Dodaj do ulubionych

Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ...

07.07.09, 13:55
Jasne bo jak wyladuja w lozku z wlasnym mezem to niech rodza po osmioro
dzieci. Albo z mezem kalendarzyk dziala na 100%? Niech ten pan wytlumaczy
dokladniej swoja teorie
Obserwuj wątek
    • javiaga Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 13:57
      Brak mi slow na wyrazenie tego, co sadze o tego typu wypowiedziach.
      • nineveh Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 15:17
        Urodził się w Częstochowie jako trzeci z dziewięciorga rodzeństwa.

        No tak... rodzice stosowali kalendarzyk. A czy tatusia szanownego pana bylo stac
        na tyle gab do wyzywienia, czy placilo za Was Panstwo? czyli MY?
        • ajmax Myślałem, że to będzie o pannach, 07.07.09, 16:54
          a tu o Pospieszalskim.
          • pawciu2 Czerwone gitary - i >>nie-warto rozmawiac<< 07.07.09, 17:10
            tak, warto by ludzie ta osobe kojarzyli.
            Generalnie - cos tam wie o rozwiazlosci.

            chyba, ze na basiste zadna nie leciala,
            albo moze to taka forma kamuflarzu ?

            p
            • laksmana Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje się... 07.07.09, 18:11
              ...wrogiem zarówno zwolenników jak i wrogów antykoncepcji. Po prostu gość ma
              swój betonowy świat, świat Rydzyków, Giertychów, Wierzejskich itp. Dziwię się,
              że ktoś publikuje jego wypociny.
              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:14
                laksmana napisał:

                > ...wrogiem zarówno zwolenników jak i wrogów antykoncepcji. Po prostu gość ma
                > swój betonowy świat, świat Rydzyków, Giertychów, Wierzejskich itp. Dziwię się,
                > że ktoś publikuje jego wypociny.

                Świat ludzi myślących w podobny jak Pospieszalski sposób jest dużo szerszy niż
                to, co przytoczyłeś i nie składa się tylko z fundamentalistycznych oszołomów,
                jak próbujesz to przedstawić... na szczęście.
                • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:32
                  katol_kk napisał:

                  > Świat ludzi myślących w podobny jak Pospieszalski sposób jest dużo szerszy niż
                  > to, co przytoczyłeś i nie składa się tylko z fundamentalistycznych oszołomów,
                  > jak próbujesz to przedstawić... na szczęście.

                  Jeśli jest tak jak mówisz, to dziwię się, że ten świat toleruje takie osoby.
                  Swoimi poglądami wystawiają Wam nieciekawą opinię a Wasze poglądy sprowadzają do
                  średniowiecznych bredni.
                  • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:38
                    laksmana napisał:

                    > Jeśli jest tak jak mówisz, to dziwię się, że ten świat toleruje takie osoby.
                    > Swoimi poglądami wystawiają Wam nieciekawą opinię a Wasze poglądy sprowadzają do
                    > średniowiecznych bredni.

                    Opinię każdy wystawia sobie sam.
                    Proponuję Ci lekturę artykułu Pospieszalskiego i próbę spojrzenia na niego ze
                    swojej własnej perspektywy - bo jak dla mnie to, co napisane jest w artykule GW
                    jest zwykłą manipulacją i nie ma się nijak do artykułu Pospieszalskiego.

                    Można się nie zgadzać z jego opinią, ale czy nie jest wiele prawdy w tym co
                    pisze o koncernach farmaceutycznych? Czy nie ma tam sporo prawdy o tym, że
                    kiedyś mówiło się o tolerancji dla homoseksualistów, a teraz zaczyna się mówić o
                    małżeństwach czy adopcjach?

                    • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:46
                      Powtarzasz zaslyszany slogan. Ja czytalem art. Pospieszalskiego i nie widze
                      zadnej manipulacji. Widocznie zwolennicy ukuli sobie jeden slogan - wszystko co
                      w GW na temat Pospieszalskiego to manipulacja - i jada po bandzie nie czytajac
                      jego bredni.
                      • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:48
                        tlenek_wegla napisał:

                        > Powtarzasz zaslyszany slogan. Ja czytalem art. Pospieszalskiego i nie widze
                        > zadnej manipulacji. Widocznie zwolennicy ukuli sobie jeden slogan - wszystko co
                        > w GW na temat Pospieszalskiego to manipulacja - i jada po bandzie nie czytajac
                        > jego bredni.

                        Czytając Twoje wypowiedzi nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to jednak Ty masz
                        wpojone jakieś slogany, w dodatku powtarzasz je w sposób niekulturalny,
                        oceniający i obrażający innych, co dla mnie jest nie do przyjęcia.
                        • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:48
                          Obrazilem Cie?
                          • katerina24 Jak mawiał 07.07.09, 23:34
                            LEC : każdy "wiek" ma swoje średniowiecze - chyba nawet tam tak "ciemno" u co
                            poniektórych w głowach nie było. Pan Pospieszalski nawet jak by połknął żarówę
                            halogenową nie doznałby "oświecenia".
                            • sydio Re: Jak mawiał 08.07.09, 00:36
                              Taką swołocz oświecały kiedyś stosy
                              • entropia Pytanie do współkomentujących 08.07.09, 10:16
                                Czy ktoś wypowiedź Pospieszalskiego przeczytał? Czy tylko jego interpretację w wykonaniu pana (pani?) cyngla kryjącego się za pseudonimem 'kar'? ;-)
                                • g_no-prawda Niektórzy czytali, wielu nie czytało 08.07.09, 10:28
                                  Tak to już jest, ludziom się nie chce sięgać do źródła.
                                  Ale czemu pytasz?
                                  • entropia Re: Niektórzy czytali, wielu nie czytało 08.07.09, 10:51
                                    Czemu pytam?
                                    Myślałem że to oczywiste. Zastanawiam się po prostu czy te wypowiedzi to próby obiektywnej oceny, czy też mały seansik nienawiści.
                                    Bo wyrabianie sobie opinii nt. wypowiedzi Pospieszalskiego na podstawie felietonu 'kar'-a ('kar'-y), to jak, z przeproszeniem, wyrabianie sobie opinii o Żydach na podstawie cotygodniowych raportów pracownika zakładu penitencjarnego KL Auschwitz. Więc wydaje mi się, że jeżeli ktoś ma ambicję spojrzeć na sprawę obiektywnie to powinien jeszcze przeczytać źródło (felieton Pospieszalskiego) i to do czego się ów felieton odnosi.
                                    Zastanawiam się też, czemu ów/owa pisze pod pseudonimem. Bo wygląda to jak działalność Kataryny, czy innej internetowej chuliganerii. ;-)
                                    • g_no-prawda Re: Niektórzy czytali, wielu nie czytało 08.07.09, 11:42
                                      Cóż, to napiszę tylko że się z Tobą zgadzam.
                                      A ton artykułów w GW jest wyraźny: Pospieszalski dał nam okazję do flekowania to
                                      skorzystamy! I GW koncentruje się na opiniach p. Pospieszalskiego by go
                                      ośmieszyć i ustawić całą dyskusję nt. ruchu homoseksualnego na poziomie pyskówki
                                      w której z jednej strony stoją potulni i prześladowani (choć nie wiadomo ciągle
                                      przez kogo i jak) geje i lesbijki a z drugiej ohydna katolicka konserwa która
                                      rzekomo chce by kobiety umierały na raka. Jest medialnie i kontrowersyjnie? Jest!
                                      I jak nie zgadzam się z panem Pospieszaszalskim, nie zgadzam się z panem
                                      Terlikowkskim ani nie rozumiem o co chodzi panu Biedroniowi to widzę wyraźnie że
                                      GW i Rzepa postawiły na antagonizowanie społeczeństwa i prezentowanie skrajnych
                                      poglądów fanatyków.
                                      I nie ma co oczekiwać racjonalnego podejścia od redaktorów GW :/
                      • cz27 [...] 07.07.09, 22:07
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • klinikka ok 09.07.09, 14:42
                          co złego w braniu tabletek aby być zabezpieczonym na wieczorny seks z
                          przypadkowym partnerem?? Co jest złego w nieoczekiwanym seksie z przypadkowym
                          przygodnie spotkanym partnerem?
                          Nam, Polakom odbija już ten ministrancki dekielek całkowicie.
                    • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:47
                      Artykuł czytałem, ale nie uważam, żeby można było jakiekolwiek swoje poglądy
                      przedstawiać za pomocą pisania bzdur i obrażania ludzi mających choć trochę inne
                      poglądy (np. matek szczepiących swoje dzieci).
                      Ja na ten przykład nie mam nic przeciwko gejom i ich małżeństwom, natomiast na
                      adopcję dzieci przez dwóch gejów nigdy się nie zgodzę, nieważne czy będą mnie do
                      tego przekonywać koncerny farmaceutyczne czy sami geje.
                      Pospieszalski obraża ludzi o moich poglądach, mając ich za otumanionych gejowską
                      propagandą durniów.

                      katol_kk napisał:

                      > Opinię każdy wystawia sobie sam.
                      > Proponuję Ci lekturę artykułu Pospieszalskiego i próbę spojrzenia na niego ze
                      > swojej własnej perspektywy - bo jak dla mnie to, co napisane jest w artykule GW
                      > jest zwykłą manipulacją i nie ma się nijak do artykułu Pospieszalskiego.
                      >
                      > Można się nie zgadzać z jego opinią, ale czy nie jest wiele prawdy w tym co
                      > pisze o koncernach farmaceutycznych? Czy nie ma tam sporo prawdy o tym, że
                      > kiedyś mówiło się o tolerancji dla homoseksualistów, a teraz zaczyna się mówić
                      > o
                      > małżeństwach czy adopcjach?
                      >
                      • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:55
                        laksmana napisał:

                        > Artykuł czytałem, ale nie uważam, żeby można było jakiekolwiek swoje poglądy
                        > przedstawiać za pomocą pisania bzdur i obrażania ludzi mających choć trochę inne
                        > poglądy

                        Właśnie obraziłeś człowieka, który ma inne poglądy niż Ty. On nie może - Tobie
                        wolno?

                        (np. matek szczepiących swoje dzieci).
                        > Ja na ten przykład nie mam nic przeciwko gejom i ich małżeństwom, natomiast na
                        > adopcję dzieci przez dwóch gejów nigdy się nie zgodzę, nieważne czy będą mnie d
                        > o
                        > tego przekonywać koncerny farmaceutyczne czy sami geje.

                        Obawiam się, że jeśli pozwoli się na zrównanie związków homoseksualnych z
                        małżeństwami to nie będzie już możliwe zatrzymanie sprawy adopcji. A wtedy ani
                        Twój ani mój sprzeciw nie będzie miał już wielkiego znaczenia.

                        > Pospieszalski obraża ludzi o moich poglądach, mając ich za otumanionych gejowską
                        > propagandą durniów.

                        Nie przeczytałem czegoś takiego w jego artykule. I mimo, że nie ze wszystkim się
                        z nim zgadzam, to uważam, że miał prawo przedstawić swoją wizję. Moim zdaniem
                        jest w tym co pisze bardzo dużo racji.
                        • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:58
                          > laksmana napisał:

                          Artykuł czytałem, ale nie uważam, żeby można było jakiekolwiek swoje poglądy
                          przedstawiać za pomocą pisania bzdur i obrażania ludzi mających choć trochę inne
                          poglądy


                          katol_kk napisał:
                          Właśnie obraziłeś człowieka, który ma inne poglądy niż Ty. On nie może -
                          Tobie


                          Wskaz, prosze, gdzie go obrazil. Ja nie widze.
                          > wolno?
                          • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:02
                            tlenek_wegla napisał:

                            > > laksmana napisał:
                            >
                            > Artykuł czytałem, ale nie uważam, żeby można było jakiekolwiek swoje poglądy
                            > przedstawiać za pomocą pisania bzdur i obrażania ludzi mających choć trochę inn
                            > e
                            > poglądy

                            >
                            > katol_kk napisał:
                            > Właśnie obraziłeś człowieka, który ma inne poglądy niż Ty. On nie może -
                            > Tobie

                            >
                            > Wskaz, prosze, gdzie go obrazil. Ja nie widze.
                            > > wolno?

                            Proszzzz : "(...) za pomocą pisania bzdur (...)" - według Ciebie to mało obraźliwe?
                            • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:04
                              NIe. To opinia na temat tekstu. Gdzie tu widzisz obraze Pana Pospieszalskiego?
                        • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:03
                          katol_kk napisał:

                          > laksmana napisał:
                          >
                          > > Artykuł czytałem, ale nie uważam, żeby można było jakiekolwiek swoje pogl
                          > ądy
                          > > przedstawiać za pomocą pisania bzdur i obrażania ludzi mających choć troc
                          > hę inne
                          > > poglądy
                          >
                          > Właśnie obraziłeś człowieka, który ma inne poglądy niż Ty. On nie może - Tobie
                          > wolno?
                          >

                          A w jaki niby sposób go obraziłem? Ośmielając się skrytykować jego poglądy?

                          > (np. matek szczepiących swoje dzieci).
                          > > Ja na ten przykład nie mam nic przeciwko gejom i ich małżeństwom, natomia
                          > st na
                          > > adopcję dzieci przez dwóch gejów nigdy się nie zgodzę, nieważne czy będą
                          > mnie d
                          > > o
                          > > tego przekonywać koncerny farmaceutyczne czy sami geje.
                          >
                          > Obawiam się, że jeśli pozwoli się na zrównanie związków homoseksualnych z
                          > małżeństwami to nie będzie już możliwe zatrzymanie sprawy adopcji. A wtedy ani
                          > Twój ani mój sprzeciw nie będzie miał już wielkiego znaczenia.

                          Jeśli prawo stanowione jest bez użycia zdrowego rozsądku, to tak czy siak sprawa
                          jest już niemożliwa do zatrzymania. Ja jednak uważam co innego.

                          > > Pospieszalski obraża ludzi o moich poglądach, mając ich za otumanionych g
                          > ejowską
                          > > propagandą durniów.
                          >
                          > Nie przeczytałem czegoś takiego w jego artykule. I mimo, że nie ze wszystkim si
                          > ę
                          > z nim zgadzam, to uważam, że miał prawo przedstawić swoją wizję. Moim zdaniem
                          > jest w tym co pisze bardzo dużo racji.

                          A ja ten artykuł tak odebrałem, bo co innego wyrazić swoje poglądy, a co innego
                          zmieszać z błotem wszystkich, którzy poglądy mają inne.
                          • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:08
                            laksmana napisał:


                            > A w jaki niby sposób go obraziłem? Ośmielając się skrytykować jego poglądy?

                            Nie, pisząc, że wypisuje bzdury. To obraźliwe sformułowanie.

                            > Jeśli prawo stanowione jest bez użycia zdrowego rozsądku, to tak czy siak spraw
                            > a
                            > jest już niemożliwa do zatrzymania. Ja jednak uważam co innego.

                            Nie boisz się tego, że to już jest nie do zatrzymania? Nie boisz się sytuacji, w
                            której odbiorą Ci dziecko, bo powiesz mu, że homoseksualizm jest nienaturalny -
                            a to przecież "mowa nienawiści"? Jesteś pewien, że taki scenariusz jest niemożliwy?

                            > A ja ten artykuł tak odebrałem, bo co innego wyrazić swoje poglądy, a co innego
                            > zmieszać z błotem wszystkich, którzy poglądy mają inne.

                            No jakoś nadal nie mogę doszukać się mieszania z błotem.
                            • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:11
                              katol_kk napisał:

                              > laksmana napisał:
                              >
                              >
                              > > A w jaki niby sposób go obraziłem? Ośmielając się skrytykować jego pogląd
                              > y?
                              >
                              > Nie, pisząc, że wypisuje bzdury. To obraźliwe sformułowanie.

                              Nie obrażam jego, a krytykuję jego poglądy. On natomiast, kierując swój tekst do
                              osób takich jak ja (bo przecież nie pisze dla osób, które go popierają) obraża
                              mnie, uznając, że za czytelnika ma idiotę.

                              > > Jeśli prawo stanowione jest bez użycia zdrowego rozsądku, to tak czy siak
                              > spraw
                              > > a
                              > > jest już niemożliwa do zatrzymania. Ja jednak uważam co innego.
                              >
                              > Nie boisz się tego, że to już jest nie do zatrzymania? Nie boisz się sytuacji,
                              > w
                              > której odbiorą Ci dziecko, bo powiesz mu, że homoseksualizm jest nienaturalny -
                              > a to przecież "mowa nienawiści"? Jesteś pewien, że taki scenariusz jest niemożl
                              > iwy?

                              Od związków gejowskich do nauczania na biologii, że są naturalne jest dość
                              daleka droga. Jak pewnie pamiętasz, jeszcze nie dawno próbowano uczyć dzieci, że
                              człowiek nie pochodzi od małpy. Czy temu byłeś równie przeciwny?

                              > > A ja ten artykuł tak odebrałem, bo co innego wyrazić swoje poglądy, a co
                              > innego
                              > > zmieszać z błotem wszystkich, którzy poglądy mają inne.
                              >
                              > No jakoś nadal nie mogę doszukać się mieszania z błotem.

                              j.w.
                              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:18
                                laksmana napisał:


                                > Nie obrażam jego, a krytykuję jego poglądy.

                                Dla mnie określanie czyichś poglądów słowem "bzdura" jest obraźliwe. Mamy
                                widocznie inne standardy.

                                On natomiast, kierując swój tekst d
                                > o
                                > osób takich jak ja (bo przecież nie pisze dla osób, które go popierają) obraża
                                > mnie, uznając, że za czytelnika ma idiotę.

                                Tekst najpewniej był kierowany do czytelników "Rzeczpospolitej" bo tam się
                                ukazał. Pisząc swoje tezy podejrzewam, że jednak kierował je do osób
                                potrafiących zrozumieć to, co pisze. Ponieważ wydaje mi się, że jednak uważa
                                siebie za człowieka inteligentnego - tu pewności nie mam, ale jednak tak założę
                                - to z tego wynika, że jednak kierował swój tekst do ludzi raczej
                                inteligentnych. Czyli nie masz chyba racji...

                                > Od związków gejowskich do nauczania na biologii, że są naturalne jest dość
                                > daleka droga.

                                jak wejdzie do prawa sformułowanie "homofobia" i "mowa nienawiści" to będziemy
                                mieli gorszą inkwizycję niż znaliśmy ją pod znakiem krzyża. Niestety jest to
                                tylko kwestia czasu, bo wszystko do tego zmierza.

                                > Jak pewnie pamiętasz, jeszcze nie dawno próbowano uczyć dzieci, że
                                > człowiek nie pochodzi od małpy. Czy temu byłeś równie przeciwny?

                                Oczywiście, ale co ma piernik do wiatraka?

                                • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:28
                                  katol_kk napisał:

                                  > Dla mnie określanie czyichś poglądów słowem "bzdura" jest obraźliwe. Mamy
                                  > widocznie inne standardy.

                                  Podałem wystarczająco dużo argumentów, uzasadniających to słowo. Moje sumienie
                                  jest czyste.

                                  > Tekst najpewniej był kierowany do czytelników "Rzeczpospolitej" bo tam się
                                  > ukazał. Pisząc swoje tezy podejrzewam, że jednak kierował je do osób
                                  > potrafiących zrozumieć to, co pisze. Ponieważ wydaje mi się, że jednak uważa
                                  > siebie za człowieka inteligentnego - tu pewności nie mam, ale jednak tak założę
                                  > - to z tego wynika, że jednak kierował swój tekst do ludzi raczej
                                  > inteligentnych. Czyli nie masz chyba racji...

                                  Jeśli kierował ich do ludzi inteligentnych, to tym bardziej ich obraził. Każdy
                                  inteligentny czytelnik zauważy, że się zagalopował w swoich poglądach. Dla mnie
                                  (a też się uważam za inteligentnego) pewne jego tezy zabrzmiały niefajnie.

                                  > > Jak pewnie pamiętasz, jeszcze nie dawno próbowano uczyć dzieci, że
                                  > > człowiek nie pochodzi od małpy. Czy temu byłeś równie przeciwny?
                                  >
                                  > Oczywiście, ale co ma piernik do wiatraka?

                                  Ano bardzo wiele, to identyczny przykład narzucania ludziom swoich własnych
                                  poglądów, wpajania ich niczym jedyną słuszną kolej rzeczy i traktowania
                                  wszelkich odstępstw jako dewiacje lub zaburzenia.
                                  Kiedyś palono za poglądy, że Ziemia jest płaska - i nie robili tego bynajmniej
                                  orędownicy wolności.
                                  • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:29
                                    laksmana napisał:

                                    > Kiedyś palono za poglądy, że Ziemia jest płaska
                                    Oczywiście za poglądy, że jest okrągła :)
                                    • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:34
                                      laksmana napisał:

                                      > laksmana napisał:
                                      >
                                      > > Kiedyś palono za poglądy, że Ziemia jest płaska
                                      > Oczywiście za poglądy, że jest okrągła :)

                                      Myślę, że w tamtych czasach palili za dużo bardziej prozaiczne rzeczy ;-)
                                  • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:33
                                    laksmana napisał:


                                    > Podałem wystarczająco dużo argumentów, uzasadniających to słowo. Moje sumienie
                                    > jest czyste.

                                    Piłata również było :-) taki żarcik "branżowy".

                                    >
                                    > Jeśli kierował ich do ludzi inteligentnych, to tym bardziej ich obraził. Każdy
                                    > inteligentny czytelnik zauważy, że się zagalopował w swoich poglądach.

                                    Uważam się za inteligentnego i przyznaję mu sporo racji. To nie pasuje do Twojej
                                    teorii.

                                    > Dla mnie
                                    > (a też się uważam za inteligentnego) pewne jego tezy zabrzmiały niefajnie.

                                    Rozumiem, ja też nie we wszystkim się z nim zgadzam.
                                    Jednak to co napisali na temat jego artykułu w GW to po prostu nie prawda.




                                    >
                                    > > > Jak pewnie pamiętasz, jeszcze nie dawno próbowano uczyć dzieci, że
                                    > > > człowiek nie pochodzi od małpy. Czy temu byłeś równie przeciwny?
                                    > >
                                    > > Oczywiście, ale co ma piernik do wiatraka?
                                    >
                                    > Ano bardzo wiele, to identyczny przykład narzucania ludziom swoich własnych
                                    > poglądów, wpajania ich niczym jedyną słuszną kolej rzeczy i traktowania
                                    > wszelkich odstępstw jako dewiacje lub zaburzenia.
                                    > Kiedyś palono za poglądy, że Ziemia jest płaska - i nie robili tego bynajmniej
                                    > orędownicy wolności.
                                    • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:44
                                      katol_kk napisał:

                                      >
                                      > Piłata również było :-) taki żarcik "branżowy".
                                      >
                                      Bez komentarza.

                                      > Uważam się za inteligentnego i przyznaję mu sporo racji. To nie pasuje do Twoje
                                      > j
                                      > teorii.

                                      Pasuje, bo nadal twierdzę, że artykuł obraża ludzi nie przyznających mu racji.

                                      > Rozumiem, ja też nie we wszystkim się z nim zgadzam.
                                      > Jednak to co napisali na temat jego artykułu w GW to po prostu nie prawda.

                                      Pomijam komentarz GW, ja wyraziłem swoją opinię o poglądach Pospieszalskiego i
                                      sposobie ich wyrażania.
                                      • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:48
                                        laksmana napisał:

                                        > Pomijam komentarz GW, ja wyraziłem swoją opinię o poglądach Pospieszalskiego i
                                        > sposobie ich wyrażania.

                                        A szkoda, że pomijasz - bo to o tym tak na prawdę powinno się tu pisać.
                                        • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:54
                                          katol_kk napisał:

                                          > A szkoda, że pomijasz - bo to o tym tak na prawdę powinno się tu pisać.

                                          A ja myślę że nie, stronniczość wszelkich mediów jest jasna i oczywista, nie ma
                                          sensu nad tym dyskutować.
                                          Są konkretne poglądy na temat społeczny i to o nich trzeba dyskutować.
                                          • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:00
                                            laksmana napisał:

                                            > katol_kk napisał:
                                            >
                                            > > A szkoda, że pomijasz - bo to o tym tak na prawdę powinno się tu pisać.
                                            >
                                            > A ja myślę że nie, stronniczość wszelkich mediów jest jasna i oczywista, nie ma
                                            > sensu nad tym dyskutować.
                                            > Są konkretne poglądy na temat społeczny i to o nich trzeba dyskutować.

                                            Nie mam nic przeciwko dyskutowaniu na tematy społeczne ale to jest w zasadzie
                                            temat nawiązujący do artykułu GW - stronniczego i przekłamującego artykuł Rz.
                                            • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:03
                                              katol_kk napisał:

                                              > Nie mam nic przeciwko dyskutowaniu na tematy społeczne ale to jest w zasadzie
                                              > temat nawiązujący do artykułu GW - stronniczego i przekłamującego artykuł Rz.

                                              Ja osobiście na temat stronniczości GW czy innej gazety dyskutować nie mam ochoty.
                                              Możemy pogadać o gejach, albo wcale :)
                                              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:07
                                                laksmana napisał:

                                                > katol_kk napisał:
                                                >
                                                > > Nie mam nic przeciwko dyskutowaniu na tematy społeczne ale to jest w zasa
                                                > dzie
                                                > > temat nawiązujący do artykułu GW - stronniczego i przekłamującego artykuł
                                                > Rz.
                                                >
                                                > Ja osobiście na temat stronniczości GW czy innej gazety dyskutować nie mam ocho
                                                > ty.
                                                > Możemy pogadać o gejach, albo wcale :)

                                                Ok, ale według mnie wyczerpaliśmy temat ;-)
                                            • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:06
                                              Wlasnie Ci tlumacze. Dyskutuje na podstawie ORYGINALNEJ wypowiedzi
                                              pospieszalskiego z art w Rz.:

                                              "Środowiska gejowskie, pracując nad demontażem takiej wizji człowieka i rodziny,
                                              nie są osamotnione. Od lat swoją krucjatę prowadzi wielki biznes farmaceutyczny,
                                              mając niezłe osiągnięcia. Kariera tabletki antykoncepcyjnej, zamiast naturalnej
                                              metody obserwacji płodności, faszerowanie się przez miliony kobiet hormonami to
                                              przejaw nie tylko wygodnictwa. Wygląda na to, że panie dały sobie wmówić, iż
                                              lepiej wziąć rano tabletkę, bo nie wiadomo, z kim wieczorem wylądują w łóżku."

                                              www.rp.pl/artykul/9157,330325_Pospieszalski__Gejowska_ofensywa_przyspiesza.html
                                              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:10
                                                tlenek_wegla napisał:

                                                > Wlasnie Ci tlumacze. Dyskutuje na podstawie ORYGINALNEJ wypowiedzi
                                                > pospieszalskiego z art w Rz.:

                                                [ciach!]

                                                W tym artykule było jeszcze kilka innych ciekawych tez. Nie dziwi Cię, że
                                                zostały pominięte w recenzji? Manipulacja to nie jest nieprawda, czy kłamstwo -
                                                to pokazanie prawdziwych treści w nieprawdziwym kontekście.
                                                • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:13
                                                  Nieistotne dla dyskusji na temat jego slow. Zrozum, ze dyskutuje sie tu o
                                                  krzywdzacym dla wielu kobiet stwierdzeniu pana Pospieszalskiego, ktore
                                                  zacytowalem. W swoim chaotycznym eseju mogl wypowiadac sie rowniez na temat
                                                  fizyki kwantowejj i co z tego?

                                                  Napisal to jedno zdanie na lamach ogolnopolskiego dziennika i to zdanie wywolalo
                                                  burze. Pojmujesz?
                                                  • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:30
                                                    tlenek_wegla napisał:

                                                    > Nieistotne dla dyskusji na temat jego slow.

                                                    Ale istotne z punktu widzenia recenzji artykułu - bo manipulujące.

                                                    > Zrozum, ze dyskutuje sie tu o
                                                    > krzywdzacym dla wielu kobiet stwierdzeniu pana Pospieszalskiego, ktore
                                                    > zacytowalem. W swoim chaotycznym eseju mogl wypowiadac sie rowniez na temat
                                                    > fizyki kwantowejj i co z tego?

                                                    I nic.

                                                    >
                                                    > Napisal to jedno zdanie na lamach ogolnopolskiego dziennika i to zdanie wywolal
                                                    > o
                                                    > burze. Pojmujesz?

                                                    Pojmuję, a to, czego Ty chyba nie pojmujesz, to, że GW manipuluje i przeinacza
                                                    fakty.
                                                  • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:46
                                                    > Ale istotne z punktu widzenia recenzji artykułu - bo manipulujące.

                                                    Art. nie jest recenzja, jest krytyka slow. Przeczytaj naglowek.

                                                    >
                                                    > Pojmuję, a to, czego Ty chyba nie pojmujesz, to, że GW manipuluje i przeinacza
                                                    > fakty.

                                                    W jaki sposob?
                                                  • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 21:01
                                                    tlenek_wegla napisał:

                                                    > > Ale istotne z punktu widzenia recenzji artykułu - bo manipulujące.
                                                    >
                                                    > Art. nie jest recenzja, jest krytyka slow. Przeczytaj naglowek.
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Pojmuję, a to, czego Ty chyba nie pojmujesz, to, że GW manipuluje i przei
                                                    > nacza
                                                    > > fakty.
                                                    >
                                                    > W jaki sposob?
                                                    >
                                                    >

                                                    To się staje nudne.
                                                    Idź w pokoju, człowieku.

                                                  • komes.online Pospieszlaski to ignorant i kretyn 08.07.09, 23:48
                                                    idź i nie wracaj pusty człowieku
                            • michalng Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:12
                              > Nie, pisząc, że wypisuje bzdury. To obraźliwe sformułowanie.

                              Nie. To nie jest w żadnym stopniu obraźliwe. To nie jest atak osobisty tylko
                              ocena wypowiedzi. I proszę cie nie obraz się ale sam wypisujesz bzdury. :)
                              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:20
                                michalng napisał:

                                > > Nie, pisząc, że wypisuje bzdury. To obraźliwe sformułowanie.
                                >
                                > Nie. To nie jest w żadnym stopniu obraźliwe. To nie jest atak osobisty tylko
                                > ocena wypowiedzi. I proszę cie nie obraz się ale sam wypisujesz bzdury. :)

                                Twoja opinia na temat tego co piszę jest dla mnie obojętna. Natomiast to, co
                                napisałeś, sprawia, że nie chce mi się z Tobą więcej dyskutować - uważam, że to
                                nieeleganckie tak do kogoś pisać a ja nie mam zamiaru prowadzić dyskusji w
                                sposób, jaki zaproponowałeś.
                                • michalng Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:34
                                  > Twoja opinia na temat tego co piszę jest dla mnie obojętna. Natomiast to, co
                                  > napisałeś, sprawia, że nie chce mi się z Tobą więcej dyskutować - uważam, że to
                                  > nieeleganckie tak do kogoś pisać a ja nie mam zamiaru prowadzić dyskusji w
                                  > sposób, jaki zaproponowałeś.

                                  Dlaczego uważasz ze nie mam prawa krytykować twojej wypowiedzi? To przecież
                                  elementarne prawo w dyskusji.Oczywiście ze nie musisz prowadzić ze mną dyskusji
                                  jednak to co robisz to zwykła ucieczka.
                                  • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:59
                                    michalng napisał:

                                    > > Twoja opinia na temat tego co piszę jest dla mnie obojętna. Natomiast to,
                                    > co
                                    > > napisałeś, sprawia, że nie chce mi się z Tobą więcej dyskutować - uważam,
                                    > że to
                                    > > nieeleganckie tak do kogoś pisać a ja nie mam zamiaru prowadzić dyskusji
                                    > w
                                    > > sposób, jaki zaproponowałeś.
                                    >
                                    > Dlaczego uważasz ze nie mam prawa krytykować twojej wypowiedzi? To przecież
                                    > elementarne prawo w dyskusji.Oczywiście ze nie musisz prowadzić ze mną dyskusji
                                    > jednak to co robisz to zwykła ucieczka.

                                    Nie odbieram Ci prawa do krytyki ani żadnych innych.
                                    Po prostu nie mam ochoty kontynuować jej w sposób jaki zaproponowałeś.
                                    • michalng Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 21:13
                                      > Nie odbieram Ci prawa do krytyki ani żadnych innych.
                                      > Po prostu nie mam ochoty kontynuować jej w sposób jaki zaproponowałeś.

                                      Ja nic nie proponowałem :) Po prostu uważam ze pisanie ze ktoś obraził
                                      Pospieszalskiego bo skrytykował jego wypowiedz jest bzdurą. Nie można obrazić
                                      kogoś poprzez krytykę jego wypowiedzi.
                                    • cleryka Gdyby Janek Pospieszalski..nie 08.07.09, 00:29
                                      brał kasy z plebanii naszych wiosek gminnych,to zdychałby pod
                                      murami ...tvnpisowskiej.A tak sobie wygłasza mini -kazania w
                                      Kościółkach wsi mazowieckich,kasuje 1000 zł od parafian,za 10
                                      min,.pindulenia...Pozdrawiam KatolikówPS.Podam dla zainteresowanych
                                      nazwe wsi i nazwisko wielebnego ksiązulka.
                              • aniakl.4 Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.09.09, 23:05
                                NIECH ZYJA TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE JESZCZE STO LAT I DLUZEJ POKI I MY ZYC
                                BEDZIEMY moj boze gdzie nasza wolnosc i swoboda wyoboru .........jestem za
                    • michalng Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:53
                      >
                      > Można się nie zgadzać z jego opinią, ale czy nie jest wiele prawdy w tym co
                      > pisze o koncernach farmaceutycznych? Czy nie ma tam sporo prawdy o tym, że
                      > kiedyś mówiło się o tolerancji dla homoseksualistów, a teraz zaczyna się mówić
                      > o
                      > małżeństwach czy adopcjach?

                      Ale my tu nie o tym .My o kobietach które biorą "tabletki".
                      Jego wypowiedz jest skandaliczna nie ze względu na jego poglądy na temat
                      koncernów farmaceutycznych czy małżeństwa gejów. ( Bo to są punkty z którymi
                      można się zgadzać lub nie). Natomiast sugerowanie ze setki tysięcy kobiet
                      biorących "tabletki" to dziwki, (Bo do tego się wypowiedz pana Pospieszalskiego
                      sprowadza) to po prostu chamstwo.
                      • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:58
                        michalng napisał:

                        > Ale my tu nie o tym .My o kobietach które biorą "tabletki".
                        > Jego wypowiedz jest skandaliczna nie ze względu na jego poglądy na temat
                        > koncernów farmaceutycznych czy małżeństwa gejów. ( Bo to są punkty z którymi
                        > można się zgadzać lub nie). Natomiast sugerowanie ze setki tysięcy kobiet
                        > biorących "tabletki" to dziwki, (Bo do tego się wypowiedz pana Pospieszalskiego
                        > sprowadza) to po prostu chamstwo.

                        Chcesz powiedzieć, że kobiety, które często zmieniają partnerów to jak napisałeś
                        "dziwki"? Ja bym się nie odważył tak powiedzieć.
                        To strasznie nietolerancyjna wypowiedź, wiesz? I bardzo niepoprawna politycznie.
                        • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 18:59
                          O to wlasnie chodzi. Dokladnie to powiedzial Pan Pospieszalski.
                          • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:03
                            tlenek_wegla napisał:

                            > O to wlasnie chodzi. Dokladnie to powiedzial Pan Pospieszalski.

                            Nie, jego wypowiedź była dużo bardziej tolerancyjna czy poprawna politycznie niż
                            mojego poprzednika...
                            • michalng Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:10
                              Jego wypowiedz nie była tolerancyjna i poprawna politycznie tylko chamska i
                              krzywdząca.Chamska w stosunku do milionów kobiet. Pan Pospieszalski powinien za
                              ta wypowiedz przeprosić jeśli posiada jakiekolwiek zasady i choćby odrobinę honoru.
                        • michalng Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:07
                          > Chcesz powiedzieć, że kobiety, które często zmieniają partnerów to jak napisałe
                          > ś
                          > "dziwki"? Ja bym się nie odważył tak powiedzieć.
                          > To strasznie nietolerancyjna wypowiedź, wiesz? I bardzo niepoprawna politycznie
                          > .

                          Dziwki to kobiety często zmieniające partnerów, nie szanujące się. Nie ma w tym
                          nic niepoprawnego politycznie. Pospieszalski stwierdził ze kobiety które biorą
                          tabletki robią to po to żeby często zmieniać partnerów. Obraża to miliony
                          kobiet na całym świecie.
                          • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:13
                            michalng napisał:


                            > Dziwki to kobiety często zmieniające partnerów, nie szanujące się. Nie ma w tym
                            > nic niepoprawnego politycznie.

                            Nie wiem, czy wiesz, ale dyskryminujesz osoby mające duże potrzeby seksualne -
                            odmawiasz im prawa do spełniania się, do dążenia do własnego szczęścia - właśnie
                            obraziłeś miliony kobiet na całym świecie!

                            > Pospieszalski stwierdził ze kobiety które biorą
                            > tabletki robią to po to żeby często zmieniać partnerów. Obraża to miliony
                            kobiet na całym świecie.

                            No zaraz zaraz - a od kiedy to zmienianie partnerów jest złe? Przecież cały czas
                            mówicie, że to ciemnogród i zacofanie trwać przy swojej żonie/mężu! Że to
                            katolicka i zaściankowa ciemnota wciska taki światopogląd ciemnym ludziom! No to
                            ja już się zgubiłem, jestem ciemną masą, czy może jednak jestem postępowy?
                            Jestem nietolerancyjny czy może jednak poprawny politycznie?
                            • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:18
                              Widzę, że oboje zapędziliście się w kozi róg.
                              Osoby mające duże potrzeby seksualne, powinny mieć prawo je zaspokajać
                              (oczywiście za zgodą partnera). Czemu nie pozostawi się ludziom wolności wyboru
                              - ilu partnerów i jakiej płci chcą. Czy to kogokolwiek krzywdzi?
                              Każdy ma swoje sumienie, nie wolno nikomu narzucać własnego. Natomiast robi się
                              to, w świetle prawa i/lub religii (która również powinna być prywatną sprawą
                              każdego z nas).


                              katol_kk napisał:

                              > michalng napisał:
                              >
                              >
                              > > Dziwki to kobiety często zmieniające partnerów, nie szanujące się. Nie ma
                              > w tym
                              > > nic niepoprawnego politycznie.
                              >
                              > Nie wiem, czy wiesz, ale dyskryminujesz osoby mające duże potrzeby seksualne -
                              > odmawiasz im prawa do spełniania się, do dążenia do własnego szczęścia - właśni
                              > e
                              > obraziłeś miliony kobiet na całym świecie!
                              >
                              > > Pospieszalski stwierdził ze kobiety które biorą
                              > > tabletki robią to po to żeby często zmieniać partnerów. Obraża to milion
                              > y
                              > kobiet na całym świecie.
                              >
                              > No zaraz zaraz - a od kiedy to zmienianie partnerów jest złe? Przecież cały cza
                              > s
                              > mówicie, że to ciemnogród i zacofanie trwać przy swojej żonie/mężu! Że to
                              > katolicka i zaściankowa ciemnota wciska taki światopogląd ciemnym ludziom! No t
                              > o
                              > ja już się zgubiłem, jestem ciemną masą, czy może jednak jestem postępowy?
                              > Jestem nietolerancyjny czy może jednak poprawny politycznie?
                              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:26
                                laksmana napisał:

                                > Widzę, że oboje zapędziliście się w kozi róg.
                                > Osoby mające duże potrzeby seksualne, powinny mieć prawo je zaspokajać
                                > (oczywiście za zgodą partnera). Czemu nie pozostawi się ludziom wolności wyboru
                                > - ilu partnerów i jakiej płci chcą. Czy to kogokolwiek krzywdzi?

                                Zgadzam się z Tobą, tak długo jak nikogo to nie krzywdzi, to jego/jej/ich
                                sprawa. Abstrahując od tego, że według mnie takie życie jednak krzywdzi ludzi,
                                którzy wybiorą taki sposób na życie.

                                > Każdy ma swoje sumienie, nie wolno nikomu narzucać własnego. Natomiast robi się
                                > to, w świetle prawa i/lub religii (która również powinna być prywatną sprawą
                                > każdego z nas).

                                Nie robi się. Natomiast mówi się, że małżeństwo to nie to samo co związek
                                homoseksualny. I nigdy nie powinno takim być.


                                • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:31
                                  katol_kk napisał:

                                  > Zgadzam się z Tobą, tak długo jak nikogo to nie krzywdzi, to jego/jej/ich
                                  > sprawa. Abstrahując od tego, że według mnie takie życie jednak krzywdzi ludzi,
                                  > którzy wybiorą taki sposób na życie.

                                  Podobnie jak alkohol i papierosy. Czemu zatem w tej kwestii pozostawia się
                                  wolność wyboru?

                                  > Nie robi się. Natomiast mówi się, że małżeństwo to nie to samo co związek
                                  > homoseksualny. I nigdy nie powinno takim być.

                                  Nazewnictwo nie gra roli, niech to się nazywa "związek partnerki". Chodzi
                                  wyłącznie o konsekwencje prawne, nie o to, aby uznać to za święty sakrament.
                                  • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:40
                                    laksmana napisał:

                                    > Podobnie jak alkohol i papierosy. Czemu zatem w tej kwestii pozostawia się
                                    > wolność wyboru?

                                    Pewnie to wiesz, ale jednak napiszę: według katolików podstawowym prawem, jaki
                                    Bóg dał ludziom jest prawo wolnego wyboru, tzw. wolna wola. To od Ciebie zależy,
                                    czy będziesz postępował dobrze, czy nie. Ale to wszystko ma swoją cenę -
                                    konsekwencje. W kwestii stylu życia jest dokładnie tak samo. Każdy wybiera co mu
                                    pasuje. Ja wybrałem to inni co innego.

                                    > Nazewnictwo nie gra roli, niech to się nazywa "związek partnerki". Chodzi
                                    > wyłącznie o konsekwencje prawne, nie o to, aby uznać to za święty sakrament.

                                    No ale właśnie chodzi o te konsekwencje prawne. Ja nie chcę, żeby
                                    homoseksualiści mogli adoptować dzieci, nie chcę, żeby ich "związek partnerski"
                                    miał takie same prawa jak małżeństwo - a wszystko do tego dąży - i pewnie do
                                    gorszych rzeczy - przykład Anglii pokazuje jasno, jak to może się zacząć... bo
                                    skończyć może dużo gorzej...
                                    • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:42
                                      jaki ma wiec sens narzucanie Twojej woli innym? pozwol innym wybrac. odpowiedza
                                      za to osobiscie (lub nie).
                                      • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:44
                                        tlenek_wegla napisał:

                                        > jaki ma wiec sens narzucanie Twojej woli innym? pozwol innym wybrac. odpowiedza
                                        > za to osobiscie (lub nie).

                                        Nie mam takiej mocy, żeby narzucać komukolwiek swoją wolę (na szczęście dla
                                        siebie a przede wszystkim innych) - wyrażam tylko swoje zdanie.
                                    • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:52
                                      katol_kk napisał:

                                      > Pewnie to wiesz, ale jednak napiszę: według katolików podstawowym prawem, jaki
                                      > Bóg dał ludziom jest prawo wolnego wyboru, tzw. wolna wola. To od Ciebie zależy
                                      > ,
                                      > czy będziesz postępował dobrze, czy nie. Ale to wszystko ma swoją cenę -
                                      > konsekwencje. W kwestii stylu życia jest dokładnie tak samo. Każdy wybiera co m
                                      > u
                                      > pasuje. Ja wybrałem to inni co innego.

                                      A zatem ingerując w prawo KK sam sobie przeczy - próbuje prawnie zakazać tego,
                                      do czego nawet Bóg dał ludziom prawo.

                                      > Ja nie chcę, żeby
                                      > homoseksualiści mogli adoptować dzieci, nie chcę, żeby ich "związek partnerski"
                                      > miał takie same prawa jak małżeństwo

                                      Ja też tego nie chcę, co nie oznacza że próbuję leczyć gejów w psychiatrykach,
                                      jak co niektórzy.
                                      • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:59
                                        laksmana napisał:

                                        > A zatem ingerując w prawo KK sam sobie przeczy - próbuje prawnie zakazać tego,
                                        > do czego nawet Bóg dał ludziom prawo.

                                        KK to nie jakaś mityczna instytucja, tylko wszyscy wierni. Skoro wszyscy wierni
                                        katoliccy uważają, że związki homoseksualne to grzech, to dlaczego powinni się
                                        zgadzać na małżeństwa, adopcje itd.?

                                        > Ja też tego nie chcę, co nie oznacza że próbuję leczyć gejów w psychiatrykach,
                                        > jak co niektórzy.

                                        Ja też nie próbuję nikogo zamykać w psychiatrykach, choć uważam, że sporo
                                        przypadków homoseksualnych bierze się nie z "natury" jak próbuje się wkoło
                                        wmówić wszystkim tylko z niedostatków emocjonalnych w rodzinie. Część bierze się
                                        z molestowania seksualnego w dzieciństwie. Część z jednego i drugiego.
                                        • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:02
                                          katol_kk napisał:

                                          > KK to nie jakaś mityczna instytucja, tylko wszyscy wierni. Skoro wszyscy wierni
                                          > katoliccy uważają, że związki homoseksualne to grzech, to dlaczego powinni się
                                          > zgadzać na małżeństwa, adopcje itd.?

                                          A jednak spośród 7 grzechów głównych żaden nie jest prawnie zakazany. Czemu
                                          zatem akurat związki gejowskie?

                                          > Ja też nie próbuję nikogo zamykać w psychiatrykach, choć uważam, że sporo
                                          > przypadków homoseksualnych bierze się nie z "natury" jak próbuje się wkoło
                                          > wmówić wszystkim tylko z niedostatków emocjonalnych w rodzinie. Część bierze si
                                          > ę
                                          > z molestowania seksualnego w dzieciństwie. Część z jednego i drugiego.

                                          Wszystko jedno, z czego się bierze. Dopóki nie krzywdzi innych, niech sam o
                                          sobie decyduje.
                                          • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:06
                                            laksmana napisał:

                                            > A jednak spośród 7 grzechów głównych żaden nie jest prawnie zakazany. Czemu
                                            > zatem akurat związki gejowskie?

                                            Związki gejowskie nie są zakazane. Tak jak i 7 grzechów głównych.

                                            >
                                            > > Ja też nie próbuję nikogo zamykać w psychiatrykach, choć uważam, że sporo
                                            > > przypadków homoseksualnych bierze się nie z "natury" jak próbuje się wkoł
                                            > o
                                            > > wmówić wszystkim tylko z niedostatków emocjonalnych w rodzinie. Część bie
                                            > rze si
                                            > > ę
                                            > > z molestowania seksualnego w dzieciństwie. Część z jednego i drugiego.
                                            >
                                            > Wszystko jedno, z czego się bierze. Dopóki nie krzywdzi innych, niech sam o
                                            > sobie decyduje.

                                            Dla mnie to bardzo istotna sprawa, skąd się bierze. Jeśli ktoś mówi, że to
                                            "natura", której nie da się "oszukać" to ja w to nie wierzę.
                                            Jeśli mówimy o zaburzeniach - to można im przeciwdziałać, poddawać terapii.
                                            To diametralna różnica.
                                            • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:09
                                              > Związki gejowskie nie są zakazane.

                                              Ale sa dyskryminowane.
                                            • laksmana Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:13
                                              katol_kk napisał:

                                              > Związki gejowskie nie są zakazane. Tak jak i 7 grzechów głównych.

                                              Są nielegalne.

                                              > Jeśli ktoś mówi, że to
                                              > "natura", której nie da się "oszukać" to ja w to nie wierzę.

                                              Skąd zatem homoseksualizm u zwierząt?
                                              • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:15
                                                Ba! Skad homoseksualizm u ludzi, skoro para homo nie moze splodzic potomka. W
                                                zaden sposob? Mmimo to odsetek osob homo w populacji, od setek lat ten sam.
                                                • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:33
                                                  tlenek_wegla napisał:

                                                  > Mmimo to odsetek osob homo w populacji, od setek lat ten sam.

                                                  Bardzo ciekaw jestem tych badań przeprowadzanych na przestrzeni setek lat...
                                              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:31
                                                laksmana napisał:

                                                > katol_kk napisał:
                                                >
                                                > > Związki gejowskie nie są zakazane. Tak jak i 7 grzechów głównych.
                                                >
                                                > Są nielegalne.

                                                To całkowita nieprawda. Nielegalne jest sprzedawanie narkotyków albo pedofilia.
                                                Związki homoseksualne nie są.

                                                >
                                                > > Jeśli ktoś mówi, że to
                                                > > "natura", której nie da się "oszukać" to ja w to nie wierzę.
                                                >
                                                > Skąd zatem homoseksualizm u zwierząt?

                                                Nie powiedziałem, że u wszystkich tak jest. Powiedziałem, że spora część.
                                          • trasat Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 22:28
                                            Jeśli heteroseksualni nie będą odrzucać swoich dzieci, to nie będzie
                                            problemu adopcji. A jeśli dzieci są odrzucone, to może lepiej aby
                                            zaopiekowali sie nimi choćby geje. Źródłem jest niemoralna postawa
                                            rodziców przecież heteroseksualnych.
                                        • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:08
                                          > katoliccy uważają, że związki homoseksualne to grzech, to dlaczego powinni się
                                          > zgadzać na małżeństwa, adopcje itd.?

                                          To sie nazywa DEMOKRACJA.

                                          nie z "natury" jak próbuje się wkoło
                                          > wmówić wszystkim tylko z niedostatków emocjonalnych w rodzinie. Część bierze si
                                          > ę
                                          > z molestowania seksualnego w dzieciństwie. Część z jednego i drugiego.

                                          Patrz seminaria duchowne, wiezienia.
                                          • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:27
                                            tlenek_wegla napisał:

                                            > > katoliccy uważają, że związki homoseksualne to grzech, to dlaczego powinn
                                            > i się
                                            > > zgadzać na małżeństwa, adopcje itd.?
                                            >
                                            > To sie nazywa DEMOKRACJA.

                                            Demokracja to ustrój polityczny, w którym o prawie stanowi większość. Mam
                                            nadzieję, że kwestie praw związków homoseksualnych będą poddawane głosowaniu -
                                            daje to cień szansy, że większość zadecyduje przeciwko zwiększaniu tych praw.

                                            > Patrz seminaria duchowne, wiezienia.

                                            Nie zrozumiałem tej kwestii - wyjaśnij proszę.
                                            • tlenek_wegla Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:51
                                              > Demokracja to ustrój polityczny, w którym o prawie stanowi większość.
                                              Blad. Demokracja to ustroj, gdzie prawa mniejszosci sa szanowane w taki sam
                                              sposob, jak prawa wiekszosci...


                                              Dykryminacja nie jest kwestia glosowania. Nie bedziemy mieli glosowania w
                                              sprawie ustalenia, czy kobiety moga glosowac, czy zydzi to ten sam rodzaj
                                              obywatela, co polak "genetyczny".
                                              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 21:02
                                                tlenek_wegla napisał:


                                                > Dykryminacja nie jest kwestia glosowania. Nie bedziemy mieli glosowania w
                                                > sprawie ustalenia, czy kobiety moga glosowac, czy zydzi to ten sam rodzaj
                                                > obywatela, co polak "genetyczny".

                                                Mam szczerą nadzieję, że jesteś w błędzie.
                                                >
                                                >
                            • michalng Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:20
                              > Nie wiem, czy wiesz, ale dyskryminujesz osoby mające duże potrzeby seksualne -
                              > odmawiasz im prawa do spełniania się, do dążenia do własnego szczęścia - właśni
                              > e
                              > obraziłeś miliony kobiet na całym świecie!

                              Nikogo nie obraziłem ani nie dyskryminuje. Wyraz "dziwka" ma znaczenie. Tylko je
                              przytoczyłem. Nie oceniam nikogo.
                              Zamiast zauważyć chamstwo płynące z wypowiedzi p.Pospieszalskiego starasz się
                              zupełnie bezpodstawnie wmówić mi chamstwo i obrażanie innych.
                              ps: Posiadanie dużych potrzeb seksualnych nie ma nic wspólnego z byciem dziwka
                              czy z "nie szanowaniem się".Mylisz pojęcia. I jak pisałem już gdzie indziej
                              wypisujesz bzdury.
                              • katol_kk Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 19:30
                                michalng napisał:

                                > > Nie wiem, czy wiesz, ale dyskryminujesz osoby mające duże potrzeby seksua
                                > lne -
                                > > odmawiasz im prawa do spełniania się, do dążenia do własnego szczęścia -
                                > właśni
                                > > e
                                > > obraziłeś miliony kobiet na całym świecie!
                                >
                                > Nikogo nie obraziłem ani nie dyskryminuje. Wyraz "dziwka" ma znaczenie. Tylko j
                                > e
                                > przytoczyłem. Nie oceniam nikogo.

                                Określenie "dziwka" jest nacechowane negatywnie i jest oceniające. To Ty go użyłeś.


                                > Zamiast zauważyć chamstwo płynące z wypowiedzi p.Pospieszalskiego starasz się
                                > zupełnie bezpodstawnie wmówić mi chamstwo i obrażanie innych.

                                Nie wmawiam Ci niczego. W wypowiedzi Pospieszalskiego widziałem mniej oceniania
                                niż w Twoich, co Ci wytknąłem.

                                > ps: Posiadanie dużych potrzeb seksualnych nie ma nic wspólnego z byciem dziwka
                                > czy z "nie szanowaniem się".Mylisz pojęcia.

                                Nie mylę. To Ty przytoczyłeś oba przykłady jednym tchem. Nie wyszło Ci
                                argumentowanie, po prostu.

                                > I jak pisałem już gdzie indziej
                                > wypisujesz bzdury.

                                Jak już pisałem wcześniej nie zamierzam kontynuować z Tobą dyskusji w sposób,
                                jaki zaproponowałeś.
                                • michalng Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 20:32
                                  > Określenie "dziwka" jest nacechowane negatywnie i jest oceniające.
                                  > To Ty go użyłeś.

                                  Bredzisz. Nie nazwałem nikogo dziwką.

                                  > Nie wmawiam Ci niczego. W wypowiedzi Pospieszalskiego widziałem mniej oceniania
                                  > niż w Twoich, co Ci wytknąłem.

                                  A kogo ja oceniałem ? Jedyne co oceniałem to wypowiedz pana Pospieszalskiego.

                                  > Nie mylę. To Ty przytoczyłeś oba przykłady jednym tchem. Nie wyszło Ci
                                  > argumentowanie, po prostu.

                                  Nigdzie nie napisałem o osobach posiadających duże potrzeby seksualne. To ty o
                                  nich napisałeś . Można posiadać duże potrzeby , realizować je i "szanować się" a
                                  można się "nie szanować " uprawiając seks raz do roku. Jedno z drugim nie ma nic
                                  wspólnego.
                          • cleryka Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 08.07.09, 00:31
                            Allle poziom dyskusji? DNO!
                • kapitanahab Re: Pie...ląc takie głupoty Pospieszalski staje s 07.07.09, 22:21
                  katol_kk napisał:

                  > laksmana napisał:
                  >
                  > > ...wrogiem zarówno zwolenników jak i wrogów antykoncepcji. Po prostu gość
                  > ma
                  > > swój betonowy świat, świat Rydzyków, Giertychów, Wierzejskich itp. Dziwię
                  > się,
                  > > że ktoś publikuje jego wypociny.
                  >
                  > Świat ludzi myślących w podobny jak Pospieszalski sposób jest dużo szerszy niż
                  > to, co przytoczyłeś i nie składa się tylko z fundamentalistycznych oszołomów,
                  > jak próbujesz to przedstawić... na szczęście
                  Popieram. Nie wszyscy ludzie są wyznawcami eugeniki.Dzięki temu przeżyliśmy jako
                  gatunek.
        • roma_2000 Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 08.07.09, 00:07
          Spracowana matka piątki dzieci siada wieczorem na łóżku i mówi(ocierając pot z czoła) do męża: "za duzo tych dzieci" a mąż ją pyta: "kochanie o które za dużo?"


          Człowieku, jak widać dał ojciec radę wykarmić tyle gęb, wszyscy żyją, mąją się dobrze ... Ja jestem czwarta z piatki, też nigdy państwo nam nic nie dało, nawet mama darów z Kościoła nie pozwalała przynosić, bo uważała, że nikt głodny ani nagi z nas nie jest. Sama urodziłam czwórkę dzieci, mąż prowadzi dobrze prosperującą firmę, mamy mieszkanie na Żoliborzu, piękne, samochód duży i ładny, nie wiem, co tam jeszcze stanowi o tym, że mamy się przyzwoicie i mam podejrzenie, że to bardziej moje dzieci będą pracowałay na Twoją emeryturę, niż państwo nam coś da ... nawet nie oczekuję tego od państwa. Od niego oczekuję raczej sensownego systemu podatkowego i takich tam. To jakaś straszna bzdura, z tymi dodatkami od państwa. Przeanalizuj dobrze badania, wynika z nich, że ojcowie rodzin wielodzietnych bardzo czesto odnoszą sukcesy zawodowe. Być może mają znacznie większą motywację.
          • zdanka1 Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 08.07.09, 09:34
            >mąż prowadzi dobrze prospe
            > rującą firmę
            >Przeanalizuj dobrze badania, wynika z nich, że ojcowie rodzin wie
            > lodzietnych bardzo czesto odnoszą sukcesy zawodowe. Być może mają
            znacznie więk
            > szą motywację.


            I tutaj chciałoby się napisac - Patrz Kazik Marcinkiewicz i
            całokształt...
            Twój mąz prowadzi firmę, która dobrze prosperuje. Ale p. Kazik -
            monter- nie prowadzi takiej firmy i nie będzie go stać , mimo
            motywacji na utrzymanie 5 dzieci.

            Chce przez to napisać TYLKO JEDNO - posiadanie lub nieposiadanie
            wielodzietnej rodziny to nie tylko wybór , ale przede wszystkim
            kwestia finansowa. Twój mąż radzi sobie swietnie, a akurat mieszkam
            w takim miescie, gdzie na twojego męza przypada około 4 mezczyzn
            mających po 4 dzieci, zyjących z tych dzieci - tj z opieki
            społecznej. Ty tak zdecydowałaś, ok, ale innio mają prawo do innej
            decyzji. Jestem przeciwna ujmowaniu sprawy tak, z e Bóg dał dzieci,
            da i na dzieci - ludzi odpowiedzialnych jest na tym swiecie bardzo
            mało. Akurat wy tkaimi jestescie, ale niesttey, jesteście
            mniejszoscią.
      • rogal30 Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 15:20
        Janek!!! Weż tabletke i przestan p...c głupoty
        • musiszsiezalogowac2 no tak, GW wybierze jakiegoś idiotę, prawie taliba 07.07.09, 15:30
          opowiadającego bzdety o antykoncepcji, co pięknie dyskredytuje wszystkich tych,
          którzy jednak do ekspansji homo mają pewne ale. Pokazując takie przypadki
          zmierza się do tego o czym ten gość mówi, łatwo będzie przylepić łatkę każdemu,
          kto nie z homo. A ja nie chcę, aby homo brali śluby, albo mieli dzieci, bo to
          jest chore. W domu mogą sobie nawet drucianką robić, mam to gdzieś.
          • tlenek_wegla Re: no tak, GW wybierze jakiegoś idiotę, prawie t 07.07.09, 15:36
            A dlaczego chpre? Co Ci przeszkadza mezczyzna z mezem, albo kobieta z zona?

            Osobiscie Cie to jakos dotyka? W tej chwili zyja w ten sposob i jakos Cie to nie
            dotyka. Po legalizacji stanie sie nie do zniesienia?

            Pilnuj swojego nosa, nie wlaz innym w zycie ze swoimi butami. Bedzie dobrze.
            • wlodzimierz.ilicz Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 15:47
              poparcie ich przez państwo.
              Młodzież będzie stawała przed wyborem: normalne zachowanie czy
              homoseksualne?
              Prawnie oba będą OK...
              Ta same kwestia z legalizacją zawodu prostytutki.
              Państwo nie powinno tego legalizować i np. pobierac podatków.
              • tlenek_wegla Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 15:48
                Gdyz?
                • wlodzimierz.ilicz Jak sam nie rozumiesz to szkoda dyskusji 07.07.09, 15:49
                  • tlenek_wegla Re: Jak sam nie rozumiesz to szkoda dyskusji 07.07.09, 15:51
                    Ja nie chce dyskusji. Wyjasnij mi. Przyznaje, ze nie widze tutaj zadnej
                    przeszkody. Moze ktos tak madry i obyty powie mnie biednemo co tu chodzi?
                    • musiszsiezalogowac2 rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, aby 07.07.09, 16:10
                      Twoja córka była prostytutką?
                      • battosai Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 16:18
                        Rozumiem, że gdyby Twój syn okazał się być gejem, ukrzyżowałbyś go?
                        • radio.ucho Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 16:49
                          battosai napisał:

                          > Rozumiem, że gdyby Twój syn okazał się być gejem, ukrzyżowałbyś go?

                          Mam i syna, i córkę.

                          Czy odrzuciłbym własne dziecko, gdyby okazało się homoseksualistą?
                          A czy odrzuciłbym, gdyby miało raka?

                          Czyżby brakowało argumentów, że trzeba uciekać się do takich, j/w?
                      • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 16:21
                        Przypomne, ze mowimy o malzenstwach homoseksualnych, nie o prostytucji.
                        • radio.ucho Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 16:45
                          tlenek_wegla napisał:

                          > Przypomne, ze mowimy o malzenstwach homoseksualnych, nie o prostytucji.
                          >
                          >
                          >

                          A może mówimy o kwadratowych kołach?
                          Logiczna analogia do "malzenstw homoseksualnych".

                          Tego właśnie nie potrafisz zrozumieć.
                          W domach niech sobie wtykają co-i-gdzie zechcą,
                          ale skąd to pragnienie, abym *ja* uważał to za normalne?
                          Ja uważam to za chorobę.
                          Jestem homofobem? Ależ skąd. Moja postawa jest raczej obojętno-współczująca, z
                          akcentem na obojętność.
                          Przy okazji innej wypowiedzi w tym temacie:
                          Czy odrzuciłbym własne dziecko, gdyby okazało się homoseksualistą?
                          A czy odrzuciłbym, gdyby miało raka?
                          • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 17:27
                            Nikt ni ekaze TOBIE uwazac niczego za nic. Wazne, zeby prawo traktowalo takie
                            zwiazki tak samo jak Twoj z Twoja partnerka...
                            • katol_kk Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 18:08
                              tlenek_wegla napisał:

                              > Nikt ni ekaze TOBIE uwazac niczego za nic. Wazne, zeby prawo traktowalo takie
                              > zwiazki tak samo jak Twoj z Twoja partnerka...

                              Ale to nie jest to samo, co związek heteroseksualny. Dlatego nie może być
                              traktowany tak samo.
                              • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 18:46
                                Dlaczego nie to samo? Wyjasnij.
                                • katol_kk Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 18:50
                                  tlenek_wegla napisał:

                                  > Dlaczego nie to samo? Wyjasnij.

                                  To bardzo proste: małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
                                  Związek homoseksualny nie może być więc małżeństwem.
                                  • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 18:56
                                    Dlaczego tylko kobiety i mezczyzny? Czyzby innego rodzaju zwiazki nie istnialy?!
                                    A jesli istnieja, to co?

                                    O ile wiem. Ludzie wiaza sie w roznych konfiguracjach w zwiazki. Kobieta z
                                    mezczyzna, kobieta z wieloma mezczyznami ( i odwrotnie jeden mezczyzna wiele
                                    kobiet), kobieta z obieta, mezczyzna z mezczyzna.
                                    • katol_kk Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:00
                                      tlenek_wegla napisał:

                                      > Dlaczego tylko kobiety i mezczyzny? Czyzby innego rodzaju zwiazki nie istnialy?
                                      > !
                                      > A jesli istnieja, to co?

                                      To niech sobie istnieją. Ale to nie są małżeństwa.

                                      >
                                      > O ile wiem. Ludzie wiaza sie w roznych konfiguracjach w zwiazki. Kobieta z
                                      > mezczyzna, kobieta z wieloma mezczyznami ( i odwrotnie jeden mezczyzna wiele
                                      > kobiet), kobieta z obieta, mezczyzna z mezczyzna.

                                      Wolna wola - niech sobie każdy robi co tam chce. Tylko, że ja nie chcę mieć
                                      dodatku za pracę na przodku w kopalni skoro jestem informatykiem ;-) - a
                                      szkoda, przydałoby się parę groszy...
                                      • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:03
                                        > To niech sobie istnieją. Ale to nie są małżeństwa.

                                        Wlasnie. A powinny byc, poniewaz konstytucja zapewnia wszystkich, homo, czy
                                        hetero, rownosc wobec prawa.

                                        > Wolna wola - niech sobie każdy robi co tam chce. Tylko, że ja nie chcę mieć
                                        > dodatku za pracę na przodku w kopalni skoro jestem informatykiem ;-) - a
                                        > szkoda, przydałoby się parę groszy...

                                        Czyli co? Bo nie rozumiem Twojej aluzji. Pary homo domagaja sie rownego
                                        traktowania wobec prawa. Tak samo jak pary hetero. Co w tym dziwnego i
                                        obrazoburczego?
                                        • katol_kk Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:43
                                          tlenek_wegla napisał:

                                          > > To niech sobie istnieją. Ale to nie są małżeństwa.
                                          >
                                          > Wlasnie. A powinny byc, poniewaz konstytucja zapewnia wszystkich, homo, czy
                                          > hetero, rownosc wobec prawa.

                                          Równość wobec prawa nie ma nic wspólnego z definicją małżeństwa.


                                          >
                                          > > Wolna wola - niech sobie każdy robi co tam chce. Tylko, że ja nie chcę mi
                                          > eć
                                          > > dodatku za pracę na przodku w kopalni skoro jestem informatykiem ;-) - a
                                          > > szkoda, przydałoby się parę groszy...
                                          >
                                          > Czyli co? Bo nie rozumiem Twojej aluzji. Pary homo domagaja sie rownego
                                          > traktowania wobec prawa. Tak samo jak pary hetero. Co w tym dziwnego i
                                          > obrazoburczego?

                                          Pary homo są równo traktowane wobec prawa. Nie mogą zawierać małżeństw, bo
                                          małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Mam nadzieję, że nadal nie będą
                                          mogli, pomimo tego, co się dzieje na świecie...
                                          • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:44
                                            Definicje ustalaja ludzie. Raz oznaczaja jedno, raz drugie. Nie sa stale.

                                            Nie mogą zawierać małżeństw, bo
                                            > małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.

                                            To tylko definicja, ktora mozna zmienic.
                                            • katol_kk Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:48
                                              tlenek_wegla napisał:

                                              > Definicje ustalaja ludzie. Raz oznaczaja jedno, raz drugie. Nie sa stale.
                                              >
                                              > Nie mogą zawierać małżeństw, bo
                                              > > małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
                                              >
                                              > To tylko definicja, ktora mozna zmienic.

                                              Niestety masz rację. Ja będę głosował przeciwko - jeśli jakieś głosowanie będzie.
                                            • katol_kk Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:49
                                              tlenek_wegla napisał:

                                              > Definicje ustalaja ludzie. Raz oznaczaja jedno, raz drugie. Nie sa stale.
                                              >
                                              > Nie mogą zawierać małżeństw, bo
                                              > > małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
                                              >
                                              > To tylko definicja, ktora mozna zmienic.

                                              Niestety masz rację. Ja będę głosował przeciwko - jeśli jakieś głosowanie się
                                              odbędzie.
                                              • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:54
                                                Twoje prawo i bede walczyl, zebys je mial.
                                          • babajaga99 Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 23:46
                                            "Pary homo są równo traktowane wobec prawa. Nie mogą zawierać
                                            małżeństw, bo
                                            małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Mam nadzieję, że nadal
                                            nie będą
                                            mogli, pomimo tego, co się dzieje na świecie... " - ano właśnie CAŁY
                                            świat się zmienia!!! A konserwa upiera się ...że mamy stać w
                                            miejscu, jak za Kopernika. Bo to konserwa. Może wrócmy do
                                            niewolnictwa i Savonaroli?
                            • eskimojoe Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 18:58
                              ale niby dlaczego, ma traktować tak samo? związek homoseksualny niczego nie
                              wnosi do społeczeństwa, a hetero być może stworzy jakaś nową komórkę, z której
                              podatków na stare lata dostanę emeryturę ot i cała filozofia. w homo nie ma
                              nadziei w hetero jakaś jest.
                              • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:01
                                Masz na mysli dzieci? Wiec powtorze po raz kolejny. Bezplodne pary powinny miec
                                zakaz zawierania malzenstwa. W ich przypadku tez nie ma nadziei na splodzenie
                                potomstwa. Podobnie z parami hetero w wieku podeszlym.
                                • eskimojoe Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:24
                                  bezpłodność u dwojga małżonków to raczej rzadkość, więc jedno z nich ma
                                  możliwość przekazania genów co do staruszków, natura sobie z tym radzi, a tak
                                  na marginesie jak to właśnie jest w naturze, widziałeś gejowskie pary wilków,
                                  albo np kondorów olbrzymich bo ja nie.
                                  • tlenek_wegla Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 19:42

                                    > bezpłodność u dwojga małżonków to raczej rzadkość


                                    Zapomniales, dodac, ze jedno bezplodne wystarczy, zeby taka para nie doczekala
                                    sie dzieci z tego zwiazku. Mimo to, nawet jesli rzadkosc. Homoseksualisci w
                                    populacji stanowia 2-4 % rowniez rzadkosc.

                                    więc jedno z nich ma możliwość przekazania genów

                                    Sugerujesz seks pozamalzenski?

                                    co do staruszków, natura sobie z tym radzi,

                                    Jak? Podpowiedz mi. Bo ja nie slyszalem, ze by para staruszkow dortobila sie
                                    dziecka (kobieta mo menopauzie, plemniczki u staruszka juz nie te).

                                    a tak
                                    > na marginesie jak to właśnie jest w naturze, widziałeś gejowskie pary wilków,
                                    > albo np kondorów olbrzymich bo ja nie.

                                    Wiele gatunkow zwirzat laczy sie w homoseksualne pary (okolo 450 gatunkow
                                    kregowcow). Wiele gatunkow tworzy haremy.

                                    Owce zyja w homoseksualnych stadach i wiaza sie w pary pprzez lizanie genitaliow
                                    partnerow.

                                    Zyrafy slyna z gejowskich orgii. Podobnie delfiny.

                                    makaki japonskie zyja w zwiazkach lesbijskich i lacza sie w pary z samcami tylko
                                    w celu wydania potomstwa.

                                    Etc.. Etc...
                              • nessie-jp Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 22:01
                                eskimojoe napisał:

                                > ale niby dlaczego, ma traktować tak samo? związek homoseksualny niczego nie
                                > wnosi do społeczeństwa, a hetero być może stworzy jakaś nową komórkę

                                Jaką mianowicie nową komórkę? Zygotę?

                                To znaczy, że małżeństwa należy zakazać kobietom po menopauzie, tak? Bo one już
                                nie stworzą nowej komórki?

                                Odpowiedz jasno, dlaczego dyskryminujesz kobiety bezpłodne lub po menopauzie.
                              • michalng Re: rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko temu, 07.07.09, 22:53
                                Twierdzenie ze związek (jakikolwiek) wnosi do społeczeństwa jedynie spłodzone
                                dzieci to straszne uproszczenie.
                    • tw.jacek_i_placek Pospieszalski zażyj rano bromu 07.07.09, 16:18
                      bo nie wiesz któremu wieczorem możesz wsadzić.
              • myfanawy Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 18:02
                > Młodzież będzie stawała przed wyborem: normalne zachowanie czy
                > homoseksualne?
                > Prawnie oba będą OK...

                Jezeli wydaje ci, sie, ze mozna sobie to "wybrac" to sprobuj dokonac tego wyboru
                jednorazowo i idz do lozka z kims wlasnej plci, jezeli jestes heterykiem. A
                potem napisz, ze to sie da wybrac...
              • laksmana Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 18:13
                wlodzimierz.ilicz napisał:

                > Młodzież będzie stawała przed wyborem: normalne zachowanie czy
                > homoseksualne?

                Na tym właśnie polega wolność - na wolności wyboru.
                • katol_kk Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 18:18
                  laksmana napisał:

                  > wlodzimierz.ilicz napisał:
                  >
                  > > Młodzież będzie stawała przed wyborem: normalne zachowanie czy
                  > > homoseksualne?
                  >
                  > Na tym właśnie polega wolność - na wolności wyboru.

                  Wolność wyboru łączy się bezpośrednio z konsekwencjami tych wyborów. Życie
                  składa się z decyzji i ich konsekwencji. Dorosły, dojrzały emocjonalnie człowiek
                  powinien być gotów ponosić konsekwencje swoich czynów.
                  • laksmana Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 18:36
                    katol_kk napisał:

                    > Wolność wyboru łączy się bezpośrednio z konsekwencjami tych wyborów. Życie
                    > składa się z decyzji i ich konsekwencji. Dorosły, dojrzały emocjonalnie człowie
                    > k
                    > powinien być gotów ponosić konsekwencje swoich czynów.

                    Jakie zatem konsekwencje niesie ze sobą homoseksualizm, których nie niesie
                    heteroseksualizm? Tylko nie pisz o większym ryzyku zakażenia HIV, bo sporo ludzi
                    (łącznie ze mną) Cię wyśmieje.
                    Jedyną konsekwencją seksualizmu jest rozmnażanie, co w przypadku gejów jest
                    niewykonalne, a zatem natura wystarczająco skutecznie radzi sobie z tym
                    "problemem", żaden kościół nie musi jej pomagać. Niech każdy sobie wsadza komu
                    chce i gdzie chce.
                    • katol_kk Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 18:42
                      laksmana napisał:

                      > katol_kk napisał:
                      >
                      > > Wolność wyboru łączy się bezpośrednio z konsekwencjami tych wyborów. Życi
                      > e
                      > > składa się z decyzji i ich konsekwencji. Dorosły, dojrzały emocjonalnie c
                      > złowie
                      > > k
                      > > powinien być gotów ponosić konsekwencje swoich czynów.
                      >
                      > Jakie zatem konsekwencje niesie ze sobą homoseksualizm, których nie niesie
                      > heteroseksualizm? Tylko nie pisz o większym ryzyku zakażenia HIV, bo sporo ludz
                      > i
                      > (łącznie ze mną) Cię wyśmieje.
                      > Jedyną konsekwencją seksualizmu jest rozmnażanie, co w przypadku gejów jest
                      > niewykonalne, a zatem natura wystarczająco skutecznie radzi sobie z tym
                      > "problemem", żaden kościół nie musi jej pomagać. Niech każdy sobie wsadza komu
                      > chce i gdzie chce.

                      Według mnie podstawową konsekwencją powinno być to, że nie można zawrzeć związku
                      małżeńskiego ani założyć rodziny. Poza tym przykład krajów zachodnich pokazuje,
                      że ustępstwa na rzecz homoseksualistów prowadzą do dyskryminacji osób
                      uważających homoseksualizm za rzecz nienaturalną, za zaburzenie.
                      • laksmana Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 18:52
                        katol_kk napisał:

                        > Według mnie podstawową konsekwencją powinno być to, że nie można zawrzeć związk
                        > u
                        > małżeńskiego ani założyć rodziny. Poza tym przykład krajów zachodnich pokazuje,
                        > że ustępstwa na rzecz homoseksualistów prowadzą do dyskryminacji osób
                        > uważających homoseksualizm za rzecz nienaturalną, za zaburzenie.

                        A czy to jest naturalna konsekwencja? Nie, to wymysł ludzi, których to oburza,
                        brzydzi albo nie wiem co jeszcze. Małżeństwo dwóch gejów nie wyrządza nikomu
                        żadnej krzywdy, jedynie pozwala im być ze sobą zgodnie z prawem.
                        Wy natomiast postrzegacie gejów wyłącznie przez pryzmat seksu analnego, który
                        póki co nie jest zabroniony.
                        • katol_kk Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 19:53
                          laksmana napisał:

                          > katol_kk napisał:
                          >
                          > > Według mnie podstawową konsekwencją powinno być to, że nie można zawrzeć
                          > związk
                          > > u
                          > > małżeńskiego ani założyć rodziny. Poza tym przykład krajów zachodnich pok
                          > azuje,
                          > > że ustępstwa na rzecz homoseksualistów prowadzą do dyskryminacji osób
                          > > uważających homoseksualizm za rzecz nienaturalną, za zaburzenie.
                          >
                          > A czy to jest naturalna konsekwencja? Nie, to wymysł ludzi, których to oburza,
                          > brzydzi albo nie wiem co jeszcze. Małżeństwo dwóch gejów nie wyrządza nikomu
                          > żadnej krzywdy, jedynie pozwala im być ze sobą zgodnie z prawem.
                          > Wy natomiast postrzegacie gejów wyłącznie przez pryzmat seksu analnego, który
                          > póki co nie jest zabroniony.

                          Mam zupełnie inne postrzeganie gejów, ale nie chcę się tutaj na tym zatrzymywać.
                          Bez małżeństwa dwóch gejów też może być zgodnie z prawem ze sobą.

                          • laksmana Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 19:59
                            katol_kk napisał:

                            > Bez małżeństwa dwóch gejów też może być zgodnie z prawem ze sobą.

                            Być może, ale nie mają np. wspólnych PITów i wielu innych przywilejów.
                            • katol_kk Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 20:03
                              laksmana napisał:

                              > katol_kk napisał:
                              >
                              > > Bez małżeństwa dwóch gejów też może być zgodnie z prawem ze sobą.
                              >
                              > Być może, ale nie mają np. wspólnych PITów i wielu innych przywilejów.

                              Sęk w tym, że te przywileje należą się małżeństwom a nie związkom
                              homoseksualnym. Kółko w dyskusji się zamyka, więc możemy ten wątek zamknąć, bo
                              do niczego nie dojdziemy.

                              Pozdrawiam.
                              • laksmana Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 20:06
                                katol_kk napisał:

                                > Sęk w tym, że te przywileje należą się małżeństwom a nie związkom
                                > homoseksualnym. Kółko w dyskusji się zamyka, więc możemy ten wątek zamknąć, bo
                                > do niczego nie dojdziemy.

                                Z kościelną definicją małżeństwa prawo podatkowe nie powinno mieć wiele
                                wspólnego. Skoro są związki - powinny być i prawa dla nich. Przywilejów
                                podatkowych czy prawa spadkowego nie wzięto z Biblii.
                                • tlenek_wegla Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 20:11
                                  Przywileje podatkowe posiadaja rowniez samotni rodzice po rozwozie, czego prawo
                                  koscielne w zwyklym trybie nie przewiduje...

                                  Kwestia definicji stosunkow spolecznych.

                                  jak juz pisalem. Ludzie w spolecznosci dorosli do tego, zeby wprowadzic nowa
                                  definicje malzenstwa jako zwiazu dwoch osob, a nie kobiety i mezczyzny.
                                  • katol_kk Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 20:39
                                    tlenek_wegla napisał:

                                    > Ludzie w spolecznosci dorosli do tego, zeby wprowadzic nowa
                                    > definicje malzenstwa jako zwiazu dwoch osob, a nie kobiety i mezczyzny.

                                    Którzy ludzie? Większość tych, których znam jednak nie jest na to gotowa...
                                    najlepsze jednak na zbadanie tej gotowości będzie głosowanie...

                                    A idąc dalej Twoim tokiem rozumowania - dlaczego tylko dwie osoby? Czy aby nie
                                    dyskryminujesz związków trzyosobowych? Cztero i więcej?



                                    • tlenek_wegla Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 20:57
                                      > Którzy ludzie? Większość tych, których znam jednak nie jest na to gotowa...

                                      Musze Cie rozczarowac. Spoleczenstwo sklada sie z wielu osob, niekoniecznie
                                      Twoich znajomych.
                                • katol_kk Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 20:36
                                  laksmana napisał:

                                  > Z kościelną definicją małżeństwa prawo podatkowe nie powinno mieć wiele
                                  > wspólnego. Skoro są związki - powinny być i prawa dla nich. Przywilejów
                                  > podatkowych czy prawa spadkowego nie wzięto z Biblii.

                                  A co z tym ma wspólnego definicja kościelna? Mówimy o prawie.
                                  • tlenek_wegla Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 21:00
                                    Prawo dostosowywano wielokrotnie. Chyba nie uwazasz, zeby niewolnictwo bylo
                                    sluszne?, jednak w pewnym okresie historii swiata bylo legalne. Podobnie z
                                    prawem glosowania, gdzie wposiadalo je czesto kilka uprzywilejowanych stanow. W
                                    miare powiekszania sie swiadomosci specznej obywateli glosowac mogli
                                    mieszczanie, chlopi, kobiety etcv...

                                    Prawo nie istnieje samo dla siebie. Prawo ma regulowac rzeczywiste stosunki
                                    panujace w spoleczenstwie. Spoleczenstwo przeszlo zmiane i dopuszcza zwiazki par
                                    homoseksualnych (gejow i lesbijek).
                                    • katol_kk Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 21:03
                                      tlenek_wegla napisał:


                                      > Spoleczenstwo przeszlo zmiane i dopuszcza zwiazki pa
                                      > r
                                      > homoseksualnych (gejow i lesbijek).

                                      Na szczęście nie całe społeczeństwo przeszło tą "zmianę".
                                      • babajaga99 Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 08.07.09, 00:07
                                        katol_kk napisał:

                                        > tlenek_wegla napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Spoleczenstwo przeszlo zmiane i dopuszcza zwiazki pa
                                        > > r
                                        > > homoseksualnych (gejow i lesbijek).
                                        >
                                        > Na szczęście nie całe społeczeństwo przeszło tą "zmianę".

                                        I na tym zasadza się różnica między ludźmi postępowymi a
                                        konserwatywnym betonem. Kopernik się kłania.
                                        • g_no-prawda Społeczeństwo dopuszcza związki homo? LOL 08.07.09, 01:16
                                          No to się ubawiłem.
                                          Ktoś zapytał społeczeństwa? Może spróbujemy?

                                          A co do ludzi "postępowych": fajnie ze wyciągnąłes postępowego Kopernika,
                                          wyciągnij też postępowych Lenina i Mao Tse :)
                                          Jeśli nie rozumiesz ironii to napiszę wyraźniej: cóż takiego postępowego odkrył
                                          pan Biedroń i inni "przeciwnicy homofobii"? Że homoseksualista to tez człowiek?
                                          Ma godność? Jej, faktycznie, genialne! :D
                                          Uświadomisz mnie co takiego postepowego jest w postulatach tych ludzi?
              • babajaga99 Re: Legalizacja chorych zachowań to oficjalne 07.07.09, 23:39
                "Ta same kwestia z legalizacją zawodu prostytutki.
                Państwo nie powinno tego legalizować i np. pobierac podatków. " JUŻ
                TO robi, pobierając podatki od pensji naszych polityków - pożal się
                boże.
            • mario-radyja cyngle GW w akcji 07.07.09, 16:02
              Jest niesamowite jak cyngle GW potrafią wynicować sens tekstu osoby wyznaczonej danego dnia do obrzucenia gwnem.

              Tekst Pospieszalskiego jest na temat starań lobby gejowskiego do wprowadzenie karalności za "homofobię" jako mowę nienawiści. O tym jest 90% tekstu. Pospieszalski uznaje to za niesłuszny przywilej, ograniczający zachowanie "prawa do uznawania ich związków za odbiegające od normy". Odnosi się do skandalicznego tekstu Biedronia.

              Tekst nie jest o tabletkach. Na ten temat jest jedno zdanie wrzucone mimochodem, ale GW się musiało do tego przeczepić i zrobić z tego główną myśl przewodnią Pospieszalskiego, bo tylko tak da się go oczernić jednocześnie przemilczając jego główny temat i przemilczając co napisał Biedroń.

              tlenek_wegla napisał:
              > Po legalizacji stanie sie nie do zniesienia?

              Szkoda, że tlenek_wegla nie czytał tekstu Pospieszalskiego. Wiedziałby, że słowo "legalizacja" jest zabiegiem PR-owym. Cyt.: "Chodzi o wywołanie wrażenia, że związki osób tej samej płci są w Polsce nielegalne, czyli ścigane z mocy prawa".
              • tlenek_wegla Re: cyngle GW w akcji 07.07.09, 16:22
                Moj drogi. Nie chodzi o tyo, czy sa nielegalne (nie sa). Nie sa legalne. drobna
                roznica, ale wazna.
                • tlenek_wegla Re: cyngle GW w akcji 07.07.09, 16:24
                  PS, czytalem tekst pospieszalskiego z Rz.... Mam go przed oczami wlasnie.

                  Gejowska ofensywa przyspiesza
                  Jan Pospieszalski 07-07-2009, ostatnia aktualizacja 07-07-2009 00:42

                  www.rp.pl/artykul/9157,330325_Pospieszalski__Gejowska_ofensywa_przyspiesza.html
              • r.maszkowski jeden kretynizm czy dwa? 07.07.09, 16:53
                mario-radyja napisała:
                > Jest niesamowite jak cyngle GW potrafią wynicować sens tekstu osoby
                wyznaczonej
                > danego dnia do obrzucenia gwnem.
                > Tekst Pospieszalskiego jest na temat starań lobby gejowskiego do wprowadzenie
                k
                > aralności za "homofobię" jako mowę nienawiści. O tym jest 90% tekstu.
                Pospiesza
                > lski uznaje to za niesłuszny przywilej, ograniczający zachowanie "prawa do
                uzna
                > wania ich związków za odbiegające od normy". Odnosi się do skandalicznego
                tekst
                > u Biedronia.
                > Tekst nie jest o tabletkach. Na ten temat jest jedno zdanie wrzucone mimochodem


                To rzeczywiście ważne czy autor opowiada bzdury w 1/10 tekstu czy w całym. Ty
                przypominasz, że w całym. Widocznie on juz tak ma. Pamiętam nieprzyjemne
                rozczarowanie, kiedy dowiedziałem się, że Pospieszalski ma program w
                telewizji. Ale niestety, nie Antoni, który miał coś do powiedzenia, tylko
                jakiś zupełnie inny.
                • bydlo_prof_wb Rozumiem ten ból... 07.07.09, 18:46
                  Aby było normalnie powinni na zmianę serwować program Lisa i Olejnik, a w nim
                  raz Niesiołowski raz Palikot no i czasem Tusk. Wtedy byłoby dopiero dobrze no i
                  demokratycznie.
                  __________

                  Kariery medialne robią nicości w rodzaju marszałka Niesiołowskiego czy posła
                  Palikota – prowincjonalnego nababa, który bawi się rolą ojca chrzestnego na
                  lubelszczyźnie.
                  [red. S. Michalkiewicz]

                  W stolicy ton nadaje Towarzystwo Wzajemnej Adoracji zdominowane przez
                  bezczelnych telewizyjnych chałturników którym wydaje się że im bardziej będą
                  wyszydzali tradycje, tym większymi będą światowcami.
                  [red. S. Michalkiewicz]

                  Ciśnie się w ogóle pytanie czy jeszcze istnieje państwo które broni interesów
                  tego narodu który mieszka między Odrą i Wisłą. Czy to państwo jeszcze istnieje,
                  bo odnoszę wrażenie że oprócz szumu medialnego który się robi, to raczej działa
                  się w tym kierunku żeby to państwo przestało w końcu istnieć. Tak działać nie można.
                  [prof. dr hab. Jan Szyszko]
            • g_no-prawda Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne... 07.07.09, 16:14
              > A dlaczego chpre? Co Ci przeszkadza mezczyzna z mezem, albo kobieta > z zona?
              1. Kwestia terminów i znaczeń
              Nic mi nie przeszkadza facet z facetem. Ani kobieta z kobietą. Ale są słowa i
              terminy oznaczają konkretne rzeczy. Żona to nie to samo co konkubina, konkubina
              to nie to samo co kochanka a słowo kobieta ma jeszcze inne znaczenie. Żona
              oznacza kobietę która ma męża. Idiotycznie brzmi zdanie że dwie żony tworzą
              małżeństwo. :)
              Małżeństwo oznacza związek kobiety i mężczyzny, ew. w niektórych kulturach
              związek mężczyzny i wielu kobiet (!).
              Nie rozumiem dlaczego związek dwóch facetów musi koniecznie nazywać się małżeństwem?

              > Po legalizacji stanie sie nie do zniesienia?

              2. Kwestia "nielegalności"
              Co to znaczy "po legalizacji"? Przecież takie związki są legalne.
              Problemy podnoszone przez zwolenników "legalizacji" są naciągane albo możliwe do
              rozwiązania prostszymi metodami. Więc o co chodzi z tą "legalizacją"??

              3. Kwestia "tolerancji"
              Ależ ja pilnuje własnego nosa. Ale żyję w społeczeństwie i interesują mnie
              reguły panujące w tym społeczeństwie (bo mnie dotyczą i wpływają na moje życie).
              I nie widzę żadnego zastosowania (dla społeczeństwa) w tworzeniu reguły że pan z
              panem (lub pani z panią) to małżeństwo. Już prędzej wariant że pan i kilka pań
              (lub odwrotnie). Bo takie związki mogą przynieść korzyść społeczeństwu...
              Natomiast społeczeństwo nie ma żadnego powodu by wspierać relacje międzyludzkie
              nie służące ogółowi. Są jakieś powody?
              • blogfiles Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 16:24
                > Nie rozumiem dlaczego związek dwóch facetów musi koniecznie nazywać
                > się małżeństwem?

                A ja nie rozumiem dlaczego poligamia ci nie przeszkadza i cię nie śmieszy, a
                nazwanie małżeństwem dwóch panien młodych na ślubnym kobiercu już tak.

                Przypomina mi się dowcip o wyzysku człowieka przez człowieka w kapitalizmie i o
                tym że w socjalizmie jest tak samo, tyle że odwrotnie.
                • g_no-prawda Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 16:31
                  > A ja nie rozumiem dlaczego poligamia ci nie przeszkadza
                  Ależ przeszkadza. Przypomniałem tylko o niej bo tyle się mówi o "legalizacji
                  małżeństw homoseksualnych" a zapomina się o małżeństwach poligamicznych. Jak już
                  wprowadzamy tę "równość i tolerancję" to ja jestem za poligamią. :)

                  I temat dwóch panien na ślubnym kobiercu mnie nie śmieszy, a przynajmniej nie
                  bardziej niż inne. Po prostu uważam że to nie będzie małżeństwo. Nie wiem co to
                  będzie i jak się to powinno nazywać ale nie będzie to małżeństwo bo ten termin
                  oznacza coś innego. I oczywiście trudno używac na codzień sformułowania np.
                  "sformalizowany związek homoseksualny" ale może wyłoni sie jakieś zgrabniejsze i
                  krótsze określenie.
                  Albo (jak mam nadzieję) społeczeństwo oleje cały ten cyrk i tematy zastępcze i
                  zajmie się rzeczywistymi problemami. Ech, rozmarzyłem się...
              • tlenek_wegla Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 16:26
                > Co to znaczy "po legalizacji"? Przecież takie związki są legalne.

                Powinny wiec cieszyc sie takimi samymi przywilejami co zwiazki pomiedzy kobieta
                i mezczyzna.

                > panem (lub pani z panią) to małżeństwo. Już prędzej wariant że pan i kilka pań
                > (lub odwrotnie). Bo takie związki mogą przynieść korzyść społeczeństwu...

                masz na mysli dzieci? Czy podatki?

                Bo jesli dzieci, to powinno sie rowniez zabronic zawierania malzenstwa w
                przypadku osob, ktore dzieci miec juz nie moga , albo nigdy nie mogly (pary
                hetero, ale bezplodne).
                • g_no-prawda Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 16:39
                  > > Co to znaczy "po legalizacji"? Przecież takie związki są legalne.
                  >
                  > Powinny wiec cieszyc sie takimi samymi przywilejami co zwiazki
                  > pomiedzy kobieta i mezczyzna.

                  No właśnie nie, bo związki hetero mają w naszej kulturze dużą wartość dla
                  społeczeństwa. Tak już jest i prędko się to nie zmieni. A związku homoseksualne
                  nie mają żadnej wartości z pkt widzenia grupy. :/

                  > masz na mysli dzieci? Czy podatki?

                  Dzieci. Jakie podatki? :D
                  Może i powinno się zabronić zawierania tych małżeństw między parami bezpłodnymi
                  ale jest to trudne do egzekwowania. No i to jest dopiero "zaglądanie ludziom pod
                  kołdrę" przez państwo! A nawet głębiej :P
                  Dlatego można olać "problem" nadużywania instytucji małżeństwa przez 80-ciolatków :D

                  A "dziewice konsekrowane" to IMHO bardzo śmieszne jest, ale jednak niewiele
                  bardziej niż dwóch facetów z biorących ślub z których jeden jest w sukni ślubnej. :)
                  • tlenek_wegla Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 16:41
                    > No właśnie nie, bo związki hetero mają w naszej kulturze dużą wartość dla
                    > społeczeństwa. Tak już jest i prędko się to nie zmieni. A związku homoseksualne
                    > nie mają żadnej wartości z pkt widzenia grupy. :/


                    takie jak?


                    > Dzieci. Jakie podatki? :D

                    Ooooo!!!! Golowas, ktory nigdy nie rozliczal sie z podatku wspolnie z
                    malzonka/malzonkiem.... Polecam

                    USTAWA

                    z dnia 26 lipca 1991 r.

                    o podatku dochodowym od osób fizycznych.
                    www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0176.htm
                    • g_no-prawda Wartość "homozwiązków" dla społeczeństwa 07.07.09, 16:55
                      > takie jak?
                      Pytasz o wartość związków hetero dla społeczeństwa w naszej kulturze?
                      Podpuszczasz mnie, co? :) Myślę że tak, ale na wszelki wypadek napiszę tylko że
                      społeczeństwo w którym nie ma związków hetero istnieje stosunkowo (hehe, ach ten
                      polski język) krótko.

                      > > Dzieci. Jakie podatki? :D
                      > Ooooo!!!! Golowas, ktory nigdy nie rozliczal sie z podatku
                      > wspolnie

                      Rozliczał. Ale nie widzę związku z dyskusją? Chyba nie uważasz systemu
                      podatkowego za jakoś prorodzinny? :)
                      A zresztą kwestia sterowania "dzietnością" i "rodzinnością" społeczeństwa przy
                      pomocy podatków jest mocno wątpliwa. A w Polsce po prostu śmieszna.
                      BTW wprowadzenie "legalnych związków homoseksualnych" nie poprawi tutaj sytuacji :D
                      • tlenek_wegla Re: Wartość "homozwiązków" dla społeczeństwa 07.07.09, 17:29
                        Poprawi sytuacje prawna.. kwestia rozliczania z maloznkiem nie ma nic wposlneg z
                        dzeitnoscia. Od tego sa ulgi na dzieci... Poczytaj ustawedokladnie.
                        • g_no-prawda Re: Wartość "homozwiązków" dla społeczeństwa 07.07.09, 22:17
                          > Poprawi sytuacje prawna.
                          Czyli co? Co poprawi i jaką sytuację?

                          > Od tego sa ulgi na dzieci.
                          No są. Różne "bodźce" są. Ale co to ma do rzeczy? Dyskusja była o "legalizacji"
                          związków homoseksualnych. Więc co to ma do rzeczy? Że geje zazdroszcza hetero
                          możliwości wspólnego rozliczania się czy jak?
                          • tlenek_wegla Re: Wartość "homozwiązków" dla społeczeństwa 07.07.09, 22:24
                            , inaczej mowiac sa dyskryminowani.
                            • g_no-prawda Re: Wartość "homozwiązków" dla społeczeństwa 07.07.09, 23:30
                              Tak samo jak niewidomi którzy nie mogą prowadzić samochodów i głusi których nie przyjmuje się do szkół muzycznych.
                              • tlenek_wegla Re: Wartość "homozwiązków" dla społeczeństwa 07.07.09, 23:38
                                Nie, nie tak samo.
                                • g_no-prawda Re: Wartość "homozwiązków" dla społeczeństwa 08.07.09, 00:15
                                  > Nie, nie tak samo.
                                  Aha.
                                  No to przepraszam. Przekonałeś mnie. EOT
                  • nessie-jp Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 17:40
                    > No właśnie nie, bo związki hetero mają w naszej kulturze dużą wartość dla
                    > społeczeństwa. Tak już jest i prędko się to nie zmieni. A związku homoseksualne
                    > nie mają żadnej wartości z pkt widzenia grupy. :/

                    Błąd. Od wielu wieków społeczności homoseksualne (złożone z osobników jednej
                    płci) miały ogromne znaczenie dla społeczeństwa. Kiedyś były to np. zakony
                    rycerskie, wojsko...

                    Ciekawi mnie natomiast, w czym postrzegasz wartość związku heteroseksualnego.
                    Jakie są jego zalety dla społeczeństwa? Ze facetowi ma kto skarpetki prać? Bo
                    chyba nie chodzi o rozmnażanie
                    • tlenek_wegla Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 17:48
                      Pytalem go o to.. Nie odpowie.. To problem, ktorego nie przerabiali na oazie.
                    • katol_kk Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 18:22
                      nessie-jp napisała:


                      > Błąd. Od wielu wieków społeczności homoseksualne (złożone z osobników jednej
                      > płci) miały ogromne znaczenie dla społeczeństwa. Kiedyś były to np. zakony
                      > rycerskie, wojsko...

                      Wojsko i zakony rycerskie = społeczność homoseksualna?
                      Hehe, to chyba jakiś żart ;-)

                      >
                      > Ciekawi mnie natomiast, w czym postrzegasz wartość związku heteroseksualnego.
                      > Jakie są jego zalety dla społeczeństwa? Ze facetowi ma kto skarpetki prać? Bo
                      > chyba nie chodzi o rozmnażanie
                    • g_no-prawda Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 22:56
                      > Błąd. Od wielu wieków społeczności homoseksualne
                      > miały ogromne znaczenie dla społeczeństwa.
                      > Kiedyś były to np. zakony rycerskie, wojsko...
                      Nawet przyjmując tę bardzo ryzykowną tezę: sam sobie odpowiedziałeś.
                      Społeczeństwo skanalizowało możliwości tych ludzi zamykając ich [nie siłą
                      oczywiście] w klasztorach i wysyłając na wojny :) Jakoś nikt nie wpadł na to
                      żeby łączyć ich w pary i twierdzić że są rodzinami :)


                      > Bo chyba nie chodzi o rozmnażanie
                      Ależ chodzi. Ale w naszej kulturze chodzi również o stworzenie stabilnych
                      ekonomicznie warunków wychowywania potomstwa. Bo gdyby chodziło przecież tylko o
                      rozmnażanie to ludzie nie łączyliby się na tak długo i rozchodzili po skończeniu
                      wieku rozrodczego.
                      A związki hetero bezpłodne: przecież nie chodzi o to żeby kogoś obrażać ani
                      piętnować. Po prostu nie było (i nie ma sensu) osobno wyróżniać takich par.
                      Instytucja małżeństwa nie służy TYLKO dzieciom. Ale ona powstała by zapewnić
                      dobre warunki dla pojawienia się i wychowania potomstwa. Ale oczywiście nie
                      tylko po to. Podobnej (ale mniej obszernej) odpowiedzi udzieliłem tlenkowi, ale
                      widzę że nie zauważył.
                      A czemu służy instytucja małżeństwa wg ciebie? :)

              • tlenek_wegla Re: Dlaczego chore? Nie chore ale nieracjonalne.. 07.07.09, 16:27
                A tzw. dziewice konsekrowane? Nie smieszy Cie zwiazek mlodej kobiety
                (malzenstwo) z facetem, ktory umarl 2000 lat temu?
            • rsmtd Re: no tak, GW wybierze jakiegoś idiotę, prawie t 08.07.09, 00:17
              tlenek_wegla napisał:

              > Pilnuj swojego nosa, nie wlaz innym w zycie ze swoimi butami. Bedzie dobrze.

              W Anglii niedawno był taki przypadek, kobieta zachorowała (o ile dobrze
              pamiętam, tu mogłem się machnąć), sąd uznał, że nie może sprawować opieki nad
              dzieckiem, wyznaczył rodzinę zastępczą. Parę gejów. Wbrew WYRAŹNEJ WOLI MATKI!!!
              To dopiero jest włażenie innym z butami w życie.
              Pozdro
          • util Chory to jesteś ty - na homofobię. 07.07.09, 19:57
            A ja nie chcę, aby homofoby miały dzieci - i przynajmniej mam na to racjonalne
            argumenty, ciemnogrodzianie.
            • nowotkomarceli4 Re: Chory to jesteś ty - na homofobię. 07.07.09, 19:58
              a jaki masz na to wpływ?
              jeżeli gej i lesbijka sie umówią "na dziecko"?
              jaki ty możesz mieć na to wpływ?
              • tlenek_wegla Re: Chory to jesteś ty - na homofobię. 07.07.09, 20:02
                Chyba nie zrozumiales. Homofob, to osoba nienawidzaca homoseksualistow. Z reguly
                z kregow moherowych.
                • michalng Re: Chory to jesteś ty - na homofobię. 07.07.09, 23:38
                  > Chyba nie zrozumiales. Homofob, to osoba nienawidzaca
                  > homoseksualistow. Z reguly z kregow moherowych.

                  Ja tam był kręgów tak nie zawężał. Jest cała banda homofobów nie mających z
                  "moherem" nic wspólnego. Choćby dresiarze.
                  • g_no-prawda Kto to jest homofob? 08.07.09, 00:29
                    Tak z ciekawości: jakie warunki trzeba spełniać żeby być homofobem?
                    • michalng Re: Kto to jest homofob? 08.07.09, 06:44
                      > Tak z ciekawości: jakie warunki trzeba spełniać żeby być homofobem?

                      Trzeba odczuwać wstręt, nienawiść, wrogość wobec wobec osób homoseksualnych
                      lub(i) dyskryminować je ze względu na orientację.
                      • g_no-prawda Re: Kto to jest homofob? 08.07.09, 09:38
                        Aha, no tak mi się wydawało. No to wg tej definicji to nie ja. :)

                        Ale jeszcze się zastanawiam dlaczego osoba która uważa że "homomałżeństwa" bez
                        sensu są i sprzeciwia się ich wprowadzeniu podpierając się względami
                        praktycznymi i finansowymi jest przez niektórych nazywana homofobem? Moda? Czy
                        tylko bezmyślny "trynd"? Wiodące media oczywiście nie zajmują się prezentowaniem
                        wyważonych postaw bo są one po prostu za mało "ciekawe". Lepiej jest publikować
                        listy skrajnych oszołomów niż rzetelne opinie. Inne gazety wtedy też mogą trochę
                        podniecać się kontrowersyjnym tematem i biznes się kręci. Podkręcanie
                        temperatury społecznej w takich kwestiach to jest dopiero "sianie nienawiści".
                        Ale oczywiście gazety tylko przedstawiają fakty i opinie. Nieważne że tylko te
                        skrajne i odosobnione. :/

                        Smutny jest ten brak rzeczowej dyskusji za to łatwość nadawania etykietek i
                        podniecania się nieistotnymi szczegółami... :(
                        • michalng Re: Kto to jest homofob? 08.07.09, 16:33
                          > Ale jeszcze się zastanawiam dlaczego osoba która uważa że "homomałżeństwa" bez
                          > sensu są i sprzeciwia się ich wprowadzeniu podpierając się względami
                          > praktycznymi i finansowymi jest przez niektórych nazywana homofobem?

                          Bo to "nośny" termin. Taka łatka która łatwo przypinać jak nie ma argumentów ;)
                          zresztą nie tylko tą.

                          > Wiodące media oczywiście nie zajmują się prezentowanie
                          > m
                          > wyważonych postaw bo są one po prostu za mało "ciekawe". Lepiej jest publikować
                          > listy skrajnych oszołomów niż rzetelne opinie.

                          No bo ludzie są bardziej zainteresowani "igrzyskami" niż rzeczowa wyważona
                          dyskusją. Dlatego do dyskusji na temat homoseksualizmu zaprasza się Biedronia i
                          Korwina-Mikke'go. To najlepsza gwarancja ze igrzyska się odbędą.
                          • g_no-prawda Re: Kto to jest homofob? 08.07.09, 22:41
                            Amen bracie! ;)
      • reggats Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 17:04
        Osoby głoszące poglądy tego typu powinny być usunięte z mediów lub ignorowane.
        Nie mam nic przeciwko temu aby pan X.Y. był przeciwnikiem antykoncepcji z
        powodów religijnych czy etycznych, w końcu nie przeprowadzono badań które
        jednoznacznie by potwierdziły negatywny, pozytywny, bądź obojętny wpływ
        antykoncepcji hormonalnej na organizm kobiety. To czy i jaka antykoncepcje
        zastosujesz zależy wyłącznie od Ciebie.
        Twierdzenie, że kobiety łykają rano tabletkę bo nie wiedzą z kim pójdą do łóżka
        wieczorem jest przejawem ignorancji, obraża kobiety i dyskwalifikuje p.
        Pospieszalskiego jako dziennikarza i publicystę.
    • krwawy_krolik Cham i prostak 07.07.09, 13:59
      • krark Re: Cham i prostak 07.07.09, 14:30
        Nie masz racji. To prawdziwy Polak i katolik!
        • todeskult Re: Cham i prostak 07.07.09, 14:51
          czyli cham i prostak...
          • y3k Re: Cham i prostak 07.07.09, 15:38
            I w ramach katolicyzmu do łóżka się idzie z zamiarem spłodzenia potomka. Czyli
            drogie Pani stosunek raz po ślubie a potem do końca życia na głodzie ;)
            • katol_kk Re: Cham i prostak 07.07.09, 18:24
              y3k napisał:

              > I w ramach katolicyzmu do łóżka się idzie z zamiarem spłodzenia potomka. Czyli
              > drogie Pani stosunek raz po ślubie a potem do końca życia na głodzie ;)

              To chyba masz na myśli jakiś inny katolicyzm, niż ja go znam ;-)
        • krwawy_krolik Re: Cham i prostak 07.07.09, 20:30
          Na jedno wychodzi.
      • kroliklesny Re: Cham i prostak 07.07.09, 14:58
        Witaj krwawy kolego! Pospieszalski jest impotentem czemu daje wyraz
        swoimi pomyslami. Bo tylko to go jeszcze rajcuje!
    • garym Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 13:59
      Gratuluje panu Pośpieszalskiemu edukacji seksualnej jeżeli uważa, że kobiety
      mające przygodny seks zabezpieczają się pigułkami. Nie wiem czy ma on córki,
      ale jeśli tak, to może niech je ktoś uświadomi, że pigułka nie uchroni je
      przed zarażeniem jakimś choróbskiem lub HIV. Tatuś widać o tym nie wie.
      A mógł poprzestać na muzyce.
      • kocikocilapki Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 14:19
        --> garym: dokładnie tak.

        Wściekłość mnie ogarnia jak słyszę takie poglądy. Jak można żyć w takim
        ciemnogrodzie? Jak można być tak tępym?
        Ciekawe co zrobiłby Pan Pospieszalski gdyby to jego córka zachorowała na raka
        szyjki macicy albo okazała się lesbijką. Wykląłby ją? Uznał za puszczalską
        dziewkę i wyrzucił za drzwi? No ręce opadają.
        • kosmosiki I takie bzdury się wypisuje w Poważnej Gazecie :) 07.07.09, 14:38
          I takie bzdury się wypisuje w Poważnej Gazecie... :)))
          • anvill Re: I takie bzdury się wypisuje w Poważnej Gazeci 07.07.09, 14:47
            heheh Rzepa juz od dawna nie jest poważną gazetą...
            • kosmosiki No jasne... swoją drogą... 07.07.09, 15:25
              No jasne... swoją drogą znam kilku takich rzepoczytających konserwatystów,
              najczęściej ich córeczki bardzo chcą uczyć się poza swoim miastem aby się wyrwać
              z pod klosza, a jak już się wyrwą to jest jazda po bandzie (i to właśnie z
              takimi laskami jest najgorzej, bo przecież one nie mają pojęcia jak się
              sensownie zabezpieczyć).
              • kaktuch hehe 07.07.09, 15:58
                co racja to racja, dziewczynki grzeczne, ulozone, trzymane pod kloszem potem
                wariuja.. a wszystko przez rodzicow w stylu pana P.
          • battosai Re: I takie bzdury się wypisuje w Poważnej Gazeci 07.07.09, 16:19
            Poważna gazeta...? Chodzi Ci o PiSpospolitą?
    • dellek Santo subito !!! 07.07.09, 14:00
      Myślę, że należy rozpocząć proces beatyfikacyjny Pana Pośpieszalskiego i kiedy
      nie daj Boże odejdzie z tego świata za kilkadziesiąt lat będzie jak znalazł.
      Jego poglądy są święte, mądre i tak zbieżne z nauka KK, że aż strach...
      • ready4freddy Re: Santo subito !!! 07.07.09, 14:56
        najlepiej cos w stylu sw. Sebastiana, to bardzo efektownie wyglada na swietych
        obrazach :)
        • kaga9 Re: Santo subito !!! 07.07.09, 21:58
          I koniecznie Da Messiny;)

          Dawno Cię nie czytałam, Ready4freddy, co u Dywana?:)
    • maxxximus31 Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 14:02
      Ciekawe, co by było, gdyby małżonka czy jakakolwiek bliska osoba Pana Pospieszalskiego zachorowała na raka szyjki macicy. Polskim tzw. ortodoksom jest tak samo blisko do chrześcijaństwa jak radykałom islamskim do Koranu.

      Różnica jest taka, że Ci drudzy mogą już zabijać w imię "prawa", a w Polsce jeszcze nie pozwalają im kamieniować. ALe to kwestia czasu.

      Nie wiem jakie lekarstwa pan Pospieszalski zażywa, ale tychże powinni mu zabronić. Zmień Pan lekarza.

      Pozdrawiam wszystkich polskich chrześcijan, którzy są nasączeni nienawiścią w imię słów Chrystusa: miłuj bliźniego swego jak siebie samego.

      Polska wciąż starostestamentowa i fermentacyjna.
      • anvill Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 14:50
        Moja dziwczyna lekarz psychiatrii w takich sytuacjach zawsze mówi -
        widzisz co się z nimi dzieje jak przestają brać leki :))). Swoją
        drogą ten opór Pana Pospieszalskiego przeciwko farmakologii musi z
        czegoś wynikać - weź Jasiu po prostu te pigułki które ci zapisał
        psychiatra - odwagi - od razu poczujesz sie lepiej,...
      • nineveh Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, .. 07.07.09, 15:22
        Bylby lepiej, gdyby w 1999 roku pan Pospieszalski wlasnego syna pilnowal, a nie
        dzisiaj naszych corek!!! Tamto zycie trzeba bylo ratowac, a nie nasze niszczyc!
    • tow.stalin czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka... 07.07.09, 14:03
      ... i nie każdy redaktor z wybiórczej ją posiadł :)

      "Ujawnia m.in., co sądzi o kobietach, które stosują antykoncepcję
      hormonalną: "Wygląda na to, że panie dały sobie wmówić, iż lepiej
      wziąć rano tabletkę, bo nie wiadomo, z kim wieczorem wylądują w
      łóżku".

      a tytuł tego tekstu to:

      "Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, z kim wylądują w
      łóżku"

      a przecież z tekstu pospieszalskiego jasno wynika, że obarcza on
      koncerny farmaceutyczne o wmówienie kobietom, że muszą używać
      pigułek, bo przecież nie wiadomo kiedy i z kim wylądują w łóżku...

      czytanie ze zrozumieniem sie kłania :)
      • zuq1 HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:12
        "Do grupy tej Pospieszalski zalicza też pomysłodawców szczepień
        przeciwko rakowi szyjki macicy, dość pokrętnie sugerując, że choroba
        ta jest... skutkiem rozwiązłości. I uprawiania seksu grupowego." -
        bo jest. Ponieważ wirus HPV przenosi się drogą płciową, to bardziej
        prawdopodobne jest, że na raka zachoruje pani mająca 10 czy 20
        partnerów seksualnych (choćby jednorazowych) niż ta, która ma
        jednego męża. Problem można ograniczyć prostą wiernością małżeńską.
        Ale GW ma inne poglądy, więc taki Pospieszalski zawsze dla niej
        będzie wrogiem.
        • amk64 A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sprawa. 07.07.09, 14:17
          Czy chcą mieć jednego partnera przez całe życie, czy codziennie innego.
          Tak samo mają prawo do ochrony zdrowia.
          • titta Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 14:28
            > Tak samo mają prawo do ochrony zdrowia.
            Mozna z tym polemizowac. Osoby uprawiajace niebespieczne sporty
            musza miec dodatkowe ubespieczenie (wieksze ryzyko). nie powinno to
            czasem dotyczyc wszystkich podejmujacych ryzykowne zachowania?
            (tak, tak, palczy rowniez).
            • mat.31 Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 14:33
              Może i powinno. Tych, co częściej przechodzą przez ulicę też, bo są
              bardziej narażeni na ryzyko potrącenia.
            • geser Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 14:41
              taaa to znajdź firmę, która ubezpieczy człowieka, który amatorsko uprawia sport
              ekstremalny... szukam od roku co najmniej i jakoś nikt nie chce ...

              weź koło i puknij się w czoło zamiast pisać jak głupia
            • rogal30 Janek na prezydenta!! 07.07.09, 15:24
            • wkwony Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 15:30
              akurat palacze i pijacy utrzymują cały sytem opieki zdrowotnej i
              struktur państwa. poczytaj sobie o akcyzie i wpływach z jej tytułu
              do budżetu. gdyby wszyscy palacze i pijaki przestaliby "używać" ten
              kraj zbankrutowałby :)
              • tlenek_wegla Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 15:38
                Bzdura wyssana z palca. Poczytaj ile kosztuje chemioterapia i zabieg wyciecia
                plata pluc....

                Wtedy zobaczysz kto do kogo doplaca.

                O rentach zdrowotnych, chorobowych, przerwachw pracy i innych rzeczach nie wspomne.
                • wkwony Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 15:42
                  dopłacają ci którzy umierają wcześniej do tych ktorzy żyją dłużej -
                  tak było, jest i będzie
                  • tlenek_wegla Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 15:45
                    Sugeruje, zebys jednak poczytal, moze oczka sie otworza palaczowi....
                    • wkwony Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 15:51
                      sugeruję, żebyś poczytał ustawy budżetowe - ze zrozumieniem.

                      ps. - nie jestem palaczem!!! ale akurat jestem lekarzem
                      • tlenek_wegla Re: A weźże ty wyjdź innym spod kołdry, to ich sp 07.07.09, 15:57
                        Czytalem.
        • jane_24 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:19
          no tak a jak mąż ma wiele partnerek seksualnych z których jedna miała kontakt z panem ktory jest nosicielem i zarazi żone?
          czemu zawsze zrzucacie winę na kobiętę? czy jeżeli jest możliwość ochrony swojego zrdowia to nie wolno z niej skorzystac?
          na prawde katolickie podejscie
          • zuq1 wierność dotyczy obojga 07.07.09, 14:27
            Droga Jane, gdy piszę o wierności małżeńskiej, mam na myśli czystość
            przedmałżeńską oraz wierność OBOJGA małżonków, to chyba oczywiste.
            • amk64 Czystość, to osiąga się przy pomocy prysznica i 07.07.09, 14:29
              mydła. Spróbuj kiedyś.
              • zuq1 Re: Czystość, to osiąga się przy pomocy prysznica 07.07.09, 14:36
                A ja wolę żel i szmapon i to codziennie. A rób co Ci się i
                większości podoba. Tylko potem nie płacz i nie miej pretensji do
                całego świata.
                • amk64 Jeżdzisz samochodem? To nie płacz... 07.07.09, 14:41
                  jak będziesz miał wypadek. Mogłeś chodzić na piechotę. Po co jakies
                  ubezpieczenia dla kierowców - niech zrezygnują z jeżdżenia.
                  • zuq1 Re: Jeżdzisz samochodem? To nie płacz... 07.07.09, 14:46
                    Twój argument rodem z piaskownicy. Właściwe są takie:
                    Nie przechodź na czerwonym świetle, bo mogą Cię potrącić.
                    Nie skacz na główkę do płytkiej wody, bo złamiesz kręgosłup.
                    Nie żyj rozwiąźle, bo możesz zarazić się HPV/HIV itd. - co do tego
                    Bóg wypowiedział się jasno: "Nie cudzołóż".
                    • amk64 A twój argument jest rodzaju: 07.07.09, 14:53
                      "Jedz suchy chleb - nie zachorujesz na salmonellę".

                      zuq1 napisał:
                      > Bóg wypowiedział się jasno: "Nie cudzołóż".

                      Staram sie to robić we własnym łóżku.
                    • s-wave Re: Jeżdzisz samochodem? To nie płacz... 07.07.09, 15:41
                      bóg nie żyje, stary. już od dawna.
                      • lehoo Re: Jeżdzisz samochodem? To nie płacz... 07.07.09, 16:09
                        Ale tam, jakie umarł ? Jako produkt ludzkiego umysłu jest nieśmiertelny - tak
                        jak matematyka.
                        • s-wave Re: Jeżdzisz samochodem? To nie płacz... 07.07.09, 21:16
                          umarł jako uniwersalny poręczyciel norm. teraz już nie można napisać, że bóg czegośtam chce i wszyscy się stosują automatycznie. ścięto we francji króla i symbolicznie też boga. jesteśmy wolni. inna sprawa, że tej wolności trzeba najwyraźniej jeszcze bronić.
            • nowotkomarceli4 I to jest Twój wybór 07.07.09, 14:35
              i to jest wspaniałe, że takimi zasadami sie kierujesz, ale nie
              możesz tego narzucać siłą innym jeśli nie mają na to ochoty.
              Jesli dziewczyna ma ochotę na to aby współżyc z wieloma partnerami
              to jej wybór i też chwała jej za to.
            • kroliklesny Re: wierność dotyczy obojga 07.07.09, 15:05
              To o wiernosci malzenskiej powiedz swojemu koscielnemu, ktory cie
              dawno zdradzil z wikarym! Fajnie to sobie obmysliles! Teoretycznie..
          • radon13 Małżeństwo jest jednym ciałem więc grzech wspólny 07.07.09, 18:05
            Jak mąz ma wiele partnerek i zarazi żonę to jest to wina jego grzechu i powinni
            cierpieć oboje. A że akurat na nią padło ? Nie szkodzi, jako małżeństwo
            katolickie sa jednym ciałem i liczy się jakby na niego trafiło.
            • babajaga99 Re: Małżeństwo jest jednym ciałem więc grzech ws 08.07.09, 23:01
              Ale cierpienie i/lub smierć Jej. Nie leczmy prostaty, bo to
              wystepuje częściej u tych, którzy nie mają dość często sexu. A
              więc... jak chłopy leniwe, to niech cierpia. Od dziś nie leczymy
              prostaty -jest spowodowana nieodpowiedzialnym trybem życia.
          • katol_kk Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 18:45
            jane_24 napisała:

            > no tak a jak mąż ma wiele partnerek seksualnych z których jedna miała kontakt z
            > panem ktory jest nosicielem i zarazi żone?
            > czemu zawsze zrzucacie winę na kobiętę? czy jeżeli jest możliwość ochrony swoje
            > go zrdowia to nie wolno z niej skorzystac?
            > na prawde katolickie podejscie

            Katolickie podejście mówi o wierności obu małżonków sobie nawzajem.
            Nie ma wtedy obawy o przenoszenie jakichkolwiek chorób drogą płciową.
        • tlenek_wegla Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:25
          Ponieważ wirus HPV przenosi się drogą płciową, to bardziej
          > prawdopodobne jest, że na raka zachoruje pani mająca 10 czy 20
          > partnerów seksualnych



          Glupoty piszesz.

          Rak nie jest powodowany przez kontakty seksualne, tylko przez wirus.

          50% populacji aktywnej seksualnie (bez wzgledu na to, czy tylko z mezem/zona, czy z innym/inna na kazdej dyskotece) jest zarazona wirusem. Takie sa fakty epidemiologiczne.


          Problem można ograniczyć prostą wiernością małżeńską.

          Only in your mind my young padawan.
          • titta Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:31
            No przez wirusa. Tylko on nie przenosi sie droga kropelkowa, czy
            przez rzucony urok, a przez SEKS.
            Czyli nie ma mozliwosci zarazenia sie jesli partnerzy maja siebie na
            wylacznosc - czyli sa sobie wierni. (ludzia majacym problem ze
            zrozumieniem pojec tlumacze: wczesniej tez nikogo innego nie mieli).
            • amk64 Oraz kilka innych absurdów: 07.07.09, 14:34
              - Ktoś kto nigdy nie wsiada do samochodu - nie będzie miał wypadku
              - Ktoś, kto je tylko chleb nie zachoruje na salmonellę
              - Ktoś, kto nie wstaje z łóżka - nie złamie nogi.

              Jakieś dalsze propozycje?
              • titta Re: Oraz kilka innych absurdów: 07.07.09, 14:43
                Tyle, ze ta sa absurdy. Ja mowie o normalnym zyciu.
                KOszty filozofi "mam wielu partnerow i fajnie sie tak zyje" dla
                spoleczenstwa sa znacznie wyzsze i nie dotycza tylko chorob
                przenoszonych draoga plciowa. Sa to tez, problemy emocjonalne,
                nieszczesliwe rodziny, dzieciaki wychowujace sie bez wzorcow
                (milosci) na ktorych mogly by sie oprzec (wiec problemy z
                dorastaniem, kolejni pokreceni ludzie, kolejne pokrecone rodziny,
                kolejne pokrecone dzieciaki...)
                Kurcze tak trudno zrozumiec, ze ludzie potrzebuja milosci i
                bespieczenstwa, a na to troche trzeba popracowac? Swoja wlasna
                odpowiedzialnoscia na przyklad...
                • tlenek_wegla Re: Oraz kilka innych absurdów: 07.07.09, 14:45
                  Wszystkie katolickie rodziny sa szczesliwe i pelne milosci. A te bite na smierc
                  dzieci, gwalcone corki i matki, to pewnie ateistyczne.
                  • amk64 Stąd prosty wniosek: 07.07.09, 14:55
                    Ksiądz to najlepszy ojciec!
                  • titta Re: Oraz kilka innych absurdów: 07.07.09, 15:03
                    Jak widac, samo uwazanie sie za "rodzine katolicka" nic nie wnosi.
                    Czeba jeszcze zyc wedlog tego co sie glosi.
                  • titta Re: Oraz kilka innych absurdów: 07.07.09, 15:07
                    Trzeba (ortografia nie jest moja mocna strona).
                    Inaczej:
                    Niewielko odsetek katolikow stosuje w zyciu zasady, ktorych
                    przestrzeganie czyni ich katolikami (czy ogolnie katolikami). Vide:
                    niewielu katolikow naprawde nimi jest. Chyba, ze zapisanie w
                    rejestrze i chodzenie raz na jakis czas do kosciola wystarcza, w co
                    watpie. (Choc katolikiem nie jestem, jakies pojecie o katechizmie
                    kosciola katolickiego posiadam).
                    • battosai Re: Oraz kilka innych absurdów: 07.07.09, 16:25
                      Księżom chyba to zanadto nie przeszkadza, bo cały czas trąbią o 95% katolików.
                    • titta errata 07.07.09, 18:15
                      czy ogolnie Chrzescijanami - mialo byc
                • amarga Re: Oraz kilka innych absurdów: 07.07.09, 15:02
                  W normalnym życiu bywa i tak, że dziewczyna mająca raptem dwóch partnerów zaraża się od jednego wirusem, a inna mająca dwudziestu - pozostaje zdrowa. Od ilu zatem partnerów zaczyna obowiązywać słowo "wielu" i określenie "seks grupowy"?

                  Ludzie potrzebują beZpieczeństwa. "Swoja własna odpowiedzialność" w zakresie tego tematu obejmuje między innymi właśnie zabezpieczenie się przed chorobą na tyle, na ile pozwalają osiągnięcia współczesnej medycyny. Jeśli w jakiś sposób jestem w stanie uchronić moje dziecko przed przedwczesną śmiercią na ten rodzaj raka, to TAK - będę się starała to zrobić za wszelką cenę, bo tych "wielu" partnerów to może okazać się na przykład dwóch, z których tylko jeden będzie zakażony... I to dziewczyna poniesie główne konsekwencje, a nie facet, który ją zaraża.
                • d.o.s.i.a Re: Oraz kilka innych absurdów: 07.07.09, 16:04
                  > KOszty filozofi "mam wielu partnerow i fajnie sie tak zyje" dla
                  > spoleczenstwa sa znacznie wyzsze i nie dotycza tylko chorob
                  > przenoszonych draoga plciowa.

                  To chyba to tym bardziej przemawia za tym, zeby jednak SZCZEPIC, nie
                  sadzisz? Jak chcesz zmusic ludzi do wstrzemiezliwosci plciowej? A co
                  jesli dziewczynka-przez-cale-zycie-dziewica (np. corka Pana
                  Pospieszalskiego) zostanie zarazona wirusem HPV przez swojego
                  malzonka, a nie zostala zaszczepiona? To tez jej wina bedzie? Co jej
                  powie wtedy Pan Pospieszalski?

                  Nie rozumiem tej logiki - wydaje sie Wam, ze niezaszczepienie
                  sprawi, ze ktos przestanie sypiac jak popadnie? jaki tu zwiazek
                  przyczynowo skutkowy? Czy zaszczepienie ma skutkowac rozwiazloscia
                  seksulana? Litosci! Przeciez jedno drugiego nie wyklucza - mozna
                  zaszczepic i promowac wiernosc malzenska. Czy to tak trudno
                  zrozumiec?
            • mat.31 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:39
              No dobrze, teoretycznie masz rację, ale to się ma nijak do realnego
              życia. Jesteś mistrzynią teorii, ale bez doświadczenia praktycznego.
              • titta Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:44
                >Jesteś mistrzynią teorii, ale bez doświadczenia praktycznego.

                Sugerujesz, ze nie zyje?
                • mat.31 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:46
                  Zyjesz jakimś tam życiem. Tylko dlaczego wszyscy dookoła muszą też
                  żyć twoim?
                  • titta Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:55
                    Alez nie musza. Ale trudno siedziec cicho jak sie widzi ze cale masa
                    ludzi pieprzy (doslownie) swoje zycie, a potem cierpi. Widziales
                    osobe umierajaca na raka szyjki macicy?
                    Ludzie moga robic co im sie podoba, ale dobrze zeby zdawali sobie
                    sprawe z kosztow tego. Kazdy ma chyba prawo uczciwie przekalkulowac
                    sobie i swiadomie (a nie na zasadzie owczego pedu) wybrac co che
                    zrobic ze swoim zyciem i z zyciem najblizszych.
                    • mat.31 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:00
                      Ale dlaczego zakładasz, że ludzie nie zdają sobie sprawy ze swoich
                      zachowań? Jak ktoś pali to chyba wie, czym to grozi? Jak ktoś
                      przebiega przez ulicę na czerwonym świetle to też chyba wie, czym to
                      grozi? Idąc Twoim tropem to wszyscy musieliby płacić podwyższone
                      składki na NFZ, bo każdy jakies tam ryzyko w życiu podejmuje,
                      którego konsekwencje później ponoszą wszyscy. I pewnie nawet tobie
                      zdarza sie np. prowdzic niezdrowy tryb zycia, ktory moze doprowadzic
                      do chorob, za ktorych leczenie bedziemy wszyscy placic. Wiec moze i
                      ty powinnas placic zwiekszona skladke?
                    • tlenek_wegla Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:04
                      Ty z pewnością nie widziałaś. Czubków nie wpuszczają na onkologie. Rocznie w
                      Polsce umiera 4000 kobiet.
                      Wyleczalność raka szyjki macicy w stadium "0" (przedinwazyjnym) wynosi 100%,
                      w stadium I - ok. 70%, w II - 50%, w III - ok. 30%.


                      Dlatego tak ważna jest często wykonywana cytologia.
                      Kobiety z rakiem inwazyjnym maja średnio 50 lat. wtedy Możliwości leczenia są
                      wysoce ograniczone. Dlatego edukacja seksualna i profilaktyk powinny stać na
                      pierwszym miejscu! Niestety dla katolików edukacja seksualna kojarzy się tylko z
                      uczeniem pozycji. Ograniczone bałwany!

                      Niestety Polska to nadal trzeci świat. Zamiast szczepionek i cytologii,
                      proponuje się wstrzemięźliwość... Zal bierze, jak się czyta tego typu posty.
                      Może chorym na raka wątroby zaproponujecie uzdrawiające modlitwy kolka różańcowego?
                      • titta Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:11
                        Odczep sie od tych katolikow. Mieszkam w kraju ateicko-protestanckim
                        gdzie cytologia jest obowiazkowa co kilka lat. I co? No i nic.
                        Odsetek mlodych kobiet umierajacych na raka szyjki macicy sabie
                        rosnie. A to nie jedyny pasazer, ze o bagazu emocjonalnym nie
                        wspomne.
                        • tlenek_wegla Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:13
                          Konkrety. Jaki kraj? Odsetki sobie znajde.
                          • zuq1 a Wikipedia na to... 07.07.09, 15:30
                            "Etiologia i patogeneza
                            Zidentyfikowano następujące czynniki ryzyka raka szyjki macicy:

                            Zakażenie wirusami HPV, głównie typami 16, 18, 31, 33, 35
                            Palenie papierosów
                            Przyjmowanie doustnych środków antykoncepcyjnych

                            Zakażenie pochwy wirusem HSV-2
                            Zakażenie chlamydiami, HIV, CMV, EBV, przewlekłe bakteryjne
                            zakażenia pochwy
                            Immunosupresja
                            Częsta zmiana partnerów seksualnych (promiskuityzm) lub
                            utrzymywanie stosunków seksualnych z partnerem, który miał (ma)
                            wielu partnerów
                            seksualnych[4][5]
                            Liczne ciąże i porody, zwłaszcza w młodym wieku[6]
                            Nieobrzezani partnerzy seksualni
                            Przebyta radioterapia na okolicę miednicy małej
                            Prostaglandyny w spermie[7][8]
                            Wczesne rozpoczęcie współżycia płciowego[6]
                            Niski status socjoekonomiczny[6]
                            Niedobór prowitaminy A, karotenoidów i witaminy C[6]
                            Ekspozycja na dietylstilbestrol
                            Rak szyjki macicy w rodzinie[4]. "

                            Jak widać, na te cztery kwestie osoby potrafiące myśleć nie tylko w
                            kategoriach "chce mi się, to szybko i z byle kim" mają wpływ. O
                            paleniu papierosów chyba każdy już wie, że skraca życie. A wy,
                            niewierzący, nadal swoje - zaszczepmy dziewczynki, a będzie wszystko
                            dobrze.
                            • zuq1 a tu jeszcze lepszy tekst! 07.07.09, 15:34
                              "Epidemiologia
                              Na rozwój raka szyjki macicy wpływa wiele różnych czynników.
                              Istnieje wyraźny związek między aktywnością seksualną kobiety a
                              ryzykiem powstania stanu przedrakowego lub raka szyjki macicy.

                              Wcześnie rozpoczęte współżycie seksualne i zmiany partnerów
                              ułatwiają infekcje wirusem karcinogennym, przenoszonym drogą
                              płciową. W wielu przypadkach jest on właśnie odpowiedzialny za raka
                              szyjki macicy. Niekontrolowany i wielopartnerski seks zwiększa
                              zagrożenie tą chorobą. Częściej występuje ona u prostytutek niż u
                              mężatek. U dziewic w ogóle się jej nie stwierdza.
                              Z reguły
                              ujawnia się w odległym czasie od stosunku seksualnego, podczas
                              którego kobieta została zarażona." - nauka znowu zgadza się z
                              mądrością Biblii, czyż to nie wspaniałe?
                              • tlenek_wegla Re: a tu jeszcze lepszy tekst! 07.07.09, 15:45
                                Sugerujesz, ze seksualnosc czlowieka to cos, czego nalezaloby zabronic? Tylko
                                kato-matolki uwazaja seks za grzech. Czlowiek to istota dwuplciowa, u ktorej
                                seks jest naturalnym instynktem i go nie zlikwidujesz.. Mimo, ze Twoja choroba
                                tak Ci kaze. Dobrze wiec jest, kiedy akceptuje sie siebie i postepuje, tak, zeby
                                maksymalnie sie zabezpieczyc przed roznymi zagrozeniami.

                                Dlatego myjemy owoce przed wlozeniem ich do paszczy i powinnismy szczepic nasze
                                dzieci na HPV zanim zaczna wspolzyc seksualnie.
                                • zuq1 Re: a tu jeszcze lepszy tekst! 07.07.09, 15:51
                                  "Sugerujesz, ze seksualnosc czlowieka to cos, czego nalezaloby
                                  zabronic?" - chyba żartujesz albo naprawdę nic nie rozumiesz. Seks
                                  tak, ale tylko w małżeństwie. Jako mąż jednej żony wiem o czym piszę.

                                  "Tylko kato-matolki uwazaja seks za grzech." - może tacy istnieją,
                                  ja się do nich nie zaliczam.

                                  "Czlowiek to istota dwuplciowa, u ktorej seks jest naturalnym
                                  instynktem i go nie zlikwidujesz.. Mimo, ze Twoja choroba
                                  tak Ci kaze." - czyli jak Cię najdzie ochota, to z byle kim, byle
                                  gdzie, nawet w drodze gwałtu?

                                  "Dobrze wiec jest, kiedy akceptuje sie siebie i postepuje, tak, zeby
                                  maksymalnie sie zabezpieczyc przed roznymi zagrozeniami." - a gdy
                                  jest to możliwe, w ogóle ich uniknąć. Np. seksu z przygodnymi
                                  partnerami.

                                  "Dlatego myjemy owoce przed wlozeniem ich do paszczy i powinnismy
                                  szczepic nasze dzieci na HPV zanim zaczna wspolzyc seksualnie." - po
                                  co szczepić, skoro rzekomo częsta zmiana partnerów wg Ciebie nie ma
                                  znaczenia lub ma tylko bardzo małe znaczenie?
                            • nessie-jp Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 15:35
                              zuq1 napisał:

                              > "Etiologia i patogeneza
                              > Zidentyfikowano następujące czynniki ryzyka raka szyjki macicy:

                              Dziecko kochane, a doczytałeś może o tym, jaką wagę mają te czynniki? Innymi
                              słowy, które z nich PRAWIE NA PEWNO doprowadzą do raka, które z nich MOGĄ
                              prowadzić do raka, które z nich PODEJRZEWA się o sprzyjanie rakowi, a które MOGĄ
                              MIEC NIEUSTALONY ZWIĄZEK z zachorowaniami?

                              Naprawdę wierzysz w to, że "niski status socjoekonomiczny" to czynnik mogący
                              wywołać raka z równym prawdopodobieństwem, co zakażenia wirusowe czy
                              napromieniowanie?

                              O jakości Wikipedii jako źródła już się nie wypowiem, bo chyba wszyscy wiedzą,
                              że można je sobie o kant niezaszczepionego pośladka potłuc.
                              • zuq1 Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 15:43
                                Robaczku drogi, a tak, jak Wikipedia nie potwierdza wygodnej dla nas
                                tezy, to jest niewiarygodna. No to przedstaw rzetelne opracowania,
                                mówiące, że na tego raka zapadają częściej wierne żóny, dziewice,
                                osoby niepalące, osoby o wysokim statusie socjoekonomicznym...
                                Ujadacie na Pospieszalskiego, Kościół i wszystkich, którzy ich
                                popierają, a nie macie po prostu racji. Najlepiej nabluzgać, że
                                katoliban i ciemnogród, ale fakty są takie, że życie rozwiązłe tej
                                chorobie sprzyja.
                              • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 15:47
                                Ttaj sie nei zgodze.. Wikipedia w zakresie podstaw, ktore przytoczyl zuq jest
                                wiarygodna i szczegolowo sprawdzana przez recenzentow (specjalistow)...

                                Dopiero wiedza szczegolowa wymaga korzystania z publikacji naukowych.
                            • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 15:41
                              Jaki wplyw? Pogrubiles 3 czynniki z 16 (palenie paperosow uznaje za przypadek).
                              jaki wplyw ma wiec wspolzycie z wieloma partnerami? 1-3/16... O co wiec Ci
                              chodzi. Idz walcz rownie zajadle z immunosupresja, paleniem, radioterapia
                              miednicy, niskim statuusem socjo-ekonomicznym. Te czynniki maja o wiele
                              powazniejszy wplyw na wystepowanie raka szyjka macicy niz sypianie z kilkoma
                              partnerami/kami.
                              • zuq1 Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 15:45
                                A ten post czytałeś?

                                "Epidemiologia
                                Na rozwój raka szyjki macicy wpływa wiele różnych czynników.
                                Istnieje wyraźny związek między aktywnością seksualną kobiety a
                                ryzykiem powstania stanu przedrakowego lub raka szyjki macicy.

                                Wcześnie rozpoczęte współżycie seksualne i zmiany partnerów
                                ułatwiają infekcje wirusem karcinogennym, przenoszonym drogą
                                płciową. W wielu przypadkach jest on właśnie odpowiedzialny za raka
                                szyjki macicy. Niekontrolowany i wielopartnerski seks zwiększa
                                zagrożenie tą chorobą. Częściej występuje ona u prostytutek niż u
                                mężatek. U dziewic w ogóle się jej nie stwierdza. Z reguły
                                ujawnia się w odległym czasie od stosunku seksualnego, podczas
                                którego kobieta została zarażona." - nauka znowu zgadza się z
                                mądrością Biblii, czyż to nie wspaniałe?
                                • nessie-jp Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 15:49
                                  > rolowany i wielopartnerski seks zwiększa
                                  > zagrożenie tą chorobą. Częściej występuje ona u prostytutek niż u
                                  > mężatek. U dziewic w ogóle się jej nie stwierdza.

                                  Zaraz zaraz, czy to nie ty przed chwilą wklejałeś sążniste cytaty z Wikipedii,
                                  że zarażenie wirusem przenoszonym płciowo to tylko JEDNA z przyczyn raka?

                                  A co z paleniem papierosów, napromieniowaniem? Dziewice nie palą, czyż to nie
                                  wspaniałe? I nie przechodzą radioterapii!

                                  Natomiast co do pozostałych grup ryzyka, w rozumieniu KK na pewno każda kobieta
                                  uprawiająca seks, nawet z własnym mężem, to dziwka. Ale na szczęście nie KK w
                                  tym kraju rządzi. Na razie.
                                • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 15:50
                                  Same konkrety.. Wiec wyraz mi liczbowo "wyrazny zwiazek" na tle innych czynnikow
                                  ryzyka, wtedy sie wypowiem.

                                  Istnieje tez WYRAZNY ZWIAZEK wplywu pelni ksiezyca na rozwoj dorozkarstwa w Polsce.
                              • isma Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 16:13
                                Zaiste, nie znam nikogo, kto by sie poddawal immunosupresji albo radioterapii,
                                bo taki sobie wybral sposob na zycie.
                                W odroznieniu od sposobu polegajacego na nieskrepowanym uprawianiu seksu.
                                • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 16:30
                                  ja nie znam nikogo , kto by wybral takie zycie (nieskrempowane uprawianie seksu
                                  z kadym i wszedzdie).. Za to po chemioterapii znam kilka osob.

                                  I co?
                                  • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 16:39
                                    "skrępowane" oczywiście
                                  • isma Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 17:31
                                    Jeszcze raz: osoba po chemioterapii lub skazana na immunosupresje nalezy do
                                    grupy ryzyka nie z wlasnego wyboru.
                                    Osoba zmieniajaca jak popadnie partnerow seksualnych do grupy ryzyka zapisuje
                                    sie dobrowolnie.

                                    Dlatego o ile w pierwszym przypadku nie ma co deliberowac co lepsze, dzuma czy
                                    cholera, przeszczep nerki czy ryzyko raka szyjki - to w drugim, owszem, mozna
                                    sie zastanawiac, jak sobie ryzyko ograniczyc.
                                    Elementarne, drogi Watsonie.
                                    • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 17:32
                                      O ile wyzsze jest ryzyko zachorowania na rakak szyjki macicy u kobiet czesto
                                      zmieniajacych partnerow?

                                      Prosze o dane.
                                      • isma Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 18:12
                                        Zachorowania czy zakazenia wirusem? Bo to, jak oboje wiemy, roznica.

                                        Danych liczbowych nie znam, i nie zamierzam udawac, ze znam, jak to sie na
                                        forach rojacych od "ekspertow" zdarza. Niemniej sam uznales Wiki za wiarygodne
                                        zrodlo, a wiec skoro ona podaje, ze taki czynnik ryzyka jest, znaczy - jest ;-))).
                                        • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 18:23
                                          > Zachorowania czy zakazenia wirusem?

                                          Przeciez protestujac przeciwo szczepionce utozsamiasz jedno z drugim. Pamietaj,
                                          ze szczepionka jest przeciwko wirusowi, nie rakowi. Kobieta zaszczepiona nadal
                                          moze zachorowac na raka szyjki macicy z powodu wielu innych czynnikow np.
                                          palenia paierosow.

                                          > Danych liczbowych nie znam, i nie zamierzam udawac, ze znam, jak to sie na
                                          > forach rojacych od "ekspertow" zdarza. Niemniej sam uznales Wiki za wiarygodne
                                          > zrodlo,

                                          W kwestiach wiedzy podstawowej. Mylisz czynnik ryzyka z danymi statystycznymi
                                          zachorowalnosci. Szacuje sie, ze 2/3 nowotworow jest wywolana infekcja wirusowa.
                                          • isma Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 19:15
                                            Alez ja nie protestuje przeciwko szczepionce! Kto chce, niech szczepi. Jest cala
                                            litania szczepien nieobowiazkowych, nie widze przeszkod, zeby kazdy sobie
                                            skalkulowal, gdzie go boli i co mu zagraza.
                                            I o tym wlasnie pisze - ze kobieta obowiazkowo zaszczepiona nadal moze
                                            zachorowac, tyle tylko, ze wczesne wykrycie moze byc trudniejsze. Nie, nie
                                            dlatego ze jako zaszczepiona sie pojdzie radosnie puszczac na prawo i lewo, nie
                                            jestem Pospieszalskim. Natomiast nie mzona wykluczyc, ze wlasnie dlatego, ze sie
                                            uzna za zabezpieczona, zlekcewazy inne czynniki ryzyka, o badaniach
                                            profilaktycznych nie wspominajac.

                                            Zupelnie serio - nie tansza by byla obowiazkowa cytologia raz do roku? Np. pod
                                            rygorem wypadniecia z systemu ubezpieczen? Proste badanie, a ile innych
                                            ciekawych rzeczy sie przy okazji taki ciemny moher moglby od ginekologa dowiedziec?
                                            • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 19:49
                                              ze kobieta obowiazkowo zaszczepiona nadal moze
                                              > zachorowac, tyle tylko, ze wczesne wykrycie moze byc trudniejsze.

                                              Dlaczego? Wykrycie jest identyczne. Cytologia.


                                              , ze wlasnie dlatego, ze si
                                              > e
                                              > uzna za zabezpieczona, zlekcewazy inne czynniki ryzyka, o badaniach
                                              > profilaktycznych nie wspominajac.

                                              To samo mozna powiedziec o wiernych mezatkach z malenstwa koscielnego. Uznaja,
                                              ze wiernosc "zabezpieza" je dostatecznie. Dokladnie taka wersje forsuje
                                              Pospieszalski, jakoby monogamia chronila o wiele lepiej niz szczepionka.
                                              Falszywe poczucie bezpieczenstwa.

                                              > Zupelnie serio - nie tansza by byla obowiazkowa cytologia raz do roku? Np. pod
                                              > rygorem wypadniecia z systemu ubezpieczen?

                                              Moze i tansza, ale z pewnoscia nie tak skuteczna. Cytologia wykrywa skutek, nie
                                              likwiduje przyczyny. Szczepienie przynajmniej w 60% liwkiduje przyczyne. To sie
                                              nazywa profilaktyka.
                                              • isma Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 20:10
                                                Nie wiem, co uznaja "wierne mezatki z malzenstwa koscielnego". Ja jestem tylko
                                                jedna z nich, i doskonale wiem, ze przed nowotworem (jakimkolwiek) nic mnie
                                                stuprocentowo nie zabezpiecza.
                                                Co zas do katolickiej wiernosci, noooo, mam, wyobraz sobie, swiadomosc, ze
                                                katolicy TEZ grzesza (chciaz, istotnie, grzeszyc nie powinni), na rozne sposoby,
                                                wiec rowniez i na ten.
                                                Ale nie wydaje mi sie, zeby to byla swiadomosc jakos szczegolnie odosobniona.

                                                Owszem, cytologia wykrywa "tylko" skutek. Ale za to wykrywa kazdy stan grozacy
                                                nowotworem. Oraz, przy okazji, mozna sobie pare innych pomniejszych schorzen
                                                zdiagnozowac i lezyc.
                                                • tlenek_wegla Re: a Wikipedia na to... 07.07.09, 20:18
                                                  W takim wypadku tym bardziej trzeba szczepic. Skoro swiat nie jest idealny i
                                                  katolicy, ktorzy przyrzekali wiernosc niekoniecznie dotrzymuja obietnicy...

                                                  > Owszem, cytologia wykrywa "tylko" skutek. Ale za to wykrywa kazdy stan grozacy
                                                  > nowotworem. Oraz, przy okazji, mozna sobie pare innych pomniejszych schorzen
                                                  > zdiagnozowac i lezyc.

                                                  Jesli mozna ograniczyc wystepowanie schorzenia o 60%, to gra jest warta swieczki
                                                  i zadna ideologia nie jest w stanie zafalszowac tego wyniku.
                        • sabinka707 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 17:10
                          Co się tak tego bagażu emocjonalnego uczepiłaś? Problemy jakieś? Im więcej ludzi
                          na swej drodze spotkasz, tym więcej doświadczeń/ryzyka skrzywdzenia/ryzyka
                          szczęścia możesz zaznać. Jakoś nie widze ludzi w roli aseksualnych pustelników.
                          Mamy reprezentatywną grupę takich, co to się żenić nie mogą - co rusz można
                          sobie poczytać, co robią w dziedzinie dla nich zakazanej - sieją zgorszenie
                          maluczkim, a to grzech podobno
            • vtss Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:37
              titta napisała:

              > No przez wirusa. Tylko on nie przenosi sie droga kropelkowa, czy
              > przez rzucony urok, a przez SEKS.
              > Czyli nie ma mozliwosci zarazenia sie jesli partnerzy maja siebie na
              > wylacznosc - czyli sa sobie wierni. (ludzia majacym problem ze
              > zrozumieniem pojec tlumacze: wczesniej tez nikogo innego nie mieli).

              Czyli wdowa, to wedlug Twojej (i Pospieszalskiego) "religii", nie ma prawa wziac slubu ponownie i uprawiac seksu? Jesli sie jednak zdecyduje i okaze sie, ze "dorobi sie" raka szyjki macicy, to znaczy na 100%, ze byla rozwiazla i uprawiala seks grupowy, tak? To wiekszy fundamentalizm, niz proponuje KK.
          • zuq1 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:33
            "Glupoty piszesz.
            >
            Rak nie jest powodowany przez kontakty seksualne, tylko przez
            wirus." - sama nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Napisałem, że rak
            wywoływany jest przez wirusa przenoszonego drogą płciową.

            "50% populacji aktywnej seksualnie (bez wzgledu na to, czy tylko z
            mezem/zona, czy z innym/inna na kazdej dyskotece) jest zarazona
            wirusem. Takie sa fakty epidemiologiczne." - ale jednak ten rak
            częściej występuje u rozwiązłych niż wiernych. Dlaczego?
            Dlaczego HIV, kiła, rzeżączka i inne choroby weneryczne są GŁÓWNIE
            problemem ludzi nie żyjących wg przykazań Bożych?

            "Only in your mind my young padawan." - możliwe. Ale to ja mam rację.
            • tlenek_wegla Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:43
              ale jednak ten rak
              > częściej występuje u rozwiązłych niż wiernych. Dlaczego?
              > Dlaczego HIV, kiła, rzeżączka i inne choroby weneryczne są GŁÓWNIE
              > problemem ludzi nie żyjących wg przykazań Bożych?

              Tylko w twoim umysle, moj mlody padawanie. wirusy nie wybieraja nosicieli ze
              wzgledu na religijne przekonania.

              PS
              Jakiego Boga masz na mysli?
              Wisznu, Quetzalcoatl, Ometeotl, Ares, Zeus, Ra, Apololo, Afrodyta, Djaus, Kali,
              Kryszna, Ganga, Siwa, Tor, Odyn, Jahwe, Dagon, Mitra, Anahita?

              I setki innych, ktore przykazania masz na mysli?
              • zuq1 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:53
                tlenek_wegla napisał:

                "wirusy nie wybieraja nosicieli ze wzgledu na religijne
                przekonania." - może wirus grypy zwykłej czy świńskiej nie wybiera,
                ale wirus HPV czy HIV raczej wierzących, stosujących Boże, odwieczne
                zasady raczej się nie ima. Kurczę, dlaczego?

                "Jakiego Boga masz na mysli?" - Boga Jahwe, "który stworzył niebo i
                Ziemię". Czyżbyś o Nim nigdy nie słyszał(a)?
                • tlenek_wegla Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:08
                  Wybacz zuq1, nie wierze Ci. Jestes zbyt koslawa karykatura katolika, zeby
                  powaznie podchodzic do tego co piszesz. Jestes zwyklym trolem, ktory chce
                  rozdmuchac tutaj zarliwa dyskusje. Nie ze mna.

                  PS
                  Religianci choruja tak samo czesto, jak ateisci.
                  • zuq1 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:22
                    "Wybacz zuq1, nie wierze Ci. Jestes zbyt koslawa karykatura
                    katolika, zeby powaznie podchodzic do tego co piszesz." - niech Ci
                    będzie, że ewangeliczny chrześcijanin jest karykaturą katolika. Ale
                    w wielu kwestiach współpracujemy ręka w rękę.

                    "Jestes zwyklym trolem, ktory chce rozdmuchac tutaj zarliwa
                    dyskusje. Nie ze mna." - to z innymi, nie jesteś na szczęście
                    pępkiem świata.

                    "PS Religianci choruja tak samo czesto, jak ateisci." - a to chyba
                    jakiś dogmat niemający pokrycia w faktach. Może jeśli chodzi o
                    grypę, ale nie o AIDS czy inne "choroby wstydliwe". Choć pewnie w
                    niektórych środowiskach "być HIV-pozytywnym" to zaszczyt...
            • titta Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:50
              Zejdz z danych statystycznych. Powiec mi jak w praktyce wirusa ma
              nabyc kobieta, ktora ma tylko jednego partnera, ktory ma tylko jedna
              partnerke - ja.

              Jesli jestes milosnikiem danych epidemiologicznych, to sobie wylicz
              prawdopodobienstwo roznoszenia sie choroby, w mitycznym, niestety
              spoleczenstwie, gdzie 60 % spoleczenstwa ma jednego partnera,
              dlaszych 35% dwuch, a 5% trzech (przypadki losowe typu przedwczesna
              smierc i powtorne malzenstwo). Podpowiem ci. Bardzo znikome, takie,
              ze wirus wlasciwie by gdzies sobie wyginal.
              • tlenek_wegla Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:10
                OMFG!!! I z czym tu polemizowac? Wroc do ksiazek parafialnych, bogatych w
                statystyke "koscielna". To specjalny rodzaj statystyki, ktora nagina
                rzeczywistosc do wnioskow wyciagnietych z pewnej starej ksiazki.
              • nessie-jp Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:16
                titta napisała:

                > Zejdz z danych statystycznych. Powiec mi jak w praktyce wirusa ma
                > nabyc kobieta, ktora ma tylko jednego partnera, ktory ma tylko jedna
                > partnerke - ja.

                A mogę zapytać, w jaki sposób upewniasz się, czy twój partner ma tylko jedną
                partnerkę
                • titta Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 18:17
                  Ot, wyobraz sobie, ze sa ludzie, ktorzy z soba rozmawiaja i ufaja
                  sobie. Moglbys sie zapytac skad wiesz, ze jego partnerka ma tylko
                  jednego partnera - jego. Otoz wie.
                  Tyle, ze zeby to pojac trzeba byc ciut innym czlowiekiem. Bo
                  niektorym sie po prostu nie miesci w glowie, ze ludzie moga sobie
                  ufac.
                  • tlenek_wegla Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 18:23
                    Jasne. czesto sobie ufaja. Niestety jednostronnie.
            • hella_79 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:08
              nie utożsamiaj raka szyjki macicy tylko i wyłacznie z HPV, to raz.
              dwa - nie trzeba być rozwiązłym, zeby złapac HPV - związek z jednym partnerem przez kilka lat, a później z kims innym to tez jest rozwiązłość?
              do tego HPV nie dotyczy TYLKO I WYŁĄCZNIE osób aktywnych płciowo, zdarzają sie przypadki zakażenia też osób, które nie zaczęły jeszcze zycia seksualnego.


              poza tym - seks jest dla ludzi, dlaczego trzeba go tak demonizować? skoro jest możliwość uchronienia kogoś przed zakażeniem HPV (nota bene chodzi tylko o kilka typów), to dlaczego nie skorzystać? nie dla każdego seks to jakaś siła nieczysta :P natura stworzyła nas tak, ze możemy czerpać z seksu przyjemność, więc dlaczego z tego nie korzystac?

              a to, ze ktoś zostanie zaszczepiony przeciwko HPV nie znaczy, ze moze się od razu bezstresowo puszczać na lewo i prawo bez żadnego zabezpieczenia. HPV to tylko kropla w morzu, oprócz niego czyhają jeszcze inne ciekawe rzeczy typu: chlamydia, HIV, HCV (też moze się płciowo przenosić), kiła.... trzeba być naprawde imbecylem, zeby myślec, ze zaszczepienie p. HPV spowoduje poczucie totalnego bezpieczeństwa.

              a pan Pospieszalski jest po prostu głupi - nie spotkałam się jeszcze nigdy z propagandą, ze wystarczą tabletki, aby bezstresowo cieszyć się seksem. o tych jego farmazonach na temat szczepionki p. HPV już w ogóle nie chce mi się pisać.
              • titta Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 18:20
                Seksu absolutnie demonizowac nie mozna. Nie mozna tylko zapominac,
                ze niesie on z soba pewna odpowiedzialnosc, rowniez za partnera.
                Vide - nie trzeba byc "rozwiazlym" samemu. wystarczy ze twoj partner
                przespi sie z kims kto jest...
            • babajaga99 Re: HPV przenosi się drogą płciową 08.07.09, 22:33
              "GŁÓWNIE
              problemem ludzi nie żyjących wg przykazań Bożych?" - głoopolu, Bóg
              ŻADNYCH przykazań nie dawał, tylko Watykan - to siedlisko obłudnej i
              chviwej zarazy. A jak chcesz się powoływać na Judajskie 10 przykazań
              starego testamentu to tam jest: miłuj bliźniego swego jak siebie
              samego!!!!!!!
            • g_no-prawda Re: HPV przenosi się drogą płciową 08.07.09, 22:46
              zuq1 napisał:
              > Dlaczego HIV, kiła, rzeżączka i inne choroby weneryczne są GŁÓWNIE
              > problemem ludzi nie żyjących wg przykazań Bożych?

              Jassssne. I dlatego należy zaprzestać poszukiwania lekarstwa i szczepionki na
              HIV. I generalnie skoncentrować się tylko na leczeniu i zapobieganiu chorobom u
              ludzi żyjących wg przykazań Bożych, niech się mnożą i rodzą zdrowo! Amen!
        • nowotkomarceli4 Każdy ma prawo decydować o własnej dupie 07.07.09, 14:32
          I tylko właścicielka dupy ma prawo decydować o tym "komu ją
          udostępni" Może to być 100 partnerów lub jeden pratner na całe życie
          (ale i tak nie ma pewności że mąż/partner będzie wierny).
          Mądrzy rodzice zabezpieczą swoje dziecko zamiast zakazywać seksu -
          to i tak nigdy nie wyjdzie a doprowadzi tylko do tego że staną się
          śmieszni.
          • titta Re: Każdy ma prawo decydować o własnej dupie 07.07.09, 18:40
            "Każdy ma prawo decydować o własnej dupie"

            Niby tak, tylko ze myslac o wlasnej ogranicza to prawo innym...
            Bo w efekcie kazdy twoj partner spi rowniez z wszystkimi twoimi
            poprzednimi partnerami, a ty z jego poprzednimi...
            Przynajmniej s punktu widzenia wirusa...

            Moze warto bylo by pomyslec takze o innych (o ktorych czasem mowimy,
            ze ich kochamy), a nie tylko i wylacznie o swojej doopie?
        • magde2 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:47
          Wyobraź sobie,że mam jednego i tego samego męża od 11 lat,jest on
          moim pierwszym i ostatnim partnerem seksualnym,a mimo to
          zachorowałam na raka szyjki macicy. możesz mi to wytłumaczyć?
        • kot-w-paski Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 14:51
          abstrahując od tego, ze duża aktywnośc seksualna wpływa na zwiększenie ryzyka, i
          z tym nie ma co dyskutować, to możemy również przeczytać:

          Zidentyfikowano następujące czynniki ryzyka raka szyjki macicy:
          * Palenie papierosów
          * Immunosupresja
          * Liczne ciąże i porody, zwłaszcza w młodym wieku
          * Nieobrzezani partnerzy seksualni
          * Przebyta radioterapia na okolicę miednicy małej
          * Niski status socjoekonomiczny
          * Niedobór prowitaminy A, karotenoidów i witaminy C
          * Rak szyjki macicy w rodzinie
        • maura4 Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:02
          To ilu , obrońco Pospieszalskiego znasz mężów, którzy nie współżyli
          przed ślubem i to wiecej niz z jedna partnerką ?. Mozna mieć jednego
          partnera , męża całe życie i zachorować , bo to właśnie on ją
          zarazi.
        • kroliklesny Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:03
          Ty oczywiscie gwarantujesz, ze ten jeden partner wirusa jej nie
          sprzeda? I jezeli ten partner bedzie wolal kozy od zony to ona juz
          na reszte zycia ma zlozyc raczki w maldrzyk a buzie w ciup i oddac
          sie cierpieniu duszy w spokoju czekajac na niebianskie nagrody?
          Pogielo cie, kozy albo gesi bzykaj sam!
        • nineveh Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:25
          TO bardzo ciekawe, co mowisz o tej wiernosci małżeńskiej... niestety źle to
          świadczy o naszych klasztorach żeńskich, gdzie jest wyjątkowo duży stopień
          zachorowań na raka szyjki macicy.
        • morekac Re: HPV przenosi się drogą płciową 07.07.09, 15:49
          Ponieważ wirus HPV przenosi się drogą płciową, to bardziej
          > prawdopodobne jest, że na raka zachoruje pani mająca 10 czy 20
          > partnerów seksualnych (choćby jednorazowych) niż ta, która ma
          > jednego męża.
          Pod warunkiem wszakze, że pan mąż też sypiał, sypia i sypiać będzie
          wyłącznie z własną żoną.
      • nowotkomarceli4 Pisać ze zrozumieniem to bardzo trudna sztuka 07.07.09, 14:27
        I wcale nie oznacza to faktu zrozumienia tego co się chce przekazać
        tylko chęci zrozumienia procesu który się opisuje.
        Niestety Pan Pospieszalski na świat patrzy w kolorach czerni i bieli.
        Biały jest on i jemu podobni a czarny każdy kto mysli inaczej.
    • oh-karyna ale na basie 07.07.09, 14:04
      ... w Czerwonych Gitarach i VooVoo ładnie grał Pan Pospieszalski.
      Szkoda, że nie został przy muzyce.
    • hopex Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 14:07
      Pan Pospieszalski nie zasługuje w ogóle aby go komentować.
    • swojski_fr_1 Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 14:09
      no akurat o gejach to on trafnie napisal, i tego GW juz sie nie
      czepia ;-))))

    • jed67 Przejaw frustracji tego,który już nie może... 07.07.09, 14:09
      ..a pewnie chciałby jeszcze.Np. z powracającą Pati-Koti.Są w
      podobnym wieku..
    • lexgm Lubię, jak Pospieszalsk p...doli, 07.07.09, 14:10
      można się zdrowo ubawić.
      Najlepiej stosować tylko "kalendarzyk małżeński", albo napić się
      zimnej wody - wyż demograficzny murowany na 100%.
      Pospieszalski pochodzi z wielodzietnej rodziny, no i sam ma trochę
      dziatwy, więc i poglądy nie powinny dziwić. Jest demokracja, i każdy
      może mówić co chce, nawet śmiesznie.
    • konikdrewniany07 Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, .. 07.07.09, 14:11
      Panie P. - jest Pan podły - obraża Pan tysiące kobiet....
    • mario-radyja W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 14:11
      Jeżeli małżeństwo byli i będą jedynymi partnerami seksualnymi, to szczepienie przeciwko chorobom wenerycznym jest im oczywiście niepotrzebne.

      Co więcej, świadomość posiadania jakiejś ochrony prowadzi do eskalacji ryzykownych zachowań, co już dawno zaobserwowano w przypadku wypadków drogowych. Masz ABS? Chętnie szybciej wchodzisz w zakręt...

      A szczepionki na HPV są NA JEDNĄ ODMIANĘ, a odmian jest kilkadziesiąt. Powinno być oczywiste, że selekcja naturalna wypromuje te odmiany, na które szczepionka nie działa.

      Tak więc im więcej kobiet będzie przeświadczonych, że są chronione, tym więcej będzie zachorowań na raka szyjki macicy.
      • jane_24 Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 14:21
        bo razem ze szczepioną się im wszczepia gen puszczalstwa?
        ech szkoda słów
      • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 14:33

        > A szczepionki na HPV są NA JEDNĄ ODMIANĘ

        Klamiesz

        Najbardziej popularne szczepionki zawieraja VLP uodparniajace na dwie
        najczesciej wystepujace odmiany - 16 i 18.

        Okolo 65% zakazonyh poisiada te dwa szczepy wirusa. Logicznym jest wiec
        szczepienie na najbardziej rozpowszechnione i najczesciej wystepujace odmiany.

        Powinno
        > być oczywiste, że selekcja naturalna wypromuje te odmiany, na które szczepionka
        > nie działa.


        Nie masz bladego pojecia o selekcji naturalnej i epidemiologii chorob wirusowych.

        > Tak więc im więcej kobiet będzie przeświadczonych, że są chronione, tym więcej
        > będzie zachorowań na raka szyjki macicy.

        Tak wiec zapewnianie, ze wstrzemiezliwosc malzenska i seks z jednym partnerem/ka
        ochroni je przez choroba jest wysoce nieetycznym dzialaniem. Im wiecej kobiet
        bedzie mialo to zludne poczucie bezpieczenstwa i sie nie zaszczepi, tym wiecej
        zachoruje na raka szyjki macicy. Smutne, do czego doprowadzaja sekty religijne
        takie jak KRK.
        • mario-radyja Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 14:55
          > Najbardziej popularne szczepionki zawieraja VLP uodparniajace na
          dwie
          > najczesciej wystepujace odmiany - 16 i 18.

          Dobra dobra, też czytałem tą wikipedię przed wysłaniem komentarza,
          ale mi się nie chciało rozwodzić. A masz, są dwie odmiany, ale to nic
          nie zmienia w toku rozumowania.

          > Okolo 65% zakazonyh poisiada te dwa szczepy wirusa. Logicznym jest
          wiec
          > szczepienie na najbardziej rozpowszechnione i najczesciej
          wystepujace odmiany.

          Oczywiście że jest logiczne, ale to nadal nie obala mojej
          argumentacji.

          > Nie masz bladego pojecia o selekcji naturalnej i epidemiologii
          chorob
          > wirusowych.

          Lol, ale ty za to posiadasz tą tajemną wiedzę, tylko że jej
          publicznie nie zdradzisz...


          > Tak wiec zapewnianie, ze wstrzemiezliwosc malzenska i seks z jednym
          partnerem/k
          > a
          > ochroni je przez choroba jest wysoce nieetycznym dzialaniem.

          Wprost przeciwnie, jeżeli OBOJE partnerzy nigdy nikogo innego nie
          mieli, to się nie zarażą.

          Nietyczne a nawet zbrodnicze jest natomiast wciskanie ludziom do
          głowy przeświadczenia, że dzięki szczepionce są nieśmiertelni i mogą
          wymieniać płyny ustrojowe z dowolną ilością partnerów.

          > Im wiecej kobiet
          > bedzie mialo to zludne poczucie bezpieczenstwa i sie nie zaszczepi,
          tym wiecej
          > zachoruje na raka szyjki macicy.

          Im wiecej kobiet bedzie mialo to zludne poczucie bezpieczenstwa, ze
          po szczepieniu jest odporna na każdą odmianę HPV i może robić co
          chce, tym wiecej zachoruje na raka szyjki macicy (innej odmiany).

          > Smutne, do czego doprowadzaja sekty religijne
          > takie jak KRK.

          Smutne do czego doprowadzaja katolikofobiczne sekty lewackie takie
          jak GW.
          • amarga Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 15:08
            > Im wiecej kobiet bedzie mialo to zludne poczucie bezpieczenstwa, ze
            > po szczepieniu jest odporna na każdą odmianę HPV i może robić co
            > chce, tym wiecej zachoruje na raka szyjki macicy (innej odmiany).

            W czasie szczepienia otrzymuje się ulotki informacyjne z dokładnym wyjaśnieniem, że ochrona nie jest pełna i obejmuje tylko wybrane rodzaje wirusa. Jest tam bardzo wyraźnie napisane, że szczepionka nie chroni przed innymi odmianami HPV. Wspominają o tym również pielęgniarki wykonujące szczepienie. Dlatego nie sugeruj proszę, że wraz z zastrzykiem kobiety zyskują pełnię poczucia bezpieczeństwa, bo tak nie jest.
          • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 15:12
            Jakiej argumentacji? Nie podalas zadnych argumentow. Ba!!! Nawet problemu nie
            sprecyzowalas.
            • mario-radyja Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 15:35
              jeszcze raz, powoli:

              1. Jeżeli ludzie wiedzą, że coś ich chroni, czują się bezpieczniej i
              zachowują ryzykowniej.

              en.wikipedia.org/wiki/Risk_compensation
              2. Szczepionka na HPV chroni przed dwoma odmianami, odpowiedzialnymi
              za 2/3 przypadków raka. Nie chroni przed pozostałymi ok. 100
              odmianami.

              pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_brodawczaka_ludzkiego
              3. Jeżeli zaszczepieni ludzie będą mieli wrażenie, że są
              zabezpieczeni, i z tego powodu ZMIENIĄ swoje zachowanie na bardziej
              ryzykowne, to bardziej powszechne staną się zachorowania na raka
              spowodowane pozostałymi odmianami wirusa. Szczepionka przestanie być
              skuteczna ze względu na to jak zmienia zachowanie osoby szczepionej.

              Z tego punktu widzenia najlepiej by było, gdyby każdy był
              zaszczepiony, ale o tym nie wiedział i nie nadużywał ochrony...
              • nessie-jp Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 15:46
                > 3. Jeżeli zaszczepieni ludzie będą mieli wrażenie, że są
                > zabezpieczeni, i z tego powodu ZMIENIĄ swoje zachowanie na bardziej
                > ryzykowne, to bardziej powszechne staną się zachorowania

                Taaak, oczywiście, a akcja szczepień przeciwko czarnej ospie doprowadziła do
                straszliwego zwiększenia się zachorowań na odrę, różyczkę i grypę. Bo ludzie
                czuli się zabezpieczeni i z tego powodu zmienili swoje zachowanie!

                Argument jest bezsensowny, bo zakłada (jak, nie przymierzając, pan
                Pospieszalski) że groźba zachorowania dotyczy tylko osób przejawiających
                zachowania ryzykowne. A to jest PIRAMIDALNA BZDURA! O kompensacji ryzyka to
                można mówić w przypadku niewielkiego procenta osób, które rzeczywiście nie zdają
                sobie sprawy z zagrożeń i przyczyn powstawania tej choroby.

                Na głupotę nie ma szczepionki, fakt. Ale to nie znaczy, że normalni, mądrzy
                ludzie nie powinni szczepić swoich dzieci
                • titta Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 18:26
                  Z niektorymi nie warto polemizowac. Jakie zachowania niby mialy by
                  sie zmienic po wyeliminowaniu ospy? Ludzie zaczeli by sie masowo
                  calowac z chorymi?

                  Myslec ludzie, za nim dobierzecie przyklady!
              • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 16:05
                > 1. Jeżeli ludzie wiedzą, że coś ich chroni, czują się bezpieczniej i
                > zachowują ryzykowniej.
                >

                Np wiara, ze jeden partner to 100% ochrony przed choroba... Tylko katolicyzm to
                propaguje. Dlatego w Afryce tyle dzieci chorych na AIDS i tyle ludzi
                umierajacych na ta chorobe.

                > 2. Szczepionka na HPV chroni przed dwoma odmianami, odpowiedzialnymi
                > za 2/3 przypadków raka. Nie chroni przed pozostałymi ok. 100
                > odmianami.

                Ilosc odmian nie gra roli. Stanowia jedynie 1/3 przypadkow i podczas szczepiena
                dostepne sa informacje na ten temat.


                > 3. Jeżeli zaszczepieni ludzie będą mieli wrażenie, że są
                > zabezpieczeni, i z tego powodu ZMIENIĄ swoje zachowanie na bardziej
                > ryzykowne, to bardziej powszechne staną się zachorowania na raka
                > spowodowane pozostałymi odmianami wirusa.

                Punkt 3 niczym nie rozni sie od 1.

                Jezeli poprzez swoje wierzenia kobuieta nabedzie falszywej pewnosci (jeden
                partner, slub, wiernosc etc), ze nie moze sie zarazic juz HPV, w wieku 50-ciu
                lat czeka ja gorzkie rozczarowanie i histerektomia (jesli ma szczescie), albo
                smierc.
                • isma Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 16:18
                  tlenek_wegla napisał:


                  > Jezeli poprzez swoje wierzenia kobuieta nabedzie falszywej pewnosci (jeden
                  > partner, slub, wiernosc etc), ze nie moze sie zarazic juz HPV, w wieku 50-ciu
                  > lat czeka ja gorzkie rozczarowanie i histerektomia (jesli ma szczescie), albo
                  > smierc.

                  Dokladnie tak samo sie moze zachowac ufajac, ze "byla szczepiona", i olac
                  cytologie na wieki wiekow amen.
                  • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 16:32
                    Mozliwe... Ale osoba, ktor sie szcepi jest z reguly bardziej swiadoma
                    "ziemskich" przyczyn chorob i nie zwala wszytkiego na szatana. Wiec zamiast
                    modlitwy szczepiona i zdrowy rozsadek. Daje to dosyc wysoki procent
                    prawdopodobienstwa unikniecia tej choroby.
                    • isma Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 17:26
                      Owszem, zgadzam sie, ze osoba z wlasnej inicjatywy sie szczepiaca jest z reguly
                      bardziej swiadoma. Natomiast, bez zartow, przy powszechnym szczepieniu
                      swiadomosc bedzie bliska zeru.

                      Pewna wyksztalcona skadinad osoba w wieku srednim na moja odmowe zaproszenia jej
                      do domu, w ktorym panuje ospa wietrzna, wykrzyknela: "alez ja nie zachoruje, bo
                      bylam na ospe szczepiona w dziecinstwie". Owszem, na ospe: prawdziwa.
                      I tak to jest z ta swiadomoscia...
                      • nessie-jp Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 17:28
                        > do domu, w ktorym panuje ospa wietrzna, wykrzyknela: "alez ja nie zachoruje, bo
                        > bylam na ospe szczepiona w dziecinstwie". Owszem, na ospe: prawdziwa.
                        > I tak to jest z ta swiadomoscia...

                        I to jest ARGUMENT ZA ZANIECHANIEM POWSZECHNEGO SZCZEPIENIA?

                        Nie, nie jest. OK?
                        • isma Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 17:45
                          To jest argument, ktory nie dotyczy powszechnosci szczepien, tylko zwiazku
                          przyczynowo-skutkowego pomiedzy nimi a wzrastaniem swiadomosci. Otoz, ona z tego
                          powodu bynajmniej nie wzrasta.

                          Proponuje maly eksperyment: zapytaj 10 napotkanych osob, czy szczepionka chroni
                          przed rakiem szyi macicy. Powiedzmy, 10 matek jedenastoletnich dziewczat.
                          Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze potwierdzi 9 na 10, jesli nie wszystkie. A
                          jesli przynajmniej jedna nie tylko, ze nie potwierdzi, ale zdola wykrztusic, ze
                          to jest szczepionka tylko przeciw wirusowi HPV, to znaczy, ze robi w medycynie
                          ;-))).

                          Natomiast akurat moj argument przeciw powszechnosci szczepien przeciwko HPV jest
                          prosty: ekonomiczny. Niestety mam za duzo do czynienia z tzw. sluzba zdrowia,
                          zeby uwazac, ze jest to branza, w ktorej walizki gotowki czekaja na wydanie na
                          kolejna nowinke.
                          Poki co, to np. polscy chorzy na skazy krwotoczne sie dalej trzesa, czy aby im
                          kto czego ciekawego (i nie mowie tu o HIV, bo to juz na szczescie wyeliminowano)
                          w ratujacym zycie preparacie ludzkim nie sprzedaje, bo nie ma pieniedzy na leki
                          rekombinowane, bedace standardem w cywilizowanym swiecie.
                          • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 17:54
                            Zrob podobna ankiete z modlitwa i lub celibatem/monogamia. 99% indoktrynowanych
                            babek odpowie, ze monogamia chroni przed zachorowaniem, bo to jest to co wpajaja
                            im od lat na katechezie.

                            Indoktrynacja kosciela wlasnie ukazuje swoje prawdziwe oblicz.
                            • isma Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 18:05
                              Wiesz, na katecheze przestalam uczeszczac w siodmej klasie podstawowki, ale nikt
                              mi niczego takiego nie zdazyl wpoic, wiec sie nie wypowiem.

                              Kto chce, niech sie szczepi, wolna wola. Nawet KK za to ekskomuniki nie
                              przewiduje, sprawdzalam.
                              Ale fundowanie szczepienia przez budzet, to chyba wymaga jednak jakiegos w miare
                              rzetelnego rozwazenia, czy to jest istotnie pierwsza potrzeba.
                              • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 18:33
                                Ekskomunike rzadko KK stosuje. Czesciej suspense.. Sprawdz.

                                > Ale fundowanie szczepienia przez budzet, to chyba wymaga jednak jakiegos w miar
                                > e
                                > rzetelnego rozwazenia, czy to jest istotnie pierwsza potrzeba.

                                4000 zgonow rocznie. 50% aktywnych seksualnie nosicielami. To druga co do
                                czestosci przyczyna zgonu kobiet w naszym kraju. TAK! Jest sens.
                                • isma Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 19:03
                                  Ze co? Nie musze sprawdzac, bo zupelnie przypadkiem wiem. Suspense stosuje sie
                                  wylacznie do duchownych, wiec jakby... grupa ryzyka ;-))) mniejsza. To raz. Dwa,
                                  ze statystyki - ktorymi, rozumiem, dysponujesz? Gratuluje ;-))) - nie moga
                                  uwzgledniac kar, w ktore sie popada z mocy samego prawa, a tylko te wymierzoone.

                                  Jest sens, mowisz. To ktorym chorym proponujesz kase na ich leczenie zabrac?
                                  • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 19:11
                                    Racja, suspensa odnosi sie do kaplanow.

                                    > ze statystyki - ktorymi, rozumiem, dysponujesz? Gratuluje ;-))) - nie moga
                                    > uwzgledniac kar, w ktore sie popada z mocy samego prawa, a tylko te wymierzoone
                                    > .
                                    >
                                    > Jest sens, mowisz. To ktorym chorym proponujesz kase na ich leczenie zabrac?

                                    Ale o co chodzi? Statystykami dysponuje. Kazdy dysponuje. wejdz na strone WHO,
                                    albo GUS. O jaka kare chodzi?
                                    • isma Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 19:22
                                      A, nie, mowilam o tym, zes jest zapewne w posiadaniu statystyk doyczacych kar
                                      koscielnych, skoro z taka moca mi wykladasz o ekskomunice i suspensie (tu sie
                                      klania wlasnie to, co wszesniej pisalam, o uchodzeniu na forach za eksperta -
                                      lepiej byc ostroznym, bo mozna trafic na kogos lepszego ;-))).
                                      No ale to na marginesie.

                                      Natomiast co do szczepien przeciwko HPV. No, pytalam, skad te spora kase na
                                      obowiazkowe szczepienie wziac. Widzisz gdzies w polskim systemie ubezpieczen
                                      zdrowotnych jakies wolne srodki? A jesli nie, to komu zabrac (przypominam, ze
                                      oszczednosci na leczeniu zaraczonych pacjentek pojawia sie w czasie, jak my juz
                                      bedziemy wiedzieli, czy jest Pan Bog, czy go nie ma - no, przynajmniej ja... bo
                                      przekroczylam juz wiek balzakowski), czyli za jakies 40 lat?
                                      • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 19:51
                                        > A, nie, mowilam o tym, zes jest zapewne w posiadaniu statystyk doyczacych kar
                                        > koscielnych, skoro z taka moca mi wykladasz o ekskomunice


                                        Statystyk moze nie. Ale jak kazdy moge sobie przeczytac i czytam Prawo kanoniczne..

                                        archidiecezja.lodz.pl/prawo.html


                                        >
                                        > Natomiast co do szczepien przeciwko HPV. No, pytalam, skad te spora kase na
                                        > obowiazkowe szczepienie wziac.


                                        Proste. Ze srodkow, ktore wydanoby na chemioterapie i inne formy leczenia raka
                                        szyjki macicy. Pamietaj. Profilaktyjka jest zawsze o wiele bardziej korzystna,
                                        niz leczenie skutkow.
                                        • isma Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 20:02
                                          A, to pieknie, ze Kodeks czytasz. Niemniej on w zaden sposob nie wskazuje na
                                          czestosc zastosowan poszczegolnych kanonow. Podobnie jako podrecznik "Choroby
                                          wewnetrzne" prof. Kokota nie daje odpowiedzi na to, ile przypadkow
                                          zaawansowanego raka szyjki macicy notuje sie wsrod obowiazkowo zaszczepionych
                                          (przypomnij mi, bo na pewno wiesz - w jakim wieku sa w tej chwili najstarsze
                                          zaszczepione? nie mowiac o najstarszych zaszczepuonych obowiazkowo?).

                                          Natomiast pomyslem wydawania pieniedzy, ktore dopiero na wierzbach by wyrosly,
                                          tos mnie zabil. Ja pytam, skad je wziac teraz. W budzecie 2010, 2011, 2012...

                                          Ze profilaktyka jest zawsze bardziej korzystna, to, nie obraz sie,
                                          ideolozaklecie jest. To trzeba udowodnic na konkretnych danych. W moim
                                          dziecinstwie profilaktycznie fluoryzowano dzieciom zeby. A dlugofalowa
                                          oszczednosc (nie mowiac o znikomej doraznej sutecznosci, ale to szczegol) jest
                                          na tym zadna, bo i tak w tej chwili leczenie stomatologiczne sie praktycznie
                                          kompletnie sprywatyzowalo ;-))).
                                          • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 20:22
                                            Podobnie jako podrecznik "Choroby
                                            > wewnetrzne" prof. Kokota

                                            Mylisz sie. Podreczniki podaja dane o epidemiologii. Ten konkretny rownez.

                                            > Ze profilaktyka jest zawsze bardziej korzystna, to, nie obraz sie,
                                            > ideolozaklecie jest. To trzeba udowodnic na konkretnych danych.

                                            Ale teorii o "wiernosci malzenskiej" juz nie trzeba... Pfff....

                                            v

                                            jasne.. Lepiej zarzucic jakakolwiek akcje profilaktyczna. jaki ma sens, skoro
                                            nie wiemy co bedzie za 10 lat?
                                            Daruj, to populizm pierwszej wody.
                                            Szczepionkadaje trwale efekty. Efekty potwierdzone przez badania naukowe.
                                            Fluoryzacja rowniez daje, twoje odczucia odnosnie finansowania opieki
                                            dentystycnej nie maja na to wplywu.
                            • titta Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 18:34
                              Widzisz, roznica jest taka, ze szczepionka chroni (na dzien
                              dzisiejszy) w 60%. (Na dzien dzisiejszy, bo po szczepieniach po
                              prostu inne formy sie bardziej rozpowszechnia). Monogamia i celibat
                              w powiedzmy ponad 99% (nie w 100 bo na dobra sprawe mozna sie
                              zarazic np. przy zabiegach ginekologicznych). I nie chodzi o
                              fanatyzm, a czysta logike.
                              • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 18:39
                                (Na dzien dzisiejszy, bo po szczepieniach po
                                > prostu inne formy sie bardziej rozpowszechnia).

                                Bzdura. Poczytaj o wirusach z rodziny Papiloma. Wtedy sie wypowiadaj.

                                Tyko kilka nalezy do grupy wysokiego ryzyka, tzw wirusow nkogennych. Z czego dwa
                                typy 16 i 18 wystepuja najczesciej.

                                Monogamia i celibat
                                > w powiedzmy ponad 99% (nie w 100 bo na dobra sprawe mozna sie
                                > zarazic np. przy zabiegach ginekologicznych). I nie chodzi o
                                > fanatyzm, a czysta logike.

                                bzdury!
                      • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 17:31
                        Byc moze szczepienie nie podwyzszy swiadomosci, jednak zdecydowanie obnizy
                        zachorowalnosci o to w tym chodzi.
                        • isma Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 18:01
                          To sie ciesze, ze sie wycofales z argumentu o zwiazku swiadomosci ze
                          szczepieniem ;-))).

                          Natomiast co do zmniejszenia zachorowalnosci. To zalezy. Problemem jest, jak
                          zapewne doskonale wiesz, nie tyle sama zachorowalnosc, co takze wykrywalnosc.
                          Zbyt pozna. Oraz odpowiednie leczenie.
                          Efekt spadku zachorowalnosci dziewczynek zaszczepionych teraz bedzie za, lekko
                          liczac 30-40-50 lat. A kase trzeba wylozyc juz.

                          Otoz, majac conieco do czynienia z polska tzw. sluzba zdrowia, mysle sobie, ze
                          rozbudzanie w spoleczenstwie postaw typu "nasze zony i corki przeslalyby umierac
                          na raka, gdyby nie ci katoliccy talibowie" jest, hmmmm, dosyc nieuczciwe.
                          Jak szkoda, ze katoliccy talibowie nie sa przeciwko lekom rekombinowanym
                          stosowanym w skazach krwotocznych - moze by sie jakie media tym zajely, i cos by
                          sie dalo ugrac, a nie funkcjonowac ze swiadomoscia, ze wprawdzie HIV juz nie
                          mozna w leku pochodzenia ludzkiego zlapac, ale inne atrakcje, owszem, tak.
                          • tlenek_wegla Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 18:13

                            > To sie ciesze, ze sie wycofales z argumentu o zwiazku swiadomosci ze
                            > szczepieniem ;-))).

                            Nie wycofalem sie.... Szczepieniu swiadmym, zawsze towazyszy wysoka swiadomosc i
                            wiedza.

                            To TY podnioslas argument braku rzetelnej wiedzy wsrod wielu kobiet/dziewczat
                            oglupionych propaganda, ktore beda musialy zaszczepic sie z musu. Dlatego
                            Stwierdzilem, ze moze i nic tych kobiet nie przekona, za to dzialanie
                            szczepionki bedzie niezmienne i zawsze takie samo, bez wzgledu na religie
                            wyznawana przez zmanipulowana kobiete.


                            > Efekt spadku zachorowalnosci dziewczynek zaszczepionych teraz bedzie za, lekko
                            liczac 30-40-50 lat. A kase trzeba wylozyc juz.


                            I to ma byc argument przeciw?


                            "nasze zony i corki przeslalyby umierac na raka, gdyby nie ci katoliccy
                            talibowie" jest, hmmmm, dosyc nieuczciwe.


                            Byloby ich o wiele mniej.. To fakt. Czy to nieuczciwe? statystyka nie klamie.

                            Jak szkoda, ze katoliccy talibowie nie sa przeciwko lekom rekombinowanym
                            > stosowanym w skazach krwotocznych - moze by sie jakie media tym zajely, i cos b
                            > y
                            > sie dalo ugrac, a nie funkcjonowac ze swiadomoscia, ze wprawdzie HIV juz nie
                            > mozna w leku pochodzenia ludzkiego zlapac, ale inne atrakcje, owszem, tak.


                            Mozesz o Polsku? Nie zrozumialem....
                • titta Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 18:28
                  > Np wiara, ze jeden partner to 100% ochrony przed choroba... Tylko
                  katolicyzm to
                  > propaguje. Dlatego w Afryce tyle dzieci chorych na AIDS i tyle
                  ludzi
                  > umierajacych na ta chorobe.

                  Moze wlasnie dlatego, ze nikt nie wierzy, ze "jeden partner"
                  zapewnia niezarazenie sie choroba. Ba, wielu nawet nie wierzy, ze
                  przenosi sie ona droga plciowa...
              • sabinka707 Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 17:25
                1. Jeżeli ludzie wiedzą, że coś ich chroni, czują się bezpieczniej i
                > zachowują ryzykowniej.
                To może zrezygnujemy z pasów bezpieczeństwa w samochodach- kierowcy w Polsce
                ryzykownie jeżdżą - to chyba wystarczające wyjaśnienie dla ich brawury. Wypadków
                będzie mniej, rannych i zabitych.
      • p.s.j Re: W jakimś zakresie ma rację 07.07.09, 15:47
        Otóż nie, nie ma racji, bo on nic takiego nie mówi. To ty wyinterpretowujesz z
        jego wypowiedzi wnioski, których on sam nie wyciąga.

        Ty wyciągasz sobie dość truistyczny wniosek, że 100% wierność osób wspólnie
        rozpoczynających współżycie zabezpiecza przed ryzykiem zakażenia STD.

        Pospieszalski wyciąga zaś wniosek, że szczepionki przeciwko HPV mają cel(cytuję
        wprost z artykułu Pospieszalskiego): Przekonano bowiem rodziców, że ich
        córeczki o niczym innym nie marzą, tylko żeby zmieniać partnerów albo uprawiać
        seks grupowy.
        .

        Słowem ten debilas twierdzi, że z chęcią zaj...ał by psa, a ty wyciągasz z tego
        (nieuprawniony) wniosek, że w związku z tym on lubi kotki. Niespodzianka! -
        jedno nie warunkuje drugiego.
    • zgrozazgroza Pospieszalski warto sie leczyć! 07.07.09, 14:12
      Panie Pospieszalski, może jeszcze nie jest za późno.
      Straszne jest to, że ten wyjątkowo ograniczony redaktorzyna nieświadomie (bo
      nie jest w stanie tego pojąć) próbuje wyciągnąć na barykady wszystkich
      tradycyjnie (w dobrym tego słowa znaczeniu) myślących ludzi.
      Propaganda pogardy i nienawiści uprawiana przez samozwańczych wieszczów z
      kręgu pewnego dyrektora niestety doprowadzić może do marginalizacji ludzi
      związanych z tradycyjnymi wartościami.
      • weronikabulicz Pospieszalski warto sie leczyć! 07.07.09, 19:32
        nie będę pisać, że to zaściankowe poglądy człowieka, który czegoś się panicznie
        boi. zaznaczę tylko: W ZDANIU "Wygląda na to, że panie dały sobie wmówić, iż
        lepiej wziąć rano tabletkę, bo nie wiadomo, z kim wieczorem wylądują w łóżku."
        TKWI SPRZECZNOŚĆ - JEŚLI NIE WIEDZĄ, Z KIM LĄDUJĄ, STOSUJĄ PREZERWATYWĘ.
        CHRONIĄC SIĘ PRZED PRZEREKLAMOWANYM AIDS;]
    • ggrdl Szkoda mi tego faceta 07.07.09, 14:13
      On chyba wcale tak nie myśli, po prostu próbuje zaistnieć jako prawicowiec.
      Zawsze to jakaś fucha...

      A co do homofobii - trochę ma rację. Tzn. nie może być PRZYWILEJÓW. Ma być RÓWNOŚĆ.
      • anvill Re: Szkoda mi tego faceta 07.07.09, 15:01
        Tylko tę równość nazywa Pospieszalski przywilejami. Ja wcale nie
        widzę aby homo walczyli o jakieś szczególne prawa których inne pary
        nie mają - więc równośc zgodnie z Twoim postulatem!
        • ggrdl Re: Szkoda mi tego faceta 07.07.09, 16:24
          I tak i nie.
          Przede wszystkim należy zauważyć, że "ONI" nie mówią jednym głosem. Są geje
          niemal niezauważalni w sensie orientacji - np. śp. J.Waldorff był wspaniałym
          człowiekiem i jego orientacja nie miała tu nic do rzeczy. Są też jednak
          "skandaliści" - żyjący z robienia szumu wobec własnej osoby i orientacji. Można
          tu wspomnieć Biedronia i jego "zabawy z kałem", albo Niemca udającego księdza
          właśnie założonego kościoła.
          Jest też cała rzesza ludzi po środku.

          Jedni chcą faktycznie równości, braku prześladowań i dyskryminacji. Inni z kolei
          domagają się parytetów, itd. które zdecydowanie zasługują na miano przywilejów.
    • jane_24 Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 14:14
      czyli jak jego córka albo żona zachorują na raka szyjki macicy znaczy że brały udzial w seskie grupowym ^^ gratuluję pomysłu
    • bimetal1 Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 14:14
      Wiedziałam że to nie jest mądry człowiek ale nie spodziewałam się że
      jest aż tak ograniczony umysłowo. Brak słów. Może podyskutować z
      Zawiszą i Lepperem, są na tym samym poziomie intelektualnym.
    • dzakarta Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 14:18
      Szajbus Pospieszalski jest najlepszym dowodem na to, że TVP sięgnęła
      dna i należy ją zlikwidować!
    • jerzy30 Pospieszalski: to kretyn jest jakich malo 07.07.09, 14:20
      wiekszy od wszystkich kretynow razem wzietych
      • protomek77 Re: Pospieszalski: to kretyn jest jakich malo 07.07.09, 21:14
        Wy gejowie umiecie tylko ubliżać
    • peosyn Proponuję przegłosować Święto Pedała na 15.VIII 07.07.09, 14:20
      przejdzie na 100%
      • bnch Re: Proponuję przegłosować Święto Pedała na 15.VI 07.07.09, 14:26
        Proponuję nie używać słowa pedał, bo nie świadczy ono najlepiej o wypowiadającym się.
    • bernula79 Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 14:21
      Mnie to zaraz szlak trafi, jak taki Koleś może prowadzić program w
      telewizji ogólnopolskiej
      ja tu nie chce używać brzytkich słów, ale trochę same cisną sie na
      usta
      Czy ten człowiek w ogóle wie co to jest rak szyjki macicy i dlaczego
      powstaje?
      nie dość że budz to jeszcze niedouczony
      • rychu501 Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 18:35
        Bernula79 naucz się pisać poprawnie, sądzę że koleś ma dużo racji a że jest
        rozwiązłość to fakt którego nie da się ukryć, kiedyś nie było to tak widoczne a
        "pedała" to mało kto widział.
        • tlenek_wegla Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 18:43
          Kiedys, czyli kiedy i czy sam fakt, ze nie bylo widac, oznacza, ze nie istnieli?
    • bnch Re: Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo 07.07.09, 14:23
      Pie...ny talib. Człowiek inteligentny nie wrzuca wszystkich kobiet biorących tabletki do jednego worka. Poza tym jeśli moja dziewczyna przyjmuje pigułki, to pan Jan może mi wierzyć, że w łóżku wyląduje wieczorem ze mną.
    • madryl Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 14:23
      i takicw..., jawny homofob, przydupas PISiorów i ojca dyktatora ma
      swój program w tv publicznej, z założenia ustawodawczego
      apolitycznej.
    • mat.31 Pospieszalski: Biorą tabletki, bo nie wiadomo, ... 07.07.09, 14:23
      Rydzykowe szambo znów wylało i śmierdzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka