magdzia75
06.11.09, 13:44
Szanowni Państwo,
Mój synek urodził się przez cesarskie cięcie w pozycji "frank
breech". Okazało się, że u lewej nóżki ma cztery paluszki. Stópka
jest węższa ale również krótsza. Lekarz (za granicą)nie przejął się
tą wadą. Zlecił tylko zrobienie usg stawów biodrowych, które nie
wykazało nieprawidłowości. Gdy synek zaczął stawać zaobserwowaliśmy,
że na lewej nóżce staje zazwyczaj na palcach. Gdy miał 11 miesięcy
wybraliśmy się do ortopedy (już w Polsce). Nasze przypuszczenia
potwierdziły się - nóżka jest też krótsza o 2-2,5 cm.Prawdopodobnie
jest to schorzenie polegające na zaniku kości strzałkowej podudzia.
Ortopeda zlecił nam wizytę gdy dziecko będzie samodzielnie, bez
problemów chodzić - wtedy zostanie dokładnie zbadane i
zdiagnozowane. Teraz synek ma 14 miesięcy najchętniej porusza się na
czworaka, ale potrafi sam stać, chodzić przy meblach i gdy jest
podtrzymywany. Zakładamy mu skarpetki antypoślizgowe, jednak
zauważyliśmy, że mały dodatkowo trochę wykrzywia słabszą nóżkę w bok
(paluszkami na zewnątrz)- nie jest ona tak stabilna w kostce jak
zdrowa. Czy w związku z tym powinniśmy się zgłosić szybciej do
lekarza? Czy mały może dalej chodzić w skarpetkach czy powinien już
mieć obuwie domowe z twardym zapiętkiem? - nie chciałabym być
nadgorliwa ale babcie nalegają. Proszę zatem o poradę.