Dodaj do ulubionych

Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot...

24.07.09, 07:10
Posiadanie małej ilości to co najwyżej wykroczenie powinno być. Max 100zł grzywny.
Obserwuj wątek
    • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:14
      jakiej grzywny?
      Legalize it!
      Feel better. Feel good. Feel wonderful.
      Zielony żółty czerwony, bracia i siostry!!! ;-)
    • al_qubain Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 07:18
      "Nie chce to nie weźmie, przecież swój rozum ma
      dajcie wreszcie spokój, dajcie spokój dzieciom Jah..."
    • bobdywro Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 07:23
      Diler będzie miał przy sobie niewielkie porcje , zapewniające
      niekaralność . Policja nie mogąc aresztować drobnych handlarzy
      będzie miała utrudniony dostęp do większych dystrybutorów .

      Co to jest " okazjonalny konsument narkotyków " ?
      Od którego razu jest się okazjonalnym a od którego ćpunem ?

      Masz dzieci ? Idź na dworzec i popatrz na narkomanów , oni też byli
      kiedyś okazjonalnymi konsumentami narkotyków .
      • te_rence Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:26
        przed 2000 rokiem tak było i dobrze działało...
        • everettdasherbreed Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:18
          CO dobrze działało? Narkobiznes?
          • exist Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 27.07.09, 08:24
            nie szedł siedzieć użytkownik.
            dziś społeczeństwo 'poświęca' palaczy w imię walki z dilerami.
            nikt nie patrzy, że Policja jest leniwa i kreuje dilerów z dużej grupy
            użytkowników, co uwiarygadnia proceder [statystycznie musi się trafić ktoś, komu
            udało się kupić okazyjnie 5g].

            co to za tłumaczenie, że "diler będzie miał przy sobie jedną działkę, a potem
            uda się w 'tajemne' miejsce po następną porcję".
            To od czego mamy POLICJĘ ?? Chyba po to, aby za pomocą technik operacyjnych
            znaleźć owo tajemne miejsce...
      • oranvag Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:29
        Powiem Ci, kto to jest okazjonalny konsument narkotyków.

        Jeśli pijesz piwo nieregularnie, np dwa razy w miesiącu, to spożywasz
        ten niebezpieczny narkotyk, jakim jest alkohol (zważ ile ludzi po nim
        morduje swoje dzieci...) okazjonalnie.

        Jeśli spożywasz to piwo regularnie w każdy piątek, to jesteś już na
        drodze do uzależnienia.

        Jeśli dodatkowo się upijasz, albo spożywasz etanol w większych
        stężeniach (np wódka, whisky), to już jesteś narkomanem.

        Proste?
        • bobdywro Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:38
          Posłużę się twoją logiką .

          Danie komuś przypadkowemu w mordę raz w miesiącu to okazjonalne
          pobicie .
          Jeśli bijesz żonę w każdy piątek to jesteś na drodze do bycia
          damskim bokserem .
          Jeśli wieczorami dla rozrywki napadasz i bijesz przechodniów to
          jesteś bandytą .

          Proste ?
          • turbo_wesz Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:52
            widzę że załapałeś. no ale to w sumie proste
          • malkontencik Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:18
            Chyba ironia ciut nie wyszła :)
          • trv Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:51
            Absolutnie masz rację. Tak właśnie jest.
      • bnch Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:33
        Masz dzieci? Popatrz na tabuny meneli szwendających się po ulicach tego kraju. Wóda jest problemem tego kraju. Poza tym nikt nie postuluje by narkotyki mogli kupować niepełnoletni. Natomiast nie jest zasraną sprawą ustawodawcy czym odurza się dorosły obywatel RP.
        • bobdywro Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:39
          Mam dzieci . Nie piją i nie ćpają , nawet okazjonalnie .
          • anarchoateo Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:44
            Jesteś pewien ? Bo moim zdaniem może się ci tylko tak wydawać. Nieświadomość
            wśród rodziców co tak naprawdę robię ich dzieci jest porażająca.
            No chyba że mówisz tak bo twoje dzieci są w wieku przedszkolnym ;)
          • 8y Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:37
            bobdywro napisał:

            > Mam dzieci . Nie piją i nie ćpają , nawet okazjonalnie .


            He he he, jak bylem mlodszy to mialem same piatki w podst/LO i moi rodzice tez
            mysleli,ze jestem zlotym dzieckiem. Tymczasem ja razem z tymi zlotymi dziecmi
            robilem dokladnie to co inni, tylko sprytniej.
            Obudz sie amigo.
          • dziczku Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:02
            Otóż to - najłatwiej jest je dostać w liceum. Nigdy wcześniej i nigdy później
            nie było tak łatwo. A teraz to już w ogóle jestem odcięty. Nie zostawaj magistrem.
          • fifulka_25 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:20
            A jesteś pewien?
          • realgniot Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:54
            Skąd wiesz?
          • gazor5 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:25
            Nawet nie wiesz co twoje dzieci robią , chyba że mają po 4,5 lat , to jeszcze
            masz nad mini kontrole w innym wypadku zapomnij
          • elektra89 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 27.07.09, 18:40
            jestes pewien?? moi tez tak mysla;p
        • bosman_plama Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:06
          bnch napisał:

          > Masz dzieci? Popatrz na tabuny meneli szwendających się po ulicach
          tego kraju.
          > Wóda jest problemem tego kraju.
          _ _ _

          Zawsze ciekawiło mnie, że legalność jednej szkodliwej używki może być
          argumentem za legalizowaniem drugiej. Nie powinno być raczej
          odwrotnie?
          Inny zabawny argument to: "karalność nie odstrasza". Wciąż zdarzają
          się napady, zabójstwa, pobicia, kradzieże - najwyraźniej tu też
          karalność nie odstrasza. To może od razu skasujmy cały kodeks karny i
          zostawmy tylko kilka przepisów drogowego (nielicznych, bo większość
          też nie odstrasza).
          • unhappy Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:11
            > Inny zabawny argument to: "karalność nie odstrasza". Wciąż zdarzają
            > się napady, zabójstwa, pobicia, kradzieże - najwyraźniej tu też
            > karalność nie odstrasza. To może od razu skasujmy cały kodeks karny i
            > zostawmy tylko kilka przepisów drogowego (nielicznych, bo większość
            > też nie odstrasza).

            Erystyka dla ubogich :)
            • bosman_plama Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:17
              unhappy napisał:

              >
              > Erystyka dla ubogich :)

              Hm. Czyżbyś poddawał w wątpliwość wartości intelektualne mało
              zamożnych? A może stawiasz tezę o zależności inteligencji od
              zamożności?:)
              • unhappy Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:21
                bosman_plama napisał:

                > unhappy napisał:
                >
                > >
                > > Erystyka dla ubogich :)
                >
                > Hm. Czyżbyś poddawał w wątpliwość wartości intelektualne mało
                > zamożnych? A może stawiasz tezę o zależności inteligencji od
                > zamożności?:)

                Chodziło mi o majątek duchowy bardziej :D


          • pndapetzim Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:15
            Chyba rzecz w tym, że wprowadzenie rygorystycznych sankcji zupełnie nie wpłynęło
            (poza odciąganiem policji od istotnych czynności i nabicia kabzy ludziom
            związanym z półświatkiem) na poziom korzystania z używek w porównaniu z sytuacją
            sprzed A.D. 2000, co było jak mniemam oficjalnym celem ustawy. Ciężko sobie
            wyobrazić podobny brak zależności w odniesieniu do wspomnianych przez Ciebie
            przestępstw (ale empirycznie nigdy tego nie sprawdzimy).
            • bosman_plama Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:24
              pndapetzim napisał:

              > Chyba rzecz w tym, że wprowadzenie rygorystycznych sankcji zupełnie
              nie wpłynęł
              > o
              > (poza odciąganiem policji od istotnych czynności i nabicia kabzy
              ludziom
              > związanym z półświatkiem) na poziom korzystania z używek w
              porównaniu z sytuacj
              > ą
              > sprzed A.D. 2000, co było jak mniemam oficjalnym celem ustawy.
              Ciężko sobie
              > wyobrazić podobny brak zależności w odniesieniu do wspomnianych
              przez Ciebie
              > przestępstw (ale empirycznie nigdy tego nie sprawdzimy).

              Masz rację. Kłopot w tym, że domaganie się zniesienia karania za
              posiadanie nie bierze pod uwagę założeń tego przepisu. Przecież nie
              chodzi w nim o karanie drobnicy, albo kolesi, którzy posiadają
              marichuanę dla własnych potrzeb. Przepis pojawił się, bo dilerzy (np.
              ci krążący wokół szkół) zwykle mieli przy sobie małe ilości, zawsze
              trzymając w pobliżu "zaopatrzeniowca". W efekcie nie było jak karać
              prawdziwych dilerów.
              • futszak77 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 11:21
                założenia założeniami,a wprowadzenie przepisu w życie spowodowało patologie
                wśród organów ścigania, która stała się groźniejsza od samych narkotyków

                ilu młodych ludzi zostało praktycznie wyłaczonych z polskiego rynku pracy, bo
                zostało im wpisane w papiery "karany" za posiadanie czegoś, czego nikomu nie
                ukradli ? To są ci, którzy do więzienia nie poszli. Pojechali do pracy do
                Holandii (bo w Polsce pracy nie dostali) i płacą tam podatki a nie tutaj.

                kto za to płaci ?

                ilu młodych ludzi trafiło za kratki za to, że nie chcieli wydać na policji
                swoich kolegów ?

                kto za to płaci ?
          • te_rence Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 19:19
            Nie rozumiem czemu niektóre substancje są legalne i mogę się nimi odurzać a
            konopie stosunkowo mniej szkodliwe są karalne? Czy państwo ma mi wybierać czym
            ja mam się odurzać? A jak mam wrzody na żołądku i nie mogę żłopać wódy to czemu
            mi urzędnicy zakazują palenia konopii? Picia denaturatu na przykład już nie ale
            konopii już zakaz. W ramach troski o obywatela proponuję zakazać sprzedawania
            noży bez pozwolenia w końcu można się skaleczyć albo zabić kogoś), budowania
            mostów (można z nich spaść albo skoczyć) albo zbierania grzybów ( można się
            zatruć albo nie dajboże naćpać np. muchomor czerwony).
            Państwo powinno ponadto karać tych co się źle odżywiają. Miażdżyca i inne
            choroby przecież ich niszczą! No i za leczenie płacą wszyscy!

            "Przy obecnych formach używania konopie stwarzają o wiele mniej poważne, niż
            alkohol i tytoń, problemy zdrowotne w zachodnich społeczeństwach." jedno ze zdań
            wniosków z raportu World Health Organization 1997r
          • turnjahevil Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 25.07.09, 09:42
            Masz racje, że nielogiczne jest ocenianie prawa używając kryterium skuteczności
            policji. To, że policja w Polsce jest karykaturą służby to oddzielny problem.
            Nielogiczne jest również ustalanie legalności substancji odurzających używając
            kryterium tradycji. Substancje te powinny być oceniane pod względem ich
            OBIEKTYWNEGO wpływu na zdrowie. Fakt, iż ojciec pił i palił i dziad też i
            pradziad też nie oznacza, że alkohol i tytoń są mniej szkodliwe od marihuany.
            Nielogiczna jest też legislacja, która moralność większości czyni prawem, ale to
            już jest szerszy temat który obejmuje: obrazę uczuć religijnych, naruszanie dóbr
            osobistych, legalność związków partnerskich, aborcji, eutanazji, etc….
            Jeżeli jesteś natomiast zwolennikiem całkowitej prohibicji to jesteś głupi, ale
            przynajmniej nie jesteś hipokrytą.
            Całuję i pozdrawiam
      • oranvag Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:35
        P.S. Z zabronionych w Polsce narkotyków uzależniają tylko opiaty.
        Uzależniający równie silnie alkohol jest legalny.
      • unhappy Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:49
        > Masz dzieci ? Idź na dworzec i popatrz na narkomanów , oni też byli
        > kiedyś okazjonalnymi konsumentami narkotyków .

        I co z tego wynika? Że KAŻDY kto zapali trawkę skończy jako narkoman na dworcu?
        • bobdywro Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:05
          Widzę że przyszło mi się kopać z koniem .
          Bierzecie ? Wasz problem ( ewentualnie rodziny ) , ale nie
          wmawiajcie że to jest cacy i cool bo to takie samo g..no jak wóda
          tylko do kwadratu .

          A z drugiej strony selekcja naturalna to nie tylko choroby i słabe
          geny , uzależnienia też swoje zrobią .
          • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:29
            > A z drugiej strony selekcja naturalna to nie tylko choroby i słabe
            > geny , uzależnienia też swoje zrobią .

            A ty nie jestes uzalezniony od niczego?
          • dziczku Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:04
            Wręcz przeciwnie wóda to jest to. I to do n-tej potęgi.
          • unhappy Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:16
            bobdywro napisał:

            > Widzę że przyszło mi się kopać z koniem .

            Raczej z logiką :)

            > Bierzecie ? Wasz problem ( ewentualnie rodziny ) , ale nie
            > wmawiajcie że to jest cacy i cool bo to takie samo g..no jak wóda
            > tylko do kwadratu .

            Dlaczego? Czyli jak ktoś pyknie sobie maryśkę to już PO NIM???


            > A z drugiej strony selekcja naturalna to nie tylko choroby i słabe
            > geny , uzależnienia też swoje zrobią .

            Maryśka to ZUOOOOOOOO... zrób se taką sygnaturkę i wyjdzie na to samo :D
            • bosman_plama Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:29
              unhappy napisał:

              > Dlaczego? Czyli jak ktoś pyknie sobie maryśkę to już PO NIM???
              > Maryśka to ZUOOOOOOOO... zrób se taką sygnaturkę i wyjdzie na to
              samo :D

              No cóż, DOOOOBREM na pewno nie jest. Polarne jest mówienie o niej
              jako o czymś fajnym, sympatycznym. Zbyt wielu znam kolesi, którzy
              odpalają jednego skręta od drugiego i rozpieprzyli sobie życie
              poprzez "totalny luz" i kompletny brak kontaktu z rzeczywistością.
              Jasne, gdyby nie upalali się na potęgę, pewnie by pili (część z nich
              pije i tak). Inny mój kumpel zabił się bo jechał upalony na potęgę, a
              nie lubić zdejmować nogi z gazu.
              Owszem, to samo mogło dziać się po wódce, która legalna już jest. Ale
              po co jeszcze dodatkowo ułatwiać sprawę i legalizować dodatkową,
              równie szkodliwą używkę?
              • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:35
                Wszystko jest dla ludzi, ale nie dla idiotow.
              • unhappy Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:45
                bosman_plama napisał:

                > unhappy napisał:
                >
                > > Dlaczego? Czyli jak ktoś pyknie sobie maryśkę to już PO NIM???
                > > Maryśka to ZUOOOOOOOO... zrób se taką sygnaturkę i wyjdzie na to
                > samo :D
                >
                > No cóż, DOOOOBREM na pewno nie jest.

                Dość trudno znaleźć rzeczy bezwzględnie (niezależne od okoliczności) dobre lub złe.

                > Polarne jest mówienie o niej
                > jako o czymś fajnym, sympatycznym.

                I jest to jeden z wielu punktów widzenia.

                > Zbyt wielu znam kolesi, którzy
                > odpalają jednego skręta od drugiego i rozpieprzyli sobie życie
                > poprzez "totalny luz" i kompletny brak kontaktu z rzeczywistością.

                A ja znam filatelistę, który z powodu swojej pasji stracił dom i rodzinę. Czy
                penalizować filatelizm? Przesada jest złem.

                > Jasne, gdyby nie upalali się na potęgę, pewnie by pili (część z nich
                > pije i tak). Inny mój kumpel zabił się bo jechał upalony na potęgę, a
                > nie lubić zdejmować nogi z gazu.

                Głupota zabija. I nie ma to wielkiego związku z maryśką jako taką.

                > Owszem, to samo mogło dziać się po wódce, która legalna już jest. Ale
                > po co jeszcze dodatkowo ułatwiać sprawę i legalizować dodatkową,
                > równie szkodliwą używkę?

                Bo ludzie nie są bezmyślnym bydłem.
              • hirokuni Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 11:28
                Dokładnie. Chodzi chyba o to, żeby te używki (nie wiedzieć czemu,
                przez Państwo jedne zalegalizowane jako dobre źródło dochodu, inne
                nie) nie czyniły szkód społecznych. Jak ktoś (załóżmy dojrzały,
                tudzież dorosły, czyli odpowiedzlany za swoje czyny) marnuje sobie
                życie - jego sprawa, ale jak wciąga w to Rodzinę, całe otoczenie,
                mnie (bo płacę podatki) to już coś jest nie tak. Droga do
                uzależnienia wiedzie przez praktykowanie. Zaraz jakiś popalacz,
                napisze, że On się nie uzależni albo że nie jest uzależniony ale
                niech zważy czy jest w stanie obiektywnie stwierdzić poprawność
                swoich relacji ze społeczeństwem?? Za wszelkie używki czy raczej
                negatywne skutki, płaci również społeczeństwo!!!


                > No cóż, DOOOOBREM na pewno nie jest. Polarne jest mówienie o niej
                > jako o czymś fajnym, sympatycznym. Zbyt wielu znam kolesi, którzy
                > odpalają jednego skręta od drugiego i rozpieprzyli sobie życie
                > poprzez "totalny luz" i kompletny brak kontaktu z rzeczywistością.
                > Jasne, gdyby nie upalali się na potęgę, pewnie by pili (część z
                nich
                > pije i tak). Inny mój kumpel zabił się bo jechał upalony na
                potęgę, a
                > nie lubić zdejmować nogi z gazu.
                > Owszem, to samo mogło dziać się po wódce, która legalna już jest.
                Ale
                > po co jeszcze dodatkowo ułatwiać sprawę i legalizować dodatkową,
                > równie szkodliwą używkę?
                • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 14:43
                  Dlaczego jedne uzywki sa legalne a za inne wsadza sie do wiezienia? To sie lobbing nazywa. W latach piecdziesiatych wprowadzono w stanach na rynek nowy towar. Tworzywa sztuczne, poliestry. Zainwestowano sporo kasy, zeby sztucznie wyprodukowac material, ktory zapewni odziez, dach nad glowa i praktycznie rozwiaze wszelkie problemy ludzkosci. W rzeczywistosci tworzywa sztuczne okazaly sie duzo gorsze, niz naturalne produkty. Dlatego lobby tekstylne tak mocno naciskalo na amerykanski parlament, zeby wprowadzic prawo delegalizujace Marihuane. Tekstylia nadal maja sie dobrze.
                  Ganja tez ma sie dobrze, tylko nieoficjalnie. ;-)
                  Zielony, żółty, czerwony!
                  ...and keep smilin' ;-)
          • realgniot Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:02
            bobdywro napisał:

            Alkohol porównując z marihuaną rzeczywiście jest gównem do kwadratu.
            Jest podział na lekkie i twarde narkotyki. Twarda zabijają, lekkie zaś są szkodliwe jak kawa, czy herbata.
          • gazor5 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:32
            Gościu wszystko jest dla ludzi a ty w jakimś innym wymiarze chyba funkcjonujesz
            . W wielu krajach UE można posiadać marihuane na własny użytek ,mało tego gdzie
            niegdzie są nawet wyznaczone miejsca do jej spożywania . Tak jak puby służa do
            relaksu ze znajomymi przy piwku , tak coffeshopy złuża temu samemu . Ponadto
            badania naukowe dowiodły że alkohol zdecydowanie bardziej szkodzi zdrowiu niż
            skręt z czystej marihuany bez tytoniu , pestycydów itp . Tak wiec bobdywro
            proponuje uzupełnić informacje , ewentualnie wyposażyć się w odpowiednią lekture .
      • unhappy Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:51
        > Diler będzie miał przy sobie niewielkie porcje , zapewniające
        > niekaralność . Policja nie mogąc aresztować drobnych handlarzy
        > będzie miała utrudniony dostęp do większych dystrybutorów .

        To wystarczy, że policjant od niego kupi tą niewielką ilość. I mamy handel
        zamiast konsumpcji.

        Skoro karanie konsumentów nie pomogło to może zastanowić się co miałoby pomóc? I
        co jest problemem?
      • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:51
        Jeżeli diler ma przy sobie niewielkie ilości to jest D* nie diler. Chodzi o
        łapanie dilerów handlujących towarem, który idzie w kilogramy. Większość dilerów
        na osiedlach to drobni ciułacze sprzedający na sztuki żeby mieć na trochę dla
        siebie, na piwo i na fajki. Jak taki sprzeda 100 gram miesięcznie to jest nic bo
        on na tym ledwo 1000PLN wyciągnie, ale za nim może być już ktoś większy kto bez
        mafijnych pleców na mieście nie będzie "dilował".
      • fifulka_25 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:18
        Policja będzie zatrzymywać (aresztować) każdego, kto posiada
        narkotyki, a potem będzie się dokonywał tzw. wywiad środowiskowy,
        będą przeszukiwać mieszkanie podejrzanego - wtedy będzie można
        zweryfikować, kto jest dilerem, a kto nie.
        Poza tym bardzo często łapane są osoby ze skrętem, czy nabitą fifką
        (mówię o marihuanie) - uważasz, że taka osoba powinna mieć odrazu
        nieczyste papiery? A jeżeli trafi do więzienia, złamaną psyche.
        Idąc Twoim tokiem rozumowania, każda osoba, która spróbuje alkoholu
        stanie się alkoholikiem...
        Trzeba się zastanowić nad tym jakie wyroki się feruje.
        Pozdrawiam
    • habeas_corpus A karanie za kradzież nie odstrasza złodziei 24.07.09, 07:37
      To co, "Legalize it!"?
      • futszak77 Re: A karanie za kradzież nie odstrasza złodziei 24.07.09, 11:31
        przy kradzieży jest poszkodowany
    • erg_samowzbudnik Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 07:51
      Zdaniem Sierosławskiego polityka karna nie ma wpływu na poziom
      konsumpcji narkotyków. - W ostatnich latach obserwujemy niewielki
      spadkowy trend w całej Europie. W Polsce to może być skutek
      profilaktyki: władze lokalne zostały zobowiązane do prowadzenia
      programów antynarkotykowych, na co dostały wsparcie z funduszy
      unijnych - ok. 2 mln. euro. A w 2005 r. ustawodawca zezwolił na
      wykorzystywanie funduszu z "korkowego" (pieniądze za koncesje na
      handel alkoholem) na przeciwdziałanie narkomanii.

      Tylko legalizacja wprowadzi porządek.Kartele narkotykowe przestana
      istnieć .Miliardy dolarów wydawanw a USA i innych krajach będą
      przeznaczone na inne , realne cele.
      • turbo_wesz Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 07:54
        mafia nie pozwoli rządowi na, tak radykalnie osłabiający jej finanse, krok
        • waldemar591 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:58
          turbo_wesz napisał:

          mafia nie pozwoli rządowi na, tak radykalnie osłabiający jej finanse, krok
          _______________________________________________________________________

          Czyli, że ... rząd sam sobie nie pozwoli na taki krok :)

          Zaprzestanie ścigania palaczy zioła jak zwykłych bandziorów powinno pomóc
          policji w znalezieniu czasu na ściganie prawdziwych przestepców.

          O legalizacji zioła nawet nie ma co marzyć w tak skorumpowanej republice
          bananowej o nazwie Polska - zniszczyłoby to kompletnie ogromne dochody czarnego
          rynku, i co za tym idzie całej masy przekupnych cieciów zwanych "organami
          ścigania" lub "wymiarem sprawiedliwości".

          Niemniej jednak coś zaczyna się wreszcie ruszać w rozsądnym kierunku.
        • futszak77 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 11:36
          właśnie widzimy jak nie pozwala walcząc z dopalaczami, a te odbierają coraz
          więcej dochodów narkomafii

          to jest dziejąca się na naszych oczach walka nowoczesnej technologii ze starymi
          układami, tak jak parę lat temu była walka przemysłu muzycznego z sieciami p2p,
          którą ten pierwszy przegrał
    • te_rence Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 08:03
      czy prohibicja alkoholowa w latch 20 tych XX wieku odstraszyła od
      alkoholu?
    • malkontencik Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 08:13
      "Młodzież traktuje palenie marihuany (...) za coś równie normalnego jak
      alkohol". A ja pójdę dalej - uważam za bardziej normalne palenie trawki niż
      używanie twardego narkotyku (uzależnia fizycznie, uzależnienie może prowadzić
      do wyniszczenia organizmu lub śmierci, ilość zgonów nim spowodowanych
      pozostawia daleko w tyle inne narkotyki) - jakim jest alkohol.
      • megasceptyk Dlaczego dzieci narkotyzują się wódką? 24.07.09, 09:42
        A dorośli wręcz nie mogą bez niej żyć
        mimo, że powoduje postępujące
        uszkodzenia mózgu
        i organów wewnętrznych?

        • trv Re: Dlaczego dzieci narkotyzują się wódką? 24.07.09, 09:47
          Bo wódka jest dobra i tania. A poza tym jest silnie zakorzeniona w naszej
          kulturze plus lobby producentów robi swoje.
          • moouha Re: Dlaczego dzieci narkotyzują się wódką? 24.07.09, 14:47
            Wodka jest tania? Gdyby nie podatki, bylaby tansza, niz najtansze papierosy. ;-)
    • pawciucha Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 08:20
      Karanie za gwałt również nie odstraszyło gwałcicieli! Może więc
      dopuścić możliwość zgwałcenia na własny użytek? Taki np gwałt solo
      (nie zbiorowy) i mało brutalny (zabronione byłoby wybijanie zębów
      gwałconej i łamanie kości, a bić można by było tylko "z liścia"). No
      i nie za często! Max raz n kwartał.
      • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:26
        To mialo byc smieszne?
        Porownujesz gwalt z paleniem jointa? Jestes chory, czlowieku.
        • pawciucha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:34

          moouha napisał:

          > To mialo byc smieszne?
          > Porownujesz gwalt z paleniem jointa? Jestes chory, czlowieku.
          Śmieszny to Ty jesteś ojciec. Jak sobie wyobrażasz posiadanie
          narkotyków na własny użytek bez kupowania go u dilera? Co, w
          doniczce na oknie se konopie wyhodujesz? Puknij się w baniak!
          Przecież to otwarcie rynku! A może masz inny sposób? To go podaj.
          Będę wdzięczny geniuszu.
          • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:39
            Holenderski przyklad moze byc? Albo chociaz ten sprzed 2000 roku w
            Polsce?
            I co zlego jest w otwieraniu rynku? Lepiej, zebym chcac zapalic
            napychal kieszen dilerom, niz mialbym zasilic budzet poprzez VAT i
            akcyze?
          • p_iki tak sie nie da 24.07.09, 08:39
            przeciez wszyscy wiemy ze marihuane przynosi bocian i wsadza w
            kapuste
          • szeryfek_1 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:48
            Jak będzie chciał to sobie sam wyhoduje, przynajmniej będzie z
            pewnego zródła a i dealerom sie ukróci pasa. Zresztą juz dawno być
            tak jak w każdym cywilizowanym kraju na Zachodzie, dozwolona ilośc
            na jedną osobę a w przypadku jej przekroczenia mandat karny. Sadzić,
            palić, legalizować!
          • waldemar591 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:01
            pawciucha napisał:

            >
            > moouha napisał:

            Co, w doniczce na oknie se konopie wyhodujesz?
            ______________________________________________________________________

            Sądzisz że to niewykonalne?
            Mylisz się.
            • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:06
              Pewnie, ze sie da. ;-)
              Co prawda nie bedzie to top class. Chyba, ze zapewnie w
              pomieszczeniu odpowiednia wilgotnosc i temperature orez 12 godzin
              swiatla i 12 godzin ciemnosci.
            • dziczku Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:15
              Już myślałem, że nikt kolegi nie uświadomi.
        • futszak77 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 11:39
          moouha napisał:

          > To mialo byc smieszne?
          > Porownujesz gwalt z paleniem jointa? Jestes chory, czlowieku.

          zostaw gościa, jest produktem mocno zakorzenionego w naszym kraju kłamstwa
          porównującego palenie ziela do przestępstw kryminalnych, a jak wiadomo najgorsze
          kłamstwo to jest kłamstwo uświęcone - wyssane z mlekiem matki
      • malkontencik Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:32
        Co za demagogia... jest jedna podstawowa różnica, sam fakt zażycia narkotyku nie
        powoduje wyrządzenia krzywdy drugiej osobie, w odróżnieniu od gwałtu (przy
        okazji: samogwałt chyba karalny nie jest).
      • makepeacenotwar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:34
        czy wy wszyscy, podający takie argumenty pozbawieni jesteście mózgu?
        tzw. przestępstwo posiadania narkotyków jest ewenementem w kodeksie
        karnym, ponieważ nie istnieje tutaj pojęcie ofiary. nie można
        porównywać posiadania narkotyków z rozbojem, kradzieżą czy zabójstwem.
        jeśli komuś wyrządza się krzywdę, to tylko i wyłącznie sobie. nie ma
        ofiary, a więc czyn taki nie powinien być klasyfikowany jako
        przestępstwo.
        • pawciucha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:38
          Jak już jesteś taki mądry to przypominam o posiadaniu alkoholu i
          papierosów bez znaków akcyzy, o broni nie wspominając.
          • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:42
            No to zalegalizujmy konopie i tyle. Z kazdego grama taxman skasuje
            75% i moze sobie wydawac na edukacje i przeciwdzialanie
            uzaleznieniom.
          • makepeacenotwar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:44
            no cóż, broń jest potencjalnym narzędziem do popełnienia morderstwa, a
            papierosy bez akcyzy - nikt chwała Bogu nie karze za ich posiadanie,
            tylko za przemyt i handel.
      • kim-lan-san Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:35
        Zagalopowałeś się. Nie widzisz różnicy? Narkoman niszczy siebie, a gwałciciel
        krzywdzi inną, bogu ducha winną osobę.
        • pawciucha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:47
          kim-lan-san napisała:

          > Zagalopowałeś się. Nie widzisz różnicy? Narkoman niszczy siebie, a
          gwałciciel
          > krzywdzi inną, bogu ducha winną osobę.
          Jak powiedział klasyk - prostytutki nie można zgwałcić, więc może
          jakiś delikatny (miękki) gwałcik jednak by dopuścić.
          • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:50
            A cos ty sie tak uparl na ten gwalt?
            Przemoc ZAWSZE jest ZLEM.
      • alebiba Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:44
        pawciucha napisał:

        > Karanie za gwałt również nie odstraszyło gwałcicieli! Może więc
        > dopuścić możliwość zgwałcenia na własny użytek? Taki np gwałt solo
        > (nie zbiorowy) i mało brutalny (zabronione byłoby wybijanie zębów
        > gwałconej i łamanie kości, a bić można by było tylko "z liścia").
        No
        > i nie za często! Max raz n kwartał.

        Zabawne, ale zupełnie pozbawione logiki. Jak to "Karanie za gwałt
        również nie odstraszyło gwałcicieli"??? Oczywiście, że odstraszyło,
        choć nie wszystkich. Sądzisz, że gdyby gwałt nie był karalny to
        liczba gwałtów by się nie zmieniła? Dość naiwna teza.
    • te_rence Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:33
      Polecam ten dokument:
      torrenty.org/torrent/385808
    • kinlej Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 08:35
      Spokojnie. Płezydęt zawetuje.
      • msierak Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:39
        A nikt z was nie rozumie, że marihuaną NIE DA SIĘ UZALEŻNIĆ? To co to za
        narkoman, który jara, bo lubi?
        Zaraz ktoś powie, że ma zjarany mózg, jest idiotą, itd.
        Większym problemem jest już posiadanie tak samo zniszczonego mózgu przez gry
        komputerowe - to też niszczenie siebie i to też tak samo uzależnia, powinno być
        legalne?
        • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:21
          "nikt z was nie rozumie, że marihuaną NIE DA SIĘ UZALEŻNIĆ"

          Nie wierz w to. Nie chodzi oczywiście o uzależnienie fizyczne - bo faktycznie
          tak uzależnić się nie da, mało tego MJ ma wiele leczniczych właściwości. Ale!
          Jest ale! Jest na prawdę niewiele osób, które dużo palą i są w stanie coś
          konkretnego w życiu robić. Przeciętny palacz to osoba pozbawiona jakichkolwiek
          realnych ambicji. Bakanie rozleniwia - nawet jeżeli na początku wydaje ci się
          inaczej! Po paru latach przychodzi wieczór a ty byś coś zapalił. Zapalasz i na
          tym się twój wieczór kończy, bo może byś i coś zrobił, ale ok, "jutro, nie
          zabakam i zrobię to jutro". A jutro wszystko się powtarza od początku - to jest
          gorsze od uzależnienia, bo z uzależnieniem można walczyć. Z lenistwem nie.

          Dużo bakasz = będziesz w życiu nikim. Pójdziesz do pracy i okaże się, że wyścigu
          szczurów nie da się ominąć, a ty jesteś najwolniejszym szczurem w okolicy.
          • unhappy Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:26
            norbertrabarbar napisał:

            > Dużo bakasz = będziesz w życiu nikim. Pójdziesz do pracy i okaże się, że wyścig
            > u
            > szczurów nie da się ominąć, a ty jesteś najwolniejszym szczurem w okolicy.

            Pytanie, czy państwo powinno zabraniać palić maryśkę, bo pewna część (nie wiemy
            jaka) zamieni swoje ambicje i pęd ku karierze na spalenie skręta. To MOŻE
            powodować problemy społeczne, bo taki leniwiec nawet nie zarobi na wygodny fotel
            w którym mógłby tego skręta spalić.
            • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:39
              Oczywiście, że marihuana powinna być legalna. Mało tego - powinniśmy przejść na
              konopie w wielu dziedzinach przemysłu, np. tkaniny konopne są jednymi z
              najbardziej wytrzymałych, a zarazem delikatnych w dotyku, w farmaceutyce można
              robić z nich wiele lekarstw, a papier z konopi jest papierem najwyższej jakości
              co dodatkowo zmniejszyłoby wycinanie drzew. Konopie? Jak najbardziej! Marihuana?
              Przecież to dar boży!
          • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:34
            > Nie wierz w to. Nie chodzi oczywiście o uzależnienie fizyczne - bo
            faktycznie
            > tak uzależnić się nie da, mało tego MJ ma wiele leczniczych
            właściwości. Ale!
            > Jest ale! Jest na prawdę niewiele osób, które dużo palą i są w
            stanie coś
            > konkretnego w życiu robić. Przeciętny palacz to osoba pozbawiona
            jakichkolwiek
            > realnych ambicji. Bakanie rozleniwia - nawet jeżeli na początku
            wydaje ci się
            > inaczej! Po paru latach przychodzi wieczór a ty byś coś zapalił.
            Zapalasz i na
            > tym się twój wieczór kończy, bo może byś i coś zrobił, ale
            ok, "jutro, nie
            > zabakam i zrobię to jutro". A jutro wszystko się powtarza od
            początku - to jest
            > gorsze od uzależnienia, bo z uzależnieniem można walczyć. Z
            lenistwem nie.
            >
            > Dużo bakasz = będziesz w życiu nikim. Pójdziesz do pracy i okaże
            się, że wyścig
            > u
            > szczurów nie da się ominąć, a ty jesteś najwolniejszym szczurem w
            okolicy.


            Wiekszosc moich znajomych pali spore ilosci. Jakos nie widze
            negatywnych skutkow.
            Czym jest ta "realna ambicja"?
            Chodzi ci o to, ze kazdy powinien zapierdzielac przez kilkadziesiat
            lat po to, zeby pozniej odjechac na zawal serca? Albo dogorywac na
            emeryturze? I wszystko po to, zeby dobrze naoliwiony mechanizm nie
            zgrzytal a trybiki krecily?
            Czy to takie zle, ze ktos sobie zapali, zatrzyma sie na chwile,
            pomysli o tym, co jest wazne dla niego, usmiechnie sie do kazdego...
            A co z elementarnym pojeciem wolnosci?
            Wielkie niebezpieczenstwo: MARIHUANA.
            Dlaczego tak strasznie sie jej boicie, ze zabraniacie mi decydowac
            za siebie?
            Wiekszosc osob na tym forum jest uzalezniona od duzo gorszych
            rzeczy, niz Mary Jane i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.
            • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:52
              "Wiekszosc moich znajomych pali spore ilosci. Jakos nie widze negatywnych
              skutkow" - poczekaj i nie daj się zwieść. W moim towarzystwie są ludzie palący
              od około 20 lat i każdy z nich ma na ten temat do opowiedzenia smutną historię
              ile to rzeczy w życiu zaprzepaścili przez marihuanę.

              "Chodzi ci o to, ze kazdy powinien zapierdzielac przez kilkadziesiat lat po to,
              zeby pozniej odjechac na zawal serca" - no w dostaniu zawału marihuana może ci
              tylko pomóc. Chcesz być zdrowy uprawiaj sport. A zapie...nie przez
              kilkadziesiąt lat... nikt ci nic za darmo nie da, a jak będziesz miał dzieci to
              zrozumiesz, że musisz zapie...ć dla nich. A gdy dojdziesz do wieku
              emerytalnego to będziesz żałował, że nie zapie...łeś wystarczająco szybko.

              "Czy to takie zle, ze ktos sobie zapali, zatrzyma sie na chwile, pomysli o tym,
              co jest wazne dla niego" - akurat w myśleniu to bakanie nie pomaga. Zatrzymać
              się i pomyśleć możesz i bez tego. Marihuana złamała wiele talentów dlatego, że
              za dużo myśleli a za mało robili.

              "Dlaczego tak strasznie sie jej boicie, ze zabraniacie mi decydowac za siebie?"
              - decydować można, ale czy podejmiesz słuszną decyzję z racji młodego wieku?

              "Wiekszosc osob na tym forum jest uzalezniona od duzo gorszych rzeczy" - od 15
              lat jestem uzależniony od marihuany.
              • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:16
                norbertrabarbar napisał:

                >W moim towarzystwie są ludzie palący
                > od około 20 lat i każdy z nich ma na ten temat do opowiedzenia
                smutną historię
                > ile to rzeczy w życiu zaprzepaścili przez marihuanę.

                Pale od 17 lat. Niczego w zyciu nie zaluje. Nie chcialbym zmienic
                niczego w swoim zyciu. Mam prace, zarabiam wystarczajaco na moje
                potrzeby. Podobnie moi znajomi. Pracuja, zyja sobie spokojnie,
                niektorzy wychowuja dzieciaki...


                > w dostaniu zawału marihuana może ci
                > tylko pomóc.

                A skad masz takie informacje? Poparte jakimis badaniami?
                Przeczytaj sobie to:
                (stanowisko "Lanceta")
                www.norml.org/index.cfm?Group_ID=3476
                > nikt ci nic za darmo nie da, a jak będziesz miał dzieci to
                > zrozumiesz, że musisz zapie...ć dla nich.

                Ale ja NIC nie musze. Nie mam dzieci i nie chce miec.

                > A gdy dojdziesz do wieku
                > emerytalnego to będziesz żałował, że nie zapie...łeś wystarczająco
                szybko.

                Jesli dozyje tzw. wieku emerytalnego, nie bede zalowal niczego.
                Pojade wtedy klasykiem i powiem, ze zylem jak chcialem. Powiem
                wtedy, ze spotkalem w zyciu zajebistych ludzi, widzialem zajebiste
                miejsca...

                > akurat w myśleniu to bakanie nie pomaga. Zatrzymać
                > się i pomyśleć możesz i bez tego. Marihuana złamała wiele talentów
                dlatego, że
                > za dużo myśleli a za mało robili.

                No to pojechales. Posluchaj sobie "Love is my religion" albo "Family
                time" Ziggy Marleya. ;-)
                Lekko liczac 75% tworczosci( literatury, muzyki, malrstwa itp.) jest
                stworzona "pod wplywem". Wypowiadasz dosc kategoryczne stwierdzenia.
                Niestety nie poparte zadnym przykladem.

                >decydować można, ale czy podejmiesz słuszną decyzję z racji młodego
                wieku?

                Po czym wnosisz, ze jestem az taki mlody? ;-)

                > od 15
                > lat jestem uzależniony od marihuany.

                Sciemniasz.
                • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:28
                  Nie musisz wierzyć. Prezentujesz typowy stosunek do bakania. Jest pięknie super
                  wszyscy na około bakają. Nawet nie wiesz ile bzdur ci się przez to utrwaliło. I
                  jesteś w błędzie myśląc, że 75% sztuki powstało pod wpływem, a Marley to
                  miernota. Pamiętaj, że większość narkomanów tworzy TYLKO gdy akurat nie bakają i
                  powie ci to każdy artysta!! Rzeczy "pod wpływem" są po prostu kiepskie bo proces
                  twórczy wymaga większego zaangażowania niż pitolenie na gitarze albo klepanie w
                  bongosy.

                  A teraz się zastanów ile rzeczy, które uważasz za ważne zrobiłeś pod wpływem.
                  Tylko zastanów się dobrze. Bo mówienie "ja nic w życiu nie muszę" to dziecinada.
                  • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:33
                    Daj spokoj. Pdaj trzy genialne rzeczy stworzone na trzezwo, bo jak
                    na razie jestes goloslowny.

                    Nie ma znaczenia, czy robie cos pod wplywem, czy akurat nie palilem.
                    My way of life pozwala mi chodzic z podniesionym czolem.
                    A wlasnie, ze nic nie musze. ;-)
                    Wszystko zalezy ode mnie.
                    Moje zycie nie toczy sie w ciasnych ramkach norm spolecznych.
                    Nie boj sie, to nie jest az tak zarazliwe.
                    Tylko prosze cie, napisz mi o jakichs konkretnych przykladach, bo
                    jak na razie, to sa tylko twoje niczym nie potwierdzone, subiektywne
                    opinie. ;-)
                    • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:44
                      Chciałby zauważyć, także nie podajesz żadnych konkretów, mało tego. Cechuje cię
                      w tej materii totalny brak krytycyzmu co od razu wyklucza cię jako mało
                      wiarygodnego.

                      Piszesz o "way of life", "ciasnych ramkach norm spolecznych", "wszystko zależy
                      od ciebie" - przecież to puste frazesy. Tyle znaczysz ile po sobie zostawisz - i
                      nie muszą, a nawet nie mogą to być dobra materialne.

                      Chcesz żebym podał 3 genialne rzeczy, które zostały stworzone na trzeźwo? Boże!
                      Na prawdę wierzysz, że takich nie ma? Specjalnie, z premedytacją ich nie podam -
                      a są ich setki, tysiące, miliony. Ale jeżeli uważasz "Zigiego" za genialnego
                      (przynajmniej w ciasnych ramkach muzyki rege, która należy do jednej z
                      najprostszych i najmniej wyszukanych) to wydaje mi się, że nie poznasz
                      genialnego dzieła nawet jakbyś rozbił o nie nos.
                      • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 11:06
                        norbertrabarbar napisał:

                        > Chciałby zauważyć, także nie podajesz żadnych konkretów, mało
                        tego. Cechuje cię
                        > w tej materii totalny brak krytycyzmu co od razu wyklucza cię jako
                        mało
                        > wiarygodnego.

                        Wyklucza mnie? Kto? Co? Z czego? ;-)
                        W muzyce: wszystko, co jest klasyka powstalo pod wplywem.
                        Niekoniecznie akurat marihuany, ale rowniez absynth, psychodeliki
                        itp.
                        W literaturze i malarstwie podobnie. Bardzo ciezko wymienic
                        cokolwiek stworzonego "na trzezwo".

                        >
                        > Piszesz o "way of life", "ciasnych ramkach norm
                        spolecznych", "wszystko zależy
                        > od ciebie" - przecież to puste frazesy.

                        Dla ciebie to sa puste frazesy. Dla mnie nie. Zyje tak jak chce. Tak
                        jak lubie. Wolnosc tkwi w glowie.
                        Nie przejmuje sie konwenansami. Mowie to, co mysle. Zyje tak, jak
                        podpowiada mi serce. Wierze w to, ze ludzie sa dobrzy. Jestem
                        przeciwnikiem przemocy. Segreguje smieci. Pomagam bezinteresownie,
                        jesli moge komus pomoc.
                        Dla ciebie to sa puste frazesy. Smutne.

                        Tyle znaczysz ile po sobie zostawisz -
                        > i
                        > nie muszą, a nawet nie mogą to być dobra materialne.

                        Nie zgadzam sie. To, czy cos zostawie po sobie akurat mnie obchodzi
                        najmniej. Jesli mnie juz nie bedzie, to jest mi zupelnie obojetne,
                        co ludzie sobie beda myslec na moj temat. Jednak nie martwi mnie to,
                        bo wiem, ze kilka osob bedzie mialo mile wspomnienia. ;-)

                        >
                        > Chcesz żebym podał 3 genialne rzeczy, które zostały stworzone na
                        trzeźwo? Boże!
                        > Na prawdę wierzysz, że takich nie ma? Specjalnie, z premedytacją
                        ich nie podam
                        > -
                        > a są ich setki, tysiące, miliony.

                        Oj nie drocz sie ze mna...:P
                        Skoro sa ich miliony, to pewnie bez problemu mozesz rzucic trzema
                        przykladami. ;-)



                        Ale jeżeli uważasz "Zigiego" za genialnego
                        > (przynajmniej w ciasnych ramkach muzyki rege, która należy do
                        jednej z
                        > najprostszych i najmniej wyszukanych)

                        Nadinterpretujesz moje slowa. Nigdzie nie wspomnialem, ze to akurat
                        bylo genialne. Zycie nie sklada sie z rzeczy genialnych. Zycie to
                        zbior drobnych rzeczy. Dobrych i zlych. Wazne jest, zeby sprawic aby
                        zycie skladalo sie z jak najwiekszej ilosci tych dobrych rzeczy.
                        Wiem, ze reggae to nie Wagner, ale Nigel Kennedy na ten przyklad tez
                        baka. ;-)

                        > to wydaje mi się, że nie poznasz
                        > genialnego dzieła nawet jakbyś rozbił o nie nos.

                        Byc moze, jak na razie moj nos jest jeszcze nierozbity.
                        • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 11:25
                          Dobra 3 piękne rzeczy stworzone na trzeźwo:
                          1. Teoria względności
                          2. Wzór Mandelbrota
                          3. Lądowanie na księżycu

                          "wszystko, co jest klasyka powstalo pod wplywem" - nie bądź naiwny. Chopin był
                          tak chorowity, że ani nie brał ani nie pił - i to on jest klasykiem, a nie np.
                          "klasycy" rocka :D

                          "Bardzo ciezko wymienic cokolwiek stworzonego "na trzezwo" - no tak, najpierw
                          trzeba w ogóle cokolwiek znać.

                          "Zyje tak jak chce. Tak jak lubie. Wolnosc tkwi w glowie." - strasznie się
                          przyczepiłeś. Ja ci nie zabraniam. Też czuję się człowiekiem wolnym choć nie
                          zawsze tak było (48h godzin na dołku za 1g haszu).

                          "Segreguje smieci" - super. Szkoda, że razem trafiają na jedną kupkę na
                          wysypisku śmieci. Chcesz zrobić coś dobrego to nie produkuj śmieci.

                          "Dla ciebie to sa puste frazesy" - piszę o mówieniu "way of life", "zyje jak
                          chce", a ty podczepiasz pod to pomaganie innym. Dlaczego?

                          "To, czy cos zostawie po sobie akurat mnie obchodzi najmniej. Jesli mnie juz nie
                          bedzie, to jest mi zupelnie obojetne" - szczyt egoizmu. To po co segregujesz
                          śmieci skoro nie interesuje cię co po sobie zostawisz?

                          Słuchaj. Ja wiem, że chcesz być dobrym człowiekiem, może nawet jesteś. Bakasz?
                          Super, ja też. Pomagaj innym, segreguj śmieci, rób dużo dobrego. Słuchaj muzyki
                          jakiej chcesz. Ale nigdy nie bądź niczego na 100% pewien - nawet samego siebie.
                          Dopóki jest coś co możesz zgłębić idziesz do przodu i tylko wtedy za x lat
                          będziesz mógł spojrzeć wstecz i powiedzieć "że było ok". Żebyś się nie obudził i
                          powiedział "eee, to już?". Co do baki... spróbuj nie palić bity miesiąc. Caaały
                          miesiąc. I teraz, nie kiedyś. Zrób sobie przerwę na cały sierpień, a potem
                          przemyśl sobie różnice.
                          • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 11:54
                            Jestes na 100% pewien, ze Einstein, Newton, Archimedes, Pitagoras i
                            cala reszta tworzyla zupelnie na trzezwo? Teoria wzglednosci moim
                            zdaniem wyglada na przemyslana pod wplywem thc. ;-)
                            Ladowanie na ksiezycu bylo genialne? Nie widze w tym zadnego
                            przeblysku geniuszu.
                            A fraktale i tym podobne sprawy, to przeciez zajebista sprawa dla
                            umyslu nasaczonego kwasem. ;-)

                            > "wszystko, co jest klasyka powstalo pod wplywem" - nie bądź
                            naiwny. Chopin był
                            > tak chorowity, że ani nie brał ani nie pił - i to on jest
                            klasykiem, a nie np.
                            > "klasycy" rocka :D

                            Chopin, owszem, jest klasykiem. Podobnie jak The Beatles, Rolling
                            Stones, Hendrix, The Doors, Bob Marley...
                            Hemingway, Vonnegut, Kapuscinski i naprawde wielu, wielu innych
                            popalali sobie czasem, popijali sobie rozne trunki...


                            > no tak, najpierw
                            > trzeba w ogóle cokolwiek znać.

                            Dosc kategoryczne stwierdzenie. Sugerujesz, ze jestem odporny na cos
                            poza reggae, czy jak? ;-)

                            > "Segreguje smieci" - super. Szkoda, że razem trafiają na jedną
                            kupkę na
                            > wysypisku śmieci. Chcesz zrobić coś dobrego to nie produkuj śmieci.

                            Nie wiesz tego, czy moje posegregowane smieci laduja tam, gdzie
                            myslisz. ;-)
                            Nie pisze z Polski. ;-)

                            > piszę o mówieniu "way of life", "zyje jak
                            > chce", a ty podczepiasz pod to pomaganie innym. Dlaczego?

                            Nie rozumiesz? To jest wlasnie my way of life. Zyje tak jak chce i
                            tyle. Najwazniejsza w zyciu jest milosc. Wszystkie religie swiata
                            mowia o milosci przeciez. Kochaj blizniego swego, jak siebie samego,
                            nie? ;-)

                            > szczyt egoizmu

                            Byc moze, ale to w koncu ja jestem najwazniejsza osoba dla mnie i
                            przede wszystkim troszcze sie o siebie. First things first.

                            > Słuchaj. Ja wiem, że chcesz być dobrym człowiekiem, może nawet
                            jesteś. Bakasz?
                            > Super, ja też. Pomagaj innym, segreguj śmieci, rób dużo dobrego.
                            Słuchaj muzyki
                            > jakiej chcesz. Ale nigdy nie bądź niczego na 100% pewien - nawet
                            samego siebie.
                            > Dopóki jest coś co możesz zgłębić idziesz do przodu i tylko wtedy
                            za x lat
                            > będziesz mógł spojrzeć wstecz i powiedzieć "że było ok". Żebyś się
                            nie obudził
                            > i
                            > powiedział "eee, to już?". Co do baki... spróbuj nie palić bity
                            miesiąc. Caaały
                            > miesiąc. I teraz, nie kiedyś. Zrób sobie przerwę na cały sierpień,
                            a potem
                            > przemyśl sobie różnice.

                            Wydaje mi sie, ze nie potrzebuje twojego pozwolenia na to wszystko,
                            nie? ;-)
                            Dlaczego mialbym robic cos, na co nie mam akurat ochoty, lub cos, do
                            czego namawia mnie gosc na forum internetowym?? ;-)


                            • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 12:15
                              Nie bądź śmieszny. Gdybyś poznał ludzi tworzących teorie matematyczne czy
                              fizyczne to wiedziałbyś, że to oni są wyjęci poza nawias społeczeństwa - nie
                              palacze jak ty, którzy są przykładem powszechnej subkultury tworzącej to
                              społeczeństwo. Żadne ścisłe teorie nie powstają pod wpływem narkotyków bo
                              wymagają straszliwej dyscypliny umysłowej, a fraktale można sobie po kwasie co
                              najwyżej oglądać.

                              Kolesie, których wymieniasz na miano klasyków muszą jeszcze poczekać - 200 może
                              300 lat, aż umrą, a to co stworzyli obroni się same i stanie się wyznacznikiem
                              dla innych - to jest to co można nazwać klasyką i dlatego ci, którzy żyją
                              klasykami być po prostu nie mogą. A Vonnegut akurat całe życie próbował walczyć
                              z narkomanią swojego syna i jego "popalanie" jest mocno wątpliwe.

                              Ja cię do niczego namawiać nie muszę. Zastanów się jednak nad tym "na co nie
                              masz akurat ochoty". Artykuł porusza problem marihuany, a dyskusja toczy się
                              między innymi o tym czy ona uzależnia. To co mówisz jest jednym z objawów
                              uzależnienia. Paliłem (w sumie dalej to robię) co dziennie, od wielu lat, ale
                              wszystko nabrało innego światła kiedy powiedziałem sobie wprost: "Jestem
                              narkomanem i jestem uzależniony" - w końcu marihuana to narkotyk, a używanie
                              dzień w dzień to uzależnienie. Dzisiaj już nie jestem takim bezkrytycznym
                              entuzjastą palenia, żeby polecać to innym. Wolę powiedzieć "dobrze to przemyśl
                              bo to droga w jedną stronę, a ty jeszcze możesz wybrać kierunek". Od baki
                              łatwiej się uzależnić niż od alkoholu właśnie przez środowiskową propagandę, że
                              gandzia nie uzależnia, a to po prostu jest nie prawda bo uzależnia tak jak
                              wszystko co bierzemy w nadmiarze.
                              • pndapetzim Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 12:28
                                Norbert wiele rzeczy uzależnia - Cola, napoje energetyczne, telewizja, Internet,
                                kawa, a nawet sport, zależnie jak sformułujemy definicję uzależnienia.
                                Korzystanie w nadmiarze z każdej jednej rzeczy jakie możesz nazwać nie jest
                                dobre. Rzecz w tym, że paląc zioło nawet codziennie można normalnie funkcjonować
                                w społeczeństwie, na co chyba sam jesteś przykładem.
                              • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 12:32
                                Krotko, bo pol godziny temu powinienem zaczynac weekend a siedze w
                                pracy jeszcze.
                                Jestes uzalezniony od pogody, dostaw energii, kursu euro do dolara,
                                wielu decyzji rzadu, cen ropy, swojego szefa, internetu, rodziny i
                                wielu innych rzeczy. Ja mam zdecydowanie mniej uzaleznien.
                                Pozdrawiam i zycze bardziej pozytywnego podejscia do zycia. ;-)
                              • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 14:27
                                Nie dawalo mi to spokoju w drodze do domu, wiec po wypaleniu dwoch lufek i wysluchania "Lotus Flow3r" Prince'a postanowilem cos dopisac.

                                Moim zdaniem jestes albo pieprzonym klamca albo najbardziej zdolowanym bakaczem jakiego spotkalem.
                                Nikt ci nie wytlumaczyl czym jest Ganja.
                                Otoz Ganja jest katalizatorem. Wyzwala i uwypukla to, co jest w tobie.
                                Nie powoduje halucynacji, nie kieruje twoim umyslem. Nie zmusza cie do nienaturalnych zachowan.

                                Wracajac do klasyki.
                                Gdyby Chopin, Mozart, Beethoveen i inni "klasycy" uslyszeli, ze ich muzyka kiedys bedzie wyznacznikiem muzealnej powagi i posagowosci, ze ludzie, ktorzy kilkaset lat po ich smierci beda wykonywac ich utwory z religijnym namaszczeniem beda uznawani za artystow bardziej, niz tworcy, ktorzy swoimi kompozycjami zmienili oblicze wspolczesnej muzyki, pewnie posikali by sie ze smiechu...lub natychmiast zaprzestaliby tworzenia.
                                Co do Kurta V.
                                Pan Vonnegut byl czlowiekiem z ogromnym bagazem doswiadczen. Przezyl naloty dywanowe w Dreznie. Jego obserwacje i przemyslenia sa drogowskazem dla pokolen myslacych ludzi. Byl nonkonformista, nie zgadzal sie na obecny porzadek swiata. Wierzyl, ze ludzie sa dobrzy i ze przemoc nie jest nieodlacznym elementem czlowieczenstwa.
                                Co do jego syna, to bardzo dobrze.
                                Wlasciwie nie do konca dobrze.
                                Wlasciwie to nie dobrze.
                                Zle.
                                Mark V. byl zdiagnozowanym schizofrenikiem. Przebywal w zakladzie psychiatrycznym. Byl uzalezniony od psychotropow, ktore aplikowal mu system zdrowotny naszej kochanej ameryki. ;-)
                                Nie przeszkodzilo mu to wyjsc ze szpitala jako podobno zupelnie wyleczony. ;-)
                                Przez jakis czas zachwalal terapie witaminowe, pozniej napisal swietna, bardzo ceniona ksiazke...
                                A w miedzyczasie ukonczyl studia medyczne i zostal cenionym lekarzem pediatra.
                                ...wiec to nie do konca jest tak, jak piszesz.
      • 8y Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 08:39
        Zamiast ziola beda sprzedawac zapalki a ziolo dawac za darmo.
        • kim-lan-san Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:02
          To do akcji wkroczy skarbówka.
    • makepeacenotwar Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 08:43
      no cóż, broń jest potencjalnym narzędziem do popełnienia morderstwa, a
      papierosy bez akcyzy - nikt chwała Bogu nie karze za ich posiadanie,
      tylko za przemyt i handel.
      • gojek75 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:17
        W koncu ktos pomyslal - tylko dlaczego tak pozno... najpierw jeden glupi rzad
        wprowadza przepis ktory jest debilny i karze zwyklych ludzi ktorzy sobie kupuja
        troche ziola na weekend, sa wyroki ale nie mozna ich egzekwowac (bo wiezienia sa
        i tak przeladowane) i czeka sie w kolejce..(kolega czekal dwa lata na osiedzenie
        2 lat, za to ze bedac napadnietym oddal za mocno i napastnik zmarl).

        Co do samego uzalezniania sie - to akurata trawka sie nie da (strasznie mocno
        przypalalem kiedys, ale po roku palenia dzien w dzien do momentu "nirvany",
        stwierdzilem ze dosc i jakos nastepnegop dnia nie ciagnelo mnie do tego - tak
        jak siagnie mnie do fajek, gdy po raz enty probuje je rzucic (co swiadczy o
        majej slabej silnej woli) , ale niestety nalog wygrywa (wiec sadze ze to wlasnie
        papierosy sa bardziej uzalezniajace i zabijajace wiecej osob niz maryska...

        Co do legalizacji ziola (twarde wciaz powinny byc niedozwolone) - to jakos w
        Holandii, Hiszpani, Portugali to dziala... Szczegolnie w Portugalii gdzie po
        zalegalizowaniu spozycie spadlo, jak rowniez ilosc osob uzaleznionych od
        twardych (po prostu edukacja i profilaktyka pomogly).

        Co do Hiszpani to kazdy obywatel ma prawo do posiadania (maryski) jak rowniez
        moze sobie w domku hodowac 2 roslinki na wlasny uzytek (raz widzialem goscia co
        u siebie na tarasie mial dzungle - jakies 30 rioslinek:) i to wszystko otwarcie,
        jegoi dzieciak na rowerku sobie miedzy nimi jezdzil :) on sobie spokojnie palil
        jointa wielkosci sredniego cygara grubego na kciuka:) i jakos nikt mu dupy nie
        zqawracal bo robil to u siebie w domku, nie handlowal tym - a i on mial kolo
        45lat... Palenie w Hispzani jest tak naturalene ze w knajpach (nie wszystkich)
        mozna spokojnie sobie zrolowac i zapalic i nikt nie bedzie nawet Ci uwagi
        zwracal...

        Co do bezpieczenstwa palaczy i osob postronnych - nigdy nie widzialem
        "spalonych" zadymiarzy bijacych sie miedzy soba lub innymi:) czego nie mozna
        powiedziec o ludziach spozywajacych alkohol...ktory to w wielu przypadkach jest
        wrecz sila napedowa bojek (czy to na miescie czy tez w domu)...

        co do kierowania po spozyciu (tutaj akurat sie zgodze ze nie powinno sie
        prowadzic po spozyciu czegokolwiek) , ale tez trawka jest
        bezpieczniejsza...(chyba nigdy nie widzialem zadnego ze swoich znajomych, ania
        sam nigdy nie jechalem szybciej niz 40km po niej... :) jak jechalem szybciej
        (60km) to wydawalo mi sie ze sune ok 100 :) wiec tez wolniejsze reakcje kierowcy
        sa kompensowane wolniejsza jazda (w przypadku alkoholu to jest zupelnie odwrotna
        reakcja)
        • norbertrabarbar Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:27
          Przypomina mi się taka sytuacja :D Jedzie maluch ulicą... doganiam go... a w
          środku znajomy diler za kierownicą z ziomkami i jeden krzyczy przerażony "uważaj
          k*, nie tak szybko! tam jest dziura w jezdni!" - byli posrani, a ja SZEDŁEM koło
          nich i się "pulałem".
          • p8 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 14:00
            srali muszki będzie wiosna... po co te opowieści spod podłogi??? zmyślasz
            chłopie aż się kurzy...
            • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 14:55
              p8 napisał:

              > srali muszki będzie wiosna... po co te opowieści spod podłogi??? zmyślasz
              > chłopie aż się kurzy...

              ...i tak tez sobie pomyslalem...
    • mol_chemiczny Alkohol to dopiero narkotyk! 24.07.09, 09:02
      Mocno odurzający, mocno uzależniający, niezwykle szkodliwy dla zdrowia, bardzo sprzyjający agresji (nie u każdego, ale jeśli uśrednić - jak najbardziej).

      Taka marihuana - na tle alkoholu pod każdym względem niemal na odwrót.

      Co chwila ktoś kogoś bije lub morduje pod wpływem alkoholu, w samym centrum łatwo się potknąć o pijaka, pod pobliską Żabką jeszcze przed otwarciem ustawiają się pielgrzymki, a marskość wątroby i zespoły pijącej matki u dzieci (czy jak to się fachowo nazywa) to epidemia.
    • zdzichu_bhp Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 09:14
      Wydaje mi sie, ze akcja w ministerstwie nie przejdzie. Porzuccie wszelka
      nadzieje. Od razu bedzie nagonka roznych srodowisk na to ze narkotyki, ze zlo
      itp.itd. Spoleczenstwo polskie w wiekszosci widzi to tak: narkotyk
      (jakikolwiek wystarczy sama nazwa) -> narkoman lezacy ze strzykawka z kompotem
      na dworcu. To ze czesc z tych ludzi pojdzie sobie na imieniny do rodziny i
      zchleje sie niemilosiernie to juz im nie przeszkadza bo jest fajnie, bo
      dlaczego mamy nie wypic, bo przecie to nie jakies zlo. Szczerze to nie
      widzialem juz dawno cpuna "klasycznego" ze strzykawka a pijanych, zachlanych
      lub popijajacych caly dzien piwko pod sklepem widze codziennie chocby jak ide
      do pracy jak wracam z reszta tez ich widze. Ludzi trzeba uswiadomic ze "dragi"
      sa wszedzie i to nie tylko PRL'owski kompot slomo-makowy ale takze kokaina w
      sferach wyzszych np. biznesowych czy showbiznesu i taka kobitka czy facet ze
      slodkiego do granic mozliwosci moze brac koks. To takze "imprezowa" amfa i jej
      pochodne oraz ekstaza, wszelkiego rodzaju syntetyki, grzyby orazuwaga uwaga!!!
      ALKOHOL !!!! Tak to tez narkotyk tylko jest na niego spoleczne i panstwowe
      przyzwolenie. Marihuana to przy problemie jakim jest w polsce alkohol to maly
      pikus ale generalizujac spoleczenstwo jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy
      mimo ciaglych informacji w srodkach masowego przekazu, ze np. w ten weekend
      zlapano rekordowa ilosc pijanych kierowcow, ze facet zadzgal nozem swoje
      dziecko i zone pod wplywem. Taaaak, alkohol jest fajny i taki niegrozny -
      ironizujac. Walczy sie z dopalaczami i ogolniepojetymi narkotykami a to kropla
      w morzu patologicznego problemu. Za to z "fala" alkoholowa tez sie walczy ale
      jakos nie wychodzi tak do konca. Moze za kilka-kilkanascie lat spoleczenstwo
      zrozumie i uswiadomi sobie, ze jezeli umie sie zachowac umiar to szkodliwosc
      nawet tych strasznych narkotykow jest minimalna ale to jeszcze troche
      poczekamy. Peace :)
      • dziczku Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:35
        Niestety, ale wydaje mi się, że masz rację mówiąc, iż "nie przejdzie". Nie tylko
        w Ministerstwie (Zdrowia), nie przejdzie przez Rząd, Sejm, Senat, Prezydenta, a
        jeśli nawet - na straży stanie Trybunał Konstytucyjny. I każda instytucja będzie
        rżnęła głupa. Może nasze dzieci...
        • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 09:44
          Jak powiedzial pewien znany kolo: "Ducha nie gascie!";-)
          Nie tracmy nadziei. Coraz wiecej ludzi w sejmie przyznaje sie do
          palenia. Kalisz ostatnio kogos tam zapraszal do cofi szopu, ktorys
          tam z PO wszedl na zwolnione po wybranym do PE, byl zlapany ze
          stafem i juz cos przebakiwal, ze bedzie walczyl o legalizacje. ;-)
    • te_rence Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 09:19
      Zakazać alkoholu!
      Wolnośc dla konopii!
      • everettdasherbreed Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:23
        Żeby zrobić konopny sznur?
    • kurzweil Portugalia ma od 5 lat zdelegalizowane narkotyki 24.07.09, 09:23
      hyperreal.info

      albo

      google

      I jakos nie zaczeli sie zabijac ani nie rozpadlo sie spoleczenstwo...
    • waldemar591 Cała masa prawdziwych świństw ... 24.07.09, 09:23
      ... oprócz alkoholu i papierosów (i to dużo groźniejszych)jest dostępna w
      legalnej sprzedaży i nikt jakoś nie grzmi, natomiast święte oburzenie
      najłatwiej jest skierować na Bogu ducha winną trawkę, o której wiadomo, że nie
      da się od niej uzależnić a w wielu przypadkach jest wręcz pomocna dla zdrowia.
      Jakie świństwa mam na mysli?
      Choćby gó...ane tzw. "fast-foody" którymi masowo pasiemy nasze dzieci.
      Popijali Państwo to dietetyczną Pepsi lub innym dietetycznym szuwaksem?
      Dbacie Państwo o linię używając słodzików zamiast cukru lub miodu?
      Moje gratulacje!
      Nad użyciem ASPARTAMU (głównego składnika tych dietetycznych pomyj)
      zastanawiało się już jakieś 20 lat temu CIA, jako potencjalną bronią chemiczną.
      Całe życie palenia maryśki nie zryje beretu tak skutecznie (jeśli wogóle), jak
      niecały rok używania aspartamu.
      • everettdasherbreed Re: Cała masa prawdziwych świństw ... 24.07.09, 10:05
        Konkretnie wymień te szkodliwe substancje, jakie występują w hamburgerach i coca-coli.
        A zaraz potem wytocz cywilny proces firmom Coca-Cola lub McDonald's.
        • norbertrabarbar Re: Cała masa prawdziwych świństw ... 24.07.09, 11:00
          OOO, To żeś pojechał.

          W hamburgerach: wysoko przetworzone tłuszcze, które nie są przyswajalne przez
          organizm tylko odkładane jako tkanka tłuszczowa - powodują otyłość (w USA
          próbuje się z tym walczyć, ale jak to hamburgerów zakażą??), choroby wieńcowe itp.

          Coca-cola: cukier. Szklanka coli zawiera 6 (SZEŚĆ!!!) łyżeczek cukru. Za duża
          ilość cukru może wywołać cukrzycę. Do tego powoduje nadmierne pobudzenie i może
          wywoływać uzależnienie. Już są grupy terapeutyczne ludzi, którzy nie potrafią
          przestać pić coli.

          Procesy cywilne? McDonald czy Coca-cola mają sztab adwokatów zarabiających setki
          tysięcy dolarów rocznie właśnie po to żeby takie leszcze jak ty im nie
          podskakiwali - no chyba, że wierzysz, że sąd powie "faktycznie hamburgery są
          niezdrowe, zakażmy ich!".
          • everettdasherbreed Re: Cała masa prawdziwych świństw ... 24.07.09, 13:36
            To ty pojechałeś.

            Zarzuciłeś dużym firmom świadome trucie konsumentów.

            Czym się różni tłuszcz z hamburgera od tłuszczu z golony lub kaszany robionej w regionalnym gospodarstwie rolnym?

            W USA rząd nie nakazuje ludziom, co mają jeść. Kartki i przydziały to były za komuny.

            Trudno dywagować, co zawiera więcej cukru: coca-cola czy też swojska polococta czy jakiś ptyś lub baladi. Podejrzewam, że to w Polsce jest nadprodukcja cukru i cukier jest ładowany do wszystkiego: piwa, musztardy, keczupu, sosu chrzanowego (poczytaj etykietki).

            Firmy zatrudniają prawników właśnie po to, aby nikt bezkarnie im nie stawiał zarzutów.

            To nie ja stawiam zarzuty McDonaldowi ale ty. Mam nadzieję, że masz na adwokata.

            Sąd nie jest władny powiedzieć "Zakażmy!". Sąd ocenia jedynie przedstawione dowody w stosunku do treści powództwa.
            • waldemar591 Re: Cała masa prawdziwych świństw ... 24.07.09, 18:30
              everettdasherbreed napisał:

              ...Zarzuciłeś dużym firmom świadome trucie konsumentów.
              Czym się różni tłuszcz z hamburgera od tłuszczu z golony lub kaszany robionej w
              regionalnym gospodarstwie rolnym?
              W USA rząd nie nakazuje ludziom, co mają jeść. Kartki i przydziały to były za
              komuny.
              Trudno dywagować, co zawiera więcej cukru: coca-cola czy też swojska polococta
              czy jakiś ptyś lub baladi. Podejrzewam, że to w Polsce jest nadprodukcja cukru i
              cukier jest ładowany do wszystkiego: piwa, musztardy, keczupu, sosu chrzanowego
              (poczytaj etykietki).

              Firmy zatrudniają prawników właśnie po to, aby nikt bezkarnie im nie stawiał
              zarzutów.
              To nie ja stawiam zarzuty McDonaldowi ale ty. Mam nadzieję, że masz na adwokata....
              _______________________________________________________________________

              Dobra!
              Powiedzmy, że udało Ci się przekonać mnie do dobrodziejstw i nieszkodliwości
              wyrobów McDonalda i Coca-Coli (widocznie wystraszyłem się tych prawników).

              Będę wdzięczny, jesli dasz jeszcze radę przekonać mnie, że aspartam masowo
              używany jako słodzik jest nieszkodliwy.
              Dodam, że twierdzenie typu "bo jest dopuszczony do spożycia" nie zrobi na mnie
              najmniejszego wrażenia.
              Proszę, nie każ tylko mi się sądzić z producentem - korporacją Monsanto :)
    • norbertrabarbar Ile osób umiera rocznie od trawki?? 24.07.09, 09:31
      Ile osób umiera rocznie od trawki?

      Głupie pytanie, w historii nie ma ani jednego udokumentowanego przypadku śmierci
      z przedawkowania. Nie ma też bójek, morderstw, gwałtów, itp. - każdy policjant
      temu zaświadczy.

      Ostatnio nawet okazało się, że nie ma ani jednego udokumentowanego przypadku
      raka płuc wśród osób, które palą tylko zioło - ani jednego na całym pierd*lonym
      świecie.
      • kurzweil Re: Ile osób umiera rocznie od trawki?? 24.07.09, 09:57
        Slyszalem kiedys o takim incydencie, chyba w Meksyku, ze koles zginal bo spadl
        na niego ladunek marihuany wazacy 400kg ktory przewozili ;)

        Ale o przedawkoaniu nie slyszalem :) . I to jest tego powodu ze krew bardzo
        szybko nasyca sie 100% z thc, i nie da sie to przekroczyc. Palac non stop bardzo
        dlugo, to jedynie mozna zemdlec.
    • trv Psy smutne będą... 24.07.09, 09:46
      Psy smutne będą bo jak będzie można posiadać na własny użytek to statystyki
      pie...ą i premii nie będzie.
    • 123kas Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 09:55
      Wiem cos o "dobroczynnym" działaniu obecnej ustawy. Roktemu mój syn
      szedł na imprezę, osiemnastkę kolegi. Zatrzymał go wesoły patrol,
      znalexli przy nim gram marihuany - w efekcie rok w zawieszeniu na 3
      lata.Zrobili mu badanie na obecność thc (dobrze piszę) - oczywiście
      wynik był pozytywny. Po pół roku zatrzymali go razem z kolegą,
      któryteż posiadał, ale juz więcej. Więc teraz obaj siedzą już ponad
      pół roku i czekaja na wyrok. Tylko,że drugi raz nie zbadali ich, bo
      chcieli zrobic z nich dilerów. Teraz sąd się obudził, że przeciez
      muszą ich zbadać psychiatrzy, bo może to jednak narkomani? A jak
      narkomani to co? Tez dostaną po póltora roku minimum + dla mojego
      syna rok z poprzedniego wyroku i już mamy kryminalistę. O żadnym
      leczeniu nie ma mowy. A o czym obaj marzą pod celą? Że jak wyjdą to
      dopiero sobie dadzą czadu!
      • everettdasherbreed Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:02
        Oczywiście, synciowi siłą lub podstępem wciśnięto ten gramik?

        Najlepszy bat na narkomanów i dealerów: wykorzystanie prawa o ruchu drogowym:
        "Prawo jazdy nie może być wydane osobie, u której stwierdzono uzależnienie od środków odurzających."

        Niech ćpuny i dealerzy chodzą piechotą albo jeżdżą autobusami.

        Każdego podejrzanego o handel lub przyjmowanie wpisywać do bazy danych osobników, którzy nie mogą dostać prawa jazdy. Taką bazę powinien prowadzić CEPIK.

        A leczyć się powinni. Na własny koszt, oczywiście. Skoro narkotyki też kupowali na własny koszt.
        • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:23
          > Oczywiście, synciowi siłą lub podstępem wciśnięto ten gramik?

          Po co od razu z takim jadem piszesz? Osobiscie cie to dotknelo? ;-)

          > A leczyć się powinni. Na własny koszt, oczywiście. Skoro narkotyki
          też kupowali
          > na własny koszt.

          Jasne. Tylko, ze bakacze nie wymagaja leczenia. Natomiast leczenie
          alkoholizmu moze byc oplacane z podatkow. Podobnie jak otylosc, czy
          rak pluc.
          • everettdasherbreed Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 13:10
            A gdzie tu jad?

            Co to są "bakacze"?

        • gojek75 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:37
          everettdasherbreed napisał:

          > Oczywiście, synciowi siłą lub podstępem wciśnięto ten gramik?
          >
          > Najlepszy bat na narkomanów i dealerów: wykorzystanie prawa o ruchu drogowym:
          > "Prawo jazdy nie może być wydane osobie, u której stwierdzono uzależnienie od ś
          > rodków odurzających."
          >
          > Niech ćpuny i dealerzy chodzą piechotą albo jeżdżą autobusami.
          >
          > Każdego podejrzanego o handel lub przyjmowanie wpisywać do bazy danych osobnikó
          > w, którzy nie mogą dostać prawa jazdy. Taką bazę powinien prowadzić CEPIK.
          >
          > A leczyć się powinni. Na własny koszt, oczywiście. Skoro narkotyki też kupowali
          > na własny koszt.


          ale pieprzysz... :) jestes tak glupi czy tez tylko udajesz...????

          proponuje wpisac na czarna liste moherowe berety (bo obnizaja nam srednie IQ
          spoleczenstwa, czarnych w sutannach bo doprowadzaja do debilizacji spoleczenstwa
          (co soba reprezentujesz), dlaczego nie ma takiej listy dla pijanych kierowcow
          (przylapanych i osoadzonych) jedyna kara to utrata prawka (chyba na rok)...

          co do posiadania gramika (czy wiesz ile tego jest tzn do spalenia) bo gram to
          gram - ale to naprawde niewiele (fajny wieczor ale nic poza tym) - a problemu z
          wyroku to juz nieprzelewki (i jak widac nie zniechecilo to nikogo coby nie palic...)

          ta gowniana ustawa sprawia tylko ze ludzie dostaja wyroki zuplenie bezsensopwnie
          , a gowniani gliniarze powinni skupic sie na zlodziejach, dilerach (dostawcach),
          pedofilach i innych naprawde powaznych problemach nekajacych spoleczenstwo a nie
          lapac gowniarzy ktorzy maja tyle coby sie zabawic... :)

          generalnie nasz rzad szuka kasy na zalatanie dziury budzetowej - niech
          zalegalizuja maryske i nalaoza akcyze na nia i niech moze ja sobie kazdy kupic
          jak papierosy, akilka problemow sie rozwiqaze od razu:

          a) wplynie extra kasa do budzetu
          b) spadna wplywy mafii z tego
          c) gliny beda robili to co do nich nalzey
          d) nie bedzie bezsensowynych wyrokow i odsiadywania(czekania na odsiedzenie),
          mniejsza liczba osadzonych w wiezieniach = mniejsze obciazenie dla skarbu
          panstwa (czyli Ciebie i innych co placa podatki w Polsce ) - dla mnie to rybka
          bo juz od poand 10 lat nie place ani grosza characzu tej zlodziejskiej legalnej
          grupie przestepczej
          e) kasa z akcyzy moze byc przeznaczona na: profilaktyke, edykacje, leczenie
          narkomanoow i nie tylko, lepsze wyposazenie policji (nawet wyzsze pensje dla nich)
          f) jesli cena bylaby odpowiednio ustalona to wplywy ze sprzedazy maryski pewnie
          bylyby na rowni z wplywami z wody

          wiec jak nie masz pojecia o czym gadasz to pòczytaj i zastanow sie zanim cos
          glupiego napiszesz....
          • szpa123 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 10:41
            @everettdasherbreed chyba jednak jest taki głupi i nie udaje.

            Dla takich jak on przydała by się oddzielna wyspa, no-drugs, no-alko a co 100
            metrów słupy z głośnikami Radia M. głoszące dobrą nowinę o tym że życie jest
            piękne, nikt nie kradnie, nie ćpa a rząd... jaki rząd? Król Tadeusz I
            • everettdasherbreed Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 13:07
              Wyobraź sobie, że nie ćpam i nie słucham Rydzyka (co na jedno wychodzi).

              Z alkoholem jest inaczej ale to nie jest temat artykułu.

              Jak chcesz, to możesz mi kupić wyspę. Może być Capri albo nawet Lesbos.
          • everettdasherbreed Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 13:09
            Moherowe berety i tak nie jeżdżą.

            O czasie pozbawienia prawa jazdy decyduje wyrok sądu. Od pół roku do 5 lat, możliwe jest też dożywotnie (w razie spowodowania śmierci).

            Nie ćpałem, na szczęście, i nie przewiduję tego.
            Skoro to niby takie nieszkodliwe, to po co tym się w ogóle zajmować?
            • gojek75 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 13:44
              everettdasherbreed napisał:
              "Nie ćpałem, na szczęście, i nie przewiduję tego.
              Skoro to niby takie nieszkodliwe, to po co tym się w ogóle zajmować? "

              jak nie cpales to nie masz pojecia o czym mowisz... - tylko ze ja bym raczej nie
              uzywac tego cpanie w przypadku maryski... :)

              ja wiem jaka jest roznica miedzy napiciem sie a spaleniem...i wole palenie
              • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 14:59
                > ja wiem jaka jest roznica miedzy napiciem sie a spaleniem...i wole palenie

                O tym mowie. ;-)
                Dobrze jest wiedziec cos na temat, w ktorym toczy sie dyskusje.
                Pozdrawiam.
      • futszak77 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 12:30
        123kas napisała:

        > Wiem cos o "dobroczynnym" działaniu obecnej ustawy. Roktemu mój syn
        > szedł na imprezę, osiemnastkę kolegi. Zatrzymał go wesoły patrol,
        > znalexli przy nim gram marihuany - w efekcie rok w zawieszeniu na 3
        > lata.Zrobili mu badanie na obecność thc (dobrze piszę) - oczywiście
        > wynik był pozytywny. Po pół roku zatrzymali go razem z kolegą,
        > któryteż posiadał, ale juz więcej. Więc teraz obaj siedzą już ponad
        > pół roku i czekaja na wyrok. Tylko,że drugi raz nie zbadali ich, bo
        > chcieli zrobic z nich dilerów. Teraz sąd się obudził, że przeciez
        > muszą ich zbadać psychiatrzy, bo może to jednak narkomani? A jak
        > narkomani to co? Tez dostaną po póltora roku minimum + dla mojego
        > syna rok z poprzedniego wyroku i już mamy kryminalistę. O żadnym
        > leczeniu nie ma mowy. A o czym obaj marzą pod celą? Że jak wyjdą to
        > dopiero sobie dadzą czadu!

        no widzisz jak wychowałeś syna ? gdyby miał przy sobie litra wódy i się zataczał
        to by go najwyżej odwieźli do izby wytrzeźwień
    • wicked6661 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 12:56
      Ja powiem tyle, teraz dostęp do narkotyków jest taki, że w aptece można kupić substancje działające na równi z nielegalnymi narkotykami. Za przykład niech posłuży pseudoefedryna, z której, za pomocą prostej reakcji chemicznej, którą przeprowadzi nawet dziecko, można zrobić narkotyk o sile powrównywalnej (a dla niektórych nawet większej) niż amfetamina, co więcej jest nawet bardziej uzależniający, bo silniej uwalnia dopaminę. A to tylko jeden z przykładów. Ja jestem za legalizacją, nie tylko miękkich narkotyków. Jednak pod warunkiem, że społeczeństwo będzie rozsądne, a że tak nie jest, to niestety do tego nigdy nie dojdzie. A szkoda, bo fajnie gdyby był nieograniczony dostęp do substancji jak hydromorfon, hydrokodon, fentanyl, petydyna. A teraz proszę, można po mnie jechać;).
      • wicked6661 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 12:59
        Jeszcze jedno, akurat z trawą dla mnie jest inaczej, uważam, że jest gorsza niż wiele twardych narkotyków (tzn "twardych" w cudzysłowie, bo ja nie uznaję takiego podziału), widziałem skutki działania na mózg wieloletniego używania marihuany, chyba jednak wolę opiaty, które nie niszczą mózgu. Żeby nie było, żadnego narkotyku nie uważam za zdrowego, bezpiecznego etc, tylko nie lubię stawiania, że marihuana jest fajna, a reszta to twarde narkotyki i są be.
        • p8 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 14:15
          widziałeś skutki działania na mózg? rozbiłeś komuś czaszkę aby to sprawdzić? a
          opiaty nie niszczą mózgu?
          amigo, poganiasz bzdurę bzdurą... w pierwszym zdaniu uważasz że marijuana jest
          gorsza od np. amfetaminy a chwilę później że nie uznajesz podziału na miękkie i
          twarde. wiesz co? myślę że regularnie waliłeś/walisz w nocha i bredzisz.
          • wicked6661 Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 14:35
            Hehe, wiedziałem, że wywołam kontrowersje;). Tak naprawdę z tym, że jest gorsza to była prowokacja. Niestety i marihuana i amfetamina przy długim nadużywaniu niekorzystnie działają na mózg, szczególnie amfetamina która powoduje psychozy. Marihuana pogarsza pamięć, skupienie etc. Co do opiatów, to same w sobie nie powodują zmian w zachowaniu, osobowości. Za to mają silny wpływ na zachowania społeczne, bo 1. są drogie, 2 wymuszają częste używanie, co powoduje, że osoba całe swoje siły skupia na zdobycie narkotyku.
            Co do Twojego zarzutu, że waliłem w nocha, to niestety pudło, nigdy nie miałem styczności z amfetaminą, jedynie parę razy z innymi pochodnymi fenetylaminy (pomijając te naturalne jak adrenalina;), marihuanę też próbowałem kilka razy w życiu.
            Narkotyki same w sobie nie są złe, jedynie sposób ich użycia przez człowieka powoduje, że za takie są uważane. Za przykład niech posłuży niedawny artykuł w wiadomościach, czy faktach, gdzie opowiadano o pigułce gwałtu, co jest tak na prawdę ogólnodostępnym środkiem do czyszczenia felg.
            • p8 pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 15:04
              jakie kontrowersje? na razie wywołałeś uśmiech politowania... opiaty nie
              powodują zmian w zachowaniu? w osobowości? wiesz czym się różni używanie od
              nadużywania? wiesz czym się różni uzależnienie psychiczne od fizycznego? dam ci
              najprostszy z możliwych przykładów - jeśli nie mam marijuany to jej nie palę i
              nie trzęsę się, . a jak nie mam papierosa mój organizm domaga się nikotyny w tak
              natarczywy sposób że choćbym nie wiem jak się zapierał to i tak pójdę po fajki.

              btw, miałeś może kiedyś styczność z heleniarzem na tzw. głodzie albo z
              telepiącym się na wszystkie strony alkoholikiem? jakoś nie słyszałem, nie
              widziałem aby ktoś sprzedawał rzeczy kradzione własnej matce po to by kupić
              marijuanę. jakoś nie słyszałem żeby ktoś pobił/zabił sąsiada bo brakowało mu dwa
              złote na jointa.

              twoja teoria może byłaby i dobra, ale dla kogoś tak jak ty mało ogarniętego w
              temacie uzależnień. poza tym wybacz amigo, ale starego wróbla na gó...e nie
              posadzisz, za dużo w życiu widziałem żebyś mnie przekonał.
              • wicked6661 Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 15:16
                Wiem co to jest fizyczne uzależnienie i jakbyś nie czytał wybiórczo, to byś zobaczył, że napisałem, że opiaty powodują zmiany zachowań społecznych, w tym usilną potrzebę znalezienia nowej "działki", za wszelką cenę. I tutaj się całkowicie zgadzam, że pod tym względem są silniejsze od jakiegokolwiek narkotyku. Tyle, że to nie jest spowodowane bezpośrednio przez działanie narkotyku, tylko przez jego brak, co przy braku egzogennych substancji, takich jak endorfiny powoduje ból, tachykardię, problemy gastryczne, ogólnie efekty odstawienne i to te efekty odstawienne prowadzą do takich a nie innych zachowań. Mi chodziło tylko o czysto chemiczny wpływ na organizm i tutaj opiaty nie są one tak szkodliwe jak np amfetamina.
                Nie gloryfikuję niczego, żadnego z rodzaju narkotyków, jednak w społeczeństwie istnieje wiele prawd, niedomówień, półprawd, które z resztą i tak ciężko wyplenić.
                Ale wracjąc do tematu artykułu, to dalej obstaje przy tym, że państwo jest hipokrytą, bo można kupić legalnie substancje bardzo silne w działaniu, a za głupie 0.2 g w lufce ma się częściowo zniszczone życie.
                • gojek75 Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 15:34
                  wicked6661 napisał:
                  "...Tyle że to nie jest spowodowane bezpośrednio przez działanie narkotyku,
                  tylko prze z jego brak,..."

                  Hej wicked - ale ja mam to przy braku nikotyny (nie dosc ze mnie nosi, czuje sie
                  podirytowany, braki koncentracji itd...) i jeszcze nie napadalem na nikogo po to
                  coby kupic sobie fajki - ale wciaz glod jest i to cholernie duzy....- a nie
                  wpomne tez o tym jaka to mi szkode robi (bo to i zdrowie marnuje no i najtansze
                  hobby to to nie jest... :) -´ale jakos nikt nie wprowadza prohibicji na
                  palenie... nawet w knajpach gdzie ludzie pracuja, i bywaja tez, ci co nie
                  pala...Jednak nie wprowadzono jeszcze zakazu palenia miejscach publicznych...(ja
                  to przezylem i po pierwszym szoku pozniej polubilem to czyste powietrze w
                  knajpach, brak zapachu dymu na ciuchach po wyjsciu z pubu itd) - uwazam ze fajki
                  bardziej mnie niszcze niz maryska...gdyz maryske pale sobie od czasu do czasu,
                  gdy mam ochote - a fajki to juz niestety nawet, gdy nie chce to po 2godz ssie
                  mnie i musze sobie zapalic...- wiec niech zakarza tez papierosy - bo to wiecej
                  zabija ludzi w ciagu roku, niz wszystkie drugi (miekkie i twarde) razem wziete i
                  pomnozone razy 10
                  • moouha Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 15:37
                    A co? Tez Irlandia, Amigo?? ;-)
                    • gojek75 Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 15:49
                      moouha napisał:

                      > A co? Tez Irlandia, Amigo?? ;-)

                      tak tam to przezylem :) i gdyby to jeszcze jakies bardziej przyjazne miejsce do
                      palenia bylo to nie byloby to takie bolesne , ale palenie gdy wieje, leje i
                      zimno to przewalone.. :)

                      ale teraz mieszakm w hispzani no i tutaj nie dosc ze palic maryske mozna, ze nie
                      wsadzaja za posiadanie to jeszcze mozna sobie hodowac w domku dla uzytku
                      wlasnego.. .:) wiec raj... :)
                      • moouha Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 15:56
                        Fajnie. ;-)
                        Im bardziej na poludnie, tym przyjemniej. Jak mowi stare indianskie przyslowie. ;-)
                        A ja juz chyba calkiem przejde na emeryture i pierdzielne to wszystko. Rusze na
                        poludnie ze swoja kobieta. ;-)
                        Sprzedam kompy, zabiore podatki, co to je placilem, spakujemy sie w dwa plecaki
                        i ruszymy jak Kinga FreeSpirit. Bless!!!! ;-)
                        • gojek75 Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 16:19
                          polecam hiszpanie... :) coprawda sa chwile gdy cieplo doskwiera zbyt mocno i
                          wtedy tesknie za deszczem i wiatrem z Galway Bay... :) ale pozniej wlanczam
                          klime i mi przechodzi... :)
                    • p8 hehe, co prawda to prawda 24.07.09, 16:09
                      lepiej się siedzi w niezadymionej knajpie, zresztą wychodząc na fajkę na
                      zewnątrz zawsze można tam było poznać ciekawych ludzi a czasem nawet normalnego
                      irlandczyka a nie scumbaga z jobstown ;) sam palę fajkę za fajką nie raz i nie
                      dwa, ale zawsze staram się unikać sytuacji że jako osoba paląca utrudniam życie
                      nie palącym, może to zabrzmi jak bajka, ale jeszcze nikt mi nie zwrócił uwagi że
                      przeszkadzam mu paleniem. palić nauczyłem się podczas pobytu w Irlandii (swoją
                      drogą zacząć palenie w wieku 30 lat to też niezły wybryk :/) i prawdę mówiąc
                      wyjaram szluga i pod prysznicem bynajmniej go nie mocząc;) oirish weather
                      nauczyła mnie palić nawet w największy deszcz...

                      ps. ponad dwa lata spędziłem w tym pięknym kraju dzikich ludzi ;)
                      • moouha Re: hehe, co prawda to prawda 24.07.09, 16:19
                        Dublin czasem daje rade. ;-)
                        Przez spory kawalek czasu mieszkalem na Camden Street. Do the Village jakies 300
                        metrow, na Temple 5 minut spacerkiem... Kolesie grali na Graftonie a pozniej
                        kontrabas na plecy i do Mezza albo do nas na Camden,gdzie polowa imprezy
                        siedziala na schodach. Life will never be the same. ;-)
                        Podobno Bono ma byc za 40 minut w Living roomie, wlasnie mloda dzwonila... ;-)
                        • p8 Re: hehe, co prawda to prawda 24.07.09, 17:15
                          Ja żałuję że nie skorzystałem z oferty pracy w Kenmare, pewnie bym do tej pory siedział w pięknym Kerry County:( (najpiękniejsza część Irlandii, niech się schowa reszta razem z moherowymi klifami).
                          Cóż, Dublin to wrzód na dupie tej pięknej krainy, takie moje zdanie - ostatni rok przemieszkałem na Tallaght :(, syf z gilem...




                          As I was a goin' over the far famed Kerry mountains... ;)
                          • moouha Re: hehe, co prawda to prawda 24.07.09, 17:22
                            Od 3,5 roku mieszkam w Lucan. Jest fajnie, zielono i jakos sie to kreci powoli. ;-)
                      • gojek75 Re: hehe, co prawda to prawda 24.07.09, 16:23
                        ja po 7miu latach stwierdzilem ze czas na zmiane... :) no i niemala w tym miala
                        jednak propozycja pracy tutaj... :) no i z poczatku mialem niezly szok - po 35C
                        we wrzesniu, 0 normalnego snu bo w nocy tez ok 30... :) ale teraz juz spoko..:)

                        fakt nigdy nie palilem w domu bo nie lubie zapachu dymu, i dlatego tez mialem
                        zawsze mega kaca jak pilem w pubie zadymionym, pozniej tego juz nie bylo... :)
                        • moouha Re: hehe, co prawda to prawda 24.07.09, 16:38
                          A ja sie chyba do jakiejs Gambii przeniose. ;-)
                          Szalas postawie, pare krzakow w ogrodku i jakos to bedzie ;-)
                • p8 Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 15:56
                  bez jaj, ja rozumiem twój punkt widzenia ale się z nim nie zgadzam bo jest on
                  infantylny. jakie znaczenie ma czy amfetamina ma większy chemiczny wpływ na
                  organizm? usiłujesz wmówić mi że helenka jest mniej szkodliwa niż amfetaminka...
                  amigo, a znasz taki dowcip?:

                  "-jasiu, jak tam w szkole?
                  -oj tato, masz jutro przyjść...
                  -a co się stało?
                  -pani zapytała ile jest 2x3
                  -no przecież 6
                  -tak jej powiedziałem, ale zapytała ile jest 3x2
                  -toż jeden ch... przecież...
                  -tak właśnie odpowiedziałem"

                  już rozumiesz?


                  marijuana cię nie zabije (no chyba że się potkniesz i wpadniesz pod samochód czy
                  pociąg - ale jak ktoś nie ma szczęścia to mu w drewnianym kościele cegła na
                  głowę spadnie), a helenka z amfetaminką jak najbardziej tak.
                  amigo, my "nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych" ;) i nie
                  jest to gloryfikacja tylko stwierdzenie faktu. twój pogląd jest jak ugotowanie
                  zupy ze szczawiu, saltery amonowej i muchomorów sromotnikowych. widziałeś żeby
                  ktoś się otruł zupą szczawiową?


                  pzdr

                  B

                  nie wspominam o uzależnieniu alkoholowym, bo to jest po prostu najbardziej
                  masochistyczna forma samobójstwa o jakiej słyszałem...
                  • wicked6661 Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 18:43
                    Zacznę od tego, dzięki za merytoryczną dyskusję bez wyzwyisk, co ostatnimi czasy nie jest częste w internecie:).
                    Ja też rozumiem twój punkt widzenia i co więcej, się z nim zgadzam. Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, niestety, heroina jest najbardziej wyniszczającym narkotykiem i co do tego nie ma wątpliwości. Są "weekendowi userzy" heroiny ale jest ich bardzo niewielu i mają naprawdę silną wolę, później są ci, którzy biorą ale po nich tego nie widać, mają pracę, rodzinę etc, często są na programach, np metadonowym, buprenorfinowym, no i ostatnia grupa, to ta widoczna na dworcach, czyli ogólnie mówiąc, dół społeczny.
                    Żeby nie było, sam nie miałem do czynienia z heroiną, jednak trochę rozejrzałem się w środowisku, bo mnie to ciekawiło, oprócz samej psychologii takich ludzi, to też z czysto chemiczno - biologicznego punktu widzenia, dlaczego coś tak zabójczego (według mediów, społeczeństwa) jest tak pociągające.
                    Dzięki amigo za dyskusję i pokój:).
                    • moouha Re: pochlebiasz sobie amigo... 24.07.09, 18:50
                      Daj spokoj... Co w tym tajemniczego? Dragi dlatego sa niebezpieczne, ze sa
                      zajebiste.
                    • p8 Re: pochlebiasz sobie amigo... 25.07.09, 01:12
                      Peace ;) po prostu wypowiadam się tam gdzie mam coś do powiedzenia, owszem
                      zdarza mi się używać słów nieprzyzwoitych gdyż w odpowiednim miejscu są po
                      prostu niezbędne. co do jakości dyskusji to sam zauważyłeś że niewielu ludzi
                      pamięta jeszcze że to forum, hmmm dyskusyjne ;) a nie basen do walk w bigosie...


                      btw. "weekendowość" to jednak jakaś regularność, w przypadku ciężkich dragów
                      niepostrzeżenie może się zamienić w "co trzeci dzień", "co drugi dzień" i tak
                      dalej. Wątpliwa jest dla mnie silna wola heleniarza, ale że znam człowieka który
                      po trzydziestu z hakiem latach picia potrafił podnieść się z dna, praktycznie
                      wyjść z grobu. ale jemu został podana pomocna dłoń.

                      pzdr
              • nowyrr Re: pochlebiasz sobie amigo... 25.07.09, 11:09
                Co ty piszesz ? Właśnie że marijuana też uzależnia ! Znam kolegę
                który pali cały czas i jak nie zapali sobie to dostaje drgawek i
                psychozy. Nie można się z nim dogadać. Mózg ma jak sieczka.
                Marijuana uzależnia . Tylko nie fizycznie tylko psychicznie, a to
                gorsze.
                • zavadax Re: pochlebiasz sobie amigo... 25.07.09, 11:24
                  nowyrr napisał:

                  > Co ty piszesz ? Właśnie że marijuana też uzależnia ! Znam kolegę
                  > który pali cały czas i jak nie zapali sobie to dostaje drgawek i
                  > psychozy. Nie można się z nim dogadać. Mózg ma jak sieczka.
                  > Marijuana uzależnia . Tylko nie fizycznie tylko psychicznie, a to
                  > gorsze.

                  Oczywiście masz rację.Tylko że psychicznie można się uzależnić od ciastek z
                  kremem i dostać miażdżycy w krótkim czasie.Jeżeli ktoś ma tendencje do
                  psychicznych uzależnień to prędzej czy później uzależni się jak nie od zioła to
                  od wódki albo jabola.Dlaczego ja mam mieć zakaz palenia zioła przez słabe
                  jednostki skłonne do uzależnień?
            • moouha Re: Karanie za posiadanie nie odstraszyło od nark 24.07.09, 15:22
              Widzisz cieciu... Probujesz wykazac sie monarowskim tekstem, ale marihuana nie
              pogarsza pamieci. Marihuana wywoluje chemiczne reakcje w twoim mozgu.
              Przyspiesza i wzmacnia w polaczeniu z niektorymi substancjami obecnymi akurat w
              twoim mozgu. Masz w czaszce dwie polkule. Jedna z nich czuje a druga mysli. Tak
              w skrocie mowiac.
              Dokladniej mowiac, jedna polkula odbiera rzeczywistosc jako tu i teraz. Jako
              jednosc. Nic nie istnieje, wedlug niej, osobno. Nie ma granic ani krawedzi. Ta
              polkula jest bezgranicznie szczesliwa. Nie zna innego stanu, niz nirvana.
              Niestety, druga polowa twojego mozgu odbiera swiat zupelnie inaczej. Odbiera
              swiat w trzech definiowalnych wymiarach. Ta czesc mozgu definiuje ciebie jako
              jednostke. Definiuje roznice pomiedzy toba a reszta swiata. Zapamietuje. Pojawia
              sie pojecie czasu i katalogowanie. Porzadkowanie. Ustalanie regul, hierarchii,
              norm zachowania, wzajemnych zaleznosci. I jeszcze samotnosc. Gdy pojawia sie
              samotnosc i pustka jest juz niedobrze, bo wlasnie stalismy sie ludzmi. Pustke
              trzeba czyms wypelnic. Zaczynamy wypelniac pustke wspomnieniami. Uczymy sie na
              swoich doswiadczeniach. Mozg zaczyna pracowac, bo to juz przeciez rywalizacja itp...
              W pewnym momencie mozg nie pracuje juz w pelnej harmonii. Ta radosna polkula,
              zyjaca nieskonczonym szczesciem i poczuciem jednosci z calym otaczajacym swiatem
              zaczyna sie dusic i cichnac. Wtedy stajemy sie ludzmi XXI wieku. I gdy czasem
              ktos zapali sobie jointa i poczuje w sobie ta radosc i poczuje sie jednoscia z
              calym swiatem, i poczuje nieskonczona milosc, niech wie, ze to wlasnie ta nasza
              prawdziwa, zagluszona natura a nie nirvana. Tak moze byc zawsze. I to jest raj a
              nie ten, ktorego i tak jestesmy pozbawieni przez nasze grzechy... ;-)
              • nowyrr Re: Nic dodać nic ująć - Panie moouha 25.07.09, 11:21
                Pański "wspaniały" wpis pokazuje właśnie dobitnie co THC robi
                z ludzkim mózgiem. A poprzedni wpis jest autorstwa mojej żony.
                • moouha Re: Nic dodać nic ująć - Panie moouha 25.07.09, 18:13
                  Swietnie, ze nic nie zrozumiales. A teraz posluchaj o czym mowi ta pani i
                  powiedz jej, ze to przez THC, leszczu.
                  I nie chowaj sie za zone.
                  www.youtube.com/watch?v=UyyjU8fzEYU
    • perfect4u Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 14:31
      To z pewnoscia inicjatywa Donalda T.Przeciez sam mowi ze popala
      maryche.Przeciez premier nie moze byc przestepca wiec trzeba zmienic
      prawo.
    • wlodzimierz.ilicz POparcie dla narkotyków. Nie tylko narkoposeł 24.07.09, 15:39
      Atamańczuk z PO (ostanio złapany przez policję) lubi wziąć.
      Lobby pronarkotykowe z PO działa.
      • moouha Re: POparcie dla narkotyków. Nie tylko narkoposeł 24.07.09, 15:40
        I niech lobby dziala! Kalisz ostatnio tez daje znaki, ze lubi sobie zajarac.
    • jagrudz Karanie za posiadanie nie odstraszyło od narkot... 24.07.09, 15:49
      Znowu prawo pod swe potrzeby!!!!
    • baran1949 Karanie za narkotyki nie, za to placzy łomem 24.07.09, 15:56
      Alkoholika trzeba leczyć, narkomana, bandytę, zabójce nawet ale palacza? Brrr.
      Nie ma mowy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka