eva15
14.07.09, 10:16
Demokratyczne helikoptery same spadają? A może faktycznie nikt ich nie musi
zestrzeliwać, w końcu to pewnie amerykańska produkcja...
Zwycięska batalia w Helmadzie trwa już 2. tydzień i końca sukcesów jak na
razie nie widać.
Mam pytanie do znających się na tematach militarnych (orły, sokoły to nie do was):
jak to się dzieje, że talibowie czy tzw. al-kaida po dziś dzień nie dysponują
żadnymi urządzeniami do zestrzeliwania samolotów. Dawniej, gdy byli jeszcze
dzielnymi mudżahedinami, dysponowali stringerami. Owszem wtedy Amis dawali im
stringery za darmo, ale teraz nie mogą się sami w podobne zabawki zaopatrzyć
na czarnym rynku? Przecież takie ustrojstwa szybko zakończyłyby jedyną
US-przewagę - spadające samoloty przy bohaterstwie i motywacji US-wojsk
lądowych zbliżonych do bohaterstwa i motywacji sławnych wojsk gruzińskich,
szybko zakończyłyby tą wojnę.
Kasy ci bojownicy mają dosyć, w końcu pod opieką US-okupanta prod. narkotyków
kwitnie jak nigdy w historii i wszystkim przynosi krociowe dochody, również i
talibom/al-kaidzie czy jak to zwał. Powoli więc wydaje się to trochę podejrzane.
Czyżby niektórzy bojownicy w Afganistanie też byli zainteresowani tylko
gonieniem króliczka, ale nie złapaniem go? Jedni gonią afgańskiego inni
amerykańskiego króliczka?