poe_1poe
28.07.09, 21:49
Ciekawe ilu chętnych klientów zdoła przekonać do siebie bank
Millennium. Markę się tworzy długo, a swój wizerunek popsuć można
szybko. Jeśli władze banku twierdzą, że teraz będą się koncentrować
na indywidualnych klientach- ich kontach i kartach, to nie jest to
możliwe w przypadku instytucji, która tak instrumentalnie traktuje
ludzi. Przeszkadzających klientów skutecznie spławiono sugerując im
spłatę kart kredytowych przelewami z innych banków- Millennium
pobierało 20 zł za to, że urzędnik raczył przyjąć ratę spłaty karty.
Jeśli bank zwolnił jakiś procent swojego personelu, to pewnie jescze
za mało- tak niekompetentnych, nieżyczliwych i nieuprzejmych
pracowników bankowych, jak w Millennium nie spotkałem w innych
bankach. Opcja przyjęta- stoimy na baczność naprzeciwko guru
urzędnika, najczęściej inercyjnego i znudzonego petentami.
Oczywiście wolny wybór- kto nie wierzy, musi spróbować. Mojemu
nieletniemu dzieciakowi po trzech miesiącach zlikwidowałem konto.
Podnieconemu prawdziwą kartą bankomatową zrzedła mina kiedy
zobaczył, ile mu pozostało z rodzinnych dotacji po przemieleniu w
żarnach banku reklamującego swoje usługi dla młodocianych- sam
nieszczęśnik ani razu karty nie użył. Płaci się frycowe. Jednym
słowem niech ręka boska broni. Z daleka od Millennium!