Dodaj do ulubionych

Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawskiej

22.06.09, 07:44
Aha. I wszystko jasne. Przecież gdyby miała inne poglądy, półwieczna przyjaźń
nie byłaby możliwa. Ale że Rydzyk i RM jej odpowiadali? A swoją drogą
powiedzenie "bardziej papieski niż papież" nowego wymiaru nabiera.
Obserwuj wątek
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl PIgułki 22.06.09, 09:06
      Ona jest z zawodu lekarzem. Pigułki weszły do powszechnego użycia gdzieś tak w
      latach 60. Czyli znane są już od prawie 50 lat. A ona w roku 2008 wygaduje takie
      bzdury o mechanizmie działania pigułek!

      Ja też nie jestem specjalnie za pigułkami. Mam niepopularny wśród liberałów
      pogląd, że pigułki antykoncepcyjne szkodzą bardziej, niż się powszechnie sądzi,
      bo po prostu informacje o skali skutków ubocznych nie są na rękę koncernom
      farmaceutycznym. Jednak amicus Plato, sed magis amica veritas: To co wygaduje
      pani Półtawska, to albo świadome kłamstwo, albo coś jej się zupełnie pomieszało
      na starość!

      Po pierwsze, zarodek wędruje przez jajowód do macicy przez kilka dni, a nie
      kilka godzin.

      Po drugie, nie jest wciąż udowodnione, że taki wędrujący zarodek w jajowodzie
      wydziela jakieś substancje sygnalizujące coś organizmowi kobiety. Póki co,
      współczesna medycyna przypuszcza, że zarodek tak sobie wędruje w zasadzie nie
      zauważony.

      Po trzecie, dopiero gdy zarodek dotrze do macicy, to zaczyna oddziaływać z błoną
      śluzową macicy, by się zagnieździć. To nieprawda, co mówi Półtawska, że pigułka
      wpływa na wydzielanie jakiegoś hormonu przez zarodek!!! Bzdura! Kosmiczna bzdura
      i zmyślenie!

      Pigułka zawiera głównie progesteron, hormon, który naturalnie wydzielany jest
      przez organizm kobiety a) po jajeczkowaniu, czyli w 2. połowie cyklu
      miesiączkowego, b) podczas ciąży. W obu przypadkach jego rola jest taka sama:
      blokuje on wydzielanie estrogenu, hormonu, który odpowiada za jajeczkowanie i
      przygotowanie błony śluzowej macicy na przyjęcie zarodka. Czyli w naturalnych
      warunkach progesteron blokuje możliwość zajścia w następną ciążę, gdy już jest
      się w ciąży, lub gdy jest możliwość bycia we wczesnej ciąży. To dzięki niemu w
      ciążę można zajść raz na miesiąc, a nie cały czas.

      Pigułka to pomysł na stałe oszukiwanie organizmu - symulację, że już jest on w
      ciąży, więc więcej zachodzić nie trzeba.

      Podstawowym mechanizmem pigułki jest blokowanie jajeczkowania (o żadnym
      zabijaniu tu nie ma mowy). Drugim mechanizmem jest zagęszczenie śluzu w szyjce
      macicy, tak że plemniki mają utrudniny dostęp do macicy. Trzecim mechanizmem
      jest pozostawienie błony śluzowej macicy w stanie nieprzygotowanym na
      zagnieżdżenie zarodka, gdyby mimo wszystko on się pojawił. Tutaj katolicy
      uważają, że jest to de facto możliwość zabicia zarodka poprzez pozostawienie go
      nie zagnieżdżonego.

      Nie jest jednak jasne, jak często taki nieplanowany zarodek mógłby się pojawić.
      Jest to na pewno rzadkie, bo przecież pigułki głównie blokują jajeczkowanie, a
      dodatkowo dostęp plemników, czyli właśnie możliwość powstania zarodka. Wiadomo,
      że mini-pills stwarzają większą szansę, że do jajeczkowania jednak dojdzie.
      Interesowałam się tym kiedyś, ale nie byłam w stanie znaleźć w literaturze
      naukowej badań na temat, jak często naprawdę dochodzi do zapłodnienia i barku
      zagnieżdżenia przy pigułkach.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: PIgułki 22.06.09, 09:12
        P.S. A propos tego zabijania zarodka poprzez niezagnieżdżenie. Z pewnością przy
        pigułce zdarza się to rzadziej, niż u kobiet nie stosujących żadnej
        antykoncepcji! To paradoks! Przy współżyciu bez zabezpieczeń, średnio tylko co
        czwarte zapłodnienie kończy się ciążą. A więc 3/4 zarodków obumiera: nie
        zagnieżdża się, bądź zostaje samoistnie, niezauważalnie poronionych.

        Zatem kobieta uprawiająca seks bez zabezpieczeń "zabija" (stosując słownictwo
        kościelne) 9 zarodków rocznie. Tymczasem kobieta zażywająca pigułki "zabija" ich
        o wiele mniej, bo pigułka blokuje comiesięczne jajeczkowanie...
        • elvinga Re: PIgułki 22.06.09, 13:44
          Jestem zdruzgotana manipulacją uprawianą przez panią Wandę Półtawską. Pigułka
          nie oddziałuje na "hormon wytwarzany przez dziecko" znajdujące się na etapie
          rozwoju zarodkowego, ponieważ podczas stosowania doustnej lub przezskórnej
          antykoncepcji hormonalnej zarodek najzwyczajniej w świecie nie powstaje (w
          ogromnej większości przypadków, o czym napisała anuszka). Pigułka/plaster
          zapobiega jajeczkowaniu, czyli nie dochodzi do powstania i wzrostu komórki
          jajowej w pęcherzyku Graffa, nie mówiąc już o pęknięciu pęcherzyka i uwolnieniu
          tejże komórki do jajowodu. Plemniki mężczyzny nie napotykają w związku z tym
          komórki jajowej na swej drodze i do zapłodnienia po prostu nie może dojść!

          Jeżeli katoliccy etycy chcą krytykować antykoncepcję hormonalną, to niech już
          lepiej podnoszą przeciwko niej argument sztucznego sterowania ludzką płodnością,
          a nie wymyślają bzdury z punktu widzenia fizjologii i biologii.

          Swoją drogą, zawsze dziwiła mnie pewna niekonsekwencja. Dlaczego Watykan
          dopuszcza tzw. naturalne metody zapobiegania ciąży, skoro ich cel jest taki sam:
          niedopuszczenie do zapłodnienia? Czy stosowanie ich nie jest takim samym
          "zamknięciem się na dar życia", jak używanie pigułki czy prezerwatywy?
          • 40bolszewikow Re: PIgułki 22.06.09, 15:38
            Zastanawiam sie, jak lekarz medycyny moze z czystym sercem glosić
            takie, za przeproszeniem, bzdury. Nawet ja - a nie jestem zadnym
            specem od antykoncepcji - wiem, ze polega ona na ograniczeniu /
            zatrzymaniu jajeczkowania, a nie na oddzialywaniu na zarodek. Wywody
            pani Póltawskiej wygladaja na radosna twórczość literacka, nic
            wiecej. Az wlos sie na glowie jezy - jestem (jak przedmówczyni) w
            stanie zrozumieć krytyke antykoncepcji jako krytyke sterowania
            silami natury. Ale w glowie mi sie nie mieści, jak pro-lifowcy moga
            posuwać sie do tak grubymi nićmi szytych klamstw.
            • wit4444 Re: PIgułki 22.06.09, 19:50
              po prostu poczytaj o MAP - inaczej "morning-after pill", "dzień po" itp.
        • wit4444 Re: PIgułki 22.06.09, 19:48
          Ale brednie wypisujesz. Nie przyszło Ci do głowy, ze jest wiele przyczyn braku ciąży przy seksie bez zabezpieczeń? Niepłodność partnera? Niepłodność kobiety? Okres niepłodny cyklu to przyjmując duży margines 19 na 28 dni!

          Odnośnie pigułek - słyszałaś o pigułkach "dzień po" ? Pewnie takie miała na myśli p.Połtawska, bo dzięki naszej kochanej kulturze masowej są one już nazywane antykoncepcyjnymi.

          • iluminacja256 Re: PIgułki 22.06.09, 20:48
            >Okres niepłodny cyklu to przyjmując duży margines 19 na 28 dni!

            Ciekawe jakim cudem! To chyba u kobiet, które miesiączkują po 2 dni.
      • benek231 Tu o oglupianie idzie, Anuszko, a jako fanatyczke 29.06.09, 15:39
        stac jest katolke na kazda podlosc. Reszte widzisz sama...
    • edi54 Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawskiej 22.06.09, 09:49

      Z etycznego punktu widzenia Pani Poltawska ma niewatpliwie racje
      w ocenie przywolanych zagadnien.Jest to jednak radykalizm na miare
      herosow.Niewielu z nas ludzi jest zdolnych siegnac takiego idealu.
      Jestesmy tylko dziecmi swoich czasow.Stad jesli Bog Jest , to Jest
      Miloscia i Milosierdziem ,bo wszyscy - w mniejszym lub wiekszym
      stopniu- jestesmy grzesznikami.Wolanie Pani Wandy Poltawskiej
      o Piekna Milosc jest chyba marzeniem kazdej osoby.I jesli dzieki
      autorce choc jednej parze uda sie siegnac takiej Milosci to
      Jej wywody maja sens.Zakladam przy tym,ze Pani Wanda Poltawska
      nie deprecjonuje w takiej Pieknej Milosci rozkoszy dla duszy i
      ciala,ze Milosc to cos znacznie wiecej niz prokreacja,ze jest
      to zatracenie sie w bezmiarze Ducha Wszechswiata, uswiecenie
      Szczescia, Boski dotyk.

      • mikado111 Re: Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawski 22.06.09, 12:00
        Taakk... Wszyscy wiemy jak powinna wyglądać miłość. Chociażby z
        komedii romantycznych. Zgadzam się absolutnie, że każda kobieta
        marzy o byciu "tą jednyną" dla swojego mężczyzny. Ale życie jest
        życiem, a ile warte są tzw. wartości chrześcijańskie w tym zakresie,
        pokazał nam ostatnio Kazimierz Marcinkiewicz.

        Pani Półtawska nie tylko kłamie, co wykazała autorka komentarza
        powyżej, ale jest kompletnie oderwana od rzeczywistości.
        • wit4444 Re: Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawski 22.06.09, 19:54
          Z komedii romantycznych wiemy jak powinna wyglądać miłość? Ludzie, czy wyście
          powariowali ??

          Połtawska nie jest oderwana od rzeczywistości, taka Miłość istnieje, na co dzień
          widzisz wiele taki par na ulicy, ale tak Miłość się nie sprzedaje dobrze, więc
          nie zaistnieje w internecie, telewizji, reklamie itp. Dlatego Ci się wydaje, że
          takie pogląd są mało rzeczywiste, bo Twoją rzeczywistość kreuje komputer,
          telewizor itp.
          • mikado111 Re: Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawski 23.06.09, 13:34
            > Z komedii romantycznych wiemy jak powinna wyglądać miłość? Ludzie,
            czy wyście
            > powariowali ??

            To miała być, oczywiście ironia (pewnie niezbyt dobitnie ją
            wyraziłam). Chciałam podkreślić, że poglądy pani P. na miłość i
            małżeństwo są równie wyidealizowane, jak model miłości przedstawiany
            w komediach romantycznych. Zgadzam się z panią P., że miłość powinna
            trwać aż do śmierci, a małżonkowie powinni być odpowiedzialni i
            darzyć się wzajemnym szacunkiem. Generalnie uważam, że wszyscy
            powinniśmy być piękni, mądrzy, zdrowi i bogaci. Tylko co z tego?

            Poza tym z moich obserwacji wynika, że w pokoleniu 50-60-latków
            najlepsze małżeństwa to te, które oparte są na zasadzie partnerstwa
            i "lewackiej" równości płci, a nie na tzw. układzie tradycyjnym,
            gdzie kobieta odgrywająca swoją jedynie słuszną rolę jest całkowicie
            zależna od mężczyzny. Może dlatego, że ci pierwsi mają ze sobą o
            czym rozmawiać, gdy dzieci dorosły, a seks już nie ten, co kiedyś,
            podczas gdy ci drudzy - niekoniecznie. Potwierdzają to zresztą
            przykłady ze sceny politycznej, np. Senyszyn versus Marcinkiewicz.
      • aga999929 Re: Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawski 28.06.09, 16:57
        Przecież ta kobieta była chora.Jej uszkodzona przez doświadczenie
        obozu koncentracyjnego psychika dla nikogo nie powinna być wzorem.
        Zasługuje na współczucie.
        • benek231 Re: Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawski 28.06.09, 23:39
          Stanowiliby perfekt pare z Wojtyla. Obydwoje fanatyczni i nie majacy
          najmniejszych zahamowan przed sieganiem po zamordystyczne metody.
    • mikado111 Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawskiej 22.06.09, 11:53
      Brrrr.... włos się na głowie jeży, jak się to czyta. Nawet jeśli
      można się domyślać, że GW wybrała najbardziej hardcorowe kawałki.
      Trochę dziwi, że JPII, który był konserwatystą, ale jednak otwartym
      i światłym, zadawał się z osobą o tak ograniczonych horyzontach,
      zżeraną przez niezdrowe emocje. Ciekawe, ile porzuconych dzieci
      adoptowała pani Półtawska. Bo jeśli ktoś zmusza kobiety do rodzenia
      niechcianego potomstwa, to jest za losy tego potomstwa
      odpowiedzialny. Tak jak Ceausescu odpowiada za los tysięcy dzieci,
      które przez lata dogorywały z głodu i braku lekarstw w rumuńskich
      sierocińcach.
      • wit4444 Re: Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawski 22.06.09, 20:01
        Przeczytaj encyklikę Humanae vitae, a dowiesz się jakie poglądy na sprawę życia
        poczętego miał papież JPII. Jeśli znajdziesz jakieś różnice to daj znać :D
        • awanturka Re: Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawski 24.06.09, 01:23
          coś u Ciebie kiepsko ze znajomoscia podstawowych dokumentów kosciola katolickiego, tę encyklikę napisal Paweł VI !!!!
    • j-50 Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawskiej 22.06.09, 12:28
      Taki z niej lekarz, jak z koziej d. trąba. Wysoki % zapłodnionych
      zarodków jest wydalany bez zagnieżdżenia w macicy. I to bez środków
      anty. No chyba, że ktoś konterfekt Dusi wiszący na ścianie uzna za
      środek anty.
      • garfield69 Radykalizm tej Pani zalatuje mi ... 22.06.09, 15:13
        ...czystej krwi stalinizmem. Czyli:
        Moja "prawda" jest jedyna prawda.
        Kto mysli inaczej jest wrogiem smiertelnym.

        Ale moze to na starosc takimi sie ludzie staja ?
        • smurfmadrala Re: razwiedcziki rabotajet 22.06.09, 15:51
          Michtrix jak zawsze czujny,
          nieprzerwanie na posterunku od manifestu PKWN.
          New cover story, na lata razwiedcziki-teologowie maja używanie.
    • franek_baranek Zal czytac 22.06.09, 16:58
      Miejscami zwykle brednie, miejscami echa XIX wiecznego drobnomieszczanstwa.
      Ogolnie poglady tej pani od dawna nadaja sie do lamusa, poza tym sa zwyczajnie
      szkodliwe. Ale niech sobie je ma. Na szczescie nie ma owa persona zbyt duzego
      wplywu na zycie spoleczne.
      • wit4444 Re: Zal czytac 22.06.09, 19:56
        Ale za to Doda ma wpływ :P
      • mikado111 Re: Zal czytac 23.06.09, 13:51
        >Na szczescie nie ma owa persona zbyt duzego
        >wplywu na zycie spoleczne.

        Niestety, nie masz racji. Ta pani miała bardzo duży wpływ na poglądy
        Wojtyły, w wyniku czego mamy jedną z najbardziej restrykcyjnych
        ustaw antyaborcyjnych na świecie, a w najbliższym czasie czeka nas
        zakaz in vitro pod karą trzech lat więzienia. Prawne zmuszanie
        zgwałconych kobiet do rodzenia niechcianych dzieci jest kwestią
        czasu.

        Krótko mówiąc, państwo wyznaniowe zwane Rzeczpospolitą Polską zmusza
        do rodzenia kobiety, które dzieci mieć nie chcą lub nie mogą, a tym,
        które pragną potomstwa, stara się utrudnić zostanie matką. Ten stan
        rzeczy "zawdzięczamy" w dużej mierze pani Półtawskiej.
    • mobrebski Zgdzam się z poglądami Pani Półtawskiej 22.06.09, 18:27
      Poglądy jasne, wyraziste. Taki był kwiat przedwojennej Polski, także
      Szarych Szeregów.
      Bardzo podoba mi się zestawienie pornografii z prostytucją
      (sprzedawaniem się) lub psychopatią. Gdyż sam też uważam, że za
      świerszczykami stoi nie tyle erotyka, co jakieś zaburzenia, sumienia
      lub osobowości.
      Co do feminizmu - brawo Pani Wando! Niech wszyscy posłuchają, co
      mówi osoba z doświadczeniem życiowym, żona i matka, owszem
      katoliczka, ale i KOBIETA: Płeć piękna naprawdę realizuje się w
      miłości.
      (Swoją drogą - odpowiedzialność spoczywająca na mężczyznach jest tu
      ogromna!)
      A co do przerwania ciąży - nich niezadowoleni z poglądów Pani Wandy
      pamiętają, że jest to opinia LEKARZA MEDYCYNY.
      Zaś ci, którzy przedstawione przekonania rażą, niech pomyślą, że Jan
      Paweł Drugi miał podobne.
      Michał Obrębski
      • jelon_p Re: Zgdzam się z poglądami Pani Półtawskiej 22.06.09, 20:03
        Poglądy może i wyraziste. Szkoda, że w kwestii pigułek antykoncepcyjnych
        kompletnie rozmijające się z rzeczywistością.
      • iluminacja256 Lekarz i medycyna 22.06.09, 20:54
        >co do przerwania ciąży - nich niezadowoleni z poglądów Pani Wandy
        >pamiętają, że jest to opinia LEKARZA MEDYCYNY.


        Problem tylko w tym, ze lekarza psychiatry, nie ginekologa. Poza
        tym , z całej biografii p. Wandy wynika jasno, z e specjalizacja
        medyczna, którą wybrała, nie wzieła się znikąd, ona psychicznie
        ratowała się po koszmarze obozowycm w Ravensbrueck.
        Sądzę, ze kazdy ma prawo do swoich pogladów i sadzę , z e jej
        poglądy biorą sie w duzej mierze z obozowej gehenny - wystarczy
        przeczytać jej ksiazkę o obozie ( przyznam, ze znam tylko fragmenty,
        ale dość reprezentatywne).

        A co do feminizmu - dobrze, aby p. wanda pamietaął, z eona mogla isc
        na studia. Jej matka ciągle jeszcze nie , własnie dlatego, z e była
        kobieta . I to tyle.
        • ndjamena Zgadzam sie co do feminizmu 23.06.09, 21:15
          nawet wiecej-to ze w ogole ktos raczyl zaprosic ja na uczelnie i dac
          mikrofon do ręki to zasługa sufrażystek, a niestety nie np świętego
          Pawła który stwierdzał, że kobieta ma milczeć na zgromadzeniu.
          Jednakże nalezy oddac jej hołd za hart ducha w cierpieniach, które
          doznała w życiu. Nigdy nie chcialabym byc postawiona przed taka
          proba.
          Chyba wypada zakonczyc Wolterem, nie zgadzam sie z Półtawską, ale
          zawsze będę bronić Jej prawa do wyrażania swojego zdania.
    • tormann Subiektywny leksykon poglądów Wandy Półtawskiej 23.06.09, 10:35
      Hardcorowe kawalki??? Nie... Przekonania starej kobiety, która w
      życiu przewszła już chyba przez każde możliwe cierpienie i wie, co
      mówi. To, że nasza syta generacja, która gó... przeżyła tego nie
      rozumie, to inna, skądinąd zrozumiała sprawa.
    • benek231 Półtawski - ohydna klamczucha i manipulantka 28.06.09, 18:05
      Jak na fanatyczke przystalo, a Wojtyla niedaleko od niej odpadl.

      Jesli ktos zdobywa sie na tak koszmarne wykrecenie obrazu obozowej ragedii
      kobiet, tylko po to by za wszelka cene podeprzec wlasne zamordystyczne dazenia,
      to taki ktos zasluguje wylacznie na pogarde. Bo na litosc w stosunku do sprawcy
      tak wielu tragedii - nie stac mnie.



      forum.gazeta.pl/forum/w,933,92384199,97172841,Chyba_nie_chwycilas_Iluminacjo_.html
    • l_e_a1966 Nie mój kościół ani moje radio, ale... 02.07.09, 23:38
      ... poglądy p. Wandy nie są pozbawione sensu. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka