Dodaj do ulubionych

Ameryka w kółku ratunkowym

05.08.09, 11:54
Panie Andrzeju, nie chcę umniejszać znaczenia wskaźników
makroekonomicznych, wskaźników przepływów finansowych etc. Chcę
zwrócić uwagę na kondycję amerykańskiej gospodarki w skali
mikroekonomicznej. Wydaje się że firmy amerykańskie pracujące w
sferze materialnej oderwały sie od podstawowych zasad rachunku
ekonomicznego czy zarządzania. W rezultacie firmy amerykańskie
przegrywają konkurencje z firmami choćby europejskimi nie mówiąc o
Indiach czy Chinach. Jeżeli taki GM potrafi wygenerować 65 mld $
strat jeżeli trochę mniejsza Toyota wychodzi na plusie to coś tu nie
gra. Nie piszę gołosłownie, pracuję w takiej firmie amerykańskiej i
łapiemy się za głowy z kolegami podziwiając "biznesowe" posunięcia
nazych szefów zza oceanu.
Obserwuj wątek
    • 10svb Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 15:23
      Nie działa, bo nie da się "stymulować" gospodark papierem toaletowym.
      Wkrótce USA czeka za to ogromna inflacja.
      • amus00 Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 16:06
        Koło ratunkowe jest jednym wielkim kredytem który został zaciagnięty przez rząd
        USA, darowany wielkim firmom, w nadziej że ludzie którzy sa na najniższych
        pozycjach społecznych poprawią sytuacje gospodarczą... a Ci na dole nic a nic
        :) (i to ku wielkiemu zaskoczeniu rządzących, w tym Baraka :) )

        Ja wiem że to co napisałem na górze to brzmi jak wielki bełkot ale taka właśnie
        jest idea amerykańskiego "koła ratunkowego" - jest jedną wielka ściemą - i
        miałaby szanse powodzenia tylko gdyby były zabezpieczenia przed wyprowadzaniem z
        niej gotówki zarówno przez oligarchów finansowych jak i przed ucieczką gotówki
        wskutek importu towarów (w szczególności "made in China") .

        • bratprezydenta kasa została rozgrabiona 09.08.09, 16:26
          W latach 30-tych pomysł na rozruszanie gospodarki był inny, zaczęto
          stymulować gospodarkę inwestycjami, wybudowano tysiace mil dróg i
          autostrad, ludzie mają pracę, robią zakupy itd, itd. A teraz
          inaczej, kasę wrzucono w studnie bez dna czyli ubezpieczenia i
          opiekę zdrowotną dla bezdomnych, kolorowych, poprawne politycznie
          ale ekonomicznie klapa. Wsparcie finansowe dla banków to samo, banki
          dostały kasę i zaczęły spekulować, podnosząc ceny ropy i innych
          surowców, tworząc bańki w celu szybkiego zarobku. Zamiast pomóc to
          gospodarce, wbiło szpile. To najgorszy pakiet jaki można było
          wymyśleć, ale dzieki niemu paru pejsiastych cwaniaków zrobiło
          fortuny.
      • jagopa Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 17:07
        Bla bla znow typowy polski jazgot. Martw sie o Polske.
    • najlepszeblogi Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 15:43
      Drukowanie pieniędzy zawsze kosztuje i nie mam tu bynajmniej na
      mysli samego kosztu druku:) Ameryka powinna wystawić Obamie rachunek
      za "yes, we can" za którym nie kryły się żadne sensowne plany. Kraj
      zmierza do bankructwa, a ten dyletant wciąż robi dobre wrażenie. To
      przypomina naszą POmanię - nieważne co robią, ważne, że to ładnie
      wygląda, w telewizji widać czyste koszule i uśmiechy.

      konto.blox.pl
      • pendrek_wyrzutek Układ 09.08.09, 16:02
        najlepszeblogi napisał:

        > Kraj
        > zmierza do bankructwa, a ten dyletant wciąż robi dobre wrażenie.

        Robi dobrą minę do złej gry. On bardzo mało może - jest tam
        Układ też. Jeden mały przykład: :(


        djcoregon.com/news/2009/08/07/the-united-states-of-goldman-sachs/
      • news101 Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 18:15
        bullshit. PO w przeciwienstwie do tego co robi Obama nie zadluza kraju a wrecz
        przeciwnie - tnie wydatki wbrew temu co chce PIS i inne partie. mysl troche.



        >To
        > przypomina naszą POmanię - nieważne co robią, ważne, że to ładnie
        > wygląda, w telewizji widać czyste koszule i uśmiechy.
    • pendrek_wyrzutek Wyjaśnienie zagadki 09.08.09, 15:57
      alakyr napisał:

      > pracuję w takiej firmie amerykańskiej i
      > łapiemy się za głowy z kolegami podziwiając "biznesowe" posunięcia
      > nazych szefów zza oceanu.

      Ja jestem ich bliżej :) Oni są bardzo racjonalni i kieruja się
      osobistym interesme. Otóz gdy ich pensje i bonusy mogą być tak
      wysokie, że w pare lat są urządzeni, długotermonowy interes
      przedsiębiorstwa jako całości i pracowników przestaje się
      liczyć.

      Trzeba przedsiębiorstwo wycisnąć jak cytrynę, i jak trafi
      ono do kosza nie będzie miało znaczenia.

      Jedynym sposobem na ratunek jest radykalne obniżenie
      dochodów zarządów tak aby były one zainteresowane trwaniem
      zarządzanych instytucji przez dziesięciolecia.
      • br00net Dużo w tym racji, ale dlaczego tak mało mówi się o 09.08.09, 22:48
        Dużo w tym racji, ale dlaczego tak mało mówi się o Chinach.
        Jakoś wszyscy ekonomiści zadziwiająco solidarnie pomijają wpływ
        Chin na to wszystko co się dzieje. Jest prawie 1,5 miliarda Chińczyków, gdzie można przyjąć, że 1 miliard jest wstanie podjąć pracę nawet za 1 dolara za dzień. Wszystkie koncerny przenoszą produkcję do Chin i Indii, we wszystkich krajach działają importerzy którzy sprowadzają najróżniejsze towary właśnie z Chin. Bardziej się opłaca wynająć linię produkcyjną w Chinach i sprowadzić zamówione produkty, niż wyprodukować w rodzimych krajach.
        Nie zastanawialiście się wszyscy ile to może jeszcze trwać? Weźcie na przykład taką Polskę, w której przez to, że zaczęło maleć bezrobocie i zaczęły rosnąć pensje, przestało się już opłacać otwierać linie produkcyjne i gdyby nie Chiny częściowo produkcja wracałaby do rodzimego kraju. W Chinach natomiast to długo
        się nie zmieni, chociażby dlatego że, o ile są tam związki zawodowe to nigdy nie będą tak silne żeby cokolwiek zmienić.
        • leonleonidas Re: Dużo w tym racji, ale dlaczego tak mało mówi 09.08.09, 23:15
          I dlatego panstwa rozwiniete musza sie zadluzac.
          Dystrybucja pieniadza nastepuje poprzez struktury panstwowe (system ochrony spolecznej: pieniadze dla bezrobotnego czy tez socjal).
          Dzieki temu obywatele krajow rozwinietych nie musza parac sie praca tylko zamieniaja swierzo wydrukowane pieniazki na towary z Chin ,Indi...
          Pytanie tylko jak dlugo system oparty na dlugu jest do zniesienia.
    • friedmar a interwencjonizm eksportowy? 09.08.09, 15:57
      to zdaje się carter płynał na hasłach związanych z krzewieniem demokracji i robienia dobrze innym ludziom spoza USA.

      Czy Pańskim zdaniem, jeżeli już mówimy o interwencjoniźmie, którego powinno nie być, dla rozwiniętych gospodarek nie lepiej jest stymulować podaż poprzez popyt w jakimś kraju trzeciego świata?
      Mocarstwo globalne nie potrzebuje za darmo kolejnego stadionu. W pierwszej fazie UE, przetargi na np. systemy informatyczne wygrywały firmy IT z UE a nie z Polski -IMO w ten sposób Polska jako beneficjent systemu stał się się ważnym przyczynkiem do jego rozwoju. Zatem będąc Obamą pozwoliłbym splajtować chorym, a jednocześnie dałbym jakiemuś państwu 100 mln $ pod warunkiem że wydadzą to w drodze przetargu na rozwój z którego skorzystaliby darczyńcy; inaczej: dla ratowania polskiego rolnictwa będąc bogatym i opływającym w nadwyżki oszczędności Pawlakiem dałbym 100mln pln białorusinom na walkę z głodem pod warunkiem że w drodze przetargu kupią polskie świnie. Wygrali by najlepsi otrzymując impuls do dalszego rozwoju, a rynek wewnętrzny zostałby zachwiany w mniejszym stopniu niż przy interwencjach bezpośrednich.
    • danka2007 "kapitalisty"nie kochają Ameryki i z niej uciekli 09.08.09, 16:07
      "Kapitalisty" nie związane z Ameryką uczuciami wywieźli z Ameryki
      fabryki do Azji /do Chin/ i do Ameryki południowej, a w Stanach
      zostawili magazyny. To co zarobili na Ameryce to teraz pracuje na
      nich poza Ameryką i oni mają w nosie naród amerykański. To jest
      oblicze globalizmu . Tak samo będzie z Polską za parę lat, jak ją
      wyeksploatują , to kopną w tyłek , jak to zrobili z USA.
      • porque A tak pograza sie europejski kolchoz 09.08.09, 16:29
        Pseudo dziennikarzyna ale ekspert od propagandy dostal swoje pare minut na
        necie. W europejskim kolchozie juz nikt nic nie stara sie robic tylko galy
        zwrocone za ocean. Nikt nawet nie widzi, a pseudo dziennikarze w pierwszej
        kolejnosci jak w Europie sypie sie wszysko w okolo i zadne kola ratunkowe nie
        pomagaja a sytuacja robi sie czarniejsza jak w Ameryce.
        Troche checi a w prawdziwych mediach znajdzie sie prawde o sypiacej sie
        gospodarce EU,a nie sprawiac tylko wrazenie, ze jak w USA jest zle to u nas
        skoro nic nie piszemy musi byc dobrze. Lata gierkowskiej propagandy nadal u
        niektorych "dziennikarzy" kwitna.

        Z dedykacja dla propagandzisty Lubowskiego;

        www.spiegel.de/international/europe/0,1518,607194,00.html
        • porque Dlugi i dluznicy 09.08.09, 16:41
          Niech jeszcze Lubowski sprawdzi jak zadluzone sa kraje EU, ktore na glowe bija
          zadluzenie USA (w proporcji do PKB).

          Z dedykacja dla Lubowskiego o najwiekszych dluznikach swiata, wszyscy sa w
          Europie panie propagandzisto Lubowski...

          en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_external_debt
          • nikodem_73 Re: Dlugi i dluznicy 09.08.09, 18:04
            Mhm. I taka np. Polska jest mniej zadłużona niż USA.
            • porque Re: Dlugi i dluznicy 09.08.09, 19:43
              nikodem_73 napisał:

              > Mhm. I taka np. Polska jest mniej zadłużona niż USA.

              Juz ci gdzies odpisalem, Bialorus jest zadluzona jeszcze mniej, masz jakies z
              tego wnioski dla bieda i zacofaniem oplywajacego regionu.
              • nikodem_73 Re: Dlugi i dluznicy 09.08.09, 23:31
                Mam jeden wniosek - że licytowanie się kto, na ile i gdzie jest zadłużony (co ma
                jakoby świadczyć o "byciu lepszym") jest cokolwiek bez sensu.
                • porque Re: Dlugi i dluznicy 09.08.09, 23:59
                  nikodem_73 napisał:

                  > Mam jeden wniosek - że licytowanie się kto, na ile i gdzie jest >zadłużony (co
                  m a jakoby świadczyć o "byciu lepszym") jest cokolwiek >bez sensu.

                  A kto sie licytuje, obalam tylko czyjes absurdalne IMHO. Raczej ty i pseudo
                  dziennikarzyna,autor tego nieszczesliwego artykulu-propagandy przeprowadza
                  jakies licytace, rzucajac klamstwami na lewo i prawo...
                  • nikodem_73 Re: Dlugi i dluznicy 10.08.09, 00:11
                    Tak? A w którym miejscu rzucam kłamstwami? Możesz mi je wskazać?

                    Jedyne co Ci napisałem, to to, że wg podanego przez Ciebie źródła Polska
                    ma mniejszy dług niż USA. To Ty piszesz aby "lepiej się zająć UE, bo tam
                    są kraje bardziej zadłużone". A to jest argument równie dobry jak "a u was biją
                    murzynów".
                    • porque Re: Dlugi i dluznicy 10.08.09, 00:28
                      nikodem_73 napisał:

                      > Jedyne co Ci napisałem, to to, że wg podanego przez Ciebie źródła Polska
                      > ma mniejszy dług niż USA. To Ty piszesz aby "lepiej się zająć UE, bo tam
                      > są kraje bardziej zadłużone". A to jest argument równie dobry jak "a u was biją
                      > murzynów".

                      Nie, nie jest to dobry argument. Obu krajow nie mozna porownywac, do USA mozna
                      porownywac kontynety a nie, hmm... Polske:)
                      Cierpisz na megalomanie?
                      • nikodem_73 Re: Dlugi i dluznicy 10.08.09, 00:40
                        No to proszę Cię bardzo - może być Rosja. Dostatecznie duża? No i co z tego, że
                        nie jest w UE. Właśnie o to mi chodzi, że pisanie "lepiej zajmij się tym, bo ma
                        większe długi" jest bez sensu.

                        Duży dług nie świadczy dobrze o żadnym kraju. I nie jest ważne, czy ten kraj
                        lubimy, czy też nie.
                        • porque Re: Dlugi i dluznicy 10.08.09, 04:40
                          nikodem_73 napisał:

                          >Właśnie o to mi chodzi, że pisanie "lepiej zajmij się tym, bo ma
                          > większe długi" jest bez sensu.
                          > Duży dług nie świadczy dobrze o żadnym kraju. I nie jest ważne, czy >ten kraj
                          lubimy, czy też nie.

                          W tym przypadku ma to sens gdyz uwidacznia klamstwa i manipulacje Lubawskiego
                          jak i GW. Szkoda, ze Gazeta musi siegac po pismakow znajdujacych sie na samym
                          dnie lub celowo publikuje propagande.
    • agg Ameryka powinna robic pozyczki z pieniedzy 09.08.09, 16:23
      ktore sama oszczedza. Wten prosty sposob gotowka pozostawala by w
      obiegu we tym kraju. Gospodarka nie spadala by w nadmierne
      zadluzenie. Ale amerykanie zauwazyli ze jesli rozwala slasne
      oszczednosci a pozycza ze swiata to koniunkture maja lepsza a dlug
      to problem w przyszlosci wiec to nie problem.

      Obecnie widac ze dogmat "wydatkow konsumenta" zacnil umyslowo nawet
      autora tego artykyulu. To nie konsumenci napedzaja gospodarke ale
      jej inwestycje. Oszczednosci powinny byc jak najwieksze a za tym jak
      najwyzsze inwestycje. TO firmy powinny wydawac pieniadze a nie
      konsumenci (tak sie do odbywa w poludniowo wschodniej azjii).

      To co robi rzad USA zakonczyc sie moze tylko w jeden sposob.
      Kompowane bez opamietenia pieniadze doprowadza do wybuchu
      hiperinflacji. No bo niby jak sobie milosnicy drukowania pieniedzy
      bez pokrycia wyoberazaja inny scenariusz? Przeciez jest deficyt
      rzadowy przekracza 2 biliony to i o 2 biliony powinien rosnac PKB a
      on spada? To co sie stalo z gotowka? Przeciez amerykanie nawet jesli
      oszczedzaja to nie znaczy ze pala gotowka w piecach? Kiedy te
      pieniadze trafia na rynek zacznie sie prawdziwy krach.
    • aegnis_of_heart Ostatnie podrygi na kroplówce 09.08.09, 16:23
      Kogo tu się próbuje oszukać. Wszyscy sobie zdają sprawę że ostatnie pare tygodni w gospodarce było skutkiem wpompowania niesamowitych ilości wydrukowanego pieniądza.

      Amerykanie doskonale zdają sobie sprawe że balon który się pompuje i pompuje i pompuje... kiedyś pęknie.

      Dlatego amunicja jest najlepiej i najbardziej poszukiwanym towarem w USA. Zapisy w tej chwili sięgają wielu miesięcy na ten deficytowy towar.
      • porque Re: Ostatnie podrygi na kroplówce 09.08.09, 16:31
        aegnis_of_heart napisał:
        > Dlatego amunicja jest najlepiej i najbardziej poszukiwanym towarem w USA. Zapis
        > y w tej chwili sięgają wielu miesięcy na ten deficytowy towar.

        Masz w swoim biednym i zacofanym gospodarczo "mocarstwie" obowiazkowa i
        "bezplatana" opieke medyczna wiec korzystaj poki nie jest za pozno.
        • aegnis_of_heart Re: Ostatnie podrygi na kroplówce 09.08.09, 17:08
          A tobie nic nie pomoże płaszczenie się przed twoimi nowymi panami.
          Możesz im dachy przekładać czy trawe kosić. Nic to nie zmieni.
          Zawsze będziesz dla nich takim odrzutem z Europy Wschodniej.

          Zapisy na amunicje sięgają już 6-8 miesięcy

          www.fayobserver.com/Articles/2009/08/02/920784

          Amerykanie już wiedzą że ich kraj niedługo pierdyknie. Dlatego obkupują się amunicją be umiaru.
          Taki porque, pewnie da noge pierwsze do Polski zanim go stratują.
    • adam.2x Nie panikujcie 09.08.09, 16:39
      Aktualnie kryzysu nie odczuwa się tutaj tak jak w latach 70/80. Europa i Azja są chyba bardziej całym kryzysem w USA przestraszone niż mu tutaj. Zostały uruchomione zabezpieczenia socjalne które działają dobrze a gospodarka już zaczyna prawidłowo odpowiadać do akcji ekonomistów. Od początku marca indexy giełdowe poszły już około 50% do góry. Myślę że cały "stimulus package" nie będzie potrzebny choć i tak pewnie go wydadzą i trzeba będzie zapobiegać inflacji. Patrząc na sytuację globalną uważam że jesteśmy wszyscy w doskonałej pozycji wyjściowej. Szczególnie Polacy nie powinni być paraliżowani strachem bo wy akurat radzicie sobie bardzo dobrze.
      • scyzor75 Re: Nie panikujcie 09.08.09, 18:32
        Gazeta od dosc dawna troluje w tematyce USA. To taka sprawdzona
        metoda odciagniecia uwagi od wlasnego podworka.
    • voland81 Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 16:54
      Moi przedmówcy poruszyli w komentarzach wiele problemów z którymi spotyka się
      dziś Ameryka. I tak z jednej strony rację mają Ci którzy mówią o tym że
      globalizacja pozbawiła Usa przemysłu wytwórczego a pozostawiła magazyny.
      Kapitaliści zarabiali ogromne pieniądze dzięki taniej sile roboczej z Azji i
      dotowanemu transportowi a Amerykański robotnik doświadczył jedynie spadających
      dochodów realnych. A że ludzie nauczeni byli do pewnego standrdu życia to żeby
      go podtrzymać zaczęli się zadłużać.
      Niedawno z mojego zakładu pracy odchodził na emeryturę znajomy i opowiadał mi
      że w 1987 roku w chwili przejęcia frimy przez Japończyków on zarabiał $17/h!!!
      i frima pokrywała na dodatek ubezpiecznie zdrowotne. Oczywiście nie działo to
      się z dobrej woli właścicela zakładu lecz było to raczej wywalczone przez
      związki zawodowe w firmie. Także przy 17$/h z nadgodzinami udawało mu się
      wyciągać nawet do 1000$ na tydzień a koszty życia były wtedy o wiele niższe.
      Dom kosztowal w granicach 40000-50000 dol, benzyna kolo .30 $ za galon,
      hamburger 25 centów a dolar był wtedy twardą walutą. Jednak wszystko co dobre
      szybko się kończy najpierw pozbyto się związków zawodowych następnie obniżono
      wszystkim stawki i na dziś dzień jeden pan który przepracował w zakładzie 25
      lat to dzięki najwyższemu stażowi może poszczcic się 17$/h. Przy czym musi sam
      pokryć ubezp zdrowotne, dentystyczne itp. A nowi zaczynają od 10$ i 25 centów
      na rok podwyżka hehe a w tym roku nic bo kryzys aha i co roku jest podwyższana
      składka na ub zdrowotne.

      Jednak patrząc na to z drugiej strony to zakład był raczej mało zyskowny bo
      brakowało na inwestycje a nowy Japoński właścicel bardzo to rozwinął przez te
      lata, zwiększyli wydajność. Myślę że wszystkie te świadczenia wywalczone przez
      związki zawodowe w obliczu konkurencji zagranicznej były na dłuzszą metę nie
      do utrzymania i stałoby się dokładanie to co z GM.

      Jeden z przedmówców poruszył tu problem złodziejskich zarządów i to jest
      prawda. Bo kiedyś robotnicy zarabiali godziwe pieniądze i nie było takich
      różnic w dochodach a dziś rozwarstwienie dochodów jest KOSMICZNE i co
      najbardziej oburzające nie ma się nijak do efektów wykonywanej pracy (vide
      bonusy na Wall Street). Poza tym jeżeli jakaś firma upada to szeregowi
      pracownicy często pozostają z niczym, tracą oszczędności życia zainwestowane w
      zakładowe fundusze emerytalne a zarząd wynagradzany jest sowitymi odprawami
      (np bankructwa linii lotniczych z 2001 roku).

      Tak więc globalizacja dała się we znaki robotnikom, którzy kiedyś stanowili
      klasę średnia dziś są raczej biedakami, chociaż związki zawodowe często były
      kulą u nogi dla firm. Ale nawet wykształceni specjaliści mają coraz gorzej
      (stagnacja zarobków, rosnące koszty utzrymania, horrendlane koszty edukacji)
      za to elita finansowa trzyma w swoich garściach większośc bogactwa kraju i
      jest dotowana prze rząd federalny oraz FED.

      • porque Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 17:00
        voland81 napisał:
        > Niedawno z mojego zakładu pracy odchodził na emeryturę znajomy i >opowiadał mi
        że w 1987 roku(...)
        > Dom kosztowal w granicach 40000-50000 dol, benzyna kolo .30 $ za
        >galon,hamburger 25 centów

        Kolejny znawca Ameryki,czlowieku komu ty wciskasz te klamstwa, tak ci zalezy na
        tym..., upust kompleksow?
        • jagopa Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 17:34
          Srednia cena domu w USA w 1987 r byla ok $100.000, ale na Florydzie mozna bylo
          kupic przyzwoity dom juz za $60.000. Srednia cena galona benzyny w 1987 r. byla
          ok $0.80. A hamburgery byly po $0.50. Gosc troche przesadzil, ale nie tak znowu
          bardzo. Przy zarobkach $17 na h. to na dzisiejsze wychodzi faktycznie tak jak
          napisal.
          • blue911 Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 17:37
            jagopa napisała:

            > Srednia cena domu w USA w 1987 r byla ok $100.000, ale na
            Florydzie mozna bylo
            > kupic przyzwoity dom juz za $60.000. Srednia cena galona benzyny w
            1987 r. byla
            > ok $0.80. A hamburgery byly po $0.50. Gosc troche przesadzil, ale
            nie tak znowu
            > bardzo. Przy zarobkach $17 na h. to na dzisiejsze wychodzi
            faktycznie tak jak
            > napisal.

            Mieszkam w Stanach od 25 lat i takie ceny to chyba sa w odludnionej
            Montanie?? Skad Wy takie dane macie? Reszta postu jako tako
            prawdziwa...Czy tu na pewno mowa o 1987 ? Moze 1967? LOL.
            • adam.2x Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 18:37
              jagopa ma rację choć cen hamburgerów nie pamiętam. Za to do dzisiaj pamiętam najtańszą benzynę jaką wówczas kupiłem po $0.77 za galon. Co do domów to średnia krajowa była mniej więcej podobna choć w rejonie NY było już dużo więcej. Ceny domów skoczyły niesamowicie w NY w ciągu paru lat. Jeszcze na początku roku 1980 można było kupić fajny domek w Queens NY za $80 000 podczas gdy w 1984 ten sam był już za $400 000.
              • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 19:05
                Dla mnie takim fajerwerkiem był wzrost cen nieruchomosci na Florydzie. Znajomi
                kupili małą nieruchomosc na Florida Keys za $500,000 (oczywiscie na kredyt), po
                dwoch latach sprzedali go za ok. $2 mln.

                tym niemniej - wbrew narzekaniom w tym watku, przecietny amerykanin za
                tygodniowkę wciaz jest w stanie kupic przyzwoitego latopa, podczas gdy w Europie
                taki zakup za wynagrodzenie z tygodnia pracy we Francji, czy Niemczech jest mrzonką.
                • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 20:36
                  www.ad-hoc-news.de/us-wochenarbeitszeit-fxdirekt-usdchf-us-stundenloehne--/de/Wirtschaft-Boerse/Devisen/20417236
                  srednia stawka godzinowa brutto w USA to 18,56 $ i sredni czas pracy
                  33,1 godziny.,ok 2700 $ bruto...
                  • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 22:16
                    caesar_pl napisał:

                    > www.ad-hoc-news.de/us-wochenarbeitszeit-fxdirekt-usdchf-us-stundenloehne--/de/Wirtschaft-Boerse/Devisen/20417236
                    > srednia stawka godzinowa brutto w USA to 18,56 $ i sredni czas pracy
                    > 33,1 godziny.,ok 2700 $ bruto...

                    Nie wiem jak jest liczony ten "srednic zas pracy", bo wiekszosc ludzi pracuje
                    duzo ponad 40 godzin tygodniowo.

                    • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 23:55
                      to sa dane z przedsiebiorstw.A tych w USA nie ma wiele.Tylko 18% PKB USA
                      to produkcja,wiekszosc to obrot nieruchomosciami, uslugi i kombinacje
                      finansowe.Nieruchomosci i finanse to wiadomo ze nieprzewidywalne
                      cinkciarstwo a w uslugach wiemy ile sie zarabia..grosze..he,he..
                      • porque Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 00:05
                        caesar_pl napisał:

                        > to sa dane z przedsiebiorstw.A tych w USA nie ma wiele.Tylko 18% PKB USA
                        > to produkcja,wiekszosc to obrot nieruchomosciami, uslugi i kombinacje
                        > finansowe.

                        Ciekawe czym zajmuja sie Niemcy z poza produkcji gdyz tam procent uslug,
                        produkcji przemyslowej w ksztaltowaniu PKB jest podobny jak w kazdym
                        rozwinietym kraju. Niech zgadne; pobieraja zapomogi, ubiegaja sie o prace za 1
                        euro, kombinuja jak przezyc do nastepnej wyplaty- ponad 20% czynnych zawodowo
                        Niemcow zyje ponizej progu ubostwa,...
                        • leonleonidas Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 00:08
                          Po czesci to prawda.
                          Ale maja gdzie mieszkac (pod mostem mieszkaja koneserzy mieszkania pod mostem), maja !!!opieke zdrowotna!!! i maja OktoberFest!
                          • porque Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 03:47
                            leonleonidas napisał:

                            > Po czesci to prawda.
                            > Ale maja gdzie mieszkac (pod mostem mieszkaja koneserzy mieszkania pod mostem),
                            > maja !!!opieke zdrowotna!!! i maja OktoberFest!

                            I nie bija murzynow, tylko od razu gazuja...
                            To w USA nie ma opeki zdrowotnej? Czy nie ma rezimowego obowiazku jej posiadac?
                            A to duza roznica. Niemcy ktorzy moga, przestaja brac ta "opieke zdrowotna" a
                            niemieccy politycy jak tylko bardziej chorzy lataja leczyc sie do USA.
                            • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 11:59
                              czego te jeszez nie wymyslisz???
                              www.ksta.de/html/artikel/1247853627816.shtml
                              Szejki i znani amerykanie lecza sie w Niemczech..he,he..
                              A niemiecki Fresenius zawladnal klinikami do dializy w USA.
                              www.finanzen.net/analyse/Fresenius_Medical_Care_kaufen-Hamburger_Sparkasse_AG_Haspa__335961
                              • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 15:42
                                caesar_pl napisał:

                                > czego te jeszez nie wymyslisz???
                                > www.ksta.de/html/artikel/1247853627816.shtml
                                > Szejki i znani amerykanie lecza sie w Niemczech..he,he..
                                > A niemiecki Fresenius zawladnal klinikami do dializy w USA.
                                > www.finanzen.net/analyse/Fresenius_Medical_Care_kaufen-Hamburger_Sparkasse_AG_Haspa__335961

                                Jasne - najpierw miejcie stosunek personelu do pacjenta, taki jak w USA, toi
                                bedziesz mogl chwalic swoj nowy kraj. Nie mowiac juz o osiagnieciach medycyny,
                                np. neonatologicznej.
                                • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 23:32
                                  a skad wiesz Polak,jak jest w Niemcach??Masz moze zle doswiadczenia??Jesli
                                  tak..no bos Polak..he,he...
                              • porque Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 15:56
                                caesar_pl napisał:

                                > czego te jeszez nie wymyslisz???
                                > www.ksta.de/html/artikel/1247853627816.shtml
                                > Szejki i znani amerykanie lecza sie w Niemczech..he,he..

                                Gdzie tam pisze, ze Amerykanie lecza sie w Niemczech? Owszem pisze o Rosjanach,
                                Chinczykach i innych z trzeciego swiata, ktorzy korzystaja z taniej opieki w
                                Niemczech i jada na glodowych zarobkach niemieckich lekarzy. W artykule
                                porownuja koszty leczenia w W.Brytanii i m.in. w USA i na tyle jest wzmianka o
                                Ameryce.
                                • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 23:26
                                  podaj link ,gdzie pisze ze niemieccy politycy lecza sie w USA bo niemiecka
                                  sluzba zdrowia jest licha..he,he...
                                  • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 23:28
                                    caesar_pl napisał:

                                    > podaj link ,gdzie pisze ze niemieccy politycy lecza sie w USA bo niemiecka
                                    > sluzba zdrowia jest licha..he,he...

                                    podaj link ze amerykanie lecza sie w Niemeczech...
                                    • caesar_pl Podaje..he,he.. 10.08.09, 23:35
                                      www.viviano.de/ak/News-Prominente/farrah-fawcett-24075.shtml
                                      widzisz Polak jak Swiat jest przeciw Wam..he,he...
                        • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 00:18
                          W Niemczech udzial produkcji w PKB wynosi 30%.W Niemczech nie ma baniek
                          nieruchomosciowych,malo kto posiada akcje,immobilie nie tanieja i nie
                          drozeja,kasy emerytalne nie sa oparte na fonds czy akcjach.Kwota
                          oszczedzania w Niemczech wynosi 12% dochodu pracujacego a w USA nie
                          oszczedza nikt dochodzi do minusu...Dlatego w Niemczech nic sie nie
                          zmieni a USA moze bardzo duzo stracic.
                          • porque Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 00:25
                            caesar_pl napisał:

                            >Dlatego w Niemczech nic sie nie
                            > zmieni a USA moze bardzo duzo stracic.


                            Masz bardzo stare dane. Od poczatku tego stulecia w Niemczech najszybciej
                            wzrasta ubostwo. Z krajow europejskich tylko Turcja ma wiecej nedzarzy od Niemcow.
                            Atlas niemieckiej biedy;

                            www.forschung.paritaet.org/index.php?id=1428
                            P.S.
                            Produkcja przemyslowa w USA jest kilkukrotnie wyzsza jak w Niemczech i
                            przewyzsza caly roczny niemiecki PKB. Zebys dokladnie zrozumial, w odniesieniu
                            do USA pisze tylko o produkcji przemyslowej.
                            • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 00:48
                              ..Niemcy licza 83 mln mieszkancow a USA 310 mln he,he...A tu masz atlas
                              biedy w Europie..kozak..
                              www.handelszeitung.at/bilder/d60/1207_GfK_Kaufkraft_Europa_2007.jpg
                              NRD jest dnogatsza niz Hiszpania ,Grecja czy Portugalia i duze czesci
                              Finlandi nie wspominajac wschodnich biedakow takich jak Polaki..he,he..
                              • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 01:12
                                caesar_pl napisał:

                                > ..Niemcy licza 83 mln mieszkancow a USA 310 mln he,he...

                                No patrz, a pisales ze w USA nic sie nie produkuje - he-he-haczku...
                                • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 01:22
                                  ..he,he...zmyslaj dalej koles...
                              • cracovian Ja chce do Islandii!!! 10.08.09, 16:44
                                Z mapy wynika, ze to jeden z najbogatszych krajow w Europie.
                                Dokladnie jak Niemcy...
                      • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 01:09
                        caesar_pl napisał:

                        > to sa dane z przedsiebiorstw.A tych w USA nie ma wiele.Tylko 18% PKB USA
                        > to produkcja,wiekszosc to obrot nieruchomosciami, uslugi i kombinacje
                        > finansowe.Nieruchomosci i finanse to wiadomo ze nieprzewidywalne
                        > cinkciarstwo a w uslugach wiemy ile sie zarabia..grosze..he,he..


                        He, he, w uslugach akurat zarabia sie najwiecej, he-he-haczku

                        • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 01:19
                          ..zwlaszcza sprzedawczynie w Wal-Marcie albo czyscibuty..he,he...
                          • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 09:51
                            caesar_pl napisał:

                            > ..zwlaszcza sprzedawczynie w Wal-Marcie


                            No tak - sprzedawczynie Walmartu wg Twojej wiedzy pracuja w uslugach,
                            ha-ha-haczku....


                            >albo czyscibuty..he,he...

                            To gdzies u ciebie pracuja jakies czyscibuty?
                            • caesar_pl Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 12:39
                              a co ona produkuje???A co produkuje czyscibut..??he,he..Produkuje to
                              mechanik w GM..no moze przesada z tym produkowaniem ..ale mimo durnego
                              machania rekami cos tam namacalnego stworzy...ha,ha,ha..
                              • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 10.08.09, 15:13
                                caesar_pl napisał:

                                > a co ona produkuje???A co produkuje czyscibut..??he,he..

                                Sprzedawczyni Walmartu pracuje w handlu, a nie w uslugach, ha-ha-haczku. Handel,
                                ha-ha-haczku, to taki odrebny dzial gospodarki wiesz? Obok produkcji i uslug,
                                ha-ha-haczku.

                                • pendrek_wyrzutek bmc3i się zahaczył 10.08.09, 15:37
                                  bmc3i napisał:

                                  > Handel
                                  > ,
                                  > ha-ha-haczku, to taki odrebny dzial gospodarki wiesz?
                                  > Obok produkcji i uslug,
                                  > ha-ha-haczku.

                                  Sprzedawcy pracują w usługach.
                                  • bmc3i Re: bmc3i się zahaczył 10.08.09, 15:43
                                    pendrek_wyrzutek napisał:

                                    > bmc3i napisał:
                                    >
                                    > > Handel
                                    > > ,
                                    > > ha-ha-haczku, to taki odrebny dzial gospodarki wiesz?
                                    > > Obok produkcji i uslug,
                                    > > ha-ha-haczku.
                                    >
                                    > Sprzedawcy pracują w usługach.
                                    >

                                    tak, tak, oczywiscie
            • jagopa Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 21:30
              Mowi sie czlowieczku o SREDNIEJ! Jesli mieszkasz w LA to jeszcze 3 lata temu
              srednia cena domu byla 3 x wieksza niz na Florydzie i 10 X wieksza niz w Kentucky
              • bmc3i Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 22:18
                jagopa napisała:

                > Mowi sie czlowieczku o SREDNIEJ! Jesli mieszkasz w LA to jeszcze 3 lata temu
                > srednia cena domu byla 3 x wieksza niz na Florydzie i 10 X wieksza niz w Kentuc
                > ky


                A skad masz takie informacje? Interesuje mnie zwlaszcza to porownanie z Florydą,
                bo to moje podworko :)

          • porque Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 20:09
            jagopa napisała:

            >Gosc troche przesadzil, ale nie tak znowu
            > bardzo.
            No tak, zanizajac wszystko ponad dwu czy nawet trzykrotnie, dajac ceny z lat
            50-tych tylko "troche" przesadzil. A jezeli juz mowa o cenach domow to jakie
            wtedy bylo oprocentowanie pozyczki... 22%?
            Myslec i nie pisac bzdur.

            www.swivel.com/graphs/show/12423836
            • adam.2x Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 20:26
              porque napisała: \
              >...A jezeli juz mowa o cenach domow to jakie
              > wtedy bylo oprocentowanie pozyczki... 22%
              • porque Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 20:40
                adam.2x napisał:
                >Nie prawda. pożyczki już wtedy były poniżej 10%. Wzrosły na krótko w >1982-84 i
                następnie już tylko spadały.

                Wez olowek do reki i licz w odniesieniu do wysokosci rat po tym jak napisales;
                Moze przy innych ratach mieszkanie w domu za 400tys nie bylo drozsze od
                mieszkania za 80 tys.
                "Ceny domów skoczyły niesamowicie w NY w ciągu paru lat. Jeszcze na początku
                roku 1980 można było kupić fajny domek w Queens NY za $80 000 podczas gdy w 1984
                ten sam był już za $400 000".
                • adam.2x Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 21:01
                  Okręg NY był w tym czasie unikalny jeli chodzi o ceny domów ze względu na
                  kapitał spekulacyjny. Rosły szybko razem z mortgage rates czyli odwrotnie niż
                  można było oczekiwać. Takie liczenie jak proponujesz nie ma chyba sensu bo w
                  tym czasie domy w innych miejscach USA można było kupić już za $60 000 - 80 000
                  z taką samą intrest rate około 16%.
                  • porque Re: Ameryka w kółku ratunkowym 09.08.09, 21:08
                    adam.2x napisał:

                    > Okręg NY był w tym czasie unikalny jeli chodzi o ceny domów ze względu na
                    > kapitał spekulacyjny. Rosły szybko razem z mortgage rates czyli odwrotnie niż
                    > można było oczekiwać. Takie liczenie jak proponujesz nie ma chyba sensu bo w
                    > tym czasie domy w innych miejscach USA można było kupić już za $60 000 - 80 000
                    > z taką samą intrest rate około 16%.

                    Czekalem czy to napiszesz, mam na mysli wybrane miejsca przez spekulatorow. I
                    zgadza sie, ze w innych miejscach mozna bylo kupic domy za 80 tys. i ktore nie
                    kosztowaly kilkukrotnie mniej lat kilka wczesniej, jak probowales to wczesniej
                    golnie sugerowac.
      • adam.2x Re: Ameryka w kajdanch związków zawodowych 09.08.09, 19:07
        voland81 napisał:
        >....Jednak wszystko co dobre szybko się kończy najpierw pozbyto się związków
        zawodowych następnie obniżono wszystkim stawki i na dziś dzień jeden pan który
        przepracował w zakładzie 25 lat to dzięki najwyższemu stażowi może poszczcic się
        17$/h.....<
        ----------------------------------
        I znajomy miał szczęście bo dotrwał do emerytury ze stałymi dochodami. Ci dla
        których związki zawodowe wywalczyły duże podwyżki długo się ninmi nie nacieszyli
        bo zakłady zbankrutowały. Ich praca stała się za droga. Zwiąki zawodowe
        zniszczyły na przykład cały amerykański przemysł samochodowy bo wyśrubowały
        stawki łącznie z benefitami do ponad $70 dolarów za godzine.
        • pendrek_wyrzutek Re: Ameryka w kajdanch związków zawodowych 09.08.09, 19:42
          adam.2x napisał:


          > Ich praca stała się za droga. Zwiąki zawodowe
          > zniszczyły na przykład cały amerykański przemysł samochodowy

          Ich praca "stała się za droga" gdy wprowadzono wolny handel.
          Płace muszą się zrównać z Chinami i Indiami. Zapewni to
          zyski właścicielom na jakiś czas, ale kto będzie kupował produkty
          zarabiając mało?
    • nikodem_73 Jak nakarmić sytego? 09.08.09, 17:59
      Co dać w prezencie komuś co wszystko ma? To są problemy pana Obamy i jego
      postkeynesowskich doradców. Wydali ostatnio 2 (a może 3?) miliardy na wymianę
      samochodów na nowe. Tyle, że to jednorazowy strzał. W końcu jak często ludzie
      mogą wymieniać samochody na nowe? Jak się popielniczki zapełnią? Bak opróżni?
      Pobrudzi?

      Niestety panie Andrzeju, ale pan Obama do spółki z panem Bernanke mogą
      dodrukować nawet i 412312312 tryliardy dolarów. Nic to nie zmieni. Koniec
      końców i tak się nie da dalej "stymulować". Ta akcja z samochodami to już jest
      takie rozpaczliwe działanie mające skłonić sytych aby wciągnęli jeszcze
      chociaż ten miętowy opłatek.

      Pomijam tu zupełnie fakt, że wszystkie te "pakiety stymulujące" pochodzą z
      długu. Długu, który kiedyś będzie musiał być uregulowany. I powoduje
      on, że amerykanie obecnie przejadają swoje przyszłe dochody.

      Takie działanie przypomina zachowanie bezrobotnego, który bierze towary w
      sklepie "na krechę" mówiąc, że jak tylko znajdzie zatrudnienie to wszystko
      odda. Problemem jest to, że nie szuka pracy. A wzrost obrotu w sklepie wcale
      nie świadczy o tym, że wszystko jest OK.
      • pendrek_wyrzutek Uderzanie w biedniejszych 09.08.09, 18:37
        nikodem_73 napisał:

        > Co dać w prezencie komuś co wszystko ma?
        > To są problemy pana Obamy i jego
        > postkeynesowskich doradców. Wydali ostatnio
        > 2 (a może 3?) miliardy na wymianę
        > samochodów na nowe. Tyle, że to jednorazowy strzał.
        > W końcu jak często ludzie
        > mogą wymieniać samochody na nowe

        I ten program uderza w biednejszych. Wielu
        Amerykanów nie stać na nowe samochody - kupują
        tylko używane, które będą niszczone.
        • mara571 nie jestem pewna... 09.08.09, 22:39
          wbrew temu co napisano powyzej nie wszyscy sa syci.
          W pamieci pozostaly mi dwa obrazki z urlopu wielkanocnego w Goergii.
          W Niedziele Wielkanocna na parkingu hotelu obserwuje krotko rodzine odswietnie
          ubrana, krore czeka az tata naprawi stare auto, ktore zepsulo sie z drodze z
          kosciola. Pare godzin pozniej czekam w samochodzie na mojego meza i widze grupe
          sprztaczek, ktore w piatke wsiadaja do starego Lincolna, aby wspolnie jechac do
          domu.
          Moze ludzie, ktorych widzialam teraz beda mogli taniej kupic nowsze samochody.
          • nikodem_73 Re: nie jestem pewna... 09.08.09, 23:16
            Arrrgh! No właśnie na tym polega "urok" takiej pomocy. To doraźne
            działanie, bez szans na jakikolwiek "ciąg dalszy". Bo jak się skończy ów
            program, to ci ludzie ponownie nie będą mogli kupić nic nowego. Tylko
            "następną razą" pomoc będzie musiała być większa i szerzej rozprowadzona. Aż w
            końcu ostatni bezrobotny w najgłębszym zad*piu USA kupi sobie nowego dodge'a.
            Tylko co wtedy? Wprowadzi się nakaz wymiany? Naturalnie opakowany w jakieś modne
            pudełko np. "ekologii"?
            • leonleonidas Re: nie jestem pewna... 09.08.09, 23:24
              Jest duzo sposobow: USA mogloby zmienic niskie napiecie zasilania w sieci z 110V na 230V.
              Europa z 230V na 150V. Pociagneloby to za soba potezna konsumpcje. My drukowalibysmy banknoty a Azja produkowala.
              Chiny potrzebowalyby 10 lat zeby wyposazyc nas w white goods.
              • nikodem_73 Re: nie jestem pewna... 09.08.09, 23:29
                Mhm. A co później? Dla odmiany wrócilibyśmy do poprzednich napięć? :) Pewnie -
                można i tak. Tyle tylko, że na tym wszystkim zarabialiby głównie Chińczycy i
                istnieje podejrzenie, że w końcu stwierdziliby, że mają już dość banknotów aby
                wytapetować sobie wszystkie pomieszczenia od Pekinu po Tybet i wolą coś innego.

                No, ale zawsze można posłać do nich V Flotę i stwierdzić, że właśnie
                anulowaliśmy wszystkie zobowiązania :) (a taki scenariusz też jest możliwy).
                • leonleonidas Re: nie jestem pewna... 09.08.09, 23:45
                  nikodem_73 napisał:

                  > Mhm. A co później? Dla odmiany wrócilibyśmy do poprzednich napięć? :) Pewnie -
                  > można i tak. Tyle tylko, że na tym wszystkim zarabialiby głównie Chińczycy i
                  > istnieje podejrzenie, że w końcu stwierdziliby, że mają już dość banknotów aby
                  > wytapetować sobie wszystkie pomieszczenia od Pekinu po Tybet i wolą coś innego.
                  >
                  > No, ale zawsze można posłać do nich V Flotę i stwierdzić, że właśnie
                  > anulowaliśmy wszystkie zobowiązania :) (a taki scenariusz też jest możliwy).
                  >

                  Plany doskonale sa w swojej istocie proste. I wyzej wymieniony jest wlasnie
                  taki. USA jest leaderem za ktorym potruchta caly rozwiniety swiat. Jak trzeba to
                  zaczna scigac UFO bylebysmy mieli zajecie.
                  Wolny swiat walczyl z komunizmem: wygral. Walczymy juz z ociepleniem (sa
                  deputaty na CO2): nie wiem czy wygramy. Walczymy z terorystami: sa pod warunkiem
                  ze ich wygenerujemy. Niedlugo zapewne bedziemy przymusowo szczepieni.

                  • mara571 czy nalezysz do ludzi, ktorzy 09.08.09, 23:58
                    uwazaja, ze epidemie nowej odmiany grypy wywolaly koncerny farmaceutyczne?
                    • leonleonidas Re: czy nalezysz do ludzi, ktorzy 10.08.09, 00:04
                      Podejrzewam ze wlasnie tak jest. W momentach kryzysu, a wlasnie go mamy, nalezy odwrocic uwage ludzi od wlasciwych problemow. A zdrowie dziecka przeciez jest najwazniejsze.
                      Ile bylo awantur o ptasia grype, BSE, grype swinska: to sie ciagnie juz latami. Z ta cala pandemija jaka nam wciskaja (ta swinska grypa zabila tylko pare osob) to jedna sciema. Zwykla grypa zabija co roku armie ludzi.
                      • mara571 Re: czy nalezysz do ludzi, ktorzy 10.08.09, 00:11
                        w srodze bylam na wykladzie pewnego wybitnego niemieckiego
                        specjalisty-epidiemiologa. Jednoznacznie zasugerowal, ze czas najwyzszy zalozyc
                        panstwowe zaklady produkcji szczepionek i oddciac koncerny farmaceutaczne od tej
                        zyly zlota...
                  • nikodem_73 Re: nie jestem pewna... 10.08.09, 00:24
                    Pewnie - można i połowę narodu rzucić do porannego kopania rowów, a drugą połowę
                    do wieczornego ich zasypywania. Tyle, że tak naprawdę nikt dzięki temu się nie
                    wzbogaci. A jak już założymy państwowe farmy karmiące (bo prywatne w końcu
                    zbankrutują pod obciążeniami podatkowymi - no kopaczom trzeba przecież płacić!)
                    te rzesze kopaczy to będziemy mogli stwierdzić, że oto osiągnęliśmy stan
                    doskonałości - faktyczne niewolnictwo.

                    Ale statystyki będą wyglądały przebajerancko! Bezrobocie? O%! Opieka zdrowotna?
                    100%. Skolaryzacja? 100%! I do tego ten brak nierówności społecznej! Nikt nie
                    będzie miał nic to i różnice będą znikome. :)
    • 1stanczyk Wielka szkoda, ze w GW nie ma systemu by mozna 09.08.09, 18:32
      bylo za darmo przypomniec opinie i oceny sprzed lat autorow obecnie
      drukowanych bohomazow.
      Moze przyspieszyloby to wymiane naszych odmozdzonych pajacow politycznych,
      ktorych zalosna smiesznosc sprzed lat jest skrzetnie i za powszechna zgoda
      naszych "elit" politycznych, pewnie nie bezinteresownie zreszta, skrywana w
      medialnych archiwach (z gazetowymi wlacznie).
      Wracajac do autora tej oceny: nie jest to pierwsza opinia Lubowskiego
      zamieszczana na lamach GW.
      Jesli mnie pamiec nie myli te poprzednie (z gruntu falszywe i nie
      odpowiadajace rzeczywistosci) calkowicie dyskredytuja wartosc tej obecnej.
      PS.
      Wakacyjna "tworczosc" roznych "wspolpracownikow" GW ma znamiona "fuchy"
      wykonywanej glownie na potrzeby zapewnienia finansowania ich wlasnych
      dodatkowych wakacyjnych wydatkow.

      Ameryka w kółku ratunkowym
      • alakyr Re: Wielka szkoda, ze w GW nie ma systemu by mozn 10.08.09, 10:38
        Po 20 latach okazało się że to co opracowali fachowcy pod wodzą
        Sachsa i Balcerowicza a firmowali swoimi nazwiskami /w dobrej
        wierze/ największe autorytety obozu demokratycznego było wielką
        klęską Polski jako państwa. Najgorsze w tym jes to że w imię nie
        wiem jakich wartości dalej trzyma się naród w nieświadomości zamiast
        powiedzieć: to i to było dobre ale to czy tamto to klęska i trzeba
        to naprawić.
        Tak się dzieje w normanych krajach, nawet w Argentynie odwołali
        zmiany w systemie emerytalnym.
        Tylko my wymyślamy ciagle coś "nowego" mimo że wzorów do
        naśladowania u sąsiadów mamy bez liku i to sprawdzonych.
    • mara571 czytam panowie wasze posty 09.08.09, 21:49
      i dochodze do wniosku, ze wszyscy macie dobra pamiec ale krotka.
      Mam wrazenie, ze wszyscy zapomnieli, ze 8 lat rzadzil nijaki J.W. Bush.
      Kryzys nie wybuchl z dnia na dzien. Jest wynikiem rzadow debila i jego rzekomo
      konserwatywnych wartosci, ktore mu nie pozwolily sie zorientowac, w jakim
      kierunku wszystko idzie.
      P.S. O Obamie nie mam najlepszego zdania, jest dla mnie dowodem jak media moga
      zmanipulowac cale spoleczenstwa...
      • kylax Ludziom mozna wszystko wcisnac. 09.08.09, 22:20
        Wiekszosc to i tak tepe bydlo.
      • nikodem_73 Re: czytam panowie wasze posty 09.08.09, 23:25
        Problem narastał od czasów Clintona (i niesławnej noweli CRA). A
        Greenspan za to co zrobił w 2001 powinien zostać rozstrzelany. Dla pewności
        pięciokrotnie.

        Problemem jest to, że Barack "we need change" Obama wraz z Benem "helicopter"
        Bernanke kontynuuje i pogłębia pomysły W i papci Greenspana. W.
        wplątał USA w wojny na które ich po prostu nie stać. Państwo zostało
        okrutnie zadłużone, a pieniądz mający pokrycie w intelekcie W. został wtłoczony
        w system. A co robią O. i B.? Prowadzą wojny i powiększają zadłużenie
        opowiadając jakieś fantasmagorie.

        Naprawdę - to nie ma znaczenia, czy rząd wydaje bez opamiętania pieniądze na
        czołgi, czy na elektrownie słoneczne. W obu przypadkach pieniądze te będą w
        większości zmarnowane.
        • porque Re: czytam panowie wasze posty 09.08.09, 23:55
          nikodem_73 napisał:

          >Państwo zostało okrutnie zadłużone,

          Hahaha, Niemcy to chyba ten okrutny dlug maja jeszcze z II WS:))
          Wynika, ze najwiecej to wojuje sobie Europa, ciekawe z kim...
          • nikodem_73 Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 00:13
            Może nieuważnie czytasz, więc tym razem boldem:

            Naprawdę - to nie ma znaczenia, czy rząd wydaje bez opamiętania pieniądze na
            czołgi, czy na elektrownie słoneczne. W obu przypadkach pieniądze te będą w
            większości zmarnowane.


            A Niemcy od mniej więcej 30 lat zamiast czołgów zafundowali sobie socjal. Efekt
            ten sam.
            • porque Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 00:19
              nikodem_73 napisał:

              > A Niemcy od mniej więcej 30 lat zamiast czołgów zafundowali sobie >socjal.
              Efekt ten sam.

              Jak taki sam? Niemcy sa bardziej zadluzeni od USA, jezeli USA zadluzone jest
              okrutnie to Niemcy ...?

              >Naprawdę - to nie ma znaczenia, czy rząd wydaje bez opamiętania >pieniądze na
              czołgi,

              Moze podasz przyklad ile wydaje na te czolgi a nie siejesz demagogie
              • nikodem_73 Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 00:30
                A Niemcy są zadłużone przeokrutnie. I co z tego?

                Zrozum - ja nie twierdzę, że w UE jest dobrze (bo nie jest). Po prostu
                konstatuję, że w USA jest źle.

                > Moze podasz przyklad ile wydaje na te czolgi a nie siejesz demagogie

                USA wydaje więcej na czołgi (czołgi to taka alegoria przemysłu zbrojeniowego)
                niż którykolwiek inny kraj na świecie. Są kraje, których cały budżet obronny
                jest mniejszy niż USA wydawały rocznie na samą wojnę w Iraku.
                • porque Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 00:38

                  nikodem_73 napisał:
                  >Po prostu konstatuję, że w USA jest źle.

                  Wszedzie jest zle i nawet gorzej, duzo gorzej :)

                  > USA wydaje więcej na czołgi (czołgi to taka alegoria przemysłu zbrojeniowego)
                  > niż którykolwiek inny kraj na świecie. Są kraje, których cały budżet obronny

                  Napisz ile to jest (moze % PKB), ze tak "rozlozylo" USA na lopatki
                  > jest mniejszy niż USA wydawały rocznie na samą wojnę w Iraku.
                  • nikodem_73 Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 00:56
                    > Wszedzie jest zle i nawet gorzej, duzo gorzej :)
                    Tyle, że to artykuł o USA, a nie o "wszędzie". Nawet nie ma odniesienia do
                    "gdziekolwiek".

                    > Napisz ile to jest (moze % PKB), ze tak "rozlozylo" USA na lopatki

                    To "raptem" 500 miliardów dolarów rocznie (dla porównania Niemcy: 41 miliardów,
                    Polska: 5 miliardów). A i owe "pół dużej bańki" nie zawiera koszty wojny
                    w Iraku (w 2008 było to kolejne pół dużej bańki). PKB USA to 13 bilionów
                    dolarów, Niemiec: 3 biliony, Polski: 419 miliardów (wszystkie dane za
                    wolframalfa). Czyli 3,86%; 1,36%; 1,19%.

                    I teraz lajcikowa odpowiedź bonusowa - deficyt USA wynosi trochę ponad 500
                    miliardów dolarów. Pomyśl, że gdyby nie wycieczka do Bagdadu, to kto wie? Może
                    udałoby się nawet zbalansowany budżet otrzymać?
                    • mara571 chyba jednak wiecej 10.08.09, 01:00
                      Stockholm International Peace Reseach Institute szacowal wydatki USA w roku 2006
                      na 900 mld euro czyli ponad 1 bilion
                      dolarow...www.focus.de/politik/ausland/aufruestung_aid_62971.html
                      • nikodem_73 Re: chyba jednak wiecej 10.08.09, 01:07
                        Możliwe. Dlatego podałem źródło skąd wziąłem dane.
                    • porque Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 03:27
                      nikodem_73 napisał:
                      > PKB USA to 13 bilionów
                      > dolarów, Niemiec: 3 biliony, Polski: 419 miliardów

                      1)Co to za dane? PKB USA za 2008r to $14,29 bln.
                      2)Niezle odniesienie; do kraju biedy (Polska jeden z najbiedniejszych krajow w
                      EU) i Niemcy po przegranej wojnie powinny byc uzbrojone po zeby (sic).
                      A swja droga czytaj wiecej propagandy w GW czy jej podobnych brukowcach.
                      • nikodem_73 Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 13:15
                        @1 Podałem Ci informację skąd wziąłem dane
                        @2 No to weźmy na tapetę Chiny. Wydatki wojskowe: 115 miliardów dolarów. PKB:
                        3.5 biliona dolarów. Wydatki na poziomie 3,2%. To też mniej niż USA.
                        Nawet nie robię porównań wydatków per capita. Zrozum, że USA są krajem, który na
                        cele związane z wojskiem wydaje najwięcej na świecie. I to nie propaganda. To fakt.

                        Więcej przykładów?
                        Francja: PKB - 2,5 biliona; wydatki - 55 miliardów; 2,2%
                        Włochy: PKB - 2 biliony; wydatki - 31 miliardów; 1,55%
                        Szwecja: PKB - 450 miliardów; wydatki - 5 miliardów; 1,1%
                        • porque Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 14:44
                          nikodem_73 napisał:
                          > @2 No to weźmy na tapetę Chiny. Wydatki wojskowe: 115 miliardów dolarów. PKB:
                          > 3.5 biliona dolarów. Wydatki na poziomie 3,2%.

                          No to Chiny tez sie wyloza:)))
                          • nikodem_73 Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 15:54
                            O ile wiem Chiny nie prowadzą obecnie wojny poza granicami kraju, a ich bilans
                            płatniczy też nieco odbiega od amerykańskiego. Ich po prostu stać na
                            takie wydatki.
                            • porque Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 19:00
                              nikodem_73 napisał:

                              > O ile wiem Chiny nie prowadzą obecnie wojny poza granicami kraju, a ich bilans
                              > płatniczy też nieco odbiega od amerykańskiego. Ich po prostu stać na
                              > takie wydatki.

                              :)) Ty mi coraz bardziej przypominasz red.Broniarka, ktory rowniez "pouczal" jak
                              powninno sie gospodarzyc swiatowe mocarstwo:)))
                              Ciebie nie mozna juz traktowac powaznie.
                              Zyczylbym zeby USA zdjelo ochronny parasol znad Europy i eurodupowaci przejeli
                              troche obowiazku na siebie. Ciekawe jak wtedy wygladalyby ich militarne wydatki.
                              • nikodem_73 Re: czytam panowie wasze posty 10.08.09, 23:50
                                Ależ oczywiście! Niech zdejmują! Mieszkasz w stanach, to pewnie wiesz
                                kto powiedział "America should be a friend to all the nations of the
                                world, but the permanent ally of none"?

                                Bo nie wiem - napinasz się co najmniej jakbyśmy mieli z zachwytu
                                posr*ć się cegłami w podzięce za to, że chronią nas wspaniali
                                marines. I w zamian za "opiekę" powinniśmy o USA mówić wyłącznie
                                dobrze.

                                I żeby było jasne - generalnie lubię Amerykanów, uważam, że USA mają
                                jedną z najlepszych konstytucji na świecie, a sam kraj bardzo mi się
                                podoba (tak, bywam w USA). Przeraża mnie jednak co ostatnie rządy
                                zrobiły z republiką.
            • mara571 co masz na mysli piszyc o socjalu? 10.08.09, 00:20
              • nikodem_73 Re: co masz na mysli piszyc o socjalu? 10.08.09, 00:34
                Ilość i jakość programów rządowych za czasów Schidta, Kohla, Schrödera i Merkel
                w porównaniu z tymi z czasów Erharda.
                • mara571 Re: co masz na mysli piszyc o socjalu? 10.08.09, 00:44
                  Erhardt (wlasciwie Adenauer) mial inna sytuacje: gospodarka w niekonczacym sie
                  boomie, pelne zatrudnienie, pomoc socjalna byla potrzebna inwalidom wojennym lub
                  rodzinom wielodzietnym.
                  Potem nie "zauwazono", ze w niektorych rodzinach nikt nie podjal pracy do lat..
                  Od lat siedemdziesiatych bezrobocie w Niemczech roslo, a po kazdym kryzysie
                  liczba bezrobotnych na stale wzrastala.
                  Schroeder probowal cos zmienic i przegral wybory.

                  • nikodem_73 Re: co masz na mysli piszyc o socjalu? 10.08.09, 00:58
                    Mieli zniszczony kraj. Boom nie wziął się z powietrza. A późniejsza "pomoc"
                    zaowocowała tym, że obecnie Niemcy mogą poszczycić się wzrostem gospodarczym
                    oscylującym w okolicach zera. I to niekoniecznie od strony plusów.
                    • mara571 to efekt idiotycznej polityki 10.08.09, 01:12
                      na dwoch frontach:
                      1. blednego finansowania zjednoczenia i grabienia funduszy socjalnych
                      wypracowanych na zachodzie na utrzymawanie wysokich swiadczen na wschodzie
                      (emerytalnych i zdrowotnych)
                      2. zgody zwiazkow zawodowych na niskie podwyzki plac, co przy zwiekszaniu
                      skladek na ubezpieczenia socjalne i braku indeksacji progow podatkowych prowadzi
                      do ograniczenia konsumpcji przy jednoczesnych gigantycznach nadwyzkach
                      eksportowych ( w przeciwienstwie do USA).
                      • nikodem_73 To nie błędy. To konsekwencje. 10.08.09, 01:24
                        Że tak sparafrazuję...

                        Problem jest w tym, że ludzie są omylni. A im silniejsze państwo (w sensie
                        większa ingerencja państwa) tym większą władzę mają urzędnicy. Urzędnicy, którzy
                        podejmują decyzję zamiast ludzi. I w ten sposób decydują za miliony
                        zapominając, że sami też są omylni.

                        Niemcy zaczęli sobie budować ciepły socjal za Schmidta, a Kohl po prostu nie
                        miał na tyle ikry aby powiedzieć "sorry, ale nie stać nas na utrzymywanie tego
                        stanu rzeczy". Bo do łatwych rozwiązań (a budowanie socjalu w demokracji jest
                        łatwym rozwiązaniem) ludzie szybko i łatwo się przyzwyczajają. Zresztą - gdyby
                        takie coś powiedział, to CDU mogłaby zapomnieć o jakichkolwiek szansach w
                        kolejnych wyborach.

                        Gdzieś, kiedyś czytałem, że RFN wpompowała w NRD 3 biliony euro. Nie wiem ile w
                        tym prawdy (a nie chce mi się szukać i sprawdzać), ale tak, czy inaczej
                        skądś te pieniądze rząd federalny musiał "wyczarować". Spadek wewnętrznej
                        konsumpcji to nie wina ZZ na niskie podwyżki. To konsekwencja nadmiernych
                        potrzeb rządu na wydatki. Zwiększenie płac niczego by nie wniosło. W dobie
                        pieniądza fiducjarnego? A od czego jest podatek inflacyjny?
        • mara571 z jednym sie nie zgadzam 09.08.09, 23:56
          ropa skonczy sie wczesniej czy pozniej. A energia sloneczna moze w wielu
          regionach USA efektywnie wykorzystana zarowno do produkcji energii elektrycznej
          jak i cieplej wody. Na razie Europa a szczegolnie Niemcy maja przewage
          technologiczna. W Maryland widzialam juz domy klimatyzowane i ogrzewane enegia
          geotermiczna. Swiadomosc, ze czas taniej energii zbliza sie do konca powoli
          dociera do amerykanskiej elity (domy nalezaly do naukowcow).
          • nikodem_73 Re: z jednym sie nie zgadzam 10.08.09, 00:15
            No i niech się w końcu ta ropa skończy! Wtedy (a nawet wcześniej - jak ropa
            będzie drożała) ludzie sami sobie to wszystko pobudują. I to w tych
            rejonach gdzie jest to opłacalne, a nie gdzie akurat chce się wykazać lokalny
            kongresmen (i chce "swoim" załatwić federalną kasę).
            • porque Towarzysze! 10.08.09, 19:48
              Jak juz mawial wam pewien eurodupek, straciliscie tym razem okazje pokrzyczec
              troche np. pod tym artykulem;

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6540290,Niemiecka_prasa_publikuje_tajny_dokument_na_temat.html
              Nie bede szukal artykulow odnosnie dotacji do motoryzacyjnego przemyslu w
              EU,szczegolnie w Niemczech, zeby towarzysze frustraci mogli i tam pomajaczyc.
              Po przeczytaniu artykulu podanego w linku, zamknijcie oczy i pomyslcie, ze
              artykul odnosi sie do sytuacji w USA. Moze jeden z twarzyszy sprobuje tym razem
              napisac cos merytorycznie;)
              • nikodem_73 Re: Towarzysze! 10.08.09, 23:57
                Towarzysze, to możesz mówić co najwyżej na swoich zebraniach
                partyjnych.

                A jeśli uważasz interwencje państwa za coś słusznego, to emigrując
                źle wybrałeś kraj docelowy. Trzeba było uderzyć trochę bardziej na
                południe. Hawana podobno jest piękna wiosną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka