Dodaj do ulubionych

Ci, co wiedzą lepiej

28.08.09, 03:03
Straszne bezprawie, bardzo współczuje tej kobiecie, że na nią napadli
bezprawnie bo się dało i ograbili z praw człowieka. Powinni za to
odpowiedzieć, za cierpienie jej, jej dzieci i męża.
Obserwuj wątek
    • mela_1 Pogarda 28.08.09, 07:01
      Pogarda dla biednych, słabych. Pogarda dla mających swoje odmienne
      poglądy. Pogarda dla odmienności seksualnych...Pogarda, pogarda,
      pogarda.
      Nie wiem, skąd ona się bierze. Co więcej, rozkwita! Kto w tym
      pomaga? Kto stwarza optymalny klimat dla pogardy? Kto dopuszcza się
      szczucia jednych na drugich? Kto ustawia nas po stronach dobrych (tu
      jest Polska) i złych (a tam ZOMO)? Z pogardą i bezinteresowną (?)
      nienawiścią? Kto?
      • maruda.r Re: Pogarda 28.08.09, 11:33
        mela_1 napisała:

        > Pogarda dla biednych, słabych. Pogarda dla mających swoje odmienne
        > poglądy. Pogarda dla odmienności seksualnych...Pogarda, pogarda,
        > pogarda.
        > Nie wiem, skąd ona się bierze.

        ****************************

        Z kazań.

        • rikol Re: Pogarda 28.08.09, 18:29
          Zgadzam sie calkowicie z komentarzem. Zabrano noworodka biednej kobiecie (akurat
          swietny do adopcji taki noworodek), wlasnie z powodu biedy. Gdyby to byla
          kobieta zamozna, chocby i chora psychicznie, nikt nie osmielilby sie jej zabrac
          dziecka, o sterylizacji nie wspominajac. 1/4 ludzi w Polsce cierpi na depresje,
          oczywiscie nie przez cale swoje zycie, ale np. przez rok, dwa. Nie zabiera im
          sie dzieci. Oprocz depresji sa jeszcze inne zaburzenia: nerwice, schizofrenia
          itd. Wiekszosc chorych psychicznie nie jest niebezpieczna; ci, ktorzy sa
          zamknieci na stale w szpitalach, sa zamknieci raczej dlatego, ze nie potrafia
          sie soba zajac, a nie dlatego, ze sa niebezpieczni.
    • claratrueba Ci, co wiedzą lepiej 28.08.09, 07:19
      Sąd nie kieruje się litością. A to sędziowie wydają wyrok. Na podstawie czego:
      1. brak jakichkolwiek stałych dochodów obojga rodziców
      2. matka została pozbawiona praw rodzicielskich do czwórki dzieci z
      poprzedniego związku z powodu ich skrajnego zaniedbania. Nie utrzymuje z nimi
      żadnych kontaktów- te dzieci tego nie chcą. Jakoś media z nimi nie rozmawiały.
      3. matka jest osobą bądź chora psychicznie bądź upośledzoną w/g orzeczenia
      lekarzy ie urzędników. Na pewno zostanie zbadana ponownie.
      4. faktyczną opiekę, fakt- bardzo dobrą, sprawuje ojciec dzieci 61-letni
      staruszek. Jak długo jeszcze będzie w stanie?
      5. Róża ma szanse trafic do rodziny adopcyjnej teraz- za parę lat, kiedy stary
      ojciec będzie schorowany lub w ogóle go nie będzie- dom dziecka.
      Krzywda rodziców boli. Krzywdy tego dziecka za jakis czas jeśli wróci do
      rodziny nie zauważy nikt.
      • roland.zerek Re: Ci, co wiedzą lepiej 28.08.09, 08:00
        Sam fakt nawet, że ktoś radzi sobie gorzej NIE jest uzasadnieniem dla
        podejmowania takich faszystowskich decyzji. Urzędnik w ogóle nie powinien
        ingerować zanadto w losy ludzkie... Właśnie dlatego w życiu bym nie chciał
        mieszkać w Szwecji...
      • paszczakowna1 Re: Ci, co wiedzą lepiej 28.08.09, 09:06
        > 5. Róża ma szanse trafic do rodziny adopcyjnej teraz

        Jakie niby szanse? Aby dziecko mogło być adoptowane, rodzice muszą być praw
        rodzicielskich POZBAWIENI. W tym przypadku nie ma o tym mowy.
      • madissa Re: Ci, co wiedzą lepiej 28.08.09, 10:04
        ad.1 to zatem aparat urzędniczy czeka teraz katorżnicza praca - rodziców bez
        dochodów, mających na dodatek dzieci, jest co najmniej w naszym kraju
        parędziesiąt tysięcy. Ojców-alkoholików znacznie więcej.
        Na marginesie: ojciec tej konkretnej rodziny pracował.

        ad.2 nawet w prawie karnym jet instytucja przedawnienia czynu i zatarcia
        prawomocnego wyroku.
        "Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr". Nowa, pełna rodzina, nowa ocena
        sytuacji. Dzieciom, o których mówisz, nie dziwię się: one też doświadczyły
        traumy (śmierci ojca, choroby matki, rozpadu rodziny), potem znalazły nowy dom...

        ad. 3 Pani Wioletta nie jest ani chora psychicznie ani ubezwłasnowolniona. Nawet
        częściowo. Nie ma na to żadnych dokumentów urzędowych. Jest wywiad środowiskowy
        i odesłanie do dokumentacji sprzed wielu lat o chorobie depresji.

        ad.4 uważaj z głośnym mówieniem publicznie o 61-letnich ludziach per
        "staruszki", bo może dojść do rękoczynów. Większość ludzi w tym wieku planuje
        wejść w okres starości za jakieś 15-20 lat. Chociaż oczywiście, ojcostwo w tym
        wieku to nie jest dobry pomysł.

        ad.5 to co - wkraczamy do 25 % nie do końca idealnych rodzin w tym kraju i na
        wszelki wypadek odbieramy dzieci????

        A może poczytaj sobie, jak wariują w życiu dorosłym tacy ludzie pozbawieni w
        przeszłości korzeni i adoptowani: mądrzy, dobrzy, dobrze rokujący młodzi ludzie:
        jak rzucają nagle szkoły, dziewczyny zachodzą w ciąże, zaczynają pić itd. Nie
        wiadomo dlaczego, bo nowi rodzice są zamożni i kochający...

        Podtrzymuję: jeśli w tej sprawie dokumenty wskazują, że racje miał sąd i
        kurator, opinia publiczna powinna poznać szczegóły.
      • homocysteina Re: Ci, co wiedzą lepiej 01.09.09, 19:04
        Sceneria, ubogi kraj w Europie.
        Rodzi sie dziecko, samotna matka, na wsi, nedza i brud.Matka zarabia
        jak moze i wychowuje dziecko, ktore ja kocha najbardziej na
        swiecie.Pojawiaja sie "specjalisci" od wyszukiwania dzieci do
        adopcji.Nie nie u matki, ale u kuratora sadowego .Przedstawiaja swoj
        plan.Odbierzmy dziecko matce /bieda az piszczy, nie ma ojca, pewnie
        matka sie zle prowadzi, potem odbierze sie jej prawa rodzicielskie a
        potem umiesci sie dziecko w "specjalnym" prowadzonym przez prywatna
        fundacje z jednego krajow UE, gdzie juz klienci moga przyjezdzac i
        adoptowac = kupowac dzieci.
        cena dla potencjalnych rodzicow od 15tu do 35 tysiecy
        dolarow.kurator dostanie 1000, dyrektor domu dziecka 500, wszyscy
        podrodze lapowki, a dla organizatorow biznesu zostaje zwykle polowa.
        Kurator idzie na to.plan przebiega niemal idealnie w/g scenariusza.
        Dziecko juz kilkuletnie,wreszcie uplynniono.czy ktos je pytal o
        cokolwiek, czy ktos wie,ze do konca zycia nie zpomni kochajacej
        matki,ze blisko przez rok po odebraniu go matce niemal nie mowilo,
        stawalo przed oknem w ciemnosci i krzyczalo, wylo z tesknoty.
        I wciaz pamieta .To zdarzylo sie naprawde.
    • vito3 Ci, co wiedzą lepiej 28.08.09, 07:25
      brak slow ci ludzie po za dozywianiem dzieci w szkole nie korzystali
      z opieki spolecznej obejrzalem wczoraj wywiad z nimi na tv3
      wstrzasajace a jednoczesnie mnostwo dzieci zyje w patologicznych
      warunkach gdzie sa dla ochlapusow jedynie pretekstem do wyrwania z
      opieki kasy na tzw nalewki przed takimi sytuacjami panstwo musi tych
      i innych biednych ludzi bronic to albo bezdusznosc i glupota albo
      jakis handel dziecmi
    • ewa-nova Ci, co wiedzą lepiej 28.08.09, 08:04
      Skandal! Lekarzy proponuję pozbawić na zawsze prawa wykonywania
      zawodu! Na zawsze. I Wysterylizować! Tak właśnie, w tej sprawie -
      świadomego okaleczenia bezbronnej, biednej kobiety tylko oko za oko,
      ząb za ząb. Brak słów. może trzeba przywrócić karę linczu.
    • apski Ci, co wiedzą lepiej 28.08.09, 09:18
      To jest oczywista pogarda dla drugiego człowieka. Tylko dlatego, że
      jest biedniejszy. Brak słów żeby jakoś rozsądnie wyrazić swoje
      oburzenie. Żeby nie stanąć na takim samym niskim poziomie jak
      Pan/Pani "sędzia" jak Pani "lekarz". Życzę im by nigdy nie spotkali
      podobnych sobie. Mimo wszystko.
      • sam_gaz To jest zbrodnia sądowa !!!! 28.08.09, 09:42
        pani Sędzia prawdopodobnie wzieła kase za dziecko...
      • beatrix13 kuratora i sędziego pod sąd dyscyplinarny 29.08.09, 00:56
        ta cała historia wygląda jak grubymi nićmi szyta akcja na
        zamówienie, takie dotąd w kryminalnych filmach były

        dziwne,że kuratorów nie było w historiach dzieci w beczkach,
        katowanych maluchów itp. a tu szybciutko się odnalazł
    • rackyourbrains Oburzająca stronniczość 28.08.09, 09:44
      Łatwo napluć na urzędników, lekarzy, sędziów, że wszyscy tacy
      niedobrzy i się uwzięli na ludzi bo są biedni, starzy,
      bezrobotni...Rzeczywiście, państwo nie ma nic innego do roboty jak
      tylko gnębić już pognębionych.

      Alternatywna wersja tej historii: Róża zostaje w swojej rodzinie, a
      jakiś czas później następuje inne nieszczęście: któreś dziecko
      umiera z głodu, albo matka porzuca kolejny miot i znów wyrusza w
      świat w poszukiwaniu szczęścia, a dzieci trafiają do domu dziecka.
      Co wtedy powiedzieliby wszyscy dziś oburzeni postępowaniem
      państwa? "Gdzie była opieka społeczna? Dlaczego nikt nie zareagował
      odpowiednio wcześnie, a przecież nieszczęścia można było uniknąć?"

      Każdy ma prawo do swojej opinii, jednak wydawanie sądów, a tym
      bardziej publikowanie ich na forum z czystej przyzwoitości wymaga
      rzetelnego przedstawienia wersji obu stron. Zresztą chyba na tym ma
      polegać dziennikarstwo.

      Dla janości: wysterylizowanie tej kobiety było oczywiście niezgodne
      z prawem i dlatego toczy się śledztwo. Z tym jednak sprawa odebrania
      dziecka nie ma nic wspólnego.
      • apski Re: Oburzająca stronniczość 28.08.09, 09:49
        Tak tak, najlepiej wg Ciebie zrobić przegląd wszystkich rodzin w
        Polsce. Napewno kilka tysięcy "miotów" bedzie można odebrac rodzicom
        za bałagan w kuchni.
        • rackyourbrains Re: Oburzająca stronniczość 28.08.09, 09:57
          Niestety, nie ma żadnego "najlepiej". Zawsze ktoś przegra i zawsze
          ktoś będzie winny. Chodzi tylko o to, żeby rzetelnie przedstawiać
          sprawę - z dwóch punktów widzenia.

          A jeśli kobieta porzuca własne dzieci, po czym beztrosko zakłada
          sobie nową rodzinę, to traktuje je właśnie jak "miot". Nazywajmy
          rzeczy po imieniu.
          • apski Re: Oburzająca stronniczość 28.08.09, 10:14
            "Porzuca własne dzieci" , "beztrosko zakłada nową rodzinę" - skąd
            znasz te prawdy objawione. Przeprowadziłaś rzetelne śledztwo
            dziennikarskie? Zrozum, że zabranie rodzicom dziecka to największa
            tragedia jaka może ich spotkać. Takie przypadki powinny być
            ostateczne w toku pomagania dziecku przez nasz kraj. Tymczasem
            jedynym argumentem jak usłyszałem i wyczytałem w tej sprawie jest
            bałagan w domu, że matka jest upośledzona i że ojciec jest stary. To
            jakis horror. Bałagan? Żałosne. Matka leczyła sie u lekarza
            psychiatry - i tyle - po śmierci ojca swoich dzieci. Strzeżcie sie
            pacjenci. Ojciec stary? Jak Andrzej Łapicki będzie miał ze swoją
            nową żoną dziecko to też mu zabiorą?
      • elve Re: Oburzająca stronniczość 28.08.09, 10:26
        a gdyby babcia miała wąsy?

        co Ty w ogóle pierd***lisz? czy któreś z dzieci tej kobiety umarło z głodu?
        czy nie wychowuje trójki z nowego związku? miotu, jak raczyłeś uroczo to nazwać?
        chciałbyś, żeby Twoje dzieci nazywano w ten sposób?

        i jeszcze jedno: nigdy nie popełniłeś błędu? nigdy nie powinęła Ci się noga?

        przestań gdybać, wersja tej historii jest jedna i jak na razie sprawiedliwość i
        godność ludzka jest w niej deptana.
        strasznie, strasznie smutno.
        • rackyourbrains Re: Oburzająca stronniczość 28.08.09, 10:55
          W sprawach rodzinnych zawsze jest dużo emocji i dlatego właśnie tak
          bardzo poruszają społeczeństwo; szkoda tylko, że wylewacie swoją
          złość na osobę, która po prostu ma inne zdanie na ten temat.

          Pytanie: dlaczego ja mam przeprowadzać rzetelne śledztwo
          dziennikarskie, żeby oprzeć na nim swoją opinię, a pani publicystka
          to nie ma obowiązku i może pisać co jej się podoba? Bo jej osąd
          sprawy jest zgodny z tym, co myśli większość?

          Mój pierwszy komentarz miał tylko wskazać, że takie publikacje robią
          ludziom wodę z mózgu, a my się na to zgadzamy i bezrefleksyjnie
          łykamy wszystko, co zaserwują dziennikarze, nawet ci nierzetelni. i
          dlatego właśnie dostał taki a nie inny tytuł.

          O dzieci kłócić się więcej nie będę; i tak nikt nikogo do niczego
          nie przekona. A błędy popełnia każdy i każdy ponosi za własne błędy
          konsekwencje. Takie jest życie.

          Nie ma jednej prawdy i jednej sprawiedliwości. Smutno nie smutno,
          ale prawdziwie.
          • rackyourbrains Re: Oburzająca stronniczość - i jeszcze... 28.08.09, 11:01
            Jeśli do kogoś nie trafia "gdybanie", sparafrazuję: zastanówcie się
            nad którąkolwiek z licznych spraw, gdzie po prostu doszło do
            rodzinnej tragedii i gdzie również opinia publiczna potępiła
            urzędników, dla odmiany za ignorowanie sygnałów nieszczęścia i brak
            reakcji z odpowiednim wyprzedzeniem. ZAWSZE najłatwiej zwalić winę
            na system.
            • apski Re: Oburzająca stronniczość - i jeszcze... 28.08.09, 11:23
              Tutaj nie mówimy o "którejkolwiek z licznych spraw", mówimy o tej
              jednej konkretnej, opisanej. Tutaj sparafrazuję Twój cytat: "zawsze
              najłatwiej zwalić winę na matkę".
      • maruda.r Re: Oburzająca stronniczość 28.08.09, 11:44
        rackyourbrains napisała:

        > Alternatywna wersja tej historii: Róża zostaje w swojej rodzinie, a
        > jakiś czas później następuje inne nieszczęście: któreś dziecko
        > umiera z głodu,

        ****************************

        Gdybanie.

    • dezyderia1 Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 10:59
      KONSTYTUCJA RP Art. 32.
      1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo
      do równego
      traktowania przez władze publiczne.
      2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym,
      społecznym lub
      gospodarczym z jakiejkolwiek przyczynyP


      Czy Konstytucja naprawdę istnieje? Czy tylko to abstrakcyjny zapis.
      Nie obowiązuje urzedników państwowych? A może PRAWO będzie im biższe
      sercu:
      Art. 231 KK. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając
      swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę
      interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia
      wolności do lat 3.
      § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu
      osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze
      pozbawienia wolności od roku do lat 10.
      § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i
      wyrządza istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia
      wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
      § 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona
      czynu zabronionego określonego w art. 228.

      Żyjemy w trudnych czasach, gdzie nic nie wiadomo. Państwo umiera
      przez niedouczonych swoich urzędników. A przecież nikt bardziej nie
      powinien przestrzegać Konstytucji i Prawa jak właśnie oni.
      Społeczeństwo nie nauczone szacunku do siebie samych nie może
      poprawnie funkcjonować.Uczono - odpowiedzialność to twój wróg! -
      unikaj, giniesz w anonimowości urzędniczej, możesz podejmować
      decyzje ,ale nie istniejesz jako człowiek jesteś jednym z trybików
      machiny wielkiej i ogólnej. Nie musisz wiedzieć nie musisz być
      świadomym po co i dlaczego jesteś.Tak nas uczono co gorsza tak jest.
      A przecież:
      Odpowiedzialność to PRZYWILEJ - przywilej człowieka ŚWIADOMEGO.

      Ale po co komu świadome, zatem odpowiedzialne społeczeństwo?
      Tej świadomości życzę nam wszystkim a przede wszystkim urzędnikom
      pełniacym funkcje społeczne.
      Wszystko zacz ęło sie od lokalnej laleczki barbie - kuratorki, która
      za karę pracuje z ludźmi.
      • rackyourbrains Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:04
        Konstytucja i prawo to nie są dwa osobne pojęcia. Konstytucja to też
        jest prawem.
        • dezyderia1 Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:08
          jasne z tą różnicą że: Konstytucja NADAJE PRAWA a PRAWO je
          egzekwuje.:)
          • rackyourbrains Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:15
            Czyli PRAWO egzekwuje PRAWA? ;>

            • dezyderia1 Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:19
              kolego a co to jest Konstytucja?
              Właściwie powiedz a co to jest PAŃSTWO?
              • rackyourbrains Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:21
                A skąd te pytania? Skoro operujesz tymi pojęciami w poprzednich
                postach, to chyba wiesz o czym mówisz i nie muszę Ci tego tłumaczyć.
                Jestem tylko CIEKAWA jak TY rozumiesz pojęcie egzekucji prawa.

                • apski Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:29
                  Takim właśnie technicznym rozumieniem prawa popisali sie sędziowie z
                  Szamotuł. Istotą jest cel istnienia prawa. Celem tym jest harmonijne
                  życie społeczności ludzkiej. Ta harmonia właśnie została zakłócona.
                  Popisywanie sie formułkami rackyourbrains wydaje się w obliczu
                  tragedii tej rodziny co najmniej niesmaczne.
                  • rackyourbrains Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:38
                    Ja się nie popisuję; zacytuj mi chociaż jedną formułkę wpisaną
                    przeze mnie w któryś post. Wkraczając w obszar teorii prawa sam(a)
                    zaczynasz się popisywać.

                    Ten wątek ma tytuł Prawa i Wolności Obywatelskie i o tym chciałam
                    podyskutować z osobą, która go rozpoczęła.

                    A apski szuka tylko sposobu, żeby mnie zgnieść, tylko nie wiem, po
                    co.
                    • apski Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 12:00
                      Cały czas mówimy o prawie i wolności obywatelskiej, które zostały wg
                      mnie odebrane rodzicom. Prawo, mój kraj, czyli my wszyscy za to
                      odpowiadamy. Wyrażam tylko swój sprzeciw na takie techniczne
                      stosowanie prawa (pewnie sąd w Szamotułach podeprze się całym
                      mnóstwem paragrafów).
                      Przykro mi rackyourbrains, że odebrałaś to jako atak na Ciebie.
                      Przepraszam. Po prostu Mój Kraj powinien pomagac swoim obywatelom,
                      wspierać, tłumaczyć. Tutaj nic takiego nie nastąpiło. Państwo całą
                      swoją powagą zdeptało uczucia tej rodziny. Moim zdaniem bezprawnie.
                • dezyderia1 Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:36
                  Musiała bym napisać ogromnie długi elaborat, w dodatku nie na
                  temat :)
                  i sorka, za pomyłkę KOLEŻANKO :)
                  Mam jednak nadzieję,że w końcu dojdziemy do ROZUMIENIA czym dla nas
                  jest przestrzegania prawa. Im wiecej bedziemy się o nie upominać tym
                  bardziej bedą respektowane.
                  • rackyourbrains Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:40
                    Ja właśnie wychodzę z założenia, że skoro jest okazja (chociażby
                    przy innym temacie), to można powymieniać poglądy i podyskutować z
                    kimś, kto ma jakieś zdanie :)

                    Upominać się o swoje prawa trzeba jak najbardziej, jestem za. Ale
                    emocje są w tym przypadku złym doradcą.

                    Pozdrawiam :)
                    • dezyderia1 Re: Prawa i Wolności Obywatelskie 28.08.09, 11:50
                      Przy " innym temacie" na pewno jeszcze sie spotkamy i chetnie
                      wymienię sie poglądami.
                      Teraz zgadzam się z apaski - nie na miejscu.
                      Przypomniałam tylko o prawach obywatelskichpo to, żeby Ci ludzie
                      wiedzieli, ze oprócz " tulania" mają PRAWA z których powinni
                      skorzystac. Przypomniałam równiez dlatego, zeby urzednicy nie czuli
                      sie bezkarni. Nie wystarczy mieć "mgr" przed nazwiskiem, trzeba
                      posiadać również a w szczególności w pracy z ludźmi te wrażliwość i
                      to taką zwykłą ludzką.
    • comoda Sterylizacja bez pytania - komentarz redakcji 28.08.09, 11:46
      ja słyszałam, że ta Pani urodziła niedawno upośledzone dziecko, które
      natychmiast zostało oddane do ośrodka opieki, poza tym ma jeszcze 4 dzieci z
      poprzedniego związku/maleństwa, no nie wygląda szczerze mówiąc na
      odpowiedzialną osobę, przykro mi, ale takie odnoszę wrażenie - tylko dlaczego
      nikt z nią przed zabiegiem nie porozmawiał, nie prosił o podpisanie o zgody
      na zabieg ? to już jest na pewno uchybienie...
      • dezyderia1 Re: Sterylizacja bez pytania - komentarz redakcji 28.08.09, 11:56
        a ja słyszałam,że jedna pani drugiej pani włozyła 500zł do kieszeni -
        to niby takim dobrobyt mamy?
        Zdaje sie że na "uchybieniach" zbudowany jest cały system naszego
        kraju.
    • bantus Sterylizacja bez pytania - komentarz redakcji 28.08.09, 11:57
      Z drugiej strony, jeśli kolejna ciąża groziła śmiercią to najprawdopodobniej
      uratowali jej życie. Teoretycznie każdy ma prawo wybrać śmierć a nie życie. No
      właśnie, ma prawo? Rzecz bardzo kontrowersyjna dla chrześcijan i nie tylko.
      • rackyourbrains Re: Sterylizacja bez pytania - komentarz redakcji 28.08.09, 12:09
        Ktoś już pisał, że nie musiała zachodzić w kolejną ciążę, a taki
        zabieg pociąga za sobą wiele innych konsekwencji dla organizmu.
        Skoro sami lekarze przyznają, że bezpośredniego zagrożenia
        życia/zdrowia nie było, więc tak naprawdę nie ma o czym dyskutować -
        kobiecie zrobiono - bezprawnie - krzywdę.
      • dezyderia1 Re: Sterylizacja bez pytania - komentarz redakcji 28.08.09, 12:11
        Widzę, że ciągniecie mój wątek teraz: o DEMOKRACJI.
        Istotą tej sprawy jest złamanie prawa przez urzędników,podmiotowego
        a nawet przedmiotowego traktowania człowieka - jako nic nie
        znaczącej jednostki. Z tym się borykaja kolejne sejmy od chwili
        odzyskania niepodległości i suwerynności państwa.
        Nie rozumiemy swoich praw, a to daje przyzwolenie na "uchybienia" ze
        strony urzędników ich samowolę.Odpowiedzialność jest pierwszym
        krokiem do zatrzymania tej ignorancji wobec zwykłego obywatela.
        Urzędnik musi wiedzieć że nie jest "panem" a jego praca to służba
        wobec innego człowieka. Wtedy tylko może wymagać szacunku dla
        swojego urzędu, pracy i siebie jako człowieka wykonujacego
        powierzone mu obowiązki.
        • bantus Re: Sterylizacja bez pytania - komentarz redakcji 28.08.09, 15:29
          Ale tu nie chodzi o urzędnika, ale o lekarza, który podczas operacji podjął taką
          decyzję. Szczerze wątpię, czy chodziło o osobny zabieg sterylizacji.
          Najprawdopodobniej sterylizacja była skutkiem ubocznym, bądź elementem innego
          zabiegu.

          Ciekawe że nikt nie protestuje przeciwko prawu, które dobrowolną sterylizację
          jako skuteczną metodę antykoncepcji uznaje za nielegalną. Przecież tu faktycznie
          to urzędnicy zadecydowali za miliony Polaków co jest dla nich dobre.
    • w-j Sterylizacja bez pytania - komentarz redakcji 28.08.09, 23:21
      Panie Czuma (minister sprawiedliwości - PROKURATOR GENERALNY)! - (o tych RPO,
      RPD, RPP, czy "samorzadzie lekarskim" - nie warto tu nawet wspominać). Do
      cholery, czy pan już polecił swoim prokuratorom aresztować tych sku...synów!?
      (nasuwa sie nieodparcie kryptonim akcji prokuratorskiej w tym temacie - dr
      Menge.e).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka