Dodaj do ulubionych

Koniec z unijną krzywizną banana

01.07.09, 08:57
"Sztywne, unijne normy regulujące rozmiar oraz kształt warzyw i owoców
przechodzą do historii, a na półki sklepowe wracają krzywe ogórki i bulwiaste
marchewki."


A propos marchewek, to chcialem sie zapytac czy nadal sa one dla tych kretynow
z Brukseli... owocem?!?
(W Portugalii wyrabiany jest, bardzo tam popularny, dzem z marchwi. No i sie
okazalo, ze wedlug kretynskich przepisow ue dzem moze byc tylko z owocow. Co
wiec zrobiono? Marchewke zakwalifikowano do... owocow!)
Obserwuj wątek
    • mkfabio Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 09:06
      Ta pani "kumisorz", to faktycznie łebska kobieta... Doszła do takiego
      wniosku... I nikt jej w tym nie pomagał ;-D
    • a-z2005 Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 09:14
      Pani komisarka - tak chyba jest poprawnie politycznie. A cała ta
      sprawa może tylko konkurować głupotą tylko z ostatnią wizytą Putina
      w mięsnym.
    • prawdziwy-moher ..21 lat bez normalnosci w UE.... 01.07.09, 09:40
      wadziescia jeden lat prostowali ogorki i marchew.Rekord Guinessa
    • prawdziwy-moher Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 09:42
      Przeciez we Francji uwaza sie ze pomidor jest owocem.
      • wieprzowinapozydowsku Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 10:07
        prawdziwy-moher napisał:

        > Przeciez we Francji uwaza sie ze pomidor jest owocem.


        Nie dajmy sie oglupic, to akurat nie jest najlepszy przyklad...

        ____________________________


        Jagoda (ang. berry, łac. bacca) – owoc o mięsistej, niepękającej owocni,
        zbudowanej z zewnętrznego egzokarpu oraz zmięśniałego mezokarpu, wypełniającego
        całe wnętrze owocu. Cechą charakterystyczną jagody jest brak endokarpu.
        Bezpośrednio w mezokarpie znajdują się liczne (rzadko jedno) nasiona. Przykładem
        roślin wykształcających jagody są liczne gatunki uprawne m.in.: pomidor,
        cytryna, pomarańcza, banan, porzeczka, agrest, winorośl, borówka brusznica,
        borówka czarna (pospolicie nazywana jagodą lub czarną jagodą). Czasem jagody
        mają duże rozmiary, jak u przedstawicieli rodziny dyniowatych – ogórka, arbuza
        czy dyni. Jednonasienną jagodą jest awokado.

        pl.wikipedia.org/wiki/Jagoda_(botanika)
        • prawdziwy-moher Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 10:14
          To jest przyklad ze szkoly gdzie mowi sie ze to owoc, natomiast wielu twierdzi inaczej.Formulka szkolna nakazuje okreslac pomidor jako owoc, natomiast jest sprzedawany jako warzywo.Podalem ten przyklad(zreszta jest ich wiecej)jako stosowanie absurdow.
          • wieprzowinapozydowsku Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 10:35
            Aha.
    • curious2003 Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 09:50
      takie przepisy pokazuja tylko, ze tam sporo debili pracuje.
      przyszedl kryzys zywnosciowy- moze sie jeszcze zaostrzy- to dupa
      eurobiurwom zmiekla. prawdopodobnie byl nacisk odgorny, zeby
      skonczyc z takim mnozeniem idiotyzmow.
      powinni jeszcze wprowadzic przepis, ze europosel nie moze miec wacka
      mniejsze niz srednia europejska i tylko z krzywizna w gore.
      • darr.darek Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 10:37
        curious2003 napisał:
        > takie przepisy pokazuja tylko, ze tam sporo debili pracuje.
        > przyszedl kryzys zywnosciowy- moze sie jeszcze zaostrzy- to dupa
        > eurobiurwom zmiekla. prawdopodobnie byl nacisk odgorny, zeby
        > skonczyc z takim mnozeniem idiotyzmow.

        Cieszy zmiana, że miejsce "Regulatorów Wszystkiego" potrafią gdzieniegdzie w EU
        przejąć zwyczajni liberałowie (w konserwatywnym sensie liberalizmu - Boże broń w
        lewicowym sensie).
        Może Unia nie jest stracona i drogą ewolucyjnych zmian całkowitą władzę w EU
        przejmą liberałowie, wywalą lewicowych ideologów pseudo-masońskich, a EU stanie
        się zwyczajnym, bezcłowym, wolnym obszarem swobodnego przepływu towarów i wolnej
        konkurencji.

        Pamiętam kilka lat temu, gdy we Francji średnio żywność była 2.5 raza droższa
        niż w Polsce, a największe moje zdziwienie wywoływały ceny pomarańczy i innych
        owoców egzotycznych. Pomarańcze były po 2eur/kg (wówczas to było ponad 9zł/kg),
        a w Polsce pomarańcze były po 2.00-2.50zł/kg. 4 razy droższej w kraju, który
        miał niewątpliwie bliżej do Hiszpanii czy Afryki !
        Przy czym należało przyznać, że te 4 razy droższe pomarańcze były "normatywnie
        wymierzone", hehe. Tam nie było małych, niewymiarowych czy z różnymi odcieniami
        koloru. Przyznać też muszę, że nie trzeba ich było na dotyk oceniać czy
        wytrzymają 2 dni czy 2 tygodnie.



        • lukask73 Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 14:40
          > Przy czym należało przyznać, że te 4 razy droższe pomarańcze
          były "normatywnie
          > wymierzone", hehe. Tam nie było małych, niewymiarowych czy z
          różnymi odcieniami
          > koloru. Przyznać też muszę, że nie trzeba ich było na dotyk
          oceniać czy
          > wytrzymają 2 dni czy 2 tygodnie.

          Sam się nakierowałeś na właściwy tor. Pamiętam, dzieckiem będąc,
          jeździłem do szkoły koło targowiska warzywnego. Tam na jednej z
          latarń była czarna tablica, a na niej kredą ceny urzędowe na jabłka,
          gruszki itd. Uwaga: na wszystkie owoce był apodana cena dla I i II
          gatunku.

          Niestety te pomarańcze mogły być tak tanie, ponieważ były wyłącznie
          w II gatunku. Natomiast we Francji wyłącznie w I. Myślę, że wszyscy
          się zgodzą z tym, że idealnie będzie, jeśli każdy będzie mógł sobie
          wybrać, czy interesuje go droższy towar w I, czy tańszy w II gatunku.

          Mam nadzieję, że doczekam czasów, kiedy będzie można sobie kupić np.
          mieszkanie o obniżonym standardzie, gdzie np. na VI piętro będzie
          się chodzić po schodach (bez windy), bez kuchni (bo i tak nie umiem
          gotować), ale za to tańsze o 1/3 od średniej ceny. W tej chwili to
          jest niemożliwe, a podobny przypadek we Wrocławiu o mało nie
          zakończył się nakazem rozbiórki.
          • darr.darek Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 15:14
            lukask73 napisał:
            >Niestety te pomarańcze mogły być tak tanie, ponieważ były wyłącznie
            >w II gatunku. Natomiast we Francji wyłącznie w I.

            Problemem było to, że to urzędnicza ocena dawałaby tamtym "francuskim"
            pomarańczom klasę I. Jeszce większym problemem, było to, że przebrane staranne
            pomarańcze były 4 razy droższe niż mogłyby być, a reszta decyzją urzedniczą nie
            miała prawa pojawić się w sklepie.
            Dla mnie ocena, że owoc musi być duży i bez skazy kolorystycznej nijak się ma do
            subiektywnej oceny dobrego owocu (w tym przypadku pomaranczy). W Polsce wręcz
            wyszukuję jabłka z małymi skazami na skórce z wczesnej fazy wzrostu - są
            smaczniejsze. I wyszukuję rzadko spotykane pomarańcze z ... niemal żółtą,
            błyszczącą, cienką skórką. Są (a raczej były, bo dawno takich nie widziałem. EU
            działa?) niepowtarzalnie smaczne - kwaskowe. W państwie wyznające zasady lewicy
            EU nie miałyby prawa pojawić się w sklepie.

            >Myślę, że wszyscy
            >się zgodzą z tym, że idealnie będzie, jeśli każdy będzie mógł sobie
            >wybrać, czy interesuje go droższy towar

            Z tym nie ma się co godzić. To truizm dla mądrych ludzi.
            Zwyczajnie, należy walczyć, aby lewicowi "regulatorzy" byli wykopywani z
            państwa, gdziekolwiek się pojawią. W Związku Sowieckim ludzie byli zbyt
            zniewoleni mentalnie, aby walczyć z lewicą. W Europie Zach. są zniewoleni
            mentalnie, bo propaganda nastukała im do główek, że inaczej "nie będą
            prawdziwymi europejczykami".

            Ofensywa powinna wychodzić od Polaków, Węgrów, może i od Czechów, Słowaków itd..


            • maruda.r Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 17:27

              darr.darek napisał:

              > Dla mnie ocena, że owoc musi być duży i bez skazy kolorystycznej nijak się ma d
              > o
              > subiektywnej oceny dobrego owocu (w tym przypadku pomaranczy). W Polsce wręcz
              > wyszukuję jabłka z małymi skazami na skórce z wczesnej fazy wzrostu - są
              > smaczniejsze.

              *******************************

              W istocie. Wzorcowe warzywa i owoce są są najczęściej mniej smaczne od tych
              niestandardowych. Kieruję się podobną metodą: szerokim łukiem omijam
              przerośnięte: jabłka, gruszki, kalarepy czy truskawki. Stare, szybko psujące się
              odmiany zazwyczaj są o niebo smaczniejsze. I tańsze!

              Gdzie kupić 'ulęgałki' czy inne staromodne gruszki, skoro rynek zdominowały
              plastikowe 'konferencje'? Gdzie jabłka: 'kosztele', 'antonówki' i 'makintosze'?
              Że o małych i zabójczo słodkich bułgarskich pomidorach nie wspomnę.

              Nie ma co się oszukiwać: do nadmiernej regulacji doprowadziły sieci handlowe
              wespół z wielkimi producentami - skutecznie eliminując z rynku małych producentów.

            • maruda.r Cóż więc regulować? 01.07.09, 18:01
              Pytanie, co ma regulować UE, skoro ma przymus regulacji? Na to pytanie
              odpowiedział komisarz Günter Verheugen doprowadzając do standaryzacji zasilaczy
              do telefonów komórkowych. Mała rzecz, a cieszy.

              Nie regulujmy więc natury, a sztuczne wytwory rąk i umysłów. Wspólne prawo
              drogowe w sensie podstawowych norm to na razie idea. O wyposażeniu dodatkowym
              samochodów lepiej nie wspominać, choć sprawa wydaje się znacznie prostsza, niż
              wprowadzanie kolejnych norm emisji spalin. Mnie osobiście martwi bezmiar
              marnotrawstwa wszelkich opakowań szklanych.

              • landaverde Jak to co? NIC! 01.07.09, 19:04
                maruda.r napisał:

                > Nie regulujmy więc natury, a sztuczne wytwory rąk i umysłów.

                A po co? To też ureguluje rynek - przykład VHS vs betamax. W
                ostateczności ludzie i tak sami zadecydują na co chcą wydać
                pieniądze. Opłacanie bandy urzędasów decydujących za nas co dla nas
                dobre jest oczywistym marnotrawstwem pieniędzy podatnika. Niech
                producenci sami uzgadniają standardy między sobą. Gdy robią to z
                anich (lub dla nich) urzędnicy oznacza to korupcję i nieuczciwą
                konkurencję.

                Jedynym powodem wprowadzania norm admistracyjnych mogłyby być
                względy bezpieczeństwa, nic ponad to.
    • zdrowy_rozsadek78 Najlepsze dopiero przed nami 01.07.09, 10:25
      Tysiące ludzi w Brukseli dostają pieniądze za to, aby tworzyć nowe przepisy UE.
      To przecież oznacza, że wszelkich regulacji, barier i chorych dyrektyw będzie
      jedynie przybywać, ich ilość będzie całką po czasie z aktywności
      eurodeputowanych. Bo skoro płaci się ludziom za tworzenie dyrektyw to jednak raz
      na jakiś czas będą musieli coś tam "uregulować".
      • whoisjohngalt eurodeputowani nie tworza prawa UE 01.07.09, 11:20

      • landaverde Biegunka legislacyjna PE 01.07.09, 19:46
        "Pięć lat, to inaczej mówiąc 1825 dni. W ciągu 1825 dni Komisja
        Europejska wyprodukowała i nakazała państwom członkowskim wykonać
        1692 dyrektywy. Jeśli odejmiemy wszystkie niedziele, kiedy to
        Komisja Europejska nie pracuje, otrzymamy w ciągu 5 lat 1565 dni
        roboczych. Tymczasem dyrektyw w tym okresie wydano 1692, więc wynika
        z tego, że Komisja Europejska produkowała średnio więcej, niż jedną
        dyrektywę dziennie! W takiej sytuacji śmiało możemy mówić o biegunce
        legislacyjnej, którą Komisja Europejska zalewa cały kontynent.

        Taka legislacyjna biegunka to oczywiście nic dobrego. Jeszcze w
        głębokiej starożytności rzymski historyk Tacyt zauważył, że im
        słabsze państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń. Z pozoru
        mogłoby się wydawać, że jest akurat odwrotnie, że liczba aktów
        prawnych świadczy raczej o prężności i sile państwa. Tak by się
        mogło wydawać, ale to Tacyt miał rację. Zwróćmy bowiem uwagę i
        spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, po co właściwie istnieje
        państwo?

        Czy po to, żeby drobiazgowo regulować każdy moment życia ludzi
        pozostających w jego zasięgu, dyktując im – za przeproszeniem – w
        jakich godzinach i w jakim porządku mają chodzić za potrzebą, czy
        też państwo istnieje po to, byśmy – jak to mówili dawni Polacy –
        „wolności naszych zażywali”?"

        Źródło: Biegunka i sodomici
        • whoisjohngalt Biegunka legislacyjna PE ?? Czy Komisji?? 02.07.09, 14:57

          • landaverde Re: Biegunka legislacyjna PE ?? Czy Komisji?? 05.07.09, 06:16
            Racja - KE.
    • zdrowy_rozsadek78 1 lipca dniem wyższej ceny papierosów ! 01.07.09, 10:51
      Hehehee, oczyma wyobraźni widzę już taką sytuację:
      Kowalski idzie rano do kiosku, kupuje fajki i wybiórczą, zdziwiony pyta
      dlaczego dzisiaj tak drogo, sprzedawca mówi mu, że papierosy zdrożały.
      No to ludek załamany idzie do domu, otwiera wybiórczą i co ??
      O fajkach ani słowa, ale za to nowina dnia: "1 lipca dniem ogórka".
      Przecież to jak za PRL-u !
    • whoisjohngalt drodzy przedmowcy - dobrze przeczytajcie artykul 01.07.09, 10:54
      "Napotkałam jednak na silny opór ze strony niektórych krajów
      członkowskich, głównie z powodu zmasowanego lobbingu branży
      handlowej, która chciała zachowania unijnych standardów - przyznała.
      Te kraje to m.in. Włochy, Hiszpania i Francja, które w trosce o
      interesy swoich rolników przekonywały, że brak standardów doprowadzi
      do obniżki cen produktów w skupie."

      Ja osobiscie raczej sie ciesze, ze ten przepis wreszcie zniknie, ale
      zanim wylejecie sciek pomyj na brukselskich eurokratow sprobujcie
      chociaz przeczytac tekst do konca - jak jasno z niego wynika, za ta
      regulacje panstwa czlonkowskie (te, ktore byly w UE w Roku Panskim
      1988) ponosza taka sama odpowiedzialnosc, co brukselscy urzednicy -
      zas utrzymanie tego przepisu w zyciu przez tak dlugi czas bylo
      mozliwe dlatego, ze Francja, Wlochy i Hiszpania bronily go jak
      niepodleglosci, podczas gdy kolejni komisarze ds. rolnictwa
      probowali sie go pozbyc...

      Zanim wiec nawymyslacie ludziom od kretynow, zadajcie sobie trud
      sprawdzenia, czy ludzie ci nie dzialali na rozkaz innych ludzi, a
      zwlaszcza innych rzadow...

      Dodatkowo zas pragne wam uprzejmie zwrocic uwage na fakt, ze nawet
      jesli przepis ten byl przesadny, to jednak byl on tylko czescia
      wielkiego wysilku majacego na celu usuniecie z rynku UE produktow (i
      to nie tylko rolnych) posledniej, a nawet miernej jakosci - a co za
      tym idzie zmuszenia producentow do wysilku w dziedzinie polepszenia
      jakosci ich produktow, co dalo trzy pozytywne efekty: wyzszy
      standard zycia ludnosci Europy (poprzez konsumpcje produktow wyzszej
      jakosci), polepszenie ogolnego stanu zdrowia w UE (poprzez lepsza
      higiene produktow spozywczych i wieksze bezpieczenstwo produktow
      przemyslowych) i wreszcie wiekszy sukces eksportacyjny produktow UE.

      Calkiem niezly wynik jak na dzialanie "biurw" i "kretynow"...


      ----------
      "Nie sadzmy ani nie dzialajmy pochopnie - drzewa sa piekne i
      szlachetne bo rosna powoli, ale starannie - szybkie za to sa ogien,
      ktory je niszczy i choroba, ktora je toczy"
      Drzewiec (Fangorn), "Wladca Pierscieni", t.II. Dwie Wieze

      • darr.darek Re: drodzy przedmowcy - dobrze przeczytajcie arty 01.07.09, 13:11
        whoisjohngalt napisał:
        > Zanim wiec nawymyslacie ludziom od kretynow, zadajcie sobie trud
        > sprawdzenia, czy ludzie ci nie dzialali na rozkaz innych ludzi, a
        > zwlaszcza innych rzadow...

        Potrafisz zrozumieć, że PRAWDZIWY liberalizm (konserwatywny) w ogóle nie
        dopuszcza takich bytów, że jakiś komisarz bolszewicki lub unijny ma prawo (ma
        Lewo?) cokolwiek ustalać w czyimś sklepie lub na czyimś straganie ?
        Ja rozumiem, że jesteś kolejnym pokoleniem, które przyswaja "konieczność"
        produkcji, handlu czy świadczenia usług pod butem komisarza. Jednak przyjmij do
        wiadomości, że żyjesz w kraju, który dzielnie się bronił przed butem komisarza
        bolszewickiego i nie ma najmniejszego powodu, aby dziś wchodzić bez oporu pod
        buta komisarza unijnego.

        > Dodatkowo zas pragne wam uprzejmie zwrocic uwage na fakt, ze nawet
        > jesli przepis ten byl przesadny, to jednak byl on tylko czescia
        > wielkiego wysilku majacego na celu usuniecie z rynku UE produktow >(to nie
        tylko rolnych) posledniej, a nawet miernej jakosci

        Ty raczej nie należysz do tych, którzy zrozumieją, że to KONSUMENT ma pełne
        prawo wybierać czy che kupić ogórek krzywy czy prosty czy chce kupić banany duże
        czy małe czy chce kupić pomarańczę małą i żółtą czy dużą i pomarańczową.

        Co wywołuje takie spustoszenie w umysłach, że ludziska garną się do niewolnictwa
        niczym bydło za kraty byle do pewnego żłobu ?


        • whoisjohngalt komisarz komisarzowi nie rowny 01.07.09, 13:38
          a przepisy sanitarne i normy bezpieczenstwa sa po prostu konieczne,
          nawet w najbardziej liberalnej gospodarce

          Jesli zas chodzi o ten przepis, to jesli bylbys laskaw przeczytac
          uwaznie moj post, to jak takze ciesze sie z jego zniesienia, gdyz
          istotnie szedl za daleko.

          Pozdrowienia
          • lukask73 Re: komisarz komisarzowi nie rowny 01.07.09, 15:08
            > a przepisy sanitarne i normy bezpieczenstwa sa po prostu
            konieczne,
            > nawet w najbardziej liberalnej gospodarce

            Jeśli chodzi np. o przepis, że żywności nie wolno przechowywać na
            podłodze, to jest on w niektórych przypadkach śmieszny, zważywszy,
            że m.in. sałata, ogórki itp. znajdują się podczas „produkcji” na
            gołej ziemi, a dodatkowo np. pieczarki i ziemniaki poddawane są
            obróbce termicznej. Wszystko przed podaniem płucze się w wodzie.
          • landaverde Re: komisarz komisarzowi nie rowny 01.07.09, 20:10
            whoisjohngalt napisał:

            > a przepisy sanitarne i normy bezpieczenstwa sa po prostu
            > konieczne, nawet w najbardziej liberalnej gospodarce

            Doprawdy? Żaden przepis sam w sobie nie zapewni ani wększej
            czystości, ani bezpieczństwa, a ich wymuszanie przez urzędników
            generuje jedynie dodatkowe koszty. Rynek sam to dużo lepiej reguluje
            przy mnieszych kosztach.
            • whoisjohngalt wierze gleboko w gospodarke rynkowa 02.07.09, 15:01
              ale niestety, wierze takze w ludzka chciwosc, pazernosc i
              nieuczciwosc - i wierze takze, ze nawet jesli rynek w ostatecznosci
              wyeliminowalby nieuczciwych producentow szkodliwych bubli i
              niebezpiecznej zywnosci, to po drodze wielu ludzi straciloby zycie i
              zdrowie - zas normy higieny i bezpieczenstwa pozwalaja tego
              uniknac...

              Co wiecej, rynek moze dzialac tylko wtedy, jesli nie powstaja
              kartele i inne zmowy, zaklocajace jego dzialanie - i na skale UE to
              wlasnie Komisja walczy z monopolami i innymi oszustwami majacymi
              wyeliminowac wolna konkurencje... i to dosc skutecznie... jako
              wyznawca wolnego rynku (jak ja) powinienes docenic dzialalnosc
              instytucji unijnych, gdyz to one wlasie stoja na strazy rynku i
              konkurencji w calej Europie.

              Pozdrowienia
              • darr.darek Re: wierze gleboko w gospodarke rynkowa 03.07.09, 12:12
                whoisjohngalt napisał:
                >Co wiecej, rynek moze dzialac tylko wtedy, jesli nie powstaja
                >kartele i inne zmowy, zaklocajace jego dzialanie - i na skale UE to
                >wlasnie Komisja walczy z monopolami

                A zdajesz sobie sprawę, że wierzysz w bzdury ?

                Większość aktów prawnych ustawodawców ma na celu ochronę monopoli, karteli i
                zmów cenowych. Bez takich aktów prawnych takie monopole, kartele i zmowy cenowe
                nie mogłyby zaistnieć.
                Same cła na towary spoza EU to nic innego jak ochrona monopolu np. samochodowego
                i innych przed konkurencją z zewnątrz. Co najmniej można uznać jako pomoc przy
                podbijaniu cen (analogiczne działąnie jak zmowa cenowa).

                Samorządziki notariuszy, adwokatów, architektów itd.itd. w Polsce to nic innego
                jak STWORZENIE przez akty prawne monopoli/karteli.
                W Niemczech takie średniowieczne cechy zawodowe zawłaszczające rynek i
                eliminujące wolną konkurencję są rozszerzone na remontowców mieszkaniowych,
                mechaników i inne rzemiosła.


                • whoisjohngalt zgadzam sie z druga czescia Twojego postu 03.07.09, 12:42
                  tzn. gdy mowisz: "Samorządziki notariuszy, adwokatów, architektów
                  itd.itd. w Polsce to nic innego jak STWORZENIE przez akty prawne
                  monopoli/karteli. W Niemczech takie średniowieczne cechy zawodowe
                  zawłaszczające rynek i eliminujące wolną konkurencję są rozszerzone
                  na remontowców mieszkaniowych, mechaników i inne rzemiosła." Tu masz
                  racje, nic dodac, nic ujac - wszelako to NIE MA NIC WSPOLNEGO z
                  dzialalnoscia UE - przeciwnie, polityka unijna ma na celu stopniowa
                  eliminacje takich korporacyjnych ukladzikow - wszelako nie od razu
                  Krakow zbudowano... przypomne Ci, ze gdy Komisja probowala zniesc
                  bariery dla wolnej konkurencji na rynku uslug (dyrektywa
                  Bolkestein), inicjatywe te utracily panstwa czlonkowskie na skutek
                  huraganu protestow ze strony partii lewicowych, ktore przy tej
                  okazji nie wahaly sie porownywac przewodniczacego Barroso niemalze
                  do Hitlera!

                  Ja wiem, ze trudno przyjac do wiadomosci, ze ogromna, opasla i
                  ociezala biurokracja jaka jest Komisja Europejska, moze walczyc o
                  wolny rynek i wolna konkurencje - ale tak jest! Jesli nie jestes do
                  tego przekonany, to oczywiscie jest to Twoje prawo, ale prosze Cie,
                  nie odrzucaj tej mozliwosci ot tak z marszu - sprobuj najpierw
                  troche wiecej poczytac o dzialaniach Komisji w dziedzinie
                  konkurencji i wspolnego rynku...

                  A w szczegolnosci polecam ten link:

                  en.wikipedia.org/wiki/Directive_on_services_in_the_internal_market

                  Pozdrowienia
                  • whoisjohngalt ale tylko w czesci moge sie zgodzic z pierwsza 03.07.09, 12:50
                    widzisz, ja jestem szczerze przekonany, ze im wiecej wolnego rynku i
                    konkurencji, tym lepiej - ale jednoczesnie jestem swiadomy, ze
                    znoszenie barier celnych nie moze byc zrobione ot tak sobie, tylko
                    na podstawie przekonan - dlatego, ze jesli jakies panstwo (blok
                    panstw) jednostronnie zacznie znosic swoje bariery celne, bez
                    uzyskania w zamian dostepu do innych rynkow i nie przygotowawszy sie
                    wczesniej do szoku jaki nieuniknienie nastapi, to moga pasc cale
                    sektory gospdoarki tego panstwa (bloku panstw). To zas najczesciej
                    destabilizuje panstwa - a gdy ludziom zaczyna zagladac w oczy
                    perspektywa obnizki pozimu zycia, braku pracy, byc moze nawet utraty
                    dachu nad glowa - zaczynaja oni odwracac sie od liberalnej
                    demokracji i wolnego rynku i nierzadko chronia sie pod skrzydla
                    etatystycznych autokratow.

                    Tworzmy wiec rynek swiatowy bez barier celnych - ale nie na
                    wariata...
              • landaverde Re: wierze gleboko w gospodarke rynkowa 05.07.09, 06:38
                whoisjohngalt napisał:

                > ale niestety, wierze takze w ludzka chciwosc, pazernosc i
                > nieuczciwosc...

                Ba, wierzysz za to, ze urzednicy i inspektorzy to sami swieci..
                Moze powinnismy powolac urzad kontrolujacy urzednikow? Chwile -
                przeciez mamy! Mamy NIK i oczywiscie mamy CBA, ktorego budzet wynosi
                ok 110 mln zl rocznie, a osiagniecia, od chwili powolania - jakies
                100 tysiecy, najwyzej milion. Moze powolamy urzad, ktory bedzie
                sprawdzal i dopingowal urzedy kontroli?

                > i na skale UE to wlasnie Komisja walczy z monopolami i innymi
                > oszustwami majacymi wyeliminowac wolna konkurencje... i to dosc
                skutecznie...

                Chyba zartujesz. Jak wynika nawet z powyzszego artykulu to wlasnie
                Komisja wspolpracuje z monopolami i poprzez legislacje eliminuje
                wolna konkurencje... i to dosc skutecznie... jako wyznawca wolnego
                rynku (jak ja) powinienes krytycznie ocenic dzialalnosc instytucji
                unijnych, gdyz to one wlasie stoja na drodze wolnego rynku i
                konkurencji w calej Europie.

                Pozdrowienia
      • maruda.r Proste banany 01.07.09, 17:05

        "Znikną za to takie przepisy jak słynna "norma bananowa" z 1994 roku, w której
        zapisano, że minimalna długość owocu powinna wynosić 14 cm, a minimalny
        dopuszczalny stopień nachylenia 27 mm."

        *******************************

        Ta norma doprowadziła do monopolizacji rynku bananowego - eliminując te pozornie
        niewymiarowe. Światowcy zapewne wiedzą, że niektóre azjatyckie odmiany są
        mniejsze, ale i znacznie smaczniejsze. Bez tej normy część producentów mogłaby w
        ogóle nie zaistnieć na europejskim rynku...

    • jkredman a co z bananami i drobnymi pomidorami 01.07.09, 12:17
      • marekmarek44 A może te urzędasy mają krzywe kutasy? 01.07.09, 12:21
        Proponuję zastosować im ich normy wobec ich ch...
        -i zwolnić każdego,który ma krzywego!
    • jkredman od 01 stycznia 2010 01.07.09, 13:21
      będzie obowiązywał Codex Alimentarius, a tam dopiero są cuda
      www.stopcodex.pl/
    • jkredman unikaj 01.07.09, 13:36
      aspartamu /E.951 - utraSweet, Equal, Spoonful czy EqualMeasure/,
      sprawdź co to jest kwas asparaginowy /40% aspartamu/, alkohol drzewny /10%
      aspartamu/, fenyloalanina /50% aspartamu/
    • timoszyk Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 18:09
      A ja ciagle slysze, ze w UE obowiazuje "zasada pomocniczosci", czyli wyzszy
      szczebel zajmuje sie tylko tym, z czym nizszy szczebel nie jest w stanie sobie
      poradzic.
      I oto okazuje sie, ze nawet suwerenne panstwo nie jest wyposazone w wiedze
      niezbedna do decyzji o ksztalcie warzyw i owocow!
      Nieszczesliwa musi byc Szwajcaria, zmuszona radzic sobie sama w tak trudnych
      sprawach.

      Waclaw Timoszyk
      • landaverde Re: Koniec z unijną krzywizną banana 01.07.09, 19:06
        timoszyk napisał:

        > A ja ciagle slysze, ze w UE obowiazuje "zasada pomocniczosci",

        A kto ci to powiedział?
    • grzes07 i tym sie zajmuje Unia prostowaniem bananow?? 04.07.09, 01:35
      a i tak te banany sa w sumie juz g... warte
    • beti407 jednymglosem.pl 14.07.09, 11:38
      jednym głosem wyprostujmy sytuacje w kraju.wejdź na strone w temacie i wypowiedz sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka