bromergon2 26.11.09, 20:33 Jak nie czytaliście to przeczytajcie. Szkoda że Warszawskie Stowarzyszenie Pośredników i Polska Federacja Rynku Nieruchomości nie eliminują nierzetelnych biur i pośredników. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bromergon2 Re: Duży Format - 26.11.2009 26.11.09, 20:51 zapraszam również do poczytania newsów z www.pfrn.pl "Dot. sprostowania do artykułu pt. "Agenci chciwi i nieuczciwi" "Siedem grzechów głównych pośredników nieruchomościami." Odnoszę wrażenie że PFRN pisze sprostowania do gazet, zamiast działać i eliminować naganne zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu jesteśmy żałośni 27.11.09, 10:00 niestey całkowicie masz rację praca posredników w warszawie od lat to jeden wielki skandal, który rzutuje na całe środowisko.. a artykuł we wczorajszym magazynie - bardzo smutny... Przypomnę - autorka dała na gratce fikcyjne ogłoszenie o sprzedaży mieszkania (cena wcale nieatrakcyjna), dołączyła komplet zdjęć z KILKU mieszkań (rózne kolory balkonów, różne ściany) - KILKANAŚCIE agencji w ogóle NIE chciało mieszkania oglądać, pozostałych kilkanaście ukradło zdjęcia, ceny wahały się o 100.000 zł (!!!), JEDEN pośrednik (agent) z METROHAUSE (tak, tak) - jeden jedyny - chciał oglądać nieruchomość i kwity. NIKT nie podpisał umowy!!!Kilka biur posługiwało się tą samą licencją... Warszawscy pośrednicy bełkotliwie zlali sprawę bredząc od rzeczy i nawet n ie próbując sie tłumaczyć... Przeczyta ten artykuł milion ludzi, która po lekturze na pewno do nas - pośredników NIGDY nie przyjdzie.. Trzeba zliwidować licencje - gorzej być już nie może. Jesteśmy środowiskiem które zmarnowało swoja szansę. Nie udawajmy - chociaż przed sobą - że jesteśmy profesjonalistami. jeep Odpowiedz Link Zgłoś
darekme Re: jesteśmy żałośni 27.11.09, 13:18 Taa... Jako ciekawostka mail jaki dostałem od biura dziś które bez pytania skopiowało moje ogłoszenie i umieściło na wszelkich portalach: Szanowni Państwo ! Reklamujemy sprzedaż Państwa mieszkania na wszystkich największych portalach w internecie, na naszej stronie szewczyk.pl, w ramach newslettera Dziennik Nieruchomości oraz oferujemy je klientom kontaktującym się z naszym biurem. Zwracamy się z pytaniem czy sprzedaż Państwa mieszkania jest w dalszym ciągu aktualna ? Prosimy również o informację na temat aktualnej ceny mieszkania, abyśmy mogli zaprezentować Państwa ofertę i powiadomić naszych klientów o ewentualnych zmianach. Prosimy o odpowiedź e-mail lub o kontakt telefoniczny 022 856 50 60 od poniedziałku do piątku w godzinach 10-18. Pozdrawiamy, Zespół Szewczyk Nieruchomości tel. 022 856 50 60 ul. Puławska 87/89 lok.28 02-595 Warszawa Licencja UMiRM 2438 www.szewczyk.pl Ciekawe czy jeszcze dostanę fakturę za to? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kmiarek i o czymś takim piszę 30.11.09, 11:18 Właśnie o takie zachowania chodziło mi w moich postach tutaj. Że w zasadzie posrednicy chcą te 50tys za "pośrednictwo" praktycznie za nic: bo nie gwarantują niczego. To zwyczajne naciąganie w rodzaju haraczu. Niestety, ale może nie tak jaskrawo, ale mam podobne doświadczenia. Pośrednik rzadko wie, jakie mieszkanie próbuje sprzedać. Mi się zdazyło, że nie potrafił powiedzieć, czy jest to bezpośrednio przy ulicy, czy w głębi osiedla, jak daleko od głównej trasy, czy jest to ostatnie piętro, czy nie. Dlatego uważam pieniądze za pośrednictwo pieniędzmi straconymi. Odpowiedz Link Zgłoś
ria2478 Re: Duży Format - 26.11.2009 30.11.09, 11:37 Pracuję na rynku warszawskim w firmie.... nie powiem jakiej...:) Z 10 osób z którymi rozmawiam na temat przyjęcia ich oferty do sprzedaży: 3 - na wstępie rezygnują 4 - nie chcą się spotkać (bo przecież wszystkie agencje kopiują sobie zdjęcia to Pan też może.. - jak pan bedzie mial klienta to pan go przyprowadzi, tylko zeby byl konkretny...:) 2 - jak wspominam o tym, że chciałbym zobaczyć dokumenty - wyczuwają "szwindel" i wydaje im się to mocno podejrzane.... 1 - przyjmuję ofertę, oglądam mieszkanie/dom/działkę, uzgadniam warunki, zapoznaję się z dokumentami. Moim zdaniem większość niezadowolonych klientów,chwalących się swoimi spostrzeżeniami na temat agencji "wywodzi się" z tych trzech pierwszych grup... Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu ria Ty nie rozumiesz 30.11.09, 11:44 Nie ma umowy - nie ma oferty Koniec i kropka Klient nie chce - ok - jego wybór Minie tydzien i zmięknie (zobaczy, ze odwiedzi go 30 oglądaczy) ale NIE MOŻNA kraść zdjęć oferować bez analizy kwitów I w normalnych miastach tak jak w Warszawie się NIE pracuje! jeep Odpowiedz Link Zgłoś
ria2478 Re: ria Ty nie rozumiesz 30.11.09, 11:52 może za szybko to pisałem... sorry w biurze jestem. NIE AKCEPTUJĘ PRZYJMOWANIA NA TELEFON. Obsługuję tą ostatnią grupę, która znajdzie czas na spotkanie i takie zbędne sprawy jak umowa, dokumenty, warunki.:) Mnie po prostu drażni to, że "koledzy po fachu" tak pracują i przyzwyczajają do tego klientów czy potencjalnych klientów. Artykułem zaskoczony nie jestem. Swoją wartość znam i trzymam się wypracowanych standardów. Nie widziałem, nie podpisałem, nie sprawdziłem - nie sprzedaję. Jasne?:) Po prostu nie lubię robić z siebie idioty... "witam, ma pan w ofercie dom w Wawrze. To bliźniak, czy segment? - eee, nie wiem sprawdzę..." Odpowiedz Link Zgłoś
kmiarek Re: Duży Format - 26.11.2009 30.11.09, 12:40 > Z 10 osób z którymi rozmawiam na temat przyjęcia ich oferty do sprzedaży: > 3 - na wstępie rezygnują Skoro uważają, że wolą sprzedawać sami, zamiast płacić pośrednikom za nic (a dokładniej za umieszczenie w internecie ogłoszeń, za które sami zapłacą kilkaset złotych, a za to pośrednicy chcą kilkadziesiąt tysięcy), to dziwisz się, że odmawiają? > 4 - nie chcą się spotkać (bo przecież wszystkie agencje kopiują sobie zdjęcia to > Pan też może.. - jak pan bedzie mial klienta to pan go przyprowadzi, tylko zeby byl konkretny...:) Proszę sobie wyobrazić: spotkanie z dwudziestym posrednikiem, który chce obejrzeć, porobić zdjęcia, wypytuje. Podpisywanie umów, w które się trzeba wczytać, żeby czasem ktoś nie wpisał klauzuli na wyłączność lub różnych innych kwiatków nie będących oczekiwanymi. Klienta nadal nie ma, a już wiele godzin stracone. I jeszcze za to pośrednik chce 2,9% + VAT. > 2 - jak wspominam o tym, że chciałbym zobaczyć dokumenty - wyczuwają "szwindel" > i wydaje im się to mocno podejrzane.... Z jednej strony zrozumiałe, że agent chce się zapoznać z dokumentami. Z drugiej jednak skoro w tym zawodzie pracuje byle kto, to nie dziwne, że jest niechęć do pokazywania byle komu dokumentów dotyczących często najcenniejszego składnika majątku danej osoby. > 1 - przyjmuję ofertę, oglądam mieszkanie/dom/działkę, uzgadniam warunki, > zapoznaję się z dokumentami. Chcący wogóle patrzeć na nieruchomość są w mniejszości. Inaczej by wiedzieli, gdzie dana nieruchomość się znajduje. > Moim zdaniem większość niezadowolonych klientów,chwalących się swoimi > spostrzeżeniami na temat agencji "wywodzi się" z tych trzech pierwszych grup... Nie trzeba być orłem z matematyki i mistrzem logiki, aby to stwierdzić. Skoro pierwsze 3 grupy to 90% osób wg. tych stwierdzeń, to chyba mają prawo być w większości pod względem uwag. Szczególnie, że w dużej części ci ludzie mają doświadczenie z pośrednikami i to nienajlepsze, stąd ich odpowiednie reakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
ria2478 Re: Duży Format - 26.11.2009 30.11.09, 12:57 kmiarek napisał: "(...) > > 1 - przyjmuję ofertę, oglądam mieszkanie/dom/działkę, uzgadniam > warunki, > > zapoznaję się z dokumentami. > Chcący wogóle patrzeć na nieruchomość są w mniejszości. Inaczej by > wiedzieli, gdzie dana nieruchomość się znajduje." a możesz to rozwinąć? bo nie bardzo rozumiem. Dzięki. Co do reszty tekstu, to nie mam pretensji, że ktoś nie korzysta z moich usług - trudno staram się o innego klienta. Generalnie chodzi mi o to, że bardzo często klienci źle wybierają pośrednika - właśnie godząc się na takie partaczenie - przyjmowanie na telefon - później mają uprzedzenia do całej branży. I nie musisz spotykać się z 20 pośrednikami - tak jak nie musisz spotykać się z 20 doradcami finansowymi / 5 przedstawicielami sieci komórkowych / 10 handlowcami z funduszy emerytalnych. Na tym rynku sprawa wyboru powinna być bardzo prosta - jeśli agencja/pośrednik nie chce marnować twojego czasu na spotkanie i normalne przyjęcie oferty to Ty nie decyduj się na współpracę z nimi. acha i nie jestem "byle kim" Odpowiedz Link Zgłoś
kmiarek Re: Duży Format - 26.11.2009 30.11.09, 14:28 > > Chcący wogóle patrzeć na nieruchomość są w mniejszości. Inaczej by wiedzieli, gdzie dana nieruchomość się znajduje." > a możesz to rozwinąć? bo nie bardzo rozumiem. Dzięki. "Pośrednicy" tak cenią swój czas, że swoją prowizję kilkudziesięciotysięczną by widzieli za samo podanie numeru telefonu bądź adresu sprzedającego. Pofatygować się, żeby pójść do mieszkania je zobaczyć, sprawdzić okolicę i plany zagospodarowania terenu sąsiedztwa to już za dużo. Za to by pewnie chcieli prowizji nie 2 razy po 2,90% +VAT, ale 29%. Niestety w Warszawie (nie wiem, jak w innych miastach) posrednictwo kojarzy się z haraczem, który trudno ominąć (w gąszczu ofert pośredników trudno znaleźć ofertę bezpośrednią), a który nic nie daje (artykuł dość dobrze pokazuje, że licencjonowani pośrednicy to czesto słupy w agencjach, nie osoby bezpośrednio zajmujące się transakcjami). > I nie musisz spotykać się z 20 pośrednikami tak jak nie musisz spotykać się z 20 doradcami finansowymi Oczywiście, że nie muszę. Tylko, że skąd mam wiedzieć, który jest uczciwy, a który nie, skoro większość nie jest? To tak, jakbym spotkał się z jednym pośrednikiem finansowym i mu ufał (a wszak wiadomo, że większość sieci pośrednictw jest własnością grup bankowych, więc mają preferencje w kierowaniu do określonych banków, nie kierując się wyłącznie dobrem klienta). > jeśli agencja/pośrednik nie chce marnować twojego czasu na spotkanie i normalne przyjęcie oferty to Ty nie decyduj się na współpracę z nimi. Ale też jest inny sposób myślenia: pośredników jest pełno, więc niech nie zajmują mi czasu. Jak kogoś znajdą, niech przyjdą. a póki co mogą sobie skopiować opis. Zauważ, że pośrednik, który jest uczciwy i dopełni wszelkich formalności, nie daje gwarancji sprzedaży. To jest ułatwienie dla potencjalnego kupującego: dostaje bardziej konkretną ofertę. Odpowiedz Link Zgłoś
eda076 Re: Duży Format - 26.11.2009 10.12.09, 22:31 sam dokument potwierdzający własność mieszkania, domu, bez przesady nie jest wielce cenny. To chyba dobrze świadczy o tym, ze pośrednik sprawdza dokumenty. Teraz sprzedający niech się postawi w drugą stronę, jak by chciał kupić, też by chciał wiedzieć, czy jest wszystko ok. Pośrednik robi to po to, zeby kupujący nie miał żadnych niespodzianek. A propos, jak idziecie kupić telefon w erze, plus itp, to też musicie pokazać swoje cenne dokumenty. dla mnie te wszystkie wypowiedzi są chore. Odpowiedz Link Zgłoś
ria2478 Re: Duży Format - 26.11.2009 30.11.09, 13:41 Mam wrażenie że motto tego forum powinno brzmieć: "każdy pośrednik to pijak i złodziej, bo każdy pijak to złodziej" Nieważne który z pośredników co tu napisze, zawsze jest źle i wyciągnie się nawet jakieś przekręcone słowo aby tylko udowodnić że to "darmozjad"... i tak dla pewności: NIE AKCEPTUJĘ PRAKTYK TYCH PARTACZY O KTÓRYCH JEST TEN ARTYKUŁ. PRZYJMOWANIE NA TELEFON TO DNO DNA I NAJGORSZA PRAKTYKA O JAKIEJ SŁYSZAŁEM. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: Duży Format - 26.11.2009 30.11.09, 13:49 ria mój post nie był osobisty niemniej - w jakiejś mierze akceptujesz te bylejakość chocby nie reagując setką pism do KOZy warszawiacy toleruja burdel wtłaczajac tam całość rynku.. I zeby było jasne - partacze są wszędzie - w każdym mieście I w każdym zawodzie jeep Odpowiedz Link Zgłoś
ria2478 Re: Duży Format - 26.11.2009 30.11.09, 14:13 tu masz trochę racji - nie zgłaszam wszystkiego do KOZY bo bym musiał zatrudnić osobnego pracownika do tego...(a dokładnie firma w której pracuję) ja po prostu nie współpracuję z takimi firmami. jeśli mam klienta z którym szukam nieruchomości to znajdę dla niego coś "u siebie" albo w MLSie albo w porządnej firmie (normalnej...) i tyle... no i często w rozmowach z klientami ich "uświadamiam" - albo staram się. anegdota: pewien starszy Pan zadzwonił jakiś czas temu, bo chciał zgłosić mieszkanie na Muranowie, "zapoznał" się z moją "procedurą" i mnie wyśmiał... "Panie w jakich Pan czasach żyje, teraz to mailem się zdjęcia przesyła i ma Pan ofertę... wszyscy tak robią, a Pan chce sam zdjęcia robić..." Wybaczcie za ten przykład - pewnie się odezwą głosy, że zwalam na klientów.... a to nie tak. i tu widzę zadanie dla stowarzyszeń i federacji...!!! uświadamiać klientów i "edukować" - pytanie czy robią to efektywnie??? Odpowiedz Link Zgłoś
bromergon2 Re: Duży Format - 26.11.2009 30.11.09, 18:32 A ja zgłaszam postulat. ZLIKWIDOWAĆ PFRN. Pobierać kasę za marne szkolenia potrafią, a prawdziwych problemów pośredników nie potrafi rozwiązać!! Ten zawód schodzi na psy!! Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: Duży Format - 26.11.2009 01.12.09, 23:18 jestem zażenowany opisanymi w tym artykule praktykami, i całą resztą. Część z opisanych w nim pośredników (chodzi o firmy i licencje)znam osobiście. Szok. Przyznam, że nie tylko z powodu tych praktyk, ale i z powodu kosmicznego debilizmu tzw. agentów. Klienci w W-wie są wyjątkowo trudni, ale takie pójście na łatwiznę pracowników biur jest szokujące. Gdzie są ci pośrednicy, czyżby aż tak ulegali naciskom swoich pracodawców by "przymykać oko" i nie kontrolować co się dzieje pod ich niby (w tym wypadku) nadzorem? Pośrednik z W-wy Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: Duży Format - 26.11.2009 01.12.09, 23:22 dodam jeszcze tylko, że nie chciało mi się czytać tego artykułu, nie skorzystałem więc z linka. To moi pracownicy, zbulwersowani, zadzwonili dziś do mnie z informacją, że taki artykuł się ukazał i z prośbą bym się z nim zapoznał. Odpowiedz Link Zgłoś
azzurrina Re: Duży Format - 26.11.2009 02.12.09, 03:31 Jestem jedną z tych klientek, które chcą spotkać się dopiero jak pośrednik będzie miał klienta. Ale zawsze proponuję, że jeśli już tak będzie to pośrednik może np dzień wcześniej przyjść, poznać mieszkanie. I wiecie co: żaden z takiej możliwości nie skorzystał :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: Duży Format - 26.11.2009 02.12.09, 10:50 azzurina nie dziw się po co inwestować swój czas i benzynę w nieruchomość klienta, który nie chce umowy? jeep Odpowiedz Link Zgłoś
kmiarek jaka obłuda 02.12.09, 15:06 A podobno pośrednik nie pobiera prowizji od obydwu stron. A tu okazuje się, że przyprowadzając klienta (z którym ma umowę) chce ją również ze sprzedającym. Ja wiem, że to tylko teoria, a praktyka jest zawsze identyczna: oskubać obydwie strony jak się da. Ale po co być fałszywym i pisać (również na tym forum), że tak nie jest? A potem posrednio przyznać, że tak jest? Odpowiedz Link Zgłoś
al_gon Re: jaka obłuda 02.12.09, 15:14 A kto pisze, że wynagrodzenie nie jest pobierane z dwóch stron? Ja je pobieram z dwóch stron a zgodę na to mam w umowie pośrednictwa. Taki zapis istnieje w nich już od ponad 3 lat. W standardach pojawił się dopiero teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: jaka obłuda 02.12.09, 15:26 kmiarek wynagrodzenie od jednej strony, np w usa, hiszpanii, turcji, GB, we włoszech to 5-7% widzisz koledzy z innych krajów nie sa może obłudni ale dwa razy bardziej pazerni... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
kmiarek i jeszcze nie umie liczyć 02.12.09, 19:18 > wynagrodzenie od jednej strony, np w usa, hiszpanii, turcji, GB, we włoszech to 5-7% > dwa razy bardziej pazerni... A w Polsce to 2,9%+Vat od każdej strony, czyli 7%. Gdzie więc za granicą są bardziej pazerni? Poza tym czy w USA, Hiszpanii, GB, Włoszech pobierają prowizję jedynie za podanie adresu, jak w Polsce, bo nawet nie wiedzą, co sprzedają, jak wygląda oferowane mieszkanie, gdzie jest i czy wogóle jest (patrz artykuł, jeśli nie masz własnych doświadczeń)? Odpowiedz Link Zgłoś
azzurrina Re: i jeszcze nie umie liczyć 02.12.09, 21:23 Ależ ja podpisuję umowy! Dlaczego odwracasz kota ogonem!? Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu azzurina 03.12.09, 10:30 Jestem jedną z tych klientek, które chcą spotkać się dopiero jak pośrednik będzie miał klienta. Ale zawsze proponuję, że jeśli już tak będzie to pośrednik może np dzień wcześniej przyjść, poznać mieszkanie. I wiecie co: żaden z takiej możliwości nie skorzystał :-/ ------ czyli NIE podpisujesz umów DOPÓKI pośrednik nie będzie miał Klienta.. To skąd ma go mieć? Rosną u niego na drzewach? NAJPIERW wybierasz pośrednika, potem podpisujesz umowę, potem pośrednik działa a w efekcie - masz klienta.. Podpisywanie umów "jak bedzie miał klienta" to zachęcanie go do działań BEZ umowy.. PROSTE? papa jeep Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu kmiarek albo masz 12 lat 03.12.09, 10:34 albo nigdy nie obracałes nieruchomościami srednie wynagrodzenia posredników w Polsce cały czas spadają, prawie nigdy nie są równe 2,9 netto, a transakcje zakłądajace wynagrodzenie z obu stron wduzych biurach są ewenementem (najczesciej inne biuro obsługuje kupujacego, inne sprzedającego) czemu? bo są MLSy, bo biura współpracują.... kmiarek - co post to rzucasz kulą w płot ok - krytykuj nas, ale z sensem jeep Odpowiedz Link Zgłoś
kmiarek trudności z rozumieniem? 03.12.09, 12:51 Widze wyraźnie, że masz kłopoty z kojarzeniem, logicznym rozumowaniem itp. Chyba dość wyraźnie piszę, że wystepuję z pozycji klienta, więc owszem, nie obracam nieruchomościami. Jak dotąd kupiłem jedną, obecnie jestem na etapie kupiowania drugiej. To pozwala mi zauważać, jak jest we współpracy z pośrednikami, nie będąc jednym z nich. Zresztą chyba nikt, kto się chociaż trochę szanuje nie pracowałby w tym złodziejskim zawodzie. Rzucasz się na wszystkie strony. Udowadniam ci, że prowizje w PL są tej samej wielkości, co na zachodzie, to zamiast sie odnieść do tego, piszesz o moich latach (co świadczy o braku argumentów). Co mnie obchodzi, czy prowizją dzielą się 2 biura czy cały kartel naciągaczy-pośredników? Ważne jest, że za pośrednictwo chcą sumarycznie 7%, czyli stawki zachodnie przy znacznie mniejszej pracy. Ta dyskusja jest trochę bez sensu z jednego powodu. Ty tłumaczysz teorię, jak być powinno, ja widzę, jak jest. I jak się zgłaszam do biura, to NIGDY nie otrzymuję oferty z całego rynku, tylko słyszę tekst "mamy w naszym biurze takią ofertę". Gdyby było tak, jak piszesz, nie byłoby kilkudziesięciu biur oferujących tą samą nieruchomość. Żyj dalej we własnym świecie ułudy. Pewnie jesteś właśnie takim, jak opisywany w artykule: sprzedającym licencję i nie mającym pojęcia, jak faktycznie wygląda pośrednictwo. Nic nie robiącym figurantem. Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: trudności z rozumieniem? 03.12.09, 19:01 Hola, hola! wprawdzie swoje teksty kierujesz do jepp'a ..., ale domyślam się, że każdego z nas tak byś potraktował. Co do oferty z całego rynku, której nie otrzymujesz u jednego pośrednika. Po 1: to jest niemożliwe ad hoc; po 2): żeby otrzymać ofertę z całego rynku trzeba współpracować ze swoim pośrednikiem i trzymać się go (i niech on o tym wie - to stanie na głowie by znaleźć to czego szukasz), a nie "latać" po wszystkich biurach. W moim biurze najwięcej transakcji jest zawieranych z wiernymi klientami, zarówno my dla nich ściągamy wszystko z rynku, ale i czasem oni nas informują, że w jakimś biurze coś sobie wynaleźli i proszą nas o sprawdzenie tego i umówienie spotkania. W przypadku transakcji płacą tylko nam. Po 3: w ilu biurach zechciałeś osobiście zawitać by spokojnie i poważnie ustalić o co Ci chodzi, czego oczekujesz, a nie na ulicy z agentem tuz przed lub tuż po obejrzeniu nieruchomości,lub telefonicznie, albo co najgorsze tylko mailem? (bo co Wy o sobie tak naprawdę wiecie wzajemnie, skoro nie macie okazji spokojnie pogadać i poznać się nieco?). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cynicznie_ironiczny Re: trudności z rozumieniem? 04.12.09, 19:42 "zarówno my dla nich ściągamy > wszystko z rynku, ale i czasem oni nas informują, że w jakimś biurze coś sobie > wynaleźli i proszą nas o sprawdzenie tego i umówienie spotkania. W przypadku > transakcji płacą tylko nam. " A komu jeszcze mogliby - powinni(?) płacic? Istna kumedyja... Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: trudności z rozumieniem? 04.12.09, 21:20 wtrącasz się w dyskusję, wytrącając ją z kontekstu, i tyle; reszta jest oczywista Odpowiedz Link Zgłoś
zegmarek Re: trudności z rozumieniem? 05.12.09, 17:46 I po co wdawać się w jałowe dyskusje. To forum z założenia miało być platformom dyskusyjną . Dyskusja to rozmowa na argumenty. Proponuję odpowiadać tylko na tego typu posty. Wówczas mali prości pewnie niewykształceni pyskacze wrócą wyżywać się na forum politycznym. Marek Obtułowicz Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu kmiarek troll 04.12.09, 11:15 Zresztą chyba nikt, kto się chociaż trochę szanuje nie pracowałby w tym złodziejskim zawodzie. Rzucasz się na wszystkie strony. Żyj dalej we własnym świecie ułudy. Pewnie jesteś właśnie takim, jak opisywany w artykule: sprzedającym licencję i nie mającym pojęcia, jak faktycznie wygląda pośrednictwo. Nic nie robiącym figurantem. ------------------- no cóż i tak dyskusja ad rem stała się ad personam zamiast argumentów obrażasz dyskutantów kończę kmiarek bo wystarczy uzyć wyszukiwarki, zeby wiedziec ze jestes zwykłym trollem eot jeep Odpowiedz Link Zgłoś
kmiarek a kto zaczął? 07.12.09, 14:11 Nie znasz się, masz 12 lat... to zapewne dyskusje merytoryczne, prawda? Czy też Cię uraziła moja uwaga o sprzedaży licencji, że już nie masz ochoty dyskutować? Odpowiedz Link Zgłoś
jz01 Re: Duży Format - 26.11.2009 06.12.09, 18:36 w przyszłym roku osoba z mojej rodziny będzie chciała kupić mieszkanie w W-wie. będzie robiła wszystko, aby nie korzystać z pośredników. Odpowiedz Link Zgłoś
cynicznie_ironiczny Re: Duży Format - 26.11.2009 06.12.09, 21:54 I wielkie im brawa za to! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kmiarek jak chyba każdy 07.12.09, 14:09 Jak chyba każdy, kto ma chociaż trochę oleju w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
sarenka166 Jak kupić, jak sprzedać bez pośredników? 08.12.09, 00:50 Jak kupić, jak sprzedac bez pośredników? Oto szkopuł! Gdybym miał kupować mieszkanie, zdecydowanie wolałbym bez pośredników. Dlaczego? Bo na ogół nic nie wnoszą do transakcji, ich praca jest iluzoryczna, nie sprawdzają papierów oferowanej nieruchomości, jej stanu prawnego, jej zalet i wad. Nasder często (zbyt często) praca pośrednika ogranicza sie do skojarzenia kupującego ze sprzedającym i pobrania za to słonej prowizji. Zdarzyło mi sie pare lat temu sprzedawać dom. Na moje własne ogłoszenie na gratce zbiegła się chmara pośredników, wszyscy chętnie obejrzeli dom i porobili zdjęcia (ale księgi wieczystej juz nie chcieli oglądać), podpisali umowy - i na tym ich działalnosć sie skończyła. Poza tym, że moja oferta z gratki została w internecie zmultyplikowana i powtórzona po wielekroć, za każdym razem z inna ceną i z innymi błędami. Ogłoszenia te do dziś krążą po sieci, mimo że dom dawno sprzedałem. Sprzedałem zresztą bez pośredników, przez Allegro. Niestety, dzis Allegro równiez zostało zdominowane przez agencje nieruchomości. Trudno zamieścic oferty bezpośrednie, a jesli nawet, to gina one w masie powielanych przez różne agencje tych samych ofert pierwotnych. Nie robiłem badań, ale na oko kaźda oferta pojawia się co najmniej w pięciu wersjach. Z tego powodu na oko w każdej miejscowości, w każdym osiedlu roi sie od ofert sprzedaży, a w rzeczywistości jest ich znacznie mniej, i to wiele nieaktualnych. Dzis usiłuje sprzedac mieszkanie. Te same problemy: na dziesięc telefonów jest dziewięc od agencji. Agencje chcą sie spotkać, zrobić zdjęcia (lub żądaja ich nadesłania) i podpisac umowę, na czym kontakt sie kończy. Czasami oddzwaniają potem, gdy pojawi sie klient. reklama mojego mieszkania - wyłącznie w internecie (albo bardzo lakonicznie w gazecie dom). Oglądający moje mieszkanie (niestety nie kupili go do dziś) to w większości ci, którym udało się dotrzeć do ogłoszenia bezpośredniego. Jeden wyjątek przyprowadzony przez agenta. Mam nadzieję, że i tym razem uda mi się sprzedac mieszkanie bezpośrednio. Agenci nieruchomości nie tylko nie pomagają, ale wręcz bardzo przeszkadzają w sprzedaży i w nawiązaniu kontaktu z ewentualnym kupujacym. Niestety, nie znam sposobu, by sie od nich skutecznie opędzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ofertybezposrednie.pl Re: Jak kupić, jak sprzedać bez pośredników? 22.09.13, 12:17 najlepszym rozwiązaniem jest sprzedaż samodzielna, dodając ogłoszenie do wszystkich największych portali. Można też skorzystać z home stagera:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkajulci Duży Problem 10.12.09, 13:23 Po co likwidować licencje? Prowadzić dyskusje ciągle na ten sam temat. Martwić się, że klienci postrzegają nas jako zło koniecznie, nieuczciwych wyciągaczy pieniędzy. Widać nie wszyscy pośrednicy cenią swoje licencje, nieprzestrzegając kodeksu etyki, zapisów ustawy o gospodarce nieruchomościami. Za każde działanie opisane w dużym formacie stoi pośrednik odpowiedzialny. Pośrednik z licencją. Pośrednik, którego należy pociągnac do odpowiedzialności. Kara finansowa. A jeśli to nie pomoże - odebrać licencję. Może wtedy jeden z drugim zastanowi się czy warto "licencjonować " kilka biur, lub wypuszczać na rynek osoby, za które ponosi się odpowiedzialność, dla których liczy się tylko kasa, a nie zasady. To oni powinni dostosować się do obowiązujących zasad, a nie my - pracownicy mojego biura nie raz donosili mi o zdziwionych minach klientów, i tekstach typu: "kodeks etyki? umowa o pośrednictwo? sami sobie utrudniacie pracę". I wiecie co? Zgadzam się, utrudniamy sobie pracę przymykajac oczy na tych wszystkich marnych pseudoagentów. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: Duży Problem 10.12.09, 14:08 dokładnie no i się doczekalismy licencji w ogóle nie będzie przykre jeep Odpowiedz Link Zgłoś