stefan331 07.08.09, 08:05 Minister do dymisji, wymysla głupoty, komu przeszkadza ze dzieci uczą się w domu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qwertura Prace domowe służą utrwaleniu tego, co było 07.08.09, 08:09 na lekcji. Bez utrwalania wszystko wywietrzeje z głowy wraz z dzwonkiem na przerwę. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Prace domowe służą utrwaleniu tego, co było 07.08.09, 08:31 qwertura napisała: > na lekcji. Bez utrwalania wszystko wywietrzeje z głowy wraz z >dzwonkiem na przerwę. Prace domowe nie służą niczemu. W celu utrwalenia materiału wystarczy, że nauczyciel zacznie kolejną lekcję od skrótowego omówienia poprzednich treści. Prace domowe, takie typowe nużą uczniów, zniechęcaja do samodzielnego zdobywania wiedzy i zabierają im cenny czas. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl ech 07.08.09, 08:39 Plecak waży połowę masy ciała dziecka... Wyobraźcie sobie, że codziennie nosicie do pracy torbę 30-40 kg. (Wiadro wody to jakieś 10 kg.) Ludzie, skazujecie własne dzieci na coś, czego sami byście nie udźwignęli. Dosłownie i w przenośni. Potem dziwicie się, że dzieci mają wady kręgosłupa. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Prace domowe służą utrwaleniu tego, co było 07.08.09, 09:30 twojabogini napisała: > > > Prace domowe nie służą niczemu. W celu utrwalenia materiału > wystarczy, że nauczyciel zacznie kolejną lekcję od skrótowego > omówienia poprzednich treści. > Prace domowe, takie typowe nużą uczniów, zniechęcaja do > samodzielnego zdobywania wiedzy i zabierają im cenny czas. #################################################################### Kiedy nauczyciel ma zdążyć z powtórką jeśli musi omówić nowy materiał i przepytać uczniów? Zmarnowano szansę by z niżem demograficznym pozostawić tą samą ilość klas i zmniejszyć w ten sposób ilość uczniów w klasach co dałoby więcej czsu poświęconego pojedynczemu uczniowi, a mniej czasu poświęconego na odpytywaniedużej ilości uczniów to więcej czasu poświęconego na wytłumaczenie nowego materiału i powtórki. Korzyść dla wszystkich, a przedewszystkim dla słabszych uczniów (podniesienie ich poziomu wiedzy). Ale reformatorzy patrzyli i patrzą przez filcowe okulary widząc tylko oszczędności bo stratyw nauczaniu to oni olewają. Nie byłoby też zwolnień doświadczonych nauczycieli, a dla absolwentów po studiach byłaby praca w zawodzie a nie bezrobocie czy zmianaprofilu pracy i odchodzenie od zawodu (koszty studiów to się nie liczą?). Odpowiedz Link Zgłoś
artur0121 MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:17 im nic nikt nie zadawał...i wyrośli na takich debili. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 księżycowa minister 07.08.09, 08:20 minister Hall nie ma kontaktu z rzeczywistością Odpowiedz Link Zgłoś
gregor7502 Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:25 stefan331 napisał: > Minister do dymisji, wymysla głupoty, komu przeszkadza ze dzieci > uczą się w domu? Nie całkowity zakaz zadawania prac domowych,tylko trochę to ograniczyć.Czasami siostrzenica musi jeszcze odrabiać po 4,5 godzin prac domowych i nie to że nie umie a dlatego że ma tyle zadane,wiem bo czesto jej pomagam.To wszystko w 3 klasie podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sciu Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:33 "Przyznaje, że tornistry są przeciążone, bo zdarza się, że ważą nawet 9 kg, czyli niemal połowę masy ciała ok. 20-kilogramowego dziecka." Lub prawie 10 razy tyle co masa ciala ok. 1-kilogramowego dziecka! Jak kto woli... Odpowiedz Link Zgłoś
foruman Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:46 No, ale jakaś puenta będzie? Czy tak tylko chciałeś wtrącić 3 grosze? Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:32 g0sciu napisał: > "Przyznaje, że tornistry są przeciążone, bo zdarza się, że ważą nawet 9 kg, > czyli niemal połowę masy ciała ok. 20-kilogramowego dziecka." > > Lub prawie 10 razy tyle co masa ciala ok. 1-kilogramowego dziecka! Jak kto woli > ... głupek jesteś i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kr-ok MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:35 wszystkim którzy protestują przeciw temu ,aby dzieci nie musiały nosić tych ciężarów proponuję codziennie taki plecaczek i nie autkiem do pracy ,lecz tak jak większość dzieci z małych miejscowości od 1km do 2-3km piechotką.No i wtedy oczekuję na komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
tytus303 MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:40 MIODZIO MOJA FIRMA PRODUKUJE MEBLE Odpowiedz Link Zgłoś
janinaelz MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:41 Przepis bez sensu, Kto bedzie te szafki sprzatal, dzieci beda tam chowac nie wiadomo co !!!!!!! Trudno,jezeli ta wiedza tyle wazy, to trzeba pomyslec o inny rozwiazaniu np plecaki na kolkach, podobnie jak sa walizki na kolkach. Koszt takiego plecaka jest nizszy niz szafki, a po za tym nie zajmuje dodatkowego miejsca w szkole. Ja sie pytam, kto pracuje w resorcie edukacji, moze by tak zapytac samych dzieci jakie widza rozwiazania!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:37 A GDZIE TE SZAFKI POSTAWIĄ? w wielu szkołach nie ma porządnej szatni, miejsca na porządne zjedzenie posiłku itp. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny_online MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:44 ...A może się zdecydować na konkret? Np. Książka w domu - zeszyt i ćwiczenia w szkole? Do domu zabierać tylko zeszyt. W końcu po to są nauczyciele, żeby UCZYLI - czyli wykład, ćwiczenia, rozmowa itd... To jest dla mnie nauczyciel. Znamy również takich, którzy na lekcji gazetkę czytają, a dzieciakom zadają czytanie książek i w domu praca na 2-3 godziny. Wiedzę sprawdzają kartkówką. To ja się pytam, czy nie byłoby taniej postawić kompa z dobrym programem, zamiast takiego darmozjada? Inna sprawa to jakość materiałów edukacyjnych. Jeżeli do nauki potrzebne są : książka, ćwiczenia (grube jak książka) i jeszcze zeszyt - to albo wyciągamy kasę od społeczeństwa, albo ktoś ma zbyt dużo pomysłów i koniecznie musi je "sprzedać"... Widziałem te "ćwiczenia" u bratanka... Kiedyś z powodzeniem wykonywano takie zadani w zeszycie. Teraz w zeszycie jest wpisany temat lekcji i numer ćwiczenia. Praca odbywa się w ćwiczeniach. Pytam - po co zeszyt? Albo... po co te ćwiczenia? Albo... jak jest rola nauczyciela... Odpowiedz Link Zgłoś
whitenabuchodonozor MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 08:48 I bardzo dobrze, takie szafki od dawna powinny już funkcjonować. Tony klamotów dzieciarnia taszczy ze sobą na każdą lekcję - to jakiś obłęd. Odpowiedz Link Zgłoś
takajednaania MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:02 Niezbyt rozgarniętej Pani Hall "się zapomniało", że istnienie szafek na książki ma sens tylko wtedy gdy koresponduje z pewnym, określonym sposobem i metodyką nauczania. Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamhasla Re: MEN: Od września szafki na książki 08.08.09, 17:25 A tobie się wydaje, że taka sprytna jesteś, bo nie dodałaś, że w tym pewnym, określonym sposobie i metodyce nauczania nie ma miejsca na spychologię i uczyciel musi wziąść się do roboty i stać się nauczycielem, a nie egzekutorem wiedzy, którą wpajają dziecku rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
kordzio1 Obowiązek noszenia książek 07.08.09, 09:06 Największą bzdurą był dla mnie przymus noszenia wszystkich książek przez każdego ucznia z osobna, zwłaszcza że w wielu wypadkach praktycznie się książki nie używało, albo starczyła 1 na 2, 3 osoby. Nie rozumiem problemu z szafkami i koniecznością korzystania z książek w domu - to co mi jest potrzebne zabieram ze sobą do domu, to co może leżeć zostaje w szafce. Sens zadawania hurtowo prac domowych też jest dość mocno dyskusyjny, sam w podstawówce i liceum większość zadań, które polegały na mechanicznym rozwiązywaniu po prostu zrzynałem od innych, albo z odpowiedzi w książce, sam rozwiązywałem co najwyżej te "bardziej kreatywne", lub z przedmiotów w których chciałem się podciągnąć w praktyce wychodziło na to, że 50-75% zadań olewałem. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Obowiązek noszenia książek 07.08.09, 09:50 kordzio1 napisał: >............., sam w > podstawówce i liceum większość zadań, które polegały na mechanicznym > rozwiązywaniu po prostu zrzynałem od innych, albo z odpowiedzi w książce, sam > rozwiązywałem co najwyżej te "bardziej kreatywne", lub z przedmiotów w których > chciałem się podciągnąć w praktyce wychodziło na to, że 50-75% zadań olewałem. Dlatego też nie potrafisz pojąć że obecnie nie ma warunków na wprowadzenie wszędie szafe: kto i za co je kupi, gdzie je postawić, nadzór nad szafkami (sprawa napraw, utrzymywanie w dobrym stanie, a nie gorszące wraki zagrażające bezpieczeństwu, czy te szafki będą zabezpieczać przed kradzieżamiitp. Nie ma sensu ustawiać taniej tandety jeśli te szafki każdy potrafi otworzyć np agrafką, czy kawałkiem drutu! Odpowiedz Link Zgłoś
fallocentryk Re: Obowiązek noszenia książek 07.08.09, 10:09 No prosze! Mozna? - Mozna! Mozna - olac 50 - 75 % zadan szkolnych i wciaz umiec napisac fajny komentarz na szacownym forum gazeta.pl Podejrzewam, ze gdyby olac wiecej, tak gdzies 80 - 100 % zadan w szkole, tez taka mozliwosc elokwentnej deliberacji by tutaj istniala. Ktos moze potwierdzic? Odpowiedz Link Zgłoś
fryzjer09 [...] 07.08.09, 09:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
patak MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:07 Nie nosić książek, zeszytów... Nie zadawać prac domowych.... Może od razu pani Hall wprowadzić lekcje przez Internet?! Odpowiedz Link Zgłoś
energeia Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:51 patak napisał: > Nie nosić książek, zeszytów... Nie zadawać prac domowych.... > Może od razu pani Hall wprowadzić lekcje przez Internet?! Pójdźmy dalej - w ogóle najlepiej znieść obowiązek edukacyjny. Byłby wreszcie święty spokój, bo przecież łumokami łatwiej rządzić. Odpowiedz Link Zgłoś
polaryzacja Rozwiązanie Książki - segregatory 07.08.09, 09:15 Gdyby podręczniki były w formie poręcznych segregatorów - każdy rozdział jako cienka książeczka wpinana do skoroszytu, dzieci mogłyby nosić po rozdziale, a nie całej książce. I tak miałyby jeden skoroszyt, a w nim po jednym, akurat przerabianym rozdziale z każdego przedmiotu :):) Tylko problem z bałaganiarstwem maluchów - szybko by się mogły te części pogubić :D Odpowiedz Link Zgłoś
hatake Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:20 Połowę podręczników można sobie o kant D robić. W liceum nie miałem podręcznika od angielskiego, fizyki, bo nauczyciele uczący tych przedmiotów mieli dość doświadczenia. Nie musieli wspierać się makulaturą. Kserówki są zdecydowanie wygodniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
donatta Kserówki? 07.08.09, 09:52 Znaczy nauczyciel popełniał przestępstwo, jakim była kradzież cudzej własności - taka sama jak szeroko pojęte piractwo. Ta książka to efekt czyjejś ogromnej pracy i być może - źródło utrzymania. Ale dla Ciebie to tylko makulatura. Ciekawe, czy o własnej pracy też masz podobne zdanie? Szafki są jak najbardziej OK, ale bez zmiany sposobu nauczania nie zdadzą się na nic. Rodzice nie kupią dwóch kompletów podręczników, bo to i za duży koszt i ogólna przesada. Nauczyciele nie przestaną zadawać do domu - bo jak to - bez zadań domowych? I szafki będą świecić pustkami. O ile będą - bo połowa szkół nie ma ich gdzie postawić, a te, co mają - nie mają na nie kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
jariba Re: Kserówki? 29.08.09, 02:12 Kserowanie materiałów jest szeroko rozpowszechnione i w szkołach na zachodzie - gdzie uczulenie na piractwo jest zdecydowanie silniejsze jak u nas. Jeśli jednak uznamy że jest to problem - wówczas mozna wprowadzić wersjsje podręczników dla nauczycieli z opcja kopiowanie - jak wersja filmu do wypożyczalni. Druga rzecz - dzieci (jak zauważyło kilku forumowiczów) w zasadzie nie muszą korzystac z podreczników w szkole - tam wystarcza materiały przygotowane przez nauczyciela. Podręcznik to świetne uzupełnienie nauki do powtórki w domu, wsparcie w przygotowaniu zadan domowych. Jesli potrzebne sa podręcznki w szkole - wystarczą komplety biblioteczne wypożyczane na daną lekcję przez nauczyciela, środki na ich kupienie sie znajdą (np rozmaite organizacje wspierające działania reformatorskie) - najwazniejsze przestac narzekać, zacząć myśleć. Sama mam 3 dzieci, rzadko kiedy podreczniki moga przejść z jednego dziecka na drugie, kupuję nowe a pod koniec roku niektóre oddaję w zasadzie nieruszone Ja rozumiem, że za pieniądze płacone nauczycielom mysleć sie nie chce - a zasadzie odechciewa....dlatego reforma przyjdzie oddolnie - ze szkół niepublicznych, ktorych koszty będą spadac w miare zwiekszania sie ich popularności a poziom wzrastać w zestawieniu z coraz wiekszym szkolnym chaosem szkół publicznych Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:56 hatake napisał: > .... > Kserówki są zdecydowanie wygodniejsze. ########### Żeby jeszcze mózgi prymusów można było skserować. Wtedy już wogóle nie trzeba byłoby się uczyć i przejmować jakimiś podręcznikami, tornistrami. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej48 MEN: Kto to zrobi ? 07.08.09, 09:29 Już widzę te przetargi na szfeczki, te protesty, te aferki, te firmy stolarskie tłoczące się u ministerialnych bram! Będzie piknie i europiejsko, jak cholera, czy te barany maja za dużo pieniędzy ? Odpowiedz Link Zgłoś
wonderkid MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:34 Jezus Maria, ależ brzydka jest ta Pani ze zdjęcia. No brzydsza od wielu facetów. Odpowiedz Link Zgłoś
fallocentryk Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:55 no ale chyba madra jest.... i szkolami zarzadza.... i ma posadke budzetowa... mysle ze wielu facetow sie skusi Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Jest sposób na lżejsze tornistry 07.08.09, 09:38 By podręcznik trafił do użytku szkolnego musi zostać dopuszczony przez MEN. Urzędnicy badają zawartość merytoryczną, obawiam się jednak, że w ogóle nie zwracają uwagi na parametry poligraficzne książki. Wystarczy przecież wymusić na wydawcach określony reżim technologiczny i dopuszczać do obrotu jedynie książki drukowane na papierach offsetowych objętościowych zamiast na papierach powlekanych. Waga książki spadnie o ok. 50%. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Jest sposób na lżejsze tornistry 07.08.09, 10:02 l.george.l napisał: > ............ Wystarczy przecież wymusić n > a > wydawcach określony reżim technologiczny i dopuszczać do obrotu jedynie książki > drukowane na papierach offsetowych objętościowych zamiast na papierach > powlekanych. Waga książki spadnie o ok. 50%. ############# Ale wtedy nie będzie "błysku". A u Władzy błyszczenie najważniejsze bo WIDAĆ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sabciasal wreszcie 07.08.09, 09:42 Mam nadzieję, że szkoły zastosują sie do tego zalecenia, zanim moje dzieci zakonczą edukację. doprowadza mnie do szału codzienne noszenie książek, ćwiczeniówek i zeszytu z jednego przedmiotu. A jęczącym nad poziomem edukacji zalecam to co przedmówcy - spacerek z 20 kilogramowym obciązeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
laremid MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:48 hmm, każdy nosił dużo książek i każdy robił zadania domowe. Czy to źle? Mogło być też kilka książek z jednego przedmiotu lżejszych. Ktoś wcześniej dał taki pomysł, żeby dzieci nosiły tylko "po rozdziale". A może zlikwidować całkowicie państwowe szkolnictwo i kretyńskie ministerstwo i kuratoria itp. Szkoły sprzedać z licytacji. Oddać ludziom pieniądze i niech sami posyłają dzieci do prywsatnych szkół, do jakich im się podoba. Chyba każdy sobie zdaje sprawę, że szkoła prywatna jest tańsza niż państwowa. Podobnie jak zawsze prywatna opieka zdrowotna jest tańsza niż państwowa z obowiązkowym ubezpieczeniem. (chociaż ponoć w Stanach jest inaczej, ale to debile rozgłosili) Każda ze szkół sama sobie wymyśli program nauczania i metodykę. Jak w danej szkole dzieci będą za dużo nosiły w plecakach, to można zmienić szkołę na taką, w której nic się nie nosi. Konkurencja między szkołami sama spowoduje jakie ciężary nosić trzeba, a jakich nie. Problem znika wtedy całkowicie. Czy się mylę? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 10:14 laremid napisał: > .... > > Chyba każdy sobie zdaje sprawę, że szkoła prywatna jest tańsza niż państwowa. > Podobnie jak zawsze prywatna opieka zdrowotna jest tańsza niż państwowa z > obowiązkowym ubezpieczeniem. > > (chociaż ponoć w Stanach jest inaczej, ale to debile rozgłosili) > > Każda ze szkół sama sobie wymyśli program nauczania i metodykę. Jak w danej > szkole dzieci będą za dużo nosiły w plecakach, to można zmienić szkołę na > taką, w której nic się nie nosi. Konkurencja między szkołami sama spowoduje > jakie ciężary nosić trzeba, a jakich nie. > > Problem znika wtedy całkowicie. > > Czy się mylę? #################################################################### Prywatna szkoła tańsza ale czy lepsza. Mam w rodzinie dyrektorkę Podstawówki, a później Gimnazjum. Prywatne szkoły same opracują dobre programy? Po prostu z prywatnych (społecznych)szkół nauczyciele chodzili po państwowych i normalnie ZRZYNALI programy! Uczniowie przeniosą się tam gdzie będzie lżej? Wspaniałe kryterium doboru szkoły. W tornistrze mniej, ale w łepetynie również mniej wiedzy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
laremid Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 10:40 Prywatna szkoła konkuruje z innymi szkołami. Musi być tańsza i lepsza. Nic tu się nie poradzi. Natomiast pisaniem programów zajmują się fachowcy. Ktoś kto zrzyna program od innych nie jest fachowcem, albo nie opłaca mu się męczyć. Chcę zaznaczyć, że programy też podlegały by konkurencji. Program, który lepiej przygotowuje dzieci do dorosłego życia (ewentualnie studiów) byłby lepszy od programu, który słabiej przygotowuje. Jeśli chodzi o szkoły społeczne (dziwna nazwa), to jest podobna patologia jak z prywatnymi placówkami medycznymi, w których zabiegi refunduje NFZ. O ile w służbie zdrowia po pierwsze likwidacja nfz i nieobowiązkowe, prywatne ubezpieczenia medyczne rozwiązały by sprawę (złe szpitale padną oczyszczając rynek - głównie państwowe), tak w szkolnictwie po pierwsze trzeba zlikwidować MEN i obniżyć podatki o kwotę nań wydawaną. A wracając do tematu wątku, rodzic sam by wybrał szkołę w której program przewiduje podręczniki, które są np. lżejsze. A przedsiębiorcy sami by starali się, żeby ich klienci - uczniowie nie musieli by przeciążać się książkami. I w każdej szkole podeszli by do problemu w inny sposób. Głupie rozwiązania by szybko upadły, a mądre przetrwały. A przedsiębiorcy potrafią wymyślać najróżniejsze rozwiązania najróżniejszych problemów. Centralne zarządzanie szkolnictwem i rozwiązywanie problemów w jeden sposób (tu - szafki w szkołach z pieniędzy podatników) nigdy nigdzie się nie sprawdziło. Więc po co za to płacić? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fallocentryk MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 09:58 Wycofac wszystkie podreczniki i cwiczenia! Laptop dla kazdego dziecka! Beda sobie sciagac e-boki, albo lepiej, wiedze zdobywac beda z przemadrego portalu gazeta.pl!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 10:16 fallocentryk napisał: > Wycofac wszystkie podreczniki i cwiczenia! > > Laptop dla kazdego dziecka! > > Beda sobie sciagac e-boki, > albo lepiej, > wiedze zdobywac beda z przemadrego portalu gazeta.pl!!! ##### Bo z Twojej głowy niebyłoby co ściągnąć? Odpowiedz Link Zgłoś
fallocentryk Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 10:32 > > Laptop dla kazdego dziecka! > > > > Beda sobie sciagac e-boki, > > albo lepiej, > > wiedze zdobywac beda z przemadrego portalu gazeta.pl!!! > ##### Bo z Twojej głowy niebyłoby co ściągnąć? "nie byłoby" piszemy rozdzielnie! a z portalu gazeta.pl dowiedza sie ze np.: DNA jest jak kartka papieru wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,6901031,HIV_zdekodowany.html Odpowiedz Link Zgłoś
konikdrewniany07 MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 10:01 Przecież w każdej "niższej" klasie jest wspólna szafa - raban podnoszą ci, którzy nie chodzą na wywiadówki - (moje dzieci mogły w niej zostawiać podręczniki), dla starszych klas radą jest wydawanie podręczników w częściach - n.p. 1 i 2 semestr, niektóre już są tak wydawane - tornistry SĄ PRZECIĄŻONE i nie dyskutujmy - ilość kilogramów jest konkretna i ZA DUŻA. Odpowiedz Link Zgłoś
fallocentryk Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 10:05 Oczywiscie nie ma co dyskutowac na temat jawnie oczywisty. Plecak ktory wazy 10 kg jest zdecydowanie ciezszy niz 10 kg pierza! Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 10:18 W każdej klasie jest??? Odpowiedz Link Zgłoś
a.klara MEN: Od września szafki na książki 07.08.09, 10:10 Niestety same szafki nie rozwiążą problemu. Moja córka w szkole ma swoją szafkę, ale co z tego, kiedy odrabiając lekcje/ucząc się w domu musi korzystać z podręcznika, zeszytu i ćwiczeń. Rozwiązaniem byłoby kupienie drugiego kompletu książek, ale jest to spory wydatek. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest podejście niektórych nauczycieli, którzy wymagają, by w szkole na ławce był tylko jeden podręcznik przynoszony przez jeden miesiąc przez jedno dziecko a przez kolejny miesiąc przez drugie. Obecnie tornistry uczniów są jeszcze cięższe niż dwadzieścia/trzydzieści lat temu. Rodzice nosili do szkoły jedynie podręczniki i zeszyty, teraz do każdego przedmiotu są dodatkowe ćwiczenia. Są rozsądni nauczyciele, którzy planują swoją pracę tak, by dzieci nie musiały dźwigać zbyt wiele, np. na lekcjach polskiego córka (5klasa) w pierwsze dni tygodnia miała przynosić tylko podręcznik do literatury, a w czwartek i piątek - tylko ćwiczenia do nauki o języku (gramatyka). Ale niestety są i tacy, którzy na każdych zajęciach wymagają podręcznika, ćwiczeń i jeszcze atlasu. W plecaku musi się jeszcze zmieścić 1/2 butelka picia, śniadanie, często kostium na wf + omawiana lektura. W Australii dzieci w szkole podstawowej w ogóle nie mają podręczników, uczą się na lekcjach i wykonują w domu prace na podstawie tego, czego się nauczyły w szkole. Ale tam z kolei rodzice narzekają, że nie mogą tym dzieciom za bardzo pomóc w odrabianiu lekcji, gdyż nie mają podręczników jako punktu odniesienia. :) Odpowiedz Link Zgłoś