Dodaj do ulubionych

Świergot zdechłej wrony

23.06.09, 12:32
W Twitterze NIE MA żadnej treści.

Internetowa kultura "user generated content" coraz bardziej przypomina gadanie
o dupie maryni i powtarzanie komunałów.

To prawda że dzięki internetowi można odnaleźć więcej wartościowych autorów,
ale jednocześnie odnalezienie ich robi się coraz trudniejsze, bo są stale
zalewani potopem szumu z pustych głów innych internautów.
Obserwuj wątek
    • turbo_wesz Re: Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 13:31
      też mam takie wrażenie, jeżeli wierzyć opisom. na nadmiar wolnego czasu aż tak
      nie narzekam, żeby wejść na stronę i sprawdzić organoleptycznie.

      zresztą żadna treść nie jest potrzebna do sukcesu, jak widać na przykładzie
      programów/produktów służących do komunikacji samej z siebie, bez narzucania
      żadnych ram co do treści: chaty, gg, nk.

      jak się z grubsza zastanowić, to sensem informatyki jest komunikacja, z jednym
      tylko warunkiem co do treści: żeby dało się ją przedstawić za pomocą liczb. tak
      na to patrząc, obecna społeczność internetowa jest dzieckiem, które bawiąc się,
      biorąc do buzi i psując zabawki uczy się faktów dotyczących bardziej ogólnych
      zagadnień (tu: komunikacji)
      • grikon Re: Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 22:09
        Tutaj jest ciekawy artykuł o ćwierkaniu:
        polishwords.com.pl/blog/2009/waska-cicha-uliczka/
    • kikk Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 13:40
      No brawo.
      Napisać,że na Twitterze nie ma żadnych wartościowych treści, to jak napisać to
      samo o prasie.
      Bzdura i generalizacja. Tym smutniejsza, że żeby komentować, trzeba znać, a
      autor nie zna.
      Nie wiem też do końca, jaki cel ma cytowanie i odsyłanie do profilu konkretnej
      osoby? Wycieczki osobiste, co najmniej mało eleganckie.
      • rtd5rtd Twitter to smietnik ale Gazeta wyborcza to dopiero 23.06.09, 18:42
        Twitter to smietnik ale Gazeta wyborcza to dopiero jest syf.
      • badjuk Re: Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 21:48
        Ta koszulka wystarczy za cały
        komentarz.
    • rtd5rtd Bombaclat! 23.06.09, 14:30
      Bombaclat!
    • tweed Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 15:12
      Tez tego nie rozumiem. To chyba jakies leczenie kompleksow. Nudze
      sie, ale niech inni mysla, ze wspaniale spedzam czas. To samo na
      facebook'u, zenujace sa te teksty "oh, jak mnie boli glowa, a takie
      dobre wino bylo wczoraj".
    • asen Przedruk słabego artykułu 23.06.09, 15:26
      Przedruk słabego artykułu i te obraźliwie epitety "zdechła wrona", "beczące
      barany". Napisałem juz komentarz po art. Polityki ( 9 czerwca:
      asen.pinger.pl/m/1480285/swiergot-zdechlej-wrony )

      Tu powtórzę z grubsza. Autor nie zrozumiał, bądź świadomie deprecjonuje
      alternatywne źródło. Przede wszystkim twitter czy blip, to selekcja informacji,
      które trafiają na mój kokpit. Autor zamiaść zaglądnąć do profilu Vagla,
      Mediafun, Hazan na blipie, czy ErykMistewicz, Azraelk, dziennikarz, Urbanowicz
      na twitterze odnalazł nie wiem ile szukał Rosemary, którą śledzi 20 znajomych.

      Zamiast rozwodzić się nad poziomem inteligencji użytkowników twittera czy blipa
      lepiej połamać własną mózgownicę przez chwilę, bądź poużywać oba serwisy przez
      jakiś czas - wtedy o wiele łatwiej będzie można zauważyć wiele funkcjonalnych
      cech jakie daje mikrobloging.
      Albo można olać temat i stwierdzić "na co komu te internety".
      Popzdrawiam. Asen
      • strange_email Re: Przedruk słabego artykułu 24.06.09, 00:56
        czesc,

        zgodze sie, ze art jest plytki jak kaluza po psich sikach, ale autor
        zwraca uwage na kilka cech social networks w takiej czy innej formie
        (twit, fb itp).
        Po pierwsze plytkosc przekazu 95% uczestnikow zabawy, ktora opowiada
        od rzeczy, przekazuje tresci na poziomie poczatku szkoly podstawowej
        albo po prostu sie promuje.
        Po drugie - z natury rzeczy, przynajmniej w przypadku twittera i
        ograniczenia do 140 znakow, nie mozna przekazac niesamowitej tresci,
        co najwyzej link do bloga czy informacje o np. policji bijacej
        demonstrantow (patrz Iran). To medium raczej nie nadaje sie do
        przekazywania tresci bedacych analizami czy przemysleniami.
        Po trzecie - wszechobecna autopromocja przeraza
        Autor Polityki nie zwrocil uwagi na same mozliwosci tego typu
        narzedzi, ktore sa wprost niesamowite. Mysle, ze to jest spowodowane
        tym, ze ich nie uzywa i nie rozumie oraz tym, ze wystapil tutaj
        syndrom skryby bojacego sie maszyny Guttenberga.
        Coz panstwo z prasy, taki lajf, przygotowujta sie na zmiane!
        pzdr
        s_e
    • cassiel Re: Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 18:53
      zabawne, że gdyby autor przygotowywał ten artykuł już po wyborach w Iranie,
      musiałby napisać zupełnie coś innego na temat Twittera i tego, co się tam pojawia.
      • drakaina Re: Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 20:27
        cassiel napisała:

        > zabawne, że gdyby autor przygotowywał ten artykuł już po wyborach w Iranie,
        > musiałby napisać zupełnie coś innego na temat Twittera i tego, co się tam
        pojaw> ia.

        To jest powód, dla którego dobrze, że Twitter i inne istnieją, ale nie zmienia
        to faktu, że mnóstwo tamtejszej produkcji to szum.

        --
        ferengis.blox.pl
        antiquitates.blox.pl
    • pj.pj Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 19:46
      Konkurs na najpopularniejszy blog na Bloxie wygrał (zajmujący pierwsze miejsce
      zapewne od początku istnienia serwisu, kiedy było tam kilkadziesiąt blogów -
      potem to już samo się napędza) blog kompletnie bez wyrazu, o wszystkim, a w
      rezultacie o niczym, pseudopsychologiczny, pseudointelektualny, momentami
      silący się na poczucie humoru, bardzo takie sobie, pretensjonalny, z 'głębią'
      na poziomie Coelho, i właśnie bardzo twitterowy, mimo że z dłuższymi
      wypowiedziami. Więc co się dziwić, że twitteropodobne portale są popularne?
      Większość ludzi lubi lekkostrawną sieczkę.
    • wybitniemadry eksperty z polandii sa skonfudowani 23.06.09, 20:53
      baba pisze o pierogach a ludzie czytaja, jakim prawem? i zaraz sugeruja ze ten caly postep to dzieki polakom, " bo wicie juz woz drzymaly, itd, itp" , fakty sa takie ze lokomotywa postepu jest usa a wy "eksperci" z polandii hamulcami
    • mathias_sammer Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 21:59
      no comments no bo i nie potrzeba.
      m.s.
    • sowca Świergot zdechłej wrony 23.06.09, 23:48
      Nie to, żebym była jakaś nawiedzona, ale jesli się publikuje artykuł
      na popularnym serwerze - artykuł ostry i kontrowersyjny - to
      wypadałoby by sprawdzić nazwiska, które są wymienione w owej pracy.
      Nazywanie Hansa Christiana Andersena Janem jest żenujące.
    • sp-am Świergot zdechłej wrony 24.06.09, 00:30
      i (380 obserwujących, czołówka)
      Się może czepiam, ale 380 obsetwujących to bardzo daleko do czołówki
      szmerybajery.pl/top99/?d=20090622 czsem warto sprawdzić zanim się coś napisze. Jak dla mnie to w "czołówce" jest tyklo jedna osoba, oczywiście Kominek, ale ciiiii... o Nim się przecież w "Gazecie" nie pisze.
    • robmar Świergot zdechłej wrony 24.06.09, 00:59
      Nie bardzo rozumiem cel tej publikacji. Polityka/Gazeta.pl chcą uzyskać więcej
      kliknięć publikując powierzchowny i naiwny tekst?

      Gazeta jak Gazeta, w sumie jest tu wszystko, ale Polityka też już tak nisko
      spadła? Trochę szkoda... Raczej taka jakby antyreklama Polityki wyszła.

      A autor, no cóż, podsłuchał kilka prywatnych rozmów i oznajmił nam, że go nie
      zainteresowały. Gratuluję :)

      Robert

    • socin Świergot zdechłej wrony 24.06.09, 08:42
      Rozumiem, że zarówno autor tego tekstu, jak i pozostali dyskutanci, zaciekle
      krytykujący Twittera, nigdy w życiu nie ustawili sobie opisu na komunikatorze, w
      którym informowali znajomych o swoich planach/nastroju/słuchanej muzyce? Nigdy w
      życiu nie rozmawiali też ze swoimi znajomymi o tym, co widzieli w kinie, gdzie
      byli na wakacjach i co sądzą o pogodzie? Trudno mi w to uwierzyć, naprawdę.

      Trochę więcej pisałam o tym na swoim blogu -
      klimowicz.blox.pl/2009/06/Mikroblogowanie-rozmowa-jak-kazda-inna.html
      A tekst strasznie słaby, Polityka miewała już różne gnioty o internecie, ale ten
      przebija wszystkie. Wstyd.
      • japawian Re: Świergot zdechłej wrony 24.06.09, 09:26
        nie socin, to nie tak. Czesto rozmawiam ze swoimi znajomymi o kinie, wakacjach,
        pogodzie czy nawet o tym ze mi nudno albo co mialem na obiad.
        ale wstawianie opisu co 5 minut o tresci "jem" "filmik potem spanie" czy "co by
        tu ubrac" jest co najmniej dziwne.
        • mbutterfly1000 Re: Świergot zdechłej wrony 24.06.09, 10:59
          może po prostu czują się samotni i nie mają z kim podzielić się tym
          co przeżyli danego dnia. nawet jeśli to jest zwykłe nic to każdy ma
          czasem ochotę z kims pogadać o niczym.. nie każdy w 'realu' ma
          jednak ochotę tego słuchać....
        • asen Re: Świergot zdechłej wrony 24.06.09, 11:46
          @japawian załóż blipa czy twittera, pisz o obiedzie, jak ci nudno to też pisz, napisz co widzisz za oknem - a po miesiącu policz obserwujących cię.
        • socin Re: Świergot zdechłej wrony 24.06.09, 13:32
          Cóż, dla ciebie dziwne, dla kogoś innego nie tak bardzo dziwne. Nie ma co
          mierzyć innych swoją miarą, czasem lepiej jest się zastanowić, dlaczego to
          ludzie robią, co na tym zyskują etc. Założenie, że wszyscy są kretynami/mają
          kompleksy/nudzi im się, tylko ja jeden/jedna taki mądry i wspaniały jest słabe
          raczej.
        • robmar Re: Świergot zdechłej wrony 24.06.09, 18:11
          japawian napisał:
          > nie socin, to nie tak. Czesto rozmawiam ze swoimi znajomymi o kinie, wakacjach,
          > pogodzie czy nawet o tym ze mi nudno albo co mialem na obiad.
          > ale wstawianie opisu co 5 minut o tresci "jem" "filmik potem spanie" czy "co by
          > tu ubrac" jest co najmniej dziwne.

          Ale masz jakieś wsparcie? Ja nie znam ludzi, którzy co 5 minut ustawiają opis o treści "jem", itp. Piszesz o czymś konkretnym, czy wyobraziłeś sobie coś i teraz walisz w to wyobrażenie?

          (i nie, nie chcę przykładu jednej osoby, która ustawia co 5 minut; mówimy o zjawisku, a więc o o jakiejś znaczącej większości...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka