Dodaj do ulubionych

Ch@mstwo w sieci - listy

20.08.09, 22:51
Sebastian Kawczyński,autor artykulu nie wspomnial o filtrach,software
ktore mozna kupic od google czy tez od innej firmy,ktore mozna
zainstalowac na serwerach,ktore automatycznie okreslone wulgaryzmy
odrzuca,w trakcie pisania.Jest Pan dziennikarzem i napewno jest
Pan tak jak inni piszacy na ten temat,swietnie poinformowani o tych
programach.Dlaczego nie piszecie ze po prostu politykow,gazet,mediow
nie stac finansowo na takie koszta.Przeciez sa software przeciw spam
nie tylko w email,ktore "ucza sie" i odrzucaja okreslone
slowa,teksty,zdania,wyrazenia,okreslenia,pornograficzne info itd.
Podaje smieszny link :
www.spamihilator.com/download
Od lat istnieja programy dla DZIECI,odrzucajace "zle slownictwo".
Podaje wesoly link do programu,ktory kosztuje 5 Euro z 2004 roku.
Niestety po niemiecku.
www.winload.de/download/27617/Schule,Bildung/Sonstiges/Lernprogramm.ABC.2.7.html

Czy tez Naomi 2.5.15 freeware dla systemow 9x, ME, NT, 2000,
XP,Vista.
CO SIE DZIEJE W MEDIACH?
Microsoft opatentowal program w roku 2004 dopuszczony w roku 2008
przez United States Patent and Trademark Office (USPTO) filtrujacy
audio nawet na zywo!Ta technologia jest juz w Live Messengers.
Na zywo kochani a programy kontrolujace teksty pisane wystarczy
zamowic.Od tego sa pracownicy okreslonych portali,tv,gazet itd.
Ja skromnie przekazuje ze to jest mozliwe.

Chyba ze nie ma pieniedzy w Polsce w co ja bardzo watpie.

Obserwuj wątek
    • zyta2003 Re: Ch@mstwo w sieci - listy 21.08.09, 03:51
      W internecie szerzy sie chamstwo, ale cala obecna dyskusja polega
      na zastanawianiu sie jakim pudrem najlepiej zapudrowac plamy na
      ciele spowodowane ciezka choroba calego organizmu.
      Bo po prostu nasze spoleczenstwo,(pisze za wieloma publicystami,
      socjologami, politologami ... i co tylko) nie jest nauczone nawet
      nie tyle szanowania innych, ale obojetnosci wobec nich, nie jest
      nauczone jak sie dyskutuje, na kazdy temat ma opinie z reguly
      przeciwna niz podana w jakiejs sprawie, nie ma w sobie zyczliwosci,
      tolerancji, czy chociaz tej wspomnianej obojetnosci, o wielkim
      slowie tolerancja - nie wspominajac.
      A na koniec moja wielce odkrywcza teoria. Przyczyna chamstwa w
      internecie jest polskie naduzywanie alkoholu.
      "Oczyma duszy" widze forumowicza, ktory z butelka kolejnego piwa,
      czy kolejnego drinka pisze i pisze, a poniewaz jest na codzien
      chamowaty i sfrustrowany pod wplywem alkoholu jest jeszcze bardziej,
      zwlaszcza bedac anonimowy.
      Mniej alkoholu, wiecej zyczliwosci dla innych.
    • pokrecony_oliver Re: Ch@mstwo w sieci - listy 21.08.09, 07:45
      Takie filtry są w stanie ograniczyć chamstwo tylko do konkretnych
      wyrażeń. Można być chamem i nie być wulgarnym.

      To może być np. atak w celu psychicznego zniszczenia i ośmieszenia
      danej osoby. Nie istnieje technologia która była by w stanie to wykryć
      w ludzkiej pisowni. Zdążają się drastyczne przypadki, gdzie osoby w
      ten sposób zaatakowane w końcu popełniają samobójstwo.
      Przykładem może być 4chan i ataki na emo.
    • q-ku "nie wspomnial o filtrach" 21.08.09, 08:18
      człowiek wychowany ma taki filtr "sprzętowy" wbudowany w głowę

      jak idę ulica i ktoś przepycha się łokciami, klnąc przy tym szpetnie to nie
      "włączam filtra" albo nie zatykam uszu ale oczekuję że tego kogoś - tego chama
      się wyeliminuje z tej ulicy, np zwróceniem uwagi albo mandatem za bluzgi
      nie JA mam się kryć przed chamami, to oni mają zostać utemperowani

      czy Wam się wszystko w głowach poodkręcało do góry nogami???
      • genoveva Re: "nie wspomnial o filtrach" 21.08.09, 16:13
        q-ku napisał:

        >
        > jak idę ulica i ktoś przepycha się łokciami, klnąc przy tym szpetnie to nie
        > "włączam filtra" albo nie zatykam uszu ale oczekuję że tego kogoś - tego chama
        > się wyeliminuje z tej ulicy, np zwróceniem uwagi albo mandatem za bluzgi

        He, he. A to dobre :D A jak nikt nie spełnia Twoich oczekiwań, to coś robisz,
        czy tylko oczekujesz ? Zwracasz uwagę ? Szukasz policjanta żeby wlepił chamowi
        mandat ?

        > nie JA mam się kryć przed chamami, to oni mają zostać utemperowani
        >
        > czy Wam się wszystko w głowach poodkręcało do góry nogami???

        Przez kogo ? A jak nie, to co ? ;>

        Przyznam, że trochę już zaczyna mnie irytować ta roszczeniowa postawa - niech
        oni (w przypadku internetu - portale) coś z tym zrobią. Osobiście uważam, że
        należy zacząć od siebie – na początku może rachunek sumienia,poza tym nie wdawać
        się w przepychanki z chamami, zwracać taktownie uwagę tym, którzy jeszcze wg nas
        rokują nadzieję, nie podbijać chamskich wątków i zachęcać innych, żeby robili to
        samo. Im większa grupa będzie przestrzegać tych zasad, tym trudniej będzie
        przebić się chamowi. I cóż on biedy pocznie, kiedy zostanie sam na placu boju,
        kiedy nikt już nie będzie miał ochoty z nim gadać ?
        Tak, tak, wiem, to trudne i działa bardzo powoli. Łatwiej i przyjemniej jest
        oczekiwać, aż ktoś inny coś zrobi.
    • malford Troszkę proporcji i logiki, please 21.08.09, 13:28
      Po pierwsze anonimowość w internecie to czysta fikcja. Średnio raz w
      miesiącu wybucha afera z powodu ścigania jakiegoś nieszczęśnika,
      który odważył się napisać w necie prawdę o jakimś prowincjonalnym
      rządowo-samorządowym bubku. Tzw. "chamstwo" w sieci jest malutkim
      pikusiem w stosunku do chamstwa w polityce. I jednocześnie jest
      wentylem bezpieczeństwa, przez który uchodzi nadmiar całkiem
      uzasadnionych emocji szarych obywateli, nie reprezentowanych przez
      nikogo na szczeblu władzy. Przez 5 lat oglądałem babranie się
      Polski , a raczej babranie Polski w bandyckiej wojnie w Iraku. Przez
      wszystkie te lata widziałem stada dziennikarskich śmieci, często z
      PRL-owkim rodowodem, urządzających zbrodnarzom klakę, za to nie
      słyszałem żadnego tzw. "autorytetu" (polityka, uczonego, pisarza,
      dziennikarza, artysty), który publicznie powiedziałby prawdę. W
      Polsce wszystkie siły polityczne są ślepymi pachołkami trzech panów:
      USA, Izraela i Kościoła katolickiego. Wszyscy wyznawcy odmiennych
      poglądów nie mają żadnej reprezentacji w rządzie, sejmie, mediach.
      Nigdzie. To gdzie, przepraszam, ci ludzie mają się wypowiadać? Skąd
      mają wiedzieć, że stanowią większość? Może wzorem towarzyszy
      radzieckich trzeba zoperować im mózg, żeby nie brukali politycznej
      poprawności, nie zadawali niewygodnych pytań i nie nazywali po
      imieniu politycznych kanalii? Pan Żakowski najpierw powinien zająć
      się postawą własnych kolegów po fachu, zanim poprze wprowadzenie
      cenzury, mającej się zresztą ciągle całkiem nieźle.
      • m.maska Re: Troszkę proporcji i logiki, please 12.09.09, 12:27
        Dyskusje te mozna oczywiscie rozciagnac na inne formy wspolistnienia. "Cham" ma
        komputer, ma dostep do sieci, wiec nie ma ograniczen. Wolno mu wszystko, nie
        istotne juz, ze inni maja tez prawo do czystej przestrzeni i oddechu. Nie wazne,
        ze KK reguluje tego rodzaju postepowania z jakim zetknelismy sie na forum tvn24.
        Nie mozna bezkarnie obrazac ludzi i jako jedynego argumentu uzywac "jestem
        chamem, wolno mi". To uliczka bez wyjscia, podczas gdy w Europie Zachodniej
        podnosi sie standarty wspolistnienia w sieci, w Polsce dyskutuje sie nad tym, ze
        "chamowi wolno wszystko" - dokad nas to zaprowadzi? Jesli mam samochod i
        potrafie z niego korzystac, tzn. ze moge na drodze robic co zechce? oczywiscie
        zdarzaja sie kamikadze, stracency, ale nawet najwiekszy cham jadacy cinquecento
        nie bedzie sie upieral i nie bedzie wymuszal pierwszenstwa jesli naprzeciw
        jedzie potezny tir. Niestety w sieci, jest to mozliwe - wlasnie tak zachowuja
        sie szczegolnie ci. ktorzy nie maja nic do powiedzenia. Bo czyz ktos kto chce
        rozmawiac z innymi, bedzie odstreczal rozmowcow od siebie?
    • maja-z-tvn24 Ch@mstwo w sieci - listy 10.09.09, 14:52
      Po przeczytaniu tych listów nie wiem doprawdy czy możliwe jest
      jakieś porozumienie. A przecież (teoretycznie)nikt nie popiera
      chamstwa. Niektórzy jednak bronią prawa chamów do wypowiadania sie
      na forum. Ja też im tego prawa nie odmawiam. Uważam jedynie, że
      należy ich skłonić do rezygnacji z chamstwa jako argumentu w
      dyskusji.
      Nauta R. napisał, że sieć to społeczeństwo, że internauci są ludźmi
      i są tacy właśnie jak ludzie i skoro nauczyli się czytać i pisać to
      z tego korzystają. To prawda. Jednak w życiu realnym ograniczamy
      prawa ludzi do swobodnego wyboru środków używanych w dyskusji
      (eliminujemy na przykład broń palną), a ucząc dzieci posługiwania
      się nożem i widelcem nie uważamy, że mają w związku z tym prawo do
      używania tych narżedzi do potwierdzania swoich argumentów.
      Cham ma prawo wyborcze. To też prawda, nie wiem natomiast co z tego
      wynika? Złodziej też ma to prawo...Cham ma prawo wziąć udział w
      dyskusji....a, to już niekoniecznie. To zależy od tego, czy inni
      zechcą z nim rozmawiać, czy potrafi się dostosować do reguł
      prowadzenia dyskusji, czy ma argumenty inne niż ad personam. Bo
      prawo do prowadzenia dyskusji jest jednak ograniczane prawem innych
      ludzi do odmowy jej prowadzenia z chamem, a także prawem innych
      ludzi do przebywania w przestrzeni publicznej bez narażenia na
      obrazę czy groźby.
      Twierdzenie, że chamy są przeważającą siłą w dziejach ludzkości jest
      chyba nadużyciem. Nauta R został zmylony podobieństwem słów o
      odmiennym znaczeniu. Niezależnie od etymologii słowa „cham”- rolnik,
      robotnik, rzemieślnik, pasterz czy zbieracz..nie są chamami....a w
      każdym razie nie muszą nimi być, tak jak nie musi nim być
      internauta R. – niezależnie od zawodu, który wykonuje i parametrów
      technicznych sprzętu którym się posługuje.
      Pozostaje pytanie, czy rzeczywiście ci, którzy opowiedzieli się za
      pozostawieniem status quo, mają realny ogląd sytuacji. Na pewno mają
      rację twierdząc, że zdolność do okazywania agresji jest cechą
      każdego czlowieka (choć nie ma przymusu jej okazywania i niektórzy
      potrafią się pohamować) i wielu ludzi korzysta z niej w dyskusji.
      Czy oznacza to, że nic nie wolno zmienić? Dlaczego? Przecież
      ograniczyliśmy agresję w realu, a niektóre jej przejawy są nawet
      karane. Wyraźnie podniosło to komfort życia w realu...może warto
      spróbować w sieci? Czy nadal będzie to debata publiczna? A czy droga
      po której mogą jeździć tylko ludzie, którzy mają prawo jazdy –
      pozostaje drogą publiczną. Albo taka w której nie wolno chodzić
      strzelając do każdego napotkanego człowieka? Może czas uznać, że
      Internet to miejsce gdzie przebywać mogą wszyscy (w ramach równych
      praw), a nie tylko twardziele? Bo taka jest teza następnego listu:
      forum nie jest dla mięczaków. Czy nikogo nie zastanawia ograniczanie
      praw mięczaków na rzecz chamów? Opowieści o możliwościach drogi
      sądowej swiadczą jedynie o nieznajomości procedur i długotrwałości
      trwania takich procesów. Można je prowadzić w wyjątkowo drastycznych
      przypadkach, pod warunkiem ze ktoś ma czas i dostateczną
      determinację....Jak sie to ma do równości praw?
      Można nie oglądać meczu bokserskiego, ale obecności w Internecie
      coraz trudniej uniknąć....Mogę nie chodzić na mecze bokserskie, ale
      chcę móc spokojnie przejść ulicą.
      W Internecie, na forach internetowych, obowiązują pewne zasady. Nie
      są one skomplikowane. Są też ludzie, którzy powinni ich przestrzegać
      i ci, którzy powinni nadzorować ich pracę. I właściciele forum,
      którzy powinni pilnować jego wizerunku...by forum nie stało się
      ściekiem nieczystości. Mam za sobą dwa lata na forum tvn24....Jestem
      przekonana, że wszyscy ci, którzy odpowiadają za to, by w sieci
      chamstwa nie było, nie spełniają swoich zadań.
    • 1agfa Ch@mstwo w sieci - listy 11.09.09, 23:19
      Nie zgodzę sie nigdy na chamstwo, na ogólnie zachwaszczony język. To
      prawda, że taki język stał się teraz dla wielu (niestety, zbyt
      wielu!) codziennością, zwykłą mową, w której te osoby niczego złego
      się nie dopatrują, nie zauważają niemal, jak obraźliwa i krzywdząca
      stała sie ich mowa. Najwiekszy gniew lub uniesienie może spowodować,
      że człowiekowi "się wyrwą" twarde, zbyt ostre, niecenzuralne słowa.
      Ale własnie "wyrwą", chwilowo, ku późniejszemu zawstydzeniu.
      Przynajmniej tak POWINNO być, pośród ludzi cywilizowanych -
      zrozumienie, że są osoby, które tak mówią, bo tak sie nauczyły, bo
      tak nauczyło ich życie, nie oznacza, że nalezy na to dawać zgodę
      gdziekolwiek, również na publicznych forach internetowych. Jest
      przykład: "dawanie zgody", przepuszczanie ohydnych wpisów,
      tolerowanie ich przez wiele miesięcy na rozmaitych wątkach, z
      równoczesnym blokowaniem lub zgoła usuwaniem ciekawych wpisów, ba!
      całych wątków! jestem tego świadkiem na publicznym, nie wymagającym
      zalogowania się, forum tvn24. Ktoś na to pozwala, ktoś wpisami
      nautów manipuluje, ktoś sie bawi w demiurga. Kilka osób z forum
      tvn24 już się tu wpisało, obrazując tamtejszą sytuację - przyłączam
      się do nich i potwierdzam. A więc co pozostaje, cenzura?! NIGDY!
      Świat cenzury w znaczeniu znanym z czasów "słusznie minionych" :)nie
      powinien istnieć w świecie ludzi wolnych. Ale wolność musi iść w
      parze z odpowiedzialnością; to musimy pojąć wszyscy; wielu ludzi,
      którzy przez tak długi czas byli pozbawieni wolności -
      odpowiedzialności się nie nauczyło. Dodatkowo w internecie, jako że
      anonimowi "...ludzie pozwalają sobie znacznie więcej, niż stojąc
      twarzą w twarz z rozmówcą..." cytując Klimowicza. Uważam za
      konieczne i niezbędne wprowadzenie logowania; tylko to przymusi,
      (niechby częściowo!) wyładowujących swoje frustracje i złości
      nautów, do zastanowienia się przed wciśnięciem enter. Logowanie
      NAUCZY - bo i tego trzeba się uczyć - odpowiedzialności za słowa;
      wszak za słowami idą czyny, słowa mogą zmiażdżyć, zniszczyć
      (niedawny przykład p. Swieniewicz). Zawstydzające są porównania z
      forami zagranicznych mediów...Zależy mi bardzo, abysmy nie
      pozostawali z opinią "lokalnej specyfiki".
      Mamy media, gdzie wszelkie wiadomości spływają co sekunda; post mój,
      choć nie tyczący żadnej nowinki, chciałbym ujrzeć na Waszym forum :)
      agfa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka