podpisał jakieś papiery czy tylko tak w kampanii sobie gadał? Przypomnieć mam co nasi politycy podczas wyborów gadali a co robią teraz?

        > ''prezydent nie che by jego wypowiedzi zostaly odebrane jak mieszanie sie w
        > sprawy obcych panstw'' - powiedz to Izraelowi, Japonii, korei pd, oraz kilki
        > krajom europejskim, ktore lezna na granicy potencjalnego konfliktu z banda
        > nieodpowiedzialnych dyktatorow!.

        Aha, czyli jak Izrael ma broń atomową (i grozi jej użyciem w celach obronnych – kilka niejednoznacznych wypowiedzi polityków Izraelskich już było w takim tonie) to jest git, a jak przeciwnik Izraela to jest nie git... fajne rozumowanie. Co do Korei Północnej – to pojebańca Kima bałbym się bardziej niż Iranu – to reżim z Korei ma znacznie większe problemy i prędzej użyje siły niż Iran.

        > Panstwo z autorytetem i sila jak USA ma prawo
        > domagac sie interwencji w imie pokoju i stabilizacji miedzynarodowej, nawet za
        > cene potencjaslnego konfliktu!

        Bzdura!! ŻADNE PAŃSTWO NA ŚWIECIE NIE MA PRAWA – bez mandatu ONZ – interweniować w innym suwerennym państwie. Iran jest jaki jest, ale większość ludzi tam żyjących godzi się na to – i nic USA ani TOBIE do tego. Równie dobrze mogłabyś namawiać Holandię do interwencji w Polsce bo u nas nie uznaje się związków homoseksualnych...
        • everettdasherbreed Re: Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 12:13
          ONZ jest na garnuszku USA i dlatego ma obowiązek uzasadniać prawnie interwencje USA.

          A co do interwencji holenderskiej w Polsce, to już była. Kilka lat temu koło Władysławowa zacumował statek ze środkami przeciwciążowymi.
    • protectorxxl Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 09:32
      A co ? Myślicie że Obama ma poprzeć Musawiego ? a może ma jeszcze komandosów
      na pomoc posłać? Poparcie prezydenta USA byłoby samobójem i pocałunkiem
      śmierci dla samego Musawiego.
    • jasiekiera Re: Obama sie boi 17.06.09, 09:37
      mysli, ze moze byc kolega Wszystkich. Wtedy Wszyscy go polubia, i
      bedzie pokoj i Wszyscy ludzie na bozym swiecie beda szczesliwi.
      Niebezpieczna naiwnosc na samym szczycie.
    • lukka12 Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 09:45
      Czy brak *idealnej* alternatywy uzasadnia przyzwolenie na łamanie praw człowieka, brutalne pobicia, aresztowania za poglądy i przynależność do opozycji? Nie sądzę.

      Musawi jest, jaki jest, ale w tej chwili to on jest szansą Iranu na umiarkowany rząd i jakiekolwiek standardy obywatelskie. Wsparcia potrzebuje nie on, ale procedury demokratyczne. Jeśli Irańczycy chcieli odsunąć od władzy Ahmadineżada, to powinien o tym przesądzić wynik uczciwych wyborów, a nie pały i kałasznikowy Basij.

      Można czekać na wykształcenie się na bliskim wschodzie społeczeństwa obywatelskiego i demokratycznych pretendentów do władzy w zachodnim rozumieniu, pewnie 50, a może i 100 lat, albo przyjąć do wiadomości, że w tym regionie władza ma charakter kastowy i wesprzeć ludzi w wyrażaniu swojej woli.
    • podhoretz Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 09:59
      Niestety Obama ma rację. Myślę nawet, że Mousavi jest gorszym fanatykiem i bardziej niebezpiecznym niż Ahmadineżad, tylko po prostu to teraz ciężko stwierdzić. Ludzie pójdą nawet z diabłem by wywalić obecnego prezydenta. Ale nie forujmy ani o jednym ani o drugim końcowych wyroków, bo już historia znała przypadki ludzi ”obarczonych” symbolami zbrodni
      Ahmadinedżad - najgorszy człowiek na świecie?
      • everettdasherbreed Re: Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 10:13
        Tu nie chodzi o to, aby stawać po stronie jednego fanatycznego terrorysty przeciwko drugiemu, ale aby pomóc ludności Iranu, zwłaszcza wykształconej młodzieży, w dążeniach wolnościowych i pacyfistycznych.
        • polakslowian Biedny katofaszysta everett... Nie masz pracy? 17.06.09, 11:01
          caly czas bezmozgowe brednie na forumach! Kurde, naet teraz ze Moskwa zrobila
          9/11! Juz wiecej glupot nie widzialem, nawet od abhaod, presentation, asmal4
          itd.! Kurze lecz sie i nie pij tak duzo!
          • komarowo Re: Biedny katofaszysta everett... Nie masz pracy 17.06.09, 12:03
            polakslowian napisał:

            > caly czas bezmozgowe brednie na forumach!

            Nie wiem czy jesteś słowianin. Wiem, że nie jesteś nawet polskojęzyczny.
            • asmall4 Re: Biedny katofaszysta everett... Nie masz pracy 17.06.09, 17:02
              Ten koprofilny troll(polakslowian) nadaje z Bukaresztu , prawdopodobnie z
              wiadomej ambasady ...
          • everettdasherbreed Teraz mam rozrywkę: strzelanie do naszystów 17.06.09, 12:11
            i bardzo fajnie spędza się ten czas.
    • abhaod Musawi wyraźnie odżegnuje się od broni atomowej 17.06.09, 10:10
      a młodzi Irańczycy wiedzą, że staną się dla Ahmadineżada mięsem armatnim
      www.root-1.co.il/Media%20files/ahmadinejad.jpg
      • meerkat1 Co sie od czego nie rozni. 17.06.09, 10:44
        Ograniczanie swobod obywatelskich w Islamskiej Republice Uranu jest
        coraz dotkliwsze. Slysze, ze jesli prezydent Ahmadinejad utrzyma
        rowniez stanowisko szefa partii rzadzacej to niedlugo nawet blogi
        trzeba bedzie w tym panstwie rejestrowac!
        • abhaod Re: Co sie od czego nie rozni. 17.06.09, 11:20
          ambicje polityczne islamskiego Hitlera sięgają bardzo daleko, w zasadzie był to
          wojskowy zamach stanu, Hitlerek uzyskał 12% głosów i strażnicy wraz z
          generalicją uznali, że jest to jedyny sposób na utrzymanie się przy władzy i
          wpływach, myślę jednak, że do wojny na BW nie dojdzie, ale wizyta Hitlerka w
          Rosji i poparcie Kacapii nic dobrego nie wróży
          • everettdasherbreed Re: Co sie od czego nie rozni. 17.06.09, 12:00
            A dlaczego zaraz poparcie Kacapii?

            Albo azyl w Moskwie albo tak jak z Bierutem w 1956.
            • pentagon8 Ocztwiste poparcie kacapstwa! 17.06.09, 13:02
              Iranski Hitlerek jest traktowany jako kolejna kukla ktora ze wzgedu
              na swoje nuklearne ambicje, retorykje antyamerykanska oraz
              antyizraelska moze stanowic doskonala przeciwwage dla wplywow
              amerykanskich na Blisakim Wschodzie. To z kolei laczy sie z
              kacapskimi ambicjami szerokiej wspolpracy z krajami bogatymi w zloza
              ropy ( i gazu). Wszystko kreci sie wokol rozszerzenia imperialnych
              wplywow kacapii i oraz walki o zloza.

              Pudel Ahmadinedzad ma w tym planie wyznaczone miejsce. Przyjecie go
              w kacapii ma legitymowac i wzmacniac jego wladze jako lidera panstwa
              i partii.
      • dzwonniczy Re: Musawi wyraźnie odżegnuje się od broni atomow 17.06.09, 11:21
        Odżegnuje? ciekawe..wypowiedź Musawiego

        O irańskim programie atomowym: - Absolutnie nie przerwę wzbogacania uranu, choć będę starał się unikać spięć z Zachodem. Iran ma prawo do rozwoju nauki. Nasze ośrodki atomowe są przecież otwarte dla inspektorów ONZ.

        wiadomosci.pl.msn.com/article.aspx?cp-documentid=148007723
        poza tym Musawi był premierem za czasów Chomeiniego w latach 1981-89, w czasie kiedy wymordowano 30 tys. więźniów politycznych...normalnie demokrata pełną gębą

        • abhaod Re: Musawi wyraźnie odżegnuje się od broni atomow 17.06.09, 11:24
          ale może ten "demokrata" dojrzał do realnej polityki, awanturnictwo Hitlerka nie
          ma szans na poparcie sąsiadów i Musawi zdaje sobie z tego sprawę i pełne
          otwarcie instalacji atomowych dla inspektorów, co za tym idzie
          • meerkat1 :-))) 17.06.09, 11:38
            "Swoimi chłodnymi słowami Obama tak naprawdę wyciąga mu pomocną
            rękę."

            Slusznie. I dlatego idąc w ślady Hugo Chaveza i Kim-Jong-ila
            Obama ponien złozyc Ahmadinejadowi spóźnione, niemniej szczere i
            serdeczne gratulacje z powodu wyborczego zwyciestwa i zyczyć mu
            dalszych sukcesów w umacnianiu kwitnącej gospodarki Uranu.

          • dzwonniczy Re: Musawi wyraźnie odżegnuje się od broni atomow 17.06.09, 11:54
            przecież powiedział że instalacje atomowe JUŻ są otwarte, czyli nic się nie zmieni.
            Może dojrzał a może jest politykiem poprzedniej ekipy, odsuniętym na bok który próbuje wrócić do polityki, a że nie udało się w wyborach to teraz próbuje coś ugrać nakręcając demonstracje? Tylko to jescze nie świadczy że jest bardziej demokratyczny niż Ahmadineżad
            • abhaod Re: Musawi wyraźnie odżegnuje się od broni atomow 17.06.09, 12:08
              nie spieram się o jego słowa, praktyka by wykazała, mnie wystarcza, że młodzi
              ludzie, studenci głosowali na niego, poparcie intelektualistów też coś znaczy
            • pentagon8 Musawi jest jednak reformista! 17.06.09, 13:06
              Zwaz jednak, ze Musawi nie jest jednak takim radykalem jak
              Ahmadinedzad. Czesc prezentowanych pogladow mialo na celu stworzenie
              wyborczej platwormy, ''alternatywnej'' dla Ahmadinedzada, ale w
              podobnym ''islamskim''tonie politycznym. Musawi, pomimo swoich
              zdecydwanych pogladow nie wykluczyl rozmow z ''wielkim szatanem'' na
              temat politycznej wspolpracy oraz programuy atomowego. To jakosciowa
              roznica w porownjaniu z Ahmadinehitlerem.
    • rooboy barack obama ma absolutna racje... 17.06.09, 12:26
      jedynym pozytecznym kryterium oceny obcych politykow jest ich
      nastawienie do usa... w tym kontexcie polskie rzady ostatniego 20-
      lecia tez niewiele roznia sie od siebie... aws, sld, pis, po...
      wszyscy z brazowymi nosami i kolanami zdartymi do krwi przed
      waszyngtonem....
      • everettdasherbreed Re: barack obama ma absolutna racje... 17.06.09, 12:31
        A wam, moskalikom, żal.
        • rooboy think again, dasher... 17.06.09, 13:27
          everettdasherbreed napisał:

          > A wam, moskalikom, żal.
        • wet3 Re: barack obama ma absolutna racje... 17.06.09, 13:51
          Barak ma absolutnie racje!!!
    • critic Re: Obama: Musawi nie różni się od Ahmadineżada 17.06.09, 16:31
      "Podkreślił, że nie chce, żeby jego wypowiedzi były odbierane jako "mieszanie
      się" w sprawy Iranu. "

      Jakoś przed mieszaniem się w sprawy innych państw nie ma żadnych oporów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka