13xm Istnienie pana F.G. mnie obraża! Nie ma prawa żyć! 09.07.09, 10:56 Ktoś z takim umysłem narusza moją godność. Jego istnienie jest wyjątkowo niehumanitarne oraz narusza moje konstytucjonalne prawo do wolności! Mam więc prawo żądać ubicia go jak prosiaka? To jest oczywiście ironia, ale ludziom od "wolności" zaczyna się w łbach przewracać. Najlepiej znieść wszystkie prawa, bo każdy nakaz czy zakaz będzie ograniczał.. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat kolejny co nic nie zrozumial... 09.07.09, 10:58 Przeczytaj moze ten art. jeszcze raz (o ile w ogole przeczytales), pozniej jeszcze raz i jeszcze raz (na wszelki wypadek). Nie poddawaj cie. Odpowiedz Link Zgłoś
koballt twój wywód nie ma sensu 09.07.09, 11:00 w porównaniu z wysokiej jakości przewodem myslowym pana Felicjana twój wywód to porażka polskiej myśli Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: twój wywód nie ma sensu 09.07.09, 11:03 koballt napisał: > w porównaniu z wysokiej jakości przewodem myslowym pana Felicjana > twój wywód to porażka polskiej myśli Nie tylko polskiej, Wszelakiej... Odpowiedz Link Zgłoś
buj_w_chucie Hehe... "ironia" mowisz... 09.07.09, 11:36 A ja mowie ze normalnie Titanic intelektu z Ciebie, gnebiacy interlokutorow ostrym mieczem swojej ironii Uwazaj, przeciales sobie tym mieczem swoj pasek od spodni i wstyd jak cholera bo naga prawda sie ukazala. Odpowiedz Link Zgłoś
maswald Re: Istnienie pana F.G. mnie obraża! Nie ma prawa 09.07.09, 11:39 Nie jest intencją pana Felicjana G.pozbawić kogokolwiek prawa do zakładania pasów (także pana). Pański komentarz pokazuje iż jest pan idiotą Odpowiedz Link Zgłoś
spyszczek Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 10:57 Autor pozwu jest niestety w błędzie... "W czasie wypadku osoba podróżująca z tyłu, która nie zapięła pasów, może swoim ciężarem ciała, pomnożonym przez prędkość pojazdu, uderzyć tak mocno w przednie siedzenie samochodu, że złamie zagłówek lub wręcz cały fotel zabijając kierowcę albo pasażera z przodu" [www.krbrd.gov.pl/kampanie/pasybezpieczenstwa.htm] Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 11:08 spyszczek napisała: > Autor pozwu jest niestety w błędzie... > > "W czasie wypadku osoba podróżująca z tyłu, która nie zapięła pasów, > może swoim ciężarem ciała, pomnożonym przez prędkość pojazdu, > uderzyć tak mocno w przednie siedzenie samochodu, że złamie zagłówek > lub wręcz cały fotel zabijając kierowcę albo pasażera z przodu" > [www.krbrd.gov.pl/kampanie/pasybezpieczenstwa.htm] Jesteś następną, która nie rozumie istoty problemu. Pan Felicjan nie udowadnia tego, że pasy nie pomagają przeżyć w razie wypadku. Pan Felicjan kwestionuje prawo do dokonywania wyboru przez pojedynczego człowieka i ponoszenia odpowiedzialnosći za ten wybór. Jeśli wsiadasz do auta w którym ktoś jest niezapięty, to podejmujesz decyzję, albo prosze go o to by zapiął, i jeśli teog nie zrobi to nie wsiadasz, albo wsiadasz biorąc na siebie ryzyko, że może Ci zrobić kuku jak będzie wypadek. Albo będąc kierowcą nie bieżesz pasażera, któy się nie zapina. To ma być TWÓJ WYBÓR a nie USTAWODAWCY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 11:49 > Jeśli > wsiadasz do auta w którym ktoś jest niezapięty, to podejmujesz > decyzję, albo prosze go o to by zapiął, i jeśli teog nie zrobi to > nie wsiadasz Rozumiem, ze takiego wyboru dokonuje rowniez dziecko jadac z rodzicami, ktorzy pasow nie zapieli? Takze np. gosc, ktory korzysta z uprzejmosci kierowcy i np. nie chce robic awantury, albo glupio mu zwrocic kierowcy uwage? Popukaj sie w glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 12:06 d.o.s.i.a napisała: > Rozumiem, ze takiego wyboru dokonuje rowniez dziecko jadac z > rodzicami, ktorzy pasow nie zapieli? > Takze np. gosc, ktory korzysta z uprzejmosci kierowcy i np. nie chce > robic awantury, albo glupio mu zwrocic kierowcy uwage? > Popukaj sie w glowe. mało rozumiesz... zgodnie z polskiem prawem za dziecko odpowiadają rodzice i to oni dokonują wyboru za niepełnoletniego.. a co do gościa który korzysta z uprzejmości... nie rozśmieszaj mnie - jak się boi to wysiada, jak nie, to jedzie... eh, homo sovieticus z ciebie wyłazi.... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 12:10 > mało rozumiesz... > > zgodnie z polskiem prawem za dziecko odpowiadają rodzice i to oni > dokonują wyboru za niepełnoletniego.. Ja pierdziele. Naprawde jestes taki ograniczony, czy tylko udajesz? Za dziecko odpowiadaja rodzice? I maja prawo z tego powodu narazic go na niebezpieczenstwo utraty zycia!?? Ty na glowe upadles czy co? > a co do gościa który korzysta z uprzejmości... nie rozśmieszaj mnie - jak się boi to wysiada, jak nie, to jedzie... Naprawde nie wiem skad sie biora ludzie z wyobraznia pantofelka. Ja wole, zeby prawo mnie chronilo, a nie skazywalo na wybor "boje sie - nie wsiadam, nie boje sie - wsiadam". Odpowiedz Link Zgłoś
huk256 Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 12:24 > Ja pierdziele. Naprawde jestes taki ograniczony, czy tylko udajesz? > Za dziecko odpowiadaja rodzice? I maja prawo z tego powodu narazic > go na niebezpieczenstwo utraty zycia!?? Ty na glowe upadles czy co? Kłóć się z ustawodawcą - rodzic ma prawo palić przy dziecku, słuchać głośnej muzyki, pić, żyć w (relatywnym) chlewie itd. Mnie też się to nie podoba ale takie (głupie) jest prawo. Jedyne co chroni dziecko w samochodzie to jest nakaz stosowania fotelika, ale nic ponad to, poza tym można problem rozwiązać inaczej - dziecko na tylne siedzenie w foteliku (który pasem chyba zawsze trzeba przypiąć prawda?). W takim układzie rodzic nie będzie zmuszony do zapięcia pasów a dziecko w razie wypadku nie ucierpi. A twoje rozumowanie odnośni drugiej sprawy jest bardzo „oryginalne” - jeżeli wsiądziesz do samochodu pijaka, który przez 20 KM będzie cię wiózł do domu, potrącając przy okazji kilka osób to też będziesz się tłumaczyć że bałaś się powiedzieć mu żeby się zatrzymał (czy nawet zmusić do zatrzymania)? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 12:36 > Kłóć się z ustawodawcą Alez ja sie nie musze klocic. Przeciez obecnie dziecko jest chronione prawnie przed rodzicami idiotami, wlasnie przez to, ze przepis nakazujacy zapiecie pasow JEST. I po co to zmieniac? Jest rowniez przepis o foteliku - dlaczego Pan Felicjan nie zaskarzy tego. Czyz to nie ograniczanie wolnosci dziecka i jego rodzicow? > A twoje rozumowanie odnośni drugiej sprawy jest bardzo „oryginalne” > - jeżeli wsiądziesz do samochodu pijaka, który przez 20 KM będzie cię wiózł do domu, potrącając przy okazji kilka osób to też będziesz się tłumaczyć że bała się powiedzieć mu żeby się zatrzymał (czy nawet zmusić do zatrzymania)? Naprawde nie potrafisz sobie wyobrazic sytuacji, kiedy ktos boi sie poprosic o to? Mala wyobraznia. Osobiscie obracam sie wsrod ludzi gdzie zapinanie pasow jest oczywistoscia wiec tego problemu nie mam. Ale owszem, podczas ostatniej wizyty w Warszawie poprosilam taksowkarza o zapiecie pasow. I zapial... Chociaz teoretycznie nie musial. Odpowiedz Link Zgłoś
huk256 Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 12:54 > Alez ja sie nie musze klocic. Przeciez obecnie dziecko jest > chronione prawnie przed rodzicami idiotami, wlasnie przez to, ze > przepis nakazujacy zapiecie pasow JEST. I po co to zmieniac? > Jest rowniez przepis o foteliku - dlaczego Pan Felicjan nie zaskarzy > tego. Czyz to nie ograniczanie wolnosci dziecka i jego rodzicow? Obawiam się że się mylisz. Jeżeli zapinanie pasów miało by na celu ochronę dziecka, to chyba zapomniano o znacznie ważniejszych przesłankach – takich jak zakaz palenia przez rodzica (o paleniu matki w ciąży nie wspominając). Ale, ok zakładając że to jest po to – wystarczy lekka modyfikacja przepisu i wszystko będzie ok, osoby jeżdżące bez dziecka będą mogły podróżować bez pasów zaś kiedy dziecko będzie w samochodzie, pasy będą musiały być zapięte. Wolność rodziców powinna być ograniczona odpowiedzialnością za dziecko – tutaj chyba wszyscy się zgodzą (mniej się pewnie zgodzą na takie ograniczenia, jak zakaz palenia przy dziecku o którym wcześniej wspomniałem). Tak w ogóle to twoja logika jest nie do końca poprawna – dzieci podróżują też np. autobusach czy pociągach, gdzie przy zderzeniu istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo urazu – tam nie ma (w większości wypadków) pasów i nikt z tego powodu nie płacze (sam wózek nie stanowi większej ochrony, zwłaszcza podczas poważniejszego wypadku). Mimo wszystko śmiem twierdzić że trybunał w tym wypadku uzna słuszność prawa (niestety) i nic się nie zmieni. Ale zakładając inaczej, nadal pozostaje pytanie, czemu ludzie nie przewożący dzieci mają zapinać pasy? > Naprawde nie potrafisz sobie wyobrazic sytuacji, kiedy ktos boi sie > poprosic o to? Mala wyobraznia. Potrafię. Ale mniej potrafię wyobrazić sobie sytuację że kto wsiądzie do takiego auta, lub że ktoś będzie wolał ryzykować własnym życiem pozwalając takiej osobie prowadzić. Ponadto chyba można w takim wypadku oskarżyć pasażera o współodpowiedzialność (ale tego nie jestem pewien) P.S Samemu ZAWSZE zapinam pasy, i namawiam innych do tego, ale zmuszanie innych, zabieranie im wyboru uważam za niedopuszczalne – o to jest ten pozew. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 13:23 huk256 napisał: > > Alez ja sie nie musze klocic. Przeciez obecnie dziecko jest > > chronione prawnie przed rodzicami idiotami, wlasnie przez to, ze > > przepis nakazujacy zapiecie pasow JEST. I po co to zmieniac? > > Jest rowniez przepis o foteliku - dlaczego Pan Felicjan nie zaskarzy > > tego. Czyz to nie ograniczanie wolnosci dziecka i jego rodzicow? > > Obawiam się że się mylisz. Jeżeli zapinanie pasów miało by na celu ochronę dzie > cka, to chyba zapomniano o znacznie ważniejszych przesłankach – takich ja > k zakaz palenia przez rodzica (o paleniu matki w ciąży nie wspominając). > > Ale, ok zakładając że to jest po to – wystarczy lekka modyfikacja przepis > u i wszystko będzie ok, osoby jeżdżące bez dziecka będą mogły podróżować bez pa > sów zaś kiedy dziecko będzie w samochodzie, pasy będą musiały być zapięte. Woln > ość rodziców powinna być ograniczona odpowiedzialnością za dziecko Bądź konsekwentny. To jest ICH dziecko (rodziców) i jeśli chcą narażać je na niebezpieczeństwo to powinien to być ICH (rodziców) wybór. To jest ta sama zasada wolnego wyboru. Ich życie, ich dziecko ich wybór. I nic ustawodawcy do tego. Bo jeśli uznamy, ze dziecku trzeba zapewnić 'bezpieczeństwo' i nakazywać zapinanie w pasy, zakazywać palenia, itp. to powinien też być nakaz zarabiania przez rodziców minimum 3000 zł netto aby zapewnić dziecku 'godne' i wygodne życie. A jeśli nie zarabiają tyle to powinni mieć zakaz posiadania dzieci. Proste ? Dlatego trzeba powstrzymywać Państwo przed ingerencja w wolność obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
huk256 Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 13:34 > Bądź konsekwentny. To jest ICH dziecko (rodziców) i jeśli chcą narażać je na > niebezpieczeństwo to powinien to być ICH (rodziców) wybór. To jest ta sama > zasada wolnego wyboru. Ich życie, ich dziecko ich wybór. > I nic ustawodawcy do tego. > Bo jeśli uznamy, ze dziecku trzeba zapewnić 'bezpieczeństwo' i nakazywać > zapinanie w pasy, zakazywać palenia, itp. to powinien też być nakaz zarabiania > przez rodziców minimum 3000 zł netto aby zapewnić dziecku 'godne' i wygodne > życie. A jeśli nie zarabiają tyle to powinni mieć zakaz posiadania dzieci. Pros > te ? > Dlatego trzeba powstrzymywać Państwo przed ingerencja w wolność obywateli. Nie, sorry ale jak rodzic ma dziecko bić,głodzić czy narażać na raka płuc i problemy z rozwojem to ciężko mówić że się nim opiekuje. Dziecko to nie samochód. Dziecko nie jest własnością rodzica, jest pod jego opieką - tylko tyle, w wielu wypadkach to daje rodzicowi prawo do podejmowania przez dziecko decyzji, ale nie daje to władzy totalnej. Wyobrażasz sobie żeby rodzic kazał dziecku wziąć samochód i jechać po flachę, albo żeby kazał dziecku palić fajki? Ja niezbyt (chociaż wiem e takie sytuacje maja miejsce) Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 14:49 > Bądź konsekwentny. To jest ICH dziecko (rodziców) i jeśli chcą narażać je na > niebezpieczeństwo to powinien to być ICH (rodziców) wybór. To jest ta sama > zasada wolnego wyboru. Ich życie, ich dziecko ich wybór. > I nic ustawodawcy do tego. Oszalales??? Rodzic ma decydowac o tym czy dziecko ma zyc, czy nie? Toz nawet dziecka do pewnego wieku nie mozna zostawiac bez opieki idioto. Dziecko NIE JEST WLASNOSCIA rodzicow. Rodzice nie maja nieograniczonej wladzy nad dzieckiem, a jedynie je wychowuja. Maja obowiazek zapewnic mu bezpieczenstwo, a nie uprawiac hazard jego zyciem. Ja po prostu nie wierze wlasnym oczom, ze ktos takie bzdury wypisuje. Uwazasz, ze rodzice z dzieckiem maja prawo zrobic co im sie zywnie podoba??? Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 14:58 d.o.s.i.a napisała: > > Bądź konsekwentny. To jest ICH dziecko (rodziców) i jeśli chcą > narażać je na > > niebezpieczeństwo to powinien to być ICH (rodziców) wybór. To jest > ta sama > > zasada wolnego wyboru. Ich życie, ich dziecko ich wybór. > > I nic ustawodawcy do tego. > > > Oszalales??? Rodzic ma decydowac o tym czy dziecko ma zyc, czy nie? > Toz nawet dziecka do pewnego wieku nie mozna zostawiac bez opieki > idioto. Właśnie dlatego rodzic ma decydować... Dziecko NIE JEST WLASNOSCIA rodzicow. Rodzice nie maja > nieograniczonej wladzy nad dzieckiem, a jedynie je wychowuja. "Jedynie" je wychowują... Po co ? Brzmi to tak: wy - rodzice - macie mi/nam wychować kolejnego człowieka/niewolnika systemu, który będzie pracował na moje/nasze przywileje i zasiłki. Tak rozumiem twoje stwierdzenie. Maja > obowiazek zapewnic mu bezpieczenstwo, a nie uprawiac hazard jego > zyciem. Ja po prostu nie wierze wlasnym oczom, ze ktos takie bzdury > wypisuje. > > Uwazasz, ze rodzice z dzieckiem maja prawo zrobic co im sie zywnie > podoba??? Zasadniczo tak. W końcu to ICH dziecko, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 17:03 > "Jedynie" je wychowują... Po co ? Brzmi to tak: wy - rodzice - macie mi/nam > wychować kolejnego człowieka/niewolnika systemu, który będzie pracował na > moje/nasze przywileje i zasiłki. Tak rozumiem twoje stwierdzenie. Zle rozumiesz. Ale juz mnie to nie dziwi, bo w ogole malo rozumiesz. Jesli uwazasz, ze dziecko jest wlasnoscia rodzicow to nie mamy o czym rozmawiac. > > Uwazasz, ze rodzice z dzieckiem maja prawo zrobic co im sie zywnie podoba??? > Zasadniczo tak. W końcu to ICH dziecko, prawda ? Jestes idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 15:06 d.o.s.i.a napisała: > Oszalales??? Rodzic ma decydowac o tym czy dziecko ma zyc, czy nie? Nie wnikając w szczegóły ;) tak, rodzic decyduje czy dziecko ma żyć czy nie podejmując współżycie seksualne lub nie. Zaprzeczysz ? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 17:07 Robal. Jestes genialny. Od jutra powinnismy zniesc wszelkie kary za zaniedbania, narazenie na niebezpieczenstwo, pobicia, gwalt oraz morderstwo dziecka. Dziecko = rzecz = wlasnosc rodzica. Rodzic moze zrobic z dzieckiem co tylko mu sie zywnie podoba. Rewelka. Nastepnym razem jak sie bedziesz burzyl na forum, ze ojciec zatlukl dzieciaka na smierc, to Ci to przypomne. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 17:19 d.o.s.i.a napisała: > Robal. Jestes genialny. Od jutra powinnismy zniesc wszelkie kary za > zaniedbania, narazenie na niebezpieczenstwo, pobicia, gwalt oraz > morderstwo dziecka. Dziecko = rzecz = wlasnosc rodzica. Rodzic moze > zrobic z dzieckiem co tylko mu sie zywnie podoba. Rewelka. > Nastepnym razem jak sie bedziesz burzyl na forum, ze ojciec zatlukl > dzieciaka na smierc, to Ci to przypomne. A czy ja się 'burzę' z tego powodu ?!? Rodzice powinni mieć prawo wychowywać dzieci wg własnych przekonań i pomysłów a nie według jednolitej 'urawniłowki' dążącej do wychowania kolejnych identycznych niewolników pracujących bezmyślnie na utrzymanie 'panów'... Ale z wolnością wiąże się odpowiedzialność a tej drugiej mało komu chce się brać na siebie. I preferują aby państwo za nich myślało i za nich brało w związku z tym odpowiedzialność. Tylko to nie jest społeczeństwo demokratyczne tylko socjalistyczne (nawet chłopi feudalni i niewolnicy mieli lepiej). Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 17:28 > Rodzice powinni mieć prawo wychowywać dzieci wg własnych przekonań i pomysłów a > nie według jednolitej 'urawniłowki' dążącej do wychowania kolejnych identycznyc > h Rozumiem, ze dla Ciebie morderstwo dziecka nie powinno byc karalne? OK. To chyba czas jednak zakonczyc dyskusje, bo mam wrazenie, ze mnie glupi do swego poziomu sprowadza. Prawo do wychowania wg wlasnych przekonan to nie jest to samo co prawo do narazenia dziecka na niebezpieczenstwo, albo znecania sie nad nim! Kazde dziecko ma prawo do bezpieczenstwa i do zycia, bez wzgledu na to jak niedorozwinietych myslowo rodzicow posiada. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 17:39 d.o.s.i.a napisała: > Prawo do wychowania wg wlasnych przekonan to nie jest to samo co > prawo do narazenia dziecka na niebezpieczenstwo, Czyli zabronisz dziecku jeździć na rowerze, bo może upaść i zrobić sobie krzywdę. Zabronisz mu chodzić na basen bo może się utopić. Zabronisz wychodzić z domu bo może je samochód przejechać. Niebezpieczeństwo jest częścią życia. Nie wyeliminujesz go całkowicie a taka 'ochrona' dzieci spowoduje u nich olbrzymi szok i uraz, gdy okaże się, że jednak coś jest niebezpieczne. Co więcej dziecko nienauczone o niebezpieczeństwach nie będzie umiało sobie z nimi poradzić bo nie będzie wiedziało, że coś jest niebezpieczne. albo znecania sie > nad nim! Kazde dziecko ma prawo do bezpieczenstwa i do zycia, bez > wzgledu na to jak niedorozwinietych myslowo rodzicow posiada. Czyli dzieci trzeba zabrać rodzicom i wychowywać je na państwową modłę. Wtedy będą bezpieczne. I nijakie, żadnej indywidualności. Dziękuję ale nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 17:55 > Czyli zabronisz dziecku jeździć na rowerze, bo może upaść i zrobić sobie krzywdę. Zabronisz mu chodzić na basen bo może się utopić. Zabronisz wychodzić Nikt nie kaze dzieci zamykac w zlotych klatkach. Ty w ogole mylisz pojecia. Czym innym jest nieszczesliwy wypadek, czym innym wypadek wynikajacy z bezmyslnosci i niezapewnienia dziecku nalezytej ochrony. Rodzic ma obowiazek zapewnic dziecku maksimum bezpieczenstwa, w takim stopniu w jakim jest racjonalnie mozliwe. Jesli nie dopelni tego obowiazku to, zgodnie z polskim prawem dopuscil sie zaniedbania. Nie oznacza to automatycznie, ze odpowiada za kazdy wypadek. Jesli pozostawi male dziecko bez opieki na basenie, albo innym zbiornikiem wodnym, a dziecko sie utopi - to rodzic pojdzie siedziec nie ma przepros. Co nie znaczy, ze dziecku nalezy zabronic sie kapac. Jesli zostawi male dziecko bez opieki na rowerze i pozwoli aby dziecko jezdzilo po ulicy i wpadlo pod samochod - to jest to zaniedbanie. Co nie znaczy, ze dziecko nie moze jezdzic na rowerze. Dodatkowa kwestia jest celowe narazanie dziecka na niebezpieczenstwo np. niezapewnienie mu kola ratunkowego, kasku na rower, albo wspinaczka bez liny. Tak samo jest z niezapieciem pasow. Dziecko sobie samo pasow nie zapnie, nie zmusi tez swoich rodzicow do ich zapiecia. Moze jednak w wypadku zginac - przez bezmyslnosc rodzicow. I to ono traci zycie. I to ono ponosi konsekwencje. A nie rodzic. > Czyli dzieci trzeba zabrać rodzicom i wychowywać je na państwową modłę. Wtedy > będą bezpieczne. I nijakie, żadnej indywidualności. Dziękuję ale nie chcę. Powiem krotko. Pie...sz. Co ma odpowiedzialnosc za zycie dziecka do braku indywidualnosci??? Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Hahaha 09.07.09, 13:50 > Ja pierdziele. Naprawde jestes taki ograniczony, czy tylko udajesz? > Za dziecko odpowiadaja rodzice? I maja prawo z tego powodu narazic > go na niebezpieczenstwo utraty zycia!?? Ty na glowe upadles czy co? Pewne zachowania zwiekszaja ryzyko (jak np niezapinanie pasow). Pod takie zachowania mozna podciagnac doslownie wszystko, chocby wyjscie z dzieckiem na zakupy. Jakby dziecko lezalo przypiete pasami do lozka w domu, to byloby naprawde bezpieczne. > Naprawde nie wiem skad sie biora ludzie z wyobraznia pantofelka. Ja > wole, zeby prawo mnie chronilo, a nie skazywalo na wybor "boje sie - > nie wsiadam, nie boje sie - wsiadam". Aha, rozumiem, ze jak kolega, ktory ma odwiezc Cie do domu pochleje na imprezie, to bedziesz czekala az zlapie go policja, a nie wysiadziesz z auta? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 15:09 d.o.s.i.a napisała: > > mało rozumiesz... > > > > zgodnie z polskiem prawem za dziecko odpowiadają rodzice i to oni > > dokonują wyboru za niepełnoletniego.. > > Ja pierdziele. Naprawde jestes taki ograniczony, czy tylko udajesz? > Za dziecko odpowiadaja rodzice? I maja prawo z tego powodu narazic > go na niebezpieczenstwo utraty zycia!?? Ty na glowe upadles czy co? Wysyłając go na basen ryzykują tym samym, można wymienić sporo takich rzeczy. Ale uważam, ze w kwestii dzieci temat jest otwarty. W kwestii dorosłych nie ma o czym mówić. > > a co do gościa który korzysta z uprzejmości... nie rozśmieszaj > mnie - jak się boi to wysiada, jak nie, to jedzie... > > Naprawde nie wiem skad sie biora ludzie z wyobraznia pantofelka. Ja > wole, zeby prawo mnie chronilo, a nie skazywalo na wybor "boje sie - > nie wsiadam, nie boje sie - wsiadam". Mówiąc krótko nie dorosłaś do wzięcia odpowiedzialnosci za własne życie. Jak masz problem z podejmowaniem decyzji , to wiesz... telefon do przyjaciela... I kto tu ma wyobraźnię pantofelka?? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 15:06 d.o.s.i.a napisała: > > Jeśli > > wsiadasz do auta w którym ktoś jest niezapięty, to podejmujesz > > decyzję, albo prosze go o to by zapiął, i jeśli teog nie zrobi to > > nie wsiadasz > > Rozumiem, ze takiego wyboru dokonuje rowniez dziecko jadac z > rodzicami, ktorzy pasow nie zapieli? > Takze np. gosc, ktory korzysta z uprzejmosci kierowcy i np. nie chce > robic awantury, albo glupio mu zwrocic kierowcy uwage? > Popukaj sie w glowe. Co do dziecka możemy dyskutować. A jak ktoś chce jechać "na łebka" to jego wybór. Każe mu kto?? Jak nie pasi to wsiada do innego albo jedzie autobusem. W czym problem?? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 15:09 > Co do dziecka możemy dyskutować. A jak ktoś chce jechać "na łebka" > to jego wybór. Każe mu kto?? Jak nie pasi to wsiada do innego albo > jedzie autobusem. W czym problem?? Juz widze moja potulna babcie jak zwraca uwage ojcu cholerykowi, zeby laskawie zapial pasy bo inaczej to ona nie jedzie... Get a grip! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 15:17 d.o.s.i.a napisała: > > Co do dziecka możemy dyskutować. A jak ktoś chce jechać "na łebka" > > to jego wybór. Każe mu kto?? Jak nie pasi to wsiada do innego albo > > jedzie autobusem. W czym problem?? > > > Juz widze moja potulna babcie jak zwraca uwage ojcu cholerykowi, > zeby laskawie zapial pasy bo inaczej to ona nie jedzie... Get a grip! Jak otwierają się w aucie drzwi,to zapala się światło. Jeden rzut oka wystarczy do stwierdzenia, że facet jedzie bez pasów. I babcia nie wsiada. Czy to takie trudne do zrozumienia?? No chyba, że podociągneli internet do miejscowości do której jadą 3 auta na dobę. W takim miejscu mieszkasz?? Se puku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maswald Re: Nie zapinasz pasów? Możesz zabić! 09.07.09, 12:53 Czy w takim razie wg Ciebie powinien być również przepis zabraniający przewożenia niezamocowanych przedmiotów i zwierząt w kabinie samochodu? Fajnie. Ty na spacer do lasu pojedziesz swoim samochodem, a dla psa wynajmiesz jakiś specjalnie przystosowany pojazd Odpowiedz Link Zgłoś
lilith_01 zdrowy rozsądek?? 09.07.09, 11:00 Ludzie, zasntanówcie się - czy to zapinanie pasów to rzeczywiście taka straaaaaszna mordęga, żeby robić z tego wielkie halo? Czy to boli albo zmniejsza komfort jazdy? Czy zajmuje dużo czasu, albo kosztuje dużo pieniędzy? Nie. Zatem o co cała ta awantrura? Takie są przepisy bezpieczeństwa i koniec. Przecież nie przechodzicie na czerwonym, bo sygnalizacja "ogranicza walszą wolność konstytucyjną", prawda? Zatem o co wogóle bić pianę? TK chyba naprawdę ma lepsze rzeczy do robienia... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: zdrowy rozsądek?? 09.07.09, 11:10 lilith_01 napisała: > Ludzie, zasntanówcie się - czy to zapinanie pasów to rzeczywiście > taka straaaaaszna mordęga, żeby robić z tego wielkie halo? Czy to > boli albo zmniejsza komfort jazdy? Czy zajmuje dużo czasu, albo > kosztuje dużo pieniędzy? Nie. Zatem o co cała ta awantrura? Takie są > przepisy bezpieczeństwa i koniec. Przecież nie przechodzicie na > czerwonym, bo sygnalizacja "ogranicza walszą wolność konstytucyjną", > prawda? Zatem o co wogóle bić pianę? TK chyba naprawdę ma lepsze > rzeczy do robienia... Wchodząc na czerwonym stważasz zagrożenie dla innych uczestników ruchu, nie zapinając pasów nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith_01 Re: zdrowy rozsądek?? 09.07.09, 11:32 I wracamy do argumentów w stylu "na złość babci odmrożę sobie uszy"... Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Nie zawsze zdrowy rozsądek. 09.07.09, 11:47 lilith_01 napisała: > Ludzie, zasntanówcie się - czy to zapinanie pasów to rzeczywiście > taka straaaaaszna mordęga, żeby robić z tego wielkie halo? Czy to > boli albo zmniejsza komfort jazdy? Czy zajmuje dużo czasu, albo > kosztuje dużo pieniędzy? Nie. Zatem o co cała ta awantrura? Takie są > przepisy bezpieczeństwa i koniec. Bezpieczeństwa? To ja jako kontrargument podam może przepis który nakazuje zapinanie pasów także w motocyklach o ile są w pasy wyposażone (tak, są takie, chociaż w Polsce to rzadkość). Tymczasem pozostanie na motocyklu w chwili zderzenia to pewna śmierć. Tam nie ma _żadnej_ strefy zgniotu. Jedyną szansą na przeżycie jest swobodny lot kawałek dalej i utrata prędkości na asfalcie. Ale ustawodawca decyduje za mnie i nakazuje mi postępowanie które może mnie zabić. Poza tym twoje argumenty są chybione. Przecież nawet jeśli nie będzie nakazu to i tak możesz zapiąć pasy. Nikt nie chce wprowadzać zakazu. Chodzi tylko o możliwość samodzielnej decyzji. I o to właśnie jest awantura. A takie są przepisy bezpieczeństwa i ... nie, nie koniec tylko trzeba je zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: zdrowy rozsądek?? 09.07.09, 11:51 > Ludzie, zasntanówcie się - czy to zapinanie pasów to rzeczywiście > taka straaaaaszna mordęga, żeby robić z tego wielkie halo? Czy to > boli albo zmniejsza komfort jazdy? Dokladnie. Pomyslalby czlowiek, ze kaza im sie kastrowac, albo tarzac w gnojowce. Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: zdrowy rozsądek?? 09.07.09, 12:06 lilith_01 napisała: > Ludzie, zasntanówcie się - czy to zapinanie pasów to rzeczywiście > taka straaaaaszna mordęga, żeby robić z tego wielkie halo? Czy to Tak, to jest powód, żeby robić wielkie halo. Bo tu nie chodzi o tylko pasy bezpieczeństwa ale o WOLNOŚĆ. Wolność wyboru a godząc się i milcząco pozwalając na ubytek naszej wolności w tej małej sprawie wkrótce pozwolimy na ograniczenie naszej wolności i naszych praw w dużo poważniejszych dziedzinach. Oczywiście wszystko pod pretekstem zwiększenia bezpieczeństwa... Dlatego jest ważne pilnowanie Państwa i ustawodawców aby jak najmniej ingerowali w naszą wolność. Wolność, w imię której dużo ludzi zginęło. I nadal są ludzie gotowi ginąć w obronie wolności (również twojej...) choćby nie zapinając pasów (jakie czasy taka walka). > boli albo zmniejsza komfort jazdy? Czy zajmuje dużo czasu, albo > kosztuje dużo pieniędzy? Nie. Zatem o co cała ta awantrura? Takie są > przepisy bezpieczeństwa i koniec. Przecież nie przechodzicie na Nie koniec. Litości !!!! Co to przepisy są dane raz, na zawsze i nie można nic zmieniać ???! A właśnie, że można i czasem trzeba ! > czerwonym, bo sygnalizacja "ogranicza walszą wolność konstytucyjną", > prawda? Zatem o co wogóle bić pianę? TK chyba naprawdę ma lepsze > rzeczy do robienia... O wolność wyboru. Bo wybór oznacza, że możesz zapinać pasy lub nie. Wybór NIE OZNACZA zakazu używania pasów ! Ciężko to zrozumieć ? Poza tym nikt w komentarzach nie wspomniał, że jak ludzie nie będą zapinać pasów to będą jeździć bezpieczniej ? Bo bez pasów łatwiej zginąć, prawda ? W związku z tym lepiej jechać wolniej i uważniej. Nikt też nie wspomniał, że po wprowadzeniu pasów bezpieczeństwa wzrosła liczba wypadków (fakt, niekoniecznie śmiertelnych) bo ludzie poczuli się bezpieczniej ("mam pasy to nic mi się nie stanie!") i zaczęli jeździć szybciej ? Odpowiedz Link Zgłoś
kordzio1 Re: zdrowy rozsądek?? 09.07.09, 14:03 Jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie że kombinujecie jak koń pod górę, wymyślając z kosmosu wzięte liczby i przypadki. Palenie, picie alkoholu bez umiaru, niezdrowa dieta, uprawianie niektórych dyscyplin sportowych, nie noszenie kasku przez rowerzystów, nienoszenie kasków na budowach itd. do każdego z tych punktów można dopasować zdanie "czemu mam płacić za utratę zdrowia przez tego...". Ja zawsze zapinam pasy, tak dla siebie - jadąc jako kierowca, lub pasażer na przednim siedzeniu, lub dla innych jadąc z tyłu. Jednak zabicie przez "wylatującego pasażera/kierowcę" kogoś spoza samochodu jest moim zdaniem na tyle niewielkie, że używanie na serio takiego argumentu graniczy z absurdem. Chodzi tu głównie o bezpieczeństwo osoby, która decyduje się, lub nie na zapięcie pasów. Fakt, jeśli coś się stanie ze względu na brak pasów to ktoś musi za to zapłącić - ale ofiara też płaci składki zdrowotne... podobnie jak wspomniani wcześniej lekomani, narkomani, pijacy, palacze itd., tyle że ich choroby niosą ze sobą także inne negatywne skutki, a ich leczenie jest długofalowe. Nie do końca podoba mi się wizja świata, gdzie ktoś "mądrzejszy" nakazuje mi co mam, a czego nie mam robić "bo jestem głupi i nic nie wiem". Odpowiedz Link Zgłoś
qpgg Kto płaci? 09.07.09, 11:02 Przecież facet płaci składkę na służbę zdrowia, więc kompletnie nie rozumiem twierdzących, że za leczenie będzie płacić państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
2romki Re: Kto płaci? 09.07.09, 11:10 Chodzi o zwiększone ryzyko. Z drugiej jednak strony, ktoś kto ginie w wyniku niezapięcia pasów nie będzie obciążeniem dla państwa podczas emerytury i przewlekłych chorób na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 kretyn od niezapinania pasow 09.07.09, 11:05 a co z nakazem noszenia ochronnych kaskow na budowach ???? Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-moher Re: kretyn od niezapinania pasow 09.07.09, 11:07 Po prostu, odradza sie anarchia. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: kretyn od niezapinania pasow 09.07.09, 11:12 prawdziwy-moher napisał: > Po prostu, odradza sie anarchia. Anarchia?? A może odradza sie totalitaryzm?? W imię dbania o ludzkie bezpieczeństwo i dobrobyt dokonano już kolosalnych zbrodni. Każdy ma prawo decydować za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pa0lo Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 11:09 Kolejny krok pana Felicjana - zniesienie nakazu przechodzenia przez jezdnię wyłącznie na zielonym świetle. Przecież może się gdzieś spieszyć, a tu państwo stawiając sygnalizator i jeszcze zapalając czerwone światło go ogranicza. Jak wejdzie na jezdnię, sprowadzi niebezpieczeństwo w zasadzie tylko na siebie... Jak tak bardzo mu te pasy przeszkadzają to z pewnością jakiś psychiatra wystawi mu odpowiedni żółty papierek :) A TK może nie zajmowałby się mało poważnymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:08 pa0lo napisał: > Jak wejd zie na jezdnię, sprowadzi niebezpieczeństwo w zasadzie tylko na siebie... ale bzdury wypisujesz - pomiędzy "w zasadzie" a "wyłącznie" jest duża róznica... niektórym się marzy KRLD-bis Odpowiedz Link Zgłoś
pa0lo Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 14:30 > ale bzdury wypisujesz - pomiędzy "w zasadzie" a "wyłącznie" jest > duża róznica... Niestety tylko pan Felicjan twierdzi, że chodzi "wyłącznie" o jego bezpieczeństwo. Gdy dojdzie do wypadku a on nie będzie miał zapiętych pasów stworzy ogromne ryzyko dla wszystkich podróżujących razem z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Pan Felicjan ma rację 09.07.09, 11:13 Jeśli sam będzie płacił za leczenie po ewentualnym wypadku, to nie powinniśmy go zmuszać do zapinania pasów. Będzie to też forma selekcji naturalnej, bo w centrum Europy w XXI wieku tylko osioł dardanelski może jeździć bez pasów. Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Pan Felicjan ma rację 09.07.09, 11:27 jwojnar napisał: > Jeśli sam będzie płacił za leczenie po ewentualnym wypadku, to nie powinniśmy g > o > zmuszać do zapinania pasów. Będzie to też forma selekcji naturalnej, bo w > centrum Europy w XXI wieku tylko osioł dardanelski może jeździć bez pasów. Osobiście zawsze używam pasów bo nie miota mnie po całym aucie ale co z tymi którzy spalili sie w aucie właśnie przypieci pasami? Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Pożar i pasy 09.07.09, 12:07 W czasie pożaru samochodu zdarza się, że przerażony człowiek nie jest w stanie znaleźć klamki i otworzyć drzwi, ale to nie dowód, że samochody bez drzwi byłyby bezpieczniejsze. Opowieści o wypadkach, które ktośtam przeżył, bo był bez pasów są bez sensu. To tak, jak historyjka o stewardesie, która kiedyś wypadła z rozpadająccego się samolotu i przeżyła w przeciwieństwie do kogoś, kto zabił się spadając z pierwszego piętra - przecież nie dowodzi to, że spadanie z wiekszej wysokości jest bezpieczniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Pan Felicjan ma rację 09.07.09, 13:17 jwojnar napisał: > Jeśli sam będzie płacił za leczenie po ewentualnym wypadku, to nie powinniśmy g > o > zmuszać do zapinania pasów. A wolno samemu płacić za swoje leczenie jeden raz? Wolno nie płacić na NFZ? > bo w > centrum Europy w XXI wieku tylko osioł dardanelski może jeździć bez pasów. Powiedz to młodemu Zientarskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
cbk-kbc Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 11:15 A co z obowiązkowymi kaskami dla motocyklistów? Odpowiedz Link Zgłoś
igraszkabis Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 13:37 cbk-kbc napisała: > A co z obowiązkowymi kaskami dla motocyklistów? Chciałbyś jeździć motocyklem bez kasku? Gratuluję! Ja nawet stojąc w miejscu nie chciałabym się przewrócić z motocyklem nie mając kasku, a co dopiero jadąc... Odpowiedz Link Zgłoś
gpopiela Brawo! Mam nadzieje, ze FG ma racje! 09.07.09, 11:15 Choc nie sadze by sie udalo.... To samo dotyczy jazdy w kasku na motocyklu. "Osoba jeżdżąca bez pasów jest bardziej narażona na długotrwałą hospitalizację, a państwo ponosi koszty leczenie takiej osoby" Chmaju: nie panstwo, tylko ubezpieczyciel, ktoremu skladki placi ubezpieczony. Jak sobie wezme pile i rozmyslnie obetne noge, albo jak wypale tone legalnych papierosow, to ubezpieczyciel i tak musi zaplacic za moje leczenie. Wiec nie pieprz bez sensu, obywatelu! A jak ktos nie z niezapietym pasem (albo bez kasku) bedzie uczestniczyl w wypadku, to nie za leczenie bedzie musial placic ubezpieczyciel, tylko za trumienke. Za ktora i tak predzej czy pozniej musialby zaplacic. Wiec dla ubezpieczyciela jest taniej, zaplacic wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 11:20 To ja powinnam zaskarzyc producenta mojego samochodu. Jezeli probuje jechac bez zapietych pasow wiecej niz 10km/h, auto wydaje tak przerazliwe dzwieki, ze nie tylko jazda, ale i samo przebywanie wenatrz jest niemozliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:23 Oczywiście, każdy ma prawo do godnej śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
rieker Prawo jest zawsze pewnym kompromisem 09.07.09, 11:28 Prawo nie jest czymś zesłanym z nieba, ale produktem ludzi którzy chca jakoś skodyfikowac zaady zachowań. Generalnie nie powinno wkraczać w sferę zachowań, które nie maja żadnego wpływu na życie innych ludzi. Ale jeżeli zgodziliśmy się jako społeczeństwo na solidarnosciowy system ubezpieczeń zdrowotnych to niezapinajacy pasy powoduje finansowe konsekwencje dla reszty społeczeństwa. Padaja argumenty o alkoholikach, palaczach. I tu wchodzi problem wspomnianego sensownego kompromisu. W przypadku wypadku zwiazek pomiędzy wypadkiem a utrata zdrowia jest 100%, a zapięcie pasów ogranicza prawdopodobieństwa owej utraty. W przypadku palenia papierosów związek pomiedzy paleniem a konkretną choroba jest tylko statystyczny i nigdy nie mozna powiedzieć, ze w przypadku konkretnego człowieka palenie było przyczyną raka. W przypadku pasów bardzo łatwo określić, czy ktos zapiął pasy czy nie. W przypadku palenia sprawa by się komplikowała, bo jest równica pomiędzy paleniem 60 papierosów dzienie a 1 dziennie, w przypadku picia jest różnica między piciem pół litra dziennie a jednym kieliszkiem wina dziennie. W praktyce bardzo trudno byłoby to sensownie uwaględniać w ubezpieczeniach. Akcyza jest jakąś formą dodatkowego ubezpieczenia, choć wiemy, ze nie dlatego jest akcyza. W przypadku braku zapięcia pasów znacznie częściej dochodziłoby tez do drobniejszych obrażeń ciała po ostrym hamowaniu (walnięcie w szybe, kierwonicę itp.). Trzeba by było zatrzymac samochód,po takim uderzeniu kierowca mógłby stracic panowanie nad samochodem itp. To powodowałoby komplikacje w ruchu dla pozostałych, którzy byliby zmuszenie omijać stojący samochód, mogłoby dochodzic do kolejnych wypadków. Dlatego sensownym dla wszystkich rozwiązaniem jest wprowadzenie obowiązku zapinania pasów, choc teoretycznie możnaby ciągnąc rozważania o ilości diabłów na głowce szpilki. Z punktu widzenia erystycznego dyskusje te mogłyby byc ciekawe, ale z praktycznego punktu widzenia są jałowe. Odpowiedz Link Zgłoś
avaga Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 11:28 Człowiek nie widział filmu nagranego wewnątrz samochodu podczas dachowania. Wszyscy mieli szansę na przeżycie, jednak był wśród nich jeden zwolennik "wolności od pasów", który latał jak 80-cio kilogramowa szmaciana lalka, zabijając dwie osoby. Więc zapinanie pasów to nie tylko wybór mojego życia i zdrowia, ale również innych. Czy ktoś da mi gwarancję, że podczas czołowego zderzenia nie wleci mi przez przednią szybę ktoś z drugiego samochodu, kto nie był zapięty pasami? Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: ZapinanieKażdy kij ma dwa końce. 09.07.09, 11:38 avaga napisał: > Człowiek nie widział filmu nagranego wewnątrz samochodu podczas dachowania. Ależ my wiemy że są przypadki gdy zapięte pasy uratowały życie. Ale są też przypadki odwrotne więc to nie jest żaden argument. Mój znajomy miał poważny wypadek. Samochód został sprasowany aż do tylnych foteli. Chłopak miał tylko wstrząs mózgu od upadku, gdy wyleciał przez przednią szybę i pofrunął dalej. Miał niewiarygodne szczęście bo nie wbił się w drugi pojazd, ale jedno jest pewne - gdyby miał pasy to by zginął. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: ZapinanieKażdy kij ma dwa końce. 09.07.09, 11:45 > Mój znajomy miał poważny wypadek. Samochód został sprasowany aż do tylnych foteli. Chłopak miał tylko wstrząs mózgu od upadku, gdy wyleciał przez przednią szybę i pofrunął dalej. Miał niewiarygodne szczęście bo nie wbił się w drugi pojazd, ale jedno jest pewne - gdyby miał pasy to by zginął. Twoj znajomy mial szczescie bo "pofrunal dalej", a nie wpadl przez przednia szybe pasazerom z samochodu, z ktorym sie zderzyl. Teraz powiedz mi jakie jest stastyczne prawdopodobienstwo, ze wszystkie nieprzypiete pasami osoby "fruna dalej" nie napotykajac na swojej drodze przeszkody w postaci innego czlowieka? W 99% przypadkow taka osoba zabije po drodze kogos kto sie pasem przypial. Czy to tak trudno zrozumiec, ze wyjatek POTWIERDZA regule? Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: ZapinanieKażdy kij ma dwa końce. 09.07.09, 13:30 d.o.s.i.a napisała: > W 99% przypadkow taka > osoba zabije po drodze kogos kto sie pasem przypial. Skąd te dane? Pytam o te 99%? Jeśli z czapki to nie odpowiadaj. > Czy to tak > trudno zrozumiec, ze wyjatek POTWIERDZA regule? To może utopmy te wyjątki, żeby regule stało się zadość. Przecież statystycznie i tak nie żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 11:52 a autor tego postu pewnie nie widział nigdy osoby która spłonęła żywcem uwięziona przez pasy; ja miałem taką wątpliwą przyjemność... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 11:56 Pytanie, co jest bardziej prawdopodobne. To, ze pasazer niezapiety zabije innych pasazerow w tym samym samochodzie (w przypadku koziolkowania), pasazera innego samochodu (w przypadku zderzenia), czy, ze samochod sie zapali? Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Zapewne zdarzaja sie sytuacje, ze gdyby ktos nie musial stac na zielonym tylko przejechal na czerwonym, to nie wjechalby mu w dupe TIR - tylko co z tego?? Mamy pozwolic ludziom jezdzic na czerwonym z tego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 11:57 Sorry, mialo byc oczywiscie "gdyby nie musial stac na czerwonym". Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 13:52 d.o.s.i.a napisała: > Pytanie, co jest bardziej prawdopodobne. To, ze pasazer niezapiety > zabije innych pasazerow w tym samym samochodzie (w przypadku > koziolkowania), pasazera innego samochodu (w przypadku zderzenia), > czy, ze samochod sie zapali? Sam sobie odpowiedz na to pytanie. No właśnie przymus zapięcia pasów nie pozwala by każdy sam odpowiedział sobie na to pytanie. Odpowiedź jest narzucona siłą. > Zapewne zdarzaja sie sytuacje, ze gdyby ktos nie musial stac na > zielonym tylko przejechal na czerwonym, to nie wjechalby mu w dupe > TIR - tylko co z tego?? Mamy pozwolic ludziom jezdzic na czerwonym z > tego powodu? Nie, ale też nie zmuszamy tego kogoś by stał, bo ma czerwone mimo, że załaduje mu w doopę Scania z naczepą. Odpowiedz Link Zgłoś
znam-sie Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:41 BARDZO DOBRZE PANIE FELICJANIE, PASY SĄ BEZUŻYTECZNE I BEZNADZIEJNE. DZIECI POWINNI MIEC OBOWIAZEK ZAKLADANIA PASÓW ALE JEŚLI JA NIE CHCE PASÓW TO NIE ZAKLADAM, JESLI GDZIES MOGE PODPISAC OŚWIADCZENIE ZE EW. LECZENIE PO WYPADKU Z MOJEJ WINY BEDE OPLACAL Z WLASNEJ KIESZENI BO NIE MIALEM PASOW, TO PODPISZE Odpowiedz Link Zgłoś
jiddu Państwo nie ponosi kosztów leczenia 09.07.09, 11:47 Ludzie płacą każdego miesiąca różnego rodzaju przymusowe ubezpieczenia. Inaczej mówiąc państwu oczywiście zależy by nie było wiele wypadków, bo wtedy w dużej mierze przejmowałoby tę kaskę, ale z całą pewnością nie jest fundatorem leczenia. Państwo w ogóle nic nie funduje, to my płacimy za wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Istota demokracji 09.07.09, 12:58 Państwo pokrywa koszty leczenia pieniędzmi zabranymi uprzednio - ale być może komu innemu. I to jest istota sprawy. Państwo jest wielkim złodziejem, okradającym swoich obywateli. Ale obywatele to tolerują w przeważającej większości - bo liczą na to, że uda im się od państwa część tej ukradzionej kasy uszczyknąć. Państwo, a dokładnie będący przy korycie politycy, cały czas dbają o to, aby wyborcy dostawali część tej kasy - i mieli złudzenie, że im się to wszystko opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Istota demokracji 09.07.09, 13:22 trombozuh napisał: > Państwo, a dokładnie będący przy korycie politycy, cały czas dbają o > to, aby wyborcy dostawali część tej kasy - i mieli złudzenie, że im > się to wszystko opłaca. Do tego dochodzi państwowa szkoła, po której wyborca nie umie policzyć sobie tej opłacalności i państwowe media (jeżeli medium musi dostać - a zatem może i stracić - koncesję od państwa, to jakie ono prywatne i niezależne?), które mówią, że tak jest dobrze. A jak komuś źle, to znaczy, że nie rozumie, że jest mu dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Generalnie mam to w nosie 09.07.09, 11:47 Zastanawia mnie tylko, dlaczego policja wlepiając mandat za brak zapiętych pasów, nie odprowadza tej kasy na konto właśnie ofiar nie zapiętych pasów, znaczy kierowców bez pasów :))))) Blablabla ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Generalnie mam to w nosie 09.07.09, 14:25 Ależ odprowadza. Pierwsza osoba, która zostanie zabita przez wylatujące przez przednią szybę ciało zostanie multimiliarderem :) Odpowiedz Link Zgłoś
blue_mike Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:48 idiota ten Felicjan, i co może jeszcze znaki zlikwidujmy bo państwo nas ogranicza. A prawo jazdy też zlikwidujmy, bo jeździć każdy może kiedy mu się chce, tak? Totalna głupota Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:14 totalną glupotą to ty się właśnie popisałeś a epitet którym obdarzyłeś p. Felicjana zarezerwuj dla siebie - jest jak najbardziej adekwatny... kolejny, który nie widzi różnicy pomiędzy czymś co ma wpływ na bezpieczeństwo innych (znaki, przepisy ruchu drogowego) a czymś co ma wpływ tylko na daną osobę (zapinanie pasów) Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:30 > bezpieczeństwo innych (znaki, przepisy ruchu drogowego) a czymś co > ma wpływ tylko na daną osobę (zapinanie pasów) Zapinanie pasow NIE MA WPLYWU TYLKO NA DANA OSOBE, co juz wiele osob probowalo Ci tu udowodnic. Ma wplyw na: - osoby znajdujace sie w tym samym pojezdzie (ktore nie zawsze zdolne sa swiadomie zdecydowac czy maja ochote jechac z potencjalnym morderca vide: dzieci, starsi ludzie, niesmiali ludzie, inni nieswiadomi ludzie, ludzie, ktorzy nie zauwazyli, ze delikwent pasa nie zapial), - na osoby znajdujace sie w innym pojedzie (ktore nie maja nic do powiedzenia w kwestii wpadniecia im martwego ciala przez przednia szybe i raczej sie o to nie prosza) - na osoby, ktora sa przypadkowymi swiadkami wypadku (np. staly obok na drodze) i nie maja nic do powiedzenia w kwestii oberwania martwym cialem po glowie. Jak mozna to jeszcze napisac, zebys zakumal? Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 13:07 d.o.s.i.a napisała: > Zapinanie pasow NIE MA WPLYWU TYLKO NA DANA OSOBE, co juz wiele osob > probowalo Ci tu udowodnic. Ma wplyw na: > > - osoby znajdujace sie w tym samym pojezdzie (ktore nie zawsze > zdolne sa swiadomie zdecydowac czy maja ochote jechac z potencjalnym > morderca vide: dzieci, starsi ludzie, niesmiali ludzie, inni > nieswiadomi ludzie, ludzie, ktorzy nie zauwazyli, ze delikwent pasa > nie zapial), sorry - za dzieci decydują rodzice a co do innych osób - to trzeba się bedzie upewniać przed ruszeniem - co to za argument "nieśmiała osoba"? :) kazdy powinien dbać sam o własny interes, a "chcącemu nie dzieje się krzywda" > - na osoby znajdujace sie w innym pojedzie (ktore nie maja nic do > powiedzenia w kwestii wpadniecia im martwego ciala przez przednia > szybe i raczej sie o to nie prosza) > > - na osoby, ktora sa przypadkowymi swiadkami wypadku (np. staly obok > na drodze) i nie maja nic do powiedzenia w kwestii oberwania martwym > cialem po glowie. masz jakies warygodne doniesienia o takich przypadkach czy tylko powtarzasz "urban legends"? jakoś nie widzę na ulicach masowo latających ciał :) jaki widzisz sens stania w pasach np. w korku??? Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:55 Pewnie niewiele, jak np bomby. Ważne ile państwo (czyli my, choc dla rządzących to pustosłowie) za to płaci. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ccicci Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:04 Felicjan ma rację. Niech ktoś sensownie wytłumaczy, dlaczego obowiązkowo mam zapinać pas. Niezapinając szkodzę tylko i wyłącznie sobie. A jeśli chodzi o społeczne koszty ewentualnego leczenia po wypadku, to można się doubezpieczyć. A poza tym jakie są społeczne koszty leczenia lekomanów, narkomanów, alkoholików, anorektyków, obżartusów, palaczy itp. I nikt im nie zabrania robić tego co chcą choć to dla nich szkodliwe i kosztowne dla całego społeczeństwa. A konstytucja daje nam wolność wyborów, prawem zakazane miało być tylko to co naraża bezpieczeństwo państwa i dobro innych obywateli. Precz z zakazami, koncesjami i innymi bzdurami ograniczającymi wolność i inwencję twórczą człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:08 Właśnie, po co przymus, pasy są. Jak ktoś chce to zapina, jak nie to nie. Pasy też są na jezdni, ale nie widzę żeby każdy przechodził właśnie na pasach, które zresztą nie są na każdym kroku. Jak zginie, pokaleczy się, to niech płaci ze swoich, zwłaszcza jak zginie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:10 ccicci napisała: > Precz z zakazami, koncesjami i innymi bzdurami ograniczającymi > wolność i inwencję twórczą człowieka. A ciekawe ograniczeniem jakiej inwecji tworczej jest zapinanie pasow. Co taki geniusz moglby wynalezc gdyby mu pasy mozgownicy nie ograniczaly? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:13 > A ciekawe ograniczeniem jakiej inwecji tworczej jest zapinanie pasow. są ludzie, którzy zapinają się w pasy podczas bzykania ;) Nie wiem czy to inwencja, czy twórczość ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ccicci Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:24 A ciekawe ograniczeniem jakiej inwecji tworczej jest zapinanie pasow. Co taki geniusz moglby wynalezc gdyby mu pasy mozgownicy nie ograniczaly Pyskata jesteś ograniczona, ostatnie zdanie miało charakter ogólny odnoszący się do wielu dziedzin naszego życia i działalności a nie do tej tylko konkretnej sytuacji. Mamy zbyt wiele nakazów i zakazów. Teraz jeszcze żeby dostać paszport trzeba zostawić swoje odciski palców. Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:48 No, az taka ograniczona nie jestem, zrozumialam ogolniejszy sens wypowiedzi, ale w kontekscie tych pasow bardzo mnie ona rozbawila. Czego i tobie zycze, smiech to zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
rieker Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 13:14 Niezapinając pasy zwiększasz ryzyko wypadku innych. W czasie jazdy czesto dochodzi do konieczności mocnego hamowania. Gdy jestes nieprzypięty łatwiej tracisz kontrole nad samochodem (np. mozesz walnąc głową w kierownicę, całym ciałem mocniej rzuca co może spowodować, że mniej precyzyjnie bedziesz prowadził itp.). Im większy ruch i im szybciej się jedzie tym to ryzyko większe. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 14:23 Wiesz - jak walniesz głową w kierownicę, to generalnie nie masz już kontroli nad pojazdem, bo to oznacza, że w coś ostro walnąłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Nonsens 09.07.09, 14:32 Udowodniono kiedys, ze kierowcy w zapietych pasach b. maja wieksza sklonnosc do ryzykownych zachowan na drodze i tymsamym jest wieksze prawdopodobienstwo, ze spowoduja wypadek. Tlumaczono to wiekszym poczuciem bezpieczenstwa. Gdy musisz mocno hamowac, to bez pasow jeszcze wieksza energia zostanie przylozona na pedal hamulca, co dodatkowo zredukuje droge hamowania (wielu kierowcow niewystarczajaco naciska pedal hamulca w sytuacjach zagrozenia). Co do rzucania czy walniecia glowa, to przejedz sie kiedys bez pasow i nie rozsmieszaj ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rieker Re: Nonsens 09.07.09, 14:56 Jeżeli jeździsz samochodem, który z 100 zatrzymuje się po 200 metrach to masz rację. Co do dowodów, udowodniono, ze osoby po setce wódki jada wolniej, bo boją się, ze wpadną, ergo pijmy wódkę przed jazdą. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Re: Nonsens 09.07.09, 15:09 Racje mam jesli chodzi o wiekszosc przypadkow. W prasie motoryzacyjnej caly czas pisza o tym, ze notorycznym bledem jest niedostateczne naciskanie hamulca. Co do alkoholu to rzeczywiscie 0,2o% to zbyt niska norma, 0,5 byloby bardziej na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
stan-4 Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:06 Przyjedzie ekipa do wypadku i stwierdzi:pasy były nie zapięte; kto zapłaci za wycięcie delikwenta z wraku.A czas leci,życie uchodzi. Głupota i pieniactwo ludzi jest porażające. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 12:11 jak nie będzie miał zapiętych to nie trza wycinać, wyleci przez szybę. Nie wiem jak z tym co za kierowcą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel2571 Do obrońców obowiązku zapinania pasów 09.07.09, 12:38 Jak to jest, że w naszym kraju można palić prawie wszędzie, przy ludziach którzy nie palą papierosów? Bo mają wybór i teoretycznie mogę się oddalić od palącego. Tak samo nikt nikomu nie karze jechać autem w którym ktoś ma niezapięte pasy. Chyba logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
ccicci Re: Do obrońców obowiązku zapinania pasów 09.07.09, 13:00 Właśnie dlatego uważam ,że Felicjan ma rację . Prawa są ustanawiane głównie w celu ochrony słabych i "niedorozwiniętych umysłowo", którzy nie potrafią samodzielnie podejmować rozsądnych i logicznych decyzji. Mnie takie prawa właśnie obrażają , bo odbierają mi możliwość samostanowienia, traktują mnie jak bezmózgowca niezdolnego do podjęcia właściwej decyzji. A co z kobietami w ciąży, które chleją i ćpają na umór, szkodząc dziecku. Nikt im tego nie zakazuje, choć nie są to jednostkowe przypadki. Ich dzieci często są inwalidami na całe życie, często wymagają wielu operacji i długiej hospitalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ed4 Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 13:03 Wszystko ma swoje dobre i złe strony.Z zapinaniem pasów jest podobnie. W niektórych sytuacjach bezprzecznie ratują życie ale i w niektórych są przyczyną jego utraty. Uczestniczyłem kilka lat temu w bardzo poważnym wypadku, kiedy mój kolega zasnął przy kierownicy,autostrada łukiem skrecała w lewo, wiec uderzylismy z dużą prędkością w krawężnik i przekoziołkowaliśmy 3 razy. W czasie tego koziołkowania i ja i kierowca wylecielismy najprawdopodobniej przednia szybą która też wypadła i nawet sie nie zbiła. Samochód był zmiażdżony kompletnie, płaskie pudełko. Gdybyśmy byli przypięci pasami, dzisiaj już na 100% nie mógłjuż tego pisać, bo po prostu i ja i mój kolega byśmy już nie żyli. Każdorazowo jak zapinam pasy przypominam sobie ten wypadek i każdorazowo zadaję sobie pytanie czy to jest najwłaściwsze rozwiązanie. Szczęściarz Odpowiedz Link Zgłoś
fleshless a jak się Florian rozpłaszczy na słupie to kto go 09.07.09, 13:06 zeskrobie i na czyj koszt? przecież nie on sam, tylko finansowane z podatków służby... Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: a jak się Florian rozpłaszczy na słupie to kt 09.07.09, 13:12 a Florian wg ciebie podatków nie płaci? strasznie dużo na tym forum pogrobowców PRL-u którzy wierzą, że jak władza coś powie to morda w kubeł i wykonywać, broń boże samemu nie myśleć, bo władza wie najlepiej co dla nas dobre... naprawdę uważacie się sami za tak ograniczonych bezmógów, że nie poraficie sami prawidłowo ocenić czy w danej sytuacji zapiąć pasy czy nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
rosolina Zapinanie pasów nieobowiązkowe? Sprawa w TK 09.07.09, 13:13 Facet jest centralnie pieprznięty w mózg! Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 13:17 Ten pan powinien sobie porozmawiac troche z ludzmi ktorzy mieli wypadek: Moj ojciec po lekkiej stluczce (samochod wiechal z podporzatkowanej w jego bok) dachowal (konkretnie przekoziolkowal w powietrzu i stanal znowu na kolach). Skonczylo sie na emocjach - ale gdyby nie mieli zapietych pasow... Znajoma odebrali rodzice z lotniska. W domu nie byla kilka miesiecy, siedziala z tylu, nachylona pomiedzy fotelami rodzicow, z ktorymi rozmawia, oczywiscie w zwiasku z tym bez pasow. Ktos wymusi pierwszenstwo lekko spychajac samochod z drogi... Kilka minut pozniej dziewczyna nie zyla. Przy zlamaniu szyjnego odcinka kregoslupa nie ma sie szans. Nic nikomu innemu sie nie stalo, nawet samochod nie byl uszkoszony. Ja chyba wole nakaz odgorny, niz zycie ze swiadomoscia, ze tak latwo mozna bylo do tragedi nie dopuscic... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:17 A Ty powinnaś porozmawiać z ludźmi, którzy mają miażdżycę, albo są po zawale. Wtedy pewnie dojdziesz do wniosku, że dobrym byłby zakaz niezdrowego odżywiania się :> Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 15:49 Istnieje jednak pewna roznica: za miazdzyce odpowiada sam odzywiajacy sie (chyba, ze ktos przekarmia dzieci). Za to wypadek nie zawsze obciaza sumienie samobojcy. Porownywalne z paleniem: no i udalo sie osiagnac zakaz palenia w miejscach publicznych (w tym calkowity w kawiarniach/restauracjach/pubach w kraju w korym mieszkam i chwala im za to). Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 16:30 Tyle, że aby palenie było adekwatnym przykładem to powinien obowiązywać całkowity zakaz palenia - zawsze i wszędzie :> Odpowiedz Link Zgłoś