Dodaj do ulubionych

Może bobu?

22.06.04, 17:19
Byłam dzisiaj na targu - oczywiście po truskawki - kupiłam też młodziutki i
pyyyszny bób. Mniam, mniam, palce lizać.
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Może bobu? 22.06.04, 17:28
      Do bobu mam pewien uraz, bo co roku jak widzę te ziarenka to często jak im się
      uważnie przyjrzeć, to można dostrzec wewnątrz takie małe gniazdka z robakami.
      Na pewno tak jest w niepryskanym. Jak jest w ziarnach traktowanych środkami
      chemicznymi to nie wiem...
      • lubona Re: Może bobu? 22.06.04, 17:48
        To tak jak ja do czereśni. Jednak ten młodziutki jeszcze nie jest robaczywy,
        albo zjadłam chemię. Trudno, ale pyszna była mimo wszystko.
        • qwerty.tarnow Re: Może bobu? 22.06.04, 17:54
          Tych robaków to tak nie widać. To np. na skórce tylko małe plamki wielkości 0,5
          mm. Podobnie z zielonym groszkiem. Kiedyś leżał u mnie w domu obrany djrzały
          groszek włożony do zamkniętego słoika. Po miesiącu w każdym prawie ziarenku
          była dziura, a 1/3 słoika była wypełniona jakimś robactwem na 6-ciu nogach.
          • lubona Re: Może bobu? 22.06.04, 17:58
            NIE BYŁO ROBACZKÓW - SPRAWDZAŁAM. Hi, hi. Nie wiadomo z czego człowiek tyje,
            podobno. A na to też jest sposób. Zalewasz solidnie posoloną wodą i trzymasz
            przynajmniej pół dnia i robaczki wyjdą.
            • qwerty.tarnow Re: Może bobu? 22.06.04, 18:02
              Eeee, już bym się nawet nie tknął.
              • lubona Re: Może bobu? 22.06.04, 18:04
                Hi, hi. Wiadomo. ;-D
                • qwerty.tarnow Re: Może bobu? 22.06.04, 18:07
                  Szczególnie w piątek bym nie tknął. ;-)
                  • 1gomez Re: Może bobu? 22.06.04, 18:15
                    bob to jest to co najbardziej lubia tygrysy.ze tez zapomnilem o nim.dzieki za
                    przypomnienie:)
                    zaczyna sie sezon rozpusty .bob
                    fasolka szparagowa
                    kalafior
                    z glodu sie nie zginie
                    • qwerty.tarnow Re: Może bobu? 22.06.04, 18:19
                      Jak tylko smacznie przyrządzone...
                      Tylko, że jak się sezon zacznie, to będzie dzień w dzień fasolka szparagowa w
                      zupie, fasolka gotowana, fasolka w sałatce. Tego się obawiam.
                  • atob Re: Może bobu? 22.06.04, 18:18
                    Mi po przeczytaniu tego tematu[ oprocz pierwszego postu ma sie rozumiec]
                    chwilowo przeszla ochota na bob ;)
                    NA groszek zreszto tez :)
                    • qwerty.tarnow Re: Może bobu? 22.06.04, 18:20
                      Nie jest tak źle. Jak ze środkami chemicznymi (niestety) to produkt powinien
                      być dobry.
                      • lubona Re: Może bobu? 22.06.04, 18:25
                        Kurcze, a miało być smacznie.Słowo, że ten młodziutki jest zdrowy i przede
                        wszystkim pyszny!
                        • qwerty.tarnow Re: Może bobu? 22.06.04, 18:27
                          Nie zaprzeczam. Ale zwracam uwagę, że niebezpieczeństwo czai się wszędzie.
                      • atob HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 18:27
                        Nie moge ....co za fart
                        Wlasnie przed chwila dotarl do mojego domu bob
                        JAk sie dowiedzialem to wybuchnolem takim histerycznym smiechem ze domownicy
                        zastanawiali sie nad wezwaniem pogotowia :):):)
                        Ide go obejrzec :):):)hehehe
                        • qwerty.tarnow Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 18:32
                          Jak obejrzeć, to pod lupą. Kontrolnie kilka ziarenek. Jak w 4-5 wszystko w
                          porządku, to możesz spokojnie jeść. Smacznego.
                          • 1gomez Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 18:44
                            przesada .robactwo wszedzie zyje i nawet jest smaczne.ogladaliscie w szkole
                            kwasne mleko pod mikroskopem .? jakie wnioski? jeden wniosek tfu.
                            a jak smakuje ? MNIAM
                            • qwerty.tarnow Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 18:48
                              Za moich czasów reforma edukacji doprowadziłą do takiej zapaści, że oglądało
                              się tylko drożdże wyhodowane w domu oraz na chemii doświadczenia
                              typu "mieszanian wody z solą", albo "wody z ropą". I na podtsawie tego wysuwało
                              się daleko posunięte wnioski i wymyślne teorie naukowe. A teraz widać co ze
                              mnie wyrosło w efekcie. ;-)
                            • lubona Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 18:50
                              No tak, to naprawdę miał być smaczny wątek, a co się porobiło? Lepiej nie
                              czytać go przy jakimkolwiek jedzeniu, bo wszędzie doszukamy się żyjątek. Ja
                              lubię też jogurt naturalny i "żywe (w nim) kultury bakterii"
                              • qwerty.tarnow Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 18:52
                                Naturalny? Taki bez smaku. Wolę owocowe. Lub w ogóle jakieś smakowe.
                                • teklat Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 20:00
                                  Macie jakies inne sposoby przyrządzania bobu niż gotowany w słonej wodzie? Ja
                                  gdzieś miałam kilka różnych, ale musiałabym poszukać. Jutro kupię sobie
                                  woreczek, zapominajac o robalach. Z pewnością w MOIM bobie ich nie będzie! :))
                                  • qwerty.tarnow Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 22:14
                                    teklat napisała:

                                    > Z pewnością w MOIM bobie ich nie będzie! :))

                                    Czego Tobie i innym z serca życzę. Pomimo pesymistycznej trochę treści moich tu
                                    wypowiedzi,
                                  • lemuriza Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 22:52
                                    Oj nie lubię ani bobu ani mleka, więc pozytek z tego taki, że robaków jeść nie
                                    będę:).
                                    ale pewnie trafią się w czymś innym... ostatnio mszyce w koperku - wypłukałam:)
                                    • qwerty.tarnow Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 23:01
                                      Jeśli zostawisz otwarte opakowanie z żywnością, to być może w okresie letnim
                                      uda Ci się wyhodować w nim gąsienice moli spożywczych. ;-) (DObrą pożywką są
                                      herbatniki - nie widać z zewnątrz intruzów, bo ciasto ma pełno bąbli
                                      powietrznych).
                                      • teklat Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 23:06
                                        qwerty.tarnow napisał:

                                        > Jeśli zostawisz otwarte opakowanie z żywnością, to być może w okresie letnim
                                        > uda Ci się wyhodować w nim gąsienice moli spożywczych. ;-) (DObrą pożywką są
                                        > herbatniki - nie widać z zewnątrz intruzów, bo ciasto ma pełno bąbli
                                        > powietrznych).

                                        Qwerty, paskudo, wątek o odchudzaniu jest gdzie indziej! w ten sposób można nie
                                        tylko zapominać o posiłkach, ale celowo ich zaniechać! :))
                                        • qwerty.tarnow Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 23:13
                                          A w Australii niedawno mieszkańcy jednego miasteczka zrzucili w sumie tonę (450
                                          osób). Więc może my całym forum też? Ta dyskusja to byłby dobry przyczynek do
                                          tego. ;-) Jedzenie już mamy z głowy. Co jeszcze? Że kolorowe napoje to chemia -
                                          nietrzeba nikomu tłumaczyć. No i cały problem pokarmu już mamy rozwiązany.
                                          Tylko chleb (z własnego pieca) + woda czysta, źródlano-butelkowana. ;-)
                                          • atob Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 23:17
                                            Mi wystarczy piwo ...i mecz do tego .Ale meczu sie nie je :) wiec kilogramow od
                                            tego nie przybywa :)
                                            • qwerty.tarnow Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 22.06.04, 23:24
                                              Ale od stresu za to kilogramów ubywa. A stresu przy meczu jest chyba dużo...
                                              • atob Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 23.06.04, 00:02
                                                Ubytek kilogramow zwiazanych z stresem meczowym zazwyczaj uzupelnia sie piwem
                                                przed i po meczowym . Wiec zasadniczo wychodzi niestety na + z kilogramami;)
                                                • tradycja1 Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 23.06.04, 05:43
                                                  Ja mam taka ochote na bob ze bym zjadla nawet z lupkami , przesolony i z
                                                  robakami,SERIO. Uwielbiam bob a nie ma go tutaj w USA, mozna co prawda szukac
                                                  po wloskich warzywniakach ale jest nie luskany i drogi do tego naprawde rzadko.
                                                  Moze sie w sierpniu jeszcze zalapie na bob, agrest i kilka smakolykow za
                                                  ktorymi szczegolnie tesknie.
                                                  • qwerty.tarnow Re: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAH 23.06.04, 07:44
                                                    To tym bardziej przemawia za zaśpiewaniem Ci ponownie piosenki Golec uOrkiestry:
                                                    "Do Milówki wróć, do Milówki wróć..."
                                                  • atob No wlasnie ale z lupinami czy bez:) 23.06.04, 13:20
                                                    Nikt nie napisal jak je .
                                                  • tradycja1 Re: No wlasnie ale z lupinami czy bez:) 23.06.04, 14:08
                                                    Jak bobik mlody to zjadal z lupkami ale nie zawsze.
                                                    Jak jest duzu i juz starszy to bez .
                                                  • atob Re: No wlasnie ale z lupinami czy bez:) 23.06.04, 14:26
                                                    No widzisz to tak samo jak ja:)
                                                  • qwerty.tarnow Re: No wlasnie ale z lupinami czy bez:) 23.06.04, 21:18
                                                    Z łupinami. Starszy raz z, raz bez. Ot, jak pasuje. (Tzn. jak jestem bardziej
                                                    głodny to jem wszystko, a jak mniej to łupy odrzucam).
    • caro33 Re: Może bobu? 23.06.04, 19:48
      Jeśli taki pyszniutki ten bób, to skąd powiedzenie "zadał mu bobu"?
      Halo,poloniści, jest tam kto?
      • qwerty.tarnow Re: Może bobu? 23.06.04, 21:23
        No to ja na jedną nutę: bób w nadmiernych ilościach szkodzi żołądkowi, tak więc
        nadmierna ilość jakichś wrażeń też może być szkodliwa?
        • 1gomez Re: Może bobu? 24.06.04, 15:00
          mlody bob zarty prosto z krzaka tez jest swietny.polecam
          • caro333 Re: Może bobu? 24.06.04, 15:04
            Chyba chcesz skończyć ten wątek z bobem, bo ja na takie żarcie napewno się nie
            skuszę!:)
            • 1gomez Re: Może bobu? 24.06.04, 15:23
              sprobuj kiedy sam sie przekonasz.tylko bob musi byc z lekka niedojrzaly.stary
              jest twardy
              • caro333 Re: Może bobu? 24.06.04, 15:33
                próbowałem w dzieciństwie.Smaku za bardzo nie pamiętam, ale te "efety
                uboczne"... ho,ho
          • atob Re: Może bobu? 24.06.04, 16:12
            1gomez napisał:

            > mlody bob zarty prosto z krzaka tez jest swietny.polecam

            ????????
            To znaczy surowy ?
            No moze po jakies "suto" zakrapianej imprezie bym sie skusil ...ale tak na
            trzezwo to raczej nie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka