Dodaj do ulubionych

WSPOMNIEN CZAR I

10.04.10, 09:46
****** O D Y S E J A D A *****
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: WSPOMNIEN CZAR I 10.04.10, 09:48
      18.05.2009 22:08
      ~Himeriusz Młodszy


      Trwacie, o ludzie, w norach swego życia

      Skupieni na zupie i czczej paplaninie

      Gdy ja tymczasem cytrę nastrajam

      I pierwsze słowa mej pieśni zagajam.

      O, wieki przeszłe, pyłem pokryte

      Otwórzcie swe wrota, pokażcie oblicze

      Dziejów, wydarzeń, sławetnych bitew

      I losy dziewic w kamieniu wyryte.

      Słyszę chrzest zbroi, echo sandałów

      Z hukiem zamyka się brama

      W odwiecznym grodzie starego Priama.

      Wieniec krzyku zamczysko otacza

      I jęk rozpaczy przez lata powtarza

      Gdy za murami, przebiegłość Odysa

      Miłości Heleny z Parysem zagraża.

      Sprytny to maż, forteli pełen

      A że już wszyscy, wojny, dosyć mieli

      Wojami zapełnił brzuszysko ofiarnego konia

      I zmiótłszy ze świata trojańskie narody

      Gnał do Itaki poprzez morskie wody.

      Lecz czyn podstępny zeźlił bogów srodze

      Wiec nigdzie nie dotarł i ciągle jest w drodze.

      Skąd, gdzie i dokąd nim wiatry rzucają

      O tym to właśnie me wersy śpiewają.
      • m.maska Re: WSPOMNIEN CZAR I 10.04.10, 09:49
        18.05.2009 22:20
        ~Brat Pit


        A o mnie nic nie śpiewasz Himeriuszu Młodszy? Przecież jeżeli film oglądałeś to pięta moja nie jeden raz w oko wpaść ci musiała. Jawna to niesprawiedliwość. A tyle trenowałem i nawet do dzisiaj na konia wskoczyć potrafię.
    • m.maska ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 09:52
      18.05.2009 22:08
      ~Himeriusz Młodszy


      Trwacie, o ludzie, w norach swego życia

      Skupieni na zupie i czczej paplaninie

      Gdy ja tymczasem cytrę nastrajam

      I pierwsze słowa mej pieśni zagajam.

      O, wieki przeszłe, pyłem pokryte

      Otwórzcie swe wrota, pokażcie oblicze

      Dziejów, wydarzeń, sławetnych bitew

      I losy dziewic w kamieniu wyryte.

      Słyszę chrzest zbroi, echo sandałów

      Z hukiem zamyka się brama

      W odwiecznym grodzie starego Priama.

      Wieniec krzyku zamczysko otacza

      I jęk rozpaczy przez lata powtarza

      Gdy za murami, przebiegłość Odysa

      Miłości Heleny z Parysem zagraża.

      Sprytny to maż, forteli pełen

      A że już wszyscy, wojny, dosyć mieli

      Wojami zapełnił brzuszysko ofiarnego konia

      I zmiótłszy ze świata trojańskie narody

      Gnał do Itaki poprzez morskie wody.

      Lecz czyn podstępny zeźlił bogów srodze

      Wiec nigdzie nie dotarł i ciągle jest w drodze.

      Skąd, gdzie i dokąd nim wiatry rzucają

      O tym to właśnie me wersy śpiewają.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 09:53
        18.05.2009 22:20
        ~Brat Pit


        A o mnie nic nie śpiewasz Himeriuszu Młodszy? Przecież jeżeli film oglądałeś to pięta moja nie jeden raz w oko wpaść ci musiała. Jawna to niesprawiedliwość. A tyle trenowałem i nawet do dzisiaj na konia wskoczyć potrafię.
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 09:53
          18.05.2009 22:34
          ~Himeriusz Młodszy


          Bracie, no jak nie śpiewam, jak nie śpiewam?
          Przecież od wieków piętę Twą wychwalam pod niebiosa
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 09:54
            18.05.2009 22:50
            ~Feet&Co


            Panowie! reprezentuje firmę Feet&Co, posiadamy bogaty asortyment kremów do stop,
            tudzież cążków do paznokci wielorakiej grubości. W tym przypadku polecamy
            doskonały pumeks wydobywany w okolicach Tracji, idealny do szlachetnych piet.
            Uszlachetnia dodatkowo smile
            Jesteśmy skłonni podpisać umowę na reklamę naszego produktu na przestrzeni
            wieków, płacimy w naturze.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 09:55
        18.05.2009 22:38
        ~Nauzykaa


        Ooochchch, aaachchch....czy aby dobrze słyszę, czyżbyś, Himeriuszu tegoż Odysa
        opiewał, którego, nieprzytomnym od morskiej choroby, na wybrzeżu znalazłam i
        ratować musiałam ?....oddechem usta usta. Łapczywie go wdychał, a potem
        pieczęcią warg, od morskiej wody słonych, za życie dziękował.... nie wiem jak
        długo, bo w dziękowaniu mistrzem się okazał i to takim, że od tej pory poprzez
        wieki go szukam.
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 09:57
          18.05.2009 23:36
          ~Himeriusz Młodszy


          oooh... Nauzykaa wystarczy już smile Twoje imię mi się źle kojarzy smile
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 09:58
        18.05.2009 23:05
        ~Cyklop


        Tup, tup! Bum, bum! Kto tu mówi o zdrajcy Odysie? Oszukał, oślepił, uciekł, owce
        moje zbuntował, sera koziego nakradł. O bogowie, dzięki wam, że słuch mi
        pozostał...tymże sposobem tropić go będę do końca dni moich.
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 09:59
          18.05.2009 23:22
          ~Koń Trojański


          Chodź Cyklopie, iiiihahahaha... razem go szukać będziemy, mnie brzuch załadował,
          uprzednio wypatroszywszy - wojów nawtykał i o nic nie pytał...galopem będę go
          ścigał po morzach i oceanach iiiihahaha....Cyklopie poszukaj konia, bo mnie
          Odys wewnętrznie obciążył i coś mi na żołądku leży....
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:18
        19.05.2009 10:33
        ~Jedna z Syren


        Hej, heeeeej, wietrze wiej, nieś mą pieśń rzewliwą...poszukaj Odysa, zakręć mu
        włosy w zefirka, fałdy szat naprostuj, żagiel wydmij....i gnaj, gnaj, statek
        pchaj i prostuj do mnie drogę Odysa....heeeeeej, wietrze wiej
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:38
          19.05.2009 10:48
          ~Helena


          Staff Leopold - Odys

          Niech cię nie niepokoją
          Cierpienia twe i błedy
          Wszędy są drogi proste
          Lecz i manowce wszędy

          O to chodzi jedynie,
          By naprzod wciąż iść śmiało,
          Bo zawsze się dochodzi
          Gdzie indziej niż sie chciało

          Zostanie kamień z napisem:
          Tu leży taki i taki
          Każdy z nas jest Odysem,
          Co wraca do swej Itaki
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:39
          19.05.2009 10:48
          ~druga z Syren


          hej, hej, nogi krzywe naprostuj Odysowi, dodaj urody
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:41
        19.05.2009 12:18
        ~Telemach


        Łeee, łeee, buuu, yh, yh, yh, TATUSIUUUUUUUU, yh, yh, yh....to ja, twój synek!
        Gdzie jesteś, gdzie pchają ciebie wiatry straszliwe.? Sam dzieciństwo moje
        przechodzić muszę. Co tam mama, z procy strzelać mnie nie nauczy. Tylko we włosy
        mi ciągle dmucha, bo pomimo że synem twoim jestem, ale wiatru w nich jeszcze
        nie mam. TATUSIUUUU wracaj do rodziny, nie baw się na plaży w sztuczne
        oddychanie. Tutaj odetchniesz znajomym zapachem...właśnie kozła pieczemy
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:41
          19.05.2009 13:29
          ~Penelopa


          Chodź tutaj, synku Telemisiu w mamusi ramiona, mamusia utuli, pocieszy. Musisz
          jeszcze czas jakiś poczekać, dopóki się tatuś nie wyszumi i nie wywietrzy - a ja
          wiernie czekać muszę. Sam Himeriusz mi to zalecił.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:44
        19.05.2009 12:24
        ~Warkocz Bereniki


        Siedzę na brzegu morza, spoglądam tęsknie w dal, wyglądam łopoczącego na wietrze
        żagla Odysa i zaplatam się i rozplatam, usiłuję uchwycić jak najwięcej
        wiatru....przesiąkniętego zapachem Odysa, który tu był...a liczba jego 212...smile
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:45
        19.05.2009 12:52
        ~gumka


        Pomogę ci warkoczu, abyś się w końcu mógł zapleść. Drażni mnie twoje uwielbienie
        dla tego numeru
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:46
        20.05.2009 09:17
        ~Himeriusz Starszy


        A cóż to za słowa wydobywają się z przegrody twoich zębów, bracie Himeriuszu....już gdzieś kiedyś podobne słyszałem. Myślę przeto i tak mi się widzi, że to jakby plagiaciki dzieł Mistrza naszego najznamienitszego, bo przecie o tym samym wyśpiewywał. Ale on świadkiem był ponoć, a ty strzępy plotek tu roznosisz. Uważaj, aby prawda tylko z przegrody twoich zębów wypływała, chyba, ze przegroda wypadnie i seplenić zaczniesz....wtedy nic nie poradzisz, gdy jeszcze większe stado Syren się przyczepi, a poprzemieniani w wieprze wały obronne ryc zaczną.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:47
        20.05.2009 14:15
        ~Lukullus


        Piękne pisanie na ważny temat o odżywianiu. Właśnie widzę już w tytule, ze
        stwierdzenie ODYS SE JADA rozbierane będzie na czynniki pierwsze. W związku z
        tym krzywym okiem spoglądam na rozmówców, którzy już z założenia nie maja
        pojęcia o jedzeniu. Cóż takiego na temat, chociażby, nieświeżego sufletu może
        powiedzieć taka gumka, albo Brat Pit. Ten ostatni, jako zakonnik, musi i tak
        cale życie pościć.
        Dlatego skupmy się raczej na sednie sprawy...co se jada Odys?
        Hmm, wiemy, że na ciągłych ucztach i w gościnie u królów, smakować mógł w
        najprzedniejszych potrawach i napitkach, co pozostawiało ślad na ciele i duchu.
        Dlatego bogowie zlitowali się na nad nim i zmusili lenia do uciążliwego
        wałęsania się po morzach. W ten sposób, w momencie ponownego spotkania z
        Penelopą, doszedł już ponownie do swej mikrej wagi i był w stanie spisać
        przykłady diety kretyńskiej, a polegającej w pierwszej linii na zaleceniu;
        podczas długiej , morskiej podróży jedz se to, co wiatr wywieje z zakamarków pokładu

        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:48
          21.05.2009 00:02
          ~chór niewolnic spod pokładu


          Heeeeej wiosłujcie galernicy
          Wiosłujcie....
          dobry wiatr żagle wydyma
          Dobry Eol
          wspaniały Eol
          Oooooojjjj....pięknym prezentem Odysa obdarzył...
          Taki wór
          Wielki wór
          pełen wiatrów złych, niedobrych
          z dziewięcioletniego byka miech skórzany
          w którym prąd wściekłych wiatrów
          leżał jak spętany
          Ooooojjjjj....a my tutaj skazane na ciemności
          skóry żujemy Odys tak nakazał...wink
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:48
            21.05.2009 00:22
            ~koń


            JA! jestem drewniany? jam jest koniem ognistym! nie zgadzam się z faktami,
            przekłamaniem historii!
            • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:49
              21.05.2009 01:32
              ~tv


              Tyś jest KOŃ, który mówi smile uciekłeś z ekranu
              • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:50
                21.05.2009 01:45
                ~koń


                Nie, przyszedłem z chórem niewolników. Ktoś musiał ich poganiać! yyyhahaha
                • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 10.04.10, 10:51
                  24.05.2009 16:35
                  ~nightmare


                  Koniu! Ach piękny koniu! śnisz o mnie po nocach? to ja Twa jedyna wybranka...
                  klacz nocna! Nawiedzę Cię, tylko nie uciekaj ode mnie. Wszak tylko z miłości
                  nocami Cię nawiedzam.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 22:58
        21.05.2009 11:43
        ~Stanisław Kostka


        Ej, ej, a ja głodny taki, niedożywiony, anemiczny. Zaprawdę pytam Cię Odysie: A
        po tych zbuntowanych owieczkach kostek jakowychś, albo i skórek, nie pozostało?
        Żułbym ci ja te skórki ascezę pełną zachowując, bo przecie bym ich nie łykał. A
        kostkami grzechotałbym pod zgrzebną szatą moją, aby ludziskom dobitnie pokazać
        jakem nieba już blisko, gdzie dzieła tworzył będę w milionowych nakładach.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 22:59
        21.05.2009 12:03
        ~Ben Hur


        Odysie, kolego waleczny, zatrzymaj okrętu stery, pytanie mam do ciebie. Jak
        widzisz pałętam się tu po wybrzeżu z moim rydwanem, konie mam narowiste, przed
        wyścigiem się denerwują, wędzidła gryzą. Kurcze, co ja, wyrobnik jakiś? Za
        Herkulesa prac parę przejąłem, żeby na te przeżute wędzidła zarobić....nie
        nastarczam, ciągle przegryzają. Zabierz ty nas, Odysie, na stopa...tylko trochę
        z trasy zboczysz. Pod pokładem cicho siedzieć będziemy, nawet przy wiosłach
        pomogę, bom wprawiony.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:00
        21.05.2009 14:41
        ~stary galernik


        To tak chcecie starego człowieka urządzić? Wała, nie wykiwacie mnie! Nie wierzę
        ci Beniu, że za wiosło chwycisz. Wy panowie, leniwi jesteście, i tylko gałami
        łypiecie, gdzie tu na jakimś wybrzeżu następną królewnę poderwać. A ja coraz
        słabszy. Jak jeszcze rydwan dojdzie, to nie uciągnę. Co za czasy nastały, a
        wszystkiemu winna ta redukcja miejsc pracy. Powtarzam, jeden do wioseł na takim
        okręcie, to za mało. Zobaczcie jakie mam spuchnięte łapy. I już drugą tunikę
        muszę w tym miesiącu zmieniać, bo poprzednia zgniła mi na karku od tego
        paskudnego, kretyńską dietą, śmierdzącego potu.sad
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:01
        21.05.2009 20:18
        ~Jazgot


        Stary galerniku, do licha, kupę czasu cię nie widziałem, ale świat jest mały i
        tak myślałem, że przecież kiedyś się spotkamy. No, no, nie zwiewaj tak szybko,
        mamy ze sobą do pogadania o starych dziejach. Język mi się trochę plącze, bo
        dzban wina właśnie wypiłem, ale dobrze pamiętam naszą wyprawę po runo. Ty
        skurczybyku, ogoliłeś je, ukradłeś, tylko skóra bezwartościowa została, a i na
        niej ktoś jeszcze interes chce ubić.....żuć im się zachciało....Cicho!!! wy
        niewolnice spod pokładu, wyjecie tak, że skupić się nie mogę...Co ja to
        chciałem? Acha, co z tym koniem? Ognisty ponoć, to chyba się spalił, bo
        drewniany. A może zaraźliwy on, to i lepiej żeby się spalił, żadne paskudztwo do
        niewolnic się nie przyczepi i użytek jakiś z nich będzie...inny, a nie takie
        trele morele. Na Dionizosa, chyba dzban był za duży...skąd ja tu się wziąłem...i
        kto ja?
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:02
          21.05.2009 21:46
          ~Kasandra


          Oooooo, oooooo, widzę...widzę, cienie z Hadesu szarymi palcami grożą, oczodołami
          złośliwie toczą, zła piana z paszczęk im spływa.....Ooooooooo,
          uuuuuuuh....widzę...albo i nie widzę.....Oooooo....Strzeż się Odysie!!! Tyle
          kobiet przewrotnych na twojej drodze. Oooooo, uuuuuh, uważaj na wiedźmy, trujące
          lubczyki, niewolnice żujące skóry - takie są najgorsze, bo kły im się ścierają,
          gryźć nie mogą, ale za to życie wyssać mogą....Oooooo....widzę błoto na twej
          drodze...Uważaj Odysie, abyś w nie nie wpadł...nie do twarzy ci w takim kolorze.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:03
        23.05.2009 09:56
        ~Dupeusz

        Himeriuszu Mlodszy, jak pięknie śpiewasz, jaki Ty masz talent. A niewolnice spod
        pokładu, są takie słodziutkie, że tylko schrupać. Hej, piękne niewolnice, a
        zapamiętajcie mnie dobrze i w razie czego powiedzcie o mnie szefowi dobre słowo.
        ODYSEUSZ to mój wzór do naśladowania, bohater najsłynniejszy, w ogień za nim
        pójdę i wszystkie morza żabką dla niego przepłynę....byle łaskawie na mnie
        spojrzał. A jakich ma wspaniałych kolegów. Taki Ben Hur, niepokonany rydwanista
        nad rydwanistami - na niego to nawet nie śmiem spojrzeć, gdyż zbyt wielkie to
        dla mnie wyżyny. Ooo, koniu drewniany, ognisty, Ty także jesteś niezwykły i tak
        ładnie żywicą pachniesz. Syreny - zawsze do usług jestem, nawet
        najbrudniejszych, byle dla Was. Eeej, eeej, ja tu do usług wszystkich jestem,
        każdemu sandały zawiąże, napitek podam, pogłaszczę, kark zegnę jako podnóżek,
        sławę każdego z Was obwieszczał będę....co tam ja
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:03
          23.05.2009 13:04
          ~Odysejusz


          DUPEUSZU, przyczepiłeś się do mnie jak rzep do psiego ogona. Pamiętam twoje
          metody lizusa. Jak wszyscy wiedzą jestem wyjątkowo przebiegły i szybko
          rozpoznaję takie łaszące się kundle jak ty. Co mi tu będziesz prawił o mojej
          urodzie, sławie i sprycie....sam o tym wiem. Z takimi jak ty nie mam zamiaru
          obcować...słowa miodem cieknące a nóż w plecy. Wynocha stad, bo pięty rózgami
          wychłostać każę
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:05
          23.05.2009 15:24
          ~Himeriusz Młodszy


          "Dupeuszu", Ty od razu napisz, że jesteś po prostu najzwyklejszy paskudny
          "mitologiczny" LIZUS
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:06
        24.05.2009 09:53
        ~niewolnica spod pokładu


        Dupeuszu, chodź no tutaj, pod pokład - nie ma nam kto warkoczy zaplatać,
        nadałbyś się Lizusie jeden - przecież nie robi ci to nawet różnicy do kogo się
        podlizujesz? zauważyłeś, że kiedy idziesz ulicą wszystkie psy siadają? a wiesz
        dlaczego? eeetam co ci będę mówić, przyjrzyj się jak one siadają gdy je
        mijasz... jakby tresurę przeszły... taaaa...boją się Dupeuszu...boją się, że
        mógłbyś się tam wśliznąć bez wazeliny...strachliwe są jak widać, Dupeusza tam
        mieć nie chcą smile
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:07
          24.05.2009 18:00
          ~delfin



          I ja tu jestem
          i plaskam ogonem
          w podskokach wesołych
          a nawet komicznych .
          Zaraz wszystko obejrzę ,
          sprawdzę i policzę
          by mieć co opowiadać
          moim dzieciom ślicznym.

          W głębi oceanu
          mam całe przedszkole
          bardzo nieposłusznych
          małych delfiniątek
          wciąż chcą słuchać bajki
          znać wieści zza świata
          Więc popłynę najpierw
          tam gdzie jest początek
          opowieści dłuuugiej
          o dziwacznych stworach,
          które zamiast pływać,
          śmiało wejść do wody
          Przestwór mórz błękitnych
          chcą pokonać w garnku
          czy też w innej rzeczy
          podobnej do kłody.

          Jednak mała trudność
          tutaj mi wynika...
          Baby-sitter kraken
          ciągle mi nadaje,
          że mam wracać szybko
          no bo biedaczysko
          z mymi dzieciaczkami
          rady se nie daje.
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:09
            24.05.2009 19:04
            ~Ośmiornicus


            A ty, delfinie co takich dziwnych wyrazów używasz? Rady u szlachetnej Kasandry
            poszukałem i niepokojących się rzeczy dowiedziałem. Jeszcze nienarodzonych
            języków używasz z królestw, które dopiero będą...ale nie wiadomo gdzie...gdzieś
            między Hellespontem a Słupami Heraklesa. Ktoś ty, delfinie - mag czy wędrownik w
            czasie? Może tłumacz, a może szpieg?
            • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:11
              24.05.2009 23:44
              ~delfin


              UPS!!!!
              ale wpadka!
              Za długa była ma gadka
              a to wszystko wina złotej rybki!
              Złapałem ją... i chciałem być szybki.

              Czyżby ta złota ... kobyła
              za bardzo mnie przyspieszyła?
              cosik do głowy napchała?
              i gdzieś się schowała?
              W okolicach...?
              I pewno się teraz....
              śmieje ze mnie paskudnica.

              Zaraz ją złapię ponownie
              no i zobaczę co powie.

              Chlap! plask! ogonem
              już szukam!!!
              Nie umknie mi chytra sztuka,
              już się nie wyłga spryciara
              bo spotka ją za to kara.

              Jeśli mi prawdy nie powie
              to wyląduje...
              Odysowi na głowie!

              A potem niech się użera
              z życzeniami Odysa i z Bogów wolą
              Ciekawe... czy jej na czary pozwolą...?
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:11
        25.05.2009 19:36
        ~kochająca Aurora


        Ptaszki, ptaszki, przylatujcie...drogę Odysejuszowi pokazujcie. Ponad lasami,
        wodami, zamglonymi jeziorami, zaśnieżonymi górami....niechaj zaprzęg z was zrobi
        pracowity, gdyż wiatry są zawodne, leniwe, a wy robotne.
        Delfinie, a może ty też do zaprzęgu dołączysz, widzisz....ptaszęta już lecą,
        całe stado, chyba ze sto ich będzie. Eeeech ptaszęta, szybkie jesteście parę
        minut i tak was dużo. Prowadźcie naszego żeglarza jak najszybciej pod skrzydła
        Penelopy.
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:12
          25.05.2009 20:03
          ~delfin


          Delfin kocha morza wody
          delfin poszukuje swobody!
          fal, wiatrów i dłuugich skoków
          Nigdy się nie da zniewolić
          i z własnej woli
          kłód omszałych
          po morzach ciągać nie będzie

          Co najwyżej obśmieje
          nieporadne stwory
          co po miękkiej fali
          niby ciężkie wory
          telepią się bezradnie...
          gdzie popadnie!

          Prostej drogi nie widzi Odys
          Nie żegluje...
          gdzie dom go wzywa
          droga jego krzywa
          wszystko zakręcone
          płynie...
          jak wąż..... zwariowany
          za swoim ogonem!

          PLASK!!!!
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:13
            25.05.2009 21:44
            ~wściekła Harpia


            Ty DELFINKU nie szkaluj Odysejusza, wielki to wojownik i zasłużony. A jeżeli za
            swoim ogonem lata, to wie co robi. Won pod wodę, na głębiny, to może się ulituję
            i ciebie nie rozszarpię...i tak nie lubię stworów z pletwami.
            • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:14
              26.05.2009 11:27
              ~Morfeusz


              Walczyłeś, Odysejuszu, sprytem i mieczem....zmeczonyś! Wszyscy na Twojej drodze
              zmęczeni, czy to lizusostwem, czy chóralnym śpiewem, jako to niewolnice pod
              pokładem czynią. Harpie od ciągłego latania skrzydła bolą, a stary galernik
              ledwie już zipie. Nawet Himeriusz chrypkę dostał i spokoju nieco zażyć musi.
              Przeto zamknijcie oczy, sjeście się oddajcie, a ja sny słodkie na Was ześle,
              kojące...i będziecie w nim kroczyć ku zachodowi słońca, w jego ciepłej czerwieni
              się pławic, maki świeżo rozkwitłe węszyć na krętej drodze marzeń.
            • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:15
              26.05.2009 13:08
              ~ups!delfin


              Uplll!
              Ratunkuuuu Haaarpiaaaa!
              Harpia na mnie krzyczy...
              z uczuciami delfina wcale się nie liczy!
              Mówi, że jest wściekła
              Mówi, że jest zła!
              Jeszcze tylko patrzeć
              a i nura da
              w wody morza słonego
              ... by mnie ugryźć w ogon!

              ha ha... w morzu...
              krzyki harpii nie pomogą.
              Zresztą zimna kąpiel
              świetnie uspokaja
              do przyjaznych rozmów
              od razu nastraja...
              Dziwy morskich głębin
              największą krzykaczkę
              szybko zmienią
              w piękną, czarowną śpiewaczkę
              łagodną ,milutką
              przyjaciółkę wody
              wtedy szybko z głowy wyleci jej
              Odys

              Wśród raf koralowych...
              i pereł przydennych
              chytry krętacz, włóczykij
              okaże się zbędny!

              Jako, że rozwagi
              chcę od delfiniątek
              powiem też Ci Harpio
              na dobry początek....

              Kiedy Ty Odysa
              przed śmiechem...
              starasz się ratować...
              To on tylko patrzy....
              jak Cię upolować!!!
              Potem syt zdobyczy
              powie każdej świni
              jaki był odważny
              i jak Cię przyskrzynił.

              Lepiej wskakuj do wody
              doceń morza dziwy...
              Tylko prrrroszę...
              nie rozgłoś....
              Żem jest upierdliwy!

              Kiedy morza duchy
              w piękność Cię zamienią
              gdy zabłyśniesz
              ....jak gwiazda
              korali czerwienią
              blaskiem tęczy w kropelkach...
              rozbitych ogonem...
              wtedy każda istota
              zechce Cię za żonę!
              I może tylko patrzeć...
              harpiątek gromadka...
              dołączy bardzo szybko do mojego stadka...
              bardzo rozbrykanych
              małych delfiniątek...

              Morskich opowieści...
              to dobry początek......

              A teraz już spływam
              z całej mojej siły.
              Czas sprawdzić
              co też dzieci...
              krakenowi napsociły
              Czemu biedak płacze i wzywa pomocy...?
              no... to... płynę!
              Płynę!
              Szybciutko, jak z procy!
              Ratować krakena
              już najwyższa pora
              bo się jeszcze biedak
              zamieni w potwora!
              I w gniewie
              krakenim
              tu zaraz przybędzie
              wtedy...
              o jedną opowieść...
              mniej będzie!
              • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:16
                27.05.2009 19:43
                ~Hermes


                Delfinku, miły towarzyszu brata mego przyrodniego;
                Umiłowanego przez Muzy promiennego Apolla.
                Straszny zamęt w odmętach wprowadzasz,
                Strach i zamieszanie w toniach głębokich siejesz.
                Jedną z najmędrszych istot na Gai żyjących Cię piszą;
                Ludzie na Twój widok w uśmiech twarze stroili,
                Teraz strachem ich napełniać pragniesz?
                Spod delfiniej skóry wilcze kłaki prześwitywać się wydają.
                Ni delfin to teraz ni wilk.
                Delfiniątka placz podnoszą, opieki wołają
                Jakże taki odmieniony dziećmi zająć się zdolasz?
                Jakże w wilczej postaci w toni przeżyć masz nadzieję?
                Ja, wędrowców opiekun, Odysa przyjaciel,
                Kaduceusz w ręku trzymający,
                O spokój na Gai naszej pięknej, pieknie proszę.
                • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:18
                  27.05.2009 21:17
                  ~ delfin


                  > Delfinku, miły towarzyszu brata mego przyrodniego;
                  > Umiłowanego przez Muzy promiennego Apolla.
                  > Straszny zamęt w odmętach wprowadzasz,
                  > Strach i zamieszanie w toniach głębokich siejesz.
                  > Jedną z najmędrszych istot na Gai żyjących Cię piszą;
                  > Ludzie na Twój widok w uśmiech twarze stroili,
                  > Teraz strachem ich napełniać pragniesz?
                  > Spod delfiniej skóry wilcze kłaki prześwitywać się wydają.
                  > Ni delfin to teraz ni wilk.
                  > Delfiniątka placz podnoszą, opieki wołają
                  > Jakże taki odmieniony dziećmi zająć się zdolasz?
                  > Jakże w wilczej postaci w toni przeżyć masz nadzieję?
                  > Ja, wędrowców opiekun, Odysa przyjaciel,
                  > Kaduceusz w ręku trzymający,
                  > O spokój na Gai naszej pięknej, pieknie proszę.


                  Najkrwawsza wojna epoki brązu
                  wojna brązowa od krwi
                  kobiet, dzieci, zwierząt
                  I Odys w tym tkwi
                  Przeżyli nieliczni wśród wielu tysięcy
                  A dusze poległych wciąż burzą się w męce
                  okrucieństw przeżytych
                  wojny
                  i grodu zagłady
                  A sprawca okrutny
                  nieszczęść i boleści
                  nie wart jest twej opieki Hermesie
                  wart jest zdrady!
                  i
                  Nigdy wolny delfin
                  płetwy nie przyłoży
                  żeby sprawcę rzezi
                  holować po morzu

                  Nie będę mu druhem
                  ani przyjacielem
                  Wymagasz Hermesie
                  zbyt wiele!

                  I nie jestem wilkiem
                  tylko delfinem
                  który wesołą i bystrą ma minę
                  nikomu nie szkodzi
                  każdemu pomorze
                  i kocha mnie morze!

                  Pieśni swoje śpiewam
                  bajki opowiadam...
                  no ...
                  i może... czasami...
                  ciut za wiele gadam! smile
                  • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:19
                    27.05.2009 22:30
                    ~Hermes


                    Tak napisze wiesz kiedyś, uczucia delfinka wieszcząc:
                    TAK!!!! zemsta, zemsta, zemsta na wroga! Z Bogiem i choćby mimo Boga!

                    Pieśń ma była już w grobie, już chłodna,
                    Krew poczuła spod ziemi wygląda
                    I jak upiór powstaje krwi głodna:
                    I krwi żąda, krwi żąda, krwi żąda.
                    Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga.
                    Z Bogiem i choćby mimo Boga!
                    I Pieśń mówi: ja pójdę wieczorem,
                    Naprzód braci rodaków gryźć muszę,
                    Komu tylko zapuszczę kły w duszę,
                    Ten jak ja musi zostać upiorem.
                    Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga.
                    Z Bogiem i choćby mimo Boga!
                    Potem pójdziem, krew wroga wypijem,
                    Ciało jego rozrąbiem toporem:
                    Ręce, nogi goździami przybijem,
                    By nie powstał i nie był upiorem.
                    Z duszą jego do piekła iść musim,
                    Wszyscy razem na duszy usiędziem,
                    Póki z niej nieśmiertelność wydusim,
                    Póki ona czuć będzie, gryźć będziem.
                    Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga.
                    Z Bogiem i choćby mimo Boga!

                    Takie pieśni nie przystoją delfinkom
                    Takie pieśni nie są pieśniami wolnych stworzeń
                    Czyż Troja padła dlatego, że chciał tego Odys?
                    Czy nie słyszałeś odpowiedzi Trojan udzielonej mężowi Heleny?
                    Czy nie słyszałeś butnych odpowiedzi Parysa?
                    Czy lamentuTrojanek nie poprzedzały wojenne okrzyki ich mężów?
                    Czemu nie zapytasz Odysa o wyjaśnienia Delfinku?
                    Czy pamiętasz czasy, gdy płynąłeś obok jego statku
                    radosny i niewinny
                    Czemu pięty podgryzasz, towarzyszy mu straszysz....
                    W szaty Kirke przybrany, różdżką czary czynisz?
                    Wolne istoty wolne rozmowy prowadzą -
                    Różdżka z właścicielki więźnia uczyniła
                    A bogowie trzymają w rękach nowe złote jabłka.
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:20
        26.05.2009 15:02
        ~Eneasz Młodszy poprawiony


        delfinek zawistny o sławę Odysa
        na próżno lutnię szarpie
        i na próżno pląsa
        daremnie w skrytości adoruje Harpię
        a syna Laertesa niżej kostek kąsa

        rymami intryguje i przybiera miny
        świniami epatuje, pisze że przyskrzyni ..
        delfinku malutki pomnij żeś ty dziecię
        delfinów jest mrowie, Odys jeden przecie

        i choćbyś tu płetwy rozchylał, wyginał
        ogonem pluskał w wodę
        śliską pierś wypinał
        nie sprostasz dziwaku królowi Itaki
        on bowiem jest sobą Ty zaś prostym ssakiem

        O dziejach Odysa pisało tak wielu
        poetów, bardów, mistrzów - a tak przyjacielu
        skoroś w Odysie jeno wad uświadczył
        o Tobie to jedynie
        a nie o nim świadczy

        więc daruj sobie kpiny
        On z tobą nie walczy
        nie z lęku jednak wcale -
        chwały mu wystarczy

        poza tym, że heros nie podniesie tarczy
        przeciwko czemuś co ni ssak ni ryba
        Odys przychylny ludziom i na nich nie warczy
        druhom zawsze życzliwy, wobec obcych grzeczny,
        lecz, - o czym Szekspir pisał - pamiętać należy,
        by nie wejść między ostrza potężnych szermierzy

        czas Cię pożegnać, dowcipny delfinku
        życzyć Ci spokoju, dobrego napitku
        i lutni strojnej czymś więcej niż rymem;
        byś może kiedyś zostaniesz godnym pieśni synem,
        lecz droga ku temu nie przez kpinę wiedzie..
        a zatem, nie tup, nie szkaluj, nie podkręcaj wąsa -
        nie każdy jest godzien pióra Jamesa Joyce`a...
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:24
          27.05.2009 01:46
          ~Orfeusz

          Ha...Eneasz nosa utarł delfinkowi..
          Zadziorne to takie..
          zaczepne...
          a przecież każdy wie,
          że tylko w odbijaniu piłek zdolne
          Delfinarium chciał nam tutaj urządzić
          swoje delfiniątka sprowadzić,
          Morza nimi zaludnić(?)
          O złej sławie Odysa prawił,
          kłamał jak zawsze,
          czyste wody mącił
          Ośmiornicusa wezwać trzeba
          niech delfinka w pobliże Scylli i Charybdy skusi
          niech delfinek i przychówek zabierze
          Odysowi drogę uprzątnie
          by spokojnie żeglować mógł dalej...
          nimfy i czarownice na niego czekają
          a droga jeszcze daleka i trudna
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:24
          27.05.2009 01:46
          ~Orfeusz


          Ha...Eneasz nosa utarł delfinkowi..
          Zadziorne to takie..
          zaczepne...
          a przecież każdy wie,
          że tylko w odbijaniu piłek zdolne
          Delfinarium chciał nam tutaj urządzić
          swoje delfiniątka sprowadzić,
          Morza nimi zaludnić(?)
          O złej sławie Odysa prawił,
          kłamał jak zawsze,
          czyste wody mącił
          Ośmiornicusa wezwać trzeba
          niech delfinka w pobliże Scylli i Charybdy skusi
          niech delfinek i przychówek zabierze
          Odysowi drogę uprzątnie
          by spokojnie żeglować mógł dalej...
          nimfy i czarownice na niego czekają
          a droga jeszcze daleka i trudna
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:26
            27.05.2009 20:19
            ~ups! delfin


            Ha ha! to ja!

            Jam kronikarz morza
            i sprytny posłaniec
            muszę wiedzieć wszystko
            co tutaj się stanie
            Jeśli myślisz Orfeuszu...,
            że się mnie pozbędziesz...
            TO JESTEŚ W BŁĘDZIE!!! smile

            A w dodatku jestem spokojny inaczej
            Hop! Plusk!
            Zobacz jak pięknie skaczę!

            Eneaszu

            Raz czarowna Circe
            mi opowiedziała
            z jakimi druhami
            Odysa widziała...
            Czarem ich spętała
            uogólnionym....
            no i w co się zmienili?
            W lwy... orły... skorpiony...?
            Wszak przybrali postać
            godną swego ducha
            Zaklętego w totemach
            i w wiatru podmuchach...
            ...prastarego....

            Powiem Eneaszu
            ja solennie wierzę,
            że w głębinach duszy
            drzemie jakieś zwierzę...
            prapoczątek bytu...
            przodek sercu bliski.....
            A pradziad Odysa
            był cokolwiek ....
            świński!

            A nawet jeśli nie był
            to w gromadce świnek
            Odys ma szczęśliwą
            i pogodną minę! smile))))
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:27
        27.05.2009 10:09
        ~Nauzykaa


        I znalazłam Odysa....jak zwykle w kłopotach. Tym razem nie morska choroba, ani
        dokuczliwy wiatr we włosach go napastuje, jeno delfinek-dziwoląg. Czego tych
        chcesz delfinku od mego Odysa? Cóż więcej niż ja zaofiarować mu możesz?
        Śluzowate i zimne twoje pocałunki i chłodne serce pod pletwami ci bije. Śmiech
        twój chichotem szyderczo- zaczepnym, oczkami okrutne, solne strzały wypuszczasz
        i woń niemiłą rozsiewasz...podgniłych wodorostów i nieświeżej ryby. Nawet gdybyś
        był delfinką to Odys i tak ciebie nie zechce, takiej nieuperfumowanej i oślizłej.
        Moje ciało natomiast białoróżowe, niczym pączek kwiatu jabłoni i delikatne jak
        płatek róży, włosy moje jaśminem pachną, a oddech migdałem....pocałunki moje
        ciepłe i pieszczotliwe, do krainy niespotykanych uniesień prowadzące.
        A wszystko to dla niego jedynego zachowałam, gdy ty tymczasem niejednokrotnie
        się skalałaś i dlatego tak liczny przychówek już wodzisz.
        Ja czysta jestem dziewica....i tylko dla Odysa.
        Myślisz, że potworka wybierze, gdy mnie mieć może?
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:30
          27.05.2009 20:44
          ~delfin


          Piękna Nauzykao
          patrząc na Cię
          wytrzeszczam oczy zdziwione...
          A cóż Ty masz na swoją obronę?
          Co za dziwy opowiadasz pomylone????
          Wątła z Ciebie istota....
          Wiotka jak wodorost ...
          przydenny
          Leniwie w nurcie falujący.....
          Tylko patrzeć
          A gdzieś popłyniesz...
          nieeeee - chcąąąącyyyyy

          A gdzie płetwy!?
          Gdzie ogon?!
          Gdzie pysk zębaty
          otwarty szeroko
          w uśmiechu radosnym...???
          A na głowie...
          to co ci rośnie?
          Pewno jakieś glony..., wodorosty blade...
          Choroby oznaka.
          Gdzie sprężyste ciało
          mil morskich wędrówek kopę
          za jednym zamachem
          pokonać gotowe?
          Oczy jakieś wodniste
          Skóra biała, wymoczona...

          Ojjjj.... nie byłaby z Ciebie
          teraz dla delfina żona....
          W morzu byś nie przeżyła
          chudzino blada....

          Ale na to wszystko
          znajdzie się też rada!

          No to na co czekasz!
          Daj susa do wody!
          Dla prawdziwej piękności, dla sportu ... swobody..

          Woda morska Cię uzdrowi!
          Nie martw się że się utopisz.
          Nawet gdy się źle poczujesz
          Ja Cię zaraz uratuję!
          Gdy zaśmiejesz się radośnie
          i nabierzesz trochę ciała...
          To będziesz wspaniała!

          Hm....
          To dziewictwo nieszczęśliwe...
          oooo... kłopotów z nim jest siła...

          Znam ja miejsce
          gdzie Pandora jakąś skrzynię utopiła.
          Świetna skrzynia
          na dziewictwo!
          Nie myślisz tak moja miła?

          Odys w skrzyni tej
          zamknięty
          już od dawna
          winien
          siedzieć!
          Wielu nieszczęść jest przyczyną
          Wszak powinnaś o tym wiedzieć!
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:31
            27.05.2009 22:02
            ~Nauzykaa


            Coś się tobie myli, śliski delfinku. Nigdy do czynienia z wodorostami nie
            miałam...to przecież kraina twojego taplania.
            I wiedz, pomimo żem wdzięczna i wiotka, to oszczepem daleko i ostro rzucać
            potrafię....i trafiać, chociaż przyjaciółką wszelakiej zwierzyny jestem. Bacz
            bym skóry twej nie drasnęła, gdyż wnet rekiny spłyną, by dokończyć dzieła.
            A skrzynia grubymi ćwiekami zabita....chyba że ktoś paluchy nie tam gdzie trzeba
            wtyka...wtedy packą nie tylko po paluchach się wali...bacz, bo twój świat
            jeszcze się spali.



            • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:32
              27.05.2009 22:32
              ~Brat Pit


              O Nauzykao, dzielna z ciebie królewna i urokliwa nad wyraz....już ja widzę, że żaden się tobie nie oprze, a co dopiero taki, co oddechu twojego słodkiego zaznał i ust posmakował. Szczęśliwiec z tego Odysa, że najpiękniejsze wśród śmiertelniczek i bogiń oczy za nim wypatrują i w walce o niego włosy szarpać gotowe. Nawet delfin, płci nieokreślonej, domniemane rywalki ogonem chce wypluskać i krąży i zamęt sieje....pewnie on(o) chce się w łaski Odysa wkraść...ejże, może to tenże co Dupeuszem się zowie - po skórze śliskiej, lizusowskiej można go rozpoznać....a i kły rekina w uśmiechu krzywym mu błyskają.
              Gdzieś tu o pumeksie mówiono, parę kawałków potrzebuje, kły delfinowi spiłuje.


            • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 04.05.10, 23:33
              27.05.2009 23:19
              ~delfin




              Kto to widział,
              by w delfina ostrzem strasznym mierzyć?!
              Kurczę nikt mi nie uwierzy!!!!
              Do czego to podobne, by mikra pannica
              się zachowywała
              niczym sekutnica?

              Tak też sobie myślę...
              ...bez względu co czuję....
              ja ...jednak... jednak... Odysa tutaj uratuję
              przed krwiożerczą łowczynią, niebezpieczną wielce...

              No to Nauzykao...
              zrobię chlap! ogonem
              no i wystartuję żeby przywieźć żonę
              Odysa twego lubego
              Jej się tłumacz
              dlaczego
              oszczepem wywijasz na morskie stworzenie?
              Czemu Odysa do łoża swego
              wciągasz siłą?
              I jak to z dziewictwem Twym było.
              albo i nie było.

              Mądra Penelopa
              szybko tu rozsądzi
              wszelkie wątpliwości
              i karę wymierzy
              taką
              jaka się należy!
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 00:00
        27.05.2009 22:56
        ~Eneasz Młodszy


        wiedziałem delfinku że mi tu odpowiesz
        nie powiem jednak bym zachodził w głowę
        co do jej treści
        bo z góry wiadomo - kiedy w pustkę klepniesz
        jedyne co z niej ujdzie to tylko powietrze

        to samo z twoją lutnią
        siedzisz, chodzisz, szukasz
        po głowie się drapiesz
        jasnej myśli szukasz

        po czym struny stroisz
        dotkniesz, szarpniesz, puścisz,
        ale nic oprócz rymu na niej nie wymusisz
        dlaczego? Bo Muza nie służy krętaczom
        złośliwcom, zawistnym ludzi opluwaczom

        co nie rozumieją czym styl jest
        miara i akcenty -
        więc cudzych przodków groby rozkopują
        dla taniego żartu, podłego bon motu
        fałszywego uśmiechu, pustego rechotu

        o świniach wciąż wspominasz-
        taki twój leitmotiw
        o duchu pokrzykujesz
        i o własnej wierze
        że w każdym człowieku
        drzemie jakieś zwierzę

        jeśli tak jest w istocie, to się nie obrazisz
        skoro wniosek wysnuję w sumie bardzo prosty:
        daj świni pobiegać bez względu na koszty
        nie wstydź sie jej, umieść na totemie
        i dumnie opowiadaj: to jest moje plemię

        Odysa zaś nie tykaj ani druhów jego
        bo ani tyś jest alfą aniś jest omegą

        chcesz śmiesznie podskakiwać?
        czyń wedle swej woli

        zaczepiasz bezskutecznie tu króla Itaki,
        więc ci pod rozwagę poddam cytat taki:

        "człek człekowi nie dorówna,
        nie polezie orzeł w g....."

        wszak nigdy nie widziano - oddam za to głowę,
        żeby świnia z orłem przebywała społem
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 00:00
          28.05.2009 15:27
          ~bye bye delfin


          Eneaszu drogi
          wyrosły Ci rogi
          niemiłe w dotyku
          ... więc znikam.

          zamiast snuć opowieść o przygodach
          czarach...
          o o pięknych wędrówkach
          po morzach i lądach
          Zamiast coś wymyślić....
          nawet kąśliwego.
          Ty krzywo na delfina się ciągle oglądasz?

          Brzydkich słów poszukujesz
          w śpiącym Twym rozumie...
          Czy tylko tyle umiesz?

          Potępiać... ganić, odpychać
          dłuuuugo, rozlaźleee, dokłaaaadnie...
          okopać się w twierdzy nie atakowanej...

          Marną ja opowieść od Ciebie dostanę.
          Obca Ci zabawa, igraszki, fabuła.
          Bez szczypty humoru są Twoje krytyki.
          Oj... żaden wydawca, nawet upraszany
          nie wyda mi tak monotonnej kroniki!

          Zawsze Eneaszu możesz się odmienić
          Dać popis dowcipu, fantazji i swady.
          Wtedy może (?) delfin
          znowu się pojawi
          pewno z przekornym śmiechem
          ale bardzo rady!
          Chętny do swawoli ataków i zwodów
          Zobaczysz jak szybko odzyska on mowę
          I pęknie z radości
          jeżeli potrafisz
          celnym, śmiesznym słowem
          trafić w jego głowę.
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 01:59
          27.05.2009 23:20
          ~chór niewolnic spod pokładu


          Uuuuu....Uuuuuu....Uuuuuuuu
          Wiatry pomyślne nas gnaaaaają
          I byłoby tak jak być musi
          Ale pod pokładem
          pletwy się walają,
          walają, walają, walają
          Uuuuu...Uuuuu....Uuuuuu
          i fetor śniętej ryby czuć
          cóż to takiego?
          jesiotry tu dobiły?
          tej drugiej świeżości?
          ciągną śladem Odysa
          i jego kompanów?
          nie widać ich, nie słychać
          ale ten feeeeetor
          mdli nas tutaj
          przegońcie te wstrętne ryby,
          ssaki, czy inne potwory
          to nieludzkie skazywać nas
          na takie cuchnące sąsiedztwo...
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:00
            28.05.2009 13:59
            ~ups!delfin


            Biedne niewolnice
            pod pokładem
            w zęzie....
            Fakt
            tam śmierdzi! big_grin

            Tajemnica marynarzy
            troskliwie strzeżona....
            Zęza nie dla dam
            jest przeznaczona...
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:01
          28.05.2009 08:49
          ~Penelopa


          Telemisiu kochany...dziecko drogie...
          Pustka w kuchni,
          Synku miły
          spójrz tylko
          delfin się tutaj plącze
          pożycz od szlachetnej Nauzykai oszczep
          delfina na rożnie upieczem
          Tatuś na pewno się ucieszy
          a że delfin ciężkostrawny
          zedrzyj z niego skórę i posól,
          bo już nie pierwszej świeżości
          a przecież tatuś jeszcze wyszumieć się musi
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:02
          28.05.2009 11:46
          ~Kastor i Polluks


          Stary galerniku, a opuść no wiosła w wodę. Niechże delfin tu krążący slalom
          miedzy nimi odprawia, a my tymczasem sieć z nici Ariadny uczynimy i delfina w
          nią zwabimy. Niewielkiej trzeba przynęty, parę słów do pięknej królewny, a
          zawistny delfin płynie już nadęty i ślepiami toczy, kły szykuje, następnej
          ofiary bacznie wypatruje. Ty śmieszny zwierzaku, podwodny mieszańcu, jak
          niektórzy mówią; zwykły popaprańcu....nie piskaj tu, zamilcz w naszej sieci i
          siedź w niej....obok innych śmieci
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:03
            28.05.2009 13:27
            ~PENELOPA. Królowa i żona. a nie jakaś kukła podstawiona.


            Odysie!
            Wytłumacz mi się!
            Ja na Ciebie czekam
            wiernie
            całe lata
            A Tyyy za dupciamu latasz?
            Niewolnic kolekcję
            i skrybów kupionych
            Wolisz od żony?
            Na co Ty skarby złupione marnujesz?
            Oj.... widzę, że niczego tu Ci nie brakuje!

            Królestwo w ruinie
            darmozjady w domu!
            Dziecko bez ojca
            całkiem już zdziczało!
            Chowa się po kątach
            by ocalić życie!
            A tobie jeszcze podróży za mało?

            Itaka Cię wzywa.
            Króla potrzebuje!
            A Ty tu balujesz?

            Ooo wyrodny tato....!
            Dobrze, że przyjaciel
            płaczem twego
            syna bardzo poruszony
            ruszył mu z pomocą
            znalazł Cię na morzu
            i przypłynął szybko
            wieściami dla żony
            TWEJ!
            Zdesperowanej.
            Lecz nie myśl,
            że na zawsze taka już zostanę.

            Gdy stwierdzę,
            że na Twą pomoc
            liczyć już nie mogę...
            znajdę inną drogę
            na ojczyzny ratowanie.
            Więc szybko decyduj
            wracasz?
            Czy zostajesz?

            I powiem Ci jeszcze
            mężu
            byle jaki...
            możesz sobie tu zostać...
            Odysem...
            ALE BEZ ITAKI!

            Jednym z wielu
            włóczęgów
            mrących gdzieś po drodze.
            Tak Ci zdrady... krętactwa...
            Szczodrze wynagrodzę.
            • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:04
              28.05.2009 14:16
              ~Orfeusz


              Penelopo droga
              jak wieść niesie
              zalotników horda
              do ciebie zagląda
              Wiec spuść
              z tonu nieco
              Odysa droga daleka
              niebezpieczeństw pełna
              nie niepokój żeglarza
              jeszcze spotka
              on kobiet bez liku
              tobie historia
              role wyznaczyła
              nie kłopocz się dłużej
              kiedy się wyszumi
              Itakę odnajdzie
              póki co czeka
              nań Calipso
              na swej wyspie Ogigii
              a Kirke...
              czyżbyś zapomniała
              że przyjaciół mu w świnie
              zmienić zamierzała?
              i plan swój w czyn wprowadza
              a wiec czekać musisz
              Odys przyjaciół w potrzebie
              opuścić nie może
              może czas pomoże..
              A wiec czekaj nadal.. smile
              a ja do mej Eurydyki śpieszę.. smile
              • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:08
                04.06.2009 19:02
                ~Leto


                Hehehe...Orfeusz-idealista?
                wierszuj lepiej
                do Eurydyki wzdychaj
                a tej tutaj polityki
                lepiej nie ruszaj
                bo cie szybciej w otchłań
                Hadesu wciągnie
                niż pomyśleć zdołasz
                przyjaźń to słowo
                tutaj bez wartości
                ten statek tonie
                Scylla, Charybda
                to tylko symbole
                tutaj realni wrogowie
                przyjaciółmi się zwali
                topili,
                dusili,
                krzywdzili,
                w świnie zamieniali
                takiej Odysei
                Homer nie wymyślił
                taką stworzyły
                nie śródziemnomorskie głębie
                a wirtualne po"twory"
                czyżby to koniec Odysejady?
                autorzy zwątpili?
                prawdy odkryli?
                a co z Odysem?
                i jego towarzyszami?
                Kirke? odczarowała ich?
                czy może i Odysa w świnię
                zaklęła?
                a co z Penelopą?
                Telemachem?
                gdzie Nauzykaa,
                zwiewna Kalypso?
                gdzie przepadli wszyscy?
                tych szlachetnych już brak...shock
                • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:08
                  05.06.2009 17:20
                  ~chór mieszany gladiatorowoniewolnicowy


                  LETO, LETO, już po lecie
                  Uuuuuuuuuuu, uuuuuuuuuu

                  Ach, jak się pieprzy,
                  gdy niewinnych
                  rzuciły wiatry
                  pod nogi wieprzy.

                  Uuuuuuuuu, uuuuuuuu

                  Cisza na morzu,
                  w sercach pomieszanie,
                  gdy kwiczą świnie
                  w Kirkowe zaklęcia wplątane

                  Uuuuuuuuu, uuuuuuu

                  Lecz przyjdzie chwila,
                  gdy z litości Zeusa
                  grom srogi spadnie
                  na wrogów Odysa

                  Uuuuuuuuuu, uuuuuuuu

                  I wtedy właśnie,
                  jak w niejednej bajce
                  każdy zobaczy
                  kto dobrze ci życzy.

                  Uuuuuuuu, uuuuuuuu
                  • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:09
                    05.06.2009 18:49
                    ~Satyr


                    Nie tutaj, nie tutaj
                    to tylko fantazja
                    to nie jest bajka
                    nie jedna tu łza popłynęła
                    nie jedna białogłowa złamana odeszła
                    Odys?
                    on żegluje, wiatry go niosą
                    na ofiary nie zważa
                    cel uświęca środki
                    to prosta dewiza
                    Czy warto było?
                    nie bladzi kto pyta
                    tylko skarżypyta
                    Dupeusz może
                    czy on tu pomoże?
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:14
        28.05.2009 18:10
        ~Eneasz Młodszy


        delfinku rozigrany nie skarż się na rogi
        wszak z owiec ty sam groźne uczyniłeś tryki
        krokodylich łez nie roń - każdy w swoje progi
        zaprosić rad uśmiech, swadę, dowcip giętki
        ale nie złośliwość ni puste przytyki

        o świniach pisałeś i lizusach brzydkich
        o śpiącym rozumie- to są twoje zbytki?
        kobiety obrażałeś - takie twe swawole?
        wiedzże zatem ssaku - na to nie pozwolę

        i nie idzie tu wcale o nijaką twierdzę
        śmiech zdrową jest rzeczą, jeśli miarę trzyma
        chętnie z każdym kto szczery w sina dal popędzę
        opowieści rozsnuję w złotą basni przędzę

        i pośmiać z siebie także nie zabronię
        dać popis fantazji? chętnie ci dostoję
        lecz przyzywać nie będę, bo jakem Eneasz
        powiem Ci dosadnie: słusznie w beret zbierasz!

        Ale nie wyciągnę na ciebie harpuna
        jesli w lirze twojej pieknie dźwieknie struna
        wtedy tu przybywaj i zawrzyj przymierze
        niekoniecznie ze mną, ale w dobrej wierze

        by życzliwy dowcip i oko ci puścić
        uśmiech musisz wywolac a nie grymas brzydki
        udowodnic, żeś ssak jest a nie żadna ryba
        i że nie masz w głowie li tylko Lolitki

        tymczasem żegnaj, bo juz mnie wołają
        odgłosy z innej bajki i z innego lasu
        tam nimfy dziwne nektary rozdają
        i nikt nie baczy ile jeszcze czasu
        potrzeba, mim Morze Tyrreńskie
        dzban wina rzuci na oporne skały
        i razem z Postumem na ganku u bramy
        pod lisciem akantu zasiądziemy..

        Zatem , bywaj ! - ssaku
        życzę ci radości i dobrego smaku
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:17
          29.05.2009 15:20
          ~ogon delfina


          Piękny post początkowy
          wyzwaniem dla dzielnych,
          wesołych, zawadiackich
          i do żartów chętnych.
          Konwencja doskonała,
          świetnie rokująca.

          Sparring dla pomysłów...?
          stary motyw drogi...
          która wiedzie herosów
          przez lasy, odłogi,
          morza i oceany
          po cud co świat zmieni...?

          Ale wątek przycichł
          szkoda...
          No to...
          pacnąłem raz, drugi
          w ogromnej nadziei.

          Na kilka zaczepek
          jedyną odpowiedź
          jaką otrzymałem
          to
          jesteś beeee
          idź sobie!
          Ja ciebie nie lubię
          ja ciebie nie znoszę....

          Po co mam kogoś wnerwiać?
          a więc się wynoszę.

          Nawet jeśli by to beeeee...
          Jakąś linię , koncepcję
          odkryło....
          Myślę,
          że wielu chętnych do żartów
          by się tu włączyło.

          Ale jeśli Penelopa Nauzykęę na pomoc wzywa? (czy na odwrót)

          To tu moja myśl się urywa.

          Jeśli kogoś uraziłem
          to przepraszam.
          Niech na mnie nie warczy.
          I pomyśli, że czasem jedno słowo
          za dziesięć słów starczy.

          Jedno słowo-piłka, drugie, może trzecie.
          Oj... byłaby zabawa....
          lecz nie w mimozowym lesie.
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:18
            29.05.2009 18:07
            ~Dupeusz


            O nie OGONIE DELFINA, Ty nie jesteś beeee - ja Dupeusz bardzo Cie lubię,
            najbardziej ze wszystkich. Ty najmądrzejszy jesteś i pięknie piszesz....takie
            wygłaskane strofy. Widać, żeś kształcony wszechstronnie, nie to co ta zgraja w
            baranich skórach co to narzeka, że rybą śmierdzisz....niby tak, ale nie za
            bardzo i można się przyzwyczaić. Ja tam nie zwracam na to uwagi i jeśli łaskawie
            się zgodzisz, to zaufanym Twoim zostanę, pletwy Ci będę polerował, mieszkanie
            wysprzątam, garnki wymyje...a co tam, ja dla przyjaźni wszystko uczynię. Pomogę
            Ci w potyczkach przeciwko tym ważniakom, bom od razu zauważył, że podobni
            jesteśmy, jak z jednej matki, jakbyśmy jedno byli, bez różnicy...Dupeusz, czy
            Delfin.
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:22
            30.05.2009 01:32
            ~Furia


            Oj OGONIE, tys prawdziwie tylko OGON
            nikt się zapewne nie dowie
            jakie złe wiatry tutaj Cie sprowadziły
            Piłka - powiadasz?
            ciężkimi jak ołów piłkami żeś rzucał
            w zamian lekkich piłeczek oczekując
            ale kiedy to czym rzucałeś
            odbiło się rykoszetem
            i powróciło do Ciebie
            zaskoczenie wielkie...
            zdziwienie...
            oburzenie...
            Twoje rymy
            gdzie indziej
            bardziej pożądane
            i oczekiwane
            tutaj spokojnie
            toczą się fale
            morz południowych
            Jeszcze nadejdzie czas
            dla Odysa i jego towarzyszy
            zapewne niejedno ich jeszcze spotka
            nie zawsze piękne i bezpieczne
            nie trzeba im takich rewelacji
            jakimi Ty szafujesz
            niby żartem ale celną szpilą
            sam zbierać nie potrafisz
            lecz rozdawny jesteś
            spróbuj sam pozbierać "w beret"...
            jak na delfina
            za dużo w Tobie niechęci do ludzi
            czyś Ty delfin czy raczej rekin?
            czy wilk w owczej skórze?
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:23
        28.05.2009 18:21
        ~Wezuwiusz


        Nie dziwota, Penelopo,
        że Odys w ciągłej podróży
        po morzach
        wzburzonych przez Posejdona,
        gdy w domu, w skalistej Itace
        czeka nań tak wstrętna żona.
        Wiele widziałem
        u moich podnóży,
        złych i dobrych ludzi,
        ale nigdy nikczemnych
        i tak zawistnych,
        że wstręt to we mnie budzi.
        Opanuj się babo,
        spuść oczy i na kolana,
        może się zlituję,
        lawą i ogniem
        na cię nie napluję.
        Zapamiętaj przestrogę,
        raz ostatni to grzmię
        ...nie wkurzaj mnie
      • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:24
        30.05.2009 09:16
        ~chór niewolnic spod pokładu


        Nie odpływaj, nie odpływaj, delfinie
        rumciumcium, rumciumcium

        Kręć się i wierć się, delfinie
        rumciumcium, rumciumcium

        Dropsami sypniemy ci, delfinie
        rumciumcium, rumciumcium

        Ile tylko zechcesz, nawet 300
        rumciumcium, rumciumcium
        • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:25
          30.05.2009 22:54
          ~DROP antyczny


          Szuuum, szuuum....nadlatuje, miejsca w bocianim gnieździe na okręcie Odysa
          wypatruje. O jest, dobry punkt obserwacyjny, a przecie gdzieś tu dropsami
          rzucają. GDZIE ONE, te dropsy? Tyle być ich miało, 300 i więcej...czyżby bramę
          ktoś zatrzasnął niegościnnie? Łeeeee, ktoś dropsów skąpi, niedobry(a) taki(a), a
          dropsami można tak ładnie się bawić klik,klak, klik,klak....
          • m.maska Re: ****** O D Y S E J A D A ***** 05.05.10, 02:26
            05.06.2009 19:02
            ~Hamlet

            IDŹ DO KLASZTORU, OFELIO

            Idź do klasztoru Ofelio
            Lub pojedź tam na rowerze
            Ospałą swą kokieterią
            Nikogo z nas nie nabierzesz
            Nie jesteś babką na serio,
            Za mało w tobie wigoru,
            Idź do klasztoru Ofelio,
            Do klasztoru!

            Idź do klasztoru Ofelio
            Złożymy ci się na bilet,
            Nie dla nas kurczak z mizerią,
            Nie dla nas śledziowy filet,
            Nie jesteś babką na serio,
            Za ma ło w tobie wigoru,
            Idź do klasztoru Ofelio,
            Do klasztoru!

            Idź do klasztoru Ofelio,
            Buźka na drogę i brawko,
            Jak atak - to z artylerią
            A nie z liryczną sikawką.
            Nie jesteś babką na serio,
            Za mało w tobie wigoru,
            Idź do klasztoru Ofelio,
            Do klasztoru!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka