chilly
03.07.09, 19:23
Czyli znowu ani słowa o konkurencyjnych płacach dla polskich naukowców.
Konkurencyjnych choćby wobec zarobków hydraulika czy kafelkarza, bo przecież
nie prezesa banku, adwokata czy notariusza.
A propos prawników. Ostatnio "Solidarność" na Uniwersytecie Toruńskim ujawniła
średnie pensje (czy zarobki?) pracowników. Przykładowo, profesorowie
"uczelniani" zarabiają od ok. 6,5 tys. zł do 11,5 tys. zł (a jak tam, koledzy,
na waszych uczelniach - bo u mnie daleko do tego). Najwięcej zarabiają
profesorowie prawa. Nie podano, którzy najmniej. Czy władze uniwersytetu
potrafią to wyjaśnić? Może akurat w tej uczelni na prawie są najwybitniejsi
naukowcy?