Dodaj do ulubionych

Come back, PRL!

27.01.16, 15:13
Centralne sterowanie cenami, handlem, bankami, gospodarką - marzenie pisowskich speców od gospodarki, które usiłują realizować. PRL - wzorem. Ale... to se ne wrati! smile
Praw rynku nie da się anihilować, a ludzie nie będą dokonywać zakupów tam, gdzie władza każe, ani w te dni, w które władza wskaże.

"Zgodnie z założeniami podatku handlowego sklepy mają uiszczać umowny procent swoich miesięcznych obrotów, przy czym stawka miałaby być wyższa w weekendy i dni wolne ustawowo od pracy. Rodzi to spekulacje, że właściciele wprowadzą w te dni wyższe ceny produktów. (...)
Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, minister Henryk Kowalczyk poinformował na antenie RMF FM, że w ustawie znalazł się zapis zakazujący handlowcom podnoszenia cen. Wydaje się to szlachetne, ale jak wiadomo – papier zniesie wszystko, rzeczywistość – niekoniecznie. Zapis nie uchroni klientów sklepów, tak jak nie uchronił przed podwyżkami klientów banków. Okazuje się, że w ustawie bankowej też zakazano podnoszenia cen.

Wystarczy jednak , że handlowcy powiedzą po prostu, że podwyżki nie mają nic wspólnego z nowym podatkiem. Tak zrobiły niektóre banki. I jak widać, tyle wystarczyło."


/źródło: na:temat/
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Come back, PRL! 27.01.16, 17:35
      pisięce matołectwo rozpoczyna właśnie trzeci miesiąc demolki Dopiero Co Udemokratycznionego i Oswobodzonego z Kolonialnego Ucisku Państwa .
      Przepis, o jakim wspomina Sorell, ma dotyczyć także stacji benzynowych i aptek.
      Łaskawca mifister finanzóf nie obłoży tym podatkiem leków refundowanych, bo przecież aż tak skrajnego zmatolenia nie może prezentować, jako, że Dziadygi i Babcie Polskie rozszarpałyby Arcyksięcia na Kempy, bo przecież reformatołstwo nie może polegać na darmowych czyli droższych lekach dla nich, bo zanim Arcyksionże ogłosi listę tego co "za darmochę", to ustawa podatkowa obowiązująca już od połowy marca wydoi z nich sporo szmalcu, Arcyksionżę bowiem wciąż myśli, myśli, aż mu łeb opuchł.
      Aptekarze alarmują, bo handel weekendowy jest ich ustawowym obowiązkiem. Dziś nadano wywiad z jednym z Aptecznych Wyzyskiwaczy i ten oznajmił, iż często dyżury pełnione są bez dodatkowego wynagrodzenia (system zmianowy) więc niejako w "cynie" społecznym, a więc tym, co w Dobie Komunistycznego Reżimu było naszym największym Skarbem Narodowym.
      Stacje benzynowe mają przynajmniej łatwiej - wrzucą na tablicy i dystrybutorze dwudniową podwyżkę cen paliw i to tankujący będzie miał w anus, a nie Benzynopijcy.
      Po niespełna trzech miesiącach zaczynamy zachodzić w głowę, jak to możliwe, żeby do steru władzy dorwało się takie zbiorowisko matołów!
      Za poparcie górnictwa, kibolstwa i TVTrwam, za głosy od rodziców rodzin wielodzietnych, pisięta gotowe są złupić wszystkich pozostałych, by wyrwać z gardeł szmalec niezbędny do wsparcia tych grup.
    • sorel.lina Re: Come back, PRL! 27.01.16, 17:44

      Od lutego banki, towarzystwa ubezpieczeniowe i firmy pożyczkowe zaczną płacić podatek bankowy. Do budżetu rocznie będzie trafiać 0,44 proc. wartości ich aktywów. Czyli w przypadku banków będzie to 0,44 proc. udzielonych kredytów.

      Eksperci ostrzegali

      W czasie prac nad ustawą o podatku bankowym zarówno opozycja jak i eksperci branży finansowej ostrzegali, że nową daninę banki przerzucą na klientów. Na potwierdzenie tych przypuszczeń nie trzeba było długo czekać.



      Minister obiecywał

      Pod koniec października obecny minister finansów Paweł Szałamacha zapewniał jednak, że nawet jeśli banki podniosą ceny usług, to PKO BP jako bank państwowy ceny obniży i zaprosi klientów do siebie.


      - Wyobrażam sobie sytuację, w której prezes banku PKO BP, który jest kontrolowany przez skarb państwa, złoży oświadczenie publiczne, w którym zaprasza klientelę konkurencji, w przypadku gdy tamte banki próbowałyby podwyższyć swoje opłaty. Wówczas, działając w takiej logice, stracą biznes. Po to skarb państwa ma narzędzia, jakim są jego aktywa, aby osiągać rozsądne cele gospodarcze - mówił w TVN BiŚ.

      Dziś jednak PKO BP ogłosił planowane podwyżki. Zmiana cennika ma obowiązywać od maja.

      Za co zapłacimy więcej

      Co zdrożeje? Posiadacze kont Aurum i Platinum zapłacą więcej za prowadzenie konta. Jeśli ich wpływy na rachunek są zbyt niskie, aby mogli być zwolnieni z opłaty, to za prowadzenie konta Aurum zapłacą 30 zł (wcześniej 25 zł), a za Platinum 80 zł (poprzednio 60 zł).

      Wzrośnie też opłata za prowadzenie konta walutowego - do 6,9 zł. Tyle samo będzie kosztować nowe, droższe konto oszczędnościowe. Z kolei miesięczne prowadzenie Złotego Konta wzrośnie do 19,9 zł. Wzrasta też koszt autoryzacji przelewu - do 29 groszy.

      Posiadacze Superkonta więcej zapłacą za korzystanie z bankomatów innej sieci niż PKO BP. Zarówno oni, jak i użytkownicy kart debetowych Visa Electron zapłacą 3 proc. od wypłaty w obcym bankomacie, nie mniej niż 5 zł.

      To nie koniec. Posiadacze Superkonta - podobnie jak konta studenckiego i konta Graffiti - za każdy przelew będą musieli zapłacić 1,2 zł.

      Wzrośnie też opłata za przelew z rachunku karty kredytowej - do 4 proc. wartości operacji, ale nie mniej niż 15 zł. Za przewalutowanie transakcji w innej walucie dokonanej kartą kredytową PKO BP bank pobierze 3,5 proc. prowizji.

      PKO BP podnosi też opłaty za kredyty studenckie. Wydłużenie okresu spłaty, zawarcie aneksu i wystawienie promesy drożeją do 50 zł.

      Wcześniej ceny usług bankowych podniosły także Citi Handlowy, Raiffeisen Polbank, ING i Deutsche Bank . Klienci zapłacą w nich więcej za korzystanie z karty, wypłatę gotówki albo stracą dotychczasowe bonusy dołączane do kart.


      No to, jednym słowem: dobra zmiana!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka