agata789
10.07.09, 14:39
Zabierają 80 mln, bo jest kryzys? A to ciekawe.
Niedawno jakiś gnój z rządu tłumaczył, że nie opłaca się ciąć
wynagrodzeń i etatów w ministerstwach, bo to przyniesie TYLKO 100
mln oszczędności, a budżet potrzebuje miliardów. Gdy pani
Gronkiewicz-Waltz ukradła 60 mln z kasy miasta i rozdała je kumplom,
nie przypominam sobie, żeby jakiś polityk chociaż potępił publicznie
takie postępowanie. Ale cóż, w kryzysie trzeba pomagać. Kolegom.