Dodaj do ulubionych

300 zł za 6 groszy

27.06.09, 07:58
Ile firm splajtowalo przez bledne, celowo bledne, decyzje urzednikow? JTT we
Wroclawiu chce ponad 30 mln odszkodowania. Gdyby jednak wyliczac odszkodowania
przyjmujac arytmetyke tej niewiarygodnie nazwijmy to "specyficznie myslacej"
sedziny to pewnie trzeba wyplacic tej firmie z miliard odszkodowania. Sa
przeciez paragrafy mowiace o tzw. znikomej szkodliwosci czynu. Widac jednak,
ze nasz tzw. wymiar sprawiedliwosci koniecznie chce sie osmieszyc. I druga
strona tej sprawy, ile lat trwa postepowanie w sprawie odszkodowan za
doprowadzenie do bankructwa firm przez takich urzednikow a jak szybko ukarano
zwyklego obywatela. Te sedzine powinno sie zawiesic w czynnosciach na zawsze,
za "specyficzny rodzaj myslenia".
Obserwuj wątek
    • mracek 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 07:59
      O ile jestem w stanie zrozumiec, ze urzednik kurczowo trzyma sie paragrafow, to sady maja obowiazek rozpatrywac sprawy z ruznych punktow widzenia, rowniez ludzkiego. Zdaje sie, ze sedzia trzymala sie slepo przepisow, a rzeczywistego zycia nie widzi.
      • spokojny.zenek Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:13
        Zarówno z prawnego jak i dowodowego punktu widzenia sprawa jest oczywista. Przez
        kilkańaście dni prowadził sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej, co stanowi
        wykroczenie skarbowe. 99% tego typu spraw jest załatwianych mandatem. Tutaj
        sprawczyni postanowiła skorzystać ze swojego konstytucyjnego prawa i zażądała
        rozpoznania sprawy przez sąd. I dobrze - po to przecież sądy grodzkie istnieją.
        Sąd zrobił jedyne, co mógł zrobić - sprawa była jednoznaczna.
        Wyjaśnij, na czym miałoby polegać to rozpoznanie "z ludzkiego punktu widzenia"?
        Jak wyglądałoby wówczas te 99% sprawców podobnych wykroczeń, którzy przyjęli
        mandaty? Jak ostatni frajerzy! Po co przyjmować mandat, skoro można zażądać
        rozpoznania przez sąd a potem wypłakać się znajomemu żurnaliscie w rękaw, jako
        to potworna krzywda się stała. I doczekac się manipulacji gazetowej, że to niby
        za "30 groszy", co jest przecież kłamstwem.
        • soul.brother Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:19
          jesli ktoś powadzi działalnośc gospodaczą to przyzna ze to łagodny wyrok. Tej
          Pani udowodniono ze okradła państwo (na kilka groszy). Bardzo łagodnie sie z nią
          obeszli, powinna sie cieszyć. ja dostałem duzo, duzo wiekszy wyrok za spóźnienie
          sie z pustą deklaracja o kilka dni, nie narażając skarb państwa na jakiekolwiek
          straty.
          • spokojny.zenek Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:23
            soul.brother napisał:

            > jesli ktoś powadzi działalnośc gospodaczą to przyzna ze to łagodny wyrok. Tej
            > Pani udowodniono ze okradła państwo (na kilka groszy).

            Udowodniono, że prowadziła sprzedaż z pominięciem kasy. Kwota NIE MA NIC DO RZECZY

            • lmblmb Kwota nie ma nic do rzeczy 27.06.09, 08:53
              spokojny.zenek napisał:

              > Kwota NIE MA NIC DO RZECZY

              Kwota nie ma nic do rzeczy - istnieje spore prawdopodobieństwo, że to nie
              pierwszy raz. A poza tym kwota straty to 33 grosze, bo w takim przpadku VAT
              wynosi 110% (22%*5).

              Wielkich gangsterów też nie wsadzali za wielkie rzeczy.
              • spokojny.zenek Re: Kwota nie ma nic do rzeczy 27.06.09, 08:57
                lmblmb napisał:

                > spokojny.zenek napisał:
                >
                > > Kwota NIE MA NIC DO RZECZY
                >
                > Kwota nie ma nic do rzeczy - istnieje spore prawdopodobieństwo, że to nie
                > pierwszy raz.

                Nie prawdopodobieństwo, lecz pewność. Sama przyznawała, że od wielu dni omijała
                kasę.


                • komes.online I za to jej pracodawca dostał mandat 27.06.09, 09:02
                  • spokojny.zenek Ona zaś nie przyjęła. Stąd sprawa w sądzie 27.06.09, 09:04
                    • t.w.bolek 200 zł...Baba dostała karę za kłamstwa nie za para 27.06.09, 09:35
                      gon. Swoja drogą urzędnicy skarbowi chyba nie maja koncepcji czym się zająć? Tak
                      jak prokuratorzy z IPN.
            • d-34 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 12:52
              Ale nas państwo też okrada,a dla mnie Urząd Skarbowy to zwykła banda
              złodziei.Szkoda mi tylko tej emerytki.
            • albrecht_kalba Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 14:33
              Jestem ciekaw czy samochodem tez jeździsz w terenie zabudowanym 50km/h. Jestem
              ciekaw czy nigdy nie przechodzisz na czerwonym świetle. Taki typowy polaczek.
              Źdźbło w oku bliźniego zobaczy. Belki w swoim nigdy. Serdecznie Ci życzę, żeby
              spotkało Cie coś równie głupiego. Zobaczymy jak na to zareagujesz durny formalisto.
          • jacek226315 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 10:03
            a ja chcialbym wiedziec ile kosztowala cala ta sprawa,obciazyl bym
            kosztami prokuratora ktory wniosl tak blacha sprawe.
            • spokojny.zenek analfabeta? 27.06.09, 10:15
              Jakiego prokuratora?
              Przecież to ONA SKIEROWAŁA sprawę do sądu (nie przyjmując mandatu)
              • jacek226315 Re: analfabeta? 27.06.09, 13:19
                analfabeta to Ty jestes "spokojny.zenek" sama sie przeciez nie
                oskarzyla
                • spokojny.zenek drugi analfabeta... 27.06.09, 21:32
                  Skoro odmówiła przyjęcia mandatu, to sprawa musiała być skierowana do sądu. Tu
                  nie ma żadnej uznaniowości.
            • ducks_arse Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 13:51
              jacek226315 napisał:

              > a ja chcialbym wiedziec ile kosztowala cala ta sprawa,obciazyl bym
              > kosztami prokuratora ktory wniosl tak blacha sprawe.

              Prokuratorzy takimi sprawami zajmowali się tylko w PiSuarowej IV RP.
              Sad grodzki to nie normalny sąd tylko zmieniona nazwa Kolegium, a
              tam prowadzone są sprawy bez rozpoznania prokuratorskiego.
              • spokojny.zenek Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 21:34
                ducks_arse napisał:

                > Prokuratorzy takimi sprawami zajmowali się tylko w PiSuarowej IV RP.

                Nic podobnego. Wykroczeniami skarbowymi nie zajmowali się nigdy.

                > Sad grodzki to nie normalny sąd tylko zmieniona nazwa Kolegium

                Kompletna bzdura. Sądy grodzkie stworzono od podstaw, orzekają tam sędziowie, z
                kolegiami nie maja nic wspólnego.

          • fixumdyrdum2 To nie za 6 groszy! 27.06.09, 10:11
            To za niedopełnienie obowizku i lekceważenie ("olewanie")
            postanowień władzy. Za odmowę zapłacenia mandatu (który zresztą
            powinien zapłacić za nią pracodawca).
            Też czytaliśmy o uczniu zamkniętym za jazdę z podrobioną
            legitymacją. I tu ne chodziło o kilkadziesiąt groszy, tylko o
            olewanie stawiennictwa na rozprawach z komentarzem, że "ma to w
            d...".

            Chcielibyście się spotykać z impertynencją kioskarza wyśmiewającego
            Was, że chcecie paragon na "takie g..."? I że jak Wam się nie
            podoba, to możecie se skarżyć...?
          • fixumdyrdum2 Q...wa, nie "... na klika groszy!" 27.06.09, 10:16
            Nie chodzi o sumę! Tak jakbyście złapali włamywacza w domu, i on by
            się tłumaczył, że nic nie ukradł, trohę tylko porysował drzwi koło
            zamka! A zresztą cały Wasz dobytek jest wart parę groszy, bo stare
            to-to i używane...
            • alik666 Re: Q...wa, nie "... na klika groszy!" 27.06.09, 10:30
              Skoro milicja nie ściga z urzędu kogoś kto takiej kioskarce 'sprzedałby liścia'
              albo złamał nos, to nie widzę powodu dlaczego jakieś pasożyty miałyby urządzać
              prowokację i sądzić dla 6 gr.

              Takie sądy nadają się tylko do tego aby sądzić i skazać właśnie ciebie za
              pobicie takiego włamywacza, we własnym domu, bez pisania specjalnych podań do sądu.
        • konrad.ludwik02 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:40
          No tak, "Zenku", dr Jacek Skrzydło, specjalista prawa podatkowego,
          znowu nie tak wielki autorytet, aby mógł mieć w tej bzdurnej sprawie
          rację: pojęcie znikomej szkodliwości społecznej pewnie dotyczy
          wyłącznie poważnych malwersacji ludzi ze świecznika, a nie
          udowodnione niezarejestrowanie "obrotu" trzydziestu groszy?
          • spokojny.zenek Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:43
            W wypadku prowadzenia sprzedaży z pominięciem kasy przez kilkanaście dni
            oczywiście nie mowy o znikomości społ. szkodl. To akurat jasne
            • konrad.ludwik02 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:01
              Dowód, królestwo za dowód - "Spokojny Zenku"! Jeśli dobrze
              przeczytałem, sąd dysponował dowdem na niezarejestrowany dochód 30
              groszy, reszta zaś była interpretacją rozszerzającą. Nie ma corpusu
              delicti - nie ma sprawy!
              • spokojny.zenek nie osmieszaj się 27.06.09, 09:05
                Od ilu niezarestrowanych sprzedaży jest wykroczenie skarbowe?
                A widzisz. Więc się nie ośmieszaj.

                > Nie ma corpusu
                > delicti - nie ma sprawy!

                Co ty nie powiesz? Kiedy wprowadzono taką zasadę?
                • konrad.ludwik02 Re: nie osmieszaj się 27.06.09, 14:14
                  Nie wiem dokładnie, ale zasada ta obowiązywała, z pewnością w sensie
                  nadto restrykcyjnym, już w czasach Hammurabiego!
                  • spokojny.zenek Re: nie osmieszaj się 27.06.09, 19:27
                    To była poważna odpowiedź na powazne pytanie...
                    Więc zapewniam cię - NIGDZIE w cywilizowanym świecie taka zasada nie obowiązuje,
                    i to już od bardzo dawna.

                    • z17 Zeniu nie osmieszaj się! 28.06.09, 11:44
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Więc zapewniam cię - NIGDZIE w cywilizowanym świecie taka zasada
                      > nie obowiązuje, i to już od bardzo dawna.

                      Skąd tyś się urwał człowieku? Jak zniszczysz dokumenty firmy po 5
                      latach to mogą ci naskoczyć, a jak je głupio pokażesz i coś będzie
                      nie tak to bekasz. W firmie znajomego dotarli do kserokopii
                      fikcyjnych umów o dzieło z 2002 roku, zażądali oryginałów, ten
                      powiedział że takiego wała jak Polska cała bo 5 lat minęło i je
                      ZNISZCZYŁ, i co? I c.h.u.j! Mogli mu naskoczyć. Więc nie pieprz
                      głupot człowieku, że jak nie ma corpus delicti to się prowadzi
                      postępowania skarbowe!
                      • spokojny.zenek to ty się nie kompromituj 28.06.09, 12:28
                        NIGDZIE w cywilizowanym świecie nie obowiązuje zasada, zgodnie z którą do
                        skazania w sprawie karnej konieczne byłby dowód rzeczowy. Mnóstwo procesów
                        opiera się na dowodach osobowych, zwłaszcza zeznaniach świadków. W wielu spraw
                        zresztą z samej ich natury wynika, że nie ma żadnego dowodu rzeczowego.

                        • z17 Re: to ty się nie kompromituj 28.06.09, 20:44
                          NIGDZIE w cywilizowanym świecie nie obowiązuje zasada, zgodnie z
                          którą do skazania w sprawie karnej konieczne byłby dowód rzeczowy.
                          Mnóstwo procesów opiera się na dowodach osobowych, zwłaszcza
                          zeznaniach świadków. W wielu spraw zresztą z samej ich natury
                          wynika, że nie ma żadnego dowodu rzeczowego.


                          Kochaniutki, albo mówimy o sprawie karnej, albo o postępowaniu karno-
                          skarbowym. Kodeks postępowania karnego to jednak coś zupełnie
                          innego. Co do dowodów osobowych, jak je nazywasz, to na szczęście
                          większość ludzi doskonale wie, że przed sądem należy niczego nie
                          pamiętać. Na szczęście za zaniki pamięci jeszcze nikogo nie
                          skazano :-)
                          • spokojny.zenek Re: to ty się nie kompromituj 28.06.09, 20:51
                            z17 napisała:


                            > Kochaniutki, albo mówimy o sprawie karnej, albo o postępowaniu karno-
                            > skarbowym.

                            W postępowaniu karnym skarbowym obowiązują przepisy k.p.k., z odmiennościami
                            okreśłonymi w k.k.s. (zob. art. 113 par. 1 k.k.s.).
                            ŻADNA odmienność nie dotyczy interesującej nas kwestii. Stan faktyczny ustala
                            się na podstawie wszelkich dowodów - identycznie, jak w k.p.k.

                            > Kodeks postępowania karnego to jednak coś zupełnie
                            > innego. Co do dowodów osobowych, jak je nazywasz

                            Nie ja nazywam, lecz tak sie po prostu nazywają.
                            Nie zabieraj głosu na tematy, o których nie masz żadnego pojęcia.

                            • z17 Re: to ty się nie kompromituj 28.06.09, 20:57
                              Z sądami, prokuratorami, skarbówką i innymi plagami egipskimi miałem
                              wielokrotnie do czynienia i mogę więcej powiedzieć na ten temat niż
                              jakiś zafajdany teoretyk. Nikt w Polsce nie stosuje prawa literalnie
                              w 100% przypadków, bo wtedy cała Polska poszłaby siedzieć. Jesteś
                              skończonym durniem, jeśli tego nie rozumiesz.
                              • spokojny.zenek Re: to ty się nie kompromituj 28.06.09, 21:05
                                Skończonym durniem jest ktoś, kto posługuje się takimi argumentami jak ty.
                                Konieczność egzekwowania obowiązku rejestrowania sprzedaży jest OCZYWISTA, tak w
                                Polsce, jak wszędzie indziej, gdzie są kasy fiskalne. I są kraje, gdzie robi się
                                to BEZ PORÓWNANIA ostrzej, na przykład Włochy.
                                Codziennie ujawnia się SETKI podobnych przypadków. Kończą się one prawi zawsze
                                niewielkim mandatem. Tym razem sprawczyni NIE PRZYJĘŁA mandatu, więc sprawa
                                MUSIAŁA trafić do sądu grodzkiego, który PO TO istnieje, żeby się właśnie takimi
                                sprawami zajmować.
                                Co do zarzutu, jakobym "tkwił w głębokiej komunie" jest on nie tylko wyjątkowo
                                chamski, ale przede wszystkim absurdalnie idiotyczny. Czy to ja jestem autorem
                                kks? Ja pisałem Konstytucję? Tak w Polsce, jak i wszędzie indziej karę w prawie
                                karnym dostosowuje się do możliwości płatniczych karanego, inaczej być nie może.
                                W Niemczech jest komuna? We Włoszech jest komuna? We Francji jest komuna?
                                Jeśli ty czegoś nie potrafisz pojąć, to jest to widocznie głupie?


                                • z17 Re: to ty się nie kompromituj 28.06.09, 21:19
                                  Moje argumenty nie są idiotyczne. 40.000 ludzi w Polsce czeka na
                                  odbycie kary w zakładzie karnym i w większości nie są to żadne
                                  groźne bandziory tylko nieszczęśnicy jadący po pijaku rowerem,
                                  alimenciarze, czy też ludzie którzy parę razy ukradli jakieś drobne
                                  fanty w sklepie. Mają bezwzględnie siedzieć w pierdlu (w standardzie
                                  po parę lat!) bo pseudomądrale podobni do ciebie tak ustawili cały
                                  system prawa, ze zadne zlagodzenia sie nie naleza. Mamy najwięcej
                                  osadzonych w Unii Europejskiej w przeliczeniu na 100 tys.
                                  mieszkańców (poza Litwą, Łotwą i Estonią, ale to kraje
                                  postradzieckie). To wynika z chorej wizji prawa - Ty też być wsadził
                                  tę Panią do więzienia jeśli by konsekwentnie odmawiała zapłaty
                                  grzywny, a -załóżmy- nie pobierała przy tym emerytury i ściągnąć z
                                  jej majątku się nie dało. Wyluzuj chłopie!
                                  • spokojny.zenek daruj sobie tę prostacką demagogię 28.06.09, 21:45
                                    z17 napisała:

                                    > Moje argumenty nie są idiotyczne. 40.000 ludzi w Polsce czeka na
                                    > odbycie kary w zakładzie karnym

                                    Jaki związek ma ta prostacka demagogia z drobnym wykroczeniem skarbowym, za
                                    które nie gozi w żadnym wypadku kara pozbaiwenia wolnosci lecz tylko groszowa
                                    grzywna? Co to za argument?

                                    > To wynika z chorej wizji prawa - Ty też być wsadził
                                    > tę Panią do więzienia

                                    Na jakiej podsatwie i jakim prawem formułujesz ta obrzydliwą (i głupią)
                                    insynuację? Jakim prawem twierdzisz, ze za dribne wykroczenie chciałbym kogoś
                                    "wsadzać do więzienia"?

                                    > jeśli by konsekwentnie odmawiała zapłaty
                                    > grzywny, a -załóżmy- nie pobierała przy tym emerytury i ściągnąć z
                                    > jej majątku się nie dało

                                    Jakim cudem miałoby się nie dać ściągnąć 130 złotych, jeśli jej emerytura wynosi
                                    1700??? Jakim cudem?

                                    Wyjaśnij mi jedno - dlaczego akurat ta jedna konkretna osoba miałaby być
                                    bezkarna, gdy setki innych bez szemrania płaca proponowany andat, bo ich wina
                                    jest oczywista? Bo pismacy urządzili w jej obronie histerię, na którą ty na
                                    przykłąd dałaś się nabrać? Co sprawia, że inni sprawcy mogą płacić te grzywny a
                                    akurat tej pani mianoby darować? Czym jej wykroczenie rózni sie od wykroczeń
                                    tych innych sprawców? Oni też zostali złapani na jednorazowej sprzedaży poza
                                    kasą fiskalną. Gdyb im udowodniono, że zwawsze tak robili, byłoby to
                                    przestępstwo skarbowe i powazniejsz grzywna, niz te 130 zlotych. Co konkretnie
                                    jest takiego nietypowego i niezwykłego w tej akurat sprawie, że akurat tu chcesz
                                    robic wyjątek?



                                    . Wyluzuj chłopie!
                                    • z17 Re: daruj sobie tę prostacką demagogię 30.06.09, 00:17
                                      1. 130 zł to nie jest groszowa grzywna dla kogoś kto ma 1700 zł
                                      emerytury i dorabia 200 zł miesięcznie
                                      2. Emerytka sama chce zamiany kary na areszt aby unaocznić
                                      absurdalność wyroku. Ty jednak w swoim pojmowaniu prawa sam byś ją
                                      chętnie wsadził do pierdla i się tego nie wypieraj, bo łatwo to
                                      wywnioskować z Twoich linii argumentacji. Jak masz życiowe credo
                                      Dura lex sed lex, to i będziesz emerytki pakował do więzienia. Jak
                                      się mówi "a", to trzeba też powiedzieć "b". Ale analogii nie kumasz
                                      niestety
                                      3. Jak skarbówka chciała tej Pani zrobić sprawę, to trzeba było
                                      udowodnić miesiąc pracy bez kasy fiskalnej. A nie robić sprawę za
                                      parę groszy, bo to ŻAŁOSNE. Koszty jakie w całe postępowanie utopiło
                                      państwo polskie z naszych podatków Ciebie nie interesują?

                                      Z mojej strony definitywny End of Topic. Mam dość. Żegnam
                                      • spokojny.zenek i nadal demagogia 30.06.09, 00:49
                                        z17 napisała:

                                        > 1. 130 zł to nie jest groszowa grzywna dla kogoś kto ma 1700 zł
                                        > emerytury i dorabia 200 zł miesięcznie

                                        Przecież to jest poniżej 10% jej miesięcznych dochodów!

                                        > 2. Emerytka sama chce zamiany kary na areszt aby unaocznić
                                        > absurdalność wyroku.

                                        Nie ma tu żadnej absurdalności, zaś wypowiedź o zamianie (jak Ci wyjaśniono -
                                        niemożliwej) miała raczej na celu utwierdzanie "ciemnego ludu" w przekonaniu, że
                                        została rzekomo skrzywdzona. A nie została. Potraktowano ją DOKŁADNIE tak samo
                                        jak tysiące innych sprawców tego wykroczenia. Skierowanie spraw do sądu było jej
                                        wyborem.

                                        > Ty jednak w swoim pojmowaniu prawa sam byś ją
                                        > chętnie wsadził do pierdla

                                        No i znowu ta insynuacja? Do jakiego "pierdla"? Za drobne wykroczenie?

                                        > Dura lex sed lex

                                        Nie, nie mam. I możesz to bez najmniejszego trudu ustalić czytając moje posty w
                                        licznych innych dyskusjach, chociażby o nadmiernej punitywności polskiego
                                        systemu. Więc znowu niczym nie uzasadniona, obraźliwa insynuacja.

                                        > 3. Jak skarbówka chciała tej Pani zrobić sprawę, to trzeba było
                                        > udowodnić miesiąc pracy bez kasy fiskalnej.

                                        Wtedy byłoby to przestępstwo skarbowe i to poważne. Że jednak udowodniono - jak
                                        w innych tego typu przypadkach - jednorazową sprzedaż, można było to uznać za
                                        wypadek mniejszej wagi a więc tylko wykroczenie skarbowe.

                                        > A nie robić sprawę za
                                        > parę groszy, bo to ŻAŁOSNE.

                                        Żałosna jest niezdolność pojęcia, że odpuszczenie takich przypadków natychmiast
                                        spowodowałoby MILIONOWE straty. I byłoby rażąco niesprawiedliwe wobec tych
                                        wszystkich, którzy uczciwie przestrzegają prawa. A także wobec tych, którzy nie
                                        przestrzegali, złapani przyjęli jednak i zapłacili mandat.

                                        > Koszty jakie w całe postępowanie utopiło
                                        > państwo polskie z naszych podatków Ciebie nie interesują?

                                        Jakież to nadzwyczajne koszty Państwo poniosło? Kontrolerzy przeprowadzają swoje
                                        kontrole w ramach obowiązków służbowych. Na tym polega ich praca - to robią
                                        codziennie. Kosztami postępowania sądowego obciąża sie skazanego. Jeśli jakieś
                                        koszty były (napisz jakie), to nie pozostające w żadnej proporcji do kwot, które
                                        wpływają do skarbu państwa dzięki egzekowowaniu VAT. Z VAT pochodzi prawie
                                        połowa dochodów państwa. Ile kosztuje kontrola podatkowa urzędów skarbowych?
                                        0,01 promila budżetu?
                                        Jak można być tak nieprawdopodobnie demagogicznym?
          • sverir Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 12:56
            Dr Jacek Skrzydło ma rację, bo został przedstawiony
            jako "specjalista od prawa podatkowego". A sędzia tej racji nie ma,
            bo został przedstawiony jako zwykły sędzia. Prawda?

            Już nie wnikając w to, że dr Skrzydło jest specjalistą od prawa
            międzynarodowego, sędzia jest specjalistą od prawa procesowego. Do
            niego należy ostateczna ocena czy faktycznie czyn miał niską
            szkodliwość społeczną. Dla dra sprzedaż z pominięciem kasy
            rejestrującej może nie być problemem, jeżeli chodzi o kwotę, dla
            sędziego kwota może nie mieć najmniejszego znaczenia.

            A ja tylko zwróce uwagę, że zwykle naród burzy się, gdy sąd daje
            niskie wyroki. Bo to, mówią, przyzwolenie na popełnianie
            przestępstw. Można więc potraktować orzeczenie sądu jako wskazanie,
            że przyzwolenia nie ma.
        • eeeee1 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:44
          > Zarówno z prawnego jak i dowodowego punktu widzenia sprawa jest
          oczywista. Prze
          > z
          > kilkańaście dni prowadził sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej,
          co stanowi
          > wykroczenie skarbowe.



          popieram; wyrok jak nabardziej sluszny; moim zdaniem przeciwny wyrok
          swiadczylby ze nie zyjemy w panstwie prawa; 6 gr czy 6 tys groszy -
          bez znaczenia; kobieta przyznala, ze to nie bylo 6 gr ale ze
          proceder kwitl od jakiegos czasu bo nie miala kodu;



          • eeeee1 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:13
            a pozatym uslugi ksero sa opodatkowane 7% VAT wiec Wyborcza zle
            napisala, ze chodzi o 6 groszy
          • karol_7 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 11:31
            eeeee1 napisała:

            > > Zarówno z prawnego jak i dowodowego punktu widzenia sprawa jest
            > oczywista. Prze
            > > z
            > > kilkańaście dni prowadził sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej,
            > co stanowi
            > > wykroczenie skarbowe.
            >
            >
            >
            > popieram; wyrok jak nabardziej sluszny; moim zdaniem przeciwny
            wyrok
            > swiadczylby ze nie zyjemy w panstwie prawa; 6 gr czy 6 tys groszy -

            > bez znaczenia; kobieta przyznala, ze to nie bylo 6 gr ale ze
            > proceder kwitl od jakiegos czasu bo nie miala kodu;
            >
            >
            >

            Naiwna franco - oczywiście że nie żyjemy w państwie prawa, żyjemy w
            dzikim buszu - zdaj sobie z tego w końcu sprawę
      • spokojny.zenek Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:15
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,97159235,97164517,skandaliczne_klamstwo.html?wv.x=2
      • stanleyopaw 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:40
        Ciekaw jestem czy państwo tak szybko i wysoko płaci za swoje błędy.Za słynny
        samosąd na bandycie ludzie broniący swego bezpieczeństwa zostali skazani.Błędy
        państwa mają wiele bardziej smutne skutki dla ludzi.W sprawach bardziej
        ewidentnych państwo zachowuje się biernie.Z mojej skromnej wiedzy ta sprawa
        powinna skończyć się mandatem dla pracodawcy i tyle.Prawdą też jest , że te 6 gr
        jest winą pracodawcy , który zaniedbał swoje obowiązki.Mam nadzieję ,że w
        sprawach w których państwo zrobi krzywdę obywatelowi skala odszkodowania będzie
        ta sama
        • carpaccio4 asle kwaśniewska to dobra pani 27.06.09, 08:43
          "Ostatnio w wywiadzie dla jednego z kolorowych magazynów Kwaśniewska żaliła się,
          że odebrano jej paszport dyplomatyczny - przywilej, jaki jej już nie
          przysługuje. Była zażenowana faktem, że traktowano ją jak zwykłego obywatela."
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6755464,MSZ_przywrocilo_Kwasniewskiej_paszport_dyplomatyczny.html?skad=rss
    • amanasunta [...] 27.06.09, 08:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tobinnnet 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:11
      Kobietę ukarano nie za głupie 6 groszy. Nie zmała kodu na usługę więc wcale nie nabijała jej na kasę i to nie tylko w dniu w którym wpadła, skoro tak, może nie znała kodów także innych towarów czy usług tylko na tym już jej nie złapano? Jeżeli był to punkt w pobliżu jakiejś uczelni czy akademika to w ciągu dnia z 6 groszy mogło się zrobić kilkaset zł. Jej szef zapłacił mandat bez gadania. Tłumaczenie kobiety, że pracuje za 200 zł miesięcznie (mając 1700 zł emerytury) nie brzmi wiarygodnie. Może i oficjalnie 200, a bez podatku resztę ? Popełniła wykroczenie i dostała najniższą możliwą karę (przepraszam, dostała 130 zł mandatu, a najniższy to 127,60 zł). To tak jakby robić nagonkę na policjanta za to że ukarał za przekroczenie dozwolonej prędkości o 1 km. Wina jest ewidentna a baba jakby miała trochę rozumu to zapłaciłaby te 130 zł i nie robiła afery. A gdyby szef kazał jej sprzedawać dzieciom papierosy i alkohol to też by to zrobiła ?
      • a.giotto w pełni się zgadzam 27.06.09, 09:11
        Tu nie chodzi o 6 groszy, ale o złamanie zasady rejestrowania sprzedaży na kasie fiskalnej.

        Co by sobie pomyśleli inni, uczciwi sprzedawcy, którzy nabijają na kasę wszystko co do grosika, gdyby sąd zlekceważył czyn kioskarki? POczuliby się oszukani po pierwsze przez Państwo, a po drugie przez kioskarkę stosującą nieuczciwą konkurencję.
      • eugsik Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 13:19
        Wreszcie rozsadny glos w tej powodzi ubolewan nad losem "biednej
        emerytki". W taki prosty sposob jestesmy codziennie okradani. Dura
        lex sed lex.
    • wilczek1968 Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwości 27.06.09, 08:15
      Nie użyję słów powszechnie uznanych za obraźliwe, bo wiadomo, że sędziowie są
      mściwi i zawistni, a krytyki poją się jak diabeł święconej wody. Zemsta takiej
      "niemądrej" baby nie jest mi potrzebna.
      Ale to wstyd i hańba, wstyd, wstyd, wstyd. Mała, małostkowa i bezduszna, nie
      rozumie na czym polega wymierzanie sprawiedliwości. Gangsterzy po ulicach chodzą
      a tu emerytkę skazuje za 6 gr...
      • spokojny.zenek Re: Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwo 27.06.09, 08:18
        Jak to łatwo pluć jadem zza zasłony internetowej anonimowości..
        • alik666 Re: Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwo 27.06.09, 08:57
          Człowiek dobrze napisał, w dodatku wyważonym językiem. Bo strach wam podpaść. To
          wy stanowicie prawo. Tobie też nikt złego słowa nie powie, bo pewnie też żyjesz
          z tego biznesu. Pewnie adwokat broniący kogo popadnie, albo ulotki wypisujesz,
          bo wszędzie spamujesz z tym mandatem. Jedno towarzystwo wzajemnej adoracji.

          Zajmijcie się najpierw mafią i patologią, przez którą zwykły człowiek boi się z
          domu wyjść a potem śmiało w swojej utopii skazujcie za 6 gr. Wtedy wam przyklasnę.
          • spokojny.zenek Re: Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwo 27.06.09, 09:00
            Komu "wam"?
            Wyrok jedyny możliwy, a daje pretekst do takiego chamstwa.
            • roland.zerek Re: Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwo 27.06.09, 09:17
              > Wyrok jedyny możliwy, a daje pretekst do takiego chamstwa.

              Wyrok z pewnością nie jest jedyny możliwy. Co z tzw. niską szkodliwością
              społeczną
              , którą jakże często i jakże chętnie urzędnicy sądowi się
              podpierają? Piszę urzędnicy sądowi, bo żeby być prawdziwym sędzią, to trzeba
              mieć jaja - być odważnym i umieć wydać wyrok zgodny z prawem, ale i także z
              sumieniem. Ale to się trzeba postarać. No i na szacunek, niestety, ale trzeba
              sobie zasłużyć - konstytucja go nie dała odgórnie.

              Moim zdaniem są dwa wątki, jakimi mogłaby ta sprawa pójść dalej (pomijając
              zamianę kary na areszt, co byłoby dobrym pomysłem). Otóż po pierwsze, urzędnik
              ścigający drobnych ludzi Bogu ducha winnych , być może zaniedbuje swoje
              obowiązki w zakresie ścigania przestępców podatkowych (no bo ta pani nim nie jest!).

              Po drugie jest też wątek niedziałającej kasy fisk. Nie może być tak, że całe
              skupienie biznesu jest na urzędnikach! Jeśli kasa nie działa, to należy stworzyć
              (jeśli już nie ma takowych - nie pamiętam już...) takie prawo, które pozwala
              działać dalej, a nie ponosić straty bo dupa jakiegoś urzędasa swędzi, że coś tam!

              Pomyliły się role padalcom
              • spokojny.zenek co to za chamskie brednie??? 27.06.09, 09:27
                roland.zerek napisał:

                > > Wyrok jedyny możliwy, a daje pretekst do takiego chamstwa.
                >
                > Wyrok z pewnością nie jest jedyny możliwy. Co z tzw. niską szkodliwością
                > społeczną


                Jeśłi już - znikomą.
                NIC. W tej sprawie absolutnie nie mogło być mowy o takowej

                , którą jakże często i jakże chętnie urzędnicy sądowi się
                > podpierają?

                Jacy urzędnicy?


                > Moim zdaniem są dwa wątki, jakimi mogłaby ta sprawa pójść dalej (pomijając
                > zamianę kary na areszt, co byłoby dobrym pomysłem)

                Jaki areszt??? Za wykroczenie skarbowe?


                . Otóż po pierwsze, urzędnik
                > ścigający drobnych ludzi Bogu ducha winnych

                Bogu ducha winnych w sytuacji niewątpliwego popełnienia wykroczenia???



                • roland.zerek Re: co to za chamskie brednie??? 27.06.09, 09:35
                  > > > Wyrok jedyny możliwy, a daje pretekst do takiego chamstwa.
                  > >
                  > > Wyrok z pewnością nie jest jedyny możliwy. Co z tzw. niską szkodliwośc
                  > ią
                  > > społeczną

                  >
                  > Jeśłi już - znikomą.
                  > NIC. W tej sprawie absolutnie nie mogło być mowy o takowej

                  Jakkolwiek (dzięki za poprawienie)...

                  > , którą jakże często i jakże chętnie urzędnicy sądowi się
                  > > podpierają?
                  >
                  > Jacy urzędnicy?

                  Nie wydaje ci się, że "sędzia" nie zasługuje na żaden inny tytuł, niż urzędnik?
                  Zresztą mamy w Polsce kryzys z sędziami (idio....) - patrz pozdrowienie rzymskie
                  w nie tak dawnym wyroku.

                  > > Moim zdaniem są dwa wątki, jakimi mogłaby ta sprawa pójść dalej (pomijają
                  > c
                  > > zamianę kary na areszt, co byłoby dobrym pomysłem)
                  >
                  > Jaki areszt??? Za wykroczenie skarbowe?

                  Nie znam szczegółów ale w TV pojawił się taki wątek jak zamiana kary pieniężnej
                  na karę aresztu. Moim zdaniem to miało by wielki sens (nie wnikam, czy
                  rzeczywiście jest możliwe - nawiązałem tylko do tego co pojawiło się w TV).

                  > . Otóż po pierwsze, urzędnik
                  > > ścigający drobnych ludzi Bogu ducha winnych
                  >
                  > Bogu ducha winnych w sytuacji niewątpliwego popełnienia wykroczenia???

                  Tak - ta pani jest ofiarą systemu. Niezdarnego, pasożytniczego. Działającego
                  nieudolnie i próbującego w ten sposób tylko uzasadnić potrzebę swojego bytu.
                  Także nieudolnie!
                  • sverir Re: co to za chamskie brednie??? 27.06.09, 13:12
                    > Tak - ta pani jest ofiarą systemu.

                    Systemu zatem, a nie sędziów, urzędników i prokuratorów.

                    Gdyby sąd uznał, że czyn popełniony przez sprzedawcę jest czynem o
                    znikomej szkodliwości społecznej, tym samym przyznałby, że można
                    kraść i oszukiwać jeżeli kwota jest niska.

                    Odwróćmy sytuację. Zamiast pani Stokowskiej jest urzędnik. Zamiast
                    pominiecia kasy fiskalnej jest przywłaszczenie podatku dochodowego.
                    6 gr od każdych 30 gr wpłaconych. Urzędnik wpada za jeden czyn, ale
                    w postępowaniu okazuje się, że pieniądze przywłaszczał sobie od
                    kilku dni.

                    Dalej mówimy o niskiej szkodliwości społecznej, bo kwota jest
                    niewielka?
                    • roland.zerek Re: co to za chamskie brednie??? 27.06.09, 13:51
                      > > Tak - ta pani jest ofiarą systemu.
                      >
                      > Systemu zatem, a nie sędziów, urzędników i prokuratorów.

                      Niestety sędziowie najczęściej tkwią w tym systemie, bo jest dla nich wygodny.
                      Obawiam się też, że nie raz przynosi im on profity (a raczej bycie w nim i moc
                      decyzyjna).

                      > Gdyby sąd uznał, że czyn popełniony przez sprzedawcę jest czynem o
                      > znikomej szkodliwości społecznej, tym samym przyznałby, że można
                      > kraść i oszukiwać jeżeli kwota jest niska.

                      Tylko że w tym przypadku w ogóle nie można o żadnej kwocie mówić...

                      > Odwróćmy sytuację. Zamiast pani Stokowskiej jest urzędnik. Zamiast
                      > pominiecia kasy fiskalnej jest przywłaszczenie podatku dochodowego.
                      > 6 gr od każdych 30 gr wpłaconych. Urzędnik wpada za jeden czyn, ale
                      > w postępowaniu okazuje się, że pieniądze przywłaszczał sobie od
                      > kilku dni.
                      >
                      > Dalej mówimy o niskiej szkodliwości społecznej, bo kwota jest
                      > niewielka?

                      Już na tym forum również, wspominałem że należy raczej rozróżnić jednokrotny
                      przypadek od trwającego ciągle procederu. Chyba się zgodzisz?

                      Należy pamiętać, że NIE udowodniono póki co, że sytuacja nie była jednorazowa...
                      Przy tak niskiej kwocie można mówić jedynie o złośliwości nieudolnego urzędnika,
                      który nie potrafi wykazać się w walce z prawdziwą korupcją i szarą strefą...
                      • sverir Re: co to za chamskie brednie??? 27.06.09, 18:42
                        > Niestety sędziowie najczęściej tkwią w tym systemie, bo jest dla
                        > nich wygodny.

                        Tkwią, ponieważ zmiana przepisów czy struktury wymiaru
                        sprawiedliwości nie od nich zależy. Tak często mówi się o oporze
                        rozmaitych korporacji wobec zmian systemowych, ale ile tych zmian
                        czy w ogóle prób było?

                        > Tylko że w tym przypadku w ogóle nie można o żadnej kwocie mówić...

                        I dlatego właśnie nie o kwotę się rozchodzi:)

                        > Już na tym forum również, wspominałem że należy raczej rozróżnić
                        > jednokrotny przypadek od trwającego ciągle procederu. Chyba się
                        > zgodzisz?

                        Ta pani przyznała się, że to nie był jednorazowy przypadek sprzedaży
                        z pominięciem kasy fiskalnej. Oceniana jest pod kątem tego jednego
                        przypadku. Podobnie z urzędnikiem z mojego przykładu: oszukał
                        wielokrotnie, przyłapano go raz.



                      • spokojny.zenek Re: co to za chamskie brednie??? 27.06.09, 19:49
                        roland.zerek napisał:

                        > Już na tym forum również, wspominałem że należy raczej rozróżnić jednokrotny
                        > przypadek od trwającego ciągle procederu. Chyba się zgodzisz?

                        Włąśnie na ty rozróznieniu bardzo skorzystała. Gdyby bowiem udowodniono jej coś,
                        co skądinąd wątpliwości nie budziło, czyli wielodniowe prowadzenie sprzedaży
                        poza kasą, to byłoby to przestępstwo skarbowe. Właśnie dzięki temu, że zarzut
                        obejmował jedną sprzedaż, można było to zakwalifikować jako wypadek mniejszej
                        wagi a więc wykroczenie skarbowe i zastosować mandat, który oczywiście nie byłby
                        możliwy przy przestępstwie skarbowym.

                        > Przy tak niskiej kwocie

                        Kwota nie ma przy tym wykroczeniu znaczenia. Ileż razy to trzeba powtarzać?
              • syn_wojtyly w Polsce jest przyzwolenie spoleczne kradziezy 27.06.09, 09:57
                raz 30 gr a za chwile 30 zlotych...widac ze spoleczenstu to
                odpowiada...ciekawe kto zaplaci sferze budzetowej jak wszyscy
                bedziemy krasc po 20 - 30 pln...postradaliscie zmysly chyba
                krytykujac osobe ktora stoi na strazy prawa i na strazy naszej
                publicznej kasy.
                • roland.zerek Re: w Polsce jest przyzwolenie spoleczne kradziez 27.06.09, 10:03
                  > raz 30 gr a za chwile 30 zlotych...widac ze spoleczenstu to
                  > odpowiada...ciekawe kto zaplaci sferze budzetowej jak wszyscy
                  > bedziemy krasc po 20 - 30 pln...postradaliscie zmysly chyba
                  > krytykujac osobe ktora stoi na strazy prawa i na strazy naszej
                  > publicznej kasy.

                  Nie chodzi o przyzwolenie społeczne. 6 gr. to nie jest żadna kradzież. Przy
                  odpowiednio wysokich obrotach taki błąd wręcz zmieści się w marginesie i
                  rachunki wciąż zostaną uznane za rzetelne...

                  Problem jest natomiast taki: urzędas nie robiący NIC kosztuje podatnika co
                  MIESIĄC 8..10 tys. zł! Gdzie tu te 6 gr? A ci co na prawdę kradną (np. mechanicy
                  samochodowi robią to ciągle naprawiając "bez faktury" - ale oni też są
                  płotkami...) jak to robili, tak robią i będą robić.

                  Zaryzykowałbym nawet śmiałą tezę, że nie tylko za przyzwoleniem, ale i wspólnie
                  z urzędnikami. Bo przecież inaczej jak by to było możliwe?
          • o_gryzek Re: Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwo 27.06.09, 11:48
            > Zajmijcie się najpierw mafią i patologią, przez którą zwykły człowiek boi się z
            > domu wyjść a potem śmiało w swojej utopii skazujcie za 6 gr. Wtedy wam przyklas
            > nę.

            Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. To właśnie takie ciche przyzwolenie na
            drobne "przekręty", wykroczenia i przestępstwa prowadzą do poważniejszych, na
            zasadzie "udało się ze stówą, uda i z tysiącem". Przed popełnianiem przestępstw
            najbardziej chroni nie surowa kara, ale świadomość jej nieuchronności.
        • kaaarooll Re: Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwo 27.06.09, 09:00
          jaki jad czlowieku, to po prostu odrobina rozsadku w tej popieprzonej polskiej
          rzeczywistosci...
          ludzi z pisu za kradziez 300zl nie skazano, no ale to bylo kolesiostwo...
        • nowak11 Sąd niezawisły od zdrowego rozsądku 27.06.09, 09:20
          Z rozbawieniem czytam tu posty obrońców prawa;prawa,które zostało w większości
          ustanowione przez skorumpowanych posłów i urzędników...A gdzie zdrowy rozsądek?!;)))
          • greg0.75 Re: Sąd niezawisły od zdrowego rozsądku 27.06.09, 09:38
            Prawa tyczące poboru podatków (i konsekwencji ponoszonych przy uchyleniu się od ich płacenia) są chyba starsze od instytucji posła czy nawet (zawodowego) urzędnika (i zupełnie nie związane ze stopniem skorumpowania/zapicia/łajdaczenia się tychże)

            A zdrowy rozsądek - m.in. w wydanym wyroku...
            • nowak11 Re: Sąd niezawisły od zdrowego rozsądku 27.06.09, 09:42
              Nie. Ogólnie pojęte prawo gospodarcze obowiązujące w tym kraju zostało stworzone
              (i wciąż jest modyfikowane tysiącami zmian) przez żyjącą elitę ustawo- i
              prawodawczą.
              • sverir Re: Sąd niezawisły od zdrowego rozsądku 27.06.09, 13:16
                A nie przez żydów, komunistów, masonów i cyklistów?

                Prawo jest uchwalane przez posłów, ale treści ustaw przygotowują
                eksperci w danej dziedzinie. Tacy jak dr Skrzydło. Kodeks karno-
                skarbowy nie powstał w zaciszu gabinetu poselskiego, komisja
                składała się z wybitnych (mniej lub bardziej) znawców prawa
                podatkowego, w tym międzynarodowego.
                • magnat.olejowy Re: Sąd niezawisły od zdrowego rozsądku 27.06.09, 13:18
                  No i chyba ze znawców prawa karnego, którzy wiedzą co to takiego
                  społeczna szkodliwość czynu - w przeciwieństwie do dr Skrzydły.
                  • sverir Re: Sąd niezawisły od zdrowego rozsądku 29.06.09, 20:14
                    Z całą pewnością wiedzą, bo to, że tak przypomnę, znakomitości
                    układały kodeks:)
                    A czerpiącym z mądrości dra Skrzydły (tu bez ironii i złośliwości
                    pod jego adresem) przypomnę, że w "cywilu" to adwokat. Czy z równą
                    emfazą będą odniesienia, kiedy dr Skrzydło będzie bronił mordercę-
                    pedofila?
                    • magnat.olejowy Re: Sąd niezawisły od zdrowego rozsądku 30.06.09, 12:02
                      Jak wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu sioedzenia.
                      Osoby niestykające sie na codzień z wykroczeniami (w tym skarbowymi)
                      są skłonne przez zwykły kontrast z przestęśtwami zawsze dopatrywać
                      się tam znikomej społecznej szkodliwości. Rzecz jednak w tym, że -
                      jak trafnie zauważono w tej dyskusji - wykroczenia z natury rzeczy
                      są bardzo malo społecznie szkodliwe (zwłaszcza w porównaniu w
                      poważnymi przestępstwami) ale przecież nie można sobie pozwolić na
                      ich "odpuszczenie".

                      • z17 Re: Sąd niezawisły od zdrowego rozsądku 30.06.09, 12:59
                        Miałem sie już nie odzywać, ale zakończę apelem.

                        Magnat i Zenek NIE ODPUSZCZAJCIE !!!

                        Najlepiej prawo traktować literalnie i co do przecinka egzekwować.
                        To, że nikt nie spełnia tak rozumianych norm jest nieważne. Bo
                        przecież Wy Panowie je spełniacie. Przynjamniej we własnym
                        mniemaniu.

                        Zeniu, Ciebie dać na ministra sprawiedliwości i prokuratora
                        generalnego, a okaże się że Ziobro (którego zdaje się nie lubisz) to
                        był naprawdę mały pikuś... Zakończysz urzędowanie przywracając
                        obowiązywanie kodeksu Hammurabiego i zanim tłum Cię ukamienuje
                        wydasz parę jakże sprawiedliwych wyroków... buhahaha

                        EOT
                        • spokojny.zenek czemu piszesz takie bzdury? 30.06.09, 15:22
                          z17 napisała:


                          > To, że nikt nie spełnia tak rozumianych norm jest nieważne.

                          Nikt? Jakoś dziesiątki tysiecy sprzedawców w całej Polsce potrafi obsługiwać
                          kasy fiskalne.
                          Rozumiem, że każdy, kto lekceważy prawo budzi automatycznie twoją sympatię, ale
                          możesz sobie darować te napaści na tych, którzy co innego z domu wynieśli.


      • greg0.75 Re: Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwo 27.06.09, 09:07
        Jakie niby 6 groszy?! - tyle to było na jedym świstku który kontrola podsunęła dla prowokacji. Przyszliby z encyklopedią, byłoby 600...
        Jeśli kobiecina skrupulatnie notowała kserówki w kajecie (lub aparat ma licznik kopii) to zsumowanie wszystkich nieopodatkowanych usług byłoby niebagatelne.
        A ponadto skąd pomysł powszechnej abolicji dla małych naciągaczy? Ani żadnej wojny ostatnio nie wygraliśmy, ani innego pretekstu dla uszczęśliwiania (mniej uczciwych) obywateli nie widzę...
        • roland.zerek Re: Sędzina przynosi wstyd wymiarowi sprawiedliwo 27.06.09, 09:20
          > Jakie niby 6 groszy?! - tyle to było na jedym świstku który kontrola podsunęła
          > dla prowokacji. Przyszliby z encyklopedią, byłoby 600...

          Póki co jest 6gr! Jak masz dowody na więcej to zmykaj do prokuratora urzędniczy
          pomiocie! Domniemywa się niewinność w tym kraju (na papierze niestety) - coś wam
          się porąbało!
          • spokojny.zenek nie kłam 27.06.09, 09:27
            roland.zerek napisał:

            > > Jakie niby 6 groszy?! - tyle to było na jedym świstku który kontrola pods
            > unęła
            > > dla prowokacji. Przyszliby z encyklopedią, byłoby 600...
            >
            > Póki co jest 6gr!

            Nie kłam. Jest prowadzenie przez WIELE DNI sprzedaży poza kasą.


            • carpaccio4 drogi zenonie 27.06.09, 09:34
              życie jest brutalne i fajnie, że chce ci się to życie opisywać
            • roland.zerek Re: nie kłam 27.06.09, 09:36
              > > > Jakie niby 6 groszy?! - tyle to było na jedym świstku który kontrol
              > a pods
              > > unęła
              > > > dla prowokacji. Przyszliby z encyklopedią, byłoby 600...
              > >
              > > Póki co jest 6gr!
              >
              > Nie kłam. Jest prowadzenie przez WIELE DNI sprzedaży poza kasą.

              To dlaczego wyrok jest za 6 gr? Czyżby urzędnik coś zataił?
              • greg0.75 Re: nie kłam 27.06.09, 09:46
                Poczytałbyś może, a nie tylko popluł, co?
                Kobieta nie została skazana za 6 groszy a za złamanie Art. 62 kodeksu karnego skarbowego (dzięki za info Spokojny.zenek).

                Przy okazji: "pomiocie" ma w sobie jakiś staroświecki urok (nie, nie jestem urzędnikiem ani synem urzędnika)
                • nowak11 Re: nie kłam 27.06.09, 09:55
                  Kiedyś do mojej firmy wszedł facecik;wykonałem dla niego usługę,która kosztowała
                  45 zł.Facecik rzucił 5 dych i powiedział:"reszty nie trzeba".Miesiąc później
                  zostałem oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowej!Twarde prawo? GŁUPIE prawo!
                  • roland.zerek Re: nie kłam 27.06.09, 09:59
                    > Kiedyś do mojej firmy wszedł facecik;wykonałem dla niego usługę,która kosztował
                    > a
                    > 45 zł.Facecik rzucił 5 dych i powiedział:"reszty nie trzeba".Miesiąc później
                    > zostałem oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowej!Twarde prawo? GŁUPIE prawo!

                    W prywatnej firmie korzyści majątkowe? Jakieś wolne żarty. Klient zadecydował,
                    że chce zapłacić więcej i koniec. Urzędasy komuchy będą o tym decydować?
                  • greg0.75 Re: nie kłam 27.06.09, 10:02
                    O! A mi się jakoś wydawało, że przestępstwem nie jest "przyjęcie korzyści majątkowej" a uzależnienie od niej wykonania czynności służbowych.
                    Coś tu nie gra (może w twojej relacji, może w działaniach "facecika")
                    • nowak11 Re: nie kłam 27.06.09, 10:06
                      Widzę, że jesteś prawnikiem, albo studentem prawa. W mojej sprawie nie grało
                      wiele rzeczy - łącznie z prowokacją policyjną. Długa historia... Na szczęście
                      stać mnie na skuteczną kancelarię. Od niego wiem, na czym to wszystko
                      polega...;)))))))
                      • greg0.75 Re: nie kłam 27.06.09, 10:13
                        Dla jasności - jestem inżynierem (technologiem materiałów budowlanych).
                        • nowak11 Re: nie kłam 27.06.09, 10:15
                          ;)z wykształcenia. A z racji wykonywanego zawodu....???;))))
                          • greg0.75 Re: nie kłam 27.06.09, 10:21
                            I z zawodu też.
                            = na zlecenie badam, opiniuję i projektuję materiały budowlane.

                            Hmmm - cieszę się, że wątek zbacza w kierunku najmilszego mi tematu, czyli mojej skromnej osoby, ale - z uprzejmości dla reszty dyskutantów - ciąg dalszy może mailowo?
                            ;)
                            • nowak11 Re: nie kłam 27.06.09, 10:25
                              He he... Naprawdę podziwiam Twoją znajomość prawa (chyba, że szybko
                              googlujesz?;)). Oczywiście kasę fiskalną masz i skrupulatnie nabijasz na niej:
                              "badanie cegły - 5 złotych, suporeks - 2,5...";))))) Koniec tematu. Pozdrawiam!:)
                  • sverir Re: nie kłam 27.06.09, 13:19
                    Oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowej, bo ktoś nie chciał
                    reszty? Albo kłamiesz, albo żartujesz, albo nie zrozumiałeś
                    postawionych zarzutów. Wszystko tak samo prawdopodobne.
                • roland.zerek Re: nie kłam 27.06.09, 09:57
                  > ...została skazana za 6 groszy a za złamanie Art. 62 kodeksu karnego s
                  > karbowego (dzięki za info Spokojny.zenek).

                  Na prawdę nie zauważasz problemu? Zrobiono ofiarę na zawołanie, a ci co na
                  prawdę są szkodliwi mają tych urzędasów w kieszeni chyba. Jak inaczej wyjaśnić
                  to, że nie są ścigani...

                  Jeśli w tym przypadku kwota była większa (co mogłoby uzasadniać całą akcję w
                  ogóle), to dlaczego w wyroku jest 6 gr?

                  > Przy okazji: "pomiocie" ma w sobie jakiś staroświecki urok (nie, nie jestem urz
                  > ędnikiem ani synem urzędnika)

                  Hm... mentalność jednak urzędnicza. No chyba że jesteś komunistą - to raczej ten
                  sam sort ludzi?
                  • greg0.75 Re: nie kłam 27.06.09, 10:09
                    > Na prawdę nie zauważasz problemu? Zrobiono ofiarę na zawołanie, a ci co na
                    > prawdę są szkodliwi mają tych urzędasów w kieszeni chyba. Jak inaczej wyjaśnić
                    > to, że nie są ścigani...
                    Słusznie, ścigać nie ścigających. (bez względu na kaliber sprawy)

                    > Hm... mentalność jednak urzędnicza. No chyba że jesteś komunistą - to raczej ten
                    > sam sort ludzi?
                    No popatrz - a mi się naiwnie wydawało, że prawożądność to cecha raczej konserwatyno - prawicowa, a domeną lewicy jest kombinowanie, "sprawiedliwość społeczna" i przedkładanie doraźnej opinii społecznej (komisarzy? sowietów? trójek robotniczo-chłopskich?) nad prawo stanowione.
                    Czyli jak chodzi o ostatni epitet - nawzajem.
                  • sverir Re: nie kłam 27.06.09, 13:30
                    > Na prawdę nie zauważasz problemu? Zrobiono ofiarę na zawołanie, a
                    > ci co na prawdę są szkodliwi mają tych urzędasów w kieszeni chyba.
                    > Jak inaczej wyjaśnić to, że nie są ścigani...

                    A nie są ścigani? Dlatego tylko, że gazety nie rozpisują się o nich
                    oznacza, że nikt nie prowadzi przeciw nim działań? Czy też może
                    takie informacje czerpiesz od tych "nieściganych"?

                    Wierz mi, że udowodnienie sprzedaży z pominięciem kasy fiskalnej
                    jest znacznie prostsze niż wyłudzenie VAT czy oszustwo na akcyzie.
                    To pierwsze jesteś w stanie sam zaobserwować idąc do kiosku czy
                    sklepu osiedlowego. Nie potrzebujesz specjalistycznej wiedzy,
                    praktyki, doswiadczenia. Bierzesz gazetę lub chleb i widzisz czy
                    sprzedawca nabija towar na kasę.

                    W taki sposób nie ustalisz czy doszło do wyłudzenia VAT,
                    przynajmniej w większości przypadków. Trzeba kontroli dokumentów,
                    sald, bilansów, często trzeba przeprowadzić kontrole u
                    kontrahentów "podejrzanego". To wymaga nieporównywalnie więcej czasu
                    niż przekonanie się, że ktoś nie nabił usługi na kase fiskalną.

                    > Jeśli w tym przypadku kwota była większa (co mogłoby uzasadniać
                    > całą akcję w ogóle), to dlaczego w wyroku jest 6 gr?

                    Kwota, w tym przypadku, nie ma najmniejszego znaczenia. Istotne jest
                    to, że sprzedaż została dokonana poza kasą fiskalną. To również jest
                    w wyroku.
                    • roland.zerek Re: nie kłam 27.06.09, 13:57
                      > > Na prawdę nie zauważasz problemu? Zrobiono ofiarę na zawołanie, a
                      > > ci co na prawdę są szkodliwi mają tych urzędasów w kieszeni chyba.
                      > > Jak inaczej wyjaśnić to, że nie są ścigani...
                      >
                      > A nie są ścigani? Dlatego tylko, że gazety nie rozpisują się o nich
                      > oznacza, że nikt nie prowadzi przeciw nim działań? Czy też może
                      > takie informacje czerpiesz od tych "nieściganych"?

                      Wydaje mi się, że temat powoli staje się wyczerpanym więc ustosunkuję się do
                      tego fragmentu tylko.

                      Otóż tak, w prasie nie słyszałem o skazaniu mafii paliwowej, czy innych
                      środowisk przestępczych (na przykład FOZZ/PC?)

                      Za to o przedsiębiorcach pozostawionych w skarpetkach tak! Z powodu błędnych (??
                      czyżby?) decyzji tychże samych urzędników?

                      Skąd wg ciebie mam czerpać wiedzę o skazanych? Ze szklanej kuli? Ja potrafię z
                      prasy niestety, tylko.

                      Przykład: ewidentnie (wg większości) winny doktor G. Niedługo będzie się domagał
                      w Strasbourgu wysokich odszkodowań, zamiast słuchać sentencji... Z powodu
                      __zaniedbań__ urzędnika - tak tak: pan Z.
                      • sverir Re: nie kłam 27.06.09, 18:48
                        > Otóż tak, w prasie nie słyszałem o skazaniu mafii paliwowej, czy
                        > innych środowisk przestępczych (na przykład FOZZ/PC?)

                        Ale są ścigani. Inaczej skąd byś słyszał o mafii paliwowej?:)

                        Ad rem, jak wspomniałem, czym innym jest wykazanie sprzedaży z
                        pominięciem kasy rejestrującej, a czym innym wykazanie, że doszło do
                        oszustwa na wielką skalę. Zwłaszcza, gdy sprawa tkwi w papierach,
                        które dopiero należy przejrzeć, a potem skonfrontować z
                        rzeczywistością.

                        Sam proces przecież też nie jest prosty. Nie ma tutaj jednego
                        papierka i zeznań jedynej oskarżonej, przyznajacej się w dodatku do
                        winy. Wierz mi, że gdyby baronowie mafii paliwowej, jak i inne osoby
                        zaangażowane w oszustwa, przyznawali się ad hoc do winy, sprawa
                        zakończyłaby się na jednym posiedzeniu.

                        > Za to o przedsiębiorcach pozostawionych w skarpetkach tak!

                        Proste. Przecież to nie media idą do gnębionych przedsiębiorców,
                        tylko gnębieni przedsiębiorcy idą do mediów. Gdyby nie ta oczywisość
                        o gnębionych przedsiębiorcach w ogóle byś nie słyszał. A to przecież
                        nie oznaczałoby, że gnębienie nie ma miejsca.

                        Poza tym, bardzo proszę, odróżnijmy błąd (lub celowe działanie na
                        szkodę przedsiębiorcy) od przyłapania na ewidentnym pominięciu
                        przepisów. Tego nie kwestionuje nawet specjalista od prawa
                        podatkowego, wskazując jedynie na znikomą szkodliwość społeczną
                        czynu!

                        > Skąd wg ciebie mam czerpać wiedzę o skazanych? Ze szklanej kuli?
                        > Ja potrafię z prasy niestety, tylko.

                        Nie przejmuj się, to nie grzech:) A serio, chodzi mi o przekonanie,
                        że jak nie ma w prasie to się nie dzieje. Jeszcze niedawno
                        przechodziliśmy to z internetem: nie można znaleźć w sieci, znaczy
                        tego nie ma:)
              • spokojny.zenek Re: nie kłam 27.06.09, 10:03
                roland.zerek napisał:

                > To dlaczego wyrok jest za 6 gr?

                Wyrok jest za prowadzenie sprzedaży poza kasą a nie za żadne 6 groszy.
                • roland.zerek Re: nie kłam 27.06.09, 10:06
                  > > To dlaczego wyrok jest za 6 gr?
                  >
                  > Wyrok jest za prowadzenie sprzedaży poza kasą a nie za żadne 6 groszy.

                  Ale jedynym dowodem jest sporny paragon na VAT == 6 gr. Masz wiedzę o większej
                  kwocie? Nie zatajaj jej...
                  • spokojny.zenek Re: nie kłam 27.06.09, 10:12
                    Przy jednorazowej sprzedaży nie ma wykroczenia??? Od kiedy to?
                    • roland.zerek Re: nie kłam 27.06.09, 10:21
                      > Przy jednorazowej sprzedaży nie ma wykroczenia??? Od kiedy to?

                      Jest wykroczenie. Natomiast nie widzę powodu do uruchamiania całej machiny,
                      która kosztowała pewnie tysiące zł do teraz.

                      Cały czas pragnę zwrócić uwagę na sedno sprawy - nie ściga się prawdziwych
                      przestępstw, a jedynie robi ofiary na bieżące potrzeby - nie wiem, może premii??

                      Jeśli zaś w tym konkretnym przypadku było uzasadnione całe to działanie, to
                      gdzie są dowody dot. wielkiej kradzieży VAT?

                      Ja wiem, że to mogło być wykroczenie (bo dobry prawnik może jeszcze by odwrócił
                      sprawę i być może nawet urzędnik miałby jeszcze problem, czego i tak mu życzę).
                      Ale, na Boga, może wystarczyło dać sobie spokój, jeśli to było tylko 6 gr.

                      Powtarzam - jeśli było tego więcej, to rzeczywiście należało ścigać, bo to już
                      jest szkodliwe. I nie chodzi nawet o kwotę, ale o ciągłość, świadczącą o
                      planowym działaniu mającym uszczuplić podatek należny.

                      Ponadto - czy w przypadku zepsutej kasy nie wystarczy wpis do ew. VAT na koniec
                      dnia? Pytam, bo nie pamiętam, a wiem, że na blackoucie w Szczecinie zdaje się
                      zezwolono na taką praktykę...
                      • sverir Re: nie kłam 27.06.09, 13:57
                        > Cały czas pragnę zwrócić uwagę na sedno sprawy - nie ściga się
                        > prawdziwych przestępstw, a jedynie robi ofiary na bieżące
                        > potrzeby - nie wiem, może premii??

                        A moze ze względu na przestrzeganie obowiązujących przepisów? Nie
                        wiem skąd wśród internautów taka wola, żeby administracja i sądy
                        oceniały kiedy można zastosować jakiś bezwzględnie obowiazujący
                        przepis, a kiedy nie. Spadek po carskiej Rosji i państwie policyjnym?

                        Sednem sprawy jest to, że machina została uruchomiona w związku z
                        odmówieniem przyjęcia mandatu przez sprzedawczynię. To, że został
                        sporządzony pięciostronicowy akt oskarżenia (zaznaczenie liczby
                        stron to chyba taki chwyt artystyczny?) jest naturalną konsekwencją
                        odmówienia przyjęcia mandatu. Tak samo UKS postąpiłby w przypadku
                        braku paragonu na 6 gr, 60 gr jak i 600 gr.

                        Pytasz czy to może premia skłoniła urzędników do działania? Możliwe.
                        I może dostaliby premię, gdyby sprawa zakończyła się na etapie
                        mandatu. Ale pani odmówiła jego przyjęcia. Machina ruszyła, ponieważ
                        pani postanowiła oddać sprawę pod rozpoznanie sądu. To, że urzędnicy
                        musieli sporządzać odpisy, korzystać z usług radcy prawnego i
                        opłacać koszty poczty, nie wynikało z ich woli. Nie do urzędników
                        należy ocena czy w związku z odmową przyjęcia mandatu należy
                        sporządzić akt oskarżenia. Są przepisy bezwzględnie obowiązujące i
                        urzędnicy muszą je stosowac.

                        Podam Ci parę przykładów. Kierowca wyjeżdża z parkingu, 10 metrów
                        dalej zatrzymuje go policja do kontroli, ma 0,18 promila. Wystawia
                        mandat, 50 złotych, kierowca odmawia jego przyjęcia. Czy policja
                        powinna odstąpić od kierowania do sądu wniosku o ukaranie, ponieważ
                        kwota grzywny raczej nie przekroczy kosztów a szkody dla skarbu
                        państwa nie ma żadnej?

                        A naklejanie plakatów w miejscach w niewłaściwych miejscach? Żeby
                        nie było zbyt dużej szkody, to na taśmę klejącą. A miejscem tym jest
                        ściana domu albo metalowe drzwi. Koszt usunięcia plakatu znikomy,
                        wystarczy oderwać, taśma słaba to farba nie zejdzie. Policja daje 50
                        złotych mandatu, trudno obliczyć ile razy kwota grzywny przekracza
                        wartość szkody. Naklejający plakat odmawia przyjęcia mandatu.
                        Składać wniosek o ukaranie?

                        Zakłócanie ciszy nocnej. Grupa młodzieży siedzi pod blokiem i śpiewa
                        nieprzyzwoite piosenki. Przyjeżdża wezwana przez jednego z
                        mieszkańców policja. Szkody żadnej nie ma, a mimo to policja nakłada
                        50 zł mandatów. Młodzież odmawia przyjęcia. Składać wniosek o
                        ukaranie?

                        Kierowca parkuje samochód na przejściu dla pieszych. Pieszych mało,
                        ale ci co są, nie mogą przejść. Policja chce wręczyć mandat, 50
                        złotych. Kierowca odmawia przyjęcia. Wniosek o ukaranie czy
                        odstąpienie od karania kierowcy?
                        • magnat.olejowy Re: nie kłam 29.06.09, 12:23
                          Podobne przykłady można by mnożyć. Ile groszy stracił budżet na tym,
                          że kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o - dajmy na to - 20 km
                          na godzinę? Jeśłi odmówi przyjęcia mandatu - darowac mu, prawda? A
                          tak w ogóle, jaki jest sens istnienia drogówki? Przecież to
                          kosztuje.
                          Jaką stratę wywołuje osoba, któa należy do zorganizowanej grupy
                          przestępczej przez sam ten fakt? Żadną. A nielegalnie posiadająca
                          broń? Też żadną - przecież nic się nie stalo. A karze się to i to
                          jako poważne przestepstwa. Też odpuścić.
                          Tak by można w nieskończoność.
    • abstracto To od jakiej wysokości należy się kara? 27.06.09, 08:16
      Złotówka to już dość? A może 10 zł? Może 100? Kurcze - są przepisy, to trzeba
      się ich trzymać, inaczej daleko nie zajdziemy. Akurat w przypadku przestępstw
      skarbowych nie powinno być żadnego zmiłowania. Te, w sumie, 300 pln to też nie
      jest kwota, która tę panią zabije.
      • spokojny.zenek Re: To od jakiej wysokości należy się kara? 27.06.09, 08:19
        To wykroczenie W OGÓLE nie zależy od kwoty.
      • syn_wojtyly kto zaplaci sluzbie zdrowia, policji,nauczycielom 27.06.09, 09:53
        kazdy kto krytykuje sad jest chyba uposledzony. Ludzie, przeciez z
        tych pieniedzy oplaca sie cala sfere budzetowa, nie nabila 30 gr a
        wczesniej pewnie nie nabijala nagminnie wiekszych kwot i dlatego
        wlasnie miala kontrole. Zastanawia mnie w naszym kraju takie
        przyzwolenie na okradanie, nigdzie sie z tym jeszcze nie spotkalem.
        Zapamietajcie jedno: nie wazna jest kwota tylko to co zrobila,
        ukradla policjantowi lub emerytowi z emerytury ktora wyplaca
        Republika Polska 30 gr.
        • ryszoz Re: kto zaplaci sluzbie zdrowia, policji,nauczyc 27.06.09, 21:22
          dobrze, ze teraz obowiazuje podczas matury egz. obejmujacy "czytanie
          ze zrozumieniem", tobie by sie przydalo. jesli juz, to okradla
          podatnikow na sume vat z 30gr czyli 6gr, a nie 30. btw jesli
          pracodawca wydal jej takie polecenie, to dlaczego pozostaje bezkarny?
          • spokojny.zenek Skąd taki niezwykły pomysł? 27.06.09, 21:31
            Skąd taki niezwykły pomysł, że pracodawca pozostaje bezkarny?
    • carpaccio4 "nie mogę pani nie skazać" 27.06.09, 08:25
      cieszę się, że nie jestem polakiem
    • alik666 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:26
      Mam nadzieję, że młoda dama jest z siebie dumna. Groźny przestępca i oszust w
      jednym - skazany. Cała Polska może odetchnąć z ulgą. Dziura budżetowa
      załatana. Dodatkowo skazana powinna zostać zesłana na galery. W końcu miała
      prawo sprzeciwić się pracodawcy. Ale wygodniej było okraść skarb państwa...

      Oby tylko Lech K jej nie ułaskawił. Ale nie powinien. On woli prawdziwych
      zawodowych gangusów chorych na raka, na papierze.

      Poza tym myślałem, że upominanie się przez sądy listem poleconym o znaczek
      skarbowy za 1 zł, który w dodatku się nie należy - to przykład debilizmu. Cóż
      myśleć to sobie można, ale nie w Wolsce, Wolska nierządem stoi.
      • spokojny.zenek Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:35
        forum.gazeta.pl/forum/w,904,94605145,94971255,Re_czytales_co_komentujesz_.html?wv.x=2
        • roland.zerek Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:28
          spokojny.zenek napisał:

          > forum.gazeta.pl/forum/w,904,94605145,94971255,Re_czytales_co_komentujesz_.html?wv.x=2

          Tak na sucho to pewnie i racja. Ale cała ta sprawa nie powinna w ogóle mieć
          miejsca. Albo darmozjad powinien siedzieć i patrzeć, czy proceder jest ciągły,
          czy to tylko jednostkowy wypadek - rzeczywiście z powodu zepsutej kasy... Albo
          powinien zabrać dupę w troki i ścigać prawdziwych przestępców. W przeciwnym zaś
          razie jego etat nie jest w żaden sposób uzasadniony, gdyż co miesiąc kosztuje
          nas, podatników, 8..10 tys. zł! Wypierd..... dupę i na zmywaki do Irlandii niech
          spada, pasożyt.
          • spokojny.zenek Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 10:05
            roland.zerek napisał:

            > spokojny.zenek napisał:
            >
            > > forum.gazeta.pl/forum/w,904,94605145,94971255,Re_czytales_co_komentujesz_.html?wv.x=2
            >
            > Tak na sucho to pewnie i racja. Ale cała ta sprawa nie powinna w ogóle mieć
            > miejsca.

            Gdyby przyjęła mandat, jak 99% sprawców, to by nie miała.
            SAMA ŻADAŁA skierowania sprawy do sądu.

    • konrad.ludwik02 No cóż: nadal Stajnia Augiasza, jak to ... 27.06.09, 08:26
      No cóż: nadal Stajnia Augiasza, jak naszą jurysprudencję słusznie
      określił abp Józef Życiński!
      Recz ciekawa, po odzyskaniu wolności oczyszczono dosyć gruntownie
      policję i zlikwidowano SB, a z sądami i prokuraturą nikt się nawet
      nie próbował uporać! Herkulesem nie okazał się ani dobrze się
      zapowiadający p. Ziobro, ani nawet ikona opozycji p. Czuma - szkoda.
      • morswin114b Re: No cóż: nadal Stajnia Augiasza, jak to ... 27.06.09, 11:08
        Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę baranie, że średnia wieku w sądach
        i prokuraturach to jakieś 30 - 34 lata. Oznacza to, że w chwili
        tzw "odzyskania niepodległości" zwanej też "upadkiem komunizmu"
        większośc tych osób była w okolicach późnej podstawówki. Jeżeli więc
        oni sa komunistami, to ty też...chyba że masz lat 19 lub mniej, lecz
        wtedy Twoje zdanie nie jest warte uwagi.
        • nowak11 Re: No cóż: nadal Stajnia Augiasza, jak to ... 27.06.09, 11:25
          Zgoda, ale często to są dzieci starych ubeckich i esbeckich prokuratorów i
          sędziów. I w domach o takich tradycjach hartowała się ich prawnicza stal.
        • konrad.ludwik02 Re: No cóż: nadal Stajnia Augiasza, jak to ... 27.06.09, 14:33
          "morswin": cóżeś taki nerwowy, czyżbyś się poczuł obrażony
          tą "Stajnią Augiasza"? Inwektywy nie przystoją tak światłemu
          obrońcy "sądowników" współczesnych jak Ty, osłabiają Twoją moc
          argumentacyjną.
          Zapewniam Cię, nieźle poznałem środowisko prawnicze za komuny i znam
          z czasów obecnych. Kiedyś się mawiało, że nauczycieli generuje
          selekcja negatywna - wykształcenie półwyższe na tzw. studium
          nauczycielskim. Obecnie śmiało można powiedzieć, że prawników
          generuje nepotyzm i kumoterstwo. Nie tyle dotyczy to naboru na
          studia prawnicze, choć i tu synalkowie i córunie sądowników są
          uprzywilejowani, ile otrzymanie aplikacji i asystentury.
          No a ci "sądownicy" to zasłużona kadra PRLu, jakoś rzadko dali się
          poznać w tym środowisku opozycjoniści.
          • morswin114b Re: No cóż: nadal Stajnia Augiasza, jak to ... 28.06.09, 21:54
            Jestem nerwowy jak czytam wypociny kolesi, którzy sąd, prokuraturę
            oraz palestrę znają głównie z gazet oraz ewentualnie opowieści
            kumpli - absolwentów ławy oskarżonych z wyrokiem 10 miechów grabi za
            178a§2 kk

            Ale skoro domagasz się merytoryki - proszę bardzo.Skoro piszesz
            o "asystenturze" to znaczy, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
            Aplikcja, asystentura i asesura to trzy zupełnie odmienne etapy.
            Asystenci w sądach czy prokuraturach to wymysł ostatnich kilku lat
            i - wierz mi, nikt się specjalnie na to nie pcha. Zarobki
            beznadziejne, perspektywy takie sobie, robota dość paskudna i nie
            samodzielna.
            Zarówno aplikacji ani asystentury się nie "otrzymuje" Brak
            podstawowej nomenklatury (zwanej też gwarą środowiskową) dowodzi,
            żeś dyletantem.

            To, że wśróda prawników panuje nadzwyczajne kumoterstwo i nepotyzm
            to od wielu lat powielany mit, od co najmniej 8 -10 lat niezgodny
            już z rzeczywistością. Jak ktoś chce się dostać na aplikację to się
            dostanie ( o ile zda egzamin oczywiście). Zgodzę się, ze wśród
            adwokatów zdarzają się dynastie, ale wśród radców jest to już
            zjawisko marginalne, natomiast jeśli chodzi o sędziów czy
            prokuratorów nie zdarza się prawie wcale. Wbrew pozorom przebrniecie
            pzrez studia czy aplikację to nie jest takie proste, nawet dla
            synusia Pana Mecenasa, jezeli okaże się głąbem.

            A gdzieś Ty widział kadrę PRLu ? Wśród trzydziestoparolatków na
            rejonach, zapier**** od świtu do zmierzchu by się wyrobić z 60 - 80
            sprawami na decernacie ? Wsród asesorów, majacych po 28 - 29 lat ?
            Wśród SSR, którzy studia ukończyli w 2003 roku ?

            W sumie pewnie i tak rzucam perły pzred wieprze, bo nie sądzę abym
            trafił Ci do przekonania. Stojąc obok, doskonale wiesz jak sprawa
            wygląda od wewnątrz...

    • tannat OK - winna, ale... 27.06.09, 08:27
      Sprawa oczywista - winna. Ale czy mam teraz sądzić że urzędnicy US tym właśnie się zajmują i tak właśnie bronią Skarb Państwa przed stratami??? Udają studentów i robią kopie legitymacji??? No niech się zajmą czymś poważnym a nie idą na łatwiznę
      • ryszoz Re: OK - winna, ale... 27.06.09, 21:32
        dokladnie, a mnie zastanawia jeszcze jedno: podrabianie dokumentow
        jest karalne, a tekstu wynika, ze "udawal studenta" czyli co,
        podrobil sobie legitymacje? kogos innego nalezaloby tu wpierw skazac
    • maverick53 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:27
      Dziwny jest ten kraj. Pani prezydentowa chyłkiem wymyka się na koszt podatnika helikopterem na wakacje i to jest ok! w czasie kryzysu.
      Dziwi mnie też obojętność urzędników skarbowych wobec przekrętów i niejasnych finansów rydzykowego imperium, tak bardzo się go boją tylko dlatego, że nadużywa wizerunku pewnej Żydówki.
      Brak też reakcji urzędników skarbowych na przygranicznych targowiskach, gdzie mafie bułgarskie robią przekręty. Panie z US Kłodzko przybyłe na kontrolę wyszły od Bułgarów z wypchanymi torbami.
      Bezrobotni i bez oficjalnych dochodów mięśniacy jeżdżą w ostentacyjnie drogich autach i wtym momencie szanowni pracownicy US dostają porażenia nerwu wzrokowego i nic nie widzą,ale po jego odzyskaniu spieszą wykryć aferę w punkcie ksero.
      Pamięci US polecam również prywatne gabinety lekarski, tam to dopiero rżną fiskusa, ale nie na 5 gr.
    • grand.bleu Chore to państwo i chore prawo ... 27.06.09, 08:37
      "Nie mogę pani nie skazać i nie ma znaczenia, że skarb państwa
      stracił przez panią tylko kilka groszy. Gdyby nie zapadł wyrok
      skazujący, zachęcałoby to innych Polaków do łamania prawa
      podatkowego - tłumaczyła wczoraj sędzia Dorota Siewierska z
      widzewskiego sądu. - A takiego przyzwolenia być nie może. Ma pani
      emeryturę 1700 zł netto, jeździ pani toyotą."


      gdzie człowieka skazuje się nie za to co zrobił, tylko za to
      wobec kogo
      to zrobił. Kiedy obywatel okrada obywatela na sume
      poniżej 250 zł, sprawa jest umarzana ze względu na niska szkodliwość
      społeczną, kiedy obywatel "podnosi rękę" na państwo, karze sie go z
      najwyższa surowością - dla przykładu.
      • spokojny.zenek Re: Chore to państwo i chore prawo ... 27.06.09, 08:43
        grand.bleu napisała:


        > gdzie człowieka skazuje się nie za to co zrobił, tylko za to
        > wobec kogo
        to zrobił. Kiedy obywatel okrada obywatela na sume
        > poniżej 250 zł, sprawa jest umarzana ze względu na niska szkodliwość
        > społeczną

        Bzdura. Poniżej 250 zł jest ścigana jako wykroczenie.

        • grand.bleu Re: Chore to państwo i chore prawo ... 27.06.09, 08:53
          spokojny.zenek napisał:

          > grand.bleu napisała:
          >
          >
          > > gdzie człowieka skazuje się nie za to co zrobił, tylko za to
          > > wobec kogo
          to zrobił. Kiedy obywatel okrada obywatela na
          sume
          > > poniżej 250 zł, sprawa jest umarzana ze względu na niska
          szkodliwość
          > > społeczną
          >
          > Bzdura. Poniżej 250 zł jest ścigana jako wykroczenie.

          Zawsze tak jest?
          I czy pani , która okradła państwo na 5 groszy nie popełniła
          wykroczenia? Dlaczego ma być karana dla przykładu, a nie za
          rzeczywiste wykroczenie?
          • spokojny.zenek Re: Chore to państwo i chore prawo ... 27.06.09, 08:59
            grand.bleu napisała:


            > Zawsze tak jest?

            Tak, zawsze. KAŻDA kradzież do 250 zł jest wykroczeniem.

            > I czy pani , która okradła państwo na 5 groszy nie popełniła
            > wykroczenia?

            Popełniła wykroczenie skarbowe, z tym, że nie polegające na "okradzeniu", lecz
            na prowadzeniu (przez WIELE DNI) sprzedaży z pominięciem kasy fiskalnej.

            > Dlaczego ma być karana dla przykładu, a nie za
            > rzeczywiste wykroczenie?

            Została ukarana za jak najbardziej rzeczywiste wykroczenie. Jak w setkach
            podobnych przypadków.



            >
            >
            >
            • grand.bleu Re: Chore to państwo i chore prawo ... 27.06.09, 09:13
              spokojny.zenek napisał:

              > grand.bleu napisała:
              >
              >
              > > Zawsze tak jest?
              >
              > Tak, zawsze. KAŻDA kradzież do 250 zł jest wykroczeniem.

              Jak go zwał, tak go zwał, mnie interesuje, czy i jak jest karana?

              >
              > > I czy pani , która okradła państwo na 5 groszy nie popełniła
              > > wykroczenia?
              >
              > Popełniła wykroczenie skarbowe, z tym, że nie polegające
              na "okradzeniu", lecz
              > na prowadzeniu (przez WIELE DNI) sprzedaży z pominięciem kasy
              fiskalnej.

              Przez wiele dni? masz na to dowód?
              I podaj prosze paragraf w oparciu, o który została skazana.

              Jeszcze jedno, czy zgadzasz sie z tego rodzaju argumentacją:
              "Gdyby nie zapadł wyrok skazujący, zachęcałoby to innych Polaków do
              łamania prawa podatkowego - tłumaczyła wczoraj sędzia Dorota
              Siewierska z widzewskiego sądu. - A takiego przyzwolenia być nie
              może. Ma pani emeryturę 1700 zł netto, jeździ pani toyotą." ?
              • spokojny.zenek chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 09:24
                grand.bleu napisała:


                > Jak go zwał, tak go zwał, mnie interesuje, czy i jak jest karana?

                Oczywiście. Art. 119 k.w.


                > Przez wiele dni? masz na to dowód?

                Sama przyznała. To nie budziło wątpliwości.

                > I podaj prosze paragraf w oparciu, o który została skazana.

                Nawet cały artykuł k.k.s.

                Art. 62. § 1. Kto wbrew obowiązkowi nie wystawia faktury lub rachunku za
                wykonanie świadczenia, wystawia je w sposób wadliwy albo odmawia ich
                wydania,podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych.
                § 2. Kto fakturę lub rachunek, określone w § 1, wystawia w sposób nierzetelny
                albo takim dokumentem posługuje się, podlega karze grzywny do 240 stawek
                dziennych.
                § 3. Karze określonej w § 1 podlega także ten, kto wbrew obowiązkowi nie
                przechowuje wystawionej lub otrzymanej faktury lub rachunku, bądź dowodu zakupu
                towarów.
                § 4. Karze określonej w § 1 podlega także ten, kto wbrew przepisom ustawy dokona
                sprzedaży z pominięciem kasy rejestrującej albo nie wyda dokumentu z kasy
                rejestrującej, stwierdzającego dokonanie sprzedaży.
                § 5. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu zabronionego określonego w §
                1-4podlega karze grzywny za wykroczenie skarbowe.

                > Jeszcze jedno, czy zgadzasz sie z tego rodzaju argumentacją:
                > "Gdyby nie zapadł wyrok skazujący, zachęcałoby to innych Polaków do
                > łamania prawa podatkowego

                Oczywiście. Gdyby w jednej sprawie odpuszczono, w krótkim czasie w całej okolicy
                wystąpiła nagle epidemia "zepsutych" kas, jak zresztą nie raz bywało. Taka jest
                rzeczywistość.

                W tym przypadku nie było zresztą absolutnie żadnych podstaw do uniewinnienia -
                popełnienie wykroczenia było oczywiste.

                • kaphis Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 09:55
                  A co w takim razie z gabinetami lekarskimi, gdzie wykonywana jest usługa na
                  rzecz pacjenta i pobierana za to stosowana opłata, nie jest jednak wystawiany za
                  w/w usługę ani rachunek, ani faktura, a tym samym zostaje popełnione
                  przestępstwo skarbowe.

                  Dlaczego tutaj nikt nie interweniuje? Tu nie chodzi o okradanie państwa na 6gr,
                  6 czy 600zł, tu chodzi o kwoty rzędu kilku-kilkunastu tysięcy zł miesięcznie z
                  każdego jednego gabinetu lekarskiego, które nie są odprowadzane do skarbu państwa.
                  • greg0.75 Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 09:58
                    Masz rację, opisana sytuacja jest niezdrowa.
                    Nie masz racji, (o ile pamietam) usługi związane z ochroną zdrowia są otwartym tekstem zapisane jako wyjątek w ustawie.

                    Czyli: nielogiczne świństwo tak, przestępstwo nie.
                  • nowak11 Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 10:03
                    Dlaczego nikt nie interweniuje? Poczytaj sobie posty niektórych "znawców prawa"
                    na tym forum, to zrozumiesz. Jeżeli to są przyszli prawnicy... Albo urzędnicy...
                    To mamy przechlapane;)))
                    • sverir Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 14:52
                      Gdyby nie to, że tacy jak Ty są obywatelami RP, to nie potrzeba
                      byłoby takich prawników jak ci, o których się wypowiadasz:)
                  • sverir Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 15:08
                    > które nie są odprowadzane do skarbu państwa.

                    Nie są, ponieważ usługi w zakresie ochrony zdrowia są zwolnione z
                    podatku VAT. Nie ma tym samym możliwości wystawienia faktury VAT,
                    ani nawet sensu takich działań. Dla celów podatkowych, tj.
                    rozliczenia podatku dochodowego, wystarczy rejestracja przychodu w
                    odpowiednim dokumencie i tyle.


                • grand.bleu Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 10:14
                  spokojny.zenek napisał:

                  > grand.bleu napisała:
                  >
                  >
                  > > Jak go zwał, tak go zwał, mnie interesuje, czy i jak jest karana?
                  >
                  > Oczywiście. Art. 119 k.w.

                  Art. ten przewiduje karę nagany, która jest najczęściej stosowana
                  karą za wykroczenia.
                  Sadzisz, ze prawo ścigałoby obywatela który okradł mnie na sumę 6
                  groszy? 6 złotych? 60 złotych? A może 130, czyli sumy na jaką ta
                  pani została skazana?
                  Co, wg Ciebie, stanie się jeśli ta pani nie zapłaci tych 130 zł?


                  > > Przez wiele dni? masz na to dowód?
                  >
                  > Sama przyznała. To nie budziło wątpliwości.

                  Tak, w swojej naiwności ona przyznała. Prawdziwy oszust nigdy czegos
                  takiego by nie powiedział, prawdziwy oszust wypierałby się do
                  końca.


                  Ale nawet to, ze przyznała, nie zmienia faktu, że państwie prawa
                  ludzi skazuje się na podstawie dowodów, a dopóki takich nie ma
                  obowiązuje domniemanie niewinności. Nawet w przypadku przestępstwa
                  skarbowego.

                  > > I podaj prosze paragraf w oparciu, o który została skazana.
                  >
                  > Nawet cały artykuł k.k.s.
                  >
                  > Art. 62. § 1. Kto wbrew obowiązkowi nie wystawia faktury lub
                  rachunku za
                  > wykonanie świadczenia, wystawia je w sposób wadliwy albo odmawia
                  ich
                  > wydania,podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych.
                  > (...)

                  Dziękuję. Widzę, ze w przypadku prawa skarbowego przestępstwa i
                  wykroczenia karane są bardzo surowo, dlaczego podobnie surowo nie są
                  karane przestępstwa popełniane przeciwko obywatelom?

                  I czy w przypadku tej pani wzięto pod uwagę jej trudne dzieciństwo
                  ? Czy miało to wpływ na wyrok?


                  >
                  > > Jeszcze jedno, czy zgadzasz sie z tego rodzaju argumentacją:
                  > > "Gdyby nie zapadł wyrok skazujący, zachęcałoby to innych Polaków
                  do
                  > > łamania prawa podatkowego
                  >
                  > Oczywiście. Gdyby w jednej sprawie odpuszczono, w krótkim czasie w
                  całej okolicy
                  > wystąpiła nagle epidemia "zepsutych" kas, jak zresztą nie raz
                  bywało. Taka jest
                  > rzeczywistość.

                  Zgadzam się, ze prawo powinno być egzekwowane, ale jeszcze raz
                  powtarzam, prawo powinno karać z taką sama surowością wszystkie
                  wykroczenia, a nie tylko te przeciwko państwu.

                  Jeszcze jedno, sędzina wspomniała o wychowawczym działaniu kary, a
                  przecież – jak twierdzą przeciwnicy kary śmierci - wysokość kary
                  nie działa odstraszająco.


                  > W tym przypadku nie było zresztą absolutnie żadnych podstaw do
                  uniewinnienia -
                  > popełnienie wykroczenia było oczywiste.

                  Ja nie twierdzę, ze wykroczenia nie było, ja twierdzę, ze kara jest
                  niewspółmiernie surowa do wykroczenia, a argumentacja, ze pani
                  jeździ toyotą tylko sąd ośmiesza.
                  • spokojny.zenek Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 10:16
                    grand.bleu napisała:


                    > Art. ten przewiduje karę nagany, która jest najczęściej stosowana
                    > karą za wykroczenia.

                    Nic podobnego. Zdecydowanie najczęśiej stosowana jest grzywna.



                    > Ale nawet to, ze przyznała, nie zmienia faktu, że państwie prawa
                  • greg0.75 Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 10:27
                    "prawdziwy oszust wypierałby się do końca"
                    "I czy w przypadku tej pani wzięto pod uwagę jej trudne dzieciństwo? Czy miało to wpływ na wyrok"
                    "jak twierdzą przeciwnicy kary śmierci - wysokość kary nie działa odstraszająco"

                    Czego tu nie ma: przesadna surowość kary 130 zł, odwołania do trudnego dzieciństwa i kary smierci, instrukcja dla "prawdziwych oszustów" - czy próbowałeś może napisać i opublikować coś dłuższego? - niewątpliwie masz potencjał...
                    • grand.bleu Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 10:42
                      czy próbowałeś może
                      > napisać i opublikować coś dłuższego? - niewątpliwie masz
                      potencjał...

                      Są lepsi, np JKM, który niedawno napisał tekst ...
                      korwin-mikke.blog.onet.pl/Kary-po-szwedzku,2,ID381976869,n

                      W tekście czytamy: "Jednakże jedna zbrodnia jest przez
                      socjalistów
                      karana z całą bezwzględnością: zbrodnia nie
                      zapłacenia podatków!
                      "

                      Pani popełniła przestępstwo wobec skarbu państwa => należy ukarać ją
                      z całą bezwzględnością, tak, żebyśmy nie mieli juz wątpliwości w
                      jakim państwie żyjemy.
                      • greg0.75 Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 10:52
                        Jasne, a w monarchii, teokracji, republice etc. jak oszukasz i nie odprowadzisz podatku to poborcy ze współczuciem poklepią Cię po plecach (a w teokracji dostaniesz obietnicę modlitwy i święcony obazek), co?
                        Odkąd istnieją państwa istnieją też podatki i traktowane są poważnie, niekiedy śmiertelnie poważnie...
                        • grand.bleu Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 10:57
                          greg0.75 napisał:

                          > Jasne, a w monarchii, teokracji, republice etc. jak oszukasz i nie
                          odprowadzisz
                          > podatku to poborcy ze współczuciem poklepią Cię po plecach (a w
                          teokracji dost
                          > aniesz obietnicę modlitwy i święcony obazek), co?
                          > Odkąd istnieją państwa istnieją też podatki i traktowane są
                          poważnie, niekiedy
                          > śmiertelnie poważnie...

                          Hej! nie rozumiemy się ... ja oczekuję, ze w państwie prawa
                          (podobno w takim żyjemy) wszystkie przestepstwa będą
                          traktowane poważnie ... niekiedy śmiertelnie ... a nie tylko te
                          przeciwko urzędowi skarbowemu.
                  • nowak11 Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 10:42
                    Ktoś kiedyś powiedział, że przyznanie się do winy jest królową dowodów...
                    Niestety w konfrontacji z polskim systemem wymiaru sprawiedliwości "pójście w
                    zaparte" jest najlepszą linią obrony.
                    • sverir Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 15:21
                      Nie tylko z polskim, ale każdym. Przyznając się do winy daje się
                      sędziemu potężny argument do ręki: wie, że skazuje winnego.
                  • sverir Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 15:20
                    > Sadzisz, ze prawo ścigałoby obywatela który okradł mnie na sumę 6
                    > groszy?

                    Jeżeli najpierw ten obywatel uderzyłby Cię w twarz? Owszem. I nie za
                    6 groszy tylko za uderzenie.

                    Podobnie ta pani nie jest ścigana za narażenie na uszczuplenie
                    należności podatkowej (tu coś takiego nie nastąpiło), tylko za
                    sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej.

                    > Tak, w swojej naiwności ona przyznała. Prawdziwy oszust nigdy
                    > czegos takiego by nie powiedział, prawdziwy oszust wypierałby się
                    > do końca.

                    Prawdziwy oszust przyznałby się natychmiast uznając, że ujawnienie
                    okoliczności przestępstwa będzie stanowiło istotną okoliczność
                    łagodzącą.

                    > Ale nawet to, ze przyznała, nie zmienia faktu, że państwie prawa
                    > ludzi skazuje się na podstawie dowodów, a dopóki takich nie ma
                    > obowiązuje domniemanie niewinności. Nawet w przypadku przestępstwa
                    > skarbowego.

                    W takim razie dowód jest w postaci wyjaśnień oskarżonej, prawda?
                    Przecież przyznała się nie tylko do jednorazowej sprzedaży, ale do
                    pewnej praktyki w tej kwestii.

                    > Zgadzam się, ze prawo powinno być egzekwowane, ale jeszcze raz
                    > powtarzam, prawo powinno karać z taką sama surowością wszystkie
                    > wykroczenia, a nie tylko te przeciwko państwu.

                    "Z taką samą surowością". 130 złotych to kara surowa, jeżeli z
                    uporem godnym lepszej sprawy będziesz ciągnąć wątek 6 groszy. Jeżeli
                    weźmiesz pod uwagę fakt, ze jest to sprzedaż z pominięciem kasy
                    fiskalnej, to 130 złotych jest kwotą stosunkowo niewielką. Zwlaszcza
                    przy dochodach pani emerytki.

                    > Ja nie twierdzę, ze wykroczenia nie było, ja twierdzę, ze kara
                    > jest niewspółmiernie surowa do wykroczenia, a argumentacja, ze
                    > pani jeździ toyotą tylko sąd ośmiesza.

                    Ależ nie, to bardzo istotna kwestia. Wymierzając wysokość grzywny
                    sąd bierze pod uwagę m.in. warunki osobiste sprawcy, a nie tylko
                    charakter popełnionego wykroczenia. Biorąc pod uwagę wysoki dochód
                    pani emerytki, 130 złotych jest niewielką kwotą.






                    • grand.bleu Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 23:32
                      sverir napisał:

                      > > Sadzisz, ze prawo ścigałoby obywatela który okradł mnie na sumę
                      6
                      > > groszy?
                      >
                      > Jeżeli najpierw ten obywatel uderzyłby Cię w twarz?

                      Bez jeżeli.


                      >
                      > Podobnie ta pani nie jest ścigana za narażenie na uszczuplenie
                      > należności podatkowej (tu coś takiego nie nastąpiło), tylko za
                      > sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej.
                      >
                      > > Tak, w swojej naiwności ona przyznała. Prawdziwy oszust nigdy
                      > > czegos takiego by nie powiedział, prawdziwy oszust wypierałby
                      się
                      > > do końca.
                      >
                      > Prawdziwy oszust przyznałby się natychmiast uznając, że ujawnienie
                      > okoliczności przestępstwa będzie stanowiło istotną okoliczność
                      > łagodzącą.

                      oszuści przyznający sie do wszystkiego, jakie to piękne i proste:)


                      > > Ale nawet to, ze przyznała, nie zmienia faktu, że państwie prawa
                      > > ludzi skazuje się na podstawie dowodów, a dopóki takich nie ma
                      > > obowiązuje domniemanie niewinności. Nawet w przypadku
                      przestępstwa
                      > > skarbowego.
                      >
                      > W takim razie dowód jest w postaci wyjaśnień oskarżonej, prawda?

                      To nie jest dowód, a oskarżona może zmienić zeznania.

                      Jeżeli
                      > weźmiesz pod uwagę fakt, ze jest to sprzedaż z pominięciem kasy
                      > fiskalnej, to 130 złotych jest kwotą stosunkowo niewielką.

                      Niewielka w stosunku do czego?

                      > > Ja nie twierdzę, ze wykroczenia nie było, ja twierdzę, ze kara
                      > > jest niewspółmiernie surowa do wykroczenia, a argumentacja, ze
                      > > pani jeździ toyotą tylko sąd ośmiesza.
                      >
                      > Ależ nie, to bardzo istotna kwestia. Wymierzając wysokość grzywny
                      > sąd bierze pod uwagę m.in. warunki osobiste sprawcy, a nie tylko
                      > charakter popełnionego wykroczenia.

                      Acha, a czy sad wziął pod uwagę trudne dzieciństwo tej pani?


                      > Biorąc pod uwagę wysoki dochód
                      > pani emerytki, 130 złotych jest niewielką kwotą.

                      O ile się nie mylę ta pani zarabia 1700 zł, Ty to nazywasz wysokim
                      dochodem ... nie rozbawiaj mnie:)
                      • spokojny.zenek Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 27.06.09, 23:42
                        grand.bleu napisała:


                        > > > Ale nawet to, ze przyznała, nie zmienia faktu, że państwie prawa
                        > > > ludzi skazuje się na podstawie dowodów, a dopóki takich nie ma
                        > > > obowiązuje domniemanie niewinności.

                        Odradzam uzywanie mądrych określeń, których się nie rozumie.

                        > > W takim razie dowód jest w postaci wyjaśnień oskarżonej, prawda?
                        >
                        > To nie jest dowód, a oskarżona może zmienić zeznania.

                        1. Oskarżona nie składa zeznań.
                        2. Pewnie, że może zmienić. I co? Poprzednio złożone znikają?

                        > Niewielka w stosunku do czego?

                        A choćby w stosunku do tego, co by jej groziło, gdyby została skazana za
                        prowadzenie sprzedaży przez kilka dni w ten sposób. Bo wtedy byłoby przestępstwo
                        skarbowe i poważna kara, nie taka symboliczna, jak za wykroczenie skarbowe.
                        I bardzo niewielka w porównaniu z jej dochodami - mniej, niż 1/10 dochodu.

                        > > > Ja nie twierdzę, ze wykroczenia nie było, ja twierdzę, ze kara
                        > > > jest niewspółmiernie surowa do wykroczenia

                        Kara w symbolicznym wymiarze jest niewspółmiernie surowa?

                        > > Ależ nie, to bardzo istotna kwestia. Wymierzając wysokość grzywny
                        > > sąd bierze pod uwagę m.in. warunki osobiste sprawcy, a nie tylko
                        > > charakter popełnionego wykroczenia.

                        Co więcej, nie wynika to z dobrej woli sądu, lecz jest jego OBOWIĄZKIEM. Nie
                        wiedziałaś? No to juz wiesz.

                        • grand.bleu kończąc ... 30.06.09, 10:18
                          > > Niewielka w stosunku do czego?
                          >
                          > A choćby w stosunku do tego, co by jej groziło, gdyby została
                          skazana za
                          > prowadzenie sprzedaży przez kilka dni w ten sposób.

                          jasne, a złodziej portfela też pewnie otrzymałby wyższy wyrok,
                          gdyby został skazany za domniemane wczesniejsze kradzieże.


                          > > > > Ja nie twierdzę, ze wykroczenia nie było, ja twierdzę, ze kar
                          > a
                          > > > > jest niewspółmiernie surowa do wykroczenia
                          >
                          > Kara w symbolicznym wymiarze jest niewspółmiernie surowa?


                          "-To jakiś absurd - komentuje dr Jacek Skrzydło, wykładowca
                          Uniwersytetu Łódzkiego i specjalista od prawa podatkowego. - W
                          ustawie jest pojęcie znikomej społecznej szkodliwości czynu i sprawa
                          o te grosze to idealny przykład. Moim zdaniem powinna być umorzona.
                          Prawo nie może działać tak mechanicznie."
                          miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6547847,Emerytke_do_sadu_za_2_grosze.html


                          Marian Filar, karnista:
                          "Ta kobieta nie dokonała skandalicznego naruszenia prawa, nadużycia.
                          Gdybym ja był osobą uruchamiającą to postępowanie, tobym je umorzył.
                          Właśnie ze względu na znikomą szkodliwość czynu.
                          (...)
                          Natomiast przy egzekucji prawa są pewne prawne zasady, które
                          pozwalają stosować je elastycznie. Dobrze by było, by ktoś, kto
                          zajmował się tą sprawą, rozważył wcześniej, czy postępowanie było w
                          tym przypadku potrzebne."
                          polskatimes.pl/stronaglowna/134889,przed-sadem-za-5-groszy,id,t.html#material_2




                          Przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe

                          Dział I

                          CZĘŚĆ OGÓLNA

                          Rozdział 1

                          Przepisy wstępne

                          Art. 1. § 1. Odpowiedzialności karnej za przestępstwo skarbowe lub
                          odpowiedzialności za wykroczenie skarbowe podlega ten tylko, kto
                          popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony pod groźbą kary przez
                          ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.
                          § 2. Nie jest przestępstwem skarbowym lub wykroczeniem skarbowym
                          czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.

                          EOT
                          • spokojny.zenek kolejny popis rzetelności i ucziciwości w dyskusji 30.06.09, 10:28
                            grand.bleu napisała:

                            > jasne, a złodziej portfela też pewnie otrzymałby wyższy wyrok,
                            > gdyby został skazany za domniemane wczesniejsze kradzieże.

                            Nikogo się nie skazuje za domniemane lecz wyłacznie za udowodnione. To wiedzieć
                            wypada.
                            A że za kilka kradzieży byłby surowiej ukarany, niż za jedną, to chyba jasne?
                            Być może zresztą wtedy by odpowiadał za przestępstwa a nie za wykroczenia, więc
                            zmiana byłaby jakościowa. Tak samo jak między wykroczeniem skarbowym a
                            przestępstwem skarbowym.

                            > Marian Filar, karnista:
                            > "Ta kobieta nie dokonała skandalicznego naruszenia prawa, nadużycia.
                            > Gdybym ja był osobą uruchamiającą to postępowanie, tobym je umorzył.
                            > Właśnie ze względu na znikomą szkodliwość czynu.

                            A co maestro Filar by zrobił z tymi, którzy w analogicznych sytuacjach przyjęli
                            mandaty? Jakaś powszechna amnestia dla nieużywających kas fiskalnych?



                            > Art. 1. § 1. Odpowiedzialności karnej za przestępstwo skarbowe lub
                            > odpowiedzialności za wykroczenie skarbowe podlega ten tylko, kto
                            > popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony pod groźbą kary przez
                            > ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.
                            > § 2. Nie jest przestępstwem skarbowym lub wykroczeniem skarbowym
                            > czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
                            >

                            Ale już art. 53 par 7 k.k.s. gdzie są wskazane kryteria, jakie się stosuje przy
                            określaniu, kiedy zachodzi znikoma społeczna szkodliwość (to nieobecne) i
                            paragraf 8 - wypadek mniejszej wagi (tu właśnie zachodzący) - to już wkleić nie
                            łaska? Bo zaprzeczają twojej teorii?
                            Kolejny popis rzetelności i ucziciwości w dyskusji

                      • sverir Re: chore byłoby, gdyby nie reagowało 29.06.09, 20:23
                        > oszuści przyznający sie do wszystkiego, jakie to piękne i proste:)

                        Nie jest to takie piękne i proste:) Bo też i nie zawsze przyznanie
                        się do winy jest z korzyścią dla oszusta. Starsi prawnicy mówią, że
                        nigdy nie należy przyznawać się do winy, bo wtedy sąd wie, że
                        skazuje winnego:) Niemniej to czy ktoś się przyznał, czy szedł w
                        zaparte, nie stanowi o "prawdziwości" oszusta. Zwykle jedynie o
                        jakości dowodów.

                        > To nie jest dowód, a oskarżona może zmienić zeznania.

                        Ależ jest! Oskarżona może zmienić zeznanie, ale nadal będą one brane
                        pod uwagę podczas orzekania o winie lub niewinności.

                        > Niewielka w stosunku do czego?

                        Do dochodów.

                        > Acha, a czy sad wziął pod uwagę trudne dzieciństwo tej pani?

                        Sądzisz, że trudne dzieciństwo tej pani warunkowało popełnienie
                        czynu zabronionego? Ciekawe w jaki sposób.

                        > O ile się nie mylę ta pani zarabia 1700 zł, Ty to nazywasz wysokim
                        > dochodem ... nie rozbawiaj mnie:)

                        1700 złotych to ca 2500 brutto, zatem choć poniżej średniej, to na
                        pewno w okolicach mediany zarobków. Zatem dość przeciętny. Jeżeli
                        jednak wziąć pod uwagę, że to emerytura.. Cóż, ilu emerytów ma
                        wyższy dochód?

        • stanleyopaw Re: Chore to państwo i chore prawo ... 27.06.09, 09:08
          To się zgadza , ale karane w taki sposób ,że kieszonkowiec może to
          wykroczenie wykonywać wiele razy,a z zasady unika kary.
      • morswin114b Re: Chore to państwo i chore prawo ... 28.06.09, 21:58
        Nieprawda. Sprawa nie jest wówczas przestępstwem lecz wykroczeniem,
        ale NIKT TEGO NIE UMORZY z uwagi na z.s.s. Każda sprawa umarzana na
        podstawie art.17§1 pkt. 3 k.p.k (a to jest właśnie owa mityczna
        znikoma szkodliwość) jest szczegółowo kontrolowana, czy faktycznie
        istnieją ku temu podstawy. I uwierz, że umozreń takich są doprawdy
        promile w ogólnej masie...
        • spokojny.zenek Re: Chore to państwo i chore prawo ... 28.06.09, 22:02
          Ok. 0,5 % prokuratorskich, znacznie mniej sądowych (co można sprawdzić w jawnych
          statystykach). I są to w praktyce głownie przypadki, gdy sprawca pojednał się z
          ofiarą, naprawił szkodę i coś trzeba ze sprawą zrobić.
          Zawsze się zastanawiałem, skąd bierze sie ten kuriozalny, niemający NIC
          wspólnego z rzeczywistością mit o rzekomo czesto stosowanej klauzuli znikomości
          społecznej szkodliwosci czynu. Skąd te absurdalne opowieści, że ktoś kogoś
          "skatował" a sąd "umorzył na znikomość".
    • xsawer 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:48
      Tu 6 groszy, tam 6 groszy i jest na podwyszki uposarzeń poselskich
      lub na lot helikoptera z panią prezydentową.
      Sądy muszą być bezwzględne dla przestępców karnoskarbowych,
      szczególnie tych , którzy tak beszczelnie jak ta pani nadwerężają
      budrzet państwa.
      • xsawer Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:55
        Lo jezu PODWYŻKI, ops.
    • antoni521947 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 08:49
      Jestem częstym bywalcem giełdy samochodowej w Lublinie i mam możliwość oglądania
      pracy inspektorów urzędu skarbowego, którzy w podobny sposób postępują z
      drobnymi sprzedawcami, przeważnie emerytami dorabiającymi sobie drobnym handlem.
      Procedura taka sama jak w opisanym artykule. Kary wynoszą od 100zł w górę. Obok
      tych naszych drobnych handlujących, stoją handlarze z rumunii i innych krajów
      azjatyckich. Inspektorzy omijają ich szerokim łukiem, jakby nie zauważając.
      Dlaczego w naszym kraju nie traktuje się wszystkich jednakowo. Mam kilka fotek
      zrobionych podczas takiej kontroli gdzie obok emeryta handlującego na stoliku
      zegarkami, na którego nakładana jest kara za brak wpisu do działalności
      gospodarczej, rozłozony jest towar handlarza rumuńskiego zajmującego miejsce
      kilku metrów. Inspektorzy tego nie chcą zauwazyć, czy sposób wyegzekfowania kary
      jest zbyt skomplikowany. Czy Ci urzędnicy mają płatne procentowo za mandaty
      nałożone które łatwo można sciągnąć.
    • vaironix 2 , 5 czy 6 groszy? 27.06.09, 08:50
      W Polsacie byl material o tym jak to oszukala skarb panstwa na 2 grosze , w
      wiadomosciach jej oszustwo bylo wyceniony na 5 gr ( btw super material zrobili o
      tym :D ) , a tutaj znow pisze ze mowa o 6 groszach :P wiec ile w koncu jest:D?
      • spokojny.zenek ani 2 ani 5 ani 6 27.06.09, 08:52
        Prowadząc cała sprzedaż przez kilkanaście dni poza kasą oszukała nas wszystkich
        na kilkaset złotych ale to nie ma nic do rzeczy. Wykroczeniem jest prowadzenie
        sprzedaży poza kasą, kwota nie ma żadnego znaczenia.
      • jedruch Re: 2 , 5 czy 6 groszy? 27.06.09, 08:58
        Wczoraj na gazeta.pl też było, że 2 grosze.
    • tojamyszka 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:11
      To nie prawda , ze skarb Panstwa stracił cokolwiek . W podatku Vat nie ma
      groszy Zaokragla sie do pelnych zlotych w deklaracji . Wiec gdyby byla
      sporządzana deklaracja VAT i trzaba by bylo odproweadzic podatek , to Skarb
      Panstwa i tak by nie dostal swoich 6 groszy , bo to mniej niz 50 groszy i nie
      zaokraglilo by sie to do 1 zl . Ne wiem czy to jasne , ale ktos byl
      nadgorliwy , a juz "student udawany" na pewno . A swoją droga nie ma kary
      dla tych ktorzy robili przekręty na miliony , a każe sie emerytkę , bo jeżdzi
      Toyotą. A Ile ta Toyota ma lat ? Nie dość , że jeżdzi , to jeszce zyje i
      pobiera emeryture , na ktora pracowala pewnie ponad 40 lat . Co t za
      sprawiedliwośc . Przepracoala 40 lat , ma sile pracowac dalej , to moze by
      tak ... zabrac emeryture ? W jakim Panstwie ja zyję . Kocham moj kraj , ale
      politykow , poslow , senatorow ... Zwyczajnie mam mdlosci , a za stara
      jestem na mdlosci z powodu milosci .
      • greg0.75 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:16
        Tak z ciekawości: czy aby na pewno to zaokrąglanie dotyczy każdej pojedynczej transakcji czy może łącznej kwoty za okres rozliczeniowy?
        Bo w Twojej interpretacji to prosta droga do sprzedaży np. jaj wyłącznie po jednej sztuce (i wielokrotnie temu samemu klientowi)?
        • morekac Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 11:35
          Zaokrąglenie dotyczy całej kwoty za okres rozliczeniowy. Równie
          dobrze owe grosze mogłyby zaokrąglić deklarację w górę...
      • greg0.75 Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:18
        Wygrzebałem z kieszeni jakiś pogięty paragon - są grosze...
      • sverir Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 15:23
        > To nie prawda , ze skarb Panstwa stracił cokolwiek .

        Owszem, dlatego też ta pani nie ma, wbrew artykułowi, zarzutu
        narażenia na uszczuplenie należności podatkowej, tylko dokonanie
        sprzedaży z pominięciem kasy fiskalnej.
    • danz Tytuł tendencyjny. 27.06.09, 09:28
      Ona dostała mandat nie za 6 gr. a za nieprzestrzeganie prawa.
      W trakcie kontroli popełniła wykroczenie, jeszcze się tłumaczyła że kasa
      zepsuta, wiec ile jeszcze obsłużyła ludzi bez odprowadzenia podatku?
      Ile dni miała "zepsutą kasę"?
      Kontroler wybrał usługę tanią bo wiedział ze to bez znaczenia, taki dowód
      wystarczy dla sądu. Jak by wybrał kilka paczek papierosów, golarki rachunek
      wyniósł ponad 100 zł, ona i tak by tego nie zaksięgowała to kara 300 zł była by
      adekwatna?
      Kontrola miała wykazać czy kioskarka przestrzega prawa, wykazała że nie
      przestrzega i poniosła karę.
      • marekmarek44 A mnie interesuje jaki mandat dostał właściciel? 27.06.09, 09:32
        Bo myślę,że on jest głównym sprawcą całego zamieszania.
        Jeśli by mu udowodnić,że zmuszał pracowników do łamania pracy pod grożbą utraty
        pracy,to jeszcze oprócz przestępstwa skarbowego można by zaliczyć mu mobbing.
        • trzymilionowy.post Re: A mnie interesuje jaki mandat dostał właścici 27.06.09, 09:44
          Szef pani Ewy otrzymał mandat za brak nadzoru w wysokości 200 zł. Jej samej
          zaproponowano mandat 120 złotych. Kioskarka odmówiła, bo stwierdziła, że za tę
          samą sprawę ukarałoby dwie osoby, a poza tym nie czuje się winna.
          www.tvn24.pl/12690,1606426,1,2,za-piec-groszy-przed-sad,wiadomosc.html
    • uburama Gdyby ukradła 6 miliardów mogłaby liczyć 27.06.09, 09:33
      na zrozumienie ale 6 groszy? Tu nie będzie pobłażania.
    • grogreg Sędzie jest po to aby...... 27.06.09, 09:36
      ..... bezduszny i często niedoskonały system prawa pisanego uzupełnić ludzkim
      poczuciem sprawiedliwości i tzw zdrowym rozsądkiem.
      W tym przypadku sędzie nie podołał swojemu zadaniu i powinien się zastanowić
      nad zmianą profesji.
      • spokojny.zenek a ty skąd się urwałeś??? 27.06.09, 10:04
        Co jest bezdusznego w karaniu za wykroczenia skarbowe???
    • j-agat 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:37
      W swojej głupocie przebijamy wszystkich na świecie!!! A co z
      milionami zawłaszczanymi przez cwaniaczków /często u władzy/ w całym
      kraju??? Wstydzę się za taką władzę !!!
    • nowak11 Do urzędasów na tym forum: 27.06.09, 09:37
      Gdybyście prowadzili w tym kraju własną firmę, to nie pisalibyście tych bredni
      o "konieczności przestrzegania prawa".Zacznijcie myśleć mózgiem,a nie dupą
      przyklejoną do stołka!
      • 4litery Re: Do urzędasów na tym forum: 27.06.09, 09:54
        nowak11 napisał:

        > Gdybyście prowadzili w tym kraju własną firmę, to nie pisalibyście tych bredni
        > o "konieczności przestrzegania prawa".Zacznijcie myśleć mózgiem,a nie dupą
        > przyklejoną do stołka!

        Napisz, proszę jaką firmę prowadzisz (wystarczy nip i regon).

        Chodzi o to, że nie chcę robić interesów ze złodziejami, więc kontaktu z tobą chciałbym uniknąć.
        • nowak11 Re: Do urzędasów na tym forum: 27.06.09, 09:57
          Facet, nie ośmieszaj się... Wiem, że jesteś młody, ale...
          • super_maupa Re: Do urzędasów na tym forum: 27.06.09, 10:39
            Dolaczam sie do prosby. Tez prowadze firme i tez nie chce robic intresow ze
            zlodziejami...
            • nowak11 Re: Do urzędasów na tym forum: 27.06.09, 10:49
              Zmieniłeś nick?;) W zasadzie to powinienem wystąpić do prokuratury za publiczne
              nazwanie mnie "złodziejem". Bo na jakiej podstawie to zrobiłeś?;))) I wiesz co -
              pewnie moi adwokaci coś by z tego wyskrobali... Najważniejsze byłoby
              udowodnienie, że mój nick jest rozpoznawalny... A skoro jet częścią mojego
              nazwiska...;))) Albo gdybym teraz nagle napisał tu swoje dane osobowe, NIP i
              regon (jak chciałeś)...;))) Wtedy publiczne nazwanie mnie "złodziejem"
              zaszkodziłoby wizerunkowi mojej firmy i naraziły na milionowe straty...;)))To co..?
              • nowak11 Re: Do urzędasów na tym forum: 27.06.09, 11:18
                Coś zamilkłeś..;))) Oczywiście robię sobie jaja z tym powództwem... Inna rzecz,
                że w ten sposób naprawdę w tym kraju można by postąpić i miałbyś pewnie trochę
                kłopotów. Zobaczyłbyś jak to jest być podejrzanym, a potem oskarżonym (nie znam
                się na prawniczej terminologii) za taką głupotę. Być może wtedy zweryfikowałbyś
                swoje poglądy... Ja zweryfikowałem...
      • sverir Re: Do urzędasów na tym forum: 27.06.09, 15:26
        Gdyby od przestrzegania przepisów zależały Twoje dochody, to też nie
        chwaliłbyś się ich nieprzestrzeganiem:) Zacznij myślec głową, a nie
        penisem.
      • morswin114b Re: Do urzędasów na tym forum: 28.06.09, 22:02
        nowak11 napisał:

        > Gdybyście prowadzili w tym kraju własną firmę, to nie pisalibyście
        tych bredni
        > o "konieczności przestrzegania prawa".

        To nie przestrzegaj. Tylko czasem nie przylatuj do prokuratury, jak
        ktoś ci jakiejś faktury nie zapłaci...cywilnie tez gościa nie
        ścigaj, no bo w końcu pzrestrzegania prawa to brednia...
    • jamci44 prawo ma nie tylko być twarde, ale też rozsądne 27.06.09, 09:51
      ta sędzina to jakaś durna biurokratka. Nie takie sprawy się umarza z
      powodu "znikomej szkodliwości społecznej". Sędzia musi trzymać się
      prawa, ale nie jest przez nie ubezwłasnowolniony.
      • spokojny.zenek co jest nierozsądnego w ściganiu wykroczeń??? 27.06.09, 10:06
    • k0les 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:52
      To jest wlasnie polska...parszywy kraj gdzie panstwo na kazdym kroku stara sie zlupic obywatela..
      • 1stanczyk Taki kraj jacy sa mieszkancy kraju.Tacy mieszkancy 27.06.09, 11:00
        jaka jest ich historyczna spuscizna i wyksztalcenie.
        Przede wszystkim dyscyplinarnie prace powinien stracic referendarz i "pani
        inspektor z UKS". Wszczynanie procedury o 6 gr jest swiadectwem powaznego
        uposledzenia umyslowego, warcholskiej klotliwosci, braku elementarnej
        umiejetnosci rozrozniania tego co jest wazne od tego co jest nieistotne,
        angazowaniem czasu i wysilkow administracji w to co jest nieistotnejednym slowem
        skrajnego debilizmu zarowno referendrza, "pani inspektor z UKS" i wszystkich
        ktorzy uczestniczyli w uruchomieniu "maszyny administracyjnej" doprowadzajacej
        procesu.
        Wsrod tych osob nie bylo ani jednej osoby o zdrowym umysle.
        Wszystkie powinny dostac natychmiastowe skierowanie do leczenia.

        Jak moze byc dobrze w kraju w ktorym dochodzi do takiego procesu ?

        Wszyscy, ktorzy uczestniczyli w "maszynie administracyjnej" sa po prostu
        kompletnymi "pracujacymi" debilami, ktorych oplacamy z naszych podatkow tylko po
        by wyzywali sie w demonstrowaniu wlasnego uposledzenia umyslowego.

        Sedzina Siewierska jak przystalo na nasz uwolniony od moskiewskiego kaganca
        "wymiar sprawiedliwosci" godnie "reprezentowala" bezwolny, odmozdzony,
        postkomunistyczny i nomenklaturowy rynsztok, ktory zdominowal obecne
        antypanstwowe dzialania wyroslej z prl-owskie "wymiaru sprawiedliowosci
        przestepczej mafi dzialajacej w naszym kraju za parawanem trzeciej wladzy.
        PS.
        Dobrze znajac mieszkancow tradycje i kraj nie jest wykluczone ze bylo to po
        prostu nieudolne wykorzystywanie urzedu do prywatnych porachunkow z wlascicielem
        zatrudniajacym skazana.
        Re: 300 zł za 6 groszy
        • sverir Re: Taki kraj jacy sa mieszkancy kraju.Tacy miesz 27.06.09, 15:28
          W rankingu osób upośledzonych musisz wysoko umieścić tą panią. Bo to
          odmowa przyjęcia mandatu spowodowała uruchomienie machiny
          administracyjnej.
          • 1stanczyk Chyba zartujesz ? Przewinienie bylo pretekstem do 27.06.09, 17:47
            mandatu a nie inaczej. Bylo, z racji samego przedmiotu konfliktu, oskarzeniem
            urzednika o celowe szukanie dziury w calym (za 6 groszy) tam gdzie najlatwiej:
            wobec zatrudnionej sprzedawczyni.
            Gdzie to nic nie kosztuje, gdzie mozna za 6 groszy wyzywac sie w swojej wladzy
            niczym nie ryzykujac.
            Istnieja sektory w ktorych panstwo traci miliony na podatku VAT i na pewno nie
            sa nim miejsca w ktorych robi sie fotokopie.
            Targowisko na przyklad: tyle ze tam mozna po prostu za taki "numer" znalezc sie
            na pogotowiu.
            Albo sektor budowlany: ryzyko jest podobne powiekszone o mozliwosc straty pracy
            w przypadku gdy budowlane szefostwo ma "dojscie" do zwierzchnikow kontrolera.
            Re: Taki kraj jacy sa mieszkancy kraju.Tacy miesz
            • sverir Re: Chyba zartujesz ? Przewinienie bylo pretekste 27.06.09, 18:53
              Nie żartuję. Możemy negatywnie oceniać wystawienie mandatu czy
              orzeczenie wobec tej pani grzywny, ale nie można potępiać urząd za
              wniesienie aktu oskarżenia. Mandat to nie decyzja administracyjna,
              którą urząd może zmienić w trybie samokontroli po wniesieniu
              odwołania. Ta pani nie odwołała się od mandatu, tylko go po prostu
              nie przyjęła. W takich wypadkach jest określona procedura i nie do
              urzędników należy ocena czy jest ona właściwa. Są przepisy
              bezwzględnie obowiązujące, których urzędnicy mają obowiązek
              przestrzegać.


            • spokojny.zenek Re: Chyba zartujesz ? Przewinienie bylo pretekste 27.06.09, 19:30
              1stanczyk napisał:

              > mandatu a nie inaczej. Bylo, z racji samego przedmiotu konfliktu, oskarzeniem
              > urzednika o celowe szukanie dziury w calym (za 6 groszy)

              Tutaj NIE CHODZIŁO o zadne 6 groszy. Nie powielaj tego kłamstwa. Tu chodziło o
              prowadzenie sprzedaży z pominięciem kasy i to przez kilkanaście dni.


              • 1stanczyk "chodziło o prowadzenie sprzedaży z pominięciem 28.06.09, 13:14
                "chodziło o prowadzenie sprzedaży z pominięciem kasy i to przez kilkanaście dni."

                To jest wlasnie forma zwyklego klamstwa: nazywanie sprzedaza wykonanie jednej
                fotokopi. Czy z takiej "sprzedazy" da sie zyc ?
                Rozumiem gdyby referendarz kupil kilka produktow za dajmy na to 25 zlotych.
                Skad wziales te kilkanascie dni bo w notatce o nich nie ma?

                Jest o zeszycie w ktorym zapisana byla usuluga na okolicznosc braku kodu w kasie
                fiskalnej.
                Co z tym wszystkim ma wspolnego ma stan posiadania oskarzonej ?

                Z tlumaczenia Siewierskiej wynika ze decyzje naszej mafi wymiaru sprawiedliwosci
                zaleza od stanu posiadania oskarzonego:

                "A takiego przyzwolenia być nie może. Ma pani emeryturę 1700 zł netto, jeździ
                pani toyotą. Stać panią na zapłacenie tej kary. Zadziała na panią wychowawczo."

                Uzasadnienie jest po prostu niekonstytucyjne i dyskwalifikuje Siewierska jako
                sedziego !!!

                Re: Chyba zartujesz ? Przewinienie bylo pretekste
                • spokojny.zenek startujesz w konkursie na najgłupszy post? 28.06.09, 13:28
                  1stanczyk napisał:

                  > "chodziło o prowadzenie sprzedaży z pominięciem kasy i to przez kilkanaście dni."
                  >
                  > To jest wlasnie forma zwyklego klamstwa: nazywanie sprzedaza wykonanie jednej
                  > fotokopi.

                  Za darmo wykonała?


                  > Skad wziales te kilkanascie dni bo w notatce o nich nie ma?

                  Natatka jest dla ciebie jedynym źrółem wiedzy o sprawie?
                  W innych kwestiach też wyrażasz stanowcze poglądy i obrażasz uczciwie
                  wykonujących swoje obowiązki ludzi na podstawie krótkiej notatki prasowej?



                  > Co z tym wszystkim ma wspolnego ma stan posiadania oskarzonej ?

                  To ma wspólnego, że OCZYWISTYM OBOWIĄZKIEM SĄDU jest uwzględnienie przy
                  wymiarze kary między innymi stanu majątkowego oskarżonego, o czym nawet ty
                  musiałeś wiedzieć.


                  > Uzasadnienie jest po prostu niekonstytucyjne i dyskwalifikuje Siewierska jako
                  sedziego !!!

                  Ciebie wypisywanie podobnych horrendalnych idiotyzmów dyskwalifikuje jako
                  uczestnika dyskusji na forum.

                  • 1stanczyk Jednym slowem wedlug Twojej interpretacji 28.06.09, 16:14
                    caly ten cyrk o 6 groszy VAT-u bedacych pewnie jedna pol milionowa czescia
                    obrotow zakladu uslugowego nie uraga powadze sadu, nie jest rozrzutnym i
                    calkowicie bezcelowym wyrzucaniem pieniedzy podatnikow (nie mowiac juz o
                    uzasadnieniu samego wyroku) ?

                    To wlasnie dlatego, ze w naszym kraju jest bardzo wielu co "mysli" podobnie jak
                    Ty mamy jak mamy.

                    Re: startujesz w konkursie na najgłupszy post?
                    • spokojny.zenek Re: Jednym slowem wedlug Twojej interpretacji 28.06.09, 20:03
                      1stanczyk napisał:

                      > caly ten cyrk o 6 groszy VAT-u

                      Ile jeszczse razy powtórzysz to bezczelne kłamstwo, że chodziło jakieś 6 groszy
                      VAT-u?


                      • 1stanczyk to bezczelne kłamstwo, że chodziło jakieś 6 groszy 28.06.09, 21:07
                        "powtórzysz to bezczelne kłamstwo, że chodziło jakieś 6 groszy
                        VAT-u?"

                        A o ile groszy chodzilo 79 czy moze 127 a moze 273 ?

                        To nie zmnienia w najmniejszym stopniu skali "przewinienia" szczegolnie ze jak
                        wynika z relacji kolejne ksero byly rejestrowane w zeszycie.


                        Re: Jednym slowem wedlug Twojej interpretacji
                        • spokojny.zenek Re: to bezczelne kłamstwo, że chodziło jakieś 6 g 28.06.09, 21:10
                          Tysiąc razy było wyjaśniane, że wykroczenie to polega nia prowadzeniu sprzedaży
                          poz kasą.
                          NIE ZARZUUCONO tej sprawczyni uszczuplenia VAT.

                          To NIE BYŁA sprawa o jakąkolwiek kwotę.


                          • 1stanczyk "To NIE BYŁA sprawa o jakąkolwiek kwotę." Tak by 28.06.09, 21:53
                            chciala sedzina Siewierska i wszyscy, ktorzy bronia jej debilnej decyzji.
                            Byla (caly czas na podstawie opisu w GW) bo wlasnie kwota, sposob postepowania
                            jak i mandat referendarza z kontrolerem UKS dotyczyl tej a nie innej uslugi,
                            ktora na okolicznosc braku kodu w kasie "przeprowadzo poza kasa" (ale
                            zanotowanej z zeszycie).
                            Jesli sprawa i zasadzona kara nie zalezalaby od sumy o jaka "uszczuplila Vat"
                            istnienie kas przestaloby miec najmniejszy sens.
                            Kazdy sprzedawalaby bez Vat-u i placil zasadzone przez sedzine 300 zlotych kary
                            i jeszcze by na tym swietnie wyszedl.


                            Re: to bezczelne kłamstwo, że chodziło jakieś 6 g
                            • spokojny.zenek nie zaklinaj rzeczywistości 28.06.09, 21:58
                              Nie kłam. Wykroczenie z art. 62 k.k.s. popełnia się przez pominięcie kasy
                              fiskalnej, żadna kwota NIE MA ZNACZENIA.
                              Tak w Polsce, jak i za granicą takie zachowaniu MUSZĄ być karalne, w przeciwnym
                              razie NIKT nie przejmowałby się obowiązkiem rejestracji spredaży. O czym wie
                              każdy, kto ma choć jedną sprawną komórkę mózgową.

                              Nie zaklinaj rzeczywistości. Choćbyś się nie wiem jak zapluwał, nie zmienisz
                              faktu, że uszczupnienie nie należy do znamion tego wykroczenia.

                              • 1stanczyk Bla, bla .. jakby nie miala to kara bylaby dla 28.06.09, 22:43
                                wszystkich "uszczuplajacych" taka sama co samo w sobie jest jawnym debilizmem.
                                Juz sam fakt, ze poczatkowa zostala w kolejnym procesie zmniejszona z 500 na 300
                                przeczy Twoim zakleciom, ktore przewrotnie mi przypisujesz.
                                Szkoda mi czasu na przekonywanie zwyklego chama ktory oprocz tanich inwektyw i
                                duzych liter niewiele potrafi i rozumie.

                                Re: nie zaklinaj rzeczywistości
                                • spokojny.zenek Re: Bla, bla .. jakby nie miala to kara bylaby dl 28.06.09, 23:03
                                  1stanczyk napisał:

                                  > wszystkich "uszczuplajacych" taka sama co samo w sobie jest jawnym debilizmem.

                                  Kara nie jest "taka sama" lecz dostosowana do konkretnego przypadku.
                                  Po raz tysięczny przypominam też (innym czytającym, bo ty nadal będziesz z
                                  trollim uporem udawał, że nie rozumiesz), że uszczuplenia VAT dotyczy INNY
                                  przepis. Tu karze się nie za uszczuplenie, lecz za prowadzenie sprzedaży z
                                  pominięciem kasy rejestrującej.

                                  > Juz sam fakt, ze poczatkowa zostala w kolejnym procesie zmniejszona z 500 na 300

                                  Nie kłam. Niemożliwe, żebyś mylił koszty postępowania z grzywną.
                                  Nie kłam też, że pisałem gdziekolwiek, że jest jakaś stała kara, tym bardziej,
                                  że WIELOKROTNIE tłumaczyłem obowiązek sądu dostosowywania kary m.in. do warunków
                                  majątkowych oskarżonego.


                                • spokojny.zenek twoje zachowanie jest wzorem kultury? 28.06.09, 23:09
                                  Wzorem kultury jest tkanie wypowiedzi z insynuacji, obelg i chamskich wstawek
                                  obrażających rozmówcę i Bogu ducha winnych ludzi uczciwie wykonujących swoją pracę.
                                  Tak, uważasz, wyznawco moralności Kalego. Tobie wolno wszystko?
                                  • 1stanczyk Jesli to jest "uczciwosc" to jest to uczciwosc 29.06.09, 18:04
                                    uposledzonego umyslowo.
                                    Jest to "uczciwosc" wbrew zdrowemu rozsadkowi, jest to po prostu uczciwosc kogos
                                    kto poza taka debilna "uczciwoscia" nic wiecej soba nie reprezentuje i nie ma
                                    niczego innego do zaoferowania jak tylko swoj tepy szkodzacy wszystkim dookola
                                    upor byleby tylko moc nazywac sie uczciwym.
                                    Ci ludzie nie wykonywali zadnej pracy, oni sie wyzywali we wladzy karania
                                    bezsensownymi mandatami.
                                    Takich ludzi trzeba z wszelka cene i z wielkim hukiem usuwac ze wszelkiej
                                    administracji.
                                    Im, niedouczonym i niedoksztalconym, nawet ta niewielka wladza po prostu szkodzi.
                                    Pozwalanie im na kontynuowanie swoich "karier" konczy sie zwykle podobnymi
                                    decyzjami jak Siewierskiej.
                                    Czuje swoj swego to go broni w imie "uczciwosci" za 6 groszy.

                                    Tak jak policja ustawiajaca sie w miejscach, nie tych gdzie nadmierna szybkosc
                                    powoduje zagrozenie, tylko tam gdzie jest "wygodnie" (w cieniu na przyklad) i
                                    wiadomo, ze wszyscy jada duzo szybciej niz pozwalaja na to przepisy, tylko po to
                                    by zbierac mandaty.
                                    Dlaczego w deszczu, wtedy kiedy niebezpiecznie, ich nie ma ?
                                    Tez pewnie "uczciwie" wykonuja swoja prace ?

                                    Oni sa oplacani z naszych podatkow nie po to by wyzywac sie we wladzy
                                    wypisywania mandatow i debilnego karania kogos bo jezdzi Toyota ale po to by
                                    swoim dzialaniem ksztaltowac umiejetnosc odrozniania tego co jest wazne od tego
                                    czym bedzie mozna sie zajac jak juz nasze zycie bedzie na tyle doskonale, ze nie
                                    pozostanie im juz nic innego jak karanie za wykonanie kserokopi z pominieciem
                                    kasy fiskalnej.
                                    Przy takiej "pracy" i "uczciwosci" jakiej bronisz taki moment nie nastapi nigdy.
                                    Pozostanie nam zyc wsrod glupich i "uczciwych" na swoj sposob.





                                    Re: twoje zachowanie jest wzorem kultury?
                                    • sverir Re: Jesli to jest "uczciwosc" to jest to uczciwos 29.06.09, 20:35
                                      > ze nie pozostanie im juz nic innego jak karanie za wykonanie
                                      > kserokopi z pominieciem kasy fiskalnej.

                                      Życzę zatem kontrahenta, który nie wystawi faktury za wykonaną
                                      usługę.
                                      I życzę kontroli z UKS.
                                      Żeby nie być wrednym, życzę kontrolera z UKS o odmiennych poglądach
                                      niż Twoje.
                            • sverir Re: "To NIE BYŁA sprawa o jakąkolwiek kwotę." Ta 29.06.09, 20:32
                              Tak, masz trochę racji. W gruncie rzeczy chodzi o to, że nie został
                              sporządzony rachunek na którym znalazłoby się 6 gr VAT jak i kwota
                              stanowiąca przychód kiosku.

                              Rozmijasz sie jednak z oceną, że nie stało się nic złego.
                              Uniewinnienie w tej sytuacji stanowiłoby jasne przyzwolenie, że
                              ewidencjonowanie drobnych kwot nie stanowi przestępstwa, bo przecież
                              jednorazowo wpadnie się tylko z jedną z nich. A to już prosty sposób
                              do uniewinniena np. członków mafii paliwowej, gdzie jednorazowa
                              strata państwa z tytułu oszustw akcyzowych nie przekraczała 2 groszy
                              na litrze. A jednak ze względu na wielkość obrotu uważamy to za
                              MAFIĘ paliwową. Oczywiście absurd.

                    • spokojny.zenek Re: Jednym slowem wedlug Twojej interpretacji 28.06.09, 20:06
                      DOKŁADNIE po to istnieją sądy grodzkie, żeby sie TAKIMI sprawami zajmować.
                      Dokładnie po to, żeby KAŻDY miał prawo odmówić zawsze przyjęcia mandatu i żądać
                      rozpoznania sprawy przez sąd. NA WŁASNY KOSZT, bo skazany płaci.
                      Więc nie kłam po raz kolejny.

                      • 1stanczyk "Więc nie kłam po raz kolejny." 28.06.09, 21:21
                        "Więc nie kłam po raz kolejny."

                        To jest kolejna Twoja interpretacja.

                        Sa oplacane przez podatnikow bo podatnicy placa na pensje sedziny na lokale w
                        ktorych odbywaja sie rozprawy.

                        Sa po to by karajac eliminowac niegrozne spolecznie przestepstwa a nie tolerowac
                        i poprzez podejmowane decyzje rozpowszechniac calkowicie nieefektywna w
                        dzialaniu, bucowatosc naszych urzedow ze skarbowymi i podatkowymi wlacznie
                        "scigajacych" obywateli za zlotowkowe "naduzycia" pozostawiajac od
                        dziesiecioleci "nietykalne", nie bezinteresownie zreszta, szare strefy
                        dzialanosci gospodarczej w ktorej dopominanie sie o VAT i karanie mandatem jest
                        duzo trudniejsze i bardziej niebezpieczne.

                        PS
                        Pisanie duzymi literami nie zmienia w niczym tresci.
                        Jest najzwyczajnie pretensjonalne i smieszne.

                        Re: Jednym slowem wedlug Twojej interpretacji
                        • spokojny.zenek Re: "Więc nie kłam po raz kolejny." 28.06.09, 21:47
                          I znowu zero konkretu, tylko prostacka demagogia.
                          I znowu łgarstwo, że tu chodziło o jakieś "niewielkie nadużycie".


                        • sverir Re: "Więc nie kłam po raz kolejny." 29.06.09, 20:37
                          > Sa oplacane przez podatnikow bo podatnicy placa na pensje sedziny
                          > na lokale w ktorych odbywaja sie rozprawy.

                          Są też opłaty sądowe i koszty postępowania, których nie pokrywają
                          podatnicy, a które są stosunkowo istotną pozycją w budżecie państwa.

                          > Sa po to by karajac eliminowac niegrozne spolecznie przestepstwa

                          Świetnie. Pamiętaj o tym haśle kiedy znów ktoś zaśpiewa o tym jak to
                          urzędnik nie szanuje prawa i leje pod ścianą prywatnego domu. Albo
                          kiedy ktoś wybije Ci szybę w samochodzie. Z punktu widzenia
                          społeczeństwa, szkoda na Twoim mieniu jest niewielka.
        • spokojny.zenek stanczyk, nie umiesz czytac ze zrozumieniem??? 27.06.09, 19:29

          1stanczyk napisał:

          > jaka jest ich historyczna spuscizna i wyksztalcenie.
          > Przede wszystkim dyscyplinarnie prace powinien stracic referendarz i "pani
          > inspektor z UKS". Wszczynanie procedury o 6 gr jest swiadectwem powaznego
          > uposledzenia umyslowego

          Jeszcze do ciebie nie dotarło, że to ONA ŻADAŁA ROZPOZNANIA sprawy przez sąd bo
          nie przyjęła mandatu???
          I że to ona jako skazana ponosi koszty tego postępowania?


          • 1stanczyk "Jeszcze do ciebie nie dotarło"Skad te watpliwosci 28.06.09, 13:21
            "Jeszcze do ciebie nie dotarło, że to ONA ŻADAŁA ROZPOZNANIA sprawy przez sąd bo
            nie przyjęła mandatu??? "

            Nie jest rola sadu reprezentowania interesow administracji panstwowej.

            Swoje interesy nasza mafia wymiaru sprawiedliwosci doskonale potrafi odrozniac
            od interesow naszej panstwowej administracji.

            Dlaczego nie potrafi odrozniac interesu jakim jest sprawiedliwy wyrok od
            debilnej "solidarnosci" z administracja podatkowa ?

            Mandat powinien byc umozony przez Siewierska w ciagu trzech sekund po zapoznaniu
            sie ze sprawa dyskredytujac zasluzenie referendarza i inspektor UKS.

            Re: stanczyk, nie umiesz czytac ze zrozumieniem??
            • spokojny.zenek nie ma wątpliwości - nie umiesz.... 28.06.09, 13:31
              1stanczyk napisał:

              > "Jeszcze do ciebie nie dotarło, że to ONA ŻADAŁA ROZPOZNANIA sprawy przez sąd b
              > o
              > nie przyjęła mandatu??? "
              >
              > Nie jest rola sadu reprezentowania interesow administracji panstwowej.

              Rolą sądu jest ROZPOZNAWANIE SPRAW, które do niego trafiają, także tych, które
              trafiły na żądanie sprawcy wykroczenia odmawiającego przyjęcia mandatu. tak jak
              w tym przypadku.


              > Mandat powinien byc umozony

              Po pierwsze, nei ma takiej instytucji prawnej, jak umorzenie mandatu.
              Po drugie, z czysto logicznego punktu widzenia NIE MOŻNA umorzyć czegoś, co nie
              istnieje. Przecież sprawczyni NIE PRZYJĘŁA mandatu. Nie umiesz czytać?


              • 1stanczyk "Rolą sądu jest rozpoznawanie spraw" slusznie 28.06.09, 16:24
                "Rolą sądu jest ROZPOZNAWANIE SPRAW"

                Ta sprawa zostala, w imie administracyjnej solidarnosci, skandalicznie zle
                rozpoznana.
                Orzeczenie sadu zamiast wyrazac interes publiczny jakim na pewno jest unikanie w
                przyszlosci podobnych sposobow dziania UKS-u, czym na pewno byloby orzeczenie
                uniewinniajace Stokowska zachecilo swoja decyzja do kontynuowania absurdalnych w
                swojej efektywnosci dzialan kontrolerow UKS-u

                PS.
                Personalne wycieczki sa mi kompletnie obojetne.
                Szkoda Twojego czasu.

                Re: nie ma wątpliwości - nie umiesz....
                • spokojny.zenek co to za paroksyzmy głupoty??? 28.06.09, 20:09
                  1stanczyk napisał:

                  > "Rolą sądu jest ROZPOZNAWANIE SPRAW"
                  >
                  > Ta sprawa zostala, w imie administracyjnej solidarnosci, skandalicznie zle
                  rozpoznana.

                  Ta sprawa został dokładnie tak rozpoznana, jak byłaby rozpoznana w KAŻDYM sądzie
                  w Polsce przez KAŻDEGO sędziego. Bo była absolutnie jednoznaczna i pod względem
                  prawnym i faktycznym.
                  A są kraje w Europie, gdzie takie same wykroczenia są BEZ PORÓWNANIA surowiej
                  traktowane (Włochy, Niemcy).

                  > Orzeczenie sadu zamiast wyrazac interes publiczny jakim na pewno > jest unikanie
                  > w
                  > przyszlosci podobnych sposobow dziania UKS-u,

                  W interesie publicznym leży zaniechanie egzekwowania obowiązku rejestracji
                  sprzedaży??? Ty jesteś normalny? Zastanowiłeś się przez sekundę, czym by się to
                  skończyło? Kto przejmowałby sie jakimikolwiek kasami fiskalnymi? Kto by
                  odprowadzał jakikolwiek VAT?

                  • 1stanczyk W interesie spolecznym na pewno nie lezy 28.06.09, 21:03
                    przepowadzanie kontroli i uruchamianie procedur represyjnych w odniesieniu do
                    smiesznych naduzyc, jesli w ogole mozna to, co opisuje GW nazwac naduzyciem w
                    naszych warunkach powszechnej trwajacej od kilkudziesieciu lat korupcyjnej
                    sprzedajnosci i rownie powszechnego szabrownictwa naszej wladzy z sadownicza
                    wlacznie.

                    Jest osmiesznie naszego i tak juz calkowicie zdyskredytowanego dwudziestoletnia
                    przetepcza dzialanosci wymiaru sprawiedliwosci.

                    "W interesie publicznym leży zaniechanie egzekwowania obowiązku rejestracji
                    sprzedaży???"

                    I gdzie takie uogolnienie wyczytales w moich postach ?

                    Chodzilo o rejetracje sprzedazy uslugi wartej chyba 50 groszy z ktorej wartosc
                    VAT-u wynosila 6 groszy.
                    Rejestracje niemozliwa na okolicznosc braku kodu tej uslugi w kasie
                    rejestrujacej (zapisywanej zreszta w zeszycie) i stanowiacej pewnie jedna
                    polmilionowa obrotow handlowo uslugowych realizowanych przez
                    firme.
                    Zapewniam cie ze podobne przypadki "nadgorliwosci" urzedniczo prawniczej w
                    krajach zachodnich koncza sie zwykle dyscyplinarnym zwolnieniem kontrolerow i
                    odsunieciem na boczny tor sedziego "rozpoznajacego sprawe".

                    "- Sądy są niezawisłe. Ale ten wyrok jest dziwny - mówi doktor Jacek Skrzydło,
                    wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego i specjalista od prawa podatkowego. - W
                    ustawie jest pojęcie znikomej społecznej szkodliwości czynu i sprawa o te grosze
                    to idealny przykład. Moim zdaniem powinna być umorzona. Prawo nie może działać
                    tak mechanicznie. Podam ten przykład studentom na uczelni na dowód, jak prawo
                    działać nie powinno."

                    Dalsze puste dywagacje pelne smiesznych iwektyw z Twojej strony sa strata czasu.

                    Re: co to za paroksyzmy głupoty???
                    • spokojny.zenek bez cienai wątpliwości leży 28.06.09, 21:09
                      1stanczyk napisał:

                      > przepowadzanie kontroli i uruchamianie procedur represyjnych w odniesieniu do
                      > smiesznych naduzyc

                      Jeszcze do ciebie nie potrafiło dotrzeć, że w wypadku odpuszczenia w takim
                      przypadku NATRYCHMIAST wszystkei kasy w okolicy by się "popsuły", jak zresztą
                      nie jeden raz sie działo?
                      Jeszce nie dotarło???

                      > "W interesie publicznym leży zaniechanie egzekwowania obowiązku rejestracji
                      > sprzedaży???"
                      >
                      > I gdzie takie uogolnienie wyczytales w moich postach ?

                      Przecież to jest treść i ISTOTA twoich postów.

                      Nietrudno sobie wyobrazić, jak ten doktor Skrzydło (zreszta niebędący
                      specjalista ani od prawa finansowego ani karnego) pluje sobie teraz w brodę po
                      tym jak sie ciężko ośmieszył.
                      W WIELU postach było wyjaśniane, że absolutnie nie może tu być mowy o znikomości
                      społecznej szkodliwości czynu, którą ocenia sie zawsze na tle innycyh podobnych
                      przestępstw (lub wykroczeń skarbowych).
                      A czym ten konkretny przypadek różnił się od setek innych przypadków prowadzenia
                      sprzedaży poza kasą? Niczym.


                      • 1stanczyk Roznil sie szkodliwoscia czynu i calkowicie nie 28.06.09, 21:39
                        adekwatnemu do naszej sytuacji, po dwudziestoleciu powszechnego korupcyjnego
                        szabrownictwa skromnego prl-owskiego dorobku dokonywanego wspolnie przez
                        postkomunistyczne szambo z postsolidarnosciowymi kmiotami, pastwieniu sie nad
                        drobnym uchybieniem sprzedawczyni przy jednoczesnej powszechnej akceptacji i
                        uprawomocnieniu "dokonan" zwyklych prl-owskich najczesciej pzpr-owskich
                        nomenklaturowych zlodziei wsrod ktorych bylo rowniez niemalo przedstawicieli
                        naszej mafi wymiaru sprawiedliwosci.

                        Ilosc i tresc innych postow nie jest zadnym argumentem.

                        Gdyby wiekszosc miala racje to dwudziestolecie nie okazaloby sie obecna
                        katastrofa nazywana przez niektorych "sukcesem".
                        "Racja wiekszosci" polega glownie na tym, ze bardziej lub mniej szybko (w naszym
                        przypadku bardzo mozolnie i wolno) przekonuje sie, ze nie ma racji i wybiera
                        nastepncych.

                        Re: bez cienai wątpliwości leży
                        • spokojny.zenek Na czym miałaby polegać ta róznica? 28.06.09, 21:50
                          W czym widzisz tę rzekomą róznicę? Inni karani na podstawie tego przepisu także
                          zostali przyłapani na pojedynczej sprzedaży poza kasą fiskalną. Też chodziło o
                          sprzedaże za kilka złotych.
                          W jaki sposób uzasadnisz swoje twierdzenie, że akurat ten jeden przypadek różnił
                          się społeczną szkodliwością od innych przypadków, gdy ktoś miał wyłączoną kasę
                          fiskalną. Podaj jakiś argument. Nie bredź, że ostatnie 20 lat było w Polsce
                          klęską, podaj jakiś konkret.
                          Czemu akurat setki innych sprawców w róenie oczywistych przypadkach mieliby
                          płacić kary a ta jedna jedyna sprawczyni akurat miałaby kary uniknąć?


                • sverir Re: "Rolą sądu jest rozpoznawanie spraw" slusznie 29.06.09, 20:40
                  > Orzeczenie sadu zamiast wyrazac interes publiczny jakim na pewno
                  > jest unikanie w przyszlosci podobnych sposobow dziania UKS-

                  Czyli interesem publicznym w żaden sposób nie jest szanowanie
                  powszechnie obowiązującego prawa. Dobry postulat.

                  Zwróć jednakże uwagę na niektóre komentarze w tym wątku i w innych
                  dotyczących tej sprawy. Popatrz ile zazdrości wobec gabinetów
                  lekarskich, które nie mają (zgodnie z prawem) kas fiskalnych. Lud
                  domaga się kontroli lekarzy, choć ich usługi nie są objęte podatkiem
                  VAT. Zatem o jakim interesie mówisz?
                  • 1stanczyk Kazdy argument w swojej skrajnosci staje sie 29.06.09, 22:16
                    debilny. Nie na tym polega myslenie i przekonywanie.

                    Idziesz do urzedu i potrzebujesz fotokopi, ktorej nie masz. Wchodzisz do sklepu
                    gdzie mozesz ja zwyczajnie zrobic ale obslugujaca cie osoba odmawia wykonania
                    uslugi bo nie moze zainkasowac 50 groszy bo szef nie "wprowadzil kodu".

                    Przeciez to jest jak z smutnego kabaretu, a takie pieskie jest po prostu nasze
                    codzienne zycie miedzy innymi dzieki takim "uczciwym" pracownikom UKS i dzieki
                    "uczciwosci" promowanej wyrokiem Siewierskiej.

                    Kazda rzecz ma swoja skale na miare czasow w ktorych zyjemy.

                    Ta zasadzona przez Siewierska jest z innego swiata i swiadczy o calkowitym
                    oderwaniu od rzeczywistosci. Jest typowym produktem naszego polswiatka
                    polinteligentow nie wiedzacych w jaki swiecie przyszlo im zyc i dlatego miedzy
                    innymi nie majacych najmniejszego wplywu na to co sie dzieje w naszym kraju.

                    Porownanie do mafi paliwowej nie ma najmniejszego uzasadnienia.
                    Rozumiem gdyby to byl zaklad powielaczy pracujacy bez kasy.
                    Pojedyncze uslugi na ktorych trudno jest zarobic na suchy chleb porownujesz z
                    milionowymi przekretami na paliwie.
                    I chcesz mnie przekonac.....
                    Po moim trupie.


                    Re: "Rolą sądu jest rozpoznawanie spraw" slusznie
                    • spokojny.zenek Re: Kazdy argument w swojej skrajnosci staje sie 29.06.09, 22:20
                      1stanczyk napisał:


                      > I chcesz mnie przekonac.....
                      > Po moim trupie.

                      Kiedyś za tę odporność na wszelkie argumenty i ostentacyjną pogardę dla ludzi
                      mających jakieś zasady moralne zapłacisz straszną cenę.
                      Może to i dobrze.

                      • 1stanczyk "ostentacyjną pogardę dla ludzi" 30.06.09, 01:52
                        Na bezczelna, dumna glupote i pewnosc siebie, ktora kroluje w naszym kraju, jak
                        sie okazuje nie tylko za sprawa moskiewskiego namiestnictwa, nie ma innej
                        odpowiedzi jak ostentacyjna pogarda.
                        Inaczej niepostrzezenie wsiakasz w nia tak jak niezauwazalnie wsiaknely w nia po
                        dwudziestu latach postsolidarnosciowe pajace prezentujac soba dzisiaj nieomal
                        dokladnie ten sam poziom odmozdzenia co pzpr-owskie sprzedajne szmaty.

                        Re: Kazdy argument w swojej skrajnosci staje sie
                      • 1stanczyk "mających jakieś zasady moralne" 30.06.09, 02:22
                        "mających jakieś zasady moralne"

                        Ich najwazniejsza "zasada moralna", jesli w ogole taka maja, jest wykazanie sie
                        swoja wladza nie po to, zeby zylo nam sie lepiej, ale glownie po to, by kosztem
                        bezsensownie karanych, poczuc sie lepszym od nich.

                        "Chlop na zagrodzie rowny wojewodzie"

                        "Na urzedzie" czuje sie dokladnie jak "na zagrodzie" bo prl-owski przyspieszony
                        awans spoleczny, ktorym nowa wladza kupowala sobie w PRL-u glosy, dumnie
                        potraktowal, i do dzisiaj traktuje, jako wyroznienie i wystarczajace
                        wyksztalcenie by sie nim moc, przy byle jakiej okazji, urzedniczo wykazac gnojac
                        tych co od niego zaleza.

                        "Re: Kazdy argument w swojej skrajnosci staje sie"
    • nutka.pl 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 09:54
      "nie moge pani nie skazać...choc prywatnie bardzo pani wspolczuje"-
      podobne slowa uslyszalam z ustr pani sedzi,kiedy oglaszala wyrok w
      Imieniu Rzeczpospolitej Polski nakladajacy na mnie obowiazek "zwrotu
      nieslusznie pobranych swiadczen"
      juz sie nie odwolywalam
      juz wiedzialam,ze sądy w Polsce stoja na strazy...
      litera prawa?
      pewnego razu US nalozyl na mnie kare 500zl(ponoc niedopelnienie
      przeze mne jakis formalnosci) choc to nie ja bylam winna US "pare
      groszy" a wrecz odwrotnie.
      ile jeszcze mamy w Polsce bandyckich przepisow wobec ktorych
      sedziowie "nie moga nie skazac"?
      poczekajmy na wyroki za nie placenie abonamentow rtv w sytuacji
      zawlaszczenia
      przez grupki kolesiow dobra wspolnego
    • jasio.4 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 10:04
      W polskiej mentalności nie mieści się nawet minimalny szacunek dla prawa. W
      każdej dziedzinie życia to występuje. Jajeczko może być "częściowo nieświeże",
      dama przestaje być damą poniżej jakiejś kwoty, "mała społeczna szkodliwość
      czynu" to powody, dla których życie w Polsce jest nieznośne.
      • marudabig Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 12:40
        ..! cierpiący - dopisz sobie > głupi <
        • marudabig Re: 300 zł za 6 groszy 27.06.09, 12:52
          marudabig napisał:

          > ..! cierpiący - dopisz sobie > głupi <
          ( kurcze coś sknociłem - bo to bylo do wypowiedzi "jasio4" )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka