adam02138 22.08.09, 03:29 PSL duma polskiej demokracji. Zdolni ludzie z pokolenia na pokolenie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga125.0 Re: Cenne oko ministra 22.08.09, 04:31 Z PO też możemy być dumni, np. z narkomańskich wyskoków POczłonków. Odpowiedz Link Zgłoś
123rbr Cenne oko ministra 22.08.09, 04:43 Sawicki jest typowym PSL-owskim produktem dbającym o swoje ( słynny już nepotyzm PSL-owców, zatrudnianie w podległych instytucjach brata Kłopotka, syna Żelichowskiego, brata Kalinowskiego, ciotki, wujka,szwagra, kuzynki szwagra i brata szwagierki ), jednak problem istnieje i nie dotyczy wyłącznie cen żywności. Ostatnio jechałem z Malborka do Elbląga ( nieco pond dwadzieścia kilometrów ) i ze zdziwieniem stwierdziłem, że cena benzyny 95 różniła się o 40 groszy ( 10% (!!!)) w tej samej sieci stacji ( NESTE). W ubiegłym roku przy cenie baryłki ropy na poziomie 150 USD benzyna kosztowała 4,7 PLN, dzisiaj baryłka ropy kosztuje poniżej 65 USD, a benzyna 4,5 PLN. Ciekawe? Jeżeli chodzi z kolei o ceny żywności, to znacznie niższe ceny są w dużych sieciach niż w osiedlowych sklepikach. Spędzam wakacje na Żuławach i zauważyłem, że w tym roku większość kupujących przeniosła się z małych sklepików osiedlowych do Biedronki lub TESCO ( tak jest np. w Nowym Dworze Gdańskim, również w samym Gdańsku ). Co ciekawe, często warzywa są tańsze w dużych sieciach niż na rynku ( pomidory, ziemniaki, kalafiory, owoce (!!!)). Wyroby mięsne stają się powoli niejadalne, ze względu na paskudną jakość i nieprawdopodobną w nich ilość środków chemicznych ( najlepiej tego nie jeść ), podobnie podła jest jakość pieczywa. Głupek Sawicki może robić akcje z których i tak wyniknie, że duże sieci są tańsze, a ludzie szukają na ogół produktów charakteryzujących się dobrym stosunkiem ceny do jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
longusik Re: Cenne oko ministra 22.08.09, 08:33 PO-duma biznesmenów. PO broni przedewszystkim biznesmenów i ludzi interesu bo tam jest kasa która płynie chojnie za dbałośąć o interesy prywatnej przedsiębiorczości. Czołówka lobbystów PO to Chlebowski i Szenfeld. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Cenne oko ministra 22.08.09, 20:10 longusik napisał: > PO-duma biznesmenów. PO broni przedewszystkim biznesmenów i ludzi > interesu ***************************** Jakoś nie zauważyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
japolak kilo świni... 22.08.09, 07:25 Jest tu chyba kilka nieporozumień - czym innym jest kilo świni stojącej w chlewiku, czym innym kilo szynki w sklepie. Między jednym a drugim ten kilogram wiele razy wędruje - do skupu, do rzeźni, do jakiegoś zakładu wędliniarskiego, do hurtowni, do sklepu. Podobnie jak pan minister S. może "inspekcje robotniczo-chłopskie" powołać minister kultury, by szacować wedle cen książek w księgarniach, czemu pisarz dostaje zaniżone honorarium autorskie. Zamiast "lotnych brygad" wolę to, co UE proponuje - czyli dostępne także dla konsumenta zestawienia cen, kosztów i zysków na różnych etapach tego "łańcucha pokarmowego" u różnych producentów. Także np. z informacją "ile jest mięsa w mięsie" - w związku z jego faszerowaniem soją itd. Brzydko mówiąc - "za komuny" z kilograma świńskiej d... udawało sie zrobić jakieś 70-80 deka szynki. Dziś chyba 2 kilo ! Pomysłem PSL były kiedyś "giełdy rolno-spożywcze", mające pomóc zarówno rolnikom, bezpośrednio tam dostarczającym towar, jak i właścicielom sklepów, kupujących ziemniaki niemal "prosto od krowy". Faktem jest, iż mały sklep za małą dostawę dostaje wyższe ceny, nawet jeśli właściciel sam pojedzie na giełdę czy do hurtowni - to traci czas i pieniądze. Faktem jest, iż wielkie sieci ze względu na skalę zakupów potrafią wręcz wymuszać drastyczne rabaty u producentów, dodatkowo domagając się dopłat, za to że towar będzie stał na środkowej półce, nie zaś najniższej. Faktem jest, iż różnice cen bywają szokujące. Szczerze mówiąc na moim najbiższym bazarku obserwuję fascynujące zjawisko, gdy z dnia na dzień ceny na wszystkich straganach JEDNAKOWO się zmieniają - kupowałem u takiego jednego, co się wyłamywał, ale chyba po pół roku sąsiedzi coś mu wytłumaczyli. Po jego powrocie z "chorobowego" ceny były już "prawidłowe"... Odpowiedz Link Zgłoś
longusik Re: kilo świni... 22.08.09, 08:42 Może powiecie co zawiera tania żywność w supermarketach? Całą tablicę mendelejewa? Asłyszeliście choćby tylko o poprawiaczach barwy, świeżości pieczywa, konserwantach (słynny benzoesan sodu), czy różnych dodatkach smakowych. Jak tam jest wysoka jakość to nie masz pojęcia jak wygląda i smakuje prawdziwie dobra żywność naturalnie peklowana szynka, a nie strzykawą z polifosforanami oraz wędzona w dymie, a nie przy pomocy ekstraktów wędzarniczych itp, itp, itp!!! Odpowiedz Link Zgłoś
longusik Re: kilo świni... 22.08.09, 08:54 japolak napisała: > >.......... > Zamiast "lotnych brygad" wolę to, co UE proponuje - czyli dostępne > także dla konsumenta zestawienia cen, kosztów i zysków na różnych > etapach tego "łańcucha pokarmowego" u różnych producentów. Także np. > z informacją "ile jest mięsa w mięsie" - w związku z jego > faszerowaniem soją itd. Brzydko mówiąc - "za komuny" z kilograma > świńskiej d... udawało sie zrobić jakieś 70-80 deka szynki. Dziś > chyba 2 kilo ! > Pomysłem PSL były kiedyś "giełdy rolno-spożywcze", mające pomóc > zarówno rolnikom, bezpośrednio tam dostarczającym towar, jak i > właścicielom sklepów, kupujących ziemniaki niemal "prosto od krowy". > Faktem jest, iż mały sklep za małą dostawę dostaje wyższe ceny, > nawet jeśli właściciel sam pojedzie na giełdę czy do hurtowni - to > traci czas i pieniądze. Faktem jest, iż wielkie sieci ze względu na > skalę zakupów potrafią wręcz wymuszać drastyczne rabaty u > producentów, dodatkowo domagając się dopłat, za to że towar będzie > stał na środkowej półce, nie zaś najniższej. > Faktem jest, iż różnice cen bywają szokujące. > Szczerze mówiąc na moim najbiższym bazarku obserwuję fascynujące > zjawisko, gdy z dnia na dzień ceny na wszystkich straganach > JEDNAKOWO się zmieniają - kupowałem u takiego jednego, co się > wyłamywał, ale chyba po pół roku sąsiedzi coś mu wytłumaczyli. Po > jego powrocie z "chorobowego" ceny były już "prawidłowe"... ************************************************************* Tylko że PO do spółki z hipermarketami nie chą podawania informacji o tym co ile kosztuje po "drodze",bo oni u żłobu i trzeba ciągnąć kasę od kogoś. Czytaj od wielkiego biznesu. Bronią się też przed kontrolami. nie żadną IRCHą jak to przedstawiają naiwni forumowicze, tylko prawdziwą kontrolą bez przecieków o kontrolach i łapówek za przymykanie oka. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Cenne oko ministra 22.08.09, 09:29 Wyższa marża,wyższe dochody,a więc i wyższe podatki.Mięso w sklepie po 11100zł/kg czyli marża 11990zł/kg.Sklep sprzedał tonę,zarobił 11 milionów 990 tys.zł.Wystarczy obliczyć podatki i po ptokach. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Cenne oko ministra 23.08.09, 12:58 aekielski napisał: > Wyższa marża,wyższe dochody,a więc i wyższe podatki.Mięso w sklepie po > 11100zł/kg czyli marża 11990zł/kg.Sklep sprzedał tonę,zarobił 11 milionów 990 > tys.zł.Wystarczy obliczyć podatki i po ptokach. #######Od kiedy to supermarkety płacą wysokie podatki w Polsce? Przecież oni nie mają w Polsce zysku. Chyba pracują charytatywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
j-agat Cenne oko ministra 22.08.09, 09:49 Panie Ministrze Sawicki ! Jak już chce Pan brać przykład z innej osoby to przynajmniej z osoby godnej,a nie z PUTINA,który też chodził po sklepach i nakazywał obniżenie cen !!! A wogóle czy nie widzi Pan innej,lepszej i mądrzejszej drogi dla swoich zamiarów w tym zakresie? Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Cenne oko ministra 22.08.09, 11:54 Ależ przecież w artykule jest wyraźnie napisane, że on nie wzoruje się na Putinie, tylko na francuskim i duńskim rządzie! Putin to dobry Europejczyk! Odpowiedz Link Zgłoś
mamagra Re: Cenne oko ministra 22.08.09, 16:22 A czegóż innego można wymagać od zawsze zdolnych i inteligentnych działaczy PSL. Dobre przyklejki do różnych opcji i orientacji politycznych. Propozycja tego pana, zwanego ministrem, przypomina mi czasy, rodem z PRLu, działania IRCHY (Inspekcja Robotniczo - Chłopska). Ten Pan lepiej by się zasłużył rodakom, gdyby zaproponował likwidaqcję KRUS. Nie, tego to On nie zrobi, a my podatnicy dalej będziemy dopłacali po kilkanaście miliardów złotych do złodziejskiej instytucji. Wiejscy, i nie tylko, kolesie panów z PSL z czegoś muszą żyć. I tak dalej, i tak dalej. Tym ludziom należy życzyć tylko zdrowia, bo na rozum już zbyt późno. A przy najbliższych wyborach karty do głosowania i towarzystwo na drzewo. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Cenne oko ministra 23.08.09, 13:06 Dlaczego od razu likwidować KRUS?. Czemu nie proponujesz sprawdzenie członkostwa w KRUSie i wywalenie z niego latyfundystów i "papierowych" rolników np polityków, czy taksówkarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Cenne oko ministra 23.08.09, 13:02 j-agat napisał: >> A wogóle czy nie widzi Pan innej,lepszej i mądrzejszej drogi dla > swoich zamiarów w tym zakresie? ################## Jaka to droga godna dla przyjęcia przez PO? Oni nie chcą żadnych ujawnień cen pośrednich! Odpowiedz Link Zgłoś
exuk rolnicy, do tych darmozjadow dopłacamy 22.08.09, 10:19 albo jest to przedwyborcze pierdnięcie ministra pod rolników, albo chce wykończyc polskich kupców i małe sklepy, albo .... mówi co wie, bo napewno nie wie co mówi. Dosyc utrzymywania darmozjadów rolników, zabrac im KRUS, dopłaty z UE i opodatkowac ich VAT rolnicy, stoczniowcy, górnicy to do tych darmozjadów DOPŁACAMY!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wd47 Re: rolnicy, do tych darmozjadow dopłacamy 23.08.09, 10:00 My tylko kwękać potrafimy, ale w dniu wyborów to albo siedzimy w domu albo bezmyślnie oddajemy głos na tych samych "obrotowych" pawlaków. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: rolnicy, do tych darmozjadow dopłacamy 23.08.09, 13:09 exuk napisał: >> > rolnicy, stoczniowcy, górnicy to do tych darmozjadów DOPŁACAMY!!!! ########### Do Ciebie nikt nigdy nie dopłacał? Otrzeźwiej! Odpowiedz Link Zgłoś
za1569 Cenne oko ministra 22.08.09, 11:44 Pomysł pana ministra jest glupi i w praktyce niewykonalny.A poza tym za bardzo kojarzy mi sie z 'trójkami" w czasach PRL-u.Klient na ogół nie jest debilem i sam wie,gdzie jest taniej,gdzie drożej.gdzie towar lepszy,gdzie gorszy.Przecież nie wrócimy do regulacji cen przez państwo.Starsi ludzie pamiętają akcję "spekulanci" jaki to komisje chodziły po domaqch i sprawdzały,ile kto ma zapasów i nazwisko spekulanta,u którego znaleziono 5 kg mąki było publikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
leniuch102 A czemu by nie? 22.08.09, 11:46 Pomysł oczywiście jest idiotyczny PRZY ZAŁOŻENIU, że sprawnie działa rynek i konkurencja sama dba o minimalizację marży. A co jeśli wyjdzie, że marża jest absurdalnie zawyżona, bo mamy do czynienia z jakąś zmową. Minister jak minister, ale UOKIK powinien monitorować ceny. Generalnie w Polsce rynek działa kiepsko. Konsumentowi wydaje się np. że najtaniej kupi w mediamarkcie, który musi być konkurencyjny np. wobec sieci saturn. Mało kto już się orientuje, że obie sieci mają tego samego właściciela, Metro AG. Mało graczy, kiepska konkurencja, klient za jakiś szajs buli więcej niż Niemiec za górną półkę. Jeśli nie od tego jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, to od czego? Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Cenne oko ministra 22.08.09, 11:52 Szanowna Gazeto Wyborcza! Dlaczego krytykujesz ministra Sawickiego? On tylko postępuje zgodnie z wytycznymi Strasburga. Tak, tej waszej kochanej Unii E. Odpowiedz Link Zgłoś
jamci44 Cenne oko ministra 22.08.09, 12:36 A kto utrzyma brygady tygrysa sawickiego? No i trzeba przecież jakiś sztab powołać (sporo etatów dla PSL), który będzie zliczał, wyliczał, oceniał i wytyczne pisał. O nazwę dla takiego ciała nietrudno: Naczelna Komisja do Walki ze Spekulacją. Poza tym jakieś ustawowe uprawnienia muszą brygady i sztab dostać, żeby mandaty, grzywny, kary mogły się posypać, bo same sądy mogą nie wyrobić. Powinny też móc w trybie nakazowym kazać płacić więcej kmieciom za ich płody, doprowadzając nawet w razie czego opornych sklepikarzy na giełdy rolne, żeby tam coś kupili po wyznaczonej wyższej cenie. Groźne te brygady rewolucyjne dołączą do licznych już służb śledczo- represyjno-kontrolnych. Legitymacyje stosowne dostaną i blachy, komórki służbowe i środki transportu (skromne oczywiście, choćby jak Skoda Octavia lub terenówka Yeti - boć teren trudny może być - ma się rozumieć z GPSem, ABSem, klimą i airbagami), może też środki przymusu bezpośredniego. No i nareszcie pełne skrzydła będzie mogło rozwinąć CBA, bo jakież tu rozkoszne pole do korupcji ("przymykania oka") się rozwinie. Nawet prowokacji nie trzeba będzie inscenizować. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Cenne oko ministra 23.08.09, 13:12 A jak byś Ty się do Sztabu albo takiej komisji załapał to siedziałbyś pewno CICHO? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.grz Cenne oko ministra 22.08.09, 17:23 Uwazam, ze panstwo powinno chronic obywatela przed tym co dzieje sie w sklepach. Szermowanie kryzysem i nieuzasadnione windowanie cen stala sie niemal regula. Ostatnio kupilem mala bulke zwana wieloziarnista, ale bez ani jednego ziarna za...85 groszy. Wedliny sa w wielu wypadkach z za duza iloscia wody. Wiekszosc sklepow nagminnie oszukuje klienta sprzedajac np cos co nazywaja filetem z indyka, a co wedlug specyfikacji malym druczkiem na etykiecie nie ma nic wspolnego z indykiem, a do tego zawiera domieszke miesa wieprzowego. Standardy obslugi i jakosci towarow zaczynaja coraz bardziej odbiegac od tych, ktore widze w krajach tzw Zachodniej Europy. Co gorsze znalazlem w Szwecji polskie produkty za nizsza cene po przeliczniu niz identyczne produkty w Polsce. Bardzo mozliwe, ze nalezalo by ukrocic lancuszek posrednikow windujacych ceny. Za kilka lat bez zadnych akcji zbudzimy sie w dzungli mafijnych ukladow handlu produktami spozywczymi. Odpowiedz Link Zgłoś
lks17 Re: Cenne oko ministra 22.08.09, 19:06 śmieeeeeechu waaaaaarte. Sawicki to prawdziwie wsiowy głupek! Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Cenne oko ministra 22.08.09, 21:40 Mam lepszy pomysł - proszę zbadać ile kosztuje podatnika działalność przedstawicieli ministerstw Gospodarki, Skarbu, Finansów, ale także Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Parlamentu Europejskiego i ile za to przeciętny Kowalski mógłby kupić mięsa lub mleka - i podać to w prasie i telewizji. "Nasi okupanci już tyle lat ciągną od Rzeczypospolitej forsę albo jako posłowie lub senatorowie, albo jako ministrowie, albo jeszcze inni dygnitarze, mniejsza o nazwy ich godności – że nic dziwnego, iż powoli utracili poczucie rzeczywistości. W końcu taki poseł, nawet do tubylczego parlamentu, lub senator, ma dietę, dotację na biuro i różne darmochy, nie licząc oczywiście tego, co tam sobie na boku wykorumpuje, podobnie zresztą, jak ministrowie (już pozbawiony złudzeń, ale przecież spostrzegawczy ksiądz biskup Ignacy Krasicki pisał we „Wstępie do bajek”: „był minister rzetelny – o sobie nie myślał”), więc już nie wiedzą, co robić z pieniędzmi." (Lekkomyślnośc pasożytów) Odpowiedz Link Zgłoś
epicki Re: Cenne oko ministra 23.08.09, 01:53 wolnorynkowa postawa, tak tak anachronizm jakiś. ale czy w polsce są silne organizacje konsumenckie, które byłyby w stanie stać na straży praw konsumentów i egzekwować je? rynek sam z siebie najlepiej się reguluje? nawet wojujący neo przestali w to wierzyć w tej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Cenne oko ministra 23.08.09, 19:18 epicki napisał: > wolnorynkowa postawa, tak tak anachronizm jakiś. Taki sam jak prawo ciążenia i przypływy - też już niemodne, prawda? Przypomnij sobie, że to komunizm zbankrutował, a nie wolny rynek. Dzisiejszy kryzys też jest wynikiem interwencjonizmu państwa, a co gorsza jest przez dalszy interwencjonizm pogłębiany. > ale czy w polsce są silne organizacje konsumenckie, które byłyby w > stanie stać na straży praw konsumentów i egzekwować je? Hahaha - aż mnie boli ze śmiechu - wyprali ci mózg lewacką mentalnością. Organizacje konsumenckie? Lewaku, a kto je będzie finansował i po co? > rynek sam z siebie najlepiej się reguluje? Rynek się zawsze sam reguluje - zawsze są sprzedający i kupujący i zawsze jest jakaś podaż towaru i jakiś nań popyt. Nawet w najgłębszym PRLu, gdy sprzedawca był de facto urzędnikiem państwowym, a w wyniku 'doskonałej planowej gospodarki państwowej' mieliśmy sytuację permanentnego niedoboru, rynek reagował na ten niedobór zgodnie z prawem podaży i popytu. Ceny były ustalane urzędowo i oficjalnie rosnąć nie mogły - rosły więc nieoficjalnie. W posiadanie deficytowego towaru wchodził ten, komu bardziej na nim zależało i kogo stać było na zapłacenie wyższej ceny. Poszukiwany towar można było kupić 'spod lady' dopłacając 'sprzedawcy' prowizję w formie łapówki, lub bezgotówkowo - świadcząc mu jakieś inne usługi. W miarę pogarszania się sytuacji na rynku oficjalnym, te wzajemne usługi wyświadczane były w coraz to większej skali, doprowadzając wreszcie do wykształcenia się alternatywnego, tzw "czarnego" rynku, funkcjonującego już według normalnych zasad. > nawet wojujący neo przestali w to wierzyć w tej chwili. Nie mam pojęcia kto to są 'wojujący neo', ale tobie się naprawdę wydaje, że możesz się rzeczowo wypowidać natemat czyjejś wiary? Poza tym - co tu wiara ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.kubiszewski Cenne oko ministra 23.08.09, 11:37 Obowiazujace prawo europejskie broni wolnej konkurencji, supermarkety wiele dobrego przyniosły polskiemu klientowi, handel francuski ma wielkie zaslugi dla nowoczesnego handlu, pierwszy dom towarowy powstal w Paryżu, ale to nie powinno zamykać nam oczy na dominację oligopolu wielkich organizaqcji handlowych. Urząd ochrony klienta i konkurencji ma obowiazek zbadać, czy nie występuje zmowa w ramach tego oligoplu, i nie ma co robić sobie jaj z pomyslow Sawickiego ale rzetelnie trzeba ocenić czy oligopol nie drenuje naszych kieszeni a od dziennikarzy GW oczekiwać należy merytorycznego zajecia sie sprawą i reprezentowania intersów swoich czytelników, zważcie Panowie, że Wasz monopol na informacje i komentarze stawia Was po drugiej stronie walki o zdobycze wolnego rynku jakimi jest konkurencja. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Cenne oko ministra 23.08.09, 20:13 jerzy.kubiszewski napisała: > Obowiazujace prawo europejskie broni wolnej konkurencji, Od kiedy? Czy to jakiś nowy dogmat eurosojuza? > Urząd ochrony klienta i konkurencji ma obowiazek zbadać, czy nie > występuje zmowa w ramach tego oligoplu, i nie ma co robić sobie jaj > z pomyslow Sawickiego ale rzetelnie trzeba ocenić czy oligopol nie > drenuje naszych kieszeni a od dziennikarzy GW oczekiwać należy > merytorycznego zajecia sie sprawą i reprezentowania intersów swoich > czytelników, zważcie Panowie, że Wasz monopol na informacje i > komentarze stawia Was po drugiej stronie walki o zdobycze wolnego > rynku jakimi jest konkurencja. Wow! Styl jak żywcem wzięty z socjalistycznej młodzieżówki: ;-) A czy nie lepiej tę energię i kasę przeznaczaną na kontrole, poświęcić na stworzenie konkurencji oligopolom? Do tego zresztą zbyt dużo nie trzeba - wystarczy wprowadzić ustawę uchylającą ustawy krępujące przedsiębiorczość setkami nakazów, zakazów, zezwoleń, koncesji i przepisów administracyjnych oraz zmniejszyć obciążenia fiskalne. Przypomnę, że min. Mieczysław Wilczek wprowadził wolny rynek jedną ustawą. "Miałem dwa fakultety - jako kierownik państwowych przedsiębiorstw i jako rzemieślnik, bo wtedy nie było innych możliwości działania, nie było innych przepisów. I z tej drugiej "części" doświadczenia doszedłem do wniosku, że cała rzecz sprowadza się do tego, żeby wyrwać gospodarkę z rąk urzędników. Bo oni uwielbiają mieć wszystko pod kontrolą." - mówił Mieczysław Wilczek. Źródło: Przywrócić ustawę Wilczka! - konferencja w Centrum Adama Smitha Odpowiedz Link Zgłoś
ggreggg Nie palcie komitetów! Zakładajcie własne. 23.08.09, 17:38 Jeśli jest tak, jak mówi Sawicki, to znaczy, że jest ogromna luka rynkowa, którą ktoś powinien zapełnić. Dlaczego nikt nie konkuruje z tymi supermarketami, skoro ich marże są tak absurdalnie wysokie? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Nie palcie komitetów! Zakładajcie własne. 23.08.09, 19:32 ggreggg napisał: > Jeśli jest tak, jak mówi Sawicki, to znaczy, że jest ogromna luka > rynkowa,którą ktoś powinien zapełnić. Dlaczego nikt nie konkuruje z > tymi supermarketami, skoro ich marże są tak absurdalnie wysokie? Dlatego, że państwo nakłada tak wysokie obciążenia fiskalene i biurokratyczne, że tylko kolosy mogą sobie na nie pozwolić. Zabijając w ten sposób konkurencję ze strony drobnej przedsiębiorczosci państwo daje monopol supermarketom. Odpowiedz Link Zgłoś