Dodaj do ulubionych

Sam żeński parytet niczego nie załatwi

23.06.09, 02:04
Co do parytetów to uważam iż poza tym iż naruszją wiele ważnych zasad to wprowadzają szkodliwą linię podziału narzucaną przez środwiska skrajne. Po pierwsze o wiele mniej kobiet niż mężczyzn wybiera kariere w polityce ...

Co do aktywności zawodowej to w nowoczesnej gospodarce jest coraz więcej stanowisk na których kobiety mają ogromne możliwości rozwoju i zarabiają niejednokrotnie większe pieniądze od mężczyzn.

Co do szklanego sufitu, dykryminacji to naprawde w Polsce z tego co słyszałem i zauważyłem jest o wiele lepiej kobietom niż w krajach anglo-saskich... zresztą można zapytać się o to kobiet które pracują w tych krajach ... liczba wprowadzanych tam regulacji tylko potierdza ten problem.

Co do zarobków kobiet w prowónaniu do mężczyzn to sytuacja Polskich kobiet należy do jednej z najlpeszych w europie :

Tu zamieszczam wykres z danymi:
www.eurofound.europa.eu/eiro/studies/figures/tn0704029s.doc-php1b0-fig06.jpg

4 miejsce w europie ... 90% tego co średnio zarabiają mężczyzni ... pomiając to że kobiety nie pracują jako górnicy to sytuacja jest niezła ...

W Holandi czy Niemczech kobiety zarabiają średnio 79% ... Szwecja 84% ...

Wydaje mi się że problem dyskryminacji jest sztuuczny ...

Co do złobków i infrastuktóry ... wydaje mi się że obarczanie państwa tymi obowiązkami jest beznesowne. Lepiej będzie zwiększyc ulge podatkową na dzieci ... i jak rodzice bedą mieć pieniądze na prywatny złobek to ktoś go założy kiedy pojawi się na nie popyt.

Lecz zgadzam się iż problem bezdzietności jest dość poważny ... i należy się nad nim głębiej pochylić ... zamiast tworzyć nie istniejące problemy.



Obserwuj wątek
    • mariuszet Sam żeński parytet niczego nie załatwi 23.06.09, 07:34
      Pani redaktor musi mieć marnego męża, lub partnera, jeśli o partnerstwie moze
      tylko pomażyć. Ja widzę coraz więcej młodych mężczyzn zajmujących się domem i
      dziećmi i sam mam taki model rodziny. Taka więc opinia jest krzywdząca.
      Zresztą panie piszące o roli kobiety i problemach kobiet mają punkt widzenia
      wyłacznie inteligencki, wyłacznie biorą pod uwagę kobiety prężne, czynne
      zawodowo, spełniające się w wolnych zawodach i uważają, ża taki jest cały
      swiat. Zupełnie nie zauważają 90% społeczeństwa, które pracuje bo musi, pracę
      ma nieciekawą, i w niej kompletnie się nie realizuje. W tej większości
      ztosunki między płaciami rzeczywiście są bardziej tradycyjne, ale mężczyźni
      nie są w większości beneficjentami, bo na nich spoczywa obowiązek utrzymania
      rodziny.
    • kumpel_kolesia Zdrowy rozsądek 23.06.09, 08:44
      Państwo... Pani Dominiko, co Pani sądzi o tezie mówiącej, że z punktu widzenia
      takiego państwa jakie w zasadzie Pani postuluje, to kobieta jest...
      dostarczycielem towaru zwanego dzieckiem.
      Ma urodzić - a potem oddać do żłobka, przedszkola, szkoły i generalnie pełnić
      rolę hotelowej, kelnerki i recepcjonistki - wpuścić do domu, będącego w
      istocie hotelem oraz zmienić dziecku pościel a rano zaprosić do "szwedzkiego
      stołu"? Potem kobieta w zasadzie może się nie dziwić, że na starość otrzyma w
      nagrodę "dom starców" lub możliwość tzw. "godnej śmierci" [w rzeczywistości
      chodzi o odciążenie systemu opieki zdrowotnej]...
      • sroka75 Re: Zdrowy rozsądek 23.06.09, 15:11
        Potem kobieta w zasadzie może się nie dziwić, że na starość otrzyma w
        > nagrodę "dom starców" lub możliwość tzw. "godnej śmierci" [w rzeczywistości
        > chodzi o odciążenie systemu opieki zdrowotnej]...
        Rozumiem, że teraz to nie ma prawie w Polsce przypadków oddawania do domu
        starców (jeśli rodzinę stać)nie istnieją osoby opuszczone przez rodzinę,
        schorowane umierające w biedzie i samotności..? Wcale nie trzeba czekać aż
        dorosną "dzieci-towary" wychowane przez zaangażowane zawodowo matki, to już
        kwitnie wokół nas wśród pokolenia, które jest tak bardzo "przywiązane" do
        rodziny i tradycji...a mamusia dogorywa w brudnym wyrku gdzieś na końcu świata...
    • bosman_plama Sam żeński parytet niczego nie załatwi 23.06.09, 10:27
      Parytet jest nie do zaakceptowania, ponieważ jest sprzeczny z demokracją.
      Demokracja to nie tylko prawo wyborców do zdecydowania kogo z wskazanych przez
      partie polityczne mogą wybrać. To także równe prawo korzystających z czynnych
      praw wyborczych. A ta równość wobec prawa właśnie - każdy ma prawo kandydować,
      o ile sam się nie wykluczył z praw obywatelskich i nie może to być
      obwarowywane żadnymi przepisami. Moment, w którym państwo, choćby z
      najszlachetniejszych pobudek, zaingeruje w ten proces będzie oznaczał początek
      wypaczania demokracji.
      Co więcej - parytet - jak zauważa autorka - jest bez sensu także i dlatego, że
      nic nie zmienia. Co najwyżej wkurzy takich wyborców jak ja, którzy zagłosują
      przeciw niemu głosując przeciw kobietom, nawet jeśli wcześniej nie zwracali
      uwagi na płeć kandydatów. Parytet nie zapewni kobietom sukcesu, bo nie
      zapewnia go nigdy prawo, które nie zastąpi zalet kandydata. Nie przyczyni się
      też do rozwoju równouprawnienia w Polsce, ponieważ ono prawnie już istnieje i
      to nie prawo trzeba zmieniać.
      Partie, które wprowadzą parytet może błysną medialnie, jednak będą musiały
      liczyć się z ryzykiem utraty głosów osób takich jak ja, dla których równość i
      demokracja nie są pustymi słowami. Stracą na parytecie i kobiety, które
      dodatkowo staną się stroną i narzędziem politycznych przepychanek, oddalając w
      ten sposób równouprawnienie rzeczywiste - w społecznej świadomości.
      Tak więc jest coś, co parytet może jednak załatwić. Konflikt.
      • mal111 Re: Sam żeński parytet niczego nie załatwi 23.06.09, 18:07
        bosman, weeeź się. Niezgodny z demokracją to jest brak parytetów.
      • rikol Re: Sam żeński parytet niczego nie załatwi 15.07.09, 16:11
        A czy zgodny z demokracja jest fakt, ze w parlamencie 80% poslow to mezczyzni?
        Przeciez ich jest w spoleczenstwie mniej niz 50%. Spoleczenstwem powinny rzadzic
        kobiety, bo jest ich wiecej. Faktem jest natomiast, ze kobiet nie ma na listach,
        albo sa na ostatnich miejscach. W tej chwili glosuje sie na partie, a nie na
        kandydatow. Kowalska moze byc swietna i miec poparcie wyborcow, ale nie dostanie
        sie do parlamentu, bo na pierwszym miejscu na liscie bedzie fajtlapowaty Iksinski.
        • piotr7777 Re: Sam żeński parytet niczego nie załatwi 15.07.09, 17:58
          > A czy zgodny z demokracja jest fakt, ze w parlamencie 80% poslow
          to mezczyzni?
          > Przeciez ich jest w spoleczenstwie mniej niz 50%. Spoleczenstwem
          powinny rzadzi
          > c
          > kobiety, bo jest ich wiecej.
          Ta teza jest tak głupia, że polemika z nią jest czymś bezsensownym.
          Przyjmując taką logikę - skoro jeszcze 20 lat temu więcej było osób
          z wykształceniem zawodowym i średnim niż wyższym to oni powinni
          rządzić mniejszością z wyzszym wykształceniem.
          Pewien rodzaj partetu był w PRL - wiadomo było na przykład, że w
          sejmie będzie tylu górników, tylu lekarzy, tyle pielęgniarek etc. i
          na ogół wcześniej ustalano ile będzie kobiet wśród posłów. Tyle, że
          z demokracją nie ma to nic wspólnego.
          Może po prostu pójść za ciosem - zamiast Sejmu wprowadzić Izbę
          Kobiet zamiast Senatu Izbę Mężczyzn i wyborcy będa głosowali na dwie
          kandydatury.
          Prawda jakie to piękne.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl @czarnysadov 23.06.09, 10:32
      @czarnysadov:
      Dzięki za tego linka:
      www.eurofound.europa.eu/eiro/studies/tn0704029s/index.htm#hd4
    • malpa-z-paryza Sam żeński parytet niczego nie załatwi 23.06.09, 13:22
      zgadzam sie w 100% z pania redaktor, najpierw trzeba wybudowac
      zaplecze, pracowac nad mentalnosc spoleczna i wowczas mozna
      opracowywac parytet.. a osoby, ktore sie wypowiadaja , ze tak pieknie
      jest w PL, to prosze pooglac sie troche dalej niz krag swych
      najblizszych..
      • mal111 Re: Sam żeński parytet niczego nie załatwi 23.06.09, 18:10
        czyli co? parytet wtedy, kiedy nie będzie juz potrzebny?
        ale dziewczyny - nikt wam nie każe kandydować!

        Przestańcie włazić w d*** najgorszym, najgłupszym facetom - i tak
        was za to nie polubią, a i nie warto, żeby polubili. Poszukajcie
        sobie mezczyzn, którzy są ludźmi: feministów. Są tacy i z nimi jest
        fajniej.
    • mal111 Punkty dla chłopców na studiach medycznych... 23.06.09, 16:26
      Pani Dominiko, słodka naiwność i lizusostwo, za które nawet
      męzczyźni Pani nie podziękują, bo wielu gardzi jednym i drugim nawet
      wtedy (zwłaszcza?), kiedy z nich korzysta.
      Ani jeden facet nie zaprotestował, kiedy męzczyźni korzystali
      z "punktów za (męskie) pochodzenie" przy egzaminach na studia
      medyczne. Nie ma przeciwników parytetów, bo to jest skuteczny
      instrument. Są tylko przeciwnicy parytetów dla innych.

      Którys z polskich posłów protestuje przeciw kwotom narodowym w
      parlamencie europejskim? Przeciez Holenderscy i francuscy posłowie
      sa od nas o niebo lepsi... :))
    • malina510 parytet wymusi 29.06.09, 08:40
      parytet wymusi poszukiwanie i zachęcanie do startu kobiety mądre i sensowne.
      Dlatego uważam, ze ma to sens - np. na 4 kadencje. A że bedą wyrzygiwac? Będą.
      Zawsze coś się znajdzie. Tymczasem posłanka "parytetowa" może spokojnie dowieść
      pracą, że był sens jej powołania. NB każdy poseł powinie cieżko pracować, nie
      tylko ten wsadzony przez partyjną górę. Więc argument niezbyt trafny. No i w
      Skandynawii się sprawdza, a trudno im zarzucić brak demokracji....
      • rikol Re: parytet wymusi 15.07.09, 16:13
        W Norwegii jest parytet na najwyzszych stanowiskach w firmach i jakos znalazly
        sie odpowiednie kandydatki. Nie wierze, ze w firmie czy instytucji nie ma ani
        jednej kobiety o odpowiednich kwalifikacjach na wysokie stanowisko. To wynika ze
        statystyki.
        • piotr7777 Re: parytet wymusi 15.07.09, 20:44
          > W Norwegii jest parytet na najwyzszych stanowiskach w firmach i
          jakos znalazly
          > sie odpowiednie kandydatki. Nie wierze, ze w firmie czy instytucji
          nie ma ani
          > jednej kobiety o odpowiednich kwalifikacjach na wysokie
          stanowisko.
          Jak osoba ma kwalifikacje to płeć jest bez znaczenia. Jak ich nie ma
          tak samo.
          Można w sztuczny sposób zwiększyć ilość kobiet na stanowiskach, ale
          takie osoby nie bedą miały żadnej wartości. To jak w sporcie - można
          umówić się, że na przykład słabsza drużyna w nogę w punkcie wyjścia
          prowadzi 3:0, ale gdy mecz zakończy się wynikiem 3:2 będzie to
          znaczyło naprawdę 2:0.
    • framberg Sam żeński parytet niczego nie załatwi 03.08.09, 02:58
      Jak dla mnie mogą rządzić same kobiety o ile zostaną wybrane w wolnych
      wyborach. Natomiast dzień, w którym miejsce zapewni im płeć a nie wybór
      głosujących jest dniem koca wolnych wyborów. Po wprowadzeniu takiego prawa
      przestaję głosować. Albo mam wybór albo prawo ogranicza moją wolność
      wybierania parytetami. Obojętne czy faworyzując jakąś płeć czy nie. Nie ma
      substytutu wolności wyboru.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka