Dodaj do ulubionych

Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w St...

    • nunia01 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 15:40
      Jesteśmy krajem w którym ciężarna kobieta staje się workiem mięsa a
      najważniejszy jest płód. Jak można pozwolić na takie chamstwo jak stwierdzenie,
      że ktoś za bardzo dba o własną dupę niż o ciążę.
      Jestem przeciwniczką aborcji, ale w sytuacji zagrożenia życia matki i dziecka
      decyzję ma prawo podjąć jedynie kobieta. Szczególnie, że podejmując leczenie
      naraża się na ryzyko jedno istnienie (nie zabija się, tylko naraża na ryzyko) a
      w tej sytuacji dziecko i tak nie miało szans, a indolencja lekarska zabiła
      również matkę.
      Nie wiem skąd to się bierze, jesteś w ciąży, będziemy interesować się tylko
      dzieckiem. Nie przysługuje ci diagnostyka ani leczenie ani ludzkie podejście -
      bo chcesz dbać o własną dupę.
      Znany mi osobiście przypadek to niezdiagnozowanie stanu zapalnego nerek u
      ciężarnej - bo robiono jedynie około ciążowe badania pomimo zgłaszanych objawów
      i bólu. Po porodzie jakoś nie było problemu z postawieniem właściwej diagnozy.
      Z drugiej strony co by się stało z koleżanką z padaczką gdyby lekarz powołując
      się na klauzulę sumienia zaprzestał terapii ewidentnie szkodliwej dla dziecka.
      Czy miałaby szansę donosić ciążę i jaki wpływ miałoby to na jej stan, na
      szczęście lekarz zastosował szkodliwe jak by nie patrzeć procedury, a dziecko
      urodziło się zdrowe a mama ma się dobrze.
      Jakim cudem chora kobieta ma donosić ciążę i urodzić zdrowe dziecko? Chyba
      większe szanse ma zdrowa kobieta, nawet jeśli jej leczenie może być potencjalnie
      niebezpieczne dla dziecka.
      Lekarzowi życzę adekwatnego do czynu stanu sumienia!
      • maura4 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:15
        Naprawde nie wiesz skąd sie wzięło, że życie cięzarnej nie jest nic
        warte wobec zarodka ? Nie wychowałas się w katolandzie ?
      • renata.p.1975 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:27
        Nic dodać nic ująć.....
        Niestety wplyw kościola na dziecko nienarodzone jest tak duzy, ze lekarze zapomnieli iż przyrzekali ochrone zdrowia i zycia każdego czlowieka.
        Za tą sytuacje możemy przedewszystkim winić kościól,
        jego wplyw jest zbyt silny a państwo nasze na to pozwala.
        Aby zabijano świadomie ludzi a jednoczesnie walczy sie o zakaz aborcji czy prawo do eutanazji.
        • maura4 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:53
          Kosciół bezdyskusyjnie, a społeczeństwo jest bez winy ? Kto
          pozwolił mu sie tak rozhulać ? Kto nie ma odwagi sie temu
          przeciwstawić ? Nie czepiaj sie tylko mnie i mojej rodziny -
          najblizszej - bo juz wystarczy, że babcia modli sie o nasze
          nawrócenie.
    • tadeusz542 Pan Bóg nie ma demencji starczej 06.07.09, 15:41
      Każdy kto przypuszcza ,że na stare lata kiedy już grzeszyć nie
      potrafi wyrówna ciężar grzechów które popełnił wtedy kiedy grzeszył
      z przyjemnością będzie się smażył w piekle chociażby odddał na tace
      ostati grosz ze swego majątku.
      badziewiaku66 - Diabły na ciebie czekają - już niedługo będą czekać
      • badziewiak66 Nazwiska i imiona Tchórze!! 06.07.09, 15:49
        Ja Kościoła nie kalam. Jak czynicie dobro zróbcie to jak przystało
        na bohaterów, a nie załganych szeptaczy.
        • badziewiak66 [...] 06.07.09, 16:06
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • k_r Re: Tak jest zawsze. Pokrzyczą sobie goście na fo 06.07.09, 16:36
            Przestań szczekać... nikt ci nie każe tu siedzieć .. no chyba że jesteś
            moderatorem albo jakimś prowokatorem

            badziewiak66 napisał:

            > popiszą, a karawana jedzie dalej. Na bezwład wymiaru
            > sprawiedliwości, na pychę władzy, jej oszustwa i zakłamanie, na
            > bylejakość,na awans społeczny miernot i tępaków, na sukces finansowy
            > bandytów i rzezimieszków, na cynizm kleru i otepiałych wiernych, na
            > bezczelność lekarzy, policjantów i prawników macie tylko wpis w
            > intenecie. Tyle tylko potraficie. Przestańcie pisać bo wasze
            > jazgotanie nic nie daje. Albo się podniesiecie i zrouzmiecie w końcu
            > że na jednym wozie jedziemy i czas zabrać się do roboty albo
            > zamknijcie jadaczki.
        • spokojny.zenek idź stąd 06.07.09, 16:39
          Badziewiak, będziesz się w piekle smażył. Wiesz o tym?
    • paralela1 Niesiołowski stwierdził ze świetna służba zdrowia 06.07.09, 15:43
      to sukces tego rządu a teraz GW nalatuje na swoich pupilków?
      • 104i9 Re: Niesiołowski stwierdził ze świetna służba zdr 06.07.09, 15:57
        paralela1 napisała:

        > to sukces tego rządu a teraz GW nalatuje na swoich pupilków?
        Zapomniał dodać ten owadojad ,że prywatna służba...
    • 104i9 zarodek-człowiekiem??!! 06.07.09, 15:47
      Proponuję posunąć się dalej i nazwać spermę tez człowiekiem!!!!!!!!!!
      • paralela1 Re: zarodek-człowiekiem??!! 06.07.09, 15:50
        histeryk
        • cillian1 Re: zarodek-człowiekiem??!! 06.07.09, 15:57
          > histeryk

          a nie heretyk?

          K..ki imbecylku?
        • tw_wielgus Re: zarodek-człowiekiem??!! 06.07.09, 16:02
          Ale dlaczego nie?
          Badania naukowe dały dowody na to, że aby namierzyć komórkę jajową
          plemniki posługują się węchem (zupełnie jak ludzie).
          Na tej podstawie można przyjąć, że plemnik jest istotą żywą i
          posiadającą rozwinięte zmysły. Pod mikroskopem można nawet
          zaobserwować, że potrafi się samodzielnie poruszać.
          Na tej podstawie należy przyjąć że to plemniki przekazują życie
          komórce jajowej.
          Zatem chrońmy życie niepoczęte!
          Piecha powinien wystąpić z inicjatywą ustawodawczą wprowadzającą
          program ratowania życia niewykorzystanych plemników.

          Kk sprowadza kobiety do roli worka na płody, bez prawa do właściwej
          opieki medycznej co widać na przykładzie tego artykułu.
          • cillian1 Re: zarodek-człowiekiem??!! 06.07.09, 16:04
            > plemniki posługują się węchem (zupełnie jak ludzie).

            ciekawe jak się zachowują w dooopie :D

            ROTFL
            • hermina5 Re: zarodek-człowiekiem??!! 06.07.09, 16:19
              Hmmmm...jak w łazience przed randką ?:)))))))))))))
      • battosai Re: zarodek-człowiekiem??!! 06.07.09, 16:53
        Cicho, nie podsuwaj takich pomysłów, bo a nuż ktoś to podchwyci i doda
        odpowiednie przepisy do kodeksu karnego, a wtedy 95% męskiej populacji pójdzie
        siedzieć za ludobójstwo.
    • affera123 Polskie położnictwo i ginekologia = skrajności 06.07.09, 15:55
      W przypadku tej biednej dziewczyny, życie kilkutygodniowego płodu-
      galarety było ważniejsze niż sama pacjentka dogorywająca w bólach, w
      moim przypadku 6-miesięczny płód to była "tylko ciąża", a drobny
      zabieg usunięcia ropnia gruczołu Bartholina (w zasadzie nie groźnego
      i bezobjawowego, poza zgrubieniem w wiadomym miejscu) sprawą
      priorytetową dla ginekologa, choć to "operacja" w narkozie, której
      skutki nigdy do końca nie są przewidywalne, bo "jak to okropnie
      wygląda" i "trzeba będzie zrobić cesarkę, a tak się usunie i po
      krzyku". Na pytanie: a co z ewentualnym zagrożeniem dla dziecka,
      odpowiedź była: "powikłania bywają, ale jest pani młoda, ciąża może
      polecieć na każdym etapie i to bez zabiegu". Chory jest ten kraj. Ja
      akurat na pierwszym miejscu zawsze postawiłabym dziecko, ale nie
      można takiego podejścia wymagać od każdej pacjentki, na Boga!
    • michals-3 Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w St... 06.07.09, 15:55
      Katolicy spod znaku Radia Maryja i różni inni genetyczni patrioci świętują
      kolejny triumf. Już widzę jak się cieszą, bo dziecko nie zostało wyskrobane.
      Wprawdzie i tak zmarło, ale przecież to Bóg tak zdecydował, czyli wszystko
      odbyło się po bożemu. A że matka umarła, to była tylko sprawiedliwa kara
      boska za to, że chciała swoje nienarodzone dziecko narazić na aborcję.
      Wszystko zgodnie z wartościami chrześcijańskimi, alleluja, radujmy się!
      • salwaburtowa Panie Boze odpusc mu, bo on nie wie co pisze 06.07.09, 21:23
        niech cie Bog Wszechmogacy uwolni od nienawisci... zycze Ci tego z
        calego serca...
    • salwaburtowa drodzy przedmowcy, a zwlaszcza kosciolozercy... 06.07.09, 15:55
      pozwolcie, ze niesmialo zwroce Wam uwage na pare elementow tego
      artykulu, ktore chyba umknely Waszej uwadze:

      - w tej sprawie bylo sledztwo i prokuratura uznala, ze nie wykonanie
      tego badania nie mialo zwiazku z tragiczna smiercia tej mlodej
      kobiety
      - Trybunal w Strasburgu nie uznal, ze naruszono prawo do zycia tej
      zmarlej kobiety, wystapil jedynie do wladz polskich o ustalenie
      faktow
      - gdy jeden lekarz odmawia wykonania badania, sa jeszcze inni, sa
      takze inne szpitale, a w ostatecznosci sa takze prywatne gabinety
      lekarskie - nie jest wiec tak, ze pacjenci w Polsce sa na lasce
      Inkwizycji!
      - co do uroczej odzywki lekarza o d... i ciazy, to z calym
      szacunkiem, ale po pierwsze mamy na to tylko slowo skarzacej, a po
      drugie w zaden sposob nie pasuje mi ona do nauki gloszonej przez
      ksiezy z ambon - raczej kojarzy mi sie ze zwyklym lenistwem i
      chamstwem, ktore sa w naszym srodowisku medycznym nierzadkie i w
      niczym nauka Kosciola nie spowodowane

      Pozdrowienia

      • ponte_aronte co do Trybunału w Strasburgu, to 06.07.09, 16:06
        JESZCZE niczego nie uznał, skierował jedynie rutynowe pytanie do władz
      • maura4 Re: drodzy przedmowcy, a zwlaszcza kosciolozercy. 06.07.09, 16:23
        Ona była w trzech róznych szpitalach i nigdzie nie zajęto sie nią
        jak trzeba. Trybunał wnosi o ustalenia, bo najwyraźniej są one
        niewystarczjące. Argument z prokuraturą jest smieszny, bo chocby to
        że ustaliła ,że zmarła na sepsę, ktora w/ g niej z ropniem
        nieleczonym, albo źle leczonym nic wspólnego nie miała.
      • strzelec51 Drogi przedmowco 06.07.09, 16:43
        Teraz ja pozwole sobie...

        salwaburtowa napisał:

        > - w tej sprawie bylo sledztwo i prokuratura uznala, ze nie
        wykonanie
        > tego badania nie mialo zwiazku z tragiczna smiercia tej mlodej
        > kobiety

        Czesto sie tak dzieje poniewaz lekarze skrupulatnie przestrzegaja
        zasady solidarnosci zawodowej BEZ WZGLEDU na okolicznosci. Wowczas
        prokuraturze nie pozostaje nic innego jak umorzyc postepowanie z
        braku dowodow.

        > - Trybunal w Strasburgu nie uznal, ze naruszono prawo do zycia tej
        > zmarlej kobiety, wystapil jedynie do wladz polskich o ustalenie
        > faktow

        Trybunal w Strasburgu niczego jeszcze nie uznal, a co uzna w
        przyszlosci tego dopiero sie dowiemy.

        > - gdy jeden lekarz odmawia wykonania badania, sa jeszcze inni, sa
        > takze inne szpitale,

        Pan sobie wyobraza, ze pacjent bedzie biegal od lekarza do lekarza
        pytajac "Czy tu lecza?". To obowiazkiem lekarza jest wskazac innego
        jezeli sam odmawia.

        Wychodzi na to, ze ze pacjenci w Polsce sa na lasce Inkwizycji!

      • aegis_of_heart Twoja obłuda jest obrzydliwa. 06.07.09, 17:33
        "gdy jeden lekarz odmawia wykonania badania, sa jeszcze inni, sa
        takze inne szpitale, a w ostatecznosci sa takze prywatne gabinety
        lekarskie."

        Smakowite. Czyli: masz pieniądze, kupisz sobie życie. Nie masz, zdychaj.

        W rodzinie pracują zasłużone w wyłudzaniu szmalu łapiduchy?


        "co do uroczej odzywki lekarza (...)"

        a mi się jak najbardziej kojarzy z polskimi lekarzami i praktykami polskich
        katolików. Nauki Jezusa nie zachwalały uśmiercania, dojenia państwa z kasy,
        unikania płacenia podatków i księżowskich dziwkek - wręcz przeciwnie - ale tak
        wygląda kk tu na ziemi, w Polsce.

        "w tej sprawie było śledztwo" - Polska to taki kraj, gdzie lekarz lekarzowi oka
        nie wykole i szubrawcy w kitlach unikają odpowiedzialności. Dać tę sprawę przed
        np. sąd amerykański - zobaczysz, jaki będzie rezultat.
        • adeinwan Re: Twoja obłuda jest obrzydliwa. 06.07.09, 21:17
          > Smakowite. Czyli: masz pieniądze, kupisz sobie życie. Nie masz, zdychaj.

          Cóż, zasadniczo jedzenie też masz za pieniądze, a nie za darmo... A bez niego
          umrzesz.
      • stopp5 Re: drodzy przedmowcy, a zwlaszcza kosciolozercy. 06.07.09, 17:36
        Ta pani usiłowała się leczyć w innych jednostkach i trafiała z deszczu pod
        rynnę.Piszesz tak jakby polskie realia były Ci nieznane.
        www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm
        Opis zamieszczony na tej stronie pochodzi z tygodnika "Prawo i medycyna"
        • salwaburtowa drodzy przedmowcy po raz drugi 06.07.09, 18:20
          Dziekuje Wam za wasze posty - a oto moja odpowiedz zbiorowa:

          - Trybunal w Strasburgu istotnie niczego jeszcze nie zdecydowal - to
          zreszta chcialem podkreslic, ale ewidentnie zle to sformulowalem.
          Wszelako nie mozna wykluczyc, ze Trybunal uzna, ze prawa tej
          pacjentki nie zostaly naruszone.
          - do maury4 - ani nie jestem lekarzem ani nie znam szczegolow tej
          sprawy, wiec nie jestem w stanie orzec, czy nigdzie nie zajeto sie
          ta pacjentka "jak trzeba"; i nie wiem, czy argument prokuratury jest
          smieszny - zwroc uwage na sformulowanie w artykule - "We wrześniu
          dziewczyna poroniła, a niespełna miesiąc później zmarła z powodu
          szoku septycznego, spowodowanego sepsą." W istocie sepse moglo
          wywolac poronienie - ktore z ropniem jelita moglo nie miec NIC
          wspolnego...
          - strzelcu i aegisie - sledztwa nie prowadza lekarze, ale
          prokuratorzy...
          - w kwestii wskazania innego lekarza przez lekarza odmawiajacego
          dokonania badania - tu zgadzam sie w 100%. Jesli taki obowiazek nie
          istnieje, powinno sie go zapisac w prawie.
          - bardziej generalnie - nie jestem lekarzem, wiec nie potrafie tego
          ocenic, ale czy jest absolutnie pewne, ze w czasie calej tej drogi
          przez meke tej nieszczesnej kobiety przez (mocno cuchnacy) labirynt
          polskiej sluzby zdrowia, to wlasnie niewykonanie tego jednego
          badania kosztowalo ja zycie?
          - stopp5 - dzieki za link. Ten artykul raczej utwierdza mnie w
          opinii, ze i dzisiejszy artykul w GW i wiekszosc reakcji
          forumowiczow sa przesadne. Liczba zaniedban ze strony lekarzy w co
          najmniej trzech szpitalach jest tak dluga, ze nie sposob orzec, iz
          odmowa wykonania jednego badania spowodowala smierc pacjentki. Co
          wiecej, z artykulu podanego przez Ciebie wynika, ze "czarujaca"
          uwaga lekarza o "zbytnim przejmowaniu sie d.., zamiast sie zajac
          czyms innym", nie miala nic wspolnego z ciaza tej mlodej kobiety...
          po prostu cham sobie chlapnal jezorem, jak to u naszych lekarzy
          czeste, z czystej "kultury" osobistej i bez zadnego podtekstu
          ideologicznego ani religijnego - gdyz wbrew temu co pisma piszacy
          dzisiejszy artykul naskrobal, lekarz ten nic o ciazy nie
          powiedzial...

          Nie sadzcie wiec zbyt szybko i ostro ani Polski, ani Kosciola -
          natomiast nasza sluzbe zdrowia nalezy osadzic bezlitosnie - ale
          wtedy nie zapominajmy takze o politykach, ktorzy o jej ksztalcie
          decyduja - jak np. o takim jednym co pewnie niedlugo za
          swoje "zaslugi" w tej dziedzinie zostanie przewodniczacym Parlamentu
          Europejskiego...
          • stopp5 Re: drodzy przedmowcy po raz drugi 06.07.09, 18:49
            Jest jeszcze wypowiedź krajowego konsultanta gastroenterologii, pani Rydzewskiej
            która uważa, że w takiej sytuacji należało wykonać badanie pozwalające.
            Poczekamy, zobaczymy jakie będą dalsze ustalenia. Zmarłej to ani zaszkodzi ani
            pomoże, ale jest szansa, że lekarze się zastanowią czy rzeczywiście utrzymanie
            ciąży jest w takiej sytuacji najważniejsze.
            • salwaburtowa dla jasnosci dla mnie zycie matki jest wazniejsze 06.07.09, 19:04
              niz ratowanie ciazy. I wydaje mi sie, ze wiekszosc lekarzy, w tym
              takze tych gleboko religijnych, podziela ten poglad - zas Kosciol
              Katolicki nie potepia przerwania ciazy bedacego jedynym ratunkiem
              dla zycia kobiety - tym bardziej wiec nie potepia przeprowadzenia
              ratujacych zycie badan, ktore tylko podwyzszaja ryzyko poronienia,
              ale nie maja na celu dokonania aborcji. Dlatego jakos trudno mi
              sobie wyborazic, zeby lekarz o ktorym mowa w artykule, mogl odmowic
              tego badania zaslaniajac sie sumieniem, gdyby chodzilo o wybor
              miedzy zyciem i smiercia pacjentki. Moim skromnym zdaniem, jesli w
              ogole badanie to mialo az tak kapitalne znaczenie, to lekarz
              najwyrazniej popelnil blad w ocenie sytuacji i nie rozpoznal
              zagrozenia zycia.

              Musze takze powiedziec, ze dziwi mnie dlaczego az tylu forumowiczow
              uznalo ten artykul za wyrocznie i objawienie, nie zastanawiajac sie
              nawet nad fundamentalna sprzecznoscia w rozumowaniu jakie
              PRZPYPISUJA lekarzom katolikom - lekarz odmawiajacy zabiegow lub
              badan ratujacych zycie, aby nie doprowadzic do poronienia, nie
              ratowalby nienarodzonego dziecka, gdyz z chwila smierci matki,
              dziecko tez umiera... dodatkowo zas bylby odpowiedzialny za DWA
              zgony... co jest podwojnym grzechem smiertelnym... i majac w
              rodzinie paru lekarzy, wierzacych i praktykujacych, nie moge sobie
              wyobrazic, zeby zrobili oni cos tak idiotycznego i sprzecznego z
              nauka Kosciola...


              Ceteribus paribus, dziekuje za uprzejma odpowiedz i serdecznie
              pozdrawiam
              • tezas dla KK zycie kobiety nie jest tak swiete 06.07.09, 19:37
                >zas Kosciol
                > Katolicki nie potepia przerwania ciazy bedacego jedynym ratunkiem
                > dla zycia kobiety
                Owszem, potępia. Linia rozumowania jest następujące: poniewaz nie waidomo od
                kiedy zarodek jest człowiekiem, na wzelki wypadek nie wolno dokonywac aborcji,
                nawet dla ratowania życia kobiety:
                "uż w 1679 r. Innocenty XI potępił twierdzenie jakoby wolno było przerwać ciąże
                po to by ocalić życie kobiety. Pius XI poruszając tę kwestię uczył: Czcigodni
                Bracia, jak bardzo współczujemy matce, która spełniając obowiązek nałożony na
                nią przez naturę, naraża się na utratę zdrowia a nawet życia: lecz czy można
                znaleźć jakąkolwiek przyczynę tak ważną, która mogłaby w jakikolwiek sposób
                wytłumaczyć proste zabicie niewinnego dzieciątka? A o to właśnie chodzi w całej
                tej sprawie. Czy zadaje się śmierć matce, czy jej potomstwu, zawsze to
                sprzecznym jest z przykazaniem Boga i głosem natury: "Nie zabijaj!". Życie
                bowiem obojga jest jednakowo święte i niszczyć go nie ma prawa nikt, nawet
                publiczna władza państwa (...) W obronie i zachowaniu życia obojga, matki i
                dziecka, chlubnie zapisują się lekarze, odznaczający się uczciwością i
                doświadczeniem; a przeciwnie, okazaliby się niegodnymi szlachetnego tytułu
                lekarza ci, którzy zamierzaliby śmierć jednego z dwojga, czy to ze względów
                leczniczych czy też z motywów źle pojętej litości ("Casti connubii" II, 2).
                Także Jan Paweł II w "Evangelium vitae" z całą mocą stwierdza, iż zakaz
                niszczenia niewinnego życia ludzkiego jest absolutny i bezwarunkowy, a aborcja
                jako będąca bezpośrednim złamaniem tego zakazu jest zawsze niedozwolona, choćby
                za jej dokonaniem wydawałyby się przemawiać najbardziej trudne okoliczności
                ("Evangelium vitae" 57 - 58, 62). (...) ropozycja pozostawienia bezkarną aborcji
                w wypadku, gdy ciąża zaraża zdrowiu lub życiu matki może być usprawiedliwiona
                jedynie przez odwołanie się do się do zasad strategii prawnej. Jeżeli przewiduje
                się, iż w danym momencie nie istnieją realne szansy na przegłosowanie
                absolutnego i bezwarunkowego zakazu aborcji, to pozostawienie takiego wyjątku ma
                sens. Nie można jednak twierdzić, iż istnienie tego, choćby jednego wyjątku od
                prawnej normy chroniącej życie jest zgodne z nauką katolicką. Kiedy pojawi się
                ku temu dogodna okazja należy podjąć kroki, aby również ten ostatni wyłom
                zlikwidować."

                salwowski.msza.net/m/pub/czy-polske-stac-na-kompromis-zycia.html

                ---------------------------------
                Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                potrzebujemy pomocy"
                • salwaburtowa dla KK zycie kobiety jest swiete 06.07.09, 20:10
                  doktryna KK zawiera m.in. zasade "podwojnego efektu", sformulowana
                  przez Sw. Tomasza z Akwinu, w mysl ktorej mozna bez popelnienia
                  grzechu dokonac czynu, ktory pociagnie za soba dwie konsekwencje -
                  dobra i zla. Sa wszelako pewne warunki, wyliczone ponizej, odnoszace
                  sie wlasnie m.in. do aborcji w celu ratowania zycia matki:

                  "Theologians commonly teach that four conditions must be verified in
                  order that a person may legitimately perform such an act.


                  The act itself must be morally good or at least indifferent.
                  The agent may not positively will the bad effect but may merely
                  permit it. If he could attain the good effect without the bad
                  effect, he should do so. The bad effect is sometimes said to be
                  indirectly voluntary.
                  The good effect must flow from the action at least as immediately
                  (in the order of causality, though not necessarily in the order of
                  time) as the bad effect. In other words, the good effect must be
                  produced directly by the action, not by the bad effect. Otherwise,
                  the agent would be using a bad means to a good end, which is never
                  allowed.
                  The good effect must be sufficiently desirable to compensate for the
                  allowing of the bad effect. In forming this decision many factors
                  must be weighed and compared, with care and prudence proportionate
                  to the importance of the case. Thus, an effect that benefits or
                  harms society generally has more weight than one that affects only
                  an individual; an effect sure to occur deserves greater
                  consideration than one that is only probable; an effect of a moral
                  nature has greater importance than one that deals only with material
                  things."

                  Doktryna Kosciola potepia wiec aborcje zawsze, jako moralnie nie do
                  przyjecia, ale NIE potepia lekarzy ani pacjentow, gdy dokonywane sa
                  zabiegi ktore prowadza do przerwania ciazy, w celu ratowania zycia
                  kobiety. Jest to dosc karkolomne, ale moim zdaniem moralnie calkiem
                  do przyjecia.
                  • tezas Re: dla KK zycie kobiety nie jest swiete 06.07.09, 20:34
                    Po Tomaszu z Akwinu niejedno KK jescze wprowadzil - a twoje cytata to aborcji
                    wprost nie mowią.

                    Zajrzyj tu:
                    www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_19741118_declaration-abortion_en.html
                    " in certain cases, perhaps in quite a considerable number of cases, by denying
                    abortion one endangers important values to which it is normal to attach great
                    value, and which may sometimes even seem to have priority. We do not deny these
                    very great difficulties. It may be a serious question of health, sometimes of
                    life or death, for the mother
                    (...) none of these reasons can ever
                    objectively confer the right to dispose of another's life, even when that life
                    is only beginning.
                    "

                    KrK nie dopuszcza aborcji pod żadnym wypadkiem.
                    Biorąc pod uwagę zaangażowanie KrK w to, żeby aborcja była zawsze zakazana
                    otrzymujemy sytuację, gdy wiadomo, że życie płodu = śmierć kobiety.

                    Teraz pokierujmy się nauczaniem KrK, które absolutnie nie dopuszcza wyjątków od
                    swojego nauczania względem aborcji i zabrania go w każdym przypadku, a tym
                    przypadku gdy ciąża/prod oznacza śmierć kobiety.

                    Co otrzymujemy? Zachowanie życia płodu = śmierć kobiety.

                    KrK odmawia w tym momencie komukolwiek wyboru. KrK zadecydował, że o życiu
                    kobiety, kosztem życia płodu, decydować nie można. W tym momencie życie płodu
                    jest nadrzędne do życia kobiety. Czyli w ramach "ochrony życia" [płodu]
                    przestaje przejmować się życiem kobiety.
                    ---------------------------------
                    Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                    mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                    potrzebujemy pomocy"
                    • veritas To prawda, wprowadzenie kościelnej "ochrony życia" 06.07.09, 20:47
                      to śmierć kobiet.

                      Są na to przykłady z tych kilku państw, gdzie przerwanie ciąży jest bezwzględnie
                      zakazane, czyli jest prawo które regularnie katolicy próbują wprowadzić w Polsce
                      (Nikaragua, Chile, El Salvador, Malta i oczywiście Watykan).

                      "Women die after Nicaragua's ban on abortions
                      Law won't allow the procedure even when mother's life is at stake
                      Two weeks after Olga Reyes danced at her wedding, her bloated and disfigured
                      body was laid to rest in an open coffin — the victim, her husband and some
                      experts say, of Nicaragua’s new no-exceptions ban on abortion.

                      Reyes, a 22-year-old law student, suffered an ectopic pregnancy. The fetus
                      develops outside the uterus, cannot survive and causes bleeding that endangers
                      the mother. But doctors seemed afraid to treat her because of the anti-abortion
                      law, said husband Agustin Perez. By the time they took action, it was too late.

                      Nicaragua last year became one of 35 countries that ban all abortions, even to
                      save the life of the mother, according to the Center for Reproductive Rights in
                      New York. The ban has been strictly followed, leaving the country torn between a
                      strong tradition of women’s rights and a growing religious conservatism.
                      Abortion rights groups have stormed Congress in recent weeks demanding change,
                      but President Daniel Ortega, a former leftist revolutionary and a Roman
                      Catholic, has refused to oppose the church-supported ban.
                      Evangelical groups and the church say abortion is never needed now because
                      medical advances solve the complications that might otherwise put a pregnant
                      mother’s life at risk.

                      But at least three women have died because of the ban, and another 12 reported
                      cases will be examined, said gynecologist and university researcher Eliette
                      Valladares, who is working with the Pan American Health Organization to analyze
                      deaths of pregnant women recorded by Nicaragua’s Health Ministry.

                      Before the ban took effect on Nov. 18, 2006, fewer than a dozen legal abortions
                      were recorded per year in Nicaragua. They were performed only when three doctors
                      agreed a woman’s life was in danger. However, the Roman Catholic Church
                      estimates that doctors and other medical staff carried out about 36,000 “secret”
                      abortions a year, because under the old law they had little fear of government
                      reprisals.

                      Hemorrhaging most common cause of death
                      This year the Health Ministry has recorded 84 deaths of pregnant women between
                      January and October, compared with 89 for all of last year and 88 the year
                      before. It listed hemorrhaging as the most common cause, with 27 cases reported.
                      The ministry refused to comment further on the ban.

                      Abortion rights groups have disrupted Congress several times, demanding that
                      lawmakers lift the ban. On Oct. 25, unable to get past increased security, they
                      held up signs at Congress’ front door that read: “Women assassins” and “They
                      want to keep us quiet and dead.” A minority of lawmakers are still trying to
                      lift the ban, but don’t have enough votes.
                      The Roman Catholic Church mobilized nearly 300,000 people to march and sign
                      petitions in support of the ban.

                      “A child is not a sickness,” said Henry Romero, a priest who helped lead the
                      campaign. “When two lives are in danger, you must try to save both the woman and
                      the child. It’s difficult to say now that it isn’t possible to save both.”
                      Law student Reyes was one of the three confirmed fatalities. She knew something
                      was horribly wrong, and went with her husband to their small town’s medical
                      center. They were sent to Bertha Calderon maternity hospital, more than an hour
                      away in Managua. There, Perez said, Reyes was given a cursory exam, sent home
                      and told to return the next day.

                      By that time, the bleeding and cramping were worse. Perez said he rushed her to
                      a hospital in nearby Leon, but after she had an ultrasound that confirmed her
                      condition, they left her bent over and in agony for hours in a waiting room.
                      When a doctor at a shift change saw her condition, she was rushed into surgery.
                      She suffered three heart attacks and an exploratory surgery. Valladares said
                      doctors should have acted quicker.
                      “They knew she had a limited amount of time before she bled out. The whole world
                      knows that with an ectopic pregnancy,” Valladares said. “They didn’t treat her,
                      out of fear.”

                      The hospital director, Olga Maria de Chavez, said Reyes arrived late at night,
                      and was told to return the next morning when specialists were available. The
                      doctors who handled her case in Leon refused to talk to The Associated Press.

                      Walter Mendiata, president of Nicaragua’s Association of Gynecologists and a
                      supporter of the abortion ban, said doctors are taking the new law too far. He
                      argues that surgery for an ectopic pregnancy isn’t the same as carrying out an
                      abortion.
                      “There’s no discussion in a case like that,” he said. “It’s urgent, and you
                      operate.”
                      But he acknowledged that many doctors fear they will be accused of performing an
                      abortion, which could mean a license suspension and several years in prison,
                      even though no one has yet been prosecuted.
                      Some doctors privately admit to carrying out what they believe are illegal
                      procedures, while others say they won’t jeopardize their careers.

                      Many are thinking that instead of taking the risk, it is better to let a
                      woman die
                      ,” said Dr. Leonel Arguello, president of the Nicaraguan Society of
                      General Medicine.

                      Infections from illegal abortions. Doctors frequently see women coming in with
                      infections, many likely brought on by illegal abortions that they refuse to
                      disclose for fear they might be punished, said Dr. Carla Cerrato. Because the
                      people with some medical training who used to do illegal abortions have
                      disappeared, Cerrato said, women more frequently take drugs or pull the fetus
                      out on their own using wires or other crude objects.
                      “What we are seeing are complications that before we never saw,” Cerrato
                      said, sitting in the dingy pre-labor room at a crowded public hospital in
                      Managua. She added that she sees hysterectomies and severe infections that
                      leave women sterile or dead because obstetricians can’t take any action that
                      might harm a living fetus
                      .
                      We have to wait until the fetus dies,” she said. “But often, for the woman,
                      it’s too late
                      .”
                      That appears to be what happened with Reyes. Her aunt, Gioconda Reyes, a devoted
                      Catholic dressed in a worn T-shirt in which Jesus promises eternal life, said
                      the sudden death has changed her views.
                      “I don’t support abortion to get rid of unwanted pregnancies, but in cases like
                      that of Olga’s, it is necessary,” she said, adding: “How could they let four
                      days pass when every minute was precious? They denied her the right to
                      medical care, to a life
                      .”

                      www.msnbc.msn.com/id/21601045/

                      To samo: kobieta traci prawo do życia... złożona na ołtarzu jego tzw. ochrony...
                      ------------------------------
                      Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                      • veritas zakaz aborcji = śmierć kobiet 06.07.09, 20:51
                        María de Jesús González was a practical woman. A very poor single mother, the
                        28-year-old's home was a shack on a mountain near the town of Ocotal in
                        Nicaragua. She made the best of it. The shack was spotless, the children
                        scrubbed. She earned money by washing clothes in the river and making and
                        selling tortillas.
                        That no was quite enough to feed her four young children and her elderly mother,
                        so every few months González caught a bus to Managua, the capital, and slaved
                        for a week washing and ironing clothes. The pay was three times better, about
                        £2.60 a day, and by staying with two aunts she cut her costs. She would return
                        to her hamlet with a little nest-egg in her purse. She bought herself one treat
                        - a pair of red shoes - but she would leave them with her family in Managua, as
                        they were no good on the mountain trails she had to go up to get home.
                        During a visit to Managua in February she felt unwell and visited a hospital.
                        The news was devastating. She was pregnant - and it was ectopic, meaning the
                        foetus was growing outside the womb and not viable. The longer González remained
                        pregnant, the greater the risk of rupture, haemorrhaging and death. What
                        González did next was - when you understand what life in Nicaragua is like these
                        days - utterly rational. She walked out of the hospital, past the obstetrics and
                        gynaecological ward, past the clinics and pharmacies lining the avenues, packed
                        her bag, kissed her aunts goodbye, and caught a bus back to her village. She
                        summoned two neighbouring women - traditional healers - and requested that they
                        terminate the pregnancy in her shack. Without anaesthetic or
                        proper instruments it was more akin to mutilation than surgery, but González
                        insisted. The haemhorraging was intense, and the agony can only be imagined. It
                        was in vain. Maria died.
                        "We heard there was a lot of blood, a lot of pain,"
                        says Esperanza Zeledon, 52, one of the Managua aunts.
                        González was not stupid and did not want to die. She knew her chance of
                        surviving the butchery was small. But being a practical woman, she recognised it
                        was her only chance, and took it. The story of why it was her only chance is an
                        unfolding drama of religion, politics and power that has made Nicaragua a
                        crucible in the global battle over abortion rights. This central American
                        country has become the third country in the world, after Chile and El Salvador,
                        to criminalise all abortions. It is a blanket ban. There are no exceptions for
                        rape, incest, or life- or health-threatening pregnancies.
                        González was told at the hospital that any doctor who terminated her pregnancy
                        would face two to three years in jail and she, for consenting, would face one to
                        two years. "Nicaraguan doctors are now afraid of going to trial or jail and
                        losing their licence," says Leonel Arguello, president of the Nicaraguan Society
                        of General Medicine. "Many are thinking that instead of taking the risk, it is
                        better to let a woman die."
                        For the Nicaraguan rich, a problematic pregnancy need not be a death sentence.
                        You can fly to Miami or bribe a discreet private clinic in Managua. But in this
                        wretchedly poor country most young women do not have money. Their choice is to
                        go through with a pregnancy that may kill them, or attempt a DIY termination
                        that may kill them.
                        As a result of the blanket ban enacted last November at least 82 women have
                        died, according to advocacy groups. "This new law intentionally denies women
                        access to health services essential to saving their lives, and is thus
                        inconsistent with Nicaragua's obligations under international human rights law,"
                        says Human Rights Watch.
                        The anti-abortion camp, in contrast, is euphoric. The new law, it says, is a
                        beacon in the fight to protect the unborn. It is time to celebrate. "Now it is
                        all penalised. And Catholics agree that is should be this way," says Roberto
                        González, 50, a Franciscan priest in Managua. "The population sees the church as
                        behind the law - behind the pressure that succeeded in getting the government to
                        change the law."
                        Abortion has long been illegal in Nicaragua but there had been exceptions for
                        "therapeutic" reasons if three doctors agreed there was a risk to the woman's
                        life. Those exceptions were no longer n cessary, said the Nicaraguan Pro-Life
                        Association, because medical advances obviated the need to terminate
                        pregnancies. "The conditions that justified therapeutic abortion now have
                        medical solutions," says a spokesman. Pope Benedict XVI welcomed the ban but
                        added that women should not suffer or die as a result. "In this regard, it is
                        essential to increase the assistance of the state and of society itself to women
                        who have serious problems during pregnancy."
                        Nicaragua provides no answer to the debate about when, between conception and
                        birth, life begins. But in the case of González it is clear when it ended: at 28
                        years. According to Zeledon, the doctors left González with few illusions. "When
                        she came back from the hospital she was very upset. They said they couldn't help
                        her. She knew what this meant: I think she knew she was going to die." Her
                        children have been taken into care and her mother now lives alone. The only
                        mementos of González's visits to her aunts in Managua are some clothes and the
                        red shoes.
                        No one knows how many other women have died, or are going to die, as a result of
                        the law. The Pope seemed to acknowledge an increased risk to women's health but
                        Nicaragua's government has made no formal study of the law's impact. Women's
                        rights organisations say their 82 documented deaths are the tip of the iceberg.
                        The Pan-American Health Organisation estim ates one woman per day suffers from
                        an ectopic pregnancy, and that every two days a woman suffers a miscarriage
                        from a molar pregnancy. That adds up to hundreds of obstetric emergencies per year.
                        Human Rights Watch, in a recent report titled Over Their Dead Bodies, cited one
                        woman who urgently needed medical help, but was left untreated at a public
                        hospital for two days because the foetus was still alive and so a therapeutic
                        abortion would be illegal. Eventually she expelled the foetus on her own. "By
                        then she was already in septic shock and died five days later," said the doctor.
                        Another woman, named Mariana, said she obtained a clandestine abortion because
                        her pregnancy aggravated a permanent health condition. "I was very afraid. It
                        was very traumatic not to be able to talk about it, because it is a crime. The
                        abortion saved both me and the two children I already have." The report said the
                        potentially most harmful impact was that girls and women were afraid of seeking
                        treatment for pregnancy-related complications, especially haemorrhaging, in case
                        they were accused of having induced an abortion.
                        Doctors say they have been put in an impossible position. "We face extremely
                        grave ethical conflicts, all because of politics," says Carla Serrato, a
                        gynaecologist from Nicaragua's state-run Alemán Nicaragüense Hospital. Ligia
                        Altamirano Gómez, an obstetrician, says they fear being overruled by the law.
                        "We are pushed toward illegality."
                        In an attempt to clarify matters, the health ministry issued protocols last
                        December that said doctors should respond to most obstetric emergencies,
                        including ectopic pregnancies and post-abortion care. To terminate an ectopic
                        pregnancy is legal, it turns out, because since the foetus is not in the womb
                        the procedure would not be an abortion. But such is the climate of fear and
                        confusion that the protocols are widely ignored and misunderstood. The doctors
                        who turned González away from the hospital in Managua thought it was illegal, as
                        did medical staff the Guardian interviewed ...

                        ------------------------------
                        Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                        • veritas zakaz aborcji = śmierć kobiet 06.07.09, 20:53
                          ...in Ocotal, González's home town.
                          "The ban has people frightened. You could lose everything - that's the first
                          thing on your mind," says Dr Arguello, a leading critic of the ban. So far there
                          have been no prosecutions but many doctors are unwilling to take the risk on
                          behalf of women who are often poor, uneducated and from a lower social class.
                          It is a grim irony that this is happening under a Sandinista government - a
                          movement whose ranks once included advocates for feminism and abortion rights.
                          That was in the 1980s, when the Sandinistas were secular marxists, wore combat
                          fatigues and fought a bloody civil war against US-backed Contra rebels. Things
                          changed. The war ended and the Sandinista leader, Daniel Ortega, lost the
                          presidency in a 1990 election. Church and state were supposedly separate but
                          clerics wielded political clout, none more so than Cardinal Miguel Obando y
                          Bravo. His hostility sank Ortega's attempted comebacks in 1996 and 2001 elections.
                          In the run-up to last November's election, the cardinal spearheaded a campaign
                          for a blanket abortion ban. Ortega, desperate to regain power, mobilised the
                          Sandinistas behind the cardinal's campaign and helped get the ban enacted just
                          days before the poll. The former revolutionary, now reinvented as a devout
                          Catholic, was rewarded with the presidency.
                          Ortega, who did not respond to interview requests for this article, has stayed
                          pious in power. Last month he whipped Sandinista assembly deputies into voting
                          with rightwing parties 66-3 to uphold the ban. Many former officials are
                          disgusted with a leader and party they no longer recognise. "It's cynical and
                          it's sad, especially when you consider our high rate of sexual violence and very
                          young mothers," says Moisés Arana, a former mayor of Bluefields. "Here there is
                          a lot of religiosity but only a little Christianity."
                          The Sandinistas may have changed but Nicaragua's revolutionary heritage has left
                          it with some of Central America's most outspoken feminists. That their former
                          comrades-in-arms are the agents of conservative oppression, as they see it, has
                          them breathing fire. "This is wrong, all wrong. And we are going to fight it all
                          the way," says Ana María Pizarro, a doctor and leading activist. Earlier this
                          month feminists interrupted mass in Managua's metropolitan cathedral to protest
                          against the ban.
                          The legal strategy is to ask the supreme court to declare the law
                          unconstitutional - while fully expecting to lose since it is stacked with
                          government supporters - to clear the way for a campaign involving the UN and
                          international courts of human rights. They expect to get a sympathetic hearing
                          in Europe, not least at an abortion conference in London later this month
                          organised by Marie Stopes. There are likely to be calls for donor countries such
                          as Britain, Spain and Denmark to threaten to cut aid to Nicaragua. So far there
                          has been so sign of that.
                          The campaign's problem is that at home it is politically outgunned and
                          unpopular. Lobbying for abortion rights, however limited, is a hard sell to a
                          population largely deferential to the pulpit. The taboo is especially strong in
                          rural areas. Edith Morales, an extrovert mother of two in Sahsa on the Miskito
                          coast, is loud and proud when discussing indigenous rights and her impoverished
                          community's needs. But when discussing the termination of an ectopic pregnancy
                          she had 15 years ago, an act that probably saved her life, she lowers her voice,
                          as if it was something shameful. "People here are very conservative," she
                          explains. Asked if she supports the ban on therapeutic abortions, she shakes her
                          head, and murmurs no.
                          At the other end of the country, in Bluefields, Inspector Martylee Ingram has
                          the same, almost apologetic tone. She is discussing the harrowing case of an
                          11-year-old girl, Vera, who has been raped and is now 27 weeks pregnant. Asked
                          if Vera should have the baby, she hesitates. The law says yes and her job is to
                          enforce the law. The inspector shakes her head. "But me, as a woman and
                          policewoman, I'd say no. I feel like she shouldn't have it. It's a baby having a
                          baby. She might not survive."

                          www.guardian.co.uk/society/2007/oct/08/health.lifeandhealth
                          ------------------------------
                          Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                          • salwaburtowa veritas - to dotyczy tylko jednego kraju 06.07.09, 21:02
                            i zakaz ten zostal wprowadzony przynajmniej po czesci na skutek
                            naciskow fanatycznych kosciolow ewangelickich - aczkolwiek
                            przyznaje, ze najbardziej konserwatywny odlam nikaraguanskiego
                            Kosciola tez sie pod tym podpisal. Nie caly jednak episkopat poparl
                            ten zakaz, np.

                            "The Rev. Rolando Álvarez, spokesman for the Managua archdiocese,
                            said that although church leaders oppose abortions in the case of
                            rape or a malformed fetus, they intend to urge lawmakers to clarify
                            that the elimination of therapeutic abortion should not prevent
                            doctors from saving a woman's life when her pregnancy puts her in
                            mortal danger."

                            Z calym szacunkiem, ale jedna Nikaragua nie decyduje o calym
                            katolicyzmie ani o calym chrzescijanstwie...
                            • adeinwan Re: veritas - to dotyczy tylko jednego kraju 06.07.09, 21:26
                              Dobrze jest czasem poczytać kogoś, kto ma pojęcie o Kościele. Wojujący ateiści -
                              uczyć się!
                    • salwaburtowa wybacz, ale fakty przecza temu co piszesz 06.07.09, 20:53
                      przypomnij sobie przypadek tej 9-letniej dziewczynki w Brazylii,
                      zgwalconej przez ojczyma, ktora zaszla w ciaze - lekarze orzekli
                      (calkiem slusznie), ze nie moze ona urodzic ani donosic ciazy i ze
                      trzeba dokonac aborcji, aby ratowac jej zycie. Jeden z brazylijskich
                      biskupow, Jose Cardoso, oblozyl wtedy lekarzy i mala pacjentke
                      ekskomunika - i co sie stalo zaraz potem? Watykan uchylil
                      ekskomunike, zas biskupa Cardoso pare tygodni pozniej odwolal z
                      diecezji... oficjalnie z powodu wieku... jednak rzeczywisty powod
                      zostal zostal podany w artykule "Osservatore Romano", podpisanym
                      przez biskupa Rino Fisichella, przewodniczacego Watykanskiej
                      Akademii Zycia, kontrolujacej doktryne Kosciola w sprawach Bioetyki.
                      Oto najwazniejszy cytat tego artykulu, co do kotrego nie ma
                      watpliwosci, ze zostal on zaaprobowany osobiscie przez Ojca
                      Swietego: "Before thinking about an excommunication it was
                      necessary and urgent to save the innocent life [of the nine-year-old
                      girl] to bring her back to a level of humanity of which clerics
                      should be the experts and master


                      Sorry Winnetou, ale "Roma locuta..." - i nie bedziesz mi chyba
                      udowadnial, ze Papiez nie zna sie na doktrynie Kosciola...
                      • tezas wybacz, ale nie masz pojecia o wlasnej religii 06.07.09, 21:18
                        Ekskomunika nie uchyla sie poprzez wypowiedź w gazecie, nawet watykanskiego
                        dygnitarza (nb nie papieza - i nie wiem dlaczego tu o nim mowisz).

                        Ty natomiast udowadniasz ze biskup nie zna sie na doktrynie Kosciola...

                        Nb nawet w ogole nie wydanie ekskomuniki w tym konkretnym przypadku niczego nie
                        zmienialoby w doktrynie KK - o ktorej mowi wlasnie dokument kongregacji nt
                        doktryny wiary podany przeze mnie wyzej. To ona ustala nauczanie KK a nie
                        prasowe artykuly.
                        ---------------------------------
                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                        potrzebujemy pomocy"
                        • salwaburtowa troche jednak mam pojecie 06.07.09, 21:37
                          ekskomunike cofnela konferencja plenarna brazylijskich biskupow, a
                          decyzje o jej cofnieciu oglosil sekretarz generalny episkopatu
                          brazylijskiego, biskup Dimas Lara Barbosa. Zas artykul, jaki potem
                          opublikowal w "Osservatore Romano" biskup Fisichella, byl ewidentnie
                          wykladnia przekazana przez Ojca Swietego biskupom na calym swiecie.
                          • salwaburtowa proponuje Ci takze, abys wstukal w wyszukiwarke 06.07.09, 21:41
                            pare slow o tej ekskomunice w Brazylii i zobaczyl jaka ogromna
                            debate wywolala ona wsrod katolikow - i wiesz co? Wiekszosc biskupow
                            na calym swiecie opowiedziala sie PRZECIW ekskomunice i potepila
                            decyzje biskupa Cardoso... wiec sorry moj drogi, ale cos z Twoja
                            teoria jest nie tak... no bo inaczej to by znaczylo, ze w marcu 2009
                            setki biskupow na calym swiecie zbuntowalo sie przeciw doktrynie
                            katolickiej...))))!!
                          • tezas Re: troche jednak mam pojecie 06.07.09, 22:06
                            > ekskomunike cofnela konferencja plenarna brazylijskich biskupow
                            Masz linka na ten temat? I jak ewentulanie zmienia to fakt, ze wg KK aborcja -
                            nawet dla ratowania zycia kobiety - automatycznie oznacza zaciagniecie ekskomuniki?

                            A PRZEDE WSZYSTKIM: w czy zmienia to doktryne KK ogloszona przez Kongregację
                            doktryny wiary?

                            > byl ewidentnie
                            > wykladnia przekazana przez Ojca Swietego biskupom na calym swiecie
                            A, to juz gdybanologia stosowama. Gdyby papiez chcial cos przekazac z pewnoscia
                            moglby to zrobic - bezposrednio.
                            ---------------------------------
                            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                            mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                            potrzebujemy pomocy"
                            • salwaburtowa oto link i odpowiedz 06.07.09, 22:25
                              oczywiscie, ze Kosciol uwaza aborcje za grzech smiertelny - i ja tez
                              tak uwazam - ale jesli ciaza jest przerywana bo inaczej umrze
                              kobieta ciezarna, Kosciol NIE POTEPIA ani kobiety ani lekarzy (nawet
                              jesli sa ekstremisci i fanatycy jak biskup Cardoso z Recife, ktorzy
                              to robia).

                              Zas co do "gdybologii" to tutaj masz swoje solidne 50% racji - ja
                              oczywiscie nie wiem tak na pewno, czy Benedykt XVI rzeczywiscie
                              przeslal w ten sposob przeslanie swoim biskupom - wszelako spojrzmy
                              na ta sprawe z drugiej strony - czy mozna sobie wyobrazic, ze biskup
                              bedacy bliskim wspolpracownikiem Papieza, odpowiedzialny za doktryne
                              Kosciola w tak nieslychanie drazliwej kwestii jaka jest bioetyka,
                              moze ot tak sobie opublikowac tak "wybuchowy" tekst w OFICJALNEJ
                              GAZECIE WATYKANU bez wiedzy, zgody i aprobaty swojego szefa, ktory
                              jak obaj wiemy, jest ostatnim absolutnym monarcha na naszej
                              planecie? Dlatego ja sadze, ze moje solidne 50% racji w tej kwestii
                              mam...

                              Pozdrowienia
                              • salwaburtowa a tu link, ktorego oczywiscie zapomnialem... 06.07.09, 22:25

                                --www.lifesitenews.com/ldn/2009/mar/09032514.html

                                W Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, ognia z wszystkich luf!!
                              • tezas ratowanie zycia kobiety = ekskomunika 06.07.09, 22:46
                                > ale jesli ciaza jest przerywana bo inaczej umrze
                                > kobieta ciezarna, Kosciol NIE POTEPIA ani kobiety ani lekarzy

                                Owsem potępia - polecam ponownie doktrynę wiary (czyli to w co katolik wierzyc
                                powinien):

                                www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_19741118_declaration-abortion_en.html
                                " in certain cases, perhaps in quite a considerable number of cases, by denying
                                abortion one endangers important values to which it is normal to attach great
                                value, and which may sometimes even seem to have priority. We do not deny these
                                very great difficulties. It may be a serious question of health, sometimes of
                                life or death, for the mother (...) none of these reasons can ever objectively
                                confer the right to dispose of another's life, even when that life
                                is only beginning."
                                [Po polsku: "w pewnych przypadkach, być może w całkiem sporej liczbie
                                przypadków, zanegowanie aborcji jest zagrożeniem ważnych wartości dla których
                                zwykle jest przywiązywana wielka waga, a które mogą nawet wydawać się wyższego
                                priorytetu. To może być poważne zagrożenie zdrowia, czasem kwestia życia lub
                                śmierci, matki; (...). Świadczymy tylko o tym, że żaden z tych powodów nie może
                                kiedykolwiek obiektywnie nadać prawo do pozbycia się czyjegoś życia, nawet
                                kiedy to życie dopiero się zaczyna."

                                W szczególności Pius XI w Encyklice Casti connubii odrzucił fałszywe
                                usprawiedliwienia przerywania ciąży; Pius XII potępił wszelką aborcję
                                bezpośrednią, to znaczy każdy akt, który zmierza wprost do zabicia jeszcze nie
                                narodzonego życia ludzkiego, „niezależnie od tego, czy zabójstwo stanowi cel sam
                                w sobie, czy też jest tylko środkiem do celu”; Jan XXIII potwierdził prawdę, że
                                życie ludzkie jest święte, ponieważ „od samego początku wymaga działania Boga
                                Stwórcy”. Sobór Watykański II, jak już zostało wspomniane, bardzo surowo potępił
                                przerywanie ciąży: „Należy (...) z największą troską ochraniać życie od samego
                                jego poczęcia; spędzanie płodu, jak i dzieciobójstwo są okropnymi przestępstwami”.

                                Pod podanym nizej linkiem
                                www.ekumenizm.pl/content/article/20090315043928119.htm
                                czytamy tez potwierdzenie, ze w przypadku aborcji ekskmunika - zdaniem KK - jest
                                automatyczna: "Świadome przerwanie ciąży zawsze było uważane za czyn wewnętrznie
                                zły i takie nauczanie pozostaje niezmienne. Także sama formalna współpraca przy
                                dokonaniu aborcji stanowi ciężką winę. W przypadku gdy taka współpraca przyczyni
                                się faktycznie do przerwania ciąży prowadzi także poza wspólnotę kościelną.
                                (...) kodeks prawa kanonicznego używa wyrażenia "latae sententiae" by wskazać,
                                że ekskomunika zachodzi w momencie, kiedy popełniony zostaje zabroniony czyn.
                                Uważam - podkreśla abp Fisichella - że nie było żadnej potrzeby, by z taką uwagą
                                i rozgłosem deklarować coś, co dokonuje się samo." Czyli lekarze ratujący życie
                                zgwalconej 9-letniej dziewczynki są potępieni zdaniem biskupa; nie ma tyko
                                powodu (powszechne potępienie ludzi?) aby to nagłaśniać.

                                To niestety nauka KK jest ekstremalna i fanatyczna; nie jacyś tam głoszący ją
                                biskupi.

                                Ale przyjemnie poczytać, jak katolicy się od doktryny odcinają :)
                                ---------------------------------
                                Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                potrzebujemy pomocy"
                                • salwaburtowa niechcacy napisales cos bardzo madrego 07.07.09, 10:16
                                  "Ale przyjemnie poczytać, jak katolicy się od doktryny odcinają"

                                  No wiec wlasnie w tej sprawie Kosciol sie NIE odcina od doktryny -
                                  przeciwnie, jak sam to podkresliles, przerywanie ciazy jest uwazane
                                  za grzech i zbrodnie i nawet w takiej sytuacji od tej zasady nie
                                  odstapiono. ALE - w tej konkretnej sytuacji, to brazylijskie dziecko
                                  padlo ofiara tak straszliwego zla, wycierpialo tak wiele i stanelo w
                                  obliczu tak smiertelnego niebezpieczenstwa, ze nawet najbardziej
                                  niepodwazalna doktryna koscielna musiala zejsc na drugi plan i po
                                  prostu nie mozna bylo potepic ani jej, ani jej matki, ani lekarzy,
                                  ktorzy dokonali zabiegu. I dlatego ekskomunika, ktora nalezala sie z
                                  urzedu, zostala wycofana pod "technicznym" pretekstem (zas wkrotce
                                  potem biskup Cardoso, czlowiek ewidentnie kamiennego serca,
                                  zostal "szurniety" ze stanowiska pod innym pretekstem). Inaczej
                                  mowiac, Watykan ostatecznie uznal, ze w tej jednostkowej sprawie
                                  trzeba ustawic sie doktryny troche bokiem - aby nie odwrocic sie
                                  plecami do Chrystusa.

                                  Zapewne zaraz uznasz to za hipokryzje i/lub dowod na blad w postawie
                                  Kosciola w kwestii aborcji - ale w takim razie rozpatrz inna
                                  sytuacje. Wezmy dziecko w wieku przedszkolnym, ktore znalazlo bron
                                  posiadana przez jedno z rodzicow i bawiac sie nia zastrzelilo inne
                                  male dziecko... nie ulega watpliwosci, ze zabojstwo jest wielkim
                                  grzechem i wielkim zlem... ale czy znajdzie sie na swiecie
                                  jakikolwiek sad, ktory skazalby przedszkolaka za nieumyslne
                                  spowodowanie smierci? Nie - w tym przypadku doktryna musi ugiac sie
                                  przed tragedia, aby nie spowodowac jeszcze wiekszego zla i nie dac
                                  Szatanowi dodatkowego powodu do radosci... i tak dokladnie Kosciol
                                  postapil ostatecznie takze w sprawie tej 9-letniej ofiary gwaltu.
                                  Nawet jesli w tym celu musial kluczyc i wyginac sie jakby sam sie
                                  probowal pocalowac w siedzenie...

                                  I wiesz co? Takie wlasnie zachowanie Kosciola sprawia, ze jestem w
                                  stanie mu wiele odpuscic i wybaczyc i wciaz czuc sie mu bliskim -
                                  zas Tobie poddaje pod rozwage - czy naprawde chcialbys, aby Kosciol
                                  nie byl w stanie "nagiac" (chocby polgebkiem) swoich zasad w tak
                                  ekstremalnych przypadkach? I czy ta historia nie stawia tej tak
                                  sztywnej i surowej w swych zasadach instytucji w troche bardziej
                                  korzystnym swietle? Bardziej ludzkim?
                                  • tezas ty niestety nie napisales nic madrego 07.07.09, 11:12
                                    Ani nawet konsekwentnego:
                                    > No wiec wlasnie w tej sprawie Kosciol sie NIE odcina od doktryny -
                                    porównaj z:
                                    >nawet najbardziej
                                    > niepodwazalna doktryna koscielna musiala zejsc na drugi plan (...)
                                    > Watykan ostatecznie uznal, ze w tej jednostkowej sprawie
                                    > trzeba ustawic sie doktryny troche bokiem (...) doktryna musi > ugiac sie
                                    te swierdzenia sa sprzeczne.

                                    Ja tak naprawde to bym chciala zeby KK mial takie zasady ktorych nie trzeba by
                                    bylo naginac w obliczu takich sytuacji, bo po prostu dogmaty by takie sytuacje
                                    braly pod uwage i nie byly bezwzgledne.

                                    I to nie dlatego ze MNIE interesuje co KK glosi, ale zawsze moge trafic na
                                    takiego Cywinskiego czy innego Chazana w szpitalu i zemrzec bez pomocy - dla
                                    spokoju ich katolickiego sumienia.
                                    ---------------------------------
                                    Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                    mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                    potrzebujemy pomocy"
                                    • salwaburtowa skoro Pan Bog stworzyl sprzecznosci, to znaczy 07.07.09, 12:24
                                      ze byly mu do czegos potrzebne... sztywne zasady musza wchodzic w
                                      kolizje z zyciem, bo to ostatnie z natury jest nieprzyzwoicie
                                      gietkie...

                                      Co do bezwzglednych dogmatow - skoro mozna je nagiac, to az takie
                                      bezwzgledne nie sa...

                                      A ja akurat uwazam, ze dobrze jest, ze w kwestii swietosci zycia
                                      Kosciol ma takie sztywne zasady i ze jest na swiecie instytucja,
                                      ktora nie poddaje sie modom, nie slucha opinii publicznej i chocby
                                      nawet zaczal z nieba lac sie deszcz ognisty, bedzie jak opoka na
                                      ktorej mozna stanac bez obawy, ze sie zawali.

                                      Zas co do Twojej obawy przed polskimi lekarzami, to masz oczywiscie
                                      racje, ale zapewniam Cie, ze masz znacznie wieksze szanse pasc
                                      ofiara pijaka, lenia i niechluja (nie mowiac nawet o nedzy srodkow
                                      materialnych polskich szpitali), niz katolickiego integrysty - i
                                      moim skromnym zdaniem ta biedna dziewczyna o ktorej caly czas
                                      piszemy, zmarla nie dlatego, ze lekarz mial klopoty z sumieniem, ale
                                      ze nasz system sluzby zdrowia jest generalnie niewydolny i przez to
                                      demoralizuje z czasem wiekszosc lekarzy - nawet takich, ktorzy
                                      przychodzili do pracy jako najwieksi idealisci.
                                      • tezas oto katolicka logika i konsekwencja 07.07.09, 13:43
                                        - a konkretnie totalny ich brak:
                                        > Co do bezwzglednych dogmatow - skoro mozna je nagiac, to az takie
                                        > bezwzgledne nie sa...
                                        i
                                        > Kosciol ma takie sztywne zasady
                                        albo sztywne, albo mozna nagiac.

                                        >zmarla nie dlatego, ze lekarz mial klopoty z sumieniem
                                        Sam Cywinski stwierdzil co innego, ale co tam, fakty nie przeszkadzaja ci w
                                        pogladach jak widac.

                                        Zegnam, bo nie widze sensu w dalszym wymienianiu postow z kims kto sam sobie
                                        przeczy w jednym poscie. Radze tylko zeby Boga do tych waszych przepisow nie
                                        mieszac.
                                        ---------------------------------
                                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                        potrzebujemy pomocy"
                                        • salwaburtowa logika i konsekwencja nie zalatwia wszystkiego 07.07.09, 14:00
                                          zas jednym z najwazniejszych elementow, ktore sprawiaja, ze ludzie
                                          sa ludzmi, jest zdolnosc do dzialania zarowno logicznego jak i
                                          nielogicznego, konsekwentnego jak i niekonsekwentnego... gdybysmy
                                          jej nie mieli, bylibysmy zwierzetami, ktore (jako ze kieruja sie
                                          instynktem) zawsze sa konsekwentne lub maszynami, ktore (posluszne
                                          oprogramowaniu) zawsze sa logiczne.

                                          Skoro nie chcesz juz dyskutowac, OK, tez sie pozegnam - pozwol
                                          wszelako, ze ja tez napisze Ci feedback - przez caly czas naszej
                                          dyskusji jednej rzeczy nie moglem zrozumiec: czy w postawie Kosciola
                                          irytuje Cie surowosc dogmatu w tej dziedzinie, czy tez zdolnosc do
                                          jego nagiecia w krancowo trudnych sytuacjach? I takze - czy tylko
                                          postawa Kosciola Cie tak irytuje, czy tez rozszerzasz swoja niechec
                                          na wszelkie instytucje (np. panstwa), ktore maja kodeksy prawne i
                                          konstytucje, ale w przypadkach skrajnych i z powodow wyjatkowych
                                          potrafia "ominac" wlasne, nawet bardzo surowe przepisy? Bo widzisz,
                                          tak mi sie widzi, ze nie ma na swiecie panstwa, ani instytucji,
                                          ktora bylaby w 100% logiczna i konsekwentna i nie naginala wlasnych
                                          zasad... a w kazdym razie nie ma juz takiego bytu od 1945 roku, gdy
                                          przestalo istniec Gestapo...
                                          • tezas KK jest bezwględny. 13.07.09, 20:31
                                            > przez caly czas naszej dyskusji jednej rzeczy nie moglem zrozumiec
                                            Nie moglas bo nie czytasz tego co piszy dyskutant - patrz:
                                            "Ja tak naprawde to bym chciala zeby KK mial takie zasady ktorych nie trzeba by
                                            bylo naginac w obliczu takich sytuacji, bo po prostu dogmaty by takie sytuacje
                                            braly pod uwage i nie byly bezwzgledne."

                                            Wg kodeksu prawnego kazda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, z
                                            uwzglednieniem eewentualnych okolicznosci łagodzących. KK jest bezwględny.

                                            I oto dowod na to: w sprawie zgwałconej 9-latki Deklaracja Kongregacji Nauki
                                            Wiary w Osservatore Romano opowiedziala sie - podobno z poparciem papieza - za
                                            ekskomuniką lekarzy i matki:
                                            "Deklaracja Kongregacji Nauki Wiary opublikowana przez "L'Osservatore Romano"
                                            jednoznacznie pokazała, że w sporze o ekskomunikę lekarzy i rodziców
                                            brazylijskiej dziewięciolatki rację miał arcybiskupa Jose Cardoso Sobrinho, a
                                            nie przewodniczący Papieskiej Akademii Życia abp Rino Fisichella. "Formalna
                                            współpraca w dokonaniu aborcji stanowi poważne wykroczenie. Kościół za takie
                                            przestępstwo przeciwko życiu ludzkiemu przewiduje kanoniczną karę ekskomuniki" –
                                            przypomniała w specjalnym oświadczeniu Kongregacja Nauki Wiary.
                                            Po artykule abp Fisichelli - zaprotestowali nie tylko duchowni z Brazylii, ale
                                            także 27 z 46 członków Papieskiej Akademii Życia. To oni poprosili - w
                                            specjalnym liście - swojego zwierzchnika o sprostowanie błędnych opinii.
                                            Arcybiskup odmówił. Wówczas zwrócili się do prefekta Kongregacja Nauki Wiary,
                                            abp Williama Levady. Jednak i on nie uznał za stosowne, bronić niezmiennego
                                            nauczania Kościoła w sprawie obrony życia. Sygnatariusze zwrócili się więc
                                            jeszcze wyżej, do sekretarza stanu kard. Tarcisio Bertonego, na którego
                                            zamówienie powstał tekst abp Fisichelli. Dossier z informacjami na temat całej
                                            sprawy trafiło także do Benedykta XVI. I to on miał wydać polecenie, by sprawę
                                            ostatecznie wyjaśniono."
                                            www.ekumenizm.pl/content/article/20090712161616236.htm---------------------------------
                                            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                            mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                            potrzebujemy pomocy"
                            • stopp5 Re: troche jednak mam pojecie 06.07.09, 22:31
                              Ależ proszę bardzo:
                              www.ekumenizm.pl/content/article/20090315043928119.htm
                              Mówi wprost o wątpliwościach czy ten akt wyczerpywał przesłanki do automatycznej
                              ekskomuniki czyli czy jakiś nadgorliwiec nie trąbił na prawo i lewo o czymś co
                              nie miało miejsca.

                              No i jak interpretujesz takie słowa?
                              "Carmen, jesteśmy po Twojej stronie - kończy arcybiskup. Podzielamy cierpienia,
                              które doznałaś, chcielibyśmy uczynić wszystko, by przywrócić Ci godność, której
                              zostałaś pozbawiona i miłość, której będziesz jeszcze tak bardzo potrzebowała.
                              Są inni, którzy którzy zasłużyli na ekskomunikę i przebaczenie, a nie ci, którzy
                              pozwolili ci żyć i pomogą odzyskać nadzieję i zaufanie. Pomimo obecności zła i
                              złej woli wielu".

                              • tezas Re: troche jednak mam pojecie 06.07.09, 22:49
                                > No i jak interpretujesz takie słowa?
                                jak napisałam przed chwilą.
                                ---------------------------------
                                Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                potrzebujemy pomocy"
                                • stopp5 Re: troche jednak mam pojecie 06.07.09, 23:49
                                  Że nawiedzony i nadgorliwy gościu z Brazylii chlapał ozorem na prawo i lewo o
                                  czymś, co automatyczne w świetle doktryny wcale nie zaszło a Ty dorabiasz do
                                  tego "ideolo"
                                  Ratowanie życia dziewięciolatki nawet kosztem życia "nienarodzonego" - pod
                                  ekskomunikę automatycznie nie podpada.

                                  A tu masz następną "zagwozdkę"

                                  Ksiądz Federico Lombardi wyjaśnił dziennikarzom towarzyszącym papieżowi w
                                  afrykańskiej pielgrzymce ewentualne wątpliwości dotyczące ostatnich wypowiedzi
                                  papieża: - Benedykt XVI nie powiedział, że należy odrzucić aborcję pośrednią
                                  (terapeutyczną), lecz wypowiedział się jedynie przeciwko programom dotyczącym
                                  zdrowia reprodukcyjnego, które bronią aborcji jako środka kontroli narodzeń.
                                  • tezas ratowanie zycia dziewczynki = ekskomunika 07.07.09, 00:19
                                    > czymś, co automatyczne w świetle doktryny wcale nie zaszło

                                    Zaszło.
                                    Aktualny Kodeks Prawa Kanonicznego [tj. prawo obowiązujące w Kościele
                                    katolickim] stwierdza:
                                    „Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice
                                    wiążącej mocą samego prawa” (kan. 1398)
                                    Nie ma od tego wyjątkow, a ekskomunika jest automatyczna ('z mocy samego prawa')

                                    > Ty dorabiasz do tego "ideolo"
                                    "Ideolo" dorabiają do tego "katolo", niestety. Ze skutkiem nieraz śmiertelnym.

                                    Nie mam zadnej zagwozdki - doktryne KK definiują dokumenty Kongregacji Doktryny
                                    Wiary. Zalosne, jak malo katolicy wiedza o swojej wierze. [Lub tez pocieszajace,
                                    jak bardzo sami nie przyjmuja jej do wiadomosci :P)

                                    Nb twoj cytat jest przekłamany - KK oczywiscie aborcje potępia nawet gdy jej
                                    brak doprowadzi do śmierci kobiety (tj. aborcję terapeutyczną - vide post
                                    wyzej); Lombardi mowił o leczeniu kobiety:
                                    "Stolica Apostolska nie potępia aborcji terapeutycznej, gdy leczenie matki może
                                    prowadzić do śmierci dziecka - oświadczył w Luandzie rzecznik Watykanu. (...) -
                                    W wykładzie moralności Kościoła mówi się zazwyczaj o aborcji pośredniej, zamiast
                                    o aborcji terapeutycznej, gdy zachodzi przypadek ciężkiej choroby matki, która
                                    zagraża jej życiu, a leczenie może prowadzić do śmierci dziecka"
                                    ---------------------------------
                                    Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                                    mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                                    potrzebujemy pomocy"
          • maura4 Re: drodzy przedmowcy po raz drugi 06.07.09, 19:42
            Ta dziewczyna przeszła w końcu operację , która powinna mieć
            wykonaną duzo wcześniej. Niestety osłabiony, wycieczony organizm nie
            wytrzymał. Wdała się sepa. Wyobrażasz sobie takie postępowanie z
            nieciężarnym facetem - trzymanie go cztery miesiące na
            antybiotykach,sterydach a kiedy juz jest umierający przeprowadzanie
            operacji ? Nawet jak nie jestes lekarzem, to myslisz ,że tak wygląda
            standard medyczny ustalony dla tego schorzenia ?
            • salwaburtowa kolejni lekarze potraktowali ja skandalicznie 06.07.09, 20:18
              w tym punkcie zgadzam sie w 100% - wszelako z uporem maniaka
              twierdze i bede twierdzil, ze nie ma podstaw, aby uwazac, ze zlamano
              jej prawa z powodow ideologicznych lub religijnych - jej droga przez
              meke byla moim zdaniem glownie spowodowana koszmarnym stanem
              polskiej sluzby zdrowia i niezwykle niskim etosem pracy polskich
              lekarzy (ktorzy istotnie czesto maja pacjenta w d...). Odmowa tego
              jednego badania pod pretekstem "problemow lekarza z sumieniem" (a
              moim zdaniem znacznie bardziej prawdopodobnie wynikajace z lenistwa
              i checi pozbycia sie "upierdliwej" pacjentki) byla tylko jednym
              epizodem w calym tym koszmarze - byc moze przyczynilo sie to do jej
              smierci, byc moze nie przyczynilo sie, tego nie wiem. Natomiast to
              co jasno widze, to ze z calej wielomiesiecznej serii zaniedban,
              tylko jeden epizod wzbudza prawdziwie zainteresowanie GW i
              wiekszosci forumowiczow - ten, ktory daje pretekst do opluwania
              Kosciola i ludzi wierzacych.

              Prosze, przeczytaj takze moja odpowiedz stopp 5.

              Pozdrowienia
              • adeinwan Re: kolejni lekarze potraktowali ja skandalicznie 06.07.09, 21:31
                Dokładnie. W tym kraju wielu lekarzy jest niedouczonych, nie potrafi
                zdiagnozować śmiertelnej choroby. Ofiarami padają nie tylko ciężarne kobiety.
                Ideolodzy wolą jednak wyrywać takie tragedie z ogólnego kontekstu, by poszczuć
                na Kościół...
              • stopp5 Re: kolejni lekarze potraktowali ja skandalicznie 06.07.09, 21:46
                Problemem jest postawa ludzi bardziej papieskich od samego Papieża.
                Znasz powiedzenie "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu".
                Jest aż za dużo ludzi, którzy z "wartości chrześcijańskich" czynią sobie
                propagandowy sztandar do wymachiwania, tak naprawdę ani tych wartości dogłębnie
                nie znając ani przestrzegając.

                Czasem prowadzi to do efektów komicznych jak np. wygłup pewnego "arcy
                katolickiego" pana po przedstawieniu sztuki "Męczeństwo Wilgefortis", czy
                promowanie wartości rodzinnych wspólnie z niejaką Izabel, a czasem do tragedii.

                Dlaczego w takim wypadku Jej rodzina tak obstaje przy tym, że odmowa badania nie
                była poparta argumentami natury medycznej? Czy nie jest to zastanawiające?

                A takie dyskusje są potrzebne choćby i po to, by salwą burtową zaprezentować
                różnice między stanowiskiem zajmowanym z punktu widzenia obowiązującej doktryny
                katolickiej a filozofijkami różnej maści świętoszków.Zaś przykład z tą
                dziewuszką z Brazylii - bardzo dobry.

                O KK narosło sporo mitów, bo skandale i wynaturzenia ściągały uwagę dużo
                skuteczniej niż cicha pożyteczna praca. Sporo zrobił też czarny PR
                przeciwników, któremu niezłej pożywki dostarczyli różni dostojnicy KK.

                Nie jest dobrze, że hierarchowie KK milczą w tak ważnej sprawie. Daje to pole do
                spekulacji - najczęściej mało pochlebnych dla KK.

                ___________________________________________________________________
                Proszę jeszcze nie przechodzić do abordażu, takielunek się trzyma, zdolność
                manewrowa zachowana...

                • salwaburtowa tym razem zgadzam sie w 200% 06.07.09, 22:03
                  nadgorliwosc jest wyjatkowo wrednym, ale takze wyjatkowo udanym
                  wynalazkiem Szatana... i niestety, wcale nierzadko posluguja sie tym
                  diabelskim narzedziem ludzie uwazajacy sie za chrzescijan...

                  Co do argumentacji rodziny tej nieszczesnej dziewczyny, to moze
                  byloby dobrze poznac ja w calosci - czy ktos ma moze link na tekst
                  skargi do Trybunalu w Strasburgu? Bo byc moze rodzina zmarlej mowi
                  jednak troche co innego niz pismak z GW...

                  A dyskusja z Toba byla przyjemnoscia i jedyna salwa jaka w niej z
                  mojej strony padnie bedzie uprzejmy salut armatni - z wszystkich
                  luf, od 48-funtowek z dolnego pokladu po falkoneciki relingowe i
                  hakownice na bocianich gniazdach - glosno, ale wylacznie slepakami...

                  Pozdrowienia
    • affera123 Oni mają sumienie na państwowym dyżurze 06.07.09, 15:56
      A na prywatnej praktyce słono każą sobie płacić za wyciszenie tegoż
      sumienia.
    • boobooo Czytajac posty do innych tekstow jasno widac ze 06.07.09, 16:00
      wiekszosc Polek, a nawet czesc Polakow uwaza za ciaza jest priorytetem, a
      matka sie nie liczy wiec dlaczego winic lekarzy - reprezentuja postawe
      spoleczenistwa.
      Ostatnio byl artykol pt "Agnieszka Wieszczek apeluje: Ciąża to nie trąd".
      Wiekszosc postow bylaw w sylu "Po co ta pani zachodziła w ciążę skoro myśli
      tylko o sobie?".
      To bzdura kobieta musi myslec o sobie i swojej karierze bedac w ciazy, jej
      przyszlosc jest przyszloscia dziecka. Nie liczy sie tylko ciaza ale cale
      zycie, kobieta musi byc zdolna zapewnic dziecku rowniez stabilnosc ekonomiczna.
      • zbig1113 Re: Czytajac posty do innych tekstow jasno widac 06.07.09, 18:47
        Lekarz nie jest od reprezentowania postawy społeczeństwa. Jego
        zadaniem jest ratowanie życia pacjentów.
      • adeinwan Re: Czytajac posty do innych tekstow jasno widac 06.07.09, 21:36

        > To bzdura kobieta musi myslec o sobie i swojej karierze bedac w ciazy, jej
        > przyszlosc jest przyszloscia dziecka. Nie liczy sie tylko ciaza ale cale
        > zycie, kobieta musi byc zdolna zapewnic dziecku rowniez stabilnosc ekonomiczna.

        Z takim podejściem to ludzkość dawno by wyginęła.

        Aborcja dla ratowania życia - tak. Dla poprawy ekonomii - w żadnym wypadku.

        p.s.

        Zapominasz, że zapewnienie stabilizacji ekonomicznej to przede wszystkim rola
        ojca, a nie matki. Rozumiem, że w dobie równouprawnienia i zniewieściałych emo
        wiele kobiet nie ma co liczyć na pomoc ze strony gacha, ale nie oznacza to, że
        należy o nich zapominać.
    • paralela1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:08
      Przepisy w tej sprawie mówią: "Nawet lekarz powołujący się na klauzulę
      sumienie ma obowiązek wskazać pacjentce innego lekarza, który takich oporów nie
      ma."

      GW judzi i szczuje, lekarz złamał przepisy, które obowiazuja w Polsce, może, jak
      to teraz jest modne chciał kasy, za darmo nie chciał leczyc i znalazł wymówkę,
      taka jest teraz sytuacja w służbie zdrowia, czekają na prywatyzację i unikaja
      leczenia za darmo.
      • cillian1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:11
        > Przepisy w tej sprawie mówią: [b]"Nawet lekarz powołujący się na

        to łatwy sposób na załatwienie konkurencji, po takim wskazaniu, lekarzyna z
        bożej łaski biegnie na plebanię i wszystko ładnie opowiada, potem sukienkowy
        ogłasza go mordercą i kolo ma przes...e, tak samo jak ty masz w głowie, ale nas...e
        • paralela1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:13
          albo chcesz wyjaśnić sprawę albo znalałeś okazję do siania nienawiści wydaje mi
          się ze to drugie
          • cillian1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:16
            jaką sprawę wyjaśnić? Myślisz w Polsce dojdziesz prawdy? Tak samo jak jest 99%
            katolików w Polsce?! I to nie ja sieję nienawiść, dobrze mnie ubiega sam KK. Z
            czego mocno jestem zadowolony ;)
            • paralela1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:20
              Obowiazuje zmowa a lekarz nie wyda złej opinii o innym lekarzu, prawnicy także
              tworzą sitwę, nie możesz wszystkiego zwalać na kler bo to jest naiwne.
              • cillian1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:22
                ale w tym przypadku jest wina wiary = kleru. To oni straszą i niszczą. Zobacz co
                dzieję się w przypadku in vitro itd. Gdyby się nie wtrącali, lekarz by się nie
                bał....

                Nie wiem jak ci inaczej tłumaczyć. :(
                • adeinwan Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 21:38
                  > ale w tym przypadku jest wina wiary = kleru.

                  Skąd ta pewność? Czy jakiś ksiądz nakazywał temu lekarzowi odmowę wykonania zabiegu?

                  > Zobacz c
                  > o
                  > dzieję się w przypadku in vitro itd.

                  In vitro nie ratuje życia, więc porównanie kiepskie.

                  > Gdyby się nie wtrącali, lekarz by się nie
                  > bał....

                  A lekarz się bał? Jak dla mnie to on zbagatelizował ryzyko.
    • mark211 coraz więcej spraw trafia ... 06.07.09, 16:08
      ... do Trybunału międzynarodowego. Wychodzi na to, że mamy prawników debili
      albo powiązanych towarzysko, rodzinnie lub skorumpowanych, którzy nie potrafią
      stać na straży prawa. ONI NIE UMIĄ!!
      • zadora22 Re: coraz więcej spraw trafia ... 06.07.09, 16:19
        mark211 napisał:

        > ... do Trybunału międzynarodowego. Wychodzi na to, że mamy prawników debili
        > albo powiązanych towarzysko, rodzinnie lub skorumpowanych, którzy nie potrafią
        > stać na straży prawa. ONI NIE UMIĄ!!

        Oni nie umią, bo oni ściągają na testach, kolokwiach i egzaminach!!!!
        Dawniej na ściądze wypisywało się jakąś trudną datę, wzór matematyczny, trudne
        do zapamiętania obco brzmiące nazwisko...Teraz na ściągach jest wszystko i to na
        wszystkich kierunkach. 90% absolwentów nawet nie wie czego nie wie, bo nigdy
        nawet nie dowiedziało się czego powinno się było nauczyć. Dlatego lekarze źle
        leczą, prawnicy nie znają przepisów, konstruktorzy nie potrafią obliczyć
        wytrzymałości dachu hali, tłumacze tłumaczą dialogi filmowe z całkowitym
        niezrozumieniem specyfiki kulturowej, dziennikarze popełniają podstawowe błędy
        językowe i tak dalej...
    • bronimir Wprowadzić w UE nostryfikację dyplomow. 06.07.09, 16:17
      Pod kątem, sumienie a przysięga Hypokratesa. Lekarzy ktorzy ceniąsobie bardziej
      własne sumienie od dobra pacjenta pozbawiać dyplomow. Dość zabawy kożtem życia
      ludzkiego. Kler morduje ludzi od 17 wiekow, nie może do swych praktyk wciągać
      lekarzy.
    • mracek Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w St.. 06.07.09, 16:22
      To chyba była "ochrona życia od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci" w
      praktyce.
    • k-marian51 Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w St... 06.07.09, 16:25
      No cóż, u nas kobieta ma mniej praw niż pies. Idioci z parlamentu - modlący
      się sqrwiele - nie dbają o nas. Ważne, żeby czarnuchom się przypodobać. Za
      nimi idą lekarze. To oni z własnych kieszeni powinni zapłacić potężne
      odszkodowanie. Należy też zerwać natychmiast konkordat, bo to szkodzi naszej
      Ojczyźnie. Modlić się można w każdym miejscu, nawet w ubikacji. Ważne, żeby ta
      modlitwa była szczera.
      • zbigstar Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 19:39
        Rządzi kler, to widać gołym okiem.
    • jerjar Sumienie przeciw sumieniu 06.07.09, 16:26
      Moje sumienie nie pozwala mi składać się na pensję drania zasłaniającego się sumieniem. Teraz zapowiada się dodatkowy wydatek na słuszne odszkodowanie. Wychodzi na to, ze moje sumienie stratne będzie podwójne, a tamten ma czyste, za co bez wątpienia pójdzie do nieba.
    • yesiotr państwa wyznaniowe mają to do siebie 06.07.09, 16:27
      że to obywatele są dla nich, a nie one dla obywateli...
    • asia-po Kto moze powstrzymać katotaliban? 06.07.09, 16:32
      Kto może powstrzymać przekształcanie tego kraju w rzeczpospolitą katolicką
      czyli katotaliban? MY!!! Na początek należy przestać chodzić do kościoła i nie
      wpuszczać klechów do domu, gdy chodzą po tzw. kolędzie.

      PS. Ja mam ich w d.pie, nie jestem katoliczką.
      • jkredman próbuje gazetotaliban 06.07.09, 22:58
    • tajemniczy_don_pedro Tak działa bezpłatna służba zdrowia 06.07.09, 16:32
      Normalnie to albo jeden lekarz robi badanie, albo inny.
    • talking_head I jak zwykle w tej gadzinówce - "GWno Prawda" 06.07.09, 16:40
      O ile mnie pamięć nie myli, to ciąża stanowi przeciwskazanie
      do badania kolonoskopii jelita grubego dopiero w II a szczególnie
      III trymestrze, Dziewczyna w "4-5 tygodniu" ciąży może przejść takie
      badania bez problemu. oczywiście kolonoskopia jak każde badanie
      mocno inwazyjne stanowi jakieś tam zagrożenie dla organizmu, choćby
      zagrożenie perforacji scianki jelita, ale tutaj pewnie były inne
      przeciwskazania a teraz dobudowuje się legendę żerując na
      niewatpliwej tragedii dziewczyny.
    • funnyangel Powstrzymać KATów! 06.07.09, 16:43
      Obawiam się, że nie będzie mi dane doczekać czasów, kiedy kościoły zostaną
      zamknięte, a ludzie zaczną używać sumienia własnego, a nie katolickiego, czy
      jakiegokolwiek innego. Sprawa śmierci tej dziewczyny i jej dziecka plami czarne
      łapy kościoła KAT. Ale kogo to obchodzi, skoro wybaczono zbrodnie popełniane
      przez KATów poprzez wieki? Cóż znaczy życie jakiejś ciężarnej wobec milionów
      istnień torturowanych i palonych na stosie? Że wiek XXI teraz mamy, a nie
      średniowiecze? I co z tego. KAT zawsze będzie katem, póki ludzie na to
      pozwalają. A ludzie pozwalają, wciąż noszą daniny dla KATów, sprzątają im za
      darmo plebanie i kościoły, kłaniają się w pas. Czasem ten i ów ponarzeka, ale
      incognito, w necie, ale nie da po sobie poznać niezadowolenia w realnym życiu.

      Jestem w Anglii. Jestem szczęściarzem. Żyję w kraju, gdzie kościół nie decyduje
      o tym, czy będzie się ratować mnie, czy moje dziecko, czy w ogóle którekolwiek z
      nas. Lekarz ma leczyć i leczy.

      Nie narzekajcie na KATów. Przestańcie ich obsługiwać i płacić im daniny, a
      zdechną z głodu i wtedy odzyskacie swoje człowieczeństwo. I wolność. Polacy.
      • dana992 Re: Powstrzymać KATów! 06.07.09, 17:46
        Tak, popieram w całej rozciągłości. To od nas wszystkich zależy, czy
        nasze życie będzie godne czy też nie.Ludzie , zastanówcie się!
    • matlak2 Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w St... 06.07.09, 16:43
      Won z Konkordatem, koniec iranizacji Polski, nawiedzonych katooszołomów do
      pierdla, religia precz ze szkół!!!!
    • luka64 Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w St... 06.07.09, 16:44
      Wielkie Brawa dla matki za skierowanie sprawy do Strasburga.
    • manutdjkm Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w St... 06.07.09, 16:46
      Jak się komuś nie podoba, to niech idzie prywatnie. Państwowa służba zdrowia
      powinna być zlikwidowana. Też bym nie leczył, za takie marne grosze. Osobiście
      również zamierzam być lekarzem i nagonka na nich jest bardzo krzywdząca. Tak
      samo głupia jak nagonka na księży. Obie są żałosne i charakteryzują plebs,
      który innym zazdrości kasy i czeka na świadczenia socjalne. Jakim prawem,ktoś
      ocenia wszystkich lekarzy, przez jednostkowe przypadki. Dzięki wielu z nich
      dużo osób cieszy się dzisiaj dobrym zdrowiem. No, ale przecież socjalplebsowi
      wystarczy zarzucić jakiś temat i od razy zaczną wyzywać na ludzi
      wykształconych. Do książek dzieci, może się czegoś nauczycie. Przeklinać to
      potrafią, ale powiedzieć coś sensownego, to już nie, szczególnie jak nie znają
      sprawy od środka. Jakby wasi rodzice, pracowali na kilka etatów po szpitalach,
      czy klinikach, ciekawe, cobyście mówili.
      • cillian1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 16:55
        > Obie są żałosne i charakteryzują plebs,
        > który innym zazdrości kasy i czeka na świadczenia socjalne.

        kto wam zazdrości kasy, przecież lekarze jej nie mają, sukienkowi i owszem ;)

        Jakoś sukienkowi nie strajkują w szpitalach. A tak generalnie, co zrobisz jak ci
        pod (prywatny) gabinet podejdzie pielgrzymka z chęcią spalenia ci dobytku, bo
        odważyłeś się wyskrobać zlepek komórek?! Oczywiście za duuuuuuużą kasę?
        Myślisz, że nikt cię nie podpierdzieli sukienkowemu?
        • manutdjkm Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:00
          Ginekologiem akurat być nie zamierzam. Twoje brednie o zlepku komórek wskazują
          na to, że żadnej książki z zakresu medycyny nie przeczytałeś, tłumaczyć nie
          zamierzam, ale polecam sprawdzić sobie nazwisko "Ron Paul". On pisał bardzo
          słusznie, zarówno o aborcji, jak i o służbie zdrowia. Istnienie ministerstwa
          zdrowia, to największa głupota. Mówił już dawno na ten temat Janusz Korwin-Mikke.
          • cillian1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:07
            > Mówił już dawno na ten temat Janusz Korwin-Mikke

            no i wszystko jasne, mądry jak mikke :D

            Zlepkiem komórek jest każdy z nas (chba o tym wiesz, studiując), ale to co jest
            w 4-5 tygodniu, nie pójdzie do lekarza, żeby ratowało jego życie, do sądu też
            nie. Więc nie ma o co krzyczeć, zamordowano człowieka, bo jeden czubek uznał to
            za zgodne ze swoim sumieniem ;)
          • cubryna3 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 22:42
            No to jesteśmy w domu. Takiś sam mądry jak Korwin i tego się
            trzymaj!
      • strzelec51 Hrabia i plebs 06.07.09, 16:57
        Nikt w opisywanej sprawie nie odmowil leczenia w protescie za niskie
        zarobki. Nikt tez w opisywanej sprawie nie atakuje calego stanu
        lekarskiego - kolego manutdjkm stanu hrabiowskiego jak mniemam?
      • hermina5 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:04
        >Jakby wasi rodzice, pracowali na kilka etatów po szpitalach,
        >czy klinikach, ciekawe, cobyście mówili.
        >Też bym nie leczył, za takie marne grosze.
        Osobiście
        > również zamierzam być lekarzem i

        Mam nadzieję ze wypieprzą się z UM zanim go skończysz, bo to
        koszmar, zeby studencina tak pisała...jeszcz enawet specjalizacji
        nie masz, a juz deklarujesz, z e nie masz zamiaru leczyć inaczej niz
        za łapówki. totalny degenerat
        • manutdjkm Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:12
          jakby służba zdrowia została sprywatyzowana, tak jak to od dawna Korwin mówi, to
          by problemów nie było. To, że aborcja winna być zakazana to jedno, ale jak ktoś
          narzeka na poziom służby zdrowia, a nie jest za jej prywatyzacją, to znaczy, że
          nie wie o czym mówi.
          • hermina5 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:17
            > służba zdrowia została sprywatyzowana, tak jak to od dawna Korwin
            mówi, t
            > o
            > by problemów nie było.

            Jak ktoś słucha tego co mówi Korwin i bierze to powaznie , to ma
            problemy z głową.

            >To, że aborcja winna być zakazana to jedno,

            Zakazana powinna być głupota, a to nie ejst temat o aborcji, tylko o
            kobiecie, która umarła, bo sumienia zabroniło jej zbadać . Tak samo
            było w Iranie - bab sie nie badało, wiec kopały w kalendarz na raka
            jedna za drugą.
            • manutdjkm Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:21
              Jakby poszła prywatnie, miała wykupione ubezpieczenie, to leczono by ją w
              dobrych warunkach, zarówno ona, jak i dziecko wyszły by z tego bez szwanku.
              Korwin mówi dobrze. Każdy tylko potrafi, nadawać na lekarzy i księży, za to mało
              kto potrafi dostrzec, że rozwiązanie problemu leży w prywatyzacji, a sama
              prywatyzacja to korzyść dla każdej ze stron. Trzeba tylko głosować na UPR.
              • hermina5 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:24
                Jakby poszła prywatnie to leczyliby ją ci sami lekarze, którzy lecza
                ją państwowo. Nie odmówiono jej badań ze względu na niskie zarobki ,
                ale ze względu na SUMIENIE - czego jakoś nie dostrzegasz.

                >Trzeba tylko głosować na UPR.

                Nie mam zamieru głosowąć na człowieka, który uwaza, z e kobiety
                powinny uczyć sie w szkołach jednopłciowych, ucząc sie w haftu,
                szycia i gotowania , z wyłaczonym programem nauk biologicznych i
                scisłych.

                • manutdjkm Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:33
                  Każdy by się bał, jakby miał kobietę w ciąży leczyć za pomocą 30 letniego
                  ruskiego sprzętu. Poza tym na pewno w prywatnej placówce, znalazłby się ktoś,
                  kto by pomógł rozwiązać problem. Być może to maszyna była problemem. GW to
                  gazeta tendencyjna i mało podaje. Przypominam że OZZL wsparł w ostatnich
                  wyborach UPR. Majac wykupione ubezpieczenie, jedziesz do tego szpitala, gdzie
                  mają nowoczesny (bo kupiony za prywatną kasę) sprzęt i tam wszystko odbywa się
                  bez szkody.
                  • iluminacja256 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 18:18
                    >Każdy by się bał, jakby miał kobietę w ciąży leczyć za pomocą 30
                    letniego
                    > ruskiego sprzętu.

                    TEN FACET POWIEDZIAL, ze mu sumienie przeszkadza, a nie sprzęt.
                  • cubryna3 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 22:46
                    Och ty głupku. Naprawdę, głupota to najgorsze kalenctwo!
                • adeinwan Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 22:01
                  > Jakby poszła prywatnie to leczyliby ją ci sami lekarze, którzy lecza
                  > ją państwowo. Nie odmówiono jej badań ze względu na niskie zarobki ,
                  > ale ze względu na SUMIENIE - czego jakoś nie dostrzegasz.

                  Sumienie zwykle bywa wymówką wykorzystywaną przez lekarzy - nieuków, którzy nie
                  potrafią postawić prawdziwej diagnozy.
              • maura4 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 18:00
                To prywatne klniki nie mają na utrzymaniu księzy- kapusiów ?
            • adeinwan Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 22:00

              > Jak ktoś słucha tego co mówi Korwin i bierze to powaznie , to ma
              > problemy z głową.

              Widziałaś kiedyś łapówki u prywaciarzy? Tam dajesz im kasę, więc w ich interesie
              jest, by obsłużyć jak największą ilość pacjentów. W systemie publicznym są
              limity, więc trzeba dać lekarzowi w łapę, by wybrał nas, a nie kogoś innego.
            • gandalph Tzw. "klauzula sumienia" to okazjadla krętaczy 06.07.09, 22:27
              Lekarz, który w tym przypadku odmówił endoskopii powołując się
              na "klauzulę sumienia", popełnił, delikatnie mówiąc, czyn
              nieetyczny, a być może przestępstwo. Inna sprawa, że przepisy w
              Polsce są nie dość jasne i konsekwentne. W moim przekonaniu w tym
              kontekście są dwie możliwości:
              1. skasowanie klauzuli sumienia w ogóle; lekarz ma kierować się
              stanem wiedzy medycznej a nie dyrdymałami. W przeciwym razie może
              dojść do takiego absurdu, że lekarz-Świadek Jehowy odmówi transfuzji
              krwi jako "sprzecznej z jego sumieniem".
              2. Lekarz, podejmując praktykę zawodową, składa podpisane
              oświadczenie, jakich zabiegów wykonywać nie będzie. Jednakże,
              odmawiając wykonania jakiegoś zabiegu (z listy, rzecz jasna) ma psi
              obowiązek wskazania takiego lekarza/placówki, która ten zabieg
              wykona. Jeśli ów lekarz nie dopełni tego obowiązku, wówczas ponosi
              odpowiedzialność również karną jak za niedopełnienie obowiązków.
              Nie ma innej możliwości opanowania tego absurdu.
          • strzelec51 Magia prywatnosci 06.07.09, 17:37
            Prywatyzacja nie ma tu nic do rzeczy.

            W USA sluzba zdrowia jest prywatna i 50 milionow obywateli... nie ma
            ubezpieczenia a drugie tyle klnie na koszty bo system nastawiony
            jest na zysk a nie na leczenie. Skutek tego taki, ze trudniej o
            prosta profilaktyke ale droga operacja - prosze bardzo.

            W Kanadzie, W. Brytanii, Niemczech sluzba zdrowia jest chyba jednak
            raczej publiczna i jakos to tam funkcjonuje. Czyz nie?

            A tak w ogole to rzecz wcale nie o prywatnosci, niskich zarobkach
            etc. tylko o fanatyzmie i tzw. "sumieniu", na co ci kolego juz co
            najmniej dwukrotnie zwracano uwage.
            • manutdjkm Re: Magia prywatnosci 06.07.09, 17:43
              no, nie wiem co w tym złego - lekarz powinien mieć prawo do postępowania zgodnie
              z własnym sumieniem. Zwracam na to uwagę, bo sam bym się tak zachował. Zresztą,
              kto wie, czy maszyny w publicznym szpitalu, w który socjalista Tusk i socjalista
              Kaczyński pompują pieniądze, faktycznie nie uszkodziłyby dziecka. Nie wiem, o co
              całą kłótnia. Jakbyście znali środowisko lekarskie bliżej, wiedzielibyście, że
              jednak prawda może być inna.
              • cillian1 Re: Magia prywatnosci 06.07.09, 17:54
                to po kiego leczysz - tzn. chcesz być lekarzem toż to ingerencja w wolę boga
                (jak chory to albo wyzdrowieje, albo nie) To po co ta służba zdrowia i miliardy
                na utrzymywanie i kształcenie takich jak ty?!!!
                • funnyangel Re: Magia prywatnosci 06.07.09, 18:05
                  cillian1 napisał:

                  > to po kiego leczysz - tzn. chcesz być lekarzem

                  Liczy na wielką kasę :D I układy.

                  Bo tak się dziwnie składa, że nie znam ani jednego biednego lekarza, choć
                  wszyscy strasznie płaczą, że mało zarabiają. I każdy ma znajomości. Gdyby
                  lekarzom było tak źle, jak mówią, nikt by się nie pchał na medycynę.
                  • strzelec51 Re: Magia prywatnosci 06.07.09, 23:27
                    No, ale nie przesadzajmy tez i w druga strone. Zdecydowana wiekszosc
                    lekarzy uczciwie i bardzo ciezko pracuje, a zarobki w publicznej
                    sluzbie zdrowia faktycznie sa niskie. Studia trwaja ile lat? Potem
                    praktyki specjalizacyjne, staze, rezydencje... a doksztalcac trzeba
                    sie na biezaco do emerytury.

                    Reforma publicznej sluzby zdrowia musi uwzglednic takze postulaty
                    godziwej placy (dla calego personelu). Inaczej bedziemy mieli nadal
                    to co mamy teraz - korupcje, lapowkarstwo, prace na kilku etatach.
              • funnyangel Re: Magia prywatnosci 06.07.09, 17:56
                Skoro nie wiesz, co w tym złego, to nie powinieneś zostać lekarzem. Stanowczo
                mniej szkód wyrządzisz zostając np. drwalem. Lekarzy takich, na jakiego ty się
                zapowiadasz, mamy już w Polsce aż nadto.
              • strzelec51 "Sumienie"... jak wyniosle powiedziane! 06.07.09, 17:57
                Cholera, jakies widmo ery "zlotej wolnosci szalcheckiej" tu sie
                snuje.

                Lekarz ma postepowac zgodnie z prawem i w zgodzie z przyjeta etyka
                lekarska. Jesli sumienie mu na to nie pozwala - niech sie w ogole
                wycofa z zawodu lekarskiego. Na zadne wlasne "widzi mi sie",
                wyniosle zwanym "sumieniem" nie ma tu miejsca.


                manutdjkm napisał:

                > ...lekarz powinien mieć prawo do postępowania zgodnie
                > z własnym sumieniem.
              • iluminacja256 Re: Magia prywatnosci 06.07.09, 18:21
                > Zwracam na to uwagę, bo sam bym się tak zachował

                I mam nadzieję, ze cie wypieprzą z uniwerku wystarczająco szybko -
                skoro na wstepie deklarujesz, ze nie leczysz kobiet w ciazy,a moze i
                kobiet w ogóle. Egzamiów jeszcze sporo, takze mam nadziej z emoje
                zyczenie się spełni.
              • elucidator Zmien zawod! 06.07.09, 19:04
                Jezeli zachowalbys sie tak samo, to powinienes zmienic zawod bo sie zupelnie nie
                nadajesz na lekarza. Lekarz ma leczyc a nie moralizowac. A jezeli przyjdzie do
                ciebie pacjent homoseksualista, czy pacjent o pogladach politycznych ktore
                uwazasz za wrogie, czy pacjent muzulmanin, czy pacjent o "niewlasciwym" kolorze
                skory, czy pacjent wojujacy ateista, czy nawet pacjent zdrajca narodu - to tez
                im odmowisz badan i leczenia bo ci jakies tam "sumienie" na to nie pozwala?
              • agata789 Re: Magia prywatnosci 06.07.09, 22:35
                manutdjkm napisał:

                > no, nie wiem co w tym złego - lekarz powinien mieć prawo do
                postępowania zgodni e z własnym sumieniem.

                Ergo: jesli Towje dziecko przewiozą po wypadku do jedynego szpitala
                w okolicy, w którym jedyny lekarz mogący przeprowadzić transfuzję
                krwi będzie świadkiem Jehowy, to zgadzasz się na to, że Twoje
                dziecko umrze, bo przecież najważniejsze jest prawo lekarza do
                postępowania zgodnie ze swoim sumieniem.
            • cubryna3 Re: Magia prywatnosci 06.07.09, 22:51
              Przede wszystkim we Francji. Funkcjonuje bardzo dobrze a jest
              oczywiście publiczna.Ale Francuzi to zupełnie inne społeczeństwo.
              Nie dają sobie wejść na głowę, od razu są tam wielotysięczne
              protesty, marsze, strajki.
      • aserett Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:21
        tak. był lekarz który pracował na 25 etatach i trzeba mu bardzo współczuć
    • bromva Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w St.. 06.07.09, 16:55
      jak widac wszyscy juz wydaliscie wyrok na tego lekarza. a przyszlo wam do glowy,
      ze on nie zrobil tamtego badania, bo wg niego nie bylo konieczne? jak boli
      glowa, to sie nie otwiera czaszki. zadaniem lekarza jest postawienie diagnozy. a
      ze czasem diagnoza jest zla to jest to wpisane w ryzyko zawodu!
      • cillian1 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:02
        ale on nie powiedział, że moja wiedza nie pozwala na przeprowadzenie tego
        badanie, on powiedział:

        ""Sumienie mi nie pozwala""
      • hermina5 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 17:15


        Jak boli głowa to nie otwiera się czaszki. Ale robi
        ultrasonografię , EEG i inne - a nie ogląda pacjenta z zewnątrz.

        W sprawie Alicji T ginekolog zanegował to co napisał okulista - czy
        twoim zdaneim kardiolog moze zanegować onkologa i tez jest ok?
      • maura4 Re: Odmówili badań dziewczynie w ciąży. Sprawa w 06.07.09, 19:03
        Dzis juz nie trzeba otwierać czaszki, aby zobaczyc co się tam
        dzieje , ani brzucha żeby zobaczyc co choruje. Rodzina twierdzi, ze
        dmówił badania zasłaniając się sumieniem, bo mogłoby spowodować
        poronienie. A takie badanie przed operacją jest konieczne. Jej
        potrzebna była operacja, która zresztą sie odbyła w końcu, tyle że
        za późno.
    • szczurnapal Czemu nie mieliby odmówić? 06.07.09, 17:06
      To że poszczególni lekarze z powodu sumienia odmówili badań dziewczynie w
      ciąży jest jak najbardziej w porządku. Teraz co najwyżej mają na sumieniu dwa
      istnienia i muszą z tym żyć. Każdy powinien mieć do tego prawo nawet lekarze.
      Chore w tym wszystkim jest to, że z powodów politycznych nie można znaleźć
      lekarza któremu sumienie by nie przeszkadzało.
      • cillian1 Re: Czemu nie mieliby odmówić? 06.07.09, 17:14
        hmmmm "... Teraz co najwyżej mają na sumieniu dwa..."
        takie stwierdzenie, to może powiedzieć pokojówka, jak źle posprząta, chociaż
        wtedy straci pracę. A tu.... nic, k.... nic mu nie zrobią, bo zasłoni się
        sumieniem. Fanatyk katolicki zacznie zabijać i też g... mu zrobisz?! Bo sumienie?
      • hermina5 Re: Czemu nie mieliby odmówić? 06.07.09, 17:22
        >To że poszczególni lekarze z powodu sumienia odmówili badań
        dziewczynie w
        >ciąży jest jak najbardziej w porządku

        Naprawdę? I uwazasz, z e jakby twojej córce tak odmówiło 20 lekarzy
        i umarły by ci na rekach wraz z poronionym 4 miesiecznym plodem to
        tez byłoby ok? Czy kobieta, w momencie zajscia w ciązę, staje sie
        podcżłowiekiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka