Dodaj do ulubionych

kto wytrwał?

16.11.11, 12:20
Czy są tu pośrednicy, którym ciągle dobrze idzie biznes w czasach gdzie (prawie) wszyscy narzekają? Chodzi mi o szczerą odpowiedź, nie optymistyczno-entuzjastyczną wersję naiwniaków . Ja widzę wokół wyłącznie 'przecenę' nieruchomości i omijanie pośredników przez kupujących, ale może jednak się mylę...
Obserwuj wątek
    • gracuszek Re: kto wytrwał? 16.11.11, 12:22
      A co to znaczy "omijanie" i w jakim sensie?
      • fertighaus omijanie 17.11.11, 08:56
        'omijanie' oznacza dla mnie tzw 'tanie cwaniactwo w Polskim wydaniu', tj:
        1.ogląda i podpisuje umowę kolega, a zainteresowany 'namierzając' nieruchomość dociera do właściciela
        2. wyłudzanie adresów- telefon bez przedstawienia się z kategorycznym podaniem gdzie jest ten dom? (np.ulica)
        3. podpisanie umowy z pośrednikiem i wręczenie wizytówki właścicielowi z napisem z tyłu ;kiedy kończy się Pana umowa na wyłączność z agencją? Jestem zainteresowany.
        4. 'Znajomy' nie chce podpisać umowy , a następnie dogaduje się ze Sprzedającym/Kupujacym. I co z tego, że przestał być znajomym...

        Mogę mnożyć.........

        gracuszek napisał:

        > A co to znaczy "omijanie" i w jakim sensie?
        >
        • bezpocztyonline Re: omijanie 17.11.11, 09:45
          fertighaus napisała:

          > 'omijanie' oznacza dla mnie tzw 'tanie cwaniactwo w Polskim wydaniu', tj:
          > 1.ogląda i podpisuje umowę kolega, a zainteresowany 'namierzając' nieruchomość
          > dociera do właściciela

          Z "kolegami" na pierwszej prezentacji nie miałam dotychczas do czynienia. Ale bywało, że doradca-budowlaniec odradzał klientom, po czym sam się zgłaszał z pytaniem o kupno. Głównie jednak do mnie. Jakoś mam takich sprzedających, którzy sami nie sprzedają. Kiedyś nawet sprzedający powiadomili policję o nękaniu ich, gdy kupujący po obejrzeniu przez biuro usiłował ominąć pośredników i dogadać się bezpośrednio. Był nachalny i bezczelny, więc uznali, ze to nie jest bezpieczna dla nich sytuacja. Po to wynajęli pośrednika, by dbał o ich interesy.

          > 2. wyłudzanie adresów- telefon bez przedstawienia się z kategorycznym podaniem
          > gdzie jest ten dom? (np.ulica)

          Stare jak świat. Nie odpowiada się na takie pytania.

          > 3. podpisanie umowy z pośrednikiem i wręczenie wizytówki właścicielowi z napise
          > m z tyłu ;kiedy kończy się Pana umowa na wyłączność z agencją? Jestem zainteres
          > owany.

          Nie doprowadza się do sytuacji, by doszło do wymiany wizytówek.

          > 4. 'Znajomy' nie chce podpisać umowy , a następnie dogaduje się ze Sprzedającym
          > /Kupujacym. I co z tego, że przestał być znajomym...

          Ze znajomymi też się podpisuje umowy.
          • lic_po Re: omijanie 17.11.11, 10:45
            > Z "kolegami" na pierwszej prezentacji nie miałam dotychczas do czynienia.

            Jeśli pracujesz kilka-kilkanaście lat w zawodzie to owszem miałaś, a tylko wydaje ci się że nie miałaś. Po prostu nie zdajesz sobie z tego sprawy. I nie ma co nad tym dyskutować, Polska to kraj katolicki gdzie co innego w niedzielę w kościele, a co innego od poniedziałku do soboty. Oszukanie agenta traktuje się u nas jako coś czym można się pochwalić i zabłysnąć przed znajomymi.

            "Nie doprowadza się do sytuacji, by doszło do wymiany wizytówek."

            Możesz mi wyjaśnić jak dorosłym, w pełni zdrowym umysłowo i świadomym swoich praw ludziom zabraniasz wymiany telefonów lub wizytówek, jeśli obie strony transakcji uprą się aby to zrobić? Robisz srogą minę, wyciągasz broń, czy może związujesz im ręce i kneblujesz usta?

            "Ze znajomymi też się podpisuje umowy." - ja ze znajomymi nie podpisuję. jak podpisuję to znaczy, że to jest znajomy znajomego, czyli dla mnie zwykły klient.
            • bezpocztyonline Re: omijanie 17.11.11, 14:08
              lic_po napisał:

              > > Z "kolegami" na pierwszej prezentacji nie miałam dotychczas do czynienia.
              >
              > Jeśli pracujesz kilka-kilkanaście lat w zawodzie to owszem miałaś, a tylko wyda
              > je ci się że nie miałaś.

              Hm... Teoretycznie możliwe. Tylko, że ja z reguły wiem, jak się kończą transakcje, które prowadzę. Także i to, kto kupuje. O "kolegę" podejrzewam 1 (słownie: jednego) klienta sprzed lat. Ale fakt faktem: dowodów nie mam.

              > "Nie doprowadza się do sytuacji, by doszło do wymiany wizytówek."
              >
              > Możesz mi wyjaśnić jak dorosłym, w pełni zdrowym umysłowo i świadomym swoich pr
              > aw ludziom zabraniasz wymiany telefonów lub wizytówek, jeśli obie strony transa
              > kcji uprą się aby to zrobić? Robisz srogą minę, wyciągasz broń, czy może związu
              > jesz im ręce i kneblujesz usta?

              Owszem, wiążę ręce i knebluję usta ;)

              "A kontakt?" To przeze mnie się będziecie Państwo kontaktowali". Z reguły działa, choć rzeczywiście nie zawsze. Zresztą gdybym nawet nie chciała dopuścić do wymiany wizytówek, to po prezentacji kupujący może przecież jeszcze beze mnie pod adres trafić. Zwracam jednak uwagę, w jaki sposób się kończy transakcja, w razie transakcji poza biurem - sprawdzam KW. Umowę pośrednictwa mam, pokwitowanie adresu mam.

              > "Ze znajomymi też się podpisuje umowy." - ja ze znajomymi nie podpisuję. jak po
              > dpisuję to znaczy, że to jest znajomy znajomego, czyli dla mnie zwykły klient.

              Ja ze znajomymi podpisuję. Czasami próbują mnie namówić na niepodpisywanie, ale zawsze im jestem w stanie wyłożyć, dlaczego podpisanie umowy jest konieczne. I szczerze mówiąc - parę razy uratowało mnie to przed nieplanowaną i niezamierzoną "koleżeńską przysługą". Dlatego bez umowy palcem nie ruszę - nawet dla znajomych.
              • alejaja202 Re: omijanie 17.11.11, 15:57
                Umowy na wyłączność minimalizują "omijanie" .Dzięki takim umowom wiem co potrafią wymyślać "klienci" . np. zablokowanie oferty z powodu wyjazdu właścicieli spowodowało najazd zainteresowanych na mieszkanie sprzedających. W tym sąsiadów.!
                W innym przypadku przyszedł sprzedający i powiedział ,że skoro zobowiązał się że w3szystko przez pośrednika to nie będzie się szmacił i odesłał nabywców, którzy uznali ,że pośrednik?? nigdy w życiu.
                A tak nawiasem właśnie ze znajmomymi podpisuje koniecznie umowę.
                • decort Re: omijanie 06.12.11, 23:19
                  przetrwałem, działam, choć jest gorzej. Zauważam też, co jest niestety miarą słabej koniunktury (za każdym razem tak jest) dużo większą chęć współpracy z pośrednikiem przez właścicieli. Ale dla nas to dobrze. Bez ofert wszak istnieć nie możemy. Jeśli pracuje się w sektorze usług należy się liczyć ze zmianami, raz lepiej raz gorzej. Nie każdy może lub chce pracować w budżetówce, gdzie zawsze jest tak samo.
                  • monka1077 Re: omijanie 07.12.11, 21:01
                    przetrwałam, działam, jakoś idzie, raz lepiej raz gorzej, ale nadal sie opłaca nie ma co bajek opowiadać.
                    Zauważyłam że najczęsciej marudzą " starzy" to oni nie mogą się przestawić na nowe czasy że trzeba zap.... żeby zarobić, że jest konkurencja, że nie ma już 3%,że nie ma kolejek do biura, i że młodzi wolą pracować na własną rękę lub u konkurencji a nie u nich za 20%.
                    No coż oni najczęściej zaczynają się przebranżawiać na szkolenia :) i piszą na forach jak to źle się dzieje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka