Dodaj do ulubionych

NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [ZDJ...

18.07.09, 20:50
Przy dzisiejszej technice komputerowej to niestety żadne zdjęcie nie
może być dowodem na cokolwiek, bo Photoshop czy inny GIMP ma
możliwości kreacyjne ograniczone tylko wyobraźnią użytkownika.

A swoją drogą to dziwne, że przez 40 lat, żaden pył tam nie osiadł a
jak tam byli to podobno pył był ...
Obserwuj wątek
    • kapitan.kirk Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 20:55
      absurdello napisał:

      > Przy dzisiejszej technice komputerowej to niestety żadne zdjęcie
      nie
      > może być dowodem na cokolwiek, bo Photoshop czy inny GIMP ma
      > możliwości kreacyjne ograniczone tylko wyobraźnią użytkownika.

      Udowodnij mi, że istniejesz ;-)

      > A swoją drogą to dziwne, że przez 40 lat, żaden pył tam nie osiadł
      a
      > jak tam byli to podobno pył był ...

      Pewno silniejszego wiatru nie było, no i turyści też troskliwie nie
      zadeptali ;-P
      Pzdr
      • absurdello Jestem realnym człowiekiem a nie żadnym 18.07.09, 21:14
        automa ... automa ... automa ... automa ....


        Wiatru może i nie ma ale pewnie jakieś pyłki kosmiczne przez 40 lat
        tam padają z braku atmosfery ...
        • absurdello Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe, 18.07.09, 21:25
          które mogą być wynikiem różnej interpretacji tego samego, mnie wciąż
          dziwi fakt, że podobno poleciano tyle razy na Księżyc 40 lat temu (i
          wrócono) a obecnie mimo kolosalnego postępu techniki polecenie jest
          wielkim problemem, a nawet problemem jest trwałe przyklejenie płytek
          osłony termicznej do promu kosmicznego, by nie odpadały przy
          starcie ...
          Niby wszystko poszło do przodu, komputery potrafią wyliczyć
          wszystko, programy CAD mogą wszystko, symulatory mogą wszystko,
          technologia materiałowa może wszystko ... tylko jako ludzkość nie
          potrafimy zapewnić całej populacji normalnych warunków życia,
          opieki, pracy, nie mówiąc już o poleceniu na Księżyc (nawet te sondy
          kosmiczne co są robione, to ciągle w powijakach i wielkim
          osiągnięciem jest jak dolecą na orbitę i się nie zepsują po
          drodze ... a przecież podróż na Księżyc to dużo bardziej złożone
          przedsięwzięcie niż wystrzelenie sondy, już przy których nie możemy
          uzyskać dokłądności 100 na 100 ...

          • gambiting Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 18.07.09, 21:37
            absurdello napisał:

            > które mogą być wynikiem różnej interpretacji tego samego, mnie wciąż
            > dziwi fakt, że podobno poleciano tyle razy na Księżyc 40 lat temu (i
            > wrócono) a obecnie mimo kolosalnego postępu techniki polecenie jest
            > wielkim problemem, a nawet problemem jest trwałe przyklejenie płytek
            > osłony termicznej do promu kosmicznego, by nie odpadały przy
            > starcie ...
            > Niby wszystko poszło do przodu, komputery potrafią wyliczyć
            > wszystko, programy CAD mogą wszystko, symulatory mogą wszystko,
            > technologia materiałowa może wszystko ... tylko jako ludzkość nie
            > potrafimy zapewnić całej populacji normalnych warunków życia,
            > opieki, pracy, nie mówiąc już o poleceniu na Księżyc (nawet te sondy
            > kosmiczne co są robione, to ciągle w powijakach i wielkim
            > osiągnięciem jest jak dolecą na orbitę i się nie zepsują po
            > drodze ... a przecież podróż na Księżyc to dużo bardziej złożone
            > przedsięwzięcie niż wystrzelenie sondy, już przy których nie możemy
            > uzyskać dokłądności 100 na 100 ...
            >
            Zobacz ile kasy poszło na to w czasie zimnej wojny. Dzisiaj się to po prostu nie
            opłaca,a wtedy chodziło o zwycięstwo nad ZSRR,o pokazanie swojej technologicznej
            doskonałości. A najlepszym dowodem na lądowanie na księżycu jest zostawiony tam
            przez astronautów laserowy refraktometr,który odbija światło lasera z powrotem w
            kierunku ziemi i dzięki któremu doskonale co do metra zmierzono odległość
            księżyca od ziemi. Żadna sonda nie mogła go tak precyzyjnie umieścić, pozatym
            moduł ma wymiary nie cały metr na metr,więc sam też wylądować nie mógł :P
            • absurdello No popatrz same nie mogły wylądować .... 18.07.09, 22:12
              a tu

              news.astronet.pl/print.cgi?1467
              piszą, że część luster zostawiły bezzałogowe misje wysłane z ZSRR i
              że będą wykorzystywane w opisywanym eksperymencie ...

              To skąd pewność czy lustra amerykańskie nie zostały tam dostarczone
              tą samą metodą ...

              Ciekawe jak kiedyś badano tę odległość laserem, skoro nawet teraz to
              wymaga takich przygotowań a i lasery (zbieżność wiązki) były wtedy
              mniej dopracowane ...
              • dc99 To dlaczego nie "wylądowano" na Marsie? 18.07.09, 22:16
                Skoro lądowanie na Księżycu już 40 lat temu tak łatwo było "sfingować" to
                dlaczego Rosjanie już wtedy albo trochę później nie przelicytowali Amerykanów
                kręcąc sobie w Mosfilmie "lądowania na Marsie"? Dlaczego nie zrobili teraz tego
                Chińczycy? Dziwny jest ten regres w technice filmowej, co absuredllo?
                • tetlian Dlaczego astronauta jest przezroczysty? 19.07.09, 10:34
                  Dziwi mnie bardzo jedna rzecz. Dlaczego na filmikach w tym artykule, w których
                  astronauta wychodzi z lądownika, jest on przezroczysty? Z czego to wynika? Użyta
                  została jakaś super kamera, potrafiąca filmować przez ciało? :)

                  Żeby nie było, nie jestem jednym z tych wariatów, wierzących w każdą teorię
                  spiskową. Po prostu mnie to ciekawi.
                  • maaac Re: Dlaczego astronauta jest przezroczysty? 19.07.09, 10:44
                    IMHO albo wina stosowanej metody kompresji obrazu albo stosowanych
                    fotodetektorów kamery ze sporym opóźnieniem. Zobacz, że nie
                    tylko "jest przezroczysty" ale i ma duchy pozostające w miejscach
                    które już opóścił.

                    A tak jako ciekawostka. Spróbuj kiedyś robić zdjęcia miasta w nocy
                    przy kiepskim oświetleniu ze statywu. Stosując czas po kilka,
                    kilkanaście sekund. Przechodzący ludzie wtedy są "niewidzialni".
                    Może być ich nawet sporo ale na zdjęciu zostaną tylko jako co
                    najwyżej jakieś zamglenia.
                    • tetlian Re: Dlaczego astronauta jest przezroczysty? 19.07.09, 13:27
                      Dzięki za odpowiedź. Już się bałem, że odpiszą mi jedynie ludzie wierzący, że
                      lądowanie na Księżycu to fałszerstwo, a ta przezroczystość mogłaby być tego
                      dowodem :) Na szczęście dostałem racjonalne wytłumaczenie.
              • chrabia_mentne_ciasto Re: No popatrz same nie mogły wylądować .... 19.07.09, 15:32
                absurdello napisał:

                > a tu
                >
                > news.astronet.pl/print.cgi?1467
                > piszą, że część luster zostawiły bezzałogowe misje wysłane z ZSRR
                i
                > że będą wykorzystywane w opisywanym eksperymencie ...
                >
                > To skąd pewność czy lustra amerykańskie nie zostały tam
                dostarczone
                > tą samą metodą ...
                >
                > Ciekawe jak kiedyś badano tę odległość laserem, skoro nawet teraz
                to
                > wymaga takich przygotowań a i lasery (zbieżność wiązki) były wtedy
                > mniej dopracowane ...
                Szanowny Obywatelu Towarzyszu PiSurdello, macie rację!!! Dlaczego
                mamy wierzyć w to co mówi NASA??/ Oni nie mają patentu z HGB/FSB
                takiego jak ma wszystkowiedząca sekta Radyjo z Ryjem.
            • nie-tak Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 19.07.09, 02:11
              gambiting napisał:
              > Zobacz ile kasy poszło na to w czasie zimnej wojny. Dzisiaj się to po prostu
              nie> opłaca,a wtedy chodziło o zwycięstwo nad ZSRR,o pokazanie swojej
              technologicznej> doskonałości. A najlepszym dowodem na lądowanie na księżycu
              jest zostawiony tam> przez astronautów laserowy refraktometr,który odbija
              światło lasera z powrotem> w> kierunku ziemi i dzięki któremu doskonale co do
              metra zmierzono odległość> księżyca od ziemi. Żadna sonda nie mogła go tak
              precyzyjnie umieścić, pozatym> moduł ma wymiary nie cały metr na metr,więc sam
              też wylądować nie mógł :P
              ************
              Ano na ziemi musi rakieta wywieźć statek kosmiczny na orbitę a na księżycu sam
              statek kosmiczny startuje bez rakiety i wróci na ziemie bez żadnej pomocy?
              Wierzysz w bajki?
              • titta Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 19.07.09, 03:10
                > Wierzysz w bajki?

                A moze po prostu na fizyce w podstawowce nie wagarowal?
              • kapitan.kirk Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 19.07.09, 09:36
                nie-tak napisała:

                > Ano na ziemi musi rakieta wywieźć statek kosmiczny na orbitę a na
                księżycu sam
                > statek kosmiczny startuje bez rakiety i wróci na ziemie bez żadnej
                pomocy?
                > Wierzysz w bajki?

                Wierzysz w grawitację? A jeżeli tak, to wiesz, jak się ma jej siła
                na Księżycu do jej siły na Ziemi? A wierzysz w różnicę między masą
                wypełnionej paliwem wielostopniowej rakiety od masy lądownika
                wielkości samochodu?
                Pzdr
                • miken1200 Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 19.07.09, 14:13
                  A wiesz, że masa nie Ziemi i na księżycu jest taka sama? Nie wiesz - to znaczy,
                  że spałeś na fizyce! Masa nie zależy od przyciągania! Od przyciągania zależy
                  CIĘŻAR! Wzór na ciężar to F=g*m, gdzie g - grawitacja, m - masa.
                  • kapitan.kirk Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 19.07.09, 16:38
                    Święte słowa - tyle, że (oczywiście wyłącznie z winy mego braku
                    umiejętnności publicystycznych) nie zrozumiałeś co chciałem
                    napisać ;-)

                    1.) Z Ziemi startowała rakieta Saturn V z zespołem Apollo/LM i
                    pełnym zapasem paliwa - w sumie miało toto masę 3.085 ton. Zaś z
                    Księżyca startował moduł startowy lądownika LM o masie 4,5 tony,
                    czyli 686 (sześćset osiemdziesiąt sześć) razy mniejszej.
                    2.) Dzięki temu, że masa Ksieżyca jest mniejsza od masy Ziemi,
                    mniejsza jest też siła grawitacji. A dzięki temu z kolei druga
                    prędkość kosmiczna wynosi w przypadku Ziemi 11,2 km/s, a w przypadku
                    Księżyca zaledwie 2,4 km/s, tak więc rozpędzenie się nawet ciała o
                    takiej samej masie wymaga o wiele mniej czasu i energii.

                    Czy teraz jest już bardziej jasne, dlaczego do startu wyprawy z
                    Ziemi potrzebna była ogromna rakieta, a do startu z Księżyca -
                    nie...? :-)

                    Pzdr
                  • nie-tak Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 19.07.09, 18:07
                    miken1200 napisał:

                    > A wiesz, że masa nie Ziemi i na księżycu jest taka sama? Nie wiesz - to
                    znaczy,> że spałeś na fizyce! Masa nie zależy od przyciągania! Od przyciągania
                    zależy> CIĘŻAR! Wzór na ciężar to F=g*m, gdzie g - grawitacja, m - masa.
                    ***********
                    Byleś już na księżycu ze wiesz jaka masę ma księżyc i jaka jest siła jego
                    przyciągania?
                    Mona się dobrze ubawić na tym wątku.
                    • wymiatator1 No debil, proszę państwa, po prostu debil. 19.07.09, 19:22

                    • porque Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 22.07.10, 02:44
                      nie-tak napisała:
                      > Byleś już na księżycu ze wiesz jaka masę ma księżyc i jaka jest >siła jego
                      przyciągania?

                      Lo Boze, co za tumok sie odezwala, czy w twojej okolicy nie ma zadnej szkoly?

                      > Mona się dobrze ubawić na tym wątku.

                      Mozna, mozna tylko nie przestan pisac to ubaw bedzie zapewniony:)))
                • nie-tak Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 19.07.09, 18:05
                  kapitan.kirk napisał:
                  > Wierzysz w grawitację? A jeżeli tak, to wiesz, jak się ma jej siła
                  > na Księżycu do jej siły na Ziemi? A wierzysz w różnicę między masą
                  > wypełnionej paliwem wielostopniowej rakiety od masy lądownika
                  > wielkości samochodu?
                  > Pzdr
                  *****************
                  Według twojego toku myślenia astronauci wsiada do kosmicznego statku, dadzą
                  rozkaz i ziemia ich ściągnie z księżyca, dobre co nie kapitan.kirk?
                  • kapitan.kirk Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 20.07.09, 07:05
                    Hmmm, nie wiem... Co dobre...?
                    Pzdr
                  • przyjacielameryki Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 21.07.10, 11:43
                    nie-tak napisała:

                    > kapitan.kirk napisał:
                    > > Wierzysz w grawitację? A jeżeli tak, to wiesz, jak się ma jej siła
                    > > na Księżycu do jej siły na Ziemi? A wierzysz w różnicę między masą
                    > > wypełnionej paliwem wielostopniowej rakiety od masy lądownika
                    > > wielkości samochodu?
                    > > Pzdr
                    > *****************
                    > Według twojego toku myślenia astronauci wsiada do kosmicznego statku, dadzą
                    > rozkaz i ziemia ich ściągnie z księżyca, dobre co nie kapitan.kirk?


                    Podobno mają deportować z Niemiec ludzi o niskim IQ. Uważaj bo całkowicie
                    kwalifikujesz się do takiej deportacji!!!!!!!
          • bmc3i Re: Już pomijając wszystkie wątpliwości zdjęciowe 18.07.09, 23:49
            absurdello napisał:

            > które mogą być wynikiem różnej interpretacji tego samego, mnie wciąż
            > dziwi fakt, że podobno poleciano tyle razy na Księżyc 40 lat temu (i
            > wrócono) a obecnie mimo kolosalnego postępu techniki polecenie jest
            > wielkim problemem,


            Wtedy NASA dysponowala kilkukrotnie relatywnie wiekszym budzetem niz dzisiaj.
            • fifion Podsumowanie dyskusji 19.07.09, 03:34
              Czytając argumenty zwolenników teorii spiskowej mam chęć powtórzyć
              za Lemem, że gdyby nie internet nigdy nie wiedziałbym, że na świecie
              jest tylu idiotów. Aby było politycznie poprawne proponuję za
              idiotów podłożyć "inteligentnych inaczej". Inteligentnym inaczej
              chciałbym przypomnieć, że gdy Amerykanie lądowali na skiężycu
              istaniało coś takiego jak ZSRR, które nigdy nawet nie usiłowało
              zakwestionować niepodważalnych dowodów lądowania, chociaż byłoby w
              tym najbardziej ze wszystkich zainteresowane. Na koniec chciałbym
              zwolennikom teorii spiskowych pogratulować, że starają się
              krytycznie myśleć. Jednak krytycznie to niestety nie zawsze znaczy
              inteligentnie, co widać po przytaczanych przez nich argumentach. Jak
              widać być zwolennikiem teorii spiskowych, to nie znaczy tyle co
              myśleć samodzielnie, bo w znakomitej większości ich zwolennicy
              bezmyślnie powtarzają argumenty gdzieś przeczytane, czyli
              wypracowane przez innych. Oczywiście są rozmaite teorie spiskowe, o
              ile pod tym pojęciem rozumie się poglądy kwestionujące oficjalną
              wersję wydarzeń. Osobiście np. wątpię, aby śmierć gen. Sikorskiego
              była wyłącznie dziełem przypadku i w takim sensie też mogę być
              zwolennikiem teorii spiskowej. Jednakże wątpienie od bredzenie różni
              się zasadniczo...
              • baby1 Re: Podsumowanie dyskusji 19.07.09, 13:02
                Mieć wątpliwości to podstawa nauki. Więc akurat cytat z Lema nie
                jest tu stosowny i świadczy o twoim prymitywiźmie.
                • maruda.r Re: Podsumowanie dyskusji 20.07.09, 03:00
                  baby1 napisała:

                  > Mieć wątpliwości to podstawa nauki.

