Dodaj do ulubionych

Historykom rosyjskim donosić kazano

02.07.09, 07:28
Buahaha no to teraz okaze sie ze Katyn to bylo zbiorowe samobojstwo , ze
Polska napadla na Rosje 17 wrzesnia 1939 roku i ze Stalin wcale nie wymordowal
10 mln ruskich tylko , ze mieli alergie na podawane im jedzenie w senatoriach
na Syberi :)
Obserwuj wątek
    • 444a Tak upada Rosja... 02.07.09, 07:40
      Wielkie mocarstwa powstawały zawsze bez nacjonalizmu. Nacjonalizm powoduje
      zwijanie się kraju.
    • kacap_z_moskwy I po co klamac 02.07.09, 09:13
      No panie dzienikarzu? Gdzie jest napisane ze jak ktos stwerdzi ze w Katyniu byla zbrodnia, dostanie kare? No co klamstwo? Nie mozna innej propagandy robic, niz ciagle wspominac Katyn z powodu czy bez? Chory pan, chory. Boli pewnie cos, mam racje? A walczyc z falszerstwami trzeba. Z takimi, jak pan wydaje w GW.
      • vaclavnewyork Nikt tak nie klamal jak Lenin 02.07.09, 16:24
        czy Stalin.A co napiszeszo Marksie czy Engelsie?Pomniejszych klamcow
        w Kacapii pomine.Zajmij sie wlasnego kraju specjalnoscia a nie pisz
        idiotyzmow o innych.Nowy historyku.
        • borow4 syfilityk Lenin to nawiekszy zbrodniarz 02.07.09, 23:28
          a nioe tylko klamca
      • czlowiek_ksiazka ZBIRa frustruje jedno, "kacapie"z_moskwy 02.07.09, 23:50
        Odnoszę wrażenie, a jestem z wykształcenia odrobinę psychologiem
        społecznym, że ZBIRa red. Wacława frustruje tak NAPRAWDĘ jedno:
        dlaczego te "ruskie" czynniki KOMPLETNIE nie reagują na jego
        wypociny?

        Red. Wacław, popularny ZBIR maksymalnie upraszcza i prymitywizuje
        rzeczywistość (np. mówienie o tym, że w Polsce towary, większość,
        praktycznie wszystkie są o 50%: głupota i nieprawda, spłycanie
        zjawiska). Od czasu do czasu polewa swoje wywody kalumniami. Nie
        zmienia stylu ani o jotę.

        Mogę sobie tylko wyobrazić co odczuwa "tfurca" ZBIR wiedząc, że jego
        zawodzenie to pożywka wyłącznie dla forumowych jamochłonów? Że nikt,
        ABOSLUTNIE NIKT nie zawraca sobie jego nienawiścią, upraszczaniem,
        obłędną stronniczością i prymitywizmem głowy.
        W Polsce szaty kombatanta są na wagę złota. Niestety, red. Wacław na
        razie nie dostąpił jeszcze zaszczytu bycia w nie przebranym.
    • bimbus18 Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 09:38
      Za Katyń teraz będą tam według niego wsadzać! - Co za brednie.
      Jakoś dotąd nie sądziłem, że poziom propagandy w GW spadnie tak nisko.

      Radziwinowicz prymitywnie chce tu wmówić czytelnikom, że fałszerstw historycznych nie ma, nikt się tym nie zajmuje i w ogóle fajnie jest.
      Także Radziwinowicz tworzy wrażenie, że taka komisja jest tylko w Rosji - no bo przecież inni z własną i cudzymi historiami zupełnie żadnego problemu nie mają.

      Nawet jeśli nie mają, to z zupełnie innych przyczyn, jak pokazuje sposób patrzenia w Polsce i Ukrainie na wspólną historię.

      • kapitan.kirk Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 09:47
        bimbus18 napisał:

        > Radziwinowicz prymitywnie chce tu wmówić czytelnikom, że
        fałszerstw historyczny
        > ch nie ma, nikt się tym nie zajmuje i w ogóle fajnie jest.

        Oczywiście, że są - zabawny jest tylko fakt, że coś co z naszego
        punktu widzenia jest dochodzeniem do historycznej prawdy poprzez
        posowiecki stek faszerstw, dla inicjatorów powstawania takich
        komisji jest właśnie "fałszowaniem historii" (i vice versa).

        > Także Radziwinowicz tworzy wrażenie, że taka komisja jest tylko w
        Rosji - no bo
        > przecież inni z własną i cudzymi historiami zupełnie żadnego
        problemu nie mają

        Owszem - taka komisja jest tylko w Rosji (a w każdym razie nie ma
        jej w żadnym innym europejskim pańtwie), a inni nie mają z własną i
        cudzymi historiami żadnego problemu, tj. takiego który wymagałby
        tworzenia tak pociesznego tworu, jak państwowa komisja
        ustalająca "obiektywne" ich wersje. Z naszego punktu widzenia
        przypomina to nieco próbę stworzenia państwowej komisji, która
        miałaby ustalić, jaki gatunek pomidora jest obiektywnie
        najsmaczniejszy i ścigać (także za granicą, bo wszak
        wiekszośc "republik b. ZSRR" to już zagranica) wszystkich, którzy
        uprawiają inne odmiany.

        Pzdr
        • bimbus18 Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 10:25
          kapitan.kirk napisał:

          > Oczywiście, że są - zabawny jest tylko fakt, że coś co z naszego
          > punktu widzenia jest dochodzeniem do historycznej prawdy poprzez
          > posowiecki stek faszerstw, dla inicjatorów powstawania takich
          > komisji jest właśnie "fałszowaniem historii" (i vice versa).
          >


          Głupoty piszesz. Ale czy tylko z powodu własnej ignorancji?
          Od czasów "sowieckich" np. w sprawie badań Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej nie nastąpiły żadne zmiany.
          To znaczy w Polsce nie nastąpiły - w Rosji nastąpiły i owszem.


          Polska historia za to była taka wzniosła i chwalebna, że tam nic nie trzeba fałszować i przemilczać? A do pracy IPN-u to już żadnych zastrzeżeń nie ma?


          Tak jest, problemów żadnych nie ma. Wystarczy o Wołyniu, Monachium, Zaolziu i wielu innych tego typu sprawach codziennie nie pisać, i już problemu nie ma.

          > Z naszego punktu widzenia
          > przypomina to nieco próbę stworzenia państwowej komisji, która
          > miałaby ustalić, jaki gatunek pomidora jest obiektywnie
          > najsmaczniejszy i ścigać

          Tak jakby UE takimi sprawami się nie zajmowała.

          Za granicą mają ograniczone możliwości ścigania nie tylko fałszerzy historii. Dobrze jednak, że zajęli się prawną stroną tego zjawiska i na przestępcach ciążyć będzie odpowiedzialność karna w samej Rosji.
          • kapitan.kirk Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 10:46
            bimbus18 napisał:

            > Głupoty piszesz. Ale czy tylko z powodu własnej ignorancji?

            Wyłącznie - nikt inny nie jest tu winien.

            > Od czasów "sowieckich" np. w sprawie badań Wielkiej
            Socjalistycznej Rewolucji Październikowej nie nastąpiły żadne zmiany.
            > To znaczy w Polsce nie nastąpiły - w Rosji nastąpiły i owszem.

            Co to ma do tematu?

            > Polska historia za to była taka wzniosła i chwalebna, że tam nic
            nie trzeba fał
            > szować i przemilczać?

            Co to znaczy "nie trzeba"? Kto chce - fałszuje i przemilcza (tj. tak
            uważają inni); kto nie chce - to nie (i wtedy ci inni uważają, że
            fałszuje i przemilcza). Wchodzi to w zakres wolnego dyskursu na
            tematy naukowe, w tym historyczne. Wiem oczywiscie co prawda, że coś
            takiego jak możliwość mówienia co się chce, bez żadnych konsekwencji
            ze strony państwa, w niektórych obszarach kulturowych może wydawać
            się niewiarygodne ;-P

            > A do pracy IPN-u to już żadnych zastrzeżeń nie ma?

            Są; tyle że IPN nie ma żadnej mocy odgórnego nakazywania czy
            zakazywania mówienia czegokolwiek. Istnieja wprawdzie przepisy
            zabraniające "pomawiania" narodu polskiego o udział w zbrodniach, są
            jednak martwą literą (nie wiadomo, przeciwko komu i jak można by je
            w ogóle stosować) i tyle zostało im życia, ile obecnemu
            prezydentowi ;-)

            > Tak jest, problemów żadnych nie ma. Wystarczy o Wołyniu,
            Monachium, Zaolziu i w
            > ielu innych tego typu sprawach codziennie nie pisać, i już
            problemu nie ma.

            Publikacjami o Wołyniu, Monachium, Zaolziu etc., naświetlającymi
            sprawy z różnych punktów widzenia, wypełnione są kilometry półek
            bibliotecznych; nowe publikacje na te (i inne) tematy powstają też
            nieustannie. Tragikomiczny natomiast jest pomysł, by dozwolone było
            traktowanie tych spraw z jednego tylko, "państwowego" punktu
            widzenia - to już przerabialiśmy nie tak dawno i doprawdy nie ma za
            czym tesknić.

            > > Z naszego punktu widzenia
            > > przypomina to nieco próbę stworzenia państwowej komisji, która
            > > miałaby ustalić, jaki gatunek pomidora jest obiektywnie
            > > najsmaczniejszy i ścigać
            > Tak jakby UE takimi sprawami się nie zajmowała.

            Tak jest - UE się takimi sprawami nie zajmuje i nie zamierza; ani
            odnośnie zakazywania upraw "niesmacznych" pomidorów, ani też tym
            bardziej zamykania ust "niesmacznym" historykom.

            > Za granicą mają ograniczone możliwości ścigania nie tylko
            fałszerzy historii.

            Za granicą nie mają w ogóle takich możliwości, bo po prostu nie
            istnieje prawne pojęcie "fałszowania historii" (z wyjątkiem tzw.
            kłamstwa oświęcimskiego, penalizowanego w kilku krajach). Rozumiem,
            rozumiem; to taki okropny bałagan, żeby każdemu pozwalać mówić o
            historii co mu sę podoba... ;-P

            > Dobrze jednak, że zajęli się prawną stroną tego zjawiska i na
            przestępcach ciąży
            > ć będzie odpowiedzialność karna w samej Rosji.

            No no, chciałbym doprawdy zobaczyć, jak to np. historyka polskiego
            czy amerykańskiego piszącego o zbrodniach Armii Czerwonej w 1940 r.
            w krajach okupowanych aresztuje się na tej podstawie w Rosji i
            skazuje na obóz pracy :-DDD Na coś takiego nawet Miedwieputin raczej
            by nie pozwolił...

            Pzdr
            • bimbus18 Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 12:43
              kapitan.kirk napisał:

              > > Od czasów "sowieckich" np. w sprawie badań Wielkiej
              > Socjalistycznej Rewolucji Październikowej nie nastąpiły żadne zmiany.
              > > To znaczy w Polsce nie nastąpiły - w Rosji nastąpiły i owszem.
              >
              > Co to ma do tematu?


              Do tematu, wydaje mi się, ma to bardzo dużo.
              To jest bowiem definicyjny przykład fałszowania historii.

              I akurat w tym przypadku od czasów zakłamanej komuny i PRL-u żadne odfałszowanie w wolnej Polsce nie nastąpiło.
              Ciekawe, dlaczego?

              > Są; tyle że IPN nie ma żadnej mocy odgórnego nakazywania czy
              > zakazywania mówienia czegokolwiek. Istnieja wprawdzie przepisy
              > zabraniające "pomawiania" narodu polskiego o udział w zbrodniach, są
              > jednak martwą literą (nie wiadomo, przeciwko komu i jak można by je
              > w ogóle stosować) i tyle zostało im życia, ile obecnemu
              > prezydentowi ;-)
              >

              Przepraszam bardzo, ale chyba nie sądzisz, aby IPN i te sprawy wokół niego miałyby być wzorcem dla innych państw.
              Czy to może być jakiś powód do dumy, że przepisy są "martwą literą"?
              Jednak jest dla każdego widoczne, że w stosunku do Polski próby fałszowania historii były i wciąż są - czemu się tak dziwi zatem Radziwinowicz?

              > Publikacjami o Wołyniu, Monachium, Zaolziu etc., naświetlającymi
              > sprawy z różnych punktów widzenia, wypełnione są kilometry półek
              > bibliotecznych; nowe publikacje na te (i inne) tematy powstają też
              > nieustannie.

              No, nie wiem, czy całe kilometry.
              To dlaczego w takim razie tutaj się pojawia Katyń niemal już codziennie i traktowany jest tak instrumentalnie w stosunkach z Rosją?
              Kto to jeszcze dzisiaj chodzi do biblioteki? W zalewie głupot wypisywanych masowo przez różnych autorów w książkach, nie każdy może się tam odnaleźć.

              Co takiego jest niewiadomego w Katyniu, żeby ten temat trzeba było ciągle wałkować?

              > Tak jest - UE się takimi sprawami nie zajmuje i nie zamierza; ani
              > odnośnie zakazywania upraw "niesmacznych" pomidorów, ani też tym
              > bardziej zamykania ust "niesmacznym" historykom.


              Działalność kodyfikacyjna urzędniów z Brukseli weszła już do kanonu satyry niejednego kraju. Tak jak się tym badaniom historycznym przyglądam, to się tak też zastanawiam nad przyczynami, że wychodzi im to wszystko tam tak monotonnie i z reguły politycznie poprawnie.


              > Za granicą nie mają w ogóle takich możliwości, bo po prostu nie
              > istnieje prawne pojęcie "fałszowania historii" (z wyjątkiem tzw.
              > kłamstwa oświęcimskiego, penalizowanego w kilku krajach). Rozumiem,
              > rozumiem; to taki okropny bałagan, żeby każdemu pozwalać mówić o
              > historii co mu sę podoba... ;-P


              Fałszowanie historii na Zachodzie sprowadzono do kłamstw o Holocauscie. Tylko czy jest to powód do dumy czy raczej powód do zarzutów.

              Kiedy Ty widziałeś np. w jakieś zachodniej tv państwowej, żeby tam jakiś historyk wygadywał, co mu na język przyniesie?
              Nie ma szans. Głupoty tam zwykle lecą od rana do rana, ale na wolnomyślicielstwo tam czasu nigdy nie mają.

              > No no, chciałbym doprawdy zobaczyć, jak to np. historyka polskiego
              > czy amerykańskiego piszącego o zbrodniach Armii Czerwonej w 1940 r.
              > w krajach okupowanych aresztuje się na tej podstawie w Rosji i
              > skazuje na obóz pracy :-DDD Na coś takiego nawet Miedwieputin raczej
              > by nie pozwolił...


              Za kłamstwa o Holocauscie (czy może: za rozpowszechnianie wersji alternytywnej) mogą nawet historyka w tzw. demokracji zapuszkować na parę lat. Nie mają tam innych środków perswazji dla naukowców?

              Ciebie to śmieszy, ale Radziwinowicz pisze, że za Katyń można trafić tam do tjurmy. Napisał to całkiem poważnie.










              • kapitan.kirk Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 14:44
                bimbus18 napisał:

                > Do tematu, wydaje mi się, ma to bardzo dużo.
                > To jest bowiem definicyjny przykład fałszowania historii.

                Co konkretnie, bo nie rozumiem? Pamiętaj, że - jak sam trafnie
                zauważyłeś - rozmawiasz z ignorantem.

                > I akurat w tym przypadku od czasów zakłamanej komuny i PRL-u żadne
                odfałszowani
                > e w wolnej Polsce nie nastąpiło.
                > Ciekawe, dlaczego?

                Odfałszowanie czego? Kogo dziś w Polsce obchodzi Rewolucja
                Październikowa...?

                > Przepraszam bardzo, ale chyba nie sądzisz, aby IPN i te sprawy
                wokół niego miał
                > yby być wzorcem dla innych państw.

                Chyba nie sądzę (choć np. Rosji taki jakiś IPN może by się i
                przydał...).

                > Czy to może być jakiś powód do dumy, że przepisy są "martwą
                literą"?
                > Jednak jest dla każdego widoczne, że w stosunku do Polski próby
                fałszowania his
                > torii były i wciąż są - czemu się tak dziwi zatem Radziwinowicz?

                Szczerze mówiąc, nie zauważyłem, żeby się dziwił. W Rosji nie bowiem
                dziwi wiele rzeczy, które byłyby dziwaczne w innych państwach (np. w
                Polsce właśnie).

                > No, nie wiem, czy całe kilometry.

                Sumarycznie - chyba tak.

                > To dlaczego w takim razie tutaj się pojawia Katyń niemal już
                codziennie i trakt
                > owany jest tak instrumentalnie w stosunkach z Rosją?

                Jak "instrumentalnie"? Czegóż to niby Polska domaga sie od Rosji w
                zamian za uznanie/nie uznanie odpowiedzialności za Katyń???

                > Kto to jeszcze dzisiaj chodzi do biblioteki? W zalewie głupot
                wypisywanych maso
                > wo przez różnych autorów w książkach, nie każdy może się tam
                odnaleźć.

                Jest zasadnicza różnica między stwierdzeniami: "Polacy nie piszą o
                zdarzeniu X" a stwierdzeniem: "Nie chce mi się iśc do biblioteki ani
                w inny sposób sprawdzić, czy Polacy nie pisza o zdarzeniu X". Czy w
                Twoim przypadku uczciwsze nie byłoby raczej to drugie...?

                > Co takiego jest niewiadomego w Katyniu, żeby ten temat trzeba było
                ciągle wałko
                > wać?

                Co takiego jest niewiadomego w Katyniu, żeby ten temat trzeba było
                ciągle przemilczać lub falsyfikować?

                > Działalność kodyfikacyjna urzędniów z Brukseli weszła już do
                kanonu satyry niej
                > ednego kraju.

                I tyleż w niej właśnie dosłownej prawdy, co w każdej satyrze. A w
                szczególności nie ma i nie było w UE żadnych unijnych kodyfikacji
                dotyczących oficjalnego obowiązywania jakichś "prawd historycznych".

                > Fałszowanie historii na Zachodzie sprowadzono do kłamstw o
                Holocauscie. Tylko c
                > zy jest to powód do dumy czy raczej powód do zarzutów.

                Według mnie (i mnóstwa polityków, filozofów, publicystów etc., w tym
                także - w różnym sensie - żydowskich) - raczej do zarzutów.
                Ściganie "kłamstwa oświęcimskiego" jest bowiem naruszeniem porawa do
                wolności słowa, a jest ono wartością nadrzędną wobec hipotetycznego
                zagrożenia ze strony "kłamców oświęcimskich" (wystarczyłoby tu
                ściganie z powództwa prywatnego).

                > Kiedy Ty widziałeś np. w jakieś zachodniej tv państwowej, żeby tam
                jakiś histor
                > yk wygadywał, co mu na język przyniesie?

                W każdej i wielokrotnie - przynajmniej tam, gdzie jeszcze państwowe
                telewizje istnieją. Wiem, że z kremlowskiego punktu widzenia może to
                się wydawać niewiarygodne, ale zaręczam Ci, że z naszego nie ma w
                tym absolutnie nic dziwnego ;-P

                > Za kłamstwa o Holocauscie (czy może: za rozpowszechnianie wersji
                alternytywnej)
                > mogą nawet historyka w tzw. demokracji zapuszkować na parę lat.
                Nie mają tam i
                > nnych środków perswazji dla naukowców?

                Nie mają - dlatego też coraz więcej jest głosów za
                depenalizacją "kłamstwa oświęcimskiego".

                > Ciebie to śmieszy, ale Radziwinowicz pisze, że za Katyń można
                trafić tam do tju
                > rmy. Napisał to całkiem poważnie.

                Jeśli ustawa przejdzie w Dumie, jak najbardziej będzie można pójść
                za kratki na 3-5 lat - i to niestety nie "za Katyń" sensu stricto,
                ale tylko za pisanie o Katyniu niezgodnie z oficjalną państwową
                wersją historii. I doprawdy nie widzę w tym absolutnie nic
                śmiesznego.

                Pzdr
                • maaac Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 15:19
                  >> I akurat w tym przypadku od czasów zakłamanej komuny i PRL-u
                  >> żadne odfałszowanie w wolnej Polsce nie nastąpiło.
                  >> Ciekawe, dlaczego?
                  >
                  > Odfałszowanie czego? Kogo dziś w Polsce obchodzi Rewolucja
                  > Październikowa...?

                  pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_pa%C5%BAdziernikowa
                  Jeżeli ktoś będzie mi wmawiał, że tego samego uczyłem się na
                  lekcjach histori za komuny.... :P
                  • borow4 bimbus to agent wplywu FSB 02.07.09, 23:29
                    b
                    • czlowiek_ksiazka borow4-agent wpływu międzyn.sił przaśnej durnoty 02.07.09, 23:52
                      I jest to stokroć gorsze niż bycie "agentem FSB".
                • kacap_z_moskwy Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 15:21
                  Nie myslalem ze tak ulegniesz propagandzie :) Wyzuc te wbite mysli o "oficjalnej wersji". Bo u nas czegos takiego nie ma. A po-drugie, nikt u nas nie mysli ze zbrodni nie bylo (pomijajac kilku samotnych istot). Nawet wiecej, wedlug orzeczenia Werchownogo Sowieta z 1992 roku, zbrodnia katynska zostala potepiona oficjalnie.
                  • antyreakcjonista Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 15:43
                    Ktos juz kiedys napisal ze klamstwo powtarzane wiele razy staje sie prawda, czemu nikt w rosji nie zabierze sie za tego gnoja Radziwinowicza? jest tyle dowodow falszowania i zaklamywania przez niego nie tylko historii ale i wspolczesnosci, wytoczyc gnojowi proces...
                    • kapitan.kirk Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 16:13
                      Ba - ale proces za co? I kto miałby go wytaczać...? Chyba nawet
                      obecne władze rosyjskie nie przekroczyłyby tej granicy śmieszności,
                      jaką byłoby wytoczenie zagranicznemu dziennikarzowi procesu za
                      niewłaściwą interpretację rzeczywistości :-D

                      Pzdr
                      • antyreakcjonista Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 17:24
                        "wytoczenie zagranicznemu dziennikarzowi procesu za
                        > niewłaściwą interpretację rzeczywistości :-D"
                        Smieszne to nie jest , ten jegomosc po porstu czesto klamie co niejednokrotnie mu udowadniano, to kwalifikuje sie pod paragraf, pomijam juz jego tzw "wystrzelona" interpretacje rzeczywistoscitypu nazywanie "faszystow, bolszewiow deomratyczna opozycja dla partii rzadzacych
                        • kapitan.kirk Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 21:58
                          Nic prostszego zatem, jak wytoczyć mu ów proces, skoro tak na niego
                          zasługuje (oczywiście godząc się z tym, że korespondentom prasy
                          rosyjskiej za granicą też będzie można w tej sytuacji wytaczać
                          procesy za nieobiektywny obraz rzeczywistości w ich
                          korespondencjach :-DDDDD).
                          Pzdr
                        • maaac Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 22:33
                          > Smieszne to nie jest , ten jegomosc po porstu czesto klamie co
                          > niejednokrotnie mu udowadniano, to kwalifikuje sie pod paragraf,
                          Skutecznie? Czy tylko twierdzono że kłamie? Z udowodnieniem tego
                          już szło znacznie gorzej. Ano właśnie, fałśzywe oskarżenia o
                          kłamstwo podlegają pod paragraf.

                          > pomijam juz jego tzw "wystrzelona" interpretacje
                          > rzeczywistoscitypu nazywanie "faszystow, bolszewiow deomratyczna
                          > opozycja dla partii rzadzacych
                          No i tu pojawiła się prośba o podanie tej prawdziwej demokratycznej
                          opozycji w Rosji skoro te są "be".
                  • kapitan.kirk Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 16:11
                    kacap_z_moskwy napisał:

                    > Nie myslalem ze tak ulegniesz propagandzie :) Wyzuc te wbite mysli
                    o "oficjalne
                    > j wersji". Bo u nas czegos takiego nie ma.

                    Jeśli nie ma żadnych "oficjalnych wersji" historii, to czym
                    właściwie ma się zajmować owa tajemnicza komisja? Przecież nie da
                    sie ustalić co jest owym "fałszowaniem historii", jesli nie ma
                    żadnej "prawdziwej" wersji oficjalnej...?

                    > A po-drugie, nikt u nas nie mysli ze
                    > zbrodni nie bylo (pomijajac kilku samotnych istot). Nawet wiecej,
                    wedlug orzec
                    > zenia Werchownogo Sowieta z 1992 roku, zbrodnia katynska zostala
                    potepiona ofic
                    > jalnie.

                    Był to bardzo cenny gest. Oczekuje się jednak w Polsce czegoś
                    więcej - uznania odpowiedzialności konkretnych osób i instytucji za
                    tę zbrodnie, a także uznania jej oficjalnie za akt ludobójstwa (choc
                    na to drugie naciski są akurat mniejsze).

                    Pozdrawiam
                    • kacap_z_moskwy Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 18:04
                      Tu jest problem w postrzeganiu historii miedzy nami. U nas 2WS jest wspomnieniem wszystkich jako zwyczestwo przez bol i strach, ale zwyczestwo bylo i my go mamy. Nie ma, no moze oproc kilku debilow, kto by u nas myslal inaciej. Nawet naibardziej krytyczni opozycjonisci nie mysla inaciej. Dlatego to zadn oficjalna wersja. To poprostu jedyna wersja, ktora u nas jest. Innej nie ma i byc nie moze. Ale przy tym nikt nie nieguje zbrodni ktore robilo nkwd czy inni zbrodniarze, roznych narodowosci (w skladzie wojsk sowieckich), zauwaze. Tu nie ma zadnych rozbieznosci. A komisja ma zajmowacsie sprawami klamst, jak naprzyklad wersji u niektorych historikow Ukrainy (gazeta zapomnaila podac info, jak grupa nacionalistow napadla na ormian w jednym miasteczku i ze w bojce zginal milicjant, ktory bil sie po stronie ukrainskiej, tak miedzy innymi) ze UPA bylo pienknie, czyste i wspaniale. Uprasczam, ale rozumiesz co chce powiedziec. Tez zeby w Estonii nie twerdzili ze legionisci SS walczyli o "niepodleglosc". Przy tym mordujac ludzi innej narodowosci na raz dwa, a tez spaliwszy setki wiosek i jej mieszkancow w Pskowskoj, Nowgorodskoj, Kalininskoj (dzisiaj Twerskoj) oblastiach. Tak walczyli ze zostawili po sobie tysiace zamordowanych. A zydow czy romow rostrzeliwali na miejscu. Raportowali w swym czasie do Berlina ze problem zydow w Estonii juz nie istnieje... No bo wszystkich wytropili... Tez komisja ma pokazywac i zbrodnie rona i innych odzialow zdrajcow. Rona to tez nie przyjemny moment w historii Rosji, Belorussii i Ukrainy (ludzie z ich terenoe tam byli). Nic tu strasznego z ta komisja.

                      Na temat Katynia mi sie wydaje juz wszystko powiedziane. Dokumenty sa. W czym problem? Kogo ma sie obarczac? Stalina? Berije? Kogo? Tych co strzelal? No chyba jeden z nich zyl do niedawna na Ukrainie i spokojnie chyba umarl. Wiec w czym problem? To wytykanie tylko Rosji tego Katynia nie rozumiem.
                      • kapitan.kirk Re: Radziwinowicz przegiął pałę 02.07.09, 22:31
                        kacap_z_moskwy napisał:

                        > Tu jest problem w postrzeganiu historii miedzy nami. U nas 2WS
                        jest wspomnienie
                        > m wszystkich jako zwyczestwo przez bol i strach, ale zwyczestwo
                        bylo i my go ma
                        > my. Nie ma, no moze oproc kilku debilow, kto by u nas myslal
                        inaciej. Nawet nai
                        > bardziej krytyczni opozycjonisci nie mysla inaciej. Dlatego to
                        zadn oficjalna w
                        > ersja. To poprostu jedyna wersja, ktora u nas jest.

                        Ano właśnie, widzisz, w tym jest problem. Nikt normalny bowiem w
                        Polsce (czy w ogóle szerzej na tzw. Zachodzie) nie neguje, że ZSRR
                        odniósł zwycięstwo nad Hitlerem, kosztem ogromnych ofiar, za które
                        należy się szacunek. Natomiast sęk w tym, że w oczach ludnosci
                        Europy Wschodniej, ZSRR jako agresor i okupant w latach 1939-1941
                        niczym od hitlerowskich Niemiec się nie różnił - no chyba, że na
                        niekorzyść. A prawne ściganie ludzi, którzy konstatują ten prosty
                        fakt zakrawa w naszych oczach na kompletny absurd. I nic tu nie
                        zmieni świętoszkowate oburzanie się np. na łotewskie czy estońskie
                        SS, które mordowało Żydów, jeśli nie towarzyszy mu choćby ślad
                        refleksji nad tym, skąd właściwie w 1941 wzięła się "władza
                        radziecka" w tych krajach i czy istotnie okupacja hitlerowska w 1941
                        była dla nich wówczas znacząco gorsza od "władzy rad" w 1940 (a nie
                        była...). Dlatego też np. w Polsce zapala się w święto Wszystkich
                        Świętych świeczki na grobach prostych radzieckich żołnierzy
                        poległych w 1944/45; ale już pomysł by uważać ZSRR w 1941 roku za
                        niewinną ofiarę agresji zezwierzęconej III Rzeszy brzmi w polskich
                        uszach absurdalnie - bo dla nas zawsze to było targanie się za uszy
                        dwóch szakali, przez dwa pierwsze lata wojny połączonych braterskim
                        sojuszem (wyjaśnisz może, dlaczego pierwsze boje "w obronie świętej
                        ziemi rosyjskiej" korpusy gen. Pawłowa toczyły między Białymstokiem
                        a Ostrołęką...?).

                        > Na temat Katynia mi sie wydaje juz wszystko powiedziane. Dokumenty
                        sa. W czym p
                        > roblem? Kogo ma sie obarczac? Stalina? Berije? Kogo? Tych co
                        strzelal? No chyba
                        > jeden z nich zyl do niedawna na Ukrainie i spokojnie chyba umarl.
                        Wiec w czym
                        > problem? To wytykanie tylko Rosji tego Katynia nie rozumiem.

                        To jest akurat jest bardzo proste. Nie chodzi tu o
                        żadne "wytykanie", tylko o ustalenie z imienia i nazwiska osobowych
                        sprawców zbrodni (zarówno tych, co strzelali, jak i tych co im to
                        nakazali) oraz instytucji, które były lub - w przypadku udowodnienia
                        ciągłości prawnej - są za to odpowiedzialne. Zwalanie wszystkiego na
                        Stalina/Berię jest niewątpliwe bardzo wygodne; ale też oni obydwaj
                        sami nie strzelali. Na tej samej zasadzie uznanie, że Hitler był
                        zbrodniarzem nie zwalnia od ścigania i piętnowania zbrodni
                        wykonywanych przez jego podwładnych.

                        Pzdr
                        • czlowiek_ksiazka kto jeszcze na forum "przegiął pałę"? 02.07.09, 23:19
                          "w oczach ludnosci Europy Wschodniej, ZSRR jako agresor i okupant w
                          latach 1939-1941 niczym od hitlerowskich Niemiec się nie różnił"

                          -
                          • kapitan.kirk Re: kto jeszcze na forum "przegiął pałę"? 03.07.09, 00:02
                            czlowiek_ksiazka napisała:

                            > Ciekawe czy kapitan.kirk otrzymał od "ludności Europy
                            > Wschodniej" jakiś specjalny glejt czy inny monopol na wyrażanie
                            > jedynie słusznych, wspólnotowych poglądów? Nie wiedziałem, że
                            > kapitan.kirk to państwo.

                            Kapitan.kirk nie otrzymał od nikogo żadnego glejtu, otrzymał
                            natomiast - z różnych źródeł - rozum, prostą umiejętność wyciągania
                            wniosków z faktów i wiedzę o historii.

                            > Czy kapitan.kirk otrzymał np. od ludności żydowskiej czy
                            > Białorusinów (w miastach białoruskich datą "17 września" nazywane

                            > ulice) pozwolenie na zrównywanie nazizmu z ideokratycznym
                            > stalinowskim komunizmem

                            Żadne "pozwolenie" od nikogo na zrównywanie nazizmu z komunizmem w
                            cywilizowanych krajach nie jest potrzebne. I dobrze, bo byłoby to
                            zgoła niesprawiedliwe dla hitlerowców, w sytuacji gdy komunizm ma na
                            sumieniu kilkakrotnie więcej niewinnych ofiar.

                            > - który jednak NIE palił ludzi w piecach na
                            > skalę przemysłową!, tak jak to czynił później Hitler -

                            Pewnie że nie - kto by w socjalistycznym systemie gospodarczym
                            nadążał z dostarczaniem opału? Ludzi się po prostu zabijało
                            tradycyjnie - głodem, zimnem, pracą ponad siły lub strzałem w tył
                            głowy.

                            > w latach 39-
                            > 41 (uściślijmy i powiedzmy, że chodzi chyba głównie o kraje
                            > bałtyckie w latach 40-41, przez mniej więcej rok)?

                            Skąd to ograniczenie?

                            > Dlaczego kapitan.kirk wyraża poglądy - kto mu pozwolił? - w
                            imieniu np. komunistów łotewskich, których było jeśli nie bez liku,
                            to
                            > naprawdę DUŻO i którzy razem ze Stalinem wprow. komunizm w kraju
                            > bałtyckim?

                            Kapitanowi.kirkowi nikt na to nie pozwalał, z tej prostej przyczyny,
                            że nie da się kapitanowi.kirkowi w żaden sposób tego zabronić.

                            > Jeszcze w 1984 r. było to pewnie z 80% ludności tej
                            > bogatej i sytej republiki sowieckiej.

                            Za "bogate i syte" republiki sowieckie mogły uchodzić co najwyżej w
                            oczach przybyszów z Angoli lub z Korei Pn. Przed 1939, Łotwa czy
                            Estonia miały bardziej rozwiniętą gospodarkę i wyższy poziom życia
                            niż np. Finlandia, a niewiele niższy od Szwecji czy Danii - po 1991
                            doprawdy szkoda słów na porównania.

                            > Amerykanie wobec Indian mogli sobie pozwolić na inni),
                            > mieszkańców Europy Środkowej i Wschodniej jest ustalanie: kto był
                            > gorszy, Stalin czy Hitler, ile razy bardziej gorszy? Dlaczego NIKT
                            z
                            > Europy Środkowo-Wschodniej nie chce pamiętać w związku z tą
                            > wyliczanką-klasyfikacją o NIE MNIEJ okrutnych zbrodniach
                            cywilizacji
                            > zachodniej - Z TEGO SAMEGO okresu? Dlaczego zawsze potępiamy tylko
                            > Hitlera i Stalina? A ludobójstwo białych Europejczykach w
                            koloniach
                            > w TYM SAMYM mniej więcej czasie?

                            Dlaczego sądzisz, że ludobójstwo w USA na Indianach czy w Europie na
                            ludach skolonizowanych nie jest omawiane i potępiane? I na mocy
                            jakiejż to tajemniczej logiki ludobójstwo Apaczów dokonane przez
                            Amerykanów usprawiedliwia agresję ZSRR na sąssiednie kraje i ich
                            okupowanie w 1939/40 i później?

                            > Owszem, zmienia i to dużo. Krzywdy i zbrodnie ze strony
                            > ideokratycznego imperium W OGÓLE nie usprawiedliwiają ss-mańskich
                            > zbrodniarzy z państw bałtyckich! Wręcz przeciwnie - szczycenie się
                            > dzisiaj, hołdowanie nazi-przeszłości to (pomijając "wysokie"
                            > standardy permisywistycznej cywilizacji zachodniej) wręcz
                            > przestępstwo. Ani Hitler nie obiecał bałtyckim wolności, ani
                            > mordowanie osób cywilnych, Żydów, Rosjan czy Polaków na odległych
                            od
                            > Łotwy ziemiach nie ma NIC wspólnego z JAKKOLWIEK rozumianą walką o
                            > niepodległość!

                            Czy naprawdę nie zauważasz prostego faktu, że gdyby ZSRR w 1940 nie
                            podbił i nie okupował krajów bałtyckich, to w 1941 po prostu z
                            definicji nie byłoby problemu wspierania przez ich mieszkańców wojsk
                            niemieckich?

                            > Pewnie dla Żydów bałtyckich, co nie? Gdybym był chamem, to
                            > napisałbym, że takie słowa - w obliczu ogromu zbrodni łotewskich i
                            > hitlerowskich nazistów wobec chociażby Żydów - może wypowiedzieć
                            > wyłącznie kanalia. Cóż z tego, skoro w demokratycznej UE to jest
                            > dzisiaj, jeśli nie standard, to akceptowany margines. To, co pisze
                            > kapitan.kirk to w wersji soft kłamstwo oświęcimskie, ja to tak -
                            > jeśli jeszcze mogę w wolnej Europie? - oceniam.

                            Jeśli ręce nie opadają teraz w obliczu takiej hipokryzji, to głównie
                            ze względu na starcze zwiotczenie mięśni :-/ Doprawdy niewiele jest
                            sytuacji bardziej idiotycznych niż żalenie się bandziora, który
                            napadł na cudzy dom na to, że jego mieszkańcy ratunek dla siebie
                            widzieli (złudnie) we współpracy z innym bandziorem, który obiecał
                            wykurzyć tego pierwszego. Ale może spróbuję jednak znaleźć ślad
                            racjonalizmu: czym wg Ciebie różniła się wywózka i eksterminacja
                            ludności przez Niemców po 1941 od wywózki zapoczątkowanej rok
                            wcześniej przed ZSRR? Bo akurat w "pribałtyce" nie różniła się
                            bynajmniej skalą - tyle że Niemcy mordowali głównie Żydów, a Sowieci
                            dowolnie wybranych "wrogów ludu"...

                            > Niezwykle delikatne i stronnicze są te "polskie uszy" w liczbie
                            > mnogiej kapitana.kirka. Zupełnie nie-absurdalnie w nich brzmi np.
                            de facto współpraca Hitlera z Polską podczas rozbioru Czechosłowacji
                            w 1938 r.

                            Faktycznie - jakoś nie może przebić się do świadomości
                            kapitana.kirka oczywisty fakt, że zaanektowanie w 1938 (skadinąd na
                            zgodą rządu CSR) dwóch powiatów zagarniętych przez Czechosłowację 20
                            lat wcześniej jest dokładnie tym samym, co zbrojne zaatakowanie i
                            okupowanie przez ZSRR połowy Europy Środkowej, zamieszkałej przez
                            kilkadziesiąt milionów ludzi, wprowadzenie tam stalinowskiego
                            terooru, masowych wywózek i morderstw oraz nieustanne zaopatrywanie
                            Hitlera w żarcie, paliwo i surowce podczas dwóch lat samotnej z nim
                            walki prowadzonej przez kraje zachodnioeuropejskie.

                            > Niechby ktoś w Polsce powiedział, że niedawni sojusznicy z czasów
                            > agresji (zmowy) monachijskiej zaczęli się targać po uszach we
                            > wrześniu 1939 r. - migem mu wytłumaczą ci światli i humanitarni,
                            > dziarscy demokraci, że jest "ruskim" agentem!

                            Widzisz, drobna różnica polega na tym, że gdy Polska walczyła z
                            Hitlerem, to Sowieci walczyli z Polską - i żadne zagęgiwanie tego
                            faktu nie spowoduje, że znikną zdjęcia ze wspólnych defilad
                            Wehrmachtu i Armii Czerwonej z 1939 czy zapomniane zostaną w Polsce
                            słowa Mołotowa o radości ze wspólnego z Niemcami ostatecznego
                            zniszczenia "pokracznego bękarta Traktatu Wersalskiego" :-/

                            Pzdr
                            • czlowiek_ksiazka Re: kto jeszcze na forum "przegiął pałę"? 03.07.09, 00:44
                              Napiszę jeszcze raz - główna różnica między komuną i nazizmem jest
                              (pomijając i potępiając jak wszyscy normalni ludzie inne liczne
                              zbrodnie tych pierwszych) z bardzo grubsza taka: pierwsi wyzwalali
                              Oświęcim i budowali w piecach muzeum, drudzy - na skalę przemysłową
                              palili w tych piecach ludzi.

                              Apeluję raz jeszcze - skorośmy tacy chyrzy to analizowania zbrodni
                              reżimów totalitarnych, to nie zapominajmy NIGDY o zbrodniach tzw.
                              cywilizacji europejskiej czy amerykańskiej! Nie omawiajmy ich "przy
                              innej okazji"! Jeśli nie w jeden rząd, to b. blisko
                              stawiamy "osiągnięcia" Europejczyków zwykłych i Europejczyka
                              Hitlera, tak czy nie?

                              Tja, tak, tak - tako rzecze IPN, że Łotwa była bogatsza niż
                              Finlandia przed wojną. To jest efekt pobieżnej lektury zwyczajnych
                              głupstw i wynurzeń pseudo-historyków porównujących np. Polskę i
                              Hiszpanię przed wojną.
                              Popatrzmy: Portugalia KORZYSTA z planu Marshalla i JEST w NATO oraz
                              UE, a "biedna" Estonia kona pod "okupacją" sowiecką. I jaki jest
                              tego efekt? Estonia prześcignęła ledwie -kilka, -naście lat po
                              wyzwoleniu sie z "niewoli" "rosyjskiej"(!)
                              (Rosja Jelcyna w owym czasie była jednym z czynników MAKSYMALNIE
                              sprzyjających niepodlegości Estonii, tak samo zresztą jak
                              rosyjskojęzyczni mieszkańcy Tallina i innych miast bałtyckich -
                              dzisiaj apartheidowo "bezpaństwowi")
                              Portugalię pod względem PKB na mieszkańca. O la la, ale numer! Chyba
                              im "na zdrowie" ten sowietyzm wyszedł!

                              "problemu wspierania przez ich mieszkańców wojsk niemieckich"
                              -
                              • kapitan.kirk Re: kto jeszcze na forum "przegiął pałę"? 03.07.09, 09:31
                                czlowiek_ksiazka napisała:

                                > Napiszę jeszcze raz - główna różnica między komuną i nazizmem jest
                                > (pomijając i potępiając jak wszyscy normalni ludzie inne liczne
                                > zbrodnie tych pierwszych) z bardzo grubsza taka: pierwsi wyzwalali
                                > Oświęcim i budowali w piecach muzeum, drudzy - na skalę
                                przemysłową palili w tych piecach ludzi.

                                Napiszę jeszcze raz; gdyby nie sojusz Stalina z Hitlerem zawarty w
                                przeddzień wybuchu wojny, to obozy i piece hitlerowskie może w ogóle
                                by nie powstały. Zaś wyższości moralnej mordowania milionów ludzi
                                głodem, zimnem i wycieńczeniem nad mordowaniem milionów ludzi w
                                przemysłowych obozach śmierci jakoś nie dostrzegam.

                                > Apeluję raz jeszcze - skorośmy tacy chyrzy to analizowania zbrodni
                                > reżimów totalitarnych, to nie zapominajmy NIGDY o zbrodniach tzw.
                                > cywilizacji europejskiej czy amerykańskiej!

                                Aha, rozumiem - nie można mówić, że Kowalski jest złodziej, jeśli
                                jednocześnie nie zaznaczy się za każdym razem, że Wisniewski bije
                                żonę. Bo przecież fakt, że Wiśniewski bije żonę w pełni
                                usprawiedliwia to, że Kowalski kradnie - dobrze to pojmuję?

                                > Tja, tak, tak - tako rzecze IPN, że Łotwa była bogatsza niż
                                > Finlandia przed wojną. To jest efekt pobieżnej lektury zwyczajnych
                                > głupstw i wynurzeń pseudo-historyków porównujących np. Polskę i
                                > Hiszpanię przed wojną.

                                To jest efekt lektury publicznie dostępnych w każdej wiekszej
                                bibliotece roczników statystycznych z różnych lat, jak tez książek
                                opisujących historię gospodarczą. Jeśli naprawdę interesują Cię
                                szczegóły, to służę jutro po południu po wizycie w BN - ale z
                                czystej litości interlokutorskiej odradzałbym Ci wgłębianie się w
                                ten temat ;-P

                                > Popatrzmy: Portugalia KORZYSTA z planu Marshalla i JEST w NATO
                                oraz
                                > UE, a "biedna" Estonia kona pod "okupacją" sowiecką. I jaki jest
                                > tego efekt? Estonia prześcignęła ledwie -kilka, -naście lat po
                                > wyzwoleniu sie z "niewoli" "rosyjskiej"(!) (...)

                                Jeśli Ci coś w mojej wypowiedzi umkneło, to chyba fakt, że nie
                                prównywałem poziomu rozwoju "pribałtyki" z Portugalią (przed wojną
                                znacznie od nich biedniejszą), ale z innymi państwami
                                skandynawskimi, przed 1940 pozostającymi na podobnym poziomie
                                rozwoju, a obecnie będącymi daleko w przodzie. I nie porównywałem
                                stanu "pribałtyki" teraz, czyli po kilkunastu latach w miarę
                                swobodnego rozwoju gospodarczego, ale w 1991, kiedy był to
                                zapluty i gołodupny posowiecki grajdoł. A swoją droga argument
                                doprawdy godny bandziora, mówiącego z przekąsem, że chyba jednak nic
                                wielkiego Nowakowi nie zrobił - no bo co w sumie takiego, że okradł
                                go z majątku i pobił, skoro potem wystarczyło głupie kilkanadcie
                                lat, żeby Nowak się wyleczył i z powrotem zarobił furę kasy :-/

                                > -
                              • kapitan.kirk Re: kto jeszcze na forum "przegiął pałę"? 03.07.09, 09:38
                                > -
              • herr7 Radziwinowicz zwalcza stonkę... 05.07.09, 12:39
                ZBiRy z Wyborczej grają na głupocie i prymitywizmie swoich
                czytelników. To z tego powodu gazeta ta przypomina tabloid.
                Widocznie na tym polega wolność słowa w wolnych mediach.

                Dla mnie jest to propaganda, która pod względem prymitywizmu
                przypomina komunistyczną propagandę z czasów stalinowskich. Tak więc
                redaktor Radziwinowicz jest wciąż na etapie zwalczania stonki. Wyżej
                już nie urósł. Ale propagandzistom się zawsze dobrze powodziło, więc
                nie sądzę żeby zmienił swoje przyzywczajenia i zaczął pisać dla
                bardziej wymagającego czytelnika.
        • dar61 Re: tylko w Rosji 02.07.09, 11:57
          {Kirk} wieszczy:
          [... taka komisja jest tylko w Rosji (a w każdym razie nie ma
          jej w żadnym innym europejskim pańtwie ...].

          Polskiego rządu, dla polskich przedstawicielstw dyplomatycznych,
          instrukcja o obowiązku reagowania na każdą wzmiankę o "polskich
          obozach koncentracyjnych w czasie 2. w. ś." jak się ma do zdania
          powyżej zacytowanego?
          • kapitan.kirk Re: tylko w Rosji 02.07.09, 14:23
            dar61 napisał:

            > Polskiego rządu, dla polskich przedstawicielstw dyplomatycznych,
            > instrukcja o obowiązku reagowania na każdą wzmiankę o "polskich
            > obozach koncentracyjnych w czasie 2. w. ś." jak się ma do zdania
            > powyżej zacytowanego?

            Nijak się nie ma. Miałaby się, gdyby w Polsce uchwalono ustawę o
            sadzaniu do więzień za wypowiedzi o "polskich obozach
            koncentracyjnych", a przedstawicielstwa dyplomatyczne, upoważnione
            do tego przez specjalny rządowy organ, żądały wydawania
            Polsce "sprawców".
            Pzdr
    • zgrozazgroza Zaczną od Sołzenicyna 02.07.09, 10:16
      bo on takie dziwne rzeczy pisał o jakichś zsyłkach, o morderstwach i zagładach
      w ZSRR. Później to już będzie łatwiej udowodnić jak to wszystkie kraje
      sprzysięgły się przeciw "demokracji radzieckiej" (jak to brzmi!), przeciwko
      jedynemu, słusznemu porządkowi tego świata.
      • bimbus18 Re: Zaczną od Sołzenicyna 02.07.09, 10:29
        zgrozazgroza napisał:

        > bo on takie dziwne rzeczy pisał o jakichś zsyłkach, o morderstwach i zagładach
        > w ZSRR. Później to już będzie łatwiej udowodnić jak to wszystkie kraje
        > sprzysięgły się przeciw "demokracji radzieckiej" (jak to brzmi!), przeciwko
        > jedynemu, słusznemu porządkowi tego świata.


        No właśnie, po codziennej dawce głupot Radziwinowicza już zupełnie traci się rozeznanie, co jest fałszerstwem, a co nie.
    • dar61 Przewidywalność wieszczb 02.07.09, 12:01
      Przewidywalność następnych wizji red. Radziwiniwicza rośnie.

      Także, powieszczmy, chęć władz Rosji na jego ... ekstradykcję.
    • arribada [...] 02.07.09, 15:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kacap_z_moskwy Re: Historykom rosyjskim donosić kazano 02.07.09, 15:23
        cos z rodzina?
    • stz Zwykły rusofob 02.07.09, 15:44
      Pan Red. W.R. zaczyna się specjalizować w rozdmuchiwaniu
      antyrosyjskiej histerii. Zmanipulowane, żenujące teksty tego pana
      czytam już tylko po to, zeby się pośmiać.
      • dr_ag_o Re: Zwykły rusofob 02.07.09, 16:09
        nie tylko, piszesz jeszcze komentarz; m. in. dzięki dużej ilości komentarzy redakcja wie, które artykuły są poczytne i autor dostaje za nie wyższe honorarium - wygląda na to że dokarmiasz rusofoba
        • borow4 stz to zwkly agent wplywu FSB 02.07.09, 23:30
          b
    • jacek1948 Historykom rosyjskim donosić kazano 02.07.09, 15:48
      A w Polsce jest IPN. Panstwowa sluzba donosicielsko informacyjna. Podla, nie
      przebiegajaca w srodkach.Putin broni honoru Rosji a IPN kale wlasne gniazdo.
      • bezportek putin broni honoru rosji? 02.07.09, 15:59
        Po pierwsze, nie putin tylko miedwied'.
        Po drugie, nie broni, tylko perfumuje szambo.
        Po trzecie, jaki "honor" ma przydrozna blad'?
        Jedyne slowo prawdy w tym stwierdzeniu to rosja. Jest, istnieje
        jeszcze. Majac takich obywateli, nie pociagnie juz dlugo...

        P.S. Po polsku mowi sie "kala gniazdo", nie "kale". Mowienie o kale
        zalatuje niczym czerwono-czarna koprolalia. A moze to wasze onucki?
        • vaclavnewyork A co robi"KGB"? 02.07.09, 16:04
          przestaje sledzic i donosic wszystkich zwolniono? A co z Pizdjukami?
          Biedna Kacapia osiagnela dno.
    • everettdasherbreed Rosyjski historyk lub prawnik to tak, jak 02.07.09, 19:21
      watykański seksuolog.
    • redjuliannaa Historykom rosyjskim donosić kazano 02.07.09, 19:45
      Wielki Brat zawsze czujny. W mateczce Rosji żadna władza nie obejdzie się bez
      propagandy i fałszowania historii, a naród trzymany jest w biedzie i ciemnocie.
    • gosc_ze_smolenska Historykom rosyjskim donosić kazano 02.07.09, 22:09
      Nieraz mam takie wrazenie, ze jak GW brakuje troche tematow do
      napisania albo na forach nie toczy sie zacieklej walki, no to zawsze
      pomoze w.w.redaktor od Rosji. On kolejny raz napisze o Katyniu albo
      o komisji (o ktorej 99,999 % Rosjan nic nie wie i nie chce wiedziec)
      i juz dyskusja zawrzala: ludobojstwo, mordercy, kacapy. Moze ot razu
      zalozyc takie forum, zeby kazdy, kto nienawidzi Rosje, poprostu tam
      wpisywal swoj haczyk/krzyzyk i t.d., i juz. Kazdy taki by wiedzial,
      ze jest nas w Polsce juz ... tysiecy, juz ... milionow i by sie
      cieszyl. Z innej strony chyba ktos z politykow na to popatrzyl,
      troche poglowkowal i pomyslal: a moze naprawde nieco przesadzamy z
      ta nienawiscia?
    • krawat23 Historykom rosyjskim donosić kazano 02.07.09, 23:14
      " .....kto uważa, że wymordowanie Polaków w Katyniu przez NKWD było
      zbrodnią."
      Bzdura!
      Swoja drogą w Rosji zawsze było duzo nadgorliwców i lizusów.
      • kangur_01 Polska historie zminiamy nieustannie brawo! 03.07.09, 01:00
        • rusakolep Re: Polska historie zminiamy nieustannie brawo! 03.07.09, 08:52
          Poziom "retoryki" rosyjskojezycznych forumowiczow nadajacych z matuszki rosiji
          uformowal sie na ksztalt stolca i osiagnal dno.Dno sedesu.Mysle ze nalezy was
          spuscic do kanalizacji,bo tam jest miejsce takiego g...a
    • goyahkla 04.07.1610 03.07.09, 13:18
      04.07.1610 Polacy pokonali pod Kłuszynem armię ruską i ich sojuszników! Około 6000 Polaków pokonało 40000 Ruskich. Proponuje Panu redaktorowi jakiś artykuł napisać na ten temat.
      • rusakolep kacapy,macie szanse na przezycie-ropa drozeje.... 05.07.09, 03:34
        Ale nie podskakujcie czarnemu zza oceanu,bo przytrafi sie wam kuku,tak jak w tej
        historii:
        ...miałem sasiada. Zabiedzony, wiecznie głodny, zapity i w zafajdanych portkach.
        Sasiadow się nie wybiera...Lubił przylać komuś w mordę, choć był słaby i
        najczęściej sam obrywał. Aż trafił na obcego, który z nim się zupełnie nie
        patyczkował. Już nie mam kolegi..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka