sid_6.8 22.08.09, 20:57 Rozliczyli się już za zestrzelenie irańskiego Airbusa ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blondyn-3 Re: Szef FBI wściekły po zwolnieniu zamachowca z 22.08.09, 22:00 wszyscy obecni na statku dostali awansy a jeden z nich zostal nawet szefem FBI Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Szef FBI wściekły po zwolnieniu zamachowca z Lo... 22.08.09, 22:07 > W czwartek po powrocie do kraju został entuzjastycznie powitany > przez tłumy w Trypolisie ta sama historia co w przypadku zwolnienia Samira Kuntara, mordercy, witanego z honorami przez Hezbollah. Mogliby chociaż przyjąć tego zamachowca po cichu. Nie. Galę mu wystawiają za zamordowanie ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Re: Szef FBI wściekły po zwolnieniu zamachowca z 23.08.09, 01:48 wcale nie jest takie pewne, że odpowiada za śmierć tych ludzi...w tej sprawie były tak kulawe dowody, że aż prosi się o wznowienie procesu...zresztą potwierdził to w swoich wypowiedziach szwajcarski inżynier, którego nakłaniano od określonej treści zeznań na temat zapalników użytych w bombie... Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: On wroci do Szkocji z nową bombą 22.08.09, 22:42 Dokładnie tak. Jeśli ktoś pozwoli sobie bezkarnie na glowe nasikać, to następnym razem mu na nią nas..ją. I obawiam sie, ze Szkocja może sie o tym niezadługo przekonać. No, ale Briitsh Petroleum zawarł w zamian bardzo korzystne dla siebie umowy z reżmem Kadafiego. A chory na nieuleczalnego raka agent Kadafiego, po kilku miesiacach pobytu na swieżym libijskm powietrzu najpewniej poczuje sie znacznie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana powie ,ze m uprzykro - jak IDF czy USMC 25.08.09, 02:45 w koncyu to tam dzial wiec dlaczego w druga stroen ma nie dzilac. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Biedak boi się, że gościu zacznie sypać 22.08.09, 22:38 Biedak Mueller, boi się, że po wyjściu z więzienia facet zacznie sypać. Zwłaszcza jak niewiele życia mu pozostało, to nie ma nic do stracenia. Nie dziwi zatem "bezinteresowna" wściekłość szefa FBI, niegdyś odpowiedzialnego za śledztwo. "Mueller prowadził śledztwo w sprawie zamachu na lecący z Londynu do Nowego Jorku samolot Pan Am," Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Warto przeczytać aby dowiedzieć trochę więcej 23.08.09, 02:07 Czy dowody, na podstawie których skazano libijskiego agenta, zostały sfabrykowane? Zagadki Lockerbie Niewinny człowiek siedzi od lat w więzieniu, terroryści cieszą się wolnością, a rodziny ofiar zamachu daremnie czekają na sprawiedliwość - piszą oburzeni czytelnicy szkockich gazet. Coraz więcej świadczy bowiem o tym, że dowody, na podstawie których szkocki sąd skazał libijskiego agenta za podłożenie bomby na pokładzie boeinga 747 linii Pan Am, zostały sfabrykowane. 21 grudnia 1988 r. rozerwany przez eksplozję samolot "Maid of the Seas" runął na Lockerbie. W katastrofie zginęło 270 osób, w tym 11 mieszkańców tego szkockiego miasteczka. W sierpniu br. były wysoki rangą oficer szkockiej policji, pragnący na razie zachować anonimowość, przekazał na ręce adwokatów skazanego za zamach nad Lockerbie Libijczyka Abdelbaseta al-Megrahiego zaprzysiężone pisemne oświadczenie. Emerytowany policjant stwierdził w nim, że koronny dowód oskarżenia, część szwajcarskiego chronometru MST-13, który jakoby posłużył jako zapalnik w bombie, została sfabrykowana, i to przez funkcjonariuszy amerykańskich służb specjalnych. Autor oświadczenia napisał, że zachował w tej sprawie milczenie, gdyż bał się reakcji przełożonych, a potem był pewien, że zapadnie wyrok uniewinniający. Obecnie jednak musi powiedzieć prawdę, aby pozostać w zgodzie z sumieniem. Zadziwiające, ale media "głównego nurtu" prawie nie informowały o szokującym wyznaniu byłego stróża prawa. Wyznawcy teorii spiskowych od dawna wskazywali, że spreparowanie dowodu rzeczowego jest dziełem technika FBI, Toma Thurmana. Edwin Bollier, szwajcarski producent chronometrów, był wstrząśnięty, kiedy we wrześniu 1999 r. szkoccy policjanci pokazali mu domniemany najważniejszy dowód: "Ta część płytki obwodu drukowanego nigdy nie została podłączona do obwodu elektrycznego. To nie mogło funkcjonować", mówił. Przed sądem stanęli jednak dwaj pracownicy libijskich linii lotniczych, Amin Chalifa Fhima oraz al Megrahi, będący zarazem agentami wywiadu pułkownika Kadafiego. Libijski przywódca po długim oporze w końcu ugiął się i w kwietniu 1999 r. wydał obu podejrzanych, pod warunkiem że nie będą sądzeni w Zjednoczonym Królestwie. Fhima i Megrahi zostali przewiezieni do dawnej amerykańskiej bazy lotniczej w Camp Zeist, udostępnionej przez rząd Holandii. Baza ta została ogłoszona na czas procesu terytorium brytyjskim. Do pilnowania obu oskarżonych sprowadzono 120 szkockich strażników więziennych i policjantów z psami. Władze szkockie zdecydowały się też na raczej dziwaczny rytuał. Cele, w których osadzono obu domniemanych agentów, urządzono tak, aby do złudzenia przypominały pomieszczenia dla aresztantów w szkockich posterunkach policji. Przed bazą umieszczono napis w języku angielskim "Więzienie Jej Królewskiej Mości Zeist". Po skomplikowanej rozprawie Fhima został w 2001 r. uniewinniony, drugi zaś z podsądnych skazany na dożywocie. Zgodnie z orzeczeniem sądu, musi spędzić w więzieniu co najmniej 27 lat. Werdykt wywołał protesty międzynarodowych obserwatorów, także z ONZ. Wskazywali oni na bardzo kruche dowody winy. Czołowy świadek oskarżenia, Allen Feraday, ekspert, który zidentyfikował niewielką część jako fragment zapalnika, okazał się później obdarzonym bujną fantazją i prawdopodobnie podatnym na manipulacje ignorantem. Jak poinformowała w sierpniu br. korporacja BBC, trzej mężczyźni, którzy zostali skazani na podstawie przedstawionych przez Feradaya ekspertyz, uzyskali później unieważnienie wyroków. Według aktu oskarżenia, Megrahi ukrył bombę w spreparowanym radiomagnetofonie Toshiba, który umieścił w walizce wraz z ubraniami, także dziecięcymi. Ubrania kupił jakoby w butiku w La Valetcie na Malcie. Tylko że właściciel butiku zeznał, że dziwny klient, który kupował odzież bez przymierzania, był o jakieś 10 lat starszy od obu Libijczyków. Walizkę została podobno opatrzona tabliczką z napisem "JFK Rush", co oznaczało, że to zagubiony bagaż, który musi być jak najszybciej dostarczony na lotnisko Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku. Walizka na pokładzie maltańskiego samolotu poleciała ponoć do Frankfurtu nad Menem, stamtąd w bagażowym luku boeinga 727 linii Pan Am do Londynu, gdzie wreszcie trafiła do skazanej na zagładę większej maszyny "Maid of the Seas". Przedstawiciele Maltańskich Linii Lotniczych stanowczo zaprzeczali jednak, że z lotniska w La Valetcie wysłano do Frankfurtu walizkę bez dokładnej kontroli. Szkocki detektyw Watson McAteer i specjalny agent FBI Lawrence Whitaker, którzy wizytowali lotnisko we Frankfurcie, stwierdzili, że w terminalu bagażowym właściwie każdy pracownik mógł usunąć dowolną walizkę i wstawić na jej miejsce inną lub nawet dołączyć nowy bagaż. Sensacyjną informację podał w październiku br. brytyjski dziennik "The Observer". Oto podczas śledztwa eksperci przeprowadzali testy, dokonując m.in. eksplozji półkilogramowych materiałów wybuchowych w wypełnionej ubraniami walizce. I właśnie szczątki walizki oraz zwęglone dziecięce ubranka firmy Babygro pochodzące z takich testów zostały przedstawione sądowi w Camp Zeist jako autentyczne dowody znalezione w Lockerbie. Tymczasem ubranka Babygro pochodzące z walizki, w której rzekomo rozerwała się bomba, pozostały nietknięte. Zapowiada się wielki skandal. Adwokaci Libijczyka walczą o wznowienie postępowania sądowego. Szkocka Komisja Rewizyjna nie kwapi się z wydaniem decyzji w tej sprawie. Rozstrzygnięcie zapadnie najwcześniej w przyszłym roku, wiadomo jednak, że nie można go odwlekać w nieskończoność. Jak poinformował "The Observer", rząd brytyjski prowadzi tajne rokowania z Trypolisem. W rozmowach odbywających się w Genewie i w Londynie uczestniczyli Musa Kusa, były szef libijskiego wywiadu, oraz przedstawiciele Departamentu Stanu USA. Strony planują przenieść skazanego agenta ze Szkocji do więzienia w Libii lub w którymś z krajów Afryki Północnej. Przypuszczalnie w takiej sytuacji Megrahi szybko odzyskałby wolność, a procedura apelacyjna skazańca w Szkocji zostałaby z pewnością wstrzymana. Podobno brytyjski ambasador w Trypolisie, Anthony Layden, podpisał już z władzami Libii wstępne porozumienie w tej prawie. Zarówno Trypolis, jak i Londyn są żywotnie zainteresowane takim rozwiązaniem, nikt nie chce nowego procesu. Pułkownik Kadafi pragnie, aby świat zapomniał o Lockerbie. Zapłacił już 2,7 mln dol. odszkodowania rodzinom ofiar, nawiązał współpracę z Waszyngtonem i Londynem, stał się ważnym sojusznikiem w wojnie z terroryzmem i dostawcą ropy naftowej. Motywy rządu brytyjskiego przedstawia były deputowany do Izby Gmin, Tam Dalyell: "Gabinet chce uniknąć strasznego scenariusza, w którym Komisja Rewizyjna anuluje poprzedni wyrok, co oznaczałoby kompromitację szkockiego wymiaru sprawiedliwości". Być może, nigdy nie uda się ustalić, czy agent Megrahi jest winien. Na rozwiązanie czeka też zagadka "irańskiego śladu". Wkrótce po zamachu pewien osobnik zadzwonił w Londynie do agencji Associated Press: "To my, strażnicy rewolucji islamskiej, przeprowadziliśmy tę heroiczną egzekucję w odwecie za zniszczenie przez Amerykę irańskiego samolotu przed kilkoma miesiącami. Jesteśmy z tego dumni". To oświadczenie uznano za prawdopodobne. 4 lipca 1988 r. amerykański krążownik "Vincennes" przez pomyłkę zestrzelił w Zatoce Perskiej irańskiego airbusa wiozącego pielgrzymów do Mekki. Z 298 osób znajdujących się na pokładzie nikt nie ocalał. Czyżby Teheran zemścił się, niszcząc boeinga Pan Am? Istnieją poważne dowody, że akcję zlecił Iran, a bombę podłożyli współpracujący z Syrią terroryści palestyńscy. W 1992 r. amerykański tygodnik "Time" zasugerował, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zdają sobie sprawę, iż to Iran i Syria ponoszą odpowiedzialność za zamach. Po pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej oba te państwa były jednak potrzebne Waszyngtonowi do szachowania Iraku. Amerykanie nie chcieli więc psuć stosunków z Teheranem i Damaszkiem. Oskarżono natomiast Li Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Warto przeczytać aby dowiedzieć trochę więcej c.d 23.08.09, 02:09 c.d. W 1992 r. amerykański tygodnik "Time" zasugerował, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zdają sobie sprawę, iż to Iran i Syria ponoszą odpowiedzialność za zamach. Po pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej oba te państwa były jednak potrzebne Waszyngtonowi do szachowania Iraku. Amerykanie nie chcieli więc psuć stosunków z Teheranem i Damaszkiem. Oskarżono natomiast Libię, znacznie słabszą i położoną peryferyjnie. Ekscentryczny pułkownik Kadafi doskonale nadawał się do roli chłopca do bicia. Według zwolenników "irańskiego śladu", kilka dni po zestrzeleniu airbusa teherańscy mułłowie obiecali mającemu bazy w Syrii Ludowemu Frontowi Wyzwolenia Palestyny-Dowództwu Generalnemu (PFLP-GC) 6,5 mln dol. za zniszczenie amerykańskiego samolotu. Miało to nastąpić w Boże Narodzenie - największe święto chrześcijan. CIA wykryła później, że powyższa kwota wpłynęła na palestyńskie konta w bankach wiedeńskich. PFLP-GC, kierowany przez Ahmeda Dżibrila, specjalizował się w wysadzaniu samolotów od 1970 r. Dżibril, zwany przez swoich kompanów "Panem Bombą", chętnie przyjął zlecenie. Zapalnik zakupiono na czarnym rynku w Bejrucie za 60 tys. dol. Główny "inżynier" grupy, Marwan Khreesat, przeniósł się do Niemiec, gdzie sporządził pięć bomb, mających eksplodować po osiągnięciu przez samolot określonej wysokości. 26 października 1988 r. niemiecka policja aresztowała jednak "inżyniera" i 14 jego ludzi. Skonfiskowano bombę ukrytą w magnetofonie marki Toshiba. Powyższe fakty nie ulegają wątpliwości. Według wersji oficjalnie podtrzymywanej przez Waszyngton i Londyn, w tym momencie Palestyńczycy zrezygnowali, a ich rolę przejęli agenci libijscy. Ale wiele wskazuje na to, że terroryści Dżibrila ostatecznie zdołali dokonać zamachu. Zostały im przecież jeszcze cztery bomby. Nie ma jednak pewności, czy właśnie tak potoczyły się wydarzenia. Zapewne prawda o Lockerbie nigdy nie zostanie ujawniona jako zbyt niewygodna dla wielu możnych tego świata. Krzysztof Kęciek Same znaki zapytania Na pokład skazanego na zagładę boeinga "Maid of the Seas" nie weszły mające już bilety VIP-y: były premier RPA, Roelof Pik Botha, ambasador Stanów Zjednoczonych na Cyprze, John McCarty, i funkcjonariusz DEA, federalnej agencji Stanów Zjednoczonych do walki z narkotykami, Steve Green. Według licznych teorii spiskowych, osobistości te zostały wcześniej ostrzeżone, że lot PA103 może zakończyć się źle. Pewne jest, że kilka dni przed tragedią tajemniczy osobnicy dzwonili do ambasad USA w Moskwie i w Helsinkach, zapowiadając, że samolot lecący z Frankfurtu do Nowego Jorku może się stać obiektem ataku. W zamachu nad Lockerbie zginął funkcjonariusz CIA, major Charles McKee, wraz z czterema agentami. Zespół ten miał uwolnić amerykańskich zakładników, przetrzymywanych przez islamskich fundamentalistów w Libanie. Pieniądze przeznaczone były na okup lub na akcję odbicia jeńców. Niespodziewanie McKee wraz z kolegami zdecydował się wrócić do Wirginii, prawdopodobnie bez wiedzy i zgody przełożonych, wciąż mając przy sobie walizkę pełną banknotów. Niektórzy uważają, że to McKee Team był głównym celem ataku. Według jednej z wersji, bombę podłożyli islamscy fundamentaliści z Libanu i Syrii. Według innej - agenci amerykańskich służb specjalnych na Bliskim Wschodzie, pragnący usunąć niewygodnego świadka, po tym jak McKee wykrył, że przemycają oni narkotyki do USA. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix powiem tak. 23.08.09, 09:10 powiem tak. Założywszy, że artykuł który wpisałeś zawiera 100% prawdy, byłoby tak samo źle... "Istnieją poważne dowody, że akcję zlecił Iran, a bombę podłożyli współpracujący z Syrią terroryści palestyńscy." (...) "To my, strażnicy rewolucji islamskiej, przeprowadziliśmy tę heroiczną egzekucję w odwecie za zniszczenie przez Amerykę irańskiego samolotu przed kilkoma miesiącami. Jesteśmy z tego dumni". To oświadczenie uznano za prawdopodobne. 4 lipca 1988 r. amerykański krążownik "Vincennes" przez pomyłkę zestrzelił w Zatoce Perskiej irańskiego airbusa wiozącego pielgrzymów do Mekki. Z 298 osób znajdujących się na pokładzie nikt nie ocalał. Czyżby Teheran zemścił się, niszcząc boeinga Pan Am? Istnieją poważne dowody, że akcję zlecił Iran, a bombę podłożyli współpracujący z Syrią " Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 oczywiście ale wtedy wychodzi, że to nie Libia, t 23.08.09, 12:52 ak więc ten człowiek ma prawo być witany na lotnisku jak niewinny gdyż władze Libii nigdy nie przyznały się do tego zamachu uznając jedynie prawo do sądzenia pracowników swojego wywiadu przez zagraniczny sąd... ale w TVN jak zwykle lala zapowiedziała "Tełołysta wychodzi na wolność" a kiedy informacja w GW i TVN o tym co porabia kubański terrorysta made in CIA niejaki Luis Posada Carilles przebywający w USA? Odpowiedz Link Zgłoś
2lkad1 Re: a czemu wtedy wychodzi, że to nie Libia? 23.08.09, 15:52 Super to wymysliles. W takim razie tylko dwie watpliwosci: Dlaczego nie jest mozliwe, ze Libia przejela paleczke od partaczy z Bejrutu? Dlaczego Libia najpierw (poczawszy od 1988 r.) wypierala sie, lub tlumaczyla w sposob dalece nieprzekonywujacy, robiac po drodze mnostwo kompromitujacych glupstw, typu podpalanie tony opon pod murami "fabryki aspiryny" - rzekomy zamach izraelskiego kommando - a w rzeczywistosci bojac sie, ze ta fabryka broni chemicznej zostanie faktycznie zbombardowana, szykowala sie na dlugotrwala wojne, przenoszac cala administracje do wiochy zwanej Sirte, a podziemne miasta i bunkry budujac przy pomocy KRL-D w skalach obok niedalekiego miasteczka Hoon, wreszcie zmienila front o 180 stopni i potulnie wyplacila straszna kase, ryzykujac bunt zdezorientowanych obywateli. D L A C Z E G O ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Re: a czemu wtedy wychodzi, że to nie Libia? 25.08.09, 01:50 co miałem niby wymyślić poczytaj trochę więcej i rusz głową... "rzekomy zamach izraelskiego kommando" - znajomy język ale ten fragment najlepszy nie ma to jak dobry wrzut hasbarowca, a gdzie ci się polskie literki podziały co? Libia od lat 70-tych była na celowniku USA, które chciały obalić jej rząd więc nie dziwi reakcja obronna w tym budowa schronów (a nawet szykowanie się na długotrwałą wojnę) tym bardziej, że w 1986 doszło do zbrodniczych nalotów na Trypolis i Benghazi gdzie zginęło kilkadziesiąt niewinnych osób w tym przybrana córka Kadafiego... wypłata kasy? czasem się płaci dla świętego spokoju, żeby pokazać dobrą wolę choć to nie oznacza przyznania się do winy... Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 jak ludzie radzieccy nagradzają morderców ... 22.08.09, 22:41 "20 sierpnia 1940 roku ciężko zranił w głowę Trockiego czekanem przemyconym do willi w Coyoacán pod płaszczem. Jego ofiara zmarła 26 godzin później w szpitalu. Aresztowany na miejscu zdarzenia przez strażników Trockiego osądzony i skazany na 20 lat więzienia. Pomimo starań o przedterminowe zwolnienie odsiedział niemal cały wyrok. Opuścił więzienie 6 maja 1960 roku i wyjechał na Kubę. W 1961 roku wyjechał do ZSRR gdzie został powitany z honorami i odznaczony najwyższym odznaczeniem radzieckim - Orderem Lenina i tytułem Bohatera Związku Radzieckiego. Zmarł w Hawanie w 1978. Pochowany na moskiewskim cmentarzu Kuncewo jako Ramon Iwanowicz Lopez." http://pl.wikipedia.org/wiki/Ram%C3%B3n_Mercader Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: jak ludzie radzieccy nagradzają morderców ... 22.08.09, 22:47 Nie tyle ludzie radzieccy, bo ten humus nie miał nic do powiedzenia, co reżym na Kremlu. Nota bene Kim Philby, zdrajca, ktory spowodował smierć setek ludzi został, jako jedyny cudzoziemiec, Bohaterem Związku Radzieckiego. I uhonorowany był specjalnie wydanym przez rosyjską pocztę znaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: jak ludzie radzieccy nagradzają morderców ... 22.08.09, 22:49 meerkat1 napisał: > Nie tyle ludzie radzieccy, bo ten humus nie miał nic do powiedzenia, > co reżym na Kremlu. > > Nota bene Kim Philby, zdrajca, ktory spowodował smierć setek ludzi > został, jako jedyny cudzoziemiec, Bohaterem Związku Radzieckiego. > > I uhonorowany był specjalnie wydanym przez rosyjską pocztę znaczkiem. Po czym zczezl w ZSRR, gdy zycie zamienilo mu sie w nieustajace alkoholowe delirium Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: jak ludzie radzieccy nagradzają morderców ... 22.08.09, 23:19 Wszyscy agenci NKVD/KGB , ktorzy z koniecznosci musieli wybrac wolnosc w Ojczyznie Swiatowego Proletariatu skonczyli jako nieszczesliwi alkoholicy (podobnie jak Rosjanie ktorzy ich otaczali): i Philby, i McLean, i Burgess, i Black, i Howard... [Walkerowie i Ames nawiać nie zdążyli a że w amerykanskim mamrze alkoholu im nie podają, wiec są b. nieszcześliwymi abstynentami] Odpowiedz Link Zgłoś
vonknote jak us-duracy tylko w filmach wygrywają 23.08.09, 00:07 meerkat1 napisał: > Wszyscy agenci NKVD/KGB , ktorzy z koniecznosci musieli wybrac > wolnosc w Ojczyznie Swiatowego Proletariatu skonczyli jako > nieszczesliwi alkoholicy (podobnie jak Rosjanie ktorzy ich otaczali): > No patrz, tacy ci Rosjanie i ich agenci nieszczęśliwi, a tak przez dziesięciolecia twoich amerykańskich idoli w dooopę j..li i zapewne dalej zapychają bez problemu. Bo problem z US-FBI-CIA james bondami jest taki że błyskotliwi i skuteczni to oni są tylko w filmach z holiłuudu. A w te ostatnie wierzą już tylko najniższe warstwy społeczne USA czyli white thrashe z kentucky i polska emigracja. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Ruscy mądrale tylko w filmach wygrywają 23.08.09, 09:12 <volksliste> napisal o US-durakach. A rosyjscy mędrcy wygrywaja. Przykłady ich technicznych i technologicznych "uspiechow" to, m. in.: Ił-62, Tu-144, "Buran", "Kursk" czy "Buława". Nie wspominajac przez delikatnosc o wielkim, niewatpliwie domorosłym wytworze oryginalnej wioduszczej ruskiej tiochniki i tiechnałogiji: hydroelektrowni na Jenisieju. :-( --------------------------------------------------------------------- WZROK DZIKI, SUKNIA PLUGAWA W ŁAPIE NIECELNA "BUŁAWA" Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Rosjanie odkryli sekrety bomby atomowej 23.08.09, 09:21 W sejfie w Los Alamos.[Klaus Fuchs z siatki Abla vel Fischera]. To kolejny przykład tfurczych osiagniec rosyjskiej nauki i techniki. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: jak us-duracy tylko w filmach wygrywają 23.08.09, 16:00 vonknote napisał: > meerkat1 napisał: > > > Wszyscy agenci NKVD/KGB , ktorzy z koniecznosci musieli wybrac > > wolnosc w Ojczyznie Swiatowego Proletariatu skonczyli jako > > nieszczesliwi alkoholicy (podobnie jak Rosjanie ktorzy ich > otaczali): > > > > No patrz, tacy ci Rosjanie i ich agenci nieszczęśliwi, a tak przez > dziesięciolecia twoich amerykańskich idoli w dooopę j..li i zapewne > dalej zapychają bez problemu. Tak jak Oleg Pieńkowski załatwił wójka Nikitę w trakcie kryzysu kubańskiego? Bo problem z US-FBI-CIA james bondami > jest taki że błyskotliwi i skuteczni to oni są tylko w filmach z > holiłuudu. James Bond, to seria brytyjska, Omnibusie. Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Re: jak ludzie radzieccy nagradzają morderców ... 22.08.09, 23:59 Hermaszewski też dostał "bohatera". Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana Trocki to Zyd mordujacy Rosjan a Stalin Grizin mow 25.08.09, 02:57 wiec jak sie morduje to meisyz swoimi. No ale ja kwizs zyjonistom do przeszkadz. Bo tylko takie trele morele sa ok. Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Gieroj Kadafiego , gieroj Chruszczowa i Stalina . 23.08.09, 00:26 Takich właśnie gierojów ma socjalistyczna "postępowa" , swołocza banda ... ------------------------------------------------------------------ "21 sierpnia 1940 roku w Meksyku został bestialsko zamordowany Lew Trocki. Agent NKWD, hiszpański komunista Ramon Mercader del Rio (alias Jacąues Mornard, alias Juan Mortan, alias Ramon Iwanowicz Lopez), sprytnie udając aktywnego ideowego trockistę, zakradł się do najbliższego otoczenia Trockiego. Mercader pisał artykuły, które Trockiemu bardzo się podobały. Został przyjacielem domu Trockiego. W dniu morderstwa byli we dwóch w gabinecie. Trocki siedział przy biurku, pochylony nad artykułem. Mercader wyciągnął spod poły płaszcza czekan, zamachnął się i straszliwym ciosem przebił czaszkę Trockiego. Mercadera aresztowano na miejscu zbrodni. Odmówił zeznań. Meksykański sąd skazał go na 20 lat więzienia. 6 maja 1960 roku za wzorowe zachowanie został przedterminowo zwolniony z więzienia. Brakowało mu trzech miesięcy do pełnego wyroku. Mercader został sprowadzony do ZSRR i powołany na pracownika naukowego Instytutu Marksizmu-Leninizmu przy KC KPZR. Ta nominacja bardzo wymownie charakteryzuje tak Komitet Centralny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, jak i cały marksizm-leninizm. Do dalszego rozwoju nieśmiertelnych nauk Lenina, do wzmocnienia nieprzerwanej więzi teorii i praktyki, na front walki ideologicznej należało wysyłać ideowych bojowników właśnie o takich skłonnościach. I o takim doświadczeniu.(podobnie jak na tym forum :) W tamtych czasach żartowano, że Mercader, zostawszy pracownikiem naukowym tak szacownej świątyni nauki, zajmuje się pisaniem wielotomowej rozprawy na temat „Alternatywny sposób użycia czekana". Władza komunistyczna mogłaby nie okazywać szczególnej wdzięczności za „bohaterski czyn" Mercadera. Ile jest warta przysługa, którą już wyświadczono? Tym bardziej 20 lat temu. Ale nie! Zaraz po przybyciu do Moskwy Mercader otrzymał tytuł Bohatera Związku Radzieckiego oraz Złotą Gwiazdę i Order Lenina. Należy zwrócić uwagę na jeden szczegół. Mercader popełnił bestialski mord w czasach Stalina i na zamówienie Stalina. Po śmierci Stalina nowy władca Związku Radzieckiego Nikita Chruszczow publicznie potępił Stalina jako największego przestępcę. I oto ten sam Chruszczow w apogeum kampanii antystalinowskiej odznacza agenta Stalina, płatnego mordercę, najwyższymi odznaczeniami Związku Radzieckiego. Ten przykład pokazuje, że sam Nikita Chruszczow, największy bojownik o pokój, postęp i demokrację, nie tylko nie stronił od zlecanych morderstw, a wręcz nagradzał za nie według najwyższej taryfy." Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 a co Kadafi odpowiada za śmierć Trockiego? z histo 23.08.09, 01:45 rii to ty chyba miałeś dwóje z wykrzyknikiem...znowu całe wiersze wklejek z tej przereklamowanej książeczki dla domorosłych antykomunistycznych onanistów... Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 chodzi o to jak w bandyckich krajach ... 23.08.09, 02:16 traktuje się bandytów i masowych morderców ... ------------------- "Arrival in Tripoli Megrahi landed in Libya to national celebrations and acclaim. A crowd of thousands of mainly young people gathered at Tripoli Airport, some waving Libyan or Scottish flags or throwing flower petals, to welcome Abdelbaset Ali Mohmed Al Megrahi as he stepped down from Muammar al-Gaddafi’s private jet. Megrahi was accompanied by Libyan leader Muammar al-Gaddafi's son, Saif al-Islam al-Gaddafi, who was dressed in a traditional white robe and golden embroidered vest. It was Saif who had pledged in 2008 to bring al-Megrahi home, and so he raised his arm in victorious salute to the crowd. Megrahi also met with Libyan leader Muammar al-Gaddafi. The reception was shown afterward on Libyan state television." http://en.wikipedia.org/wiki/Abdelbaset_Ali_Mohmed_Al_Megrahi Jeśli tego nie rozumiesz to się nie wpi.laj w dyskusję trollu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 w sprawie zamachu w Lockerbie jest wiele niejasnoś 23.08.09, 12:59 ci a wątpliwości tłumaczy się na korzyść oskarżonego...całe śledztwo i proces miały wykazać winę Libii i pracowników jej wywiadu a nie dotrzeć do prawdy...a to może być zupełnie inna...dlaczego zaraz po zamachu obarczono winą Iran i Syrię a dopiero potem podejrzenie padło na Libię, dlaczego przemilcza się możliwy udział w zamachu służb specjalnych reżimu apartheidu (eliminacja komisarza ONZ d/s Namibii) i CIA (eliminacja agentów centrali, którzy odkryli przestępcze działania wywiadu odnośnie przemytu heroiny z Bejrutu) Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: w sprawie zamachu w Lockerbie jest wiele niej 23.08.09, 15:53 To tylko twoje ,zresztą bardzo odosobnione i naiwne zdanie na ten temat ... Libia wspierana kacapską bronią troszkę podskakiwała w przeszłości Ostatnio się uspokoili i idą na szeroką współpracę z EU. A kacap jak zwykle w ręką w nocniku :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Re: w sprawie zamachu w Lockerbie jest wiele niej 25.08.09, 01:36 nie tylko moje i wcale nie odosobnione bo tak uważa wielu ludzi badających te sprawę - dziennikarzy, pracowników wywiadu, śledczych policji, specjalistów w zakresie lotnictwa i pirotechniki... i co z tego że Libia była wspierana przez ZSRR, skoro przeciwstawiła się swoim neokolonialnym patronom (do 1969) czyli USA i Wielkiej Brytanii to znalazła sojusznika w Moskwie ale wasalem i marionetką Kremla rząd Kadafiego nigdy nie był... Libia od 1969 r. prowadziła aktywną na kontynencie afrykańskim i na Bliskim Wschodzie niezależną od Zachodu politykę zbieżną z arabskim nacjonalizmem co przekładało się m.in. na finansowe i logistyczne wspieranie palestyńskiego ruchu wyzwoleńczego, saharyjskiego frontu narodowowyzwoleńczego i czadyjskich partyzantów z islamskiej północy kraju... Kto się uspokoił? to rządy w Rzymie, Paryżu i Londynie niespokojnie przebierały girami byle uzyskać kontrakty na dostęp do libijskiej ropy...niedawno podczas wizyty w Rzymie libijskiego przywódcy Berlusconi witał się z Kadafim jak ze starym znajomym przy okazji Kadafi przypomniał Włochom jak traktowali Libijczyków w latach 30-tych... kacap w nocniku niby jak? rozwiń tę swoją nie zbyt mądrą myśl... Odpowiedz Link Zgłoś
2lkad1 Re: w sprawie zamachu w Lockerbie... 23.08.09, 16:06 Powiedz mi mangusto3 - ile razy byles w Trypolisie w latach 1988 - 1998? Gdybys posluchal, co mowia na ten temat przecietni mieszkancy miasta, z ktorych niechby tylko 10% mialo kogos w sluzbach (a sluzby byly w tym czasie przepotezne w Libii) - ulozylby Ci sie w glowie pewien obraz, ktory nijak nie pasowalby do telewizyjno-gazetowej dzamahiryjskiej propagandy. Ze Iran, ze Palestynczycy, a w czym to przeszkadza? Ramadan Kareem! mangusta3 napisał: > ci a wątpliwości tłumaczy się na korzyść oskarżonego...całe śledztwo i proces > miały wykazać winę Libii i pracowników jej wywiadu a nie dotrzeć do prawdy...a > to może być zupełnie inna...dlaczego zaraz po zamachu obarczono winą Iran i > Syrię a dopiero potem podejrzenie padło na Libię, dlaczego przemilcza się > możliwy udział w zamachu służb specjalnych reżimu apartheidu (eliminacja > komisarza ONZ d/s Namibii) i CIA (eliminacja agentów centrali, którzy odkryli > przestępcze działania wywiadu odnośnie przemytu heroiny z Bejrutu) Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Re: w sprawie zamachu w Lockerbie... 25.08.09, 01:22 a ty ile razy byłeś w Trypolisie? i czy byłeś tam prywatnie czy na zlecenie organów państwa powszechnie zajmujących się zbieraniem informacji? tu nie chodzi propagandę ale o obiektywizm... Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Bandycki Trypolis ... 23.08.09, 02:21 "W XIX wieku nastąpił wielki rozkwit piractwa w tym mieście. Panujący pasza w 1796 roku wystosował żądanie do USA. Chciał, za cenę 83 000 USD zabezpieczyć amerykańską flotę przed atakami ze strony piratów. Stany Zjednoczone nie zgodziły się na taki układ i wysłały wojska do miasta. Wojna trwała do 1803 roku. Amerykanie stracili dużo cennych okrętów wojskowych. Jednak pasza uległ i bez płacenia pieniędzy przez USA trzymał pieczę na bezpieczeństwem ich okrętów handlowych. 3 czerwca 1805 roku kolejny pasza zerwał pokój z USA, żądając 60 000 USD za uwolnienie amerykańskich ludzi. W 1815 Stany Zjednoczone znów okupywały miasto i pasza musiał ulec woli USA." http://pl.wikipedia.org/wiki/Trypolis Odpowiedz Link Zgłoś
fanpanajurka Re: Bandyta bandera 23.08.09, 02:43 kit z trockim i tym, który go skasował. ale temu, który sprzedał kulke bandyciebanderze... serdeczny uścisk dłoni. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Re: Bandyta bandera 23.08.09, 13:08 Bohdan Staszynski, notabene uciekł po zamachu do Berlina Zachodniego gdzie oddał się w ręce Amerykanów ujawniając kulisy akcji KGB... wcześniej ubił innego nacjonalistę ukraińskiego Lwa Rebeta Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Bandycki Waszyngton bombarduje Libię w 1986 oraz p 23.08.09, 13:03 rowokuje incydenty zbrojne na morzu i w powietrzu w 1981, 1986 i w 1989... Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: Bandycki Waszyngton bombarduje Libię w 1986 o 23.08.09, 14:00 Za darmo jeszcze nikt nikogo nie zbombardował ani nie zapłacił odszkodowań(jak Kadafi ofiarom swojej akcji terrorystycznej). Nie dochodzi to do twojego małego rozumku trollu ?? Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Bandycki Waszyngton bombarduje Libię w 1986 o 23.08.09, 16:04 BUSIE wzędzie gdie nie piardną bombardują za DARMO. taki por.calley. dziś coś tam żałuje. badzior w pierdlu nie siedział ani minuty- AREST DOMOWY. może jaki tajny medal dostał. więc chwała bohaterom którzy podejmują akcje rezania busiów i buiowłazidupców. coraz bardziej wtc mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana bo US + Isreakle walczom o wolnosc i demokracje 25.08.09, 03:00 a to nie bandyci tylko uups pomylki i kolateral demydz. A jesli 1 USSman zgieni lub ajwaj jeden z tych ktorych nazwy nei wymieniamy to ajwaj jaka hutzpah i zbrodnie rpzeciw ludzkosci !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Re: Bandycki Waszyngton bombarduje Libię w 1986 o 25.08.09, 01:38 to powiedz mi za co wujek Reagan zbombardował Libię w 1986 ? bo ten zamach na dyskotekę w Berlinie Zachodnim to przeprowadziły syryjskie służby specjalne a nie Libijczycy... Odpowiedz Link Zgłoś
kpix tak właśnie działa administracja forum... 23.08.09, 09:01 po 12 godzinach od napisania, post trolla nawołujący do zabijania wisi nadal. Normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
sid_6.8 Re: tak właśnie działa administracja forum... 23.08.09, 12:03 widocznie uznali ze tak nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana trollu kazdy twoj post to mowa nienawisci 25.08.09, 02:58 ale jedynek slusznej do Rosji wiec ciebie admin ma rozrozniac jako sprawiedliwego wsrod uczestniko forum? Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Szef FBI wściekły po zwolnieniu zamachowca z Lo... 25.08.09, 01:41 Najbardziej wsciekly to byl G Bush. Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana Semita na wolnosci wkurza FBI? jawaj hutpzpah 25.08.09, 02:46 nie wypuszczac semickich zbrodniarzy z WIEZIEN !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tw52 Szef FBI wściekły po zwolnieniu zamachowca z Lo... 25.08.09, 02:54 w tym tygodniu: seryjny morderca Peter Sutcilffe, zwany Rozpruwaczem z Yorkshire, odsiadujacy dozywocie w Anglii - postanowil rozpoczac nawierty w swojej celi wieziennej. ma nadzieje, ze jesli dowierci sie do ropy naftowej - bedzie mial szanse na negocjacje w sprawie specjalnego zwolnienia z wiezienia. Odpowiedz Link Zgłoś