zwyklak Porownanie 13.07.09, 09:31 Myslalem, ze juz zaden tytul artykulu specjalnie mnie nie poruszy. Przyzwyczailem sie do tytulow, ktore nie maja zbyt wiele wspolnego z trescia ponizej. Jednak Porownanie p.Isakiewicza do Steinbach zatrzeslo mna. I to doslownie. Z sama notka autora mozna sie zgodzic lub nie. Mozna wreszcie polemizowac, a przede wszystkim TRZEBA o Wolyniu, o Ukrainie i UPA mowic, mowic i mowic. Przypominac i wyjasniac. Wyjasniac nie znaczy usprawiedliwiac ogromu bestialstwa i ludobojstwa Polakow przez Ukraincow. Tak, Ukraincow, a nie tylko UPA. Terroru i zbrodni nie mozna relatytwizowac. Tak czyjejs, jak i naszej. NIC nie tlumaczy bestialstwa. I nic nie tlumaczy glupiego tytulu artykulu p.Wojciechowskiego. Przeciez glupota totalna jest porownywanie tych dwoch postaci. Mam nadzieje, ze to jedynie glupota, a nie zamierzony cynizm przyciagniecia czytelnikow. Nie jestem fanem p.Isakiewicza, ale nie zasluguje On na policzek jaki wymierza mu autor stawiajac p.Isakiewicza w jednym szeregu z p.Steinbach. Odpowiedz Link Zgłoś
mpwj Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach 13.07.09, 10:56 Zrównanie ks. Isakowicza z Eriką Steinbach jest haniebne i przypomina stylem najgorsze wzorce propagandy uprawianej w marcu 68r. przez moczarowców. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Wojciechowski jak Goebbels 13.07.09, 11:13 Marcin Wojciechowski napisał: "To prawda, że polskich ofiar podczas konfliktu na Wołyniu i w Galicji wschodniej było kilkakrotnie więcej niż ukraińskich. To prawda, że ukraińscy nacjonaliści mieli plan przeprowadzenia czystki etnicznej na tych terenach, co samo w sobie jest zbrodnią." Jaki "konflikt" propagandysto? Z twoich własnych słów wynika, że to była zaplanowana rzeź i obrona ze strony Polaków, a nie żaden konflikt. "Ale ważny jest sposób w jaki przedstawia się sens wydarzeń sprzed prawie 70. lat. Ks. Isakowicz robi to sposób jednostronny, wyrwany z kontekstu, przedstawia ukraińskich nacjonalistów jako bestialskich oprawców, a Polaków jako niewinne ofiary ludobójstwa." Innymi słowy samo przedstawienie prawdy nie wystarczy - trzeba koniecznie szukać usprawiedliwień dla oprawców, relatywizować? I czym niby ofiary zasłużyły sobie na rzeź? Może swoich oprawców przezywały, ciągały za warkoczyki? Przecież żyli tam razem od pokoleń, w pokoju. "Ale nie sposób zrozumieć tych wydarzeń - spirali przemocy i masowego poparcia ludności ukraińskiej dla działań UPA - bez przyznania, że przedwojenna polityka II RP wobec Ukraińców i innych mniejszości była fatalna." Aha - ofiary zawiniły polityką IIRP... Aby napewno? Ja np czytałem, że Piłsudski promował niepodległe państwo ukraińskie. Ale jeśli nawet, to ponawiam opytanie - czym zawiniły ofiary? Zapamiętajcie tę argumentację Wojciechowskiego faryzeusze z GW, żebyście potem nie mieli pretensji gdy ktoś wam w końcu rozpier..li ten wasz Sanhedryn. Bo nie będzie to żaden antysemityzm - to będzie wynik fatalnej polityki III RP wobec Polaków. Przypomnijcie sobie tę argumentację zanim jeszcze raz napiszecie cokolwiek o polskim antysemityźmie. Przeszukajcie dobrze wasze sumienia i pamięć zanim przyjdzie wam do głowy napisać, że niechęć do Żydów brała sie z niczego. I wbrew temu co piszecie niechęć do Żydów - z powodu ich antypolskiej postawy oraz ich kolaboracji z zaborcami i okupantami - nie przekładała się na masowe mordy Żydów. Wręcz przeciwnie, mnóstwo jest przykładów obrony Żydów przez Polaków pomimo uprzedzeń i pomiomo zagrożenia ze strony wspólnego wroga. Gorzej jest natomiast ze znalezieniem przykładów wzajemności - pomocy Żydów polakom. Odpowiedz Link Zgłoś
o.b.laden Re: Goebbels nie był taki prostacki 13.07.09, 16:17 a tutaj, kogo mamy: głupka i cynika w jednym zapewne... kogo takie prostackie teksty przekonają? żelazny elektorat szechtera nie musi przecież czytać Wojciechowskiego żeby dojść do tego typu rewelacji... Odpowiedz Link Zgłoś
axenrolle Re: Wojciechowski jak Goebbels 13.07.09, 16:27 landaverde napisał: >Gorzej jest natomiast ze znalezieniem przykładów wzajemności - > pomocy Żydów polakom Polacy mogli otrzymac co najwyżej odpowiedź mniej więcej taką jaką otrzymywali niemiecy Zydzi półkrwi lub ćwiećkrwi od Zydów pełnejkrwi, "Nie zajmujemy sie takimi jak wy" Odpowiedz Link Zgłoś
mpwj Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach 13.07.09, 11:40 1. Porozumienie z Ukraińcami można zbudować tylko na prawdzie zarówno o krzywdach, których doznali oni od Polaków, jak i o krzywdach, które sami Polakom wyrządzili, w tym zwłaszcza o ludobójstwie dokonanym przez OUN/UPA na Kresach w latach 1942-46. W tym porozumieniu nie może chodzić o zapewnienie dobrego samopoczucia banderowskim sprawcom ludobójstwa przez jego przemilczanie, zakłamywanie czy nieadekwatne nazywanie. 2. Tak jak niemożliwe jest pojednanie Polaków z Niemcami bez potępienia przez obie strony hitleryzmu i jego zbrodni oraz pojednanie Polaków z Rosjanami, bez potępienia przez obie strony stalinizmu i jego zbrodni, tak samo niemożliwe jest pojednanie Polaków z Ukraińcami bez potępienia przez obie strony faszyzmu ukraińskiego reprezentowanego przez OUN/UPA, i jego zbrodni. 3. Cała sprawa ma też konkretny wymiar rodzinny: potomkowie ofiar ludobójstwa chcieliby na zbiorowych mogiłach, w których leżą ich bliscy postawić choćby najprostsze krzyże - przez 20 lat udało się uzyskać zgodę na to od strony ukraińskiej tylko w 8 proc. przypadków, na ok. 1500 zbiorowych mogił. Tymczasem na grobach ofiar pasą się krowy, a w wielu miejscowościach zachodniej Ukrainy pomniki sławią sprawców zbrodni z OUN/UPA. 4. Kończę trafną formułą, która służy za motto na stronie internetowej ks. Isakowicza: OFIAROM - PAMIĘĆ I CZEŚĆ, OUN, UPA, SS-GALICJA - HAŃBA I POTĘPIENIE, POLSCE I UKRAINIE - ZGODA I PRZYJAŹŃ. 5. Od siebie dodaję: SZACUNEK I WDZIĘCZNOŚĆ DLA KSIĘDZA ISAKOWICZA. Odpowiedz Link Zgłoś
josemari Re: Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach 13.07.09, 11:40 Panie Wojciechowski jesteś Pan zwykłym gnojem! parszywy czerwony GWniany rynsztok! Odpowiedz Link Zgłoś
josemari Re: Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach 13.07.09, 12:02 http://pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_Wojciechowski No tak, szuja-redaktorek był przeciwny upamiętnieniu ofiar ukraińskich morderców... http://www.rp.pl/artykul/125041.html Pięknie to środowisko Ziemkiewicz opisał... Odpowiedz Link Zgłoś
wojteksniec Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach 13.07.09, 12:29 Artykuł Pana Wojciechowskiego jest po prostu podły (przepraszam, jednak nie przychodzi mi inne słowo na myśl). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
coolphone1 Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach 13.07.09, 13:14 "Nie piszę tego, by usprawiedliwiać nacjonalistów z UPA, ale po prostu próbuję zrozumieć tamte czasy" ? bardziej rozumie Pan redaktor tych, którzy poddenerwowani zamykaniem szkół cięli żywcem Polaków, sąsiadów ..piłami? dziennikarskie prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach 14.07.09, 03:04 "Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach" Już sam tytuł urąga zasadom przyzwoitości. Autor stawia wyraźny znak równości między ofiarą, a katem. "Ks. Isakowicz robi to sposób jednostronny, wyrwany z kontekstu, przedstawia ukraińskich nacjonalistów jako bestialskich oprawców, a Polaków jako niewinne ofiary ludobójstwa." Ks. Isakowicz ukraińskich nacjonalistów przedstawia zgodnie z prawdą. Nic nie może usprawiedliwić barbarzyństwa oddziałów UPA. Okrucieństwo, jakie zaserwowali swoim ofiarom nie miało sobie równych. Na ich tle, hitlerowscy zbrodniarze wydają się nadzwyczaj cywilizowani. Teza, która nam implikuje p.Wojciechowski jest wręcz śmieszna. "Ukraińcy mieszkający na Kresach mieli prawo czuć się poniżani, dyskryminowani, rugowani z ziem przodków przez wspierane przez II RP osadnictwo ludności polskiej oraz politykę polonizacji Kresów." Powyższe miało by tłumaczyć: - gwałcenie kobiet, a następnie obcinanie im piersi, rozcinanie brzucha, - przybijanie do drzwi maleńkich dzieci, - obcinanie piłą poszczególnych członków ciała. Opisy innych okrucieństw pominę. Staram sią zrozumieć "wyższą rację stanu", ale uważam, iż istnieją jednak pewne granice poprawności. Jeżeli Polacy przepraszali za pogromy na Zydach popełnione przez (jak by nie patrzeć) społeczny margines, i nie na tak olbrzymią skalę - mają pełne prawo oczekiwać, przeprosin za doznane cierpienia. Nie można zbudować porozumienia, na przemilczaniu bolesnej prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
chessexpert Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach 19.07.09, 17:25 Do Eriki Steinbach wysłałem kiedyś terapeutyczne zalecenie, żeby sobie powtarzała 100 razy dziennie: "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę". Porównanie ks. Isakowicza Zaleskiego do tej baby jest równie durne jak jej zwalanie winy na Polaków za wszelkie krzywdy jakich doznali Niemcy w wyniku II Wojny Światowej. W tragedii wołyńskiej uderzają dwa fakty: nagła napaść, bez żadnego ostrzeżenia i prób załatwienia sprawy w sposób negocjacyjny (pominąwszy zasadność) i nieprawdopodobne okrucieństwo, przekraczające nawet metody walki z czarownicami. Było to okrucieństwo dla okrucieństwa, dla sadystycznej przyjemności pastwienia się nad bezbronnymi ludźmi. I jeszcze jedno: tego nie zrobiła wyłącznie UPA. To robili w wiekszej częśći tzw. "zwykli ludzie". Nasze władze zachowują się w tej sprawie dziwacznie. Jeżeli L. Kaczyński kajał się w Pawłokomie, to Juszczenko powinien odwiedzić 1726 miejsc kaźni naszych rodaków. A on co? Gdzie zasada symetrii? Podejrzany i do dziś nie w pełni wyjaśniony "pogrom" ok. 41 Żydów w Kielcach w 1946 roku roztrąbiony jest przez Żydów na cały świat, ale tragedia i straszliwy los ok. 150 000 Polaków to co? To zwykły wojenny wypadek? Czy nasze kolejne ministrestwa spraw zagranicznych coś zrobiły w tej sprawie? Ciekawe, że jedne tego typu sprawy są ważne i mówi o nich cały świat, a inne są milczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
maddrake Ks. Isakowicz jak Erika Steinbach ?!?!?!?!? 26.07.09, 23:55 Porównanie Ks. Isakowicza do Steinbach jak tak samo niesmaczne jak samo spojrzenie na problem rzezi wołyńskiej - jak ktoś kto mówi w moim ojczystym języku może wypisywać takie rzeczy ?!?!? To oburzające !!! Równie dobrze ktoś może usprawiedliwić mordowanie Polaków przez Niemców, ponieważ nasza polityka do tej mniejszości w okresie II RP również może wydawać mu się nieadekwatna do pozycji III Rzeszy !!! Idąc dalej tym tokiem rozumowania: Katyń to słuszny gniew radzieckiej klasy robotniczej wobec pachołków armii II RP, która zatrzymała czerwony sztandar w drodze na zachód w 1920 roku !!! Panie Marcinie Wojciechowski Pan jesteś logicznym impotentem !!! Odpowiedz Link Zgłoś