                  ***********************************

                  Sęk w tym, że dotyczą one natury zdjęć i filmów, a nie pobytu na Księżycu. Ergo,
                  jeżeli ktoś udowodni, że owe zdjęcia zostały zrobione w Hollywood, to będzie to
                  tylko dowód na to, że zostały zrobione w Hollywood.


    • wasz.tk Oto ślady po kręceniu w studio: 18.07.09, 20:58
      www.youtube.com/watch?v=94QBDW7ro34
      prawda2.info/czlowiek_na_ksiezycu.html
      • gambiting Re: Oto ślady po kręceniu w studio: 18.07.09, 21:15
        wasz.tk napisał:

        > www.youtube.com/watch?v=94QBDW7ro34
        > prawda2.info/czlowiek_na_ksiezycu.html
        Jasne....w co jeszcze uwierzycie? Tutaj macie odpowiedź na większość
        tajemniczych spisków:
        en.wikipedia.org/wiki/Apollo_Moon_Landing_hoax_conspiracy_theories#Attempts_to_view_the_landing_site
        • absurdello Wikipedia to nie jest najpewniejsze źródło dowodo- 18.07.09, 21:32
          we skoro każdy, nawet bez logowania może tam wejść i popisać
          cokolwiek albo pozmieniać cokolwiek.
          • wasz.tk Re: Wikipedia to nie jest najpewniejsze źródło do 18.07.09, 21:37
            mam nawet taki w miarę nowy przykład oszustwa na wikipedii:

            dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=11379&Dziennikarze+na+calym+swiecie+oszukani+przez+studenta
            • fidelxxx Re: Wikipedia to nie jest najpewniejsze źródło do 18.07.09, 21:58
              Wow, wikipedia kłamie bo moderatorzy ds. muzyki popularnej na angielskiej wiki
              przez 25 godzin zajmowali się nieważnymi pierdołami zwanymi potocznie życiem -
              spanie, jedzenie, sranie i takie tam, niepotrzebne zupełnie czynności.
          • fidelxxx Re: Wikipedia to nie jest najpewniejsze źródło do 18.07.09, 21:55
            Haha, materiały źródłowe do których masz odnośniki na dole artykułu też każdy
            może edytować, co? Cholera, wszystko można edytować, a więc cała nauka to fałsz.
            Liczy się jedynie czysty empiryzm. Wiatr to bodziec nieznanego pochodzenia
            (najpewniej boskiego, hehe) działający nierównomiernie na całe ciało badacza. :P
          • dzonkasar Re: Wikipedia to nie jest najpewniejsze źródło do 19.07.09, 11:34
            Masz tutaj obalone wszelkie śmieszne teorie spiskowe:

            www.apollo.xt.pl/
    • bonq-u NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [ZDJ... 18.07.09, 21:06
      www.boston.com/bigpicture/2009/07/remembering_apollo_11.html
    • 4v [...] 18.07.09, 21:17
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • profzwdrhab NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [ZDJ... 18.07.09, 21:18
      Na tych zdjeciach praktycznie nic nie widac.
    • gambiting Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 21:29
      absurdello napisał:

      > Przy dzisiejszej technice komputerowej to niestety żadne zdjęcie nie
      > może być dowodem na cokolwiek, bo Photoshop czy inny GIMP ma
      > możliwości kreacyjne ograniczone tylko wyobraźnią użytkownika.
      >
      > A swoją drogą to dziwne, że przez 40 lat, żaden pył tam nie osiadł a
      > jak tam byli to podobno pył był ...
      A skąd ten pył miał się tam wziaść? Kiedy tam nie ma atmosfery i nie ma nic co
      mogłoby go wzburzyć. Najlepszym dowodem na lądowanie na księżycu jest to że
      urządzenia które pozostawili astronauci ciągle tam działają i nadają sygnał,co
      może Ci potwierdzić każde obserwatorium z odpowiednim sprzętem :P
      • absurdello A skąd ten pył (zdjęcia) tam był poprzednio? 18.07.09, 21:36
        Astronauci przywieźli czy może z przestrzeni kosmicznej ?

        A poza tym chociaż wiatru tam nie ma to są zmiany temperatury
        (nasłonecznienie) a to też może wywoływać mikroruchy pyłu ... do
        tego przez 40 lat
        • kapitan.kirk Re: A skąd ten pył (zdjęcia) tam był poprzednio? 18.07.09, 22:41
          absurdello napisał:

          > Astronauci przywieźli czy może z przestrzeni kosmicznej ?
          > A poza tym chociaż wiatru tam nie ma to są zmiany temperatury
          > (nasłonecznienie) a to też może wywoływać mikroruchy pyłu ... do
          > tego przez 40 lat

          W pewnym sensie z przestrzeni kosmicznej. Wedle najbardziej
          przekonującej teorii, pył księżycowy tworzy się na skutek uderzeń
          meteorytów, a przede wszystkim mikrometeorytów w powierzchnię globu.
          Tempo jego nawarstwiania sie jest zatem niesłychanie powolne, co - w
          połączeniu z brakiem na Księżycu atmosfery, jak również istotnych
          ruchów tektonicznych - sprawia, że ślady te zapewne zachowają sie
          nawet przez tysiące lat (no chyba że coś większego dziaknie w nie
          bezpośrednio).

          Pzdr
          • nie-tak Re: A skąd ten pył (zdjęcia) tam był poprzednio? 19.07.09, 02:21
            kapitan.kirk napisał:
            > W pewnym sensie z przestrzeni kosmicznej. Wedle najbardziej
            > przekonującej teorii, pył księżycowy tworzy się na skutek uderzeń
            > meteorytów, a przede wszystkim mikrometeorytów w powierzchnię globu.
            > Tempo jego nawarstwiania sie jest zatem niesłychanie powolne, co - w
            > połączeniu z brakiem na Księżycu atmosfery, jak również istotnych
            > ruchów tektonicznych - sprawia, że ślady te zapewne zachowają sie
            > nawet przez tysiące lat (no chyba że coś większego dziaknie w nie
            > bezpośrednio).
            >
            > Pzdr
            ************


            kapitan.kirk, byleś już na księżycu ze opisujesz dokładnie zmiany na nim? Mam to
            traktować jako bajkę do poduszki?
            Papier jest cierpliwy i na nim można wypisać wszystkie brednie.
            • kapitan.kirk Re: A skąd ten pył (zdjęcia) tam był poprzednio? 19.07.09, 09:44
              nie-tak napisała:

              > kapitan.kirk, byleś już na księżycu ze opisujesz dokładnie zmiany
              na nim?

              Niestety, jakoś mi nie wypadło - dlatego tak bardzo chciałbym, żebyś
              opowiedziała mi trochę szczegółów z własnej tam wizyty i rozwiała
              kilka moich bezsensownych wątpliwości.

              > Mam to
              > traktować jako bajkę do poduszki?
              > Papier jest cierpliwy i na nim można wypisać wszystkie brednie.

              No, też prawda. Przecież każdy rozsądny człowiek wie, że Księżyc
              jest zrobiony z zielonego sera.
              Pzdr

              PS Papier...? ;-)
              • nie-tak Re: A skąd ten pył (zdjęcia) tam był poprzednio? 19.07.09, 18:11
                kapitan.kirk napisał:
                > nie-tak napisała:
                >
                > > kapitan.kirk, byleś już na księżycu ze opisujesz dokładnie zmiany
                > na nim?>> Niestety, jakoś mi nie wypadło - dlatego tak bardzo chciałbym,
                żebyś> opowiedziała mi trochę szczegółów z własnej tam wizyty i rozwiała> kilka
                moich bezsensownych wątpliwości.
                >
                > > Mam to> > traktować jako bajkę do poduszki?
                > > Papier jest cierpliwy i na nim można wypisać wszystkie brednie.
                >
                > No, też prawda. Przecież każdy rozsądny człowiek wie, że Księżyc
                > jest zrobiony z zielonego sera.
                > Pzdr
                >
                > PS Papier...? ;-)
                **************
                Ja nie opisuje domniemanych zmian na księżycu, te właśnie dowiedzieliśmy się od
                ciebie, wiec nie mam co ci opowiadać, poczytam sobie z obawę twoich bajek.
    • wasz.tk Najlepsza z przeczytanych przeze mnie stron 18.07.09, 21:30
      www.zbawienie.com/moon1.htm

      • perykles1911 Re: Najlepsza z przeczytanych przeze mnie stron 18.07.09, 21:48
        A to najlepsza z przeczytanych przeze mnie stron.
        www.program-apollo.yoyo.pl/text.html
      • fidelxxx Re: Najlepsza z przeczytanych przeze mnie stron 18.07.09, 22:04
        Wow, stronka miliard razy wiarygodniejsza od wiki.
        • rothschild Re: Najlepsza z przeczytanych przeze mnie stron 18.07.09, 22:09
          fidelxxx napisał:

          > Wow, stronka miliard razy wiarygodniejsza od wiki.

          Jest przynajmniej tak samo wiarygodna. Współczuję bowiem tym, którzy ślepo
          zawierzyli fałszywym autorytetom nie próbując samemu zgłębiać wiedzy i poznawać
          PRAWDĘ.
          • fidelxxx Re: Najlepsza z przeczytanych przeze mnie stron 18.07.09, 22:14
            Wiki jest oparta na bibliografii, stronka kolegi na jego empirycznych wrażeniach
            zdobytych podczas oglądania zdjęć z misji Apollo. Kierując się podobnym tokiem
            myślenia, bo obejrzeniu kilku pornoli można wysunąć wnioski, że przeciętna
            długość członka we wzwodzie to 25 centymetrów, 99% populacji to murzyni, anal
            sprawia każdej kobiecie przyjemność, a bukkake to coś, o czym marzy każda
            feministka.
    • januszasj NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [ZDJ... 18.07.09, 21:33
      Nigdy nie mogłem zgłębić przyczyn powstawania grup zwolenników płaskiej ziemi,
      czcicieli kręgów w zbożu oraz wyznawców dziewiczego Księżyca.
      Można było, nawet 30 lat temu, sfingować pojedynczą wyprawę Apollo i lądowanie
      na Księżycu. Tylko, że tych lądowań było sześć i każde następne było lepiej
      dokumentowane. Podczas ostatniego pobytu astronauci spędzili na Księżycu 3 dni
      i przejechali swym pojazdem 16 km.
      Czy szanowni wątpiący sądzicie, że Rosjanie nie byliby w stanie zdemaskować
      takiego gigantycznego i wielokrotnego oszustwa?
      A Francuzi -sojusznicy, lecz z satysfakcją przyjmujący potknięcia Amerykanów ?
      Zdecydowana większość negujących lądowania ludzi na Księżycu to osoby nie
      cierpiące Amerykanów, ich osiągnięć technicznych i amerykańskiej dominacji w
      świecie (przynajmniej w owych czasach).
      Pewnie za kilka lat znów ktoś wyląduje na naszym satelicie i nie omieszka
      zwiedzić słynnego miejsca, gdzie Neil Armstrong wetknął amerykańską flagę.
      I tak się stanie, niezależnie od rozpaczliwej negacji tego faktu przez
      nawiedzonych.
      • absurdello Rozmawiamy o lądowaniu na Księżycu a ty 18.07.09, 21:58
        mieszasz do tego spłaszczaczy Ziemi i kręgi wzbożowe ... na
        Księżycu nie ma zboża ;))

        Dziewiczy Księżyc ... ładne określenie, chociaż co ono ma do
        wątpliwości na temat pobytu ludzi tamże ? Po prostu dostępne
        materiały filmowe czy zdjęciowe (szczegóły na nich) dają się dwojako
        interpretować co już powoduje wątpliwości a po drugi dziwny jest ten
        regres w technice kosmicznej. 40 lat temu poleciano na Księżyc i
        wrócono zeń a dziś osiągnięciem jest lot i powrót wahadłowca na
        niską orbitę ponad 1000 razy mniejszą niż odległość do naszego
        naturalnego satelity ... mamy wielkie halo jak odpadnie parę płytek
        ochrony termicznej i czy brak tych płytek nie zrobi problemu przy
        powrocie przez atmosferę ... mimo tego całego postępu, wspomagania
        komputerów nie są w stanie sprawdzić całego promu przed lotem by mu
        uszczelki nie wydmuchało albo płytki nie odpadły A NA KSIĘŻYC SIĘ
        WYBIERAJĄ ? Nawet z sondami kosmicznymi są problemy a to przecież
        dużo mniejsze obiekty a wielkim osiągnięciem jest jak się nie
        rozwali przy starcie albo coś nie wysiądzie w drodze a niby taką
        technologię mamy ...

        Loty kosmiczne nie są amerykańskim osiągnięciem technicznym tylko
        niemieckim, bo jakby nie przejęli Wernhera von Brauna po IIWŚ to by
        g... mieli a nie program kosmiczny to najwyżej może być
        amerykańskie osiągnięcie organizacyjne lub finansowe ale nie
        techniczne. Jak na razie ich program kosmiczny po wczesnych
        osiągnięciach kończy się na rdzewiejących i sypiących się ze
        starości promach kosmicznych i umieszczaniu satelitów (pewnie
        głównie wojskowych) na orbitach wokół Ziemi. Nic właściwie nowego
        spektakularnego nie osiągnięto od tamtych czasów ...
        • poddanywujasama Re: Rozmawiamy o lądowaniu na Księżycu a ty 18.07.09, 22:20
          Jedynym rdzewiejacym i pewnie rozpadajacym sie promem kosmicznym jest Buran.
          • polakslowian Glupie gadanie..Co ma Buran do tematu? 19.07.09, 05:49
            To nie jest uzywany, tak samo jak w Ameryce tez leza i rzdzewieja stare statki
            kosmiczne.

            Problem jest ze najnowszy sprzet Amerykanski ma 30 lat i 2 od 5 juz rozpadlo
            zabijajac 14 astronautow. A z tymi 2 co zostaly to inzyniery z NASA sie modla
            przed kazda wycieczke tylko na odleglosci pare setek kilometr od ziemi!

            Jakos to ta 'stara' Ruska technika leci caly czas i nawet twoje Amerykanskie
            bohatery musza uzywac Sojuz zeby ich stacje kosmiczne utrzymywac.
            • calcinus Bredzisz człowieku :) 19.07.09, 10:33
              Jakos ta stara ruska technika miala dokladnie tyle samo katastrof co
              amerykanska. Katastrof, a incydentow zagrazajacych zyciu zalogi to nie wspomne
              bo sie wielu ruskich kosmonautow cudem uratowalo, kiedy wyladowali tak, ze nikt
              nie wiedzial gdzie :)

              Po drugie to amerykanskie bohatery wybudowaly stacje ISS a nie ruskie przy
              uzyciu Soyuza.

              A po trzecie, nie ma baranku zanczenia na jaka orbite leci statek, podroz jest
              zawsze mniej wiecej tak samo niebezpieczna. Myslisz ze ruskie inzyniery to sie
              nie modla za kazdym razem, kiedy wysylaja cos zalogowo na LEO? :)

              Poczytaj cos dzieciaku a potem ew. pisz :)
              • meerkat1 Re: Bredzisz człowieku :) 19.07.09, 14:01
                Kacapy z Web-brygady najwidoczniej nie wiedza nawet ilu sowieckich
                kosmonautow zginelo PRZED Gagarinem, bo im tego na porannej odprawie
                instruktazowej nie powiedziano.

                Wot' żałko! ;-(
              • asmok6 Strzeliłeś kulą w płot :) 19.07.09, 23:52
                calcinus napisał:


                > Po drugie to amerykanskie bohatery wybudowaly stacje ISS a nie ruskie przy
                uzyciu Soyuza.

                A Skłodowska była mężczyzną? :) ISS powstał przez rozbudowę stacji Mir.
                Zbudowanej właśnie przy użyciu Sojuza. To wspólny projekt a początek zrobili
                właśnie Rosjanie.

                > A po trzecie, nie ma baranku zanczenia na jaka orbite leci statek, podroz jest
                > zawsze mniej wiecej tak samo niebezpieczna.

                Oczywiście że ma, tak samo jak miejsce startu.

                > Myslisz ze ruskie inzyniery to sie
                > nie modla za kazdym razem, kiedy wysylaja cos zalogowo na LEO? :)
                >
                > Poczytaj cos dzieciaku a potem ew. pisz :)

                Trochę ci nie wyszło to wywyższanie się :)
                • kapitan.kirk Re: Strzeliłeś kulą w płot :) 20.07.09, 07:10
                  asmok6 napisał:

                  > ISS powstał przez rozbudowę stacji Mir.

                  Ależ skąd. Tj. projekt ISS wykorzystywał oczywiście poprzednie
                  doświadczenia z budowy i eksploatacji stacji prbitalnych, ale ani
                  nie wykorzystywał żadnych części z Mira, ani ogólnego układu jego
                  konstrukcji, ani nie był wyłacznym dziełem Rosjan, ani też Rosjanie
                  fizycznie nie zbudowali większej części stacji (a to, co zbudowali,
                  to w większości za dotację z NASA ;-)
                  Pzdr
                  • meerkat1 Rosyjski sabotaz? :-) 20.07.09, 08:31
                    A tymczasem zaprojektowana i zbudowana w Rosji kosztem milionow $$$
                    toaleta na stacji orbitalnej znowu nawalila.

                    I to akurat wtedy gdy na ISS znajduje sie rekordowa liczba
                    astronautow.

                    Nadaje to nowe znaczenie powiedzeniu <shit hit the fan>.
                  • asmok6 Re: Strzeliłeś kulą w płot :) 20.07.09, 09:34
                    kapitan.kirk napisał:

                    > asmok6 napisał:
                    >
                    > > ISS powstał przez rozbudowę stacji Mir.
                    >
                    > Ależ skąd. Tj. projekt ISS wykorzystywał oczywiście poprzednie
                    > doświadczenia z budowy i eksploatacji stacji prbitalnych, ale ani
                    > nie wykorzystywał żadnych części z Mira, ani ogólnego układu jego
                    > konstrukcji, ani nie był wyłacznym dziełem Rosjan, ani też Rosjanie
                    > fizycznie nie zbudowali większej części stacji (a to, co zbudowali,
                    > to w większości za dotację z NASA ;-)

                    Ale to właśnie rosjanie zbudowali i wystrzelili pierwszy moduł stacji. Że
                    dostali za to pieniądze to inna sprawa. Poza tym zbudowali kilka modułów. Do
                    tego sporo, o ile nie większość (nie chce mi się liczyć) lotów na ISS to właśnie
                    Soyuz. Więc tak czy inaczej śmiała teza Calcinusa któremu odpisywałem jest po
                    prostu bzdurna.

                    • calcinus Re: Strzeliłeś kulą w płot :) 20.07.09, 17:28
                      > Ale to właśnie rosjanie zbudowali i wystrzelili pierwszy moduł stacji. Że
                      > dostali za to pieniądze to inna sprawa. Poza tym zbudowali kilka modułów. Do
                      > tego sporo, o ile nie większość (nie chce mi się liczyć) lotów na ISS to właśni
                      > e
                      > Soyuz. Więc tak czy inaczej śmiała teza Calcinusa któremu odpisywałem jest po
                      > prostu bzdurna.

                      Aaaaa a wiec juz nie powstala "przez rozbudowe MIR-a? Dziecko doczytalo? No to
                      jeszcze niech doczyta co to w ogole jest Soyuz i co sie Soyuzem transportuje na
                      ISS, bo dziecko pewnie mysli ze moduly ISS Soyuzami sie transportuje :)
                      • asmok6 Re: Strzeliłeś kulą w płot :) 20.07.09, 19:20
                        calcinus napisał:

                        > Aaaaa a wiec juz nie powstala "przez rozbudowe MIR-a? Dziecko doczytalo? No to
                        > jeszcze niech doczyta co to w ogole jest Soyuz i co sie Soyuzem transportuje na
                        > ISS, bo dziecko pewnie mysli ze moduly ISS Soyuzami sie transportuje :)


                        Masz jakiś problem ze swoją dorosłością że wszędzie dzieci widzisz? Bo wiesz ...
                        objawem dorosłości jest między innymi umiejętność przyznania się do błędu.
                        Napisałeś bzdurę a teraz żeby to zamaskować próbujesz ataków na piszącego
                        zamiast na argumenty?
                        Idż poczytaj i wróć jak będziesz miał coś merytorycznego do powiedzenia. Bo na
                        razie tylko się ośmieszasz próbując uczestniczyć w bądź co bądź całkiem
                        sensownej dyskusji reszty forumowiczów.
                        • meerkat1 Pyta jeden Rosjanin drugiego: 20.07.09, 19:23
                          Wania, czy na Marsie jest zycie?

                          Wania (po chwili namysłu): tez nie ma!
                        • maaac Re: Strzeliłeś kulą w płot :) 20.07.09, 19:40
                          No dobra. Może forma jego wypowiedzi była nie w porządku, ale
                          wroćmy do meritum dyskusji.
                          1. To jak to było z tą "rozbudową Mira"?
                          pl.wikipedia.org/wiki/Mir_(stacja_orbitalna)
                          Zdaje się że Mir spłonąl w atmosferze a resztki zatonęły?

                          2. Jak to było z Sojuzami? Co one mogą a co nie moga transportować?
                          pl.wikipedia.org/wiki/Sojuz_(pojazd_kosmiczny)
                          3. Czym naprawdę wynoszono elementy stacji ISS
                          pl.wikipedia.org/wiki/Proton_(rakieta)
                          pl.wikipedia.org/wiki/Etapy_montażu_ISS
                          Zwróć uwagę czym została wyniesiona większość elementów.
                • calcinus Re: Strzeliłeś kulą w płot :) 20.07.09, 17:25
                  > A Skłodowska była mężczyzną? :) ISS powstał przez rozbudowę stacji Mir.
                  > Zbudowanej właśnie przy użyciu Sojuza. To wspólny projekt a początek zrobili
                  > właśnie Rosjanie. - a gdzie o tym drogie dziecko przeczytales?

                  > > A po trzecie, nie ma baranku zanczenia na jaka orbite leci statek, podroz
                  > jest
                  > > zawsze mniej wiecej tak samo niebezpieczna.
                  >
                  > Oczywiście że ma, tak samo jak miejsce startu. - mozesz dziecko to rozwinąć?

                  Poczytaj cos dziecko a potem ew. cos pisz na forum publicznym :)
                  • meerkat1 Re: Strzeliłeś kulą w płot :) 20.07.09, 17:28
                    Sojuz? Jaki Sojuz?

                    Sojuz to sie juz w '89tym rozpadł.

                    Dzieki RR i SDI. :-)
                  • asmok6 Re: Strzeliłeś kulą w płot :) 20.07.09, 19:22
                    calcinus napisał:

                    > Poczytaj cos dziecko a potem ew. cos pisz na forum publicznym :)

                    Merytoryka twojej wypowiedzi powala :) To może teraz dla odmiany spróbuj napisać
                    coś na temat dyskusji? Albo może nie, bo znów ci nie wyjdzie i będzie ci przykro
                    że się z ciebie koledzy śmieją. :)
            • poddanywujasama Re: Glupie gadanie..Co ma Buran do tematu? 19.07.09, 14:22
              Jak do tej pory ta wspaniala rosyjska technika ogranicza sie do
              jednego....taksowki, ktora dostarcza astronautow oraz troche zapasow na
              miedzynarodowa stacje kosmiczna.Jakos nie widzilem aby Rosjanie przeprowadzali
              jakikiekolwiek naprawy, wymiane podzespolow, przebywajac poza stacja kosmiczna.
              No nie porownuj samej konstrukcji Sojuza z promem kosmicznym. Pod wzgledem
              rozwiazan technicznych prom przewyzsza o klase sojuza.No i poczekamy, zobaczymy
              jak bedzie dalej.
    • renifer_lopez Jestem fanem Platformy 18.07.09, 21:44
      ... zawsze czytam Gazetę Wyborczą, jestem bowiem młody i wykształcony z
      dużego miasta, dobrze zarabiam, ale nigdy w to nie uwierzę, że ktoś był na
      księżycu. To było w Hollywood kręcone. Pewnie mohery w to wierzą, ale one są
      niewykształcone.
      • pendrek_wyrzutek Re: Jestem fanem Platformy 18.07.09, 22:01
        renifer_lopez napisała:

        > ... zawsze czytam Gazetę Wyborczą, jestem bowiem młody i
        wykształcony z
        > dużego miasta, dobrze zarabiam, ale nigdy w to nie uwierzę, że
        ktoś był na
        > księżycu. To było w Hollywood kręcone. Pewnie mohery w to wierzą,
        ale one są
        > niewykształcone.

        Od czasu jak media sfabrykowały obozy zagłady w Bosni
        i Kosowie zrobiłem się bardzo sceptyczny :(
      • janusz114 Re: Jestem fanem Platformy 18.07.09, 22:06
        no, ale co słychać w Toruniu u Ojca Dyrektora?
      • shedows1969 Re: Jestem fanem Platformy 19.07.09, 08:59
        ... zawsze czytam Gazetę Wyborczą, jestem bowiem młody i
        wykształcony z.................................itp...itp Bo mohery
        dziecko są mądre i doświadczone i to przeżyły a ty jesteś głupi bo
        papiery masz za kasę rodziców ze szkółki sobotnio niedzielnej
    • rokatanski NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [ZDJ.. 18.07.09, 21:49
      Skoro w latach 70. systemem rakietowym USA zawiadywał komputer serii
      386SX, który w latach 90. stał w każdym domu, to przy podobnym
      postępie techniki loty pasażerskie na Księżyc powinny być dostępne
      przynajmniej dla zamożnej części społeczeństwa...

      NASA ciągle mówi o locie na Marsa, a tymczasem od lat 70. nie kwapi
      się z lądowaniem na Księżycu. Czy to nie jakaś paranoja? Mówicie, że
      to za drogie? Gdyby użyć najnowszej techniki i odpowiednio
      skalkulować ceny biletów, to ktoś by na tym zarobił krocie. Ale jakoś
      nie ma chętnych do uruchomienia tego biznesu. Wygląda na to, że nie
      jest wygodnie lądować na Księżycu.

      Nie jestem maniakiem teorii spiskowej, ale też nie wierzę
      bezkrytycznie we wszystko, co mówią z lewej lub z prawej.
      • red_45 Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 22:04
        No popatrz. A pare lat temu mozna bylo szybko poleciec Concordem z Lodnynu do
        Nowego Jorku. Technika poszla do przodu i teraz powinno sie latac jeszcze
        szybciej. A sie nie lata. Pewnie ten caly Concord to tez byla sciema jakas.
      • fidelxxx Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 22:11
        A po ch.. mieliby lecieć na Księżyc? Odkryto tam ostatnio złoża ropy, albo
        zagrożenia dla światowej demokracji bądź też arabskie składowiska broni masowego
        rażenia?

        USA ma chcicę na Marsa, więc żeby zaliczyć czerwoną planetę, muszą "puknąć" jego
        brzydką kuzynkę o wdzięcznym imieniu Księżyc.
      • absurdello Trochę się rozpędziłeś z tym 386sx 18.07.09, 22:43
        jego zastosowano na stacji kosmicznej ISS, dawniej były dużo
        prostsze kompu ... kalkulatory ;)

        www.przekroj.pl/cywilizacja_przekroj_nauki_artykul,2960.html
      • maaac Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 22:48
        Jedno się nie zmieniło. Dalej trzeba spalić dokładnie taką samą
        ilość paliwa. To trochę drogi biznes.

        Z drugiej strony już kalkulują loty kosmiczne ale NIE w postaci
        rakiety startującej z Ziemi.

        A na Księżycu po prostu nie warto lądować bo już nie za bardzo jest
        tam co szukać. Jak będzie warto to pewnie znajdą się i tacy co to
        sfinansują. Własnie... 386SX spokojnie można w Polsce znaleźć. Dla
        czego MY nie budujemy rakiet kosmicznych? Też spisek?
        • asmok6 Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 20.07.09, 09:19
          maaac napisał:
          >
          > Własnie... 386SX spokojnie można w Polsce znaleźć. Dla
          > czego MY nie budujemy rakiet kosmicznych? Też spisek?

          Podobno tak. Mieliśmy program Meteor, czyli rakiet meteorologicznych.
          Ostatni meteor osiągał pułap około 100km (1970r). Teoria spiskowa (a może to
          prawda? Nie wiem) mówi że program musiał zostać zamknięty ze względu na naciski
          ze wschodu bo parametry projektowanych rakiet niebezpiecznie zbliżyły się do
          pułapów i prędkości kosmicznych.

          Podobno wyrzutnia jeszcze stoi.
          • maaac Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 20.07.09, 09:28
            :) Jeżeli juz to nie ze względu na "kosmiczność" ale fakt, że tak
            naprawdę wszystkie rakiety zdolne do wynoszenia sputników mogą
            wynieść odpowiednio wysoko "coś" co może spaść tam gdzie kto inny by
            nie chciał. Jednym słowem Rosjanie musieli się wystraszyć polskich
            rakiet międzykontynentalnych.
      • cr3 Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 23:59
        a co ty pozjadałeś wszystkie rozumy inżynierów, że sie tak wypowiadasz?

        jaki % całej misji lotu kosmicznego opiera sie na komputerach? przecież jak sie
        wsadzi szybszy komputer to rakieta nie lata szybciej! opór powietrza i
        przyciąganie ziemskie jest takie same. dalej potrzeba setek ton paliwa, zeby
        rakieta poleciała. z tego co wiem ISS nie jest "tak sobie", tylko płaci się
        miliardy dolarow zeby rozwijać technologie i prowadzić eksperymenty w kosmosie.
        lot wahadłowca na orbite trwa kilka minut, a zeby poleciec na Księżyc trzeba by
        zrobic inny statek, w ktorym moznaby wysiedziec 2 tygodnie. a to nasa ma
        wahadłowce wiec widocznie madrzy ludzie stwierdzili ze nie trzeba na razie nic
        ulepszac. zaloze sie ze koszt takiej wyprawy urosl by 10 krotnie.
      • conthekst Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 14:09
        Widać waszą wiedzę na temat sterowania komputerowego jednostek kosmicznych. Czy
        ktokolwiek z Was wie, że promieniowanie kosmiczne i komputery to złe połączenie?
        Nowe kompy by padły kilkadziesiąt razy szybciej w kosmosie niż stare :D Wynika
        to z grubości ścieżek w mikroprocesorach. Im są cieńsze tym bardziej podatne na
        wpływ promieniowania, które powoduje błędy. I tutaj nawet osłony nie pomogą bo
        musiały by mieć setki kilogramów, a i tak by w pewnym stopniu je przenikały
        powodując błędy. Chciałbyś jechać samochodem starym bez karoserii i być
        pewniejszym że dojedziesz, czy może nowoczesnym bez karoserii z odsłonięta
        elektroniką i modlić się by nie padało bo wylądujesz w rowie lub na drzewie? :P
        Wiesz jakie rygorystyczne testy muszą przechodzić kompy zanim do promu czy
        innego pojazdu kosmicznego będą dopuszczone? Stąd najnowszych Athlonów czy
        Intela tam nie znajdziesz, bo to niemal jak wkładanie bomby z opóźnionym
        zapłonem na pokład. Tam właśnie sprawdzają się te stare konstrukcje bo są mniej
        podatne na promieniowanie. Tam są 286, 386 jednymi z najbardziej sensownych. Sam
        w teorie spiskowe średnio wierzę. Niektóre są sensowniejsze niż inne, ale ta z
        Księżycem do mnie nie trafia.
    • 104i9 wielka mistyfikacja!!! 18.07.09, 21:56

      To stek bzdur,nikt nigdy nie był na żadnym księżycu!!!ciekawe która załoga by
      się odważyła tam wylądować skoro księżyc jest tak bombardowany przez meteoryty i
      odłamki skalne (wygląda jak sito).A ten ślad niby buta to też wielka bzdura,bo
      skoro na powierzchni księżyca jest sam pył to aby jakikolwiek ślad miał by
      powstać to powierzchnia musiała by być wilgotna!!!!!..Czytałem właśnie niedawno
      na ten temat i właśnie chyba w "ANGORZE" i wszyscy naukowcy obalili ten
      mit,bycia na księżycu ukazując sporo naukowych dowodów i faktów ,a nawet kilka
      osób dochodząc prawdy w dziwnych okolicznościach zginęli..
      • waldemar591 Re: wielka mistyfikacja!!! 18.07.09, 22:13
        104i9 napisał:

        ... To stek bzdur,nikt nigdy nie był na żadnym księżycu!!! ...
        _______________________________________________________________________

        Sam jesteś mistyfikacja!
        A Pan Twardowski to co? Też mistyfikacja?
        W dodatku Polak - setki lat przed NASA na Księżycu!
        • 104i9 Re: wielka mistyfikacja!!! 18.07.09, 22:24
          waldemar591 napisał:

          > 104i9 napisał:
          >
          > ... To stek bzdur,nikt nigdy nie był na żadnym księżycu!!! ...
          > _______________________________________________________________________
          >
          > Sam jesteś mistyfikacja!
          > A Pan Twardowski to co? Też mistyfikacja?
          > W dodatku Polak - setki lat przed NASA na Księżycu!
          >
          Pan Twardowski faktycznie był tam,UFO go tam podwiozło..
          • absurdello Nieprawda ! 18.07.09, 22:45
            On latał kogutem odrzutowym na ziarno przenicy !
            • archeus_pl a koguty w sejmie 18.07.09, 23:13
              myślały tyle o ustawie o biopaliwach i nic nie wymyśliły .A tu proszę kogut na
              biopaliwo.Co za epokowe odkrycie.W erze przed lotami kosmicznymi.Trza podać NASA
              do sądu bo polskie są prawa autorskie do pierwszego lądowania na księżycu i to
              na biopaliwie.Łałć.
          • 104i9 poczytajcie to: 18.07.09, 22:58

            Zimna wojna. Kwiecień 1961 Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek w dziejach
            świata odbywa lot na orbicie okołoziemskiej. Amerykanie zostają w tyle -
            Eksplozja Apollo 1 zdaje się potwierdzać niemożność szybkiego postawienia
            pierwszego kroku na Księżycu przez Amerykanów. Wbrew wszystkiemu 16 lipca 1969r.
            startuje Apollo 11. Cztery dni później ląduję na księżycu. Niemożliwe stało się
            faktem. John F. Kennedy dotrzymał słowa i doprowadził do końca amerykański
            program zdobycia Księżyca. Pierwszy spacer na Srebrnym Globie odbywa Neil
            Armstrong. Jak to możliwe, że w tak krótkim czasie faktem stało się to co było
            nierealne? Ludzie którzy pracowali przy programie lotów Apollo twierdzą, że
            wszystkie lšdowania na Księżycu to wielka mistyfikacja!!! Co więcej są na to dowody.

            Najlepsi specjaliści fotograficy zbadali i przeanalizowali zdjęcia z wypraw na
            Księżyc, które NASA udostępniła opinii publicznej. Pojawiły się sugestie, że
            zdjęcia są sfałszowane.

            Oto wnioski z badań:

            - jeśli rzeczywiście źródłem światła było jedynie światło słoneczne to cienie
            astronautów widoczne na zdjęciach powinny być mniej więcej takiej samej długości
            a są znacznie różne. I tak obiekty, które powinny być pogrążone w głębokim
            cieniu są silnie oświetlone a te elementy, które powinny być dokładnie widoczne
            są całkowicie zacienione,

            - na zdjęciach zarówno na powierzchni Księżyca jak i w osłonach hełmów
            kosmonautów widoczne są odbicia dziwnych bliżej nie określonych przedmiotów,
            które nie miały prawa się tam znaleźć,

            - lądownik powinien zostawić na powierzchni Srebrnego Globu krater (powietrze
            wydobywa się spod dyszy wylotowej) którego na żadnym ze zdjęć nie widać. Brak
            również księżycowego pyłu, który powinien unieść się na skutek lądowania Apollo.

            - na jednym ze zdjęć dokładnie pod lądownikiem widoczny jest odcisk buta. Skąd
            się tam wziął? Przecież przed amerykanami nikt na księżycu nie był.

            - na żadnym ze zdjęć nie widać gwiazd, które powinny być dokładnie widoczne.
            Krajobraz natomiast jest zamazany a przecież brak atmosfery powinien wywołać
            dokładnie odwrotny efekt.

            - kamera przytwierdzona jest do piersi astronauty. Zdjęcia nie potwierdzają tego
            faktu. Astronauta stojący ze swoim kolegą twarzą w twarz nie mógłby wykonać
            zdjęcia na którym będzie widoczny hełm (zdjęcie przedstawia Alana Beana - od
            pasa w górę). Powierzchnia Księżyca jest płaska.

            - ślady wykonane przez pojazd księżycowy są dość zaskakujące, czasem skręcają o
            90 i więcej stopni.

            - na kilku z fotografii można dostrzec na elementach krajobrazu Księżyca
            oznaczenia typu - A czy C.

            - fotografie posiadają tzw. krzyżyki kontrolne, które absolutnie nie powinny się
            schować za przedmioty widoczne na zdjęciach a właśnie tak jest w kilku przypadkach

            Jak twierdzi obecnie coraz więcej ludzi człowiek nigdy nie wylądował na
            Księżycu. Zdjęcia i filmy nakręcone przez astronautów zostały sfabrykowane
            najprawdopodobniej gdzieś w jednym z amerykańskich studiów filmowych. Cała ta
            akcja miała na celu oszukanie przede wszystkim Związku Radzieckiego a więc i
            wielką przewagę w trwającym wciąż wyścigu. Rząd USA mógł zachować twarz przed
            własnym narodem. Wielka mistyfikacja! Jak się okazuje istnieje wiele dowodów na
            to, że nigdy nie byliśmy na Księżycu. Jak to możliwe że niezauważenie dla
            większości ludzkości dochodzi do tak wielkiego oszustwa? Jak mogliśmy się nie
            zorientować, że to co 1969 roku oglądało blisko połowa ludzkości było starannie
            wyreżyserowanym spektaklem ? Do całej tej sprawy należy podchodzić niezwykle
            ostrożnie ale czasem to co mało prawdopodobne okazuje się bardzo prawdziwe...
            • maaac Masz tu wszystkie wyjaśnienia 18.07.09, 23:07
              www.apollo.xt.pl/
              Musisz wybrać Artykuły, a w nich pierwszy link.

              Poczytaj i przestań się ośmieszać.
            • el_konarro Re: poczytajcie to: 19.07.09, 00:05
              O jezu. Kolejny tytan intelektu.
              Po kolei:

              > - jeśli rzeczywiście źródłem światła było jedynie światło
              słoneczne to cienie astronautów widoczne na zdjęciach powinny być
              mniej więcej takiej samej długośc i a są znacznie różne. I tak
              obiekty, które powinny być pogrążone w głębokim cieniu są silnie
              oświetlone a te elementy, które powinny być dokładnie widoczne
              są całkowicie zacienione

              Bzdura do kwadratu. Źródłem światła jest nie tylko Słońce, ale też
              stosunkowo "jasna" i jednorodna powierzchnia księżyca, od której to
              słoneczne światło sie odbija i doświetla wszystko dokładnie tak jak
              robi to fotograficzna blenda. Niby co widzisz w nocy podczas pełni?
              Słońce?
              Co do idealnie równych cieni: jest lato, pojedź nad Bałtyk, przejdź
              się na plażę i wbij w pofałdowaną powierzchnię piasku udającą
              powierzchnię księżyca dwie zapałki. Zacznij mierzyć cienie i jak
              wrócisz to powiedz za którym razem wyszło tak, że były idealnie
              równej długości.

              - na zdjęciach zarówno na powierzchni Księżyca jak i w osłonach
              hełmów kosmonautów widoczne są odbicia dziwnych bliżej nie
              określonych przedmiotów, które nie miały prawa się tam znaleźć,

              Hmmm, na przykład?

              - lądownik powinien zostawić na powierzchni Srebrnego Globu krater
              (powietrze wydobywa się spod dyszy wylotowej) którego na żadnym ze
              zdjęć nie widać. Brak również księżycowego pyłu, który powinien
              unieść się na skutek lądowania Apollo

              Eeee, na nagraniu lądowania wyraźnie słychać jak mowa o wzbijanym
              pyle. Co do krateru: człowieku, to nie była rakieta
              międzykontynentalna tylko silnik o ciągu niecałych 5 ton, a podczas
              lądowania pracował na takim ciągu, który zapewniał jedynie delikatną
              nierównowagę umożliwiającą łagodne opadanie. Siła ciągu jednego
              silnika myśliwca Harrier to 10 ton. W momencie startu jego oba
              silniki pracują na pełnym ciągu (w dół!). Dlaczego więc Harrier za
              każdym razem nie wybija kraterów w momencie startu?
              Na jakim ciągu pracował silnik lądownika? Matematyka na poziomie
              późnej podstawówki nam to objaśni:

              Lądownik ważył (w warunkach ziemskich) 15066 kg razem z paliwem.
              Samo paliwo modułu lądowania zaś - 8217 kg. Zakładając, że tuż przed
              przyziemieniem (a więc w momencie kiedy miałyby być wybite te Twoje
              kratery) miał na pokładzie 5% paliwa, ważył razem:

              15066 - 0,95*8217 = 7209 kg

              co w warunkach grawitacji na siężycu daje 1167 kg. Silnik pracował
              więc na ciągu 23%, a tak naprawdę jeszcze mniej bo pojazd przecież
              opadał, a nie wisiał nad powierzchnią w równowadze.
              Ciśnienie wywierane przez tzw. "strugę" na powierzchnię wynosi: siła
              ciągu / pole powierzchni jego działania. Za pole powierzchni
              działania można uznać koło o średnicy równej dyszy, choć tak
              naprawdę było ono większe (gazy uciekają na boki). Jak wiadomo, pole
              koła to Pi*r^2. "r" to promień dyszy silnika w lądowniku (69 cm).
              Pole powierzchni więc to 14950 cm^2. A ciśnienie jakimi gazy
              wylotowe oddziaływały na powierzchnię wynosi:

              1167000 (g) / 14950 (cm2) = 78,06 g/cm2.

              Hmmm niecała atmosfera, do wywalenia krateru nie wystarczy.
              Aczkolwiek pył wydmuchało:
              http://www.hq.nasa.gov/office/pao/History/alsj/a11/AS11-
              40-5921HR.jpg


              - na jednym ze zdjęć dokładnie pod lądownikiem widoczny jest odcisk
              buta. Skąd się tam wziął? Przecież przed amerykanami nikt na
              księżycu nie był.

              Link poproszę...

              - na żadnym ze zdjęć nie widać gwiazd, które powinny być dokładnie
              widoczne. ,Krajobraz natomiast jest zamazany a przecież brak
              atmosfery powinien wywołać dokładnie odwrotny efekt.

              Co do argumentu drugiego to proponuje zapoznać się ze zjawiskiem
              DOF. To nie atmosfera rozmazuje zdjęcia na dalszych planach (co za
              pomysł w ogóle). A co do gwiazd: wyjdź w gwiaździstą noc na ulicę i
              zrób dowolne zdjęcie - ciekawe czy zobaczysz gwiazdy. Aparat
              fotograficzny był ustawiony tak aby naświetlać poprawnie
              ultrakonstrastową scenę złożoną z ludzi, łazika, etc. Żeby
              naświetlić gwiazdy na kliszy - migawka musiałaby być otwarta
              kilkanaście razy dłużej, co spowodowałoby "wypalenie" do 100% bieli
              obszarów jaśniejszych na zdjęciu. Zresztą wpisz w googlu
              "astrofotografia" i sam zobacz jakie są czasy naświetlania (liczone
              w minutach podpowiem).

              - kamera przytwierdzona jest do piersi astronauty. Zdjęcia nie
              potwierdzają tego faktu. Astronauta stojący ze swoim kolegą twarzą w
              twarz nie mógłby wykonać zdjęcia na którym będzie widoczny hełm
              (zdjęcie przedstawia Alana Beana - od pasa w górę). Powierzchnia
              Księżyca jest płaska.

              Link poproszę...

              - ślady wykonane przez pojazd księżycowy są dość zaskakujące, czasem
              skręcają o 90 i więcej stopni.

              Link poproszę...

              - na kilku z fotografii można dostrzec na elementach krajobrazu
              Księżyca oznaczenia typu - A czy C.

              O literze A nie słyszałem, natomiast rzekome "C" na JEDNEJ JEDYNEJ
              odbitce okazało się włoskiem ze skanera zwiniętym w kształt "C". Na
              oryginalnym negatywie go nie ma.


              - fotografie posiadają tzw. krzyżyki kontrolne, które absolutnie nie
              powinny się schować za przedmioty widoczne na zdjęciach a właśnie
              tak jest w kilku przypadkach.

              Najpierw doczytaj o dyspersji światła. W bardzo jasnych miejscach
              światło padające na kliszę zajmuje na niej trochę więcej powierzchni
              niż wynikałoby to z jego ilości (dlatego prześwietlone zdjęcia
              określa się często mianem "mydła" - duża ilość światła na całej
              klatce "zahacza" o okoliczne rejony - dla każdego punktu i rozmywa
              zdjęcie). Dlatego też w bardzo jasnych obszarach obraz na kliszy
              "rozlał się" na miejsce zajmowane przez "cień" krzyżyka i
              spowodował, że krzyżyk przestał być widoczny. Nic nadzwyczajnego.
              Ten sam efekt można zauważyć na fotografiach np. dachów bloków przy
              bardzo jasnym niebie, gdy w ten sam sposób "znikają" anteny.
              • maaac Re: poczytajcie to: 19.07.09, 00:10
                > - ślady wykonane przez pojazd księżycowy są dość zaskakujące,
                > czasem skręcają o 90 i więcej stopni.
                >
                > Link poproszę...
                Mogę Ci to wyjaśnić na podstawie przytoczonej przeze mnie stronki.
                Tak faktycznie było. Wyjaśnienie jest banalne. Energii mało, pojazd
                lekki, a promień skrętu duży. Panowie całkiem zwyczajnie go
                podnosili i ustawiali w odpowiednim kierunku. Tak było szybciej i
                wygodniej. Nie ma w tym żadnej "spiskowej tajemnicy", choć
                faktycznie ślady takie były.
                • el_konarro Re: poczytajcie to: 19.07.09, 00:15
                  Ej no ja wiem :)

                  Jak zawracam "na 3 razy" pod domem moim 40-letnim Fordem to ślady
                  "skręcają" o 260 stopni. Czy to oznacza, że zostałem sfałszowany?
                  :D:D:D
                  • maaac Re: poczytajcie to: 19.07.09, 00:22
                    W średniej szkole lepszy numer zrobiliśmy. Malucha koleżanki między
                    dwa drzewa. Zresztą maluchy wogóle lubiły prowadzić własne życie jak
                    kierowcy nie było w pobliżu. WFiście wylądował za krzakami. Były
                    przenoszone w różne miejsca i na różnych rzeczach ustawiane.
                    Potrzebne do tego było albo UFO albo odpowiednia ilość chłopaków z
                    głupawką.
                    • kapitan.kirk Re: poczytajcie to: 19.07.09, 09:47
                      W jednym ze znanych mi liceów, pewien "pedagogiczny" maluch znalazł
                      sie raz nawet w tajemniczy sposób w obmurowanej piaskownicy na
                      podwórku - oj, lepsze to niż jakieś tam kręgi w owsie ;-P
                      Pzdr
                      • lungompa Re: poczytajcie to: 19.07.09, 14:24
                        Aaaa i tu Cie mam ! Dzieci z liceum w piaskownicy sie nie bawia -
                        HA ! Mam wiec dowod, ze z tym Maluchem to klamstwo i
                        mistyfikacja !:)))
                        Chociaz moze i sa takie licea...
                        Zwolennikom teorii spiskowych polecam te stronke - o radzieckim
                        naukowcu z platforma antygrawitacyjna (oczywiscie to prawda tylko
                        wielkie koncerny naftowe staraja sie utrzymac ten wynalazek w
                        tajemnicy)(!)
              • borrka1 Re: poczytajcie to: 19.07.09, 15:24
                - lądownik powinien zostawić na powierzchni Srebrnego Globu krater
                (powietrze wydobywa się spod dyszy wylotowej) którego na żadnym ze
                zdjęć nie widać. Brak również księżycowego pyłu, który powinien
                unieść się na skutek lądowania Apollo

                Eeee, na nagraniu lądowania wyraźnie słychać jak mowa o wzbijanym
                pyle. Co do krateru: człowieku, to nie była rakieta
                międzykontynentalna tylko silnik o ciągu niecałych 5 ton, a podczas
                lądowania pracował na takim ciągu, który zapewniał jedynie delikatną
                nierównowagę umożliwiającą łagodne opadanie. Siła ciągu jednego
                silnika myśliwca Harrier to 10 ton. W momencie startu jego oba
                silniki pracują na pełnym ciągu (w dół!). Dlaczego więc Harrier za
                każdym razem nie wybija kraterów w momencie startu?
                Na jakim ciągu pracował silnik lądownika? Matematyka na poziomie
                późnej podstawówki nam to objaśni:



                pies drapał krater,może akurat siedli na skałe,ale jak mówisz,podniesłi tumany
                pyłu to gdzie on się podział?według logiki powinien bardzo długo wisiec w
                wokoło ponieważ przy bardzo słabym przyciąganiu nie opadłby tak szybko jak na
                ziemi,a pył musiał być niezły,przecież mówią że on jest bardzo suchy więc
                najmnieszy podmuch powinien go unosić i jako materia lekka ,dosyć długo
                utrzymywać sie w ,nazwijmy to powietrzu księżycowym.
                • kapitan.kirk Re: poczytajcie to: 19.07.09, 16:48
                  borrka1 napisał:

                  > pies drapał krater,może akurat siedli na skałe,ale jak
                  mówisz,podniesłi tumany
                  > pyłu to gdzie on się podział?

                  Hmmm... Opadł...?

                  > według logiki powinien bardzo długo wisiec w
                  > wokoło ponieważ przy bardzo słabym przyciąganiu nie opadłby tak
                  szybko jak na
                  > ziemi,

                  Ano tak - więc skoro na Ziemi po wylądowaniu np. helikoptera na
                  piasku pył opadłby po kilkunastu sekundach, to na Księżycu po
                  kilkudziesięciu. I co niby szczególnego miałoby być widać na
                  zdjęciach robionych długo później, po wyjściu astronautów z kabiny???

                  > a pył musiał być niezły,przecież mówią że on jest bardzo suchy więc
                  > najmnieszy podmuch powinien go unosić i jako materia lekka ,dosyć
                  długo
                  > utrzymywać sie w ,nazwijmy to powietrzu księżycowym.

                  Nie ma żadnego "powietrza księżycowego" i nie ma żadnego powodu
                  dlaczego pył miałby się unosić w przestrzeni, zamiast po prostu od
                  razu opaść.

                  Pzdr
          • titta Re: wielka mistyfikacja!!! 18.07.09, 23:49
            <Powierzchnia Księżyca jest płaska.

            Ziemi pewnie tez. (A za brzegiem sa smoki). Slyszales koles o
            kraterach?
      • maaac Re: wielka mistyfikacja!!! 18.07.09, 22:42
        > To stek bzdur,nikt nigdy nie był na żadnym księżycu!!!ciekawe
        > która załoga by się odważyła tam wylądować skoro księżyc jest tak
        > bombardowany przez meteoryty i odłamki skalne (wygląda jak sito).
        Możesz mi zdrdzić CO chroni statki kosmiczne na orbicie Ziemi przed
        tym bombardowaniem? Czy one też są sztuczką filmową?

        > A ten ślad niby buta to też wielka bzdura,bo skoro na powierzchni
        > księżyca jest sam pył to aby jakikolwiek ślad miał by
        > powstać to powierzchnia musiała by być wilgotna!!!!!
        Ma propozycje. Zainwestuj trochę w badania naukowe - kup 10 kg mąki
        rozsyp wieczorem na podłodze i przemaszeruj po niej. Rano zobacz czy
        są ślady czy znikły?

        > Czytałem właśnie niedawno na ten temat i właśnie chyba w "ANGORZE"
        > i wszyscy naukowcy obalili ten mit,bycia na księżycu ukazując
        > sporo naukowych dowodów i faktów
        Ilu recenzentów miał ten artykuł? Na którym miejscu mieści się
        Angora na liście Filadelfijskiej?

        > ,a nawet kilka osób dochodząc prawdy w dziwnych okolicznościach
        > zginęli..
        Może nazwiska tych osób?
        • borrka1 Re: wielka mistyfikacja!!! 19.07.09, 13:50
          maaac napisał:

          > > To stek bzdur,nikt nigdy nie był na żadnym księżycu!!!ciekawe
          > > która załoga by się odważyła tam wylądować skoro księżyc jest tak
          > > bombardowany przez meteoryty i odłamki skalne (wygląda jak sito).
          > Możesz mi zdrdzić CO chroni statki kosmiczne na orbicie Ziemi przed
          > tym bombardowaniem? Czy one też są sztuczką filmową?


          borrka1;może on mial na myśli ludzi ,ktorzy musieli chodzić pod tym deszczem
          meteorytów bez żadnej osłony,nie licząc tego chełmu na główce.

          >
          > > A ten ślad niby buta to też wielka bzdura,bo skoro na powierzchni
          > > księżyca jest sam pył to aby jakikolwiek ślad miał by
          > > powstać to powierzchnia musiała by być wilgotna!!!!!
          > Ma propozycje. Zainwestuj trochę w badania naukowe - kup 10 kg mąki
          > rozsyp wieczorem na podłodze i przemaszeruj po niej. Rano zobacz czy
          > są ślady czy znikły?

          borrka1; znowu pudło!toż właśnie on o tym mówi że na księżycu nie ma
          atmosery,wilgotności powietrza a ty mu proponujesz eksperyment księżycowy w
          warunkach ziemskich,widać tak myśleli amerykanie kiedy montowali tą kosmiczną
          komedię:)
          >
          > > Czytałem właśnie niedawno na ten temat i właśnie chyba w "ANGORZE"
          > > i wszyscy naukowcy obalili ten mit,bycia na księżycu ukazując
          > > sporo naukowych dowodów i faktów
          > Ilu recenzentów miał ten artykuł? Na którym miejscu mieści się
          > Angora na liście Filadelfijskiej?

          borrka1; może on miał na myśli przedruk w Angorze że żródeł "z Filadelfijskiej
          listy"?

          >
          > > ,a nawet kilka osób dochodząc prawdy w dziwnych okolicznościach
          > > zginęli..
          > Może nazwiska tych osób?



          borrka1; adresy,kontakty,telefony?poczytaj to co on i będziesz wiedział,bo to
          raczej nazwiska niezbyt głośne za to ściśle związane z projektem,niestety dla nich.
          >
          • maaac Re: wielka mistyfikacja!!! 19.07.09, 16:42
            Ty dla jaj udajesz głupiego czy ....?
            Wybacz po iluś tam wypowiedziach różnych polityków i znacznie
            większej ilości postów na FGW straciłem zdolność rozpoznawania
            ironii.
      • abort Re: wielka mistyfikacja!!! 19.07.09, 02:20
        104i9 napisał:
        > A ten ślad niby buta to też wielka bzdura,bo
        > skoro na powierzchni księżyca jest sam pył to aby jakikolwiek ślad miał by
        > powstać to powierzchnia musiała by być wilgotna!!!!!

        Hm. pomyślmy. Zasymulujmy "pył" przez wyprażony przez tydzień (upały sprzyjają)
        cement. Wilgoć powinna odparować, nie? Ewentualnie wsadźmy do jakiegoś
        piekarnika czy coś podobnego - po godzinie pieczenia cement powinien być SUCHY.
        No to teraz weź i wyciągnij jakiegoś buta - da się odcisnąć odcisk podeszwy?

        Założę się, że się da. Więc tyle w temacie "musi być wilgotna".

        A jako że młody jesteś, to podpowiem, że wilgotne to musi być coś innego :P
    • pawman Looknijcie na cienie: 18.07.09, 22:07
      cien kraterów/pagórków jest z lewej ich strony, cień sprzętu po prawej stronie :D
      • kapitan.kirk Re: Looknijcie na cienie: 18.07.09, 22:33
        pawman napisał:

        > cien kraterów/pagórków jest z lewej ich strony, cień sprzętu po
        prawej stronie
        > :D

        Wybacz, że zniszczę Twe młodzieńcze złudzenia; ale nie ma tam
        żadnych "pagórków": to takie okrągłe wyraźnie obramowane, to są w
        właśnie co do sztuki kratery, których "lewe" krawędzie rzucają cień
        tak samo jak ów sprzęt, tj. na prawo.
        Pzdr
        • pawman Re: Looknijcie na cienie: 18.07.09, 23:32
          no co ty ;)
    • diukstukpuk Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 22:08
      Tak mówi każdy, kto nie zna się na grafice. Doświadczony grafik istotnie może
      zdziałać cuda, lecz inny doświadczony grafik z łatwością graniczącą z banałem
      zdemaskuje oszustwo. To zupełnie jak widz dyletant w kinie co rusz prycha i
      mówi: "E, tam, to komputerowe" przy każdej scenie pirotechnicznej, nie zdając
      sobie sprawy z tego, jak kosztowne i nieopłacalne przy tańszych produkcjach są
      efekty komputerowe. W tym przypadku argument finansowy odpada, jednak nie chce
      mi się wierzyć, by NASA narażała się na ryzyko demaskacji ewentualnych
      fałszywek: skandal kosztowałby ich więcej, niż suma subwencji rządowych od
      chwili założenia agencji.
      • absurdello Faktycznie efekty komputerowe są nieopłacalne ... 18.07.09, 23:02
        jak się doliczy do nich koszt wyjazdu prezesa na wczasy, koszt
        samochodów służbowych, darmozjadów z różnych gildii zawodowych,
        związki zawodowe i tych wszystkich wymienianych na listach płac po
        filmach, których zawody cieżko przetłumaczyć na polski ... a tu pan
        popatrz zwykły miecz świetlny kupiony wysyłkowo ;))

        Niebezpieczeństwa
        czyhające przy użyciu mieczy świetlnych ;)


        Lekcja efektów
        komputerowych - miecz świetlny



        Na pewno autorzy musieli sprzedać cały dobytek, by zrobić te "bardzo
        drogie" efekty ...
      • 1410_tenrok fajna dyskusja, 18.07.09, 23:06
        tylko jaki jest jej sens?
        Nie za bardzo pojmuję, pewnie ot, żeby sobie powalic w klawiaturę.
        W szkole mielismy wolne, aby to zobaczyć. Oglądalismy transmisje z zapartym
        tchem. Genialne.

        A odnośnie grafiki komputerowej - niestety, nie da sie niczego w obecnych
        czasach podrobić. Gdyby nie Amerykanie, to Wernehr v. Braun niczego by nie
        zdziałał. Wielki czyn człowieka, wielki wyczyn technologii amerykanskiej.
        • maaac Re: fajna dyskusja, 18.07.09, 23:09
          > Gdyby nie Amerykanie, to Wernehr v. Braun niczego by nie
          > zdziałał. Wielki czyn człowieka, wielki wyczyn technologii
          > amerykanskiej.
          Podobna dyskusja była z Enigmą. Bez polskiego aparatu
          matematycznego Anglicy by niewiele zrobili. Jednak Polacy licząc na
          piechotę nigdy by nie osiągnęli tego co Anglicy z komputerem. No i
          kto "złamał"? Jedni bez drugich byli by nikim.
          • 1410_tenrok 75% Amerykanów nie wierzy w to i co z tego? 18.07.09, 23:13
            a ja oglądałem ten wyczyn w szkole. ciekawostka, że Gomułka zgodził sie na
            transmisję. Nigdy nikt sobie nie wyobrazi, co myśmy wtedy czuli. Po prostu
            szalenstwo. Genialne.
            • maaac Re: 75% Amerykanów nie wierzy w to i co z tego? 18.07.09, 23:14
              A ja się wtedy rodziłem.... no jak pech to pech :).
              • 1410_tenrok to miałes pecha 19.07.09, 00:22
                zasada pewnego filozofa mówi - kto to powiedział - że, każdą pojawiającą się
                teorie naukową należy spróbować obalić, dopiero wówczas okazuje się być prawdziwą.
                Albo inaczej, wystarczy zamknąć oczy, aby stwierdzic, że istnienie świata jest
                jedną wielką mistyfikacją. Nawet gwiazd nie widać...........
                Nie ma się czemu dziwić, że istnieją ludzie, którzy nigdy nie uwierzą w
                lądowanie na księżycu. Mają do tego prawo, w koncu żyjemy w wolnym świecie.
                Wśród tych ludzi są też tacy, w miarę wykształceni, którzy zawsze znajdą
                argumenty na potwierdzenie swoich tez. Czy głoszone przez nich tezy mają coś
                wspólnego z inkryminowanym "oszustwem"? Za każdym razem stosujemy zasadą "de
                omnibus dubitandum", co pozwala w takich sytuacjach doprowadzić wszystko ad
                absurdum.
                Powyższa i poniższa dyskusja jest świetnym dowodem na to.
                Zostańmy przy tym, że są tacy, co nie wierzą (wiara to przekonanie oparte na
                zerowych przesłankach) i są tacy, którzy uznają, że przekaz o lądowaniu trzyma
                się kupy i, ergo, lądowanie na księżycu miało miejsce.

                I na koniec taka anegdota. Pewna stara kobieta, opuszczając rodzinne Polesie, po
                roz raz pierwszy i ostatni wsiadła do pociągu. Jeszcze wiele lat po tym fakcie
                mówiła: "nigdy nie uwierzę w ten diabelski wynalazek".
                • maaac Re: to miałes pecha 19.07.09, 00:33
                  Ojciec mi opowiadał o facecie co wychodząc z kina mamrotał "to
                  wszystko jedno wielkie oszustwo" :)))))))))))))). I bynajmniej nie
                  było to gdzieś "przed wojną" czy "na zabitej dechami prowincji".
          • conthekst Re: fajna dyskusja, 19.07.09, 14:30
            Na jaką "piechotę"? Słyszałeś o tym, że polscy kryptolodzy zrobili sobie
            wspomagacz, który w swoim gronie nazywali "bomba kryptologiczna"? Dzięki niemu
            potrafili poznać układ walców w Enigmie już w kilka minut po zmianie kodów, co
            następowało każdego dnia o północy. Komputer jaki potem wymyślili Anglicy
            jedynie proces dekryptażu nieco przyspieszył. Nic ponadto :) Polacy sobie wiele
            pomocnych dodatków sami wymyślili po drodze. Zwieńczeniem ich wiedzy była
            późniejsza budowa komputera przez Anglików, ale nawet oni bazowali na
            rozwiązaniach z owych "urządzonek", które sobie Polacy "po drodze" wymyślili.
            • meerkat1 "Uderzy piorun, awaria PKP 19.07.09, 14:45
              pociagi stoja."

              Pewni chipy mieli nie utwardzone.

              A wszysko przez tego van Allena. ;-(
              • rothschild Re: "Uderzy piorun, awaria PKP 19.07.09, 15:34
                meerkat1 napisał:

                > pociagi stoja."
                >
                > Pewni chipy mieli nie utwardzone.
                >
                > A wszysko przez tego van Allena. ;-(

                poeSBeckie metody? wyśmiać, prawdę wymieszać z fałszem? - kto się na to nabierze?
              • geszefcik Re: "Uderzy piorun, awaria PKP 19.07.09, 15:51
                meerkat1 napisał:

                > pociagi stoja."
                >
                > Pewni chipy mieli nie utwardzone.
                >
                > A wszysko przez tego van Allena. ;-(


                A skąd ty chłopie nagle o pasmie van Allena tutaj piszesz, ja wspomniałem
                pierwszy
                tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/w,902,98000378,98009249,Re_NASA_Oto_slady_po_ladowaniach_na_Ksiezycu_Z.html
                faktycznie próbujesz siać dezinformacje, nunu, niewolno.
            • douglasmclloyd Re: fajna dyskusja, 19.07.09, 18:46
              conthekst napisał:

              > Na jaką "piechotę"? Słyszałeś o tym, że polscy kryptolodzy zrobili sobie
              > wspomagacz, który w swoim gronie nazywali "bomba kryptologiczna"? Dzięki niemu
              > potrafili poznać układ walców w Enigmie już w kilka minut po zmianie kodów, co
              > następowało każdego dnia o północy. Komputer jaki potem wymyślili Anglicy
              > jedynie proces dekryptażu nieco przyspieszył. Nic ponadto :) Polacy sobie wiele
              > pomocnych dodatków sami wymyślili po drodze. Zwieńczeniem ich wiedzy była
              > późniejsza budowa komputera przez Anglików, ale nawet oni bazowali na
              > rozwiązaniach z owych "urządzonek", które sobie Polacy "po drodze" wymyślili.

              Jaka szkoda, że nikt, o tym nie wie, a Polska kojarzy się z dalekim krajem na
              Syberii.
              • maaac Re: fajna dyskusja, 19.07.09, 21:57
                IMHO tragedia nasza polega na przeginaniu pały. No popatrz napisz
                tu że i Anglicy mieli swój wkłąd w walkę z Enigmą. Zaraz się dowiesz
                że my super, najlepsi, a tamci się nie liczą.

                Wbrew temu co conthekst pisze sprawa komputera to nie było "nieco
                przyspieszenie" obliczeń. Bez niego nasz aparat matematyczny byłby o
                d*** roztrzaść. Oczywiście TEŻ byśmy uzyskali wyniki ale wtedy kiedy
                już do niczego nie byłyby potrzebne. Konstrukcja komputera to już
                był autorski pomysł Anglików, nasze dzieło to były algorytmy
                kryptograficzne którym go "nakarmiono". Nie pamiętam dokładnie
                ilości tarcz(?) szyfrujących ale póki ich było mniej metody "na
                piechotę" lub ze "wspomagaczami" dawały dobre rezultaty - potem już
                tylko komputer albo nic.
                • 1410_tenrok maac, na Boga, pocoś o Enigmie pisał 20.07.09, 19:30
                  teraz zakompleksieni patrioci dopiero pojadą bo bandzie, jak ten powyższy to zrobił.
                  A przeczytałby misiaczek choćby opis z Wiki, to by się dowiedzieła, że:
                  a. bez Francuzów nie byłoby Polaków
                  b. bez Polaków, nie byłoby Anglików
                  c. A bez Anglików nie byłoby Enigmy.
                  Każdy z tych narodoów zrobił dla Enigmy bardzo dużo. A i tak, kiedy Niemcy
                  poszli po rozum do głowy, to trzeba było złapać jakiegos Uboota, gdzie I
                  Of.-idiota nie wykonał rozkazu zniszczenia Enigmy.
                  Co na szczęście w 1943 się stało. Ale pół roku, całe pół roku Alinci bali się,
                  że jednak przegrają Bitwę o Atlantyk.
                  A to tylko na marginesie.
                • conthekst Re: fajna dyskusja, 20.07.10, 23:50
                  Primo: Jeśli Anglicy przez grube lata przypisywali sobie zasługi ze złamaniem Enigmy, to ktoś powinien pisać, że tak nie było. Polacy złamali Enigmę na kilka lat przed wybuchem wojny. Jakoś około 1932-33 roku. Informowali obce wywiady sojusznicze o zamierzonych działaniach Niemców, ale nie ujawniali skąd to wiedzą. Sam udział Polaków w złamaniu kodu był tak ściśle strzeżony, że jedynie garstka ludzi wiedziała o tym. Nawet Ci, którzy pracowali w ośrodku zajmującym się łamaniem szyfrów. Polaków tam o prostu nie dopuszczono. Anglicy i Amerykanie dostali algorytmy, działające urządzenia deszyfrujące oraz kopię wojskowej Enigmy (cywilne były nieco inne), którą mogli sobie rozkręcić i obejrzeć. A mimo to Polaków do programu Ultra nie dopuszczono. Dostaliśmy kopniaka od sojuszników jak się okazało, nie najgorszego jednak.
                  Secundo: Komputer w tamtym okresie był mechaniczny. Także wynalazki używane przez Polaków były mechaniczne. Czas łamania skrócił się jedynie trochę. Szyfry zamiast być odczytywane po mniej niż pół godzinie od zmiany kodów, były odczytywane po kilku minutach. Tak więc różnica tych 20 minut to było drobne opóźnienie. Po dołożeniu kolejnych wałków i tak trzeba było przeprogramowywać komputer by radził sobie z kolejnym wałkiem. Do czasu jednak znalezienia sposobu odczytu danych był niemal bezużytecznym śmieciem. Niemal, bo Niemcy wszystko Enigmą szyfrowali, począwszy od komunikatów pogodowych, aż do tajnych rozkazów. Różnica była w ilości wałków właśnie. Tak więc komputer mógł zawsze te prostsze komunikaty odczytywać jeszcze.
                  Tercio: dlaczego Niemcy zaskoczyli aliantów kontratakiem w Ardenach?Bo rozkazy były przesyłane tradycyjnie, niemal z pominięciem Enigmy. Gdyby nie pogoda, to alianci dostali by baty, bo tak zaufali depeszom rozszyfrowywanym i kompletnie niemal olali raporty wywiadu.
                  Quarto: Także japoński kod wojskowy był oparty o Enigmę. Zwłaszcza najcięższy do złamania dla amerykanów - purpurowy. Jeden z Polaków, którzy złamali kod Enigmy pomagał im w rozgryzaniu i tego szyfru.
                  Quinto: Przy łamaniu Enigmy powstał zupełnie nowy dział matematyki związany z teorią zbiorów.
    • wymiatator1 Re: Faktycznie, argument z F... UP wyjaśnia 18.07.09, 22:15
      Faktycznie! Wiejące na księżycu silne wiatry powinny zatrzeć ślady. Toż to
      czysty fotomontaż i potwierdzenie tego, że Amerykanie nigdy nie byli na księżycu.
      • pawko13 Re: Faktycznie, argument z F... UP wyjaśnia 19.07.09, 00:34
        Wiatry czego? Chyba wiatry Armstronga. Na księzycu nie wieje wiatr bo nie ma atmosfery. Chyba, że próżnia wieje... To ciekawe
        • zxcv1984 Re: Faktycznie, argument z F... UP wyjaśnia 19.07.09, 01:17
          wiesz co to ironia?
    • 104i9 zapraszam do lektury: 18.07.09, 23:00

      Zimna wojna. Kwiecień 1961 Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek w dziejach
      świata odbywa lot na orbicie okołoziemskiej. Amerykanie zostają w tyle -
      Eksplozja Apollo 1 zdaje się potwierdzać niemożność szybkiego postawienia
      pierwszego kroku na Księżycu przez Amerykanów. Wbrew wszystkiemu 16 lipca 1969r.
      startuje Apollo 11. Cztery dni później ląduję na księżycu. Niemożliwe stało się
      faktem. John F. Kennedy dotrzymał słowa i doprowadził do końca amerykański
      program zdobycia Księżyca. Pierwszy spacer na Srebrnym Globie odbywa Neil
      Armstrong. Jak to możliwe, że w tak krótkim czasie faktem stało się to co było
      nierealne? Ludzie którzy pracowali przy programie lotów Apollo twierdzą, że
      wszystkie lšdowania na Księżycu to wielka mistyfikacja!!! Co więcej są na to dowody.

      Najlepsi specjaliści fotograficy zbadali i przeanalizowali zdjęcia z wypraw na
      Księżyc, które NASA udostępniła opinii publicznej. Pojawiły się sugestie, że
      zdjęcia są sfałszowane.

      Oto wnioski z badań:

      - jeśli rzeczywiście źródłem światła było jedynie światło słoneczne to cienie
      astronautów widoczne na zdjęciach powinny być mniej więcej takiej samej długości
      a są znacznie różne. I tak obiekty, które powinny być pogrążone w głębokim
      cieniu są silnie oświetlone a te elementy, które powinny być dokładnie widoczne
      są całkowicie zacienione,

      - na zdjęciach zarówno na powierzchni Księżyca jak i w osłonach hełmów
      kosmonautów widoczne są odbicia dziwnych bliżej nie określonych przedmiotów,
      które nie miały prawa się tam znaleźć,

      - lądownik powinien zostawić na powierzchni Srebrnego Globu krater (powietrze
      wydobywa się spod dyszy wylotowej) którego na żadnym ze zdjęć nie widać. Brak
      również księżycowego pyłu, który powinien unieść się na skutek lądowania Apollo.

      - na jednym ze zdjęć dokładnie pod lądownikiem widoczny jest odcisk buta. Skąd
      się tam wziął? Przecież przed amerykanami nikt na księżycu nie był.

      - na żadnym ze zdjęć nie widać gwiazd, które powinny być dokładnie widoczne.
      Krajobraz natomiast jest zamazany a przecież brak atmosfery powinien wywołać
      dokładnie odwrotny efekt.

      - kamera przytwierdzona jest do piersi astronauty. Zdjęcia nie potwierdzają tego
      faktu. Astronauta stojący ze swoim kolegą twarzą w twarz nie mógłby wykonać
      zdjęcia na którym będzie widoczny hełm (zdjęcie przedstawia Alana Beana - od
      pasa w górę). Powierzchnia Księżyca jest płaska.

      - ślady wykonane przez pojazd księżycowy są dość zaskakujące, czasem skręcają o
      90 i więcej stopni.

      - na kilku z fotografii można dostrzec na elementach krajobrazu Księżyca
      oznaczenia typu - A czy C.

      - fotografie posiadają tzw. krzyżyki kontrolne, które absolutnie nie powinny się
      schować za przedmioty widoczne na zdjęciach a właśnie tak jest w kilku przypadkach

      Jak twierdzi obecnie coraz więcej ludzi człowiek nigdy nie wylądował na
      Księżycu. Zdjęcia i filmy nakręcone przez astronautów zostały sfabrykowane
      najprawdopodobniej gdzieś w jednym z amerykańskich studiów filmowych. Cała ta
      akcja miała na celu oszukanie przede wszystkim Związku Radzieckiego a więc i
      wielką przewagę w trwającym wciąż wyścigu. Rząd USA mógł zachować twarz przed
      własnym narodem. Wielka mistyfikacja! Jak się okazuje istnieje wiele dowodów na
      to, że nigdy nie byliśmy na Księżycu. Jak to możliwe że niezauważenie dla
      większości ludzkości dochodzi do tak wielkiego oszustwa? Jak mogliśmy się nie
      zorientować, że to co 1969 roku oglądało blisko połowa ludzkości było starannie
      wyreżyserowanym spektaklem ? Do całej tej sprawy należy podchodzić niezwykle
      ostrożnie ale czasem to co mało prawdopodobne okazuje się bardzo prawdziwe...
      • 1410_tenrok argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:10
        i dawno jej obalono.
        • maaac Re: argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:13
          No ale po co się męczyć i szukać odpowiedzi? No i kolega spamer
          wkleił tą listę już drugi raz w tym watku.
          • 104i9 Re: argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:23
            maaac napisał:

            > No ale po co się męczyć i szukać odpowiedzi? No i kolega spamer
            > wkleił tą listę już drugi raz w tym watku.
            No niestety ,ten się tylko nie myli co nic nie robi..
            • maaac Re: argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:32
              1. Jakbyś "coś" robił to byś dawno znalazł odpowiedź na te pytania.
              Mnie to zajęło 10 minut przypadkiem przy
              poprzedniej "odsłonie" "odkrycia" "oszustwa NASA". Szukałem dat
              lotów poszczególnych misji księżycowych a znalazłem tą stronkę.

              2. Nie bujaj, że to przez pomyłkę. Oba posty mają inne nagłówki. Coś
              takiego robi się świadomie.
        • 104i9 Re: argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:31
          1410_tenrok napisał:

          > i dawno jej obalono.
          ja wiem ,ze obalono mit o tym,że ziemia jest płaska o innym micie nie słyszałem..
          • maaac Re: argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:34
            To rusz "4litery" i przeczytaj moją odpowiedź pod poprzednią
            inkarnacją Twojego postu. Tekst z linku "ciut" dłuższy bo facet to
            potraktował poważnie. Jednak wystarczająco prosto i dogłębnie byś
            raz na zawsze przestał wlepiać tą listę.
            • rothschild Re: argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:39
              maaac napisał:

              > To rusz "4litery" i przeczytaj moją odpowiedź pod poprzednią
              > inkarnacją Twojego postu. Tekst z linku "ciut" dłuższy bo facet to
              > potraktował poważnie. Jednak wystarczająco prosto i dogłębnie byś
              > raz na zawsze przestał wlepiać tą listę.
              >

              ROTFL

              Na jakiej podstawie każesz zawierzać jednym a od czci odtrącać inne teorie?
              • maaac Re: argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:52
                Hmmm No wiesz. Jak z jednej strony coś się zgadza z całą moją
                wiedzą naukową jaką posiadam, a z drugiej strony mam zlepek nie
                pasujących hipotez to czemu mam zaufać? poczytaj wszystko co tam
                jest napisane.

                Zresztą teoria "nie wylądowania" pada pod nasjprostszym narzędziem -
                Brzytwą Ockhama. Wystarczy sobie pozadawać pytania "po co?" i "co
                by było jakby to była jednak prawda" i od razu wychodzi że do
                mistyfikacji nie mogło dojść.

                Chcesz się tak zabaić? To powiedz mi czy według Ciebie wylądowali
                tam chociaż raz?
              • wymiatator1 Re: argumenty są conajmniej idiotyczne 18.07.09, 23:56
                Tu nie ma miejsca na teorie - lądowanie na księżycu to najzwyklejszy w świecie fakt.
          • 104i9 2 ludzi tez nabrało cały świat 19.07.09, 00:13

            na kręgi na polach robionych przez UFO!!!i tez na taki prymitywny sposób dał się
            nabrać cały świat włącznie z naukowcami to jaki problem dla Ameryki było oszukać
            świat z lotem na księżyc????Ludzie dajcie spokój ,Ameryka całe życie oszukuje i
            kłamie perfidnie,tylko osły dają się robić w konia..
            • el_konarro Re: 2 ludzi tez nabrało cały świat 19.07.09, 00:16
              oczywiście, naukowe argumenty na bok, dyskusja na bok.

              "Na pewno nie polecieli bo Ameryka cały czas oszukuje" :D:D:D
            • maaac Re: 2 ludzi tez nabrało cały świat 19.07.09, 00:18
              Ok. Rozumiem Ty NIE CHCESZ w ogóle podejmować jakiejkolwiek
              merytorycznej dyskusji.

              Wystarczy Ci prawda objawiona Amerykanie kłamali. Jako element
              większego wyznania pod hasłem Ameryka to zło.

              Z doktrynami religijnymi nie mam zwyczaju dyskutować bo wiary nie
              można racjonalnie poznać. Tylko na przyszłość uczciwie podawaj że to
              twoja religiia, a nie przkonania o naturze naukowej. Szkoda naszego
              i Twojego czasu.

              PS. Możesz mi przybliżyć resztę doktryny? Modliwty? Świętych?
              Proroków? Kapłanów? Wiem że męczennicy za wiarę byli, podobno
              kogoś "zamordowano". Z chęcią coś się dowiem nowego.
            • krzysztof-wojciak Re: 2 ludzi tez nabrało cały świat 19.07.09, 11:45
              Zastanawiam się czemu większość tak opluwa USA , twierdząc że oszukują
              , kłamią etc.Przez bez mała 50 lat byliśmy oszukiwani , tak jak połowa
              europy, przez ZSRR , ale mało kto z was przyjmuje to do wiadomości.
              Korzystacie z amerykańskich technologii ( np. internet).
              Może wynika to z kompleksów , może z zazdrości nie wiem.
              To co zauważyłem , najczęściej takie opinie wyrażają ludzie którzy
              nigdy w USA nie byli , i mało o tym kraju wiedzą.
      • kapitan.kirk Re: zapraszam do lektury: 18.07.09, 23:57
        Trudno dyskutować z kimś, kto opowiada co "naprawdę" widać na
        zdjęciach, ale jakoś ich nie pokazuje. Więc poprzestane tylko na
        rzeczach, które są w oczywisty sposób absurdalne i bez tego.

        104i9 napisał:

        > - lądownik powinien zostawić na powierzchni Srebrnego Globu krater
        (powietrze
        > wydobywa się spod dyszy wylotowej)

        Jakie powietrze??? Na Księżycu???

        > którego na żadnym ze zdjęć nie widać.

        Nic dziwnego, że nie widać, zważywszy że pod cienką warstwą pyłu
        jest lita skała. Jakoś np. samoloty Harrier, dysponujące znacznie
        większym ciągiem niż LM, też dziur w ziemi nie wypalają.

        > Brak
        > również księżycowego pyłu, który powinien unieść się na skutek
        lądowania Apollo

        ??? - Czy Twoim zdaniem wzbity pył powinien się z jakiegoś powodu
        już wiecznie unosić w... No właśnie, w czym? ;-)

        > - na żadnym ze zdjęć nie widać gwiazd, które powinny być dokładnie
        widoczne.
        > Krajobraz natomiast jest zamazany a przecież brak atmosfery
        powinien wywołać
        > dokładnie odwrotny efekt.

        Proponuję mały eksperyment: popatrz się nocą w gwiazdy, a następnie,
        nie zmieniając pozycji, zaświeć sobie w ślepia latarką. I co,
        widzisz gwiazdy dookoła niej...? Powierzchnia Ksieżyca odbija
        światło słoneczne bardzo silnie (co widzimy wszak nawet z Ziemi) i
        żaden aparat fotograficzny nie byłby w stanie uchwycić
        jednocześnie
        obrazów jasnej powierzchni i gwiazd.

        > - kamera przytwierdzona jest do piersi astronauty. Zdjęcia nie
        potwierdzają tego
        > faktu. Astronauta stojący ze swoim kolegą twarzą w twarz nie
        mógłby wykonać
        > zdjęcia na którym będzie widoczny hełm (zdjęcie przedstawia Alana
        Beana - od
        > pasa w górę).

        Przecież na zdjęciach astronauci używają też kamer ręcznych i na
        statywach.

        > Powierzchnia Księżyca jest płaska.

        Hmmm, a jaka ma być...?

        > - ślady wykonane przez pojazd księżycowy są dość zaskakujące,
        czasem skręcają o
        > 90 i więcej stopni.

        Pewnie dlatego, że sprytny konstruktor zapewnił mu możliwość
        skręcania ;-P

        Poza tym:
        1.) Apollo 1 bynajmniej nie "eksplodował" i w ogóle nigdy nie miał
        lecieć w Kosmos.
        2.) Statków kosmicznych lecących na Księżyc (czy gdziekolwiek
        indziej) nijak nie da się ani w żaden sposób ukryć, ani też tym
        bardziej udawać, że są, gdy w rzeczywistości ich nie ma. W
        szczególnosci loty kolejnych Apollo śledzone były przez obserwatoria
        na całym świecie, wszyscy też mogli odbierać transmisje radiowe z
        ich pokładów.
        3.) Kosmonauci już wcześniej odbywali loty liczące sobie po
        kilkanaście dni, mniej więcej na przełomie dekad doszli do wielu
        tygodni, a wkrótce czasy niektórych misji można było mierzyć w
        miesiącach. Nie było zatem absolutnie żadnych powodów, by mniej
        więcej tygodniowy pobyt ludzi w statku księżycowym uznać za z
        jakiegoś powodu niemożliwy.
        4.) Sondy badawcze już wcześniej miękko lądowały na Księżycu, a
        zaraz po lądowaniu amerykańskich załóg, ZSRR wysłał nawet sondę,
        która automatycznie wylądowała, by nastepnie automatycznie
        wystartować i wrócić na Ziemię. Również zatem i tu nie było
        problemów technicznych. Dowody na te lądowania są zresztą zupełnie
        namacalne, a stanowią je 382 kg skał księzycowych, które badały
        setki laboratoriów na całym świecie.

        Co zatem sprawia, by ówczesne loty na Księżyc uznawać za niemożliwe?
        Przecież, na litość bogów, to raczej spisek kilku tysięcy ludzi
        milczących az po grób, którzy oszukali gładko cały świat, wydaje się
        mniej logicznie prawdopodobny :-O

        Tu trochę więcej o "księżycowych" pomysłach zwolenników teorii
        spiskowych ;-)
        www.program-apollo.yoyo.pl/text.html

        Miłej lektury - Pzdr
        • maaac Re: zapraszam do lektury: 19.07.09, 00:05
          > Proponuję mały eksperyment: popatrz się nocą w gwiazdy, a
          następnie,
          > nie zmieniając pozycji, zaświeć sobie w ślepia latarką. I co,
          > widzisz gwiazdy dookoła niej...? Powierzchnia Ksieżyca odbija
          > światło słoneczne bardzo silnie (co widzimy wszak nawet z Ziemi) i
          > żaden aparat fotograficzny nie byłby w stanie uchwycić
          > jednocześnie
          obrazów jasnej powierzchni i gwiazd.
          Próbowałem fotografować Księżyc z tym samym ustawieniem aparatu co
          do fotografowania gwiazd. Nie możliwe. Nie da się. Jak chce się
          robić nocne fotografie to albo się ma na nim gwiazdy i Księżyc jako
          plamę bez szczegółów, albo wyraźny Księżyc i brak gwiazd.
          Wystarczy cyfrówka, statyw i ustawienia manualne i każdy się może o
          tym przekonać. Tylko trzeba chcieć chcieć.
          • 104i9 Re: zapraszam do lektury: 19.07.09, 00:16
            maaac napisał:

            > > Proponuję mały eksperyment: popatrz się nocą w gwiazdy, a
            > następnie,
            > > nie zmieniając pozycji, zaświeć sobie w ślepia latarką. I co,
            > > widzisz gwiazdy dookoła niej...? Powierzchnia Ksieżyca odbija
            > > światło słoneczne bardzo silnie (co widzimy wszak nawet z Ziemi) i
            > > żaden aparat fotograficzny nie byłby w stanie uchwycić
            > > jednocześnie
            obrazów jasnej powierzchni i gwiazd.
            > Próbowałem fotografować Księżyc z tym samym ustawieniem aparatu co
            > do fotografowania gwiazd. Nie możliwe. Nie da się. Jak chce się
            > robić nocne fotografie to albo się ma na nim gwiazdy i Księżyc jako
            > plamę bez szczegółów, albo wyraźny Księżyc i brak gwiazd.
            > Wystarczy cyfrówka, statyw i ustawienia manualne i każdy się może o
            > tym przekonać. Tylko trzeba chcieć chcieć.
            Zdjecie sa jaknajabardziej fotomontazem i to dosc tandetnym.
            Retusz nie wchodzi w gre bo w tamtych czasach o zaawansowanych programach
            graficznych mozna bylo pomarzyc.

            Swego czasu, dosc dawno temu, za czasu krolowania photoshop 5.0 (bodajze)
            uczeszczalem na laboratoria. Kilka tematow tyczylo sie modyfikacje i
            mistyfikacji. Glownymi zdjeciami na jakich operowal laborant byly wlasnie
            zdiecia z ksiezyca wykonane przez astronautow.
            Krotko i zwezle mowiac, blad "loginczy na bledzie logicznym", zle konty ujec,
            calkowicie pomylona gra swiatel ktorych jest za mnoga ilsoc i w zlych miejsach.
            Gama kolorow nie pasuje do gamy jaka mozna uzyskac w "atmosferze" ksiezyca. To
            tyle od strony wizualnej.
            Uzywajac programow algorytmujacych , wychodza na jaw walki w odleglosiach, braku
            wielu elementow itd.

            Na dzis dzien kazdy doktor grafiki komputerowej powie ci ze zdjecia sa falszywe,
            bez dwuch zdan. I mozna to przyjac za pewnik.

            • el_konarro Re: zapraszam do lektury: 19.07.09, 00:18
              Tak, tak.
              To poproszę link do tych zdjęć z konkretnymi zarzutami.
              Tak to ja mogę powiedzieć, że uczęszczałem na laboratoria gdzie
              mówili, że są prawdziwe (wszystko ok, prawdziwe zdjęcia, dobre
              "KONTY", itd....)
              • maaac Re: zapraszam do lektury: 19.07.09, 00:29
                Tak by udowodnić że wiem co mówię z tym księżycem:
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,282429,2,233.html
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,282433,2,229.html
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,277593,2,282.html
                Fotki są moje. Tego drugiego nicka używam w celach
                głównie "pocztowych".
            • 1410_tenrok co oznacza to zdanie: 19.07.09, 00:27
              "Gama kolorow nie pasuje do gamy jaka mozna uzyskac w "atmosferze" ksiezyca" -
              jak on mógł to stwierdzic?????

              Nie, żebym chciał sie czepiać, ale masz bardzo specyficzną gramatykę i
              ortografię. Czy ty, rzeczywiście wiesz, o czym chciesz dyskutować. Ja bardzo
              przepraszam, ale tak sobie pomyślałem......
              • 104i9 Re: co oznacza to zdanie: 19.07.09, 00:45
                1410_tenrok napisał:

                > "Gama kolorow nie pasuje do gamy jaka mozna uzyskac w "atmosferze" ksiezyca" -
                > jak on mógł to stwierdzic?????
                >
                > Nie, żebym chciał sie czepiać, ale masz bardzo specyficzną gramatykę i
                > ortografię. Czy ty, rzeczywiście wiesz, o czym chciesz dyskutować. Ja bardzo
                > przepraszam, ale tak sobie pomyślałem......
                No to się czepiasz , bo niestety w moim laptopie często program polski
                programisty gdzieś ucieka i dlatego taka gramatyka i ortografia źle wychodzi w
                pisaniu ,no ale teraz postarałem się ,bo widzę ,że z komputerami jesteś na
                bakier .Wybacz ,ale tak sobie pomyślałem...
                • maaac Re: co oznacza to zdanie: 19.07.09, 00:57
                  > No to się czepiasz , bo niestety w moim laptopie często program
                  > polski programisty gdzieś ucieka i dlatego taka gramatyka i
                  > ortografia źle wychodzi w pisaniu ,no ale teraz postarałem się ,bo
                  > widzę ,że z komputerami jesteś na bakier .Wybacz ,ale tak sobie
                  > pomyślałem...

                  To jak piszesz ortograficznie i gramatycznie nie zależy od aktywnej
                  klawiatury. Co najwyżej możesz nie mieć polskich liter jak ci się
                  włączy amerykańska, albo mieć problemy z zamienionym "y" i "z", oraz z
                  polskimi literami jak ci się włączy klawiatura "maszynistki".

                  Faktycznie mogą czasem się "włączać" gdy przez przypadek naciśnie się
                  skrót klawiszowy przełączający je. Na to jest prosty sposób. wyłącz,
                  wyrzuć, wytnij i maszynistkę i angielski/amerykański. Problem mogą
                  jedynie mieć ci co muszą jednocześnie pisać po niemiecku czy np
                  francusku. Wtedy musza mieć "drugą" klawiaturę.

                  Ze prawidłową składnią, interpunkcją i ortografią też miewam problemy.
                  Więc za to Ciebie nie skrytykuję. Skrytykuję za coś innego - JA wiem,
                  że to mój problem i nie zwalam tego na klawiaturę. Ty zaś i w tym
                  wypadku piszesz bzdury. No jak długo tak można?
                  • wymiatator1 Re: co oznacza to zdanie: 19.07.09, 09:31
                    Tacy ludzie zawsze swoje winy zwalają na kogoś lub coś innego. Swoją "bujną"
                    ortografię tłumaczy tajnym spiskiem klawiatury a brak jakichkolwiek sukcesów w
                    życiu Amerykanami, którzy oszukują.
                • 1410_tenrok kolego 104i9 19.07.09, 21:28
                  mnie wisi twój amerykański, czy kostarykanski programista. Zadałem Ci pytanie,
                  na które oczywiście nie odpowiedziałeś i złapałeś się wątku, który nie ma
                  znaczenia. Jakby to rzec: tonący brzytwy się chwyta........ Tylko se łap nie
                  pokalecz.
      • warmi2 Re: zapraszam do lektury: 19.07.09, 18:51
        Ludzie sa jednak idiotami .... zeby tyle czasu spedzic piszac
        idiotyzmy.



    • 104i9 tu tez jest bardzo ciekawe forum w tym temacie> 18.07.09, 23:09
      Tekst linka
    • g.r.a.f.z.e.r.o NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [ZDJ... 18.07.09, 23:39
      Faktycznie - w 69 technologia komputerowa była niesamowicie prymitywna w
      porównaniu z dniem dzisiejszym, ale do rzeczy.

      Można zaprzeczyć lądowaniu na księżycu(jest daleko, z ziemi nie widać).
      Ale nie sposób zaprzeczyć że tego dnia na płycie startowej stała i
      wystartowała rakieta Saturn V(i startowała jeszcze wielokrotnie(no, nie ten
      sam egzemplarz, rzecz jasna :) )).

      A Saturn V to taka metalowa rura wysoka na ponad 100 metrów, niemal w całości
      wypełniona paliwem.
      Na górze ma kapsułę z ludzmi, a na dole silniki. Jaką moc ma silnik rakiwtowy?
      55 000 koni mechanicznych!!!! - to moc pompy paliwa i tlenu. Kiedy te
      składniki zapalimy otrzymujemy moc 200 milionów! koni mechanicznych.
      Ach, byłbym zapomniał, takich silników było 5, co w rezultacie daje moc
      Jednego miliarda koni mechanicznych(ok, ciągu rakiet nie określa się w
      koniach, ale to jest wartość która przemawia do wyobraźni).

      OK, od 69 mogliśmy wynaleźć Pentium, i zwiększyć wydajność komputerów jakieś
      10 miliardów razy, ale to nie ma znaczenia - żeby wynieść znaczny ładunek na
      orbitę nadal potrzeba mocnego silnika i tysięcy ton paliwa.


      Ach, jeszcze jedna sprawa - byliście kiedyś w Egipcie? Podobno budowa piramid
      nawet teraz stanowiłaby dla ludzkości pewien problem, a pamiętajmy że
      najbardziej zaawansowany komputer egipcjan to rysik i gliniana płytka.
      • wasz.tk Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 23:50
        Poczytaj, pooglądaj, jakie cyrki robili z oddalaniem się od ziemii, faktycznie
        zaś krążąc po orbicie około 400-500 km od niej.
        • maaac Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 18.07.09, 23:54
          ????????????????????
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 00:14

          > Poczytaj, pooglądaj, jakie cyrki robili z oddalaniem się od ziemii, faktycznie
          > zaś krążąc po orbicie około 400-500 km od niej.


          Widzę że nie rozumiesz. Jeśli udałoby im się oderwać od ziemi na te 500km, to
          dalsze 380,000 to nie jest aż taki problem. Ponadto obiekt na niskiej orbicie
          jest widoczny z ziemi, a w dodatku musi radzić sobie z oporem górnych warstw
          atmosfery.
          • geszefcik Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 09:24
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > Widzę że nie rozumiesz. Jeśli udałoby im się oderwać od ziemi na te 500km, to
            > dalsze 380,000 to nie jest aż taki problem.

            Księżyc jest odległy od Ziemi w perygeum (najbliżej Ziemi) o 356 410 km, a w
            apogeum (najdalej od Ziemi) 406 697km. Średnia odległość Ziemia - Księżyc to 384
            000km.
            w odleglości boadj 1700 km od Ziemii jest takie dziwne promieniowanie
            magnetyczne i apollo powinien być od niego izolowany ołowiową warstwą, a gdyby
            był to jego ciężar niepozwoliłby tej rakiecie odbić się na milimetr od ziemii.
            • wymiatator1 Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 09:36
              A co ma promieniowanie elektromagnetyczne do ołowiu? Wytłumacz mi proszę bo nie
              rozumiem. Czyżbyś odkrył nowe zależności pomiędzy materiałami amagnetycznymi a
              polem magneycznym?
              • geszefcik Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 09:47
                Pole magnetyczne tworzy magnetosferę ziemską, która odchyla cząstki wiatru
                słonecznego, wskutek czego pole ulega deformacji. Część odchylonych cząsteczek
                wiatru słonecznego powoduje powstanie koncentrycznych pierścieni naładowanych
                elektrycznie cząstek, nazywanych pasami Van Allena.
                http://pl.wikipedia.org/wiki/Pas_Van_Allena

                więcej sam znajdziesz, bo widzę, że w końcu zwolennicy po nabierają chęci
                samodzielnego myślenia.
                • wymiatator1 Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 10:20
                  A co owe pole magnetyczne ma wspólnego z ołowiem? Gdybyś miał choćby trochę
                  wiedzy na ten temat rozumiałbyś, że ciężka osłona (nie musi być z ołowiu,
                  dowolna substancja o tej samej masie działa tak samo, ołów się stosuje gdyż
                  mając dużą gęstość zajmuje mniej miejsca) chroni przed promieniowaniem
                  jonizującym, aby osłonić coś przed polem elektromagnetycznym wystarczy klatka
                  faradaya zrobiona z drucianej siatki lub cienkiej blaszki (jak np drzwi kuchenki
                  mikrofalowej). Niestety laicy nie odróżniają tych zjawisk jak widać w ogóle i
                  dalej wierzą w wielki spisek złych imperialistów amerykańskich.
                  • maaac Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 10:27
                    Eeee. Jeszcze jedno. Pole magnetyczne, a fale elektromagnetyczne to
                    jednak nie to samo. W polu magnetycznym Ziemi żyjemy "zanurzeni" non
                    stop. No i na powierzchni jest znacznie silniejsze niż w kosmosie.
                • maaac Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 10:24
                  w odleglości boadj 1700 km od Ziemii jest takie dziwne
                  promieniowanie magnetyczne i apollo powinien być od niego izolowany
                  ołowiową warstwą, a gdyby był to jego ciężar niepozwoliłby tej
                  rakiecie odbić się na milimetr od ziemii
                  .

                  Ok czyli już nie "dziwne promieniowanie magnetyczne", a Pasy Van
                  Allen.
                  Dobra. Teraz doczytaj CO to są pasy Van Allena. Jakie tam rodzaje
                  promieniowań występują - korpuskularne, falowe. Jakie przegrody je
                  zatrzymują, jaka jest interakcja tych przegród z tymi
                  promieniowaniami (np. czy może pojawiać się promieniowanie wtórne
                  czy nie). Zobacz jakie jest natężenie tych promieniowań. Sprawdź
                  jaka dawka jest bezpieczna dla człowieka - zarówno chwilowa jak i
                  skumulowana. Następnie sprawdź jaka jest grubość pasów i ich
                  kształt - tzn czy wszędzie są jednakowo grube? Teraz weż pod uwagę
                  trajektorię lotów statków Apollo. Zobacz jaki był czas i trasa ich
                  lotów. Na podstawie tego oblicz czas przebywania ludzi w "pasach".
                  To porównaj do dopuszczalnych dawek o których powinieneś przeczytać
                  wcześniej. Przy obliczeniach zwróć uwagę że dane podawne
                  jako "natężenie promieniowania" w Pasach mogą być wartością średnią -
                  zarówno w czasie (bo zapewne zależą od aktywności Słońca/wiatru
                  słonecznego) jak i w przestrzeni bo to nie jest nigdy tak że masz
                  ostre granice jakiegoś obszeru gdzie coś jest, a potem tego nie ma.
                  A może podawane są nie wartości nie śrdnie, a maksymalne? No? Kupa
                  roboty.


                  Sprawdź to wszystko, przedstaw swoje obliczenia i pogadamy czy
                  faktycznie było nie możliwe, żeby ludzie tamtędy przelecieli.
      • titta Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 02:40
        <Podobno budowa piramid
        <nawet teraz stanowiłaby dla ludzkości pewien problem, a pamiętajmy
        <że najbardziej zaawansowany komputer egipcjan to rysik i gliniana
        <płytka.

        A to nie wisz, ze Egipcjanie potrafili lewitowac kamienie?

      • zdzicho_waciak Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 20.07.09, 09:14
        "Podobno budowa piramid nawet teraz stanowiłaby dla ludzkości pewien problem, a
        pamiętajmy że najbardziej zaawansowany komputer egipcjan to rysik i gliniana
        płytka."

        Budowa piramid dziś stanowiłaby problem tyle, że o kamieniarstwie wiemy znacznie
        mniej, niż wiedzieli Egipcjanie. Poza tym jedynymi problemami byłyby: po co, ile
        to by kosztowało i kto za to zapłaci...

        Egipcjanie nie mieli komputerów, ale w zamian używali swoich mózgów. Mam
        wrażenie, że robili to znacznie częściej niż 90% dzisiejszych internautów...
    • absurdello No nie, chłopy spotkajcie się w realu !!! 19.07.09, 00:27
      Będziecie mieli o czym gadać, może nawet wypracujecie nowe metody
      analizy osobowości na podstawie analizy wpisów na forun :) może
      jakieś prace naukowe napiszecie, np.

      "Wpływ obleśności mordy na zdanie na temat lotów kosmicznych"

      "Kuroń, Geremek, Kołakowski, Wojtyła jako przykłady wpływu udanego
      seksu na dokonania zyciowe"

      "Tłusty kałdun z przodu a tłusty kałdun z tyłu, analiza
      komparatywana wpływu połozenia kałduna na sposób widzenia zdjęć NASA"

      "Syf w domu i pokoju a poziom zapylenia powierzchni Księżyca -
      porównanie grubości ziaren kurzu w domu i na Księżycu - tabele i
      skrzynia na okazy"


      "Abstrahowanie od układu odniesienia jako metoda zwalczania oponenta
      przy braku innych argumentów" ;))

      itd.

    • 104i9 to panowie na koniec puenta przed snem.. 19.07.09, 00:31
      Najciekawsze w temacie lotów Księżycowych jest to, że każdy słyszał o ich
      możliwej falsyfikacji, lecz nie każy na tyle orientuje się w temacie, by
      samodzielnie to ocenić. Dlatego też kieruje się zdaniem najbardziej
      przekonującego osobnika w danej grupie. Swój wkład wnosi głęboka specyficzność
      tematu - mówimy bowiem o osiągnięciu czysto technicznym i precyzyjnym, choć
      spowodowanym przez pobódki i przyczyny natury politycznej. Tak czy inaczej -
      ta strona powstała po to, by wykształcić u czytelnika prawidłowy nawyk
      interpretacji wydarzeń, które miały miejsce - mianowicie:
      dowiedzieć się o temacie jak najwięcej;
      dopiero wówczas oceniać i wysnuwac wnioski
      Przy czym powyższa zasada dotyczy każdego aspektu życia. Błędność i
      niesłuszność naszych ocen bowiem nie wynika nigdy ze złej woli - wynika z
      niewiedzy i niedostatecznego obeznania w temacie. Celem tej strony jest
      zestawienie najbardziej popularnych argumentów zwolenników teorii falsyfikacji
      i ukazanie innego spojrzenia na nie, przy głębszym rozpatrzeniu sprawy. Ta
      strona nie powstała po to, by komukolwiek cokolwiek udowodnić - jedynie w celu
      zachęcenia do posiadania swojego własnego zdania, które jest wyrobione na
      skutek głębokiej i wnikliwej analizy dostępnej informacji, a nie na podstawie
      przyjęcia zdania człowieka, który wydaje się wiarygodny.
      • maaac Re: to panowie na koniec puenta przed snem.. 19.07.09, 00:40
        Źródło puenty:
        www.apollo.xt.pl/
        Nawet i tu nie omieszkałeś zmanipulować podając czyjąś wypowiedź
        jako swoją.

        Dobranoc.
        • 104i9 Re: to panowie na koniec puenta przed snem.. 19.07.09, 00:54
          maaac napisał:

          > Źródło puenty:
          > www.apollo.xt.pl/
          > Nawet i tu nie omieszkałeś zmanipulować podając czyjąś wypowiedź
          > jako swoją.
          >
          > Dobranoc.
          Dokładnie,..przecież wiadomo ,że każda puenta (co napisałem) jest tekstem
          skopiowanym od kogoś innego ,tylko widocznie Ci chodziło o podkreślenie tego na
          początku i na końcu tekstu znacznikiem,że to jest cytat...Dobranoc..
          • maaac Re: to panowie na koniec puenta przed snem.. 19.07.09, 01:01
            > Dokładnie,..przecież wiadomo ,że każda puenta (co napisałem) jest
            > tekstem skopiowanym od kogoś innego ,tylko widocznie Ci chodziło o
            > podkreślenie tego na początku i na końcu tekstu znacznikiem,że to
            > jest cytat...Dobranoc..

            Puenta to nie cytat. Puenta to podsumowanie, które MOŻE być
            twoją myślą, ale może być i cytatem. Ilekroć jednak będziesz
            kogoś cytował MUSISZ podać źródło cytatu.
            • 1410_tenrok a więc pointa pocodzi zawsze od kogoś 19.07.09, 21:32
              czego to siem czełowiek na temto forumie codziennie nie nauczy.
              Szalenstwo.
              Pointa teraz będzie:
              "no gacie lecą"(1

              ------
              1. ode mnie, wg przysłowia ludowego
              • maaac Re: a więc pointa pocodzi zawsze od kogoś 19.07.09, 22:05
                Jak ten kretyn to z cytatem myli? No co byś mu napisał?
    • qwertyasdfg7 NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [ZDJ... 19.07.09, 01:09
      tiny.pl/hhrqn
      • maaac Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 08:14
        Ależ to ciało niebieskie to nie Księżyc? ;P
    • abhaod latoś wysypało zwolennikami teorii spiskowych... 19.07.09, 10:37
      motłochowi na pożarcie :))Onetem zawiało,
      a wszystkiemu winni żydomasony, pedały i cykliści
      • rothschild Re: latoś wysypało zwolennikami teorii spiskowych 19.07.09, 10:49
        ciesz się ze swojej względnej stabilizacji, ciesz, co wcale nie zmieni tego, że
        95% zasobów finansowych należy do garstki góra 4%, a Twoje powiedzmy miesięczne
        8 tys. to marność nad marnościami.
        • maaac Re: latoś wysypało zwolennikami teorii spiskowych 19.07.09, 10:52
          Ty zaś przez to spać nie możesz? Bo ktoś może kupić więcej
          batoników Mars? Albo sobie w kosmos polecieć jak paru bogaczy?

          PS. Ciesze się że zostali tylko Ż.M.C. - mangomaniakom (otake) dali
          spokój. :PPPPPPPPP
        • abhaod Re: latoś wysypało zwolennikami teorii spiskowych 19.07.09, 10:55
          ze spokojem oczekuję następnego New Deal...ludzkość uczy się tylko na
          katastrofach...
      • meerkat1 Re: latoś wysypało zwolennikami teorii spiskowych 19.07.09, 18:30
        abhaod napisał:

        > motłochowi na pożarcie :))Onetem zawiało,
        > a wszystkiemu winni żydomasony, pedały i cykliści

        >

        A dlaczego celowo przemilcza sie niezbity fakt, ze w reakcji na
        wyczyn Hamerykanow radzieckie na Słońce poleciały?

        [Zdjęc nie ma bo wylądowali w nocy, zeby sie nie spalic.]

        Zydomasonska zmowa milczenia. :-(((
    • dzakarta NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [ZDJ... 19.07.09, 10:55
      Lądowanie na Księżycu to pic zrealizowany w studio filmowym w
      Hollywood.
      • sin2001 Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 11:07
        Moja babcia Dorota urodzona w początku XX wieku uważała, że lądowanie Amerykanów
        na Księżycu było niemożliwe z zupełnie oczywistego dla niej powodu: "Jak by oni
        tam stanęli to by od razu pospadali" , poza tym widziała na księżycowej tarczy
        wyraźnie oczy usta i nos...Przeżywała taki sam dysonans poznawczy jak ci co
        wierzą w spiski...Doliczcie głos mojej zmarłej dawno temu babci do swoich
        wyznawców, też nic jej nie potrafiło przekonać. Ja uważam, że należy jej się to
        jako pierwszej Polce, która nie uwierzyła w amerykańską ściemę i głośno o tym
        wszystkim opowiadała.
        • czytelnik-2009 Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 11:48
          Od rana mnie męczy ta wydeptana "ścieżka", co to ją z kosmosu widać na powierzchni Księżyca, jak chiński mur na Ziemi. Mnie
          się zdaje, ze to droga do ubikacji. Na wsiach, na budowach i w terenach działkowych często się widzi, że takie przybytki stoją oddzielnie.
      • douglasmclloyd Re: NASA: Oto ślady po lądowaniach na Księżycu [Z 19.07.09, 18:32
        dzakarta napisał:

        > Lądowanie na Księżycu to pic zrealizowany w studio filmowym w
        > Hollywood.

        Dziwne, że główni aktorzy jeszcze żyją i nikt ich nie próbował zabić, żeby
        zatuszować sprawę.
        • ksg06 to poczytaj troszke 29.10.09, 06:21
          Pare osob podwazajacych ten wyczyn zginelo tragicznie
    • protoplex Re: oczywiście. 19.07.09, 11:17
      Mam wrażenie że największą rzeczą jakiej dokonałeś w życiu, to danie kobiecie 100 orgazmów. Jakiś ty męski!
      • maaac Re: oczywiście. 19.07.09, 11:26
        Popatrz, a dla niektórych nawet i tylko to jest nie do osiągnięcia.
        :)
        • protoplex Re: oczywiście. 19.07.09, 11:34
          Wiem do czego pijesz i przyznam że nie dałem kobiecie 100 orgazmów na jednej sesji - taki ze mnie nieudacznik, ale za to zakładam drugą firmę, pierwsza rozkwita już sama z rozpędu. I myślę, że moja kobitka wolałaby raczej spokojne życie z 2 orgazmami na jednej sesji, niż niewyżytego ogiera, który swe życiowe porażki kompensuje w łóżku.

          Ja męskość facetów mierzę raczej grubością portfela, ale rozumiem, że niektórych może to drażnić.
          • maaac Re: oczywiście. 19.07.09, 12:03
            1. Zakładnie firm może też być czynnikiem kompensującym
            niepowodzenia w innych sferach życia, w tym również w seksie :).
            Słyszałem opowieść ostatnio o człowieku, który tylko dzięki temu, że
            zakłada coraz to nowe firmy, coraz dalej od domu, pozostaje dalej w
            związku małżeńskim. Inaczej musieli by się częściej widywać.

            2. Jeżeli uważasz swoje życie za spełnione to dla czego stajesz w
            obronie tych, których życie nie jest spełnione i wyładowują swoje
            frustracje oskarżając róznych ludzi o rózne niecne czyny? To sprawia
            wrażenie że jednak... czujesz z nimi jakiś solidaryzm. :P

            3. A dla mnie ani "ogaryzm", ani "grubość portfela" nie jest
            wyznacznikiem szczęścia ani "jakości" człowieka... choć jak wiadomo
            bez pieniędzy ciężko żyć (i bez seksu takoż).
            • protoplex Re: oczywiście. 19.07.09, 12:38
              Nie staję w obronie sfrustrowanych, tylko nie lubię jak ktoś pojmuje świat zero-jedynkowo, że akurat 100 orgazmów danych kobiecie uszczęśliwi każdego faceta. To jest właśnie myślenie seksualnego frustrata, który w dodatku zaprzecza że takowym jest.

              A co do grubości portfela to nie jest ona wyznacznikiem jakości człowieka, tylko wyznacznikiem jakości mężczyzny. Wierzę, że zrozumiesz rozróżnienie.
              • maaac Re: oczywiście. 19.07.09, 16:46
                Wybacz podziałaniach cenzury forumowej dyskusja staje się
                bezcelowa. Jak mam Ci odpowiedzieć że twój poprzednik jednak pisał o
                czymś innym skoro jego wypowiedź pociachali?

                A co do "grubości portfela" - poznałem i kobietę z takimi poglądami
                (ona o swoim portfelu). Szybko wymiksowałem się ze znajomości.
                Współczuję jej lub człowiekowi, z którym się w końcu zwiąże. Jedno z
                nich na 100% będzie nieszczęśliwe.
          • wymiatator1 Re: oczywiście. 19.07.09, 12:33
            "Ja męskość facetów mierzę raczej grubością portfela," - nic tylko pogratulować.
            Prawdziwy mężczyzna działa dobrze we wszystkich dziedzinach życia - gdy ktoś
            twierdzi, że jedna, w której akurat mu się powiodło jest faktycznym
            wyznacznikiem męskości to nie trzeba być psychologiem by domyślić się o co
            chodzi. Założenie dobrze działającej firmy to, wiem z własnego doświadczenia,
            pikuś. Dla wykształconych ludzi o szerokich horyzontach myślowych niemal
            wszystko jest łatwe.
            • maaac Re: oczywiście. 19.07.09, 16:48
              :)
    • tenare Nikt nie był na Księżycu 19.07.09, 13:00
      To wszystko to nazistowska propaganda po to żeby usprawiedliwiać amerykańskie
      ludobójstwo w Iraku i w Afganistanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka