28.01.16, 17:58
Angola, Iran, Kongo i... Polska. Oto kraje o „zagrożonej wolności” według Freedom House.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Fri Dam 28.01.16, 18:00
      Polska znalazła się wśród dziesięciu krajów, w których wolność i demokrację należy w bieżącym roku wziąć pod lupę ? wynika z raportu fundacji Freedom House.

      Freedom House co roku wydaje raport, w którym szczegółowo ocenia aktualny poziom wolności w poszczególnych państwach na świecie. Pod uwagę bierze takie czynniki jak prawa polityczne czy wolności obywatelskie. Wszystkie te kategorie są oceniane w skali od 1 do 7, gdzie 7 to najgorsza możliwa ocena. Na podstawie wystawionych ocen każdy kraj zostaje zakwalifikowany do jednej z trzech grup: krajów ?wolnych?, ?częściowo wolnych? i tych, które są ?nie wolne?.

      Co roku Polska była w tej klasyfikacji bardzo wysoko. Nie inaczej jest w podsumowaniu za 2015 r. Zostaliśmy w niej określeni jako kraj ?wolny?. Ale to koniec dobrych wiadomości dla naszego kraju. W tym samym raporcie zostaliśmy wymienieni jako kraj, który trzeba w bieżącym roku wziąć pod lupę. Jak piszą eksperci z Freedom House, ze względu na ?działania rządu Prawa i Sprawiedliwości?. ?Poważne wątpliwości co do kierunku, w którym zmierza Polska? budzą według fundacji zwłaszcza ?próby ulokowania swoich stronników w kluczowych instytucjach?.

      Właśnie z tych powodów nasz kraj znalazł się w ?doborowym? towarzystwie na opublikowanej przez fundację liście. Oprócz Polski umieszczono na niej Angolę, Bośnię, Demokratyczną Republikę Kongo, Iran, Nigerię, Kuwejt, Birmę, Malezję i Wenezuelę.

      Ogółem w dokumencie Freedom House jako ?wolne? określono 44 proc. krajów, ?częściowo wolnych? - 30 proc a ?nie wolnych? - 26 proc.

      Fundacja Freedom House powstała w 1941 r. Za cel stawia sobie za cel promowanie ?wolności i demokracji? na świecie.
      • wscieklyuklad Re: Fri Dam 28.01.16, 19:12
        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xpl1/v/t1.0-9/12661769_985088071527275_5671094169055104629_n.jpg?oh=f22627dfb9099ee1c3a963276db8d6d4&oe=573335CC
        • wscieklyuklad Re: Fri Dam 29.01.16, 19:49
          Raport Amnesty International został opublikowany w kilka godzin po senackim głosowaniu (Fot. Amnesty International)
          - Przepisy nowej ustawy przegłosowanej przez polski parlament stoją w sprzeczności z międzynarodowymi zobowiązaniami Polski dotyczącymi praw człowieka. Prawo Polaków do prywatności jest zagrożone - alarmuje londyńska centrala Amnesty International.
          Międzynarodowa organizacja ochrony praw człowieka poświęciła Polsce jeden ze swoich najnowszych raportów. To analiza skutków wejścia w życie tzw. ustawy inwigilacyjnej, która została w piątek przegłosowana przez Senat. Przygotowany w języku angielskim dokument został opublikowany na stronie organizacji w kilka godzin po senackim głosowaniu. Jego tłumaczenie na język polski wraz z komentarzem można znaleźć na stronie polskiego oddziału AI.
          "Zmiany w prawie dotyczące uprawnień policji i innych polskich służb w poważny sposób naruszają prawo do prywatności. Ustawa została dzisiaj przyjęta przez Senat bez poprawek. Pomimo zdecydowanego sprzeciwu ze strony społeczeństwa obywatelskiego i ekspertów prace nad ustawą odbywały się w przyspieszonym trybie z uwzględnieniem jedynie niewielkich zmian do pierwotnego projektu" - czytamy we wprowadzeniu do raportu.
          Przypisy zbyt niejasne, zbyt daleko idące
          Amnesty informuje zagranicznych czytelników, że celem nowej ustawy miało być poprawienie przepisów na temat inwigilacji zakwestionowanych w 2014 roku przez Trybunał Konstytucyjny. "W rzeczywistości nowe prawo poszerza uprawnienia do inwigilacji w wielu obszarach i stoi w sprzeczności z międzynarodowymi zobowiązaniami Polski" - alarmuje organizacja.
          Wyjaśnia, że środki przewidziane w nowej ustawie poszerzają dostęp służb do danych telekomunikacyjnych i internetowych. Umożliwiają policji i innym służbom inwigilację na większą skalę, równocześnie nie określając dokładnie ram, w jakich powyższe uprawnienia mogą być wykorzystywane.
          - Nowe regulacje są zbyt niejasne, zbyt daleko idące i pozostawiają zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. Państwo powinno zapewnić, że środki podjęte w celu zagwarantowania bezpieczeństwa społeczeństwu nie będą naruszać podstawowych praw jednostki - mówi Draginja Nadażdin, dyrektorka Amnesty International w Polsce.
          Wielu Polaków może się znaleźć pod obserwacją służb
          Amnesty w swoim raporcie wymienia kluczowe zastrzeżenia do nowych przepisów. "Ustawa zezwala na inwazyjne środki inwigilacji i poszerza zakres tzw. kontroli operacyjnej na podstawie niedookreślonych warunków oraz niezdefiniowanego katalogu przestępstw. Zezwala na użycie narzędzi inwigilacyjnych umożliwiających przechwytywanie tzw. "danych internetowych", zbieranie i analizowanie danych osobowych użytkowników internetu, bez obowiązku składania wniosku przed każdym zgromadzeniem danych" - czytamy.
          Podobnie jak szereg polskich organizacji pozarządowych AI zwraca uwagę, że według nowych przepisów służby uzyskają dostęp do danych internetowych bez uprzedniej zgody sądu. "Ustawa nie zawiera wystarczających gwarancji ochrony informacji objętych tajemnicą zawodową, w tym adwokacką czy dziennikarską. Utrudnione będzie, czy wręcz niemożliwe, uzyskanie przez obywateli informacji, czy byli nielegalnie inwigilowani, a także wykrycie nadużycia uprawnień służb" - ostrzega organizacja.
          "Środki kontroli niejawnej przewidziane przez nowe regulacje są w wysokim stopniu nieproporcjonalne. Wiele osób w Polsce może wkrótce znaleźć się pod obserwacją służb z nieokreślonych powodów i bez uprzedniej zgody sądowej" - komentuje dyrektorka Amnesty International w Polsce.
          Naruszenie wolności słowa prowadzi do autocenzury
          Według Amnesty International nowe przepisy stoją w sprzeczności z międzynarodowymi i regionalnymi zobowiązaniami Polski dotyczącymi praw człowieka. Organizacja odwołuje się tu do wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który w ostatnich miesiącach orzekał naruszenie europejskiego prawa przez państwowe regulacje dotyczące inwigilacji.
          Na przykład w sprawie Zakharov przeciwko Rosji ETPC uznał, że inwigilacja musi być oparta na indywidualnym, racjonalnym podejrzeniu przestępstwa. Prawo musi definiować zakres środków tajnej inwigilacji. Inwigilacja musi być zatwierdzana i nadzorowana przez sąd lub inny niezależny organ. A regulacje prawne muszą zawierać wymóg informowania obywateli, aby mogli oni ubiegać się o zadośćuczynienia w razie bezprawnej inwigilacji.
          "W nowej ustawie brakuje takich zabezpieczeń" - podkreśla organizacja.
          "Nowe polskie regulacje stanowią zagrożenie dla prawa do prywatności, ale także innych praw człowieka, które są z prawem do prywatności powiązane. Bezprawna inwigilacja narusza wolność słowa, co prowadzi do autocenzury i ogranicza prawo do szukania i uzyskiwania informacji" - alarmuje Amnesty International.
          Przegłosowana w piątek przez Senat ustawa inwigilacyjna czeka jeszcze tylko na podpis prezydenta Andrzeja Dudy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka