Dodaj do ulubionych

Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich

27.08.09, 10:01
Tak szybko przepila 30 tysiakow??? Kolejki konkubentow pewnie staly dniami i
nocami w oczekiwaniu na toast urodzinowy.
Obserwuj wątek
    • warzaw_bike_killerz Nie tylko ograniczyc, ale i zabrac! 27.08.09, 10:03
      Przeciez juz jeden sad zabral rodzicom dziecko, bo ojciec za stary, a kobita
      nie sprzata.
      • lambeth i masz babo placek :) 27.08.09, 10:11
        glupia chciwa baba. a nie uczyli na religii ze chciwosc to drugi grzech glowny? :)
        • titta Re: i masz babo placek :) 27.08.09, 11:46
          Wychowaj samotnie dwujke dzieci, to wtedy bedziesz sie mogl
          wypowiadac na temat chciwaosci.
      • spokojny.zenek Re: Nie tylko ograniczyc, ale i zabrac! 27.08.09, 10:11
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > Przeciez juz jeden sad zabral rodzicom dziecko, bo ojciec za stary, a kobita
        > nie sprzata.

        O jakie dowcipne...
      • wari Re: Nie tylko ograniczyc, ale i zabrac! 27.08.09, 13:32
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > Przeciez juz jeden sad zabral rodzicom dziecko, bo ojciec za
        stary, a kobita
        > nie sprzata.

        Na szczęście sąd nie sądzi znad klawiatury, jak tego typu mądrale.
        • maureen2 Re: Nie tylko ograniczyc, ale i zabrac! 27.08.09, 14:07
          oczywiście,bo sąd nie może ulegać presji opinii publicznej,bo to
          nie dowód,he,he
          sąd opiera się na dowodach znanych sobie osób,he,he,jak kurator...
          i inni znajomi a nie ujęci w sprawie,he,he no... i ... i ...,he,he
          a ocena tych dowodów należy tylko i wyłącznie do sądu,więc nie
          należy zajmować się tutaj dowodami,procesami, ani gadaniem,
          przeceiż podałem przepis na skuteczną zmianę stereotypów myślowych,
          czysty behawioryzm,powodzenia
    • jurasmysz Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 10:07
      Ciezko na to pracowala....................! Oszukiwala, a teraz gdy
      konsekwencje u progu, wielkie larum, pranie
      brudów...............hehe! Za wszystko w zyciu trzeba zaplacic,
      niestety.
      • titta Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:48
        > Za wszystko w zyciu trzeba zaplacic, niestety

        A ty jestes przygotowany? Bo i od ciebie zarzadaja rachunkow.
    • maureen2 Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 10:10
      chciała zarobić 30 tys. i nie wywiązała się z umowy,bo ktoś jej
      podszepnął,żeby zostawiła sobie dziecko,to będzie temat ??
      a teraz kurator chce jej zabrać dziecko,bo grzybicy skóry nie można
      opanować maściami ??? i ubrań wyrzucić po kuracji ??? he,he
      a ktoś czeka na następne dzieci do adopcji ?? znajomi ? he,he
      • maureen2 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 10:20
        no i chyba nie za darmo,he,he jakaś stawka chyba obowiązuje,
        bo na biednych nie trafia,co ? hiii
      • uniaeuropejska1 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 10:59
        Archidiecezjalny ośrodek ostrzy sobie miłosierne kły.Woluntariusze
        donieśli....Pytanie komu.No pewnie czarnemu szefostwu.
        Dyktatura klerykalizmu trudniejsza do obalenia niż komuny.
      • stopp5 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 12:19
        O tak biedna samotna matka... Wszyscy się przeciw niej sprzysięgli.
        forum.gazeta.pl/forum/w,615,98620330,98670115,rany_julek_.html
        • malowanka06 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 12:30
          Chciwa, głupia baba.Jak tak kocha dziecko, które urodziła niech
          płaci na nie alimenty ojcu.
          Jedno oddała do adopcji to chce dla siebie kolejne?
          Baba jest chora psychicznie i czym prędzej powinno się jej odebrać
          dzieci-wszystkie.Niech zyją w normalnych warunkach.Wystarczy
          poczytać forum: pomocne emamy co tam sądzą o niej
          • maureen2 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 12:34
            miała złych doradców
    • malepiffko najszybsza ciaza swiata 27.08.09, 10:24
      wg artykulu przed miesiacem zdecydowala sie urodzic, a dziecko juz
      odebrano. albo wyjeto jej z brzucha plod i oddano rodzicom
      genetycznym albo magicznie przyspieszono ciaze. to pewnie ten cud
      tuska.
    • rabbinhood Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 10:24
      jeśli nie chce oddać dziecka lub chce odebrac oddane to takie jej prawo w
      końcu jest matką.Fakt że ojciec troche straci na alimenty, no ale chyba
      wiedział co robi? A jak nie wiedział to sam sobie winien. Teraz ma atomową
      rodzinę, ciekawe jak wytłumaczą dziecku kim jest i na kim powinno sie wzorować?
      • maureen2 Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 10:26
        oj, nie wiedział,że w międzyczasie zmienią prawo,nie geny ale poród
        będzie decydował o macierzyństwie,czyli prawie własności
        • maureen2 Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 10:29
          i w ten spoób nie ma już kradzieży,ani bezprawnego przywłaszczenias
          cudzej włąsności,którą nabywa przez zasiedzenie,he,he, ten,czyj
          grunt,he,he,jest właścicielem nieruchomości ?
          • titta Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 11:53
            Dziecko to nie wlasnosc. To raz. Po drugie nikt prawa "w
            miedzyczasie" nie zmienial.
            • fidelxxx Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 11:55
              Problem w tym, że kobieta ta razem z tamtą parą uprzedmiotowiła dziecko robiąc z
              niego towar.
              • stopp5 dziecko towarem? 27.08.09, 12:24
                Jak wynajmę mamkę do dziecka to zamawiam usługę karmienia czy kupuję dziecko?
                Ojciec i jego żona zamówili usługę inkubacji a pani surogatka usiłowała zrobić z
                powierzonego jej opiece dziecka zakładnika.
      • jolunia01 Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 10:38
        rabbinhood napisał:

        > jeśli nie chce oddać dziecka lub chce odebrac oddane to takie jej
        > prawo w końcu jest matką.Fakt że ojciec troche straci na alimenty,
        > no ale chyba wiedział co robi? ...

        Prawo prawem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie - w tym
        przypadku po stronie ojca. On daje gwarancje zapewnienia dziecku
        lepszych warunków niż ta pani nieciężkich obyczajów i spokojnie może
        wystąpić o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy nim. A gdyby był
        złosliwy równiez o alimenty od tej pani, bo nie musząc zajmować się
        dzieckiem będzie miała wieksze mozliwości zarobkowe.
        • maureen2 Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 10:44
          a gdy zabierze się jej pozostałe dzieci,to będzie miała jeszcze
          więcej czasu na pracę, he,he.
        • maureen2 Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 10:59
          też uważam,że ludzie powinni pracować,pracować,a nie kopulować
          i jeszcze domagac się jakichś przywilejów i bonusów z tego tytułu,
          muszę być szefem i zarabiać więcej bo mam 5 -ro dzieci,nie można
          mnie zwolnić bo mam 7 -ro dzieci,należy mi się samochód z kierowcą
          i ulga podatkowa,przecież przy takiej ilości dzieci to nie ma głowy
          ani czasu do roboty,chyba że zatrudni sobie nianię,na koszt podatni-
          ków,he,he. a kopulować nadal się chce, i od tego jest już sekretarka
          he,he
      • an.t Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 10:50
        być może, z tą drobną różnicą, że grzybowska nie jest biologiczną matką dziecka
        które urodziła. niby z dobrego serca chciala pomóc parze, która nie mogła mieć
        dziecka, była tylko pojemnikiem na ciążę, na taka rolę sie zgodziła, a teraz jej
        się odwidziało?... polecam wywiad z nią z "Dziennika" gdzies z połowy lipca, w
        którym udowadnia że jest prowincjonalną kretynką, która nie rozumie
        najprostszych zdań. Współczuję tej biednej parze, że kobieta, której powierzyli
        swoją przyszlośc, okazała się byc taką idiotką.
      • liselle Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 11:44
        O nie - większej bzdury dawno nie słyszałam!!! Dziecko to nie rzecz, którą sobie
        można dawać i odbierać. Matka to nie jest ta co urodziła - zwłaszcza za kasę -
        to już trąci o handel. Matka to osoba, która wychowa, da miłość, opiekę.

        Uważasz też, ze surogatka nie wiedziała co robi?? Skoro poddajesz pod wątpliwość
        zdrowe zmysły ojca. Poddano ją in vitro bez jej woli i wciśnięto jej na siłę do
        ręki 30 patyków?? Zastanów się, co piszesz.
      • malgoska182 [...] 27.08.09, 12:23
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • myff Re: Matka to ta co urodziła, a ojciec co spłodził 27.08.09, 14:08
        nasze "faszystowskie" prawo twierdzi, że przyjmuje się że ojcem dziecka jest
        mężczyzna, która był w związku z matką dziecka przez bodajże pół roku przed
        rozwiązaniem, więc to wcale nie jest takie oczywiste, ba!
        Co znaczy na kim powinno się wzorować? Bo z uświadomieniem sobie kim ten ktoś
        właściwie jest kto jest jego ojcem, matką etc, to rzeczywiście może mieć pewne
        problemy, choć czy dzieci adoptowane mają łatwiej? Myślę, że mamy tu analogiczną
        sytuację. A czy kobieta, którą wszyscy mają za sprzedajną, handlarę własnym
        ciałem albo dziećmi jest najlepszym wzorem do naśladowania?
    • carrie78 urodzić 'in vitro'?????? 27.08.09, 10:27
      "32-letnia kobieta zdecydowała się urodzić metodą in vitro dziecko
      innej rodzinie"

      Gdzie jest redaktor nadzorujący? Nie mozna urodzić "in vitro" -
      można zapłodnić 'in vitro' i urodzić naturalnie lub przez CC.
      • tomekjot Re: urodzić 'in vitro'?????? 27.08.09, 10:33
        Mnie tam już nic ne zdziw, w dzisiejszych czasach wszystko jest mozliwe, nawet poród invitro
        • hella_79 Re: urodzić 'in vitro'?????? 27.08.09, 10:44
          poród in-vitro i najkrótsza ciąza świata ;)
          "Przed miesiącem, 32-letnia kobieta zdecydowała się urodzić metodą in vitro dziecko innej rodzinie, za co zainkasowała 30 tys. zł"

          dobrze, że wakacje się już kończą i gimnazjaliści wrócą do szkół a do pracy MOŻE (?) wrócą znający j. polski redaktorzy :P
    • pacyffico to polskie faszystowskie prawo 27.08.09, 10:31
      matka jest ta kobieta, ktora urodzila!
      • spokojny.zenek Re: to polskie faszystowskie prawo 27.08.09, 10:38
        pacyffico napisał:

        > matka jest ta kobieta, ktora urodzila!

        Masz rację, tak właśnie stanowią obowiązujące przepisy. Czemu uważasz te
        przepisy za "faszystowskie"?
      • hella_79 Re: to polskie faszystowskie prawo 27.08.09, 10:45
        nawet jak dziecko nie ma ani jednego jej genu?
      • indianski [...] 27.08.09, 11:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • seti_bs Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 10:36
      "Uważamy, że sąd wiec co robi - dodaje też Hanna Feja z Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego."
      I znow klechowi najwyzszym autorytetem moralnosci KJM!!!

      Kiedy pogonimy ta czarna, chciwa zaraze, ktora toczy ten narod jak rak!?!?!?!?!

      A artykul jest tak napisany, ze nie mowi o niczym i nie mozna wywnioskowac kto wwinny, a kto nie.

      • cillian1 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 10:41
        i dobrze jej tak!!!!
        - za nie dotrzymanie umowy
        - za chciwość
        - za brak współczucia
        - za marnotrawstwo

        Dobrze jej tak!!!! I niech będzie to straszakiem dla innych "cwanych".
      • krysia.tuchalowa Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 10:42
        seti_bs napisał:
        A artykul jest tak napisany, ze nie mowi o niczym i nie mozna wywnioskowac kto
        > wwinny, a kto nie.

        No tak, tym, ktorzy nie posiedli wlasciwosci samodzielnego myslenia, myslenia w
        ogole, trzeba wprost napisac kto , co i jak.
        Ale w sumie chociaz dobrze, ze potrafia czytac...
        • spokojny.zenek Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 10:45
          Jak można wymagać czegokolwiek od kogoś, kto nie rozumie, że w takich sprawach
          decyduje tylko i wyłącznie wzgląd na dobro dziecka a nie "kto winny a kto nie"...
    • hajduczek2006 Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 10:41
      Przecież ona walczy z tymi ludźmi dla pieniędzy bo chce alimenty od ojca. To
      stały pewnie spory dochód, lepszy niż te 30 tys. Genetycznie to dziecko nie
      jest jej więc sąd powinien to wziąć pod uwagę. zresztą jaka z niej matka jak
      jedno dziecko już oddała bo było niepełnosprawne. Nawet jej sąsiedzi mówili
      otwarcie w "Faktach", że chodzi jej tylko o kasę, a nie nagły przypływ uczuć
      macierzyńskich.
    • gullo.gullo Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 10:41
      A czy komórka jajowa była jej? czy ona posłużyła tylko brzuchem?
      jakoś nie doczytalam tego wcześniej a ciekawa jestem.
      • szlachcyc Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 10:46
        Komórka jajowa była od anonimowej dawczyni.
      • fazanka Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:49
        Matka zastępcza (surogatka) – kobieta, która przyjmuje do swojej macicy
        zapłodnioną in vitro komórkę jajową innej kobiety, która sama nie może zajść w
        ciążę bądź nie mogłaby donosić swojej ciąży. Rola matki zastępczej sprowadza się
        do donoszenia ciąży, urodzenia dziecka i oddania go biologicznym rodzicom. Sama
        nazwa surogatka wskazuje, że była tylko żywymm "inkubatorem" jeżeli można to tak
        nazwać..
    • r1111111 Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 10:53
      "Najbardziej znana w Polsce surogatka..."

      Za to najbardziej znaną w świecie "surogatką" jest zapewne Hagar,
      niewolnica Abrama (syn ich Izmael jest uznawany za przodka plemion
      arabskich). Narobił gość (Abram) kłopotów historii.
      Cytat:
      A będzie to człowiek dziki jak onager: będzie on walczył przeciwko
      wszystkim i wszyscy - przeciwko niemu; będzie on utrapieniem swych
      pobratymców»
      • spokojny.zenek Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 10:56
        W Polsce jednak znajomosć tabloidów jest o dwa rzędy wielkosci większa, niz
        Biblii, zwłascza u tych, którzy podaja sie za katolików :))
        • r1111111 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:08
          Wdzięczność moja (ośmielam się mienić katolikiem) za rozszerzenie
          (uszczegółowienie) wypowiedzi swojej będzie niezmierna.
          Nawet jeżeli Waszmość mnie obrazić zechcesz. :)
          • spokojny.zenek Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:21
            To ja chwalę Kolegę a Kolega mnie podejrzewa o chęć obrażenia???
            Co do uszczegółowienia: wskazane przez mnie powody sprawiają, że w Polsce
            najbardziej znaną surogatką pozostaje Beata G. I pozostanie do czasu pojawienia
            się następnej "najbardziej znanej surogatki".
            • r1111111 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:31
              Rety! Wszak ma Sz.P. <spokojny....> w nicku :) przepraszam.
              Co do (nie)znajomości Biblii to fakt, niestety.
              A wystarczy raz przeczytać, naprawdę (to dla tych, co nie czytali).
              Pozdrawiam i miłedo dnia! :)
    • antywsior Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 10:53
      He.. he.. ciekawe , gdzie ten chłopina, który dał jej swoje nasienie miał
      oczy ? A swoją drogą , to podobny przypadek już się zdarzył , chyba w Stanach
      , czy w Anglii.Tam surogatka przegrała proces.
      • mieloneczka Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:06
        Ale w Polsce sprawę wygra, wspomagana paragrafami i ministrem Cz.
        • cillian1 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:16
          raczej lękiem przed karą boską, a może Boska? Hmmmm
      • essimoza Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 13:26
        Jakie nasienie, o czym ty piszesz? Nikt jej nie dawał nasienia, nikt jej nawet
        nie zapładniał. Pobrano komórkę jajową od biologicznej matki, pobrano nasienie
        od ojca i warunkach laboratoryjnych dokonano zapłodnienia, po czym wstrzyknięto
        zapłodnione jajeczko surogatce. Ta kobieta z biologicznego i genetycznego pkt
        widzenia NIE JEST MATKĄ. Jest za to oszustką, bo nie dotrzymała umowy i
        wykorzystując lukę prawną, chce się nachapać więcej kasy (alimenty). Nie powinna
        mieć praw do dziecka, dzieckiem powinni opiekować się jego prawdziwi,
        biologiczni rodzice.
    • daszek.fistaszek Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 11:01
      I bardzo tak dobrze zachłannemu dzieciorobowi.
      Szkoda tylko samych dzieciaków, bo pewno nic dobrego z nich nie wyrośnie.
    • togo13 Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 11:03
      Wyrachowana kobieta. Najpierw 30 tys. , a potem alimenty.A swoje
      niepełnosprawne dziecko oddała. Gdzie ta miłość matczyna???Kasa jej
      przyświeca a nie dobro dziecka.. Dziecko u niej służy tylko do
      zarabiania kasy, Najlepiej ocenili ją sąsiedzi. " Wiedzą sąsiedzi
      jak kto siedzi".
      Ojciec przynajmniej da dziecku miłość, opiekę, wykształcenie , - bo
      bardzo chciał tego dziecka.
      • iluminacja256 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 12:46
        >A swoje
        > niepełnosprawne dziecko oddała. Gdzie ta miłość matczyna???

        A gdzie jest jego ojciec?
      • essimoza Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 13:31
        Czemu ciągle piszecie o ojcu, a zapominacie o matce? Ona też musi to przeżywać
        bardzo. Mam na myśli prawdziwą biologiczną matkę. To, że kobieta nie urodziła
        dziecka, nie znaczy nie jest jego matką. Jest i powinna mieć do dziecka takie
        same prawa jak ojciec. W końcu to jej krew.
        • spokojny.zenek Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 13:38
          Ostatnie zdanie o tyle niemądre, że nie od niej pochodziło jajeczko.
    • martady No i doigrała się Żulietta 27.08.09, 11:12
      Bardzo mnie cieszy fakt, że babsko zostanie z niczym.
    • j-50 Chciała zacwaniaczyć! 27.08.09, 11:22
      No i się nadziała. Teraz popłynie na swym cwaniactwie jak gówienko w
      rurze klozetowej.
    • maureen2 Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 11:28
      a ja bym przyjrzał się tym kuratorom piszącym wnioski na telefon,
      mają jakieś nazwiska,telefony,podsłuch założyć,kontakty ustalić,
      dochody, i bedzie wiadomo skąd biorą się takie wnioski i takie spra-
      wy,na życzenie,he,he. Można też pupcię skopać ku przestrodze,a sąd
      za klapy potrzymać i wszystkim otrzeżwienie przyda się,często nowe
      doświadczenia prostują złe nawyki,hiii,wyrywają ze stereotypii i
      wyjeżdzonych kolein myślowych,he,he
      • maureen2 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:48
        nooo... a poza tym w ten sposób sąd i kurator stają się stroną
        więc nie mogą już orzekać w tej sprawie,ani pisać raportów,
        ranyyy..., jak ja lubię instrumentalne podejście do prawa,he,he
    • ewwwwa Urodziła komuś ... To nie jest jej dziecko. 27.08.09, 11:34
      Ona dobrowolnie użyczyła swojego brzucha, zarodek do nij nie należy
      i dziecko też nie. Miała by prawo go zatrzymać jeżeli zmuszono by ją
      do noszenia tego dziecka. Karą dla niej może być usunięcie macicy, a
      na swoje dzieci trzeba zarabiać i alimenty płacic wysokie. Praca
      powinna się opłacać i to powinien zapewnić rząd. Gdy tworzono prawo,
      nie było metody inwitro.
      • marrysienka Re: Urodziła komuś ... To nie jest jej dziecko. 27.08.09, 12:23
        Kochani, dziecko do nikogo nie należy.

        Czy nikt się nie zainteresował faktem, że złamano fundamentalne prawa człowieka?
        Ludzi nie można sprzedawać, podobno.

        Dziecko potrzebuje opiekunów, nie właścicieli.
    • mondego1 Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 11:45
      ta cala instytuja surogatki jest jakas chora.Jedna strona kupuje a
      druga sprzedaje dziecko.Wedlug mnie to wykorzystywanie czlowieka
      przez czlowieka i zawsze bedzie dwuznaczne moralnie.Obie strony
      zawsze beda czuc sie pokrzywdzone.
      • stopp5 dziecko nie było ani kupione ani sprzedane 27.08.09, 12:34
        Dziecko ma biologicznego ojca który nic kupować nie musiał i kandydatkę na
        przybraną matkę, która jest żoną ojca.
        Ma też biologiczną matkę, która ofiarowała swą komórkę jajową by pomóc
        bezdzietnej parze.
        I o mały włos - stało by się zakładnikiem w rękach pani która zgodziła się za
        pieniądze wykarmić dziecko w okresie prenatalnym.
    • xvart no nie rozumiem to taka dobra kobiecina 27.08.09, 11:48
      taka wspaniała matka, tylko czasem zawiera umowę o handel dzieckiem.
      Ot taki sobie drobiazg. Ale przecież wpadła w depresję biedaczka,
      trzeba jej pomóc. Podobnie jak tej rodzinie spod Poznania.
      Mam taki pomysł. A może zlikwidować sądy rodzinne? Na wywiad zamiast
      kuratora będą chodzić dziennikarze. Przecież to są fachowcy od
      wszystkiego. Tyle, że odpowiedzialność za błędne decyzje zamiast
      Skarbu Państwa będą ponosić wydawcy gazet. To jak zgoda?
      • maureen2 Re: no nie rozumiem to taka dobra kobiecina 27.08.09, 11:51
        skarb państwa ???? a kiedy to skarb państwa płacił za błędy ????
        już sad nie da krzywdy zrobić sobie, szczególnie w sprawach rodzin-
        nych,bo w karnych to jeszcze coś się wyda.
      • spokojny.zenek Re: no nie rozumiem to taka dobra kobiecina 27.08.09, 11:59
        xvart napisał:

        > taka wspaniała matka, tylko czasem zawiera umowę o handel dzieckiem.
        > Ot taki sobie drobiazg. Ale przecież wpadła w depresję biedaczka,
        > trzeba jej pomóc. Podobnie jak tej rodzinie spod Poznania.
        > Mam taki pomysł. A może zlikwidować sądy rodzinne? Na wywiad zamiast
        > kuratora będą chodzić dziennikarze.

        Popieram. Przecież decyzję moga podejmować forumowicze za pomocą głosowania na
        stronie www. Doświadczenie wskazuje, że im ktoś mniej wie o sprawie, tym
        bardziej stanowcze sądy wyraża (co widac chocby w dyskusji o sprawie "z
        podpoznania"). Więc nie ma problemu.



    • titta Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:51
      O jakie komentarze...A nikt nie wpadnie na to, ze te kobiete prubuje
      sie zastraszyc, zamiast normalnie pojsc do sadu? Zreszta od kiedy
      moralne jest placenie za urodzenie dziecka? Nie mogli po prostu
      adoptowac? Musieli powielic swoje geny?
      • maureen2 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 11:55
        oj,przecież wszyscy widza,że jest to próba zastraszenia,treraz
        ustalamy tylko zleceniodawców i ich pomocników,he,he
      • vanishka Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 12:01
        titta napisała:

        > O jakie komentarze...A nikt nie wpadnie na to, ze te kobiete
        prubuje
        > sie zastraszyc,

        I bardzo dobrze. Za to że usiłuje z ojca tego dziecka zrobic sobie
        dojna krowę i ciągnąć alimenty powinna jeszcze zostac skopana w
        ciemnym kącie, żeby jej sie odechciała żerować na cudzej krzywdzie.
        • maureen2 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 12:03
          i w tym celu idzie do niej kurator i pisze co trzeba,żeby jej się
          odechciało kombinować,a kto zadzwonił do kuratora ? sąd ?
          bo przecież gdy kurator zrobi bzdurkę,to z pracy wyleci chyba ?
          • maureen2 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 12:24
            teraz dziennikarze mogą napisać serię artykułów o cięzkim życiu
            kuratorów, jaka to niewdzięczna praca, nikt nie częstuje ciasteczka-
            mi i nie wręcza korzysći,tylko straszy,co za czasy,hehe.
    • pcspec Czy pamięta ktoś o ojcu? 27.08.09, 11:55
      Nie rozumem tego całego szumu…
      Poważnym problemem okazuje się uznanie która z kobiet powinna być matką w
      świetle prawa. OK, to jest rzeczywiście trudne.
      Nie zapominajmy jednak, że powinniśmy myśleć przede wszystkim o dobru dziecka.
      Nie jest poddawane w wątpliwość, kto jest ojcem dziecka. Ojcem, którego
      sytuacja majątkowa pozwala na zaopiekowanie się dzieckiem i który od początku
      był przekonany, że chce tego dziecka. Uważam, że dziecko powinno znaleźć się
      jak najszybciej pod opieką ojca.
      Dopiero wtedy, sąd niech zajmie się rozstrzyganiem, która z kobiet jest matką.
      Oczywiście, jeżeli uzna, że jest nią surogatka, powinna płacić alimenty.
      • maureen2 Re: Czy pamięta ktoś o ojcu? 27.08.09, 11:57
        i w ten sposób Carrington z Nebraski zawsze wygra z właścicielem
        fabryki w Polsce,he,he
      • ulk22 Re: Czy pamięta ktoś o ojcu? 27.08.09, 12:05
        pcspec napisał:

        > Nie rozumem tego całego szumu…
        > Poważnym problemem okazuje się uznanie która z kobiet powinna być matką w
        > świetle prawa. OK, to jest rzeczywiście trudne.
        > Nie zapominajmy jednak, że powinniśmy myśleć przede wszystkim o dobru dziecka.
        > Nie jest poddawane w wątpliwość, kto jest ojcem dziecka. Ojcem, którego
        > sytuacja majątkowa pozwala na zaopiekowanie się dzieckiem i który od początku
        > był przekonany, że chce tego dziecka. Uważam, że dziecko powinno znaleźć się
        > jak najszybciej pod opieką ojca.

        Z choinki się urwałeś? Przecież jest pod opieką ojca, artykuł jest o odebraniu
        tej kobiecie pozostałych dzieci.
        • pcspec Re: Czy pamięta ktoś o ojcu? 27.08.09, 12:13
          ulk22 napisał:
          > Z choinki się urwałeś? Przecież jest pod opieką ojca, artykuł jest o odebraniu
          > tej kobiecie pozostałych dzieci.
          A… To dobrze :)
          Wracam na choinkę, bo święta idą…
    • ulk22 Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 11:58
      Podatek zapłaciła od tych 30-tu tyś.?
    • jacek2216 Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę swoich 27.08.09, 12:34
      Moim zdaniem "surogatka" to niewłaściwa nazwa. Odpowiedniejsza byłaby
      "substytutka", tym bardziej, że tak ładnie rymuje się i jest podobna do
      innego słowa oznaczającego panie również handlujące swoim ciałem.
      • maureen2 Re: Urodziła komuś dziecko, może stracić dwójkę s 27.08.09, 12:42
        adwokaci się obrażą,he,he, też robią substytucje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka