ulisses-achaj
18.07.16, 23:50
Byłem, zapaliłem znicz, spotkałem znajomych, nawet tych dawno niewidzianych. Pogadaliśmy z nieprzekonanymi. Nie było trudno się z nimi dogadać. Zostali z nami. Rozstaliśmy się w zgodzie a nawet umówiliśmy się na kolejne rozmowy. To nie są puste gesty. Warto przekonywać do swoich racji argumentami i spokojem. Może to praca na lata, ale ma sens.
lodz.naszemiasto.pl/artykul/zdjecia/lodz-solidarna-z-nicea-urzad-miasta-lodzi-w-barwach-francji,3802954,artgal,21161934,t,id,tm,zid.html