hbssie
06.03.13, 12:58
Panie i Panowie!
Jestem byłym współpracownikiem firmy HOME BROKER WROCŁAW. Rozwiązałem z nimi umowę SAM (bardzo istotna informacja), ponieważ nie mogłem znieść dłużej traktowania jakie serwuje ta "firma" swoim pracownikom.
Otóż sprawa w HOME BROKER WROCŁAW wygląda tak:
- muszą państwo założyć własną działalność gospodarczą i podpisać z HOME BROKER umowę współpracy. Po podpisaniu umowy i odbyciu szkolenia (1 miesiąc w Warszawie bez noclegi i wyżywienia) mają państwo przepracować minimum 6 miesięcy okresu lojalnościowego, inaczej kara 20 tyś zł. Jak wygląda kwestia samej pracy oraz zarobki?
Otóż jest beznadziejnie!!!
Własna Działalność Gospodarcza:
- Czyli samemu musisz opłacić ZUS. Jeśli ktoś jest na małym ZUSie ten płaci ok. 400 zł, jeżeli na dużym to ok. 1000zł.
- Firma nie zwraca ani grosza za benzynę, więc agenci robią tylko minimalną liczbę pozysków, żeby nie pakować się w koszta.
Prowizja:
- Tutaj to jest tak, że zarząd, co pół roku zmienia zasady na niekorzyść pracowników. Ma to o tyle istotne znaczenie, że nikt się nie pyta współpracowników o zdanie. W umowie jest zapis, że mogą Państwo jedynie ... Siedzieć cicho albo wypad.
W chwili gdy ja odchodziłem od firmy sprawa wyglądała tak:
Za doprowadzenie do zawarcia 1 transakcji dostają Państwo 20% z prowizji, którą wynegocjuje się z klientem. Według Firmy taka prowizja powinna wynosić 2,9% netto od wartości nieruchomości. Ja nigdy nie podpisałem takiej umowy, bo nikt nie jest aż tak głupi. Konkurencja daje za 1% brutto. Z tych teoretycznie 2,9%, 30% należy teoretycznie do pracownika. Tak więc przy sprzedaży działki za 100 tyś firma bierze 2900zł netto, a 20% daje pracownikowi, a więc 580zł. Od tej sumy (580zł) Firma odejmuje koszty pozyskania klienta przez Call Center w wysokości 25%. Mimo, że HOME BROKER kasuje 80% kasy to i tak Call Center sponsorujecie WY!!! (ABSURD).
Dalej:
Wypłaty są podzielone na 2 części. 50% kasy dostaje się po podpisaniu umowy przedwstępnej, a 50% po umowie ostatecznej. Tak więc kasa 1740zł dzielimy na pół i to są realne pieniądze na daną chwilę. Okres między umową przedwstępną, a ostateczną to sa 2 miesiące.
Termin zapłaty wynagrodzenia to 90 dni, więc HOME BROKER łaskawie po pół roku przeleje wam na konto te śmieszne pieniądze. Nerwy i awantury gratis!
Ale to nie jest najgorsze. Może być, bowiem tak, że HOME BROKER uzna reklamacje klienta z przyczyn niewiadomych (bez Waszej wiedzy) i wtedy prowizję, którą miał zapłacić klient, zapłacicie WY!
Kwestii organizacyjnych w oddziałach nawet nie opisuje, bo to jest cyrk na kółkach. Nikt za nic nie odpowiada. Śmiech na sali.
Niczego tak w życiu nie żałuje ...
Odradzam prace w HOME BROKER każdemu!