Gość: kot
IP: *.gorzow.mm.pl
10.03.04, 15:05
To sie kupy nie trzyma. w sumie to nie wierze zeby ktokolwiek byl w stanie w
sposob naukowy lub podworkowa madroacia mi to wyjasnic ale bylo to tak.
mialem dziewczyne przez 2 lata. mieszkalismy razem i bylo po prostu BUENO. Po
prawie 2 latach wyjechalem od swojej kochanej na 4 miesiace do stano. w tym
czasie ona mnie zdradzila i rzucila a ja nie wierzac w sto co sie stalo
przez 3 miesiace nie trzezwialem. na tydzien przed powrotem do kraju poznalem
w stanach dziewczyne w ktorej sie zakochalem ( na tyle ile to jets mozliwe w
tak krotkim okresie czasu) opoznile swoj powrot o kilka tygodni ale mimo to
wrocilem. wkrotce mam wyleciec do stanow do swojej Ellie ale mimo to
spotykam sie z niewirna i niewarta EX o czym amerukanka nic nie wie. Mam
kompletny burdel w mozgu i lapie sie ostatnio na tym ze analiza tego
wszystkiego jest zbedna bo do niczego nie prowadzi. mam ochote przespac to
gowniane zajscie i obudzic sie z czysta glowa.